Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękno. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 marca 2025
Piękny człowieku … Podaruj sobie dobry czas.
Piękny człowieku …
Podaruj sobie dobry czas. Każdego dnia znajdź chwilę, by zrobić coś, co napełni Cię spokojem i radością. Troszcz się o siebie , bo jesteś wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju - niech Twój każdy dzień o tym przypomina .
W pędzie codzienności często zapominamy, że jesteśmy najważniejszymi osobami w naszym własnym życiu. Oddajemy czas, energię i uwagę innym, a nasze własne potrzeby spychamy na dalszy plan, jakbyśmy zawsze mogli do nich wrócić później. Ale prawda jest taka, że nie ma „później” – jest tylko teraz.
Każdy dzień jest jak mały prezent, który możemy rozpakować na własny sposób.
To, jak o siebie zadbasz, czym napełnisz swoje serce i umysł, ma znaczenie. Może to być chwila spokoju przy ulubionej herbacie, spacer wśród drzew, kilka stron książki, która inspiruje, czy po prostu moment ciszy, w którym możesz usłyszeć swoje własne myśli.
Dbanie o siebie to nie egoizm. To akt miłości i troski, który pozwala Ci być pełnią siebie – dla siebie i dla innych. Kiedy podarujesz sobie dobry czas, otaczasz się energią, która wypełnia każdy aspekt Twojego życia. Stajesz się bardziej uważny, bardziej wdzięczny i bardziej obecny w tym, co tu
i teraz.
Jesteś ważny dla świata , ale przede wszystkim dla siebie .
Dlatego każdego dnia znajdź coś, co przyniesie Ci radość, co napełni Cię spokojem i co przypomni, że jesteś ważny. Troszcz się o siebie jak o najdroższego przyjaciela. Bo w tej relacji – ze sobą – tkwi początek wszystkiego, co dobre.
Izabela Szczepaniak ~Czas przebudzenia
sobota, 3 kwietnia 2021
Młoda , bezsilna kobieta i wiedźma.
Pewnego razu jedna kobieta przyszła do wiedźmy. Młoda. Piękna. Ale absolutnie bezsilna.
- Pomóż mi - powiedziała do starej kobiety. - Ocal mnie.
Wiedźma nie odpowiedziała. Po prostu spojrzała kobiecie w oczy. Zajrzała do środka i zatoczyła się do tyłu. Ponieważ zobaczyła Duszę.
Dusza była prawie bez życia. Przylegały do niej grudki brudu. Jęknęła i krwawiła. Dusza umierała. Cała jej powierzchnia była przecięta głębokimi zmarszczkami, pudrowana smutkiem i tęsknotą. Niegdyś bezgraniczne krawędzie Duszy skurczyły się ze strachu, przylgnęły do siebie cienkimi, bezbronnymi palcami.
Próbowali przeplatać się ze sobą, aby znowu się razem rozwijać, ale im się to nie udało. Utrudniały im wspomnienia bólu i rozpaczy, których doświadczyli. Między nimi unosiła się zimna otchłań rozczarowania. Kłujące igły pretensji nadal wbijały się w nie, pełzając głęboko pod skórą. Gorycz zdrady i żalu skorodowała, pokryła się czerwoną rdzą i rozprzestrzeniła się coraz dalej.
Wiedźma nadal patrzyła w Duszę, szukając czegoś, o czym wiedziała tylko ona. I znalazła to. Widziała to.
Stara kobieta w milczeniu odwróciła się i poszła do swoich sekretnych pojemników. Grzebała tam i mamrotała coś przez długi czas. Potem wyszła. W jednej ręce trzymała fiolkę z czymś wielokolorowym i opalizującym. Druga też była zajęta. Czarownica coś w niej trzymała. Co - nie wiadomo.
Stara kobieta podeszła do młodej Kobiety i ostrożnie wlała kroplę zawartości fiolki do jej ust. Dusza Kobiety drżała. Drżała wypełniona miękkim światłem. Czarownica to zauważyła.
Następnie włożyła Niewidzialną rzecz na kobietę, którą trzymała w drugiej ręce. Zapinała na guziki, dopasowała do sylwetki.
- Cóż - powiedziała. „Jesteś teraz gotowa.
„Co mi dałaś?” Zapytała Kobieta. - Czuję się silniejsza. I nie tak bezbronna.
- Wypiłeś kroplę eliksiru Zapomnianych marzeń . Twoja dusza to zapamiętała.
„Czy to mnie uratuje?” - zapytała Kobieta.
- Nie. Nie uratuje. Ale to pomoże.
- Co mam na sobie? - Kobieta ponownie zadała pytanie, podnosząc oczy na Wiedźmę, w której lśniła uzdrawiająca Dusza.
„To niewidzialny pancerz. Nikt nie może go zdjąć, chyba że chcesz”. Dopóki sama tego nie rozwiążesz. Po prostu zrób to bardzo ostrożnie. Nie ufaj wszystkim. Powłoka ochroni twoją duszę przed podłością, zdradą, bólem, żalem i rozczarowaniem. Nie pozwoli jej dzielić światła z tymi, którzy na to nie zasługują.
- Czy on mnie uratuje?
- Nie uratuje. Ale to pomoże.
- Co mnie uratuje? - zapytała Kobieta.
- Kiedyś ci o tym opowiem. Teraz idź. I dbaj o swoją duszę. Szukaj także swojej uzdrawiającej Miłości.
Kobieta poszła. Spokojnie, pięknie i pewnie. Patrząc tylko w przyszłość.
Delikatny uśmiech rozjaśnił jej twarz. Ramiona były wyprostowane. Głowa jest dumnie podniesiona. Biodra kołysały się zmysłowo w rytm schodów.
Patrzyli na nią. Odwracali się. Podziwiali ją i zazdrościli. Próbowali obrazić. Znieważyć. Ranić. Rzucić brudem. Zrobić wszystko, aby zaciemnić światło, które pochodzi z jej Duszy.
Nic nie działało. Kobieta nosiła niewidzialną pancerz. Pancerz podarowany przez wiedźmę. Odbijał wszystkie ciosy, zamieniając je w siłę swojej właścicielki.
Pomimo jego niewidzialności Kobieta nieustannie czuła ciężar jakby muszli na swoich ramionach. W końcu pod nim zawsze pozostawała tylko kruchą i słabą kobietą. I bez względu na to, jak niewiele waży pancerz, jest on zawsze za ciężki dla delikatnych kobiecych ramion.
Czasami, gdy Kobieta chciała go wreszcie zrzucić, przypominała sobie słowa wiedźmy o zaufaniu i potrzebie ochrony Duszy. Następnie muszla ścisnęła ją w klatkę piersiową, uniemożliwiając wydostanie się Duszy. Uwolnij się i podziel się światłem. Kobieta westchnęła i poszła dalej, nie zapominając o wypiciu kropli swojego Zapomnianych Marzeń z butelki podarowanej przez wiedźmę.
A potem poznała mężczyznę.
Kobieta długo na niego patrzyła. Z daleka. Z odległości.
Zrobił wszystko, aby zmniejszyć dystans między nimi. Zbliżał się. Zanurzył ją w swoim cieple. Otulił troską. Tarczą swojej siły i odwagi odparł wszystkie ciosy i brud, które spadły na kobietę. Droga, którą szła, była wybrukowana jego uzdrawiającą miłością.
A potem Kobieta nie mogła tego znieść. Zaczęła odpinać skorupę. Bardzo wolno. Stopniowo. Przycisk po przycisku. Dusza jej w tym pomogła. Tak bardzo chciała w końcu podzielić się swoim światłem!
I kiedy już niepotrzebna skorupa spadła pod stopy Kobiety, zobaczyła wiedźmę.
- Wreszcie - uśmiechnęła się wiedźma. Wiedziałam, że możesz to zrobić. Wiedziałam od chwili, gdy zobaczyłam twoją duszę. Dlatego podjęłam decyzję o pomoc.
„Dziękuję” - uśmiechnęła się Kobieta - „Eliksir Zapomnianych Marzeń i muszla, którą mi dałeś, uratowały mnie.
- Nie - powiedziała wiedźma. Już ci mówiłem, że cię nie ocalą, tylko ci pomogą.
- Więc co uratowało? - zapytała Kobieta.
- Twój Dar, który pomimo bólu Twojej Duszy udało Ci się zachować. Nie każdy ma ten Dar. Ludzie często nie wiedzą, jak to zachować i zgubić, idąc Drogą Życia.
- Co to za prezent?
- Dar zdolności widzenia piękna Życia, bez względu na wszystko. Tylko on pomaga przetrwać. Przetrwaj, nie poddawaj się i idź naprzód. Nawet jeśli nigdy nie zapomnisz swoich marzeń i zawsze będziesz miała powłokę, która chroni twoją Duszę przed złem, urazą i rozczarowaniem, bez tego Daru nie zostaniesz zbawiona. Nigdy o tym nie zapominaj i nie zgub tego.
- Jak mogę ci podziękować? - Kobieta zwróciła się do starej kobiety.
- Dziel się moimi prezentami z tymi, którzy ich potrzebują. Daj im Elixir Zapomnianych Marzeń. Powiedz im, jak prawidłowo nosić pancerz. Naucz nas, abyśmy zawsze dostrzegali piękno Życia. Aby mogli znaleźć swoją uzdrawiającą Miłość.
- Ale jak? Wtedy zostanę bez tego wszystkiego i znów zamienię się w zwykłą, bezbronną kobietę.
- Nigdy się tego nie bój. Ponieważ teraz, po tym wszystkim, czego doświadczyłaś, nie jesteś tylko Kobietą. Teraz też jesteś Wiedźmą.
© Natalia Nat Egel
- Pomóż mi - powiedziała do starej kobiety. - Ocal mnie.
Wiedźma nie odpowiedziała. Po prostu spojrzała kobiecie w oczy. Zajrzała do środka i zatoczyła się do tyłu. Ponieważ zobaczyła Duszę.
Dusza była prawie bez życia. Przylegały do niej grudki brudu. Jęknęła i krwawiła. Dusza umierała. Cała jej powierzchnia była przecięta głębokimi zmarszczkami, pudrowana smutkiem i tęsknotą. Niegdyś bezgraniczne krawędzie Duszy skurczyły się ze strachu, przylgnęły do siebie cienkimi, bezbronnymi palcami.
Próbowali przeplatać się ze sobą, aby znowu się razem rozwijać, ale im się to nie udało. Utrudniały im wspomnienia bólu i rozpaczy, których doświadczyli. Między nimi unosiła się zimna otchłań rozczarowania. Kłujące igły pretensji nadal wbijały się w nie, pełzając głęboko pod skórą. Gorycz zdrady i żalu skorodowała, pokryła się czerwoną rdzą i rozprzestrzeniła się coraz dalej.
Wiedźma nadal patrzyła w Duszę, szukając czegoś, o czym wiedziała tylko ona. I znalazła to. Widziała to.
Stara kobieta w milczeniu odwróciła się i poszła do swoich sekretnych pojemników. Grzebała tam i mamrotała coś przez długi czas. Potem wyszła. W jednej ręce trzymała fiolkę z czymś wielokolorowym i opalizującym. Druga też była zajęta. Czarownica coś w niej trzymała. Co - nie wiadomo.
Stara kobieta podeszła do młodej Kobiety i ostrożnie wlała kroplę zawartości fiolki do jej ust. Dusza Kobiety drżała. Drżała wypełniona miękkim światłem. Czarownica to zauważyła.
Następnie włożyła Niewidzialną rzecz na kobietę, którą trzymała w drugiej ręce. Zapinała na guziki, dopasowała do sylwetki.
- Cóż - powiedziała. „Jesteś teraz gotowa.
„Co mi dałaś?” Zapytała Kobieta. - Czuję się silniejsza. I nie tak bezbronna.
- Wypiłeś kroplę eliksiru Zapomnianych marzeń . Twoja dusza to zapamiętała.
„Czy to mnie uratuje?” - zapytała Kobieta.
- Nie. Nie uratuje. Ale to pomoże.
- Co mam na sobie? - Kobieta ponownie zadała pytanie, podnosząc oczy na Wiedźmę, w której lśniła uzdrawiająca Dusza.
„To niewidzialny pancerz. Nikt nie może go zdjąć, chyba że chcesz”. Dopóki sama tego nie rozwiążesz. Po prostu zrób to bardzo ostrożnie. Nie ufaj wszystkim. Powłoka ochroni twoją duszę przed podłością, zdradą, bólem, żalem i rozczarowaniem. Nie pozwoli jej dzielić światła z tymi, którzy na to nie zasługują.
- Czy on mnie uratuje?
- Nie uratuje. Ale to pomoże.
- Co mnie uratuje? - zapytała Kobieta.
- Kiedyś ci o tym opowiem. Teraz idź. I dbaj o swoją duszę. Szukaj także swojej uzdrawiającej Miłości.
Kobieta poszła. Spokojnie, pięknie i pewnie. Patrząc tylko w przyszłość.
Delikatny uśmiech rozjaśnił jej twarz. Ramiona były wyprostowane. Głowa jest dumnie podniesiona. Biodra kołysały się zmysłowo w rytm schodów.
Patrzyli na nią. Odwracali się. Podziwiali ją i zazdrościli. Próbowali obrazić. Znieważyć. Ranić. Rzucić brudem. Zrobić wszystko, aby zaciemnić światło, które pochodzi z jej Duszy.
Nic nie działało. Kobieta nosiła niewidzialną pancerz. Pancerz podarowany przez wiedźmę. Odbijał wszystkie ciosy, zamieniając je w siłę swojej właścicielki.
Pomimo jego niewidzialności Kobieta nieustannie czuła ciężar jakby muszli na swoich ramionach. W końcu pod nim zawsze pozostawała tylko kruchą i słabą kobietą. I bez względu na to, jak niewiele waży pancerz, jest on zawsze za ciężki dla delikatnych kobiecych ramion.
Czasami, gdy Kobieta chciała go wreszcie zrzucić, przypominała sobie słowa wiedźmy o zaufaniu i potrzebie ochrony Duszy. Następnie muszla ścisnęła ją w klatkę piersiową, uniemożliwiając wydostanie się Duszy. Uwolnij się i podziel się światłem. Kobieta westchnęła i poszła dalej, nie zapominając o wypiciu kropli swojego Zapomnianych Marzeń z butelki podarowanej przez wiedźmę.
A potem poznała mężczyznę.
Kobieta długo na niego patrzyła. Z daleka. Z odległości.
Zrobił wszystko, aby zmniejszyć dystans między nimi. Zbliżał się. Zanurzył ją w swoim cieple. Otulił troską. Tarczą swojej siły i odwagi odparł wszystkie ciosy i brud, które spadły na kobietę. Droga, którą szła, była wybrukowana jego uzdrawiającą miłością.
A potem Kobieta nie mogła tego znieść. Zaczęła odpinać skorupę. Bardzo wolno. Stopniowo. Przycisk po przycisku. Dusza jej w tym pomogła. Tak bardzo chciała w końcu podzielić się swoim światłem!
I kiedy już niepotrzebna skorupa spadła pod stopy Kobiety, zobaczyła wiedźmę.
- Wreszcie - uśmiechnęła się wiedźma. Wiedziałam, że możesz to zrobić. Wiedziałam od chwili, gdy zobaczyłam twoją duszę. Dlatego podjęłam decyzję o pomoc.
„Dziękuję” - uśmiechnęła się Kobieta - „Eliksir Zapomnianych Marzeń i muszla, którą mi dałeś, uratowały mnie.
- Nie - powiedziała wiedźma. Już ci mówiłem, że cię nie ocalą, tylko ci pomogą.
- Więc co uratowało? - zapytała Kobieta.
- Twój Dar, który pomimo bólu Twojej Duszy udało Ci się zachować. Nie każdy ma ten Dar. Ludzie często nie wiedzą, jak to zachować i zgubić, idąc Drogą Życia.
- Co to za prezent?
- Dar zdolności widzenia piękna Życia, bez względu na wszystko. Tylko on pomaga przetrwać. Przetrwaj, nie poddawaj się i idź naprzód. Nawet jeśli nigdy nie zapomnisz swoich marzeń i zawsze będziesz miała powłokę, która chroni twoją Duszę przed złem, urazą i rozczarowaniem, bez tego Daru nie zostaniesz zbawiona. Nigdy o tym nie zapominaj i nie zgub tego.
- Jak mogę ci podziękować? - Kobieta zwróciła się do starej kobiety.
- Dziel się moimi prezentami z tymi, którzy ich potrzebują. Daj im Elixir Zapomnianych Marzeń. Powiedz im, jak prawidłowo nosić pancerz. Naucz nas, abyśmy zawsze dostrzegali piękno Życia. Aby mogli znaleźć swoją uzdrawiającą Miłość.
- Ale jak? Wtedy zostanę bez tego wszystkiego i znów zamienię się w zwykłą, bezbronną kobietę.
- Nigdy się tego nie bój. Ponieważ teraz, po tym wszystkim, czego doświadczyłaś, nie jesteś tylko Kobietą. Teraz też jesteś Wiedźmą.
© Natalia Nat Egel
Etykiety:
biodra,
czarownica,
dusza,
kobieta,
marzenia,
miłość,
nadzieja,
pancerz,
piękno,
skorupa,
strach,
światło,
uraza,
usta,
uzdrowienie,
wiedźma,
życie
niedziela, 21 czerwca 2020
KOCHAĆ SIEBIE TO...
Chwalić siebie i głośno wyrażać dla siebie uznanie.
Akceptować wszystkie swoje działania.
Mieć zaufanie do swoich możliwości.
Sprawiać sobie przyjemności bez poczucia winy.
Kochać swoje ciało i zachwycać się swoim pięknem.
Dawać sobie to, czego pragniesz z poczuciem, że na to zasługujesz.
Pozwalać sobie na wygrywanie.
Dopuszczać do siebie innych, zamiast godzić się na samotność.
Kierować się swoją własną intuicją.
Odpowiedzialnie tworzyć swoje własne zasady.
Dostrzegać własną doskonałość.
Przypisywać sobie zasługi za to, co się zrobiło.
Otaczać się pięknem.
Pozwolić sobie na zamożność, zamiast żyć w biedzie.
Otoczyć się mnóstwem przyjaciół i ludźmi, których obecność Ci służy.
Nagradzać się i nigdy nie karcić.
Mieć do siebie zaufanie.
Karmić się dobrym pożywieniem i dobrymi myślami.
Czerpać radość z aktywności seksualnej.
Często dawać sobie robić masaż.
Uważać siebie za równego innym.
Wybaczać sobie.
Pozwalać na czułość.
Być dla siebie autorytetem, zamiast cedować to na kogoś innego.
Rozwijać swoje twórcze impulsy.
Cały czas dobrze się bawić.
Przemawiać do siebie naprawdę łagodnie i czule.
Stać się własnym akceptującym rodzicem wewnętrznym.
Simone Ray
Pozdrawiam Was i życzę wspaniałego dnia
Sens Istnienia
Etykiety:
akceptacja,
bieda,
czułość,
masaż,
miłość,
nadzieja,
piękno,
radość,
sens istnienia,
Simone Ray,
szacunek,
wybaczenie,
zabawa,
zaufanie
czwartek, 30 kwietnia 2020
W głębi mnie przebywa Boski Alchemik – prawdziwa Boska Miłość
W głębi mnie przebywa Boski Alchemik – prawdziwa Boska Miłość, wyjawiona w wiecznej młodości.
W mej duchowej świątyni Boski Alchemik buduje nieustannie nowe i piękne komórki – dzieci.
Duch młodości w moim ciele, moja ludzka postać Boskości i wszystko we mnie jest zawsze zdrowe, piękne i młode.
Mam doskonały kształt Boski, teraz jestem tym, czym pragnę być – uwidaczniam codziennie moje Boskie istnienie, które wyrażam życiem.
Jestem dzieckiem Boga, wszystkie moje potrzeby są zaspokajane teraz i zawsze.
Bezgraniczna Miłość, Mądrość i Spokój nich rozleją się ze mnie na całą ludzkość.
Posyłam dobre myśli całemu światu.
Niechaj cały świat i cała ludzkość będą błogosławione.
czwartek, 5 grudnia 2019
Co dobrego możesz zrobić dla Matki Ziemi, innego Człowieka, czy Istoty.
Ogień
Zapal świeczkę (jakąkolwiek) dla Ziemi i Ludzi
Po prostu zapal i postaw na parapecie lub innym godnym, ale bezpiecznym miejscu.
Poproś aby ten płomień wsparł Matkę Ziemię albo Człowieka czy inną Istotę, która teraz tego światła potrzebuje.
Popatrz w płomień świecy i powiedz: "A skoro mam to ja, Bracie i Siostro, daje Tobie moja wiedzę, miłość i błogosławieństwo dla Twojego dobra i dobra całej Ziemi" - lub coś podobnego.
I potem już nie myśl, nie kombinuj - daj się świecy wypalić do końca.
Twoja intencja z prędkością myśli połączy się z istota lub procesem i pomoże w czymś bardzo dobrym lub pięknym. Nie dociekaj co się zadziało. Po prostu to puść
Takie działania ogromnie wzmacniają moc osobistą i powracają wsparciem, wdzięcznością i cudownymi okolicznościami w chwilach kiedy się zupełnie tego nie spodziewamy.
Od Adrianny, której klaniam się z wdzięcznością .
Zapal świeczkę (jakąkolwiek) dla Ziemi i Ludzi
Po prostu zapal i postaw na parapecie lub innym godnym, ale bezpiecznym miejscu.
Poproś aby ten płomień wsparł Matkę Ziemię albo Człowieka czy inną Istotę, która teraz tego światła potrzebuje.
Popatrz w płomień świecy i powiedz: "A skoro mam to ja, Bracie i Siostro, daje Tobie moja wiedzę, miłość i błogosławieństwo dla Twojego dobra i dobra całej Ziemi" - lub coś podobnego.
I potem już nie myśl, nie kombinuj - daj się świecy wypalić do końca.
Twoja intencja z prędkością myśli połączy się z istota lub procesem i pomoże w czymś bardzo dobrym lub pięknym. Nie dociekaj co się zadziało. Po prostu to puść
Takie działania ogromnie wzmacniają moc osobistą i powracają wsparciem, wdzięcznością i cudownymi okolicznościami w chwilach kiedy się zupełnie tego nie spodziewamy.
Od Adrianny, której klaniam się z wdzięcznością .
niedziela, 11 sierpnia 2019
🍁 KOBIETA JEST ŹRÓDŁEM ENERGII DLA MĘŻCZYZNY 🍁
To palenisko, które potrzebuje ognia. Dlatego mężczyzna jest gotów dać kobiecie wszystko, co najcenniejsze dla tego ognia.
Dla kobiety jest tylko jedna najważniejsza rzecz w życiu, której musi się nauczyć od dzieciństwa - absorbować, gromadzić i oszczędzać energię. To jest jej misja - przeznaczenie. Dla mężczyzny jest ona źródłem żywej wody, do którego ciągle powraca, które ma być wypełnione siłą. Zmęczona kobieta nie może pomóc mężczyźnie w wyzdrowieniu. Nie jest w stanie ugasić pragnienia cierpiącego mężczyzny jak wysuszona studnia.
Przypadki powodujące konflikty wewnętrzne i negatywne emocje nie są odpowiednie dla kobiet. Wszystko, co robi kobieta, ma związek z miłością. Dla siebie, dla swojej rodziny, aby wypełnić swoje główne przeznaczenie. Wszystko, co daje kobiecie przyjemność i pozwala jej odnaleźć harmonię - śpiew, rysunek, taniec, muzyka, rękodzieło. Jeśli chce to zrobić, pozwól jej na to. Kobieta ma wielką misję - być niewyczerpanym źródłem energii, radości, optymizmu, piękna i światła dla całej rodziny.
Każda kobieta musi wiedzieć, że jest piękna. Stwarza to uczucie pełności. Delikatne słowa i uznanie piękna sprawiają, że kobieta staje się jeszcze bardziej miękka, delikatna, zabawna i kwitnąca. Mądry mężczyzna wie, jak pomóc ukochanej kobiecie stać się jeszcze piękniejszą. Im bardziej dba o kobietę, tym bardziej kwitnie i napełnia mężczyznę swoją energią.
https://www.facebook.com/przebudzenie7527/?__xts__[0]=68.ARAkZTSD8QocTR46u52eZn0sk1kybQJECAXoDg0zCwsQcFwGW0OqeaT5f0T9WBF0EoNBX-3f8tJdfWoXPUw9UJ5d03xppe8D1w_sao8vieKg3NVns6whdAV8mltgmgmoyK5DwTFp-eU7nq7fJLOliJM21VMkqVKKtbj1qGCO2MsS2K3qMw37J39i8c5C-PRnCeJjtvXIcWVjopyYGP6vTIcAUxM00v-sL8zBtftRUURF9UOTmaCssBNpXUc4w1uyF43TlnWdaEUdggYInCpzBUKJAjytFpOB6DylWbvuXWbdXjz5Tc-IDxjvaxUxy9lPkgaPXpCp0gjPM8_mEhA1K6ZO4UyVS_jw2AKBgWPbr5QaVc8b_nsVIjg&__tn__=k*F&tn-str=k*F
Dla kobiety jest tylko jedna najważniejsza rzecz w życiu, której musi się nauczyć od dzieciństwa - absorbować, gromadzić i oszczędzać energię. To jest jej misja - przeznaczenie. Dla mężczyzny jest ona źródłem żywej wody, do którego ciągle powraca, które ma być wypełnione siłą. Zmęczona kobieta nie może pomóc mężczyźnie w wyzdrowieniu. Nie jest w stanie ugasić pragnienia cierpiącego mężczyzny jak wysuszona studnia.
Przypadki powodujące konflikty wewnętrzne i negatywne emocje nie są odpowiednie dla kobiet. Wszystko, co robi kobieta, ma związek z miłością. Dla siebie, dla swojej rodziny, aby wypełnić swoje główne przeznaczenie. Wszystko, co daje kobiecie przyjemność i pozwala jej odnaleźć harmonię - śpiew, rysunek, taniec, muzyka, rękodzieło. Jeśli chce to zrobić, pozwól jej na to. Kobieta ma wielką misję - być niewyczerpanym źródłem energii, radości, optymizmu, piękna i światła dla całej rodziny.
Każda kobieta musi wiedzieć, że jest piękna. Stwarza to uczucie pełności. Delikatne słowa i uznanie piękna sprawiają, że kobieta staje się jeszcze bardziej miękka, delikatna, zabawna i kwitnąca. Mądry mężczyzna wie, jak pomóc ukochanej kobiecie stać się jeszcze piękniejszą. Im bardziej dba o kobietę, tym bardziej kwitnie i napełnia mężczyznę swoją energią.
https://www.facebook.com/przebudzenie7527/?__xts__[0]=68.ARAkZTSD8QocTR46u52eZn0sk1kybQJECAXoDg0zCwsQcFwGW0OqeaT5f0T9WBF0EoNBX-3f8tJdfWoXPUw9UJ5d03xppe8D1w_sao8vieKg3NVns6whdAV8mltgmgmoyK5DwTFp-eU7nq7fJLOliJM21VMkqVKKtbj1qGCO2MsS2K3qMw37J39i8c5C-PRnCeJjtvXIcWVjopyYGP6vTIcAUxM00v-sL8zBtftRUURF9UOTmaCssBNpXUc4w1uyF43TlnWdaEUdggYInCpzBUKJAjytFpOB6DylWbvuXWbdXjz5Tc-IDxjvaxUxy9lPkgaPXpCp0gjPM8_mEhA1K6ZO4UyVS_jw2AKBgWPbr5QaVc8b_nsVIjg&__tn__=k*F&tn-str=k*F
sobota, 9 lutego 2019
MISTYCZNA SIŁA MOWY KOBIETY.
Siła żeńskiej mowy tkwi w miękkości i przyciąganiu. Ciekawostka: mężczyźni odbierają mowę kobiety tą półkulą/strefą mózgu, która odpowiada za słuchanie muzyki, podczas gdy męska mowę mężczyźni odbierają strefą mózgu odpowiadającą za przyjmowanie i obróbkę informacji.
A teraz pomyślcie, co wpływa na człowieka bardziej: słowa czy muzyka?
Muzyka może nie nieść konkretnej informacji, lecz właśnie ona tworzy określony nastrój, stan, motywację… ona posiada hipnotyczny, czarujący efekt… to jeszcze raz przypomina kobiecie o tym, jak ważne jest by pięknie brzmieć od wewnątrz, i nastrajać swój wewnętrzny świat na najwspanialsze nuty…
Kobiety potrzebują nauczyć się pięknie mówić, wyrażać siebie, swoje myśli, z odpowiednią intonacją… jej mowa jest narzędziem przekazywania emocji i uczuć, stanów, życzeń…
Jeżeli kobieta wyraża się twardo, prosto, konkretnie - mężczyźni zaczynają ją odbierać jak mężczyznę, jej zewnętrzna kobiecość zaciera się przy twardym męskim obcowaniu…
Kobiety od dawna umiały leczyć i „zamawiać” słowami (sztuka Bieriegini), błogosławić i przeklinać, nakierowywać i inspirować… jak również trwonić całą swoją mistyczną siłę na brednie i plotki!
Plotki zabijają żeńską naturę, co więcej, przyciągają do kobiety wszystko złe, z tego co ona wypowiada, na dokładkę jeszcze odbierają jej sakralną siłę… Każde negatywne słowo wypowiedziane pod adresem jakiegoś człowieka - zabiera Waszą pobożność i przynosi w Wasze życie właśnie to, co potępiacie… bywa tak, że obgadawszy kogoś, kobieta czuje się wycieńczoną i skołowaną, cała jej siła odeszła.
Analogicznie, mówienie dobrego o ludziach i wspominanie godnych czynów tylko wzmacnia dobroć w kobiecie i daje jej siłę.
To dotyka jej męża i bliskich, to, co kobieta wymawia głośno jest jak zaklęcia, zaczyna działać na nią i otoczenie… i nowoczesne kobiety wciąż zaklinają siebie na wszelki negatyw, nie dodając znaczenia sile słowa i swojej mowy…
Pomyślcie, jakie słowa wykorzystujecie w swoim życiu?
«Niczego sobie» - życzenie sobie samej niczego nie mieć…
«Zgroza», «Koszmar», «Debilizm», «Ale jestem głupia!»/ «Ale ze mnie idiotka!» - często kobiety tak mówią, kiedy popełnią jakiś błąd! Cóż, świetne zaklinanie siebie samej, moje drogie!
Niektóre kobiety mają ciekawe „motywujące” hasła przyczepione magnesem na «Odejdź od lodówki, świnio!» «Wstań z kanapy, leniwa krowo!» …no i tak dalej.
To dość niezwykłe wykorzystanie Boskiego daru w imię zrujnowania siebie i swojego życia!
Pomyślcie nad tym! Posłuchajcie swoich wewnętrznych monologów! Przemianujcie siebie ze «świni» w «Boginię», swojego męża z «pierdoły» w «Mojego Bohatera»…
Życie wkrótce zacznie zamieniać się w związku w nowymi postaciami!!!
Mówcie pięknie o przepięknych rzeczach!
To jeden ze sposobów na tworzenie wokół siebie obfitości i rozkwitu!
(Tłumaczenie z rosyjskich stron – Mateusz Aponiewicz)
Muzyka może nie nieść konkretnej informacji, lecz właśnie ona tworzy określony nastrój, stan, motywację… ona posiada hipnotyczny, czarujący efekt… to jeszcze raz przypomina kobiecie o tym, jak ważne jest by pięknie brzmieć od wewnątrz, i nastrajać swój wewnętrzny świat na najwspanialsze nuty…
Kobiety potrzebują nauczyć się pięknie mówić, wyrażać siebie, swoje myśli, z odpowiednią intonacją… jej mowa jest narzędziem przekazywania emocji i uczuć, stanów, życzeń…
Jeżeli kobieta wyraża się twardo, prosto, konkretnie - mężczyźni zaczynają ją odbierać jak mężczyznę, jej zewnętrzna kobiecość zaciera się przy twardym męskim obcowaniu…
Kobiety od dawna umiały leczyć i „zamawiać” słowami (sztuka Bieriegini), błogosławić i przeklinać, nakierowywać i inspirować… jak również trwonić całą swoją mistyczną siłę na brednie i plotki!
Plotki zabijają żeńską naturę, co więcej, przyciągają do kobiety wszystko złe, z tego co ona wypowiada, na dokładkę jeszcze odbierają jej sakralną siłę… Każde negatywne słowo wypowiedziane pod adresem jakiegoś człowieka - zabiera Waszą pobożność i przynosi w Wasze życie właśnie to, co potępiacie… bywa tak, że obgadawszy kogoś, kobieta czuje się wycieńczoną i skołowaną, cała jej siła odeszła.
Analogicznie, mówienie dobrego o ludziach i wspominanie godnych czynów tylko wzmacnia dobroć w kobiecie i daje jej siłę.
To dotyka jej męża i bliskich, to, co kobieta wymawia głośno jest jak zaklęcia, zaczyna działać na nią i otoczenie… i nowoczesne kobiety wciąż zaklinają siebie na wszelki negatyw, nie dodając znaczenia sile słowa i swojej mowy…
Pomyślcie, jakie słowa wykorzystujecie w swoim życiu?
«Niczego sobie» - życzenie sobie samej niczego nie mieć…
«Zgroza», «Koszmar», «Debilizm», «Ale jestem głupia!»/ «Ale ze mnie idiotka!» - często kobiety tak mówią, kiedy popełnią jakiś błąd! Cóż, świetne zaklinanie siebie samej, moje drogie!
Niektóre kobiety mają ciekawe „motywujące” hasła przyczepione magnesem na «Odejdź od lodówki, świnio!» «Wstań z kanapy, leniwa krowo!» …no i tak dalej.
To dość niezwykłe wykorzystanie Boskiego daru w imię zrujnowania siebie i swojego życia!
Pomyślcie nad tym! Posłuchajcie swoich wewnętrznych monologów! Przemianujcie siebie ze «świni» w «Boginię», swojego męża z «pierdoły» w «Mojego Bohatera»…
Życie wkrótce zacznie zamieniać się w związku w nowymi postaciami!!!
Mówcie pięknie o przepięknych rzeczach!
To jeden ze sposobów na tworzenie wokół siebie obfitości i rozkwitu!
(Tłumaczenie z rosyjskich stron – Mateusz Aponiewicz)
piątek, 2 listopada 2018
Duchowe uzdrowienia w starożytności .
Duchowe uzdrowienia w starożytności
1. Pamiętaj że jedyną i prawdziwą moc uzdrowicielską kryje twoja podświadomość.
2. Nie zapominaj, że wiara zapada w podświadomości jak ziarno, zapuszcza w niej korzenie i wydaje odpowiedni owoc. Hoduj wyobrażenia w duchu, uwierz ufnie we własne inspiracje, a przybiorą realny kształt.
3. Twój pomysł książki, nowy wynalazek albo coś w tym rodzaju stanowi pewną umysłową rzeczywistość. Uwierz mocno w realność swojego pomysłu, planu albo wynalazku a stanie się rzeczywistością.
4. Kiedy się za kogoś modlisz, rób to z przekonaniem, że twoje wyobrażenia zdrowia, piękna i doskonałości przezwyciężą negatywne schematy myślowe w jego podświadomości, a tym samym dokonają wielkiej zmiany.
5. Cudowne uzdrowienia, jakie zdarzają się w wielu miejscach pielgrzymek, tłumaczyć należy sugestią, jaką na podświadomość wywierają wyobrażenia i ślepa wiara, wyzwalając jej uzdrowicielskie moce.
6. Wszelkie choroby mają źródło w umyśle.
7. Sugestią hipnotyczną wywołać można objawy prawie wszystkich chorób. Dowodzi to, jaką potęgą jest twoja myśl.
8. Istnieje tylko jedna zasada uzdrowicielska, a jest nią wiara. Istnieje tylko jedna moc uzdrowicielska, a jej źródłem jest podświadomość.
9. Podświadomość reaguje na twoje myśli. Przyniosą one efekty bez względu na to, czy żywisz słuszną, czy mylną wiarę. Potraktuj swoją wiarę jako pewną duchową rzeczywistość, a cała reszta wyniknie sama.
Joseph Murphy "Potęga Podświadomości" - fragmenty
1. Pamiętaj że jedyną i prawdziwą moc uzdrowicielską kryje twoja podświadomość.
2. Nie zapominaj, że wiara zapada w podświadomości jak ziarno, zapuszcza w niej korzenie i wydaje odpowiedni owoc. Hoduj wyobrażenia w duchu, uwierz ufnie we własne inspiracje, a przybiorą realny kształt.
3. Twój pomysł książki, nowy wynalazek albo coś w tym rodzaju stanowi pewną umysłową rzeczywistość. Uwierz mocno w realność swojego pomysłu, planu albo wynalazku a stanie się rzeczywistością.
4. Kiedy się za kogoś modlisz, rób to z przekonaniem, że twoje wyobrażenia zdrowia, piękna i doskonałości przezwyciężą negatywne schematy myślowe w jego podświadomości, a tym samym dokonają wielkiej zmiany.
5. Cudowne uzdrowienia, jakie zdarzają się w wielu miejscach pielgrzymek, tłumaczyć należy sugestią, jaką na podświadomość wywierają wyobrażenia i ślepa wiara, wyzwalając jej uzdrowicielskie moce.
6. Wszelkie choroby mają źródło w umyśle.
7. Sugestią hipnotyczną wywołać można objawy prawie wszystkich chorób. Dowodzi to, jaką potęgą jest twoja myśl.
8. Istnieje tylko jedna zasada uzdrowicielska, a jest nią wiara. Istnieje tylko jedna moc uzdrowicielska, a jej źródłem jest podświadomość.
9. Podświadomość reaguje na twoje myśli. Przyniosą one efekty bez względu na to, czy żywisz słuszną, czy mylną wiarę. Potraktuj swoją wiarę jako pewną duchową rzeczywistość, a cała reszta wyniknie sama.
Joseph Murphy "Potęga Podświadomości" - fragmenty
sobota, 10 czerwca 2017
Dzisiejszy człowiek - to wczorajsze dziecko.....
"Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to, z którego wczoraj się śmialiśmy.
Dzisiejsze okrutne dziecko, to to, które wczoraj biliśmy.
Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które wczoraj nie wierzyliśmy.
Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.
Dzisiejsze zakochane dziecko, to to, które wczoraj pieściliśmy.
Dzisiejsze roztropne dziecko, to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.
Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to, któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.
Dzisiejsze mądre dziecko, to to, które wczoraj wychowaliśmy.
Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.
Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko, które wczoraj żyło radością."
Ronald Russe
Dzisiejsze okrutne dziecko, to to, które wczoraj biliśmy.
Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które wczoraj nie wierzyliśmy.
Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.
Dzisiejsze zakochane dziecko, to to, które wczoraj pieściliśmy.
Dzisiejsze roztropne dziecko, to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.
Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to, któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.
Dzisiejsze mądre dziecko, to to, które wczoraj wychowaliśmy.
Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.
Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko, które wczoraj żyło radością."
Ronald Russe
niedziela, 12 marca 2017
Wszystko jest piękne.
Wpojono nam przekonania, że zachody słońca, oceany, kwiaty,
szczęśliwe uśmiechy, motyle wiosną i supermodelki w magazynach są
piękne, natomiast deformacje, zniekształcenia, głęboki smutek, rozbita
szklanka i rozbite serce czy marzenia, cyrkowe dziwadła i psie kupy nie
są i nigdy nie będą. Człowieka Słonia nazwaliśmy brzydkim. Marylin
Monroe nazwaliśmy piękną. Oddzieliliśmy pozytywne od negatywnego, piękno
od brzydoty, nawet życie od śmierci i to stało się początkiem
wszelkiego zła – konceptualne rozdzielenie życia na części, podzielenie
wielkiego Niepodzielnego, a potem uznanie tego podziału za
rzeczywistość. Nasze dzieci dorastają, czując się brzydkie, desperacko
pragną być piękne, próbując naśladować obrazy piękna, którymi ich
nakarmiliśmy. Pokrywamy się skorupą makijażu, gmeramy w sobie, ulepszamy
i maskujemy siebie, zakrywamy nasze piękne niedoskonałości i często
kończymy czując się mniej piękni niż kiedykolwiek wcześniej, bardziej
samotni niż kiedykolwiek, bardziej sztuczni, ciągle dążąc do tej
fałszywej doskonałości, a przynajmniej do tego złudnego „wpasowania
się”.
Chrzań pranie mózgu i życie według czyjegoś pomysłu, nieustanne poszukiwanie aprobaty czy nawet uznania u innych! Wszystko jest piękne, wszystko! Albo przynajmniej jest wezwaniem do tego fundamentalnego, uniwersalnego piękna, które nie zna żadnych przeciwieństw czy granic, piękna istnienia, życia samego w sobie, i wszystko, wszystko jest do tego zaproszeniem. Twarz bezdomnego człowieka na ulicy, smród zgnilizny, krew i wydzieliny, i pot, to wszystko jest życiem, to wszystko jest święte, i chociaż może wolimy, żeby niektóre z tych „świętości” nie były tak święte, to jednak niezależnie od naszych usilnych starań pozostają, żeby nas sprawdzać i przypominać, abyśmy się przebudzili na bezmiar wszystkiego.
Każda z twoich „niedoskonałości”, każda wada, każda rysa, plamka i zmarszczka, każda wydzielina, każdy zapach, które tak bardzo starasz się zamaskować i ukryć jest małym zaproszeniem, żebyś przypomniał sobie o swojej śmiertelności, o swojej podstawowej pokorze, o cichej wdzięczności za rzeczy takie jakimi są, oraz o swojej niezgłębionej i bezgranicznej mocy jako wyjątkowej ekspresji samego Życia.
BĄDŹ TYM KIM JESTEŚ. Zawsze tak mówiono i to zawsze było prawdą.
Nie pozwól, żeby ktokolwiek ci wmawiał kto i co jest piękne.
Foto: pixabay.com
Fragment pochodzi z książki Jeffa Fostera – TAK! Kochaj to co jest…
Chrzań pranie mózgu i życie według czyjegoś pomysłu, nieustanne poszukiwanie aprobaty czy nawet uznania u innych! Wszystko jest piękne, wszystko! Albo przynajmniej jest wezwaniem do tego fundamentalnego, uniwersalnego piękna, które nie zna żadnych przeciwieństw czy granic, piękna istnienia, życia samego w sobie, i wszystko, wszystko jest do tego zaproszeniem. Twarz bezdomnego człowieka na ulicy, smród zgnilizny, krew i wydzieliny, i pot, to wszystko jest życiem, to wszystko jest święte, i chociaż może wolimy, żeby niektóre z tych „świętości” nie były tak święte, to jednak niezależnie od naszych usilnych starań pozostają, żeby nas sprawdzać i przypominać, abyśmy się przebudzili na bezmiar wszystkiego.
Każda z twoich „niedoskonałości”, każda wada, każda rysa, plamka i zmarszczka, każda wydzielina, każdy zapach, które tak bardzo starasz się zamaskować i ukryć jest małym zaproszeniem, żebyś przypomniał sobie o swojej śmiertelności, o swojej podstawowej pokorze, o cichej wdzięczności za rzeczy takie jakimi są, oraz o swojej niezgłębionej i bezgranicznej mocy jako wyjątkowej ekspresji samego Życia.
BĄDŹ TYM KIM JESTEŚ. Zawsze tak mówiono i to zawsze było prawdą.
Nie pozwól, żeby ktokolwiek ci wmawiał kto i co jest piękne.
Foto: pixabay.com
Fragment pochodzi z książki Jeffa Fostera – TAK! Kochaj to co jest…
czwartek, 20 października 2016
Drunvalo Melchizedek o uzdrawianiu.
„Często, kiedy modlicie się do Boga o zaspokojenie swoich potrzeb,
nic się nie zmienia. Starożytne zapisy podają, że każdy cud wymaga
przede wszystkim uwagi, czyli stanu skupienia umysłu – skierowania uwagi
na to, co chciałoby się zobaczyć. Załóżmy, że pragniecie
uzdrowić się z nękającej was choroby i koncentrujecie swoje myśli na
uzdrowieniu konkretnej części ciała. To, rzecz jasna nie wystarczy, ale
stanowi zasadniczy krok w procesie uzdrawiania.
Poza uwagą konieczna jest odpowiednia intencja. Posłużmy się tym samym przykładem. Kiedy już skierujecie uwagę na zarażoną chorobą część ciała, posyłacie tam również intencję pozbycia się choroby.
Ale i to nie wystarczy. Do uzdrowienia niezbędny jest jeszcze udział trzech elementów – waszego ciała mentalnego, emocjonalnego i fizycznego.
Ciało mentalne, czyli umysł musi zobaczyć uzdrowioną część ciała, musi zatrzymać w sobie obraz całkowicie uzdrowionej części ciała. Musi również zyskać pewność, że uzdrowienie ma miejsce w tym momencie albo wydarzy się w określonym czasie, w zależności od tego, co możecie zaakceptować. Czy potraficie zaakceptować fakt natychmiastowego uzdrowienia, czy też wasz system przekonań potrzebuje więcej czasu? Te informacje są zasadnicze, ale wciąż niewystarczające.
Jako następne musi się zaangażować wasze ciało emocjonalne. Chory musi poczuć emocje towarzyszące pełnemu uzdrowieniu, kiedy choroba zniknie bezpowrotnie. Nie wystarczy o tym myśleć, trzeba to poczuć. Ten etap stanowi dla wielu ludzi trudność, ale bez zaangażowania ciała emocjonalnego nic się nie zmieni.
To jednak również nie wystarczy. Możecie się modlić o uzdrowienie; możecie koncentrować całą swoją uwagę na chorobie; posyłać intencję uzdrowienia; wasz umysł przy tym może twierdzić, że ciało już zostało uzdrowione albo lada moment, a ciało emocjonalne może odczuwać radość wywołaną uzdrowieniem. To wszystko jednak za mało, dopóki nie zaangażujecie trzeciego i ostatniego elementu procesu.
Jakże wielu modliło się o coś, stosując podane wyżej wskazówki, wiedząc, że to się wydarzy, godzinami wołając o to, by się wydarzyło, ale nic się dla nich,nie zmieniło. Powodem był brak trzeciego elementu w tym równaniu. Najczęściej o nim zapominamy albo w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z jego znaczenia.
Ostatni element, zapomniany aspekt, to ciało fizyczne. Powołując się na ten sam przykład, ciało fizyczne musi poczuć chorą część jako całkowicie normalną i uzdrowioną. Nie oznacza to, że mamy poczuć swoje wzorce mentalne lub świadomie przeszukiwać swoje wnętrze. Chodzi o rzeczywiste wrażenie w ciele, o odczucie jego reakcji. Ustępuje wówczas cały ból, zaś obszar w ciele, na którym koncentrujecie swoją uwagę, wypełnia się żywotną siłą. Odczuwacie zdrowie i piękno swojego ciała. Kiedy rozpoczyna się ostatni etap, na którym ciało zaczyna reagować, zawsze wydarzają się cuda.
Drunvalo Melchizedek – „Życie w Przestrzeni Serca”.
http://kwanty.pl/2016/10/19/drunvalo-melchizedek-o-uzdrawianiu/#comment-2
Poza uwagą konieczna jest odpowiednia intencja. Posłużmy się tym samym przykładem. Kiedy już skierujecie uwagę na zarażoną chorobą część ciała, posyłacie tam również intencję pozbycia się choroby.
Ale i to nie wystarczy. Do uzdrowienia niezbędny jest jeszcze udział trzech elementów – waszego ciała mentalnego, emocjonalnego i fizycznego.
Ciało mentalne, czyli umysł musi zobaczyć uzdrowioną część ciała, musi zatrzymać w sobie obraz całkowicie uzdrowionej części ciała. Musi również zyskać pewność, że uzdrowienie ma miejsce w tym momencie albo wydarzy się w określonym czasie, w zależności od tego, co możecie zaakceptować. Czy potraficie zaakceptować fakt natychmiastowego uzdrowienia, czy też wasz system przekonań potrzebuje więcej czasu? Te informacje są zasadnicze, ale wciąż niewystarczające.
Jako następne musi się zaangażować wasze ciało emocjonalne. Chory musi poczuć emocje towarzyszące pełnemu uzdrowieniu, kiedy choroba zniknie bezpowrotnie. Nie wystarczy o tym myśleć, trzeba to poczuć. Ten etap stanowi dla wielu ludzi trudność, ale bez zaangażowania ciała emocjonalnego nic się nie zmieni.
To jednak również nie wystarczy. Możecie się modlić o uzdrowienie; możecie koncentrować całą swoją uwagę na chorobie; posyłać intencję uzdrowienia; wasz umysł przy tym może twierdzić, że ciało już zostało uzdrowione albo lada moment, a ciało emocjonalne może odczuwać radość wywołaną uzdrowieniem. To wszystko jednak za mało, dopóki nie zaangażujecie trzeciego i ostatniego elementu procesu.
Jakże wielu modliło się o coś, stosując podane wyżej wskazówki, wiedząc, że to się wydarzy, godzinami wołając o to, by się wydarzyło, ale nic się dla nich,nie zmieniło. Powodem był brak trzeciego elementu w tym równaniu. Najczęściej o nim zapominamy albo w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z jego znaczenia.
Ostatni element, zapomniany aspekt, to ciało fizyczne. Powołując się na ten sam przykład, ciało fizyczne musi poczuć chorą część jako całkowicie normalną i uzdrowioną. Nie oznacza to, że mamy poczuć swoje wzorce mentalne lub świadomie przeszukiwać swoje wnętrze. Chodzi o rzeczywiste wrażenie w ciele, o odczucie jego reakcji. Ustępuje wówczas cały ból, zaś obszar w ciele, na którym koncentrujecie swoją uwagę, wypełnia się żywotną siłą. Odczuwacie zdrowie i piękno swojego ciała. Kiedy rozpoczyna się ostatni etap, na którym ciało zaczyna reagować, zawsze wydarzają się cuda.
Drunvalo Melchizedek – „Życie w Przestrzeni Serca”.
http://kwanty.pl/2016/10/19/drunvalo-melchizedek-o-uzdrawianiu/#comment-2
Etykiety:
ból,
choroba,
emocje,
energia,
koncentracja,
kreacja,
miłość,
modlitwa,
nadzieja,
natura,
piękno,
serce,
uczucia,
uwaga,
uzdrowienie,
zmiana,
życie
wtorek, 27 września 2016
Zaśpiewaj swoją pieśń..
"Żyj tak, aby strach przed śmiercią
nigdy nie wszedł do twego serca.
Nie rób nikomu trudności za jego religie.
Szanuj poglądy innych
i wymagaj żeby oni szanowali twoje.
Kochaj swoje życie, staraj się je doskonalić,
nadawaj piękno wszystkiemu w twoim życiu.
Staraj się aby twoje życie było długie
i pełne służby dla twego ludu.
Przygotowuj szlachetną pieśń śmierci
na dzień w którym przekroczysz wielka granice.
Zawsze pozdrawiaj słowem lub znakiem kiedy spotkasz swoich przyjaciół,
lub nawet obcych ludzi kiedy spotkacie się na pustkowiu.
Szanuj wszystkich ale nie upokarzaj się przed nikim.
Kiedy wstajesz rano, podziękuj za światło,
za twoje życie, za twoja siłę.
Podziękuj za pokarm, za radość życia.
Jeśli nie widzisz powodu żeby dziękować,
to wina jest po twojej stronie.
Nie dotykaj trującej wody ognistej, która zmienia ludzi mądrych w głupców
i która odbiera duchowi jego wizje.
Kiedy nadejdzie twoja śmierć, nie bądź jak ci,
których serca są tak pełne strachu przed śmiercią,
że kiedy przychodzi ich śmierci oni płaczą i modlą się o więcej czasu,
żeby przeżyć ich życie inaczej.
Zaśpiewaj swoją pieśń śmierci i odejdź jak bohater, wracający do domu"
- Tecumseh
na zdjęciu: Eric Schweig
nigdy nie wszedł do twego serca.
Nie rób nikomu trudności za jego religie.
Szanuj poglądy innych
i wymagaj żeby oni szanowali twoje.
Kochaj swoje życie, staraj się je doskonalić,
nadawaj piękno wszystkiemu w twoim życiu.
Staraj się aby twoje życie było długie
i pełne służby dla twego ludu.
Przygotowuj szlachetną pieśń śmierci
na dzień w którym przekroczysz wielka granice.
Zawsze pozdrawiaj słowem lub znakiem kiedy spotkasz swoich przyjaciół,
lub nawet obcych ludzi kiedy spotkacie się na pustkowiu.
Szanuj wszystkich ale nie upokarzaj się przed nikim.
Kiedy wstajesz rano, podziękuj za światło,
za twoje życie, za twoja siłę.
Podziękuj za pokarm, za radość życia.
Jeśli nie widzisz powodu żeby dziękować,
to wina jest po twojej stronie.
Nie dotykaj trującej wody ognistej, która zmienia ludzi mądrych w głupców
i która odbiera duchowi jego wizje.
Kiedy nadejdzie twoja śmierć, nie bądź jak ci,
których serca są tak pełne strachu przed śmiercią,
że kiedy przychodzi ich śmierci oni płaczą i modlą się o więcej czasu,
żeby przeżyć ich życie inaczej.
Zaśpiewaj swoją pieśń śmierci i odejdź jak bohater, wracający do domu"
- Tecumseh
na zdjęciu: Eric Schweig
Etykiety:
akceptacja,
bohater,
Bóg,
dom,
duch,
Indianie,
Matka Ziemia,
nadzieja,
natura,
piękno,
spokój,
strach,
szacunek,
śmierć,
woda,
życie
wtorek, 2 sierpnia 2016
MODLITWA O MIŁOŚĆ DO SIEBIE.
Prosimy Cię dzisiaj, Stworzycielu Świata, pomóż nam zaakceptować siebie takimi, jacy jesteśmy. Pomóż nam nie osądzać siebie i nie sądzić. Pomóż nam pogodzić się z własnym umysłem, takim, jaki jest, ze wszystkimi naszymi uczuciami, wszystkimi nadziejami i marzeniami, naszą niepowtarzalną osobowością. Pomóż nam pogodzić się z naszym ciałem, takim, jakie jest, z całym jego pięknem i doskonałością. Pozwól, aby miłość, jaką żywimy do siebie, była wielka i żebyśmy nigdy się nie odtrącali, nie przeszkadzali własnemu szczęściu, wolności i miłości.
Niech od tej chwili każdy uczynek, każda myśl, każde uczucie wypływa z miłości.
Pomóż nam, Stwórco, pogłębić miłość do nas samych, aż przemieni się cały sen naszego życia, przeistoczy się z lęku i rozpaczy w miłość i radość. Niech siła naszej miłości będzie tak wielka, abyśmy mogli zerwać ze wszystkimi kłamstwami, jakie nam wpojono i podano do wierzenia - że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, wystarczająco silni, wystarczająco inteligentni, abyśmy mogli sobie poradzić. Pomóż nam, aby siła naszej miłości do siebie była tak ogromna, byśmy nie musieli żyć tak, jak ktoś za nas zdecyduje. Pozwól, abyśmy zaufali sobie i sami dokonywali wyborów, jakich musimy dokonać. Z taką miłością nie będziemy się bali stanąć twarzą w twarz z żadnym wyzwaniem, żadną odpowiedzialnością i natychmiast będziemy rozwiązywali swoje problemy. Niech wszystko, co robimy, przenika nasza miłość do siebie.
Począwszy od dzisiaj, pomóż nam kochać siebie tak bardzo, żebyśmy nie robili niczego przeciw sobie. Możemy wieść życie, pozostając sobą i nie udając nikogo innego po to tylko, by nas zaakceptowano. Od tej chwili nie potrzebujemy innych ludzi, by nas akceptowali lub mówili nam, jacy jesteśmy dobrzy, ponieważ już wiemy, jacy jesteśmy. Potęgą naszej miłości pozwól nam się cieszyć, ilekroć popatrzymy w lustro.
Niech na naszej twarzy zawsze gości uśmiech, ozdobiony zewnętrznym i wewnętrznym pięknem. Pozwól odczuwać tak głęboką miłość do siebie, byśmy zawsze cieszyli się samotnością. Pozwól nam kochać siebie bez samooskarżania, ponieważ kiedy się oskarżamy i sądzimy, dźwigamy winę i pragniemy kary, tracimy świadomość Twojej miłości. Wzmocnij naszą wolę wybaczania sobie. Oczyść nasze umysły z emocjonalnej trucizny, abyśmy mogli żyć w idealnym pokoju i miłości.
Pozwól, aby miłość do nas samych stała się siłą, która odmieni sen naszego życia.
Z tą nową siłą w sercach, siłą miłości do siebie, pomóż nam odmienić wszystkie nasze związki, łącznie z tym, jaki mamy z samym sobą.
Pomóż nam uwolnić się od konfliktów z innymi.
Pozwól nam cieszyć się i dzielić szczęściem z tymi, których kochamy, i wybaczyć im każdą niesprawiedliwość, jaką poczujemy naszym umysłem. Pomóż nam kochać siebie tak bardzo, abyśmy przebaczyli każdemu, kto nas kiedykolwiek skrzywdzi.
Daj nam odwagę bezwarunkowo kochać naszą rodzinę i przyjaciół i zmienić nasze związki w jak najlepsze i pełne miłości. Pomóż nam zbudować porozumienie, tak by
w naszych związkach nie było walki o władzę, nie było zwycięzców i pokonanych. Żebyśmy się stali drużyną, która działa razem dla miłości, radości i harmonii.
Niech nasze związki z rodziną i przyjaciółmi zostaną oparte na szacunku i radości
tak, byśmy nigdy nie mówili im, co mają myśleć i robić.
Niech nasz romantyczny związek będzie najdoskonalszym, najwspanialszym związkiem. Pozwól nam czuć radość, ilekroć będziemy się dzielić sobą z naszym partnerem.
Pozwól nam zaakceptować innych takimi, jacy są, bez osądzania, bo kiedy ich odtrącamy, odtrącamy samych siebie. A kiedy odtrącamy siebie, odtrącamy Ciebie.
Dziś jest początek nowego.
Pozwól nam dzisiaj zacząć nasze życie od nowa z potęgą naszej miłości do siebie.
Pomóż nam cieszyć się życiem, cieszyć się naszymi związkami, poznawać życie, podejmować ryzyko, żyć i nie bać się miłości. Pozwól nam otworzyć serca na miłość, która jest naszym przyrodzonym, niezbywalnym prawem. Pomóż nam stać się mistrzami Wdzięczności, Szczodrości i Miłości, tak abyśmy się cieszyli całym Twoim stworzeniem.
Don Miguel de Ruiz - Ścieżka Miłości
Pomóż nam, Stwórco, pogłębić miłość do nas samych, aż przemieni się cały sen naszego życia, przeistoczy się z lęku i rozpaczy w miłość i radość. Niech siła naszej miłości będzie tak wielka, abyśmy mogli zerwać ze wszystkimi kłamstwami, jakie nam wpojono i podano do wierzenia - że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, wystarczająco silni, wystarczająco inteligentni, abyśmy mogli sobie poradzić. Pomóż nam, aby siła naszej miłości do siebie była tak ogromna, byśmy nie musieli żyć tak, jak ktoś za nas zdecyduje. Pozwól, abyśmy zaufali sobie i sami dokonywali wyborów, jakich musimy dokonać. Z taką miłością nie będziemy się bali stanąć twarzą w twarz z żadnym wyzwaniem, żadną odpowiedzialnością i natychmiast będziemy rozwiązywali swoje problemy. Niech wszystko, co robimy, przenika nasza miłość do siebie.
Począwszy od dzisiaj, pomóż nam kochać siebie tak bardzo, żebyśmy nie robili niczego przeciw sobie. Możemy wieść życie, pozostając sobą i nie udając nikogo innego po to tylko, by nas zaakceptowano. Od tej chwili nie potrzebujemy innych ludzi, by nas akceptowali lub mówili nam, jacy jesteśmy dobrzy, ponieważ już wiemy, jacy jesteśmy. Potęgą naszej miłości pozwól nam się cieszyć, ilekroć popatrzymy w lustro.
Niech na naszej twarzy zawsze gości uśmiech, ozdobiony zewnętrznym i wewnętrznym pięknem. Pozwól odczuwać tak głęboką miłość do siebie, byśmy zawsze cieszyli się samotnością. Pozwól nam kochać siebie bez samooskarżania, ponieważ kiedy się oskarżamy i sądzimy, dźwigamy winę i pragniemy kary, tracimy świadomość Twojej miłości. Wzmocnij naszą wolę wybaczania sobie. Oczyść nasze umysły z emocjonalnej trucizny, abyśmy mogli żyć w idealnym pokoju i miłości.
Pozwól, aby miłość do nas samych stała się siłą, która odmieni sen naszego życia.
Z tą nową siłą w sercach, siłą miłości do siebie, pomóż nam odmienić wszystkie nasze związki, łącznie z tym, jaki mamy z samym sobą.
Pomóż nam uwolnić się od konfliktów z innymi.
Pozwól nam cieszyć się i dzielić szczęściem z tymi, których kochamy, i wybaczyć im każdą niesprawiedliwość, jaką poczujemy naszym umysłem. Pomóż nam kochać siebie tak bardzo, abyśmy przebaczyli każdemu, kto nas kiedykolwiek skrzywdzi.
Daj nam odwagę bezwarunkowo kochać naszą rodzinę i przyjaciół i zmienić nasze związki w jak najlepsze i pełne miłości. Pomóż nam zbudować porozumienie, tak by
w naszych związkach nie było walki o władzę, nie było zwycięzców i pokonanych. Żebyśmy się stali drużyną, która działa razem dla miłości, radości i harmonii.
Niech nasze związki z rodziną i przyjaciółmi zostaną oparte na szacunku i radości
tak, byśmy nigdy nie mówili im, co mają myśleć i robić.
Niech nasz romantyczny związek będzie najdoskonalszym, najwspanialszym związkiem. Pozwól nam czuć radość, ilekroć będziemy się dzielić sobą z naszym partnerem.
Pozwól nam zaakceptować innych takimi, jacy są, bez osądzania, bo kiedy ich odtrącamy, odtrącamy samych siebie. A kiedy odtrącamy siebie, odtrącamy Ciebie.
Dziś jest początek nowego.
Pozwól nam dzisiaj zacząć nasze życie od nowa z potęgą naszej miłości do siebie.
Pomóż nam cieszyć się życiem, cieszyć się naszymi związkami, poznawać życie, podejmować ryzyko, żyć i nie bać się miłości. Pozwól nam otworzyć serca na miłość, która jest naszym przyrodzonym, niezbywalnym prawem. Pomóż nam stać się mistrzami Wdzięczności, Szczodrości i Miłości, tak abyśmy się cieszyli całym Twoim stworzeniem.
Don Miguel de Ruiz - Ścieżka Miłości
Etykiety:
akceptacja,
Bóg,
doskonałość,
emocje,
energia,
harmonia,
miłość,
modlitwa,
myśl,
nadzieja,
piękno,
radość,
siła,
spokój,
uczucie,
zaufanie,
źródło
piątek, 13 maja 2016
Zapomniana skromność.
![]() |
Nosi skromne sukienki. Gdy się uśmiecha to prosto od serca, gdy wyciąga rękę, to nie po to, by Ci coś odebrać. Gdy siedzi zamyślona, to chce być niewidoczna. Lubi przebywać w cieniu, bo nadmiar słońca jej mowę odbiera. Nie narzeka, że dostała za mało lub że ktoś znowu o niej zapomniał. Wybiera ciszę, w niej czuje się najlepiej.
Skromność, nie prosi o wiele. Nie mówi w nadmiarze. Jest, ale jakby jej nie było. Słucha, nie ocenia. Jest zapomniana przez ludzi lub żyje z łatką, że jest fałszywa. Wcale nie chce brać poprawki na siebie i udowadniać, że taka nie jest. Nie może i nie chce, bo nie ma to dla niej większego znaczenia. Choć posądzają ja o wiele i przypisują rzeczy, których nie zrobiła, woli pozostać sobą i nie martwić się tym, co inni sobie o niej pomyślą.
Wszystkiemu w życiu można nadać podwójne znaczenie, a każdy osądza według siebie. Skromność nie musi udowadniać niczego. Jest ponad to ludzkie gadanie, fałszywość w słowach, czynach i spojrzeniach. Może milczeć. I tak, jak łza jest czysta. Przyjaźni się z pokorą. Nie ulega ułudzie chwili, ma w sobie spokój i cierpliwość. Można ją zachwalać, nic to w niej nie zmieni. Zna swoją wartość, bo prawdziwą sztuką jest się jej nauczyć.
W tych krzykliwych czasach, gdzie każdy żeby istnieć, musi „błyszczeć”, żeby mieć, musi zapomnieć o sobie i swoich potrzebach. Skromność wciąż jeszcze istnieje. Nie jest atrakcyjna, mało kto ją wybiera. Lecz dzięki niej można dostrzec różnicę i złapać równowagę życia. Obejść się bez wielu rzeczy i nadal być szczęśliwym w całkiem innych kolorach.
Mniej nie znaczy gorzej. Skromnie, nie znaczy biednie. Piękno leży w prostocie, bo ta nie potrzebuje więcej niż podpowiada jej serce.
http://blizej-nieba.blog.onet.pl/2016/05/10/zapomniana-skromnosc/
niedziela, 14 grudnia 2014
poniedziałek, 17 listopada 2014
Prawdziwe szczęście można znaleźć w rzeczach prostych!
Ilekroć
w twoim życiu pojawia się piękno, życzliwość, umiejętność dostrzegania
wartości w rzeczach drobnych, poszukaj podłoża tych doświadczeń w
sobie. Ale
nie szukaj ich tak, jakbyś szukał jakiejś rzeczy. Nie można tego złapać
i powiedzieć: „No, nareszcie mam" ani uchwycić tego mentalnie i w jakiś
sposób zdefiniować. Przypomina to bowiem bezchmurne niebo. Nie ma żadnej formy. Jest przestrzenią; jest ciszą, słodyczą Istnienia i czymś nieskończenie więcej niż te słowa, które są tylko wskazówką. Kiedy
umiesz to w sobie poczuć bezpośrednio, pogłębia się. A więc gdy
zachwycasz się czymś prostym – dźwiękiem, widokiem, dotykiem i gdy
widzisz piękno, gdy odczuwasz serdeczną życzliwość do innych osób,
wówczas czujesz tę przestrzeń wewnętrzną będącą źródłem i podłożem tego
doświadczenia.
Na
przestrzeni wieków wielu poetów i mędrców zauważało, że prawdziwe
szczęście – ja nazywam je radością Istnienia – można znaleźć w rzeczach
prostych, zdawałoby się mało znaczących. Większość ludzi w swym
niestrudzonym poszukiwaniu czegoś ważnego, co mogłoby się im przydarzyć,
ciągle nie docenia rzeczy mało znaczących, które mogą wcale nie być tak
mało znaczące. Filozof
Nietzsche w rzadkich momentach przeżywania głębokiej ciszy pisał: „Do
szczęścia, jakże niewiele do szczęścia potrzeba . . .! to najmniejsze,
to najcichsze, to najlżejsze, jaszczurki jednej szmer, jedno tchnienie,
jeden mig, oka jedno mgnienie mało, oto przymiot najlepszego szczęścia.
Cicho!".
Eckhart Tolle, Nowa Ziemia
Etykiety:
cisza,
doświadczenie,
dotyk,
miłość,
moc,
nadzieja,
nowa ziemia,
oko,
piękno,
radość,
serdeczność,
słodycz,
spokój,
Tolle,
życzliwość
piątek, 25 kwietnia 2014
30 Rzeczy, Które Warto Zacząć Robić Dla Samego Siebie Już Teraz.
Marc
and Angel są autorami “1000 Małych Rzeczy. Które Szczęśliwi
Ludzie Sukcesu Robią Inaczej”
Oto ich niesamowite lista 30 rzeczy, które możesz zacząć robić dla siebie już dziś. Jeśli podoba Ci się ten koncept koniecznie odwiedź ich stronę po więcej inspirujących porad i wskazówek do życia.
1. Zacznij spędzać czas z właściwymi osobami.
2. Zmierz się w końcu ze swoimi problemami.
3. Zacznij być uczciwy z samym sobą we wszystkich obszarach Twojego życia.
4. Stawiaj swoje potrzeby i szczęście nad potrzebami i szczęściem innych.
5. Bądź sobą i bądź z tego dumny.
6. Zacznij żyć tu i teraz.
7. Zacznij doceniać swoje błędy i to czego się dzięki nim nauczyłeś.
8. Zacznij być bardziej życzliwy w stosunku do samego siebie.
9. Ciesz się tym co już posiadasz.
10. Zacznij tworzyć swoją własną planetę szczęścia.
11. Daj szanse swoim pomysłom i marzeniom.
12. Uwierz, że jesteś gotowy na kolejny krok.
13. Zacznij nowe związki z właściwych powodów.
14. Bądź otwarty na nowe znajomości.
15. Zacznij konkurować sam z sobą o lepszą wersje siebie każdego dnia.
16. Ciesz się ze zwycięstw innych ludzi.
17. Zawsze szukaj dobra w każdej sytuacji.
18. Wybaczaj sobie i innym.
19. Pomagaj ludziom wokół Ciebie.
20. Wsłuchaj się w swój głos wewnętrzny on ma Ci wiele do powiedzenia.
21. Zacznij zauważać swój poziom stresu i przejmij nad nim kontrolę.
22. Ciesz się i dostrzegaj piękno w małych rzeczach.
23. Akceptuj ludzi i rzeczy mimo iż są one dalekie od doskonałości.
24. Pracuj nad swoimi celami każdego dnia.
25. Bądź bardziej otwarty i komunikuj częściej swoje emocje.
26. Weź odpowiedzialność za całe swoje życie.
27. Aktywnie pielęgnuj swoje najważniejsze relacje z bliskimi.
28. Koncentruj się na rzeczach, nad którymi masz kontrolę.
29. Koncentruj się na możliwościach i pozytywnym wyniku.
30. Zauważ jak bogaty już jesteś.
źródło: http://www.omsica.pl/blog/rozwoj-osobisty-szczescie/
Oto ich niesamowite lista 30 rzeczy, które możesz zacząć robić dla siebie już dziś. Jeśli podoba Ci się ten koncept koniecznie odwiedź ich stronę po więcej inspirujących porad i wskazówek do życia.
1. Zacznij spędzać czas z właściwymi osobami.
2. Zmierz się w końcu ze swoimi problemami.
3. Zacznij być uczciwy z samym sobą we wszystkich obszarach Twojego życia.
4. Stawiaj swoje potrzeby i szczęście nad potrzebami i szczęściem innych.
5. Bądź sobą i bądź z tego dumny.
6. Zacznij żyć tu i teraz.
7. Zacznij doceniać swoje błędy i to czego się dzięki nim nauczyłeś.
8. Zacznij być bardziej życzliwy w stosunku do samego siebie.
9. Ciesz się tym co już posiadasz.
10. Zacznij tworzyć swoją własną planetę szczęścia.
11. Daj szanse swoim pomysłom i marzeniom.
12. Uwierz, że jesteś gotowy na kolejny krok.
13. Zacznij nowe związki z właściwych powodów.
14. Bądź otwarty na nowe znajomości.
15. Zacznij konkurować sam z sobą o lepszą wersje siebie każdego dnia.
16. Ciesz się ze zwycięstw innych ludzi.
17. Zawsze szukaj dobra w każdej sytuacji.
18. Wybaczaj sobie i innym.
19. Pomagaj ludziom wokół Ciebie.
20. Wsłuchaj się w swój głos wewnętrzny on ma Ci wiele do powiedzenia.
21. Zacznij zauważać swój poziom stresu i przejmij nad nim kontrolę.
22. Ciesz się i dostrzegaj piękno w małych rzeczach.
23. Akceptuj ludzi i rzeczy mimo iż są one dalekie od doskonałości.
24. Pracuj nad swoimi celami każdego dnia.
25. Bądź bardziej otwarty i komunikuj częściej swoje emocje.
26. Weź odpowiedzialność za całe swoje życie.
27. Aktywnie pielęgnuj swoje najważniejsze relacje z bliskimi.
28. Koncentruj się na rzeczach, nad którymi masz kontrolę.
29. Koncentruj się na możliwościach i pozytywnym wyniku.
30. Zauważ jak bogaty już jesteś.
źródło: http://www.omsica.pl/blog/rozwoj-osobisty-szczescie/
Marc and Angel są autorami “1000 Małych Rzeczy. Które Szczęśliwi Ludzie Sukcesu Robią Inaczej”
Oto ich niesamowite lista 30 rzeczy, które możesz zacząć robić dla siebie już dziś. Jeśli podoba Ci się ten koncept koniecznie odwiedź ich stronę po więcej inspirujących porad i wskazówek do życia.
- See more at: http://www.omsica.pl/blog/rozwoj-osobisty-szczescie/#sthash.alzotRTe.dpuf
Oto ich niesamowite lista 30 rzeczy, które możesz zacząć robić dla siebie już dziś. Jeśli podoba Ci się ten koncept koniecznie odwiedź ich stronę po więcej inspirujących porad i wskazówek do życia.
- See more at: http://www.omsica.pl/blog/rozwoj-osobisty-szczescie/#sthash.alzotRTe.dpuf
Marc and Angel są autorami “1000 Małych Rzeczy. Które Szczęśliwi Ludzie Sukcesu Robią Inaczej”
Oto ich niesamowite lista 30 rzeczy, które możesz zacząć robić dla siebie już dziś. Jeśli podoba Ci się ten koncept koniecznie odwiedź ich stronę po więcej inspirujących porad i wskazówek do życia.
- See more at: http://www.omsica.pl/blog/rozwoj-osobisty-szczescie/#sthash.alzotRTe.dpuf
Oto ich niesamowite lista 30 rzeczy, które możesz zacząć robić dla siebie już dziś. Jeśli podoba Ci się ten koncept koniecznie odwiedź ich stronę po więcej inspirujących porad i wskazówek do życia.
- See more at: http://www.omsica.pl/blog/rozwoj-osobisty-szczescie/#sthash.alzotRTe.dpuf
Etykiety:
akceptacja,
koncentracja,
kontrola,
nadzieja,
odpowiedzialność,
piękno,
praca,
radość,
stres,
sytuacja,
szansa,
szczęście,
tu i teraz,
wybaczenie,
zmiana,
zwycięstwo,
życie
czwartek, 9 stycznia 2014
Piękno naszego życia i naszego świata.
Życie jest pełne cudownych momentów i widoków.
Świat przynosi nam piękno każdego dnia. Wystarczy rozejrzeć się dookoła
siebie i nauczyć się wybierać to, co nas zachwyca. Wszystko, czego
doświadczamy jest jaka wielka karta dań - znajdujemy tam
pyszności, rzeczy obojętne i to, co niekoniecznie nam smakuje. Naszym
zadaniem jest skupiać się na tym, co dobre dla nas, zasilać to myślą,
wypełniać miłością i w ten sposób dokonywać wyboru.
sobota, 1 czerwca 2013
Stań się Światłem .
Stań się Światłem .
Usiądź wygodnie i rozluźnij się. Weź kilka spokojnych i pogłębionych oddechów.
Wejdź w siebie , w ciszę.
Wejdź w siebie , w ciszę.
Zobacz jak Twój spokojny oddech staje się Światłem. Jak rozprzestrzenia się, wypełniając każdą komórkę Twojego ciała.Zobacz, że Źródło tego Światła jest nad Twoją głową i jesteś z nim połączony/a świetlistym kanałem przez czubek głowy. Ta przestrzeń Światła, to Twoja Wyższa Jaźń. Światło Ducha, Boska Siła. Jest zawsze z Tobą. Teraz jesteś tego świadomy/a-tego połączenia. Kolejne oddechy sprawiają, że Światło staje się tak duże i jest go tak dużo, że jest wszędzie . Nad Tobą, w Tobie i wokół Ciebie. Aż Ty sam/a stajesz się Światłem i z Ciebie bije Źródło.Stajesz się Światłem Ducha. Jesteś Światłem Ducha, Boską Siłą, która czyni cuda. Aby czynić cuda, myśl wysoko wibrujące myśli i mów wysoko wibrujące słowa, a będziesz żyć życiem wysokiej jakości. To co słyszysz, to co myślisz i to o czym mówisz wpływa na to czym wibrujesz.
Twoje myśli i Twoje słowa tworzą Twój świat, a podobne przyciąga podobne. Spokój, piękno, miłość, harmonia, mądrość, przyciągają pozytywne zdarzenia i życzliwych ludzi. Ty sam/a wybierasz co przyciągasz. Szczęście i dobre życie, czy coś innego? Wybierz szczęście. Wybierz Światło. Stań się ŚWIATŁEM.
Ewa May "Klucze Życia"
Ewa May "Klucze Życia"
czwartek, 2 maja 2013
“Niebiańskie proroctwo” – przypadki nie istnieją.
Niebiańskie proroctwo – czasem spotykane też pod tytułem Niebiańska przepowiednia,
to książka J. Redfielda, która została zekranizowana w 2006 roku.
Utrzymana jest w klimacie fikcji o tematyce duchowej – jest swego rodzaju fabularyzowanym przewodnikiem po duchowych prawach, które autor przedstawia w formie tajemniczych przepowiedni.
W prekolumbijskich ruinach, w peruwiańskiej dżungli, odnaleziony zostaje starożytny rękopis, który zawiera dziewięć “wtajemniczeń”. Wkrótce potem rękopis zostaje skradziony, a na jego poszukiwania wyrusza młody Amerykanin, który tylko pozornie przypadkowo dowiedział się o jego istnieniu. Podróż przez centrum Ameryki Południowej okaże się nie tylko wycieczką po egzotycznych krajach, ale i prawdziwą podróżą do jego własnego wnętrza, w poszukiwaniu najprostszych a zarazem najniezwyklejszych prawd.
Link do filmu w polskiej wersji językowej :
Niebiańska przepowiednia (1/5)
http://www.dailymotion.com/video/xil854_niebiayska-przepowiednia-1-5_shortfilms#.UYTX9Ersx4N
—————————————————————————–
Książka pisana dość prostym stylem, intryga nie jest szczególnie rozbudowana…
Niewątpliwie nie czyta się jej dla akcji, która jest właściwie tylko tłem, parabolą tego co tak naprawdę chciał przekazać Redfield. Tych jednak, którzy szukają odpowiedzi na podstawowe duchowe pytania, o sens życia, cierpienie, doświadczanie i związki – na pewno zainteresuje. Polecam – i od siebie dodam że nie warto zrażać sie schematycznościa fabuły, lecz zachować otwarty umysł na to co w prostej formie zostało podane a co nie zawsze jest takie proste…:)Trailer:
Piękno:
Częściowy opis wtajemniczeń :
Główną ideą która przewija się przez cały tekst – to zrozumienie znaczenia przypadków i zbiegów okoliczności w naszym życiu. Czym są i czemu warto zwracać na nie uwagę? Czym tak naprawdę może być nasze życie, jeśli poświęcimy trochę czasu na próbę zrozumienia rzeczy pozornie oczywistych….?
*Pierwsze wtajemniczenie
Nie istnieją zbiegi okoliczności, ludzie zaczynają to odkrywać…przypadki wskazują nam ważne dla nas wydarzenia…
*Drugie wtajemniczenie
Głębsze poznanie znaczenia poszczególnych wydarzeń z naszego życia może całkowicie odmienić jego dotychczasowe rozumienie…
*Trzecie wtajemniczenie
Nasza uwaga, którą kierujemy na ważne cele, może je wzmocnić energetycznie i sprawić że się zrealizują.
*Czwarte wtajemniczenie
Ludzie wciąż walczą ze sobą o energię – próbując przejąć kontrolę nad inną osobą, dominując – albo grając rolę ofiar i manipulując emocjami.
*Piąte wtajemniczenie
Umiejętność wejścia w stan łączności z naturą, poczucie że jesteśmy jednością z pięknem wszechświata pozwala uwolnić sie od negatywnych emocji….
*Szóste wtajemniczenie
Pozwala nam odkryć nasze własne scenariusze działania wobec innych ludzi, zobaczyć jak naprawdę funkcjonujemy w świecie i do czego nas to prowadzi, zaczynamy rozumieć naszą osobistą rolę…
*Siódme wtajemniczenie
Rozwijająca się intuicja pozwala nam pełniej pokierować naszym życiem , inspirować się otaczającymi ludźmi, znajdować odpowiedzi na każde pytanie…
*Ósme wtajemniczenie
Rozwijając zrozumienie “przypadków” w naszym życiu możemy pełniej zrozumieć znaczenie innych ludzi w nim, dostrzec subtelne połączenia które wiążą nas ze sobą wzajemnie i wzmocnić je pozytywnie…
*Dziewiąte wtajemniczenie
Celem (i ukrytą umiejętnością) człowieka jest takie podniesienie świadomości i wibracji by jego ciało stało się czystą energią…
Etykiety:
duchowość,
harmonia,
miłość,
niebiańska przepowiednia,
piękno,
podróż,
prawda,
przepowiednie,
radość,
rękopis.,
styl,
wnętrze,
wtajemniczenie
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















