Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekarstwo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 listopada 2020

Legenda o Jeżówce


 
Mówią, że na początku była ciemność albo chaos. Mówią, że trwał zbyt długo i Duch rzucił gromem, aż wszystko wybuchło. Mówią, że unosił się nad powierzchniami wód, dopóki ponownie znudził się samym sobą i rozdarł na drobne kawałki, by te odnalazły drogę do całości, do domu. To wtedy, zanim pojawili się zwierzęta i ludzie, życie zaczęło rozwijać się, dzielić, mnożyć, kwitnąć, porastać. Kwiaty, krzewy, drzewa uczyły się smaku gleby i powietrza. Z wód wypełzły złaknione słońca istoty. Powstawały rośliny i zwierzęta, umierały, zmieniały formy, ewoluowały, szukając najlepszej, nowej wersji samych siebie i drogi do domu. Te, którym się to udało, wracały do domu, wracały do Ducha. Inne pozostawały w dalszym ruchu i rozwoju, aż ich los wypełnił się, a gatunek przeminął, ustępując miejsca nowemu, który nadejdzie. Po tych został tylko pył, zapach, a niekiedy odcisk w kamieniu, żywicy albo kości ukryte w wiecznej zmarzlinie. Były jednak takie części Ducha, które próbowały go przechytrzyć i nie chciały wracać do domu. Nie chciały nieustannie zmieniać się, rozwijać, by po setkach lat przepaść po cichu lub odnaleźć się w innej, nowej formie. Jeżówka była jedną z tych istot, które zakochały się w samych sobie i odmówiła powrotu do Ducha. Ukochała Ziemię bardziej niż eteryczne królestwo Ducha, nawet jeśli to jemu zawdzięczała swój początek i życie. Purpurowa roślina była sprytna i przebiegła. Urządziła się na Ziemi, zarzucając sieć przywiązania na motyle i pszczoły, które wabiła zapachem i nektarem. Rozrzucała pośpiesznie nasiona i nauczyła je, jak przetrwać zimne lata. Doczekała czasu, w którym po Ziemi rozpanoszył się człowiek. Wiedziała, że przetrwa, jeśli wplącze człowieka w swoją sieć. Ukryła w sobie lekarstwo, którym można leczyć skórę i wątrobę, gardło i płuca. Przystosowała się do dalekich podróży, by móc porosnąć nieznaną sobie ziemię, gdyż jeżówka bardziej od wszystkiego pokochała czas teraźniejszy. Mówią, że w tym jest jak człowiek, który podobnie jak purpurowy kwiat udaje, że zapomniał, po co tu jest, zamiast szukać drogi do domu. Duch przygląda się tej przygodzie i nie ingeruje w nią. Czeka cierpliwie, jak to Duch, gotowy na każde zakończenie i rozmiłowany w niespodziankach. Drzwi domu pozostawia otwarte, bo wie, że niekiedy trzeba być bardzo długo w podróży, by zrozumieć, gdzie jest prawdziwy dom. Wie również, że dla niektórych jedynym domem jest wolność.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Uznaj własną moc.


"Ludzi nie trzeba zbawiać,

ani ratować,

ani uzdrawiać,

ani z niczego wyzwalać.

Ludziom trzeba uświadomić,

że każdy ich problem,

tak jak i jego rozwiązanie,

znajduje się w nich samych.

Że tam, gdzie jest choroba,

tam jest i lekarstwo na nią.

Ludziom trzeba pokazać ich siłę,

przekonać ich,

że tylko oni sami

mogą zmienić swój świat.

Wszystko,

czego ludzie potrzebują,

to wiara

we własną moc

i wiedza o niej"

(Dan J. Sanders)

środa, 11 października 2017

Bursztyn - kamień leczniczy.

Chciałabym choć trochę przybliżyć, a może tylko przypomnieć Państwu niezwykły twór natury, jakim jest bursztyn. Dobrze,że ten cud przyrody wraca do łask, bo nie do pominięcia jest jego moc energetyczna. Już 1000 lat p.n.e bursztyn był drogim i pożądanym cackiem, a starożytni magowie i medycy zalecali nosić go bezpośrednio na ciele, ponieważ wtedy zachowuje się zdrowie przez długie lata, młody wygląd i wesołe usposobienie, a mózg na starość nie będzie płatał figli, czyli nie dojdzie do demencji starczej. Już wtedy odkryto, że przedmioty z bursztynu: wisiory, bransolety, korale i inna biżuteria oczyszczają atmosferę, wprowadzają miły nastrój, a także posiadają moc godzenia zwaśnionych osób. Wtajemniczeni twierdzili, że w bursztynie zaklęte są niezwykłe moce, które odpędzają od jego właściciela wszelkie złe energie, a z ciała wyciągną nie tylko choroby, ale i ich zwiastuny. Już wtedy używano bursztynu do zdejmowania uroków, klątw, a także do oczyszczania pomieszczeń z negatywnej energii, zwłaszcza po infekcjach i epidemiach.


Gdy spryskamy mieszkanie odrobiną nalewki bursztynowej lub spalimy okruchy z bursztynu, oczyścimy w ten sposób atmosferę, ponieważ w otoczeniu bursztynowych wibracji ludzie uspokajają się i łagodnieją - wpływa on kojąco i harmonizująco na ciało i psychikę.
Jantar, bo taka też jest nazwa tej skamieniałej żywicy z pradawnych drzew,wydziela tzw. jony ujemne - bardzo korzystne dla człowieka. Pocierając go możemy sprawić, że będzie działał jak magnes. Pocieranie wywoła na jego powierzchni ładunki elektrostatyczne, mające głębsze oddziaływanie na organizm człowieka. Dlatego najlepiej nosić go bezpośrednio na ciele.

Radiesteci dowiedli, że przywraca on chorym komórkom prawidłową polaryzację, tym samym poprawiając stan energetyczny organizmu i ułatwiając wyeliminowanie różnych schorzeń i dolegliwości.

Bursztyn zawiera w sobie potężną siłę. Jego energia potrafi wytłumić szkodliwe promieniowanie geopatyczne oraz te pochodzące z cieków wodnych czy urządzeń elektronicznych. Doskonale neutralizuje promieniowanie odbiorników TV i monitorów komputerowych. Dobrze jest więc porozkładać bursztyn w domu w miejscach, gdzie energia nie jest dla nas korzystna. Najlepsze są do tego specjalne płytki bursztynowe, które emanują energią nawet na kilka metrów! Stworzymy wtedy swoistą komnatę bursztynową, w której szybko odzyskamy siły i radość życia i nie groźne będą nam choroby czy bezsenność.

Bursztynowa biżuteria, o której nie możemy zapomnieć (na szczęście wraca do mody!) bardzo wspomaga nasze zdrowie. I tak np. chorzy na górne drogi oddechowe czy tarczycę powinni nosić korale z bursztynu, a osobom mającym problemy z sercem ulgę przyniosą wisiory ze skamieniałej żywicy. Nawet chorzy na kręgosłup odczują ulgę przewiązując się w pasie długim sznurem korali bursztynowych. Nośmy bursztyny: wieszajmy je w domu jako ozdobę, otaczajmy się nimi, wspomagając nasze ciało i umysł tą niezwykłą mocą.

Jedna, bardzo ważna uwaga. Spotykam się bardzo często z nieświadomością ludzi, że wszystkie kamienie, a zwłaszcza bursztyny wymagają bardzo częstego oczyszczania. Tak jak agaty i korale, bursztyny bardzo szybko działają, oczyszczając naszą aurę z negatywnych energii. A potem, przeładowane, oddają tą energię z powrotem swoim właścicielom! Dlatego trzeba je bardzo często myć i oczyszczać w roztworze soli (najlepiej morskiej). Bardzo łatwo można zauważyć, że nasz klejnot przepracował się. Kiedy nosimy go na sobie, zaczyna nam ciążyć i przeszkadzać. Instynktownie wtedy, często nawet nieświadomie, zdejmujemy go. Jest to sygnał od naszego organizmu, że należy oczyścić kamień. Jeśli jednak tak się dzieje, to po kilkugodzinnej ekspozycji na ciele jest to wręcz koniecznością! Wieczorem należy biżuterię umyć pod bieżącą wodą, by spłukać nagromadzone w niej szkodliwe ładunki energetyczne. Dobrze jest zostawić go czasami na noc w wodzie z solą.

Pamiętajmy, że prawdziwy bursztyn pali się, wydzielając żywiczną woń. Właśnie w ten sposób można odróżnić autentyczny kamień od sztucznego koralika.

W starożytności nazywano bursztyn złotem życia i złoto wzmacnia jego energię, warto więc oprawić piękny okaz w złoty koszyczek i cieszyć się jego uzdrawiającą mocą!

Magdalena Zięba

niedziela, 18 grudnia 2016

Poznaj najlepsze lekarstwo na wysoki poziom cholesterolu i ciśnienie krwi.

Amisze to ludzie, którzy są znani ze swojego alternatywnego sposobu leczenia. Wiele osób stwierdziło, że receptura przedstawiona w tym artykule jest jednym z najsilniejszych środków zaradczych, które mogą pomóc w leczeniu różnych problemów zdrowotnych i zwiększeniu odporności. Jednak jest ona szczególnie skuteczna w obniżaniu poziomu cholesterolu oraz ciśnienia krwi.

Składniki:
  • 1 kawałek startego imbiru
  • 1 ząbek czosnku starty
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka miodu organicznego



    Wszystko co musisz zrobić, to wymieszać wszystkie składniki i przechowywać mieszaninę w lodówce przez pięć dni.
    Stosowanie:
    Po okresie pięciu dni, można rozpocząć przyjmowanie go przed śniadaniem i kolacją. Nie należy przyjmować tej receptury więcej niż trzy razy dziennie.
    Pozytywne wyniki będą widoczne po tygodniu. Zarówno poziom cholesterolu i ciśnienie krwi zostaną znormalizowane.

    http://www.opowiastka.com/poznaj-najlepsze-lekarstwo-wysoki-poziom-cholesterolu-cisnienie-krwi/?utm_content=buffera0eb1&utm_medium=social&utm_source=facebook.com&utm_campaign=buffer

sobota, 8 października 2016

OCZYSZCZANIE ORGANIZMU WODĄ.



Pij wodę na pusty żołądek.
W Japonii jest dzisiaj bardzo popularne picie wody natychmiast po przebudzeniu. Naukowcy już przetestowali tą nową metodę i opisali wartości jakie otrzymuje człowiek, który stosuje picie wody na pusty żołądek.

Dla wszystkich cierpiących na chroniczne i ciężkie choroby leczenie wodą kończy się sukcesem. Japońscy naukowcy podkreślają, że choroby ustępują w 100%.

Bóle głowy, bóle ciała, choroby serca, artretyzm, szybkie bicie serca, epilepsja, problemy z mózgiem, otyłość, astma, bronchitis, TB, choroby nerek i ukł. moczowego, wymioty, problemy z przewodem pokarmowym, biegunki, zaparcia, cukrzyca, wszystkie choroby oczu, uszów, nosa i gardła ... i wiele innych.
Metody leczenia:
1. Natychmiast po przebudzeniu jeszcze przed umyciem zębów wypić 4 x 160 ml (4 szklanki) wody o pokojowej temperaturze.

2. Umyć zęby i jamę ustną, ale nie wolno jeść i pić przez następne 45 minut.

3. Po 45 minutach można zjeść jak zazwyczaj normalne śniadanie.

4. Po 15 minutach po śniadaniu, lunchu, obiedzie, kolacji nie wolno NIC jeść ani pić przez 2 godziny.

5. Wszyscy chorzy lub starsze osoby, które nie są w stanie wypić jednorazowo 4 szklanek wody powinni zacząć od ilości jaką są w stanie wypić i w ciągu dnia uzupełnić do 4 szklanek. Ale powinni każdego dnia zwiększać porcję aż do 4 szklanek jednorazowo.
Ta metoda oczyszcza organizm i wspaniale leczy choroby.
Lista: ile dni jest wskazane picie wody aby uzyskać rezultaty leczenia i oczyszczenia organizmu.

a. Wysokie ciśnienie krwi - 30 dni
b. Problemy gastryczne - 10 dni
c. Cukrzyca - 30 dni
d. Zaparcia - 10 dni
e. Nowotwory - 180 dni
f. TB - 90 dni
g. Artretyzm - chory powinien pić wodę tylko 3 dni w pierwszym tygodniu i w 2-gim tygodniu 1 dzień.

Leczenie wodą nie ma żadnych skutków ubocznych, posiada natomiast jedną wielką niedogodność, trzeba często odwiedzać toaletę.

Bardzo dobrze jeśli wprowadzimy tą kurację w nasze codzienne życie. Picie wody utrzymuje zdrowie i aktywność.

Chińczycy i Japończycy podczas swoich posiłków piją gorącą herbatę (zieloną). Nigdy nie piją zimnej wody podczas posiłku.

Dużo ludzi lubi pić podczas posiłku zimną wodę lecz nie jest wskazana kiedy spożywamy tłuste i ciężkie pokarmy. Nie pozwala na prawidłowe trawienie. Pokarmy źle się wchłaniają i źle reagują z kwasami. Tworzy się twarda masa, która później tylko zalega w jelitach. Spożywanie posiłków i popijanie zimną wodą powoduje najczęściej nowotwory. Najlepiej zaraz po jedzeniu wypić gorącą herbatę. Można również wypić gorąca zupę. Japończycy w czasie posiłku piją zupę "miso."

http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_oczyszczanie_organizmu_woda.html


środa, 4 maja 2016

7 sposobów, w jakie zwierzęta pozytywnie wpływają na nasze życie.

Powita Cię w progu, przytuli się i cierpliwie „wysłucha”. Pies, kot, kanarek, chomik lub inny futrzasty lub pierzasty zwierzak zaakceptuje Cię bezwarunkowo i obdarzy szczerą miłością. Dzięki nim poprawisz jakość swojego życia, łatwiej poradzisz sobie ze stresem i nawiążesz nowe znajomości. Poznaj 7 sposobów, w jakie zwierzęta pozytywnie wpływają na nasze życie.
Kiedy wracasz do domu, do merdającego ogona, do mruczenia lub pogodnych ptasich treli, po stresującym dniu czujesz nagły przypływ spokoju. To nie tylko wrażanie! Badania naukowe sugerują, że zwierzęta faktycznie wywierają pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Fizyczne i psychiczne.
Zwierzęta poprawiają jakość życia
Popularne przekonania, głoszą, że ludzie często decydują się na zwierzęta, bo chcą w ten sposób walczyć z samotnością, zastąpić sobie bliskich lub dzieci. Tymczasem badania pokazują, że właściciele zwierząt są typowo bardziej towarzyscy i mają bogatsze życie społeczne, niż osoby zwierząt nie posiadające. Są też bardziej aktywni fizycznie i pewni siebie. Badania pokazują nawet, że kontakt lub opieka nad zwierzętami znacząco poprawia jakość naszego życia. Popularne przekonania o powodach, dla których ludzie decydują się na zwierzęta, można zatem włożyć między bajki .
woman-163747_960_720
Zwierzęta uspokajają i łagodzą stres
Miękkie futro, zapach, mruczenie czy mokry język na twarzy. Nawet śpiew kanarka ukoi nasze nerwy! Przebywanie w tym samym pomieszczeniu co zwierzę, uspokaja nas. Oksytocyna, która wytwarza się w organizmie na widok pupila, przynosi uczucie szczęścia. Co więcej, następuje obniżenie poziomu kortyzolu, czyli hormonu stresu. Uspakajające i relaksujące oddziaływanie zwierząt zachodzi na wielu polach. Nawet jeśli nie masz w domu zwierzaka, odpocząć psychicznie pomoże Ci wolontariat i spacer z psem ze schroniska. Czasem starczy zwykły spacer do lasu i ptasie trele, które otoczą Cię ze wszystkich stron.
cat-649164_960_720
Zwierzęta pomagają w leczeniu depresji
Zwierzęta wspierają nas emocjonalnie w ciężkich chwilach lub obniżeniach nastroju. Zwłaszcza psy wspomagają samopoczucie, obniżają poziom stresu i podwyższają samoocenę. Dzięki zwierzęciu skupiamy się na nim, zamiast na negatywnych myślach, które zazwyczaj ma osoba z depresją. Czasem opieka nad psem lub kotem jest tym, co motywuje nas do wstania z łóżka. Nakarmić, wyjść na spacer, przytulić – lista potrzeb zwierzaka może być długa. A kiedy zwierzę zwraca na Ciebie uwagę, daje Ci bezwarunkową miłość i akceptację.
dog-237187_960_720
Zwierzęta poprawiają kondycję
Pies to najlepszy towarzysz podczas spaceru. Zazwyczaj cieszy się na myśl o każdym wyjściu na dwór i nie marudzi w niepogodę. Osoby wyprowadzające psa na spacer mają lepszą kondycję niż te, które chodzą na spacery z innymi osobami, bez psów. Naukowcy obliczyli, że właściciele psów spacerują prawie dwa razy dłużej w ciągu tygodnia niż osoby, które nie posiadają psa. Zwierzaki motywują do ruchu!
dog-372632_960_720
Zwierzęta obniżają ryzyko chorób krążenia
Niższe poziomy cholesterolu, stresu i ciśnienia oraz poprawiona kondycja, oznaczają obniżone ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia. Tę teorię potwierdzają badania naukowe, według których opiekunowie zwierząt, zwłaszcza psów, wykazują mniejszą liczbę zachorowań. Jak to działa? Jeśli masz psa, codzienne spacery i ruch obniżają poziom cholesterolu i trójglicerydów. Zwierzęta obniżają także wzrost poziomu złego cholesterolu i ciśnienie krwi. Głaskanie psa, kota, chomika czy szczurka to zatem sytuacja korzystna dla obu stron: zwierzę jest zadowolone, a nam spada ciśnienie.
Zwierzęta zapobiegają dziecięcym alergiom
Jeśli Twoje dziecko ma okazję przebywać pod jednym dachem ze zwierzęciem, masz szczęście! Dzieci, które miały kontakt ze zwierzętami przed 6 miesiącem życia, wykazują mniejsze prawdopodobieństwo alergii, kataru siennego czy egzemy w późniejszym wieku. Co więcej, dzieci, które mają kontakt z psami czy kotami, zazwyczaj mają też silniejszy układ odpornościowy.
pets-85128_960_720
Zwierzęta łagodzą przewlekły ból
Kontakt ze zwierzętami odwraca również uwagę od chronicznego bólu. Głaskanie psa lub kota, przytulanie się, sprawia, że w organizmie wytwarzane są endorfiny, które łagodzą ból. Okazuje się, że osoby po operacji wymiany stawu biorą mniej leków przeciwbólowych, kiedy decydują się na terapię z udziałem zwierząt, na przykład dogoterapię (terapię z udziałem psów) lub felinoterapię (terapię z udziałem kotów).
Kto z Was funduje sobie dogoterapię lub felinoterapię na co dzień? A może jesteście szczęśliwymi opiekunami innych zwierząt?

http://ulicaekologiczna.pl/umysl-i-cialo/7-sposobow-zwierzeta-pozytywnie-wplywaja-zycie/

środa, 27 kwietnia 2016

Układy energetyczne dłoni - MUDRY– poznaj ich lecznicze właściwości!

Szybkie tempo życia, nadmiar obowiązków i brak czasu na odpoczynek mogą znacznie osłabić kondycję psychiczną i fizyczną. Często trudno nam znaleźć chwilę tylko dla siebie, co negatywnie odbija się na naszym zdrowiu. Według starożytnej medycyny hinduskiej choroby i różne schorzenia powodują zachwianie równowagi organizmu, ale dzięki odpowiednim układom dłoni i palców można znacznie poprawić swoje samopoczucie. Czym są tajemnicze mudry i na czym polega ich terapeutyczne działanie?

1. Gesty, które uzdrawiają?

Czy kiedykolwiek słyszałeś o starohinduskiej sztuce leczenia, tzw. ajurwedzie? Opiera się ona na założeniu, że pełne zdrowie można uzyskać tylko dzięki harmonijnemu funkcjonowaniu ciała i duszy. Według niej każdy człowiek posiada swój własny model energetyczny. Odpowiednie ułożenia palców, czyli tzw. mudry, pozwalają kontrolować prawidłowy przepływ energii w organizmie, a tym samym zwalczać wiele chorób i dolegliwości. Ich niewątpliwą zaletą jest to, że mogą być wykonywane w różnych sytuacjach, nawet kilka razy dziennie niezależnie od wieku. Aby zwiększyć skuteczność ich działania, trzeba je stosować, będąc skupionym i zrelaksowanym, a czas ćwiczeń w trakcie dnia nie może przekraczać 45 minut.

1.1. Gyan-Mudra (Gest wiedzy)

Ten z pozoru nieskomplikowany układ dłoni może zapobiegać wielu schorzeniom. Pomaga w przypadku odczuwania wewnętrznego napięcia i niepokoju, w problemach ze snem, stanach depresyjnych. Ponadto poprawia pamięć oraz ułatwia koncentrację. Zaleca się go również osobom z podwyższonym ciśnieniem krwi.

1.2. Prana-Mudra (Mudra życia)

Narzekasz na brak energii? Prana-Mudra wzmacnia siły witalne organizmu oraz poprawia samopoczucie. Możesz ją stosować, gdy odczuwasz senność lub zdenerwowanie. Układ ten sprawdza się również w przypadku chorób wzroku.

1.3. Vayu-Mudra (Mudra wiatru)

Ten gest jest stosowany w chorobach reumatycznych oraz drżeniu rąk, szyi i głowy. Najlepiej go stosować na wczesnych etapach choroby. Jeżeli zauważyliśmy ustąpienie objawów, należy jak najszybciej przerwać ćwiczenie.

1.4. Prithvi-Mudra (Mudra ziemi)

Taki układ dłoni pomaga zachować zdrowie psychiczne, odzyskać wewnętrzną równowagę oraz pewność siebie. Ćwiczenie tej mudry zalecane jest osobom, które walczą z licznymi słabościami i są niestabilne emocjonalnie.

1.5. Shankha-Mudra (Mudra muszli)

Męczy cię ból gardła? Regularne stosowanie tego układu może wzmocnić struny głosowe oraz wyleczyć schorzenia gardła i krtani. Co ciekawe, dłonie złożone w kształcie muszli często można zauważyć u śpiewaków operowych w trakcie ich występów.
Według założeń ajurwedy długotrwałe stosowanie układów energetycznych może pomóc nam cieszyć się dobrym zdrowiem. Chociaż do tej pory nie istnieją oficjalne badania na temat skutków ubocznych stosowania mudr, to jednak nigdy nie może nas to zwalniać z wizyty u specjalisty i wykonania odpowiednich badań diagnostycznych.

Gyan-Mudra (Gest wiedzy)
Palec wskazujący powinien stykać się z opuszką kciuka. Pozostałe palce wyprostuj, ale w żadnym wypadku nie napinaj.
Prana-Mudra(Mudra życia)
Złącz opuszki palca serdecznego, małego oraz kciuka. Reszta palców powinna być lekko wyprostowana.
Vayu-Mudra (Mudra wiatru)
Palcem wskazującym dotknij podstawy kciuka. Pozostałe palce powinny zostać swobodnie wyprostowane.
Prithvi-Mudra (Mudra ziemi)
Złącz palec serdeczny z kciukiem, a pozostałe palce wyprostuj bez napinania ich.
Shankha-Mudra (Mudra muszli)
Złącz cztery palce w prawej ręce, a następnie otocz nimi kciuk lewej dłoni. Następnie kciukiem prawej ręki dotknij środkowego palca lewej ręki. Pamiętaj o tym, aby wszystkie palce były rozluźnione.
https://portal.abczdrowie.pl/uklady-energetyczne-dloni-poznaj-ich-lecznicze-wlasciwosci

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Kot Lekarzem.

Charlotte najpierw rozeszła się z mężem (który ją zdradził), potem straciła pracę, a w końcu podupadła na zdrowiu. Kiedy do rachunku strat dołączyły jeszcze problemy ze snem i brak apetytu, podjęła niezbyt dobrą decyzję, by wybrać się do psychiatry. Specjalista dopatrzył się u niej zaburzeń afektywnych dwubiegunowych i zaczął się „rajd po lekach”: jeden lek na nastrój, drugi przeciw niepokojowi, trzeci na sen… Efekt? Pięć kilo do przodu, migreny, mdłości i chroniczne zmęczenie. ******************************************
 Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od... sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz 90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska! Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)! Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj. ******************************************
 Lekarze, kładąc wszystko na barki stresu, jeszcze bardziej wzmocnili kurację. Ale pewnego dnia, pod wpływem programu w telewizji, Charlotte poczuła potrzebę towarzystwa kota. Po raz pierwszy od wielu miesięcy wzięła się więc za sprzątanie mieszkania, aby przyprowadzić do niego nowego gościa: kota. Pierwsza wizyta Charlotte w schronisku zakończyła się owocnie. Kobieta wróciła do domu z grubym trzyletnim rudzielcem, zostawionym przez właścicieli, którzy wyjechali za granicę i nigdy już nie wrócili. „Ledwo znalazł się w nowym miejscu, a już wskoczył na łóżko i zaczął mruczeć i lizać się. Taki był początek nowego życia – w końcu miałam kogoś do pogłaskania, przytulania i rozmawiania… W nocy nareszcie autentycznie wypoczywałam, kołysana mruczeniem i rytmicznym ugniataniem łapkami” – wspomina Charlotte. Od tamtej pory Charlotte zmniejszała dawki leków, w dzień zaczęła wychodzić z domu, nastąpił przełom w jej życiu towarzyskim. Aż w końcu znalazła nową pracę, nowych znajomych. I odżyła! Kot niczym coach Kot może stać się doskonałym uzdrowicielem – wzmacnia nas na swój łagodny sposób. Pojawił się w naszych domach, odkąd zaczęliśmy uprawiać zboże – w roli ochroniarza spichlerzy polującego na gryzonie. Dlatego kota udomowiono najpierw w obrębie Żyznego Półksiężyca, a następnie w Egipcie i całym basenie Morza Śródziemnego. Kot obecny na okręcie chronił żeglarzy przed szczurami – zabezpieczał przed epidemią. Dzięki swojej „funkcji sanitarnej” koty na dobre zagościły w domach po wielkich epidemiach dżumy na początku XIV wieku. Dlaczego hodujemy koty w domu? Wyjaśnienia czysto praktyczne nie są wystarczające. Na gryzonie może przecież polować wiele zwierząt (psy szczurołapy, fretki). Dziś koty nie są już dozorcami domostw i są coraz częściej przygarniane do ciepłych mieszkanek. Z każdym rokiem coraz mniej ludzi ma psa, a liczba kotów wzrosła o 20% w ciągu 5 lat. W Polsce mieszka ich ponad 5 milionów! Kot w zastępstwie dziecka? Jak twierdzi weterynarz behawiorysta Joël Dehasse, nawet dorosły kot może być dla człowieka substytutem dziecka. Ma podobną wagę, wydaje podobne dźwięki, jest tak samo delikatny, ciepły i łasy na pieszczoty. A człowiek musi opiekować się nim trochę tak jak dzieckiem. Kot uczy komunikacji Zauważ, że kocie miauczenie zarezerwowane jest tylko dla człowieka. Koty nigdy nie miauczą do siebie nawzajem. Chociaż skala ekspresji kota jest nieco ograniczona, człowiek dość szybko uczy się odróżniać zwyczajne „mmr” na powitanie lub w podziękowaniu od „miau” domagającego się pieszczot lub jedzenia czy znacznie bardziej niecierpliwego „mrrrau” albo żałosnego „miiieeeu”. Wyrazem pyszczka i specyficzną postawą kot domaga się reakcji, nawiązuje dialog i niepostrzeżenie zobowiązuje człowieka do rozumienia swojego języka. Angażuje do tego swoje uszy (postawione, podwinięte do tyłu albo skierowane na boki), oczy (rozwarcie powiek, napięcie w źrenicach) i postawę wyrażającą zabawę, nieufność, uwodzenie czy niecierpliwość. W ten sposób rozwija całościowy system komunikacji z człowiekiem, a idzie mu to tym lepiej, im bardziej dostępny i uważny jest jego właściciel. Niektórzy właściciele kotów prowadzą z nimi całe rozmowy, mówiąc do kota w rytmie, który staje się śpiewający, a głos modulują od najgrubszego do najcieńszego. Na przykład mówiąc: Doooobry koooocur, kupiłem kocurowi wieeeeelkie pudło noweeeeego pasztetu z tuńczyyyykiem, aaaaale kotek sobie pooooje. Wszyscy znamy wpływ wyliczanek i nuconych melodii na małe dziecko. Dziecko wpatruje się w mamę, próbując zrozumieć sens przekazu, a dla mamy te chwile niosą przyjemność i pogodę ducha. Kot tworzy więzi między ludźmi Do kota odzywają się nie tylko osoby samotne. Takie rozmowy niosą korzyści wszystkim, którzy się im oddają. Wśród ludzi siedzących w poczekalni do weterynarza odbywa się zawsze przyjazna wymiana zdań. Kiedy ma się kota, trzeba się oczywiście z nim bawić. I podobnie jak zabawa z dzieckiem, jest to sposób na naukę bycia z innymi. Bawiąc się z matką, mały kotek uczy się kontrolować siłę ugryzienia albo w ogóle nie używać siły i chować pazury. Kiedy mu to nie wychodzi, oj, niech uważa na mamę! Kotka rozpłaszcza go bowiem na ziemi i przygryza, aż niesforny maluch całkowicie znieruchomieje. Kot liże i pieści Kot ciągle szuka okazji do delikatnego dotykania chropowatych powierzchni: pnia drzewa, wykładziny, mebli i... skóry człowieka. A to się dobrze składa, bo człowiekowi też jest potrzebny ciepły dotyk wprawiający w dobry nastrój. W społeczności ludzkiej kontakt fizyczny podlega jednak wielu regulacjom, ponieważ miewa konotacje seksualne. Dotyk jest uwalniany tylko w bardzo skodyfikowanych rytuałach (taniec, buziaki z rodziną, męskie chwytanie za bary). Na darmowe pogłaskanie mogą liczyć tylko małe dzieci i nasi domowi pupile. Tym samym kot pozwala nam na kochające gesty i nagłe przypływy czułości, które w innych okolicznościach są zakazane. Kot natomiast pieści człowieka, liżąc go lub ocierając się o niego całym ciałem. Nie zapominajmy też o rytmicznym ugniataniu łapami, ze schowanymi pazurami, przeważnie przy akompaniamencie delikatnego mruczenia… Przymilne noce Kot to chyba jedyne zwierzę bezkrytycznie akceptowane w łóżku. Bo jest czysty i niczym nie pachnie. Bo pozwala się głaskać. Bo ma ciepłe futerko. No i przede wszystkim dlatego, że jego mruczenie jest kojące i pomaga zasnąć. Kiedy kot wgramoli się do łóżka, właściciel nie śmie się poruszyć, żeby go stamtąd nie przegnać. Wibracje mruczącego kota odczuwamy za pomocą receptorów w skórze (tzw. ciałek blaszkowatych). Mruczenie powoduje u ludzi wydzielanie endorfin o zaledwie kilkuminutowym, ale bardzo silnym działaniu. W sumie daje to obłoczek uspokajających związków chemicznych, które relaksują organizm. Słuchanie mruczenia to prawdziwa terapia, a jej efekty dorównują działaniu wielu antydepresantów i leków nasennych! Zdrowia życzymy! Jean-Marc Dupuis i Jean-Yves Gauchet (weterynarz) PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.
 ****************************************** 
Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj. Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat. Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów. 
******************************************

https://www.pocztazdrowia.pl/artykuly/kot-lekarzem
Kot lekarzem Charlotte najpierw rozeszła się z mężem (który ją zdradził), potem straciła pracę, a w końcu podupadła na zdrowiu. Kiedy do rachunku strat dołączyły jeszcze problemy ze snem i brak apetytu, podjęła niezbyt dobrą decyzję, by wybrać się do psychiatry. Specjalista dopatrzył się u niej zaburzeń afektywnych dwubiegunowych i zaczął się „rajd po lekach”: jeden lek na nastrój, drugi przeciw niepokojowi, trzeci na sen… Efekt? Pięć kilo do przodu, migreny, mdłości i chroniczne zmęczenie. ****************************************** Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od... sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz 90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska! Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)! Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj. ****************************************** Lekarze, kładąc wszystko na barki stresu, jeszcze bardziej wzmocnili kurację. Ale pewnego dnia, pod wpływem programu w telewizji, Charlotte poczuła potrzebę towarzystwa kota. Po raz pierwszy od wielu miesięcy wzięła się więc za sprzątanie mieszkania, aby przyprowadzić do niego nowego gościa: kota. Pierwsza wizyta Charlotte w schronisku zakończyła się owocnie. Kobieta wróciła do domu z grubym trzyletnim rudzielcem, zostawionym przez właścicieli, którzy wyjechali za granicę i nigdy już nie wrócili. „Ledwo znalazł się w nowym miejscu, a już wskoczył na łóżko i zaczął mruczeć i lizać się. Taki był początek nowego życia – w końcu miałam kogoś do pogłaskania, przytulania i rozmawiania… W nocy nareszcie autentycznie wypoczywałam, kołysana mruczeniem i rytmicznym ugniataniem łapkami” – wspomina Charlotte. Od tamtej pory Charlotte zmniejszała dawki leków, w dzień zaczęła wychodzić z domu, nastąpił przełom w jej życiu towarzyskim. Aż w końcu znalazła nową pracę, nowych znajomych. I odżyła! Kot niczym coach Kot może stać się doskonałym uzdrowicielem – wzmacnia nas na swój łagodny sposób. Pojawił się w naszych domach, odkąd zaczęliśmy uprawiać zboże – w roli ochroniarza spichlerzy polującego na gryzonie. Dlatego kota udomowiono najpierw w obrębie Żyznego Półksiężyca, a następnie w Egipcie i całym basenie Morza Śródziemnego. Kot obecny na okręcie chronił żeglarzy przed szczurami – zabezpieczał przed epidemią. Dzięki swojej „funkcji sanitarnej” koty na dobre zagościły w domach po wielkich epidemiach dżumy na początku XIV wieku. Dlaczego hodujemy koty w domu? Wyjaśnienia czysto praktyczne nie są wystarczające. Na gryzonie może przecież polować wiele zwierząt (psy szczurołapy, fretki). Dziś koty nie są już dozorcami domostw i są coraz częściej przygarniane do ciepłych mieszkanek. Z każdym rokiem coraz mniej ludzi ma psa, a liczba kotów wzrosła o 20% w ciągu 5 lat. W Polsce mieszka ich ponad 5 milionów! Kot w zastępstwie dziecka? Jak twierdzi weterynarz behawiorysta Joël Dehasse, nawet dorosły kot może być dla człowieka substytutem dziecka. Ma podobną wagę, wydaje podobne dźwięki, jest tak samo delikatny, ciepły i łasy na pieszczoty. A człowiek musi opiekować się nim trochę tak jak dzieckiem. Kot uczy komunikacji Zauważ, że kocie miauczenie zarezerwowane jest tylko dla człowieka. Koty nigdy nie miauczą do siebie nawzajem. Chociaż skala ekspresji kota jest nieco ograniczona, człowiek dość szybko uczy się odróżniać zwyczajne „mmr” na powitanie lub w podziękowaniu od „miau” domagającego się pieszczot lub jedzenia czy znacznie bardziej niecierpliwego „mrrrau” albo żałosnego „miiieeeu”. Wyrazem pyszczka i specyficzną postawą kot domaga się reakcji, nawiązuje dialog i niepostrzeżenie zobowiązuje człowieka do rozumienia swojego języka. Angażuje do tego swoje uszy (postawione, podwinięte do tyłu albo skierowane na boki), oczy (rozwarcie powiek, napięcie w źrenicach) i postawę wyrażającą zabawę, nieufność, uwodzenie czy niecierpliwość. W ten sposób rozwija całościowy system komunikacji z człowiekiem, a idzie mu to tym lepiej, im bardziej dostępny i uważny jest jego właściciel. Niektórzy właściciele kotów prowadzą z nimi całe rozmowy, mówiąc do kota w rytmie, który staje się śpiewający, a głos modulują od najgrubszego do najcieńszego. Na przykład mówiąc: Doooobry koooocur, kupiłem kocurowi wieeeeelkie pudło noweeeeego pasztetu z tuńczyyyykiem, aaaaale kotek sobie pooooje. Wszyscy znamy wpływ wyliczanek i nuconych melodii na małe dziecko. Dziecko wpatruje się w mamę, próbując zrozumieć sens przekazu, a dla mamy te chwile niosą przyjemność i pogodę ducha. Kot tworzy więzi między ludźmi Do kota odzywają się nie tylko osoby samotne. Takie rozmowy niosą korzyści wszystkim, którzy się im oddają. Wśród ludzi siedzących w poczekalni do weterynarza odbywa się zawsze przyjazna wymiana zdań. Kiedy ma się kota, trzeba się oczywiście z nim bawić. I podobnie jak zabawa z dzieckiem, jest to sposób na naukę bycia z innymi. Bawiąc się z matką, mały kotek uczy się kontrolować siłę ugryzienia albo w ogóle nie używać siły i chować pazury. Kiedy mu to nie wychodzi, oj, niech uważa na mamę! Kotka rozpłaszcza go bowiem na ziemi i przygryza, aż niesforny maluch całkowicie znieruchomieje. Kot liże i pieści Kot ciągle szuka okazji do delikatnego dotykania chropowatych powierzchni: pnia drzewa, wykładziny, mebli i... skóry człowieka. A to się dobrze składa, bo człowiekowi też jest potrzebny ciepły dotyk wprawiający w dobry nastrój. W społeczności ludzkiej kontakt fizyczny podlega jednak wielu regulacjom, ponieważ miewa konotacje seksualne. Dotyk jest uwalniany tylko w bardzo skodyfikowanych rytuałach (taniec, buziaki z rodziną, męskie chwytanie za bary). Na darmowe pogłaskanie mogą liczyć tylko małe dzieci i nasi domowi pupile. Tym samym kot pozwala nam na kochające gesty i nagłe przypływy czułości, które w innych okolicznościach są zakazane. Kot natomiast pieści człowieka, liżąc go lub ocierając się o niego całym ciałem. Nie zapominajmy też o rytmicznym ugniataniu łapami, ze schowanymi pazurami, przeważnie przy akompaniamencie delikatnego mruczenia… Przymilne noce Kot to chyba jedyne zwierzę bezkrytycznie akceptowane w łóżku. Bo jest czysty i niczym nie pachnie. Bo pozwala się głaskać. Bo ma ciepłe futerko. No i przede wszystkim dlatego, że jego mruczenie jest kojące i pomaga zasnąć. Kiedy kot wgramoli się do łóżka, właściciel nie śmie się poruszyć, żeby go stamtąd nie przegnać. Wibracje mruczącego kota odczuwamy za pomocą receptorów w skórze (tzw. ciałek blaszkowatych). Mruczenie powoduje u ludzi wydzielanie endorfin o zaledwie kilkuminutowym, ale bardzo silnym działaniu. W sumie daje to obłoczek uspokajających związków chemicznych, które relaksują organizm. Słuchanie mruczenia to prawdziwa terapia, a jej efekty dorównują działaniu wielu antydepresantów i leków nasennych! Zdrowia życzymy! Jean-Marc Dupuis i Jean-Yves Gauchet (weterynarz) PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj. ****************************************** Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj. Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat. Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

Tekst pochodzi ze strony https://www.pocztazdrowia.pl/artykuly/kot-lekarzem © Poczta Zdrowia sp. z o.o.
Kot lekarzem Kot lekarzem Charlotte najpierw rozeszła się z mężem (który ją zdradził), potem straciła pracę, a w końcu podupadła na zdrowiu. Kiedy do rachunku strat dołączyły jeszcze problemy ze snem i brak apetytu, podjęła niezbyt dobrą decyzję, by wybrać się do psychiatry. Specjalista dopatrzył się u niej zaburzeń afektywnych dwubiegunowych i zaczął się „rajd po lekach”: jeden lek na nastrój, drugi przeciw niepokojowi, trzeci na sen… Efekt? Pięć kilo do przodu, migreny, mdłości i chroniczne zmęczenie. ****************************************** Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od... sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz 90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska! Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)! Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj. ****************************************** Lekarze, kładąc wszystko na barki stresu, jeszcze bardziej wzmocnili kurację. Ale pewnego dnia, pod wpływem programu w telewizji, Charlotte poczuła potrzebę towarzystwa kota. Po raz pierwszy od wielu miesięcy wzięła się więc za sprzątanie mieszkania, aby przyprowadzić do niego nowego gościa: kota. Pierwsza wizyta Charlotte w schronisku zakończyła się owocnie. Kobieta wróciła do domu z grubym trzyletnim rudzielcem, zostawionym przez właścicieli, którzy wyjechali za granicę i nigdy już nie wrócili. „Ledwo znalazł się w nowym miejscu, a już wskoczył na łóżko i zaczął mruczeć i lizać się. Taki był początek nowego życia – w końcu miałam kogoś do pogłaskania, przytulania i rozmawiania… W nocy nareszcie autentycznie wypoczywałam, kołysana mruczeniem i rytmicznym ugniataniem łapkami” – wspomina Charlotte. Od tamtej pory Charlotte zmniejszała dawki leków, w dzień zaczęła wychodzić z domu, nastąpił przełom w jej życiu towarzyskim. Aż w końcu znalazła nową pracę, nowych znajomych. I odżyła! Kot niczym coach Kot może stać się doskonałym uzdrowicielem – wzmacnia nas na swój łagodny sposób. Pojawił się w naszych domach, odkąd zaczęliśmy uprawiać zboże – w roli ochroniarza spichlerzy polującego na gryzonie. Dlatego kota udomowiono najpierw w obrębie Żyznego Półksiężyca, a następnie w Egipcie i całym basenie Morza Śródziemnego. Kot obecny na okręcie chronił żeglarzy przed szczurami – zabezpieczał przed epidemią. Dzięki swojej „funkcji sanitarnej” koty na dobre zagościły w domach po wielkich epidemiach dżumy na początku XIV wieku. Dlaczego hodujemy koty w domu? Wyjaśnienia czysto praktyczne nie są wystarczające. Na gryzonie może przecież polować wiele zwierząt (psy szczurołapy, fretki). Dziś koty nie są już dozorcami domostw i są coraz częściej przygarniane do ciepłych mieszkanek. Z każdym rokiem coraz mniej ludzi ma psa, a liczba kotów wzrosła o 20% w ciągu 5 lat. W Polsce mieszka ich ponad 5 milionów! Kot w zastępstwie dziecka? Jak twierdzi weterynarz behawiorysta Joël Dehasse, nawet dorosły kot może być dla człowieka substytutem dziecka. Ma podobną wagę, wydaje podobne dźwięki, jest tak samo delikatny, ciepły i łasy na pieszczoty. A człowiek musi opiekować się nim trochę tak jak dzieckiem. Kot uczy komunikacji Zauważ, że kocie miauczenie zarezerwowane jest tylko dla człowieka. Koty nigdy nie miauczą do siebie nawzajem. Chociaż skala ekspresji kota jest nieco ograniczona, człowiek dość szybko uczy się odróżniać zwyczajne „mmr” na powitanie lub w podziękowaniu od „miau” domagającego się pieszczot lub jedzenia czy znacznie bardziej niecierpliwego „mrrrau” albo żałosnego „miiieeeu”. Wyrazem pyszczka i specyficzną postawą kot domaga się reakcji, nawiązuje dialog i niepostrzeżenie zobowiązuje człowieka do rozumienia swojego języka. Angażuje do tego swoje uszy (postawione, podwinięte do tyłu albo skierowane na boki), oczy (rozwarcie powiek, napięcie w źrenicach) i postawę wyrażającą zabawę, nieufność, uwodzenie czy niecierpliwość. W ten sposób rozwija całościowy system komunikacji z człowiekiem, a idzie mu to tym lepiej, im bardziej dostępny i uważny jest jego właściciel. Niektórzy właściciele kotów prowadzą z nimi całe rozmowy, mówiąc do kota w rytmie, który staje się śpiewający, a głos modulują od najgrubszego do najcieńszego. Na przykład mówiąc: Doooobry koooocur, kupiłem kocurowi wieeeeelkie pudło noweeeeego pasztetu z tuńczyyyykiem, aaaaale kotek sobie pooooje. Wszyscy znamy wpływ wyliczanek i nuconych melodii na małe dziecko. Dziecko wpatruje się w mamę, próbując zrozumieć sens przekazu, a dla mamy te chwile niosą przyjemność i pogodę ducha. Kot tworzy więzi między ludźmi Do kota odzywają się nie tylko osoby samotne. Takie rozmowy niosą korzyści wszystkim, którzy się im oddają. Wśród ludzi siedzących w poczekalni do weterynarza odbywa się zawsze przyjazna wymiana zdań. Kiedy ma się kota, trzeba się oczywiście z nim bawić. I podobnie jak zabawa z dzieckiem, jest to sposób na naukę bycia z innymi. Bawiąc się z matką, mały kotek uczy się kontrolować siłę ugryzienia albo w ogóle nie używać siły i chować pazury. Kiedy mu to nie wychodzi, oj, niech uważa na mamę! Kotka rozpłaszcza go bowiem na ziemi i przygryza, aż niesforny maluch całkowicie znieruchomieje. Kot liże i pieści Kot ciągle szuka okazji do delikatnego dotykania chropowatych powierzchni: pnia drzewa, wykładziny, mebli i... skóry człowieka. A to się dobrze składa, bo człowiekowi też jest potrzebny ciepły dotyk wprawiający w dobry nastrój. W społeczności ludzkiej kontakt fizyczny podlega jednak wielu regulacjom, ponieważ miewa konotacje seksualne. Dotyk jest uwalniany tylko w bardzo skodyfikowanych rytuałach (taniec, buziaki z rodziną, męskie chwytanie za bary). Na darmowe pogłaskanie mogą liczyć tylko małe dzieci i nasi domowi pupile. Tym samym kot pozwala nam na kochające gesty i nagłe przypływy czułości, które w innych okolicznościach są zakazane. Kot natomiast pieści człowieka, liżąc go lub ocierając się o niego całym ciałem. Nie zapominajmy też o rytmicznym ugniataniu łapami, ze schowanymi pazurami, przeważnie przy akompaniamencie delikatnego mruczenia… Przymilne noce Kot to chyba jedyne zwierzę bezkrytycznie akceptowane w łóżku. Bo jest czysty i niczym nie pachnie. Bo pozwala się głaskać. Bo ma ciepłe futerko. No i przede wszystkim dlatego, że jego mruczenie jest kojące i pomaga zasnąć. Kiedy kot wgramoli się do łóżka, właściciel nie śmie się poruszyć, żeby go stamtąd nie przegnać. Wibracje mruczącego kota odczuwamy za pomocą receptorów w skórze (tzw. ciałek blaszkowatych). Mruczenie powoduje u ludzi wydzielanie endorfin o zaledwie kilkuminutowym, ale bardzo silnym działaniu. W sumie daje to obłoczek uspokajających związków chemicznych, które relaksują organizm. Słuchanie mruczenia to prawdziwa terapia, a jej efekty dorównują działaniu wielu antydepresantów i leków nasennych! Zdrowia życzymy! Jean-Marc Dupuis i Jean-Yves Gauchet (weterynarz) PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj. ****************************************** Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj. Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat. Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów. ******************************************

Tekst pochodzi ze strony https://www.pocztazdrowia.pl/artykuly/kot-lekarzem © Poczta Zdrowia sp. z o.o.
Kot lekarzem Charlotte najpierw rozeszła się z mężem (który ją zdradził), potem straciła pracę, a w końcu podupadła na zdrowiu. Kiedy do rachunku strat dołączyły jeszcze problemy ze snem i brak apetytu, podjęła niezbyt dobrą decyzję, by wybrać się do psychiatry. Specjalista dopatrzył się u niej zaburzeń afektywnych dwubiegunowych i zaczął się „rajd po lekach”: jeden lek na nastrój, drugi przeciw niepokojowi, trzeci na sen… Efekt? Pięć kilo do przodu, migreny, mdłości i chroniczne zmęczenie. ****************************************** Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od... sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz 90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska! Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)! Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj. ****************************************** Lekarze, kładąc wszystko na barki stresu, jeszcze bardziej wzmocnili kurację. Ale pewnego dnia, pod wpływem programu w telewizji, Charlotte poczuła potrzebę towarzystwa kota. Po raz pierwszy od wielu miesięcy wzięła się więc za sprzątanie mieszkania, aby przyprowadzić do niego nowego gościa: kota. Pierwsza wizyta Charlotte w schronisku zakończyła się owocnie. Kobieta wróciła do domu z grubym trzyletnim rudzielcem, zostawionym przez właścicieli, którzy wyjechali za granicę i nigdy już nie wrócili. „Ledwo znalazł się w nowym miejscu, a już wskoczył na łóżko i zaczął mruczeć i lizać się. Taki był początek nowego życia – w końcu miałam kogoś do pogłaskania, przytulania i rozmawiania… W nocy nareszcie autentycznie wypoczywałam, kołysana mruczeniem i rytmicznym ugniataniem łapkami” – wspomina Charlotte. Od tamtej pory Charlotte zmniejszała dawki leków, w dzień zaczęła wychodzić z domu, nastąpił przełom w jej życiu towarzyskim. Aż w końcu znalazła nową pracę, nowych znajomych. I odżyła! Kot niczym coach Kot może stać się doskonałym uzdrowicielem – wzmacnia nas na swój łagodny sposób. Pojawił się w naszych domach, odkąd zaczęliśmy uprawiać zboże – w roli ochroniarza spichlerzy polującego na gryzonie. Dlatego kota udomowiono najpierw w obrębie Żyznego Półksiężyca, a następnie w Egipcie i całym basenie Morza Śródziemnego. Kot obecny na okręcie chronił żeglarzy przed szczurami – zabezpieczał przed epidemią. Dzięki swojej „funkcji sanitarnej” koty na dobre zagościły w domach po wielkich epidemiach dżumy na początku XIV wieku. Dlaczego hodujemy koty w domu? Wyjaśnienia czysto praktyczne nie są wystarczające. Na gryzonie może przecież polować wiele zwierząt (psy szczurołapy, fretki). Dziś koty nie są już dozorcami domostw i są coraz częściej przygarniane do ciepłych mieszkanek. Z każdym rokiem coraz mniej ludzi ma psa, a liczba kotów wzrosła o 20% w ciągu 5 lat. W Polsce mieszka ich ponad 5 milionów! Kot w zastępstwie dziecka? Jak twierdzi weterynarz behawiorysta Joël Dehasse, nawet dorosły kot może być dla człowieka substytutem dziecka. Ma podobną wagę, wydaje podobne dźwięki, jest tak samo delikatny, ciepły i łasy na pieszczoty. A człowiek musi opiekować się nim trochę tak jak dzieckiem. Kot uczy komunikacji Zauważ, że kocie miauczenie zarezerwowane jest tylko dla człowieka. Koty nigdy nie miauczą do siebie nawzajem. Chociaż skala ekspresji kota jest nieco ograniczona, człowiek dość szybko uczy się odróżniać zwyczajne „mmr” na powitanie lub w podziękowaniu od „miau” domagającego się pieszczot lub jedzenia czy znacznie bardziej niecierpliwego „mrrrau” albo żałosnego „miiieeeu”. Wyrazem pyszczka i specyficzną postawą kot domaga się reakcji, nawiązuje dialog i niepostrzeżenie zobowiązuje człowieka do rozumienia swojego języka. Angażuje do tego swoje uszy (postawione, podwinięte do tyłu albo skierowane na boki), oczy (rozwarcie powiek, napięcie w źrenicach) i postawę wyrażającą zabawę, nieufność, uwodzenie czy niecierpliwość. W ten sposób rozwija całościowy system komunikacji z człowiekiem, a idzie mu to tym lepiej, im bardziej dostępny i uważny jest jego właściciel. Niektórzy właściciele kotów prowadzą z nimi całe rozmowy, mówiąc do kota w rytmie, który staje się śpiewający, a głos modulują od najgrubszego do najcieńszego. Na przykład mówiąc: Doooobry koooocur, kupiłem kocurowi wieeeeelkie pudło noweeeeego pasztetu z tuńczyyyykiem, aaaaale kotek sobie pooooje. Wszyscy znamy wpływ wyliczanek i nuconych melodii na małe dziecko. Dziecko wpatruje się w mamę, próbując zrozumieć sens przekazu, a dla mamy te chwile niosą przyjemność i pogodę ducha. Kot tworzy więzi między ludźmi Do kota odzywają się nie tylko osoby samotne. Takie rozmowy niosą korzyści wszystkim, którzy się im oddają. Wśród ludzi siedzących w poczekalni do weterynarza odbywa się zawsze przyjazna wymiana zdań. Kiedy ma się kota, trzeba się oczywiście z nim bawić. I podobnie jak zabawa z dzieckiem, jest to sposób na naukę bycia z innymi. Bawiąc się z matką, mały kotek uczy się kontrolować siłę ugryzienia albo w ogóle nie używać siły i chować pazury. Kiedy mu to nie wychodzi, oj, niech uważa na mamę! Kotka rozpłaszcza go bowiem na ziemi i przygryza, aż niesforny maluch całkowicie znieruchomieje. Kot liże i pieści Kot ciągle szuka okazji do delikatnego dotykania chropowatych powierzchni: pnia drzewa, wykładziny, mebli i... skóry człowieka. A to się dobrze składa, bo człowiekowi też jest potrzebny ciepły dotyk wprawiający w dobry nastrój. W społeczności ludzkiej kontakt fizyczny podlega jednak wielu regulacjom, ponieważ miewa konotacje seksualne. Dotyk jest uwalniany tylko w bardzo skodyfikowanych rytuałach (taniec, buziaki z rodziną, męskie chwytanie za bary). Na darmowe pogłaskanie mogą liczyć tylko małe dzieci i nasi domowi pupile. Tym samym kot pozwala nam na kochające gesty i nagłe przypływy czułości, które w innych okolicznościach są zakazane. Kot natomiast pieści człowieka, liżąc go lub ocierając się o niego całym ciałem. Nie zapominajmy też o rytmicznym ugniataniu łapami, ze schowanymi pazurami, przeważnie przy akompaniamencie delikatnego mruczenia… Przymilne noce Kot to chyba jedyne zwierzę bezkrytycznie akceptowane w łóżku. Bo jest czysty i niczym nie pachnie. Bo pozwala się głaskać. Bo ma ciepłe futerko. No i przede wszystkim dlatego, że jego mruczenie jest kojące i pomaga zasnąć. Kiedy kot wgramoli się do łóżka, właściciel nie śmie się poruszyć, żeby go stamtąd nie przegnać. Wibracje mruczącego kota odczuwamy za pomocą receptorów w skórze (tzw. ciałek blaszkowatych). Mruczenie powoduje u ludzi wydzielanie endorfin o zaledwie kilkuminutowym, ale bardzo silnym działaniu. W sumie daje to obłoczek uspokajających związków chemicznych, które relaksują organizm. Słuchanie mruczenia to prawdziwa terapia, a jej efekty dorównują działaniu wielu antydepresantów i leków nasennych! Zdrowia życzymy! Jean-Marc Dupuis i Jean-Yves Gauchet (weterynarz) PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj. ****************************************** Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj. Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat. Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

Tekst pochodzi ze strony https://www.pocztazdrowia.pl/artykuly/kot-lekarzem © Poczta Zdrowia sp. z o.o.

czwartek, 24 lipca 2014

Mięta.

Bez jej zielonych listków lato byłoby nie do zniesienia... Orzeźwia, gasi pragnienie, odświeża umysł i oczyszcza powietrze... także ze złej energii.



Nawet w mitologii można znaleźć wzmianki o mięcie (przeczytaj historię o Menthe). Wiemy też, że starożytni Grecy nacierali nią stoły tuż przed pojawieniem się gości, dla uprzyjemnienia im posiłku. Rzymianie przypisywali jej działanie pobudzające pracę mózgu. To dlatego filozofowie nosili na głowach wianki ze świeżej mięty i zaprawiali nią wina.

W starożytnym Egipcie mięta, dzięki właściwościom antyseptycznym, była używana do balsamowania zwłok. Z kolei żydowscy faryzeusze uważali ją za tak cenną (skuteczny lek na niestrawność, wzdęcia, kolki, bóle miesiączkowe, katar, bezsenność), że pobierali od jej zbiorów dziesięcinę. Ale choć o mięcie jest mowa już w starożytnych pismach, to znana nam mięta pieprzowa została odkryta dopiero 350 lat temu w Anglii.

Boska historia o Menthe Było tak. Hades, władca świata podziemi, miał kochankę – nimfę Menthe. Zazdrosna małżonka Persefona dotąd dręczyła konkurentkę, aż Hades uznał, że musi sam rozwiązać ten problem. Z braku lepszego pomysłu, aby chronić kochankę, zamienił ją w leczniczą roślinę o intensywnym świeżym zapachu. Nie ma tego złego… Bo Menthe pod postacią mięty przetrwała do dziś. I chyba nie ma na świecie drugiego tak popularnego ziela.

Czy mięta chłodzi?

Czujesz zimno w ustach, kiedy żujesz jej listki? Tak działa mentol – składnik mięty pieprzowej. Aby dostarczyć ci przyjemnych doznań podczas upału, mentol musi najpierw… oszukać mózg. Podrażnia nerwy w ustach i nosie, a te wysyłają do mózgu sygnał z informacją, że masz do czynienia z czymś zimnym. Stąd przyjemne odczucie chłodu w gorący dzień.

● Z notatnika wiedźmy W ludowych wierzeniach mięta przetrwała jako zioło o magicznej mocy.
* Oczyszczanie domu ze złej energii
Zrób kropidło z gałązek mięty, majeranku i rozmarynu, umocz je w osolonej wodzie i spryskaj nią dom.
* Ochronna bransoletka
Przewiąż nadgarstek łodyżką mięty – choroby będą cię omijać z daleka.
* Przyciąganie pieniędzy
Noś w portfelu listek mięty – to zapewni ci stały przypływ gotówki.
* Sposób na wierność
Jedwabny woreczek z miętą schowany w łóżku sprawi, że ukochany zawsze będzie czuł do ciebie miętę i nawet nie pomyśli o zdradzie.

Mięta króluje!● Domowe miętówki
Zalej 2 szklanki cukru połową szklanki wody i gotuj do rozpuszczenia. Dodaj łyżkę octu i gotuj, ciągle mieszając, aż masa zrobi się gęsta.
Kropla wylana na talerz po wystygnięciu powinna być twarda. Wtedy dodaj 10-15 kropli olejku miętowego i zdejmij z ognia. Masę wylej na talerz i zanim stwardnieje na dobre, pokrój na kawałki.

Orzeźwiający drink na upały
W szklance umieść świeże miętowe listki, a następnie zalej je osłodzonym wrzątkiem. Tak sporządzany napój będzie megaaromatyczny – o wiele bardziej niż herbata z suszonej mięty. Świetnie gasi pragnienie.

Lekarstwo na ból brzucha
Czubatą łyżeczkę suszonych liści mięty zalej szklanką gotującej się wody i zaparzaj przez 5 do 10 minut. Pij do 4 szklanek dziennie pomiędzy posiłkami.

Płukanka na przetłuszczające się włosy
Garść suszonej mięty zalej litrem octu jabłkowego. Mieszankę zamknij w szczelnym naczyniu i odstaw w ciepłe miejsce na 14 dni. Przefiltruj płyn przez gazę do butelki. Płucz nim włosy po każdym myciu.

Odświeżacz do ust
Zagotuj 3 kieliszki wódki i szklankę wody. Dodaj 4 łyżki gliceryny w płynie i 1 łyżkę żelu aloesowego. Zdejmij z ognia, a kiedy płyn ostygnie, wlej 10-15 kropli olejku miętowego i wymieszaj. Miksturą płucz usta dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Doraźnie, w czasie dnia, pomoże ci żucie świeżych liści mięty.

Mentol pod kontrolą

Mięta działa rozkurczowo, dlatego instynktownie sięgasz po nią przy bólu brzucha. I słusznie. Ale bądź ostrożna, jeśli masz mdłości – intensywny zapach może nasilić odruchy wymiotne. Ze względu na właściwości rozkurczowe, mięty nie zaleca się w przypadku zgagi – osłabia działanie zwieracza przełyku i zwiększa zarzucanie treści żołądkowej do gardła – oraz kobietom w ciąży.


http://maria-mojawizjazdrowia.blogspot.com/2014/05/mieta.html