czwartek, 25 czerwca 2026
Spirala Kobiecości wznosi się.
piątek, 2 czerwca 2023
Zachowaj spokój w sobie 💛💛💛
Gdy stoisz w obliczu trudnych sytuacji, które sprawdzają Twoją cierpliwość, powiedz sobie:
MÓJ WEWNĘTRZNY SPOKÓJ JEST WAŻNIEJSZY.
Gdy pamiętasz o tym, jak ważna jest Twoja wewnętrzna stabilność, ratuje Cię to od przesadnego myślenia.
ZATEM BĄDŹ SPOKOJNY I POZWÓL TEMU ODEJŚĆ. ![]()
Nie personalizuj ani nie analizuj zachowania innych ludzi. To, co robią, nie jest odbiciem Ciebie.
ICH DZIAŁANIA REPREZENTUJĄ ICH ROZWÓJ.
Po prostu obserwuj, zamiast dać się wkręcić w emocje.
Wybierz z tego to, co najwłaściwsze, po to, abyś stał się lepszy i przyciągał do siebie jeszcze więcej dobrych rzeczy.
TO TYLKO NAUKA.
REAGUJ Z MIŁOŚCIĄ.
Czasami oznacza to odwet ze zrozumieniem i współczuciem, innym razem oznacza to odwet z akceptacją i czystą ciszą.
Cokolwiek to jest, upewnij się, że pozostajesz w miejscu,
które
NIE PROWADZI do Twojego wyczerpania po tym, gdy coś się skończyło. Po
prostu zaakceptuj te lekcje i przeżyj je z wdziękiem.![]()
Następnym razem, gdy poczujesz się skrzywdzony, po prostu odpuść,
poddaj się temu.
Nie
denerwuj się, nie bądź smutny i przygnębiony, ponieważ coś nie
zadziałało się tak, jak się spodziewałeś, albo sprawy nie poszły zgodnie
z planem, lub ktoś nie spełnił Twoich oczekiwań.
Ludzie zawsze będą robić, to co chcą.
A
Twoją rolą nie jest cierpieć. Twoją rolą nie jest próbowanie zmuszania
ich do tego, aby byli tacy, jak byś chciał. To wymaga zbyt wiele
energii.
Wszyscy wiemy, ile wysiłku wymaga nawet zmiana własnego Ja.![]()
Jednak w momencie, gdy ponownie skupisz się na sobie i na tym czego chcesz, DZIEJE SIĘ COŚ MAGICZNEGO.
Odpuszczanie i pozwalanie, zamiast bycia odpornym i lękliwym, faktycznie PRZYCIĄGA DO CIEBIE DOKŁADNIE TO, CZEGO CHCESZ.
Poddaj się Wszechświatowi i pozwól, aby prowadził Cię do celu Twojej duszy.
Gdy decydujesz się nie reagować na nonsensy ludzi, decydujesz się przejąć pełną kontrolę nad swoim życiem.
To Ty decydujesz o tym, jak chcesz się czuć.
Nie pozwól, aby ktokolwiek zamknął Twoje serce i umysł na niekończące się możliwości, jakie oferuje Ci życie.
Nie daj ludziom takiej władzy nad Tobą.
Idil Ahmed
środa, 1 stycznia 2020
Nieustanna nauka.
Każdy, kto Cię opuści, uczy Cię, jak stanąć na własnych nogach.
Wszystko, co powoduje gniew, uczy Cię przebaczenia i współczucia.
Wszystko, co ma nad Tobą władzę, uczy Cię, jak odzyskać siły.
Wszystko, czego nienawidzisz, uczy bezwarunkowej miłości.
Wszystko, czego się boisz, uczy odwagi, by pokonać strach.
Wszystko, czego nie możesz kontrolować, uczy Cię, jak odpuścić.
Jackson Kiddard
sobota, 25 czerwca 2016
Przypowieść o byciu nikim.

Pewnego razu zdarzyło się, że Bankei, Mistrz Zen, pracował w swoim ogrodzie. Przyszedł poszukujący, zapytał Bankeia:
– Ogrodniku, gdzie jest Mistrz?
– Poczekaj, wejdź tamtymi drzwiami, a w środku znajdziesz Mistrza – odrzekła Bankei, śmiejąc się.
Mężczyzna obszedł więc dom i wszedł do środka. Zobaczył Bankeia siedzącego na podwyższeniu, tego samego człowieka, który na zewnątrz był ogrodnikiem. Poszukujący powiedział:
– Nabierasz mnie? Zejdź z tego tronu! To świętokradztwo! Nie okazujesz szacunku Mistrzowi!
– Teraz jest to trudne, teraz nie znajdziesz tu Mistrza … ponieważ to ja jestem Mistrzem.
Ten człowiek nie mógł pojąć, że wielki Mistrz może pracować w ogrodzie i być tak zwyczajny. Wyszedł … Nie mógł uwierzyć, że ten człowiek był Mistrzem – przegapił go.
Każdy boi się być nikim. Rzadko spotykani i nadzwyczajni ludzie nie boją się bycia nikim: Gautamą Buddą czy Bankeiem. Nikt nie jest zwyczajny. To jedno z największych doznań w życiu: jesteś, a jednak Cię nie ma. Jesteś tylko czystą egzystencją, bez imienia, adresu, granic … ani grzeszny, ani święty, ani gorszy, ani lepszy, jesteś ciszą.
Ludzie boją się, bo odeszłaby cała ich osobowość; nazwisko, sława, szacunek, wszystko. Śmierć i tak wszystko Ci odbierze. Mądrzy ludzie pozwalają, by te rzeczy same odpadły. Wtedy nie zostaje nic, co śmierć mogłaby zabrać, znika lęk, gdyż śmierć nie może do Ciebie przyjść; nic Ci nie może zrobić. Śmierć nie może zabić kogoś, kto jest nikim.

Gdy odczujesz swoje bycie nikim, stajesz się nieśmiertelny. Doświadczenie bycia nikim jest dokładnym znaczeniem nirwany, nicości, absolutnej niezakłóconej ciszy, bycie ego, osobowości i hipokryzji; tylko ta cisza… i owady śpiewające w nocy…
W pewien sposób jesteś tu, a jednak Cię nie ma. Jesteś tu ze względu na dawne powiązanie z ciałem. Wejrzyj w siebie, a nie będzie Cię. Ten wgląd, że jest tam czysta cisza i istnienie, to jest Twoja rzeczywistość, której śmierć nie może zniszczyć. To jest Twoja wieczność, Twoja nieśmiertelność.
Nie ma nic, czego należałoby się bać. Nie ma nic do stracenia. Jeśli myślisz, że coś możesz stracić: imię, szacunek, sławę – to nie ma wartości. To zabawki dla dzieci, nie dla ludzi dojrzałych.
Nadszedł czas, byś był człowiekiem dojrzałym, byś po prosu istniał.
Twoje bycie kimś jest tak małe. Im bardziej jesteś kimś, tym jesteś mniejszy; im bardziej jesteś nikim, tym jesteś większy. Bądź absolutnie nikim, a staniesz się jednością z egzystencją.
Umysł tęskni do nadzwyczajności. Ego pragnie uznania. Ktoś dochodzi do tego snu przez bogactwo, ktoś przez władzę, politykę, a ktoś przez cuda, kuglarstwo – sen pozostaje jednak taki sam: „Nie zniosę bycia nikim”.
To jest cud: gdy akceptujesz swoje bycie nikim i jesteś zwyczajny, jak każdy inny człowiek, nie domagasz się uznania, istniejesz tak, jakbyś nie istniał. Bycie nieobecnym jest cudem.
środa, 10 czerwca 2015
Autorytet władzy -Paulo Coelho
Szewc wysłuchał spokojnie skarg klienta, przeprosił go i obiecał prędko naprawić swój błąd.
Janek z dziadkiem zatrzymał się w kawiarni. Przy sąsiednim stoliku kelner prosił jakiegoś mężczyznę sprawiającego wrażenie bardzo ważnej osoby, aby przesunął nieco swoje krzesło, bo nie mógł swobodnie przejść. Mężczyzna obsypał go potokiem obelg i kategorycznie odmówił.
Ludzie, którzy wykonują jakieś przydatne zajęcia, nie przejmują się wcale, jeśli są traktowani tak, jakby byli bezużyteczni.
Natomiast ludzie, którzy nie robią nic pożytecznego, zawsze uważają siebie za osoby niezwykle ważne i swój brak kompetencji zasłaniają autorytetem władzy.
Paulo Coelho
sobota, 4 kwietnia 2015
Każda chwila jest nowym początkiem.
Powtarzam: dysponujesz mocą, którą możesz posłużyć się w każdej chwili. Nic nie trzyma cię w miejscu. Tym miejscem, w którym dokonują się zmiany, właśnie tu i właśnie teraz, są nasze umysły! Nie ma znaczenia, jak długo hołdowaliśmy negatywnym wzorcom, chorowaliśmy, nasze związki z innymi ludźmi były złe, nie mieliśmy pieniędzy lub nienawidziliśmy siebie. Dzisiaj możemy zacząć to zmieniać!
Twój problem nie musi być już prawdą dla ciebie. Może teraz maleć, aż zniknie zupełnie. Możesz tego dokonać. Pamiętaj: twoje myśli zależą tylko od ciebie. Tylko ty masz moc i władzę w swoim świecie!
Twoje myśli i przekonania z przeszłości stworzyły ten moment i wszystkie inne, aż do chwili obecnej. Przekonania, myśli i słowa, które zdecydujesz się wybrać teraz, będą tworzyły nową chwilę, następny dzień, przyszły miesiąc i rok.
Tak, kochani! Dam wam najwspanialszą radę zrodzoną z mego wieloletniego doświadczenia, choć wy możecie nadal myśleć po staremu, odmówić dokonania zmian i tkwić w swoich problemach.
Tylko ty masz władzę w swoim świecie! Będziesz miał to, na co nastawiasz swoją myśl. W tej chwili rozpoczyna się nowy proces. Każdy moment jest nowym początkiem, a ta chwila jest nowym początkiem dla ciebie, właśnie tu i teraz. Wspaniale jest to wiedzieć!
Ta chwila ujawnia twoją moc! W tej chwili zaczynają się zmiany!
czwartek, 4 kwietnia 2013
Wzrost -film.
O czym jest ten film? Niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie. Wspomnę jedynie, że porusza on różne i znane skądinąd tematy:
- poprzez starożytne kody i kwestie "pozaziemskiej inteligencji",
- świat zdominowany pieniądzem i chęcią całkowitej władzy nad ludźmi
- po konstruktywne przesłanie i wezwanie do konkretnego, pozytywnego działania dla dobra nas wszystkich.
* * * * *
niedziela, 3 lutego 2013
Rozmowy z Bogiem-FILM
Polecam też książki "Rozmowy z Bogiem"-3 tomy- przeznaczone jest dla każdego. Stanowi wspaniały dar dla tych, którzy prawdziwie łakną odpowiedzi i cenią pytania; którzy ze szczerym sercem, otwartym umysłem i tęsknotą w duszy poszukują prawdy. Książki ta poruszają odwieczne zagadnienia życia i miłości, celu i funkcji, ludzi i związków, dobra i zła, grzechu i winy, przebaczenia i odkupienia, ścieżki do Boga i drogi do piekła... słowem, wszystko. Bez osłonek omawia sprawy seksu, władzy, małżeństwa, dzieci, pracy, zdrowia, „życia po życiu" i „życia przed życiem"... wszystko. Zgłębia wojnę i pokój, wiedzę i ignorancję, ofiarowanie i branie, radość i smutek. Rozpatruje to co konkretne, i to co abstrakcyjne, widzialne i niewidzialne, prawdę i nieprawdę. Autor -Neale Donald Walsch
czwartek, 8 marca 2012
Dwie połówki w związku.

W każdym związku są dwie połówki. Jedną połówką jesteś ty, a drugą twój syn, twoja córka, twój ojciec, matka, przyjaciel czy partner. Z tych dwóch połówek odpowiadasz tylko za swoją połowę. Nie odpowiadasz za tę drugą. To nieważne, na ile bliska, jak ci się wydaje, jest ci ta osoba, czy jak bardzo ją kochasz. Po prostu nie ma możliwości, abyś mógł odpowiadać za coś, co jest w głowie drugiej osoby. Nigdy nie wiesz do końca, co ona czuje, w co wierzy, z jakich wychodzi założeń. Nie wiesz o niej niczego. Nie potrafimy zrozumieć takiej prostej i w gruncie rzeczy oczywistej prawdy. Ciągle próbujemy przejąć odpowiedzialność za drugą połowę i dlatego związki w piekle są oparte na lęku, nieszczęściu, walce o władzę.
Jeśli walczymy o sprawowanie kontroli, wynika to z braku szacunku. Tak naprawdę wcale nie kochamy. To egoizm, a nie miłość. Chodzi nam tylko o te małe dawki, które sprawiają, że czujemy się dobrze. Kiedy nie mamy szacunku, zaczyna się wojna o władzę, ponieważ każdy chce odpowiadać, czyli decydować za drugiego. Muszę cię kontrolować, ponieważ cię nie szanuję. Muszę odpowiadać za ciebie, bo jeśli coś ci się stanie, zrani to i mnie, a ja nie chcę bólu. Zresztą jeśli zobaczę, że jesteś nieodpowiedzialny, będę cię przez cały czas poszturchiwać, żeby przypomnieć ci o odpowiedzialności. Odpowiedzialności z mojego punktu widzenia. Choć to wcale nie oznacza, że mam rację.
Oto co się dzieje, kiedy przychodzimy ze ścieżki lęku. Ponieważ nie mam dla ciebie szacunku, postępuję tak, jakbyś nie był wystarczająco dobry albo wystarczająco inteligentny, żeby wiedzieć, co jest dla ciebie dobre, a co złe. Wychodzę z założenia, że nie jesteś wystarczająco silny, aby podjąć wyzwanie i zadbać o siebie. Muszę przejąć kontrolę, więc mówię: „Pozwól, że zrobię to za ciebie” albo: „Nie rób tego”. Staram się podporządkować sobie twoją połowę związku i zapanować nad całością. Jeśli przejmę kontrolę nad całym naszym związkiem, co się stanie z twoją rolą? Zniknie.
Tylko z drugą połową możemy dzielić się przeżyciami, cieszyć się, tworzyć razem najpiękniejszy sen.
Tymczasem druga połowa ma zawsze swój własny sen, swoją własną wolę, nigdy nie zawładniemy owym snem, choćbyśmy nie wiem jak się starali. Mamy więc wybór: możemy działać przeciwko sobie i walczyć o władzę albo stworzyć drużynę. W drużynie zawsze gra się ze sobą, a nie przeciwko sobie.
Jeśli grasz w tenisa, masz partnera i jesteście drużyną. Nigdy nie występujecie przeciwko sobie. Nigdy. Nawet jeżeli różnicie się stylem gry, macie ten sam cel: bawić się razem, razem grać, być kumplami. Jeśli masz partnera, który narzuca ci swój styl gry i mówi: Nie, nie graj w ten sposób, graj tak! Nie, źle to robisz!” – gra przestaje być dla ciebie zabawą. W końcu w ogóle nie chcesz grać z takim partnerem. Zamiast tworzyć drużynę, twój partner chce ci narzucić sposób gry. Brak myślenia zespołowego zawsze powoduje konflikty. Jeśli popatrzysz na swoje partnerstwo, swój romantyczny związek, jak na drużynę, wszystko samo się naprawi. W związku, tak jak w grze, nie chodzi o wygrywanie i przegrywanie. Chodzi o samą grę. Grasz, ponieważ chcesz się bawić.
Uświadomiwszy sobie, że nikt nie
może sprawić, że będziesz szczęśliwy,
ponieważ szczęście jest rezultatem
miłości emanującej z ciebie,
posiądziesz wiedzę o Sztuce Miłości
i staniesz się Mistrzem.
Na ścieżce miłości dajesz więcej, niż bierzesz. I oczywiście kochasz siebie samego na tyle, by nie pozwolić wykorzystywać się egoistom. Nie szukasz odwetu, ale podajesz jasne komunikaty. Możesz powiedzieć: „Nie podoba mi się, że próbujesz mnie wykorzystywać, że mnie nie szanujesz, że jesteś dla mnie niegrzeczny. Nie potrzebuję kogoś, kto mnie będzie obrażał słownie, emocjonalnie, fizycznie. Nie muszę bez przerwy słuchać twoich narzekań. Nie chodzi o to, że jestem lepszy od ciebie, lecz o to, że kocham piękno. Kocham śmiać się. Kocham bawić się. Kocham kochać. To nie znaczy, że jestem egoistyczny, po prostu nie potrzebuję obok siebie kogoś, kto czuje się ofiarą. To nie znaczy, że cię nie kocham, ale nie mogę brać na siebie odpowiedzialności za twój sen. Jeśli zwiążesz się ze mną, będzie to bardzo trudne dla twojego Demona, ponieważ w ogóle nie będę reagować na twój “balast ran”. To nie jest egoizm, to miłość i szacunek dla nas samych. Egoizm, władczość i lęk zniszczą niemal każdy związek. Szlachetność, wolność i miłość są zaczynem najpiękniejszych związków – niekończącego się romansu…
Ruiz Don Miguel – Ścieżka Miłości. Sztuka budowania związków
piątek, 2 grudnia 2011
Przeszłość nie ma nade mną władzy a nad Tobą ?

Dwóch pielgrzymujących mnichów dotarło do brzegu rzeki. Ujrzało tam młodą , pięknie ubraną kobietę , która najwyraźniej nie wiedziała , co począć. Chciała bowiem przejść na drugą stronę , lecz woda w rzece była wysoka , a ona obawiała się zniszczyć swój strój. Jeden z mnichów bez większych ceregieli wziął ją na plecy i przeniósł przez rzekę na drugi brzeg.
Mnisi ruszyli w dalszą drogę. Drugi z mnichów po długich przemyśleniach zaczął narzekać:
- Przecież nie należy dotykać kobiety , to niezgodne z naszymi zasadami. Jak mogłeś postąpić wbrew regule ?
Mnich , który przeniósł młodą kobietę przez potok , milczał przez chwilę.
- Ja pozostawiłem ją nad rzeką jakąś godzinę temu - odezwał się w końcu - czemu ty wciąż ją ze sobą niesiesz?
Czy Ty zostawiasz to co było za sobą , czy latami to niesiesz , płaczesz nad rozlanym mlekiem, obwiniasz siebie i innych , masz poczucie winy , żalu ?
Poczucie winy to jedno z najbardziej niszczących odczuć, jakie mogą nas dopaść. Jeśli sprawisz komuś przykrość lub zrobisz coś wbrew sobie, będziesz czuć się z tym źle. Jednak poddanie się poczuciu winy to przyzwolenie na migrenę. Skończysz z dręczącym uczuciem zwątpienia w siebie i brakiem poczucia własnej wartości, nie zdołasz dostrzec piękna ani radości życia.
Wszyscy chcemy być lepszymi ludźmi, bardziej kochającymi, uważniejszymi, bardziej szczerymi z samymi sobą. Gdy jednak za swe porażki karzesz się poczuciem winy, zamykasz się w błędnym kole rozpaczy i beznadziejności, które pozbawią Cię wyraźnego widzenia siebie i sytuacji, w których się znajdujesz. Jesteś doskonały taki, jaki jesteś. Zgubienie szlaku od czasu do czasu to rzecz całkowicie naturalna. Niech Cię to czegoś nauczy. Idź dalej i wykorzystaj tę naukę, by ponownie nie popełnić tego samego błędu.
Zapraszam na potężny kurs "Przebaczenie cudem uzdrowienia"
Pozdrawiam
Agnieszka
www.dotykzycia.pl




