Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 marca 2024

Nasi przodkowie Słowianie czas i zmianę pór roku bazowali na Słońcu, Księżycu oraz obserwacji przyrody.

 

Nasi przodkowie Słowianie czas i zmianę pór roku bazowali na Słońcu, Księżycu oraz obserwacji przyrody. Ponieważ z naturą byli za pan brat, potrafili wyczytać z niej prognozę pogody na kolejne miesiące. Rok słowiański był pełen obrzędów i świąt przypisanych bogom. Zaczynał się wiosną, gdy wszystko budziło się do życia, a kończył dopiero w lutym. Słowianie wierzyli, że rok jest okrągły i powinien zaczynać się wiosną, kiedy wszystko budzi się do życia. Człowiek, który jest do nich dostrojony, lepiej przechodzi przez zmiany pór roku i rozumie zjawiska zachodzące wokół niego. W słowiański Nowy Rok który zaczynal się 9 marca tzw Szczodry Wieczór, Święto Matki Ziemi odprawiano wiosenne rytuały na urodzajne plony i szczęście dla rodziny. Jeśli pogoda w to święto była słoneczna, zwiastowała ciepłe lato. Śnieg zapowiadał urodzaj, ciepły wiatr przewidywał deszczowe lato, a wiatr północny lato chłodne. Od dzisiaj tzn 13-20 marca obchodzimy Wiosenny Tydzień Jarowita Był to czas czyszczenia chat, rytuałów związanych z wodą, palenia stosów na wzgórzach oraz malowania jaj, dzisiaj znanych jako jajka wielkanocne, by uczcić odradzające się życie. Jak sami widzicie swieta wielkanocne też zostały zapożyczone zostały od naszych przodków. 16 marca obchodzić będziemy Wierzbię czyli Pasiekę Wiosenna.Święto czczenia wierzby uważanej za Pradrzewie Wszechświata. Tego dnia nasi przodkowie używali gałązek wierzby do chłostania się nimi, co było uważane za rytuał magiczny, mający zapewnić zdrowie. Gałązkami święcono także pasieki, by zapewnić pszczołom "miododajność".17-18 marca: WIosenne Zrównanie Dnia z Nocą (Święto Dadźboga)Dziewczęta tańczyły w korowodach, odprawiając modły do bóstwa Dadźboga 20 marca: Nawski Wielki Dzień Zejście zmarłych na ziemię ze słowiańskiej krainy umarłych zwanej Nawią. Nasi przodkowie kąpali się w rzekach lub symbolicznie oblewali wodą, by wzmocnić swoje zdrowie i zapewnić sobie opatrzność dusz przodków.No więc zaczynajmy świętowanie naszych słowiańskich świąt ,pełnych radości ,ściśle powiązanych z naturą i bardzo radosnych . Nasi przodkowie wiedzieli więcej niż my ..W nas dopiero budzi się rozum i serce ,otwieraja umysły na prawdę i wolność. 💜

Slava Siostry i Bracia ,Niech Wam się darzy Niech Was prowadzą Bogowie Starzy.💜💜💜

Aga Aga-ta

Jeśli materiały tutaj publikowane mają dla Ciebie wartość możesz postawić mi kawę 😃

Każdą wpłatą chętnie podzielę się z futrzakami, które dokarmiam od lat.
Wszystkiego dobrego !

Pozdrawiam i Dziękuję 💓
Agnieszka

https://buycoffee.to/nadziejadlaciebie

poniedziałek, 31 października 2022

Słowiańskie jesienne „Dziady”, czyli oficjalne zakończenie lata i przejście do ciemnej części roku.

 


Dzisiaj (31.10 ) celtycki Samhain i słowiańskie jesienne „Dziady”, czyli oficjalne zakończenie lata i przejście do ciemnej części roku.
Czas w którym słońce symbolicznie umiera i udaje się na spoczynek, aż do swoich ponownych urodzin w czasie przesilenia zimowego. Czas kiedy liście na drzewach się kurczą, ciemne noce wydłużają się, a natura zapada w zimowy sen.
Jest to czas świętowania zakończenia cyklu, czas wyrażania wdzięczności za wykonaną przez cały rok pracę i jej owoce. Czas w którym Matka Ziemia odchodzi na spoczynek by odnowić swoje siły potrzebne jej w przyszłym roku, kiedy odrodzi się na nowo.
W tym czasie zasłona między światem umarłych a światem żywych staje się cienka i pozwala ludziom na ponowne połączenie się z energią swoich bliskich, którzy już odeszli.
Przypomina nam i pomaga zrozumieć, że żyjemy w nieskończonym procesie przemijania, w świecie powtarzających się cykli, gdzie życie i śmierć, umieranie i odrodzenie nieustannie się powtarza.
I czy to nam się to podoba, czy nie śmierć jest nieodłączną częścią naszego życia, której nie tylko musimy stawić czoła, ale też zaakceptować ją i uszanować.
Czas, który uczy nas akceptacji i odpuszczania, abyśmy przestali widzieć śmierć w postaci straty, ale raczej odpoczynku, wyciszenia się, oczyszczenia, a następnie powrotu z nową energią do nowego życia…
Dla mnie głęboko poznawczy i nieskończenie fascynujący czas🙏🧡
Pozdrawiam Was serdecznie kochani. A tym, którzy dziś świętują, życzę udanej zabawy🧟

Joanna Sanders

Sens Istnienia

poniedziałek, 15 sierpnia 2022

15 sierpnia: Święto Matki Ziemi. ❤🙏❤

Jest to czas, kiedy piękne złote kłosy zbóż już dojrzały i rozpoczęły się żniwa. 🌾Przyroda jest teraz piękna i dojrzała🌻 W czasie obrzędu ku czci Matki Ziemi-Siemi, zebrane dzień wcześniej polne zioła, kładzie się wśród pól uprawnych, ogrodów, sadów.🌳 Podczas obrzędu zioła uplecione w wianki-wieńce-wianeczki, święci się ogniem i wodą. 💧🔥A z ostatnich zżętych kłosów zbóż splatamy. 🌞W wieńcu powinny znaleźć się pszenica, żyto i owies, a także pęki lebiodki, maku, rozmarynu, mirtu, wrotyczu, dziewanny, borówki, ruty, bylicy i koniczyny🍀. Obrzęd tradycyjnie zakończony jest biesiadą i zabawą.❣

Jam Jest drzewem życia.
Przeze mnie przypływa kosmiczna energia ❤ która daje Ci siłę i moc ❤ inspiruję i uzdrawiam ❤ Moje konary tulą Cię i chronią ❤ Lecz gdy szumią me liście ,wtedy mówią do Ciebie ; Módl się do Matki Ziemi ,niech pobłogosławi Ciebie ❤ Niech przyniesie Ci ukojenie gdy w Twym życiu masz zmartwienie ;Niech obdarzy Cię radością, bezpieczeństwem i wielką miłością ❤
Jam Jest drzewem życia ❤ Przeze mnie przepływa kosmiczna energia ❤ Korzenie me obumierają ,gdy ludzie się nie kochają ; nie szanują ; Matka Ziemia płacze wraz ze mną ;Szczęście moich braci jest także moim szczęściem ❤ Tak Wam mówimy -*-*Jam Jest drzewem życia ,które pragnie Was karmić ,chronić, kochać i obdarzać kosmiczną energią ,która połączy Wasze serca i dusze w jedność ❤
Opamiętajcie się -Jesteście synami i córkami Nieskończoności ❤ Niech serca Wasze i dusza Wasza napełnione zostaną spokojem, harmonią ,miłością i Jednością .Nic nie zatraca człowieka niż nienawiść, kłamstwa , zazdrość ,obłuda, fałsz to jest droga zatracenia ;
Kocham Was -Jam Jest drzewem życia ❤
Kocham Was-Matka Ziemi ❤
Kocham Was -Bóg jest życiem i to Twoim życiem ❤
Kocham Was -Kosmiczna Energia ❤ Bóg
Izabelka Gajada
 

 

czwartek, 2 maja 2019

Naturalny sposób na komary i piękna dekoracja w jednym.

Wkrótce lato. Zima nie była zbyt mroźna, więc wraz z nadejściem cieplejszych grozi nam inwazja komarów i krwiopijczych insektów. Zamiast toksycznych środków chemicznych proponujemy oryginalne rozwiązanie: naturalny środek, który łączy w sobie kilka zalet:
  • skutecznie odstrasza komary i latające insekty
  • rozsiewa piękny zapach
  • służy jako dekoracja zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz
Szczególnie ładnie prezentuje się na stoliku w ogrodzie, balkonie czy werandzie przy wieczornych biesiadach. Przygotowanie nie zajmuje więcej niż 5 minut.

Sposób na komary i piękna dekoracja w jednym

Naturalny skuteczny sposób na komary i piękna dekoracja w jednym
Potrzebne akcesoria
  • Słoik, wazonik lub inne szklane naczynie
  • Rozmaryn (zioło odstraszające insekty)
  • Kilka, kilkanaście kropli ulubionych olejków eterycznych o działaniu odstraszającym owady np. lawendowy czy z trawy cytrynowej
  • Cytryna lub limonka
  • Niewielka świeczka pływająca (opcjonalnie)
Sposób wykonania
  • Zwinięte gałązki rozmarynu umieścić w słoiku
  • Napełnić w ¾ lub nieco więcej wodą
  • Dodać po kilka kropli olejków eterycznych
  • Dorzucić 3-4 plasterki cytryny, limonki lub obu
  • Na wierzchu ostrożnie umieścić świeczkę
Przez 3-4 dni utrzymuje się piękny zapach odstraszający  komary i owady, ale rozmaryn zachowuje intensywną barwę do 24 godzin.
domowy srodek na komary i insekty
Komary nie lubią zapachu rozmarynu, lawendy, kocimiętki i ziół o intensywnym zapachu. Uciekają od cytrusów, zwłaszcza cytryny i limonki.
Artykuł powstał dzięki  serwisowi:  cucchiaio.it

https://sekrety-zdrowia.org/naturalny-skuteczny-sposob-komary-piekna-dekoracja-jednym/?fbclid=IwAR0yk36m-M7zJ7hDBFJLh8w7dgeWUf9yVXU6JAOlFWjzpU8cpVrJDdTWdTE

sobota, 15 lipca 2017

Dziurawiec zioło na wszystko.

LATO TO OKRES ZBIERANIA ZIÓŁ , różnych kwitnących o tej porze.
Dzisiaj pokazuję dziurawiec- doskonałe zioło nie tylko na depresje , doskonale działa w synergii z innymi ziołami .Jest składnikiem wielu mieszanek na różne dolegliwości .
Możemy go teraz nazbierać , zawsze warto mieć takie zioło w domu i pić regularnie , zmieniając zestawy ziół co 1 miesiąc , żeby nie nastąpiło przyzwyczajenie ,do danego składu ziół .
Zbierajmy i składajmy sami zestawy własne . Są pod ręką na każdej teraz łące .Nic nie kosztują ,
ważne jest żeby zachować zasady , podczas picia każdych mieszanek ziołowych . Zaczynamy zawsze od  paru dni głodówki np 3 dni , podczas której pijemy zioła następnie wprowadzamy zmiany odżywiania dieta wega najlepiej w czasie 1 miesiąca .Tym sposobem , dajemy szanse naszemu systemowi odpornościowemu na odbudowę  naszego zdrowia . Polecam teraz jest czas na dziurawiec , sai

wtorek, 20 czerwca 2017

21 czerwca - dzień letniego „stania słońca” - dzień mocy!


letnie przesilenie
To dzień, kiedy wszystkie energie natury się aktywizują, aby pomóc i wesprzeć odnowę energetyki człowieka. Lepszego czasu dla zharmonizowania się z siłami tego świata - nie ma!
Czas od 20 do 23 czerwca jest najsilniejszy w planie energetycznym. To czas magii i czarów, czas transformacji rzeczywistości, czas, kiedy każdy może wpłynąć na swoje życie na tyle, na ile jest gotowy: wewnętrznie, duchowo.
W tym czasie starajcie się unikać negatywnych myśli (o sobie i innych), a kiedy poczujecie, że psuje się wam humor - po prostu umyjcie twarz. Jeśli to za mało - umyjcie też stopy, aby usunąć niską i ciężką energetykę z poziomu ciała.

W tym czasie nadzwyczaj wyraźnie wpływacie swoimi myślami na swój los. To czas MOCY, szczególnych energetycznych wibracji. Dlatego wysyłajcie tylko dobro i radosne myśli. Co posiejesz - to zbierzesz, tyle, że zbierać będziemy całe najbliższe 6 miesięcy.

Noc z 20 na 21 czerwca jest najsilniejszym czasem przebudzenia i aktywizacji procesu współtworzenia z siłami natury i właśnie wtedy najlepiej jest skakać przez ognisko - 3 albo 9 razy, albo jeśli to możliwe, chodzić po węglach. To najlepszy czas dla oczyszczenia energetyki, spalania mentalnych śmieci.
Po oczyszczeniu ogniem, dobrze jest oczyścić się wodą, także 3 lub 9 razy. Liczba związana jest z prawem cykliczności i jednością trzech światów (Jawi, Prawi i Nawi) i dzięki temu harmonizujemy się z prawami natury i przygotowujemy do nowej drogi, nowego poziomu rozwoju duchowego, nowego życia.
Szczególnie dobre jest to dla tych, komu potrzebne jest by zacząć nowe życie, działalność, pracę. Wieczorem 20 czerwca dobrze jest pobyć w naturze, zapleść wianek, postać przy dużych i dojrzałych drzewach i bardzo dobrze jest zapleść wianek. Można go zapleść nawet z brzozowych gałązek i puścić na wodę z wdzięcznością za wszystko to, co jest dobre w życiu. Energia wdzięczności jest uzdrawiająca, a im szczerzej dziękujemy, tym lepiej dla naszej energetyki.
Jeśli nie ma możliwości zaplecenia wianka - można po prostu puścić kwiaty na wodę. Ten prosty rytuał jest znakiem szacunku do sił natury, wszechświata.
Dobrze jest pić herbatę ziołową, zapalić w domu świecę, zbierać zioła - zebrane tego dnia mają wielką siłę.
Dobrze jest chodzić lub biegać boso po trawie - rano i wieczorem w ciągu całego tego czasu 20-23 czerwca. 21, 22 czerwca - wstawać wcześnie, o świcie, i przyjmując słoneczne promienie myśleć o tym, czego chcemy by zaszło w naszym życiu w najbliższym czasie. Prosić Słońce o wsparcie swoimi słowami, od serca, szczerze.
W czasie od 21-23 czerwca dobrze wspomnieć przodków, którzy już odeszli szczególnie tych drogich nam. Jeśli jest nam to potrzebne możemy poprosić o wsparcie przodków. To jedyny czas, kiedy można się do nich zwrócić bez szczególnych rytuałów.
Jeśli ważne jest dla was zdrowie - to jedząc koncentrujcie się na tym, że odżywia ono wasze ciało i uzdrawia je. Pijcie dużo wody.
Jeśli ważna jest miłość - podarujcie przedstawicielowi płci przeciwnej coś niewielkiego, ale ładnego. Kobiety mogą upleść wianek i puścić go na wodę z prośbą do Wyższej Siły podarować miłość i szczęście osobiste.
Jeśli prosicie o dostatek częstujcie czymś słodkim kogo się tylko da: dzieci, ubogich, znajomych i przyjaciół.
To, co najlepszego mogą zrobić mężczyźni dla siebie w tym czasie - to UWAGA :) - rozpieszczać kobiety!
A dla wszystkich najważniejsze jest to, by w tym czasie myśleć o tym, co chcemy widzieć i jak się czuć w swoim życiu przez najbliższe pół roku :)
Wspaniałego świętowania sobie i Wam życzy
Anka Słowianka
Na podstawie materiałów przysłanych mi przez Tanię, jak dopytam skąd, to dam znać

http://instytutarete.pl/aktualnosci/714-21-czerwca-dzien-letniego-stania-slonca-dzien-mocy.html



czwartek, 7 kwietnia 2016

Kwiecień – miesiąc kwiatów, dębów, wiosny i złudnego ciepła.

Po Jarych Godach i hucznym przywitaniu wiosny końcem marca dawni Słowianie z radością wchodzili w kwiecień, pierwszy w całości wiosenny miesiąc roku. Dla naszych przodków był to czas spokojniejszy, mniej przełomowy od poprzedzającego go marca. Mimo że na czwarty miesiąc roku nie przypadało żadne ważniejsze pogańskie święto, nasi praojcowie radowali się kwietniem, gdyż otaczająca przyroda budziła się z zimowego snu, wszystko dookoła zakwitało, zaś temperatura na zewnątrz robiła się coraz wyższa. Wspomniane aspekty znalazły swe odbicie w słowiańskim nazewnictwie czwartego miesiąca roku. Zapraszamy do lektury!

Autor: Reuben Gray (CC)

W wypadku nazwy kwiecień nie ma nawet konieczności sięgać po słownik etymologiczny, gdyż z wyjaśnieniem znaczenia bez problemu uporałoby się nawet dziecko. Kwiecień to czas kwiatów i ich kwitnienia. Językoznawcy przypuszczają, że nazwa ta ma rodowód prasłowiański, gdzie rekonstruowane słowo *květьńь nazywało po prostu okres kwitnienia roślin. Również wśród innych narodów słowiańskich funkcjonują nazwy tożsame z polskim kwietniem, por. ukr. квітень (kvìtenʹ) oraz czeski květen (nazywający maj). Białoruska nazwa również wiąże się z kwitnieniem, jednak w tym wypadku podstawą był inny rdzeń  – красавік (krasavika) od краска (kraska – biał. kwiat).
W dobie staropolszczyzny kwiecień był też nazywany łżykwiatem (formy oboczne: łżekwiat, łudzikwiat). Podobnie czwarty miesiąc roku nazywają Kaszubi, por. kasz. łżëkwiôt. Nazwy te należy wywodzić od złudnej natury tego miesiąca, w którym rozkwitające rośliny nie muszą koniecznie wiązać się jeszcze z wiosennym ciepłem. W kwietniu często możemy się spotkać z sytuacją, kiedy mimo słonecznej pogody i przebudzonej przyrody wciąż nie możemy obejść się bez kurtki lub innego wierzchniego okrycia. Stąd wśród niektórych powstało przekonanie, że miesiąc ten przedwcześnie wyłudza kwiaty z ziemi, wprowadzając człowieka w błąd. Kto wie… Być może wspomniana złośliwość kwiatów w jakiś sposób łączy się z chętnie dziś obchodzonym Prima Aprilis? Skoro sama przyroda robi sobie z nas żarty, to dlaczego i my nie mielibyśmy z siebie żartować?
Autor: Micolo J (CC)

Przełom kwietnia i marca to także początek okresu kwitnienia dębów, najświętszych drzew Słowian, kojarzonych z kultem samego Peruna / Pioruna. Również i ten fakt znajduje odzwierciedlenie w słowiańskim nazewnictwie czwartego miesiąca. Świadczy o tym staropolska nazwa kwietnia dębień, a także współczesna nazwa czeska tego miesiąca – duben. Kwiecień w dobie nieustabilizowanej polszczyzny nazywano także czasem brzeźniem od okresu kwitnienia brzóz. Nazwa ta jest jednak tożsama z bardziej rozpowszechnimi słowiańskimi nazwami marca, por. spol. brzezień, czes. březen oraz ukr. березень (Berezenʹ).
Tradycyjne na tle całej Słowiańszczyzny wyróżniają się Chorwaci, którzy swą nazwę travanj utworzyli od kwitnięcia traw. Pozostałe kraje słowiańskie, podobnie jak większość krajów europejskich, przejęły terminologię łacińską, por. ros. апрель (aprelʹ), bułg. април (april), słow. april, łuż. apryl. Łacińskie Aprilis wywodzi się od czasownika aperire nazywającego czynność otwierania. Kwiecień to pora, kiedy ziemia „otwiera się”, rozpoczyna się okres wegetacji. Zatem również nazewnictwo łacińskie nawiązuje do wiosennego przebudzenia przyrody. Nawiązują również do niego oboczne nazwy łużyckie. Dla Dolnołużyczan czwarty miesiąc roku to jatšownik lub nalětny, zaś Górnołużyczanie jeszcze używają czasem nazwy jutrownik. Nazwy jatšownik i jutrownik nawiązują do łużyckich świąt wielkanocnych, por. jatšy i jutry, których nazewnictwo wywodzi się z germańskich nazw pogańskiego święta witania wiosny, por. pragermańskie *Austrǭ. Nazwa nalětny nawiązuje z kolei do kwietniowego ocieplenia.
Autor: Takashi M.

Za sprawą starego polskiego przysłowia kwiecień bywa też czasem nazywany mianem pletnia, por. „Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata”. Innym przysłowiem opisującym ten sam problem jest: „Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zawieje”. Ludowe powiedzenia przedstawiają czwarty miesiąc roku jako łżykwiat, czas wprowadzającej w błąd pogody, która może odmienić się w ciągu jednej krótkiej chwili. Obyście w ciągu nadchodzącego miesiąca możliwie najmniej doświadczyli kapryśności kwietniowej pogody, gdyż kto by tam chciał łapać infekcje w czasie, gdy wszystko dookoła kwitnie tak pięknie?

https://www.slawoslaw.pl/kwiecien-miesiac-kwiatow-debow-wiosny-i-zludnego-ciepla/

sobota, 13 czerwca 2015

"Czy Twoja dusza jest tak opuszczona, jak Twój umysł?

A może jeszcze bardziej zaniedbana?
Kiedy ostatni raz czułeś, że wyrażasz swoją duszę?
Kiedy ostatni raz płakałeś z radości?
Pisałeś wiersze? Muzykowałeś?
Tańczyłeś w deszczu?
Upiekłeś ciasto?
Malowałeś cokolwiek?
Naprawiałeś coś zepsutego?
Całowałeś dziecko?
Przytuliłeś kota?
Wspiąłeś się na górę?
Pływałeś nago?
Spacerowałeś o świcie?
Grałeś na harmonijce?
Rozmawiałeś do białego rana?
Kochałeś się godzinami... na plaży, w lesie?
Obcowałeś z naturą?
Szukałeś Boga?
Kiedy ostatni raz siedziałeś w ciszy,
zstępując do najgłębszych pokładów swej istoty?
Kiedy ostatni raz przywitałeś się ze swoją duszą?

Kiedy żyjesz jak stworzenie jednowymiarowe, grzęźniesz w sprawach ciała: Pieniądze. Seks. Władza. Majątek. Bezpieczeństwo. Sława. Zysk finansowy.
Kiedy żyjesz jak istota dwoista, rozszerzasz swój krąg zainteresowań na sprawy umysłu: Koleżeństwo. Twórczość. Podnieta nowych myśli, nowych idei. Nowe cele. Nowe wyzwania. Rozwój osobisty.
Kiedy żyjesz jako istota trójdzielna, wreszcie osiągasz wewnętrzną równowagę. Troszczysz się o sprawy duszy: Tożsamość duchowa. Cel życia. Stosunek do Boga. Droga ewolucji. Rozwój duchowy. Ostateczne przeznaczenie.
Gdy wznosisz się na coraz wyższe poziomu świadomości, coraz pełniej urzeczywistniasz każdy aspekt swojej istoty.
Lecz ewolucja nie oznacza odrzucania pewnych aspektów Jaźni na rzecz innych. Oznacza po prostu poszerzenie pola widzenia, odwrót od niemal wyłącznego skupienia się na jednym i zwrot do prawdziwego pokochania i uznania wszystkich ([aspektów siebie-życia]”.

/z książki Neale'a Donalda Walsch'a "Rozmowy z Bogiem"/