Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2026

Kret nie je korzeni. Je to, co korzenie je. 🌱

 

Ziemia z kretowisk jest najlepszym darmowym podłożem do siewu w ogrodzie — drobna, przesiewa jak z worka, idealna do ogródków i skrzynek rozsadowych. Zbierać łopatą zaraz po pojawieniu się kopca.
To co naprawdę niszczy korzenie pod trawnikiem to nie kret — to nornica ziemna, która korzysta z jego korytarzy i pożera korzenie na swojej drodze. Rozróżnienie proste: kretowisko to kopiec drobnej ziemi bez wyrwanej trawy. Kretowisko nornicowe jest bardziej płaskie, często z trawą wciągniętą do wewnątrz.
Kret europejski (Talpa europaea) kopie galerie na głębokości 20–60 cm — poniżej zasięgu widły i glebogryzarki. Galerie odwadniają glebę, napowietrzają głębsze warstwy i eliminują w ciszy pędraki chrabąszcza, larwy tipul i turkucie podjadka. 🌿
Jak koegzystować bez widocznych szkód: równaj kretowiska łopatą gdy tylko się pojawią i zbieraj ziemię. Zainstaluj siatkę stalową (oczka 13 mm) wkopana na 50 cm wokół warzywnika. Akceptuj kretowiska na trawniku od marca do maja, wyrównaj je jedną sesją w czerwcu.
Kretowisko to certyfikat żywej gleby. 🐛

Zielony Zakątek & Domowe Porady

niedziela, 19 kwietnia 2026

Od świtu do zmierzchu, ogród nigdy nie śpi.


 
O poranku, gdy słońce lekko muska horyzont, ptaki zaczynają swój poranny koncert, tworząc symfonię życia, która budzi ogród z nocnego snu. Z cichym szelestem, zwierzęta powracają z nocnych wypraw, a każdy poranek staje się odrodzeniem.
W ciągu dnia, cały ekosystem tętni życiem. Ptaki błądzą wśród gałęzi w poszukiwaniu pożywienia, a owady pracowicie przemykają pomiędzy kwiatami. Ta niewidzialna machina natury działa bez ustanku, bez najmniejszego spoczynku, zapewniając, że każdy element jest na swoim miejscu.
Gdy zmierzch zaczyna otulać ogród ciepłym światłem, zmienia się jego melodia. Króliki i jeże opuszczają swoje kryjówki, delikatnie przemykając pośród traw w poszukiwaniu pożywienia. To czas, gdy natura zmienia swoje oblicze, subtelnie przygotowując się na nadejście nocy.
A nocą, ogród skrywa swoją najbardziej tajemniczą stronę. Nietoperze w ciszy polują, a lis i sowa czuwają z niezmienną czujnością. W ciemności kwitną nowe życie i nowe historie.
Natura nigdy naprawdę nie zasypia. Każda godzina przynosi nowe fascynacje i historie do odkrycia. Wystarczy tylko spojrzeć wystarczająco blisko.

wtorek, 3 marca 2026

Praca w ziemi działa inaczej niż odpoczynek na kanapie — i to nie jest kwestia wysiłku, ale mikrobiologii.


Praca w ziemi działa inaczej niż odpoczynek na kanapie — i to nie jest kwestia wysiłku, ale mikrobiologii.

🌱 Gdy ręce dotykają żywej gleby, organizm wchłania bakterię Mycobacterium vaccae przez skórę i drogi oddechowe. Ta bakteria aktywuje neurony produkujące serotoninę — ten sam neuroprzekaźnik, na który działają leki antydepresyjne. Różnica polega na tym, że gleba dostarcza go przez kontakt, nie przez receptę.

Co dzieje się w tym czasie:
— Poziom kortyzolu (hormonu stresu) spada w ciągu 20 minut od kontaktu z ziemią
— Mycobacterium vaccae wpływa na układ odpornościowy, zmniejszając stany zapalne powiązane z przewlekłym stresem
— Badania Uniwersytetu w Bristolu potwierdziły, że myszy eksponowane na tę bakterię zachowywały się jak po podaniu antydepresantów

Nie potrzebujesz hektara ani profesjonalnego ogrodu. Skrzynka balkonowa, działka, donica z ziołami na parapecie — wystarczy 20 minut grzebania w ziemi gołymi rękami, żeby ten mechanizm zadziałał.

Ogrodnicy mówią od lat, że "ziemia leczy". Teraz wiadomo, że to nie metafora — to Mycobacterium vaccae i szlak serotoninowy aktywowany przez kontakt ze składnikami żywej gleby. 🍂

czwartek, 30 października 2025

Szukamy domu w zamian za opiekę


 



Małżeństwo 50 + szuka domu na zasadzie jego przekazania w zamian za opiekę .
Chcemy sprzedać swoje małe mieszkanko i pomóc w opiece , czy samotności oraz wyremontować dom. 
Wszystko uczciwie, notarialnie czy sądownie .
Jesteśmy spokojnymi osobami , bez nałogów. 
Marzymy o domu i ogrodzie a w zamian oferujemy swoją pomoc i zyskanie bliskich osób.

Uwaga !
Nie  nie szukamy willi z basenem !
Tel.530 355 477  

Nowa Sól i okolice

piątek, 21 lutego 2025

Uśmiechajmy się do siebie nawzajem.


Dajmy sobie uśmiech na co dzień,
w domu, na ulicy, w ogrodzie.
Dajmy sobie uśmiech
wieczorem i o świcie,
niech uprzyjemnia nam życie.
Dajmy sobie uśmiech bezinteresownie,
szczerze od serca, wymownie.
Uśmiech zbliża ludzi, przełamuje lody.
Uśmiech leczy rany, pomaga w chorobie.
Uśmiech rodzi sympatie, wzbudza zaufanie.
Uśmiech ulży w pracy, ułatwi przetrwanie.
To nic nie kosztuje, a tak wiele daje.
Uśmiechajmy się do siebie nawzajem.

- Autor nieznany.

 

piątek, 28 czerwca 2024

„Według chińskiej kultury Dusze Umarłych wykorzystują motyle, aby odwiedzać swoich bliskich”.


Motyle ❤🦋
„Według chińskiej kultury Dusze Umarłych wykorzystują te wspaniałe owady, aby odwiedzać swoich bliskich”.
Motyle 🦋 spotkanie z nimi zawsze ma pozytywne znaczenie
Motyle są symbolem nieśmiertelności
Każdy był oczarowany widokiem tych wspaniałych i pełnych wdzięku owadów o wspaniałych kolorach.
Według wielu tradycji pojawienie się motyla ma zawsze pozytywne znaczenie, które może przybierać różne aspekty w zależności od koloru skrzydeł.

ŻÓŁTY.
W czasach starożytnych, gdy widziano motyla tego koloru, marynarze przygotowywali się do stawienia czoła przeciwnościom losu. Dziś jednak widok motyla tego koloru oznacza, że ​​coś ma się zmienić w naszym życiu.
ZIELONY.
Jeśli zdarzy ci się nagle zobaczyć motyla tego koloru, uważaj się za szczęściarza. W rzeczywistości zielony motyl jest oznaką szczęścia i obfitości.
CZERWONY.
Motyl tego koloru był postrzegany przez starożytnych jako główny posłaniec dobrej nowiny. Jeśli zauważysz motyla z czerwonymi skrzydłami, coś ważnego, na przykład dobre wieści, zapuka do twoich drzwi.
BIAŁY.
Podstawowy symbol czystości, biały motyl jest tym, na który powinniśmy zwracać większą uwagę. Wiosną jest ich tak wiele w pięknych ogrodach kwiatowych, ale gdy nagle spotkasz jednego w jakimś miejscu i czasie, możesz być pewien, że ten motyl jest tam dla Ciebie. Oznacza wewnętrzne odrodzenie. Coś w tobie się zmienia, a widok motyla tego koloru oznacza, że ​​wszystko będzie dobrze.
W kulturze chińskiej motyle, niezależnie od koloru, są symbolem „nieśmiertelności duszy”. W rzeczywistości mówi się, że dusze ludzi, których kochaliśmy i którzy niestety już nie żyją, wykorzystują te cudowne owady, aby odwiedzać swoich bliskich.

Motyle mają głębokie i duchowe znaczenie. Zabijanie ich lub przeganianie jest równoznaczne z nieszczęściem. Gdy zobaczysz motyla w swoim domu, przywitaj go, ciesz się jego wspaniałymi kolorami i pozwól mu, jak przyleciał, po prostu odszedł sam 🦋

 



niedziela, 25 sierpnia 2019

Przepis na domowy pyszny zakwas z buraków 🍷


Potrzebujesz:
Duży słój lub kamionkę
OK 1,5-2 kg eko buraków 🍆, lub tych ze sprawdzonego źródła, to najważniejszy składnik zakwasu, nie idź na łatwiznę, ani taniznę, zdobądź dobre buraki 💪
Zdrowej wody, może być mineralna niegazowana lub przefiltrowana 💧
8 - 10 dużych ząbków czosnku lub więcej mniejszych
8 - 10 kulek ziela angielskiego
8 - 10 liści laurowych
Jeśli lubisz może dodać 8—10 gwiazdek anyzu lub świeży pokrojony imbir, lub cytryne 🍋, lub co lubisz 😉
Sól niemielona klodawska

Najpierw woda, na każdy litr wody wsyp niepełną łyżkę soli, jeśli nie masz cierpliwości do jej rozpuszczenia, możesz troszkę podgrzać wodę aby sól się szybciej rozpusciła, tylko proszę nie gotuj tej wody, lepiej żeby została "żywa"
Na dno naczynia wsyp ziele i liście laurowe, pokrój buraczki w plastry ok 0.5 - 1 cm i poukładaj poziomo w naczyniu, pomiędzy warstwy wkładaj czosnek i ulubione dodatki.
Na koniec przycisnij wszystko talerzykiem i połóż coś ciężkiego (chodzi o to by nic nie wpłynęło) zalej wodą, jeśli chcesz mieć gęsty zakwas, wlej tyle wody aby było jej ok 1 cm nad buraki, jeśli delikatniejszy więcej. Zamnknij słój i przykryj ściereczką, jeśli nie masz zamknięcia ściereczka wystarczy.
Odstaw zakwas w "spokojne", najlepiej ciemne miejsce, od drugiej doby mieszaj pianę, która się pojawia, nie wyrzucaj jej!!! 🙏 To żywe i zdrowe bakterie. Wyrzucaj tylko to co wpłynie na wierzch czyli buraczka, ziele lub liść.
Kiedy zakwas jest gotowy? Wtedy kiedy zniknie piana, dlatego musisz zaglądać do zakwasu codziennie od 3 dnia i obserwować . Zlej w szklane naczynia i pozostaw w temperaturze 5—15 stopni.
No i oczywiście pij na zdrowie. 😍 💪
Jeśli masz jakieś dodatkowe pytania, pytaj 💚 chętnie odpowiemy

https://www.vegeshot.pl/zakwasy

czwartek, 2 maja 2019

Naturalny sposób na komary i piękna dekoracja w jednym.

Wkrótce lato. Zima nie była zbyt mroźna, więc wraz z nadejściem cieplejszych grozi nam inwazja komarów i krwiopijczych insektów. Zamiast toksycznych środków chemicznych proponujemy oryginalne rozwiązanie: naturalny środek, który łączy w sobie kilka zalet:
  • skutecznie odstrasza komary i latające insekty
  • rozsiewa piękny zapach
  • służy jako dekoracja zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz
Szczególnie ładnie prezentuje się na stoliku w ogrodzie, balkonie czy werandzie przy wieczornych biesiadach. Przygotowanie nie zajmuje więcej niż 5 minut.

Sposób na komary i piękna dekoracja w jednym

Naturalny skuteczny sposób na komary i piękna dekoracja w jednym
Potrzebne akcesoria
  • Słoik, wazonik lub inne szklane naczynie
  • Rozmaryn (zioło odstraszające insekty)
  • Kilka, kilkanaście kropli ulubionych olejków eterycznych o działaniu odstraszającym owady np. lawendowy czy z trawy cytrynowej
  • Cytryna lub limonka
  • Niewielka świeczka pływająca (opcjonalnie)
Sposób wykonania
  • Zwinięte gałązki rozmarynu umieścić w słoiku
  • Napełnić w ¾ lub nieco więcej wodą
  • Dodać po kilka kropli olejków eterycznych
  • Dorzucić 3-4 plasterki cytryny, limonki lub obu
  • Na wierzchu ostrożnie umieścić świeczkę
Przez 3-4 dni utrzymuje się piękny zapach odstraszający  komary i owady, ale rozmaryn zachowuje intensywną barwę do 24 godzin.
domowy srodek na komary i insekty
Komary nie lubią zapachu rozmarynu, lawendy, kocimiętki i ziół o intensywnym zapachu. Uciekają od cytrusów, zwłaszcza cytryny i limonki.
Artykuł powstał dzięki  serwisowi:  cucchiaio.it

https://sekrety-zdrowia.org/naturalny-skuteczny-sposob-komary-piekna-dekoracja-jednym/?fbclid=IwAR0yk36m-M7zJ7hDBFJLh8w7dgeWUf9yVXU6JAOlFWjzpU8cpVrJDdTWdTE

wtorek, 22 maja 2018

Domowe sposoby na wszelkie zło w ogrodzie.

Ogrodnikom nie jest obcy temat chorób i szkodników na naszych uprawach. Tak samo nie obce są nam opryski środkami ochrony roślin, które może i są skuteczne, ale mają efekty uboczne odczuwalne w całym ogrodzie z powodu obecności “chemii”. Nie dziwne więc, że tak samo jak przy dbaniu o własne zdrowie, sięgamy często do składników, które są obecne w każdej kuchni, a ich użycie jest bardzo proste.

1. Dlaczego warto sięgnąć po domowe sposoby?

Wykorzystanie naturalnych produktów dostępnych w każdej kuchni to doskonały i niedrogi sposób na pozbycie się chorób i zwalczenie szkodników. Produkty takie jak cebula, czosnek, soda oczyszczona czy drożdże piekarskie to proste, a zarazem skuteczne produkty do zastosowania w ogrodzie. Do tego mamy pewność, ze nasz ogród pozostaje ekologiczny, w którym minimalizujemy interwencje chemicznymi środkami, a wspieramy naturalne procesy wzrostu. Naturalne substancje drzemiące w warzywach i owocach używanych na co dzień w kuchni z reguły są wystarczające aby pozbyć się wielu chorób i szkodników.
Warzywa 2

2. Jakie produkty warto wykorzystać w ochronie roślin?

Jak sprawdzi się czosnek i cebula w ochronie roślin?

Tych dwóch składników chyba nigdy nie zabraknie w domu lub w każdym lokalnym sklepie. Ich właściwości prozdrowotne dla człowieka są doskonale znane, są również świetnymi sprzymierzeńcami w walce z m.in. mszycami, przędziorkami czy mączlikami szklarniowymi. Istotne jest, że zarówno wyciąg z czosnku czy wywar z cebuli są całkowicie nie szkodliwe dla roślin, eliminują szkodniki i wzmacniają nasze uprawy.

W jaki sposób przygotować wyciąg z czosnku?

Na wyciąg z czosnku potrzebujemy około 20 minut. Nie musimy nic gotować, potrzebujemy 25 gram ząbków czosnku i wodę. Ząbki czosnku należy zemleć, zalać litrem wody, wymieszać i pozostawić na 15 minut. W tym czasie, co 5 minut, warto to jeszcze kilkakrotnie przemieszać. Po upływie kwadransu płyn odcedzamy i wyciąg gotowy. Należy go zużyć od razu, po uprzednim rozcieńczeniu z wodą w stosunku 1:1 (czyli do litra naszego wyciągu dolewamy jeszcze jeden litr wody). Wyciągiem z czosnku opryskujemy rośliny zaatakowane przez mszyce, przędziorki, miodówki, skoczki, mączliki czy wciornastki.

Jak walczyć z roztoczem truskawkowym przy użyciu czosnku?

Jeśli na truskawkach występują roztocze, można temu zaradzić stosując czosnek. Wystarczy 10 litrami wrzącej wody (1 wiadro) zalać 700 g roztartego czosnku. Schłodzoną cieczą opryskuje się truskawki. Obecność szkodnika rozpoznaje się po pofałdowaniu i żółknięciu młodych liści. Roztocz występuje przede wszystkim na spodniej stronie liści, dlatego podczas wykonywania zabiegu należy zwrócić szczególną uwagę aby ciecz tam dotarła. Natomiiast rozłogi, dzięki którym truskawki się rozmnażają, można zapobiegawczo zanurzyć w chłodnym wyciągu z czosnku. Zaleca się profilaktyczne wykonanie oprysku przed rozpoczęciem kwitnienia.
cebula

Co zrobić z cebulą aby odstraszyła szkodniki?

Gdy czosnku nam zabraknie, możemy przygotować wywar z cebuli. W tym celu 75g cebuli zalewa się 10 litrami wody i gotuje przez 30 minut. Gdy ostygnie możemy go stosować bez rozcieńczania przeciwko przędziorkom i mszycom. Pomidory warto zaś opryskiwać zapobiegawczo wywarem z cebuli aby uniknąć porażenia zarazą ziemniaczaną. A gdy już nagotowaliśmy te 10 litrów wywaru z cebuli, i wiemy że nie zużyjemy wszystkiego od razu, wówczas warto go na gorąco zamknąć do słoików i wykorzystać w przyszłości, gdy zajdzie taka potrzeba. Można przechowywać przez 3 miesiące, więc na długo będziemy mieć gotowy preparat pod ręką!

Czy sodę oczyszczoną można wykorzystać w ogrodzie?

Soda oczyszczona ma dość szerokie zastosowanie w ogrodnictwie. Za jej pomocą można walczyć ze szkodnikami i chorobami roślin, ograniczać chwasty i wypędzać mrówki. Do tego jest to bardzo powszechny składnik, dostępy w niemal każdym sklepie.

W jaki sposób zastosować sodę do walki ze szkodnikami?

Z sody oczyszczonej warto przygotować macerat, który wykorzystamy do walki przeciwko szkodnikom roślin. Do jego przygotowania potrzebujemy 1 łyżeczkę sody oczyszczonej i 2 litry ciepłej wody. Sodę rozpuszczamy w wodzie i gotowe! Aby uzyskany roztwór lepiej przylegał do liści opryskiwanych roślin, warto jeszcze dodać łyżeczkę oleju jadalnego lub kilka kropli płynu do mycia naczyń. To zwiększy skuteczność oprysku. A opryskiwać preparatem z sody możemy rośliny zaatakowane przez mszyce, mączliki i przędziorki. Opryski powtarza się kilka razy co 3-4 dni.

Jak przygotować preparat z sody przeciwko chorobom grzybowym?

Preparat z sody oczyszczonej przeznaczony do zwalczania chorób grzybowych przygotowuje się w podobny sposób jak do walki ze szkodnikami. Do 1 łyżeczki sody oczyszczonej i 2 litrów wody dodaje się 5ml szarego mydła. Składniki należy wymieszać i wstrząsnąć. Gdy zastosujemy ten preparat do oprysku roślin zaatakowanych przez mączniaka, zobaczymy, że już następnego dnia mączny nalot na roślinach wyraźnie pociemniał. Opryski powtarzamy kilkakrotnie co 3-4 dni.
Warzywa (1)

Jak sprawdzą się drożdże piekarskie w walce z chorobami?

Do przygotowania oprysku przeciwko chorobom roślin można wykorzystać także drożdże piekarskie. Zawierają one w składzie jednokomórkowe grzyby, które nie są groźne dla roślin. Jednak wprowadzone na liście i inne organy roślin konkurują z grzybami chorobotwórczymi. Poprzez tę konkurencję utrudniają dalszy rozwój grzybów chorobotwórczych, dbając tym samym o zdrowie naszych roślin.

W jaki sposób przygotować oprysk z drożdży piekarskich?

Do przygotowania oprysku potrzeba 100 g drożdży piekarskich, 0,5 litra mleka 3,2% oraz 10 litrów wody. Drożdże rozpuszczamy w mleku, a następnie rozcieńczamy wodą. Do roztworu możemy dodać około 1 łyżki płynnego szarego mydła, aby ciecz lepiej utrzymywała się na liściach. Tak przyrządzonym preparatem opryskujemy rośliny raz w tygodniu. Oprysk z drożdży można stosować przeciwko zarazie ziemniaczanej na pomidorach i ogórkach oraz przeciwko szarej pleśni na truskawkach.

Jak działa wywar ze skrzypu?

Ten pospolity chwast jest nie tylko utrapieniem właścicieli ogrodów ale także składnikiem, który można wykorzystać na wiele sposobów w ogrodzie. Przede wszystkim stosuje się go profilaktycznie na wzmocnienie roślin i choroby grzybowe. Aby przygotować wywar ze skrzypu należy 250 g świeżego ziela zagotować w 1 litrze wody przez około 30 minut. Następnie preparat rozcieńcza się wodą w proporcji 1:10. Gotowym preparatem opryskuje się rośliny.
skrzyp

Czy krwawnik pomoże pozbyć się szkodników?

Napar z krwawnika to doskonały preparat, który warto wykorzystać w ochronie roślin przed mszycami, przędziorkami czy gąsienicami. Do przygotowania naparu potrzebne jest około 0,5 kg kwitnącego ziela krwawnika i 5 l wody. Rozdrobnione ziele należy zalać wrzątkiem i odstawić na kilkanaście godzin. Po tym czasie można stosować bez rozcieńczenia na rośliny zaatakowane przez owady.

Jakie zalety ma pokrzywa?

Pokrzywa większości z nas nie kojarzy się dobrze, jednak warto poznać bliżej dobroczynne właściwości rośliny, która rośnie prawie w każdym ogrodzie. Z tego popularnego chwastu przyrządza się gnojówkę, a następnie wykorzystuje na wiele chorób oraz szkodników. Ponadto preparat dostarcza roślinom podstawowych składników pokarmowych. Do przygotowania gnojówki z pokrzywy potrzebne jest około 1 kg rozdrobnionego ziela oraz 10 l wody. Roślinę należy zalać wodą i odstawić na 2-3 tygodnie by sfermentowała (podczas tego procesu wydzielany jest nieprzyjemny zapach). Co pewien czas gnojówkę można wymieszać. Stosuje się ją w rozcieńczeniu 1:10 w formie oprysku bądź podlewania.

Co przyrządzić z mniszka lekarskiego?

Mniszek lekarski zwykle jest utrapieniem właścicieli trawników, którzy regularnie walczą z tym popularnym chwastem. Jednak dzięki swoim dobroczynnym właściwościom warto wykorzystać go do profilaktycznej ochrony przed chorobami i szkodnikami. Wyciąg z mniszka lekarskiego przygotowuje się z 200 g świeżych liści i 5 litrów wody. Mniszek należy zalać wodą i pozostawić na 3-4 godziny. Po tym czasie stosuje się bez rozcieńczenia poprzez podlewanie lub opryskiwanie roślin.
mniszek

https://www.target.com.pl/porady-i-inspiracje/poradniki/domowe-sposoby-na-wszelkie-zlo-w-ogrodzie/?utm_source=facebook.com&utm_medium=post&utm_campaign=post_poradnikowy&utm_content=poradnik_domowe_sposoby_na_wszelkie_zlo_w_ogrodzie


piątek, 4 sierpnia 2017

Soki warzywne i owocowe – jak łączyć by uzyskać leczniczy koktajl.

Soki warzywne i owocowe są smaczne, lekkostrawne i jednocześnie wysoko odżywcze – mogą niekiedy zastąpić posiłek np. śniadanie.
Coraz częściej pije się je nie tylko dla samej przyjemności, ale w celach leczniczych.
Korzyści dla których warto pić soki warzywne lub koktajle owocowo-warzywne :
  1. Świeżo wyciskane soki warzywne pozwalają uzupełnić niedobory witamin, minerałów, enzymów i biopierwiastków w najłatwiejszej do przyswojenia formie. Docierają do krwi bez obciążania wątroby i układu trawiennego w ciągu 15-20 minut, a wraz z krwią rozprowadzane są do wszystkich komórek i tkanek.
  2. Picie świeżo wyciskanych soków przywraca równowagę kwasowo-zasadową. W zakwaszonym organizmie słabe komórki ulegają zwyrodnieniu, co rodzi wiele schorzeń, także nowotworowych.
  3. Świeże soki warzywne dostarczają tkankom wody strukturowanej, doskonale wchłanianej przez komórki.
  4. Kuracja sokami pozwala oczyścić organizm z toksyn, schudnąć, odmłodzić organizm od wewnątrz i zewnętrznie. Na sokoterapię wystarczy przeznaczyć 5-7 dni, by osiągnąć wspaniałe rezultaty
  5. Soki dostarczają flawonoidów, przeciwutleniaczy i związków, które zwiększają obronę przeciw wolnym rodnikom i skutecznie podnoszą odporność. Dają zastrzyk energii,
  6. Kuracja sokami mimo, że jest dosyć pracochłonna to jest tańsza niż nowoczesne środki farmakologiczne.  Soki warzywne i owocowe działają profilaktycznie, nie mają przy tym negatywnych skutków ubocznych.
Soki warzywne i owocowe - jak łączyć aby uzyskać leczniczy koktajl

O czym należy pamiętać przygotowując soki warzywne i owocowe :
Najlepszymi warzywami o owocami do wyciskania są te pochodzące z własnych ogródków lub upraw ekologicznych.
Do wyciśniętego soku, zwłaszcza z owoców i warzyw zawierających sporo cukru, należy dodać z powrotem  1-2 łyżki pulpy.
Soki należy pić powoli, małymi łykami co najmniej pół godziny przed posiłkiem lub 2 godziny po, najlepiej świeżo po wyciśnięciu wówczas zachowują najwięcej aktywnych składników.
W zależności jaki efekt leczniczy chcemy osiągnąć soki warzywne i owocowe należy odpowiednio komponować, jednocześnie łączyć tak by ich picie sprawiało przyjemność.  Podstawą każdej sokowej terapii niezależnie od schorzenia może być marchew.

Marchew i jej lecznicza moc. Marchewkowe przepisy

Z czego komponować soki warzywne i owocowe w zależności od schorzenia
Odchudzanie
Zielone warzywa liściaste, ogórek, pietruszka i natka,  żurawina, seler , ananas, banany, arbuz, grejpfrut, chrzan, jabłka z małą zawartością cukru, karczochy oraz przyprawy imbir, cynamon, kumin, pieprz cayenne, gorczyca,
Choroby wątroby, kamica żółciowa
Dynia, marchew, seler, ogórek, mniszek, pietruszka natka i korzeń, czarna rzepa, lucerna, jabłko
Oczyszczanie wątroby
Burak, marchew, jabłko, korzeń imbiru, cytryna, kapusta, ogórek, limonka, ostropest plamisty
Choroby nerek i pęcherza moczowego
Marchew, seler, pietruszka natka i korzeń, dynia, arbuz, sok z cytryny, pasternak, lucerna, rzeżucha, mniszek, żurawina, koper włoski, pokrzywa
Anemia, niski poziom żelaza, słaba morfologia krwi
Zielone warzywa liściaste w tym kapusta, pokrzywa, pietruszka, marchew, dynia, burak, seler, mniszek, rzeżucha.

Soki warzywne lecznicze

Zwyrodnienia kości, stawów, artretyzm, reumatyzm

Marchew, seler, pietruszka, ogórek, zielona papryka, kapusta, cykoria, brukselka, lucerna, rzeżucha, rzodkiewka
Krótkowzroczność, bóle oczu, jaskra, zaćma
Jagody, czarna porzeczka, marchew, dynia, seler, ogórek, pietruszka natka i korzeń, brokuły, cykoria, rzeżucha, lucerna
Obrzęki,słaba retencja wody
Seler, pietruszka, ogórek, arbuz, kapusta i ciemnozielone warzywa liściaste, marchew, cykoria, dynia, rzeżucha, brokuły
Wykwity skórne
Seler, marchew, zielona papryka, pietruszka natka i korzeń, mniszek, sok z cytryny, pasternak, rzeżucha, lucerna
Zakrzepica, gęsta krew, żylaki
Seler, marchew, pietruszka natka i korzeń, mniszek, ogórek, sok z cytryny, pasternak, lucerna, dynia, brukselka, rzeżucha, burak
zielony koktajl
Oczyszczanie jelita grubego
zielone warzywa liściaste, jabłko, pieprz cayenne, cytryna, zielona papryka, szczaw, szpinak, korzeń imbiru
Miażdżyca, skleroza
Pietruszka, cebula, marchew, dynia, kapusta, ogórek, lucerna, szpinak, burak czerwony, brokuły, rzeżucha, lucerna
Słaba odporność, infekcje
Marchew, kapusta, jabłko, kiwi, chrzan, pietruszka, sałata, rzeżucha, brokuły, sok z cytryny
Menopauza, bolesne miesiączkowanie,
Marchew, dynia, seler, kapusta, ogórek, pietruszka natka i korzeń, lucerna, koniczyna czerwona, nagietek lekarski, rzeżucha, brokuły, rzodkiewka
Układ nerwowy, słaba odporność na stres, bezsenność
Marchew, banan, awokado,  dynia, kapusta, brokuły, szpinak, natka pietruszki, lucerna, pomarańcze, grejpfruty, winogrona, liście chmielu, liść melisy, czarna porzeczka
Serce i układ krążenia
Marchew, pomidory, buraki, dynia, truskawki, granat, banan, maliny, wiśnie, papryka czerwona, czerwone winogrona, czarna porzeczka
Koktajle antynowotworowe
Burak, warzywa kapustne, dynia zwłaszcza długa, zielone warzywa liściaste, karczoch, kalarepa, lucerna, koper włoski, papryka, pasternak, pokrzywa, pomidor, pietruszka, seler, mniszek, rukiew wodna, cytryna, cebula, cukinia, ogórek, czerwone winogrona, brokuły.

soki detoks oczyszczanie z toksyn

Przykładowe lecznicze koktajle warzywno-owocowe

źródło: Droga do zdrowia Michał Tombak, ISBN 83-911522-1-9
Podany stosunek składników jest stosunkiem objętościowym
• Marchew (160 ml) + ogórek (40 ml) + zielona papryka (40 ml). Proporcja 4:1:1.
Stosować przy reumatyzmie, bólach w kościach i mięśniach, obrzękach kończyn.
• Marchew (160 ml) + ogórek (40 ml) + sałata (40 ml). Proporcja 4:1:1.
Stosować przy chorobach skóry, egzemach, wypryskach, pryszczach, zapaleniu oczu, kruchych paznokciach.
• Marchew (80 ml) + szpinak (160 ml). Proporcja 1:2.
Stosować przy bólach brzucha, skurczach, kolkach, nadmiernym wytwarzaniu gazów, zaparciach, reumatyzmie, anemii, niskim i wysokim ciśnieniu, bólach głowy (typu migrenowego).
• Marchew (80 ml) + zielona papryka (160 ml). Proporcja 1:2.
Stosować do oczyszczenia skóry z przebarwień, szczególnie często występujących u osób w podeszłym wieku.
• Marchew (160 ml) + korzeń pietruszki (80 ml). Proporcja 2:1.
Stosować przy zapaleniu układu moczowo-płciowego, oczu, niewydolności naczyń krwionośnych.
• Pomidory (54 ml) + jabłka (108 ml) + dynia (54 ml) + cytryna (24 ml). Proporcja 2:4:2:1.
Stosować przy oczyszczaniu organizmu ze śluzu, sprzyja szybkiej likwidacji tkanki tłuszczowej. W dniach postu pijąc tylko 1,5-2,0 litra tego soku dziennie rezultat jest oszałamiający.
• Ogórek (80 ml) + czarna porzeczka (80 ml) + jabłka (40 ml) + grejpfrut (40 ml). Proporcja 2:2:1:1.
Utrzymuje świeżość i ładny wygląd skóry, uspokaja i wzmacnia system nerwowy, poprawia pamięć i pracę mózgu, podwyższa odporność organizmu. Jedna szklanka zaspokaja dobowe zapotrzebowanie na witaminę C.

http://sekrety-zdrowia.org/soki-warzywne-owocowe-lecznicze-przepisy/

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Kalarepka pomaga na wątrobę i nie tylko.



7 powodów, dla których warto jeść kalarepkę.

Kalarepka jest źródłem niemal wszystkich potrzebnych witamin i pierwiastków mineralnych, a także dbającej o oczy luteiny. Zawiera też cenne izotiocyjaniany i indole – substancje, które chronią organizm przed rozwojem nowotworów.
Uwaga! W kuchni najczęściej wykorzystywane są zielone lub fioletowe główki kalarepy. Mało kto jednak wie, ze najwięcej witamin i minerałów dostarczają jedzone na surowo listki i łodyżki tego warzywa.

Sok z kalarepki stymulujący wątrobę.

Wyszoruj starannie i obierz 2 kalarepki. Wyciśnij sok, dodając świeże listki warzywa. Pij 3-4 razy dziennie po 5 łyżek soku przy problemach z wątrobą i pęcherzykiem żółciowym.

1. Kalarepka dba o oczy.

Zawiera barwnik zwany luteiną. W największej ilości gromadzi się on w plamce żółtej oka, która odpowiada za prawidłowy proces widzenia. Luteina w naturalny sposób chroni też oczy przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB.

2. Kalarepka oczyszcza organizm.

Jej jadalne liście są bogatym źródłem chlorofilu – związku, który ma właściwości detoksykacyjne. Wspiera on pracę wątroby w procesie usuwania toksyn z organizmu, a także reguluję perystaltykę jelit, hamuje stany zapalne i przyspiesza gojenie ran.

3. Kalarepka zapobiega nowotworom.

Badania opublikowane przez naukowców wykazują, że kalarepka zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi, a nawet pomaga pokonać chorobę. Za powstrzymanie rozwoju tego i innych nowotworów odpowiadają związki siarkowe, które rozkładają się na izotiocyjaniany i indole.

4. Kalarepka chroni przed wrzodami żołądka.

Te same izotiocyjaniany i indole działają bakteriobójczo i grzybobójczo. Mogą zwalczyć m.in. bakterię H. pylori. To właśnie ona, w większości przypadków, odpowiada za rozwój wrzodów żołądka i dwunastnicy.

5. Kalarepka działa krwiotwórczo

Jej liście to bogate źródło żelaza oraz wapnia. Surówkę z ich dodatkiem poleca się przy anemii, po wyczerpującej chorobie lub przed operacją.

6. Kalarepka wspomaga układ nerwowy.

Bogata w witaminy z grupy B kalarepka, to naturalny lek uspokajający, poprawiający nastrój oraz podnoszący sprawność fizyczną i umysłową.

Kalarepka sprzyja odchudzaniu.

Jest małokaloryczna (27 kcal/100 g) i zawiera dużo błonnika. Możesz ją chrupać zamiast niezdrowych chipsów.

Jeśli w Twojej głowie tli się idea doskonałego zdrowia – wolności od chorób, bólu i zmęczenia . . .

Jeśli zamiast kosztownych terapii wolisz naturalne metody – zwykle tanie, często darmowe, przy tym bezpieczne . . .

Jeśli od lat dbasz o zdrowie, a wciąż masz odczucie, że tylko drepczesz w miejscu . . .

Kliknij i sprawdź»

https://ostropestplamistyblog.wordpress.com/2017/06/05/kalarepka-pomaga-na-watrobe-i-nie-tylko/

niedziela, 2 kwietnia 2017

Aby Twój ogród leczył ciało i duszę – cz. 1 Co na to nauka?

Ostatnio na jednej z ulubionych grup roślinnych działających w sieci przeczytałam o pomyśle stworzenia ogrodu kwiatowego, który działałby na poziomie energetycznym na odpoczywające w nim osoby. Terapia ogrodem? Nic nowego! Okazuje się, że znali i praktykowali ją już starożytni Egipcjanie! Sam Hipokrates głosił, że „przyroda jest lekarstwem w każdej chorobie”. Erich Fromm stwierdził zaś o niej: „To miłość do życia”.

Faktycznie, żadne novum – każdy wysiłek fizyczny podejmowany w przyrodzie to szansa na naładowanie się pozytywną energią. A jednak postanowiłam wejść w temat głębiej. Jak to działa? I jak w praktyce stworzyć ogród terapeutyczny? Czy jest nim skwerek z kilkoma klombami, który obojętnie mijamy w drodze do pracy i z pracy? To rzeczywiście za mało. Zatem w ten i kolejny poniedziałek podzielę się kilkoma wiadomościami o leczniczej mocy ogrodów.
korytarz w ogrodzie
Spacerami po ogrodzie leczono już w starożytnym Egipcie
Czym jest floroterapia?
Jak ludzkość od wieków wyobraża sobie raj? Jako kwitnący ogród oczywiście. To wyobrażenie stare jak świat i niezwykle uniwersalne. Kwiaty od wieków kojarzą się z pięknem, równie nieodpartym, jak ulotnym. Poza tym w kwitnącym ogrodzie człowiek czuje się po prostu dobrze. A wychodząc poza piękno i nieuchwytną harmonię odczuwalną w kwitnącym ogrodzie – cóż bardziej wszechstronnego od możliwości użycia kwiatów? Mogą one stanowić i pokarm, i środek leczniczy, są również źródłem esencji zapachowych i barwników.
Czym jest floroterapia w ścisłym tego słowa znaczeniu? Stanowi ona dziedzinę zajmującą się leczeniem chorób za pomocą preparatów sporządzonych z kwiatów roślin nagonasiennych i okrytozalążkowych. Jej przedmiotem jest przygotowanie preparatów, ustalenie sposobu podania i dawkowania środków floroterapeutycznych oraz zakres ich stosowania w leczeniu chorób. Bierzemy tu pod uwagę i leczenie za pomocą pączków kwiatowych, czyli tzw. gemmoterapię.
Ale do samych mikstur floroterapia się nie ogranicza; jedną z mocy terapeutycznej roli kwiatów możemy odczuć właśnie dzięki wykorzystaniu pojedynczych żywych okazów lub zbiorowisk roślin kwitnących. Stąd właśnie bierze się tworzenie specjalnie zaprojektowanych ogrodów leczniczych. Ich oddziaływanie na psychikę w celu przywrócenia równowagi ustroju, jest rzeczą sprawdzoną już przez starożytnych Egipcjan! Dlatego i terapia ogrodem doczekała się własnego miana. Zapamiętajcie słowo hortiterapia i praktykujcie ją na sobie!
ogród dekoracja W hortiterapii łączy się wiele dziedzin leczenia – ogród jest wielkim potencjałem
Parę słów o naukowych podstawach hortiterapii.
Terapeutyczne spacery po ogrodach były zalecane przez kapłanów i lekarzy egipskich jako środek na choroby umysłowe. Rzecz jasna, była to luksusowa kuracja, na którą mogli sobie pozwolić jedynie zasobni załamani życiem pacjenci. Starożytni terapeutycznej mocy ogrodów nie uzasadniali jeszcze naukowo, uczynili to ich następcy.
Znana jest zatem, np. teoria biofilii brytyjskiego socjologa i biologa Wilsona, który stwierdził: To wrodzony, zakodowany w naszych genach pociąg do przyrody, której jesteśmy częścią. Zgodnie z tą teorią, otaczamy się zwierzętami, hodujemy kwiaty w domu i pielęgnujemy ogrody, gdyż łączy nas wspólny przodek. Przodek ów zjawił się na Ziemi ponad trzy i pół miliarda lat temu i był podobnym do dzisiejszych bakterii jednokomórkowym mikrobem o najprostszej znanej anatomii i budowie molekularnej.
Co innego z kolei głosi teoria „przeciążenia i pobudzenia”. Zgodnie z jej założeniami, rośliny są gwarantem utrzymania równowagi wewnętrznej, gdyż obniżają pobudzenie spowodowanego czynnikami współczesnej cywilizacji – hałasem, natłokiem informacji i obrazów.
Theodore Roszak, profesor historii na California State University, ukuł inne pojęcie: ekopsychologia. Dowiódł, że dzisiejsze zaburzenia relacji człowieka z przyrodą są faktycznym źródłem powszechnego szaleństwa w społeczeństwie przemysłowym Jako dzieci – stwierdził ten naukowiec – wszyscy otrzymujemy dar naturalnej więzi z przyrodą, tak zwane ego ekologiczne. Jednak gdy dorastamy, zaburzamy swą wewnętrzną ekologię – podporządkowujemy własną naturę określonym przekonaniom na temat tego, kim jesteśmy, czy kim chcielibyśmy być. Stworzona przez niego zatem ekopsychologia służyć ma temu, by odzyskać nadwątloną więź łączącą nas u zarania życia z naturą.
Wobec powyższych dywagacji, ciekawie brzmi stwierdzenie jednego z bardziej cenionych praktyków hortiterapii, doktora Bacha: Do stosowania esencji kwiatowych nie jest wymagana żadna wiedza naukowa. Kto chce odnieść jak największy pożytek z owego boskiego daru, musi pozostać czysty w swojej pierwotności, wolny od teorii i rozważań naukowych – ponieważ w naturze wszystko jest proste. Jak praktykował leczenie ogrodem Bach?
 ogród 3
Niektóre dziedziny hortiterapii z samych ogrodów przeniosły się do pomieszczeń, a w finale – do laboratoriów
Terapia kwiatowa doktora Edwarda Bacha, czyli o sile porannej rosy
Została opracowana już w latach trzydziestych ubiegłego wieku! Działający w tym czasie doktor Bach, angielski lekarz, patolog, bakteriolog i homeopata, opracował niezwykły rodzaj terapii. Wyszedł z założenia, że choroba jest wynikiem konfliktu między duszą i umysłem. By złagodzić ów konflikt, zalecał wizyty w ogrodzie kwiatowym, by pozyskiwać pozytywną energię, zdolną przekierować lub neutralizować energię negatywną za pomocą… rosy zbieranej z liści i płatków obecnych w ogrodzie roślin. Według Bacha promienie słoneczne powodować miały transmisję swej energii witalnej do wody osiadłej na kwiatach. Ale jeżeli sądzicie, że tak naenergetyzowaną wodę należało spijać prosto z roślin, jesteście w błędzie! Zebraną esencję słoneczno-kwiatowej mocy Bach rozcieńczał mieszaniną wody i alkoholu. W ten sposób sporządzał swoisty rodzaj nalewki. Jego metoda, w swych założeniach bliska homeopatii, była z czasem przez samego jej twórcę poddawana transformacjom: w pewnym momencie poranna rosa została porzucona na rzecz źródlanej wody, w której gotowano kwiaty a następnie poddawano ją konserwowaniu alkoholem, by rozcieńczyć przed zażyciem. Cóż, spijanie wody źródlanej z liści brzmi bardziej romantycznie, ale to ta druga metoda przetrwała do dziś – esencje kwiatowe Bacha są nadal produkowane i sprzedawane w specjalistycznych placówkach medycyny naturalnej (alternatywnej), zagranicznych drogeriach i aptekach. W Wielkiej Brytanii zaś istnieje Dr Edward Bach Centre, gdzie stosuje się metody lecznicze doktora Bacha.
 doniczki
Moc lecznicza zaczyna działać już na poziomie upraw doniczkowych
Jak praktycznie działają ogrody leczące?
Oczywiście wszystko zależy od konkretnego typu ogrodu. O szczegółach i inspiracjach przeczytacie w następnym odcinku. Wiadomo jest, że nim wyłoni się pożądany kształt ogrodu, zbawiennie wpływa już sama praca nad przyszłym ideałem. Bakterie znajdujące się w glebie pobudzają wydzielanie się w organizmie człowieka serotoniny, nazywanej hormonem szczęścia. Serotonina reguluje procesy trawienne, sen i sprawność seksualną.
Uwolnienie od stresu, polepszenie koncentracji – i wszystko to działa już na poziomie… doniczek! Dowiedziono, że to właśnie od roślin doniczkowych zaczyna się nasze dobre samopoczucie. Co warto zauważyć – nie działają w ten sposób kwiaty cięte.  Potwierdzono to badaniami przeprowadzonymi na Kansas State University. Poddano obserwacji 90 pacjentów-rekonwalescentów po usunięciu wyrostka robaczkowego. W niektórych salach szpitalnych ustawiono rośliny, inne pominięto. Co się okazało? Pobudzeni obecnością roślin doniczkowych pacjenci przyjmowali mniej leków, mieli niższe ciśnienie krwi i tętno, odczuwali mniejszy ból i byli bardziej pozytywnie nastawieni do życia. Ci pozbawieni roślin skupiali się głównie na telewizorze. Jak służy zdrowiu telewizor? Pozostawiam bez komentarza. Dlaczego nie czuli poprawy zdrowia pacjenci obok których pyszniły się urodą bukiety? Żywot kwiatu ciętego jest bardzo krótki – podczas pobytu w szpitalu obserwacja jego powolnej agonii nie należy do szczególnie krzepiących. A nad kwiatem doniczkowym trzeba się pochylić, zaopiekować nim, zaangażować w jego życie, które od nas zależy. Oderwanie od własnych bolączek? Idealny punkt wyjścia dla hortiterapii! Pacjenci podlewali je, przycinali, przestawiali w lepsze dla nich miejsca.
Rozszerzając tę moc na powierzchnię całego ogrodu można zdziałać cuda! Ale o tym już w kolejnym odcinku, za tydzień.
Źródła:
Dzieci natury, Ewa Łątka, Zwierciadło 2011
Floroterapia, dr Henryk Różański, Porady na zdrowie 2011

czwartek, 3 listopada 2016

Jakie właściwości lecznicze posiada grubosz, drzewko szczęścia?

Grubosz, zwany również drzewkiem szczęścia, znajdziemy praktycznie w każdym domu. Niektórych przyciąga jej wygląd, podczas gdy inni uważają, że jest w stanie przyciągnąć pieniądze do domu. Lecz nie każdy wie, że grubosz posiada właściwości lecznicze, które pomogą pozbyć się wielu chorób. Roślina ta ma właściwości przeciwzapalne, przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne. Czytając nasz artykuł dowiesz się w jakich chorobach grubosz może ci pomóc.

Skaleczenia i rany.
Sok tej rośliny leczy rany i skaleczenia, rozpuszcza też ropnie. Z kilku liści zrób papkę, nałóż ją na dotknięty obszar skóry i zabezpiecz bandażem. Zmieniaj opatrunek co 2-3 godzin.

Opryszczka.
Jej sok wyleczy również z opryszczki. Wystarczy odrobinę soku nanośić na opryszczkę co 30 minut.

Ból gardła.
Z bólem gardła i migdałków można się rozprawić z pomocą grubosza. Weź dziesięć liści grubosza i wyciśnij z nich sok. Następnie wymieszaj sok z 200ml ciepłej wody. Powstałą miksturą płucz gardło co 3-4 godziny.

Wrzody żołądka.
Wrzody żołądka i dwunastnicy także można leczyć drzewkiem szczęścia. W celu wyeliminowania tej choroby, trzeba zjeść rano na godzinę przed posiłkiem dwa liście grubosza, żując je powoli.

Zapalenie stawów.
Liście grubosza pomogą poradzić sobie z zapaleniem stawów. Gotujemy 15 liści grubosza, z których następnie wyciskamy sok. Sok ten należy wsmarować w bolące stawy przed snem.

Ugryzienia owadów.
Sok ten również doskonale łagodzi swędzenie i podrażnienie po ukąszeniu owadów. Miejsce ukąszenia należy smarować do 6 razy dziennie.

Żylaki.
Tym, którzy cierpią z powodu żylaków, grubosz również może przynieść pomoc. Dwadzieścia liści grubosza umyj i zmiel w maszynce do mięsa. Otrzymaną mieszaninę umieść w szklanej butelce i zalej 250g wódki. Odstaw w ciemne miejsce na 10 dni, a następnie przecedź. Każdej nocy, przed snem wetrzyj miksturę w miejsca żylaków, aż do całkowitego wchłonięcia mieszanki. Miksturę powinno stosować się trzy razy w roku przez miesiąc.

Choroby nerek.
W chorobach zapalnych nerek, bardzo skuteczny jest napar z liści grubosza. Potrzebne ci będzie 5 liści oraz 200ml gorącej wody. Zalej liście wodą i zostaw do zaparzenia na godzinę. Następnie przecedź i bierz jedną łyżkę naparu na 15 minut przed posiłkiem trzy razy dziennie.

sobota, 25 czerwca 2016

Przypowieść o byciu nikim.




Pewnego razu zdarzyło się,  że Bankei, Mistrz Zen, pracował w swoim ogrodzie. Przyszedł poszukujący, zapytał Bankeia:
– Ogrodniku, gdzie jest Mistrz?
– Poczekaj, wejdź tamtymi drzwiami, a w środku znajdziesz Mistrza – odrzekła Bankei, śmiejąc się.
Mężczyzna obszedł więc dom i wszedł do środka. Zobaczył Bankeia siedzącego na podwyższeniu, tego samego człowieka, który na zewnątrz był ogrodnikiem. Poszukujący powiedział:
– Nabierasz mnie? Zejdź z tego tronu! To świętokradztwo! Nie okazujesz szacunku Mistrzowi!
Bankei zszedł, usiadł na podłodze i rzekł:
– Teraz jest to trudne, teraz nie znajdziesz tu Mistrza … ponieważ to ja jestem Mistrzem.
Ten człowiek nie mógł pojąć, że wielki Mistrz może pracować w ogrodzie i być tak zwyczajny. Wyszedł … Nie mógł uwierzyć, że ten człowiek był Mistrzem – przegapił go.
Każdy boi się być nikim. Rzadko spotykani i nadzwyczajni ludzie nie boją się bycia nikim: Gautamą Buddą czy Bankeiem. Nikt nie jest zwyczajny. To jedno z największych doznań w życiu: jesteś, a jednak Cię nie ma. Jesteś tylko czystą egzystencją, bez imienia, adresu, granic … ani grzeszny, ani  święty, ani gorszy, ani lepszy, jesteś ciszą.
Ludzie boją się, bo odeszłaby cała ich osobowość; nazwisko, sława, szacunek, wszystko. Śmierć i tak wszystko Ci odbierze. Mądrzy ludzie pozwalają, by te rzeczy same odpadły. Wtedy nie zostaje nic, co śmierć mogłaby zabrać, znika lęk, gdyż śmierć nie może do Ciebie przyjść; nic Ci nie może zrobić. Śmierć nie może zabić kogoś, kto jest nikim.
Gdy odczujesz swoje bycie nikim, stajesz się nieśmiertelny. Doświadczenie bycia nikim jest dokładnym  znaczeniem nirwany, nicości, absolutnej niezakłóconej ciszy, bycie ego, osobowości i hipokryzji; tylko ta cisza… i owady śpiewające w nocy…
W pewien sposób jesteś tu, a jednak Cię nie ma. Jesteś tu ze względu na dawne powiązanie z ciałem. Wejrzyj w siebie, a nie będzie Cię. Ten wgląd, że jest tam czysta cisza i istnienie, to jest Twoja rzeczywistość, której śmierć nie może zniszczyć. To jest Twoja wieczność, Twoja nieśmiertelność.
Nie ma nic, czego należałoby się bać. Nie ma nic do stracenia. Jeśli myślisz, że coś możesz stracić: imię, szacunek, sławę – to nie ma wartości. To zabawki dla dzieci, nie dla ludzi dojrzałych.
Nadszedł czas, byś był człowiekiem dojrzałym, byś po prosu istniał.
Twoje bycie kimś jest tak małe. Im bardziej jesteś kimś, tym jesteś mniejszy; im bardziej jesteś nikim, tym jesteś większy. Bądź absolutnie nikim, a staniesz się jednością z egzystencją.
Umysł tęskni do nadzwyczajności. Ego pragnie uznania. Ktoś dochodzi do tego snu przez bogactwo, ktoś przez władzę, politykę, a ktoś przez cuda, kuglarstwo – sen pozostaje jednak taki sam: „Nie zniosę bycia nikim”.
To jest cud: gdy akceptujesz swoje bycie nikim i jesteś zwyczajny, jak każdy inny człowiek, nie domagasz się uznania, istniejesz tak, jakbyś nie istniał. Bycie nieobecnym jest cudem.
z nauk Osho

https://mojajoga.wordpress.com/2011/02/26/przypowiesc-o-byciu-nikim/

niedziela, 8 maja 2016

„Bez nich nie wyobrażam sobie życia” – historia adopcji Mikiego i Fidka.

13139087_1103284726380689_2180803078331501528_n
Miki został adoptowany w grudniu 2014 – pamiętam to jak dziś. Była niedziela, jak zawsze w weekend odwiedziliśmy schronisko w celu wyprowadzenia naszych podopiecznych na spacer. Nic nie zapowiadało, że jakiś psiak trafi do naszego domu.
Po wejściu na sektor suk i wyprowadzeniu naszych podopiecznych na spacer wracając do boksu mąż mnie zawołał. Powiedział  „Aga zobacz jakie maleństwa  tu siedzą”!  Okazało się, że są to pisaki zabrane z pseudohodowli z bardzo złych warunków.
Po wejściu do boksu zapadła decyzja zabieramy „białego”!  Ja nie byłam nastawiona na adopcję ponieważ w domu mieliśmy wtedy także kota, Marcin ma alergię, pracujemy całymi dniami, jak to wszystko pogodzimy?
Miki był najbiedniejszy w tym całym towarzystwie: brak zębów, wyleniała sierść, wiek oszacowany na 10 albo i więcej lat. Ogólnie obraz nędzy i rozpaczy. Opuściliśmy boks…
13077178_477987335744838_614671946_n
Postanowiliśmy przemyśleć decyzję (bardziej ja bo Marcin chciał go zabrać od razu). Po wyjściu ze schroniska w głowie mieliśmy jedną myśl – gdzie on będzie miał lepiej niż u nas?  Nie możemy go tam zostawić, jest zimno, a on taki mały w wilgotnym boksie. Bez zębów nie poradzi sobie w towarzystwie innych większych od siebie czworonogów.
W tej sytuacji serce wzięło górę nad rozumem, więc wróciliśmy do schroniska po Mikiego. Klamka zapadła –  adoptujemy go!
Była to jedna z najlepszych decyzji jakie podjęliśmy w naszym życiu. Po przyjeździe do domu nasz kot Czester przyjął nowego członka rodziny bardzo ciepło. Dość szybko się zaprzyjaźnili, a Mikuś w jego towarzystwie czuł się bardzo dobrze. Traktował go jak starszego brata.
Początki nie były łatwe. Po pierwszej wizycie u weterynarza okazało się że Miki ma poważną wadę serca, rokowania nie były za dobre… Całe szczęście trafiliśmy na dobrego specjalistę, który zastosował odpowiednie leczenie i Miki jest już z nami ponad rok.
20927_988634241167711_6886791395093563101_n
Przez ten czas między Mikim, a mną nawiązała się niesamowita więź. Jesteśmy niemal nierozłączni. Miki obdarzył mnie tak dużym zaufaniem, że po prostu nie mogę go już nigdy zawieść! Dzisiaj nie wyobrażam sobie że mogło by go zabraknąć w naszym życiu. Pomimo swojego wieku Miki jest bardzo pogodnym i radosnym psem.
Razem bardzo dużo przeszliśmy w czerwcu 2015 roku. Odszedł od nas nagle nasz kochany kot – Czester. Był to ogromy cios. Miki stracił swojego najlepszego kumpla, a my ukochanego przyjaciela.
Ten okres był dla nas bardzo trudny. Brak Czestera bardzo doskwierał. Po jego śmierci rozważaliśmy adopcję kota, jednak nikt nie brał pod uwagę drugiego psa. Z racji tego, że jesteśmy wolontariuszami i w schronisku bywamy dość często szanse na nie przyniesienie kolejnego zwierzaka do domu były marne.
Ten dzień też dobrze zapamiętałam. Tym razem była to sobota, a dokładnie 15 sierpnia 2015.
13139159_876488855810997_2622076941342841882_n
Będąc na spacerze ze swoim podopiecznym spotkałam wolontariuszkę z uroczym staruszkiem o imieniu Norek. Jak zobaczyłam tą uroczą bezzębna, kudłatą kulkę od razu się zauroczyłam. Chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do Marcina. Powiedziałam mu, że musi pilnie przyjechać do schroniska żeby poznać jednego psiaka.
Po przyjeździe Marcina zabraliśmy Norka na spacer. A, że Norek to złodziej, więc skradł serce także jemu. Marcin oczywiście podjął męską decyzję – zabieram go!  Ty masz Mikiego, a to będzie mój pies. Ja oczywiście jako królowa zamieszania spanikowałam.  Drugi pies, nie ogarniemy tego… Nie, jednak nie możemy go zabrać. Smutni zaprowadziliśmy go z powrotem do boksu, w którym mieszkał.
Ogarnęliśmy resztę naszych psów, a po skończonej pracy poszliśmy się przebrać. Marcin powiedział, żeby przed wyjściem do niego jeszcze zajrzeć. Kiedy spojrzeliśmy do jego boksu zaniemówiliśmy.  Stał przy metalowych drzwiach, wlepiając w nas swoje okrągłe oczy. Jakby chciał powiedzieć – zabierzcie mnie stąd.
12472839_469686033241635_7934575065473088993_nWtedy Marcin otworzył boks i powiedział – idziesz z nami! I tak oto staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami dwóch przecudownych psich seniorów. Miki i Fido od pierwszych chwil spodobali się sobie.
Adopcja Fidka była również najlepszą decyzją jaką mogliśmy podjąć. Dzięki niemu Miki stał się bardziej odważny, pewny siebie i jeszcze bardziej wesoły. Dzięki Fidowi poprawiły się relacje Mikiego i Marcina, którego się bał i do końca mu nie ufał.
Kochamy ich najbardziej na świecie i nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Na co dzień dają nam tyle radości, że życie bez nich byłoby bardzo smutne. 
Z całego serca polecamy adopcję psich seniorów,
Aga, Marcin, Miki i Fido.
http://blog.karmimypsiaki.pl/2577-2/

czwartek, 3 lipca 2014

Przyjaciel kobiet- przywrotnik.

123
250px-Nordens_flora_Alchemilla_vulgaris_clean
Wikipedia

Pamiętam, jak zachwyciła mnie ta roślinka i jej strzępiasty, zielony liść  upstrzony kropelkami wody.Tak bardzo mi się spodobała, że nie pozwalałam jej plewić w ogródku. Później dowiedziałam się, jak wiele dobrego robi dla zdrowia. Nazwa łacińska przywrotnika – bohatera tego artykułu - Alchemia vulgaris  bardziej pasuje do tej urokliwej, delikatnej roślinki. Podczas święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny kobiety zbierały przywrotniki do swoich bukietów i nazywały je fartuszkami Matki Boskiej, a Anglicy mają skojarzenia wyglądu liścia z formą płaszcza, stąd nazwa Common Ladies Mantle.

SAM_4883

Dawniej

Był znany już w XV i XVI w jako lek na rany. Sproszkowany korzeń zalewano winem i używano na rany otwarte, a częściami nadziemnymi leczono złamania, zwichnięcia niemowląt i dzieci. W lecznictwie ludowym używano przywrotnika do leczenia wszelkich dolegliwości kobiecych. Wierzono również w wielką moc kropli, które zlewano do flakoników, ale o tym możesz przeczytać tutaj
johann_kunzle_thumb
J. Kunzle
Dwie trzecie operacji kobiecych byłoby zbędnych w wypadku wcześniejszego i dłuższego stosowania tego ziela, ponieważ leczy ono wszystkie stany zapalne podbrzusza.
Johann Kunzle – szwajcarski ksiądz, fitoterapeuta

 W czym pomaga przywrotnik?

  • Dawniej traktowano przywrotnik jako  przyjaciela kobiet, dzisiaj nic się nie zmieniło. Ze względu na duże stężenie tanin ma szczególne zastosowanie w nadmiernym krwawieniu, z kolei kwas salicylowy posiada właściwości  uspokajające, co pomaga złagodzić skurcze i bolesne miesiączki.
  • Poprawia pracę mięśni, np pomaga przy nietrzymaniu moczu, jest pomocny przy przepuklinie
  • Maria Treben zaleca, by kobiety piły napar z tego ziela, dla wzmocnienia  wiązadeł macicznych, co zmniejszy ryzyko poronienia. W takim przypadku kobiety powinny pić napar z przywrotnika 4 tygodnie przed zajściem w ciążę oraz 4 tygodnie przed porodem dla usprawnienia akcji porodowej
  • Ze względu na silne działanie ściągające rośliny, pomaga w przypadku biegunki i zapalenia żołądka i jelit. Likwiduje nadmierną fermentację jelitową, wzdęcia, hamuje rozwój bakterii w przewodzie pokarmowym
  • Swym zielonym płaszczem otula kobiety w trakcie menopauzy
  • Świetnie działa też jako płyn do płukania gardła i krtani oraz krwawiących dziąseł, chociażby po wyrwaniu zęba.
  • Wywar lub zmiażdżony liść  jest użyteczny w leczeniu różnego rodzaju schorzeń skóry, w tym wysypki, ukąszenia owadów i wyprysków, egzemy, rany. Dawniej zabierano wino przywrotnikowe na bitwy, dzisiaj w tej działalności doszukuje się słuszności, gdyż  związki czynne mają działanie ściągające i spowolniają przepływ krwi, co umożliwia gojenie się rany, która jest bardziej sucha
  • Napar z przywrotnika stosujemy też zewnętrznie do przemywania miejsc intymnych, by zwalczyć upławy i stany zapalne pochwy, zlikwidować nieprzyjemny zapach, jeśli się pojawia
  • Pomaga w zapaleniu spojówek, nakładaj na powieki waciki nasączone wywarem
  • Działa niezwykle na skórę, o czym możesz poczytać tutaj
  • Powstały formy ogrodnicze, które znakomicie komponują się w ogrodzie z bylinami

Przepis na herbatkę Stefanii Korżawskiej

przywrogrod
forma ogrodnicza przywrotnika
1 łyżkę suszu z jasnoty oraz 1 łyżkę z suszu przywrotnika zalać 300 ml wrzątku i ogrzewać w kąpieli wodnej przez 15-20 minut. Popijać w ciągu dnia.
Jest to herbata, którą mogą pić kobiety przez cały rok dla usprawnienia pracy układu rozrodczego. Taka herbatka może uchronić nawet przed mięśniakami i innymi poważnymi schorzeniami kobiecymi.

Gdzie rośnie, jak suszyć

Przywrotnik lubi ziemię gliniastą, więc rośnie w zasadzie na południu kraju, w miejscach wilgotnych. Zrywamy liście – przed i w czasie kwitnienia.  Suszymy w temperaturze pokojowej.

http://ziolowawyspa.pl/przyjaciel-kobiet/

piątek, 27 grudnia 2013

Świadomość jest jak ogród.


Nasza świadomość jest jak ogród. Obojętnie, czy jest to ogród wokół domu, czy ogród naszego umysłu, najważniejsza jest dobra ziemia. Na początek trzeba ją oczyścić z wszelkich chwastów, kamyków i gruzu. Dodać kompost, nawozy i dobrze wymieszać. W takiej ziemi prędko wyrosną piękne rośliny. Tak samo jest z naszym umysłem. Jeśli chcesz, żeby twoje afirmacje szybko przyniosły plony, musisz pozbyć się wszystkich negatywnych myśli i przekonań. Potem zasiej dobre przekonania oraz dobre, pozytywne myśli. Afirmujesz to, czego pragniesz w życiu, i nic cię nie powstrzyma. Twój ogród myśli bujnie się rozrośnie.

"Twoja wewnętrzna moc" ~ Louise L. Hay

piątek, 30 listopada 2012

Szambala -Przestrzeń Miłości.

Uzdrowienie poprzez Miłość.
Gdy już sprawisz, że Twoje związki z ludźmi są wypełnione Miłością,
co ma tysiące twarzy , wtedy dopiero możesz powiedzieć "jestem uzdrowiony ".
Szukasz sposobów, żeby Twoje ciało było zdrowe, szukasz sposobów, żeby
Twoje serce czuło radość. Szukasz sposobów, by oszukać lęk i czuć się
bezpiecznie. Szukasz sposobów, by przekroczyć czas i być wiecznie młodym.
Więc czuj, rozdawaj i przyjmuj Miłość. Uzdrowienie przyjdzie poprzez Miłość.
To ona tworzy synchronię potrzebną, by w Twoim polu życia działo się jak najlepiej .
Bez zakłóceń, zgrzytów i upadków. Gdy jest synchronia, wtedy w Twoim nieustannym
udziałem są tak zwane "szczęśliwe zbiegi okoliczności", niespodzianki losu, 
co układają się same w dywany Światła pod Twoimi nogami, byś mógł
swobodnie kroczyć. Kochaj siebie i kochaj ludzi-bez ograniczeń, nie powstrzymuj 
się, nie żałuj i nie obawiaj się odrzucenia. Spróbuj tak żyć i zobacz, co z tego wyniknie.
Niech Twoja emanacja Światła rozwinie się i podąża razem z Tobą poprzez świat.
Wtedy przekonasz się, że świat powie Ci  TAK.
Miłość to ENERGIA NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI, która przenosi Cię w jednej chwili
w wibrację stanu Światła. Nie wierzysz ? Spróbuj kochać siebie i innych ludzi każdego 
dnia, coraz bardziej i bardziej, a przekonasz się jaka wielka jest to siła. 
Ona przemienia świat. Dzieci Szambali, to my. Nasze dusze przyszły tu 
z przestrzeni Miłości. ( ........)
Gdy jesteś w stanie Światła, gdy Twoje pole życia jest rozświetlone, piękne 
i harmonijne, to jest Szambala.
Tęsknisz za rajem na ziemi ? On już jest tutaj, ten rajski ogród istnieje w polu
Twojego życia. Powiedz jak go pielęgnujesz ? Pielęgnuj  swoją Szambalę ,
dbaj o nią, to jest Twój raj na ziemi. Nie musisz jej nigdzie szukać, bo ona  jest
tutaj. Bądź gotowy stworzyć przestrzeń Miłości i  Światła w swoim polu życia.

Ewa May-Uzdrawianie Pola Życia-Szambala.