sobota, 27 września 2025
Kobieta, która nie ma wielu znajomych albo otacza się tylko niewielkim kręgiem ludzi – to kobieta niezwykle pewna siebie......
czwartek, 28 listopada 2024
Kobieta na zdjęciu to Ty!
To Ty, za każdym razem, gdy stawiasz siebie na drugim miejscu. To Ty, gdy pozwalasz innym decydować o tym co jest dla Ciebie słuszne. To Ty, kiedy boisz się porażki tak mocno, że nawet nie wyobrażasz sobie sukcesu.
czwartek, 9 maja 2024
Baba to kobieta, która daje życie innej kobiecie, która w przyszłości da życie także innej osobie.
Kobietę, która urodziła dziewczynkę, nazywano „babą”. Słowo to miało u Słowian zupełnie inne znaczenie niż obecnie. Cząstka „ba” oznaczała „być”, „istnieć”, „być tu i teraz”, dosłownie „żyć”. Inne znaczenie słowa „ba” jest bardziej starożytne – „brama życia”.
Tysiące lat temu boskie miasto Babilon (Babelon) nazywało się Babel, co oznaczało „Brama Boża”… Jeśli kobieta stała się bramą do innej bramy (dziewczynka, która dorośnie, a także urodzi nowe życie), potem dwukrotnie „ba-ba”. To słowo kryje w sobie pewną tajemnicę.
Baba to kobieta, która daje życie innej kobiecie, która w przyszłości da życie także innej osobie. To krótkie, ale tak pojemne słowo symbolizuje pewien ciągły cykl narodzin.
Baba jest szanowaną kobietą, dzięki której rodzina i całe życie na ziemi nie są zakłócane.
Z tego powodu starsi rodzice nazywani są „babciami” - założycielkami całego klanu.
Kobiecy szamanizm
czwartek, 8 lutego 2024
„Babciu, jak radzisz sobie z bólem?”
„Rękami, kochanie. Kiedy robisz to umysłem, ból staje się jeszcze bardziej intensywny”.
– Rękami, babciu?
„Tak,
tak. Nasze ręce są antenami naszej Duszy. Kiedy poruszasz nimi, szyjąc,
gotując, malując, dotykając ziemi lub zatapiając je w ziemi, wysyłają
sygnały troski do najgłębszej części Ciebie i Twoja Dusza się uspokaja W
ten sposób nie będzie już musiała wysyłać bólu, żeby go okazać.
„Czy ręce są naprawdę takie ważne?”
„Tak, moja dziewczyno. Pomyśl o dzieciach: poznają świat dzięki dotykowi.
Kiedy patrzysz na dłonie starszych osób, mówią one więcej o ich życiu niż jakakolwiek inna część ciała.
Wszystko, co jest robione ręcznie, jak się mówi, jest robione z sercem, bo tak naprawdę tak jest: ręce i serce są połączone.
Pomyśl o kochankach: kiedy ich dłonie się dotykają, kochają się w najbardziej wzniosły sposób.
„Moje ręce, babciu… jak dawno ich tak nie używałam!”
„Poruszaj nimi, kochanie, zacznij z nimi tworzyć, a wszystko w Tobie się poruszy.
Ból nie przeminie. Ale to będzie najlepsze arcydzieło. I nie będzie już tak bolało, bo udało Ci się wyhaftować swoją Esencję.”
Kobiecy szamanizm
sobota, 3 kwietnia 2021
Młoda , bezsilna kobieta i wiedźma.
- Pomóż mi - powiedziała do starej kobiety. - Ocal mnie.
Wiedźma nie odpowiedziała. Po prostu spojrzała kobiecie w oczy. Zajrzała do środka i zatoczyła się do tyłu. Ponieważ zobaczyła Duszę.
Dusza była prawie bez życia. Przylegały do niej grudki brudu. Jęknęła i krwawiła. Dusza umierała. Cała jej powierzchnia była przecięta głębokimi zmarszczkami, pudrowana smutkiem i tęsknotą. Niegdyś bezgraniczne krawędzie Duszy skurczyły się ze strachu, przylgnęły do siebie cienkimi, bezbronnymi palcami.
Próbowali przeplatać się ze sobą, aby znowu się razem rozwijać, ale im się to nie udało. Utrudniały im wspomnienia bólu i rozpaczy, których doświadczyli. Między nimi unosiła się zimna otchłań rozczarowania. Kłujące igły pretensji nadal wbijały się w nie, pełzając głęboko pod skórą. Gorycz zdrady i żalu skorodowała, pokryła się czerwoną rdzą i rozprzestrzeniła się coraz dalej.
Wiedźma nadal patrzyła w Duszę, szukając czegoś, o czym wiedziała tylko ona. I znalazła to. Widziała to.
Stara kobieta w milczeniu odwróciła się i poszła do swoich sekretnych pojemników. Grzebała tam i mamrotała coś przez długi czas. Potem wyszła. W jednej ręce trzymała fiolkę z czymś wielokolorowym i opalizującym. Druga też była zajęta. Czarownica coś w niej trzymała. Co - nie wiadomo.
Stara kobieta podeszła do młodej Kobiety i ostrożnie wlała kroplę zawartości fiolki do jej ust. Dusza Kobiety drżała. Drżała wypełniona miękkim światłem. Czarownica to zauważyła.
Następnie włożyła Niewidzialną rzecz na kobietę, którą trzymała w drugiej ręce. Zapinała na guziki, dopasowała do sylwetki.
- Cóż - powiedziała. „Jesteś teraz gotowa.
„Co mi dałaś?” Zapytała Kobieta. - Czuję się silniejsza. I nie tak bezbronna.
- Wypiłeś kroplę eliksiru Zapomnianych marzeń . Twoja dusza to zapamiętała.
„Czy to mnie uratuje?” - zapytała Kobieta.
- Nie. Nie uratuje. Ale to pomoże.
- Co mam na sobie? - Kobieta ponownie zadała pytanie, podnosząc oczy na Wiedźmę, w której lśniła uzdrawiająca Dusza.
„To niewidzialny pancerz. Nikt nie może go zdjąć, chyba że chcesz”. Dopóki sama tego nie rozwiążesz. Po prostu zrób to bardzo ostrożnie. Nie ufaj wszystkim. Powłoka ochroni twoją duszę przed podłością, zdradą, bólem, żalem i rozczarowaniem. Nie pozwoli jej dzielić światła z tymi, którzy na to nie zasługują.
- Czy on mnie uratuje?
- Nie uratuje. Ale to pomoże.
- Co mnie uratuje? - zapytała Kobieta.
- Kiedyś ci o tym opowiem. Teraz idź. I dbaj o swoją duszę. Szukaj także swojej uzdrawiającej Miłości.
Kobieta poszła. Spokojnie, pięknie i pewnie. Patrząc tylko w przyszłość.
Delikatny uśmiech rozjaśnił jej twarz. Ramiona były wyprostowane. Głowa jest dumnie podniesiona. Biodra kołysały się zmysłowo w rytm schodów.
Patrzyli na nią. Odwracali się. Podziwiali ją i zazdrościli. Próbowali obrazić. Znieważyć. Ranić. Rzucić brudem. Zrobić wszystko, aby zaciemnić światło, które pochodzi z jej Duszy.
Nic nie działało. Kobieta nosiła niewidzialną pancerz. Pancerz podarowany przez wiedźmę. Odbijał wszystkie ciosy, zamieniając je w siłę swojej właścicielki.
Pomimo jego niewidzialności Kobieta nieustannie czuła ciężar jakby muszli na swoich ramionach. W końcu pod nim zawsze pozostawała tylko kruchą i słabą kobietą. I bez względu na to, jak niewiele waży pancerz, jest on zawsze za ciężki dla delikatnych kobiecych ramion.
Czasami, gdy Kobieta chciała go wreszcie zrzucić, przypominała sobie słowa wiedźmy o zaufaniu i potrzebie ochrony Duszy. Następnie muszla ścisnęła ją w klatkę piersiową, uniemożliwiając wydostanie się Duszy. Uwolnij się i podziel się światłem. Kobieta westchnęła i poszła dalej, nie zapominając o wypiciu kropli swojego Zapomnianych Marzeń z butelki podarowanej przez wiedźmę.
A potem poznała mężczyznę.
Kobieta długo na niego patrzyła. Z daleka. Z odległości.
Zrobił wszystko, aby zmniejszyć dystans między nimi. Zbliżał się. Zanurzył ją w swoim cieple. Otulił troską. Tarczą swojej siły i odwagi odparł wszystkie ciosy i brud, które spadły na kobietę. Droga, którą szła, była wybrukowana jego uzdrawiającą miłością.
A potem Kobieta nie mogła tego znieść. Zaczęła odpinać skorupę. Bardzo wolno. Stopniowo. Przycisk po przycisku. Dusza jej w tym pomogła. Tak bardzo chciała w końcu podzielić się swoim światłem!
I kiedy już niepotrzebna skorupa spadła pod stopy Kobiety, zobaczyła wiedźmę.
- Wreszcie - uśmiechnęła się wiedźma. Wiedziałam, że możesz to zrobić. Wiedziałam od chwili, gdy zobaczyłam twoją duszę. Dlatego podjęłam decyzję o pomoc.
„Dziękuję” - uśmiechnęła się Kobieta - „Eliksir Zapomnianych Marzeń i muszla, którą mi dałeś, uratowały mnie.
- Nie - powiedziała wiedźma. Już ci mówiłem, że cię nie ocalą, tylko ci pomogą.
- Więc co uratowało? - zapytała Kobieta.
- Twój Dar, który pomimo bólu Twojej Duszy udało Ci się zachować. Nie każdy ma ten Dar. Ludzie często nie wiedzą, jak to zachować i zgubić, idąc Drogą Życia.
- Co to za prezent?
- Dar zdolności widzenia piękna Życia, bez względu na wszystko. Tylko on pomaga przetrwać. Przetrwaj, nie poddawaj się i idź naprzód. Nawet jeśli nigdy nie zapomnisz swoich marzeń i zawsze będziesz miała powłokę, która chroni twoją Duszę przed złem, urazą i rozczarowaniem, bez tego Daru nie zostaniesz zbawiona. Nigdy o tym nie zapominaj i nie zgub tego.
- Jak mogę ci podziękować? - Kobieta zwróciła się do starej kobiety.
- Dziel się moimi prezentami z tymi, którzy ich potrzebują. Daj im Elixir Zapomnianych Marzeń. Powiedz im, jak prawidłowo nosić pancerz. Naucz nas, abyśmy zawsze dostrzegali piękno Życia. Aby mogli znaleźć swoją uzdrawiającą Miłość.
- Ale jak? Wtedy zostanę bez tego wszystkiego i znów zamienię się w zwykłą, bezbronną kobietę.
- Nigdy się tego nie bój. Ponieważ teraz, po tym wszystkim, czego doświadczyłaś, nie jesteś tylko Kobietą. Teraz też jesteś Wiedźmą.
© Natalia Nat Egel
piątek, 20 listopada 2020
Bycie wiedźmą to poznanie swojej mocy.
- Wyglądasz jak wiedźma - powiedział.
- Chciałabym ! odpowiedziała.
- Chciałabyś ? Jaka jest zaleta bycia Wiedźmą?
- Powiem Ci ....
Wiedźma to kobieta związana z naturą; zna moc roślin i rozumie
język zwierząt, podróżuje między światami i komunikuje się z
wielkim duchem.
Wiedźma kocha siebie i wszystkie żywe istoty, szanuje i potrafi słuchać bez osądzania i leczyć złamane serce.
Bycie wiedźmą to poznanie swojej mocy, wykorzystywanie tego, kim jesteś, bez oczerniania nikogo.
Wiedźmy tańczą i śpiewają bez kompleksów, rozszyfrowują przesłania księżyca i wiatru oraz kąpią się nago w rzekach i morzach.
Robią magię w swoich domach. Przy dobrym dąsaniu rozgrzewają ciało i duszę.
Wiedźmy doceniają swoją seksualność i wykorzystują ją do współtworzenia.
Są Wiedźmy, które śpiewają i Wiedźmy które piszą.
Inni pieką chleb lub sprzedają swoje wyroby.
Znajdziesz je we wszystkich zawodach.
Jedni spotykają się w księżycowe noce przy ognisku, inni wymyślają w domu rytuały i zapalają świece.
Wiesz dlaczego?
Ponieważ się nie boją.
Tańczą i śpiewają na cześć i wzywając przodków, którzy zginęli niesprawiedliwie.
Podnoszą głos, aby obudzić kobiety, które wciąż cierpią z powodu wielowiekowych represji.
Szepczą zaklęcia zwiększające poczucie własnej wartości, przekazują je od jednego do drugiego i utrwalają w swoich celach.
Wiedźmy , Czarownice i czarodzieje, którzy podróżują w czterech kierunkach, uzdrawiając świat swoimi darami ❤
Autor nieznany ....
sobota, 9 lutego 2019
Wiedźma, mistyczka, szamanka.....
1. WIERZY, ŻE „WSZYSTKO JEST PO COŚ“
Ona wierzy, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Wierzy w wyższą siłę wszechświata. Wie, że to, co przeznaczone, musi się zdarzyć, że wszystko się i tak ułoży.
2. JEST PO PROSTU PRAWDZIWA
Kobieta duchowo przebudzona zna i akceptuje prawdziwą siebie. Nie potrzebuje oszukiwać i knuć intryg, nie gra w żadną grę i unika ludzi, którzy grają. Duchowe kobiety mają intuicję, co do tych, którzy są z nimi szczerzy i potrafią odróżnić tych, co udają.
3. KOCHA ŻYCIE I INNYCH
Jest bardzo empatyczna i nikogo nie ocenia. Dostrzega małe rzeczy w życiu, co oznacza, że nawet w najgorszej sytuacji zauważy pozytywny aspekt sprawy lub przynajmniej płynącą z niej naukę. Wie, że nic nie jest tylko złe, a więc wszystko ma swoją dobrą stronę.
4. ZAWSZE SIĘ UCZY I WZBOGACA DUCHOWO
Nigdy nie czuje się do końca spełniona ani nie sądzi, że wie wszystko. Każdy dzień jest dla niej szansą, by nauczyć się czegoś nowego i dojrzewać jako osoba. Dobrze wie, że to nie rzeczy, które się tobie przytrafiają świadczą o tobie, ale to jak na nie zareagujesz.
5. NIE BOI SIĘ TEGO CO NIEZNANE
Nie obawia się przyszłości, czy tego, co nieznane, bo wie, że wszechświat przyśle jej to, co jest w stanie udźwignąć. Rozumie też, że trudności i wyzwania są po to, by ją czegoś nauczyć i pokazać jej to, co wartościowe w życiu. Jednocześnie wie, że jej życie jest w jej rękach i wierzy w siebie.
6. NIE TRACI WIARY
Jak mówią: „nadzieja umiera ostatnia” i ona w to wierzy. Nigdy się nie poddaje i stara się rozwiązać każdą trudność jaka ją spotyka. Czerpie siłę z całego wszechświata do tworzenia i zdobywania celów. Wie, że co cię nie zabije to cię wzmocni, więc pomimo zmiennych zdarzeń kształtuje i wzbogaca swoją świadomość.
7. NIE JEST MATERIALISTKĄ
Troszczy się o ludzi, zwierzęta i naturę. Umie się zatroszczyć o własne dobra materialne, ale nie są one dla niej sensem życia. Najlepsze, co możesz jej podarować, to twoją uwagę, twoją troskę, twój czas.
8. ŻYWI WSPÓŁCZUCIE DLA KAŻDEJ ŻYJĄCEJ ISTOTY
Dba o środowisko, świat i ludzi. Chciałaby widzieć świat pełen miłości i pokoju. Naprawdę przeżywa, gdy coś złego dzieje się na świecie i zapewne zobaczyłbyś ją w roli wolontariuszki w trakcie jakiejkolwiek wojny.
9. JEST ZJEDNOCZONA Z NATURĄ
Uduchowiona dziewczyna jest silnie złączona z kosmosem, dlatego ma zaufanie do swojego życia. Czasem woli towarzystwo natury od obecności ludzi – to jej pozwala się wyciszyć i zrelaksować, pobyć sama ze sobą.
czwartek, 21 czerwca 2018
WARTOŚĆ KOBIETY NIE ZALEŻY OD MĘŻCZYN
O wartości kobiety, nie stanowi mężczyzna,
ani to czy jest w relacji z mężczyzną, czy nie.
Wciąż funkcjonuje to przekonanie, bardziej lub mniej świadomie, ale tak.
Kobieta potrzebuje dorosnąć, z dziewczyny stać się kobietą.
Jeśli uzależniasz swoją wartość od mężczyzny, znaczy to,
że jeszcze nie dorosłaś i szukasz taty w partnerze.
Jeśli wiesz, czy bez względu na to czy jesteś w relacji z mężczyzną, czy nie, jesteś wartościowa,
to znaczy, że dorosłaś.
Kobiety udomowione, to te, które nie mogą spotkać się
ze swoją dzikością w sobie,
ich instynkt dorosłej kobiety został stłumiony,
zostały udomowionymi grzecznymi dziewczynkami,
których wartość zależy od partnera.
Nie potrafią się od niego oddzielić, nie widzą granic,
pomiędzy ja,a ty w relacji.
Chcą by było po ich myśli zawsze, są dziewczynkami
w relacji z tatusiami, nie mają swojej przestrzeni w swoim życiu.
Wszystko jest uzależnione od każdego ruchu mężczyzny.
Jemu podporządkowują swoje życie i rezygnują z siebie całkowicie, bo przecież o jej wartości stanowi mężczyzna.
O twojej wartości jako kobiety, nie stanowi mężczyzna
i im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla ciebie.
Wtedy dorośniesz, staniesz się wartościową kobietą samą
dla siebie, bez względu na to czy jesteś w relacji w danym momencie z mężczyzną, czy nie.
Kiedy dorośniesz, wyzwolisz swoją kobiecość.
Wtedy poznasz swoje marzenia, pragnienia swojej duszy,
usłyszysz głębokie wołanie swojej duszy.
Poznasz siebie, swoją tożsamość,swoje cykle.
Wezmiesz odpowiedzialność za swoje życie i siebie samą.
W końcu dorośniesz i jako dorosła kobieta,
będziesz świadomie potrafiła stanowić o sobie
i wejdziesz w relacje jako świadoma partnerka,
bo wtedy dopiero wiesz, czego oczekujesz od relacji
jako dorosła kobieta, nie dziewczynka.
Wtedy świadomie ze swoim partnerem
będziesz mogła budować relacje, we wzajemnym szacunku.
Nie czujesz się zagrożona w relacji, zalękniona, nie żyjesz
w ciągłym napięciu.
Twój każdy dzień nie zależy od tego co pomyśli i czego pragnie danego dnia twój partner. Znasz swoją wartość i wiesz,
że nie zależy ona od humoru twojego partnera.
Rozumiesz, że jeśli ma zły humor, to ani nie jest twoja wina
humory jego nie wpływają na twoje poczucie wartości.
Nie jesteś już dziewczynką,przeżywającą humory swojego ojca.
Jesteś świadomą, wartościową, niezależną kobietą
gotową tworzyć i budować relacje z niezależnym mężczyzną,
który też dorósł i wie, że jego wartość nie zależy od kobiety.
Dorósł, jest świadomy i nie szuka mamy w relacji.
Nie musi zabiegać o jej uwagę i miłość.
Wtedy kiedy dorosła kobieta spotyka dorosłego mężczyznę. Oboje mogą wzrastać i siebie w tym wzroście wspierać
w miłości i szacunku.
Wzrasta kobiety kobiecość i męskość mężczyzny wzrasta.
Ich relacja wzrasta dla nich samych, ale też dla całego świata.
Dzięki nim wzrasta całe ludzkie plemię.
tekst: Agnieszka Dziewanna
piątek, 13 kwietnia 2018
KOBIETO POKOCHAJ SIEBIE BARDZO.
Kobieto jeśli masz zbytnio zawieszoną uwagę na jakimkolwiek mężczyznie: partnerze, mężu, synu.
Nie pokochasz siebie w pełni.
Jeśli masz poczucie, że bez niego nie mogłabyś istnieć.
Nie pokochasz siebie w pełni.
Jeśli to co robisz jest zawsze uzależnione od mężczyzny.
Nie pokochasz siebie w pełni.
Jeśli jego zdanie staje się twoim zdaniem i nigdy nie szukasz
swoich prawd. Nie pokochasz siebie w pełni.
Jeśli zawsze robisz to co on robi. Jego pasje stają się twoimi pasjami,
a nie masz swoich własnych przestrzeni.
Nie pokochasz siebie w pełni.
Jeśli jego znajomi, stają się twoimi znajomymi i rezygnujesz ze swoich znajomych. Nie pokochasz siebie w pełni.
Jeśli czujesz, że rezygnujesz z siebie dla niego.
Nie pokochasz siebie w pełni.
Najpierw pokochaj siebie.
Pokochaj siebie bardzo.
Znajdz swoją prawdę.
Znajdz swoją drogę.
Nie jesteś już małą córeczką tatusia.
Ten czas minął bezpowrotnie.
Najpierw poczuj jak to jest być kobietą w pełni.
A potem szukaj partnera i z nim buduj wspólny świat.
Nie szukaj ojca.
Twój partner, nigdy nim nie był i nie będzie.
Nie uzależniaj swojej wartości, ani miłości do siebie,
od mężczyzny, który nie może ci jej dać.
To rozerwie tobie serce, a i tak nigdy jej tam nie znajdziesz.
Uwolnij jego, uwolnij siebie.
Uwolnij swoich wszystkich ex-parterów, obecnego,
bądz przyszłego partnera od roli ojca.
To rola ojca być obecnym, pokochać i wprowadzić
za rękę córkę w świat.
Jeśli tego nie zrobił, nie dostałaś tego,
przeżyj to, wybacz, pojednaj się z nim i zapomnij.
Nie utykaj jako mała dziewczynka.
Nie odwracaj od niej głowy.
Zobacz ją.
Pozwól jej dorosnąć.
Wez ją za rękę i powiedz:
Ja ciebie bardzo kocham.
Chodz pokażę ci cały świat.
Jaki jest piękny, różnorodny i ciekawy.
Razem go odkryjemy.
Znajdziemy nasze wspólne drogi i prawdy
i wyrusz z tą dziewczynką w sobie odważnie w świat.
Pokochaj ją bardzo.
Pokochaj siebie.
To jest twój obowiązek i odpowiedzialność.
tekst:Agnieszka Dziewanna
środa, 11 kwietnia 2018
Zioło stworzone dla kobiet.
Koniczyna to zioło stworzone dla kobiet ,reguluje menstruację, znosi objawy menopauzy i napięcia przedmiesiączkowego.
W farmacji wykorzystywana jest do mieszanek odtruwających i regulujących hormony u kobiet.
Kwiat koniczyny czerwonej stosowano w medycynie ludowej przy schorzeniach nerek, zapaleniu pęcherza, jako środek wykrztuśny w leczeniu zapalenia oskrzeli, astmie, problemach skórnych jak trądzik czy łuszczyca.
Obecne badania potwierdzają, że wyciąg z kończyny czerwonej ma działanie wykrztuśne i łagodzące stany zapalne oskrzeli. Ponadto stwierdzono działanie tonizujące, uspokajające, przeciwzapalne, moczopędne i przeciwskurczowe. Zioło ma również właściwości pobudzające wątrobę i pęcherzyk żółciowy co wpływa pozytywnie na trawienie. Napar z kwiatów koniczyny zaostrza apetyt i łagodzi zaparcia.
Jednakże ze względu na obecność izoflawonidów głównie genisteiny, daidzeiny, formononetyny i biochaniny – fitoestrogenów o najsilniejszych właściwościach estrogenopodobnych jest nieoceniona w łagodzeniu objawów menopauzy.
Izoflawony zawarte w koniczynie czerwonej są zdolne powstrzymywać uderzenia gorąca, nadmierną potliwość i zaburzenia snu u kobiet w czasie menopauzy bez prowadzenia do rozrostu tkanki macicznej (śluzówki macicy). Ponadto łagodzą nadmierną nerwowość, nastrój depresyjny, zawroty głowy, problemy z koncentracją, bóle stawów, bóle głowy, zaburzenia rytmu serca, suchość pochwy, ból przy odbywaniu stosunku płciowego, spadek libido.
Wyciągi z koniczyny czerwonej mają przewagę nad preparatami sojowymi, gdyż nie wykazują działania alergizującego, oraz w przeciwieństwie do HTZ nie dają skutków ubocznych. Użycie wyciągu z koniczyny czerwonej jako suplementu dla kobiet w okresie menopauzy zyskało dużo uwagi na rynku australijskim. Produkt zawierający ten ziołowy wyciąg nazywa sie Promensil. Istnieją ponadto dowody naukowe, że koniczyna łąkowa wykazuje korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Zawarte w niej izoflawony mają zdolność uelastyczniania, wzmacniania i udrażniania naczyń krwionośnych. Substancje te zapobiegają też skutecznie zakrzepicy – częstej przypadłości kobiet w okresie menopauzy.
Herbatka na objawy menopauzy
3 łyżeczki suszonych kwiatów zaparzać pod przykryciem w 200ml wrzątku 20 minut.
Pić trzy szklanki dziennie.
Warto zastosować, gdyż panie, które pija potwierdzają że jest bardziej skuteczna niż HTZ
Mieszanka na upławy
3 łyżeczki mieszanki suszonych kwiatów koniczyny i pokrzywy w równych proporcjach zaparzać w 200ml wrzątku 30min.
Do bogatszej wersji mieszanki można użyć po 1 łyżce koniczyny, pokrzywy, kaliny (kora, kwiat lub liść) i po 2 łyżki nagietka i czarnej malwy.
2 łyżki mieszanki zalać 1 szklanka wrzątku i zaparzać 30 min. Pić trzy szklanki dziennie.
Mazidło
Porcje kwiatów gotować w wodzie ok. 20 minut, następnie odcisnąć i w tym wywarze ugotować kolejna porcje. Gotowanie powtarzać 4-5 razy, następnie ostrożnie odparować wodę, aby odwar zgęstniał.
Mazidło można stosować przeciwzapalnie na skórę lub na śluzówkę przy upławach.
Wodne wyciągi z koniczyny działają także korzystnie na skórę. Podnoszą elastyczność i wilgotność skóry, ujędrniają skórę i rozjaśniają optycznie cerę. Hamują nadmierny łojotok i nadmierne rogowacenie skóry.
http://sekrety-zdrowia.org/ziolo-stworzone-kobiet/
wtorek, 13 lutego 2018
KIEDY SILNA KOBIETA PRZESTAJE BYĆ SILNĄ KOBIETĄ.
zwalnia siebie ze służby,
z poczucia stania na baczność,.
Zwalnia siebie z funkcji "bycia mężczyzną".
Zwalnia siebie z zastępowania ojca swoim dzieciom.
Nie musi robić za ojca i matkę.
Zwalnia siebie z funkcji męskiej
zarabiania pieniędzy by utrzymać rodzinę
w roli jedynego żywiciela.
Zwalnia się z funkcji wojownika,
który musi bronić swojego terytorium i rodziny.
Uwalnia swoją głowę, rywalizację,
dumę kobiecą, siostrę blizniaczkę męskie ego.
Zwalnia siebie z obowiązku bycia silną
i niezastąpioną.
Nareszcie może zdjąć spodnie
założyć spódnicę
spojrzeć w lustro
i być sobą
być boginią i królową.
Kiedy "silna" kobieta przestaje być silną,
pozwala sobie wrócić do miękkości.
Otwiera przestrzeń, by pieniądze napłynęły
do niej w obfitości,
kiedy pracuje będąc w kobiecej energii
płynącej z serca miłości i współodczuwania.
Jest matką i partnerką i to wystarczy.
Otwiera w sobie ciepłą przestrzeń radości,
rozpuszcza tą część siebie zawsze zadaniową.
Nie lęka się pozwolić jej odejść.
Tak, ona po coś była potrzebna.
Kiedyś, by bronić, by chronić,
by przetrwać.
Dziś już powoli może się roztopić
i odejść.
Kiedy silna kobieta zwalnia siebie
ze służby bycia silną kobietą
robi przestrzeń na to co męskie
w swojej przestrzeni.
Dla partnera, męża,
ojca swoich dzieci.
Nareszcie ma męskie przestrzeń
by się pojawić
Kiedy "silna" kobieta zwalnia siebie
ze służby bycia silną kobietą.
Może połączyć się ze swoimi
kobiecymi cyklami
ze swoim kobiecym rodem
kobiecą energią życia w rodzie płynącą.
Robi przestrzeń na swoją kobiecość
do tej pory wypartą, zmarzniętą
skostniałą.
Może połączyć się z żywiołami
ogniem, powietrzem, ziemią, wodą
one jej dają kobiecą siłę,
siłę życia i kreatywności
Znów może poczuć
jak w jej sercu i brzuchu
życie się rodzi.
Znów po tylu latach
dla siebie
dla przodkiń
dla kobiet na całym świecie
dla mężczyzn
Odradza się Kobiecość
jej Siła i Moc Życia i Umierania.
Kiedy powróci na swoje miejsce kobiecość,
powróci na swoje miejsce i męskość.
To znak męskości poszanowania,
oddanie im miejsca,
ich męskości,
tego co do nich należy
to znak uhonorowania ich odwagi i siły.
Kiedy odrodzi się kobiecość,
odrodzi się męska siła.
Miłość, energia z kobiety płynąca
to dla świata energia uzdrawiająca.
W tym jest kobieca siła,
Matka Natura to wie,
dając nam kobietom te dary,
się nie pomyliła.
tekst:Agnieszka Dziewanna
czwartek, 3 lipca 2014
Przyjaciel kobiet- przywrotnik.
Pamiętam, jak zachwyciła mnie ta roślinka i jej strzępiasty, zielony liść upstrzony kropelkami wody.Tak bardzo mi się spodobała, że nie pozwalałam jej plewić w ogródku. Później dowiedziałam się, jak wiele dobrego robi dla zdrowia. Nazwa łacińska przywrotnika – bohatera tego artykułu - Alchemia vulgaris bardziej pasuje do tej urokliwej, delikatnej roślinki. Podczas święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny kobiety zbierały przywrotniki do swoich bukietów i nazywały je fartuszkami Matki Boskiej, a Anglicy mają skojarzenia wyglądu liścia z formą płaszcza, stąd nazwa Common Ladies Mantle.
Dawniej
Był znany już w XV i XVI w jako lek na rany. Sproszkowany korzeń zalewano winem i używano na rany otwarte, a częściami nadziemnymi leczono złamania, zwichnięcia niemowląt i dzieci. W lecznictwie ludowym używano przywrotnika do leczenia wszelkich dolegliwości kobiecych. Wierzono również w wielką moc kropli, które zlewano do flakoników, ale o tym możesz przeczytać tutajDwie trzecie operacji kobiecych byłoby zbędnych w wypadku wcześniejszego i dłuższego stosowania tego ziela, ponieważ leczy ono wszystkie stany zapalne podbrzusza.
W czym pomaga przywrotnik?
- Dawniej traktowano przywrotnik jako przyjaciela kobiet, dzisiaj nic się nie zmieniło. Ze względu na duże stężenie tanin ma szczególne zastosowanie w nadmiernym krwawieniu, z kolei kwas salicylowy posiada właściwości uspokajające, co pomaga złagodzić skurcze i bolesne miesiączki.
- Poprawia pracę mięśni, np pomaga przy nietrzymaniu moczu, jest pomocny przy przepuklinie
- Maria Treben zaleca, by kobiety piły napar z tego ziela, dla wzmocnienia wiązadeł macicznych, co zmniejszy ryzyko poronienia. W takim przypadku kobiety powinny pić napar z przywrotnika 4 tygodnie przed zajściem w ciążę oraz 4 tygodnie przed porodem dla usprawnienia akcji porodowej
- Ze względu na silne działanie ściągające rośliny, pomaga w przypadku biegunki i zapalenia żołądka i jelit. Likwiduje nadmierną fermentację jelitową, wzdęcia, hamuje rozwój bakterii w przewodzie pokarmowym
- Swym zielonym płaszczem otula kobiety w trakcie menopauzy
- Świetnie działa też jako płyn do płukania gardła i krtani oraz krwawiących dziąseł, chociażby po wyrwaniu zęba.
- Wywar lub zmiażdżony liść jest użyteczny w leczeniu różnego rodzaju schorzeń skóry, w tym wysypki, ukąszenia owadów i wyprysków, egzemy, rany. Dawniej zabierano wino przywrotnikowe na bitwy, dzisiaj w tej działalności doszukuje się słuszności, gdyż związki czynne mają działanie ściągające i spowolniają przepływ krwi, co umożliwia gojenie się rany, która jest bardziej sucha
- Napar z przywrotnika stosujemy też zewnętrznie do przemywania miejsc intymnych, by zwalczyć upławy i stany zapalne pochwy, zlikwidować nieprzyjemny zapach, jeśli się pojawia
- Pomaga w zapaleniu spojówek, nakładaj na powieki waciki nasączone wywarem
- Działa niezwykle na skórę, o czym możesz poczytać tutaj
- Powstały formy ogrodnicze, które znakomicie komponują się w ogrodzie z bylinami
Przepis na herbatkę Stefanii Korżawskiej
1 łyżkę suszu z jasnoty oraz 1 łyżkę z suszu przywrotnika zalać 300 ml wrzątku i ogrzewać w kąpieli wodnej przez 15-20 minut. Popijać w ciągu dnia.Jest to herbata, którą mogą pić kobiety przez cały rok dla usprawnienia pracy układu rozrodczego. Taka herbatka może uchronić nawet przed mięśniakami i innymi poważnymi schorzeniami kobiecymi.
Gdzie rośnie, jak suszyć
http://ziolowawyspa.pl/przyjaciel-kobiet/
sobota, 30 marca 2013
środa, 15 września 2010
ANIOŁ. Bądźmy wszyscy Aniołami .

Nikomu bym się do tego nie przyznała, lecz kiedy siedziałam w kawiarni naprzeciwko kliniki Mayo, byłam naprawdę przestraszona. Następnego dnia miałam się stać jej pacjentką i przejść tam operację kręgosłupa. Operacja należała do bardzo ryzykownych, ale moja wiara w jej powodzenie była niezwykle silna. Zaledwie kilka tygodni wcześniej przeżyłam pogrzeb ojca - moja gwiazda przewodnia powróciła do nieba.- Ojcze Niebieski, ześlij mi anioła w tej godzinie próby - modliłam się.
Kiedy podniosłam wzrok, zbierając się do odejścia, ujrzałam starszą panią, która wolno zmierzała w kierunku kasy. Stanęłam tuż za nią, pełna podziwu dla przebijającego w jej stroju wytwornego gustu - miała na sobie szkarłatnoczerwoną, wzorzystą suknię, szal, broszkę i wspaniały pąsowy kapelusz.
- Bardzo panią przepraszam. Chciałabym pani powiedzieć, że jest pani niezwykle piękną kobietą. Pani widok od razu poprawił mi humor
Kobieta ujęła mnie za rękę i powiedziała:
- Moje drogie dziecko, niech cię Bóg błogosławi za twoje dobre słowa, bo widzisz, mam sztuczną rękę, metalową wkładkę w drugiej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robić na kimkolwiek wrażenie. Dzięki tobie poczułam się dzisiaj naprawdę szczególnie. Niech Pan chroni cię i obdarza błogosławieństwem, gdyż z pewnością musisz być jednym z Jego małych aniołów.
Gdy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.








