Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 czerwca 2025

Poradnik dla Kotów i Kotek: Jak dbać o swojego Człowieka.

 


 
Człowiek to jedno z najlepszych zwierząt domowych, jakie może mieć Kot.”
Nie tylko z wami mieszka i cieszy się waszym towarzystwem, ale też spełnia wszystkie wasze zachcianki.
Wydawałoby się – weź sobie człowieka i życie będzie jak z puszki z tuńczykiem!
Ale zanim zdecydujesz się na człowieka, odpowiedz sobie na jedno ważne pytanie:
„Czy jestem gotowy dbać o człowieka przez całe moje kocie życie?”
Jeśli tak – gratulacje. Bierz człowieka, ale pamiętaj – to ogromna odpowiedzialność.
Oto kilka wskazówek:
1. Zapewnij człowiekowi zapas sierści.
Człowiek sam z siebie ma jej bardzo mało. Żeby nie zmarzł – musisz dzielić się swoją!
Pozostawiaj sierść wszędzie: na ubraniach, na pościeli, na kanapie.
Najlepiej – wyleguj się godzinami w szafie na jego najlepszym swetrze. Gwarantujemy: już nigdy nie zmarznie.
2. Nigdy nie trać człowieka z oczu.
Zamknięte drzwi? Niedopuszczalne!
Twoim obowiązkiem jest mieć oko na człowieka 24/7.
Jeśli usłyszysz klik zamka – natychmiastowy alarm: biegniesz, drapiesz, miauczysz.
Głośno. Uparcie. Aż otworzy.
Potem sprawdzasz, czy wszystko z nim OK… i wracasz do swoich spraw.
3. Dbaj o zieleń w domu.
Ludzie lubią rośliny, ale kompletnie nie wiedzą, jak o nie dbać.
Tu wkraczasz ty!
Podgryzaj liście – to pomoże w modelowaniu kształtu rośliny.
Następnie wykop trochę ziemi z doniczki – korzenie przecież też muszą oddychać!
4. Czuwaj nad zdrowiem człowieka – zwłaszcza nocą.
Noc to idealna pora na kontrolę.
Co jakiś czas obudź go miauczeniem, sprawdź, czy żyje.
Żeby się nie przemęczyć – wysypiaj się za dnia, kiedy człowiek jest w pracy.
5. Ucz człowieka, żeby nie marnował czasu.
Telewizor? Komputer? Bezużyteczne rzeczy!
Pomóż mu je porzucić – zrób sobie drzemkę na klawiaturze.
Po kilku nieudanych próbach przesunięcia cię, człowiek się podda.
Z telewizorem jeszcze łatwiej – zepchnij pilot albo dekorację z półki i gotowe.
Jeśli będziesz przestrzegać tych zaleceń,
twój człowiek szybko nauczy się, kto tu naprawdę rządzi
i wasze wspólne życie będzie długie, wygodne i pełne… misek z karmą.

niedziela, 22 grudnia 2024

🎀🎄#JEMIOŁA - magiczna roślina #Yule 🎄🎀

 

Od niepamiętnych czasów człowiek otaczał czcią i szacunkiem zwierzęta i rośliny, które – ze względu na ich zachowanie lub wygląd – uważał za szlachetne, magiczne i poświęcone siłom nadprzyrodzonym.
Wierzono, że posiadają one daną od bogów moc. Otaczano je więc kultem. Względami takimi nie cieszyły się budzące zwykle pogardę zwierzęta żywiące się padliną oraz rośliny pasożytnicze. Wśród takich właśnie wzgardzanych przedstawicieli flory znajdziemy jednak wyjątki. Jednym z nich jest na właśnie jemioła.
🧙🏻‍♂️ Jemioła w tradycji druidycznej uważana była za roślinę zwierzę, która kieruje się ku światłu, ku jasności. W czasie ścinania jemioły obowiązywał uroczysty strój, rośliny odcinano od drzewa przy pomocy złotego sierpa, pod drzewem kładziono czystą płachtę materiału, na którą padały gałązki.
Druidzi używali jemioły do sporządzania maceratów, naparów i odwarów, które stosowano jako środki moczopędne, obniżające ciśnienie krwi, nasercowe, rozszerzające naczynia krwionośne.
Roślina ta jest stosowana w homeopatii również przeciwko nowotworom i brodawczakom.
Leczy epilepsję, a noszona blisko ciała pomaga kobietom pragnącym potomstwa zajść w ciążę.
☝🏻Jemioła ma też potężne właściwości ochronne, neutralizuje promieniowanie żył wodnych i wchłania wszelkie negatywne energie krążące po domu.
⚠️ Najwięcej właściwości magicznych i leczniczych ma jemioła zbierana z dębu przy młodym księżycu, bez użycia żelaza (stąd złoty sierp) tak aby nie dotknęła ziemi.
Ceremonie związane z jemiołą były świętem symbolizującym nieśmiertelność duszy.
Święta złota gałąź Druidów to jemioła - panaceum - roślina, która leczy wszelakie niemoce. Uzdrowiciele zanurzali gałązki jemioły w źródlanej wodzie, woda przejmowała magiczne moce rośliny, leczyła chorych i odczyniała czary.
🧙🏻‍♀️ Jemioła pojawia się również w mitologii skandynawskiej. Otóż Baldur, sławny syn Odyna, miał zginąć na skutek intrygi Lokiego, który dał Hodowi, ślepemu bratu Baldura, jemiołę, aby go nią uderzył, gdyż była to jedyna rzecz, która nie przyrzekła Baldurowi nie zrobić mu krzywdy, ponieważ matka Baldura, Frigga, związując wszystkie rzeczy żywe i martwe przysięgą, że nie skaleczą jej syna, zapomniała właśnie o jemiole. W odwecie bogowie przywiązali Lokiego wnętrznościami do jego własnych dzieci. Po śmierci Baldura jemioła przejęła jego funkcje i odtąd włada zamiast niego od jesieni do wiosny sklepieniem niebieskim i światłem słonecznym.
‼️Warto też wiedzieć, że podwójne liście jemioły symbolizują gwiazdozbiór Bliźniąt.
💏 Jeśli ktoś zastanawiał się skąd wzięła się tradycja pocałunków pod jemiołą, to zapoczątkowali ja XVII-wieczni Anglicy. Zgodnie z obyczajem mężczyzna po każdym pocałunku pod gałązką, miał zrywać jeden z owoców jemioły. Jeżeli udało mu się zerwać również i ostatni owoc, oznaczało to, że otrzyma dar płodności.
‼️Jemioła powieszona u sufitu w czasie Yule powinna wisieć cały rok, do kolejnego święta. Starą jemiołę należy spalić.

środa, 9 marca 2022

Porządkowanie Domu oznacza uporządkowanie myśli .....❤

 

Mycie okien oznacza umożliwienie sobie wyraźniejszego widzenia.... Spanie w pokoju, w którym znajduje się to, co niezbędne, bez zbędnych rzeczy, pozwala sobie na spokojny sen...
Zdejmowanie butów przed wejściem do domku to pozostawienie na ich miejscu energii zewnętrznych....
Twój dom powinien być Twoim „kokonem”. To miejsce powinno Cię odmłodzić, a nie wyczerpywać....
Cicha muzyka, trochę kadzidełek i świece też mogą Cię ukoić ❤❤❤
Wiesz, toksyny w domu to .....
1. Przedmioty, których już nie używasz.
2. Ubrania, których nie lubisz lub nie używasz przez długi czas.
3. Zepsute przedmioty.
4. Stare mapy i notatki.
5. Martwe lub chore rośliny.
6. Stare paragony, gazety i czasopisma.
7. Stara bielizna.
8. Uszkodzone buty.
9. Wszelkiego rodzaju stare rzeczy, które odwołują się do przeszłości.....
Ale także nagromadzenia ....
W piwnicy i na dachu nagromadzenia ulegają przeciążeniu....
W wejściu ograniczają przepływ życia....
Na ziemi ciągną nas w dół.....
Nad nami są bóle głowy....
Pod łóżkiem zanieczyszczają sen....
Rozrzucone po całym domu, to przeładowanie emocji...
Jednak z wysłaniem ...
1. Zdrowie się poprawia.
2. Rośnie kreatywność.
3. Relacje poprawiają się.
4. Istnieje większa zdolność rozumowania.
5. Poprawia humor.
Te święte pytania, które pomagają oderwać się ....
- Dlaczego to trzymam?
- Czy to ma dziś coś wspólnego ze mną?
- Jak będę się czuł uwalniając to?
Więc oddziel i sklasyfikuj ....
1. Przekazać darowiznę.
2. Wyrzuć.
3. Na sprzedaż.
Sprzątanie wnętrza znajduje odzwierciedlenie w wyglądzie zewnętrznym...
Unikaj ekstremalnych dźwięków.
Mniej mocne światła.
Mniej nasyconych kolorów.
Mniej zapachów chemicznych.
Mniej smutnych wspomnień.
Kompletne niedokończone projekty.
Kultywuj w sobie pozytywną energię.
Czy ogólne sprzątanie
I używaj pudełek do organizacji...
Zacznij od szuflad i szafek
I kończy się każdym pokojem,
Rób wszystko we własnym tempie...
a) Kosz na śmieci
b) Ustalenia
c) Recykling
d) Renowacja
e) Aby zrobić prezenty
f) Przekazać darowiznę
g) Sprzedam
Zwróć uwagę, co się w tobie zmienia podczas sprzątania...
Ponieważ sprzątając nasz fizyczny dom,
Sprzątamy również
W naszych umysłach i sercach!
Ćwicz oderwanie od rzeczy materialnych, które wypełniają twoją przestrzeń,
I zobaczysz, jak krok po kroku
Będziesz mógł zrobić to samo
W ważniejszych sytuacjach życiowych!!!
Cyryl Collomb

poniedziałek, 7 grudnia 2020

Kilka legend o Bratkach 🙂 Okazuje się że kwiatki wzbudzają takie zainteresowanie, że powstało ich wiele.


 


Rosyjska legenda o bratku.
Żyła życzliwa, ufna, czysta dziewczyna. Kiedyś spotkała faceta, który przybył do ich wioski. Annie kochała młodego człowieka, wierzyła w jego szczerość. A przed wyjazdem obiecał wrócić i zabrać ją ze sobą. Każdego dnia dziewczyna wyruszała w drogę i czekała na ukochanego, ale ten nigdy się nie pojawił. Wszystko skończyło się tragicznie: dziewczyna uschła z melancholii i umarła. A na jej grobie rosły niesamowite rośliny z trójkolorowymi płatkami. Według ludzi ich kolor koreluje z różnymi okresami życia Anyuty. Biały kolor symbolizuje nadzieję bohaterki na wzajemność i szczęście na samym początku związku. Żółty - zaskoczenie tym, że pan młody nie przyjeżdża przez długi czas. Fioletowy - smutek, upadek wszystkich marzeń i śmierć.
Ta legenda o kwiatach bratka ma inne wariacje. Pierwszy z nich mówi, że bogaty młodzieniec był żonaty wbrew swojej woli, a dziewczyna umarła z bólu i smutku. W drugim ukochany poszedł na wojnę i tam umarł. A Annie w końcu zamieniła się w kwiat, który wciąż czeka.
Historia braci.
Białorusini, Ukraińcy i Polacy mają własną wersję pochodzenia kwiatu bratków. Legendy i wierzenia tych narodów również są nieco inne, ale ich istota tkwi w grzesznej miłości brata i siostry. Najbardziej wzruszająca jest historia odnosząca się do czasów najazdów Turków.
Armia najeźdźców zaatakowała ukraińską wioskę i zdobyła cywilów do niewoli. Obok pięknej dziewczyny o czarnych brwiach, wypełnionej łzami, prowadzili młodego janczara. Więźniarka przypadła ma do gustu i wspierał ją przez całą drogę a potem zaproponował ucieczkę, obiecując, że wróci do domu i wyjdzie za mąż. Podczas jednego z zatrzymań udało im się zrealizować swoje plany. A kiedy już się zbliżyli on opowiedział jej historię swojego życia. Urodził się w tym samym miejscu, gdzie był jej dom. Co jeszcze? Że jego ojciec był kowalem, a obok domu rosła grusza i szalał strumień. Potem dziewczyna zrozumiała, że ​​Janczary (więzień z którym uciekła i w którym się zakochała) był jej zaginionym starszym bratem i wybuchła płaczem. Uświadomili sobie, jaki grzech popełnili, i że szczęście jest teraz niemożliwe. Młodzi ludzie pozamieniali się w piękne kwiaty, które ludzie zaczęli z miłością nazywać braćmi (bratkami).
Mity na temat Afrodyty i Wenus.
Dawno temu bogowie odegrali dużą rolę w życiu ludzi. Wiara w ich supermocarstwa, magiczną moc, zdolność do interwencji w ziemskie życie doprowadziła do powstania wielu interesujących historii. Wśród nich jest legenda o kwiatach bratka, która wyjaśnia, dlaczego roślina ma taki kształt.
Piękna Afrodyta postanowiła pływać w upalny dzień. I chociaż wybrała staw osłonięty od wścibskich oczu, wkrótce zauważyła, że ​​podziwia ją cały tłum ludzi. Oburzona bogini zwróciła się do Zeusa z prośbą o ukaranie tych, którzy ośmielili się uczynić taki czyn. Ale Grom tego dnia był w dobrym nastroju i dlatego po prostu zmienił ciekawość w kwiaty.
Niemiecka legenda kwiatów bratka.
To opowieść o złej macosze. Jest to związane z niezwykłą strukturą kwiatu. Według legendy żyła niegodziwa macocha - symbolizuje ją niższy płatek. Największy i najpiękniejszy. Kobieta miała dwie rodzone córki - są to średnie płatki. Cóż i, jak w każdej narodowej bajce, wszystkie kłopoty spadły na nieszczęśliwe pasierbice. Dlatego też górne płatki kwiatu są najmniejsze i wyblakłe. Ale to nie koniec legendy. Dalej stwierdza się, że pierwotnie duży płatek był na górze, a symbole pasierbów były poniżej. Aby jakoś ukarać złą macochę i ułatwić życie sierotom, Bóg odwrócił kwiat. W wyniku tego obok macochy pojawiły się ostre ostrogi. A jej ukochane córki nie mają bardzo atrakcyjnych wąsów. Tak więc legenda o kwiatach bratka stała się wyrazem narodowej sympatii dla smutku i cierpienia sierot.
Przepraszam za dziwną składnie zdań. Jest to tłumaczenie z tłumacza 🙂 poprawiłam co umiałam i mam nadzieję że da się zrozumieć.
 

poniedziałek, 23 listopada 2020

Mieszkam na przepięknej wyspie Kreta i tu tworzę niepowtarzalne macramy.

Hej jestem Ania, mieszkam w Grecji i chciałam Wam zaprezentować moje prace :)

Moje deklaracje ścienne z frędzli są ręcznie robione. Nowy trend w stylu boho jest odpowiedni dla każdego pokoju i przyciąga wzrok. Macrame to piękny i przydatny szczegół dla przytulnego domu. Bądźmy kreatywni i wieszajmy nasze rośliny. Wieszak na rośliny może służyć jako wystrój salonu lub dekoracji dla każdej innej przestrzeni. Może to być wielki prezent dla mamy lub innej osoby. Technika ta na nowo przezywa swój renesans w tych czasach. Do moich prac wkładam wiele miłości i mam nadzieje,że znajdą nowy dom i ze dadzą dużo miłości. Wszystkie makramy są zrobione ręcznie w Grecji a dokładnie na przepięknej wyspie Kreta. Tutaj patyki,drewno zbieram samodzielnie z plaż. Zajmuję się również wykonaniem na zamówienie.

Serdecznie zapraszam :

https://www.facebook.com/Anja2704





Wszystkich chętnych do wymiany usług i towarów zapraszamy do kontaktu :

http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2020/11/masz-pomys-na-siebie-i-nie-wiesz-jak.html













piątek, 20 listopada 2020

Bycie wiedźmą to poznanie swojej mocy.

 Wiedźma .... ❤

- Wyglądasz jak wiedźma - powiedział.
- Chciałabym ! odpowiedziała.
- Chciałabyś ? Jaka jest zaleta bycia Wiedźmą?
- Powiem Ci ....
Wiedźma to kobieta związana z naturą; zna moc roślin i rozumie język zwierząt, podróżuje między światami i komunikuje się z wielkim duchem.

Wiedźma kocha siebie i wszystkie żywe istoty, szanuje i potrafi słuchać bez osądzania i leczyć złamane serce.

Bycie wiedźmą to poznanie swojej mocy, wykorzystywanie tego, kim jesteś, bez oczerniania nikogo.

Wiedźmy tańczą i śpiewają bez kompleksów, rozszyfrowują przesłania księżyca i wiatru oraz kąpią się nago w rzekach i morzach.

Robią magię w swoich domach. Przy dobrym dąsaniu rozgrzewają ciało i duszę.

Wiedźmy doceniają swoją seksualność i wykorzystują ją do współtworzenia.

Są Wiedźmy, które śpiewają i Wiedźmy które piszą.
Inni pieką chleb lub sprzedają swoje wyroby.
Znajdziesz je we wszystkich zawodach.

Jedni spotykają się w księżycowe noce przy ognisku, inni wymyślają w domu rytuały i zapalają świece.

Wiesz dlaczego?
Ponieważ się nie boją.

Tańczą i śpiewają na cześć i wzywając przodków, którzy zginęli niesprawiedliwie.

Podnoszą głos, aby obudzić kobiety, które wciąż cierpią z powodu wielowiekowych represji.

Szepczą zaklęcia zwiększające poczucie własnej wartości, przekazują je od jednego do drugiego i utrwalają w swoich celach.

Wiedźmy , Czarownice i czarodzieje, którzy podróżują w czterech kierunkach, uzdrawiając świat swoimi darami ❤

Autor nieznany ....

wtorek, 3 grudnia 2019

Z cyklu OPOWIEŚCI CIEKAWEJ TREŚCI



Przypowieść 5-ciu mędrców o celu i sposobie życia danej osoby

Pięciu mędrców zgubiło drogę w lesie.

Pierwszy powiedział:
- Pójdziemy w lewo - tak podpowiada mi intuicja.

Drugi powiedział:
- Pójdziemy w prawo - nie bez powodu uważa się, że słowo "prawo" pochodzi od słowa "praw".

Trzeci powiedział:
- Zawracamy - przyszliśmy stamtąd, więc na pewno opuścimy las.

Czwarty powiedział:
- Pójdziemy naprzód - musimy iść dalej, las na pewno się skończy i coś nowego się otworzy.

Piąty powiedział:
- Wszyscy się mylicie. Jest lepszy sposób. Poczekajcie na mnie.

Znalazł najwyższe drzewo i wspiął się na nie. Podczas wspinaczki wszyscy się rozproszyli, każdy w swoim własnym kierunku. Z góry widział, gdzie iść, aby szybko opuścić las. Teraz mógł nawet powiedzieć, w jakiej kolejności inni mędrcy dostaną się na skraj lasu. Wspiął się wyżej i był w stanie zobaczyć najkrótszą ścieżkę. Uświadomił sobie, że jest ponad problemem i rozwiązał problem lepiej niż ktokolwiek! Wiedział, że zrobił wszystko dobrze. A inni nie. Byli uparci, nie słuchali go. Był prawdziwym mędrcem!
Ale mylił się ...

Wszyscy postąpili słusznie.

Ten, który poszedł w lewo, wpadł w zarośla. Musiał głodować i ukrywać się przed dzikimi zwierzętami, ale nauczył się jak przetrwać w lesie, stał się jego częścią i mógł nauczyć innych, jak to robić.

Ten, który poszedł w prawo, spotkał złodziei. Zabrali mu wszystko i zmusili do rabowania. Jednak po chwili, stopniowo obudził on w złodziejach to, o czym zapomnieli - ludzkość i współczucie. Niektórzy z nich żałowali tak mocno, że po jego śmierci stali się mędrcami.

Ten, który zawrócił, zrobił ścieżkę przez las, która wkrótce zamieniła się w drogę dla każdego, kto chce cieszyć się lasem, nie ryzykując przy tym zgubienia się.

Ten, który poszedł naprzód, stał się odkrywcą. Odwiedził miejsca, w których nikt nie był i otworzył wspaniałe nowe możliwości dla ludzi, niesamowite rośliny lecznicze i wspaniałe zwierzęta.

Ten, który wspiął się na drzewo, stał się specjalistą w znajdowaniu skrótów. Zwrócili się do niego wszyscy, którzy chcieli jak najszybciej rozwiązać swoje problemy, nawet jeśli nie doprowadziło to do rozwoju.

Tak więc wszyscy mędrcy wypełnili swoje przeznaczenie…

~ z sieci

czwartek, 27 czerwca 2019

10 ZNAKÓW, ŻE JESTEŚ SZAMANKĄ ... i dlaczego tak jest.

1 W naturze czujesz się jak w domu. Kochasz rośliny i skały. Z plaży zawsze zbierasz skały, pióra i korzenie. Czemu? Ponieważ natura odzwierciedla niewinność w tobie, jak również wielowymiarową egzystencję, którą czujesz głęboko w sobie, a kiedy jesteś na szczycie góry, czujesz się bliżej słońca, które w szamańskim znaczeniu jest Źródłem.
2 Kiedy medytujesz, wyrusz w podróż. Widzisz elementy, zwierzęta, miejscowe duchy. Czemu? Ponieważ trenujesz z duchami, które chcą ci pokazać, kim jesteś i gdzie byłaś.
3 Zawsze byłaś inna jako dziecko. Czemu? Ponieważ byłaś w większości dostosowana do świata duchów i czułaś się dziwnie pasując do tego świata.


4 Wolisz być sama. Tłumy są trudne do opanowania. Czemu? Ponieważ niekontrolowany szaman często absorbuje fale mózgowe od innych, co może sprawić, że poczują się zalani i zdezorientowani.
5 Twoje dzieciństwo było szczególnie trudne. Czemu? Ponieważ szaman jest tym, który przeszedł piekło, aby pomóc innym pokonać strach.
6 Czujesz powołanie do czegoś większego, ale jeszcze nie odkryłaś, co to jest. Czemu? Ponieważ szaman ma wiele przewodników w świecie duchów, a ci przewodnicy ciągle wzywają cię do pracy z nimi, a ze względu na ich lżejszą częstotliwość mogą czuć się wielcy i czasami przytłaczający. Kiedy przyjmiesz to powołanie, wtedy zaczniesz czuć się z nimi jak w domu. Czujesz się bardziej zaktualizowana i wypełniona celem.
7 W swoim życiu doświadczyłaś wielu zjawisk psychicznych. Czemu? Ponieważ twoja naturalna zdolność do otwierania wirów do świata duchów jest wielka, a energia duchowa wykorzystuje te wiry, aby zaznaczyć swój ślad w świecie fizycznym.
8 Miałaś w przeszłości niewyjaśnioną chorobę, zwłaszcza psychiczną. Czemu? Ponieważ wasza energia grawituje ku światu ducha, a więc wasz umysł jest nadmiernie zestresowany, stąd choroba psychiczna. I z niedostateczną ilością energii docierającej do twojego ciała. Zmęczenie, Bóle stawów.
9 Miałaś „budzenie”. Czemu? Ponieważ wasi przewodnicy w Duchu będą wywierać na was wrażenie przez całe życie, a jeśli nie odpowiecie, może to spowodować, że negatywna energia pozostanie taka, a to przyciągnie nagły i ostry wypadek, chorobę lub doświadczenie bliskiej śmierci. Zatrzymasz się, aby słuchać i podjąć decyzję o swoim życiu.
10 Jesteś głęboko współczująca i wrażliwa na innych. Czemu? Szamani są empatyczni, czują to, co czują inni. Musisz nauczyć się, jak na to nie wpływać.
Eliza White Buffalo, starszy szaman.


10 SIGNS YOU ARE A SHAMAN...and why that is.
1 You feel at home in nature. You love plants and rocks. You're always gathering rocks, feathers and driftwood from the beach. you like mountain tops. Why? Because nature reflects the innocence within you, as well as the multI-dimensional existence you feel deep within, and when you're on top of a mountain you feel closer to the sun which in shaman terms, is Source.
2 When you meditate you go off on a journey. You see elements, animals, indigenous spirits. Why? Because you are in training with the spirits who want to show you who you are and where you've been.
3 You always felt different as a child. Why? Because you were mostly aligned with the spirit world and felt it strange to fit in with this world.
4 You prefer to be alone. Crowds are difficult to manage. Why? Because an uncontrolled shaman often absorbs the brainwaves from others, which can leave them feeling swamped and confused.
5 Your childhood was especially difficult. Why? Because a shaman is one who has walked through hell in order to help others to overcome fear.
6 You feel a calling to something bigger but you haven't yet worked out what it is. Why? Because a shaman has many guides in the spirit world, and those guides are constantly calling you to work with them, and because of their lighter frequency they can feel big and sometimes overwhelming. When you embrace this calling, that is when you begin to feel at home with them. You feel more self actualized and filled with purpose.
7 You have experienced much psychic phenomena in your life. Why? Because your natural ability to open vortices into the spirit world is great, and spiritual energy uses these vortices to make their mark on the physical world.
8 You have had unexplained illness in the past, especially mental. Why? Because your energy gravitates towards the world of spirit, and so your mind is over stressed, hence mental illness. And with not enough energy getting to your body, hence illnesses such as Fybromyalgia, Fatigue, Joint Pain.
9 You have had a 'wake up call'. Why? Because your guides in Spirit will be impressing upon you all your life, and if you do not answer it can cause a negative energy to remain so, and this will attract a sudden and acute accident, illness, or near death experience. You will stop' in order to listen and make a decision about your life.
10 You are deeply compassionate and sensitive to others. Why? Shamans are empathetic, feeling what others feel. You will need to learn how not to let this affect you.
Eliza White Buffalo, elder shaman.
FULL TRAINING IS AVAILABLE from Eliza White Buffalo
3 workshops including certification and manual for each level.
If you cannot train with Eliza the manuals are available for only £5 each level - pdf form ( pm Eliza White)

wtorek, 22 maja 2018

Domowe sposoby na wszelkie zło w ogrodzie.

Ogrodnikom nie jest obcy temat chorób i szkodników na naszych uprawach. Tak samo nie obce są nam opryski środkami ochrony roślin, które może i są skuteczne, ale mają efekty uboczne odczuwalne w całym ogrodzie z powodu obecności “chemii”. Nie dziwne więc, że tak samo jak przy dbaniu o własne zdrowie, sięgamy często do składników, które są obecne w każdej kuchni, a ich użycie jest bardzo proste.

1. Dlaczego warto sięgnąć po domowe sposoby?

Wykorzystanie naturalnych produktów dostępnych w każdej kuchni to doskonały i niedrogi sposób na pozbycie się chorób i zwalczenie szkodników. Produkty takie jak cebula, czosnek, soda oczyszczona czy drożdże piekarskie to proste, a zarazem skuteczne produkty do zastosowania w ogrodzie. Do tego mamy pewność, ze nasz ogród pozostaje ekologiczny, w którym minimalizujemy interwencje chemicznymi środkami, a wspieramy naturalne procesy wzrostu. Naturalne substancje drzemiące w warzywach i owocach używanych na co dzień w kuchni z reguły są wystarczające aby pozbyć się wielu chorób i szkodników.
Warzywa 2

2. Jakie produkty warto wykorzystać w ochronie roślin?

Jak sprawdzi się czosnek i cebula w ochronie roślin?

Tych dwóch składników chyba nigdy nie zabraknie w domu lub w każdym lokalnym sklepie. Ich właściwości prozdrowotne dla człowieka są doskonale znane, są również świetnymi sprzymierzeńcami w walce z m.in. mszycami, przędziorkami czy mączlikami szklarniowymi. Istotne jest, że zarówno wyciąg z czosnku czy wywar z cebuli są całkowicie nie szkodliwe dla roślin, eliminują szkodniki i wzmacniają nasze uprawy.

W jaki sposób przygotować wyciąg z czosnku?

Na wyciąg z czosnku potrzebujemy około 20 minut. Nie musimy nic gotować, potrzebujemy 25 gram ząbków czosnku i wodę. Ząbki czosnku należy zemleć, zalać litrem wody, wymieszać i pozostawić na 15 minut. W tym czasie, co 5 minut, warto to jeszcze kilkakrotnie przemieszać. Po upływie kwadransu płyn odcedzamy i wyciąg gotowy. Należy go zużyć od razu, po uprzednim rozcieńczeniu z wodą w stosunku 1:1 (czyli do litra naszego wyciągu dolewamy jeszcze jeden litr wody). Wyciągiem z czosnku opryskujemy rośliny zaatakowane przez mszyce, przędziorki, miodówki, skoczki, mączliki czy wciornastki.

Jak walczyć z roztoczem truskawkowym przy użyciu czosnku?

Jeśli na truskawkach występują roztocze, można temu zaradzić stosując czosnek. Wystarczy 10 litrami wrzącej wody (1 wiadro) zalać 700 g roztartego czosnku. Schłodzoną cieczą opryskuje się truskawki. Obecność szkodnika rozpoznaje się po pofałdowaniu i żółknięciu młodych liści. Roztocz występuje przede wszystkim na spodniej stronie liści, dlatego podczas wykonywania zabiegu należy zwrócić szczególną uwagę aby ciecz tam dotarła. Natomiiast rozłogi, dzięki którym truskawki się rozmnażają, można zapobiegawczo zanurzyć w chłodnym wyciągu z czosnku. Zaleca się profilaktyczne wykonanie oprysku przed rozpoczęciem kwitnienia.
cebula

Co zrobić z cebulą aby odstraszyła szkodniki?

Gdy czosnku nam zabraknie, możemy przygotować wywar z cebuli. W tym celu 75g cebuli zalewa się 10 litrami wody i gotuje przez 30 minut. Gdy ostygnie możemy go stosować bez rozcieńczania przeciwko przędziorkom i mszycom. Pomidory warto zaś opryskiwać zapobiegawczo wywarem z cebuli aby uniknąć porażenia zarazą ziemniaczaną. A gdy już nagotowaliśmy te 10 litrów wywaru z cebuli, i wiemy że nie zużyjemy wszystkiego od razu, wówczas warto go na gorąco zamknąć do słoików i wykorzystać w przyszłości, gdy zajdzie taka potrzeba. Można przechowywać przez 3 miesiące, więc na długo będziemy mieć gotowy preparat pod ręką!

Czy sodę oczyszczoną można wykorzystać w ogrodzie?

Soda oczyszczona ma dość szerokie zastosowanie w ogrodnictwie. Za jej pomocą można walczyć ze szkodnikami i chorobami roślin, ograniczać chwasty i wypędzać mrówki. Do tego jest to bardzo powszechny składnik, dostępy w niemal każdym sklepie.

W jaki sposób zastosować sodę do walki ze szkodnikami?

Z sody oczyszczonej warto przygotować macerat, który wykorzystamy do walki przeciwko szkodnikom roślin. Do jego przygotowania potrzebujemy 1 łyżeczkę sody oczyszczonej i 2 litry ciepłej wody. Sodę rozpuszczamy w wodzie i gotowe! Aby uzyskany roztwór lepiej przylegał do liści opryskiwanych roślin, warto jeszcze dodać łyżeczkę oleju jadalnego lub kilka kropli płynu do mycia naczyń. To zwiększy skuteczność oprysku. A opryskiwać preparatem z sody możemy rośliny zaatakowane przez mszyce, mączliki i przędziorki. Opryski powtarza się kilka razy co 3-4 dni.

Jak przygotować preparat z sody przeciwko chorobom grzybowym?

Preparat z sody oczyszczonej przeznaczony do zwalczania chorób grzybowych przygotowuje się w podobny sposób jak do walki ze szkodnikami. Do 1 łyżeczki sody oczyszczonej i 2 litrów wody dodaje się 5ml szarego mydła. Składniki należy wymieszać i wstrząsnąć. Gdy zastosujemy ten preparat do oprysku roślin zaatakowanych przez mączniaka, zobaczymy, że już następnego dnia mączny nalot na roślinach wyraźnie pociemniał. Opryski powtarzamy kilkakrotnie co 3-4 dni.
Warzywa (1)

Jak sprawdzą się drożdże piekarskie w walce z chorobami?

Do przygotowania oprysku przeciwko chorobom roślin można wykorzystać także drożdże piekarskie. Zawierają one w składzie jednokomórkowe grzyby, które nie są groźne dla roślin. Jednak wprowadzone na liście i inne organy roślin konkurują z grzybami chorobotwórczymi. Poprzez tę konkurencję utrudniają dalszy rozwój grzybów chorobotwórczych, dbając tym samym o zdrowie naszych roślin.

W jaki sposób przygotować oprysk z drożdży piekarskich?

Do przygotowania oprysku potrzeba 100 g drożdży piekarskich, 0,5 litra mleka 3,2% oraz 10 litrów wody. Drożdże rozpuszczamy w mleku, a następnie rozcieńczamy wodą. Do roztworu możemy dodać około 1 łyżki płynnego szarego mydła, aby ciecz lepiej utrzymywała się na liściach. Tak przyrządzonym preparatem opryskujemy rośliny raz w tygodniu. Oprysk z drożdży można stosować przeciwko zarazie ziemniaczanej na pomidorach i ogórkach oraz przeciwko szarej pleśni na truskawkach.

Jak działa wywar ze skrzypu?

Ten pospolity chwast jest nie tylko utrapieniem właścicieli ogrodów ale także składnikiem, który można wykorzystać na wiele sposobów w ogrodzie. Przede wszystkim stosuje się go profilaktycznie na wzmocnienie roślin i choroby grzybowe. Aby przygotować wywar ze skrzypu należy 250 g świeżego ziela zagotować w 1 litrze wody przez około 30 minut. Następnie preparat rozcieńcza się wodą w proporcji 1:10. Gotowym preparatem opryskuje się rośliny.
skrzyp

Czy krwawnik pomoże pozbyć się szkodników?

Napar z krwawnika to doskonały preparat, który warto wykorzystać w ochronie roślin przed mszycami, przędziorkami czy gąsienicami. Do przygotowania naparu potrzebne jest około 0,5 kg kwitnącego ziela krwawnika i 5 l wody. Rozdrobnione ziele należy zalać wrzątkiem i odstawić na kilkanaście godzin. Po tym czasie można stosować bez rozcieńczenia na rośliny zaatakowane przez owady.

Jakie zalety ma pokrzywa?

Pokrzywa większości z nas nie kojarzy się dobrze, jednak warto poznać bliżej dobroczynne właściwości rośliny, która rośnie prawie w każdym ogrodzie. Z tego popularnego chwastu przyrządza się gnojówkę, a następnie wykorzystuje na wiele chorób oraz szkodników. Ponadto preparat dostarcza roślinom podstawowych składników pokarmowych. Do przygotowania gnojówki z pokrzywy potrzebne jest około 1 kg rozdrobnionego ziela oraz 10 l wody. Roślinę należy zalać wodą i odstawić na 2-3 tygodnie by sfermentowała (podczas tego procesu wydzielany jest nieprzyjemny zapach). Co pewien czas gnojówkę można wymieszać. Stosuje się ją w rozcieńczeniu 1:10 w formie oprysku bądź podlewania.

Co przyrządzić z mniszka lekarskiego?

Mniszek lekarski zwykle jest utrapieniem właścicieli trawników, którzy regularnie walczą z tym popularnym chwastem. Jednak dzięki swoim dobroczynnym właściwościom warto wykorzystać go do profilaktycznej ochrony przed chorobami i szkodnikami. Wyciąg z mniszka lekarskiego przygotowuje się z 200 g świeżych liści i 5 litrów wody. Mniszek należy zalać wodą i pozostawić na 3-4 godziny. Po tym czasie stosuje się bez rozcieńczenia poprzez podlewanie lub opryskiwanie roślin.
mniszek

https://www.target.com.pl/porady-i-inspiracje/poradniki/domowe-sposoby-na-wszelkie-zlo-w-ogrodzie/?utm_source=facebook.com&utm_medium=post&utm_campaign=post_poradnikowy&utm_content=poradnik_domowe_sposoby_na_wszelkie_zlo_w_ogrodzie


środa, 4 kwietnia 2018

ŚWIADOMOŚĆ DRZEW.

Drzewa to stały element naszego krajobrazu. Wielkie, majestatyczne dęby czy smukłe, bijące się w górę topole można zobaczyć praktycznie w każdym zakątku polskiej ziemi. I, mimo iż drzewa są wszędzie, to rzadko kiedy zastanawiamy się nad ich naturą nie tylko ze strony drewnianych kolosów stojących od lat na swoim skrawku ziemi, a jak o żywych, czujących i myślących istotach, które posiadają swoją własną, niesamowicie rozbudowaną świadomość. I jak z każdą świadomą istotą i z drzewami, można wejść w subtelny, bardzo głęboki dialog ukazujący przed nami nowy, pełen cudów świat niczym z tolkienowskich baśni. Postaram się przybliżyć te kwestie w poniższym tekście.
Spacerując po lesie, możemy usłyszeć najprzeróżniejsze dźwięki i poczuć piękne zapachy, od szumu liści w koronach drzew, stukot wpełzających w ziemię konarów, po aromat mokrej kory.
Zapewne nie raz, oczami wyobraźni zastanawialiśmy się, czy wszystkie te złożone nuty są tylko przypadkowymi, powodowanymi przez wiatr czy zwierzęta dźwiękami.
Dzisiejsza oficjalna nauka zdominowana przez prawą półkulę mózgu, nie pozwala na patrzenie na świat drzew jako na społeczeństwa będących w stałym, świadomych dialogu istot, jednak jeśli odsuniemy na chwilę kryteria ,,logicznego myślenia” zaraz odkrywamy bardzo skomplikowane, ułożone i dążące do wspólnych celów społeczeństwo, od którego wiele moglibyśmy się nauczyć.
Mówiąc o świadomości, musimy się zastanowić, jakie są narzędzia, którymi ta świadomość się posługuję.

świadomość-drzew.jpg
W naszym przypadku są to zmysły – to właśnie one kształtują nasze patrzenie na świat a przez to nas samych.
Jednak czy drzewa mają swojego rodzaju zmysły? Być może nie musimy się doszukiwać jakiś nowych, magicznych mocy wśród naszych drewnianych braci, gdyż same zmysły mogą mieć takie same, jak i my.

Przyjrzyjmy się bliżej tej kwestii

Zacznijmy od zapachu. Ileż to razy zatrzymywaliśmy się zachwyceni piękną wonią zakwitłych na wiosnę jabłoni czy czereśni.
Zapach lasu przywraca w nas spokój ducha, ale czy kwestia samego posługiwania się tym aspektem przez drzewa, możemy przypisać jedynie do zwabiania, przykładowo owadów w celu zapylenia kwiatów?
Okazuje się, że nie.
Żyrafy żerujące na akacjach w Afryce stoją przy jednym drzewie tylko przez kilka minut.
Dzieje się tak, ponieważ roślina, broniąc się przed oprawcami, zaczyna bardzo szybko wydzielać substancję, która zmienia smak liści na kwaśny i mdły.
Czy żyrafy odczuwając zmianę smaku, przenoszą się od razu do najbliższej akacji?
Otóż nie.
Zwierzęta przemieszczają się minimum sto metrów do następnego drzewa.

żyrafa.jpg

Dzieje się tak, ponieważ zaatakowana akacja wraz ze zmianą smaku swoich liści, zaczyna wydzielać intensywny zapach, który działa jak sygnał alarmowy dla najbliższych z rodziny sąsiadów.
Nie mija wiele czasu, a wszystkie akacje znajdujące się w okolicy są już gotowe do odparcia ataków żyraf – gdzie te ku uciesze drzew, wolą przemieścić się na inne żerowisko.
Tego sytuację nie są czymś niezwykłym w świecie roślin. Podjadany przez owadzie szkodniki dąb, zaczyna wydzielać zapach, który wręcz jest zawołaniem na ucztę, dla przeróżnych owadów czy ptaków, gdyż te kojarzą ową woń z robakami, które akurat żerują na drzewie.
Mało tego, drzewa potrafią się zorientować, jaki gatunek szkodnika aktualnie im dokucza i dostosowują wydzielany zapach tak, aby przylecieli akurat Ci obrońcy, którzy lubują smak poszczególnej larwy czy gąsienicy.
Trzeba przyznać, że bardzo sprytny mechanizm. Zapach jest również stymulantem do godów.
Drzewa wydzielające intensywne zapachy pobudzają swoich braci i siostry do rozkwitania.
Jakże jest to podobne do nas – ludzi, gdzie już mało kto wychodzi z domu bez opryskania siebie dezodorantem czy perfumami.

Bardzo ciekawą kwestią jest słuch roślin

Na ,,University of Western Australia” przeprowadzono badania dotyczące tej kwestii. Wykorzystując odpowiednią przystosowaną aparaturę, naukowcy zaczęli wsłuchiwać się w ziemie, obsianą siewkami zbóż.
Szybko wyłapano ciche trzaski i stukoty oscylujące w częstotliwości 220 Hz. Źródłem dźwięków okazały się korzenie pękających nasion rośliny.
Po głębszej analizie naukowcy zauważyli, że owe trzaski jakoby pobudzają sąsiadujące zarodki do wypuszczenia pąków i wyjścia na powierzchnię.
Następnie w laboratorium umieszczono stałe źródło dźwięku, które nadawało właśnie w tej samej częstotliwości.
Zboże zaczęło ochoczo wychodzić z ziemi, a jego pędy były skierowane ku głośnikowi z muzyką.

świadomość-drzew.jpg

Nasuwa się myśl, czy aby przypadkiem sposób komunikacji dźwiękowej naszych zielonych przyjaciół nie opiera się na odpowiedniej wibracji i fal dźwięku, które w ich pamięci są zapisane, chociażby jako sygnał to wypuszczenia korzeni.
Zastanówmy się nad tym głęboko, kiedy to przechadzając się po lesie, usłyszymy głuchy stukot konarów czy gałęzi, być może nie jest to tylko mocniejszy powiew wiatru a bardzo subtelna, drzewna pogawędka.
Życie społeczne drzew jest kwestią wielce złożoną, ale i paradoksalnie banalnie prosta i genialną.
Widząc przeplatające się konary i gałęzie w leśnej puszczy, można by założyć, że pomiędzy drzewami istnieje nieprzerwana walka o zasoby i miejsce do życia.
Nic bardziej mylnego. Las – niczym jeden wielki super organizm dąży do stałej równowagi i dobrobytu.
Drzewa przez zawiłą siatkę korzeni nieustannie wymieniają się informacjami co do stanu zdrowia, wieku i położeniu wszystkich członków rodziny.
Jest to miejsce, gdzie rodzice dorastają wraz ze swoimi dziećmi, tworzą się delikatnie oplatające, można by rzec miłosne pary, chorzy otrzymują dodatkowe porcje witamin, a ci, co mają ich w nadmiarze, chętnie się dzielą z innymi.
Przykładowo, jeśli jakiś członek leśnej rodziny straci, z przyczyn naturalnych lub nie, jakąś część swojej kory, to wszystkie drzewa, w większym lub mniejszym stopniu pomagają mu odzyskać pełnie zdrowia i równowagi.
Oczywiście tak jak u nas, tak i u drzew zdarzają się samotnicy lub dziwaki, które nijak nie chcą współgrać z resztą rodziny.
Przykładowo zauważono, że te drzewa, które zostały przesadzone z miast do lasu, mają o wiele więcej trudności z adaptacją do tamtejszych warunków.
Są jakby cichsze, nieme, zamknięte w sobie, można by powiedzieć nieśmiałe i nic w tym dziwnego, bo czyż miasta nie wpływają tak również i na nas?
Faktem jest, że królestwa drzew to bardzo zaawansowane społeczności, gdzie wszyscy ze wszystkimi tworzą jedną całość.

świadomość-drzew.jpg

I mając to wszystko na uwadze, ciężko jest powiedzieć, że to jedynie przypadkowe procesy biologiczne, pozbawione takich kwestii jak sumienie, miłość czy współczucie, kształtują nasze piękne lasy.
Ciekawe jak by wyglądała nasza gospodarka, gdybyśmy ją oparli na tych samych zasadach.
Samych czynników pokazujących jak genialnymi istotami są drzewa, jest jeszcze cała masa, gdzie wiele czeka na nasze odkrycie.
Dzięki takiej wiedzy możemy spróbować komunikacji ze światem roślin. I nie będę tu opisywał jakiejś specjalnej techniki co do pobierania, przyjmowania energii od drzew.
Zauważyłem, że ludzie kurczowo trzymając się schematów postępowania np. przy medytacji, nie mogą sobie z nią poradzić, gdyż oczekując jasno spisanych rezultatów – a przecież każdy z nas jest inny i to my sami musimy zrozumieć, jak postrzegamy świat.
To, co chcę zrobić, to zachęcić Was, abyście sami, na swój własny sposób porozmawiali z drzewami.
Stanęli przy konarze i bez większego myślenia, zrozumieli piękno i majestat tej żywej Istoty.
Zamknęli oczy, przyłożyli czoło do kory i mając w głowie wiedzę o tym, przed jak niesamowitą istotą stoicie, zrozumieli jej piękno i obdarzyli ją miłością.
A miłość zawsze do Was wróci.
Jak sami widzimy drzewa to manifestacja życia w całym znaczeniu tego słowa, gdzie każdy jest częścią większej całości i jeśli tylko wyrazi taką wolę, może istnieć w niej jako stały, kompatybilny element.
My ludzie, również jesteśmy częścią tej rodziny i tylko od nas zależy czy będziemy żyli w niej w zgodzie i harmonii.
A jak sami widzimy, cuda płynące ze wspólnej pracy i życia, przyćmiewają niejeden mechaniczny system wymyślony przez człowieka.

https://www.odkrywamyzakryte.com/swiadomosc-drzew/

piątek, 11 sierpnia 2017

Rośliny lecznicze, które każdy z nas powinien mieć.

1. Aloes, czyli Aloe vera 

wykorzystywany jest w medycynie już od czasów starożytnych Egipcjan! Dzisiejsze badania potwierdzają, że ma on właściwości przeciwzapalne i przeczyszczające. Działa na problemy skórne i zaparcia, stosuje się go również na poparzenia, rany i oparzenia słoneczne. Z chemicznego punktu widzenia, jest on doskonałym źródłem karboksypeptydazy i bradykininy- redukują one stany zapalne opuchliznę, ból i swędzenie pozostałe po zranieniu. Natomiast sok z aloesu stosuje się w stanach zapalnych jelita oraz na wrzody.


Idealnie sprawdzi się na przyokiennym parapecie w mieszkaniu. Kupić go można prawie w każdym sklepie od dużych hipermarketów. IKEI, do sklepów ogrodniczych.

2. Arnika

Arnika jest bardzo słodką i aromatyczną byliną, stosowaną w medycynie od baroku. Używana jest w formie kremów, maści lub nawet nalewki, która łagodzi bóle mięśniowe, redukuje stany zapalne. A czemu nie spróbować libańskiego przepisu i zrobić sobie po południu herbatkę z arniki?
Jest jednym ze składników mieszanki ziołowej przy astmie atopowej ---> mieszanka ziołowa nr 3 My alergicy- zioła w alergii oraz płynu do przemywania skóry przy trądziku ---> nr 2 płyn Trądzik? To nie problem!- część 2

Można zakupić arnikę do wysiania (nasiona) lub jako sadzonkę w doniczce. Świetnie będzie wyglądać w rabatach, czy skalniakach w przydomowym ogródku. Warto zapamiętać, że lubi stanowisko słoneczne, a gleba najlepiej aby była ciągle lekko wilgotna i kwaśna. 

3. Borówka amerykańska

jest jedną z najczęściej zalecanych roślin w ziołolecznictwie włoskim. Przede wszystkim jest środkiem na choroby oczu. Zawarte w niej środki chemiczne (antocyjaniny) wzmagają pigmentację retinalową, czyli zwiększają tolerancję oka na światło. Jeszcze się nie spotkałam, aby na rynku były sprzedawane krople do oczu z wyciągiem z borówki, więc na razie zostało jedynie leczenie "doustne". Dodatkowo wzmacnia ona ścianki naczyń krwionośnych, poprawiając włókna kolagenowe (skóra i kości).
Jeżeli macie miejsce w ogródku warto posadzić parę krzewów na kwaśnej glebie. Robi się z niej bardzo smakowite dżemy lub po prostu zjada "prosto z krzaczka".

4. Chrzan

Niejednokrotnie wymieniałam na tym blogu liczne zalety chrzanu, który mimo, że jest dziką rośliną wieloletnią, świetnie nadaje się również do uprawy. Starty na tarce a następnie przetworzony może służyć do rozjaśniania skóry, niwelowania przebarwień i plam. Warto też się zastanowić nad chrzanową płukanką do włosów. Jedzony w formie kremu mocno pobudza trawienie, wzmagając wydzielanie soków żołądkowym. Działa moczopędnie oraz wzmaga potliwość- świetnie działa przy stanach gorączkowych, przeziębieniu i grypie.

A może często dręczy Was uporczywy kaszel? Syrop chrzanowy z miodem jest dobrym rozwiązaniem. Jak go przygotować? Link: Naturalne sposoby na kaszel

5. Czosnek

Nasz stary przyjaciel czosnek... Stosowany niemalże we wszystkich kręgach kulturowych, znany już 5000 lat temu, obniża poziom cholesterolu i ryzyko schorzeń naczyniowo-sercowych. Nadaje się również przy leczeniu astmy, infekcji bakteryjnych (działanie bakteriobójcze), zatwardzeniach i cukrzycy. Chyba każdy z nas próbował syrop z miodu, cytryny i czosnku?

6. Jeżówka

Nieco duża ale piękna bylina do ogrodu. Poza wyglądem ma wiele właściwości prozdrowotnych. Zaczynając od jej najczęstszego stosowania czyli do stymulowania systemu immunologicznego (stymuluje neutrofile i makrofagi, aby zwalczały obce mikroorganizmy). Podnosi poziom properdyny (substancja, która wzmaga odporność komórek na infekcję). Można znaleźć również informacje na temat działania antynowotworowego. Jeżeli mamy problem z zapaleniem migdałków podniebiennych można śmiało użyć jej w postaci płukanki do gardła. 

Lubi słoneczne stanowiska o wilgotnej glebie.

7. Jeżyna

Głównymi surowcami leczniczymi są korzeń i liście. Korzeń stosowany doustnie (dość cierpki) leczy ból gardła, stany zapalne jamy ustnej i owrzodzenia. Trochę szkoda korzenia, więc warto kupić je w np. aptece. Natomiast liście możemy wykorzystać na biegunkę, zapalenie pęcherza oraz hemoroidy. 

8. Kocimiętka

Można ją uprawiać zarówno w ogrodzie, w gruncie, jak i w donicy w mieszkaniu. Jest wieloletnim aromatycznym ziołem, którego kwiaty, liście i łodygi po ususzeniu służą do sporządzania preparatów ziołowych. Stosowana doustnie łagodzi stany lękowe, bezsenność, zaburzenia nerwowe, problemy żołądkowe i bóle głowy. 

Jeżeli ktoś lubi odkrywać nowe kulinarne przepisy może dodać kilka listków do potraw lub sałatek, które zapewnią cudowny aromat. 

9. Lawenda

Stosowana w produkcji mydeł, szamponów i saszetek zapachowych do szaf ale czy tylko? Otóż nie. W kuchni kwiaty lawendy można używać do przyprawiania dżemów i przyrządzania lawendowego octu. Świetnie sprawdzi się do wrażliwej skóry lub z trądzikiem- w formie toniku. Napary z kwiatów lawendy można wykorzystać jako herbatkę dla łagodzenia bólu głowy, migreny, uspokojenia nerwów, na duszności, zawroty głowy itd. Dla uspokojenia dzieci śmiało można dodać kilka kropli olejku lawendowego do kąpieli.


Mam takich woreczków więcej, niestety jakoś teraz nie potrafię znaleźć w mojej garderobie. Jak znajdę to na pewno się z Wami podzielę zdjęciem ;)

10. Malina

Owoce malin można podawać w formie dżemów i galaretek- środek na biegunkę. Oraz jako sok, który jest doskonałym źródłem witaminy C, pomocnym przy przeziębieniach. 

11. Mniszek lekarski

Niby nieznośny chwast a jaki pożyteczny. Nie pozbywajmy się go z naszych trawników, aby wyglądały jak przedpałacowe pola.  Mniszek lekarski jest bogatym źródłem witaminy A, B complex, C i D, a także minerałów, tj. żelazo, potas, cynk. Liście świetnie sprawdzą się jako dodatek do sałatek, kanapek i herbaty. Korzeń znajduje się w niektórych zamiennikach kawy, a z kwiatów przyrządza się wino kwiatowe i syrop na kaszel!!! Link: Naturalne sposoby na kaszel  

Mniszek lekarski dodatkowo pobudza produkcję moczu, zapewniając skuteczniejsze odprowadzanie soli i wody z nerek. Pełni też rolę łagodnego środka zwiększającego apetyt i leku na rozstrój żołądka.



12. Nagietek, czyli Calendula officinalis

Czyżbyśmy znaleźli uniwersalne zioło? Upiększa ogród, stosuje się go w kosmetyce, kuchni, używa się go jako barwnik i środek leczniczy. Czego chcieć więcej? A, jest mrozoodporny! To znakomity środek dezynfekujący, gojący zwłaszcza popękaną skórę i spierzchnięte wargi. Czy wiesz, że w czasie wojny secesyjnej w Ameryce leczono nim rany? 
Płatki dają szafranowy kolor oraz lekko pikantny smak potrawom, dodawany do ryżu, ryb zup mięsnych, jogurtów, wyrobów słodkich i ciast. A liście? Do sałatek i sosów.
Z płatków otrzymujemy także żółty barwnik, uzupełniane nimi są także kremy, a dorzucone płatki do kąpieli oczyszczają i zmiękczają skórę. 
Napar działa uspokajająco, regenerująco. Kwiaty używane w maściach na wrzody nóg, żylaki, odleżyny i stłuczenia. Przyśpiesza trawienie i ułatwia wytwarzanie żółci. Stanowi dobry płyn do płukania jamy ustnej po usunięciu zębów. Olej nagietkowy otrzymuje się z płatków poprzez ich macerowanie. Goi i odświeża, używa się go w wielu preparatach do leczenia skóry. Szczególnie dobrze łagodzi stany zapalne, odmrożenia i popękane sutki od karmienia piersią, a przy tym nie jest toksyczny dla niemowląt. 
Myślę na tym zakończyć ten artykuł, inaczej nie miałby końca ;) zostało jeszcze wiele roślin, które każdy z nas powinien mieć, więc pewnie ukaże się kolejna odsłona z tej serii.

http://melisaimieta.blogspot.com/2017/05/rosliny-lecznicze-ktore-kazdy-z-nas.html?m=1

niedziela, 2 kwietnia 2017

Aby Twój ogród leczył ciało i duszę – cz. 1 Co na to nauka?

Ostatnio na jednej z ulubionych grup roślinnych działających w sieci przeczytałam o pomyśle stworzenia ogrodu kwiatowego, który działałby na poziomie energetycznym na odpoczywające w nim osoby. Terapia ogrodem? Nic nowego! Okazuje się, że znali i praktykowali ją już starożytni Egipcjanie! Sam Hipokrates głosił, że „przyroda jest lekarstwem w każdej chorobie”. Erich Fromm stwierdził zaś o niej: „To miłość do życia”.

Faktycznie, żadne novum – każdy wysiłek fizyczny podejmowany w przyrodzie to szansa na naładowanie się pozytywną energią. A jednak postanowiłam wejść w temat głębiej. Jak to działa? I jak w praktyce stworzyć ogród terapeutyczny? Czy jest nim skwerek z kilkoma klombami, który obojętnie mijamy w drodze do pracy i z pracy? To rzeczywiście za mało. Zatem w ten i kolejny poniedziałek podzielę się kilkoma wiadomościami o leczniczej mocy ogrodów.
korytarz w ogrodzie
Spacerami po ogrodzie leczono już w starożytnym Egipcie
Czym jest floroterapia?
Jak ludzkość od wieków wyobraża sobie raj? Jako kwitnący ogród oczywiście. To wyobrażenie stare jak świat i niezwykle uniwersalne. Kwiaty od wieków kojarzą się z pięknem, równie nieodpartym, jak ulotnym. Poza tym w kwitnącym ogrodzie człowiek czuje się po prostu dobrze. A wychodząc poza piękno i nieuchwytną harmonię odczuwalną w kwitnącym ogrodzie – cóż bardziej wszechstronnego od możliwości użycia kwiatów? Mogą one stanowić i pokarm, i środek leczniczy, są również źródłem esencji zapachowych i barwników.
Czym jest floroterapia w ścisłym tego słowa znaczeniu? Stanowi ona dziedzinę zajmującą się leczeniem chorób za pomocą preparatów sporządzonych z kwiatów roślin nagonasiennych i okrytozalążkowych. Jej przedmiotem jest przygotowanie preparatów, ustalenie sposobu podania i dawkowania środków floroterapeutycznych oraz zakres ich stosowania w leczeniu chorób. Bierzemy tu pod uwagę i leczenie za pomocą pączków kwiatowych, czyli tzw. gemmoterapię.
Ale do samych mikstur floroterapia się nie ogranicza; jedną z mocy terapeutycznej roli kwiatów możemy odczuć właśnie dzięki wykorzystaniu pojedynczych żywych okazów lub zbiorowisk roślin kwitnących. Stąd właśnie bierze się tworzenie specjalnie zaprojektowanych ogrodów leczniczych. Ich oddziaływanie na psychikę w celu przywrócenia równowagi ustroju, jest rzeczą sprawdzoną już przez starożytnych Egipcjan! Dlatego i terapia ogrodem doczekała się własnego miana. Zapamiętajcie słowo hortiterapia i praktykujcie ją na sobie!
ogród dekoracja W hortiterapii łączy się wiele dziedzin leczenia – ogród jest wielkim potencjałem
Parę słów o naukowych podstawach hortiterapii.
Terapeutyczne spacery po ogrodach były zalecane przez kapłanów i lekarzy egipskich jako środek na choroby umysłowe. Rzecz jasna, była to luksusowa kuracja, na którą mogli sobie pozwolić jedynie zasobni załamani życiem pacjenci. Starożytni terapeutycznej mocy ogrodów nie uzasadniali jeszcze naukowo, uczynili to ich następcy.
Znana jest zatem, np. teoria biofilii brytyjskiego socjologa i biologa Wilsona, który stwierdził: To wrodzony, zakodowany w naszych genach pociąg do przyrody, której jesteśmy częścią. Zgodnie z tą teorią, otaczamy się zwierzętami, hodujemy kwiaty w domu i pielęgnujemy ogrody, gdyż łączy nas wspólny przodek. Przodek ów zjawił się na Ziemi ponad trzy i pół miliarda lat temu i był podobnym do dzisiejszych bakterii jednokomórkowym mikrobem o najprostszej znanej anatomii i budowie molekularnej.
Co innego z kolei głosi teoria „przeciążenia i pobudzenia”. Zgodnie z jej założeniami, rośliny są gwarantem utrzymania równowagi wewnętrznej, gdyż obniżają pobudzenie spowodowanego czynnikami współczesnej cywilizacji – hałasem, natłokiem informacji i obrazów.
Theodore Roszak, profesor historii na California State University, ukuł inne pojęcie: ekopsychologia. Dowiódł, że dzisiejsze zaburzenia relacji człowieka z przyrodą są faktycznym źródłem powszechnego szaleństwa w społeczeństwie przemysłowym.  Jako dzieci – stwierdził ten naukowiec – wszyscy otrzymujemy dar naturalnej więzi z przyrodą, tak zwane ego ekologiczne. Jednak gdy dorastamy, zaburzamy swą wewnętrzną ekologię – podporządkowujemy własną naturę określonym przekonaniom na temat tego, kim jesteśmy, czy kim chcielibyśmy być. Stworzona przez niego zatem ekopsychologia służyć ma temu, by odzyskać nadwątloną więź łączącą nas u zarania życia z naturą.
Wobec powyższych dywagacji, ciekawie brzmi stwierdzenie jednego z bardziej cenionych praktyków hortiterapii, doktora Bacha: Do stosowania esencji kwiatowych nie jest wymagana żadna wiedza naukowa. Kto chce odnieść jak największy pożytek z owego boskiego daru, musi pozostać czysty w swojej pierwotności, wolny od teorii i rozważań naukowych – ponieważ w naturze wszystko jest proste. Jak praktykował leczenie ogrodem Bach?
 ogród 3
Niektóre dziedziny hortiterapii z samych ogrodów przeniosły się do pomieszczeń, a w finale – do laboratoriów
Terapia kwiatowa doktora Edwarda Bacha, czyli o sile porannej rosy
Została opracowana już w latach trzydziestych ubiegłego wieku! Działający w tym czasie doktor Bach, angielski lekarz, patolog, bakteriolog i homeopata, opracował niezwykły rodzaj terapii. Wyszedł z założenia, że choroba jest wynikiem konfliktu między duszą i umysłem. By złagodzić ów konflikt, zalecał wizyty w ogrodzie kwiatowym, by pozyskiwać pozytywną energię, zdolną przekierować lub neutralizować energię negatywną za pomocą… rosy zbieranej z liści i płatków obecnych w ogrodzie roślin. Według Bacha promienie słoneczne powodować miały transmisję swej energii witalnej do wody osiadłej na kwiatach. Ale jeżeli sądzicie, że tak naenergetyzowaną wodę należało spijać prosto z roślin, jesteście w błędzie! Zebraną esencję słoneczno-kwiatowej mocy Bach rozcieńczał mieszaniną wody i alkoholu. W ten sposób sporządzał swoisty rodzaj nalewki. Jego metoda, w swych założeniach bliska homeopatii, była z czasem przez samego jej twórcę poddawana transformacjom: w pewnym momencie poranna rosa została porzucona na rzecz źródlanej wody, w której gotowano kwiaty a następnie poddawano ją konserwowaniu alkoholem, by rozcieńczyć przed zażyciem. Cóż, spijanie wody źródlanej z liści brzmi bardziej romantycznie, ale to ta druga metoda przetrwała do dziś – esencje kwiatowe Bacha są nadal produkowane i sprzedawane w specjalistycznych placówkach medycyny naturalnej (alternatywnej), zagranicznych drogeriach i aptekach. W Wielkiej Brytanii zaś istnieje Dr Edward Bach Centre, gdzie stosuje się metody lecznicze doktora Bacha.
 doniczki
Moc lecznicza zaczyna działać już na poziomie upraw doniczkowych
Jak praktycznie działają ogrody leczące?
Oczywiście wszystko zależy od konkretnego typu ogrodu. O szczegółach i inspiracjach przeczytacie w następnym odcinku. Wiadomo jest, że nim wyłoni się pożądany kształt ogrodu, zbawiennie wpływa już sama praca nad przyszłym ideałem. Bakterie znajdujące się w glebie pobudzają wydzielanie się w organizmie człowieka serotoniny, nazywanej hormonem szczęścia. Serotonina reguluje procesy trawienne, sen i sprawność seksualną.
Uwolnienie od stresu, polepszenie koncentracji – i wszystko to działa już na poziomie… doniczek! Dowiedziono, że to właśnie od roślin doniczkowych zaczyna się nasze dobre samopoczucie. Co warto zauważyć – nie działają w ten sposób kwiaty cięte.  Potwierdzono to badaniami przeprowadzonymi na Kansas State University. Poddano obserwacji 90 pacjentów-rekonwalescentów po usunięciu wyrostka robaczkowego. W niektórych salach szpitalnych ustawiono rośliny, inne pominięto. Co się okazało? Pobudzeni obecnością roślin doniczkowych pacjenci przyjmowali mniej leków, mieli niższe ciśnienie krwi i tętno, odczuwali mniejszy ból i byli bardziej pozytywnie nastawieni do życia. Ci pozbawieni roślin skupiali się głównie na telewizorze. Jak służy zdrowiu telewizor? Pozostawiam bez komentarza. Dlaczego nie czuli poprawy zdrowia pacjenci obok których pyszniły się urodą bukiety? Żywot kwiatu ciętego jest bardzo krótki – podczas pobytu w szpitalu obserwacja jego powolnej agonii nie należy do szczególnie krzepiących. A nad kwiatem doniczkowym trzeba się pochylić, zaopiekować nim, zaangażować w jego życie, które od nas zależy. Oderwanie od własnych bolączek? Idealny punkt wyjścia dla hortiterapii! Pacjenci podlewali je, przycinali, przestawiali w lepsze dla nich miejsca.
Rozszerzając tę moc na powierzchnię całego ogrodu można zdziałać cuda! Ale o tym już w kolejnym odcinku, za tydzień.
Źródła:
Dzieci natury, Ewa Łątka, Zwierciadło 2011
Floroterapia, dr Henryk Różański, Porady na zdrowie 2011