Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gleba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gleba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 marca 2026

Praca w ziemi działa inaczej niż odpoczynek na kanapie — i to nie jest kwestia wysiłku, ale mikrobiologii.


Praca w ziemi działa inaczej niż odpoczynek na kanapie — i to nie jest kwestia wysiłku, ale mikrobiologii.

🌱 Gdy ręce dotykają żywej gleby, organizm wchłania bakterię Mycobacterium vaccae przez skórę i drogi oddechowe. Ta bakteria aktywuje neurony produkujące serotoninę — ten sam neuroprzekaźnik, na który działają leki antydepresyjne. Różnica polega na tym, że gleba dostarcza go przez kontakt, nie przez receptę.

Co dzieje się w tym czasie:
— Poziom kortyzolu (hormonu stresu) spada w ciągu 20 minut od kontaktu z ziemią
— Mycobacterium vaccae wpływa na układ odpornościowy, zmniejszając stany zapalne powiązane z przewlekłym stresem
— Badania Uniwersytetu w Bristolu potwierdziły, że myszy eksponowane na tę bakterię zachowywały się jak po podaniu antydepresantów

Nie potrzebujesz hektara ani profesjonalnego ogrodu. Skrzynka balkonowa, działka, donica z ziołami na parapecie — wystarczy 20 minut grzebania w ziemi gołymi rękami, żeby ten mechanizm zadziałał.

Ogrodnicy mówią od lat, że "ziemia leczy". Teraz wiadomo, że to nie metafora — to Mycobacterium vaccae i szlak serotoninowy aktywowany przez kontakt ze składnikami żywej gleby. 🍂

niedziela, 4 maja 2025

Najlepsze naturalne nawozy dla roślin domowych.





Najlepsze naturalne nawozy dla roślin doniczkowych 🪴✨ Te naturalne składniki mogą poprawić zdrowie roślin, jakość gleby i sprzyjać bujnemu wzrostowi.
✔ Fusy po kawie ☕ – Dostarczają azotu dla liściastych, żywych roślin
✔ Skorupki jaj 🥚 – Dostarczają wapnia dla mocniejszych korzeni
✔ Woda ryżowa 🍚 – pobudza pożyteczne mikroby
✔ Skórki Bananów 🍌 – Źródło potasu dla żywych kwiatów
✔ Soda oczyszczona 🧂 – pomaga zapobiegać problemom grzybicznym
✔ Cynamon 🌿 – Naturalny środek przeciwgrzybiczy i odstraszający owady

środa, 20 maja 2020

ACH TE NASZE DZIECI, CZEMU DOPROWADZAJĄ NAS DO SZAŁU....



1. BAROMETR

Dziecko CHŁONIE JAK GĄBKA wszystko z otoczenia, najmniejsze napięcia i to bardzo często zanim my się zorientujemy. Dlaczego? Bo nie ma jeszcze tylu blokad co my. Reaguje żywo na to co czuje.
Jest jak taki emocjonalny barometr sytuacji między rodzicami, ale także resztą rodziny. Dziecko zupełnie nieświadome przejmuje na siebie problemy emocjonalne innych członków rodziny.

2. LUSTRO

Największe trudności, jakie masz z dzieckiem, dotyczą ciebie. Zobacz co dziecko ci pokazuje, jakie uczucia w tobie "aktywuje", czy ty możesz (mogłaś) pozwolić sobie na te uczucia, gdyby nie dziecko? Do kogo prowadzą Cię te uczucia, o kim przypominają?

3. MARTWIENIE UMARTWIA

Proszę nie myl nigdy martwienia się o dziecko z troszczeniem się o dziecko - to dwie różne rzeczy. Wspieraj i troszcz się o swoje dziecko, czyli puszczaj w świat, w życie, a jak się przewróci i wraca opatrz zdarte kolano i puść znowu wolno, ufaj w jego wewnętrzną mądrość. Martwienie umartwia, czyli odbiera dziecku energię życiową. Jest jak wsadzenie słowika do klatki, już potem raczej nie poradzi sobie wypuszczony wolno...

4. SZCZĘŚCIE

Szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko. Zawsze w tej kolejności.

5. POZWÓL DZIECKU BYĆ TEŻ Z JEGO OJCA (MATKI)

Rodzimy się, bo Ona i On się połączyli, dosłownie! Plemnik i komórka jajowa stali się jednym, nowym życiem, dzieckiem. Nie da się teraz tego rozerwać, w taki sposób, aby dziecko mogło pozostać przy życiu. Jeśli kochasz ojca (matkę) swojego dziecka to wspaniale. A jeśli nie, to działaj w kierunku, aby wasza relacja była oparta na ludzkim szacunku do drugiego człowieka, a przede wszystkim pamiętaj, że dziecko jest z Was. Im bardziej będziesz chciała pozbyć się jakiejś cechy w ojcu dziecka, tym bardziej widoczna będzie ona w dziecku.

6. DZIECKO TEŻ CZŁOWIEK

To co masz nieprzepracowane, na co sobie nie pozwalasz, do czego się zmuszasz, jak mocno tkwisz w destrukcyjnych przekonaniach - tym nasiąknie twoje dziecko do szpiku kości. Zatem co możesz zrobić dla dziecka? Zajmij się sobą! Uwalniaj niesłużące Ci przekonania, zwróć się do swojego wnętrza, zaspokajaj swoje potrzeby (żeby ono nie musiało rezygnować z siebie i zadowalać Ciebie). Daj też sobie prawo do gorszych dni, do zwolnienia tempa, do odpoczynku, do popełniania błędów. To ogromna nauka i dar dla twojego dziecka, które głównie uczy się przez obserwację rodziców.

7. UZDROWICIEL MIMO WOLI

To co cię najbardziej denerwuje w dziecku to najczęściej to co masz nie przerobione w relacji z mamą lub z tatą, z partnerem, albo z sobą samą, a zazwyczaj wszystkie wymienione odpowiedzi są prawidłowe... czyli dziecko prowadzi niejako Cię do uzdrowienia tych wymienionych relacji. Jak przekierujesz właśnie na te relacje uwagę z intencją ich uzdrowienia, zdejmiesz z dziecka ogromny ciężar i będzie mogło odetchnąć i zająć się swoimi, dziecięcymi sprawami: zabawą, kolegami, nauką, hobby.

8. JESTEŚ IDEALNYM RODZICEM

Każdy rodzic jest tym właściwym, czyli idealnym, choć absolutnie nie ma być idealny, najważniejsze to być ludzkim, autentycznym, prawdziwym i WIDZIEĆ W DZIECKU DZIECKO. Dbaj o siebie, abyś mogła być żyzną glebą, to nawet przy większych wichrach i burzach Twoje dziecko sobie poradzi. Zdołowana, zestresowana matka (czy ojciec), która zapomniała zupełnie o swoich potrzebach nie będzie żyzną glebą, wyeksploatuje się, wyjałowi i nie zasili rosnącej na niej rośliny. Oczywiście patrz wyżej: bądź ludzka też dla siebie, pamiętaj, że jesteś tylko (i aż) człowiekiem - ileś będziesz mogła uzdrowić w sobie, a ileś nie. Zgódź się na to, że Twoje dziecko będzie też miało pewne wyzwania w życiu, do których będzie stawać, tak jak każdy człowiek.

9. UZNAJ RODOWE MACIERZYŃSTWO I OJCOSTWO

Dla kobiet: uznaj Rodowe Macierzyństwo... zobacz jakie były matki i uznaj, że tylko takie mogły być na tamten czas, dopuść, że nie wiesz jaka ty byś była na ich miejscu. Podziękuj im, że przeżyły to co przeżyły i przekazały życie dalej. Poproś je, aby Cię wspierały, abyś Ty mogła mieć lżej i mieć większą radość z macierzyństwa.

Dla mężczyzn: uznaj Rodowe Ojcostwo, zobacz jacy byli ojcowie i uznaj, że tylko tacy mogli być na tamten czas, dopuść, że nie wiesz jaki ty byś był na ich miejscu. Podziękuj im, że przeżyli to co przeżyli i przekazali życie dalej. Poproś ich, aby Cię wspierali, abyś Ty mógł mieć lżej i mieć większą radość z ojcostwa.

~ Agnieszka Boruc

czwartek, 23 kwietnia 2020

Pierwsze wezwanie Deszczu. Leśna modlitwa dla Drzew.


Ależ dostałem ostatnio lekcję wiary leśnej. I zaufania. Wybrałem się w czwartek ‘’na pełnię’’ w teren aby skorzystać z blasku przybierającego już księżyca w czuwaniu. Po drodze odwiedziłem moje uzdrawiające Brzozy. Tym razem… ścisnęło aż z żalu na ich widok. Przyklapnięte. Niemrawe. Liście pożółkłe, wyschnięte, z brązowymi śladami po brzegach jakby od przypalenia… zwijają się. O, jakże brakuje im do tej normalnej kondycji zdrowego listowia. Nawet humor ten ich wieczny, gdzieś wyparował. Widać jakby goniły resztkami sił… w życiu nie widziałem ich w tak fatalnym stanie. Targa mną współczucie. Tak bardzo chciałbym im ulżyć! Tyle dla mnie zrobiły… Moje uzdrowicielki. A przede mną obraz…potrzeby. Bezsilność i rozpacz przejmują ster, a ja padam do nich w objęcia współodczuwania, płacząc… Jak mogę Wam pomóc?
Reagują. Zaczynają poruszać gałązkami. Cieszą się, że zauważam i nie jestem obojętny. Że nie przychodzę prosić o swoje, w takiej chwili. Całuję te suche jak papier listki. Przychodzą różne myśli. I słowa.
– Wytrzymajcie chwilę jeszcze, nim nadejdą Wasze Deszcze…
A może by tak… Gdyby zawierzyć Mocy Słowa wieszczonego, wespół z nimi poprosić o opady? Nie… Przecież jest susza. Nie będzie jeszcze padać przez tygodnie. To się nie uda. Co Ty sobie myślisz – ? Blabla wątpiący umysł.
One szumią. O połączeniu. I wzajemnej mocy. Proszą o te wsparcie.
– Dlaczego wiecznie się dziwisz? Mówią Ci znajomi o truciznach z nieba, wyjałowieniu, sterowaniu pogodą, a co w tym dziwnego? Nawet Drzewa potrafią nią kierować. Matka zawsze słucha swych dzieci. Fale 5G…One zagłuszą to jeszcze bardziej. Obecnie za dużo tego. Tracimy obszary, gdzie możemy działać. Zbyt wiele czynników, przeciw. Pamiętasz pogodę dawniej? Chłody, słoty, wichury, burze, ulewy? Oh, jakże bosko szalały z nami żywioły. Radziłyśmy jeszcze sobie. Pomóż Nam… Drzewa utraciły cząstkę swej sprawczej Mocy, ale razem ciągle możemy jeszcze. Człowiek – Kreator, w połączeniu z Przyrodą wielką ma siłę wezwania. Niech będzie Was wielu! Nie pozostaniemy dłużne… Nigdy nie jesteśmy.
Ryczę. Co ja mogę zrobić? Tylko pokazać, że rozumiem, wiem, nie jestem obojętny, współodczuwam. Mimo to, we łzach płyną słowa, które jakoś wypowiadam. W głowie echo brzozowych dziewczyn dzwięczy prośbą. Mówią przeze mnie. Płynie. Leśna modlitwa Deszczu.
Życzę Wam Kochane Drzewa, 
Aby przyszła tu ulewa,
Wytrzymajcie trochę jeszcze, 
Nim nadejdą rześkie Deszcze
Jestem tu w ofiarowaniu, 
By zawierzyć, odczuwaniu
Błogosławię tej przestrzeni, 
Aby mogła się odmienić
Wodne święto to nadchodzi, 
Bieg odmieni, i ochłodzi
Człowiek ramię wespół z Drzewem 
Krople życia wzywa Śpiewem
Wołam rosę, mgły i burze,
Niech na szlaku lśnią kałuże
Deszczu, deszczu, ukochany,
Tyś nadzieją, naszej zmiany
Przybądź szybko, tu na Ziemię,
Gdzie już czeka Twoje plemię
Spragnione,
Wszystkie Cię wzywają One
Już zrywają się wichury
A po niebie pędzą Chmury,
Burza,
Woda wartko płynie Duża
Napełniają się korzenie, 
Obmywają pył kamienie,
Już wypełnia przeznaczenie, 
Las pochłania ukojenie
Swoje,
Uczyniło słowo moje,
Działa dawny ten czar który, 
Tchnie harmonią rytm Natury
Wyciągamy w górę dłonie, 
Z serca sił wołamy do Niej
Matko nasza, Ziemio Święta, 
O swych dzieciach tu pamiętaj
Uczyń co potrzeba w niebie, 
Aby ulżyć nam w potrzebie,
Wielkie w potok płyną strugi,
Nagradzają czas ten długi,
Suszy,
Oh, jak mokro, 
Oddajemy Tobie pokłon
Wodo
Tu olbrzymy Dębów stoją, 
Popatrz jak się błogo poją,
W równowadze żywioł wzbiera, 
Wszystko to się dzieje Teraz
Dziękujemy
Wypłakany, podbiegam jeszcze do każdej wokół na chwilę się przytulić. I choć wiem, że to co się stało bardzo jest ważne, szybko o sprawie zapominam. Czwartkowy wieczór spędzam pod księżycem obserwując łanię z dwoma pociesznymi maluchami. Kiedy wracam, brzozy wydają się być wyobcowane, skupione, twardo śpiące…
Piątek po południu. Wywalam pościel do wietrzenia na balkon i zaczynam sprzątać. Jakież moje zdziwienie, gdy za parę minut na słupkach dostrzegam ślady kropel. Czyżby?? Myślę o wczorajszym. Eee, nie, poprószy kropelką i rozejdzie się jak to od tygodni. Za chwilę kołdrę jednak muszę schować, bo… rozpaduje się! Cały czas ‘’modlę się’’ aby rozkręciło. Bo sączy tak, jakby ktoś u góry przykręcał kurek albo podkładał szmatę. Wiem, że takie ‘’podchody’’ rozdrażniają tylko Drzewa. Bo to trochę tak jakbyś tydzień nie pił, a ktoś Ci w gardło spryskiwaczem raz chlasnął. Delikatnie, ale pada. Nocą nieco przybiera. Jakaś krótka przerwa. O świcie gęstnieje i leje aż do 9 tej. Co za ulga! Tyle to już coś. Bo przez pierwsze kilka godzin wchłania roślinność zielna, i drzewa nie dostają z tego prawie nic. Im dłużej pada, i gleba nasiąka tym mogą one skorzystać. Jestem z nimi – i tak się cieszę! Śmieję się, jak bardzo bliskie stały mi się ich sprawy. Pamiętam jak w zeszłym roku jesienią tańczyłem z nimi w deszczu. Teraz mamy nawet wspólne upodobania pogodowe. Myślę, czy to w ogóle możliwe? Czy aż taką wspólnie dysponujemy Mocą? A może to tylko przypadek? Spoglądam na brzozy przed domem. Wydają się być dużo bardziej rześkie i pobudzone. Choć to za mało na ich potrzeby, zawsze jakieś wsparcie.
Kiedy znajdziecie się pośród swoich ulubionych Drzew w potrzebie podczas suszy, proszę przeczytajcie im fragmenty tej leśnej modlitwy którą mi ofiarowały. Możecie też ułożyć własną, lub dodać co przyjdzie od serca. One nam pomagają – zawsze, kiedy mogą. Tworzą mikroklimat, zatrzymują wilgoć, wspierają powstawanie gleby, użyźniają. Zróbmy coś dla nich. One poprosiły, tak wyraznie. Zaproście znajomych do wydarzenia, spotkajcie pod Drzewami i po prostu poślijcie do Matki Natury intencję wodnej pomocy dla naszych liściastych Przyjaciół. Podziękują Wam w każdej sekundzie produkcji rześkiego tlenu, pobłogosławią w problemach i – sami zresztą wiecie, co potrafią 
Mija niecała doba, od momentu zamieszczenia tego tekstu. Wieczorem zaczyna padać. Najpierw nieśmiało, jakby coś z uporem wstrzymywało pełen rozlew. Słucham w oknie brzęczącego po dachu i w rynnie deszczu. Trwał do 9 rano. Drzewa dostały kapkę swojej ulgi. Choć to ciągle za mało…
Lekcja. Nie wątp w cuda. A zwłaszcza w opiekę Natury.


 

wtorek, 1 października 2019

Dlaczego podświadomość broni Cię przed dobrobytem?



Czy zastanawiałeś się dlaczego przepływ finansowy w Twoim życiu jest niezadowalający, a obfitość „nie wchodzi” drzwiami i oknami?
Przecież stosujesz prawo przyciągania, afirmacje i pozytywne myślenie.

Starasz się żyć w zgodzie ze sobą i z innymi, jesteś dobrym człowiekiem, dużo pracujesz, kochasz przyrodę i zwierzęta, a jednak nie możesz mieć tego wszystkiego, czego pragniesz.
Stosujesz dwupunkt, techniki kwantowe, mapę marzeń i inne sposoby, aby przybliżyć do siebie upragnione życie.
Jednak działa to tylko czasem,  na „małe” rzeczy  i to nie zawsze
Niestety chociażbyś posiadł wszelkie umiejętności, które powinny usprawnić Twoje życie, ale nie posprzątasz w swojej podświadomości to niestety wiele nowego się nie zadzieje w Twoim życiu.
Najpierw trzeba odchwaścić grunt, użyźnić glebę a dopiero posiać zboże. Tak działa prawo, które zna każdy rolnik.
Ta sama reguła dotyczy Twojej podświadomości. Jeżeli nie pracujesz ze sobą w odpowiedni sposób i nie docierasz do źródła swoich problemów niewiele zmieni się w Twojej rzeczywistości.
Na bieżąco mogą zmienić się, jakieś drobne rzeczy w Twoim otoczeniu, ale żeby efekt był stały powinieneś zacząć od siebie i porządków w podświadomości.
Twoja podświadomość nie rozróżnia dobra ani zła, ona przyjmuje wszystko z dobrodziejstwem inwentarza. Cokolwiek pomyślisz, albo powiesz ona przyjmuje to za fakt.
Choćby była to z Twojego punktu widzenia totalna bzdura.
Jeśli wyrażasz się o kimś źle, osądzasz, oceniasz, ferujesz wyroki to Twoja podświadomość przyjmuje do wiadomości, że mówisz o sobie niezależnie, jakie opinie będziesz wyrażał, czy pochlebne, czy też nie.
To samo tyczy się sytuacji, kiedy komuś czegoś zazdrościsz, albo negujesz cudzą pracę, narzekasz, czy mówisz cokolwiek, co według Ciebie ma podtekst negatywny.
Twoja podświadomość tego nie odrzuci, ale przyjmie do wiadomości, że tak jest. Mimo, że Ty na poziomie świadomym masz zupełnie inne poglądy od tych wypowiadanych na głos.
Co w związku z tym się dzieje?
Ponieważ wszyscy nasiąknęliśmy schematami w dzieciństwie, realizujemy nieświadomie przekonania, które zostały nam „wklejone” w podświadomość.
Tak mocno nasiąknęliśmy nimi w czasach dzieciństwa, że teraz kierujemy się często w życiu tym, co tak naprawdę nie jest nasze.
Twoja podświadomość może wytrwale bronić Cię przed dopływem wszelkiej obfitości, jeżeli funkcjonują w niej niekorzystne schematy dotyczące np.pieniędzy.
Jeżeli Twoi rodzice, czy opiekunowie ciągle powtarzali przy Tobie, że pieniądze są złe, brudne, bogacą się tylko nieuczciwi ludzie.
Albo, że możesz się dorobić tylko ciężką pracą, nic łatwo nie przychodzi, pieniądze nie spadają z nieba to Twoja podświadomość będzie realizowała ten plan.
Mimo, że jako dorosły człowiek na poziomie świadomym doskonale wiesz, że zarabianie pieniędzy to nie musi być trud i ciężka praca, majętni niekoniecznie są nieuczciwi.
To wszystko wiesz i…nic dalej z tego nie wynika bo Twoja podświadomość będzie dalej zaciekle Cię broniła, żebyś przypadkiem łatwo, lekko i przyjemnie nie zarobił pieniędzy.
Żeby świetne okazje omijały cię szerokim łukiem bo przecież, żeby zarobić trzeba się natyrać ponad swoje siły.
Mimo, że masz wiedzę, którą zdobyłeś, jako dorosły człowiek na poziomie świadomym to ciągle gonisz ogon własnych ograniczeń.
Dopóki nie dotrzesz do źródła swoich obecnych problemów, nie poznasz i nie przepracujesz schematu, który cię blokuje ciągle będzie Ci się przydarzało to samo, co do tej pory.
Jest wiele metod, którymi można dotrzeć do sedna, uświadomić sobie dlaczego coś się dzieje od lat. I mimo, że jesteś wykształcony, świadomy, pracujesz ze sobą to jednak, gdzieś coś Cię blokuje i ciągle trafiasz na ścianę.
I to jest właśnie to, Twój wewnętrzny hamulec – czyli Twoja podświadomość.
Dobra wiadomość jest taka, że docierając do źródła problemu, uświadamiając go sobie i wprowadzając nowy wzorzec możesz zyskać nową jakość życia.
Sposoby i metody są na to różne, każdy może wybrać dla siebie to, co z nim współgra.
Natomiast ja pracuję z Kronikami Akaszy i dla mnie ta metoda jest idealna. Być może dla Ciebie również.
Nie jest to czarodziejska różdżka, która załatwi za mnie i za Ciebie wszystko. Zdecydowanie potrzebne jest działanie i wprowadzenie w życie podpowiedzi otrzymanych od Mistrzów i Nauczycieli.
Otrzymujesz tak precyzyjne wskazówki co zrobić, aby przepracować stary wzorzec i wprowadzić nowy w to miejsce, że naprawdę jesteś w stanie osiągnąć dużo wyższe dochody, znaleźć lepszą i lżejszą pracę, a okazje same będą się pojawiać.
To wszystko kwestia indywidualna, jakie zmiany w naszej rzeczywistości przyniesie praca ze schematami.
Samo „wiedzenie” natomiast sprawy nie załatwi, Ty będziesz wiedział, a rzeczy dalej będą działy się na poziomie problemu.
Tylko działanie i systematyczność może przynieść każdemu z nas szczęśliwe i spełnione życie.

Autorka: Małgorzata G. Sasinowska

http://www.krainalilli.pl/dlaczego-podswiadomosc-broni-cie-przed-dobrobytem/?fbclid=IwAR3nBRETITry1ECRSZF7x8x-JhJQrPL7f1_aeAF_Dn3Fyia3rQDsLtek6EM