Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uważność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uważność. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2024

"Myśl zawsze o sobie" zostało bardzo błędnie zinterpretowane i obarczone stygmą egocentryzmu i egoizmu.

 


Myślenie o sobie nie jest absolutnie przejawem jakiegokolwiek negatywnego -izmu. 
Myślenie o sobie, to bycie przy sobie, ze sobą, to po prostu uważność na siebie i swoje ciało.
Kiedy w ciągu dnia Twoja uwaga, Twoje myśli, Ty, są rozproszone na miliony kawałków pomiędzy innych ludzi, problemy, wydarzenia, gdzie jesteś Ty? Nie ma Cię. Jesteś wszędzie tylko nie w sobie, przy sobie. Nie jesteś w stanie zarządzać swoim życiem ze swojego wewnętrznego centrum dowodzenia. Kiedy czujesz, że znowu Cię nie ma w Tobie, że myśli Cię zalewają jak lawa, że problemy skaczą po głowie, czujesz zagubienie i dezorientację i nie wiesz co robić, zatrzymaj się. Zatrzymaj się i skup uwagę na swoim ciele, na sobie.
Wróć swoją uwagą i świadomością do siebie, do swojego centrum, bo tylko z niego możesz w pełni świadomie zarządzać swoim życiem. Skup się na ciele, np. na przestrzeni piersi, połóż tam rękę - jeżeli potrzebujesz, wróć do siebie. I wtedy rozejrzyj się dookoła. Weź głęboki oddech. I nagle wszystko wróciło na miejsce. A Ty nabrałaś sił i jasności myślenia do życia ze sobą, przy sobie. Perspektywa się zmieniła. Pamiętaj o powracaniu do Swojego Centrum Dowodzenia i Swojej Mocy - ZAWSZE…
 
💫💕🫂💕💫
~Anna Wójcik

wtorek, 13 czerwca 2023

Jeżeli po coś tu jesteśmy, to po to, aby robić dobro na całego w miłości, uważności, ale i radości 🙂

 


Ponad 1.5 roku temu została opisana misja Fundacja Świadome Rodzicielstwo.

Do dziś jest aktualna i brzmi:

„Naszą misją jest stwarzanie świata, gdzie dziecko nie doświadcza przemocy, nadużyć i/lub oziębłości emocjonalnej a wzrasta w bezpiecznej przestrzeni pełnej zrozumienia, miłości, akceptacji i uważności.
Głęboko wierzymy, że to jest czas, gdy mamy gotowość do wielkich zmian w świecie, poprzez mikrozmiany w świecie wewnętrznym osób, którym możemy pomóc.”

W świetle dzisiejszych dramatów, częstej nieczułości społecznej, absurdów i wrogich postaw świata polityki, nabiera jeszcze większej wartości.

Kochani,
– 23 maja odbędą się warsztaty „Wiedza o emocjach” w Choroszczy (dzięki ogromnej pracy i wsparciu Kasi Wardzińskiej).
– 13 czerwca wracam do wspaniałych młodych ludzi w łódzkim w liceum XXV z tematem „Asertywność i poczucie wartości własnej.”
– 27 i 28 czerwca to dwa intensywne dni w Garczynie z kolejnymi warsztatami terapeutycznymi dla dzieci z tamtejszego domu dziecka.

Wiemy co i jak robić, aby dawać realne wsparcie psychiczne tym najbardziej potrzebującym. Chcemy to robić częściej, docierać w każdy zakątek Polski.

Jakiekolwiek wsparcie finansowe lokalne lub krajowe ze strony systemowej (pisemne prośby, oficjalne programy grantowe) jest odrzucane bez podania przyczyny.

Fundacja działa dzięki Wam, prywatnym osobom, które czują podobnie wartość dbania o nasze dzieci. Jest też jedna firma, dzięki której setki dzieci otrzymały wsparcie 🙂 .

W czasie, gdy zdrowie psychiczne i życie dziecka jest kartą przetargową politykierów i tworzy nową falę nienawiści społecznej, proszę Cię, proszę Was, abyśmy byli świadomą miłością w działaniu.

Zapraszam firmy, inne fundacje, Ciebie i Twoich przyjaciół do współtworzenia realnej opieki psychicznej dzieci i młodzieży, ich opiekunów.

Nikt tego nie zrobi za nas. A razem, sercami i działaniami, MOŻEMY WSZYSTKO ❤

Mateusz

Kochani - niesamowite klocki Lego przywiezione prosto z Gdańska od ukochanej Joanna Stanisławczyk - dziękuję w imieniu swoim, Fundacja Świadome Rodzicielstwo i wszystkich dzieci, które połączą się ze sobą i swoimi emocjami na warsztatach "Wiedza o emocjach" z wykorzystaniem Lego 🙂 .
A już jutro warsztat "Zdrowe granice i poczucie wartości własnej" dla genialnej ekipy z XV Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kasprowicza w Łodzi, z którymi pół roku temu daliśmy czadu na Inteligencji Emocjonalnej.

Dziękuję za każdego, kto dokłada cegiełkę do lepszego świata dla naszych dzieci.


PS wciąż poszukujemy firm, organizacji, które chciałyby zainwestować w to największe dobro - dobro dzieci współpracując z nami ❤ .

Szukamy sponsorów, którzy chcieliby zainwestować w jeden z obszarów pracy Fundacji - w psychoterapię dzieci i młodzieży, w warsztaty terapeutyczne dla dzieci z domów dziecka lub warsztaty edukacyjno-terapeutyczne dla młodzieży 🙂 to są konkretne szkoły, domy dziecka, gdzie jeździmy i moglibyśmy zrobić jeszcze więcej 🙂"

Grupa Mateusza na FB
https://www.facebook.com/groups/171746831338833


niedziela, 27 stycznia 2019

Przestań na siłę dawać swoją miłość tym, którzy nie są gotowi, żeby cię kochać .

Jest to być może najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek będziesz musiał zrobić, ale także jedna z najważniejszych – przestań na siłę dawać swoją miłość tym, którzy nie są gotowi, żeby cię kochać.

Przestań prowadzić trudne rozmowy z tymi, którzy nie chcą się zmieniać. Przestań dawać swój czas ludziom, którzy są obojętni na twoją obecność. Przestań traktować priorytetowo osoby, dla których jesteś tylko pewną opcją.
Wiem, że to twoja natura robić wszystko, co w twojej mocy, żeby wejść w czyjeś łaski, ale jest to również działanie okradające cię z czasu, energii i zdrowia psychicznego.
Kiedy w pełni zaczniesz żyć swoim życiem – z radością, zainteresowaniem i zaangażowaniem, nie wszyscy będą gotowi, żeby ci towarzyszyć.
To nie znaczy, że z tobą jest coś nie w porządku. To znaczy, że musisz przestać na siłę kochać tych, którzy nie są gotowi, żeby kochać ciebie.
Jeśli bywasz pomijany, subtelnie obrażany, bezmyślnie zapominany lub łatwo lekceważony przez ludzi, z którymi spędzasz najwięcej czasu, robisz sobie niesamowitą krzywdę, nadal oferując im swoją energię i obecność.
Prawda jest taka, że nie jesteś dla wszystkich i nie każdy jest dla ciebie. Dlatego gdy znajdziesz osoby, z którymi możliwa jest prawdziwa przyjaźń, miłość lub związek – to jest tak wyjątkowe: będziesz wiedział, jak jest to cenne. I pielęgnuj to.
Ale im więcej czasu spędzasz próbując zmusić kogoś, żeby cię kochał, podczas gdy on nie jest w stanie, tym dłużej pozbawiasz się tego połączenia. Ono gdzieś czeka na ciebie. Na tej planecie są miliardy ludzi i wielu z nich spotka się z tobą na twoim poziomie, w miejscu, w którym jesteś, przyłączając się do ciebie w drodze, którą zmierzasz.
… Ale im dłużej pozostajesz mały i ukryty w znajomościach z ludźmi używającymi cię jak poduszki, dodatkowej opcji, dla których jesteś terapeutą i strategią w radzeniu sobie z emocjami, tym dłużej trzymasz się poza upragnionymi znajomościami, których pragniesz.
Tak, możesz poczuć lęk…
Może jeśli przestaniesz się gdzieś pojawiać, będziesz mniej lubiany.
Może zostaniesz zupełnie zapomniany.
Może jeśli przestaniesz próbować, związek przestanie istnieć.
Może jeśli przestaniesz wysyłać SMS-y, telefon pozostanie wyłączony przez wiele dni i tygodni.
Może jeśli przestaniesz kochać kogoś, miłość między wami się rozpadnie.
Ale to nie znaczy, że zniszczyłeś związek. Oznacza to, że jedyną rzeczą, która go podtrzymywała była energia wkładana tylko i wyłącznie przez ciebie.
To nie jest miłość. To jest przywiązanie.
Najcenniejszą i najważniejszą rzeczą, jaką masz w życiu, jest twoja energia i obecność. Nie czas, który jest ograniczony, ale twoja energia i obecność. To, czym je karmisz każdego dnia, jest tym, co tworzysz coraz więcej w swoim życiu. To, na co poświęcasz swój czas, jest tym, co określa twoje istnienie.

Kiedy zdasz sobie z tego sprawę, zaczniesz rozumieć, dlaczego tak bardzo się denerwujesz, kiedy spędzasz czas z niewłaściwymi ludźmi, w niewłaściwej pracy, miejscu czy mieście.
Zaczniesz dostrzegać, że najważniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla swojego życia, dla siebie i dla wszystkich, których znasz, jest bezwzględna ochrona własnej energii i obecności.
Spraw, aby twoje życie stało się bezpieczną przystanią, z dostępem tylko dla tych, którzy się troszczą, słuchają i rozumieją.
Nie jesteś odpowiedzialny za ratowanie innych ludzi.
Nie jesteś odpowiedzialny za przekonanie ich, że chcą być uratowani.
Nie jest twoim zadaniem bycie z ludźmi i oddawanie im życia, krok po kroku, kawałek po kawałku, ponieważ jest ci ich żal, bo jest ci źle, bo „powinieneś”, czujesz się zobowiązany, bo, tak naprawdę, boisz się, że nie będą cię lubić.
Twoim zadaniem jest uświadomienie sobie, że jesteś panem swojego losu i że akceptujesz taką miłość, na jaką myślisz, że zasługujesz.
Zdecyduj więc, że zasługujesz na prawdziwą przyjaźń, prawdziwe zaangażowanie i głęboką miłość tych, którzy mają zdrowe podejście i którzy chcą się rozwijać.
Następnie poczekaj w „ciemności”, tylko przez chwilę. . .
. . . i obserwuj, jak szybko wszystko zaczyna się zmieniać.

http://dobrewiadomosci.net.pl/29186-przestan-na-sile-dawac-swoja-milosc-tym-ktorzy-nie-sa-gotowi-zeby-cie-kochac/?fbclid=IwAR3gJ7Nwkga1bs7l30RhKnU58WRfp9HbeU-AlVuzakWZKD5ldWfs5adM3OE

środa, 19 października 2016

Koniec cierpienia – inspirujące cytaty z Thich Nhat Hanh.


Kiedy rodzi się Mistrz,
woda w rzece staje się przejrzystsza,
a trawy rosną zieleńsze.
Kamyk.
Puść wszystko. Wyobraź sobie, że jesteś kamykiem wrzuconym do rzeki. Kamień bez wysiłku przenika wodę, przez nic nie zatrzymywany, przebywszy możliwie najkrótszą drogę, opada na dno. Jesteś jak ten kamyk, który pozwolił sobie na to, by wszystko porzucić i wpaść do wody. W centrum Twego istnienia jest oddech. Nie obchodzi Cię, ile czasu kamyk będzie potrzebował, by dotrzeć do piaszczystego dna rzeki. Gdy poczujesz się jak kamyk, który osiadł na dnie, to zaczniesz odkrywać całkowity spokój. Już Cię nic nie popycha i nie ciągnie.
Rzeka.
Jeśli nie potrafisz znaleźć przyjemności w spokoju tej właśnie chwili – gdy siedzisz, wtedy i przyszłość przepłynie obok Ciebie jak rzeka, której biegu nie jesteś w stanie powstrzymać. Nie będziesz zdolny do przeżywania jej, gdy stanie się teraźniejszością. Radość i spokój są możliwe właśnie w tej godzinie, kiedy siedzisz. Jeśli nie możesz znaleźć ich tutaj, to nie znajdziesz ich nigdzie. Nie biegnij za myślami jak cień za swym źródłem. Nie goń myśli. Znajdź radość i spokój właśnie w tej chwili – teraz.
Ten czas jest Twoim czasem. Miejsce, gdzie siedzisz -Twoim miejscem. Właśnie tu, na tym miejscu i w tym momencie możesz doświadczyć oświecenia. Do tego nie trzeba siedzieć pod specjalnym drzewem w odległej krainie.
Walka.
Nie daj się wciągnąć w sidła rozróżniania między „dobrym” a „złym”, gdyż w ten sposób wywołujesz w sobie walkę.
Jeśli pojawi się w Tobie jakaś pozytywna myśl, zauważ ją: „Pozytywna myśl pojawiła się we mnie”. I gdy powstanie negatywna myśl, również ją uznaj: „Negatywna myśl pojawiła się we mnie”. Nie zajmuj się nią dłużej, ale też nie próbuj pozbyć się jej, bez względu na to, jak bardzo jej nie lubisz. Wystarczy uznać, że ona jest. Jeżeli oddalisz się, to musisz wiedzieć, że się oddaliłeś, a jeżeli zostałeś, to bądź świadom, że ciągle tu jesteś. Na tym poziomie świadomości niczego już nie będziesz musiał się bać.
Lustro.
W rzeczywistości nasze myśli i uczucia to my. One są częścią nas. Mamy skłonność, by traktować je, a przynajmniej niektóre z nich, jako wrogie siły, które przeszkadzają w koncentracji i zakłócają jasność umysłu. Lecz naprawdę, kiedy złościmy się, to my sami jesteśmy złością. Kiedy jesteśmy szczęśliwi, to my sami jesteśmy szczęściem. Kiedy mamy jakieś myśli, to my sami jesteśmy tymi myślami. Jesteśmy jednocześnie strażnikiem i gościem. Jesteśmy zarówno umysłem, jak i obserwatorem tego umysłu. Zatem odganianie myśli lub też rozkoszowanie się nią jest nieistotne. Ważne jest, by być świadomym tej myśli.
Wszechświat.
Ludzie zazwyczaj dzielą rzeczywistość na części i w ten sposób odbierają sobie możliwość ujrzenia współzależności wszystkich zjawisk. Zobaczyć jedno we wszystkim i wszystko w jednym oznacza przełamanie olbrzymiej bariery, która zawęża naszą percepcję rzeczywistości
By żyć jako cząstka wielkiego życia wszechświata, musimy usunąć wszelkie przeszkody. Człowiek nie podróżuje prywatnie poprzez czas i przestrzeń, oddzielony od reszty świata grubą skorupą. Życie stu lub stu tysięcy istnień odizolowanych w ten sposób nie tylko nie jest życiem, ale nie jest nawet możliwe. W naszym życiu obecnych jest bardzo wiele zjawisk, tak jak my jesteśmy obecni w wielu zjawiskach. Jesteśmy życiem, a życie jest bezkresne.
Świadomość.
Budda powiedział kiedyś, że problem życia i śmierci sam w sobie jest problemem świadomości. Żyje się w pełni tylko wtedy, gdy jest się w stanie pełnej świadomości.

Thich Nhat Hanh – Cud uważności


 

piątek, 19 sierpnia 2016

Bądź sobą!




Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.
Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.
Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.
Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.
Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.
Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.
Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.
Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny...
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

Max Erhmann, Deziderata





poniedziałek, 18 lipca 2016

Stópki.

Stópki


Przyzwyczajeni jesteśmy myśleć, że ciało i dusza to dwie, zupełnie odrębne rzeczywistości. A tymczasem są to dwa sposoby przejawiania się tego samego, dwie strony medalu. Tak naprawdę, przynajmniej za życia, nie sposób oddzielić ciała od duszy, wytyczyć między nimi jakąś granicę. Poprzez troskę o ciało dziecka budujemy jego właściwości jako człowieka. Zaczynajmy od podstaw, czyli od stóp.
Stopy to fundament, na którym ciało stoi. Dotyka nimi ziemi, na nich się opiera i porusza, w nich znajdują się zakończenia nerwowe wszystkich narządów wewnętrznych. To tablica rozdzielcza, przez którą można trafić do wszystkich organów ciała, badać ich stan, a nawet leczyć. Starodawne systemy medyczne od zawsze korzystały z tej wiedzy. Teraz nazywa się ona refleksologią. Ostatnio lekarze szwajcarscy udowodnili naukowo, że najlepszym lekarstwem na kolkę niemowlęcia jest właśnie masaż stóp. Taki masaż świetnie się sprawdza także wtedy, gdy chcemy dziecko ukoić, uspokoić, ułożyć do snu.
Zanim dziecko stanie na własnych nogach, stopy powinny znaleźć się na umysłowej mapie ciała, to znaczy wśród tych części ciała, których jesteśmy świadomi. Żeby to lepiej zrozumieć, można zrobić sobie następujące ćwiczenie: narysować swoje ciało zgodnie z tym, jak zostało zapisane na mapie umysłu. Te części ciała, które sobie wyraźnie uświadamiamy, narysujmy duże, a te, których nie czujemy, małe. Na ogół się okazuje, że największa na takim rysunku jest głowa, nóżki chudziutkie i malutkie, a stopy prawie nie istnieją. Rzadko mamy z nimi dobry kontakt, tak mało są przez nas doceniane.
A przecież to na nich stoimy i idziemy przez całe nasze życie! Słyszeliśmy nieraz, że należy „stać pewnie na nogach”. Ale zapominamy, że aby pewnie stać na nogach, trzeba przede wszystkim je czuć, być świadomym ich istnienia. A wiele od tego zależy, bo gdy ktoś mocno stoi na nogach, to jest spokojny, ma poczucie wewnętrznego oparcia i pewności siebie. Włączanie stóp do umysłowej mapy ciała można zacząć bardzo wcześnie. W tym celu trzeba je często gładzić, dotykać, masować i lekko ściskać. Dobrze, gdy dziecko ma jak najczęściej gołe stopy. Można obciąć stopki we wszystkich śpioszkach, żeby dzieci mogły się swoimi nóżkami bawić. W ten sposób nie tylko je poznają, ale także poprzez refleksologiczną tablicę rozdzielczą będą stymulować cały organizm. Pozwólmy dziecku mieć bose nóżki, gdy zaczyna chodzić, żeby mogło poznawać różne faktury i temperatury, odkrywało bogactwo świata doświadczanego stopami. To stymuluje i rozwija. Raz stoi na śliskim, raz na chropowatym. Raz podłoże jest ciepłe, innym razem zimne. Raz chwiejne, raz stabilne itd. Inaczej chodzi się po piasku, inaczej po trawie, po szyszkach, po żwirku. Chodzenie na bosaka kształtuje uważność. Ciało zachowuje się inaczej, gdy stoimy na czymś ostrym, a inaczej, gdy na miękkim. Jeżeli chodzimy stale w grubych butach, to jesteśmy odizolowani od ziemi i tracimy wrażliwość. Wtedy łatwiej może się nam zdarzyć wejść komuś w życie z butami. Stopa ma niezwykłą wrażliwość, potrafi być użyteczna niemal tak samo jak dłoń. Ludzie bez rąk stopami potrafią zrobić niemal wszystko, pisać, malować, ubierać się. Stopami możemy wiele wyrazić – na przykład dzieciom (i nie tylko im) służą do demonstrowania gniewu. Zagniewane dziecko tupie. I nie chodzi tu tylko o sam dźwięk, ale także o sygnał: „zobacz, ile ja ważę”, a więc „jestem ważny”, „im więcej ważę, tym moje stąpnięcie jest mocniejsze, a to znaczy, że ze mną trzeba się liczyć”. Dzieci tupią instynktownie, nie trzeba ich tego uczyć, jest to ich naturalny odruch.
Stopy to nasz termostat. Ciało dostosowuje swoją temperaturę do informacji, które płyną ze stóp. Jeżeli dziecku w nogi jest za ciepło, to odnosi wrażenie, że jest strasznie gorąco, poci się, łatwo się przeziębia, rozhartowuje. Lepiej, gdy stopy są chłodne niż przegrzane, bo organizm ma szansę się zahartować. Świadectwem tego, że stopa jest włączona w obszar świadomości naszego ciała, jest jej żywotność, zdolność do reagowania i odczuwania: różowa i ciepła skóra, brak zgrubień i zrogowaceń; to, że nie wygląda, jak zapomniany i porzucony przez wszystkich kawałek ziemi niczyjej.
Wojciech Eichelberger „Ciałko”

https://pokochajswojecialo.pl/stopki/?utm_medium=postfb&utm_source=fbwe&utm_campaign=stopy

wtorek, 6 października 2015

Zmieniając korzenie, zmienisz owoce własnego życia.

Jeśli coś, co widzisz w swoim życiu, ci się nie podoba,
zajrzyj w głąb siebie.
Dlaczego?
Bo to, co widzisz, to owoce.

Jeśli są niedobre, cierpkie, skarłowaciałe, bezbarwne i w ogóle nijakie, to przyjrzyj się korzeniom – temu, co myślisz, mówisz, co oglądasz, z kim się spotykasz, co jesz, jak dbasz o zdrowie, kondycję itd. To wszystko ma wpływ na ogólny wygląd i jakość Twojego życia. Nie da się inaczej.

Jeśli drzewo jest zdrowe i ktoś o nie dba, to owoce będą dobre i wartościowe. Jeżeli zwrócisz na to uwagę, Twoje życie nabierze blasku i samozadowolenie wzrośnie do takiego poziomu, że nie będziesz musiał zabiegać o uwagę i akceptację innych.

Przecież mając diament, nie jest Ci potrzebne potwierdzenie otoczenia, że to diament. Ty to wiesz i to jest najważniejsze.

Jeśli chcesz zmienić owoce, musisz najpierw zmienić korzenie.
Jeśli chcesz zmienić to, co widać, musisz najpierw zmienić to, czego nie widać.

T.Harv Eker