Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramat. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 października 2025

Dlaczego boli Cię ciało.

„To nie sól.
To nie mąka.
To nie napoje gazowane.
To nie cukier.
To nie jedzenie.
To nie gluten.
To nie słodkie pieczywo.
To twoje EMOCJE.
To twoje DECYZJE.
DLACZEGO BOLI CIĘ CIAŁO?
Boli cię, bo jeszcze nie nauczyłeś się cieszyć życiem, bo gromadzisz stare urazy i złość.
Boli cię, bo odmawiasz rozwijania swojej witalności i elastyczności ciała, bo karzesz je nałogami i emocjonalną niedojrzałością.
Boli cię ciało, bo odrzucasz teraźniejszość i pozwalasz, aby wspomnienia cię definiowały.
Boli cię, bo nie zamykasz etapów i odgrywasz rolę ofiary w dramacie, który sam stworzyłeś.
Boli cię, bo kochasz ranę, której nie chcesz wyleczyć.
Boli cię ciało, bo poddałeś się apatii i pozwoliłeś jej wygrać.
Boli cię, bo wątpisz, że zasługujesz na życie bez traum i z wolnością do latania.
Boli cię, bo oddałeś swój głos rodzinie.
Boli cię ciało, bo nie żyjesz w pokoju.
Boli cię ciało, bo nie odważasz się cenić siebie bardziej.
Boli cię, bo milczysz, kiedy powinieneś krzyczeć.
Bo obwiniasz miłość za swoją obsesję na punkcie dominacji.
Bo domagasz się szacunku, którego nie odważasz się sam wygenerować.
Boli cię ciało, bo mylisz związek z areną, na której możesz się wyładować.
Boli cię, bo nie odważasz się połączyć ze swoją boskością. Bo boisz się wolności.
Boli cię ciało, bo nie pozwalasz sobie pamiętać, że urodziłeś się, by rosnąć i transcendować z miłości, którą już jesteś.
Boli cię ciało, bo nie inwestujesz w ciszę ani nie pogodziłeś się ze swoją samotnością i ciemnością.
Jesteś istotą miłości, która nieustannie się rozszerza. Przestań już wymagać od siebie zbyt wiele, szufladkować się, powstrzymywać i tłumić.
OBUDŹ SWOJĄ MAGIĘ I SWOJĄ MOC.
Uznaj miłość, którą już jesteś.”
 
 
Todos Somos Uno
We Are The One
 


sobota, 27 września 2025

Kobieta, która nie ma wielu znajomych albo otacza się tylko niewielkim kręgiem ludzi – to kobieta niezwykle pewna siebie......

Kobieta, która nie ma wielu znajomych albo otacza się tylko niewielkim kręgiem ludzi – to kobieta niezwykle pewna siebie......
Ona dawno zrozumiała, że liczy się jakość, a nie ilość.....
Nie potrzebuje tłumu, by ktoś potwierdził jej wartość. Jej siła pochodzi z wnętrza, a nie z opinii innych....
Nie boi się samotności, bo zna swoją Moc....
Starannie wybiera, komu i na co daje swoją energię.....
Przekonała się, że toksyczne relacje, dramaty i plotki nic nie wnoszą – i świadomie z nich zrezygnowała....
Zbudowała spokojne życie, wolne od zbędnych burz, i dzięki temu jest szczęśliwsza....
Nie potrzebuje być „w centrum”, aby czuć się pełna – spokój znalazła w sobie....
Wie, że prawdziwa przyjaźń to rzadkość.....
Lepiej mieć kilku wiernych ludzi niż setki iluzji. Jej krąg to ci, którzy udowodnili lojalność i którym naprawdę ufa.....
Ona nie traci czasu na powierzchowne znajomości – jej czas jest cenny i poświęca go mądrze....
To kobieta, która dokładnie wie, czego chce, i nigdy nie zgodzi się na mniej...
Więc jeśli spotkasz kiedyś kobietę bez „grona znajomych” albo z bardzo małym kręgiem – nie oceniaj jej pochopnie.....
Ona jest spokojna, silna i w pełni świadoma swojej wartości....
To kobieta, która nie potrzebuje aprobaty innych, bo już odnalazła samą siebie... 🧡

~ Anthony Hopkins

 

niedziela, 6 listopada 2022

Kompletnie nie ma znaczenia co wydarza się w Twoim życiu.

 

Kompletnie nie ma znaczenia co wydarza się w Twoim życiu.

To co się liczy, to Twoje nastawienie do tych wydarzeń i Twój pogląd.
Obserwowałem to całe swoje życie.
Dla niektórych czynnikiem powodującym przelanie się goryczy jest rozlanie kubka z kawą.
Inni z uśmiechem podchodzą do życia po przeżyciu zawału, po utracie miłości życia, czy zajęciu komorniczym.
Co ich różni?
Pogląd.
Dramat się wydarza, nie ważne jaki.
To właśnie pogląd determinuje jaką ranę otworzy dane wydarzenie.
Może jej w ogóle nie zostawić, jeśli zaczniesz robić rzeczy pomimo tego, że coś się nie układa.
Nie, ponieważ: "Chcę być bogaty", "Chcę być spokojny", "Chcę być wysportowany", "Chcę być wykwalifikowany".
Osiągasz swój sukces pomimo niesprzyjających warunków.
Rób rzeczy pomimo braku siły, nieudanych prób, braku pieniędzy, braku czasu, braku motywacji, a w krótką chwilę zaczniesz zauważać światło w tunelu.
Pomimo.
Nie ponieważ.
Od The prime human 💟
Art Lisa Aisato 👐

piątek, 10 lipca 2020

Pozwól innym myśleć i czuć to, co myślą i czują.


Inni osądzają Ciebie, aby uniknąć bycia osądzanymi.
Zawstydzają Cię, obwiniają i wywołują u Ciebie poczucie winy, żeby uciec od własnego ukrytego poczucia winy i wstydu.
Obrzucają Cię wyzwiskami, bo kiedyś ich obrzucano wyzwiskami.

Próbują Cię zranić i kontrolować, gdyż są głęboko zranieni, pełni niepokoju i najprawdopodobniej są tego nieświadomi.
Pomniejszają Twoją wartość, ponieważ pomniejszyli swoją.
Zwracają uwagę na Twoje porażki, aby nikt nie widział ich niepowodzeń.

Nie chodzi o to, aby akceptować czy uważać za normalne czyjeś pozbawione życzliwości, nieświadome zachowanie.
Lecz tylko o to, aby pomóc Ci zdać sobie sprawę, że ich zniewagi nigdy tak naprawdę nie dotyczą Ciebie.
Mają swój wizerunek na temat Ciebie, ale ich wizerunek nie jest Tobą.

Każdy walczy z niewidzialnymi wewnętrznymi demonami i traumą, których może nigdy nie zrozumie w pełni i projektuje je na zewnątrz, aby nie patrzeć do wewnątrz.
Zrozumienie tego może pomóc nam współczuć tym, którzy są dla nas "podli".

Oczywiście zawsze możemy wyznaczyć granice, mówić otwarcie lub odejść, jeśli czujemy, że jest to dla nas właściwe.
Możemy odważnie głośno nazwać to nieświadome zachowanie i odmówić zaangażowania się w nie. Ich koszmar nie musi stać się naszym własnym.
Ich świat nie musi być naszym.

Pozwól innym myśleć i czuć to, co myślą i czują.
Nie możesz kontrolować tego, co inni myślą o Tobie dzisiaj.
Twoja odpowiedzialność i Twoja wolność, leżą w tym, co Ty myślisz, czujesz, mówisz i robisz.
Możesz nie być w stanie obudzić innych z ich koszmaru, ale możesz pozostawić dramaty za sobą i obudzić własne, pełne dzikości, kochające i opiekuńcze serce.

Jeff Foster

środa, 28 marca 2018

Chata wspaniała książka i film .

Dla Mackenziego Allena Philipsa wspaniałe wakacje w rodzinnym gronie stają się początkiem koszmaru. Jego najmłodsza córka Missy zostaje uprowadzona. Wkrótce w położonej na odludziu chacie w Oregonie zostają odkryte ślady, świadczące o tym, że dziewczynka padła ofiarą brutalnego morderstwa.

Kilka lat po dramatycznych wydarzeniach pogrążony w żałobie ojciec Missy otrzymuje tajemniczy list – zaproszenie do chaty, w której odebrano życie dziewczynce. Mack przypuszcza, że nadawcą listu jest sam…Bóg. Wbrew wszelkiej logice zrozpaczony ojciec podejmuje decyzję o wyjeździe i zmierzeniu się ze swoimi największymi koszmarami. Weekend w opuszczonej chacie na zawsze odmienia jego życie. Mack spotyka w niej Boga, który przybiera różne postaci i przydomki. Nazywa się Tatuśkiem, Jezusem i ukazuje się jako żydowski robotnik oraz Sarayu, Azjatka uosabiająca Ducha Świętego. Czas spędzony w chacie staje się dla mężczyzny czymś na kształt terapii z udziałem Boga.

„Chata” to niezwykła opowieść o tym, że Bóg zjawia się obok nas wtedy, kiedy najbardziej go potrzebujemy. Książka Wm. Paula Younga okazała się wielkim sukcesem wydawniczym, wspinając się na szczyty list bestsellerów na całym świecie.

LINK do filmu
https://www.cda.pl/video/2067981e3

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Kochaj to co jest.

Być może nadszedł czas, żeby przestać próbować „naprawiać” tego, kogo masz przed sobą, przestać próbować udzielać mu rad i rozwiązywać jego problemy. Nie jesteś w tym zbyt dobry, przyjacielu. Twoją naturą nie jest manipulowanie, lecz obecność… nie podział lecz pełnia.

Być może już czas, aby przestać udawać, że jest się wszystkowiedzącym autorytetem, nieomylnym nauczycielem, w pełni uzdrowionym ekspertem. Nawet mając najlepsze intencje, możesz bezwiednie zakłócać czyjś naturalny proces powrotu do zdrowia. Możesz utrzymywać go w zależności od siebie, odsuwając go od głębokiego zaufania w jego własne, osobiste doświadczenie.

Pamiętaj, on czy ona być może musi poczuć się gorzej, zanim poczuje się lepiej. Może musi bardziej poczuć swój ból, nim otworzy się na swoje prawdziwe źródło uzdrowienia. Może ten człowiek musi umrzeć dla tego, kim myślał, że jest, zanim będzie mógł naprawdę żyć. To jest prawdziwe tak samo dla niego jak i dla ciebie.

Więc wyluzuj. Oddychaj. Wyjdź z dramatu. Uznaj swoje pragnienie, żeby go zmieniać, naprawiać, czy nawet uspokajać.

Po prostu słuchaj bez osądzania i staraj się zrozumieć w jakim miejscu jest teraz ta osoba. Postaw się na jej miejscu. Zobacz jasno kogo i co masz przed sobą.

Być może najlepszą pomocą jaką możesz zaoferować jest twoja klarowność i nieosądzająca uwaga – twoje naturalne współczucie. Daj taki przekaz – bądź taką obecnością, zaoferuj taką otwartość. Pozostań otwarty na rozwiązania, które jeszcze się nie pojawiły. Zaufaj nieznanym i niesamowitym procesom życia. Bądź milczącą intencją – a wtedy właściwe słowa, działania, interwencje i decyzje nadejdą bez wysiłku.

Uświęć chwilę tego człowieka tym, że nie uciekasz. Bądź zwierciadłem jego własnej zdolności do bycia obecnym. Zaufaj pradawnej tajemnicy uzdrawiania.

Być może prawdziwe lekarstwo może zadziałać dopiero wtedy, kiedy „ty” zejdziesz z drogi. Tak, lekarstwa i dobre rady mogą uśmierzyć, a nawet usunąć symptomy, ale zaproszenie do głębszego duchowego uzdrowienia będzie czaić się tuż po powierzchnią rzeczy.

Fragment pochodzi z książki Jeffa Fostera – TAK! Kochaj to co jest…