"-
Mistrzu, - zapytał uczeń, - dlaczego ciągle napotykam przeszkody w
drodze do celu, które sprowadzają mnie na manowce i każą pochylać głowę
nad własnymi słabościami.
- To, co nazywasz przeszkodami, -
odpowiedział mistrz, - to, w istocie, część twojego celu. Przestań z tym
walczyć. Po prostu pomyśl o tym i weź pod uwagę, gdy wybierasz drogę.
Wyobraź sobie, że strzelasz z łuku. Tarcza jest daleko i
nie możesz jej zobaczyć, ponieważ jest gęsta mgła. Czy będziesz walczył
z mgłą? Nie, będziesz czekał, aż przyjdzie wiatr i rozwieje mgłę. Teraz
już widzisz tarczę, ale wiatr znosi twoje strzały. Czy walczysz z
wiatrem? Nie, określasz kierunek wiatru i korygujesz ustawienie łuku,
wypuszczając strzałę pod innym kątem. Twój łuk jest ciężki i oporny. Czy
walczysz z łukiem? Nie, ćwiczysz swoje mięśnie i coraz mocniej
naciągasz cięciwę.
- Ale przecież są ludzie, którzy mają lekki,
giętki łuk, a gdy strzelają – pogoda jest piękna i bezwietrzna, -
powiedział oburzony uczeń. – Dlaczego tylko moje działania napotykają
tyle przeszkód? Czy wszechświat sprzysiągł się przeciwko mnie?
-
Nigdy nie oglądaj się na innych, - uśmiechnął się mistrz. – Każdy ma
swój łuk, swoją tarczę i swój własny czas, by wypuścić strzałę. Jedni
czynią swoim celem trafienie w środek tarczy, inni – możliwość nauczenia
się łucznictwa.
Mistrz pochylił się do ucznia i dodał:
-
Powierzę ci jeszcze jedną straszną tajemnicę, mój chłopcze. Mgła nie
spowija ziemi po to, by przeszkodzić twojemu strzelaniu z łuku. Wiatr
nie wieje po to, by zmienić kierunek twojej strzały. Twardy łuk nie
został zrobiony po to, byś zdał sobie sprawę ze swoich słabości. To
wszystko dzieje się niezależnie od ciebie i twoich zamiarów. To była
twoja decyzja, by w takich warunkach precyzyjnie trafić do tarczy.
Przestań więc się skarżyć i albo zacznij strzelać, albo okiełznaj swoją
dumę i wybierz sobie łatwiejszy cel".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczeń. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 marca 2018
wtorek, 11 października 2016
Własna ścieżka... Własne cele....
Mistrz i uczeń szli drogą. Po kilku godzinach wędrówki doszli do rozwidlenia ścieżki.
Mistrz poszedł przed siebie. Uczeń się zatrzymał.
- Nauczycielu! – krzyknął, błądzisz, źle podążasz idąc przed siebie, droga przy jakiej się zatrzymałem wiedzie do samej wioski. Za jeden dzień dojdziemy na miejsce.
Mistrz stanął i odrzekł:
- podążaj zatem tą drogą, wkrótce spotkamy się u celu.
Uczeń nie zrozumiał. Poszedł za mistrzem. Po trzydziestu dniach spędzonych w surowych warunkach wysokich gór dotarli w końcu na miejsce.
Uczeń zapytał się nauczyciela:
- Mistrzu dlaczego nie wybrałeś łatwiejszej drogi ?
- Każdy wyznacza własne ścieżki i szlaki jakimi podążać powinien. Moja droga życia jaką kroczę, nigdy nie będzie dobra dla Ciebie. A Twoje ścieżki, nigdy nie będą właściwe dla mnie. Idąc moją drogą – zbłądzisz. Idąc swoją drogą – zawsze dotrzesz do celu.
Podążaj swoim szlakiem. Wytyczaj najlepsze ścieżki. Szukaj swojego Źródła, niech intuicja Ciebie prowadzi, nikt inny. Nie licz na mnie, ja Ciebie nie doprowadzę do samopoznania. Tylko Ty sam możesz przejść przez swoje życie, dla Ciebie mogę być jedynie drogowskazem – znakiem podpowiadającym kierunek, który należy czasem zlekceważyć.
Zawsze wybierzesz najlepiej, nie ma złych, ani dobrych dróg, są tylko Twoje i one są najlepsze ze wszystkich. Jesteś żywą drogą do prawdy, wsłuchaj się w serce, ono zawsze rozpala światło przeganiając cienie wątpliwości.
Mistrz poszedł przed siebie. Uczeń się zatrzymał.
- Nauczycielu! – krzyknął, błądzisz, źle podążasz idąc przed siebie, droga przy jakiej się zatrzymałem wiedzie do samej wioski. Za jeden dzień dojdziemy na miejsce.
Mistrz stanął i odrzekł:
- podążaj zatem tą drogą, wkrótce spotkamy się u celu.
Uczeń nie zrozumiał. Poszedł za mistrzem. Po trzydziestu dniach spędzonych w surowych warunkach wysokich gór dotarli w końcu na miejsce.
Uczeń zapytał się nauczyciela:
- Mistrzu dlaczego nie wybrałeś łatwiejszej drogi ?
- Każdy wyznacza własne ścieżki i szlaki jakimi podążać powinien. Moja droga życia jaką kroczę, nigdy nie będzie dobra dla Ciebie. A Twoje ścieżki, nigdy nie będą właściwe dla mnie. Idąc moją drogą – zbłądzisz. Idąc swoją drogą – zawsze dotrzesz do celu.
Podążaj swoim szlakiem. Wytyczaj najlepsze ścieżki. Szukaj swojego Źródła, niech intuicja Ciebie prowadzi, nikt inny. Nie licz na mnie, ja Ciebie nie doprowadzę do samopoznania. Tylko Ty sam możesz przejść przez swoje życie, dla Ciebie mogę być jedynie drogowskazem – znakiem podpowiadającym kierunek, który należy czasem zlekceważyć.
Zawsze wybierzesz najlepiej, nie ma złych, ani dobrych dróg, są tylko Twoje i one są najlepsze ze wszystkich. Jesteś żywą drogą do prawdy, wsłuchaj się w serce, ono zawsze rozpala światło przeganiając cienie wątpliwości.
niedziela, 11 września 2016
Własna ścieżka...
Mistrz i uczeń szli drogą. Po kilku godzinach wędrówki doszli do rozwidlenia ścieżki.
Mistrz poszedł przed siebie. Uczeń się zatrzymał.
- Nauczycielu! – krzyknął, błądzisz, źle podążasz idąc przed siebie, droga przy jakiej się zatrzymałem wiedzie do samej wioski. Za jeden dzień dojdziemy na miejsce.
Mistrz stanął i odrzekł:
- podążaj zatem tą drogą, wkrótce spotkamy się u celu.
Uczeń nie zrozumiał. Poszedł za mistrzem. Po trzydziestu dniach spędzonych w surowych warunkach wysokich gór dotarli w końcu na miejsce.
Uczeń zapytał się nauczyciela:
- Mistrzu dlaczego nie wybrałeś łatwiejszej drogi ?
- Każdy wyznacza własne ścieżki i szlaki jakimi podążać powinien. Moja droga życia jaką kroczę, nigdy nie będzie dobra dla Ciebie. A Twoje ścieżki, nigdy nie będą właściwe dla mnie. Idąc moją drogą – zbłądzisz. Idąc swoją drogą – zawsze dotrzesz do celu.
Podążaj swoim szlakiem. Wytyczaj najlepsze ścieżki. Szukaj swojego Źródła, niech intuicja Ciebie prowadzi, nikt inny. Nie licz na mnie, ja Ciebie nie doprowadzę do samopoznania. Tylko Ty sam możesz przejść przez swoje życie, dla Ciebie mogę być jedynie drogowskazem – znakiem podpowiadającym kierunek, który należy czasem zlekceważyć.
Zawsze wybierzesz najlepiej, nie ma złych, ani dobrych dróg, są tylko Twoje i one są najlepsze ze wszystkich. Jesteś żywą drogą do prawdy, wsłuchaj się w serce, ono zawsze rozpala światło przeganiając cienie wątpliwości.
Mistrz poszedł przed siebie. Uczeń się zatrzymał.
- Nauczycielu! – krzyknął, błądzisz, źle podążasz idąc przed siebie, droga przy jakiej się zatrzymałem wiedzie do samej wioski. Za jeden dzień dojdziemy na miejsce.
Mistrz stanął i odrzekł:
- podążaj zatem tą drogą, wkrótce spotkamy się u celu.
Uczeń nie zrozumiał. Poszedł za mistrzem. Po trzydziestu dniach spędzonych w surowych warunkach wysokich gór dotarli w końcu na miejsce.
Uczeń zapytał się nauczyciela:
- Mistrzu dlaczego nie wybrałeś łatwiejszej drogi ?
- Każdy wyznacza własne ścieżki i szlaki jakimi podążać powinien. Moja droga życia jaką kroczę, nigdy nie będzie dobra dla Ciebie. A Twoje ścieżki, nigdy nie będą właściwe dla mnie. Idąc moją drogą – zbłądzisz. Idąc swoją drogą – zawsze dotrzesz do celu.
Podążaj swoim szlakiem. Wytyczaj najlepsze ścieżki. Szukaj swojego Źródła, niech intuicja Ciebie prowadzi, nikt inny. Nie licz na mnie, ja Ciebie nie doprowadzę do samopoznania. Tylko Ty sam możesz przejść przez swoje życie, dla Ciebie mogę być jedynie drogowskazem – znakiem podpowiadającym kierunek, który należy czasem zlekceważyć.
Zawsze wybierzesz najlepiej, nie ma złych, ani dobrych dróg, są tylko Twoje i one są najlepsze ze wszystkich. Jesteś żywą drogą do prawdy, wsłuchaj się w serce, ono zawsze rozpala światło przeganiając cienie wątpliwości.
środa, 22 lutego 2012
Kiedy zaczyna się dzień ?

Pewien filozof pytał swoich uczniów:
- Powiedzcie mi, w jaki sposób można rozpoznać godzinę, w której kończy się noc i rozpoczyna dzień?
Jeden z jego uczniów odpowiedział:
- Jest to godzina, w której z daleka można odróżnić owcę od pana.
Nauczyciel mądrości nie był zadowolony z tej odpowiedzi.
Inny uczeń twierdził:
- Kiedy z daleka potrafimy odróżnić dąb od sosny, wtedy dnieje, wtedy zaczyna się dzień.
Ale i z tej odpowiedzi filozof nie był zadowolony.
Wreszcie ktoś niecierpliwy poprosił:
- Powiedz nam, mistrzu...
Nastała chwila ciszy, chwila wyczekiwania.
- Dopiero gdy popatrzysz w twarz jakiegoś człowieka i zobaczysz w tej twarzy twojego brata, lub twoją siostrę, wtedy zaczyna się dzień w tobie. Jak długo w drugim człowieku nie widzisz swego bliźniego, tak długo panuje w tobie noc - mówił nauczyciel mądrości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


