Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gniew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gniew. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2026

Oddal się od krewnych, którzy nieustannie Cię ranią.


Możesz ich kochać, a jednocześnie trzymać się na bezpieczną odległość. Nie każda matka potrafi dawać wsparcie. Nie każdy ojciec umie chronić. Nie każda rodzina jest miejscem, w którym można znaleźć spokój. Są takie domy i takie relacje, w których dystans staje się nie ucieczką, lecz początkiem zdrowienia.

Są ciotki i wujkowie, którzy przerzucają na innych własne rozczarowania, gniew i żal. Są rodzice, którzy nigdy nie byli naprawdę obecni — ani kiedyś, ani dziś. Są rodzeństwa, które zamiast wspierać, krytykują, wykorzystują lub próbują kontrolować.

Są też krewni, którzy plotkują, zazdroszczą, podważają nasze sukcesy i potrafią mówić o nas źle za plecami. Tacy, którzy życzą nam dobrze, ale tylko do momentu, gdy nie zaczynamy radzić sobie lepiej od nich. Tacy, którzy tworzą własne wersje wydarzeń, szukają winnego i próbują zrobić z jednej osoby „czarną owcę” rodziny, by samym poczuć się lepiej.

Bywają również dzieci, które nie okazują szacunku swoim rodzicom, kontaktują się z nimi wyłącznie wtedy, gdy czegoś potrzebują, a rodzinne więzi traktują jak wygodne narzędzie do osiągania własnych celów.

Dlatego warto przestać idealizować rodzinę tylko dlatego, że łączą nas więzy krwi. Warto spojrzeć na nią uczciwie — z jej pięknem, ale także z jej cieniem. Dorastanie oznacza czasem zrozumienie, że nie każda relacja zasługuje na dostęp do naszego życia bez granic.

Potrzebujemy się rozwijać, dojrzewać, leczyć stare rany i uczyć się stawiać zdrowe granice.

Czasem największą odwagą jest uznanie, że niektóre osoby, choć są rodziną, nie są dla nas dobre. Można im wybaczyć, można życzyć im dobrze, ale nie trzeba uczestniczyć w ich dramatach, manipulacjach, pretensjach czy niekończących się konfliktach.

Nie jesteś odpowiedzialny za cudzy gniew, rozczarowanie ani niespełnione oczekiwania.

Jesteś odpowiedzialny za własne życie, własny spokój i własne zdrowie.

Kocham Was wszystkich.

Ale dziś wybieram również siebie.

Bo potrzebuję spokoju.

Potrzebuję wolności.

Potrzebuję być zdrowa.

czwartek, 28 listopada 2024

Czy wiesz?

Że facet, który Cię zdradził, ma poczucie wartości całkiem uzależnione od podziwu kobiet i czuje się pod spodem twardziela zupełnie nikim?
Że koleżanka, co Ci tyłek obrabia w pracy, musiała konkurować z własną matką, bo ta była o nią tak zazdrosna, że permanentnie po niej jechała?
Że ojciec, co Cię poniżał w dzieciństwie, był bity przez Twego dziadka i nosi traumy, o których nawet świadomie nie wie, bo z bólu je wszystkie wyparł?
Że szef, co Cię niesłusznie zwolnił,
bał się że jesteś lepsza tak samo, jak przy swoim bracie, którego faworyzowali niesprawiedliwie jego rodzice?
Że pracownik, co nie jest ambitny, kojarzy podnoszenie KPI-ów i rozwój z narcystyczną matką, której nigdy nie było, bo musiała być najlepsza w pracy?
Że dziecko, które symuluje chorobę robi to dlatego, że czuje się głęboko odrzucone i potrzebuje kogoś, kto wreszcie je przytuli i spędzi z nim czas?
Nie wiesz.
I pewnie się od nich nie dowiesz, ale ode mnie możesz.
Każdy z nich bez wyjątku cierpiał i był nieszczęśliwy, straumatyzowany, zaburzony, zablokowany albo nieświadomy.
I każdy, który przepracował doświadczone krzywdy i trudne wspomnienia, przestawał ranić innych.
To nie zwalnia go z odpowiedzialności i konsekwencji, wcale nie.
Ale zwalnia Ciebie z automatycznej reakcji gniewu i rozpamiętywania tego po wsze czasy.
Nie ma złych ludzi.
Złe jest cierpienie, którego doświadczyli.
Więc następnym razem, gdy ktoś Ci zrobi coś złego, weź głęboki oddech. Zachowaj obecność i klasę, załatw sprawę jak należy.
I potem odejdź, w pokoju, będąc wdzięcznym, że skoro Ty nie ranisz, to znaczy że już sam zraniony nie jesteś.

Mateusz Grzesiak

 

czwartek, 16 maja 2024

Modlitwa uzdrawiająca.

 
💫💕🙏💕💫
Jestem Miłością.
Jestem Siłą.
Jestem Energią.
Jestem Spokojem.
Jestem Zdrowiem.
Jestem Światłem.
Zasługuję na Szczęście.
Zasługuję na Zdrowie.
Dzisiaj zaczyna się uzdrawianie mojego Ciała, Umysłu i Ducha.
Wybaczam sobie błędy, które popełniłem, bo nie jestem niczemu winny, nie mogłem i nie wiedziałem jak w tamtym czasie postąpić inaczej.
Wybaczam wszystkim ludziom, na których się złościłem i akceptuję ich, bo nie mogli być tacy, jak chciałem.
Uwalniam ich i na zawsze uwalniam siebie od poczucia urazy wobec kogokolwiek.
Całkowicie anuluję przeszłość w teraźniejszości, aby uwolnić swoją przyszłość.
Przestaję osądzać siebie i oceniać innych na zawsze.
Oddaję w tej chwili cały mój ból, wszystkie moje błędy Wiecznemu, aby wszystko przemienił w Miłość, Zdrowie i Pokój.
Dzięki Jego Boskiej Mocy i Miłości we mnie, uzdrawiam moje Ciało, Umysł i Duszę.
Otwieram swoje Serce na Czystą Boską Miłość, która otacza mnie swoim Promiennym Światłem, ożywiając każdą komórkę mojego ciała. A każda moja negatywna myśl zamienia się w pozytywną osadzając mnie w nowym życiu pełnym Miłości i Radości.
Życzę również każdemu z Całego mego Serca tego Uzdrowienia, a następnie pomagania w Uzdrawianiu Innych i tym samym wypełnienia swojej Misji Miłości w Tym Życiu...
🪶🙏🪶



niedziela, 23 lipca 2023

Kodeks etyczny Indian.

 


1. Wstawaj o wschodzie słońca i módl się . Módl się sam. Módl się często. Wielki Duch usłyszy zawsze Twoje modlitwy.
2. Bądź tolerancyjny wobec tych, którzy zeszli z drogi. Niewiedza, gniew, zazdrość pochodzą od zagubionych dusz. Módl się, by mogły powrócić na swoją drogę.
3. Znajdź samego siebie. Nie pozwól nikomu wskazywać kierunku Twojej drogi. Oni mogą iść z Tobą, lecz tylko Ty sam podążasz do przodu.
4. Bądź opiekuńczy w stosunku do swoich gości. Podaj im najlepsze jedzenie i najlepsze łóżko. Bądź szczery i sprawiedliwy.
5. Nie zabieraj nigdy czegoś, co nie należy do Ciebie - od wspólnoty, natury lub innych kultur. Nie dostałeś tego w podarunku, nie zarobiłeś sobie na to. Nie należy do Ciebie.
6. Szanuj wszystko na Ziemi. Zarówno ludzi, zwierzęta jak i rośliny.
7. Szanuj opinie innych, ich życzenia i ich słowa. Nie przerywaj, gdy ktoś mówi. Nie drwij z niego. Każdy ma prawo do własnego zdania.
8. Nie mów źle o innych. Negatywna energia, która wysyłasz i która sprawia Ci przyjemność wróci do Ciebie ze wzmożoną siłą.
9. Każdy człowiek robi błędy. Każdy błąd można wybaczyć.
10. Przyroda nie jest naszą własnością. Jest częścią nas. Jest częścią naszej globalnej rodziny.
11. Negatywne myśli powodują że nasze ciało i dusza chorują. Ćwicz optymizm.
12. Dzieci są naszą przyszłością. Prowadź je mądrze i zasiewaj miłość w ich sercach. Daj im przestrzeń do wzrostu.
13. Nie ran serca drugiego. Trucizna z tego bólu wróci do Ciebie z powrotem.
14. Bądź zawsze szczery.
15. Pozostań w Twojej wewnętrznej równowadze. Twoje mentalne, duchowe, emocjonalne i fizyczne JA muszą być jednakowo silne, czyste i zdrowe.
16. Decyduj świadomie kim chcesz być, jak chcesz działać i jakie jest przesłanie tego, co robisz.
17. Szanuj prywatną przestrzeń. Nie mieszaj się w czyjąś własność, szczególnie tą duchową.
18. Bądź pewny siebie. Nie możesz pomagać innym, gdy najpierw nie pomożesz sobie i nie zadbasz o siebie.
19. Szanuj inne przekonania. Nie zmuszaj nikogo do przejęcia Twoich.
20. Dziel się swoim szczęściem.

poniedziałek, 3 kwietnia 2023

Ciało jest lustrem naszej duszy.

 

• Jeśli nie słuchasz swojego niezadowolenia, mówi do ciebie bólem głowy...
• Jeśli nie słuchasz swojego gniewu, mówi do ciebie nieżytem żołądka.
• Jeśli nie słuchasz swojego strachu, mówi do ciebie zaparciami.
Jeśli nie słuchasz chęci powiedzenia „nie”, mówi do ciebie rozstrojem żołądka.
• Jeśli nie słuchasz swojej pasji, mówi do ciebie infekcją.


• Jeśli nie słuchasz swojej kreatywności i talentu, mówi przybieraniem na wadze.
• Jeśli nie słuchasz swoich uczuć, mówi do ciebie zapaleniem skóry.
• Jeśli nie słuchasz swojej duchowości, ona przemawia do ciebie ciałem... które choruje.
Nigdy nie powinniśmy zapominać o słuchaniu siebie...

Każda niesłyszana emocja pozostawia ślad na ciele..
Ciało jest lustrem naszej duszy.
 
- autor nieznany

piątek, 27 stycznia 2023

Kiedy zaczynasz się gniewać, wróć do siebie i zaopiekuj się własnym gniewem.

Kiedy zaczynasz się gniewać, wróć do siebie i zaopiekuj się własnym gniewem.
Kiedy ktoś sprawi, że będziesz cierpieć, wróć i zajmij się swoim cierpieniem, swoim gniewem.
Nie rób ani nie mów niczego.
Cokolwiek zrobisz albo powiesz w stanie zagniewania, może wywołać dalsze szkody w Twojej relacji.
Większość z nas tego nie robi. Nie chcemy wrócić do siebie. Chcemy iść za drugą osobą, aby ją ukarać.
Jeśli Twój dom płonie, najpilniejszą rzeczą jest wrócić i próbować ugasić ogień, a nie biec za podpalaczem. Jeśli pobiegniesz za kimś, kogo podejrzewasz, że podpalił Twój dom, dom spłonie, podczas gdy Ty będziesz go ścigał. To nie jest mądre.
Musisz wrócić i ugasić ogień.
Gdy zatem jesteś zagniewany, i dalej oddziałujesz albo kłócisz się z drugą osobą, jeśli starasz się ją ukarać, postępujesz dokładnie jak ktoś, kto biegnie za podpalaczem, podczas gdy wszystko ginie w płomieniach... 
 
- Thich Nhat Hanh

 

wtorek, 30 sierpnia 2022

Życzę Ci szczęścia !

 

Jest jedno potężne ćwiczenie, bardzo proste, które zacząłem stosować wiele, wiele lat temu. Kogokolwiek spotkam na swojej drodze, czy to człowieka, czy owada, pierwsza myśl, która pojawia się wobec tego stworzenia, ma być:
"ŻYCZĘ CI SZCZĘŚCIA!"
Bardzo ważne jest, aby ta myśl naprawdę była pierwszą: „Życzę ci szczęścia”.
Ta myśl całkowicie zmienia to, co dalej dzieje się między Tobą a tą osobą.
Mówię to z własnego doświadczenia.
Czasami jest to niezwykle trudne, gdy spotykasz wroga, gdy stajesz twarzą w twarz z niespodziewaną, trudną sytuacją...
I właśnie w tym momencie masz możliwość stworzenia wokół siebie innej przestrzeni… Widzisz, jak powstaje negatywna emocja i zanim Cię ogarnie, udaje Ci się ją przekształcić…
Widzisz wszystko takim, jakim jest: obserwujesz, jak zaczyna przejawiać się niewiedza, bo gniew to nic innego jak brak wiedzy z mojej strony.
Przekształć to, uwolnij, zamień w MIŁOŚĆ.
"ŻYCZĘ CI SZCZĘŚCIA!"
Wypróbuj i zobacz, jak mocno zmieni się wszystko w Twoim życiu.

Richard Gere


wtorek, 9 sierpnia 2022

Wyrzuć wszelką nienawiść z serca i bądź wolny!

 

Aby usunąć nienawiść z naszych serc, pomogą nam trzy potężne kryształy .
Ich możliwości są niepodważalne, a łącząc je możemy osiągnąć jeszcze silniejszy efekt.
Nienawistne uczucia mogą nas ograniczać, powodować stres, odwracać naszą uwagę od ważniejszych rzeczy.
Im szybciej się pozbędziemy negatywnych energii, tym szybciej odciążymy nasze ciało, umysł .
W każdym ametystowym krysztale zawarta jest gigantyczna fioletowa dawka świadomości i spokoju, która ma niezwykle dobroczynny wpływ na umysł w razie potrzeby potrafi wyciszyć, łagodzić lęki i pozwala zachować kontrolę.
Oprócz złości usuwa strach i zmartwienie. Ponadto, dzięki swojej zdolności do synchronizacji czakr, pomaga otworzyć czakrę serca, a tym samym wykluczyć negatywne uczucia z duszy.
Kwarc różowy działa kojąco i uspokajająco. Świetnie sprawdzi się w chwilach traumy czy kryzysu. Pomaga usunąć negatywną energię by zastąpić ją wibracjami miłości. Wzmacnia empatię i wrażliwość. Kwarc różowy, jest najlepszym uzdrowicielem emocji. Leczy wewnętrzny ból ,trudy i wprowadza wewnętrzny spokój .
Kryształ górski ze względu na swoją wyjątkową energię jest potężniejszym kryształem leczniczym i najpotężniejszym wzmacniaczem energii na tej planecie.
Występuje na całym świecie. Pochłania, magazynuje, uwalnia i reguluje energię. Ponadto doskonale odblokowuje.
W połączeniu z poprzednimi kryształami otrzymujemy naprawdę potężne narzędzie do usuwania gniewu, nienawiści i negatywnych uczuć z naszych serc. 
 
Ściskam Was Gosia
Zdjęcie źródło internet

Quantum Soul Therapy

poniedziałek, 8 sierpnia 2022

Kochanie siebie daje super moc!

 

Kochanie siebie daje super moc!
Przynosi wewnętrzny spokój i powoduje, że znika strach, a Ty idziesz przez życie lekko, spoglądając przed siebie w zaufaniu i radości.

Kiedy prawdziwie kochasz siebie żyjesz w jedności ze wszystkim, a to powoduje, że nigdy nie czujesz osamotnienia.
Im bardziej kochasz siebie, tym mocniej otwierasz się na wewnętrzne prowadzenie swojej duszy. Stajesz się autentyczny, unikalny i autonomiczny.
Słuchasz swego wewnętrznego głosu i podążasz drogą, którą pokazuje Twoje własne serce. A Twoje życie się zmienia, staje się bardziej spełnione i szczęśliwe.
To jest bardzo proste, kiedy kochasz siebie, robisz rzeczy, które kochasz. Kiedy kochasz siebie, czujesz się ważny i wierzysz w swoje możliwości.
Pragniesz dla siebie jak najlepiej. Dbasz o swojego ducha i ciało, widzisz co Ci szkodzi i odsuwasz to od siebie.
Kiedy kochasz siebie nie potrafisz pielęgnować w sobie urazy, ponieważ Twoja uwaga skierowana jest na to co przynosi ci szczęście i jeszcze więcej miłości.
Nie potrafisz się gniewać, bo uważasz to za zwykłą stratę czasu, który można wykorzystać na cieszenie się życiem i rozwój. Tym samym łatwiej jest Ci odpuścić, zrozumieć innych i wybaczyć im.
Miłość w Twoim sercu wyzwala wdzięczność i spokój. Pomaga zobaczyć i docenić dobro, które już jest obecne w Twoim życiu i za które możesz dziękować.
A kiedy sam jesteś wewnętrznie wyciszony i szczęśliwy, automatycznie, tego samego pragniesz dla innych. Szczęśliwe serce, to dobre serce, nie ma innej możliwości. A miłość do siebie jest równoznaczna z miłością do całości istniejącego życia .
...
Dlatego już dziś pokochaj siebie całym sercem. Dbaj o siebie i rozwijaj się tak, aby chronić swoją przestrzeń. Wpuszczaj do niej tylko te osoby, do których masz całkowite zaufanie.
Odrzuć wszystko co powoduje, że czujesz się słaby i bezwartościowy. Świadomie twórz pozytywne myślokształty o sobie i wysyłaj je w przestrzeń. A wtedy pozytywne rzeczy zjawiska będą do Ciebie wracały.
Zmień sposób, w jaki widzisz rzeczy. Zmień swoje nastawienie, a zobaczysz, że masz całkowitą swobodę w kreowaniu swojego życia i rzeczywistości.
Zacznij kochać siebie, swoje życie i swoje ciało. Zacznij szanować siebie i innych. Zacznij bardziej ufać sobie i uświadom sobie, że jesteś częścią tego
pięknego, doskonałego i cudownego
Wszechświata.
Poczuj energię, która wszystko tworzy i przenika.Uznaj, każdy swój dzień za cud, ciesz się nim. Żyj prawdziwie, żyj z pasją, bądź unikalny, bądź sobą i zawsze pamiętaj:
☆Jesteś wystarczający.
☆ Jesteś dobry, taki jaki jesteś.
☆ Jesteś wyjątkowy.
☆ Twoje istnienie jest darem dla świata.
☆ Bóg objawia się przez Ciebie w twój. niepowtarzalny sposób.
☆ Zawsze jesteś kochany bezwarunkowo.
 
Wiele miłości dla Ciebie ❤
J.Sanders

wtorek, 1 marca 2022

LISTY, KTÓRE ZMIENIAJĄ RADYKALNIE ŻYCIE

 


 
Od jakiegoś czasu w moim życiu zrobiło się miejsce na dalsze poszukiwania jeszcze skuteczniejszych metod pomagania ludziom. Ostatnio bardzo skupiam się na połączeniu technik uwalniania z nową medycyną germańską oraz radykalnym wybaczaniem. Na własnym przykładzie opowiem Wam o co mi chodzi:
11 listopada 2013 roku przeżyłam jedno z kluczowych zdarzeń w moim życiu. W bardzo traumatycznych dla mnie okolicznościach odszedł ode mnie mój ówczesny partner. Przeżyłam to na bardzo głębokim poziomie. Zebrały się we mnie: ból, gniew, złość, chęć zemsty - gdzie tam zemsty! ja bym najchętniej wtedy oczy mu wydrapała przy najbliższej okazji 😉 - znacie to?! Jednak dzięki tej traumie zaczęłam się jeszcze bardziej zagłębiać w duchowość. Hoponopono nauczało żeby w sercu mówić wybaczam, kocham, dziękuję (pomijam, że zaraz po tym dziękuję wpadała mi do głowy myśl - za to, że schrzaniłeś mi resztę życia..). Jednak tak naprawdę nie było i nie mogło to być skuteczne. Nie mogło, bo w głębi mnie uraza i złość aż kipiały! Co więcej, wiem, że to nie zostało uwolnione, bo mój organizm mi o tym co roku przypomina. Co roku 11 listopada dostaję alergii na całym ciele, ze szczególnym naciskiem na twarz. Cała skóra mnie piecze, swędzi, szczypie i wygląda delikatnie mówiąc niezbyt ładnie.
Koleżanka na corocznym spotkaniu z okazji imienin Renaty (akurat 12 listopada) powiedziała mi, że to już czas, żeby zacząć pracować z wiedzą, którą niesie nam recall healing (totalna biologia). Przypomniała mi o starej dobrej metodzie na pozbycie się sekwencji powtórzeń (czyli tego, co się dzieje w taki sam sposób, co jakiś czas).
Czasami takie sekwencje mają miejsce w związku z ojcem. Np. tata był alkoholikiem i zdradzał mamę z piwem. Teraz kobieta jest po trzech rozwodach i widzę jasno w trakcie warsztatów, że na kolejne rozstania z mężczyznami ma wpływ ojciec, a właściwie relacja tej kobiety z ojcem. Pierwszy mąż zdradzał ją z innymi kobietami, drugi ze swoją pracą a trzeci ze swoim hobby.
W tym przypadku mamy do czynienia z sekwencją zdrady i dopóki się tej sekwencji nie przerwie, nie ma szans na zbudowanie związku bez zdrady. Sekwencje powtórzeń mogą być różne i mogą dotyczyć zarówno ojca, jak i matki. Dlatego w pracy warsztatowej tak dużo uwagi zwracam na rodziców i nasz stosunek do nich - ponieważ to rodzice są postaciami archetypowymi dla każdego z nas.
Jednym z najskuteczniejszych sposobów na przerwanie sekwencji powtórzeń (bez wydawania pieniędzy) jaki stosowałam, jest technika „trzech listów” wykorzystywana w Radykalnym Wybaczaniu.
Przykładowo mamy żal, złość do ojca, że nigdy nas nie doceniał, nie przytulał, nie mówił, że nas kocha (i teraz dziwnym trafem przyciągamy do siebie oziębłych partnerów):
Pierwszy list, który piszesz do ojca, to uwolnienie tego, co niechciane. Piszesz ten list z punktu widzenia ofiary, a ojciec w tym liście występuje w roli kata i oprawcy. Ofiara, czuje się skrzywdzona i w końcu może to ostrymi słowami wyrazić; tak więc masz prawo w tym liście „dać ojcu do wiwatu” za wszystko, o co masz żal; napisać o wszystkim, co z Twojego punktu widzenia ojciec robił nie tak.
Kiedy napiszesz pierwszy list, odłóż go w bezpieczne miejsce, tak aby nikt go nie przeczytał. Tu ważna uwaga, jeśli wejdziesz w rolę ofiary (a pewnie wejdziesz pisząc ten list), może zdarzyć się, że przez kolejne dwa dni czyli do napisania drugiego listu, będziesz mieć syndrom ofiary, a ludzie mogą bez powodu się ciebie czepiać. Tak więc najlepiej pierwszy list pisać, gdy masz dwa dni wolnego.
Następnie po dwóch dniach napisz drugi list również do ojca, jeśli pierwszy był skierowany do niego.
Ok. Złość już wywalaliśmy - teraz czas na spojrzenie bez emocji. Ten list piszesz w taki sposób, jakby ojciec siedział w sądzie na ławie oskarżonych, a Ty jesteś prokuratorem i wygłaszasz mowę oskarżycielską w stosunku do ojca. W tym liście są już tylko suche fakty. Następnie w tym samym liście przesiadasz się na miejsce adwokata i wygłaszasz mowę obrończą na postawione wcześniej zarzuty. Stajesz się obrońcą swojego ojca. Adwokat musi często bronić ludzi, którzy popełnili przestępstwo i on o tym wie, a mimo to szuka argumentów obrony. Po napisaniu tego listu odkładasz go w bezpieczne miejsce na dwa dni.
Teraz, po kolejnych dwóch dniach piszesz trzeci list. Zamieszczasz w nim tylko to, co ojciec dał ci pięknego i pozytywnego. Zdarza się że jest to tylko i wyłącznie życie, ale przecież życie jest najpiękniejszym i najcenniejszym darem. Warto znaleźć możliwie najwięcej pozytywów. Po napisaniu tego listu schowaj go głęboko, niech przyciąga do Twojego życia to, co piękne i pozytywne. Dwa pierwsze listy po napisaniu trzeciego zniszcz. Możesz je spalić, utopić, itp.
Takie oczyszczenie z pewnością zapoczątkuje szereg drobnych, a być może i wielkich zmian w Twoim życiu, szczególnie zmian w relacjach z mężczyznami, jeśli listy były pisane do mężczyzny lub z kobietami, jeśli pisałeś je do kobiety.
Jeżeli jest kilka osób, do których zechcesz napisać trzy listy, rób co najmniej trzymiesięczną przerwę pomiędzy listami do każdej kolejnej osoby.
Myślę, że każdy z nas może sobie pomóc samodzielnie przy pomocy tej metody. W trakcie warsztatów, każdemu uczestnikowi pokazuję reprezentanta jego wewnętrznego dziecka. Każdy ma możliwość wykrzyczenia tego, co od dawna było stłumione. Wiem jak wiele kobiet zaznało w okresie dzieciństwa naruszeń ich intymności. Niewykrzyczane na głos wołanie o pomoc, rozpacz i wściekłość tak naprawdę krzyczy całe życie, nie pozwalając na udaną bliskość z mężczyznami. Wiem, że to trudny temat, ale wiem też, że można pomóc, że można zacząć żyć inaczej. Można uwolnić się od przeszłości.
Proszę, jeśli uważasz, że ten artykuł pomógł Tobie to udostępnij go, może jest ktoś, komu tym tekstem odmienisz bieg życia.
Dziękuję z serca.
Ewa
 

poniedziałek, 13 września 2021

Wibracja Miłości leczy wszystko ❤

 

W Stanach Zjednoczonych zaskakująco odkryli, że komórki rakowe najbardziej boją się wibracji „miłości”!
Badanie wykazało, że wiele osób choruje na brak „miłości!”
Dr David Hawkins jest znanym lekarzem w Ameryce i leczył wielu pacjentów na całym świecie.
Mówi, że widząc pacjenta zna już przyczynę choroby. Powiedział, że jego pacjenci nie mówią o miłości, mówią tylko o bólu, urazie, frustracji, cała paczka jest uwięziona w ciele pacjenta.
Dr Hawkins powiedział: „Wielu ludzi choruje, ponieważ nie mają miłości, tylko odczuwają ból i frustrację.
Ludzie o częstotliwościach wibracji poniżej 200 łatwo zachorują. „Częstotliwość wibracji jest powszechnie znana jako pole magnetyczne.
David Hawkins odkrył, że ludzie chorzy na ogół mają negatywne myśli. Przy częstotliwości wibracji wyższej niż 200 ludzie nie chorują.
Na ogół twoi pacjenci mają częstotliwość wibracji poniżej 200. Jakie myśli mają częstotliwość wibracji poniżej 200?
Ludzie, którzy lubią twierdzić, obwiniać i nienawidzić innych, częstotliwość wynosi tylko około trzydziestu lub czterdziestu, którzy nieustannie oskarżają innych, zmniejszają dużo energii, tak że częstotliwość wibracji wynosi poniżej 200.
Ci ludzie łatwo zapadają na wiele różnych chorób.
Najwyższy wskaźnik wibracji to 1000, a najniższy to 1. Powiedział, że na tym świecie najwyższa częstotliwość wibracji, jaką widział, to 700, ich energia jest szczególnie wystarczająca, gdy pojawiają się ci ludzie, mogą wpływać na lokalne pole magnetyczne.
Kiedy pojawia się osoba o wysokiej energii, jej energia sprawia, że ​​pole magnetyczne wszystkich rzeczy jest piękne i spokojne, ale gdy osoba ma wiele negatywnych myśli, nie tylko rani siebie, ale otaczające ją pole magnetyczne staje się złe.
Dr Hawkins powiedział, że przetestował miliony przypadków i zbadał różne rasy na całym świecie. Odpowiedź jest taka sama.
Dopóki częstotliwość wibracji jest mniejsza niż 200, osoba jest chora. Jeśli będzie ich więcej niż 200, nie będą chorować. Jakie są myśli powyżej 200? Chciałbym dbać o innych, współczucie, miłość, dobre uczynki, tolerancję itp.
Są to wysokie częstotliwości wibracji, od 400 do 500. Zamiast tego, podobnie jak nienawiść, gniew, obwinianie, uraza, zazdrość, wybredność wobec innych, egoistyczne rzeczy, uważają się tylko za siebie, bez względu na uczucia innych uczuć, częstotliwość wibracji tych osób jest niska.
Te wibracje o niskiej częstotliwości prowadzą również do raka, chorób serca i innych chorób. Powiedział nam, że myślenie z medycznego punktu widzenia jest naprawdę niesamowite, myśl ma ogromny wpływ na zdrowie ludzi. Siła miłości.
Po tym, jak japoński wiolonczelista Sean zachorował na raka, próbował walczyć z chorobą, ale czuł się coraz gorzej. Postawił swój umysł i postanowił pokochać wszystkie komórki rakowe w swoim ciele. Dotkliwy ból związany z rakiem postrzegał jako „usługę budzenia”, z błogosławieństwem i wdzięcznością.
Znalazł to dobrze. Postanowił więc kochać całe swoje życie, w tym wszystkich, wszystko. Po pewnym czasie nieoczekiwane było zniknięcie wszystkich komórek rakowych. Później został znanym terapeutą w Japonii. To jest esencja życia, „MIŁOŚĆ””
💙🤍💙
z sieci ....

(Od Justyna Jeska- dziękuję😘)

piątek, 25 czerwca 2021

Bardzo proste potężne ćwiczenie.

 

Jest jedno potężne ćwiczenie, bardzo proste, które zacząłem stosować wiele, wiele lat temu.

Kogokolwiek spotkam na swojej drodze, czy to człowieka, czy owada - pierwsza myśl, która pojawia się wobec tego stworzenia, ma być - życzę Ci szczęścia!
Bardzo ważne jest, aby ta myśl naprawdę była pierwszą - życzę Ci szczęścia.
Ta myśl całkowicie zmienia to, co dalej dzieje się między Tobą a tą istotą. Mówię to z własnego doświadczenia.
Czasami jest to niezwykle trudne, gdy spotykasz wroga, gdy stajesz twarzą w twarz z niespodziewaną, trudną sytuacją.
I właśnie w tym momencie masz możliwość stworzenia wokół siebie innej przestrzeni.
Widzisz, jak powstaje negatywna emocja i zanim Cię ogarnie, udaje Ci się ją przekształcić. Widzisz wszystko takim, jakim jest - obserwujesz, jak zaczyna przejawiać się niewiedza, bo gniew to nic innego jak brak wiedzy z mojej strony.
Przekształć to, uwolnij, zamień miłość.
Życzę Ci szczęścia!
Wypróbuj i zobacz, jak mocno zmieni się wszystko w Twoim życiu.

Richard Gere 💟

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Powiedz swoją prawdę. Jeff Foster



"Widziałem, jak zdarzały się cuda, gdy ludzie po prostu mówili prawdę.
Nie prawdę, która stara się zadowolić lub pocieszyć. Ale dziką prawdę. Niewygodną prawdę.
Prawdę, którą boisz się powiedzieć.
Straszną prawdę o sobie.
Prawdę o Twoich najgłębszych uczuciach:
Wściekłości, którą ukrywałeś, kontrolowałeś.
Przerażeniu, o którym nie chcesz mówić.
Pragnieniu seksualnym, które próbujesz odrętwić.
Pierwotnych tęsknotach, których nie możesz znieść i wyartykułować.
W końcu obrona się załamuje i ten "niebezpieczny" materiał pojawia się
z głębi nieświadomości.
Nie możesz już dłużej tego powstrzymywać.
Obraz "dobrego chłopca" lub "miłej dziewczyny" wyparowuje.
Ten "idealny", "ten, który wszystko rozgryzł", ten "ewolucyjny"... te wszystkie obrazy płoną.
Drżysz, pocisz się, zbliżasz się do wymiotów.
Myślisz, że możesz zginąć to robiąc,
ale w końcu mówisz prawdę, której głęboko się wstydzisz.
To nie abstrakcyjna prawda.
Ani "duchowa" prawda.
Ani starannie sformułowana prawda.
Ale ognista, ludzka prawda.
Namiętna, prowokująca, zmysłowa, nieokiełznana, śmiertelna, bezbronna prawda.
Prawda o tym, jak się czujesz.
Prawda, która pozwala innej osobie zobaczyć Cię w surowym stanie.
Prawda, która sprawia, że Twoje serce bije.
To jest prawda, która Cię wyzwoli.
Widziałem chroniczne depresje i życiowe lęki podnoszące się z dnia na dzień.
Widziałem głęboko osadzone urazy, które wyparowały.
Widziałem fibromialgię, trwające całe życie migreny, chroniczne zmęczenie, nieznośne bóle pleców, napięcie ciała, zaburzenia żołądka... znikają, nigdy nie wracają.
Oczywiście, "skutki uboczne" prawdy nie zawsze są tak dramatyczne.
I nie wchodź w Twoją prawdę z myślą o rezultatach.
Ale pomyśl o ogromnej ilości energii, jaka musi być Ci zabrana, aby stłumić Twoją zwierzęcą dzikość, stłumić gniew, łzy i przerażenie, podtrzymywać fałszywy obraz i udawać, że jest "w porządku".
Pomyśl o tym całym napięciu, które trzymasz w ciele i o szkodach, jakie są wyrządzane Twojemu systemowi odpornościowemu, kiedy żyjesz w strachu przed "wyjściem".
Zaryzykuj mówienie swojej prawdy.
Prawdy, którą boisz się powiedzieć.
Znajdź bezpieczną osobę, przyjaciela, terapeutę, doradcę, siebie i wpuść ich do środka.
Niech Cię potrzymają, jak się załamiesz.
Pozwól im kochać się w Tobie jak płaczesz, wściekasz się, trzęsiesz się ze strachu i robisz bałagan.
Powiedz komuś swoją pieprzoną prawdę, to może po prostu uratować Ci życie.
Uzdrowić Cię z głębi duszy i połączyć Cię z ludzkością w sposób, jakiego nigdy sobie nie wyobrażałeś"
♡Jeff Foster

wtorek, 28 lipca 2020

❤️ JEŚLI SIĘ ZGUBIŁEŚ...



❤️ JEŚLI SIĘ ZGUBIŁEŚ...

Jeśli nic już nie ma sensu.

Jeśli wszystkie Twoje punkty odniesienia upadły.

Jeśli stare życie się rozpada.

Jeśli umysł jest zamglony, zmęczony, zajęty.

Jeśli organizm jest wyczerpany i pragnie odpocząć.

❤️ ŚWIĘTUJ. ZAUFAJ.

To jest rytuał przejścia, a nie błąd.

Uzdrawiasz się na swój własny, oryginalny sposób.

❤️ SKONTAKTUJ SIĘ TERAZ Z ZIEMIĄ.

Oddychaj.

Zrób miejsce dla odwiedzających: smutku, zwątpienia, strachu, gniewu.

Po prostu chcą być odczuwane. Chcą tylko przejść.

Jesteś naczyniem, a nie odrębnym ja.

Jesteś niebem, a nie przemijającą pogodą.

Stare życie zanika.

❤️ RODZI SIĘ NOWE ŻYCIE.

Inni mogą nie rozumieć.

Ale i tak ufaj.

Świętuj.

Skontaktuj się z Ziemią.

~ Jeff Foster

Namaste 🙏

niedziela, 24 maja 2020

Każde niesłyszane emocje pozostawiają ślad w ciele..


Jeśli nie usłyszysz swojego niezadowolenia, ono przemówi do Ciebie bólem głowy.
Jeśli nie słyszysz swojego gniewu, on objawi się zapaleniem żołądka.
Jeśli nie słuchasz swojego strachu, on przemówi do Ciebie zaparciem.
Jeśli nie usłyszysz swojego pragnienia, aby powiedzieć "nie", ono przemówi do Ciebie zaburzeniami żołądka.
Jeśli nie słuchasz swojej pasji, ona przemówi do Ciebie infekcją.
Jeśli nie słuchasz swojej kreatywności i talentu, będą mówić do Ciebie tak, abyś zwrócił na nie większą uwagę.
Jeśli nie słuchasz swojej czułości, ona przemówi do Ciebie zapaleniem skóry.
Jeśli nie słuchasz swojej duchowości, ona przemówi do ciebie ciałem, które zachoruje.

Nie powinniśmy nigdy zapominać o słuchaniu siebie nawzajem..
Każde niesłyszane emocje zostawiają ślad w ciele..
Ciało jest lustrem naszej duszy...

Znalezione w internecie, tłumaczenie własne 💟

Szyszuchna-metamorfoza duszy. Thetahealing-uzdrawianie życia, duszy i ciała

czwartek, 9 stycznia 2020

TWOJE MYŚLI I SŁOWA



Zauważ, że Ci, którzy najczęściej mówią o dobrobycie, mają go.

Ci, którzy mówią najczęściej o zdrowiu, mają je.

Ci, którzy słyszą najczęściej o chorobach, mają je.

Ci, którzy mówią najczęściej o ubóstwie, mają go.

Takie jest prawo. Nie może być inaczej.

Tak, jak się czujesz i myślisz jest punktem przyciągania.

Kiedy czujesz się samotny, przyciągasz więcej samotności.

Kiedy czujesz, że biedny, przyciągasz więcej ubóstwa.

Gdy czujesz się chory, przyciągasz więcej chorób.

Kiedy czujesz się nieszczęśliwy, przyciągasz więcej nieszczęścia.

Kiedy czujesz się zdrowy, żywotny, energiczny i dobrze prosperujący - przyciągasz więcej tych wszystkich rzeczy.

~ Abraham Hicks


poniedziałek, 9 grudnia 2019

Ucieczka od lęku, niepokoju, smutku.

"Kiedyś uciekałem od lęku,
więc lęk kontrolował mnie.
Aż nauczyłem się trzymać go jak noworodka.
Posłuchać, ale nie poddawać się.
Honorować go, ale nie ulegać. Lęk już mnie nie powstrzymywał.
Odważnie wszedłem w burzę.
Nadal mam lęk,
ale lęk nie ma mnie.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.
Zaprosiłem wstyd do mego serca.
Pozwoliłem mu płonąć.
Powiedział mi: „Próbuję tylko chronić Twoją podatność na zagrożenia ”.
Drogocennie podziękowałem wstydowi,
i tak wszedłem w życie,
bezwstydny, ze wstydem jak kochankiem.



Kiedyś miałem wielki smutek
pochowany głęboko w środku.
Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.
Płakałem jak ocean. Moje kanaliki łzowe wyschły.
I znalazłem radość właśnie tam.
W samym sercu mojego smutku.
To złamane serce nauczyło mnie kochać.

Kiedyś miałem niepokój.
Umysł, który się nie zatrzyma.
Myśli, które nie były ciche.
Przestałem więc próbować ich uciszyć.
I wypadłem z głowy,
na Ziemię.
W błoto.
Gdzie byłem silny
jak drzewo, niewzruszony, bezpieczny.

Raz gniew płonął w głębinach.
Oświetliłem gniew swoim światłem.
Czułem jego szokującą moc.
Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się zagotowała.
W końcu go wysłuchałem.
I krzyczał: „Szanuj się teraz!”.
„Mów z pasją swoją prawdę!”.
„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”.
„Idź swoją drogą z odwagą!”.
„Niech nikt nie mówi za ciebie!”
Gniew stał się uczciwym przyjacielem.
Prawdziwym przewodnikiem.
Pięknym dzikim dzieckiem.

Kiedyś samotność głęboko we mnie wniknęła.
Próbowałem się oderwać i odrętwiać.
Biegłem do ludzi, miejsc i rzeczy.
Udawałem nawet, że jestem „szczęśliwy”.
Ale wkrótce nie mogłem już biegać.
i wpadłem do serca samotności.
i umarłem i odrodziłem się
w wyjątkową samotność i bezruch.
To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.
Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.
Moje serce. Jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.
Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi,
i wszystkie mają we mnie dom,
i wszystkie należą i mają godność.
Jestem wrażliwy, delikatny, kruchy,
moje ramiona obejmują wszystkie moje wewnętrzne dzieci.
W mojej wrażliwości jest moc.
W mojej kruchości niezachwiana Obecność.

W głębi moich ran
w czymś, co nazwałem „ciemnością”,
Znalazłem płonące Światło,
które prowadzi mnie teraz w walce.

Zostałem wojownikiem,
kiedy zwróciłem się do siebie.

I zacząłem słuchać."

- Jeff Foster
___________________
Cudownego tygodnia!
Więcej o wewnętrznym dziecku: http://bit.ly/twojewewnetrznedziecko

|

niedziela, 24 listopada 2019

Kiedyś uciekałem od strachu.

Kiedyś uciekałem od strachu, więc kontrolował mnie strach, aż nauczyłem się trzymać strach jak noworodka.
Słuchać go, ale mu się nie poddawać.
Czcić go, ale nie współpracować z nim.
Strach już mnie nie powstrzymał.
Odważnie wszedłem w burzę.
Nadal mam strach, ale on nie ma już mnie.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.
Zaprosiłem więc wstyd do mojego serca.
Pozwoliłem mu płonąć.
Powiedział mi -staram się tylko chronić twoją wrażliwość.
Podziękowałem drogiemu wstydowi i tak wszedłem w życie, niezawstydzony, ze wstydem jako kochankiem.




Kiedyś głęboko w moim sercu był wielki palący smutek.
Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.
Przepłakałem z nim oceany.
Wyschły doliny moich łez.
I znalazłem radość właśnie tam.
W samym sercu mojego smutku.
To pęknięcie serca nauczyło mnie kochać.

Kiedyś miałem niepokój.
Myśli które się nie zatrzymywały.
Myśli, które nie były ciche.
Przestałem więc próbować je uciszyć.
I spadłem z poziomu umysłu w objęcia Ziemi.
W błoto, gdzie trzymano mnie silnie jak drzewo, niewzruszonego, bezpiecznego.

Raz gniew płonął w mych głębinach.
Wezwałem gniew przed swoje oblicze.
Czułem jego szokującą moc.
Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się zagotowała.
W końcu go wysłuchałem.
I krzyczał -
„Szanuj się od teraz natychmiast!”
„Mów z pasją swoją prawdę!”
„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”
„Idź swoją drogą z odwagą!”
„Niech nikt nie mówi za ciebie!”
Gniew stał się uczciwym przyjacielem.
Prawdziwym przewodnikiem.
Piękne dzikie dziecko.

Kiedyś samotność cięła mnie głęboko.
Próbowałem się oderwać i odrętwiać.
Uciekłem do ludzi, miejsc i rzeczy.
Udawałem nawet, że jestem szczęśliwy.
Ale wkrótce nie mogłem już biegać.
I wpadłem do serca samotności.
I umarłem i odrodziłem się w niezwykłej samotności i bezruchu.
To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.
Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.
Moje serce jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.
Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi i wszystkie mają we mnie dom, wszystkie do mnie należą i mają godność.

Jestem wrażliwy, miękki, delikatny, z ramionami owiniętymi wokół mojego wewnętrznego dziecka.
I w mojej wrażliwości i w mocy mojej.

W mojej kruchości jest niezachwiane Teraz.
W głębi moich ran, w tym, co nazwałem „ciemnością”, znalazłem płonące Światło, które prowadzi mnie teraz w walce.

Stałem się wojownikiem, kiedy zwróciłem się do siebie. I zacząłem słuchać.

Jeff Foster 💟


poniedziałek, 4 listopada 2019

Jak zostałem wojownikiem.


Kiedyś uciekałem od strachu, więc kontrolował mnie strach
Aż nauczyłem się trzymać strach jak noworodka.
Słuchać go, ale mu się nie poddawać
Czcić go, ale nie współpracować z nim.
Strach już mnie nie powstrzymał.
Odważnie wszedłem w burzę.
Nadal mam strach, ale on nie ma już mnie.
Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.
Zaprosiłem więc wstyd do mojego serca.
Pozwoliłem mu płonąć.
Powiedział mi:
„Staram się tylko chronić twoją wrażliwość"
Podziękowałem drogiemu wstydowi i tak wszedłem w życie,
nie zawstydzony,
ze wstydem jako kochankiem.
Kiedyś głęboko w moim sercu był wielki palący smutek.
Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.
Przepłakałem z nim oceany.
Wyschły doliny moich łez.
I znalazłem radość właśnie tam.
W samym sercu mojego smutku.
To pęknięcie serca nauczyło mnie kochać.
Kiedyś miałem niepokój.
Myśli które się nie zatrzymywały.
Myśli, które nie były ciche.
Przestałem więc próbować je uciszyć.
I spadłem z poziomu umysłu w objęcia Ziemi.
W błoto.
Gdzie trzymano mnie silnie jak drzewo, niewzruszonego, bezpiecznego.
Raz gniew płonął w głębinach.
Wezwałem gniew przed swoje oblicze.
Czułem jego szokującą moc.
Pozwoliłem, aby moje serce waliło,
a krew się zagotowała.
W końcu go wysłuchałem.
I krzyczał:
„Szanuj się od teraz natychmiast!”.
„Mów z pasją swoją prawdę!”.
„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”.
„Idź swoją drogą z odwagą!”.
„Niech nikt nie mówi za ciebie!”
Gniew stał się uczciwym przyjacielem.
Prawdziwym przewodnikiem.
Piękne dzikie dziecko.
Kiedyś samotność cięła mnie głęboko.
Próbowałem się oderwać i odrętwiać.
Uciekłem do ludzi, miejsc i rzeczy.
Udawałem nawet, że jestem „szczęśliwy”.
Ale wkrótce nie mogłem już biegać.
I wpadłem do serca samotności.
I umarłem i odrodziłem się w niezwykłej samotności i bezruchu.
To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.
Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.
Moje serce Jedno ze wszystkimi innymi sercami.
Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.
Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi i wszystkie mają we mnie dom, wszystkie należą i mają godność.
Jestem wrażliwy, miękki, delikatny, z ramionami owiniętymi wokół mojego wewnętrznego dziecka.
I w mojej wrażliwości, i w mocy mojej.
W mojej kruchości, niezachwiane Teraz.
W głębi moich ran, w tym, co nazwałem „ciemnością”, znalazłem płonące Światło, które prowadzi mnie teraz w walce.
Stałem się wojownikiem, kiedy zwróciłem się do siebie.
I zacząłem słuchać."

Jeff Foster
tłum. Katarzyna Kuruc Kowal

wtorek, 2 lipca 2019

SŁUCHAJ SWOICH EMOCJI.

Gorycz pokazuje Ci, co musisz uzdrowić, mówi że wciąż osądzasz innych i siebie.

Uraza pokazuje Ci, że żyjesz w przeszłości i nie pozwalasz, by teraźniejszość była taka jaka jest.

Dyskomfort pokazuje, żeby zwracać uwagę na to, co się dzieje, ponieważ masz możliwość zmiany, zrobienia czegoś innego, niż zwykle to robisz.

Gniew pokazuje Ci, Twoje pasje, gdzie są Twoje granice i co Twoim zdaniem musi zmienić świat. Gniew jest wynikiem strachu. Czego się boisz?

Rozczarowanie pokazuje, że próbowałeś czegoś, że nie poddałeś się apatii, że nadal troszczysz się o siebie.

Wina pokazuje, że nadal żyjesz oczekiwaniami innych ludzi, ukazuje, co powinieneś zrobić.

Wstyd pokazuje, że realizujesz przekonania innych ludzi o tym, kim powinieneś być (lub kim jesteś), i że musisz ponownie połączyć się ze sobą.

Niepokój pokazuje, że musisz się obudzić, właśnie teraz, i że potrzebujesz być obecny, że utknąłeś w przeszłości i żyjesz w strachu przed przyszłością.

Smutek pokazuje głębię Twoich odczuć, głębię opieki dla innych i tego świata.