Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mistrz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mistrz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 czerwca 2021

Zapytano Mistrza, jaka jest różnica między chemią, a alchemią w parach.

 

Zapytano Mistrza, jaka jest różnica między chemią, a alchemią w parach.

Odpowiedział tymi pięknymi i mądrymi słowami:
Ludzie poszukujący „chemii” to naukowcy miłości, przyzwyczajeni do działania i reakcji.
Ludzie, którzy znajdują „alchemię”, są artystami miłości, stale tworzą nowe sposoby kochania.
Chemicy kochają z konieczności.
Alchemicy z wyboru.
Chemia umiera z czasem, alchemia rodzi się w czasie ...
Chemia uwielbia opakowanie.
Alchemia cieszy się zawartością.
Chemia się dzieje.
Alchemię się buduje.
Wszyscy szukają chemii, tylko nieliczni znajdują alchemię.
Chemia przyciąga i rozprasza macho i feministki.
Alchemia integruje zasady męskie i żeńskie.
Dlatego zamienia się w związek wolnych jednostek o własnych skrzydłach,
a nie w pociąg, który jest podporządkowany kaprysom ego.
Reasumując - powiedział Mistrz patrząc na swoich uczniów - alchemia zbiera to, co odrzuca chemia.
Alchemia to królewskie małżeństwo.
Chemia to rozwód, który obserwujemy u większości par.
Zacznijmy budować świadome relacje,
ponieważ chemia zawsze postarza ciało,
podczas gdy alchemia stale pieści nas od wewnątrz...

Yin Yang Soulsearchers 💟

środa, 30 października 2019

MODLITWA O MIŁOŚĆ DO SIEBIE.


Prosimy Cię dzisiaj, Stworzycielu Świata, pomóż nam zaakceptować siebie takimi, jacy jesteśmy. Pomóż nam nie osądzać siebie i nie sądzić. Pomóż nam pogodzić się z własnym umysłem, takim, jaki jest, ze wszystkimi naszymi uczuciami, wszystkimi nadziejami i marzeniami, naszą niepowtarzalną osobowością. Pomóż nam pogodzić się z naszym ciałem, takim, jakie jest, z całym jego pięknem i doskonałością. Pozwól, aby miłość, jaką żywimy do siebie, była wielka i żebyśmy nigdy się nie odtrącali, nie przeszkadzali własnemu szczęściu, wolności i miłości. Niech od tej chwili każdy uczynek, każda myśl, każde uczucie wypływa z miłości. Pomóż nam, Stwórco, pogłębić miłość do nas samych, aż przemieni się cały sen naszego życia, przeistoczy się z lęku i rozpaczy w miłość i radość. Niech siła naszej miłości będzie tak wielka, abyśmy mogli zerwać ze wszystkimi kłamstwami, jakie nam wpojono i podano do wierzenia – że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, wystarczająco silni, wystarczająco inteligentni, abyśmy mogli sobie poradzić. Pomóż nam, aby siła naszej miłości do siebie była tak ogromna, byśmy nie musieli żyć tak, jak ktoś za nas zdecyduje. Pozwól, abyśmy zaufali sobie i sami dokonywali wyborów, jakich musimy dokonać. Z taką miłością nie będziemy się bali stanąć twarzą w twarz z żadnym wyzwaniem, żadną odpowiedzialnością i natychmiast będziemy rozwiązywali swoje problemy. Niech wszystko, co robimy, przenika nasza miłość do siebie.Począwszy od dzisiaj, pomóż nam kochać siebie tak bardzo, żebyśmy nie robili niczego przeciw sobie. Możemy wieść życie, pozostając sobą i nie udając nikogo innego po to tylko, by nas zaakceptowano. Od tej chwili nie potrzebujemy innych ludzi, by nas akceptowali lub mówili nam, jacy jesteśmy dobrzy, ponieważ już wiemy, jacy jesteśmy. Potęgą naszej miłości pozwól nam się cieszyć, ilekroć popatrzymy w lustro. Niech na naszej twarzy zawsze gości uśmiech, ozdobiony zewnętrznym i wewnętrznym pięknem. Pozwól odczuwać tak głęboką miłość do siebie, byśmy zawsze cieszyli się samotnością. Pozwól nam kochać siebie bez samooskarżania, ponieważ kiedy się oskarżamy i sądzimy, dźwigamy winę i pragniemy kary, tracimy świadomość Twojej miłości. Wzmocnij naszą wolę wybaczania sobie. Oczyść nasze umysły z emocjonalnej trucizny, abyśmy mogli żyć w idealnym pokoju i miłości. Pozwól, aby miłość do nas samych stała się siłą, która odmieni sen naszego życia. Z tą nową siłą w sercach, siłą miłości do siebie, pomóż nam odmienić wszystkie nasze związki, łącznie z tym, jaki mamy z samym sobą. Pomóż nam uwolnić się od konfliktów z innymi. Pozwól nam cieszyć się i dzielić szczęściem z tymi, których kochamy, i wybaczyć im każdą niesprawiedliwość, jaką poczujemy naszym umysłem. Pomóż nam kochać siebie tak bardzo, abyśmy przebaczyli każdemu, kto nas kiedykolwiek skrzywdzi.Daj nam odwagę bezwarunkowo kochać naszą rodzinę i przyjaciół i zmienić nasze związki w jak najlepsze i pełne miłości. Pomóż nam zbudować porozumienie, tak by w naszych związkach nie było walki o władzę, nie było zwycięzców i pokonanych. Żebyśmy się stali drużyną, która działa razem dla miłości, radości i harmonii.
Niech nasze związki z rodziną i przyjaciółmi zostaną oparte na szacunku i radości, tak byśmy nigdy nie mówili im, co mają myśleć i robić. Niech nasz romantyczny związek będzie najdoskonalszym, najwspanialszym związkiem. Pozwól nam czuć radość, ilekroć będziemy się dzielić sobą z naszym partnerem. Pozwól nam zaakceptować innych takimi, jacy są, bez osądzania, bo kiedy ich odtrącamy, odtrącamy samych siebie. A kiedy odtrącamy siebie, odtrącamy Ciebie.
Dziś jest początek nowego. Pozwól nam dzisiaj zacząć nasze życie od nowa z potęgą naszej miłości do siebie. Pomóż nam cieszyć się życiem, cieszyć się naszymi związkami, poznawać życie, podejmować ryzyko, żyć i nie bać się miłości. Pozwól nam otworzyć serca na miłość, która jest naszym przyrodzonym, niezbywalnym prawem. Pomóż nam stać się mistrzami Wdzięczności, Szczodrości i Miłości, tak abyśmy się cieszyli całym Twoim stworzeniem.

~ Don Miguel de Ruiz
Ścieżka Miłości


środa, 23 października 2019

Wspomnienia Mistrza.


"Mistrz poprosił Katarinę, żeby przyszła do kina na dwadzieścia minut przed seansem. Usiadła obok, a On nie przestawał zajadać popcornu i skrycie uśmiechał się do siebie, bo widział to już wiele razy. Nie film, oczywiście - sytuację z Katariną. Po chwili rzekł – Moja droga, co cię ostatnio niepokoi? Dlaczego jesteś taka zestresowana? Dziewczyna poczuła zakłopotanie i skrępowanie na myśl, że Mistrz prawdopodobnie czytał w jej myślach oraz mógł zajrzeć w każdy zakamarek jej życia. Jednakże jej stres był tak oczywisty, że każdy mógł go dostrzec. Mistrz wiedział również i to, że podczas zmiany jakiej podlegała, energie są wprawdzie wysokie, ale równocześnie niezrównoważone i chaotyczne.
Katarina odpowiedziała – No cóż, mam teraz tyle problemów i zawirowań w życiu, że nie wygląda na to, żebym potrafiła sobie z czymkolwiek poradzić. Mistrz zapytał łagodnie - Ale konkretnie, co to takiego? Jakie sprawy są tak bardzo trudne?
Katarina, bliska łez, wzięła głęboki oddech i westchnęła. Chciała zachować spokój w obecności Mistrza, ale wiedziała, że on widzi na wskroś. Było oczywiste, że coś ją gnębi. Drogi Mistrzu – powiedziała. – Mój największy problem polega na tym, że zaoferowano mi pracę w innym mieście, prawie 200 kilometrów stąd. To praca, która prawdopodobnie by mi odpowiadała, i za którą dostawałabym większą zapłatę niż mam obecnie.
Więc w czym problem? – zapytał Mistrz. No cóż – odpowiedziała. – Nigdy nie mieszkałam tak daleko od rodzinnego miasta i nie potrafię sobie wyobrazić tak odległych przenosin. Trudno byłoby mi funkcjonować w takim dystansie od rodziny i przyjaciół, no i samo sprzedanie mieszkania oraz znalezienie nowego to dość duże wyzwanie.
Mistrz spojrzał życzliwie i zapytał – Hm, tylko tak szczerze, jaki jest prawdziwy problem? Nadal bardzo zdenerwowana i strapiona Katarina odparła - Bardzo lubię moją obecną pracę, która jest w porządku. Nie robię czegoś nadzwyczajnego, nie mam jakiegoś ważnego stanowiska, ale zapłata jest odpowiednia i satysfakcjonująca. Ale tak naprawdę to w przypadku, gdy przeniosę się do tego nowego miasta, nie będę mogła uczęszczać do twojej szkoły i uczestniczyć w zajęciach. A odkrywanie, zgłębianie i poznawanie mojej duchowej Jaźni to było pragnienie mojego życia. To najważniejsza dla mnie sprawa, a podejmując nową pracę będę daleko i nie będę mogła uczestniczyć w spotkaniach z tobą czy innymi uczniami, z którymi dzieliłabym się doświadczeniami i przemyśleniami. Brakowałoby mi tej przyjaźni jaka nas łączy.
A poza tym – dodała – przeniesienie się gdzie indziej, to ostatecznie bardzo ważna decyzja. Skąd mam wiedzieć, czy nowa praca mi się spodoba? Jak długo tam zostanę? Skąd mam wiedzieć, że ta firma jest warta, żeby dla niej pracować? Teraz czuję się bezpiecznie, będąc tu gdzie jestem, i robiąc to, co robię, więc bardzo się boję popełnienia błędu albo dokonania złego wyboru, ale też przegapienia okazji.
Mistrz uśmiechnął się ponownie, wiedząc z jakim dylematem mierzy się dziewczyna i zdając sobie sprawę, jak bardzo się martwi, nie wiedząc co zrobić. Czy to naprawdę ma znaczenie? – zapytał. Oczywiście, że ma! – wykrzyknęła – To ważna życiowa decyzja. Co będzie jeśli dokonam złego wyboru? Co będzie, jeśli obiorę niewłaściwy kierunek? Co będzie, jeśli wszystko skończy się katastrofą? Przez cały czas biję się z myślami, zastanawiając się, co robić. Raz wydaje mi się, że najlepiej było by zostać w tym, co znam i z czym mi wygodnie, a innym razem myślę, że chętnie podjęłabym się większego wyzwania. Z całą pewnością lepsze stanowisko i wyższa płaca byłyby pomocne. Jestem dosłownie rozdarta na dwoje i po prostu nie wiem co robić.
Zamilkła, a po chwili dodała - Mistrzu, muszę ci wyznać, że zwróciłam się do duchowych przewodników i anielskich doradców. Nawet do ciebie się zwróciłam w eterycznych wymiarach, żebyś udzielił mi wskazówki i pomógł znaleźć odpowiedź.
A czy otrzymałaś jakąś poradę? – zapytał Mistrz. Nie jestem pewna – odpowiedziała. W jednym momencie, mam wrażenie, jakbym dostawała podpowiedź od jakiegoś anioła, żeby zrobić to czy tamto, a w następnym momencie uważam, że sama to sobie wymyślam. Poszłam nawet do dwóch jasnowidzów, ale problem w tym, że jeden powiedział mi, żebym wzięła tę nową pracę, a drugi temu zaprzeczył. Próbowałam nawet zapytać wahadełka, ale ono za każdym razem dawało mi inną odpowiedź. Teraz jestem całkowicie zdezorientowana. Co energie próbują mi powiedzieć? Co wszechświat chce mi pokazać?
Mistrz zjadł trochę maślanego popcornu i spojrzał na zegarek, żeby sprawdzić za ile minut zacznie się film, bo już nie mógł się go doczekać. Potem powiedział do Katariny – Moja droga, właściwie to nie ma znaczenia, co zdecydujesz, ponieważ nie możesz dokonać złego wyboru. Nawet gdybyś „próbowała” źle wybrać, to w końcu samoczynnie dokonałaby się korekta tego wyboru. To naprawdę nie ma znaczenia, czy podejmiesz tę pracę czy inną, czy przeniesiesz się do nowego miasta, czy nie, czy będziesz więcej zarabiała czy nie. Tak naprawdę nie ma złego wyboru.
Ludzie dają się wciągać właśnie w takie dramaty! Czynią ze swoich wyborów coś znacznie poważniejszego, niż jest w rzeczywistości. Zrobią wzgórze z kretowiska, wyolbrzymią coś niewielkiego do rozmiarów wielkiej góry.
Katarina była coraz bardziej poirytowana, czując, że Mistrz nie rozumie jej sytuacji. On oczywiście wyczuł jej myśli i powiedział – Otóż TY uważasz to za bardzo, bardzo ważną sprawę, jednak wcale taka nie jest. Ważne, żebyś sobie uświadomiła jedną rzecz: bez względu na to co teraz wybierzesz, będzie to doskonały wybór. Nie ma wyboru słusznego czy niesłusznego, dobrego czy złego. Jakiegokolwiek wyboru dokonasz, będzie on absolutnie doskonały. Co więcej, cokolwiek wybierzesz, wszystkie energie nadal będą ci służyć. Nie chodzi o to, żeby coś oceniać jako dobre czy złe. Chodzi o dokonanie wyboru i utrzymywanie tym samym energii w ruchu.
Wszechświat nie próbuje ci powiedzieć niczego specjalnego przez nagłe przejawienie się potencjału nowej pracy. Nie spiskuje w taki czy inny sposób, a już z całą pewnością nie ma nic wspólnego z twoim horoskopem. Wszechświat nie testuje cię w kwestii słuszności lub niesłuszności podjętej przez ciebie decyzji. On po prostu jest. I gdy tylko zaczniesz to rozumieć, przestaniesz odczuwać presję, ponieważ uświadomisz sobie, że TO NIE MA ZNACZENIA.
Możesz podjąć nową pracę i wypróbować ją przez krótszy lub dłuższy czas. W każdym wypadku potoczy się to jako coś doskonałego. Możesz pozostać tu, gdzie jesteś, i kontynuować swoją obecną pracę – i to też będzie doskonałe. Nie chodzi o to, że utknęłaś albo że boisz się ruszyć dokądkolwiek, ponieważ nawet jeśli zdecydujesz się pozostać tutaj, energie w naturalny sposób będą się zmieniać i ewoluować, żeby ci służyć.
Droga Katarino, pora zrozumieć, że wszystko, co wydarza się w twoim życiu – naprawdę WSZYSTKO – wiąże się z twoim oświeceniem. Gdy ktoś raz podejmie świadomą decyzję i zobowiązanie, żeby się przebudzić, żeby stać się Obecnością JA JESTEM w swoim życiu, gdy raz otworzy drzwi do swojej własnej boskości, to zmienia wszystko. Zmienia całkowicie sposób życia. Teraz WSZYSTKO, co do ciebie przychodzi – każda decyzja, jaką podejmujesz, każda energia, jaka się na ciebie otwiera, każda okazja, którą wykorzystasz bądź nie wykorzystasz – WSZYSTKO jest związane z twoim oświeceniem. NIE MOŻESZ popełnić błędu.
Jeśli podejmiesz nową pracę, odsłonią się przed tobą najkorzystniejsze sytuacje. Czy to w znalezieniu nowego domu czy zawarciu nowych przyjaźni - wszystko po drodze będzie ci służyć w doskonały sposób. Jednakże tak samo będzie się działo, jeśli nie podejmiesz nowej pracy. Cokolwiek wybierzesz - energie będą ci służyły. Wiem, że się obawiasz, że jeśli nie wykorzystasz tej nowej szansy, będzie to oznaczało, że prawdopodobnie utknęłaś, albo że nie posuwasz się naprzód i nie czynisz postępów. Myślisz, że to wszechświat daje ci znak i powinnaś wziąć tę pracę, żeby się rozwijać, ale to wcale nie wygląda w ten sposób.
I tak będziesz się rozwijać, bez względu na wszystko. Zawsze będziesz miała nowe energie i okazje, nowe perspektywy na życie i nowe sposoby doświadczania JA JESTEM w tym pięknym, ludzkim wymiarze. Po prostu to zadziała, COKOLWIEK WYBIERZESZ. Wszystko, co ci się przydarza, dotyczy twojego oświecenia, a więc proszę, żebyś przestała wywierać na siebie taką presję. Proszę też, żebyś przestała myśleć, że to jakiś duchowy test na podjęcie słusznej decyzji. To nie ma znaczenia.
Nie mówię tego metaforycznie, bądź też żeby wygłosić jakąś elegancką, uniwersalną frazę. Mówię to w sensie dosłownym. WSZYSTKO jest związane z twoim oświeceniem – każda myśl, każde doświadczenie. To nie wszechświat, ani nie aniołowie organizują ci wszystko dla twojego oświecenia - robisz to samodzielnie na wielu, wielu różnych poziomach. Każda twoja część – twoje ciało, umysł, duch i świadomość – zdaje sobie sprawę z tego, że przyzwalasz na przyjęcie JA JESTEM i dlatego wszystko, co ci się przydarza, cię w tym wspiera.
Żaden inny człowiek, grupa czy niefizyczna istota nie może się wtrącić. Mogą tylko w tym uczestniczyć. Mogą wspierać twoje doświadczenie wchodzenia w oświecenie, ale nie mogą ci tego odebrać. A ty, moja droga, nie możesz podjąć złej decyzji.
Katarina słuchała uważnie wszystkich słów, które wypowiedział Mistrz. Niektórym nie była w stanie uwierzyć, a niektóre brzmiały dla niej bardziej metaforycznie niż realnie. Ale w miarę jak mówił, zaczęła chłonąć ich esencję. Na koniec, westchnąwszy głębokim westchnieniem ulgi, zrozumiała w jak wielkim żyła napięciu. Uświadomiła sobie, że traktowała całą sprawę jak rodzaj testu, uważając, że musi w tym być jakiś głębszy duchowy przekaz, którego jeszcze nie pojęła. Nagle zaczęła zdawać sobie sprawę z prostoty słów Mistrza. To naprawdę NIE MIAŁO znaczenia - chodziło po prostu o bycie w życiu i przyzwolenie na to, żeby raczej doświadczać, aniżeli próbować decydować, które doświadczenie będzie lepsze lub gorsze od innego.
Potężne uczucie ulgi przeniknęło całą jej istotę. Mistrz oczywiście to zauważył i powiedział – Moja droga, weź głęboki oddech. Czy rzecz dotyczy nowej pracy czy czegoś tak banalnego, jak choćby co robić w niedzielę rano - jakikolwiek problem czy wybór pojawia się na drodze, TO NIE MA ZNACZENIA. Przekroczyłaś dynamikę dokonywania słusznych bądź niesłusznych decyzji. Owszem, inni ludzie wokół ciebie, zwłaszcza ci, którzy jeszcze się nie przebudzili, nadal pozostają w świadomości słuszne-niesłuszne, dobre-złe. Nieustannie muszą mierzyć się ze swoim moralnym kompasem, żeby decydować, czy są dobrymi czy złymi ludźmi. Kiedy jednak raz dokonujesz tego głębokiego i odpowiedzialnego wyboru, czyli oświecenia, to już nic więcej nie ma znaczenia. Wtedy jedyną rzeczą, która ma znaczenie jest przyzwolenie, żeby czerpać radość z KAŻDEGO doświadczenia, ODCZUWAĆ je na każdym poziomie, BYĆ w życiu, zamiast z nim walczyć i wreszcie CIESZYĆ SIĘ nim, zamiast obawiać wyborów, które ono przed nami stawia.
Mistrz zamilkł, a po chwili zapytał - A więc, droga Katarino, teraz, kiedy już wiesz, że nie ma znaczenia co wybierzesz, jak postąpisz?
Dziewczyna prawie natychmiast poczuła, jak przenika ją nowa fala niepokoju i lęku. Wydawało się, że potrzebowała czasu, żeby się nad tym zastanowić, trochę więcej czasu na przemyślenie swojej decyzji, jednak teraz wiedziała, że to spowoduje tylko powrót napięcia. Wzięła głęboki oddech, ale był niemiarowy i pełen nerwowości. Mistrz powiedział - To nie ma znaczenia... po prostu podejmij decyzję. Wybierz jedno albo drugie, ale musisz to zrobić, zanim zacznie się film. Wiedział, że film zacznie się za około dziewięćdziesiąt sekund.
Panika i przerażenie stały się jeszcze silniejsze. Katarina nienawidziła uczucia, że może podjąć złą decyzję. Mistrz obserwował ją uważnie i powiedział - Moja droga, masz mniej niż trzydzieści sekund na decyzję, bo jak zacznie się film, mam zamiar rozsiąść się wygodnie i go oglądać.
Katarina wzięła następny głęboki oddech i ogarnęło ją przemożne, pozbawione wątpliwości uczucie. Powiedziała - Zostanę. Właściwie to lubię moją obecną pracę i lubię moje życie tutaj. Uwielbiam przebywać z tobą i innymi uczniami. Zostanę.
Teraz Mistrz wziął głęboki oddech, doznając wielkiej ulgi ze względu na nią. Kiedy zgasły światła i zabrzmiała muzyka, szepnął do dziewczyny - A teraz, kiedy podjęłaś już decyzję, nieważne jaką, energie znowu mogą zacząć płynąć. Kiedy twoja świadomość nacechowana jest wątpliwościami, ograniczeniem i strachem, energie nieomal stają w miejscu. Ale obecnie zdjęłaś z siebie ogromną presję, więc mogą znowu płynąć. Teraz naprawdę możesz zanurzyć się w życiu.
Katarina uśmiechnęła się i powiedziała - Drogi Mistrzu, myślałam, że ta praca jest sygnałem, że powinnam się rozwijać, że powinnam zarabiać więcej pieniędzy i przenieść w inne miejsce. Ale teraz dociera do mnie, że to była fałszywa presja, ponieważ tak naprawdę cieszę się moim obecnym życiem. Nie potrzebuję lepszego stanowiska, lepszej pracy czy więcej pieniędzy. Właściwie bardzo lubię to, co robię i gdzie jestem.
Podczas gdy muzyka stawała się coraz głośniejsza, a na ekranie zaczęły pojawiać się wstępne napisy, Mistrz powiedział - A najbardziej niesamowite jest to, że będzie już tylko lepiej. To, co w życiu lubisz, będzie się stawać coraz bogatsze, pełniejsze i głębsze. Pamiętaj, wszechświat nigdy nie próbuje cię testować. Nigdy nie podsunie okazji, która byłaby pokusą do wybrania czegoś innego. Wszechświat pragnie wyłącznie twojego szczęścia. Dla ciebie było w tym istotne, żebyś po prostu się wczuła, jaka decyzja z twojej strony jest szczera, a to oznaczało przekonanie się, że lubisz to, co robisz i dlatego nie ma powodu, żeby robić coś innego. Teraz obserwuj, jak energie zaczną napływać i czynić twoje życie jeszcze lepszym, bardziej satysfakcjonującym i przynoszącym więcej spełnienia.
Obydwoje wzięli głęboki oddech i usadowili się wygodnie, żeby oglądać film. I kiedy oczy Mistrza były wpatrzone w ekran, Katarina sięgnęła do wiaderka z popcornem i zaczerpnęła pełną garść z szerokim uśmiechem na twarzy."

cyt. z książki "Wspomnienia Mistrza" Adamus Saint-Germain, którą można nabyć poprzez Wydawnictwo Biały Wiatr

sobota, 10 sierpnia 2019

SZANUJ SWÓJ CIEŃ !



Wszystko jest boskością, tak więc istnieje także taka jej część, która tak bardzo Nas umiłowała, że wybrała być dla Nas Cieniem, abyśmy mogli wzrastać, rozwijać sie i rozszerzać bez granic. To jak światło skrywające się w mroku, któremu zakazano mówić, a jednocześnie wyraża tak wiele. Jeżeli Cień na najgłębszym poziomie jest Światłem, to staje się jasne, że jest dla Nas boskim posłańcem - kochającym Nas Aniołem Miłości. Pozwól pojawić się w Tobie własnemu Cieniowi. Naucz się go szanować.
Jesteś zarówno tym, kto odprowadza Cień z powrotem do Światła, jak i tym, kto jest inicjowany do Światła przez Cień. Jedyną rzeczą jakiej Cień domaga się od Ciebie, to:
TERAZ MNIE SZANUJ !
Kochaj to, co się pojawia. Miłość jest aromatem szacunku. A kiedy posmakujesz upajającej natury szacunku, znaczy, że odkryłeś miłość. Cień chce, żeby jego moc była szanowana. Chce empatii i uznania.
A Ty mówisz - no cóż, najpierw powinien zasłużyć na uznanie. Ale to tak nie działa.
Wczuj się w swoje ciało, a zobaczysz, jak szybko rzeczy mogą się zmienić. W chwili, gdy zaczynasz traktować swój Cień z szacunkiem, wszystko od razu ulega zmianie. Wszystkie poziomy bólu, żalu, rozpaczy, i winy, złości, gniewu czy Twojego strachu, mogą być natychmiast przemienione, przez jedną kroplę... ŻYCZLIWOŚCI i TROSKI.
A ponieważ, Jesteś tylko Światłem, powitaj z miłością w sobie - swój własny Cień. Kiedy kontaktujesz się z własnym Cieniem, zawierasz pokój z cieniami innych ludzi i wtedy przestajesz obawiać się świata. W ten sposób zaczynasz żyć w świecie budzących się mistrzów.

,,Wszyscy macie przekonanie, że Bóg ukazuje się tylko na jeden sposób. To bardzo ograniczające przekonanie. Nie pozwala Wam dostrzegać Boga w Waszym Cieniu, który jest Światłością w Was".
Neale Donald Walsch

Tam gdzie pojawia się Cień, oznacza, że gdzieś w pobliżu zawsze jest Światło. Bo tylko Światło rodzi Cień.
Pokój zaczyna się w Nas.
Z Miłością Ponad Wszelkie Zrozumienie ❤️🙏
Ania Nalu Niżyńska




wtorek, 25 czerwca 2019

Pierwszy krok w przyszłość.


Wyobraź sobie mistrza sztuk walki. Człowieka, który przez wiele lat pobierał nauki, pokazujące jak zabijać. W końcu zrozumiał, że celem sztuk walki wcale nie jest zabicie przeciwnika. Ponieważ każdy człowiek mający własne zdanie już jest twoim przeciwnikiem. Zatem jeżeli każdy konflikt byłby rozwiązywany przy pomocy zabicia strony przeciwnej, w końcu zechciałbyś zabić cały wszechświat i samego siebie razem z nim. Wtedy mistrz dokonał odkrycia: nie należy zabijać przeciwnika. Należy go stłumić, pokazać mu swoją przewagę. W celu utrzymania tej przewagi należy stworzyć z przeciwnikiem pewien kontakt, który pozwala go zrozumieć.

Mija jakiś czas i mistrz dokonuje jeszcze większego odkrycia. Okazuje się, że aby zwyciężyć należy nie tyle stłumić przeciwnika, ile kierować nim. A najwyższy poziom osiągasz wtedy, kiedy przeciwnik nie domyśla się, że ktoś nim kieruje. Jednak żeby to osiągnąć, należy świetnie znać i czuć człowieka, którym kierujesz.

To jest szczyt sztuk walki – zaczyna rozumieć mistrz – prawdziwe zwycięstwo osiągasz bez fizycznej walki. Prawdziwa sztuka walki to umiejętność kierowania innymi ludźmi, praca w sferze, o istnieniu której przeciwnicy nawet nie podejrzewają. Prawdziwe sterowanie odbywa się poprzez przyszłość. Im większe masz możliwości kierowania przyszłością, tym bardziej niezauważalnie i nieodwracalnie możesz kierować drugim człowiekiem.

Nagle mistrz doznaje olśnienia. Żeby móc kierować drugim człowiekiem, należy nauczyć się kierować sobą. Człowiek chciwy, zawistny i obraźliwy zawsze będzie uzależniony, a więc nigdy nie będzie mógł kierować innymi ludźmi. Tylko realnie zmieniając siebie, możemy zmieniać przyszłość i kierować innymi ludźmi. Aby pokonać siebie, czyli swoje instynkty, ciało i świadomość, należy znaleźć inny punkt oparcia.

Aby poczuć wolność od swojego zwierzęcego i ludzkiego początku, trzeba poczuć w sobie Boski początek, poczuć, że jest to jedyna wieczna rzeczywistość. Tak więc okazuje się, że jedyny rzeczywisty cel sztuk walki to poznanie Boga w sobie.

S.N. Łazarew. Człowiek przyszłości. Pierwszy krok w przyszłość.

środa, 5 czerwca 2019

Sposoby na skołatane nerwy.

Skołatane nerwy to efekt  współczesnego stylu życia na wysokich obrotach przy jednoczesnym braku umiejętności reakcji na stres, czego wynikiem jest życie w nieustannym napięciu i psychicznym przeciążeniu. Odbija się to nie tylko na pogorszeniu komfortu życia, ale osłabieniu odporności co jest otwartą furtką do chorób i dysfunkcji różnych narządów.
Stresu bądź co bądź nie da się uniknąć, jednak można nauczyć się skutecznie sobie z nim radzić przy pomocy różnych prostych technik, o których wkrótce napiszemy, po to by ponownie nauczyć się relaksować co jest niezbędnym czynnikiem zachowania lub powrotu do zdrowia.
Sposoby na skołatane nerwy
Dziś przedstawimy kilka sprawdzonych i skutecznych przepisów na skołatane nerwy
Ziółka dla żyjących w napięciu
100g owoców głogu
40g ziela melisy
30g koszyczków rumianku
20g ziela dziurawca
10g korzenia kozłka lekarskiego
Zioła dokładnie wymieszać w misce, przesypać do szczelnie zamykanego naczynia. 1 łyżkę mieszanki zaparzać 5 minut pod przykryciem w 1 szklance wrzątku. Pić po ½ szklanki ciepłego naparu 2 razy dziennie między posiłkami. Napar wycisza i uspakaja, wzmacnia serce ale oprócz tego łagodnie obniża ciśnienie krwi, dlatego nie polecany jest osobom z za niskim ciśnieniem.
Syrop kojący nerwy
Wziąć po 10g: kozłka lekarskiego, koszyczków rumianku, owoców głogu i kocimiętki, wymieszać i zalać ½ litra spirytusu i odstawić na 14 dni. Gotową nalewkę przecedzić i wymieszać z 200ml miodu i 200ml roślinnej gliceryny. Przelać do butelek szkła , przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu.
Przy atakach lęku, histerii, paniki zażywać po 1 łyżce 2 razy dziennie.
Syrop przywraca równowagę w momentach złego samopoczucia, huśtawki nastroju, stanach depresyjnych. Ma działanie uspokajające, wyciszające i lekko nasenne.
Herbatka na nerwicę
Wziąć w równej ilości korzenia kozłka lekarskiego, kwiatu lawendy, kwiatu nagietka, kory kaliny, ziela melisy, koszyczków rumianku.
1łyżkę mieszanki zalać szklanką wrzątku, parzyć pod przykryciem 5 minut. Pić po 1 szklance naparu raz lub 2 razy dziennie przez kilka do kilkunastu dni.
Napar z ogórecznika i bazylii na melancholię
1 łyżkę suszonego ziela ogórecznika i 1 łyżkę liści bazylii zalać szklanką wrzątku. Zaparzać pod przykryciem 5 minut. Pić najlepiej rano na czczo. Ogórecznik pobudza korę nadnerczy, koi nerwy i odpręża, odpędza melancholię. Bazylia redukuje stres.
Wino melisowe na skołatane nerwy
50g liści melisy
10g kwiatu lawendy
5g suszonych czarnych porzeczek
1 litr białego wytrawnego lub półwytrawnego wina
50ml spirytusu
Zioła wsypać do słoika, zalać spirytusem i winem, macerować 3 dni, przefiltrować i przelać do czystych butelek.
Pić raz lub 2 razy dziennie po 25ml winka.skołatane nerwy
Herbatka z suszonych obierek jabłka
Obierki z jabłek, pokroić, wysuszyć w przewiewnym miejscu lub piekarniku. Aby nie marnować jabłek, z miąższu można tego dnia zrobić np. szarlotkę lub kompot. Do kuracji nadają się dowolne jabłka –  słodkie, kwaśne, dzikie – to nie ma znaczenia. Ważne, aby nie były pryskane.  Gotowy susz trzymać w papierowej torebce. Codziennie wieczorem zalać 2 łyżki suszonych obierek 250-300ml wody i gotować na małym ogniu przez 5 minut.  Wypić przed snem gorący lub wystudzony napój.
Herbatka  przyniesie ukojenie skołatanym nerwom, zapewni dobry sen, wzmocni organizm, a nawet pomoże przy przeziębieniu, kaszlu i anginie.
W przezwyciężeniu stresu i napięcia pomogą olejki eteryczne szczególnie różany, lawendowy, z bergamotki i drzewa cedrowego, które można używać do masażu, inhalacji, relaksującej kąpieli lub skropić kilkoma kroplami poduszkę.
Świadomy oddech
W chwilach dużego stresu i napięcia nie ma lepszego sposobu na uspokojenie niż wykonanie kilku głębokich wdechów i wydechów w sposób świadomy tzn skupieniu całej uwagi umysłu na pokonywaniu drogi przez wdychane i wydychane powietrze i obserwację ciała podczas tego procesu np. pracującej przepony i mięśni, doznania i odczucia podczas przepływu powietrza przez kolejne narządy nos, gardło, płuca.
Po 3 krotnym prawidłowym wykonaniu ćwiczenia nastąpi momentalne wyciszenie, odprężenie i odpędzenie gonitwy myśli.
Nie na darmo mistrzowie ZEN i tybetańscy mnisi powtarzają, że umysł jedzie na oddechu jak na koniu.

https://sekrety-zdrowia.org/sposoby-skolatane-nerwy/?fbclid=IwAR20_xJIBTWUX8K0XrGmSf2TpmaCNXDY1dC8HDbeNqnVy5VQMRGoF1VqsS0


poniedziałek, 11 marca 2019

Wiem , że wiesz ...


Ty jesteś swoim własnym Mistrzem swoim Uzdrowicielem któż inny mógłby nim być niżli nie Ty sam/sama .Nikt inny poza Tobą nie ma takiej Mocy Sprawczej ,Twoja Siła jest nieograniczona nikim i niczym .Nie ogranicza jej ani czas ,ani nawet przestrzeń .To ona sprawia ,że codziennie ,każdego Pięknego dnia odradzasz się ciągle na nowo i na nowo .To ona powoduje ,że podążasz do tego ,co dla Ciebie Najlepsze ,To ona sprawia ,że odnajdujesz siebie w każdym napotkanym człowieku w każdym geście .Te gesty są drobnymi aktami Miłości jakie ślesz sobie samemu /samej do siebie poprzez inne Istoty poprzez inne Istnienia. W Całym ludzkim Plemieniu nie ma nikogo ,kto jest lepszy czy gorszy Wszyscy jesteśmy Cudami .Miłość sprawia ,że odnajdujemy te wszystkie drobiny porozrzucane po całym świecie .Po co ...
A po to by siebie Ukochać najbardziej na świecie .
Więc uczyń sobie samemu /samej ten Cudowny Prezent od Serca dla Serca .Ukochaj Siebie Czule i Najczulej tak, jak nikt nigdy tego nie uczynił .I wiedz ,że jest to gest Najwyższej Pokory wobec siebie samej /samego .Nie ma niczego ,co mogłoby się z tym równać .
Idź i Świeć jesteś godzien tej Miłości
W Uniesieniu ...

Anita Katarzyna
 

piątek, 28 września 2018

Opowieści Ducha.


OPOWIEŚCI DUCHA - dedykuję tym, którzy zadają sobie pytanie- po cóż rano wstawać.
Pewnego dnia - jeden z uczniów, będący z okresie wewnętrznego wycofania, smutku, samotności, zmęczony życiem, zapytał mistrza:
- Po cóż mam wstawać codziennie rano, jaki jest tego sens, życie jest takie trudne, chwiejne, ciężko jest znaleźć powód, by rano oczy otworzyć? Jaki jest życia sens?
Mistrz rozumiał dylematy młodzieńca, sam kiedyś przez nie przechodził, nie dziwił się więc pytaniu, raczej pochwalał je, gdyż uczeń stworzył możliwość poruszenia tego ważnego tematu na ich wspólnej grupowej nauce.
Zamyślił się chwilę mistrz, wspominając wewnętrznie swój trudny czas i rzekł, przedstawiając kwintesencję ówczesnej nauki.
- To proste mój drogi - wstajesz, by tworzyć życie.
- Cóż to znaczy, to nie ja przecież je tworzę, to siła wyższa - stwierdza uczeń.
- Życie, które widzimy, jest obrazem stworzonym przez umysł i serce wspólnoty ludzkiej. Duch daje materiał z którego jest wszystko stwarzane. To co widzialne, jest efektem pracy każdego z nas. Kto narodził się tutaj, na tej planecie, wziął sobie zadanie tworzenia i robi to świadomie lub nie - taka jest specyfika tej planety. Jak pszczoły w ulu, czy mrówki w mrowisku - każda z nich jest niepowtarzalna i ma swoje zadanie, razem tworzą całość swej rodziny. Tak i każdy z nas - wstaje rano, by tworzyć życie. Nie ulegać i upadać pod życiem stworzonym przez innych, lecz odnaleźć swoje zadanie, to co w duszy głęboko śpiewa i iść za tym, tworzyć.
- Cóż ja mógłbym tworzyć mistrzu, nie ma żadnych talentów .
- Każdy z nas ma ich wiele. Jednym z nich jest tworzenie radosnej chwili, która być może wesprze kogoś, kto w tym czasie w smutku jest. Innym - rozświetlanie swym sercem miejsca, w którym żyjesz, bo być może ktoś kto w cieniu jest jeszcze życia będzie mógł skorzystać z tego światła. Możesz pokój w sercu nieść, a gdy spotkasz tego, który w sercu walkę niósł będzie - pozwolisz mu odczuć czym wolność jest serca. Możesz życzliwość, śmiech, szczęście, pomoc - nieść codziennie od rana , wszystkiemu co żyje. Możesz kochać i tę miłość pokazywać codziennym życiem innym.
Żyjemy, aby tworzyć świat, nowy, piękny świat, a powstanie on tylko, gdy każdy z nas z pierwszym promykiem słońca zasiewać będzie ziarno światła, aby z czasem zbiór dało na całej planecie.
Życie jest jak pusty ekran - na którym, każdy z nas, jak malarz, nakreśla pędzlem kolor i kształt.
Zachwycił się uczeń, tyle zadań przed nim, już czuł ekscytację, a przecież myślał wcześniej , że nikomu nie jest potrzebny, że żyje tu sam, bez powodu.
Poruszenie się zrobiło wśród uczniów, wielu z nich w swych sercach miało podobne dylematy, a teraz, jakże innej wartości nabierze ich życie.
TWORZĄ ŚWIAT - czyż to nie jest najważniejsze i jakże boskie zadanie? To od nich zależny jest przyszły obraz świata. Każdy z nich, niby mała pszczółka, lecz razem ....- już widzieli przed swymi oczyma - nowe.
I zaczęło się prawdziwe życie w ich klasztorze.
A mistrz śmiał się serdecznie, widząc te małe pszczółki siejące wokół - życzliwość, miłość, uprzejmość, uśmiech, radość, pomoc i wyprzedzali się w pomysłach - co jeszcze mogą dla nowego obrazu świata uczynić.
I ciepło było wokół, choć to środek był jesieni, gdyż iskierki światła niczym ogień na kominku rozgrzewały wszystko.
I nastał nowy świat, bez smutku, samotności, bezcelowości, gdyż każdy lubość miał w swej codziennej pracy, a ile śmiechu było i szczęścia.
Ci, którzy w oddzieleniu żyli, teraz - zachwyt to tworzyło - jak jedna wspólna rodzina. I nastał świat jedności, bo w jednym zrozumieniu ....celu życia..... byli.

Elen Elijah Niosąca Wiatr
www.epokaserca.pl

środa, 14 marca 2018

Mistrz, uczeń i cel .

"- Mistrzu, - zapytał uczeń, - dlaczego ciągle napotykam przeszkody w drodze do celu, które sprowadzają mnie na manowce i każą pochylać głowę nad własnymi słabościami.
- To, co nazywasz przeszkodami, - odpowiedział mistrz, - to, w istocie, część twojego celu. Przestań z tym walczyć. Po prostu pomyśl o tym i weź pod uwagę, gdy wybierasz drogę. Wyobraź sobie, że strzelasz z łuku. Tarcza jest daleko i nie możesz jej zobaczyć, ponieważ jest gęsta mgła. Czy będziesz walczył z mgłą? Nie, będziesz czekał, aż przyjdzie wiatr i rozwieje mgłę. Teraz już widzisz tarczę, ale wiatr znosi twoje strzały. Czy walczysz z wiatrem? Nie, określasz kierunek wiatru i korygujesz ustawienie łuku, wypuszczając strzałę pod innym kątem. Twój łuk jest ciężki i oporny. Czy walczysz z łukiem? Nie, ćwiczysz swoje mięśnie i coraz mocniej naciągasz cięciwę.
- Ale przecież są ludzie, którzy mają lekki, giętki łuk, a gdy strzelają – pogoda jest piękna i bezwietrzna, - powiedział oburzony uczeń. – Dlaczego tylko moje działania napotykają tyle przeszkód? Czy wszechświat sprzysiągł się przeciwko mnie?
- Nigdy nie oglądaj się na innych, - uśmiechnął się mistrz. – Każdy ma swój łuk, swoją tarczę i swój własny czas, by wypuścić strzałę. Jedni czynią swoim celem trafienie w środek tarczy, inni – możliwość nauczenia się łucznictwa.
Mistrz pochylił się do ucznia i dodał:
- Powierzę ci jeszcze jedną straszną tajemnicę, mój chłopcze. Mgła nie spowija ziemi po to, by przeszkodzić twojemu strzelaniu z łuku. Wiatr nie wieje po to, by zmienić kierunek twojej strzały. Twardy łuk nie został zrobiony po to, byś zdał sobie sprawę ze swoich słabości. To wszystko dzieje się niezależnie od ciebie i twoich zamiarów. To była twoja decyzja, by w takich warunkach precyzyjnie trafić do tarczy. Przestań więc się skarżyć i albo zacznij strzelać, albo okiełznaj swoją dumę i wybierz sobie łatwiejszy cel".

sobota, 3 lutego 2018

Porady Mistrzów z Nepalu.




1. Mów powoli, a myśl szybko.
2. Nie oceniaj ludzi po ich krewnych.
3. Gdy mówisz „Kocham cię” – mów prawdę.
4. Gdy mówisz „Współczuję” – patrz człowiekowi w oczy.
5. Nigdy nie śmiej się nad cudzymi snami oraz marzeniami.
6. Dawaj ludziom więcej, niż oczekują i rób to z radością.
7. Zawsze trzymaj w głowie swój ulubiony wiersz.
8. Nie wierz temu, co słyszysz, wydawaj wszystko co masz, śpij, dopóki się nie wyśpisz.
9. Wielka miłość i wspaniałe osiągnięcia zawsze wymagają dużego ryzyka.
10. Przegrywając, staraj się wyciągnąć z tego lekcje, a nawet korzyści.
11. Szanuj siebie, szanuj innych, odpowiadaj za swoje czyny.
12. Nie pozwalaj małej kłótni zrujnować wielką przyjaźń.
13. Gdy zrozumiesz, że popełniłeś błąd, zamiast zamiatać go pod dywan,  postaraj się szybko ten    błąd  naprawić.
14. Codziennie spędzaj trochę czasu w samotności.
15. Bądź otwarty na nowe idee, lecz nie wypuszczaj z rąk własnych wartości.
16. Czasem milczenie jest najlepszą odpowiedzią.
17. Czytaj więcej książek.
18. Wierz w Boga, lecz zamykaj swój samochód.
19. W sprzeczkach z bliskimi odnoś się do bieżącej sytuacji. Nie wypominaj minionych wydarzeń.
20. Czytaj pomiędzy wierszami.
21. Dziel się wiedzą z dziećmi. Obecnie jest to jedyny znany sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.
22. Traktuj ziemię z szacunkiem. Nie zaśmiecaj jej.
23. Nigdy nie przerywaj, gdy tobie schlebiają.
24. Nie wtrącaj się w cudze sprawy, nie dawaj pustych porad.
25. Nie ufaj tym, co cię całują nie zamykając oczu.
26. Raz w roku udaj się tam, gdzie nigdy nie byłeś.
27. Gdy zarobisz dużo pieniędzy, przeznacz część z nich na pomoc innym.
28. Pamiętaj – czasem nieotrzymanie czegoś wymarzonego jest właśnie powodzeniem.
29. Słuchaj lekarzy, lecz ucz się łamania niektórych z ich zakazów.
30. Oceniaj swój sukces przez pryzmat tego, jakie musiałeś ponieść ofiary, by go osiągnąć.
31. Twoje „ja” jest punktem docelowym twojej podróży.
32. Traktuj miłość oraz przyrządzanie jedzenia z nonszalancką beztroską – nie kochaj ani nie gotuj według cudzych przepisów.

Namaste


środa, 8 listopada 2017

Przesłanie od Mistrza.

Piękne Pięknego dnia dla Was


DAWNO, DAWNO TEMU MISTRZ PRZEMAWIAŁ DO TŁUMU,
a jego przesłanie było tak piękne, że poruszało serca słowami przepełnionymi miłością. W tłumie znalazł się człowiek, który chłonął każde słowo nauczania Mistrza. Był biedny, ale miał wielkie serce. To, co usłyszał, wywarło na nim takie wrażenie,
że poczuł głęboką potrzebę zaproszenia Mistrza do swego domu. Kiedy Mistrz skończył, człowiek przecisnął się przez tłum, spojrzał w oczy Mistrza i rzekł: „Wiem, że jesteś zajęty i że każdy chce, abyś zwrócił na niego uwagę. Wiem, że ledwie masz czas, aby mnie wysłuchać, ale moje serce otwarło się
tak szeroko i wypełniło się taką miłością do ciebie, że pragnę cię zaprosić do swego domu i ugościć najlepiej jak mogę. Nie oczekuję, że się zgodzisz. Chciałem tylko, abyś o tym wiedział".
Mistrz spojrzał mu w oczy i odparł z czarującym uśmiechem: „A więc przygotuj się. Odwiedzę cię". I odszedł.

Na te słowa serce człowieka zalała fala radości. Nie mógł się doczekać, by usłużyć Mistrzowi, wyrażając w ten sposób swą najszczerszą miłość. To był najważniejszy dzień w jego życiu, wszak miał go odwiedzić sam Mistrz! Kupił najlepsze jedzenie i wino, znalazł najpiękniejszy strój, by dać Mu go w prezencie, po czym przygotował cały dom na przybycie Mistrza. Wysprzątał mieszkanie, przygotował świetny posiłek, udekorował stół. Jego serce przepełniała radość na myśl o przybyciu Mistrza. Człowiek oczekiwał z niepokojem, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzył w pośpiechu, ale zamiast
Mistrza na progu stała stara kobieta. Spojrzała mu w oczy i powiedziała: „Umieram z głodu. Czy mógłbyś dać mi kawałek chleba?"

Gospodarz był trochę rozczarowany, ponieważ to nie był jego Mistrz, ale spojrzał na kobietę i rzekł: „Proszę, wejdź do mego domu". Posadził ją na miejscu, które przygotował dla Mistrza, i dał jej przygotowane dla Niego jedzenie. Bardzo się jednak niecierpliwił i z trudem doczekał, aż skończy posiłek. Kobieta, wzruszona szczodrością, jaka ją spotkała, podziękowała i wyszła.

Ledwie człowiek zdążył na nowo przygotować dom na przybycie Mistrza, gdy ktoś zapukał do drzwi. Tym razem był to jakiś obcy, który wędrował przez pustynię. Wędrowiec spojrzał na gospodarza i powiedział: „Jestem spragniony. Czy mógłbyś dać mi coś do picia?"

Człowiek znowu poczuł rozczarowanie, że to nie Mistrz,zaprosił jednak nieznajomego do środka i posadził na miejscu przygotowanym dla Mistrza. Podał też wino, jakim miał zamiar uraczyć długo wyczekiwanego Gościa. Kiedy wędrowiec odszedł, gospodarz znowu przygotował się na jego przybycie.

I znowu rozległo się pukanie do drzwi. Kiedy człowiek je otworzył, zobaczył dziecko stojące na progu.Spojrzało na człowieka i powiedziało: „Umieram z zimna. Może dałbyś mi coś, bym mógł się okryć?" Człowiek znów poczuł się zawiedziony, że to nie Mistrz, ale popatrzył w oczy dziecka i jego serce wypełniła miłość. Szybko sięgnął po ubranie przygotowane dla Mistrza i otulił nim dziecko. Dziecko podziękowało i odeszło.

Człowiek ponownie przygotował się na przyjście Mistrza i czekał, aż do późnej nocy. Kiedy zrozumiał,że Mistrz już nie przyjdzie, posmutniał, ale natychmiast Mu wybaczył. Powiedział sobie:„Wiedziałem, że nie mogę liczyć na przybycie Mistrza do tego skromnego domu. Choć obiecał, że przyjdzie, musiało go zatrzymać coś znacznie ważniejszego. Mistrz nie przyszedł, ale przynajmniej powiedział, że przyjdzie. To wystarczy memu sercu do szczęścia".

Spokojnie schował jedzenie, wino i poszedł spać. Tej nocy śnił, że Mistrz przyszedł do jego domu. Zobaczywszy Go, człowiek uradował się, ale nie wiedział, że to tylko sen. „Mistrzu! Przyszedłeś,dotrzymałeś słowa!"

Mistrz odparł: „Tak. Jestem tutaj, ale byłem tu już znacznie wcześniej. Byłem głodny i ty mnie nakarmiłeś, byłem spragniony i ty mnie napoiłeś, byłem zmarznięty, a ty mnie odziałeś. Wszystko, co robisz dla innych, robisz dla mnie".

Człowiek obudził się, a całą jego duszę przepełniało szczęście, ponieważ zrozumiał, czego nauczył go Mistrz. Mistrz ukochał go tak bardzo, że posłał doń troje ludzi, by dali mu najważniejszą lekcję, tę mianowicie, że Mistrz żyje w każdym. Kiedy dajesz jedzenie głodnemu, wodę spragnionemu i
przyodziewasz zziębniętego, Jemu ofiarowujesz swoją miłość.

źródło:Don Miguel Ruiz

poniedziałek, 6 marca 2017

Anastazja – Dzwoniące Cedry Rosji. Tom I


anastazja tom1„Istnieję dla tych, dla których istnieję”
Anastazja
           O istnieniu serii książek „Anastazja” wiedziałem już od około pięciu lat, lecz dopiero niedawno sięgnąłem po pierwszą część. Wcześniej spotykałem się z wieloma opiniami osób, które podkreślały wpływ, jaki wywarła na nich ta lektura. Wszystkie tomy książek o Anastazji, wykupiło łącznie około pięć milionów czytelników. Książki te przede wszystkim uczą o życiu w bliskości i połączeniu z naturą, a także o powrocie do prostoty życia. Pomagają one na nowo odkryć boski pierwiastek, który wszyscy nosimy w sobie, będący źródłem naszych niesamowitych, dotychczas uśpionych zdolności. Słowa Anastazji pomagają również uświadomić sobie i dostrzec w jakim zwariowanym, pędzącym szaleńczym tempie świecie żyjemy. Anastazja swoją wiedzą zainspirowała tysiące ludzi na całym świecie do stworzenia rodowych osad – miejsc położonych z dala od miejskiego szumu, gdzie ludzie tworząc kolektyw sami zapewniają sobie niezależność i samowystarczalność. Życie płynie tam innym rytmem, w którym gromadzenie dóbr materialnych i postęp technologiczny, zastąpiono rozwojem własnej duchowości i uczuć, oraz życiem w harmonii z naturą i innymi ludźmi.
Ithaca-ekowioska
POCZĄTEK HISTORII
            Pewnego dnia handlowiec Władimir Megre organizował ekspedycję handlową po syberyjskiej rzece. Podczas postoju spotkał dwóch starców, którzy mówili mu o uzdrawiających, wręcz magicznych właściwościach cedrów, drzew rosnących nieopodal w tajdze. Początkowo uznał to za jakieś zabobony, lecz przez kolejne miesiące często wracał myślami do tego co mu opowiedzieli starsi mężczyźni. Po około roku od tamtego spotkania postanowił powrócić do tego miejsca, aby z bliska przyjrzeć się tym drzewom. Wtedy właśnie poznał Anastazję – kobietę o niezwykłej urodzie, której wiedza zainspirowała Władimira do napisania dziesięciu tomów książek, a także wpłynęła na jego zmianę sposobu myślenia i transformację świadomości. Anastazja obiecała mu, że zaprowadzi go do miejsca, w którym rosną cedry. Powiedziała także, że po drodze pokaże swoje miejsce zamieszkania. Kiedy dotarli do domu dziewczyny, Anastazja zaproponowała, aby się tutaj zatrzymać na trzy dni. Władimir doznał małego szoku.
Okazało się, że dziewczyna jest pustelnicą, żyjąca w lesie samotnie. Nie pamięta swoich rodziców, ponieważ zginęli gdy była malutka. Jej wychowaniem zajmowali się dziadkowie, którzy obecnie żyją w tych rejonach. Nie ma mieszkania, nie robi zapasów żywności. Najczęściej żywi się orzechami cedru, jagodami i suszonymi grzybami. Kiedy jest ciepło śpi bezpośrednio na trawie, a gdy jest zimno to chroni się w kryjówkach pobudowanych przez leśne zwierzęta. Jest potomkiem ludności, która żyła tutaj przez tysiąclecia. Dzięki swojemu stylowi życia jest niesamowicie połączona z naturą. Każdy poranek jest dla niej czasem spontanicznej radości, podczas którego cieszy się ze wschodzącego słońca, nowych kłączy na gałęziach i pędów wyrastających z ziemi, leży na trawie oraz pływa w znajdującym się obok jeziorze.  Potrafi również komunikować się ze wszystkimi zwierzętami wokół. Pochodzący z technologicznego świata Władimir, widząc warunki i styl życia Anastazji, sam ją z początku traktował trochę jak zwierzę, lecz u kresu trzydobowej gościny zaczął myśleć o niej całkiem inaczej. Przez ten czas na własne oczy zobaczył kilka niesamowitych zdolności dziewczyny, poprzez które w jego oczach stała się istotą niezwykła i tajemniczą. Również po odbyciu wielu godzin wspólnych rozmów, zauważył, że Anastazja posiada niesamowicie głęboki wgląd w rzeczywistość oraz w naturę człowieka, przez co doszedł do przekonania, że jej intelekt jest na poziomie niedostępnym dla świadomości przeciętnego człowieka.
Dzięki wizycie u Anastazji, autor książki zauważył jedną ważną rzecz. Mianowicie zastanawiał się dlaczego wszyscy wielcy myśliciele, filozofowie, zanim stworzyli swoje dzieła, zaszywali się w głuchym i głębokim lesie, prowadzili pustelnicze życie i oddawali się medytacji, a dopiero później wracali i szerzyli głęboką mądrość, która stała się ich udziałem. Dlaczego Mojżesz odchodził do lasu pisać dzieła, dlaczego Jezus zostawiał nawet swoich uczniów i szukał samotności? Dlaczego  Budda zaszył się w lesie na siedem lat, a wyszedłszy stamtąd posiadał tak ogromną wiedze, która przerodziła się w filozofie buddyzmu, liczącą dziś około 500 milinów wyznawców. Co sprawiło, że zdobyli wiedze o istocie bytu, fizyczności i duchowości?
Las-spokoju
NIEZWYKŁE ZDOLNOŚCI
           Podczas trzydniowego spotkania, Anastazja zaprezentowała Władimirowi szereg swoich niezwykłych umiejętności. Czytając o nich wiele osób może się wywrócić, ponieważ rzeczy te wychodzą daleko poza ich racjonalne myślenie i pojmowanie świata. Dla mnie wszystkie te zdolności są czymś oczywistym i traktuję Anastazje jako kolejne źródło, które interesująco o nich mówi, demonstrując je jednocześnie. Pierwszą niesamowitą rzeczą, którą zadziwiła Władimira była jej wręcz mistyczna zdolność do widzenia na daleką odległość ludzi oraz wydarzeń. Kreowała to za pomocą niewidzialnego promienia, który jak twierdzi posiada każdy, tylko niewiedza o tym, że się go ma, uniemożliwia korzystanie z niego. Człowiek nie wymyślił jeszcze niczego, czego nie znajdziemy w przyrodzie, dlatego Anastazja uważa telewizję za coś żałosnego w porównaniu do możliwości promienia. Wg niej człowiek posiada ogromną zdolność do modelowania rzeczywistości, przyszłości i konkretnych sytuacji. Sprawne dokonywanie tego jest zależne od rozwiniętej intuicji, wyobraźni oraz duchowych odczuć. Anastazja nie widzi nic nadzwyczajnego w telepatii, sugerując, że każdy może się jej nauczyć „Człowiek może rozmawiać z innym człowiekiem bez pomocy telefonu. Do tego potrzebne są jedynie wola, chęć dwojga i rozwinięta wyobraźnia. (…) Możesz przekazywać i otrzymywać niektóre informacje, poprawiać humor, wygnać częściowo boleści. I jeszcze wiele innych rzeczy w zależności od posiadanej energii, siły, uczuć, woli i chęci”. Sama niejednokrotnie czytała w myślach Megre, odpowiadając na jego przemyślenia, które miał w danej chwili w głowie. Za pomocą synchronizacji z sercem Władimira, przekazała mu swoje uczucia, a także obrazy, które pojawiły się w przed jego oczyma. Anastazja na każdym kroku podkreśla, że te wszystkie rzeczy są dostępne każdemu człowiekowi: „Uwierz mi, że wszystko co robię obecne jest w człowieku. On to miał we krwi od samego początku. Każdy tak mógłby. Jestem pewna, że społeczność wróci do tych podstaw.  To będzie się zmieniało powoli, kiedy jasne siły zwyciężą.”
Anastazja zgromadziła nadprzyrodzoną, niewyobrażalną wręcz wiedzę o budowie wszechświata, układzie planet, oraz sposobie w jaki oddziaływają one na ludzi i rośliny, które uważa za pośredników pomiędzy nami a siłami kosmosu, wykonującymi zadania dotyczące naszego organizmu. Zapyta o istotę Boga odpowiada: „Bóg to międzyplanetarny umysł, intelekt. On nie znajduje się w jednej masie. Jedna jego połowa tkwi w niematerialnym świecie, we wszechświecie – to kompleks wszystkich energii. Druga połowa została cząsteczkami rozczłonkowana na całej Ziemi, w każdym człowieku. Czarne siły starają się blokować te cząstki.” Dziewczyna z tajgi potrafi także zaglądać w przyszłość: „Przeszłość i przyszłość – to jakby to samo. Różnica tkwi tylko w zewnętrznych drobiazgach. Osnowa zawsze jest niezmienna. W dalszej perspektywie pojawi się zrozumienie, że rozwój techniki i cywilizacji jest zgubny i społeczeństwo powinno wrócić do źródeł”.
imaginary-foundation-collection-05
ŚWIAT ROŚLIN
         Duża część książki poświęcona jest znaczeniu roślin. Są one jednym z tematów, o którym Anastazja rozmawia z prawdziwym uniesieniem i czułością. W tym tomie wymienia szereg korzyści, jakich może dostąpić człowiek obcując, współpracując oraz żywiąc się roślinami. Wg niej dla przyrody walka z jakąkolwiek z naszych chorób, nie jest żadnym problemem, bo na tym polega sens jej istnienia. Opowiada o możliwościach jakie mogą się otworzyć dla ludzi pracujących z roślinami. Obecnie na świecie tysiące ludzi uprawiają swoje działki i ogrody według zasad proponowanych przez Anastazje. Reguły te znacznie różnią od powszechnie przyjętych norm sadzenia. Sama często pomaga lokalnym ogrodnikom: „Zrozum, dzisiaj społeczeństwo, w którym żyjesz, może wiele zrozumieć, obcując z roślinami, posadzonymi w letnich ogrodach. Ludzie lepiej się czują pracując w ogrodach, to większości z nich przedłużyło życie. Stali się bardziej życzliwi. Właśnie ogrodnicy pomagają społeczeństwu zrozumieć zgubny wpływ rozwoju technicznego”.
SADZENIE NASION
          O to długi cytat zawierający wiele informacji na temat sadzenia nasion. Trzeba przyznać, że wiedza ta naprawdę jest rewolucyjna, a także ma w sobie sens: „Każde wysiewane nasionko zawiera w sobie ogromną ilość kosmicznej informacji. Ta ilość nie ma porównania z żadnym rękodzielnictwem człowieka. Dzięki tej informacji nasionko wie precyzyjnie do jednej tysięcznej sekundy, kiedy powinno ożyć, wykiełkować, jakie soki pobierać z ziemi, jak korzystać z promieni kosmicznych ciał: słońca, księżyca, gwiazd, w co ma wyrosnąć i jakie płody wydawać. Wydane płody są przeznaczone dla zabezpieczenia życia człowieka. Mogą one oddziaływać znacznie efektywniej, mocniej niż najlepsze w świecie, zrobione przez człowieka lekarstwa, które istnieją i będą wyprodukowane. W przyszłości będą walczyć i przeciwstawiać się jakimkolwiek chorobom  organizmu ludzkiego. Dlatego nasionko od samego początku powinno wiedzieć wszystko o tych chorobach, żeby w procesie dojrzewania nasyciło przyszłe płody wszystkimi niezbędnymi składnikami, potrzebnymi bezpośrednio do leczenia konkretnej osoby i konkretnej choroby albo kilku chorób, jeżeli się objawiły, lub istnieje do nich skłonność.
Żeby nasionko ogórka, pomidora lub innej rośliny wyhodować z  taką informacją w ogórku, należy: przed wysianiem kilka nie namoczonych nasionek wziąć do ust i trzymać nie mniej niż dziewięć minut. Następnie położyć je między dłońmi, przytrzymać trzydzieści sekund i stać przy tym boso w miejscu, gdzie będą wysiane. Potem należy otworzyć dłonie i wydmuchać powietrze z płuc na nasiona. Tak przygotowane nasiona należy trzymać w otwartych dłoniach jeszcze trzydzieści sekund na słońcu. Potem wsadzić do ziemi, w żadnym wypadku nie podlewać. Podlewanie możliwe jest dopiero po trzech dobach od wysiewu. Siew trzeba wykonać w odpowiednich dla każdej rośliny dniach (te informacje można znaleźć w kalendarzach, które są opracowane na podstawie faz Księżyca). Wcześniejszy wysiew, bez podlewania, jest bardziej wskazany niż późniejszy. Podczas wzrastania rośliny należy obok nie pielić wszystkich chwastów. Chwasty można po porostu podcinać.
images
Według Anastazji, przy takim postępowaniu nasionko zbiera w sobie informacje o człowieku i w czasie wyrastania jego płodu będzie maksymalnie odbierać z kosmosu i ziemi energię potrzebną bezpośrednio dla konkretnej osoby. Chwastów nie należy wytępiać, ponieważ również mają swoje przeznaczenie. Niektóre z nich chronią rośliny przed chorobami,a inne dają im dodatkowe informacje. W czasie hodowania rośliny powinniście z nią obcować, a chociażby raz w czasie wzrostu, podczas pełni księżyca, podejść do niej i dotknąć.
Anastazja twierdzi, że płody wyhodowane z nasionka w taki sposób i używane przez człowieka-hodowce są zdolne wyleczyć go absolutnie z wszelkich chorób, znacznie zahamować starzenie się organizmu, pozbawić złych nawyków. Wielokrotnie zwiększają zdolności umysłowe siewcy i dają zaspokojenie duchowe. Płody mają najbardziej efektywny wpływ, jeżeli spożywa się je nie później niż trzy dni od dnia zbioru. Taką procedurę należy stosować do różnych odmian owoców i warzyw uprawianych w ogrodzie. Niekoniecznie trzeba wysiewać w taki sposób całą grządkę ogórków, pomidorów itd. – wystarczy kilka krzaków. Wyhodowane w taki sposób płody będą się różnić od innych tego samego gatunku nie tylko smakiem. Gdyby poddać je analizie, to po porównaniu składu one też okażą się inne. Przy sadzeniu rozsady obowiązkowo musimy uformować wykopany dołek swoimi rękoma, palcami bosych stóp przyklepać ziemię i dodatkowo do niego napluć. Na moje pytanie, dlaczego nogami, Anastazja wyjaśniła, że w procesie pocenia się nóg wychodzą z człowieka toksyny zawierające informację o chorobach organizmu, którą otrzymują z kolei sadzonki. One przekazują je swojemu potomstwu, które będzie miało zdolność do walki z tymi schorzeniami. Anastazja radziła od czasu do czasu chodzić po ogrodzie boso.
kwiat
Jakie gatunki trzeba hodować? Wystarczą te, które rosną w większości ogrodów, a więc: malina, porzeczka, agrest, ogórki, pomidory, truskawka i jakakolwiek jabłonka. Bardzo dobrze, jeżeli jest wiśnia albo czereśnia oraz kwiaty. Areał i teren, na jakim je posadzono, nie mają wielkiego znaczenia. Obowiązkową odmianą, bez której nie ma możliwości wypełnienia harmonii w energetycznym mikroklimacie w ogrodzie, jest słonecznik (chociażby jeden). Koniecznie trzeba zasiać około półtora-dwóch metrów kwadratowych zbóż i absolutnie bezwzględnie zostawić wysepkę pod różne trawy, nie mniej niż dwa metry kwadratowe. Tej wysepki nie można obsiewać, powinna być naturalna. Jeżeli nie zostawiliście takiej ugorowej wysepki, to należy przynieść z lasu darń i stworzyć taki ugór.
Dla ogrodnika wielkie znaczenia ma nie tylko różnorodność roślin i sposób ich posadzenia, ale przede wszystkim bezpośredni kontakt z nimi, dzięki któremu odbywa się gromadzenie informacji. Najważniejsze to dać temu kawałkowi przyrody pełną wiedzę o sobie. Wtedy nie tylko efekt leczniczy, ale również życiowe zabezpieczenie twojego organizmu będzie znacznie większe niż przy tradycyjnym uprawianiu płodów. (…) Rośliny z twojego ogródka dzięki ponownemu stworzeniu więzi będą cię leczyć i troszczyć się o ciebie. Samodzielnie ustalą właściwą diagnozę i przygotują specjalne, najbardziej efektywne dla ciebie lekarstwa.
Wieczorem przed snem trzeba obowiązkowo umyć nogi wykorzystując do tego wodę z małą ilością (kilku kropelek) soku z lebiody albo pokrzywy, nie stosując przy tym mydła lub szamponu. Wodę, w której umyłeś nogi, wylej na grządki. Ta wieczorna procedura jest konieczna z dwóch powodów. Przez pocenie się nóg wydalane są toksyny, wynoszące z organizmu jego wewnętrzne choroby, i należy je zmyć w celu wyczyszczenia porów skóry. Sok z lebiody i pokrzywy dobrze temu procesowi sprzyja. Wylewając wodę na grządki, dajecie mikroorganizmom i rośliną dodatkową informację o dzisiejszym stanie zdrowia. Otrzymując tę informację, widzialny i niewidzialny otaczający nas świat ma możliwość wyprodukowania wszystkiego, co jest nam niezbędne dla właściwego funkcjonowania organizmu. Rośliny, które w ogrodzie zgromadziły wszelkie informacje o naszym ciele i jego bolączkach, wspomagają nas, czerpiąc moc z kosmosu i ziemi. Organizm sam o wszystko zadba”.
NOC POD GOŁYM NIEBEM
       Anastazja zachęca nas, abyśmy raz na jakiś czas spędzili noc pod gołym niebem. Jest zdania, że współczesny człowiek zatracił swoje połączenie z kosmosem, który ma za zadanie nieustannie nas wspierać i prowadzić. Patrzenie w gwiazdy jest znakomitą praktyką, mająca za cel odbudowanie tego połączenia. Jednocześnie będąc skoncentrowanym i świadomym ogromu istnienia we wszechświecie, wzmacniamy potęgę naszej mocy twórczej, a każda nasza intencja staje się wtedy nadrzędnym celem dla kosmosu, który dba o to, abyśmy dostali to co sobie życzymy: „Gdy pozwala pogoda to zorganizuj sobie spanie pod gwieździstym niebem, w miejscu Twojego stałego kontaktu ze światem roślin. Obserwując cała niebieskie zacznij o nich myśleć, a następnie zacznij myśleć i marzyć o swoich pragnieniach, istotnych dla Ciebie rzeczach, o swoich bliskich.Wg Anastazji ta prosta procedura ożywi niektóre z mnóstwa śpiących w naszych mózgach komórek, z których większość nie obudziłaby się przez całe życie. Kosmiczne siły są wówczas z nami, pomagając zrealizować, najśmielsze jasne marzenia, pozyskać równowagę duchową, nawiązać poprawne stosunki z bliskimi.”
gloe nieboWYCHOWYWANIE DZIECI
           Drugim temat obok roślin, o którym Anastazja uwielbia rozmawiać jest wychowywanie dzieci. Dla niej każdy nowy człowiek rodzi się jako król i władca, podobny do anioła: czysty i niepokalany. Zdolności każdego noworodka, pozwalają mu stać się mądrzejszą istotą we wszechświecie, a mocno otwarte ciemię przyswaja ogrom informacji ze wszechświata. Jej zdaniem od pierwszych dni dziecka, rodzice zniekształcają naturalny światopogląd jaki dziecko przynosi już z sobą. Od początku otacza się dzieci sztucznymi atrybutami i wartościami, stworzonymi przez naszą cywilizację. Daje mu się plastikowe zabawki, trzymając przeważnie z dala od świata natury. „Od tego momentu aniołek i władca staje się żebrakiem, niewolnikiem proszącym o jałmużnę. Dziecko nadal dostaje artykuły sztucznego świata. Wspaniale, błogo, nowa zabawka, nowe ubranko, seplenią z nim, a tym samym odnoszą się do niego jak do istoty niedoskonałej. Nawet w tych instytucjach, w których, jak sobie wyobrażacie, odbywa się nauka, wpajają mu znowu wartości, walory i zalety tego samego, sztucznego świata. Do tego momentu, zanim upłynie dziewięć lat, tylko mimochodem przypomina się o istnieniu natury jako dodatku do czegoś innego. Większość ludzi do końca swoich dni nie jest w stanie uświadomić sobie tej prawdy”.
Anastazja poleca, aby zabierać małe dzieci jak najczęściej do ogrodów, prosząc je o pomoc przy uprawach. Jednocześnie podczas wykonywanych czynności, tłumaczyć im mechanizmy działania przyrody. Warto też każdego poranka sprawdzać razem z dzieckiem, stan posadzonych roślin. Ważne jest traktowanie podczas takich rozmów dziecka jak równe sobie. Dorośli nie zdają sobie sprawy z tego, że w niektórych przypadkach dziecko przewyższa ich. Podczas spania pod gwiazdami, dobrze jest wziąć ze sobą dziecko, aby mogło obserwować gwiazdy.
Co się stanie jeżeli dziecko od małego będzie miało częsty kontakt z naturą, z którą wytworzy więź? : „Dobrze – odpowiedziałem. Faktycznie, w taki sposób dziecko wykaże zainteresowanie światem roślin i może stać się dobrym agronomem. Ale w jaki sposób zdobędzie wiedzę z innych dziedzin? – Jak to skąd? Sprawa nie polega na tym, że będzie odczuwało i wiedziało, co jak rośnie. Najważniejsze, że zacznie myśleć, analizować i w jego mózgu obudzą się komórki, które już będą pracowały przez całe życie. Zrobią z niego mądrzejszego i bardziej utalentowanego od tych, u których te komórki się nigdy nie obudzą. Ale w tym, co dotyczy sposobu życia waszego społeczeństwa, w tym, co określacie jako postęp techniczny czy naukowy, może stać się niedoścignionym mistrzem we wszystkich dyscyplinach a większa niż u innych czystość umysłu – pomoże mu stać się szczęśliwszym. Kontakt nawiązany ze swoimi planetami pozwoli mu stale przyjmować nowe i wciąż nowe informacje oraz zamieniać je na konkretną wiedzę. To wszystko będzie przyjmować jego podświadomość i przekazywać świadomości w postaci nowych myśli i odkryć. Zewnętrznie będzie wyglądał jak zwykły człowiek, ale wewnętrznie… Takich ludzi określacie geniuszami”.
Star-Baby
NADZIEJA DLA ŚWIATA
        Anastazja często odnosi się do „ciemnych sił”, które wg niej kontrolują ten świat i sprawiają, że ludzie nie mogą dokonać postępu, a samo życie na planecie stać się łatwe i radosne. Uważa, że cała nadzieja jest w nas – w ludziach, i jeżeli zechcemy to możemy sprawić, że te siły zostaną pokonane, a światło stanie się dominującą energią na Planecie. Jej największym marzeniem jest,aby odegrać jak największą rolę w tym procesie uzdrawiania świata. Uważa, że poprzez te książki popsuje mnóstwo mechanizmów ciemnych sił, które przez tysiąclecia destrukcyjnie wpływały na ludzi. Wszystkie tomy książek, mają zadanie zaszczepić w ludziach nową, wyższą świadomość. Zaznacza, że coraz więcej ludzi otwiera się na nowe spojrzenie na rzeczywistość oraz życie, Jej zdaniem świat już dawno mógłby zostać oczyszczony, lecz największą przeszkodą są zrodzone w naszych mózgach nawyki i przekonania. Optymizmem napawa to, że tyle milionów ludzi przeczytało te książki, a nieustannie mnożące się rodowe osady, gdzie ponad dobra materialne stawia się połączenie z naturą i wszechświatem. Zdecydowanie są to jedne z objawów budzącej się kolektywnej świadomości Ziemian. Warto, aby jak najwięcej osób dowiedziało się właśnie o takich pozytywnych aspektach, ponieważ media dostarczają nam jedynie samą negatywność, przez co można ulec złudzeniu, że na świecie nic dobrego się nie dzieje.

https://globalneprzebudzenie.wordpress.com/2015/04/16/anastazja-dzwoniace-cedry-rosji-tom-i/

piątek, 6 stycznia 2017

Mistrzem jest każda dusza.

Mistrzem jest każda dusza – choć niektóre nie pamiętają swego pochodzenia czy dziedzictwa. Mimo to każda z nich stwarza sytuacje i okoliczności służące jej najszczytniejszemu celowi i jak najszybszemu przebudzeniu – w każdej chwili, którą zwiecie “teraz". Nie osądzaj przeto losu, jaki jest udziałem drugiego. Nie zazdrość innym sukcesu ani nie ubolewaj nad porażką, albowiem nie wiesz, co jest sukcesem czy porażką w końcowym rozrachunku duszy. Nie sądź pochopnie, co nieszczęściem jest, a co radosną okazją, dopóki nie przekonasz się, lub zdecydujesz, jaki z tego zostanie zrobiony użytek. Albowiem czy śmierć okropna jest, jeśli ratuje życie tysiącom? A życie weselem, jeśli nie przyniosło nic prócz łez? Lecz nawet wtedy nie osądzaj, zachowaj swoje zdanie dla siebie i pozwól innym sadzić, co im się podoba. Nie znaczy to, abyś był głuchy na wołanie o pomoc, czy nakaz płynący z duszy, aby działać na rzecz zmiany warunków czy okoliczności. Chodzi o to, abyś wystrzegał się szufladkowania i ferowania wyroków. Gdyż każda sytuacja to dar i każde doświadczenie kryje w sobie skarb.

Neale Donald Walsch, Rozmowy z Bogiem

środa, 19 października 2016

Koniec cierpienia – inspirujące cytaty z Thich Nhat Hanh.


Kiedy rodzi się Mistrz,
woda w rzece staje się przejrzystsza,
a trawy rosną zieleńsze.
Kamyk.
Puść wszystko. Wyobraź sobie, że jesteś kamykiem wrzuconym do rzeki. Kamień bez wysiłku przenika wodę, przez nic nie zatrzymywany, przebywszy możliwie najkrótszą drogę, opada na dno. Jesteś jak ten kamyk, który pozwolił sobie na to, by wszystko porzucić i wpaść do wody. W centrum Twego istnienia jest oddech. Nie obchodzi Cię, ile czasu kamyk będzie potrzebował, by dotrzeć do piaszczystego dna rzeki. Gdy poczujesz się jak kamyk, który osiadł na dnie, to zaczniesz odkrywać całkowity spokój. Już Cię nic nie popycha i nie ciągnie.
Rzeka.
Jeśli nie potrafisz znaleźć przyjemności w spokoju tej właśnie chwili – gdy siedzisz, wtedy i przyszłość przepłynie obok Ciebie jak rzeka, której biegu nie jesteś w stanie powstrzymać. Nie będziesz zdolny do przeżywania jej, gdy stanie się teraźniejszością. Radość i spokój są możliwe właśnie w tej godzinie, kiedy siedzisz. Jeśli nie możesz znaleźć ich tutaj, to nie znajdziesz ich nigdzie. Nie biegnij za myślami jak cień za swym źródłem. Nie goń myśli. Znajdź radość i spokój właśnie w tej chwili – teraz.
Ten czas jest Twoim czasem. Miejsce, gdzie siedzisz -Twoim miejscem. Właśnie tu, na tym miejscu i w tym momencie możesz doświadczyć oświecenia. Do tego nie trzeba siedzieć pod specjalnym drzewem w odległej krainie.
Walka.
Nie daj się wciągnąć w sidła rozróżniania między „dobrym” a „złym”, gdyż w ten sposób wywołujesz w sobie walkę.
Jeśli pojawi się w Tobie jakaś pozytywna myśl, zauważ ją: „Pozytywna myśl pojawiła się we mnie”. I gdy powstanie negatywna myśl, również ją uznaj: „Negatywna myśl pojawiła się we mnie”. Nie zajmuj się nią dłużej, ale też nie próbuj pozbyć się jej, bez względu na to, jak bardzo jej nie lubisz. Wystarczy uznać, że ona jest. Jeżeli oddalisz się, to musisz wiedzieć, że się oddaliłeś, a jeżeli zostałeś, to bądź świadom, że ciągle tu jesteś. Na tym poziomie świadomości niczego już nie będziesz musiał się bać.
Lustro.
W rzeczywistości nasze myśli i uczucia to my. One są częścią nas. Mamy skłonność, by traktować je, a przynajmniej niektóre z nich, jako wrogie siły, które przeszkadzają w koncentracji i zakłócają jasność umysłu. Lecz naprawdę, kiedy złościmy się, to my sami jesteśmy złością. Kiedy jesteśmy szczęśliwi, to my sami jesteśmy szczęściem. Kiedy mamy jakieś myśli, to my sami jesteśmy tymi myślami. Jesteśmy jednocześnie strażnikiem i gościem. Jesteśmy zarówno umysłem, jak i obserwatorem tego umysłu. Zatem odganianie myśli lub też rozkoszowanie się nią jest nieistotne. Ważne jest, by być świadomym tej myśli.
Wszechświat.
Ludzie zazwyczaj dzielą rzeczywistość na części i w ten sposób odbierają sobie możliwość ujrzenia współzależności wszystkich zjawisk. Zobaczyć jedno we wszystkim i wszystko w jednym oznacza przełamanie olbrzymiej bariery, która zawęża naszą percepcję rzeczywistości
By żyć jako cząstka wielkiego życia wszechświata, musimy usunąć wszelkie przeszkody. Człowiek nie podróżuje prywatnie poprzez czas i przestrzeń, oddzielony od reszty świata grubą skorupą. Życie stu lub stu tysięcy istnień odizolowanych w ten sposób nie tylko nie jest życiem, ale nie jest nawet możliwe. W naszym życiu obecnych jest bardzo wiele zjawisk, tak jak my jesteśmy obecni w wielu zjawiskach. Jesteśmy życiem, a życie jest bezkresne.
Świadomość.
Budda powiedział kiedyś, że problem życia i śmierci sam w sobie jest problemem świadomości. Żyje się w pełni tylko wtedy, gdy jest się w stanie pełnej świadomości.

Thich Nhat Hanh – Cud uważności


 

wtorek, 11 października 2016

Własna ścieżka... Własne cele....


Mistrz i uczeń szli drogą. Po kilku godzinach wędrówki doszli do rozwidlenia ścieżki.
Mistrz poszedł przed siebie. Uczeń się zatrzymał.
- Nauczycielu! – krzyknął, błądzisz, źle podążasz idąc przed siebie, droga przy jakiej się zatrzymałem wiedzie do samej wioski. Za jeden dzień dojdziemy na miejsce.
Mistrz stanął i odrzekł:
- podążaj zatem tą drogą, wkrótce spotkamy się u celu.
Uczeń nie zrozumiał. Poszedł za mistrzem. Po trzydziestu dniach spędzonych w surowych warunkach wysokich gór dotarli w końcu na miejsce.
Uczeń zapytał się nauczyciela:
- Mistrzu dlaczego nie wybrałeś łatwiejszej drogi ?
- Każdy wyznacza własne ścieżki i szlaki jakimi podążać powinien. Moja droga życia jaką kroczę, nigdy nie będzie dobra dla Ciebie. A Twoje ścieżki, nigdy nie będą właściwe dla mnie. Idąc moją drogą – zbłądzisz. Idąc swoją drogą – zawsze dotrzesz do celu.
Podążaj swoim szlakiem. Wytyczaj najlepsze ścieżki. Szukaj swojego Źródła, niech intuicja Ciebie prowadzi, nikt inny. Nie licz na mnie, ja Ciebie nie doprowadzę do samopoznania. Tylko Ty sam możesz przejść przez swoje życie, dla Ciebie mogę być jedynie drogowskazem – znakiem podpowiadającym kierunek, który należy czasem zlekceważyć.
Zawsze wybierzesz najlepiej, nie ma złych, ani dobrych dróg, są tylko Twoje i one są najlepsze ze wszystkich. Jesteś żywą drogą do prawdy, wsłuchaj się w serce, ono zawsze rozpala światło przeganiając cienie wątpliwości.