Wkrótce lato. Zima nie była zbyt mroźna, więc wraz z nadejściem
cieplejszych grozi nam inwazja komarów i krwiopijczych insektów. Zamiast
toksycznych środków chemicznych proponujemy oryginalne rozwiązanie:
naturalny środek, który łączy w sobie kilka zalet:
skutecznie odstrasza komary i latające insekty
rozsiewa piękny zapach
służy jako dekoracja zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz
Szczególnie
ładnie prezentuje się na stoliku w ogrodzie, balkonie czy werandzie
przy wieczornych biesiadach. Przygotowanie nie zajmuje więcej niż 5
minut.
Sposób na komary i piękna dekoracja w jednym
Potrzebne akcesoria
Słoik, wazonik lub inne szklane naczynie
Rozmaryn (zioło odstraszające insekty)
Kilka, kilkanaście kropli ulubionych olejków eterycznych o działaniu odstraszającym owady np. lawendowy czy z trawy cytrynowej
Cytryna lub limonka
Niewielka świeczka pływająca (opcjonalnie)
Sposób wykonania
Zwinięte gałązki rozmarynu umieścić w słoiku
Napełnić w ¾ lub nieco więcej wodą
Dodać po kilka kropli olejków eterycznych
Dorzucić 3-4 plasterki cytryny, limonki lub obu
Na wierzchu ostrożnie umieścić świeczkę
Przez 3-4 dni utrzymuje się piękny zapach odstraszający komary i owady, ale rozmaryn zachowuje intensywną barwę do 24 godzin.
Komary nie lubią zapachu rozmarynu, lawendy, kocimiętki i ziół o intensywnym zapachu. Uciekają od cytrusów, zwłaszcza cytryny i limonki.
Artykuł powstał dzięki serwisowi: cucchiaio.it
Wrotycz może skutecznie zwalczyć kleszcze, komary, pasożyty i
inne robaki. Tak, to prawda! Do walki z tymi insektami nie potrzebujemy
żadnych cudownych preparatów, tylko jedno, bardzo ważne zioło, a
mianowicie wrotycz pospolity.
Znany od dawna w medycynie ludowej, dziś uważany przez Unię
Europejską za roślinę toksyczną, w rzeczywistości tanim i skutecznym
remedium na wiele zdrowotnych problemów.
Tanacetum vulgare, czyli wrotycz pospolity
Wrotycz jest rośliną wieloletnią. Osiąga wysokość nawet do 150 cm.
Pochodzi z rodziny astrowatych, w Polsce rośnie jako gatunek
pospolity, tworząc duże, rozrośnięte kępy. Występuje masowo m.in. na
łąkach, polach, leśnych polanach, w przydrożnych rowach i nad brzegiem
wód, przy wykopach oraz w ziołowych zakątkach.
Na sztywnych łodygach znajdują się duże, pierzastosieczne liście. Wrotycz pospolity fot.depositphotos.com
W okresie kwitnienia od czerwca/lipca do sierpnia/września na
szczycie pojawiają się gęste koszyczki kwiatowe, z intensywnie żółtymi
kwiatami oraz owoce, którymi są pięciożeberkowe niełupki. Wrotycz wydziela mocny, gorzki zapach, który może przypominać zapach kamfory.
Do celów leczniczych wykorzystuje się praktycznie całą roślinę.
Surowcem może być zarówno ziele, jak i kwiat, liść, koszyczek oraz
owoc wrotyczu. Kwiaty, liście i ziele zbierać należy w okresie
kwitnienia, przy czym do zbiorów nadają się także liście i ziele przed
kwitnieniem.
Owoce należy pozyskiwać wtedy, kiedy dojrzewają.
Suszenie należy przeprowadzać w ciemnym pomieszczeniu, w optymalnej temperaturze 35 stopni Celsjusza.
Wrotycz w ziołolecznictwie
W medycynie ludowej doceniano wrotycz za bogaty skład w wiele drogocennych substancji.
Wykorzystywano go jako środek:
• odstraszający insekty i likwidujący robaki;
• przeciwbakteryjny;
• przeciwwirusowy;
• przeciwgrzybiczy;
• przeciwzapalny; Rój komarów fot.depositphotos.com
• silnie odkażający;
• przeciwbólowy;
• uspokajający;
• przeciwalergiczny;
• rozkurczowy;
• żółciopędny;
• odtruwający;
• regulujący przemianę materii.
Jednak wrotycz, który kiedyś uznawano za cudowne lekarstwo na wiele dolegliwości, Unia Europejska wpisała na listę roślin toksycznych. fot.depositphotos.com
Powodem wprowadzenia zakazu spożywania doustnego tegoż ziela jest
duża zawartość, bo prawie aż 70% – tujonu, związku eterycznego
występującego również w wielu innych powszechnie stosowanych ziołach,
np. piołunie i szałwii lekarskiej.
Tym samym ograniczono zalecenia stosowania wrotyczu tylko do użytku zewnętrznego.
Zakaz zakazem, ale wciąż wiele osób chętnie sięga po wrotycz bez obaw względem doniesień o jego toksyczności i szkodliwości.
Dlaczego?
Chociażby, dlatego że wszelkie zatrucia tujonem,
które miały miejsce, wynikały nie ze spożywania samego wrotyczu, ale ze
względu na nadmiar spożytego alkoholu, w których w skład wchodził
ekstrakt z niego, np. nalewek lub wódek.
fot.depositphotos.com
Co więcej, okazuje się, że przemysł farmaceutyczny wcale nie stroni
od produkcji nowoczesnych preparatów, które w swym składzie mają wiele
składników chemicznych takich samych, jak te znajdujące się we wrotyczu.
Z tą jednak „drobną” różnicą, że owe składniki nie pochodzą
z pospolitego w naszym kraju wrotyczu, lecz z egzotycznych, sprowadzanych roślin.
Co za tym idzie, sprzedawane w aptekach leki są bardzo drogie, a
mogłyby kosztować grosze, gdyby w ich składzie znalazł się wrotycz…
Działanie i wskazania do stosowania wrotyczu
Idąc za ciosem medycyny ludowej, wrotycz w rozsądnych dawkach można stosować na wiele dolegliwości. Wrotycz:
• Odstrasza komary, kleszcze, mrówki, mole, mszyce i inne insekty.
• Wykazuje działanie przeciwpasożytnicze. Z powodzeniem może być
stosowany w zwalczaniu większości płazińców, obleńców, pierwotniaków;
niszczy świerzb i wszawicę.
• Sprawdza się jako preparat pobudzający akcję serca.
• Reguluje miesiączki i znosi bóle miesiączkowe.
• Przedłuża efekty doznań seksualnych, dobrze działa na potencję.
• Zwalcza kolki.
• Likwiduje bóle głowy i bóle zatok. fot.depositphotos.com
• Stymuluje wydzielanie hormonów.
• Pobudza oddychanie.
• Wykazuje silne działanie przeciwwirusowe. Zwalcza wirusa opryszczki i grypy.
• Przyspiesza powrót do zdrowia w przypadku chorób zakaźnych takich jak odra, płonica, angina i przeziębienie.
• Działa przeciwgorączkowo i napotnie.
• Zawiera substancję zwaną partenolidem, która działa silnie przeciwzapalnie
i przeciwnowotworowo.
• Wspomaga leczenie artretyzmu i reumatoidalnego zapalenia stawów.
• Pobudza apetyt i reguluje trawienie.
• Dodaje energii, wspomaga leczenie depresji, lęku i wyczerpania nerwowego,
• Skutecznie zwalcza trądzik pospolity, trądzik różowaty, liszaje, czyraki,
Trądzik fot.depositphotos.com
ropnie, owrzodzenia i zaskórniki.
• Pobudza krążenie i usuwa obrzęki.
• Wspomaga leczenie alergii.
• Ułatwia zasypianie, likwiduje koszmary nocne.
• Leczy niestrawność, bóle żołądka i biegunki.
• Efektywnie leczy zapalenie woreczka żółciowego, dróg żółciowych i niektóre schorzenia wątroby.
Zalecane spożycie
W formie doustnej wrotycz należy przyjmować w formie naparu.
Do jego przygotowania potrzebujemy dwóch łyżek suszonych kwiatów, które zalewamy 500 ml wrzącej wody.
Następnie tak przygotowaną mieszankę przykrywamy i odstawiamy do zaparzenia na 30 minut.
Po tym czasie napar cedzimy przez sitko i pijemy maksymalnie 4 razy dziennie w ilości ok. 125 ml.
W przypadku zakażeń pasożytniczych należy dawkę naparu zwiększyć do 200 ml i wypić go na czczo. fot.depositphotos.com
W celu odstraszania owadów i zwalczania insektów można spryskać ciało
naparem z wrotyczu lub rozpylić olejek eteryczny z wrotyczu
rozcieńczony z olejem słonecznikowym.
Wrotycz można stosować także miejscowo, w formie nalewki do wcierania w obolałe mięśnie i stawy, w robieniu okładów itp.
Wówczas należy szklankę ziela umieścić w szklanym słoju, zalać 250 ml alkoholu 40-70% i pozostawić w ciemnym miejscy na tydzień.
Po tym czasie nalewkę trzeba przefiltrować i nierozcieńczoną można smarować bolące miejsca.
W zmienione chorobowo miejsca i stany zapalne skóry oraz w problemach z wypadającymi
i matowymi włosami warto stosować naftę z wrotyczu. ½ szklanki świeżo
zmielonego ziela wsypujemy do słoja i zalewamy niepełną szklanką nafty.
Odstawiamy na tydzień, przefiltrowujemy i tak przygotowaną naftę wcieramy w skórę lub włosy. UWAGA! Wrotycz nie może być stosowany przez kobiety w ciąży i matki karmiące!
U innych osób może zostać przedawkowany, jednak takie przypadki zdarzają się niezwykle rzadko.
Objawami przedawkowania wrotyczu są zawroty głowy, nudności i
wymioty, kichanie, bardzo częste oddawanie moczu, oblewanie potem,
zaczerwienienia twarzy i biegunka.
Nalewka z wrotycza tutaj kliknij
Książka o wrotyczu tutaj kliknij
Wrotycz ziele tutaj kliknij
P.S. Informacje są prywatnymi opiniami i poglądami. Nie są pisane
przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą
zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np lekarza. Wszelkie
rady które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną
odpowiedzialność.
Liście laurowe od dawna są powszechnie stosowane w kuchni ponieważ
doskonale uzupełniają smak potraw, każdy kto lubi gotować powinien mieć
ich zapas w kuchni. Liście te jednak mają jeszcze inną, niezwykłą
właściwość, o której wiedzą już tylko nieliczni.
Po powrocie do pomieszczenia łatwo wyczuć charakterystyczny zapach. Ta
woń przyczynia się do produkcji endorfin zwanych hormonami szczęścia.
Uspokaja nerwy i wprowadza w stan głębokiego relaksu.
Dodatkowo zapach ten pomaga osobom mającym problemy z zasypianiem
oraz delikatnie oczyszcza drogi oddechowe. To jednak nie wszystko…
Ten zbawienny dla człowieka zapach jest znienawidzony przez komary!
Tak więc mamy prosty sposób na odstraszenie ich kiedy siedzimy w ciepły
wieczór przy otwartym oknie.
Palone liście laurowe stanowią znacznie bezpieczniejszy sposób na
odstraszanie insektów niż środki chemiczne jakie tradycyjnie kupujemy w
tym celu a jakie często szkodzą dzieciom oraz zwierzakom.
Używaliście kiedyś w ten sposób liści laurowych? Przekaż ten artykuł
dalej! Niech Twoi znajomi poznają niezwykłe właściwości tych
niepozornych listków.
Rojnik murowy nie należy do roślin
specjalnie popularnych w naszych kuchniach. Ba, wydaje się, że póki co
na jego zdrowotnych właściwościach poznali się jedynie Holendrzy –
dodają oni bowiem jego liście do sałatek. Dla reszty świata rojnik to
przede wszystkim nieodłączna część ogrodowego… skalniaka. Czy są jakieś
powody, by uważać, że jego zdrowotne właściwości nie ograniczają się
jedynie do cieszenia swym widokiem naszych oczu? Niewątpliwie!
Dawno temu rojnik uważano za dar od boga Jowisza –
mury i dachy domów nim porośnięte stanowiły najlepszą polisę
ubezpieczeniową w obliczu burz, piorunów, ognia i czarów. Nic dziwnego
zatem, że król Karol Wielki nakazał go sadzić na wszystkich chatach. W
ten sposób chciał on zapewnić pomyślność swojemu mocarstwu. Ciekawe, czy
równocześnie zdawał on sobie sprawę z bardziej przyziemnych (i lepiej
udowodnionych) właściwości rojnika…
Natychmiastowa skuteczność.
Rojnik – podobnie jak aloes – należy do roślin
gruboszowatych, a jego sok stanowi najlepszą pierwszą pomoc w przypadku
uszkodzeń skóry. Wystarczy jego liście przyłożyć w miejscu oparzenia,
zadrapania, ukąszenia przez owady czy oparzenia przez pokrzywę. Świetnie
sprawdzi się też w usuwaniu odcisków. Przyłożenie do nich liści na
kilka godzin przed zabiegiem znacznie ułatwi zdejmowanie zrogowaciałego
naskórka. Ponadto, okłady przyczynią się również do złagodzenia bólów
reumatycznych i nerwobóli.
Pogromca bakterii.
Oprócz właściwości regenerujących i przyspieszających
gojenie się ran, rojnik murowy charakteryzuje się także działaniem
bakteriobójczym. Z jego liści można wycisnąć sok i stosować z
powodzeniem w nieżytach jamy ustnej i gardła – także przy anginie i przy
aftach. Świetnie sprawdzi się on również w parodontozie i innych
chorobach dziąseł. Ponadto rojnik w postaci odwaru z liści stosowany
doodbytowo może wspomóc terapię żylaków odbytu i usuwanie pasożytów
układu pokarmowego.
Prostota uprawy.
Rojnik murowy jest rośliną, od której swoją przygodę z
uprawą ziół należałoby rozpocząć – jego wymagania nie są bowiem
specjalnie wygórowane. Sama nazwa komunikuje przecież, że może on rosnąć
nawet na murach. Koniecznym warunkiem dla jego wzrostu jest właściwie
tylko odpowiednie nasłonecznienie. Jeśli kamienne naczynie wypełnimy
glebą (idealnie, jeśli będzie ona sucha i zasadowa), a w niej umieścimy
różyczkę rojnika i postawimy na słońcu, możemy być pewni, że wkrótce
pięknie nam się ona rozwinie. Wtedy pozostaje nam tylko zrywać
największe liście i wyciskać z nich sok albo postawić na zrywanie
młodych, które będziemy dodawać do sałatek. Wszystko w zależności od
potrzeb.
Bez wątpienia warto mieć rojnik murowy na podorędziu –
dzieci już szaleją na placach zabaw, komary ruszą do ataku niebawem, a
wejść w pokrzywy w czasie wyprawy na łono natury też nietrudno.
Chorobotwórcze bakterie również na wakacje się nie wybierają. Nie ma
zatem na co czekać, trzeba wysiewać!
Rodzinnym terenem geranium jest południowa Afryka. W naturalnych
warunkach anginowiec rośnie jako dość duży krzew, a w klimacie
południowoeuropejskim uprawia się go na plantacjach. W Polsce –
z racji klimatu – można uprawiać tę roślinę tylko w doniczce. Na
szczęście geranium nie jest wymagające i poradzi sobie z nim
nawet niedoświadczona osoba. Anginowiec uprawiany w naszych
mieszkaniach botanicy określają jako pelargonię szorstką.
Geranium jest rośliną leczniczą. Anginowiec (anginka) należy
do tej samej rodziny co pelargonie, nawet podobnie wygląda. Ma
intensywny cytrynowo-różany zapach i pomaga w wielu
dolegliwościach. Dlaczego warto go trzymać na parapecie?
Jest rośliną wieloletnią o gałęzistych, drewniejących pędach.
Ma jasnozielone liście na długich ogonkach, a całą roślinę
pokrywają drobne włoski, które mają gruczoły z olejkami
eterycznymi o delikatnym cytrynowo-różanym zapachu. Geranium
zakwita – choć rzadko – małymi, jasnoróżowymi kwiatkami.
Pamiętaj o regularnym podcinaniu liści, aby nadać roślinie
ładny kształt i pobudzić ją do wzrostu, oraz o obrywaniu ich
zeschniętych fragmentów. Ważne jest też regularne podlewanie
rośliny – najlepiej wlać wodę do podstawki. Anginka lubi światło
– dobrze będzie się czuła na parapecie, w jasnym miejscu.
Rozmnaża się ją, ucinając długi, zdrowy pęd i wkładając go do
wody, by wytworzył korzonki.
Geranium: właściwości i zastosowanie liści
Są pomocne np. w reumatyzmie – trzeba sporządzać z nich okłady
na bolące miejsca,
pomagają na ból uszu – podobno skutecznie działa wkładanie do
nich świeżych liści lub olejku z nich,
mogą być dodatkiem do potraw – można dodać je do herbaty, co
polepszy jej aromat; kuchnia południowoeuropejska używa ich jako
dodatku do sosów, dżemów, słodkiego pieczywa,
działają łagodząco na skórę (geranium likwiduje liszaje,
choroby skóry, egzemy) – garść świeżych listków drobno pokrój i
dodaj do kąpieli (bezpośrednio do wanny z wodą lub po zaparzeniu
pod przykryciem),
lici zapakowanych w przepuszczające powietrze płócienne
woreczki można używać jako zapachu do szafy z ubraniami,
niektórzy uważają, że wdychanie zapachu liści lub olejku z
geranium obniża ciśnienie krwi.
Listki i kwiaty można kandyzować, by wykorzystać je do
dekoracji ciast i deserów. Dodatkowo wieczorna inhalacja z liści
geranium na wiele osób działa nasennie.
Właściwości lecznicze ma również olejek eteryczny z geranium.
Działa on przeciwbakteryjnie (unicestwia gronkowce i
paciorkowce) oraz przeciwwirusowo. Dlatego używa się go do
leczenia chorób układu oddechowego, przeziębień, grypy, kataru,
kaszlu i stanów zapalnych zatok. Jest również pomocny w
przypadku wystąpienia infekcji skóry (przy trądziku, egzemie,
opryszczce i rozstępach skóry). Ponadto olejek eteryczny z
anginki reguluje krążenie krwi (wdychanie codziennie przez 10
minut zapachu z liści geranium obniża ciśnienie krwi) i
gospodarkę płynami (przy nadmiernym gromadzeniu płynów przed
miesiączką lub w przypadku cellulitisu).
Najpopularniejsze zastosowania olejku eterycznego z geranium
Skutecznie odstrasza komary,
odświeża powietrze w pomieszczeniu,
stosowany jest do produkcji różnego rodzaju mydeł i perfum,
wchodzi w skład zapachowych mieszanek kwiatowych,
stosuje się go jako dodatek do kremów pielęgnacyjnych do
twarzy.