Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tu i teraz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tu i teraz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 maja 2022

Wszystko, co jest dla Ciebie, znajdzie Cię...

 

Wszystko, co jest dla Ciebie, znajdzie Cię...

Tymczasem oddychaj, uśmiechaj się,
dziękuj i milcz...
Idź spokojnie, ciesząc się krajobrazem i drogą, nie czyniąc ze szlaku środka do celu.
Zanurz się w podróży do tej wiecznej chwili
tu i teraz i przestaw się na odpoczynek w sobie, zwłaszcza gdy potrzebujesz towarzystwa.
Pozwól niektórym rzeczom odejść.
Po prostu puść je...
Nie ścigaj niczego ani nikogo, ponieważ ścigając, odstraszasz to.
Pozwól, aby wszechświat uporządkował energie,

a Ty zrelaksuj się, ciesz się koncertem obrazów, orkiestrą smaków, wysublimowaną symfonią zapachów i dźwięków.
Wszystko, co ma się nie wydarzyć, nie wydarzy się, bez względu na to, jak bardzo będziemy się starać.
Cokolwiek ma się wydarzyć, wydarzy się, choćby nie wiem jak się starano, aby temu zapobiec.
To jest jedyna święta prawda.
Wszystko, co jest dla ciebie, znajdzie cię.
Bo nawet jeśli jeszcze w to nie wierzysz
i wciąż nie czujesz - wszystko w tym śnie jest już napisane.
Tymczasem oddychaj, uśmiechaj się, dziękuj, milcz... i pozwól istnieniu po prostu robić swoje.
Po prostu pozwól kosmosowi zaaranżować swój boski plan.
Facundo Galati
💟
Fot poszukiwany 👐

niedziela, 23 sierpnia 2020

Nasze serce i jego rytm.

Kiedy czujesz się słaby i rozczarowany życiem połóż rękę na swoim sercu, wczuj się w jego rytm i zrozum, że życia, które bije w Tobie nie można zwyciężyć...

Kiedy nie możesz czegoś zrozumieć i nie widzisz wyjścia z trudnej sytuacji, zapal świece. Obserwuj jak ich światło rozjaśnia ciemne miejsca w pokoju i wyobraź sobie, że tak właśnie światło twojej Duszy rozjaśnia najciemniejsze zakamarki twojego Umysłu, a Ty znajdujesz najwspanialsze rozwiązania...

Kiedy się boisz, szukaj kontaktu z Matką Naturą. Dotykaj drzew i innych roślin, zamykaj oczy, medytuj w lesie, a poczujesz siłę i spokój, który emanuje z jej Istoty...

Kiedy nie możesz uwolnić się z jakiejś sytuacji, poproś o pomoc Wodę. Idź nad rzekę, obserwuj ruchy fal nad morzem, albo spaceruj w czasie deszczu. Poczuj odwieczny obieg wody na Ziemi, którego nie da się zatrzymać! Tak samo nie da się zatrzymać zmian w życiu, bo wszystko jest w ruchu, płynie i nieustannie się zmienia...

Gdy nie możesz sobie poradzić z natłokiem myśli, wspominając swój ból z przeszłości albo bojąc się o swoją przyszłość, oddychaj głęboko! Oddech przeniesie Cię z powrotem do TERAZ i przypomnisz sobie, że prawdziwe życie dzieje się tylko w chwili obecnej. Wszystko inne to wyobrażenia twojego umysłu, które nie muszą być realne...

Kiedy tracisz połączenie ze sobą, mów do siebie! Do swojej Duszy i do swojego Wyższego Ja, ono przypomni ci skąd pochodzisz i co jest w Tobie prawdziwe...

Kiedy nie dajesz rady i nie chce ci się żyć, uziemiaj się! Chodź boso, siadaj i kładź się na Ziemi, to przywróci ci siłę teraz i przypomni o twoich ponownych narodzinach.

A kiedy czujesz się samotny, patrz w niebo! Obserwuj Słońce, chmury, Księżyc i gwiazdy. Dzień - noc, wschód - zachód, zima - lato, narodziny - śmierć..
Widzisz to? Jak doskonale jest to skomponowane? Życie jest nieskończone, pulsuje własnym rytmem i cały czas się zmienia.

Ty, ja, inni ludzie, zwierzęta, rośliny, planety i gwiazdy jesteśmy tym samym! Wszyscy mamy takie same pochodzenie i wszyscy tak samo poddani jesteśmy rytmowi życia. I choć nie wszyscy o tym pamiętamy, jesteśmy połączeni, czujemy tak samo, tak samo kochamy i doświadczamy...

Towarzyszą nam gwiazdy, natura i inne Istoty...Jesteśmy JEDNOŚCIĄ, jedną, żyjącą, Boską Istotą! Na zawsze już połączeni w odwiecznym tańcu jej Istnienia...

....

Tekst zainspirowany materiałami "Akademie für internationalen Schamanismus"

Wszelkiego Dobra dla Was

https://www.facebook.com/sensistnienia/

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Dyscyplina - prawy dla zaawansowanych.

Prawdy dla zaawansowanych :
Dla każdego z nas, dla kogo realizacja swoich możliwości w tym życiu - stawiając na pierwszym miejscu rozwój świadomości (rozwój duchowy) jest bezwzględnym priorytetem.

Narzędzie, które wzrusza ego najszybciej.
Dyscyplina i jej rola w każdym obszarze naszego życia.

Definicja dyscypliny jest bardzo prosta - wytrwale robisz to, co trzeba - wtedy, gdy trzeba - aż osiągniesz określony efekt, nauczysz się czegoś, dotrzesz do celu itp.

Dyscyplina jest naturalna w pozytywnym stanie energii (np. w stanie radości) - pod warunkiem, że jasno i klarownie wiemy dokąd dążymy.

Życie na 100% naszych możliwości to przygoda dla osób dojrzałych. Dorosłych, które przekroczyły już pułapki dziecinnego postrzegania czy podejścia do rzeczywistości.

Dorosłość (dojrzałość duchowa) wymaga zrozumienia roli dyscypliny - czyli ćwiczenia mocy wyboru - wolnej woli.
Ponieważ istnieje wolna wola - istnieją też konsekwencje.
To jaką energię wybieramy, gdzie koncentrujemy nasz umysł, co robimy oraz jak to robimy w każdej godzinie naszego życia - ponieważ jest to nasza własna decyzja - wybór - doświadczamy naturalnie konsekwencji tych wyborów / decyzji.

Oto kilka bardzo ważnych lekcji :

-Dyscyplina obserwacji umysłu. Efektywnie uwolnić się od negatywności pochodzącej z naszego ego możemy wyłącznie, gdy obserwujemy nasz umysł - bez przywiązań i awersji do tego, co się tam znajduje.
Dlatego rezygnujemy z fantazjowania o przyszłości. Wszelkie formy fantazjowania sprawiają, że czas spędzamy w umyśle - nie zaś w rzeczywistości. Fantazjowanie dla umysłu jest tak samo jak gry komputerowe. Mogą być zabawą - ale czasami są nałogiem. Czasami ludzie tak bardzo boją się rzeczywistości i nie chcą się do tego przyznać - tak bardzo boją się ludzi i świata, że uciekają do świata, którego nie ma. Tam nareszcie czują się bezpiecznie. Ale to pułapka. Rozwój duchowy to całkowite poczucie bezpieczeństwa zawsze i wszędzie w każdej chwili -gdziekolwiek jesteśmy !

-Dyscyplina koncentracji uwagi - na jednej czynności w danej chwili. Tak jakby ta czynność i my - było jednością. Cokolwiek robisz - ale robisz to na 100% Twoich możliwości albo nie robisz tego.

-Dyscyplina właściwego działania. Polega na dobieraniu odpowiednich czynności zgodnie z intencją / rezultatem do którego dążymy.
Dla przykładu, jeżeli jesteś przedsiębiorcą i Twoim celem jest w przeciągu najbliższych lat odnosić coraz większe sukcesy - działania, które trzeba podjąć będą drastycznie różne od spędzania godzin czasu na rozrywkach lub oglądając telewizję. Prawdopodobnie czas ten spędzisz na konstruktywnym tworzeniu czegoś, co jest bardzo potrzebne i oczekiwane przez innych. Mało tego - nikt nie powie Ci co masz robić i jak to zrobić -cały plan działania trzeba będzie stworzyć samodzielnie ! Wziąć pełną odpowiedzialność za działania, które się podjęło - a szczególnie za te działania, których się nie podjęło !!

-Dyscyplina doceniania i szacunku dla czasu, który posiadamy. Używanie jak największej części czasu w ciągu dnia w pozytywny, konstruktywny sposób.

-Dyscyplina uważności. Uważności co do tego, co odczuwamy w każdej chwili. Gdy podejmujesz decyzje, dokonujesz wyborów tylko w pozytywnym stanie energetycznym - wybory będą coraz częściej właściwe. Uważność to także intencjonalność. Nigdy nie idź na rozmowę biznesową nie ustalając w pierwszej kolejności co jest Twoją intencją i jaką wartość z tego spotkania otrzyma druga osoba.

Fundamentalna zasada koncentracji - tu i teraz. Teraźniejszość.
EGO żyje w przyszłości oraz w przeszłości.
Dlatego moment mocy jest w tej chwili.

Koncentracja umysłu bierze się z umiejętności życia JEDEN DZIEŃ w czasie.
Przeszłość nie istnieje.
Przyszłości jeszcze nie ma.
Liczy się ten dzień i to co możesz zrobić, stworzyć dzisiaj.

Największą pułapką ego jest sprawić, aby nasza uwaga uległa rozproszeniu na tym co było lub na tym co będzie.
Dlatego tak wielką sztuką rozwoju duchowego i sukcesu w świecie jest stan „bez myśli” - oparte na faktach, oraz mocnej intencji służenia / dawania / tworzenia DZIAŁANIE.

Bez przywiązań i bez awersji.
Wolność od nałogów i uzależnień.

Pamiętajmy, wszelkie nałogi i uzależnienia to tylko pozbawione długotrwałych efektów próby radzenia sobie z WEWNĘTRZNYM stanem emocjonalnym jednostki (np. cierpieniem) za pomocą _zewnętrznych*_ ! czynników w danej chwili. Rozwiązanie działa przez chwilę-godzinę, dwie itp. - a następnie stan emocjonalny wraca.
*Każda próba radzenia sobie z tym co czujemy wewnętrz nas za pomocą zewnętrznego narzędzia - nawet tabletki - jest tylko zaleczeniam skutków - nie uwolni przyczyny !

Uwolnienie wszelkich programów z umysłu, które prowadzą nas do cierpienia i wszelakich uzależnień emocjonalnych wymaga wręcz żelaznej determinacji i dyscypliny. Ego często najmocniej trzyma się tego, co prowadzi do największego cierpienia. Czasami jest to granie ofiary, czasami użalanie się nad sobą, czasami obwinianie innych za własne decyzje czy wybory itp.
Mimo, że narzędzie wymaga dyscypliny - jest ultra proste i super efektywne. To uwalnianie. Koncentrowanie się na energii, którą odczuwamy - ale bez intencji aby ją zmienić lub się jej pozbyć. Wyłącznie z intencją aby zaprzestać stawiać jej opór - pozwolić jej odejść, uwolnić. Zaakceptowanie siebie i świata oraz innych ludzi.

Dyscyplina oznacza tu, aby pod żadnym względem nie myśleć ( myśli kłamią - wynikają z emocji, gdy uwolnimy daną emocję wszystkie znikną ) o tym co czujemy.

Nie walczyć w myślach ze światem i ludźmi. Nie walczyć ze sobą. Po prostu odczuć to co czujemy aż energia zasilająca to uczucie sama zniknie.

Gdy negatywna energia zniknie - pozytywnej będzie coraz więcej.

Ponieważ to stan emocjonalny decyduje o naszych działaniach - nasze działania zmienią się same. Tylko, że bez walki, bez zmagania i bez wysiłku, który z pewnością większość z nas już poznała - tylko, że prawdziwa dyscyplina nie ma w sobie oporu ani wysiłku. !

Kwestie, które od lat odkładaliśmy na później rozwiążemy w przeciągu dni i tygodni - okaże się, że lęk podpowiadał nam fałsz, gdy go uwolnimy - robimy automatycznie to co trzeba nawet to, czego się obawialiśmy - okaże się, że stawienie czoła lękom jest tylko procesem wewnętrznym - wcale nie trzeba uprawiać żadnych ryzykownych sportów na zewnątrz aby uwolnić lęk, który mamy w sobie.

Wolność emocjonalna oznacza, że radość i szczęście to tylko nasza decyzja w danej chwili i nie mogą zależeć od nikogo i niczego w świecie zewnętrznym !

Większość ludzi nie chce faktów, wolą emocjonalne wymówki, które mają jeden cel -przykryć stosy lęku czy niskiego poczucia własnej wartości (poczucie winy/wstyd).

-DYSCYPLINA PRAWDY - zawsze ustal FAKTY. Nie opinie, nie uczucia się liczą - tylko sprawdzone fakty na dany temat.

warto poznać prawdziwą definicję słowa Uczciwość:
- bycie szczerymi
- trzymanie się mocnych wartości i zasad bez względu na okoliczności
- bycie całościowymi - bycie , mówienie, działanie - jest ze sobą spójne ( bez noszenia masek czy udawania dla chęci zysku )

Podświadomość steruje wtedy zachowaniami - a działania mają jedną rolę - spełnić to - w co wierzy umysł.
Jeżeli wierzymy w brak - doświadczymy go.
Jeżeli wierzymy w obfitość - doświadczymy go.
Ale jeżeli przyjrzymy się faktom - zobaczymy, że te planeta to wspaniałe miejsce, które daje możliwość dla każdego z nas doświadczenia tego w co wierzymy.
Przyczyny ani braku ani obfitości - nie ma na zewnątrz nas.
Przyczyna jest w naszym umyśle, który tak steruje naszym życiem abyśmy zobaczyli więcej obfitości lub więcej braku - zgodnie z naszym życzeniem !

" Poprzez naleganie na to, że cel uświęca środki – siła sprzedaje wolność za cenę zysku. Siła oferuje szybkie, łatwe rozwiązania. W przypadku MOCY – cel wymaga większej dojrzałości, dyscypliny oraz cierpliwości aby doświadczyć efektu. Znakomici liderzy inspirują nas do wiary oraz pewności siebie dzięki ich mocy absolutnej uczciwości oraz jedności z zasadami, których nigdy nie łamią. Osoby te rozumieją, że nie możesz złamać zasady i nadal posiadać moc " David R. Hawkins

" Wielcy stają się legendarni, gdy uczą poprzez przykład. Nie to co mają, nie to co robią - lecz to KIM się stali inspiruje całą ludzkość, i to w nich doceniamy " David R. Hawkins

Pamiętajmy, prawdę poznać można tylko po owocach.
Nie liczą się nasze opinie, nasze myśli - liczą się efekty.
Efekty naszego życia (np. to ile wartości wnosimy do życia innych )- mówią o nas wszystko. Niczego więcej nie trzeba dodawać.
To KIM JESTEŚMY widać wszędzie wokół nas w postaci rezultatów.
Czy w polu naszej energiii ludzie wokół stają się lepszymi - koncentrują się na tym co dobre i pozytywne ?

Adam Krasowski

sobota, 26 sierpnia 2017

6 podstawowych zasad.

1. ZASADA LUSTRA.
Otaczający mnie ludzie – to moje odbicie. Odzwierciedlają wszystkie aspekty mojej osobowości, których sobie często nie uświadamiam. Jeśli ktoś jest dla mnie niemiły, to znaczy, że ja sam wewnętrznie jestem zdolny do bycia niemiłym. Zatem – nie ma na kogo się obrażać.
2. ZASADA WYBORU.
Wiem i rozumiem, że wszystko, co dzieje się w moim życiu jest konsekwencją moich własnych wyborów i decyzji, poczynając od moich myśli i emocji. Nie mam zatem do kogo mieć pretensji. Jestem autorem swojego losu.
3. ZASADA ODPOWIEDZIALNOŚCI.
Jestem gotów przyjąć odpowiedzialność za swoje decyzje i zrezygnować z wymówek, które są całkowicie zbędne.
4. ZASADA OMYLNOŚCI.
Mam świadomość omylności moich sądów i opinii. Przywiązanie do poczucia własnej jedynie słusznej – prędzej czy później prowadzi do osobistej katastrofy. Każdy, kto święcie wierzy w swój obraz świata, nie dostrzega świata rzeczywistego.
5. ZASADA ZGODNOŚCI.
Otrzymuję dokładnie tyle, ile potrafię sobie wyobrazić, ani mniej, ani więcej i dotyczy to zarówno moich związków i relacji, jak też dóbr materialnych. Zatem wszelkie pretensje są bezpodstawne. Jeśli jednak zmieniam swój stosunek do okoliczności – zmieniają się okoliczności.
6. ZASADA OBECNOŚCI.
„Tu i Teraz”. Przeszłość nie istnieje, ponieważ JUŻ jej nie ma. Przyszłość nie istnieje, ponieważ JESZCZE jej nie ma. Przywiązanie do przeszłości prowadzi do depresji, troska o przyszłość wywołuje rodzi obawy. Dopóki żyję w Teraźniejszości – jestem nieśmiertelny.

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Magia trzech oddechów.

"Czas ucieka. Czas to pieniądz. Nie starczy mi czasu. Mam zbyt wiele na głowie". Znasz to? A może już czas na to, by dostrzec coś więcej w szaleńczej gonitwie ludzkości? Może właśnie w tej chwili zdecydujesz zatrzymać się na chwilę i poświęcić choć trochę swego czasu na to, by…

Wziąć kilka głębokich oddechów…
Spojrzeć na życie z dystansem…
I zrozumieć, że…
 
Masz zawsze dokładnie tyle czasu ile trzeba. Ani mniej, ani więcej. Twój jedyny czas, jaki kiedykolwiek będziesz miał, to… chwila obecna. Czy nie warto poświęcić, choć trochę czasu na to, by zadbać o jej jakość?
 
“Chwila obecna to jedyny czas, jaki będziesz zawsze miał.” – Mahawatar Babadzi
 
Proste. I bardzo prawdziwe.
 
Kilka dni temu natknęłam się na poruszające i bardzo ludzkie przesłanie pewnego jogina z Himalajów, Mahawatara Babadżiego, które za zgodą wydawczyni postanowiłam przetłumaczyć i zaprezentować Tobie, człowiekowi XXI wieku. Czy to nie fascynujące, że przesłanie Człowieka, który od lat żyje jako asceta w niedostępnych górskich terenach przemawia z takim zrozumieniem do współczesnych ludzi Zachodu? Przystań na chwilę, Człowieku, weź kilka głębokich oddechów i poświęć temu tekstowi swoją chwilę obecną. Czasem warto poświęcić choć kilka chwil swojej uwagi temu, co jest wiecznie prawdziwe dla każdej istoty ludzkiej.

"Czas to jeden z elementów uwarunkowania ludzi, który – generalnie rzecz biorąc – stwarza najwięcej problemów. Czas może działać dla Ciebie lub przeciwko Tobie, zależnie od tego, jak o nim myślisz i jak go odczuwasz.
 
Presja i stres jakie człowiek odczuwa w dzisiejszych czasach urosły do ogromnych rozmiarów na tym etapie ludzkiej ewolucji. Pytanie brzmi: „Jak mogę zmniejszyć do zera stres, który odczuwam w związku z upływem czasu?” Odpowiedź brzmi: miłością. W wibracji miłości spoczywają odpowiedzi na wszystkie pytania.
 
Gdy jest w Tobie miłość, wtedy jesteś spokojny i pracujesz w harmonii z rytmem czasu, zamiast przeciw niemu. Weź prosty przykład ze swego życia: masz w pracy wyznaczony pewien termin i Twój poziom stresu wzrasta, im bardziej się do niego zbliżasz. Zatrzymaj się wtedy na krótki moment Twego cennego czasu i weź trzy głębokie oddechy. Zaakceptuj w tym cennym momencie, że albo uda Ci się wykonać pracę na czas, albo i nie. Zadecyduj jednak, że niezależnie od okoliczności zachowasz spokój. Pokochaj siebie i zaakceptuj fakt, że czas zawsze będzie pozornie szedł naprzód, niezależnie od tego, czy uda Ci się wykonać Twoją pracę na czas, czy nie. Pokochaj siebie i zadecyduj żyć w spokoju. Zobaczysz wtedy, że będziesz pracować dużo efektywniej, jeśli będzie w Tobie mniej stresu związanego z terminami. Im bardziej uda Ci się zachować wewnętrzną wibrację miłości, tym bardziej będziesz efektywny i spokojny w swym działaniu.
 
Odpowiedź na każde pytanie brzmi: pozostawaj w wibracji miłości, niezależnie od tego, co dzieje się wokół Ciebie. Pozostawaj w tej wibracji zawsze, gdy szukasz odpowiedzi na pytania, które stawia życie."

Mahawatar Babadżi, jogin z Himalajów.

http://stressfree.pl/magia-trzech-oddechow/

niedziela, 23 kwietnia 2017

Jedno miejsce, w którym nigdy nie możemy być osobno.


„Uwielbiam być w chwili obecnej. To mój prawdziwy Dom. To teraz jedyne miejsce, w którym stale przebywam. Zawsze Tutaj jestem, nigdy nie przychodzę, nigdy nie odchodzę.
Tak, zdaję sobie sprawę z przemijających myśli i emocji, pojawiających się i znikających stanów, doświadczeń zarówno ekstatycznych i przyziemnych, ale nigdy nie doświadczyłem przemijania Siebie – tego, co nigdy nie przemija, gdy przemija wszystko. I dlatego każde inne miejsce niż Teraz wywołuje tęsknotę za domem, poczucie odłączenia, śmierci i rozkładu. „Gdziekolwiek indziej” jest, tak czy siak, fantazją, bo nie mogę uciec od siebie, popatrzeć na siebie z dystansu i powiedzieć – O, tam jestem!
Każda myśl, doznanie, uczucie, wyobrażenie, wspomnienie, marzenie czy wizja zawsze pojawiają się dokładnie tu, gdzie jestem, gdzie ty jesteś, w jedynym miejscu, gdzie naprawdę się „spotykamy”. Ale nie jest nas dwoje, i dlatego nie możemy się „spotkać” – możemy tylko rozpoznać naszą pierwotną bliskość. Wcześniejszą niż czas i wszelkie rozumienie „spotkania”.
Poza naszymi opowieściami, poza naszymi historiami i przyszłymi planami, znajduje się to JEDNO miejsce, w którym nigdy nie możemy być osobno. TUTAJ i TERAZ […]
Dzisiejszy dzień nie jest jakimś mało ważnym krokiem prowadzącym ku olśniewającemu wystąpieniu na scenie w przyszłości. Ta chwila nie jest życiem oczekującym, żeby się wydarzyć, celami czekającymi na osiągnięcie, słowami oczekującymi na wypowiedzenie, kontaktami czekającymi na nawiązanie, żalami czekającymi na to, że przeminą, żywotnością liczącą na to, że będzie odczuwana, oświeceniem spodziewającym się, że zostanie osiągnięte.
Nie. Nic nie czeka. I o to chodzi. Ta chwila jest życiem. Nie niemal życiem, prawie życiem, nie koncepcyjnym życiem wyuczonym przez powtarzanie, ale czystym, surowym życiem żyjącym samo sobie, wybuchającym w pełni, całkowicie obecnym, kapiącym z każdego zakamarka, tryskającym w ruchu i w spoczynku – ŻYCIE, ŻYCIE, ŻYCIE! jest twoje, abyś je smakował TERAZ, TERAZ, TERAZ!
Życie nie jest zapowiedzią, ani poglądem, ani nadchodzącą atrakcją. To, za czym tęsknisz już nadeszło, już jest, i obwieszcza siebie jako każde wrażenie, każda myśl, każdy obraz, każda chwila bólu, znudzenia czy rozkoszy. Jest nawet w tęsknocie za nim – tak właśnie jest bliskie.
Stoisz teraz na świętej ziemi, w swoim miejscu narodzin, miejscu spoczynku, w swoim łonie, swoim grobie. Widowisko właśnie się zaczęło, a światło reflektora oświetla wszystko. Nie ma czasu, żeby naprawdę żyć „kiedyś”, „któregoś dnia” – dzień dzisiejszy jest dniem, w którym kiedykolwiek będziesz naprawdę żył, jeśli masz przeżyć kolejny dzień. […]

Istnieje tylko jeden dzień, w którym kiedykolwiek będziesz żył. Istnieje tylko jeden dzień, któremu będziesz musiał stawić czoła. I ten dzień jest dzisiaj, ten JEDEN dzień, ten wieczny dzień, jedyny dzień, który w ogóle ma znaczenie. Nigdy wcześniej nie był przeżyty i nigdy więcej nie będzie. Jest wyjątkowy.
Wszystkie nasze nadzieje i marzenia możemy wiązać z jutrem, możemy czekać na przyszłe zbawienie lub zbawcę i usychać z tęsknoty za ostatecznym oświeceniem czy życiem pozagrobowym, które może nadejść lub nie, ale nigdy nie zapominajmy o dniu dzisiejszym, o tym istniejącym dniu, który tętni życiem. Nie zapominajmy o tej chwili, o tym oddechu, o tym biciu serca, o tej pełnej żywotności energii, którą nazywamy „ciałem”, o bliskości i obecności rzeczy takich jakimi są, o tej łasce-tajemnicy, która porusza się w nas, poprzez nas i jako my.
Wiesz co, „Istnieje tylko Teraz” nie jest jakąś sprytną filozofią czy grą słów, albo przekonaniem do udowodnienia czy obalenia, lub przedyskutowania, ale głębokim zaproszeniem dla wszystkich ludzi, aby w pełni rozkoszowali się, smakowali i zachwycali zapachem tego cennego życia, nie „takiego jakim powinno być”, ale „takiego jakim jest”. Ten dzień jest jeszcze do przeżycia. I jest napełniony potencjałem. […]
Powiedzenie TAK tej chwili, dokładnie takiej jaka jest, powiedzenie TAK sobie, dokładnie takiemu jaki jesteś, nie oznacza, że przestajesz wierzyć w możliwość zmiany. To nie znaczy, że nie nadejdzie odpowiedź, że smutek nie zniknie, a ból nie ustanie, albo że sensowne zachowanie nie pojawi się w następnej scenie. To oznacza całkowite zestrojenie się z obecnym miejscem, które mieści w sobie mądrość całego wszechświata. Oznacza także głębokie zaufanie do tej chwili życia – jedynej chwili jaka jest – i zostawienie w spokoju obietnic oraz pomysłów jakie życie „powinno” być.
Nie próbuj przeskakiwać do jutrzejszej pewności – zaufaj niepewności dnia dzisiejszego. Zamiast  spieszyć się do odpowiedzi w następnej kadrze, zaufaj bieżącej, kreatywnej scenie „jeszcze nie ma odpowiedzi”. Zamiast starać się pędzić ku przyszłej radości czy rozkoszy, zaufaj tej obecnej chwili smutku czy zwątpienia, czy czemukolwiek w co obleka się kosmiczna inteligencja. Za jakiś czas być może pojawi się pewność… albo i nie, może pojawi się odpowiedź, wybuchnie radość… albo i nie, ekscytujące chwile być może wydarzą się prędzej lub później, jednak nie pomiń skarbów tego momentu!
Jeśli nadejdą odpowiedzi, wyłonią się z nawozu niewiedzy i żyznej gleby zwątpienia. Jeśli radość pokaże swoje oblicze, wynurzy się z bólu, którego głęboko dotknąłeś. Jeżeli narodzi się nowe życie, powstanie w jedynym miejscu narodzin jakie istnieje – TERAZ.
Ta chwila jest punktem dostępu, portalem, bramą łaski do wszystkiego za czym zawsze tęskniłeś. Nie pomiń go w pogoni za jutrzejszą wyobrażoną wspaniałością.”
Jeff Foster – „Tak! Kochaj to, co jest…”

czwartek, 16 marca 2017

Cisza, spokój,sam na sam ze sobą......medytacja.



Kiedy jesteś sam, siedząc w ciszy, bez nikogo - w niezwykle czystym stanie, po prostu sam - napełniasz się, orzeźwiasz. Dlatego medytacja cię od­mładza, ożywia. Zaczynasz łączyć się z egzystencją. Twoja energia nie jest już zamrożona; zaczyna płynąć. Uczestniczysz w jakimś tańcu, jak planety. Wznosi się w tobie pieśń. Ale w tłumie zawsze tracisz. W medytacji zawsze zy­skujesz. Dlaczego? Co się dzieje w medytacji? W me­dytacji stajesz się prosty: nie interesujesz się już przy­szłością. O to właśnie chodzi w medytacji: przestać interesować się przeszłością i przyszłością, być tu i te­raz. Istnieje tylko ta chwila. Zawsze kiedy się to dzie­je, zawsze kiedy istnieje tylko ta chwila - obserwowa­nie wschodu słońca, patrzenie na biały obłok płynący po niebie, ciche obcowanie z drzewem lub obserwo­wanie ptaka w locie - zawsze kiedy zupełnie zapomi­nasz o przeszłości i przyszłości, a bierze cię we włada­nie obecna chwila, kiedy jesteś całkowicie owładnięty tą chwilą, czujesz się odmłodzony. Dlaczego? Pęknięcie znika, pęknięcie stworzone przez idee. W tej chwili je­steś jednością, zintegrowany; jesteś cały.

Osho, Inteligencja, Twórcza odpowiedź na nasze czasy

czwartek, 23 lutego 2017

Dobre życie zawsze zaczyna się, kiedy przestajesz czekać na lepszy moment.

Zbyt często pozwalamy, by małe, niewiele znaczące, codzienne frustracje odbierały nam radość życia i przesłoniły jego piękno. Cokolwiek nie idzie po naszej myśli, zamienia się w problem, który rzutuje na nasze relacje z najbliższymi, atmosferę w domu, wybory i decyzje. A gdy by tak, w końcu, nauczyć się oddzielać to, co naprawdę ważne, od tego, co z perspektywy czasu wyda się nam błahostką?
Jest kilka takich rzeczy, które zużywają zdecydowanie za dużo naszej energii psychicznej i fizycznej, kiedy jesteśmy młodsi, zbyt młodzi, żeby zdać sobie z tego w porę sprawę, żeby się otrząsnąć i zacząć żyć inaczej, lepiej, spokojniej.

20 rzeczy, które za 20 lat przestaną być takie ważne:

1. Nieuniknione frustracje przeciętnego dnia.
99,9%, tego, co stresuje Cię dzisiaj, za miesiąc nie będzie się liczyć. Prędzej czy później będziesz wiedzieć to na pewno. Więc po prostu, idź dalej, do przodu.
2. Drobne porażki, których jesteś świadomy tylko Ty sam.
Kiedy ustanowisz życiowe cele, wkalkulujesz w nie ryzyko, zrozumiesz, że czasem odnosi się sukcesy, czasem się przegrywa. Obie strony medalu są równie ważne.
3. To, co mogłoby, albo powinno być „idealne”.
Kluczem do okrycia tajemnicy dobrego życia, jest zrozumienie różnicy między rozsądkiem, a dążeniem do perfekcjonizmu. Ten ostatni faktycznie uniemożliwia dokonanie czegoś wartościowego w taki sposób, żeby przynosiło to satysfakcję.
4. Pewność, zanim zrobisz pierwszy krok.
Wydaje nam się, że musimy ją mieć, zawsze. Bez niej, blokują nas i hamują wewnętrzne lęki. Problem w tym, że na życiowej drodze, rzadko mamy pewność, kiedy zaczynamy coś od nowa. Wiarę w siebie i swoje możliwości buduje się stopniowo. Czasem musimy wyjść z własnej strefy komfortu i zaryzykować swoją dumę.
5. Zawiłości w relacjach z bliskimi.
Czas uczy, że nie otrzymamy tak naprawdę niczego w życiu, jeśli czegoś nie oddamy.
6. Popieranie abstrakcyjnych, odległych idei.
Chcesz walczyć o lepszy świat? Zacznij od najbliższego otoczenia. Naucz się rozmawiać z bliskimi, stwórz dzieciom dobry, bezpieczny dom. Kochaj swoją rodzinę. Bądź dobrym sąsiadem. Uosabiaj to, co głosisz.
7. Presja szybkich osiągnięć.
Chcesz mieć wszystko od razu… Kiedy jesteśmy młodzi, wydaje się nam, że „szybciej” znaczy „lepiej”. Czas mija i orientujemy się, że w tym pośpiechu ominęło nas to, co najważniejsze.
8. Pokusa szybkich rozwiązań.
Wszystko, co warte zachodu, musi kosztować poświęcony mu wysiłek: dobra miłość, udany biznes, istotne zmiany w życiu, zdobycie wykształcenia, wychowanie dzieci.
9. Planowanie ponad swoje możliwości.
Nie „zapychaj” swojego życia planami, grafikami, trudnymi celami. Zostaw przestrzeń. Wiele wspaniałych rzeczy wydarza się, kiedy wcale ich nie planujemy.
10. Nieustanna kontrola.
Im starsi jesteśmy, tym bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, na jak wiele rzeczy nie mamy wpływu. Zaufaj.
 11. Obwinianie innych.
Widziałeś kiedyś naprawdę szczęśliwa osobę, która stale unikałaby odpowiedzialności za swoje życie? Szczęśliwi ludzie biorą odpowiedzialność za swoje życie.
12. Walka o bycie akceptowanym.
To siła twojej pewności siebie, wiara we własną wartość determinuje Twoją skłonność do odnoszenia życiowych sukcesów.
13. Ratowanie innych przed nimi samymi.
Szczerze – nie uratujesz nikogo przed nim samym. Nie wygrasz z mistrzem autodestrukcji, więc przestań się angażować w jego dramaty. Ci, którzy wprowadzają do swojego życia nieustanny chaos, prędzej czy później poważnie zaburzą również Twój spokój.
14. Egoistyczne i lekceważące słowa i działania innych ludzi.
Jeśli zamierzasz brać wszystko, co usłyszysz od innych, do siebie, będziesz  obrażony przez resztę swojego życia. A to po prostu nie jest tego warte! W pewnym momencie staje się jasne, że sposób, w jaki ludzie traktują Cię to ich problem, a to jak na to reagujesz – Twoja sprawa.
15. Wygrana na argumenty.
O niewiele rzeczy warto w życiu walczyć do upadłego. Twoimi priorytetami są zdrowie, miłość i szczęście osobiste, ale nie kłótnia o to, kto ma rację.
16. Wytykanie słabości.
Wszyscy mamy lepsze i gorsze momenty. Naprawdę, nigdy nie wiesz, co takiego wydarzyło się w życiu drugiej osoby, dlaczego popełniła błąd. Traktuj innych z szacunkiem.
17. Obsesja idealnego wyglądu.
W miarę jak dojrzewamy, wygląd staje się coraz mniej ważny, a to, co staje się głównym  punktem zainteresowania, to nasze wnętrze. W końcu zdajesz
sobie sprawę, że piękno nie ma prawie nic wspólnego z wyglądem.
18. Piękne, materialne rzeczy.
Za pieniądze można kupić wszystko… Ale czy to świadczy o prawdziwej wartości?…
19. Płytkie, powierzchowne relacje.
Miło jest mieć znajomości. Niedobrze jest tracić czas na znajomych, którzy nie wnoszą do Twojego życia nic dobrego. Których mogłoby jutro już przy Tobie nie być i nie poczułbyś różnicy.
20. Odległa przyszłość.
W miarę upływu czasu, naturalnie masz go więcej za tobą i mniej przed sobą. Ale to naprawdę nie ma znaczenia, bo dobre życie zawsze zaczyna się właśnie teraz, kiedy przestajesz czekać na lepszy moment.

http://dobrewiadomosci.net.pl/15087-dobre-zycie-zawsze-zaczyna-sie-przestajesz-czekac-lepszy-moment-20-rzeczy-ktore-20-przestana-byc-wazne/

wtorek, 3 stycznia 2017

Żyj według własnej recepty......na życie.

Masz takie przekonania, które słyszę bardzo często.
Które słyszysz bardzo często, ale nie koncentrujesz na nich uwagi.
Które powtarzasz codziennie, chociaż nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Które determinują jak wiele i mało osiągasz, mimo że uzasadniasz to ciężką pracą i pechem.
Które określają jak widzą Cię inni, chociaż myślisz, że to nie ma znaczenia.
Które mówią kim jesteś, bo kiedy je mówisz, stajesz się tym kim myślisz, że jesteś.
Są materiałem, który używasz, żeby rosnąć i upadać. Są nieskończenie mocne.
Trudniej je zmienić niż stworzyć. Dlatego codziennie je tworzysz, zamiast je zmieniać.
Przyjmujesz za prawdę i rzeczywistość.
Wiesz już na pewno, że masz takie przekonania, które powinieneś zmienić, nie czekając na Nowy Rok.
Bo przekonanie, że Nowy Rok jest dobry na zmianę jest też tylko przekonaniem.
Jakie przekonania zmienisz dzisiaj i od teraz?

Że jesteś za młody albo za stary, żeby zrobić to o czym marzyłeś albo na co zawsze czekałeś.
Każdy wiek jest dobry, żeby był właśnie tym czasem, bo tylko od Ciebie zależy która jest godzina.

Że źle albo za dobrze wybrałeś najbliższą Ci osobę i teraz chcesz ją zmienić albo boisz się, że ją stracisz.
Przestajesz szukać tego co jest za zakrętem i przyjmujesz to co widzisz na wprost, bo za zakrętem widok jest ten sam.

Że inni dostali większe możliwości, bo urodzili się gdzie indziej, w kim innym, a potem dorastali z kim innym?
Urodziłeś się tutaj i wychowałeś, to Cię ukształtowało, dlatego jesteś wyjątkowy.

Że pieniądze nie dają szczęścia albo dają go tak dużo, że więcej i gdzie indziej mieć go nie można.
Warto, żebyś miał dużo pieniędzy, bo wtedy masz więcej możliwości, ale musisz umieć się samoograniczać.

Że jesteś zbyt piękny albo brzydki i pozwalasz innym oceniać Cię za to kim jesteś, a nie jak wyglądasz.
Dbasz o siebie i pamiętasz, że jesteś nie tylko tym kim jesteś w środku, ale także tym, jak inni widzą Cię na zewnątrz.

Że za długo byłeś zbyt silny i teraz jesteś zbyt słaby, albo byłeś zbyt słaby i teraz nie umiesz wyrazić swojej siły.
Tam gdzie jest Twoja słabość, jest też Twoja siła. Tam gdzie Twoja siła, jest też Twoja słabość. To co widzisz jest tym, co nazywasz.

Że jesteś zdrowy tylko do momentu, kiedy zaczynasz być chory, bo wtedy jesteś już tylko chory na pewno.
Zdrowia nie można posiadać, należy codziennie je sobie zapewniać. Choroba nie jest stanem utraty zdrowia, jeśli nadal możesz poczuć się zdrowy.

Że jak jest za zimno albo za ciepło, czujesz się źle.
Pogoda nie determinuje tego jak się czujesz, bo Twoje samopoczucie to dużo więcej niż to jak jest Ci ciepło.

Że lepiej jest poczekać na właściwy moment, bo dopiero kiedy nadejdzie, będziesz gotowy.
Właściwy moment jest teraz, bo nie ma innych momentów, na które teraz masz wpływ.

Że można doświadczać przyjemności, czekając na prawdziwe szczęście.
Kiedy odkładasz szczęście, życie składa się tylko z niepotrzebnych momentów, które służą, by przeżyć inne momenty.

Że jesteś zbyt zajęty, żeby poświęcić czas na to co ważne.
Nie rzucasz wszystkiego, wyrażasz intencję, wyznaczasz sobie wizję i podejmujesz działanie.

Że tak wiele zawdzięczasz innym.
Jesteś wdzięczny sobie i dziękujesz sobie, że jesteś osobą, której chcieli uwierzyć i dla której zaangażowali się.

Że to nie zależy od Ciebie. Że to nie jest Twoja wina.
Jesteś początkiem i końcem. Masz wpływ na wszystko, co dotyczy Ciebie.

Życzę Ci, żebyś zmieniał się każdego dnia. Świadomości. Zaangażowania.
Bo każdy nowy dzień oznacza dla Ciebie możliwości i daje nowe szanse na zmianę.

Wszystkiego najlepszego!
Wojciech Szaniawski

czwartek, 29 grudnia 2016

Jestem doskonała właśnie taka, jaka jestem.



Nie jestem nadmiarem ani niedostatkiem. Nie muszę udowadniać nikomu ani niczemu, kim jestem. Wiem, że jestem doskonałym wyrazem Jedności Życia. W Nieskończonym Życiu miałam wiele tożsamości, każda z nich była najlepsza na dany okres. Jestem zadowolona z tego, kim i czym jestem obecnie. Jestem doskonała taka, jaka jestem, tu i teraz. Jest mnie tyle, ile trzeba. Stanowię jedno z całym Życiem. Nie muszę się starać być lepsza. Dzisiaj kocham siebie bardziej niż wczoraj. Traktuję siebie jak kogoś, kto jest głęboko kochany. Troszczę się o siebie. Rozkwitam radością i pięknem. Miłość jest moim pożywieniem, które wiedzie mnie do wielkości. Im bardziej kocham siebie, tym bardziej kocham innych. Razem tworzymy jeszcze piękniejszy świat. Z radością uznaję swoją doskonałość Życia! I tak właśnie jest.

Louise L.Hay, Życie!

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Praktykowanie wolności od umysłu – cztery porady od Eckharta Tolle.

Dobra wiadomość jest taka, że możesz uwolnić się od umysłu. To jest jedyne prawdziwe wyzwolenie. Pierwszy krok możesz uczynić właśnie TERAZ.
eckhart-tolle-close-up
1. Tak często jak to możliwe zacznij słuchać głosu w swojej głowie.
Zwróć szczególną uwagę na wszelkie powtarzające się wzorce mentalne – te stare taśmy, nieustannie odtwarzane w twojej głowie, być może od wielu lat. Właśnie to mam na myśli, gdy mówię o obserwowaniu myśliciela. Inaczej mówiąc, słuchaj głosu w swojej głowie. Trwaj tam, jako będąca świadkiem obecność.
Kiedy słuchasz tego głosu, bądź bezstronny. To znaczy nie oceniaj. Nie osądzaj ani nie potępiaj tego, co słyszysz, ponieważ jeśli tak zrobisz, to znak, że głos powrócił kuchennymi drzwiami. Wkrótce uświadomisz sobie – tam jest głos, a tu jestem ja, słucham go i obserwuję. Ta świadomość, że JA JESTEM, poczucie swojej własnej obecności, nie jest myślą. Powstaje poza umysłem.
A więc, gdy słuchasz myśli, jesteś świadomy nie tylko ich, ale również siebie jako świadka tych myśli. Wyłania się w ten sposób nowy poziom świadomości.
2. Gdy słuchasz myśli , odczuwasz świadomą obecność – twoją głębszą jaźń – niejako z tyłu  lub pod powierzchnią myśli. Tracą one wtedy swoją władzę nad tobą i szybko się uciszają, ponieważ nie dostarczasz umysłowi energii poprzez identyfikację z niemi. To początek końca nawykowego myślenia.
Kiedy myśl się ucisza, doświadczasz przerwy w mentalnym strumieniu – wyłomu nie-umysłu. Na początku przerwy będą dosyć krótkie, być może kilkusekundowe, jednak stopniowo staną się coraz dłuższe. Za każdym razem, gdy się pojawią, odczujesz w sobie pewien spokój i ciszę. To jest początek twojego naturalnego stanu odczuwania jedności z Istnieniem, który jest zazwyczaj przysłonięty przez umysł.
Wraz z dalszą praktyką poczucie wewnętrznej ciszy i pokoju będzie się pogłębiać. W rzeczywistości nie ma końca tej głębi. Odczujesz również subtelną emanację radości wyłaniającej się głęboko z wnętrza  – radości Istnienia.
W stanie wewnętrznego połączenia jesteś bardziej czujny i przebudzony, niż w zwykłym, stanie identyfikacji z umysłem. Jesteś w pełni obecny. Podnosi to również wibrację częstotliwości pola energetycznego, która daje życie i zasila ciało fizyczne.
Gdy wchodzisz głębiej do tego królestwa nie-umysłu – jak to czasami jest nazywane na Wschodzie – doświadczasz stanu czystej świadomości. Czujesz wtedy swoją własną obecność z taką intensywnością i radością, że wszelkie myślenie, emocje, fizyczne ciało, jak również cały zewnętrzny świat, zaczynają w porównaniu z tym znaczyć niewiele. A jednak nie jest to stan nacechowany egoizmem. Wręcz przeciwnie jest go całkowicie pozbawiony. Zabiera cię poza to, co zwykle myślałeś o swoim ja. Ta obecność, to twoja esencja, która jest jednocześnie niewyobrażalnie większa od ciebie.
3. Zamiast obserwować myśliciela, możesz wytworzyć lukę w strumieniu myśli, kierując po prostu uwagę na TERAZ. Zwyczajnie stań się świadomy obecnej chwili. To podejście dające wiele spełnienia. W ten sposób odciągasz przestrzeń nie-umysłu, w której jesteś w najwyższym stopniu czujny i obecny, ale nie myślisz. To jest esencja medytacji.
4. W swoim codziennym życiu możesz to praktykować, poświęcając pełną uwagę wszystkim rutynowym czynnościom, które zwykle traktujesz jako środek do osiągnięcia jakiegoś celu. Wtedy taka czynność staje się celem samym w sobie. Na przykład ilekroć wchodzisz po schodach w swoim domu czy w pracy, zwracaj dużą uwagę na każdy krok, każdy ruch, a nawet swoje oddychanie. Bądź całkowicie obecny.
Albo, kiedy myjesz ręce, zauważaj wszelkie odczucia zmysłowe związane z ta czynnością – dźwięk i dotyk wody, ruch swoich dłoni, zapach mydła i tak dalej.
Albo, gdy wsiadasz do samochodu zamykając za sobą drzwi, zrób przerwę na kilka sekund i obserwuj przepływ swojego oddechu. Bądź świadomy cichego, ale potężnego poczucia obecności.
Jest pewne kryterium, dzięki któremu możesz zmierzyć sukces we własnej praktyce – to poziom pokoju, który odczuwasz wewnątrz.
Jedyny, najbardziej istotny krok w twojej podróży du oświeceniu to opanowanie sztuki nie utożsamiania się ze swoimi myślami. Za każdym razem, gdy tworzysz lukę w strumieniu myśli, światło świadomości staje się silniejsze.
Pewnego dnia możesz złapać się na tym, że śmiejesz się z tego głosu w głowie, tak samo jak z humorem traktowałbyś wybryki dziecka. Oznacza to, że przestajesz traktować treści podsuwane przez umysł tak bardzo poważnie. Wiesz, że twoje poczucie siebie, nie zależy od niego.
(fragment na podstawie „Praktykowanie potęgi teraźniejszości” Eckhart Tolle).

https://kwiatlotosu.wordpress.com/2016/12/11/praktykowanie-wolnosci-od-umyslu-cztery-porady-od-eckharta-tolle/

piątek, 23 grudnia 2016

Jak uzdrowić relacje rodzinne w święta, gdy jesteś bardziej świadomy od innych.



Większość osób na naszej planecie jest jeszcze nieświadomych. Nadchodzi czas świąt, a Ty zastanawiasz się jak uzdrowić relacje rodzinne i jak postępować z głęboko śpiącymi członkami swojej rodziny. Dobra wiadomość jest taka, że prędzej czy później każdy się przebudzi! Problem polega na tym, że każdy z nas budzi się w różnym tempie. Jest to szczególnie trudne, gdy następuje w obrębie rodziny.
Jeśli czytasz ten tekst, to prawdopodobnie jesteś bardziej przebudzony niż inni członkowie twojej rodziny, a to może stanowić pewien problem podczas świąt. Trudno może Ci się rozmawiać z rodzicami, rodzeństwem, teściami czy nieświadomym partnerem, którzy jeszcze śpią zwłaszcza, że nasze nawykowe, zapożyczone od innych reakcje powodują ponowne pogrążanie się w otchłaniach nieświadomości.
Nie próbuj ich obudzić, ale raczej sam bądź obecny. Jest to klucz do uzdrowienia wszelkich relacji.
Jeśli jesteś zadowolony, że jesteś osobą bardziej świadomą od innych, musisz jeszcze wiedzieć co trzeba zrobić, aby nie „zasnąć w obecności osób pogrążonych we śnie”. A nie jest to zawsze wcale takie proste jak mogłoby się zdawać.

Jaki jest Twój haczyk?

Wszyscy posiadamy emocjonalne haki, których pociągnięcie może spowodować powrót na stare utarte ścieżki, skutkujące cofaniem się z powrotem wgłąb snu i zapominaniem o tym kim naprawdę jesteśmy. Hakiem może być zarówno stary jak i bieżący problem, a kiedy sprawa ta jest uaktywniona jesteś podpięty do reakcji. Jeśli można zidentyfikować swoje haczyki, można również świadomie wybrać trzymanie się z dala od tych tematów, a jeśli ktoś zaczyna o nich mówić, można świadomie wybrać swoją reakcję. Spróbuj zatem wziąć głęboki oddech, pójść na spacer, czy zrobić cokolwiek, co utrudni Ci złapanie się na przynętę.

Nie zarzucaj przynęty na nikogo innego.

Bądźmy szczerzy – wszyscy znamy słabe punkty członków naszych rodzin i wiemy jak w nie uderzyć. W rzeczywistości, aktywując rany kogoś innego, aby uzyskać poczucie władzy czy zemsty, czy po prostu utrwalając stary zwyczaj, utrzymujesz się w stanie uśpienia. Kiedy jesteś obudzony nie czujesz takiej potrzeby.

Jak uzdrowić relacje rodzinne – 12 sposobów

Oto 12 sposobów na rozpoznanie naszych haków i uzdrowienie naszych relacji:

Niezaspokojone potrzeby emocjonalne.

Większość z nas przenosi w dorosłość niezaspokojone potrzeby emocjonalne z dzieciństwa. Wielu nadal szuka zaspokojenia tych potrzeb u rodziców czy rodzeństwa, a pomimo upływu lat nadal nie tracą one dla nas na ważności. Jeśli nadal wypatrujesz na zewnątrz aprobaty, wyrazów uznania czy potwierdzenia własnej wartości – możesz narazić się na doznanie rozczarowania. Aby temu zapobiec kluczowa jest Twoja pełna obecność, a nie grzęźnięcie w otchłaniach pogmatwanego, zaprogramowanego przez innych umysłu.
Jeśli jesteś dorosły i nadal oczekujesz na przykład akceptacji ze strony swojego ojca, jesteś prawdopodobnie uwikłany w dynamizm utrzymujący was oboje w uśpieniu. Budząc się uwalniasz się od potrzeby aprobaty z jego strony. W tym stanie sami zaspokajamy nasze własne potrzeby emocjonalne. Nie potrzebujemy, żeby kto inny robił to za nas.

Twoje świadome (nie nabyte) reakcje.

Kiedy negatywnie reagujesz na członka rodziny, ponieważ „nic się nie zmienił” lub „nadal niczego nie rozumie”, natychmiast pogrążasz się znowu we śnie. Nie jest możliwa negatywna reakcja na drugą osobę bez obniżania swoich wibracji do poziomu osądzanej jednostki. Reagujemy zazwyczaj w ten sposób, ponieważ w kimś innym dostrzegamy coś czego w sobie nie chcemy zaakceptować. Określając rzeczywisty, tkwiący w nas problem, mamy dostęp do uleczenia samych siebie bez projekcji na drugą osobę.

Uwolnij się od oczekiwań.

Za każdym razem, gdy mamy ukryte lub jawne oczekiwania tworzymy w relacjach konflikty. Jeśli chodzi o naszą rodzinę często są one wyniesione z dzieciństwa i choć nie jesteśmy już dziećmi nadal je żywimy. Mają one negatywny wpływ na nasze zachowanie. Uwolnienie się od oczekiwań jest jak otwarcie więziennych drzwi od środka. Nie jest to łatwe, ale daje wolność.

Uwolnij się od poczucia odpowiedzialności.

W większości rodzin panuje przekonanie, że jesteśmy odpowiedzialni za siebie nawzajem. Dopóki bierzesz odpowiedzialność za członka swojej rodziny, a nawet za młodsze rodzeństwo, dopóty będziesz zakłócał równowagę w tej relacji i tworzył spory (również wewnętrzne). Nie masz wpływu na to co myślą o Tobie ludzie, ale możesz zwolnić się z poczucia odpowiedzialności za innych w swojej rodzinie. Nie jesteś odpowiedzialny za swoich rodziców i dorosłe rodzeństwo. Ta zmiana perspektywy ma moc zmienić dynamikę rodziny.

Osądzając nie troszczysz się o innych.

Ponieważ najczęściej chcemy wszystkiego co najlepsze dla naszych bliskich, przejawiamy o nich troskę – krytykując ich i wydając osąd na temat ich postępowania. Ale to nie jest jedno i to samo. Bez względu na to, jak bardzo kogoś kochasz, to tak naprawdę nie możesz wiedzieć, co jest dla niego najlepsze. Każdy jest na innym poziomie świadomości i potrzebuje innych doświadczeń na drodze rozwoju. Czasami również tych brutalnych. Nie można również oczekiwać, aby inni uczyli się na naszych błędach, więc nie narzucaj się im i pozwól popełniać własne. Osądzanie jest najszybszym sposobem na oddzielenie się od innych i tworzenie konfliktów. Zaufaj, że ta sama siła, która obudziła Ciebie, przebudzi również tych, których kochasz.

Nie walcz o władzę.

W niektórych rodzinach występuje pewna forma walki o władzę i dominację nad pozostałymi członkami rodziny. Z tej gry wywodzi się wiele konfliktów i cierpienia. Jeśli nadal walczysz o władzę w rodzinie, to jest to obszar, w którym nadal jesteś uśpiony. Dobrą wiadomością jest to, że tylko jedna osoba musi zrezygnować z walki o władzę, aby się to zakończyło. Przezwyciężysz to poprzez wzięcie swojej mocy we własne ręce. Nie oddawaj jej nikomu, ani nie próbuj też nikomu odebrać ich mocy. Porzuć zawody przeciągania liny, a każdy będzie wygrany.

Przestań żyć przeszłością

Nie można być obecnym tu i teraz, a zarazem tkwić w przeszłości jednocześnie. Jeśli trapią Cię problemy rodzinne z przeszłości to tylko dlatego, że nie zostały one z Twojego punktu widzenia pomyślnie dla Ciebie rozwiązane. Gdy znowu wypłyną na powierzchnię, będzie to Twoja szansa, by się obudzić i je uleczyć. Tkwienie w przeszłości powoduje jedynie zgorzkniałość.

Przebaczenie jako droga do wyzwolenia.

Uwolnienie się od przeszłości i praca w obszarach, w których jeszcze śpisz wymaga pewnego poziomu przebaczenia. Przebaczenie nie oznacza akceptacji czyjegoś złego zachowania. Oznacza po prostu, że jesteś gotów odpuścić i być ponad tym. Dla własnego dobra – nie ma to nic wspólnego z osobą, której przebaczamy. Jak to się mówi „nienawiść do kogoś to jak picie trucizny z nadzieją, że zaszkodzimy temu do kogo żywimy te toksyczne uczucia, podczas, gdy szkodzimy tylko i wyłącznie sobie”. Nieumiejętność wybaczenia jest podstawą twojego problemu. Zajmij się nim, a wybaczenie przyjdzie o wiele łatwiej. Z wyższego stanu świadomości wiemy, że nie chodzi tu o nikogo innego poza Tobą samym. Trudno jest dźwigać taki ciężar na plecach przez całe życie. Zrzuciwszy go możemy wreszcie z lekkością iść do przodu.

Wyrazy uznania.

Łatwo skupiać się na rzeczach, które irytują nas w innych, ale istnieje też wiele rzeczy, za które możemy ich doceniać. Gdy Twoją intencją jest docenianie tych których kochasz, Twoja uwaga automatycznie kierowana jest na ich pozytywne strony. To na czym się koncentrujesz determinuje wynik wszystkich interakcji. Będąc w stanie uśpienia koncentrujemy się na tym co jest złe. Będąc obecnym zauważamy pozytywy.

Pozwól innym być tym kim są.

Wbrew powszechnemu przekonaniu nie musisz niczego akceptować u innych. W rzeczywistości kiedy zmuszamy się, by akceptować innych zawsze występuje element nie akceptacji, z którym próbujemy walczyć. Więc zamiast wymuszania akceptacji, wystarczy pozwolić innym po prostu być. To tak jak godzić się na wschody i zachody słońca. Nic nie można zrobić w tej materii, nawet jeśli byś bardzo chciał. To jest proces, który każdy przejdzie w swoim czasie. W najbardziej właściwym i odpowiednim dla siebie. Poprzez umożliwienie innym bycie tym kim są, nie próbując ich zmieniać, opór słabnie, a energia pomiędzy wami oczyszcza się – podnosząc was oboje zarazem na wyższy poziom połączenia. Taki świadomy wybór całkowicie i trwale przekształci wasz związek. Jedyną osobą, która ma się obudzić jesteś Ty.

Odpuść.

Kiedy zastanawiasz się jak uzdrowić relacje rodzinne, a wszystko inne zawiedzie, po prostu odpuść. Puść wszystkie swoje poglądy, lęki, osądy, ciężar przeszłości i wszystko co ściąga Cię w dół. To umożliwi Ci pobyt w teraźniejszości. Gdy jesteś obecny w teraźniejszości, jesteś przebudzony i wtedy nie ma znaczenia, co ktoś robi lub mówi. To harmonia i doskonałość.

Nie schodź w dół, ciągnij w górę.

Gdy spotykamy kogoś złego albo zdenerwowanego szybko dopasowujemy do niego swoją energię. Co by się stało, jeśli dokonalibyśmy świadomego wyboru, aby utrzymać wysoką energię, a nie pobierali jej chaotycznie od nikogo ani niczego bez zastanowienia? Innymi słowy, co by się stało, gdybyś wzrósł ponad to wszystko, aż do osiągnięcia stanu miłości, pokoju i uznania i zobowiązał się przed samym sobą, by utrzymać taki stan rzeczy?
Kiedy wibracje innych są niższe od Twoich, poprzez nabyte reakcje zniżasz się do ich poziomu. Dochodzi do tego, gdy ich osądzasz lub próbujesz zmieniać. Utrzymaj swój wysoki stan i zainspiruj do podążania w górę. Całkiem możliwe, że nie skorzystają z tego zaproszenia (i to jest w porządku), gdyż bycie obecnym przez dłuższy czas musi być ich świadomym wyborem. Tak czy inaczej to jak się czujesz, nie będzie zależne od nikogo i niczego, a ty utrzymasz przebudzony stan bez pójścia na żaden kompromis.
Jeśli konsekwentnie będziesz się tego trzymał w końcu dojdziesz do takiego progu energetycznego, gdzie otaczający Cię ludzie będą dopasowywać się do Twojej wysokiej wibracji. Jest to przejaw życia w przebudzonym stanie i największy dar dla tych, na których Ci zależy.

Źródła:
http://wakeup-world.com



środa, 2 listopada 2016

Dlaczego ważne dla kobiety jest zajmowanie się rękodziełem?

Dziś na całym świecie zauważalne jest odrodzenie wszelakiego kobiecego rękodzieła a przy tym wszystko można kupić w sklepie. Wszystko to nie wydarza się przypadkiem. Widać kobiety podświadomie czują, że za bardzo pociągnęła je męska aktywność i opanowanie zewnętrznej przestrzeni.

  Różne zajęcia mogą zmieniać poziom hormonów we krwi. Przy aktywnej "męskiej" działalności następuje nadmierne wydzielenie androgenów (męskich hormonów płciowych). Jeśli kobieta zajmuje sie ciężką fizyczną pracą to jej figura się zmienia- staje się mniej delikatna i cięższa. nawet jeśli tylko ma rolę kierowniczą to tracona jest lekkość w ciele, ginie łagodność w głosie, ruchy stają się szybkie i ostre.

  A gdy kobieta dzierga, szyje, wyszywa, tworzy to wpada w harmonię ze swoją żeńska naturą a wynikiem tego jest polepszona praca żeńskiego systemu hormonalnego. Aktywacja drobnych zdolności ruchowych wyrównuje tło hormonalne w organizmie.

   Michel Odent ginekolog- położnik szeroko znany na całym świecie dzięki swoim naukowym odkryciom w dziedzinie porodów naturalnych uważa, że najlepsze warunki dla porodu są wtedy gdy z kobietą nie ma nikogo poza doświadczoną akuszerką. Przy tym najlepsze co może czynić akuszerka to robić na drutach z tym że bez przerwy, siedząc gdzieś w narożniku. A to dlatego, że przy robieniu na drutach obniża się poziom adrenaliny- hormonu strachu. Jest to bardzo ważne aby przekazywać rodzącej spokój i zrównoważenie. Robienie na drutach pomaga pozbyć się stresu i przejść do stanu spokoju.

  Jakiekolwiek rękodzieło jest bardzo korzystnym zajęciem dla kobiecej psychiki. To właśnie monotonne wykonywanie jednych i tych samych ruchów pomaga się uspokoić i odprężyć. Jednakowe i monotonne ruchy wywołują zmiany w psychice. Zmienia się rytm serca, znika napięcie w mięśniach i systemie nerwowym. Następuje prawdziwy stan medytacji, odciągnięcia od problemów. Rękodzieło lepiej niż cokolwiek pomaga rozprawić się z trwogą i wewnętrznym napięciem a tym samym pomaga wyjść ze stanu stresu.

  Rękodzieło pomaga kobiecie się zatrzymać- po prostu być i po prostu żyć - bez analizowania i aktywnych działań. Zajmując się rękodziełem komunikujemy swojemu ciału, że wszystko jest w porządku, wystarczy na wszystko czasu i nie trzeba nigdzie biec, nie trzeba też nikogo ratować. Wszystko jest dobrze i jest spokojnie. Rękodzieło pomaga nam poczuć połączenie z Ziemią. Poczuć siebie "tu i teraz". Oto nasz dom, to są nasze ręce i one tworzą coś pięknego.

  Rękodzieło jest działaniem bardzo pokojowym, bez walki, bez pojedynków, bez rozważania, analizowania. Ono tworzy to ważne dla każdej kobiety stabilne i zrównoważone podejście do świata. Zaczynamy przyjmować życie takim jakie ono jest. Uczymy się kochać to co jest nie oczekując czegoś idealnego. Zaczynamy rozumieć, że szczęście to nie głośne wydarzenia z telewizji. Najczęściej jest to cisza i spokój w duszy.

   Rękodzieło aktywuje prawą półkulę mózgową, twórcze i niestandardowe myślenie, nadto rozwija zmysł artystyczny. Uczycie się jak łączyć kolory, wzory, materiały. Jest to bardzo ważne szczególnie jeśli jeszcze nie znalazłyście swojego ukochanego zajęcia. Zacznijcie zajmować się rękodziełem a kto wie dokąd zaprowadzi was ta droga?

Artykuł znaleziony w przepaściach internetu. Znalazczyni i tłumacz zgadzają się z autorem. Rękodzieło bardzo uspokaja i usposabia pokojowo.

http://michalxl600.blogspot.com/2015/04/dlaczego-wazne-dla-kobiety-jest.html

środa, 19 października 2016

NASZ SPOKÓJ.


Prawdziwy nasz spokój przychodzi zawsze od wewnątrz...
i nasza szczęśliwa przyszłość leży w tym spokoju,
rozwiązuje nasze problemy i wnosi uśmiech na nasze buzie.

Celem naszego życia jest żyć radośnie,
spokojnie, świadomie, mądrze...
zapomnieć o przeszłości, która już odeszła, nie istnieje...
ale również nie wolno zamartwiać się o przyszłość,
bo tej także jeszcze nie ma...
jesteśmy tu i teraz
i na tym skupmy własny rozum i serce.

Zmień swoje życie na lepsze...
i pamiętaj, twoim zwycięzcą jest serce...
to dzięki niemu możesz żyć spokojnie.
Spokojne serce to współczucie i miłosierdzie...
zmieniasz nie tylko swoje życie na lepsze,
zmieniasz cały świat...
ponieważ pomagasz skutecznie zamieniać ból na radość...
potrafisz rozkruszyć pesymizm i rezygnację słabego człowieka...
potrafisz zmotywować go do walki o własne szczęście
i wlać w jego życie nadzieję i ufność.

Już dziś zmień swoje życie na lepsze...
nie marnuj swojego cennego czasu,
nie ograniczaj swojej witalności, swoich możliwości,
idź swoją ścieżką śmiało i czyń mądrze...
i słuchaj cierpliwie co mówi do ciebie wiatr...
co śpiewają ptaki...
patrz na gwiazdy na niebie
i zobacz, którą drogę ci wskazują...
bądź w swoim życiu zwycięzcą,
a nie przegranym rycerzem na własnym zamku...
bądź na nim panem
i rządź śmiało i mądrze.

Namaste

Vancouver
16 Oct. 2016

WIESŁAWA

http://kochanezdrowie.blogspot.com/2016/10/nasz-spokoj.html

wtorek, 4 października 2016

10 korzyści z posiadania zwierząt.

Trzeba z nimi wychodzić, karmić, czasem coś przewrócą. Czemu mimo to warto mieć psa lub kota?

Decyzja o przyjęciu pod swój dach zwierzaka to bardzo poważna sprawa. W momencie zamieszkania w naszym domu psa lub kota nasza lista obowiązków wydłuża się o kilka pozycji. Mimo to wielu z nas decyduje się na to. Dlaczego? Dlatego, że posiadanie zwierząt w domu przynosi nam wiele korzyści. Oto 10 dobrodziejstw dla zdrowia psychicznego, które możemy zawdzięczać naszym pupilom:

  • 1. Częściej wychodzimy na zewnątrz.
Posiadanie psa wymaga wychodzenia na spacery. Ruch na świeżym powietrzu przekłada się na nasz lepszy humor, a przebywanie na słońcu to ekstra dawka witaminy D. Ta  z kolei pomaga nam utrzymać równowagę psychiczną i chroni nas przed takimi chorobami jak depresja, nowotwory czy choroby sercowe. Wspólne spacery to okazja do kontaktu z naturą, wsłuchania się w szum wiatru, poczucia ciepła słońca na twarzy. Tego typu doświadczenia pozwalają nam na uspokojenie.

  • 2. Ruszamy się.
Psy nie tylko chcą z nami spacerować, ale wymagają także, by się z nimi bawić. Takie zabawy, jak chociażby rzucanie patyka, albo ganianie się, sprawiają, że wzrasta Twoja kondycja. Badania pokazują, że właściciele czworonogów mają niższe ciśnienie krwi i mniejszy poziom cholesterolu. Rozruszanie mięśni i kości służy nie tylko Twojemu zdrowiu fizycznemu, ale także wspomagają poczucie pewności siebie.
  • 3.Wzmacniamy odporność, unikamy alergii.
Choć niektórzy z nas nie mogą mieć psa ani kota właśnie dlatego, że mają alergię, to sytuacja, gdy dzieci rosną ich w towarzystwie, zmniejsza ryzyko wystąpienia tej przypadłości. Według badań takie osoby, którym zwierzęta towarzyszą od dawna, rzadziej będą borykać się również z alergią na kurz, pyłki, a także z astmą. Tymczasem często to właśnie związane z alergią apatyczność, senność, problemy ze spaniem w nocy, skutkują często zaburzeniami psychicznymi, takimi jak depresje.
  • 4. Głaskanie redukuje stres.
Spokojne, rytmiczne głaskanie, a także szczotkowanie, jest przyjemne nie tylko dla Twojego psa lub kota, ale także dla Ciebie. Skoncentruj się na miękkości jego sierści, na jego cieple i spokojnym oddechu. W przypadku kota wsłuchaj się w jego mruczenie. Zadziała to na Ciebie uspokajająco. Wiąże się to z tym, że Twój organizm wyzwala wtedy oksytocynę, hormon, który odpowiada za uczucie spokoju i bezpieczeństwa. Jego wydzielanie zmniejsza w Twoim krwiobiegu z kolei stężenie kortyzolu - hormonu, który powoduje, że czujesz niepokój i stres.
  • 5. Skupiasz się na chwili obecnej.
Zwierzęta nie pytają się, jak poszło Ci w pracy czy co planujesz na jutro. Kontakt z nimi ogranicza się do obecnej chwili, często jest też bardzo absorbujący. Pozwala to na naukę skupienia się na „teraz” i umożliwia zapomnienie o wielu sprawach, które nas martwią. Tymczasem nasze życie psychiczne potrzebuje często takiego „resetu” i odpoczynku.
  • 6. Czujesz się mniej samotny.
Jeżeli nie lubisz samotności, zwierzęta w domu mogą być towarzyszami w chwilach, których nie możesz spędzić z bliskimi ludźmi. Zwięrzęta potrafią wyczuć, kiedy czujesz się smutny i na swój sposób będą próbować Cię pocieszyć.
  • 7. Doświadczasz bezwarunkowej miłości.
Twój humor szybko poprawia się, kiedy widzisz ich entuzjazm po Twoim przejściu przez próg. Szybko uczysz się, w jaki sposób wyrażają one radość przez merdanie ogonem albo mruczenie i „zarażasz się” nią od nich. Nie zraża ich to, że nie poszło Ci w pracy czy że oblałeś egzamin. Nie odwrócą się od Ciebie, gdy popełnisz życiową pomyłkę. Cieszy ich po prostu Twoja obecność.
  • 8. Poznajesz nowych ludzi.
Posiadanie zwierząt może przyczynić się do tego, że będziesz miał wiele okazji do zawiązania nowych znajomości z ludźmi. Psie konwenanse są dużo mniej skomplikowane, dlatego szybciej zaprzyjaźniają się one ze sobą. Jeżeli na spacerze Twój czworonóg pozna się z innym, Tobie również łatwiej będzie zawrzeć znajomość z jego właścicielem. Zresztą będziecie mieli wiele wspólnych tematów związanych z opieką nad Waszymi pupilami. Dzięki swojemu psu możesz w końcu poznać swoich sąsiadów.
  • 9. Masz cel.
Posiadanie zwierzęcia w domu to także obowiązki. One jedna również mogą okazać się bardzo pożyteczne dla Twojego zdrowia psychicznego. Kiedy czujesz się źle i przytłaczają Cię czarne myśli, możesz wznieść się nad nie, gdy przypomnisz sobie, że Twój podopieczny Cię potrzebuje.
  • 10. Na Twojej twarzy częściej pojawi się uśmiech.
Internet jest pełen zdjeć i nagrań zachowań różnych zwierząt. Ludzie lubią je oglądać, bo odbieramy je jako śmieszne. Pojawiający się na naszej twarzy uśmiech, a jeszcze bardziej gromki śmiech, służy także naszej psychice. Poprawia działanie neurotransmiterów w naszym mózgu. Dzięki zwiększeniu poziomu serotoniny i dopaminy jesteśmy spokojniejsi i odczuwamy więcej szczęścia.

http://charaktery.eu/artykul/id-10-korzysci-z-posiadania-zwierzat

czwartek, 29 września 2016

Bogactwo i obfitość. Akceptacja bramą do bogactwa.

Bogactwo i obfitość to pełna akceptacja tego co jest tu i teraz. Bo brak akceptacji zamyka przed nami możliwość znajdowania nowych,  doskonałych rozwiązań, przeżywania życia w nowy, ekscytujący sposób.  To wymaga oparcia się na naszej prawej półkuli mózgowej, która ma dostęp do nieograniczonej ilości bodźców, informacji, poglądów i rozwiązań.  Prawa półkula to brak ograniczeń.  Lewa półkula jest pełna ograniczeń.  Lewa półkula używa myślenia i logiki, prawa półkule używa wyobraźni.  Mało tego, prawa półkula używa wszystkiego.
            Droga obfitości to otwartość serca i otwartość oczu. To umiejętność wglądu w siebie i dostrzeżenia swoich prawdziwych marzeń i celów. To umiejętność odpowiedzialnego działania i reagowania na ścieżce do tych celów. To umiejętność dostosowywania się i zmieniania się wraz z całym światem.  To umiejętność dostrzegania znaków, ukrytych wskazówek, to umiejętność podążania za podszeptem swego serca i wskazaniami aniołów.
Bogactwo i obfitość to umiejętność powiedzenia Tak, gdy cały Wszechświat jest gotów nas wspierać na każdym kroku. Bogactwo i obfitość to także umiejętność powiedzenia NIE, gdy nasza dusza i nasze serce dają nam znak, że jest lepsza droga.
Bogactwo i obfitość oznaczają akceptację i poddanie się.  Poddanie się jako wyjście z ego, z umysłu, z ograniczeń i zaakceptowanie wibracji . Obfitość to częstotliwość nakazująca wierzyć i wiedzieć, że wszystko jest możliwe.
Cokolwiek robisz, zanurz się w tej częstotliwości, pozwól odczuć połączenie swojej świadomości z polem wszelkiej możliwości. Poczuj kierunek przepływu. Nie oceniaj, nie krytykuj,  nie osądzaj. Zasiej ziarenko intencji i obserwuj jak rośnie.  Przyjmij każdą wskazówkę, która do ciebie przyjdzie,  rośnij wraz z tym ziarenkiem i zwracaj uwagę na swoje głębokie odczucia. W momencie decyzji zapytaj się –  czy ta decyzja będzie ziarenko wspierać w rozwoju, czy mu zaszkodzi?
Bogactwo i obfitość zawiera w sobie akceptację.  Bo akceptacja to brak oporu i brak separacji.  Bogactwo i obfitość to świadomość braku granic i barier. To świadomość połączenia wszystkiego ze wszystkim. Bogactwo i obfitość to przepływ i Bycie. Skup swoja uwagę TERAZ w tym miejscu między wdechem a wydechem.  Czy już wiesz, że wszystko JEST możliwe?

http://marcinzarek.pl/bogactwo/

czwartek, 22 września 2016

Sposoby na jesienną chandrę.

Ponura jesienna aura, w szczególności brak słońca, wiatr i deszcz, sprawiają że szybciej stajemy się smutni i zniechęceni. Mówimy nawet o „jesiennej depresji”, czyli stanie głębokiego przygnębienia. Nie masz na nic ochoty? Jesteś smutna, płaczesz? Warto się z tym zmierzyć. Zastosuj kilka prostych sposobów, które poprawią Ci nastrój.

Nie ma tabletki na przygnębienie.

Żadne połknięcie tabletki nie sprawi, że poczujemy się szczęśliwi. Nie ma pigułek na radość. Poczucie zadowolenia, dobry nastrój mają swoje źródło w zdrowej duszy i umyśle. Chcesz mieć dobry nastrój? Zadbaj o swoją duszę i psychikę.

Zdrowe odżywianie.

Nie bagatelizuj jedzenia. Jedzenie pełne konserwantów, czy przetworzone powoduje spadek formy i nastroju. Dlatego postaw na zdrową żywność, bogatą w wartości odżywcze, która sprawia, że „chce się żyć”. Zadbaj o dietę bogatą w witaminy z grupy B. Znajdziesz ją w orzechach, ziarnach zbóż, rybach, szpinaku, pomarańczach i kiełkach.

Postaw na pozytywne myśli.

Zastanów się na czym koncentrujesz swoje myśli? Czy nad tym co dobrego cię spotkało, czy może na tym co złe, podłe i niesprawiedliwe? Myśli mają ogromny wpływ na nasz nastrój. Jeżeli koncentrujesz się na negatywnych wydarzeniach, to wzmacniasz negatywne myślenie, które pogłębia twój zły nastrój. Co zrobić? Jeżeli zaczynasz wspominać coś co cię boli czy denerwuje- to jak najszybciej przestań. Weź głęboki oddech i zacznij wspominać coś dobrego albo zajmij się się czymś, co sprawi, że w ogóle przestaniesz myśleć.
Postaraj się wyćwiczyć w sobie nawyk wzmacniania tego co dobre poprzez skupianie się na pozytywnych myślach, wspomnieniach, zdarzeniach. Eliminuj nawyk „grzebania” się we wspomnieniach, które budzą w tobie negatywne odczucia i wywołują przygnębienie. Równocześnie nie koncentruj się na przyszłości, czyli planowaniu tego co zrobisz. Pamiętaj, że przeszłości już nie zmienisz, przyszłości jeszcze nie ma. Jedyne co jest ważne, to teraźniejszość. Jeżeli wypełnisz ją pozytywnymi myślami, to taka będzie też przyszłość.

Ruch to zdrowie i dobre samopoczucie.

Tak, tak- wiadomo. Deszcz i wiatr i masz dobrowolnie wyjść z domu? Właśnie tak! Wyjdź na spacer nawet gdy pada. Zobaczysz, że po powrocie do domu twój poziom przygnębienia decydowanie spadnie, poczujesz przypływ sil witalnych a życie wyda ci się piękniejsze.
Nie chcesz wychodzić z domu? Też jest sposób. Niektóre mudry wpływają na polepszenie nastroju. Wykonaj kilka razy na dzień Mudrę Wiedzy. Palcem wskazującym dotknij górnej części kciuka. Reszta palców powinna pozostać prosta (ale nie napięta).

Żyj kolorami i z kolorami.

Doceń magię kolorów. Zadbaj, żeby w twoim otoczeniu pojawiły się kolory, które pobudzają, poprawiają nastrój. Tak to już jest, że osoby w depresyjnych nastrojach najchętniej sięgają po czarne ubrania. Jednak w okresie przygnębienia warto zakładać rzeczy w żywych barwach, takich jak czerwony, pomarańczowy, czy żółty. Rewelacyjne efekty przynosi również jedzenie warzyw i owoców w tych kolorach. W mieszkaniu warto postarać się o kilka rzeczy w tych kolorach. Na przykład o żółty koc. Taki drobiazg, a jednak może nam poprawić nastój.

Otocz się kamieniami.

Niektóre kamienie zwiększą nasz poziom energii i poprawią samopoczucie. Działają one korzystnie na czakrę podstawy, sakralną oraz splotu słonecznego. Są to kamienie w kolorach czerwonym, złotym, żółtym i pomarańczowym. Kamienie emitują określoną energię, która potrafi polepszyć nastrój i podnieść nasze wibracje. Warto mieć zawsze w pobliżu albo nosić przy sobie koral, który zmniejsza przygnębienie, czerwony agat, który wzmocni nasze siły życiowe oraz wniesie radość, bursztyn, który wniesie energię słońca i pomoże oddalić negatywne myśli, czy tygrysie oko poprawiające przepływ energii.

Moc ziół.

Niektóre zioła poprawiają nastrój. Warto je pić gdy czujemy, że dopadają nas negatywne myśli. Korzystnie wpływa picie herbatek z melisy i rumianku. Na nerwowość i przygnębienie doskonale wpływa dziurawiec. Zalecany jest on nawet na depresję.

Palenie świec.

Palenie świec potrafi wiele zmienić w obszarze energii. Warto wybierać świece w określonych kolorach, ponieważ każdy kolor niesie specyficzne wibracje. W stanach przygnębienia i osłabienia palimy świece pomarańczowe, czerwone, żółte i złote. Ich pozytywne wibracje rozproszą przygnębienie i poprawią nasze samopoczucie.

Nie poddawaj się jesiennym, przygnębiającym nastrojom. Wybierz kilka z powyższych sposobów, żeby poprawić wibracje oraz przepływ energii w ciele i swoim otoczeniu.

http://www.wrozenieonline.pl/rozwoj-osobisty/sposoby-na-jesienna-chandre


niedziela, 18 września 2016

Proste odpowiedzi na trudne pytania. Inspirujące cytaty E. Tolle.


Negatywne myślenie.

Negatywne podejście nigdy nie jest najlepszym sposobem radzenia sobie z sytuacją. Wręcz przeciwnie: zazwyczaj przykuwa cię do niej, uniemożliwiając prawdziwą zmianę. Każde działanie, w które człowiek wkłada negatywną energię, zostanie nią zatrute i prędzej czy później znowu wyniknie z niego ból i nieszczęście.
Narzekanie.
Narzekanie zawsze stanowi objaw braku zgody na to, co j e s t. Zawsze też niesie ze sobą nieświadomy ładunek negatywnej energii. Kiedy narzekasz, ustawiasz się w roli ofiary. Gdy natomiast rzeczowo wypowiadasz się w jakiejś sprawie, bierzesz ją we własne ręce. Zmień więc sytuację, przechodząc do czynów bądź zabierając głos, jeśli to konieczne lub możliwe; możesz też wyjść z obecnego układu albo go zaakceptować.
Zacznij działać!
Czasem lepiej jest zrobić byle co niż nic, zwłaszcza gdy od dawna tkwisz w jakimś nieszczęśliwym układzie. Nawet jeśli popełnisz błąd, czegoś przynajmniej się nauczysz, czyli w sumie nie będzie to taka znowu pomyłka. Gdy natomiast dalej będziesz tkwił w tej samej sytuacji, nie nauczysz się niczego.
Czy to lęk powstrzymuje cię od działania? Przyznaj się więc przed samym sobą do lęku, obserwuj go, poświęć mu uwagę, bądź mu w pełni przytomnym towarzyszem. W ten sposób przerwiesz łączność między lękiem a swoim myśleniem. Nie pozwól, żeby lęk zawładnął twoim umysłem.
Stres.
Żyjesz w stresie? Tak jesteś pochłonięty podróżą w przyszłość, że teraźniejszości wyznaczasz jedynie rolę pojazdu, który ma cię tam zawieźć? Stres powstaje, kiedy jesteś „tu”, ale wolałbyś być „tam”, lub będąc w teraźniejszości, chcesz przenieść się w przyszłość. Stąd rozdarcie wewnętrzne.
Czekanie na „lepszą” przyszłość.
Czy z reguły na coś czekasz? Jak wielką część życia spędzasz na czekaniu? Istnieje czekanie krótkofalowe – w kolejce na poczcie, w ulicznym korku, na lotnisku, na umówione spotkanie, na koniec pracy itp. Z czekaniem długofalowym mamy do czynienia, gdy ktoś czeka, aż zacznie się urlop, aż dostanie lepszą posadę, aż dzieci dorosną, aż wejdzie z kimś w naprawdę istotny związek, odniesie sukces, zarobi pieniądze, zostanie ważną osobistością, osiągnie oświecenie. Niektórzy ludzie przez całe życie czekają, kiedy wreszcie zaczną żyć.
Czekanie to stan umysłu, polegający na tym, że pragniesz przyszłości, odtrącając teraźniejszość.
Odtrącasz to, co masz, pragniesz zaś tego, czego nie masz. Jesteś wtedy jak architekt, który nie zwraca uwagi na fundamenty budowli, poświęca natomiast mnóstwo czasu górnym kondygnacjom.

E. Tolle