poniedziałek, 6 września 2021
Pestki z tych owoców to prawdziwy skarb! Nie wyrzucaj ich i nadaj drugie życie.
piątek, 3 września 2021
SŁAWIAŃSKIE ŚWIĘTA WE WRZEŚNIU!
poniedziałek, 16 kwietnia 2018
Energie Kolorów: Biały.
Kolory w fizyce praktycznie nie istnieją. Są tylko wrażeniem wzrokowym wywołanym falą elektromagnetyczną. Barwy powstają poprzez odbicie światła białego od powierzchni. Dzięki temu, że jesteśmy wyposażeni w narząd wzroku, możemy na szczęście podziwiać piękno i różnorodność barw.
Jedne kolory lubimy bardziej, inne mniej. Czy mamy na to wpływ? To raczej nasza podświadomość podpowiada nam jaki kolor wybrać, a świadomość racjonalizuje te decyzje po fakcie. To nie przypadek, że sięgamy po taki a nie inny kolor. Wolność wyboru jest tutaj pozorna. Zakładając to, co nam się podoba, ukazujemy osobowość, głęboko skrywane problemy i potrzeby psychiczne, a także nasze przeżycia. Można wiele powiedzieć o danej osobie na podstawie tego, jakie lubi kolory, w jakich barwach się ubiera, urządza mieszkanie itd. Bo kolor to nośnik danej energii. Znając energetyczne walory kolorów możemy nimi leczyć, wspierać, łagodzić smutki i dodawać sobie witalności. Jak one zatem działają?
Biały to Król wszystkich barw. Jest bliski absolutu i światła. Kojarzy się z reguły z czystością i niewinnością, ale to nie jedyna jego wymowa. Biały kolor najchętniej noszą osoby, które nie lubią być ograniczane i starają się za wszelką cenę być niezależne.
W pozytywnym wydaniu wskazuje dążenie do podkreślenia własnej indywidualności, dojrzałości i samodzielności. Nosząc białe ubrania manifestujemy potrzebę zerwania krepujących więzów. Zwróć uwagę, że większość duchowych mistrzów nosi białe szaty i zaleca ten kolor do ćwiczeń nad rozwojem wewnętrznym. Tym bardziej, że tajnym odpowiednikiem bieli jest fiolet.
Kiedy pomyślisz o bieli i zamkniesz oczy, co widzisz? Czy nie nasuwa się pod powieki śnieżna przestrzeń zimowego krajobrazu? Zima to chłód i dystans, ale także ogromna jasna płaszczyzna, którą możesz zapełnić tym, czym chcesz. Jest jak czysta tablica, która zachęca do działania, do zapisania nowych historii. To także przestrzeń, w której możesz oddychać, w której nikt nie zakłóca twojej pracy. Czyż duża, jasna przestrzeń nie dodaje nam swobody i lekkości? To najpełniej pojęta wolność. W bieli drzemie potrzeba dotknięcia wszystkiego, wszelkich możliwych doznań.
Jeśli wybrałeś ten kolor, to prawdopodobnie przeżywasz poważną przemianę duchową. Biel jest uniwersalnym kolorem. Obrazuje pomysł, który jeszcze nie przybrał ostatecznego kształtu. Jesteś zatem jednostką, indywidualistą i wędrowcem, ale nade wszystko samotnikiem. Wybrałeś czysty, prosty kolor, który domaga się dopiero uznania. Ty tez szukasz prawdy o sobie, nie wolno ci uciekać w abstrakcje. Niektórzy zwą cię samotnikiem, ale nie możesz być zawsze sam – przecież każdy potrzebuje rodziny i tożsamości. Reasumując podstawowe przesłanie bieli brzmi: zrób miejsce, abym mógł zacząć działać, pokazać swoje ogromne możliwości i to jaki jestem doskonały. Stwórz mi przestrzeń, obdaruj mnie wolnością, abym mógł zebrać jak najwięcej nowych, ciekawych doświadczeń.
Inka
http://akademiaducha.pl/energie-kolorow-bialy/
piątek, 16 czerwca 2017
Syrop z kwiatów czarnego bzu – sprawdzony przepis.
Syrop z kwiatów czarnego bzu - naturalne lekarstwo.
Przez wiele lat zapomniany i niedoceniany - od niedawna przeżywa swój renesans. Czarny bez podbija nasze kuchnie wyjątkowym smakiem i leczniczymi właściwościami, dzięki którym z powodzeniem kwalifikuje się na listę lokalnych superfoods. Coraz więcej osób wykorzystuje nie tylko jego owoce, z których powstają najczęściej konfitury i soki - lecz również białe kwiaty. To właśnie z nich przyrządzamy słodki syrop, który jest prawdziwym remedium na przeziębienia i utratę odporności - i nie tylko.Syrop z kwiatów czarnego bzu - właściwości.
W kulturze ludowej czarny bez był uznawany za drzewo magiczne – i nie bez powodu: zarówno jego owoce, jak i kwiaty są bogate w bardzo cenne dla naszego organizmu składniki. Między innymi w witaminy A, B1, B2, B6 i C, a także flawonoidy, garbniki, kwasy fenylowe, sole mineralne, magnez, wapń i potas - a to tylko część znacznie dłuższej listy. Dzięki nim, oprócz walorów smakowych, kwiaty czarnego bzu mają liczne właściwości wzmacniające i lecznicze:- Zwalczają wirusy i działają przeciwgorączkowo
- Działają przeciwzapalnie i wykrztuśnie, chroniąc jednocześnie błony śluzowe podczas przeziębienia
- Wzmacniają odporność
- Przyśpieszają przemianę materii
- Działają napotnie i antywirusowo
- Neutralizują wolne rodniki
- Uśmierzają ból
- Oczyszczają organizm
- Łagodzą stany zapalne skóry
- Działają moczopędnie
- Wzmacniają naczynia włosowate.
Syrop z kwiatów czarnego bzu - jak go przyrządzić?
Syrop przygotowujemy ze świeżo zerwanych kwiatów czarnego bzu. 10 kwiatostanów dokładnie wypłucz i zalej gorącym syropem przygotowanym z 1 kg cukru rozpuszczonego w 1 litrze wody. Odstaw na 10-12 godzin. Następnie zagotuj dodając 1 łyżeczkę kwasku cytrynowego lub sok z 1 cytryny. Po 3-5 minutach gotowania przelej przez gazę i rozlej do butelek lub słoiczków.Jak zbierać kwiaty czarnego bzu?
Kwiaty czarnego bzu można zbierać od maja do lipca, najlepiej przy ładnej pogodzie i rano - zaraz po tym, jak odparuje rosa. Baldachy powinny być rozwinięte i pozbawione wszelkich zanieczyszczeń oraz mszyc. Najłatwiej ścinać je za pomocą nożyc ogrodowych lub ostrego noża. Pamiętaj jednak, aby pozostawić na krzaku część baldachów, dzięki temu nie zakłócisz naturalnego wzrostu rośliny. Zebrane kwiatostany przerabiamy zaraz po zerwaniu. Jeśli planujesz je ususzyć, nie musisz ich wcześniej myć.http://www.claudia.pl/syrop-z-kwiatow-czarnego-bzu-sprawdzony-przepis?utm_source=facebook&utm_medium=cpc&utm_campaign=websiteclicks_120617
poniedziałek, 21 listopada 2016
Piękne prace Pani Haliny-ręczne hafty krzyżykowe
Kontakt do Pani Haliny: halinakuryla@wp.pl
Obraz "W miłym towarzystwie "
44 cm na 60
Obraz "Kościół w Alpach "
54 cm na 78 cm
Obraz "Przejaźdżka "
32 cm na 47 cm
Obraz "Wodospad"
44cm na 57 cm
sobota, 5 listopada 2016
Listopad – miesiąc spadających liści.
Skoro listopad to nazwa typowo słowiańska (ps. *listopadъ) , to utrwaliła się ona wśród innych narodów słowiańskich. Czesi mają listopad, Białorusini лістапад (listapad), a Ukraińcy листопад (lystopad). Chorwaci również używają nazwy listopad, jednak ich listopad wypada wtedy, kiedy nasz październik. Na nasz listopad, używają nazwy studeni, którą można kojarzyć ze studzeniem, malejącą w tym miesiącu gwałtownie temperaturą. W czasach, gdy polski kalendarz nie był jeszcze unormowany, listopad był nazywany mianem października bądź nawet września (pajęcznika).

Pozostałe kraje słowiańskie przejęły terminologię z łaciny, gdzie tamtejsza nazwa November oznaczała po prostu dziewiąty miesiąc roku (wg kalendarza rzymskiego). por.: słowc. i słowń. november, ros. ноябрь (noâbrʹ), bułg. ноември (noemvri). Na tle innych miesięcy nazewnictwo listopada prezentuje się mocno jednolicie, gdyż nie licząc sporadycznych wyjątków, zdecydowana większość narodów używa nazwy łacińskiej lub prasłowiańskiej. Względnie wczesne uformowanie się nazwy listopad sprawiło również, że wśród języków słowiańskich niewiele jest obocznych nazw tego miesiąca – listopad okazał się nazwą na tyle wdzięczną, że nieliczne narody postanowiły ją odrzucić.
czwartek, 7 kwietnia 2016
Kwiecień – miesiąc kwiatów, dębów, wiosny i złudnego ciepła.
https://www.slawoslaw.pl/kwiecien-miesiac-kwiatow-debow-wiosny-i-zludnego-ciepla/
środa, 23 marca 2016
Energia słońca i ziemia pachnąca to moc uzdrawiająca.
Energia Słońca
Energia słońca jest dla nas bardzo ważna. Słońce, gwiazda bez której nie byłoby życia na Ziemi ostatnimi laty zostaje przedstawiona wyłącznie w sensie negatywnym. Myślę, że tu jak zwykle chodzi o kasę aby producenci kremików z filtrami /i nie tylko/ mogli spokojnie sobie ją trzepać. Dziura ozonowa jest kontrowersyjnym tematem. Nie wiadomo jak to naprawdę z nią jest i czy w ogóle istnieje. Mitem jest również powiązanie wzrostu zachorowalności na raka skóry czy inne nowotwory ze słońcem. To leniwy tryb życia, nałogi, niezdrowe odżywianie rafinowanymi i przetworzonymi produktami, pseudoleczenie farmaceutykami każdej pierdoły są przyczyną takiego stanu rzeczy. O tym się jednak już tak głośno nie mówi bo wiodące koncerny straciłyby zbyt wiele. Łatwiej obwinić słońce, które głosu nie ma. Nóż mi się otwiera w kieszeni jak myślę ilu ludzi zrobiono i nadal robi się w balona. Z drugiej jednak strony każdy ma wybór i może się przynajmniej postarać zmienić coś w swoim życiu tak aby było zdrowiej.Dzień się wydłuża, więc będziemy mieli dość okazji aby zaczerpnąć ożywczych promieni słońca. W naszej szerokości geograficznej niedobory witaminy D3 są nagminne. W miesiącach jesienno-zimowych jeśli nie zgromadziliśmy jej wystarczająco dużo latem, i mamy stwierdzone niedobory jedyną słuszną droga zostaje jej suplementacja. Jednak nie o suplementacji chcę tu pisać a o naturalnym, najprzyjemniejszym i najskuteczniejszym sposobie pozyskiwania witaminy D3 przez organizm ludzki a mianowicie poprzez ekspozycję na słońce. Wiem, że wielu zaraz mnie zbeszta, że rak skóry, że czerniak, że słońce to samo ZUO itp. itd… jednak to od pewnego czasu już do mnie nie przemawia.
Uodporniłam się na natłok rozbieżnych informacji i słucham siebie, swoich reakcji i śmiało mogę stwierdzić, że słoneczko /jeśli z nim nie przesadzamy, bo przesada w czymkolwiek nie jest niczym dobrym dla naszego zdrowia/posiada cudowne właściwości.
- Leczy depresje i stany melancholii, podkręca metabolizm
Najwspanialsze jest słońce po zimie. To tak jakby wybudzało człowieka z zimowego letargu. Właśnie wówczas najbardziej lubię się na nim wygrzewać. Jego promienie jeszcze nie parzą a cudownie ogrzewają a uśmiech samoistnie pojawia się na twarzy. Jeszcze jak dookoła śpiewają ptaki a pierwsze wiosenne kwiaty zachwycają swoimi barwami na tle nieulistnionych póki co drzew, to nie ma lepszej terapii na świecie
Energia słońca może być zbawieniem dla osób z nadwaga gdyż wyśmienicie podkręca metabolizm. Z reguły takie osoby unikają słońca jak ognia co jest ewidentnym błędem, gdyż umiarkowany ruch w słonecznych promieniach to cudowna terapia odchudzająca.
- umiejętnie dawkowane promienie słoneczne leczą niektóre choroby skóry
Co prawda nadmierna ekspozycja na słońce powoduje odwrotne skutki i to również należy mieć na uwadze jednak odpowiednie dawkowanie może wiele pomóc. Osoby z kruchymi naczynkami również muszą uważać i nie leżeć plackiem wystawiając twarz do słońca tylko najlepiej chwytać jego promienie w ruchu. Przed zbyt mocnymi promieniami można się chronić kapeluszami z szerokim rondem czy tudzież podobnymi czapkami. Niektóre oleje z powodzeniem mogą spełniać rolę naturalnych filtrów np. olejek z rokitnika ze względu na obecność karotenoidów czy masło shea.
Osobiście od lat nie używam żadnych drogeryjnych kremów z filtrami, więcej szkodziły mojej skórze niż robiły dobrego. Jednak ja nie lubię opalać się w klasyczny sposób tzn. leżąc plackiem kilka godzin, więcej czasu spędzam w ruchu więc i oparzenia mi nie grożą. Z resztą kwestia słońca w upalne lato a teraz wiosną to dwie różne sprawy. Pamiętam jednak zawsze o nakryciu głowy
Nie namawiam oczywiście nikogo do zaprzestania używania preparatów z
filtrami, używajcie na własną odpowiedzialność, ale myślę, że są one
zupełnie zbędne a nawet szkodliwe. Ja to zrobiłam i nic złego się nie
dzieje wręcz przeciwnie. Trzeba wiedzieć ile możemy bezpiecznie
przebywać na słońcu. Uwielbiam słońce i nigdy nie
zrobiło mi ono krzywdy jeśli przestrzegałam pewnych reguł. Jak
przesadziłam to owszem problemy się pojawiały ale związane one były z
moją niefrasobliwością.Energia ziemi
Energia słońca to jedno, druga ważna dla nas to energia ziemi. Człowiek to taka bateria z plusem na górze i minusem na dole i aby cieszył się w pełni zdrowiem musi być naładowany na obu przeciwstawnych biegunach. Energię dodatnią pozyskujemy z kosmosu poprzez kontakt ze słońcem, powietrzem, wodą – natomiast energię ujemną poprzez tzw. uziemianie.Najlepszym sposobem ładowania się ujemną energią ziemi jest chodzenie boso po ziemi, piasku, śniegu a najlepiej po wilgotnej murawie i to nie tylko latem. Dodatkowo jest to wspaniała akupresura stóp i przy okazji hartowanie organizmu. Lepiej jednak nie porywać się z motyką na słońce i nie zaczynać hartowania od biegania boso po śniegu. Warto przyzwyczajać się stopniowo no i oczywiście na czystym terenie a nie na osiedlowym trawniku pełnym psich i kocich odchodów.
Codzienny kontakt z energią ziemi pozwoli pozbyć się problemów z układem krążenia, ochroni przed bólami kręgosłupa, nóg czy ramion. Energia ziemi potrafi również skutecznie likwidować wszelkie stany zapalne, które mogą prowadzić do poważniejszych schorzeń choćby do artretyzmu czy dny moczanowej.
Nie ma w sumie w tym nic dziwnego. Natura nie wyposażyła nas w kopyta za to ten obecnie znienawidzony twardy naskórek stóp chronił naszych przodków przed urazami i marznięciem. Zdaję sobie sprawę że w dzisiejszych czasach raczej trudno byłoby się pokazywać z takimi stopami
i wcale bym tego nie chciała ale wszystko można pogodzić. Dbając o stopy choćby sposobami zaczerpniętymi z tego artykułu
można zapanować na twardym i pękającym naskórkiem w zupełnie naturalny
sposób bez uciekania się do złuszczających chemicznych skarpetek.Jako dziecko po domu zawsze chodziłam boso, wszelkie kapcie kurzyły się pod łóżkiem, jednak z dojrzewaniem przejmowałam mentalność dorosłych i zaczęłam wkładać te kapcie. Teraz wracam do czasów dzieciństwa i często śmigam boso po domu i jeśli jestem w ogrodzie to również, a wiosną i latem chodzę praktycznie cały czas boso na zewnątrz. Świetnie się wówczas czuję, mam pełno sił, energii i werwy.
Trochę ciężko było mi się przekonać do latania boso po mokrej trawie bo nie lubiłam tego uczucia ale sprawa jest warta przetrawienia. Lekkość, niwelowanie wszelakich opuchnięć, obrzęków to jeden z licznych powodów. Przeciętny człowiek większość swojego życia spędza w butach i ma niewiele okazji do prawdziwego uziemiania.
Dlatego też w ten pierwszy dzień wiosny przy pierwszych promieniach słońca zrzućmy buty i boso stąpajmy po ziemi. Doda to energii, pozbawi zahamowań i pozwoli z innej perspektywy spojrzeć na otaczający świat, którego człowiek jest zaledwie cząsteczką i to wcale nie tą najważniejszą…
I niech to zadomowi się w naszym życiu na dobre, nie tylko od święta..
http://rytmynatury.pl/energia-slonca-ziemia-pachnaca/
piątek, 23 października 2015
PRZYPOMINAJKA-POMOC DLA PRZYTULISKA W NOWEJ SOLI.
Drodzy Czytelnicy strony Ośrodka Redukcji Stresu i bloga http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/ od dnia 21 września do dnia 31.10.2015 prowadzona jest przez Ośrodek akcja "Pomóż zwierzętom przetrwać zimę-paka dla bezdomniaka".
Wszystkich, którzy mają zbędne koce, pościel, kapy, ręczniki, szelki, miski,a także chętnych którzy zechcą podarować karmę dla psów i kotów lub podarować darowiznę na rzecz schroniska-przytuliska w Nowej Soli prosi się o kontakt pod numerem telefonu 530 355 477. Paczki można przesyłać z całej Polski i całego świata jak ktoś ma takie życzenie Przedstawimy psy i kotki do adopcji. Może znajdziecie się nawzajem przyjaciele .
Konto do wpłat darowizn:
Deutsche Bank 13 1910 1064 2804 5638 4111 0001 z dopiskiem dla bezdomniaków z Nowej Soli
Dla przelewów z zagranicy (Swift): BPKOPLPW
87 1020 5402 0000 0202 0094 8802
Pay Pal : info@dotykzycia.pl
Osoby, które pomogą i wyrażą takie życzenie zostaną wymienienione z imienia i nazwiska na stronie Ośrodka Redukcji Stresu na FB.
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam i zapraszam do pomocy.
Agnieszka
https://www.facebook.com/NowosolskieAdopcjeZwierzat
piątek, 13 sierpnia 2010
Kimkolwiek jesteś, kocham Cię!

Po cichej uliczce wielkiego miasta szedł sobie drobny staruszek,
Powłócząc nogami w jesienne popołudnie.
Zeschłe liście przypominały mu każde przeszłe lato.
Przed sobą miał długą, samotną noc w oczekiwaniu na kolejny czerwiec.
Aż nagle w stercie liści w pobliżu sierocińca, mała kartka papieru zwabiła jego wzrok.
Zatrzymał się więc i podniósł ją trzęsącymi się dłońmi.
Czytając dziecinne literki, starzec wybuchnął płaczem,
Bo słowa paliły jego wnętrze niczym piętno.
"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"
Oczy staruszka spoczęły na budynku sierocińca i dostrzegły małą dziewczynkę
Z nosem smętnie przyklejonym do szyby.
I wiedział już, że wreszcie znalazł przyjaciółkę,
Więc pomachał do niej i posłał jej jasny uśmiech.
Oboje wiedzieli też, że spędzą zimę razem, naśmiewając się z deszczu.
Naprawdę spędzili zimę, śmiejąc się z niepogody,
Rozmawiając przez płot i obsypując się drobnymi podarkami, które dla siebie zrobili.
Staruszek rzeźbił dla niej przepiękne zabawki,
Dziewczynka zaś rysowała mu obrazki, na których piękne panie
Spacerowały w słońcu i zieleni drzew, i oboje dużo się śmiali.
Lecz dnia pierwszego czerwca dziewczynka podbiegła do płotu,
By pokazać starcowi swój nowy rysunek, a jego tam nie było.
Przeczuwała jakoś, że on już nie wróci,
Pobiegła więc do pokoju, wzięła kredki i papier i napisała...
"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"

















