Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 maja 2016

7 sposobów, w jakie zwierzęta pozytywnie wpływają na nasze życie.

Powita Cię w progu, przytuli się i cierpliwie „wysłucha”. Pies, kot, kanarek, chomik lub inny futrzasty lub pierzasty zwierzak zaakceptuje Cię bezwarunkowo i obdarzy szczerą miłością. Dzięki nim poprawisz jakość swojego życia, łatwiej poradzisz sobie ze stresem i nawiążesz nowe znajomości. Poznaj 7 sposobów, w jakie zwierzęta pozytywnie wpływają na nasze życie.
Kiedy wracasz do domu, do merdającego ogona, do mruczenia lub pogodnych ptasich treli, po stresującym dniu czujesz nagły przypływ spokoju. To nie tylko wrażanie! Badania naukowe sugerują, że zwierzęta faktycznie wywierają pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Fizyczne i psychiczne.
Zwierzęta poprawiają jakość życia
Popularne przekonania, głoszą, że ludzie często decydują się na zwierzęta, bo chcą w ten sposób walczyć z samotnością, zastąpić sobie bliskich lub dzieci. Tymczasem badania pokazują, że właściciele zwierząt są typowo bardziej towarzyscy i mają bogatsze życie społeczne, niż osoby zwierząt nie posiadające. Są też bardziej aktywni fizycznie i pewni siebie. Badania pokazują nawet, że kontakt lub opieka nad zwierzętami znacząco poprawia jakość naszego życia. Popularne przekonania o powodach, dla których ludzie decydują się na zwierzęta, można zatem włożyć między bajki .
woman-163747_960_720
Zwierzęta uspokajają i łagodzą stres
Miękkie futro, zapach, mruczenie czy mokry język na twarzy. Nawet śpiew kanarka ukoi nasze nerwy! Przebywanie w tym samym pomieszczeniu co zwierzę, uspokaja nas. Oksytocyna, która wytwarza się w organizmie na widok pupila, przynosi uczucie szczęścia. Co więcej, następuje obniżenie poziomu kortyzolu, czyli hormonu stresu. Uspakajające i relaksujące oddziaływanie zwierząt zachodzi na wielu polach. Nawet jeśli nie masz w domu zwierzaka, odpocząć psychicznie pomoże Ci wolontariat i spacer z psem ze schroniska. Czasem starczy zwykły spacer do lasu i ptasie trele, które otoczą Cię ze wszystkich stron.
cat-649164_960_720
Zwierzęta pomagają w leczeniu depresji
Zwierzęta wspierają nas emocjonalnie w ciężkich chwilach lub obniżeniach nastroju. Zwłaszcza psy wspomagają samopoczucie, obniżają poziom stresu i podwyższają samoocenę. Dzięki zwierzęciu skupiamy się na nim, zamiast na negatywnych myślach, które zazwyczaj ma osoba z depresją. Czasem opieka nad psem lub kotem jest tym, co motywuje nas do wstania z łóżka. Nakarmić, wyjść na spacer, przytulić – lista potrzeb zwierzaka może być długa. A kiedy zwierzę zwraca na Ciebie uwagę, daje Ci bezwarunkową miłość i akceptację.
dog-237187_960_720
Zwierzęta poprawiają kondycję
Pies to najlepszy towarzysz podczas spaceru. Zazwyczaj cieszy się na myśl o każdym wyjściu na dwór i nie marudzi w niepogodę. Osoby wyprowadzające psa na spacer mają lepszą kondycję niż te, które chodzą na spacery z innymi osobami, bez psów. Naukowcy obliczyli, że właściciele psów spacerują prawie dwa razy dłużej w ciągu tygodnia niż osoby, które nie posiadają psa. Zwierzaki motywują do ruchu!
dog-372632_960_720
Zwierzęta obniżają ryzyko chorób krążenia
Niższe poziomy cholesterolu, stresu i ciśnienia oraz poprawiona kondycja, oznaczają obniżone ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia. Tę teorię potwierdzają badania naukowe, według których opiekunowie zwierząt, zwłaszcza psów, wykazują mniejszą liczbę zachorowań. Jak to działa? Jeśli masz psa, codzienne spacery i ruch obniżają poziom cholesterolu i trójglicerydów. Zwierzęta obniżają także wzrost poziomu złego cholesterolu i ciśnienie krwi. Głaskanie psa, kota, chomika czy szczurka to zatem sytuacja korzystna dla obu stron: zwierzę jest zadowolone, a nam spada ciśnienie.
Zwierzęta zapobiegają dziecięcym alergiom
Jeśli Twoje dziecko ma okazję przebywać pod jednym dachem ze zwierzęciem, masz szczęście! Dzieci, które miały kontakt ze zwierzętami przed 6 miesiącem życia, wykazują mniejsze prawdopodobieństwo alergii, kataru siennego czy egzemy w późniejszym wieku. Co więcej, dzieci, które mają kontakt z psami czy kotami, zazwyczaj mają też silniejszy układ odpornościowy.
pets-85128_960_720
Zwierzęta łagodzą przewlekły ból
Kontakt ze zwierzętami odwraca również uwagę od chronicznego bólu. Głaskanie psa lub kota, przytulanie się, sprawia, że w organizmie wytwarzane są endorfiny, które łagodzą ból. Okazuje się, że osoby po operacji wymiany stawu biorą mniej leków przeciwbólowych, kiedy decydują się na terapię z udziałem zwierząt, na przykład dogoterapię (terapię z udziałem psów) lub felinoterapię (terapię z udziałem kotów).
Kto z Was funduje sobie dogoterapię lub felinoterapię na co dzień? A może jesteście szczęśliwymi opiekunami innych zwierząt?

http://ulicaekologiczna.pl/umysl-i-cialo/7-sposobow-zwierzeta-pozytywnie-wplywaja-zycie/

czwartek, 7 kwietnia 2016

Kwiecień – miesiąc kwiatów, dębów, wiosny i złudnego ciepła.

Po Jarych Godach i hucznym przywitaniu wiosny końcem marca dawni Słowianie z radością wchodzili w kwiecień, pierwszy w całości wiosenny miesiąc roku. Dla naszych przodków był to czas spokojniejszy, mniej przełomowy od poprzedzającego go marca. Mimo że na czwarty miesiąc roku nie przypadało żadne ważniejsze pogańskie święto, nasi praojcowie radowali się kwietniem, gdyż otaczająca przyroda budziła się z zimowego snu, wszystko dookoła zakwitało, zaś temperatura na zewnątrz robiła się coraz wyższa. Wspomniane aspekty znalazły swe odbicie w słowiańskim nazewnictwie czwartego miesiąca roku. Zapraszamy do lektury!

Autor: Reuben Gray (CC)

W wypadku nazwy kwiecień nie ma nawet konieczności sięgać po słownik etymologiczny, gdyż z wyjaśnieniem znaczenia bez problemu uporałoby się nawet dziecko. Kwiecień to czas kwiatów i ich kwitnienia. Językoznawcy przypuszczają, że nazwa ta ma rodowód prasłowiański, gdzie rekonstruowane słowo *květьńь nazywało po prostu okres kwitnienia roślin. Również wśród innych narodów słowiańskich funkcjonują nazwy tożsame z polskim kwietniem, por. ukr. квітень (kvìtenʹ) oraz czeski květen (nazywający maj). Białoruska nazwa również wiąże się z kwitnieniem, jednak w tym wypadku podstawą był inny rdzeń  – красавік (krasavika) od краска (kraska – biał. kwiat).
W dobie staropolszczyzny kwiecień był też nazywany łżykwiatem (formy oboczne: łżekwiat, łudzikwiat). Podobnie czwarty miesiąc roku nazywają Kaszubi, por. kasz. łżëkwiôt. Nazwy te należy wywodzić od złudnej natury tego miesiąca, w którym rozkwitające rośliny nie muszą koniecznie wiązać się jeszcze z wiosennym ciepłem. W kwietniu często możemy się spotkać z sytuacją, kiedy mimo słonecznej pogody i przebudzonej przyrody wciąż nie możemy obejść się bez kurtki lub innego wierzchniego okrycia. Stąd wśród niektórych powstało przekonanie, że miesiąc ten przedwcześnie wyłudza kwiaty z ziemi, wprowadzając człowieka w błąd. Kto wie… Być może wspomniana złośliwość kwiatów w jakiś sposób łączy się z chętnie dziś obchodzonym Prima Aprilis? Skoro sama przyroda robi sobie z nas żarty, to dlaczego i my nie mielibyśmy z siebie żartować?
Autor: Micolo J (CC)

Przełom kwietnia i marca to także początek okresu kwitnienia dębów, najświętszych drzew Słowian, kojarzonych z kultem samego Peruna / Pioruna. Również i ten fakt znajduje odzwierciedlenie w słowiańskim nazewnictwie czwartego miesiąca. Świadczy o tym staropolska nazwa kwietnia dębień, a także współczesna nazwa czeska tego miesiąca – duben. Kwiecień w dobie nieustabilizowanej polszczyzny nazywano także czasem brzeźniem od okresu kwitnienia brzóz. Nazwa ta jest jednak tożsama z bardziej rozpowszechnimi słowiańskimi nazwami marca, por. spol. brzezień, czes. březen oraz ukr. березень (Berezenʹ).
Tradycyjne na tle całej Słowiańszczyzny wyróżniają się Chorwaci, którzy swą nazwę travanj utworzyli od kwitnięcia traw. Pozostałe kraje słowiańskie, podobnie jak większość krajów europejskich, przejęły terminologię łacińską, por. ros. апрель (aprelʹ), bułg. април (april), słow. april, łuż. apryl. Łacińskie Aprilis wywodzi się od czasownika aperire nazywającego czynność otwierania. Kwiecień to pora, kiedy ziemia „otwiera się”, rozpoczyna się okres wegetacji. Zatem również nazewnictwo łacińskie nawiązuje do wiosennego przebudzenia przyrody. Nawiązują również do niego oboczne nazwy łużyckie. Dla Dolnołużyczan czwarty miesiąc roku to jatšownik lub nalětny, zaś Górnołużyczanie jeszcze używają czasem nazwy jutrownik. Nazwy jatšownik i jutrownik nawiązują do łużyckich świąt wielkanocnych, por. jatšy i jutry, których nazewnictwo wywodzi się z germańskich nazw pogańskiego święta witania wiosny, por. pragermańskie *Austrǭ. Nazwa nalětny nawiązuje z kolei do kwietniowego ocieplenia.
Autor: Takashi M.

Za sprawą starego polskiego przysłowia kwiecień bywa też czasem nazywany mianem pletnia, por. „Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata”. Innym przysłowiem opisującym ten sam problem jest: „Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zawieje”. Ludowe powiedzenia przedstawiają czwarty miesiąc roku jako łżykwiat, czas wprowadzającej w błąd pogody, która może odmienić się w ciągu jednej krótkiej chwili. Obyście w ciągu nadchodzącego miesiąca możliwie najmniej doświadczyli kapryśności kwietniowej pogody, gdyż kto by tam chciał łapać infekcje w czasie, gdy wszystko dookoła kwitnie tak pięknie?

https://www.slawoslaw.pl/kwiecien-miesiac-kwiatow-debow-wiosny-i-zludnego-ciepla/

wtorek, 5 kwietnia 2016

25 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO SPACEROWAĆ.

jakie-korzysci-daje-spacer
Nadeszła długo wyczekiwana wiosna. Pogoda za oknem zaczyna nastrajać do wychodzenia z domu. To dobry moment na to, żeby wstać z kanapy i zacząć cieszyć się tą piękną porą roku. Jaki jest na to najłatwiejszy sposób? Wybierz się na spacer.
Spacer to jedna z moich ulubionych form aktywności. Każdego dnia w drodze do pracy i z pracy kilka kilometrów. Oprócz tego kiedy tylko mam okazję wybieram się na spacer. Ja po prostu uwielbiam chodzić.
Jednak w dzisiejszym zabieganym świecie niewiele osób chodzi pieszo. Dla każdego liczy się czas i wygoda. Po co iść 1 km do sklepu, kiedy można podjechać autem, będzie szybciej i wygodniej. Iść 2,5 km pieszo do pracy? Przecież to kilka przystanków tramwajem. Takie są najczęstsze reakcje na sam pomysł pójścia gdzieś pieszo. Nie wspomnę już o osobach, które w odwiedziny do koleżanki mieszkającej 3 domy dalej jadą samochodem.

Dlaczego tak wiele osób nie lubi chodzić pieszo?

Najczęściej dlatego, że przyzwyczaili się do wygody. Poza tym pogoda nie zawsze sprzyja i kiedy pada lub jest zimno chodzenie nie sprawia już takiej przyjemności. Wielu osobom wydaje się też, że chodzenie nie daje zbyt wiele. Lepiej wrócić szybko z pracy samochodem, żeby można było jeszcze podjechać na zajęcia fitness.
Ja jednak uważam, że chodzenie daje mnóstwo korzyści.

Poniżej przedstawiam plusy chodzenia pieszo, jakie zaobserwowałam na własnym przykładzie:

  1. Pokonywanie kilku kilometrów dziennie pieszo pozwala na utrzymanie szczupłej sylwetki bez dodatkowej diety
  2. Nogi stają się bardziej jędrne, cellulit staje się mniej widoczny, zmniejszają się „boczki”
  3. Jeśli jesteś typem kanapowca, który wszędzie wozi się autem po około miesiącu regularnych, trwających ok 45 min – 1 godz. dziennie energicznych, szybkich spacerów zauważysz spadek wagi o kilka kilogramów
  4. Chodzenie pieszo wycisza emocje, relaksuje i poprawia samopoczucie
  5. Spacerując można przemyśleć wiele rzeczy, spojrzeć na nie z innej perspektywy, nabrać dystansu do problemów
  6. Pokonywanie drogi do pracy pieszo sprawia, że mamy więcej energii, jesteśmy lepiej dotlenieni, lepiej nam się myśli. Taki spacer może działać lepiej niż poranna kawa
  7. Podczas spaceru w drodze z pracy można się zdystansować, wyciszyć umysł, odstresować się i zaplanować sobie resztę dnia
  8. Samotny spacer to dobra okazja do obserwacji przyrody, miejsc i ludzi
  9. Spacer w towarzystwie to miła forma spędzania wolnego czasu
  10. Spacerując zawsze można spotkać kogoś znajomego lub poznać nowych ludzi :)
Takie są plusy chodzenia pieszo w moim subiektywnym odczuciu. A jakie korzyści chodzenia pieszo potwierdzone są badaniami?

Regularne spacery:

  1. Chronią mózg przed słabnięciem pamięci i starczym otępieniem
  2. Znacząco zmniejszają ryzyko chorób serca
  3. Obniżają poziom cholesterolu
  4. Optymalizują ciśnienie tętnicze
  5. Wpływają korzystnie na układ krążenia,
  6. Zmniejszają ryzyko miażdżycy naczyń krwionośnych
  7. Obniżają prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy
  8. Chronią przed otyłością
  9. Chronią przed rakiem jelita grubego
  10. Pomagają przy problemach z zaparciami
  11. Redukują stres psychiczny
  12. Zapobiegają bezsenności
  13. Chronią przed depresją
  14. Wzmacniają mięśnie i stawy, a nawet kości w profilaktyce osteoporozy
  15. Dotlenienie w ruchu na świeżym powietrzu zapobiega  powstawaniu zmarszczek
Warto dodać, że spacerowanie przez godzinę w umiarkowanym tempie pozwala spalić 280 kcal, a podczas energicznego godzinnego marszu możemy spalić około 460 kcal.
Dobrze pamiętać też o technice dobrego marszu: głowa wyprostowana, rozluźnione ramiona, , brzuch wciągnięty, łopatki ściągnięte, mięśnie pośladków spinają się przy każdym kroku.
Mam nadzieję, że przekonałam Was do tego, że warto spacerować :)




http://www.redefineyourself.pl/25-powodow-dla-ktorych-warto-spacerowac

środa, 10 czerwca 2015

5 typów wspaniałych ludzi, których warto w życiu szukać i doceniać.


1
Z kim przestajesz, takim się stajesz. Są na tym świecie ludzie, którzy inspirują nas do dobrego i tacy, którzy ciągną w drugą stronę. Jedni dodają skrzydeł, inni działają jak woda na ogień. Gaszą zapał, utrudniają zamiast ułatwiać. Spotykamy i takich i takich. To normalne.
To od nas zależy, co w ostatecznym rozrachunku z tym zrobimy. Warto jednak pamiętać, że ludzi, którzy nas otaczają i z którymi przebywamy na co dzień, należałoby dobierać rozważnie. Inaczej nasz zapał i chęć życia, mogą być wystawiony na ciężką próbę.
Tekst o 5 typach toksycznych ludzi, na których szkoda mi już czasu i łez, okazał się wielkim hitem. Trafił jak sądzę w ważne społeczne potrzeby i poruszył wiele czułych strun. Na szczęście są na tym świecie także ludzie, którzy stanowią przeciwieństwo opisanych wcześniej "toksycznych" i dzięki ich uśmiechowi, inspiracji, przykładowi i wierze, możemy się wzmacniać we własnych wyborach i dojrzewać do odpowiedzialności za swoje życie.

Dlaczego to ważne, żeby otaczać się właściwymi ludźmi?
Nasiona jabłoni czy czereśni, mogą się wysiewać właściwie same. Takie niewielkie nasionko może dać początek wspaniałego drzewu, które po latach, da wspaniałe owoce. Rzecz w tym, żeby mu za bardzo NIE PRZESZKADZAĆ.
Dobrzy, karmiący nasze wnętrze ludzie są jak deszcz i słońce. Pomagają nam rosnąć. Ludzi toksycznych, takich którzy odbierają nam siły i moc, można porównać do perzu, który zabiera i wodę i światło. Jeśli ktoś codziennie przychodzi i depcze to, co z takim wysiłkiem budujesz, to w końcu się poddasz. Ile można stawiać opór przeciwnościom?

Otaczaj się właściwymi ludźmi :) Koniecznie!
Jedni z nas widzą wszędzie to co dobre, odżywcze i potrzebne do realizacji naszych pragnień i celów, a inni, jak te muchy z obrazka: tylko gówno.
Czy ten ogląd, jednych i drugich zawiera całą prawdę o świecie? Nie. A przecież jeśli codziennie słyszysz, że wszędzie jest źle, trudno, a życie to znój, to choćbyś pod nogami znalazł aksamit i złoto, nie zdołasz ich zobaczyć.
Jakimi więc ludźmi warto się otaczać? Jakich szukać, wypatrywać, z których brać przykład?

1. Optymiści
Mimo, że optymizm wcale nie ma dobrej "prasy" i łączy się często w społecznym przekazie z naiwnością i brakiem świadomości.
Optymiści widzą przeszkody, mają także świadomość ograniczeń. Czy jednak nie warto mierzyć w życiu trochę za wysoko, a nie trochę za nisko?
Jest takie powiedzenie, że warto próbować strącić księżyc, bo nawet jeśli się nie uda, to znajdziemy się gdzieś wysoko, może nawet między gwiazdami. To i tak całkiem przyzwoite osiągnięcie. Pesymiści przeważnie wcale nie próbują, a zamiast okazji widzą przeszkody. Jeśli szukasz rozwiązań, rozejrzyj się za optymistami.

2. Nonkonformiści
Czyli tacy, którzy mają odwagę wybierać i żyć po swojemu. Dzięki nim zmienia się świat i my także mamy szansę się zmienić. Gdyby wszyscy akceptowali status quo, gdyby nikt niczego nie kwestionował, dalej siedzielibyśmy w jaskini.
Nie jest łatwo iść pod prąd, ale czasem nie ma innej drogi. Jak mawiał wspaniały Władysław Bartoszewski, nie wszystko, co warto się opłaca, nie wszystko, co się opłaca, to jest w życiu coś warte.
3. Ludzie z otwartą głową
Dopuszczający do siebie fakt, że świat i ludzie są różni, a pomysły na życie mogą czasem pochodzić z wielu biegunów. Ta otwartość zależy nie od wieku czy wykształcenia, ale od wewnętrznej tolerancji na to, że możemy się między sobą pięknie różnić i nic nikomu do tego.
Otwartość to dawanie ludziom wolności wybierania inaczej niż ja.

4. Ludzie, którzy nie oceniają
Albo przynajmniej oceniają z umiarem. Ocena zamyka nas na zrozumienie i ogranicza nasze horyzonty. Jeśli nauczymy się akceptować innych bez ciągłego naklejania etykietek na plecach, wtedy wszystkim będzie łatwiej się dogadać.
Osoby, które nie zajmują się ocenianiem innych, więcej uwagi poświęcają swojemu życiu i są także bardziej odporne na oceny własnej osoby. To bardzo uwalniające. Jeśli nie patrzę na to, czy mi przyklasną, mogę wreszcie wybrać to czego mi trzeba, a nie tylko to, co zyska aprobatę wszystkich wokół.
5. Ci, którzy potrafią się śmiać, także z siebie
Uśmiech to potężna broń. Uśmiech jest zaraźliwy. Szczery uśmiech leczy i dodaje energii. Jeśli otaczasz się ludźmi, którzy się śmieją, ich nastrój będzie Ci się udzielał, to żadne czary.

Pogoda ducha nie jest czymś przyrodzonym. Można się jej uczyć, także od tych, którzy już ją mają.

http://www.dobrewiadomosci.net.pl/historie/1348-5-typow-wspanialych-ludzi-ktorych-warto-w-zyciu-szukac-i-doceniac

niedziela, 21 lipca 2013

Rozważania na temat szczęścia !

Warto nauczyć się cieszyć z rzeczy drobnych jak ładna pogoda, czyjś uśmiech i abyśmy byli szczęśliwi, pomimo problemów i z uśmiechem przeszli to życie-w końcu mamy je tylko jedno!