Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeff Foster. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeff Foster. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 grudnia 2023

Niech to co ma nadejść , nadejdzie.

Niech dzieje się to, co się dzieje.
Nie staraj się odepchnąć tego, co przychodzi. Jest już tutaj i to minie.
Nie staraj się zatrzymywać tego, co odchodzi. Odchodzenie jest naturalne.
Błogosław również przemijanie.
Pozwól pozostać temu, co zostaje.
Niech to, co umiera, umiera.
Niech to, co żyje, żyje.
BĄDŹ SZEROKO OTWARTĄ PRZESTRZENIĄ NA TO WSZYSTKO... Każdą myślą, każdym uczuciem.
Bądź świadomy.
Bądź oceanem.
Pozostań na falach.

Jeff Foster
 
 
💫
ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI
📸 Grafika: Lfhcs

 

niedziela, 18 lipca 2021

Wdzięczność - Jeff Foster


Jeśli nie jesteś wdzięczny za to, co masz
nigdy nie będziesz szczęśliwy z tego, co osiągniesz.
Zawsze będziesz czuł, że masz za mało.
Będziesz żałował przeszłości, bo mogłeś "zrobić więcej".
I będziesz bał się przyszłości, bo może "ominą" cię bogactwa.
Znajdź wdzięczność w najmniejszych rzeczach - porannym słońcu, łyku wody, starych butach - i szczęście będzie Twoje, nieważne co osiągniesz lub stracisz...

Jeff Foster 💟

piątek, 16 kwietnia 2021

Jeśli czujesz się smutny, nie masz „niskiej wibracji”.

Jeśli czujesz się smutny, nie masz „niskiej wibracji”.
Nie jesteś chory, złamany, nieoświecony lub daleki od uzdrowienia.
Nie jesteś „uwięziony w swoim ego” ani uwięziony w „oddzielnej jaźni”.
Nie jesteś negatywny i nie musisz być naprawiany, a smutek nie jest błędem, ponieważ to życie toczy się w tobie, a życie nigdy nie może być błędem.

Po prostu czujesz się smutny - to wszystko.
To stan uczucia rozgrywający się na tętniącym życiem filmowym ekranie obecności, to wszystko.
To nie jest problem, który wymaga rozwiązania lub bandażu.
To święta i cenna część ciebie, tęskniąca za miłością, akceptacją, objęciem, odpoczynkiem.

Zostałeś dzisiaj pobłogosławiony smutkiem; zostałeś wybrany na jej dom; nie uciekaj od tak naprawdę cennego gościa.

Jeff Foster 💟

 

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Najpiękniejsza cecha człowieka to umiejętność głębokiego słuchania.


Najpiękniejsza cecha człowieka, moim skromnym zdaniem?
Umiejętność głębokiego słuchania.
Bycia w tym obecnym.
Słuchanie bez próbowania naprawiania kogoś, zmieniania lub ratowania.
Umiejętność pozwalania innym być dokładnie takimi, jakimi są.
Nie udzielanie niezamówionych porad i przedwczesnych odpowiedzi. Nie pouczanie ich o najnowszych badaniach psychologicznych lub najbardziej prawdziwych naukach duchowych. Nie próbowanie ich kształtować tak, aby dopasowali się do różnych teorii o tym, kim powinni być lub jak powinni się czuć. Nie rzutowanie na nich własnej traumy, lub traumatycznych odpowiedzi i porad życiowych.
Po prostu słuchanie. Z otwartym umysłem i sercem oraz chłonnym układem nerwowym.
Pozwalając im oddychać, wyrażać się, płakać, kwestionować, wątpić, być całkowicie wyjątkowymi, rozszerzać się w przestrzeń, odkrywać własną prawdę, kroczyć własną ścieżką, popełniać własne, niepowtarzalne błędy.
Spotkałem światowych ekspertów od intymności i relacji, którzy nie są w tego zrobić.
Spotkałem duchowych guru, oświeconych mistrzów, ekspertów psychologów i trenerów życia, którzy nie są w stanie tego zrobić.
Spotkałem popularnych nauczycieli i autorów na temat słuchania sercem, trzymania przestrzeni, czystej świadomości i ucieleśnionej duchowości, którzy nie są w stanie tego zrobić.
To rzadki dar - możliwość pozwalania innym być takimi, jakimi są.
Złamanymi. Smutnymi. Złymi. Przestraszonymi. Straconymi.
Obudź się lub śpij. Cokolwiek.
Słuchaj ich każdą komórką swojej istoty.
Przyjmuj ich zmysłami,słuchaj jak dzikie zwierzęta w lesie.
Aby otoczyć je niczym niezmąconą, zafascynowaną uwagą, cichą, ciepłą obecnością.
Aby poczuli się - w tych cennych chwilach, kiedy jesteście razem - jak najbardziej ukochana osoba we Wszechświecie.
Kiedy wyczuwasz tego rodzaju święte słuchanie od kogoś, jest to nie do pomylenia.
Nie można go wyprodukować.
Nie można tego sfałszować.
Jest to całkowicie rzadkie i święte.
To nic innego jak bezwarunkowa miłość.

Jeff Foster 💟

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Powiedz swoją prawdę. Jeff Foster



"Widziałem, jak zdarzały się cuda, gdy ludzie po prostu mówili prawdę.
Nie prawdę, która stara się zadowolić lub pocieszyć. Ale dziką prawdę. Niewygodną prawdę.
Prawdę, którą boisz się powiedzieć.
Straszną prawdę o sobie.
Prawdę o Twoich najgłębszych uczuciach:
Wściekłości, którą ukrywałeś, kontrolowałeś.
Przerażeniu, o którym nie chcesz mówić.
Pragnieniu seksualnym, które próbujesz odrętwić.
Pierwotnych tęsknotach, których nie możesz znieść i wyartykułować.
W końcu obrona się załamuje i ten "niebezpieczny" materiał pojawia się
z głębi nieświadomości.
Nie możesz już dłużej tego powstrzymywać.
Obraz "dobrego chłopca" lub "miłej dziewczyny" wyparowuje.
Ten "idealny", "ten, który wszystko rozgryzł", ten "ewolucyjny"... te wszystkie obrazy płoną.
Drżysz, pocisz się, zbliżasz się do wymiotów.
Myślisz, że możesz zginąć to robiąc,
ale w końcu mówisz prawdę, której głęboko się wstydzisz.
To nie abstrakcyjna prawda.
Ani "duchowa" prawda.
Ani starannie sformułowana prawda.
Ale ognista, ludzka prawda.
Namiętna, prowokująca, zmysłowa, nieokiełznana, śmiertelna, bezbronna prawda.
Prawda o tym, jak się czujesz.
Prawda, która pozwala innej osobie zobaczyć Cię w surowym stanie.
Prawda, która sprawia, że Twoje serce bije.
To jest prawda, która Cię wyzwoli.
Widziałem chroniczne depresje i życiowe lęki podnoszące się z dnia na dzień.
Widziałem głęboko osadzone urazy, które wyparowały.
Widziałem fibromialgię, trwające całe życie migreny, chroniczne zmęczenie, nieznośne bóle pleców, napięcie ciała, zaburzenia żołądka... znikają, nigdy nie wracają.
Oczywiście, "skutki uboczne" prawdy nie zawsze są tak dramatyczne.
I nie wchodź w Twoją prawdę z myślą o rezultatach.
Ale pomyśl o ogromnej ilości energii, jaka musi być Ci zabrana, aby stłumić Twoją zwierzęcą dzikość, stłumić gniew, łzy i przerażenie, podtrzymywać fałszywy obraz i udawać, że jest "w porządku".
Pomyśl o tym całym napięciu, które trzymasz w ciele i o szkodach, jakie są wyrządzane Twojemu systemowi odpornościowemu, kiedy żyjesz w strachu przed "wyjściem".
Zaryzykuj mówienie swojej prawdy.
Prawdy, którą boisz się powiedzieć.
Znajdź bezpieczną osobę, przyjaciela, terapeutę, doradcę, siebie i wpuść ich do środka.
Niech Cię potrzymają, jak się załamiesz.
Pozwól im kochać się w Tobie jak płaczesz, wściekasz się, trzęsiesz się ze strachu i robisz bałagan.
Powiedz komuś swoją pieprzoną prawdę, to może po prostu uratować Ci życie.
Uzdrowić Cię z głębi duszy i połączyć Cię z ludzkością w sposób, jakiego nigdy sobie nie wyobrażałeś"
♡Jeff Foster

środa, 25 listopada 2020

Prawie wszystkie Twoje lęki sa tylko i włącznie w Twojej wyobraźni.


Wiesz, że 99.99999%  Twoich lęków żyje tylko w wyobraźni w przewidywaniu i pamięci ?
Nawet jeśli zdarzy się "najgorsze",
zobaczysz, że sobie z tym radzisz
w danej chwili.
Reagując z obecności.
Nie musisz radzić sobie z tym teraz.
Ogarniesz to wtedy.
A kto wie: "najgorsza" rzecz może okazać się najlepszym z nauczycieli,
Twoim najgłębszym zewem do przebudzenia,
zaproszeniem do delikatnej odwagi
której nigdy byś się w sobie nie spodziewał.
Lęk nie jest Twoim wrogiem a drogowskazem.
Oddychaj do tej chwili.

Jeff Foster 💟

 

sobota, 14 listopada 2020

Niech to co ma nadejść, nadejdzie.

Niech to co ma nadejść, nadejdzie.
Niech dzieje, się to co się dzieje.
Nie staraj się odepchnąć tego, co przychodzi.
Jest już tutaj i to minie.
Nie staraj się zatrzymywać tego, co odchodzi.
Odchodzenie jest naturalne.
Błogosław również przemijanie.
Pozwól pozostać temu, co zostaje.
Niech to, co umiera, umiera.
Niech to, co żyje, żyje.
Bądź szeroko otwartą przestrzenią na to wszystko.
Każdą myśl, każde uczucie.
Bądź świadomy.
Bądź oceanem.
Pozostań na falach.

Jeff Foster 💟


wtorek, 28 lipca 2020

❤️ JEŚLI SIĘ ZGUBIŁEŚ...



❤️ JEŚLI SIĘ ZGUBIŁEŚ...

Jeśli nic już nie ma sensu.

Jeśli wszystkie Twoje punkty odniesienia upadły.

Jeśli stare życie się rozpada.

Jeśli umysł jest zamglony, zmęczony, zajęty.

Jeśli organizm jest wyczerpany i pragnie odpocząć.

❤️ ŚWIĘTUJ. ZAUFAJ.

To jest rytuał przejścia, a nie błąd.

Uzdrawiasz się na swój własny, oryginalny sposób.

❤️ SKONTAKTUJ SIĘ TERAZ Z ZIEMIĄ.

Oddychaj.

Zrób miejsce dla odwiedzających: smutku, zwątpienia, strachu, gniewu.

Po prostu chcą być odczuwane. Chcą tylko przejść.

Jesteś naczyniem, a nie odrębnym ja.

Jesteś niebem, a nie przemijającą pogodą.

Stare życie zanika.

❤️ RODZI SIĘ NOWE ŻYCIE.

Inni mogą nie rozumieć.

Ale i tak ufaj.

Świętuj.

Skontaktuj się z Ziemią.

~ Jeff Foster

Namaste 🙏

piątek, 10 lipca 2020

Pozwól innym myśleć i czuć to, co myślą i czują.


Inni osądzają Ciebie, aby uniknąć bycia osądzanymi.
Zawstydzają Cię, obwiniają i wywołują u Ciebie poczucie winy, żeby uciec od własnego ukrytego poczucia winy i wstydu.
Obrzucają Cię wyzwiskami, bo kiedyś ich obrzucano wyzwiskami.

Próbują Cię zranić i kontrolować, gdyż są głęboko zranieni, pełni niepokoju i najprawdopodobniej są tego nieświadomi.
Pomniejszają Twoją wartość, ponieważ pomniejszyli swoją.
Zwracają uwagę na Twoje porażki, aby nikt nie widział ich niepowodzeń.

Nie chodzi o to, aby akceptować czy uważać za normalne czyjeś pozbawione życzliwości, nieświadome zachowanie.
Lecz tylko o to, aby pomóc Ci zdać sobie sprawę, że ich zniewagi nigdy tak naprawdę nie dotyczą Ciebie.
Mają swój wizerunek na temat Ciebie, ale ich wizerunek nie jest Tobą.

Każdy walczy z niewidzialnymi wewnętrznymi demonami i traumą, których może nigdy nie zrozumie w pełni i projektuje je na zewnątrz, aby nie patrzeć do wewnątrz.
Zrozumienie tego może pomóc nam współczuć tym, którzy są dla nas "podli".

Oczywiście zawsze możemy wyznaczyć granice, mówić otwarcie lub odejść, jeśli czujemy, że jest to dla nas właściwe.
Możemy odważnie głośno nazwać to nieświadome zachowanie i odmówić zaangażowania się w nie. Ich koszmar nie musi stać się naszym własnym.
Ich świat nie musi być naszym.

Pozwól innym myśleć i czuć to, co myślą i czują.
Nie możesz kontrolować tego, co inni myślą o Tobie dzisiaj.
Twoja odpowiedzialność i Twoja wolność, leżą w tym, co Ty myślisz, czujesz, mówisz i robisz.
Możesz nie być w stanie obudzić innych z ich koszmaru, ale możesz pozostawić dramaty za sobą i obudzić własne, pełne dzikości, kochające i opiekuńcze serce.

Jeff Foster

czwartek, 2 lipca 2020

Zanurzyłem się w horrorze własnej rozpaczy i samotności.



W CIEMNOŚCI
Zanurzyłem się w horrorze własnej rozpaczy i samotności.
I tam znalazłem ją, tą jedyną szczególną osobę, której zawsze szukałem.
ZNALAZŁEM SIEBIE, NIE INNEGO, ALE SIEBIE SAMEGO.
Znalazłem swoje pyszne serce, własną szokującą bezbronność, moją rozkoszną wrażliwość na noc i moją dziwną miłość do łamania.
Znalazłem tego, którego zawsze bolało, tego doskonałego, tutaj ze mną, w każdej chwili.
Znalazłem tego boskiego, miłosiernego, oddychającego ze mną, widzącego to, co widzę, czującego to, co czuję i wiedzącego to, co wiem...
A gdy wątpię, ona wątpi ze mną, znalazłem ją w ciemności.
W tej czarnej jak smoła, w końcu przeniknęła mnie moja najgłębsza wiedza.
Wypełniłem siebie i zostałem wypełniony w zamian, wypełniłem siebie w sobie i jestem cały, przez cały czas.
W poszukiwaniu byłem podzielony, rozdarty, ale w tej reszcie, w tej miłosiernej i erotycznej pustce, jestem w końcu wolny.
Poślubiłem się w ciemności i ślub nigdy nie może być złamany, bo nawet złamanie jest ślubem.
Nie obawiaj się wewnętrznego piekła, moja miłości.
Obrzydliwe i zdziczałe stworzenia, bezbożne potwory leżące w oczekiwaniu, TO TYLKO TY W PRZEBRANIU.
Twój najgłębszy ból i uraz sprowadzą cię tylko do domu, a wszystkie twoje poszukiwania doprowadzą cię tylko z powrotem do szukającego.
Lekarstwo na ból jest właśnie tutaj, w bólu.
A TY UCIEKAŁEŚ OD TEGO, CO CHCESZ, SZUKAJĄC TEGO, CZYM JUŻ JESTEŚ.
I dlatego jesteś tak wyczerpany, ale nawet twoje wyczerpanie zawiera ślub.
Więc odpocznij, moja droga, odpocznij i zaryzykuj ból.

Jeff Foster

sobota, 11 stycznia 2020

💎 Nigdy nie próbuj pomagać, dopóki ktoś nie jest gotowy na pomoc.💎


-----------------------------------------
Ostatecznie jednej rzeczy każdy z nas uczy się na własnej skórze – Nigdy nie próbuj pomagać, dopóki ktoś nie jest gotowy na pomoc.
Dopóki ktoś nie prosi o wsparcie, dopóki nie ma gotowości słuchania i pozbycia się starych wzorców, twoje próby pomocy będą odbierane jako manipulacja i kontrola - twoja sprawa, twoja potrzeba… nie tego kogoś.
Urosną mury obronne, pozycje zostaną wzmocnione, a ty zostaniesz z poczuciem frustracji... albo wyższości... albo bezsilności, a odzwierciedlone role ‘ofiary’ i ‘wybawcy’ sprawią, że poczujecie się oddzieleni od siebie bardziej niż kiedykolwiek.
Jak naprawdę pomagać?
Spotkaj się z drugim człowiekiem, TAM GDZIE TERAZ JEST.
Odpuść swoje wyobrażenie o jego natychmiastowym uzdrowieniu.
Zwolnij.
Uznaj jego obecne doświadczenie.
Nie próbuj narzucać własnych pomysłów, ani nie zakładaj, co jest dla niego ‘najlepsze’.
Być może nie masz pojęcia co jest ‘najlepsze’.
Być może ten człowiek jest bardziej odważny, wytrzymały, inteligentny, zaradny i ma większy potencjał, niż kiedykolwiek myślałeś, że to możliwe.
Być może to, co teraz jest dla niego ‘najlepsze’ to nie chcieć - ani nie potrzebować - twojej pomocy!
Być może faktycznie musi cierpieć czy zmagać się jeszcze bardziej.
Być może tym, czego wymaga ta chwila jest zaufanie, uważne słuchanie i głęboki szacunek dla miejsca, w którym ten człowiek jest w swojej podróży.
Być może starasz się pomóc wyłącznie sobie.
Być może prawdziwa zmiana pochodzi nie z prób wymuszenia zmiany u innych, ale z dopasowania się do tego, gdzie są w tym właśnie momencie, odblokowania całej twórczej inteligencji kryjącej się w danej chwili, uznania ich unikalnej ścieżki i tajemniczego procesu zdrowienia.
Kiedy próbujesz kogoś zmienić, oznajmiasz mu, że nie jest w porządku taki jaki jest, że odrzucasz, opierasz się i nie podoba ci się jego obecne doświadczenie, i chcesz, żeby było inne.
Może nawet w ten sposób komunikujesz temu komuś, że go nie kochasz.
Gdy przestaniesz próbować go zmieniać i przyjmiesz takiego jakim jest, oraz zestroisz się z życiem jakie się ukazuje, dopiero wtedy możliwa jest wielka i niespodziewana zmiana, ponieważ teraz jesteś prawdziwym przyjacielem i sprzymierzeńcem wszechświata.
Przestań próbować zmieniać innych, a oni się zmienią... albo i nie... na swój własny sposób, w swoim własnym czasie.
Być może pomagasz najbardziej, kiedy schodzisz z drogi pomocy.
- Jeff Foster, Tak! kochaj to, co jest...
-----------------------------------------------------------
Dzięki, że czytasz. Jeśli uważasz, że to wartościowe to proszę udostępnij. Im więcej świadomości, tym więcej miłości. Razem zmieniajmy ten świat na lepsze!

New Energies in Life- Totalna Biologia i Kompas Świadomego Zdrowienia z: Numerolog SzuOr.

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Ucieczka od lęku, niepokoju, smutku.

"Kiedyś uciekałem od lęku,
więc lęk kontrolował mnie.
Aż nauczyłem się trzymać go jak noworodka.
Posłuchać, ale nie poddawać się.
Honorować go, ale nie ulegać. Lęk już mnie nie powstrzymywał.
Odważnie wszedłem w burzę.
Nadal mam lęk,
ale lęk nie ma mnie.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.
Zaprosiłem wstyd do mego serca.
Pozwoliłem mu płonąć.
Powiedział mi: „Próbuję tylko chronić Twoją podatność na zagrożenia ”.
Drogocennie podziękowałem wstydowi,
i tak wszedłem w życie,
bezwstydny, ze wstydem jak kochankiem.



Kiedyś miałem wielki smutek
pochowany głęboko w środku.
Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.
Płakałem jak ocean. Moje kanaliki łzowe wyschły.
I znalazłem radość właśnie tam.
W samym sercu mojego smutku.
To złamane serce nauczyło mnie kochać.

Kiedyś miałem niepokój.
Umysł, który się nie zatrzyma.
Myśli, które nie były ciche.
Przestałem więc próbować ich uciszyć.
I wypadłem z głowy,
na Ziemię.
W błoto.
Gdzie byłem silny
jak drzewo, niewzruszony, bezpieczny.

Raz gniew płonął w głębinach.
Oświetliłem gniew swoim światłem.
Czułem jego szokującą moc.
Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się zagotowała.
W końcu go wysłuchałem.
I krzyczał: „Szanuj się teraz!”.
„Mów z pasją swoją prawdę!”.
„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”.
„Idź swoją drogą z odwagą!”.
„Niech nikt nie mówi za ciebie!”
Gniew stał się uczciwym przyjacielem.
Prawdziwym przewodnikiem.
Pięknym dzikim dzieckiem.

Kiedyś samotność głęboko we mnie wniknęła.
Próbowałem się oderwać i odrętwiać.
Biegłem do ludzi, miejsc i rzeczy.
Udawałem nawet, że jestem „szczęśliwy”.
Ale wkrótce nie mogłem już biegać.
i wpadłem do serca samotności.
i umarłem i odrodziłem się
w wyjątkową samotność i bezruch.
To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.
Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.
Moje serce. Jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.
Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi,
i wszystkie mają we mnie dom,
i wszystkie należą i mają godność.
Jestem wrażliwy, delikatny, kruchy,
moje ramiona obejmują wszystkie moje wewnętrzne dzieci.
W mojej wrażliwości jest moc.
W mojej kruchości niezachwiana Obecność.

W głębi moich ran
w czymś, co nazwałem „ciemnością”,
Znalazłem płonące Światło,
które prowadzi mnie teraz w walce.

Zostałem wojownikiem,
kiedy zwróciłem się do siebie.

I zacząłem słuchać."

- Jeff Foster
___________________
Cudownego tygodnia!
Więcej o wewnętrznym dziecku: http://bit.ly/twojewewnetrznedziecko

|

niedziela, 24 listopada 2019

Kiedyś uciekałem od strachu.

Kiedyś uciekałem od strachu, więc kontrolował mnie strach, aż nauczyłem się trzymać strach jak noworodka.
Słuchać go, ale mu się nie poddawać.
Czcić go, ale nie współpracować z nim.
Strach już mnie nie powstrzymał.
Odważnie wszedłem w burzę.
Nadal mam strach, ale on nie ma już mnie.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.
Zaprosiłem więc wstyd do mojego serca.
Pozwoliłem mu płonąć.
Powiedział mi -staram się tylko chronić twoją wrażliwość.
Podziękowałem drogiemu wstydowi i tak wszedłem w życie, niezawstydzony, ze wstydem jako kochankiem.




Kiedyś głęboko w moim sercu był wielki palący smutek.
Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.
Przepłakałem z nim oceany.
Wyschły doliny moich łez.
I znalazłem radość właśnie tam.
W samym sercu mojego smutku.
To pęknięcie serca nauczyło mnie kochać.

Kiedyś miałem niepokój.
Myśli które się nie zatrzymywały.
Myśli, które nie były ciche.
Przestałem więc próbować je uciszyć.
I spadłem z poziomu umysłu w objęcia Ziemi.
W błoto, gdzie trzymano mnie silnie jak drzewo, niewzruszonego, bezpiecznego.

Raz gniew płonął w mych głębinach.
Wezwałem gniew przed swoje oblicze.
Czułem jego szokującą moc.
Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się zagotowała.
W końcu go wysłuchałem.
I krzyczał -
„Szanuj się od teraz natychmiast!”
„Mów z pasją swoją prawdę!”
„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”
„Idź swoją drogą z odwagą!”
„Niech nikt nie mówi za ciebie!”
Gniew stał się uczciwym przyjacielem.
Prawdziwym przewodnikiem.
Piękne dzikie dziecko.

Kiedyś samotność cięła mnie głęboko.
Próbowałem się oderwać i odrętwiać.
Uciekłem do ludzi, miejsc i rzeczy.
Udawałem nawet, że jestem szczęśliwy.
Ale wkrótce nie mogłem już biegać.
I wpadłem do serca samotności.
I umarłem i odrodziłem się w niezwykłej samotności i bezruchu.
To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.
Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.
Moje serce jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.
Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi i wszystkie mają we mnie dom, wszystkie do mnie należą i mają godność.

Jestem wrażliwy, miękki, delikatny, z ramionami owiniętymi wokół mojego wewnętrznego dziecka.
I w mojej wrażliwości i w mocy mojej.

W mojej kruchości jest niezachwiane Teraz.
W głębi moich ran, w tym, co nazwałem „ciemnością”, znalazłem płonące Światło, które prowadzi mnie teraz w walce.

Stałem się wojownikiem, kiedy zwróciłem się do siebie. I zacząłem słuchać.

Jeff Foster 💟


niedziela, 30 grudnia 2018

Nie mów mi o duchowości.

Proszę, nie mów mi o "czystej świadomości" ani "zamieszkaniu w absolucie".
Chcę zobaczyć, jak traktujesz swojego partnera, Twoje dzieci, Twoich rodziców, Twoje cenne ciało.
Proszę, nie pouczaj mnie o "iluzji oddzielnego ja" ani o tym, że nie warto nic oczekiwać ani się przywiązywać, ani o tym, jak osiągnąłeś trwałą błogość w 7 dni.
Chcę poczuć prawdziwe ciepło emanujące z Twojego serca.
Chcę usłyszeć, jak umiesz słuchać, jak przyjmujesz informacje, które nie pasują do Twojej osobistej filozofii.
Chcę zobaczyć, jak radzisz sobie z ludźmi, którzy się z Tobą nie zgadzają.
Nie mów mi, jak jesteś przebudzony, jak wolny jesteś od ego.


Chcę poznać Cię pod słowami.
Chcę wiedzieć, jak się masz, kiedy pojawiają się kłopoty.
Czy możesz w pełni pozwolić sobie na ból i nie udawać, że jesteś niezniszczalny.
Czy potrafisz czuć swój gniew, nie wpadając w przemoc.
Czy smutek może swobodnie przejść przez Ciebie, a Ty nie stajesz się jego niewolnikiem.
Czy możesz czuć wstyd i nie zawstydzać innych.
Czy możesz coś spieprzyć i to przyznać.
Czy możesz powiedzieć "przepraszam" i naprawdę tak myśleć.
Czy możesz być w pełni człowiekiem w swojej chwalebnej boskości.
Nie mów mi o swojej duchowości, przyjacielu, pokaż mi, co zrobisz dla przyjaciół, gdy będą w potrzebie.
Chcę tylko Cię poznać.
Poznać Twoje cenne serce.
Poznać piękną ludzką istotę walczącą o światło.
Przed "duchowym specjalistą".
Przed wszystkimi sprytnymi słowami."

Jeff Foster

piątek, 26 października 2018

Obfitość.

OBFITOŚĆ
to nie pieniądze,
które masz
na swoim koncie bankowym,
trofea na półce,
litery przed twoim nazwiskiem,
lista osiągniętych celów,
liczba osób, które znasz,
twoje idealne ciało,
czy twoi wielbiciele.

To jest twoje połączenie
z każdym oddechem,
to to,
jak bardzo jesteś wrażliwy
na każde
przelotne odczucie i emocję
w twoim ciele.
To zachwyt,
gdy rozkoszujesz się
każdą wyjątkową chwilą,
radość z jaką
witasz każdy nowy dzień.
To rozpoznanie siebie
jako obecności, mocy,
która tworzy i porusza światy.
To twoje otwarte serce,
to to,
jak głęboko
porusza cię miłość
każdego dnia,
twoja gotowość przyjęcia,
objęcia tego,
co potrzebuje przytulenia.
To świeżość
każdego poranka
nieobciążona pamięcią
czy fałszywą nadzieją.
To odczuwanie
popołudniowej bryzy
na twoich policzkach,
słońce
ogrzewające twoją twarz.
To spotykanie się z innymi
w przestrzeni uczciwości
i bezbronności,
łączenie się poza historiami,
dzielenie się
prawdziwym życiem.
To jest twoje zakorzenienie
w chwili obecnej,
rozpoznanie,
że zawsze jesteś w Domu,
bez względu na to,
co się stanie,
bez względu na to,
co zostanie osiągnięte
lub stracone.
To dotykanie życia
w momencie stworzenia,
nie oglądanie się nigdy za siebie,
odczuwanie,
jak brzuch unosi się i opada,
dziękowanie każdemu oddechowi.
To padanie na kolana
z podziwem,
śmianie się z opowiadanych historii,
pogrążanie się
w coraz głębszym spokoju.
To prostota.
To życzliwość.
To ty, przed każdym
wschodem słońca,
świeży, otwarty, gotowy ...
i przebudzony.
Jesteś bogaty, przyjacielu!
Jesteś bogaty!
____________❤️
Jeff Foster