I dziękuję tym, którzy z niego wyszli – i sprawili, że jest jeszcze lepsze.
piątek, 28 marca 2025
12 przykazań optymisty .
I dziękuję tym, którzy z niego wyszli – i sprawili, że jest jeszcze lepsze.
piątek, 3 marca 2023
Taniec z lękiem.
Racuchy, oponki i inne słodko pachnące ciasta tak jak nasze serce lubią ciepło.
piątek, 20 listopada 2020
Bycie wiedźmą to poznanie swojej mocy.
- Wyglądasz jak wiedźma - powiedział.
- Chciałabym ! odpowiedziała.
- Chciałabyś ? Jaka jest zaleta bycia Wiedźmą?
- Powiem Ci ....
Wiedźma to kobieta związana z naturą; zna moc roślin i rozumie
język zwierząt, podróżuje między światami i komunikuje się z
wielkim duchem.
Wiedźma kocha siebie i wszystkie żywe istoty, szanuje i potrafi słuchać bez osądzania i leczyć złamane serce.
Bycie wiedźmą to poznanie swojej mocy, wykorzystywanie tego, kim jesteś, bez oczerniania nikogo.
Wiedźmy tańczą i śpiewają bez kompleksów, rozszyfrowują przesłania księżyca i wiatru oraz kąpią się nago w rzekach i morzach.
Robią magię w swoich domach. Przy dobrym dąsaniu rozgrzewają ciało i duszę.
Wiedźmy doceniają swoją seksualność i wykorzystują ją do współtworzenia.
Są Wiedźmy, które śpiewają i Wiedźmy które piszą.
Inni pieką chleb lub sprzedają swoje wyroby.
Znajdziesz je we wszystkich zawodach.
Jedni spotykają się w księżycowe noce przy ognisku, inni wymyślają w domu rytuały i zapalają świece.
Wiesz dlaczego?
Ponieważ się nie boją.
Tańczą i śpiewają na cześć i wzywając przodków, którzy zginęli niesprawiedliwie.
Podnoszą głos, aby obudzić kobiety, które wciąż cierpią z powodu wielowiekowych represji.
Szepczą zaklęcia zwiększające poczucie własnej wartości, przekazują je od jednego do drugiego i utrwalają w swoich celach.
Wiedźmy , Czarownice i czarodzieje, którzy podróżują w czterech kierunkach, uzdrawiając świat swoimi darami ❤
Autor nieznany ....
środa, 18 listopada 2020
JAK SOBIE RADZIĆ Z EMOCJAMI ZW Z COVIDEM? Ujęcie od strony totalnej biologii
W dniu 17.11.2020 odbył się webinar z nauczycielem recall healing dr. Gilbertem Renaud. Poniższy artykuł jest moim zapisem z wykładu. Tematem była pandemia jako przełom.Dr Renaud zaznaczał, że jest to zupełnie nowa dla nas sytuacja i wiele nas kosztowało i kosztuje by się do niej przystosować. Zgodnie z naukami recall healing warto pamiętać, że jeśli mamy problem z adaptacją do nowej sytuacji to pierwszym organem, który nam o tym powie będą to płuca. Jeśli tak skumulowały się komplikacje to należałoby kierować uwagę na zagadnienie: co mi to robi, że jestem zmuszona odnaleźć się w nowej sytuacji?
Covid najpierw
pojawił się jako konflikt grypy. Zauważ, że ludzie są w zamknięciu w
grupach, jak tylko ktoś kaszlnie to od razu pojawia się myśl "może ma
virusa"... To uruchamia lęk przed śmiercią co może objawić się w ciele
jako zapalenie płuc.
Rozwiązaniem z punktu psychobiologii jest nazwanie swoich obaw (najlepiej je wypisz na papierze lub o tym opowiedz komuś).
W obecnej sytuacji też wielu z nas straciło pracę co uruchomiło lęk o
egzystencję co objawić się może jako problem w obszarze kanalików
zbiorczych nerek. Tu należy pamiętać, że nasi przodkowie tyle przeżyli
to i my damy radę. Pomyśl ile bied, ile głodów przeszły Twoi dziadkowie,
pradziadkowie. Ile już Ty przeżyłaś kryzysów. Po 2008 roku nadal świat
istniał zatem najpewniej dalej będzie istnieć. Prawie wszystkim teraz
jest gorzej finansowo - to niedługo wróci do normy.
By poradzić sobie z poczuciem smutku będzie skuteczne rozciąganie, śpiewanie i taniec. Należy uruchomić w sobie radość, nie dać się lękom i smutkowi.
Dlaczego ludzie w tym czasie mają depresję? Przeżywają utratę
terytorium bo nie mogą robić tego co do tej pory. Żyjemy w zamknięciu i
interakcje nie są takie jak byśmy chcieli i to prowadzi do grypy i
zapalenia płuc.
Kolejne zagadnienie na te czasy to problemy z
pęcherzem moczowym - ktoś nam narzuca zachowania które w naszej ocenie
są bezużyteczne. Jedni widzą tylko swój lęk i nie ma jak z nimi
rozmawiać, stają się agresywni w obronie swoich przekonań - co też daje
nam cierpienie bo nie ma jak z nimi do dojść do porozumienia. Dlaczego
to może w konsekwencji doprowadzić do depresji? Ona jest w jakieś części
chorobą bloku. Zatem zadaj sobie pytanie: "gdzie czuję się
zablokowany"?, " Czy nie widzę przyszłości bo ona wydaje się bardzo
niepewna"?
Cytat z webinaru: "A co jest pomiędzy teraz a
przyszłością? Moje lęki, obawy, beznadzieja, rozpacz. I taki stan
blokuje nasze nadnercza i trudno poruszać się w kierunku przyszłości. To
programuje zespół chronicznego zmęczenia, Stany lękowe i depresję.
Jaka jest definicja stanow lękowych? Można powiedzieć, że są blisko
strachu. Niektórzy mówią, że nie czują lęku tylko złość. Warto wiedzieć,
że to jest normalne, to co przeżywasz". Dr Sabbah twierdził, że to
normalne biologiczne zachowanie służące nam byśmy byli czujni (matki
często mają taki stan - biologia nakazuje czuwać nad potomstwem) i ważne
jest, by tego nie wypierać a nazywać!
Teraz jesteśmy narażeni na
kłótnie, plotki, krytykę ze strony osób, którymi jesteśmy otoczeni. W
Kanadzie w tych czasach jest więcej samobójstw i przemocy domowej.
Ludzie czują, że się duszą we własnym sosie. To również może prowadzić
do stanu depresji.
Kolejny aspekt życia w tej bliskości to
możliwość powiedzenia kim jestem, czego chcę i co mi się nie
podoba.Piszę o tym żebyście się zastanowili i napisali sobie co WAM nie
pasuje, co sprawia wam przykrość (możecie nawet w komentarzu to zrobić).
Gilbert mówi, że dla naszej psychiki ta izolacja jest o wiele gorsza od wirusa. Lepiej sobie w tym radzą Ci którzy potrafią werbalizować co czują.Niektórzy cierpią na bezsenność a to mówi, że mamy poczucie, że cały czas trzeba nam zachować czujność. Niewyspanie, uwięzienie prowadzi nas do wielu zmiennych nastrojów i przede wszystkim do frustracji. Pomocne przy spadku nastroju jest zrobienie sobie listy naszych frustracji - to daje nam lepszą komunikację ze sobą.
Co do
poczucia chronicznego zmęczenia to uczuciem je aktywującym jest często
poczucie "nie wiem w jakim kierunku iść". Jedni każą nosić maski a inni
są przeciwko i tworzą się dwie grupy. Kogo słuchać? A jeśli w rodzinie
wszyscy oprócz Ciebie są za pierwszą opcja a Ty za drugą to rodzi się
konflikt. Mogą Ciebie skrytykować, zrobić z ciebie czarną owcę. A czarna
owca nie przynależy do grupy - to też może aktywować poczucie
zmęczenia. "Nie wiem co myśleć, komu wierzyć, kiedy to się skończy"?
"Czy mój rząd chce mnie ratować"? "Czy czuję się bezsilny ekonomicznie"?
"Czy mogę coś zrobić'? "Czy przetrwam to finansowo"?
😔To naprawdę może dać poczucie rozpaczy i beznadziei.😔
Joe Dispenza zaleca usiąść wygodnie, wziąć głęboki oddech, obserwować ciało jak się rozluźnia, i skupić się na czakrze podstawy. Wyobrazić sobie jak świeci pięknie na czerwono. Za chwilę patrzymy na czakrę seksu i podziwiany jej pomarańczowy kolor. Później skupiamy się na złotym kolorze rozświetlającym zakładek niczym słońce. Dalej przechodzimy do serca i tam wyobrażamy sobie zielony kolor. Kolejny ośrodek skupienia to gardło - tam wyobraź siebie piękny błękitny kolor. Później pomiędzy brwiami widzimy kolor indygo, na koniec czakra korony - nad głową wyobrażamy sobie fioletowy kolor (na każdej z czakr warto skupić się ok minuty). Później należy wyobrazić sobie przez kilka minut bardzo biały przyjemny kolor nad nami. Wg niego w tym momencie jesteśmy w polu kwantowym, z którego możemy wziąć rozwiązania na nasze problemy. Za każdym razem gdy pukamy do tego pola ze swoimi problemami dajemy sobie szansę na nowe spojrzenie, nową percepcję naszej rzeczywistości. Nasz poziom stresu się zmienia. To może dać przełom pomiędzy tym gdzie byliśmy a tym gdzie zmierzamy. Przecież nie jesteśmy tym co nam się zdarzyło a tym kim wybieramy by być. Trzeba nam wciąż pracować nad naszą świadomością i ją podnosić. Musimy nauczyć się radzić sobie ze swoimi odczuciami by móc iść do przodu. Bruce Lipton, deepak Chopra, Joe Dispenza są to autorzy polecani przez dr Gilberta Renaud.
Mam
nadzieję, że przyda Wam się moje opracowanie. Jeśli czujesz, że i komuś z
Twoich znajomych zachęcam do udostępniania z podaniem autora.
Ewa Rosa
Matryca życia - Ewa
sobota, 5 września 2020
Kiedy rodzi się wiedźma, Ziemia drży z radości.
❤️❤️❤️
Mówi się, że kiedy rodzi się wiedźma, Ziemia drży z radości.
Mówi się, że gdy wiedźma się budzi, anioły płaczą z odległych niebios.
Mówi się, że kiedy wiedźma rodzi, wiatr wieje mocniej, ponieważ wie, że nadchodzi nowa Strażniczka Pokoju.
Mówi się, że kiedy wiedźma tańczy, Ziemia staje się silniejsza, a Drzewa radośnie tańczą w rytm spirali.
Mówi się, że kiedy wiedźma pamięta, że zawsze była wolna, kondory i orły lecą w jej kierunku.
Mówi się, że kiedy Wiedźma rozpala ogień w lesie, budzi wszystkie Duchy Światła.
Mówi się, że kiedy wiedźma kocha, może uleczyć nawet najbardziej zranione serce.
Mówi się, że kiedy wiedźma śpiewa, północne białe wilki wyjdą kilometrami, jednocząc się z jej piosenką.
Mówi się, że kiedy wiedźma spotyka się z innymi czarownicami, tworzą one najpiękniejszą alchemię mocy przodków.
I mówią, że kiedy dogłębnie poznasz jedną z nich, już nigdy nie będziesz taki sam, bo ona nauczy cię kochać siebie i nauczy kochać wszystko, co istnieje na ziemi. .
Więc jeśli jesteś Wiedźmą, jesteś Światłem, które świeci w Ciemności, jesteś dziedzictwem, nauką dla innych, ponieważ z głębi swojej istoty wylewasz tylko Miłość.
Kłaniam się i szanuję najgłębszą część Twojej Istoty".
Katarzyna Andryszczak
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
Radosna częstotliwość cudów.
Radość to boska nuta w twoim ciele, energia Boskiego Ognia, częstotliwość cudu, którym jesteś.
Zaufaj temu, co cię uszczęśliwia. Wszystko inne jest iluzją i próżno jest chcieć dalej podsycać iluzje.
W swojej pierwotnej esencji jesteś radością, w rzeczywistości wyczerpujesz się, chcąc pozostać w cieniu tego, kim jesteś.
Świecisz całym swoim blaskiem, podejmując decyzję o podsycaniu ognia radości.
kiedy mieszka w tobie radość: wszystko, co robisz, odbywa się z łatwością.
Radości nie da się zgasić. To gorycz powstrzymuje duszę przed tańcem.
La joie fréquence des miracles
S’élever à la fréquence des miracles c’est vibrer l’amour, la confiance, la joie et la pureté que nous sommes..
La Joie est la note divine dans votre corps, l'énergie du Feu Divin, la fréquence du miracle que vous êtes.
Faites confiance à ce qui vous met en joie. Tout le reste n’est qu’illusion et il est vain de vouloir continuer à alimenter les illusions.
Dans votre essence originelle vous êtes la joie, en réalité, vous vous épuisez à vouloir vous maintenir dans l'ombre de qui vous êtes.
Vous rayonnerez de tout votre éclat en prenant la décision d'alimenter votre feu de joie.
quand la Joie vous habite : tout ce que vous entreprenez est réussi avec facilité.
La Joie ne peut s’éteindre. C’est l 'amertume qui empêche l’âme de danser.
Hermine Nadine Delhaye
środa, 25 września 2019
Mary Oliver „Marzycielka z gór”
Chcę wiedzieć, za czym najgłębiej tęsknisz
I czy ośmielasz się marzyć o spełnieniu.
Nie obchodzi mnie ile masz lat.
Chcę wiedzieć, czy pozwolisz, by świat uznał cię za szaloną
I pogonisz za miłością, za marzeniem, za przygodą,
Która przywróci ci życie.
Nie obchodzi mnie, jakie planety masz w kwadraturze księżyca.
Chcę wiedzieć, czy sięgnęłaś głębi swego smutku
Czy pozwoliłaś, by otworzyły cię zdrada i kłamstwo,
Czy też zamknęłaś się w lęku przed nowym bólem.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść ból, mój albo swój
Nie próbując go ukryć, pomniejszyć, ani złagodzić.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć w radości, mojej albo swojej,
Czy potrafisz zapamiętać się w tańcu i pozwolić, by wypełniła cię ekstaza po koniuszki palców
Nie zapominając o ostrożności, realizmie i ograniczeniach, przed jakimi stoi człowiek.
Nie obchodzi mnie, czy twoja historia jest prawdziwa.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś, aby pozostać wierna swojej prawdzie;
Czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy;
Czy potrafisz być niewierna, a przez to godna zaufania.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet jeśli nie jest ono ładne, każdego dnia
I na nim właśnie oprzeć swoje życie.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść porażkę, moja albo swoją i nadal,
Stojąc u brzegów jeziora w srebrnej pełni, wołać do księżyca: Tak!
Nie obchodzi mnie, gdzie mieszkasz, ani ile masz pieniędzy.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz wstać po nocy pełnej grozy i rozpaczy,
Słaba, i poraniona aż do kości i zrobić to, co należy zrobić, by nakarmić dzieci.
Nie obchodzi mnie kogo znasz, ani jak się tu dostałaś.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz usiąść ze mną w ogniu i nie cofnąć się.
Nie obchodzi mnie, co, gdzie i z kim studiowałaś.
Chce wiedzieć, co cię podtrzymuje od wewnątrz, kiedy wszystko inne zawodzi.
Chce wiedzieć, czy potrafisz być sama ze sobą i czy prawdziwie
Odpowiada ci to towarzystwo
W chwilach pustki."
---Mary Oliver „Marzycielka z gór”
środa, 23 maja 2018
„Nadciśnienie mnie nie dotyczy!” – ale czy jesteśmy tego pewni?
Szukajmy pomocy u świadomych lekarzy oraz terapeutów.
czwartek, 16 marca 2017
Cisza, spokój,sam na sam ze sobą......medytacja.
Kiedy jesteś sam, siedząc w ciszy, bez nikogo - w niezwykle czystym stanie, po prostu sam - napełniasz się, orzeźwiasz. Dlatego medytacja cię odmładza, ożywia. Zaczynasz łączyć się z egzystencją. Twoja energia nie jest już zamrożona; zaczyna płynąć. Uczestniczysz w jakimś tańcu, jak planety. Wznosi się w tobie pieśń. Ale w tłumie zawsze tracisz. W medytacji zawsze zyskujesz. Dlaczego? Co się dzieje w medytacji? W medytacji stajesz się prosty: nie interesujesz się już przyszłością. O to właśnie chodzi w medytacji: przestać interesować się przeszłością i przyszłością, być tu i teraz. Istnieje tylko ta chwila. Zawsze kiedy się to dzieje, zawsze kiedy istnieje tylko ta chwila - obserwowanie wschodu słońca, patrzenie na biały obłok płynący po niebie, ciche obcowanie z drzewem lub obserwowanie ptaka w locie - zawsze kiedy zupełnie zapominasz o przeszłości i przyszłości, a bierze cię we władanie obecna chwila, kiedy jesteś całkowicie owładnięty tą chwilą, czujesz się odmłodzony. Dlaczego? Pęknięcie znika, pęknięcie stworzone przez idee. W tej chwili jesteś jednością, zintegrowany; jesteś cały.
Osho, Inteligencja, Twórcza odpowiedź na nasze czasy
sobota, 23 stycznia 2016
SMUTEK I NADZIEJA.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
a uśmiech na jej twarzy był tak promienny,
jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny.
Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
"Kim jesteś?"
Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, a blade wargi wyszeptały:
"Ja? ... Nazywają mnie smutkiem"
"Ach! Smutek!", zawołała staruszka z taką radością,
jakby spotkała dobrego znajomego.
"Znasz mnie?", zapytał smutek niedowierzająco.
"Oczywiście, przecież niejeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce."
"Tak sądzisz ...", zdziwił się smutek,
"to dlaczego nie uciekasz przede mną. Nie boisz się?"
"A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły?
Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka.
Ale powiedz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny?"
"Ja ... jestem smutny." odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
Staruszka usiadła obok niego.
"Smutny jesteś ...", powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową.
"A co Cię tak bardzo zasmuciło?"
Smutek westchnął głęboko, czy rzeczywiście spotkam kogoś, kto będzie chciał mnie wysłuchać?
Ileż razy już o tym marzył.
"Ach, ... wiesz ...", zaczął powoli i z namysłem,
"najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi.
Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi
i towarzyszyć im przez pewien czas.
Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
Boją się mnie jak morowej zarazy."
I znowu westchnął.
"Wiesz ..., ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić.
Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać.
A ich fałszywy śmiech jest przyczyna wrzodów żołądka i duszności.
Mówią: co nie zabije, to wzmocni.
I dostają zawału.
Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.
I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane.
Mówią: tylko słabi płaczą.
I zalewają się potokami łez.
Albo odurzają się alkoholem i narkotykami,
byle by tylko nie czuć mojej obecności."
"Masz rację,", potwierdziła staruszka, "ja też często widuję takich ludzi."
Smutek jeszcze bardziej się skurczył.
"Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi.
Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą.
Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany.
Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany,
która co pewien czas się otwiera.
A jak to boli!
Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem
i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy,
może naprawdę wyleczyć swoje rany.
Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał.
Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem.
Albo zakładają gruby pancerz zgorzknienia."
Smutek zamilkł.
Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy:
najpierw pojedyncze, potem zaczęło ich przybywać,
aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem.
Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
"Płacz, płacz smutku.", wyszeptała czule.
"Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił.
Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam.
Będę Ci zawsze towarzyszyć,
a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona."
Smutek nagle przestał płakać.
Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę:
"Ale ... ale kim Ty właściwie jesteś?"
"Ja?", zapytała figlarnie staruszka
uśmiechając się przy tym tak beztrosko, jak małe dziecko.
"JA JESTEM NADZIEJA!"
Autor anonimowy
niedziela, 6 września 2015
Pokochaj Brutusa :)
Kontakt w sprawie adopcji Basia 607512980 karolina.slowek@gmail.com












