Pokazywanie postów oznaczonych etykietą myśl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą myśl. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 października 2021

Uważaj na to co mówisz i co myślisz.


 
Zauważ, że Ci, którzy najczęściej mówią o dobrobycie, mają go.
Ci, którzy mówią najczęściej o zdrowiu, mają je.
Ci, którzy słyszą najczęściej o chorobach, mają je.
Ci, którzy mówią najczęściej o ubóstwie, mają go.
Takie jest prawo. Nie może być inaczej.
Tak, jak się czujesz i myślisz jest punktem przyciągania.
Kiedy czujesz się samotny, przyciągasz więcej samotności.
Kiedy czujesz, że biedny, przyciągasz więcej ubóstwa.
Gdy czujesz się chory, przyciągasz więcej chorób.
Kiedy czujesz się nieszczęśliwy, przyciągasz więcej nieszczęścia.
Kiedy czujesz się zdrowy, żywotny, energiczny i dobrze prosperujący - przyciągasz więcej tych wszystkich rzeczy.
- Abraham Hicks

środa, 23 października 2019

Wspomnienia Mistrza.


"Mistrz poprosił Katarinę, żeby przyszła do kina na dwadzieścia minut przed seansem. Usiadła obok, a On nie przestawał zajadać popcornu i skrycie uśmiechał się do siebie, bo widział to już wiele razy. Nie film, oczywiście - sytuację z Katariną. Po chwili rzekł – Moja droga, co cię ostatnio niepokoi? Dlaczego jesteś taka zestresowana? Dziewczyna poczuła zakłopotanie i skrępowanie na myśl, że Mistrz prawdopodobnie czytał w jej myślach oraz mógł zajrzeć w każdy zakamarek jej życia. Jednakże jej stres był tak oczywisty, że każdy mógł go dostrzec. Mistrz wiedział również i to, że podczas zmiany jakiej podlegała, energie są wprawdzie wysokie, ale równocześnie niezrównoważone i chaotyczne.
Katarina odpowiedziała – No cóż, mam teraz tyle problemów i zawirowań w życiu, że nie wygląda na to, żebym potrafiła sobie z czymkolwiek poradzić. Mistrz zapytał łagodnie - Ale konkretnie, co to takiego? Jakie sprawy są tak bardzo trudne?
Katarina, bliska łez, wzięła głęboki oddech i westchnęła. Chciała zachować spokój w obecności Mistrza, ale wiedziała, że on widzi na wskroś. Było oczywiste, że coś ją gnębi. Drogi Mistrzu – powiedziała. – Mój największy problem polega na tym, że zaoferowano mi pracę w innym mieście, prawie 200 kilometrów stąd. To praca, która prawdopodobnie by mi odpowiadała, i za którą dostawałabym większą zapłatę niż mam obecnie.
Więc w czym problem? – zapytał Mistrz. No cóż – odpowiedziała. – Nigdy nie mieszkałam tak daleko od rodzinnego miasta i nie potrafię sobie wyobrazić tak odległych przenosin. Trudno byłoby mi funkcjonować w takim dystansie od rodziny i przyjaciół, no i samo sprzedanie mieszkania oraz znalezienie nowego to dość duże wyzwanie.
Mistrz spojrzał życzliwie i zapytał – Hm, tylko tak szczerze, jaki jest prawdziwy problem? Nadal bardzo zdenerwowana i strapiona Katarina odparła - Bardzo lubię moją obecną pracę, która jest w porządku. Nie robię czegoś nadzwyczajnego, nie mam jakiegoś ważnego stanowiska, ale zapłata jest odpowiednia i satysfakcjonująca. Ale tak naprawdę to w przypadku, gdy przeniosę się do tego nowego miasta, nie będę mogła uczęszczać do twojej szkoły i uczestniczyć w zajęciach. A odkrywanie, zgłębianie i poznawanie mojej duchowej Jaźni to było pragnienie mojego życia. To najważniejsza dla mnie sprawa, a podejmując nową pracę będę daleko i nie będę mogła uczestniczyć w spotkaniach z tobą czy innymi uczniami, z którymi dzieliłabym się doświadczeniami i przemyśleniami. Brakowałoby mi tej przyjaźni jaka nas łączy.
A poza tym – dodała – przeniesienie się gdzie indziej, to ostatecznie bardzo ważna decyzja. Skąd mam wiedzieć, czy nowa praca mi się spodoba? Jak długo tam zostanę? Skąd mam wiedzieć, że ta firma jest warta, żeby dla niej pracować? Teraz czuję się bezpiecznie, będąc tu gdzie jestem, i robiąc to, co robię, więc bardzo się boję popełnienia błędu albo dokonania złego wyboru, ale też przegapienia okazji.
Mistrz uśmiechnął się ponownie, wiedząc z jakim dylematem mierzy się dziewczyna i zdając sobie sprawę, jak bardzo się martwi, nie wiedząc co zrobić. Czy to naprawdę ma znaczenie? – zapytał. Oczywiście, że ma! – wykrzyknęła – To ważna życiowa decyzja. Co będzie jeśli dokonam złego wyboru? Co będzie, jeśli obiorę niewłaściwy kierunek? Co będzie, jeśli wszystko skończy się katastrofą? Przez cały czas biję się z myślami, zastanawiając się, co robić. Raz wydaje mi się, że najlepiej było by zostać w tym, co znam i z czym mi wygodnie, a innym razem myślę, że chętnie podjęłabym się większego wyzwania. Z całą pewnością lepsze stanowisko i wyższa płaca byłyby pomocne. Jestem dosłownie rozdarta na dwoje i po prostu nie wiem co robić.
Zamilkła, a po chwili dodała - Mistrzu, muszę ci wyznać, że zwróciłam się do duchowych przewodników i anielskich doradców. Nawet do ciebie się zwróciłam w eterycznych wymiarach, żebyś udzielił mi wskazówki i pomógł znaleźć odpowiedź.
A czy otrzymałaś jakąś poradę? – zapytał Mistrz. Nie jestem pewna – odpowiedziała. W jednym momencie, mam wrażenie, jakbym dostawała podpowiedź od jakiegoś anioła, żeby zrobić to czy tamto, a w następnym momencie uważam, że sama to sobie wymyślam. Poszłam nawet do dwóch jasnowidzów, ale problem w tym, że jeden powiedział mi, żebym wzięła tę nową pracę, a drugi temu zaprzeczył. Próbowałam nawet zapytać wahadełka, ale ono za każdym razem dawało mi inną odpowiedź. Teraz jestem całkowicie zdezorientowana. Co energie próbują mi powiedzieć? Co wszechświat chce mi pokazać?
Mistrz zjadł trochę maślanego popcornu i spojrzał na zegarek, żeby sprawdzić za ile minut zacznie się film, bo już nie mógł się go doczekać. Potem powiedział do Katariny – Moja droga, właściwie to nie ma znaczenia, co zdecydujesz, ponieważ nie możesz dokonać złego wyboru. Nawet gdybyś „próbowała” źle wybrać, to w końcu samoczynnie dokonałaby się korekta tego wyboru. To naprawdę nie ma znaczenia, czy podejmiesz tę pracę czy inną, czy przeniesiesz się do nowego miasta, czy nie, czy będziesz więcej zarabiała czy nie. Tak naprawdę nie ma złego wyboru.
Ludzie dają się wciągać właśnie w takie dramaty! Czynią ze swoich wyborów coś znacznie poważniejszego, niż jest w rzeczywistości. Zrobią wzgórze z kretowiska, wyolbrzymią coś niewielkiego do rozmiarów wielkiej góry.
Katarina była coraz bardziej poirytowana, czując, że Mistrz nie rozumie jej sytuacji. On oczywiście wyczuł jej myśli i powiedział – Otóż TY uważasz to za bardzo, bardzo ważną sprawę, jednak wcale taka nie jest. Ważne, żebyś sobie uświadomiła jedną rzecz: bez względu na to co teraz wybierzesz, będzie to doskonały wybór. Nie ma wyboru słusznego czy niesłusznego, dobrego czy złego. Jakiegokolwiek wyboru dokonasz, będzie on absolutnie doskonały. Co więcej, cokolwiek wybierzesz, wszystkie energie nadal będą ci służyć. Nie chodzi o to, żeby coś oceniać jako dobre czy złe. Chodzi o dokonanie wyboru i utrzymywanie tym samym energii w ruchu.
Wszechświat nie próbuje ci powiedzieć niczego specjalnego przez nagłe przejawienie się potencjału nowej pracy. Nie spiskuje w taki czy inny sposób, a już z całą pewnością nie ma nic wspólnego z twoim horoskopem. Wszechświat nie testuje cię w kwestii słuszności lub niesłuszności podjętej przez ciebie decyzji. On po prostu jest. I gdy tylko zaczniesz to rozumieć, przestaniesz odczuwać presję, ponieważ uświadomisz sobie, że TO NIE MA ZNACZENIA.
Możesz podjąć nową pracę i wypróbować ją przez krótszy lub dłuższy czas. W każdym wypadku potoczy się to jako coś doskonałego. Możesz pozostać tu, gdzie jesteś, i kontynuować swoją obecną pracę – i to też będzie doskonałe. Nie chodzi o to, że utknęłaś albo że boisz się ruszyć dokądkolwiek, ponieważ nawet jeśli zdecydujesz się pozostać tutaj, energie w naturalny sposób będą się zmieniać i ewoluować, żeby ci służyć.
Droga Katarino, pora zrozumieć, że wszystko, co wydarza się w twoim życiu – naprawdę WSZYSTKO – wiąże się z twoim oświeceniem. Gdy ktoś raz podejmie świadomą decyzję i zobowiązanie, żeby się przebudzić, żeby stać się Obecnością JA JESTEM w swoim życiu, gdy raz otworzy drzwi do swojej własnej boskości, to zmienia wszystko. Zmienia całkowicie sposób życia. Teraz WSZYSTKO, co do ciebie przychodzi – każda decyzja, jaką podejmujesz, każda energia, jaka się na ciebie otwiera, każda okazja, którą wykorzystasz bądź nie wykorzystasz – WSZYSTKO jest związane z twoim oświeceniem. NIE MOŻESZ popełnić błędu.
Jeśli podejmiesz nową pracę, odsłonią się przed tobą najkorzystniejsze sytuacje. Czy to w znalezieniu nowego domu czy zawarciu nowych przyjaźni - wszystko po drodze będzie ci służyć w doskonały sposób. Jednakże tak samo będzie się działo, jeśli nie podejmiesz nowej pracy. Cokolwiek wybierzesz - energie będą ci służyły. Wiem, że się obawiasz, że jeśli nie wykorzystasz tej nowej szansy, będzie to oznaczało, że prawdopodobnie utknęłaś, albo że nie posuwasz się naprzód i nie czynisz postępów. Myślisz, że to wszechświat daje ci znak i powinnaś wziąć tę pracę, żeby się rozwijać, ale to wcale nie wygląda w ten sposób.
I tak będziesz się rozwijać, bez względu na wszystko. Zawsze będziesz miała nowe energie i okazje, nowe perspektywy na życie i nowe sposoby doświadczania JA JESTEM w tym pięknym, ludzkim wymiarze. Po prostu to zadziała, COKOLWIEK WYBIERZESZ. Wszystko, co ci się przydarza, dotyczy twojego oświecenia, a więc proszę, żebyś przestała wywierać na siebie taką presję. Proszę też, żebyś przestała myśleć, że to jakiś duchowy test na podjęcie słusznej decyzji. To nie ma znaczenia.
Nie mówię tego metaforycznie, bądź też żeby wygłosić jakąś elegancką, uniwersalną frazę. Mówię to w sensie dosłownym. WSZYSTKO jest związane z twoim oświeceniem – każda myśl, każde doświadczenie. To nie wszechświat, ani nie aniołowie organizują ci wszystko dla twojego oświecenia - robisz to samodzielnie na wielu, wielu różnych poziomach. Każda twoja część – twoje ciało, umysł, duch i świadomość – zdaje sobie sprawę z tego, że przyzwalasz na przyjęcie JA JESTEM i dlatego wszystko, co ci się przydarza, cię w tym wspiera.
Żaden inny człowiek, grupa czy niefizyczna istota nie może się wtrącić. Mogą tylko w tym uczestniczyć. Mogą wspierać twoje doświadczenie wchodzenia w oświecenie, ale nie mogą ci tego odebrać. A ty, moja droga, nie możesz podjąć złej decyzji.
Katarina słuchała uważnie wszystkich słów, które wypowiedział Mistrz. Niektórym nie była w stanie uwierzyć, a niektóre brzmiały dla niej bardziej metaforycznie niż realnie. Ale w miarę jak mówił, zaczęła chłonąć ich esencję. Na koniec, westchnąwszy głębokim westchnieniem ulgi, zrozumiała w jak wielkim żyła napięciu. Uświadomiła sobie, że traktowała całą sprawę jak rodzaj testu, uważając, że musi w tym być jakiś głębszy duchowy przekaz, którego jeszcze nie pojęła. Nagle zaczęła zdawać sobie sprawę z prostoty słów Mistrza. To naprawdę NIE MIAŁO znaczenia - chodziło po prostu o bycie w życiu i przyzwolenie na to, żeby raczej doświadczać, aniżeli próbować decydować, które doświadczenie będzie lepsze lub gorsze od innego.
Potężne uczucie ulgi przeniknęło całą jej istotę. Mistrz oczywiście to zauważył i powiedział – Moja droga, weź głęboki oddech. Czy rzecz dotyczy nowej pracy czy czegoś tak banalnego, jak choćby co robić w niedzielę rano - jakikolwiek problem czy wybór pojawia się na drodze, TO NIE MA ZNACZENIA. Przekroczyłaś dynamikę dokonywania słusznych bądź niesłusznych decyzji. Owszem, inni ludzie wokół ciebie, zwłaszcza ci, którzy jeszcze się nie przebudzili, nadal pozostają w świadomości słuszne-niesłuszne, dobre-złe. Nieustannie muszą mierzyć się ze swoim moralnym kompasem, żeby decydować, czy są dobrymi czy złymi ludźmi. Kiedy jednak raz dokonujesz tego głębokiego i odpowiedzialnego wyboru, czyli oświecenia, to już nic więcej nie ma znaczenia. Wtedy jedyną rzeczą, która ma znaczenie jest przyzwolenie, żeby czerpać radość z KAŻDEGO doświadczenia, ODCZUWAĆ je na każdym poziomie, BYĆ w życiu, zamiast z nim walczyć i wreszcie CIESZYĆ SIĘ nim, zamiast obawiać wyborów, które ono przed nami stawia.
Mistrz zamilkł, a po chwili zapytał - A więc, droga Katarino, teraz, kiedy już wiesz, że nie ma znaczenia co wybierzesz, jak postąpisz?
Dziewczyna prawie natychmiast poczuła, jak przenika ją nowa fala niepokoju i lęku. Wydawało się, że potrzebowała czasu, żeby się nad tym zastanowić, trochę więcej czasu na przemyślenie swojej decyzji, jednak teraz wiedziała, że to spowoduje tylko powrót napięcia. Wzięła głęboki oddech, ale był niemiarowy i pełen nerwowości. Mistrz powiedział - To nie ma znaczenia... po prostu podejmij decyzję. Wybierz jedno albo drugie, ale musisz to zrobić, zanim zacznie się film. Wiedział, że film zacznie się za około dziewięćdziesiąt sekund.
Panika i przerażenie stały się jeszcze silniejsze. Katarina nienawidziła uczucia, że może podjąć złą decyzję. Mistrz obserwował ją uważnie i powiedział - Moja droga, masz mniej niż trzydzieści sekund na decyzję, bo jak zacznie się film, mam zamiar rozsiąść się wygodnie i go oglądać.
Katarina wzięła następny głęboki oddech i ogarnęło ją przemożne, pozbawione wątpliwości uczucie. Powiedziała - Zostanę. Właściwie to lubię moją obecną pracę i lubię moje życie tutaj. Uwielbiam przebywać z tobą i innymi uczniami. Zostanę.
Teraz Mistrz wziął głęboki oddech, doznając wielkiej ulgi ze względu na nią. Kiedy zgasły światła i zabrzmiała muzyka, szepnął do dziewczyny - A teraz, kiedy podjęłaś już decyzję, nieważne jaką, energie znowu mogą zacząć płynąć. Kiedy twoja świadomość nacechowana jest wątpliwościami, ograniczeniem i strachem, energie nieomal stają w miejscu. Ale obecnie zdjęłaś z siebie ogromną presję, więc mogą znowu płynąć. Teraz naprawdę możesz zanurzyć się w życiu.
Katarina uśmiechnęła się i powiedziała - Drogi Mistrzu, myślałam, że ta praca jest sygnałem, że powinnam się rozwijać, że powinnam zarabiać więcej pieniędzy i przenieść w inne miejsce. Ale teraz dociera do mnie, że to była fałszywa presja, ponieważ tak naprawdę cieszę się moim obecnym życiem. Nie potrzebuję lepszego stanowiska, lepszej pracy czy więcej pieniędzy. Właściwie bardzo lubię to, co robię i gdzie jestem.
Podczas gdy muzyka stawała się coraz głośniejsza, a na ekranie zaczęły pojawiać się wstępne napisy, Mistrz powiedział - A najbardziej niesamowite jest to, że będzie już tylko lepiej. To, co w życiu lubisz, będzie się stawać coraz bogatsze, pełniejsze i głębsze. Pamiętaj, wszechświat nigdy nie próbuje cię testować. Nigdy nie podsunie okazji, która byłaby pokusą do wybrania czegoś innego. Wszechświat pragnie wyłącznie twojego szczęścia. Dla ciebie było w tym istotne, żebyś po prostu się wczuła, jaka decyzja z twojej strony jest szczera, a to oznaczało przekonanie się, że lubisz to, co robisz i dlatego nie ma powodu, żeby robić coś innego. Teraz obserwuj, jak energie zaczną napływać i czynić twoje życie jeszcze lepszym, bardziej satysfakcjonującym i przynoszącym więcej spełnienia.
Obydwoje wzięli głęboki oddech i usadowili się wygodnie, żeby oglądać film. I kiedy oczy Mistrza były wpatrzone w ekran, Katarina sięgnęła do wiaderka z popcornem i zaczerpnęła pełną garść z szerokim uśmiechem na twarzy."

cyt. z książki "Wspomnienia Mistrza" Adamus Saint-Germain, którą można nabyć poprzez Wydawnictwo Biały Wiatr

niedziela, 30 czerwca 2019

Rumi – ponadczasowy filozof i poeta, który podpowie wam jak żyć i ukaże priorytety.

Rumi – poznaj osiem ważnych, życiowych lekcji wielkiego myśliciela i zmień swoje życie.
Kim był Dżalal ad-Din Muhammad znany jako Rumi
Dżalal ad-Din Muhammad ar-Rumi, urodził się 30 września 1207 w Wachszu, zmarł 17 grudnia 1273 w Konyi – najwybitniejszy poeta suficki, mistyk perski, teolog islamski; założyciel bractwa „wirujących derwiszy” (maulawijja). Ojciec Rumiego Baha ad-Din Walad był uznanym teologiem, mistykiem i autorem Ma’ārif (Poznania Boga). Dzieło ojca i jego nauki ukształtowały myśli Rumiego i miały znaczący wpływ na jego twórczość.
W 1219 roku, ze względu na groźbę najazdu mongolskiego, rodzina Waladów wyjechała z Balchu i przez pewien czas podróżowała po Bliskim Wschodzie. W tym okresie Rumi miał ponoć okazję spotkać Farida ud- Din Attara z Niszapuru, a potem – w Damaszku – przedstawiciela spekulatywnego sufizmu w islamie, Ibn Arabiego (autora Traktatu o miłości czy Księgi o podróży nocnej do najbardziej szlachetnego miejsca). Ich twórczość była w późniejszych latach inspiracją dla Rumiego. W roku 1225 Maulana poślubił córkę Ibn-Arabiego Samarkandę. Rodzina Waladów żyła wówczas w Armenii, gdzie urodzili się dwaj synowie Rumiego: Sułtan Walad i Alladyn. Cztery lata później Baha ad-Din Walad przyjął zaproszenie sułtana Konii na objęcie stanowiska szejka w szkole dla derwiszy. Od tego czasu Dżalal ad-Din stał się rozpoznawalny jako Rumi tzn. z Rum (od tureckiej nazwy dla prowincji odebranych Rzymianom tj. Cesarstwu Bizantyjskiemu, na których Seldżukowie stworzyli Sułtanat Rum ze stolicą w Konii).
W listopadzie 1244 roku Rumi spotkał wędrownego derwisza z Tabryzu, który wywarł olbrzymi wpływ na jego dalsze życie i twórczość. Shams Ad-Din był oświeconym, charyzmatycznym mistrzem sufickim, podróżującym po Bliskim Wschodzie w poszukiwaniu ucznia godnego przekazu jego nauk duchowych. Opis ich pierwszego spotkania przedstawiany jest w wielu wersjach. Wspólne dla nich wszystkich jest to, że postać Shamsa natychmiast przyciągnęła uwagę Rumiego. Od tamtej pory podróżnik z Tabryzu stał się dla poety najdoskonalszą manifestacją boskości w człowieku. Shams i Rumi żyli w odosobnieniu przez wiele dni i oddawali się mistycznej konwersacji – sobbetowi.
Po około czterdziestu dniach, Szams, ku rozpaczy Dżalal ad-Dina, nagle zniknął. Od tego momentu Rumi zaczął recytować poezję i wprowadzać swoje ciało w szybki obrót wokół słupa w ogrodzie, co następnie dało początek praktyce zakonu wirujących derwiszy. Po trzech latach poszukiwań Rumi odnalazł Szamsa w Damaszku i zaprosił go do swojego domu w Konii. Sprowadziło to na derwisza z Tabryzu nowe fale zazdrości. Pewnej nocy Szams zniknął bezpowrotnie. Uważa się za prawdopodobne, że został zamordowany przez lokalną społeczność z cichym przyzwoleniem syna Maulany – Alladyna. Rumi ponownie pogrążył się w rozpaczy, przez wiele miesięcy wyczekując na jakiekolwiek wieści o swoim mistrzu. W tym czasie stopniowo zachodziła w nim wewnętrzna transformacja, która doprowadziła do uświadomienia sobie przez poetę mistycznej unii z Szamsem. Sułtan Walad zanotował w tym okresie następujące słowa, które wypowiedział Rumi:
„Choć jesteśmy teraz od niego oddzieleni ciałem, oddzieleni w duszy, to w istocie jesteśmy wszyscy jednym i tym samym światłem. Jeżeli chcesz, możesz ujrzeć go we mnie, tak jak ja widzę siebie w tobie. Ja jestem nim, a on jest mną. (…) Wszystko jest nim, a ja zawieram się w nim… Skoro jestem nim, po co mam dalej szukać? Jestem nim teraz, i mówiąc o nim, mówię o sobie“.
Dżalal ad-Din Rumi jest nazywany „poetą miłości“, ponieważ myślą przewodnią jego dzieł jest przeświadczenie, że miłość jest mocą stwórczą istnienia wszechświata, a kochanie i bycie zakochanym w bogu – ostatecznym celem na drodze do absolutu.
Tyle z najważniejszych faktów życiorysu Rumiego.
Rumi
Jakich lekcji życiowych udzielił nam Rumi i jakie rady przekazał nam w swojej twórczości:
LEKCJA I – PODOBNO NAJWAŻNIEJSZA
Tam, gdzie jest cierpienie, pojawia się okazja do wzrostu i zdobycia prawdziwego szczęścia. Nie unikaj złych rzeczy w życiu, bo ominą cię dobre.
  • „Tam, gdzie są ruiny, tam jest nadzieja na znalezienie skarbu”.
  • „Nie bądź zadowolony z opowieści, jak potoczyły się losy innych ludzi. Rozwijaj własną opowieść”.
  • „Jeśli irytuje cię każde potarcie, jak masz zostać wypolerowany?”
  • „Cierpienie może być ogrodem współczucia. Jeśli trzymasz swoje serce otwarte na wszystko, twój ból może stać się najlepszym sojusznikiem w poszukiwaniu życiowej miłości i mądrości”.
  • „Ilekroć ktoś trzepie dywan, jego uderzenia nie są skierowane przeciwko dywanowi, lecz przeciwko brudowi znajdującemu się w dywanie”.
  • „Co cię rani, błogosławi ci. Ciemność jest twoją świecą”.
  • „Niech twoje życie stanie w ogniu. Szukaj ludzi, którzy będą podsycać twoje płomienie”.
  • „Bądź wdzięczny za każdego, kto przychodzi, ponieważ został wysłany jako przewodnik z wieczności”.
  • „Nie odwracaj się. Patrz na to miejsce, gdzie znajduje się opatrzona rana. To jest miejsce, przez które światło wchodzi w ciebie”.
  • „Musisz łamać swoje serce, dopóki się nie otworzy”.
Rumi mówi nam, że zło jest nierozerwalnie połączone z dobrem, i jedno i drugie, jest częścią naszego życia. Uczy nas, że przez cierpienie stajemy się lepsi, rozwijamy się i udoskonalamy jako istoty. Tzw. „złe doświadczenia” wyzwalają w nas dobro i światło. I tak naprawdę są dla nas błogosławieństwem.
LEKCJA II – NAJTRUDNIEJSZA
Nie wystarczy żyć. Sam fakt twojego istnienia to nie wszystko, co ma znaczenie. Liczy się to, w jaki sposób żyjesz.
  • „Pozwólmy pięknu, które kochamy, być tym, co robimy”.
  • „Myślisz, że żyjesz, ponieważ oddychasz powietrzem? Wstydź się, skoro żyjesz w taki ograniczony sposób. Nie pozostawaj bez Miłości, to nie będziesz czuł się martwy. Umrzyj dla Miłości, a żyć będziesz na wieki”.
  • „Bądź latarnią albo łodzią ratunkową, albo drabiną. Pomóż uleczyć czyjąś duszę. Wyjdź z domu niczym pasterz”.
  • „Pozwól się po cichu przyciągnąć temu, co naprawdę kochasz”.
  • „Bądź zajęty więc, przez to, co naprawdę cenisz, i niech złodziej weźmie coś innego”.
Co chciał nam przekazać Rumi w tej lekcji? Mówiąc krótko, mówi nam: żyj z sensem. Mistrz zachęca nas, żebyśmy poświęcali nasz czas czemuś cennemu, czemuś, co lubimy, co kochamy, w czym się zrealizujemy. Rumi zwraca nam uwagę, że życie nie polega na tym, żeby nam czas przeciekał przez palce, ponieważ życie to czyny, uczynki i coraz to nowe wyzwania.
LEKCJA III – NAJBARDZIEJ PRZYDATNA
Nigdy się nie poddawaj. Cokolwiek robisz, jakiekolwiek poniesiesz porażki – nie wątp w siebie i swoje możliwości.
  • „Po przejściu przez trudny okres, kiedy wszystko wydaje ci się przeciwstawiać, kiedy czujesz, że nie wytrzymasz nawet jednej minuty więcej – nigdy się nie poddawaj! Bo to jest czas i miejsce, kiedy kurs się odwróci!”
  • „Nie smuć się. Wszystko, co tracisz, powróci do ciebie w innej formie”.
  • „Tańcz, kiedy jesteś zraniony. Tańcz, kiedy zrywasz opatrunek. Tańcz w środku walki. Tańcz we własnej krwi. Tańcz, gdy jesteś całkowicie wolny”.
  • „Smutek przygotowuje do radości. Gwałtownie wymiata wszystko z twojego domu – więc nowa radość może znaleźć przestrzeń i wejść. Smutek strąca żółte liście z gałęzi twojego serca – więc świeże, zielone liście mogą rosnąć w miejscu starych. Smutek wyrywa gnijące korzenie – więc nowe korzenie ukryte głębiej mają miejsce na to, by rosnąć. Cokolwiek smutek wyrzuca z twojego serca, znacznie lepsze rzeczy zajmą ich miejsce”.
W trzeciej lekcji Rumi uczy nas, że „po nocy zawsze przychodzi dzień, a po burzy, słońce”. Każdy stan ducha ma swój początek i koniec. Po dniach smutku, rozpaczy wrócą dni radości i uśmiechu. To jedno z najstarszych praw wszechświata więc zawsze możemy liczyć na to, że los się odwróci.
LEKCJA IV – NAJBARDZIEJ ZASKAKUJĄCA
Skarby, które można znaleźć w świecie (czyli na zewnątrz siebie), nie mogą się równać ze skarbami, które znajdziesz w sobie.
  • „Gdybyś poznał siebie, chociaż na jedną chwilę, gdybyś mógł dostrzec swoje najpiękniejsze oblicze – być może nie drzemałbyś tak głęboko w tym glinianym domu. Dlaczego nie przeprowadzić się do domu z radości i światła – wypełnić nimi każdą szczelinę? Przecież to ty jesteś tym, który dźwiga sekretny skarb. Ty zawsze byłeś tą właśnie osobą. Nie wiedziałeś?”
  • „Znasz wartość każdego produktu oferowanego przez handlarza, ale jeśli nie znasz wartości swojej własnej duszy, to wszystko głupstwa”.
  • „Dlaczego jesteś tak oczarowany tym światem, skoro prawdziwa kopalnia złota znajduje się w tobie?”
  • „Nie pukaj w przypadkowe drzwi jak żebrak. Wyciągnij swoją długą rękę do innych drzwi, znajdujących się poza ulicami twoich wędrówek; tam, gdzie każdy pyta: Jak się masz? A nikt nie wmawia ci, jak się czujesz”.
  • „W tobie znajduje się fontanna. Nie chodź dookoła z pustym wiadrem”.
  • „Włóczysz się z pokoju do pokoju, szukając diamentowego naszyjnika, który jest już na twojej szyi!”
  • „Wszystko we wszechświecie jest w tobie. Proś o wszystko samego siebie”.
  • „Jedziesz na swoim koniu z wioski do wioski i pytasz wszystkich: Czy ktoś widział mojego konia?”
To zaskakująca lekcja. Dzięki słowom Rumiego dowiadujemy się, że wszystko, co jest dla nas najważniejsze, co jest nam najbardziej potrzebne, jest w nas. Nie ma potrzeby szukać tego w innych ludziach, nie ma sensu szukanie tego gdzieś tam we wszechświecie. Wystarczy tylko zajrzeć do swojego wnętrza i wsłuchać się w swoje serce. W każdym z nas jest cała potrzebna nam wiedza.
LEKCJA V – NAJWZNIOŚLEJSZA
Przestań zachowywać się, jakbyś nic nie znaczył. Jesteś całym wszechświatem. Bóg działa przez ciebie – twoimi rękami buduje, twoim sercem kocha, twoimi oczami obserwuje.
  • „Siedzisz tu bardzo długo, mówiąc, że to dziwna sprawa. Ty jesteś dziwną sprawą. Masz w sobie energię słońca, ale uwięziłeś je u podstawy swojego kręgosłupa. Jesteś jakimś dziwnym rodzajem złota, które chce pozostać stopione w piecu, by nie musieć stać się monetami”.
  • „Stań się nieboskłonem. Użyj siekiery na więziennej ścianie. Uciekaj”.
  • „Urodziłeś się z potencjałem. Urodziłeś się z dobrocią i zaufaniem. Urodziłeś się z ideałami i marzeniami. Urodziłeś się ze wspaniałością. Urodziłeś się ze skrzydłami. Pełzanie nie jest twoim przeznaczeniem, więc nie rób tego. Masz skrzydła. Naucz się ich używać i leć”.
  • „Czy wiesz, czym jesteś? Jesteś rękopisem – boskim listem. Jesteś zwierciadłem odbijającym szlachetną twarz. Ten wszechświat nie znajduje się poza tobą. Spójrz w głąb siebie. Wszystko, czego tylko zapragniesz – już tym jesteś”.
  • „Po cóż mam pozostawać na dnie studni, skoro trzymam w ręku mocną linę?”
W tej lekcji Rumi uczy nas odkrywać swoją wartość. Widzi w istocie ludzkiej dobro, mądrość i doskonałość. Rumi mówi: doceń siebie, jesteś kimś niezwykłym i niepowtarzalnym. Wielki myśliciel uczy nas naszej boskości.
LEKCJA VI – NAJBARDZIEJ OPŁACALNA
Gdy podejmujesz się zrobienia czegoś – zaangażuj się w to całym sercem. Nigdy nie działaj na pół gwizdka.
  • „Kiedy robisz rzeczy z głębi swojej duszy, czujesz, jak rzeka porusza się w tobie – radość. Kiedy twoje postępowanie wynika z innego źródła, to uczucie znika”.
  • „Połowiczne zaangażowanie nie doprowadzi do osiągnięcia prawdziwej wielkości. Wyruszyłeś, by odnaleźć Boga, ale potem zacząłeś zatrzymywać się na dłużej w intrygujących domach przydrożnych”.
  • „Gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz bądź zakochany”.
Ta lekcja mówi o zaangażowaniu. Rumi mówi: skup się, na tym, co robisz, bez względu na to, co to jest, na sto procent, zaangażuj się całym sercem, a wtedy twoja praca przyniesie piękne efekty i da ci radość i zadowolenie.
LEKCJA VII – NAJBARDZIEJ NIEWIARYGODNA 
Na poziomie duchowym, wszyscy jesteśmy jednością. Tak naprawdę nie ma między nami żadnej odrębności. Różnice religijne to iluzja zrodzona z głupoty lub ślepoty.
  • „Wszystkie religie, wszystkie te śpiewy, jedna pieśń. Różnice są tylko złudzeniem i próżnością. Światło słoneczne wygląda nieco inaczej na tej ścianie niż ma to miejsce na tamtej ścianie, a zupełnie inaczej na kolejnej, ale to wciąż to samo światło”.
  • „Milczenie jest językiem Boga, wszystko inne jest jedynie słabym tłumaczeniem”.
  • „Nie jestem Chrześcijaninem, Żydem lub Muzułmaninem ani Hindusem, Buddystą, sufi czy zen”.
  • „Wczoraj byłem sprytny, więc chciałem zmienić świat. Dziś jestem mądry, więc zmieniam siebie”.
  • „Słowa są pretekstem. To wewnętrzna więź przyciąga jedną osobę do drugiej, a nie słowa”.
  • „W milczeniu jest elokwencja. Przestań tkać, a zobaczysz, jak wzór tkaniny staje się lepszy”.
To lekcja o równości i o jedności. To Rumi. jako jeden z pierwszych chciał nam przekazać, że jesteśmy wszystkim we wszystkim. Nawet jeśli spostrzegamy różnice religijne czy kulturowe, są one tylko pozorne i powierzchowne i kiedy przyjrzymy się im sercem, nagle zaczynamy dostrzegać podobieństwa.
LEKCJA VIII – NAJSZCZĘŚLIWSZA
Myśl mniej. Więcej odczuwaj.
  • „Uśpij swoje myśli, nie pozwól im położyć się cieniem na księżycu twojego serca. Odpuść sobie myślenie”.
  • „Zaryzykuj wszystko dla miłości, jeśli jesteś prawdziwym człowiekiem”.
  • „W twoim sercu znajduje się świeca, gotowa, by zapłonąć. Istnieje pustka w twojej duszy, gotowa do wypełnienia. Czujesz to, prawda?”
  • „Rodzimy się z miłości. Miłość jest naszą matką”.
  • „Rozum jest bezsilny w obliczu wyrażania miłości”.
  • „Nieba można sięgnąć tylko przez serce”.
  • „Pozbądź się zmartwień. Pomyśl o tym, kto stworzył myśli! Dlaczego wciąż siedzisz w więzieniu, skoro drzwi są tak szeroko otwarte?”
To przepiękna lekcja. Rumi namawia nas w niej, żebyśmy przestali wszystko analizować rozumem, a spojrzeli na życie z poziomu serca. A wtedy całe nasze życie przeżyjemy z miłością i radością.

Kochani, te wszystkie mądre rady, ubrane w piękne słowa, przekazał nam człowiek, który żył w XIII wieku. Jak bardzo wyprzedzał sobie współczesnych, że każde z tych wypowiedzianych przez niego słów jest dzisiaj aktualne. Poezja Rumiego, cała jego twórczość to ponadczasowy zbiór drogowskazów jak żyć pełnia życia i w zgodzie ze sobą. Warto przeczytać i zadumać się nad jego mądrością i wybrać coś dla siebie.

Marlena Pietruszka
https://akademiaducha.pl/rumi-ponadczasowy-filozof-poeta/?fbclid=IwAR3x_jpBbVHoxGFubMiD-P3H3rla1BZ7128AInGauffg-N5KuQyGg5JbP04

niedziela, 24 lutego 2019

Dr Deepak Chopra - Siedem duchowych praw sukcesu.

Siedem duchowych praw sukcesu
czyli jak spełnić swoje marzenia.
(opr. na podstawie książki DEEPAKA CHOPRY)

Jesteś czystą świadomością, taka jest twoja prawdziwa duchowa natura. Twoja świadomość jest polem nieograniczonej możliwości i nieskończonego tworzenia. Aby móc w pełni z niej korzystać, powinieneś odkryć swoją prawdziwą istotę, którą ponadto cechuje ogromna wiedza, bezgraniczna cisza, doskonała równowaga, prostota i szczęście. Kiedy poznasz, kim naprawdę jesteś, będziesz mógł zrealizować każde swoje marzenie...
Inaczej mówiąc, jest to "prawo jedności", ponieważ wszystko przeniknięte jest jedną energią. Ty także. Jesteś jednym ze wszystkim, co spotykasz na swojej drodze. Ważne jest odpowiednie ukierunkowanie. Jeśli ważne jest dla ciebie, to co na zewnątrz, czyli przedmioty, sytuacje itd. - automatycznie zostajesz pod wpływem tychże. Przejmujesz się wydarzeniami, uzależniasz od opinii innych osób, stajesz się niewolnikiem pragnień posiadania tego czy tamtego. Pozorna moc przemija razem ze stanowiskiem, zdrowiem, pieniędzmi. Wszystko cokolwiek budujesz, oparte jest na lęku, czy inni cię zaakceptują, czy okażesz się wystarczająco wspaniały.
Spróbuj ukierunkować się na JAŹŃ! Twoje wnętrze jest cząstką boskości, jest doskonałe, mądre, dobre, szczęśliwe i wesołe. Staniesz się wówczas wolny i niezależny od innych osób, przedmiotów, zdarzeń. Będziesz niewrażliwy na krytykę, nie będziesz bał się niczego, nie będziesz wchodził w konflikty z innymi, wiedząc, że wszyscy są tym samym duchem w różnych przebraniach. Wejście w kontakt z JAŹNIĄ umożliwi ci czerpanie z pola czystej możliwości.
Metody pracy:
1. Spróbuj codziennie pomedytować chociaż po pół godziny rano i wieczorem. Ta medytacja to siedzenie w ciszy i milczeniu, bycie oderwanym od wszystkiego, co na zewnątrz. Pozwalaj swoim myślom przepływać jak rzece, niech się uspokoją i znikną. Kiedy pojawi się luka między myślami - to właśnie dotykasz swojej JAŹNI.
2. Postaraj się każdego dnia spędzić trochę czasu obcując z przyrodą. Przyroda wycisza i pozwala sięgnąć do samej głębi naszego jestestwa.
3. Nie osądzaj nikogo i niczego. Spróbuj chociaż kilka godzin dziennie nie osądzać, nie wydawać wyroków, nie krytykować. To może być trudne, ale z biegiem czasu... możesz wydłużać okresy nie osądzania.


Trzeba pamiętać, że to BIORCA uruchamia DAWCĘ. Innymi słowy: jeśli przyjmujesz z wdzięcznością, otwierasz przepływ energii dla siebie i dla osoby, która chce cię obdarować. Biorąc - dajesz... Nie wzbraniaj się przed przyjęciem szczerze ofiarowanej pomocy, dobrego słowa czy przedmiotu, ponieważ odmawiając, nie tylko blokujesz przepływ dobrej energii, ale też wysyłasz do Wszechświata informację, że nie zasługujesz na nic dobrego.
Metody pracy:
1. Spróbuj zawsze dać coś każdemu, kogo spotykasz w danym dniu. Nie musi to być wielki prezent, wystarczy kwiat, modlitwa, dobre słowo, komplement...
2. Każdemu kogo spotykasz, życz radości i szczęścia.
3. Z wdzięcznością przyjmuj wszystko, co dostajesz od innych. Z wdzięcznością przyjmuj też słońce, śpiew ptaków, zapach kwiatów.

To powszechnie znane prawo przypomnimy tylko w skrócie. Otóż należy sobie uświadomić, że aby zaznać szczęścia, należy zasiewać ziarna szczęścia. Dokonując w życiu niezliczonej ilości wyborów, podejmujemy decyzje, wykonujemy działania, które wytwarzają pewną określoną wiązkę energii. Wiązka ta powróci do nas w podobnej formie.
Metody pracy:
Zanim dokonasz wyboru, zadaj sobie dwa pytania:
1. Jakie będą konsekwencje?
2. Czy to przyniesie szczęście mnie i ludziom z mojego otoczenia?
Odpowiadając, obserwuj okolicę ciała, a szczególnie rejon serca. Jeśli twoje wrażenia będą nieprzyjemne, to raczej powinieneś tego działania zaniechać.

Polega na osiąganiu wszystkiego jak najmniejszym kosztem. Wystarczy przyjrzeć się przyrodzie, gdzie wszystko po prostu się dzieje. Natura spojona jest w całość energią miłości, dlatego wysiłek jest tam zbędny. Kiedy twoje działanie motywowane jest miłością, energia zostaje zwielokrotniona i można tę nadwyżkę wykorzystać w celu zmaterializowania pragnień. Wystarczy płynąć z falą, nurtem, nie stawiając oporu...
Nie znaczy to, że masz obarczać siebie winą za swoje emocje, czy spowodowanie czegoś. Cokolwiek się wydarza, po prostu się dzieje i nie należy szukać winnych, ani w sobie ani w innych ludziach. Wystarczy pamiętać, że w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji zawarte jest ziarno sposobności, które można twórczo wykorzystać. Można spróbować przekształcić trudny moment tak, aby wynikło z niego coś dobrego. Każda osoba, która zadaje nam ból, może stać się naszym nauczycielem. Każdy problem, który się pojawia, może być niezbędny naszej ewolucji. Zatem wszystko jest dokładnie takie, jak być powinno.
Nie warto też wdawać się w jałowe spory w obronie własnego zdania. Każdy ma prawo do własnych przekonań. Rezygnując z kłótni, odzyskasz spokój i bardzo wyraźnie poczujesz chwilę obecną. 
Metody pracy:
1. Akceptuj wszystko, co cię spotyka, ze świadomością, że tylko od ciebie zależy, jakie uczucia dana sytuacja w tobie wywoła. Weź odpowiedzialność za swoje uczucia.
2. Nie szukaj winnych, nie obwiniaj zwłaszcza siebie.
3. Nie wdawaj się w spory, pozostań otwarty na wszystkie poglądy.


Cały świat składa się z energii i informacji, a człowiek jest częścią energetycznego pola wszechświata. Zatem można świadomie zmienić treść energetyczno-informacyjną siebie i swojego otoczenia. Dzieje się to dzięki uwadze i intencji. Uwaga niesie energię, a intencja przekształca. To o czym stale myślisz - wzmacniasz, to o czym zapominasz - więdnie i rozpada się.
Należy pamiętać, że intencja jest pragnieniem bez przywiązywania się do rezultatów (patrz: następne prawo). Uwagę trzeba skupić na teraźniejszości i tworzyć przyszłość. Skupienie uwagi na celu i nie dopuszczanie do tego, by przeszkody rozpraszały koncentrację sprawia, że przeszkody znikają i cel zostaje osiągnięty.
Metody pracy:
1. Sporządź listę pragnień i noś ją przy sobie. Spójrz na nią przed medytacją, przed pójściem spać, rano zaraz po przebudzeniu. 
2. Wprowadź listę pragnień do twórczego pola możliwości poprzez medytację.
  • w czasie medytacji wejdź w lukę między myślami
  • wychodząc z tego stanu - na granicy - wprowadź intencje
  • pozostań ukierunkowanym na Jaźń.
3. Nie poddawaj się trudnościom, nie pozwalaj im na osłabianie uwagi.


Aby wejść w pole wszelkich możliwości należy wejść w nieznane, zrezygnować z przywiązania do znanego (czyli z przeszłości). Życie tylko wtedy jest naprawdę ciekawe, kiedy zostawiamy w nim miejsce na niespodziankę, przygodę, tajemnicę. Doświadczanie niepewności to właściwa droga, gdyż pozwala chwytać wszelkie sprzyjające okazje. Daje się sobie wtedy największą szansę, bez ograniczeń. Ściśle określając, co ma się wydarzyć, wyklucza się cały zakres możliwości, a ponadto zakłóca się płynność i plastyczność pola wszelkich możliwości. Zastosowanie się do tego prawa przyśpiesza proces ewolucji.
Metody pracy:
1. Zaangażuj się bezstronnie, bez przywiązywania.
2. Niepewność zaakceptuj jako podstawowy element przeżywania świata. Z radością witaj przygody, niespodzianki, pozostając otwarty na nowe szanse. Ciesz się każdą chwilą życia, nawet jeśli nie wiesz, co będzie jutro.
3. Zaufaj mądrości wszechświata, niech on zadba o szczegóły...


Każdy z nas ma specjalny dar, talent, z którym przyszedł na świat i którym powinien dzielić się z innymi. Kiedy twórcze działanie trafi w ten właśnie talent, zaczyna płynąć rzeka bogactwa. Korzystanie z talentu tworzy nieograniczoną obfitość. Skup się na tym, co masz światu do ofiarowania. Aby znaleźć ów talent wystarczy zadać sobie pytanie: Co bym robił, gdybym nie musiał martwić się o pieniądze i  miał mnóstwo czasu? Jeśli nadal robiłbyś to, co robisz w tej chwili, to znaczy, że wypełniasz swoją dharmę, bo praca cię pasjonuje.
Bardzo ważną rzeczą jest także zwrócenie uwagi na to, by odkryć w sobie boską Jaźń. Pytanie "co będę z tego miał?" jest dyktowane przez ego. Jaźń zapyta: "jak mogę pomóc innym?". Realizacja swojego osobistego talentu w oparciu o Jaźń jest drogą do obfitości i sukcesu.
Metody pracy:
1. Odkryj swój niepowtarzalny talent i spróbuj zająć się nim w praktyce.
2. Pomyśl, jak możesz najlepiej służyć ludziom w oparciu o swój talent i zrób to.

Deepak Chopra jest doktorem medycyny, endokrynologiem i twórcą nowych teorii z zakresu medycyny ciała i ducha. Urodził się w New Delhi, a kształcił w Stanach Zjednoczonych. Prowadzi wykłady w obu Amerykach, Indiach, Europie, Japonii i Australii. Jest autorem jedenastu bestsellerów przetłumaczonych na 25 języków oraz wielu programów audiowizualnych.

niedziela, 23 kwietnia 2017

Jedno miejsce, w którym nigdy nie możemy być osobno.


„Uwielbiam być w chwili obecnej. To mój prawdziwy Dom. To teraz jedyne miejsce, w którym stale przebywam. Zawsze Tutaj jestem, nigdy nie przychodzę, nigdy nie odchodzę.
Tak, zdaję sobie sprawę z przemijających myśli i emocji, pojawiających się i znikających stanów, doświadczeń zarówno ekstatycznych i przyziemnych, ale nigdy nie doświadczyłem przemijania Siebie – tego, co nigdy nie przemija, gdy przemija wszystko. I dlatego każde inne miejsce niż Teraz wywołuje tęsknotę za domem, poczucie odłączenia, śmierci i rozkładu. „Gdziekolwiek indziej” jest, tak czy siak, fantazją, bo nie mogę uciec od siebie, popatrzeć na siebie z dystansu i powiedzieć – O, tam jestem!
Każda myśl, doznanie, uczucie, wyobrażenie, wspomnienie, marzenie czy wizja zawsze pojawiają się dokładnie tu, gdzie jestem, gdzie ty jesteś, w jedynym miejscu, gdzie naprawdę się „spotykamy”. Ale nie jest nas dwoje, i dlatego nie możemy się „spotkać” – możemy tylko rozpoznać naszą pierwotną bliskość. Wcześniejszą niż czas i wszelkie rozumienie „spotkania”.
Poza naszymi opowieściami, poza naszymi historiami i przyszłymi planami, znajduje się to JEDNO miejsce, w którym nigdy nie możemy być osobno. TUTAJ i TERAZ […]
Dzisiejszy dzień nie jest jakimś mało ważnym krokiem prowadzącym ku olśniewającemu wystąpieniu na scenie w przyszłości. Ta chwila nie jest życiem oczekującym, żeby się wydarzyć, celami czekającymi na osiągnięcie, słowami oczekującymi na wypowiedzenie, kontaktami czekającymi na nawiązanie, żalami czekającymi na to, że przeminą, żywotnością liczącą na to, że będzie odczuwana, oświeceniem spodziewającym się, że zostanie osiągnięte.
Nie. Nic nie czeka. I o to chodzi. Ta chwila jest życiem. Nie niemal życiem, prawie życiem, nie koncepcyjnym życiem wyuczonym przez powtarzanie, ale czystym, surowym życiem żyjącym samo sobie, wybuchającym w pełni, całkowicie obecnym, kapiącym z każdego zakamarka, tryskającym w ruchu i w spoczynku – ŻYCIE, ŻYCIE, ŻYCIE! jest twoje, abyś je smakował TERAZ, TERAZ, TERAZ!
Życie nie jest zapowiedzią, ani poglądem, ani nadchodzącą atrakcją. To, za czym tęsknisz już nadeszło, już jest, i obwieszcza siebie jako każde wrażenie, każda myśl, każdy obraz, każda chwila bólu, znudzenia czy rozkoszy. Jest nawet w tęsknocie za nim – tak właśnie jest bliskie.
Stoisz teraz na świętej ziemi, w swoim miejscu narodzin, miejscu spoczynku, w swoim łonie, swoim grobie. Widowisko właśnie się zaczęło, a światło reflektora oświetla wszystko. Nie ma czasu, żeby naprawdę żyć „kiedyś”, „któregoś dnia” – dzień dzisiejszy jest dniem, w którym kiedykolwiek będziesz naprawdę żył, jeśli masz przeżyć kolejny dzień. […]

Istnieje tylko jeden dzień, w którym kiedykolwiek będziesz żył. Istnieje tylko jeden dzień, któremu będziesz musiał stawić czoła. I ten dzień jest dzisiaj, ten JEDEN dzień, ten wieczny dzień, jedyny dzień, który w ogóle ma znaczenie. Nigdy wcześniej nie był przeżyty i nigdy więcej nie będzie. Jest wyjątkowy.
Wszystkie nasze nadzieje i marzenia możemy wiązać z jutrem, możemy czekać na przyszłe zbawienie lub zbawcę i usychać z tęsknoty za ostatecznym oświeceniem czy życiem pozagrobowym, które może nadejść lub nie, ale nigdy nie zapominajmy o dniu dzisiejszym, o tym istniejącym dniu, który tętni życiem. Nie zapominajmy o tej chwili, o tym oddechu, o tym biciu serca, o tej pełnej żywotności energii, którą nazywamy „ciałem”, o bliskości i obecności rzeczy takich jakimi są, o tej łasce-tajemnicy, która porusza się w nas, poprzez nas i jako my.
Wiesz co, „Istnieje tylko Teraz” nie jest jakąś sprytną filozofią czy grą słów, albo przekonaniem do udowodnienia czy obalenia, lub przedyskutowania, ale głębokim zaproszeniem dla wszystkich ludzi, aby w pełni rozkoszowali się, smakowali i zachwycali zapachem tego cennego życia, nie „takiego jakim powinno być”, ale „takiego jakim jest”. Ten dzień jest jeszcze do przeżycia. I jest napełniony potencjałem. […]
Powiedzenie TAK tej chwili, dokładnie takiej jaka jest, powiedzenie TAK sobie, dokładnie takiemu jaki jesteś, nie oznacza, że przestajesz wierzyć w możliwość zmiany. To nie znaczy, że nie nadejdzie odpowiedź, że smutek nie zniknie, a ból nie ustanie, albo że sensowne zachowanie nie pojawi się w następnej scenie. To oznacza całkowite zestrojenie się z obecnym miejscem, które mieści w sobie mądrość całego wszechświata. Oznacza także głębokie zaufanie do tej chwili życia – jedynej chwili jaka jest – i zostawienie w spokoju obietnic oraz pomysłów jakie życie „powinno” być.
Nie próbuj przeskakiwać do jutrzejszej pewności – zaufaj niepewności dnia dzisiejszego. Zamiast  spieszyć się do odpowiedzi w następnej kadrze, zaufaj bieżącej, kreatywnej scenie „jeszcze nie ma odpowiedzi”. Zamiast starać się pędzić ku przyszłej radości czy rozkoszy, zaufaj tej obecnej chwili smutku czy zwątpienia, czy czemukolwiek w co obleka się kosmiczna inteligencja. Za jakiś czas być może pojawi się pewność… albo i nie, może pojawi się odpowiedź, wybuchnie radość… albo i nie, ekscytujące chwile być może wydarzą się prędzej lub później, jednak nie pomiń skarbów tego momentu!
Jeśli nadejdą odpowiedzi, wyłonią się z nawozu niewiedzy i żyznej gleby zwątpienia. Jeśli radość pokaże swoje oblicze, wynurzy się z bólu, którego głęboko dotknąłeś. Jeżeli narodzi się nowe życie, powstanie w jedynym miejscu narodzin jakie istnieje – TERAZ.
Ta chwila jest punktem dostępu, portalem, bramą łaski do wszystkiego za czym zawsze tęskniłeś. Nie pomiń go w pogoni za jutrzejszą wyobrażoną wspaniałością.”
Jeff Foster – „Tak! Kochaj to, co jest…”

wtorek, 2 sierpnia 2016

MODLITWA O MIŁOŚĆ DO SIEBIE.



Prosimy Cię dzisiaj, Stworzycielu Świata, pomóż nam zaakceptować siebie takimi, jacy jesteśmy. Pomóż nam nie osądzać siebie i nie sądzić. Pomóż nam pogodzić się z własnym umysłem, takim, jaki jest, ze wszystkimi naszymi uczuciami, wszystkimi nadziejami i marzeniami, naszą niepowtarzalną osobowością. Pomóż nam pogodzić się z naszym ciałem, takim, jakie jest, z całym jego pięknem i doskonałością. Pozwól, aby miłość, jaką żywimy do siebie, była wielka i żebyśmy nigdy się nie odtrącali, nie przeszkadzali własnemu szczęściu, wolności i miłości.
Niech od tej chwili każdy uczynek, każda myśl, każde uczucie wypływa z miłości.
Pomóż nam, Stwórco, pogłębić miłość do nas samych, aż przemieni się cały sen naszego życia, przeistoczy się z lęku i rozpaczy w miłość i radość. Niech siła naszej miłości będzie tak wielka, abyśmy mogli zerwać ze wszystkimi kłamstwami, jakie nam wpojono i podano do wierzenia - że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, wystarczająco silni, wystarczająco inteligentni, abyśmy mogli sobie poradzić. Pomóż nam, aby siła naszej miłości do siebie była tak ogromna, byśmy nie musieli żyć tak, jak ktoś za nas zdecyduje. Pozwól, abyśmy zaufali sobie i sami dokonywali wyborów, jakich musimy dokonać. Z taką miłością nie będziemy się bali stanąć twarzą w twarz z żadnym wyzwaniem, żadną odpowiedzialnością i natychmiast będziemy rozwiązywali swoje problemy. Niech wszystko, co robimy, przenika nasza miłość do siebie.
Począwszy od dzisiaj, pomóż nam kochać siebie tak bardzo, żebyśmy nie robili niczego przeciw sobie. Możemy wieść życie, pozostając sobą i nie udając nikogo innego po to tylko, by nas zaakceptowano. Od tej chwili nie potrzebujemy innych ludzi, by nas akceptowali lub mówili nam, jacy jesteśmy dobrzy, ponieważ już wiemy, jacy jesteśmy. Potęgą naszej miłości pozwól nam się cieszyć, ilekroć popatrzymy w lustro.
Niech na naszej twarzy zawsze gości uśmiech, ozdobiony zewnętrznym i wewnętrznym pięknem. Pozwól odczuwać tak głęboką miłość do siebie, byśmy zawsze cieszyli się samotnością. Pozwól nam kochać siebie bez samooskarżania, ponieważ kiedy się oskarżamy i sądzimy, dźwigamy winę i pragniemy kary, tracimy świadomość Twojej miłości. Wzmocnij naszą wolę wybaczania sobie. Oczyść nasze umysły z emocjonalnej trucizny, abyśmy mogli żyć w idealnym pokoju i miłości.
Pozwól, aby miłość do nas samych stała się siłą, która odmieni sen naszego życia.
Z tą nową siłą w sercach, siłą miłości do siebie, pomóż nam odmienić wszystkie nasze związki, łącznie z tym, jaki mamy z samym sobą.
Pomóż nam uwolnić się od konfliktów z innymi.
Pozwól nam cieszyć się i dzielić szczęściem z tymi, których kochamy, i wybaczyć im każdą niesprawiedliwość, jaką poczujemy naszym umysłem. Pomóż nam kochać siebie tak bardzo, abyśmy przebaczyli każdemu, kto nas kiedykolwiek skrzywdzi.
Daj nam odwagę bezwarunkowo kochać naszą rodzinę i przyjaciół i zmienić nasze związki w jak najlepsze i pełne miłości. Pomóż nam zbudować porozumienie, tak by
w naszych związkach nie było walki o władzę, nie było zwycięzców i pokonanych. Żebyśmy się stali drużyną, która działa razem dla miłości, radości i harmonii.
Niech nasze związki z rodziną i przyjaciółmi zostaną oparte na szacunku i radości
tak, byśmy nigdy nie mówili im, co mają myśleć i robić.
Niech nasz romantyczny związek będzie najdoskonalszym, najwspanialszym związkiem. Pozwól nam czuć radość, ilekroć będziemy się dzielić sobą z naszym partnerem.
Pozwól nam zaakceptować innych takimi, jacy są, bez osądzania, bo kiedy ich odtrącamy, odtrącamy samych siebie. A kiedy odtrącamy siebie, odtrącamy Ciebie.
Dziś jest początek nowego.
Pozwól nam dzisiaj zacząć nasze życie od nowa z potęgą naszej miłości do siebie.
Pomóż nam cieszyć się życiem, cieszyć się naszymi związkami, poznawać życie, podejmować ryzyko, żyć i nie bać się miłości. Pozwól nam otworzyć serca na miłość, która jest naszym przyrodzonym, niezbywalnym prawem. Pomóż nam stać się mistrzami Wdzięczności, Szczodrości i Miłości, tak abyśmy się cieszyli całym Twoim stworzeniem.
Don Miguel de Ruiz - Ścieżka Miłości

wtorek, 26 lipca 2016

Emocje mają moc.

Emocje mają moc i przyciągają te same emocje. Nie dzieje się tak przez przypadek. We wszechświecie nie ma przypadków lub zbiegów okoliczności. Myśl jest czystą energią. Emocja to energia wprowadzona w ruch, a gdy wprowadzisz energie w ruch, powstanie efekt. Jeśli wprawisz w ruch dostateczną ilość energii, stworzysz Materie. Materia to zagęszczona energia. Jeśli w odpowiedni sposób i wystarczająco długo poddasz energie obróbce myślowej, otrzymasz materie, o której wcześniej intensywnie myślałeś. Raz pomyślana myśl, która nie ma końca, powstaje na zawsze twórcza. Jej energia nigdy nie znika. Oddziela się od całej Twojej Istoty i mknie w nieskończoność i wraca. Myśli lgną do siebie, zbiegają się ze sobą, przecinając się wzajemnie, przybierając wzór. Prawo to zna każdy Mistrz. To sekret życia.

NEALE DONALD WALSCH - ROZMOWY Z BOGIEM - KSIĘGA I

wtorek, 8 grudnia 2015

20 przykazań Janusza Korczaka dla rodziców.


20 przykazań Janusza Korczaka dla rodziców.
1) Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony.
2) Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia bezpieczeństwa.
3) Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe.
4) Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że przyjmuje postawę głupio dorosłą.
5) Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.
6) Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.
7) Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.
8) Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga !
9) Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć twoją uwagę.
10) Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed tobą bronić i robię się głuchy.
11) Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic z tego wszystkiego nie wychodzi.
12) Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.
13) Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.
14) Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w ciebie.
15) Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej.
16) Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.
17) Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej nawet ci się nie śniło.
18) Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.
19) Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się to udało.
20) Nie bój się miłości. Nigdy.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Co się dzieje z naszym światem?



odpowiedzialny_biznes
Jesteśmy w trakcie przemiany, Zmiany, która oddziałuje i wpływa na każdy aspekt naszej trzywymiarowej (3D) rzeczywistości. Ta Zmiana jest tak dalekosiężna, że nasza ograniczona wyobraźnia nie potrafi pojąć ogromu przemian, których obecnie doświadczamy. Częścią tego procesu jest to, że prawie wszystko, co do tej pory braliśmy za pewnik, rozpada się. Sztywne ramy, które kiedyś wyznaczały sposób w jaki narody, kultury czy jednostki doświadczały samych siebie w naszych trzecio-wymiarowych społeczeństwach przestają istnieć.
10423_banner_700x330
Zmienia się postrzeganie naszego świata. Wielu ludzi odczuwa, że coś jest nie tak, są zdezorientowani, czegoś im brak. W pogoni tworzenia więcej dla siebie, większego domu, lepszego samochodu, wyższego wynagrodzenia, w rzeczywistości tworzymy mniej. Mamy mniej czasu na spędzanie go w tym dużym domu, mniej czasu, aby cieszyć się obecnością rodziny i przyjaciół oraz mniej okazji, żeby podziwiać zachód słońca czy rozkoszować się pięknem natury, która nas otacza. Tym, czego naprawdę brakuje, jest to – bez względu na to, czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie – że utraciliśmy po drodze część swojego „ja”. I pod koniec dnia, więcej, bardziej i lepiej po prostu nie wystarcza. Odłączyliśmy się od rzeczy, które prawdziwie nas karmią i przez to czujemy się fizycznie chorzy, emocjonalnie nieszczęśliwi, umysłowo wyczerpani i nie mamy wewnętrznej jasności co do tego, kim naprawdę jesteśmy.
zmiana
To, jednak, zaczyna się zmieniać.
Im więcej i więcej ludzi zaczyna przechodzić przemianę, zaczynamy przypominać sobie kim jesteśmy. Uświadamiamy sobie brak równowagi w naszym życiu i zadajemy pytanie – Co jest dla mnie naprawdę ważne? Co naprawdę mnie uszczęśliwia? Odpowiedzi nie znajdziemy zdobywając więcej ze świata zewnętrznego, lecz zyskując więcej „siebie” wewnątrz. W pogoni na szczyt, zostawiliśmy za sobą część siebie. Przehandlowaliśmy szacunek za współzawodnictwo, życzliwość za korzyść i dawanie za branie. Utraciliśmy kontakt ze swoim „wewnętrznym przewodnictwem”, które zawsze kieruje nas ku wyższemu, bardziej żywemu i ekscytującemu miejscu. To wyższe miejsce jest tam, gdzie współpraca, wsparcie i zrozumienie tworzą głębsze zaufanie, przyjaźń i współczucie.
Is-Your-Life-Changing
Obecnie dokonuje się zmiana w ludzkich sercach i miliony ludzi zaczynają świadomie się budzić. Odnajdują w sobie nową pasję i rozpoznają, że to kim są ma znaczenie. JESTEM wartościowy, ważny i istotny. Liczę się i mam swój udział do wniesienia! Ta pasja zaczyna rozpalać się na nowo w każdym z nas. Ta zmiana wydarza się na całym świecie, w każdym mieście i wsi, w sercach każdego mężczyzny, kobiety i dziecka. Niezależnie od tego czy chodzi o wykarmienie głodujących, uzdrawianie chorych, tworzenie wspólnot czy troszczenie się o Ziemię, wszędzie dokonuje się wzrost świadomości. To przebudzenie – Zmiana w Świadomości! Łączą się ludzkie serca. W tym połączeniu troski, dzielenia się, dawania i brania, rozpala się iskra w sercu i rośnie.
Den Weg zur Lösung finden - Konzept
TO właśnie mamy na myśli, kiedy mówimy, że trzeci wymiar odchodzi. Mówiąc inaczej – odchodzą stare nawyki myślenia, odczuwania i zachowania, które znamy jako trzeci wymiar.
Zmiana - Wszyscy
Książka Jima jest bezcennym darem. Jego przesłanie dodaje sił, a narzędzia, które proponuje są proste, a mimo to zmieniają życie. To po prostu najlepsza książka o obecnej ‘zmianie’, której wszyscy doświadczamy.
— ROB SPEARS & BRENDA MICHAELS, gospodarze Conscious Talk Radio
Fragmenty pochodzą z książki ZMIANA – co to znaczy, że trzeci wymiar odchodzi, autorstwa Jima Selfa i Roxane Burnett
Księgarnia internetowa – www.bialywiatr.com

http://dobrewiadomosci.net.pl/8986-co-sie-dzieje-z-naszym-swiatem/

poniedziałek, 13 lipca 2015

Czy pamiętasz, jaka była dziś twoja pierwsza myśl po przebudzeniu?

Mało komu się to udaje, ale nie musi tak być w twoim przypadku. W moim również, choć na razie jestem przed tym tygodniowym wyzwaniem. Tak. Proponuję tygodniowe wyzwanie, by świadomie zacząć każdy nowy dzień.
By było łatwiej, dzień wcześniej przed spaniem, warto taką myśl sformułować. Jak afirmację, którą można powtarzać przed snem. Może pomóc zasnąć, pozytywnie na stroić na nowy dzień i wpłynąć na jakość snu w nocy.
przeżyć udany dzień
Myśl może być związana z tym, co planujesz w ciągu dnia. Pozytywnie nastawiać, przez co wzrośnie siła wewnętrzna i wiara we własne możliwości. Przykład? Proszę bardzo:
Wszystko sprawy przybieraną dla mnie najdoskonalszy obrót.
Cokolwiek by się działo, bez względu na okoliczności, dam sobie radę.

Może zapytasz: jaki to ma sens? Jak mi to może pomóc w ciągu dnia?
Odpowiedz sobie sam, po tym, jak zastanowisz się nad inną kwestią: czy lepiej ci się myśli, działa, podejmuje decyzje, rozmawia, pracuje, gdy jesteś pozytywnie nastawiony, napełniony wiarą w sukces i korzystny przebieg zdarzeń, sprzyjające okoliczności i szczęście w życiu, czy może czymś przeciwnym: zmartwieniami, niewiarą w swoje możliwości, przekonaniem o pechu i niekorzystnym obrocie spraw plus scenariuszem pełnym negatywnych zwrotów akcji?
Wybór należy do ciebie. Ja już wybrałem i z takim nastawieniem zamierzam udać się dziś na nocny spoczynek. A jutro, od samego rana, wypełniać swój umysł samymi najlepszymi myślami, w tym jedną, która dziś kręcić się będzie w mojej głowie, jak mantra. Pozytywna mantra.

http://takchcezyc.pl/zmiana-myslenia/twoje-ulubione-afirmacje/pierwsza-mysl/

poniedziałek, 6 lipca 2015

Myśl może płynąć z miłości lub strachu…

304514_354324721317002_640737117_n
Każda ludzka myśl, każde działanie, zakorzenione są albo w strachu, albo w miłości. Nie ma innej motywacji, a wszelkie inne pojęcia to tylko pochodne tych dwóch biegunowo różnych idei. To po prostu różne wersje, różne ujęcia tego samego tematu. Zastanów się nad tym głębiej, a przekonasz się, że to prawda. To właśnie nazywam główna sprężyna – myśl płynącą albo z miłości, albo ze strachu. To myśl ukryta za myślą ukryta za inną myślą. To pierwotna myśl. Pierwotna siła. Energia napędowa motoru ludzkiego doświadczenia. Stąd właśnie bierze się powielanie doświadczeń; to dlatego ludzie wpierw kochają, później niszczą i znów kochają: zawsze następuje zwrot od jednego uczucia do drugiego. Miłość ustępuje lękowi, który ustępuje miłości, i tak w kółko… A przyczyną jest przede wszystkim fałszywe przekonanie – uznawane za prawdę o Bogu – że Bogu nie można ufać; że na miłości Boga nie można polegać; że Jego życzliwość obwarowana jest warunkami; że w związku z tym ostateczny rezultat jest niepewny. Jeśli bowiem nie możesz polegać na miłości Boga, to na czyją miłość możesz liczyć? Jeśli Bóg wycofuje się, odsuwa od ciebie, kiedy nie postępujesz odpowiednio, czyż nie uczyni tego zwykły śmiertelnik? Toteż nic dziwnego, że w chwili kiedy ślubujesz najszczytniejszą miłość, wydajesz siebie na pastwę najbardziej podstępnego strachu. Gdyż zaraz kiedy wypowiesz słowa miłości, zaczynasz się bać, czy zostaną odwzajemnione. A gdy zostaną odwzajemnione, zaczynasz się bać, że utracisz miłość, którą właśnie znalazłeś. Więc będziesz starał się temu zapobiec – uchronić się przed stratą – tak jak starasz się zapobiec utracie Boga. Lecz gdybyś wiedział, Kim W Istocie Jesteś – najdoskonalszym, najwspanialszym, najbardziej godnym podziwu tworem Boga – strach nie miałby do ciebie dostępu. Albowiem któż odrzuciłby coś tak znakomitego? Nawet Bóg nie mógłby nic zarzucić takiej istocie. 
Neale Donald Walsch, Rozmowy z Bogiem

wtorek, 5 sierpnia 2014

Rozmowy z Bogiem - N. D. Walsch.

"Daję wam narzędzia, z pomocą których możecie odmienić swoje życie. Powtarzam to, co najważniejsze, ponieważ powtarzanie sprzyja rozpoznaniu prawdy w potrzebie. Wszystko, co się dzieje - cokolwiek miało, ma i będzie miało miejsce - stanowi zewnętrzny, fizyczny wyraz waszych najskrytszych myśli, wyborów, zapatrywań odnośnie tego, Kim Jesteście i Kim Pragniecie Być. 
Dlatego też nie potępiaj tego, z czym się nie zgadzasz. Staraj się to zmienić, oraz warunki, które to zrodziły. 
Dostrzegaj ciemność, lecz nie przeklinaj jej. Bądź raczej dla niej światłem, a by ją rozjaśnić. Niech blask twego światła wydobędzie z mroku tych, którzy w nim błądzą, abyście wszyscy mogli wreszcie ujrzeć, Kim Jesteście W Istocie. 
Nie chowaj swego blasku pod korcem, lecz ponieś go w świat. Może on okazać się światłem, które prawdziwie oświeci świat.
Lśnijcie więc, lśnijcie! Niech godzina najczarniejszego zwątpienia stanie się waszym największym darem. A obdarowani w ten sposób, przekażecie innym najcenniejszy dar: Ich samych.
To będzie twoje zadanie, twa radość - zwrócić ludziom ich samych. Nawet w ich najczarniejszej godzinie. Szczególnie wtedy.
Świat na ciebie czeka. Na uzdrowienie. Więc zacznij teraz. Tam, gdzie jesteś. Wiele możesz zdziałać. Moje stado rozproszyło się. Trzeba odnaleźć owce. Przeto jako dobrzy pasterze, przyprowadźcie je do mnie."

Rozmowy z Bogiem, N. D. Walsch

środa, 8 maja 2013

Cisza i Spokój-Eckhart Tolle


Cisza i Spokój.

Kiedy tracisz kontakt z wewnętrzną CISZĄ, tracisz kontakt ze sobą. Kiedy tracisz kontakt ze sobą, zatracasz się w świecie.


Twoje najgłębsze poczucie siebie, tego kim jesteś, i CISZA - sanie rozłączne. To jest właśnie Jam Jest, które jest głębsze niż imię i forma.
***
SPOKÓJ jest twoją prawdziwą naturą. Czym jest SPOKÓJ? Wewnętrzna przestrzeń albo świadomość, w której te słowa są odbierane i stają się myślami. Bez tej świadomości nie byłoby ani percepcji, ani myśli, ani świata. Tą świadomością jesteś ty, przebrany za osobę.

Odpowiednikiem zewnetrznego halasu jest wewnetrzny halas mysli

Odpowiednikiem zewnętrznej ciszy jest wewnętrzny SPOKÓJ.

Kiedykolwiek zapanuje wokół ciebie cisza - wsłuchaj się w nią. To znaczy po prostu ją zauważ. Zwróć na nią uwagę. Wsłuchiwanie się w ciszę rozbudza wewnętrzny wymiar SPOKOJU, bo tyko poprzez SPOKÓJ możesz być świadomy ciszy.
Zobacz, że w chwili gdy spostrzegasz ciszę wokół siebie, nie myślisz. Jesteś świadomy, ale nie myślisz.
***
Kiedy jesteś świadomy ciszy, natychmiast pojawia się stan wewnętrznego czujnego SPOKOJU.

Jesteś obecny. Wyszedłeś poza, trwające tysiące lat, ludzkie uwarunkowanie.
***
Spójrz na drzewo, kwiat, roślinę. Niech twoja świadomość na nich spocznie. Jakie są SPOKOJNE, głęboko zakorzenione w Bycie. Pozwól naturze, żeby nauczyła cię SPOKOJU.

***
Kiedy patrzysz na drzewo i odbierasz jego CISZĘ, sam stajesz się CICHY. Łączysz się z nim na bardzo głębokim poziomie. Czujesz jedność ze wszystkim, co odbierasz w CISZY i poprzez CISZĘ. Poczucie jedności ze wszystkim, co cię otacza jest prawdziwą miłością.
***
Cisza pomaga, ale do znalezienia SPOKOJU nie jest konieczna. Nawet, jeżeli jest hałas, możesz mieć świadomość SPOKOJU znajdującego się pod tym hałasem, świadomość przestrzeni, w której hałas powstaje. To jest wewnętrzna przestrzeń czystej świadomości.
Możesz być świadomy świadomości, jako tlą wszystkich percepcji zmysłowych, tła swoich myśli. Kiedy stajesz się świadomy świadomości, wówczas wyłania się wewnętrzny SPOKÓJ.
***
Każdy irytujący hałas może być równie pomocny jak cisza. W jaki sposób? Jeżeli nie będziesz mu stawiał wewnętrznego oporu, pozwolisz mu być takim jaki jest, to ta akceptacja także zabierze cię do obszaru wewnętrznej CISZY.
Za każdym razem, kiedy prawdziwie akceptujesz ten moment takim jaki jest - niezależnie od tego jaką przybierze formę - jesteś w CISZY, jesteś w stanie pojednania.
***
Zwracaj uwagę na przerwy - na przerwę między dwiema myślami, krótką, cichą przestrzeń miedzy słowami w rozmowie, między nutami na pianinie albo flecie, albo na przerwę między wdechem i wydechem.
Kiedy zauważasz te przerwy, świadomość „czegoś" staje się po prostu świadomością. Bezpostaciowy wymiar czystej świadomości wyłania się z twojego wnętrza i zastępuje identyfikację z formą.

***
Prawdziwa inteligencja działa w ciszy. SPOKÓJ, to obszar, gdzie panuje kreatywność i gdzie można znaleźć rozwiązania problemów.
***
Czy CISZA jest tylko brakiem hałasu i zawartości (treści)? Nie, to czysta inteligencja, wszechobecna świadomość, z której każda forma bierze swój początek. Jakże więc mogłaby być oddzielona od tego, kim jesteś? Forma, którą myślisz, że jesteś narodziła się z niej i Jest przez nią podtrzymywana.
Jest istotą wszystkich galaktyk i źdźbeł trawy; wszystkich kwiatów, drzew, ptaków i wszelkich innych form.
CISZA jest jedyną rzeczą na tym świecie, która nie posiada formy. A jednak wcale nie jest rzeczą i nie Jest z tego świata.
Kiedy patrzysz na drzewo lub człowieka, w CISZY, kto wtedy patrzy? Coś głębszego niż osoba. Świadomość patrzy na swoje stworzenie.
W biblii jest powiedziane, że Bóg stworzył człowieka i że to było dobre. To właśnie widzisz, kiedy patrzysz w stanie CISZY, pozbawionym myśli
***
Czy potrzebujesz więcej wiedzy? Czy więcej informacji ocali świat, albo szybsze komputery, więcej analiz naukowych, czy intelektualnych? Czy przypadkiem nie mądrości ludzkość obecnie najbardziej potrzebuje.
Lecz czym jest mądrość i gdzie ją można znaleźć? Mądrość przychodzi wraz ze zdolnością przebywania w CISZY. Wystarczy patrzeć i słuchać. Nic więcej. Przebywanie w stanie CISZY, patrzenie i słuchanie aktywuje nie związaną z umysłem inteligencję. Pozwól Jej kierować swoimi słowami i czynami.


autor artykułu: Eckhart Tolle



niedziela, 4 listopada 2012

Coś o optymistach ;)

POPATRZ NA ŚWIAT PRZEZ RÓŻOWE OKULARY!
Tak, optymizm pomaga w życiu.
To nic, że nie masz pieniędzy! To nic, że nie masz nowego samochodu! To nic, że mieszkasz w wynajętym mieszkaniu! To nic, że masz masę problemów! To nic, że…
Może zabrzmiało to troszkę niewiarygodnie, może sądzisz że sam się tak oszukujesz….ale… jeśli w Twoim życiu zabraknie optymizmu, zabraknie nadziei – to tak naprawdę zabraknie Ci energii do działania, do działania, które może to życie zmienić.
Staraj się myśleć pozytywnie. Wiem, że to nie jest łatwe, bo większość z otaczających Cię ludzi robi wręcz odwrotnie. Hmmm… a znasz może kogoś, kto, pomimo, że w życiu mu się nie wiedzie, zawsze jest uśmiechnięty, tryska wręcz energią.
Jak się zabrać za pozytywne myślenie? Jak wypełnić się optymizmem? To nie jest aż takie trudne, wystarczą szczere chęci. Zobacz jak to zrobić:
1. Żyj chwilą! – zabrzmiało to dosyć wywrotowo, ale… tak naprawdę chodzi o to by cieszyć się każdą chwilą swojego życia. Baw się, ciesz się, uśmiechaj na każdym kroku! Nie myśl o przyszłości w czarnych kolorach.
Jeśli teraz nie wiedzie Ci się zbytnio, pamiętaj, że wszystko może się zmienić. Miej nadzieję!
2. Patrz na świat przez różowe okulary! – wszystko co cię otacza możesz oceniać na kilka sposobów. Możesz to akceptować, negować i być obojętnym. Przesuń wskazówkę swojego zegara ocen na akceptację i staraj się być bardziej na TAK niż na NIE…
3. Ciesz się z tego co masz! – nie masz nowego VOLVO? Masz stary rower? Nie zagryzaj zębów z zazdrości, ciesz się, że możesz wsiąść na rower i pojechać z rodziną czy znajomymi na wycieczkę! Nie masz domu z wielohektarowym ogrodem? Masz mieszkanie w wieżowcu? Ciesz się z tego, że jak wracasz z pracy możesz położyć się przed telewizorem i po raz setny obejrzeć ulubiony film.
4. Ciesz się z sukcesów innych! – twój sąsiad zdobył nową, świetną pracę? Nie zazdrość mu! Ciesz się, że mu się udało! Pamiętaj Tobie też może się udać! Twój kolega w pracy kupił nowy traktor. Ciesz się z tego! Może kiedyś też sobie kupisz taki!
5. Pamiętaj zawsze może być gorzej! – czyż nie zabrzmiało to strasznie?
Ufff… nie przejmuj się tak bardzo sobą! Sytuacja wielu ludzi jest o wiele gorsza od Twojej. Są ludzie nieuleczalnie chorzy. Są ludzie, których doświadczył zły los. Są ludzie, którzy… można by wymieniać prawie bez końca. Ciesz się więc z każdego pozytywnego aspektu swojego
życia!
6. Ciesz się z nie mających dużego znaczenia drobiazgów! – kupiłeś (-aś) dziecku lizaka – ono uśmiechnęło się do Ciebie i dało buziaka – Ciesz się z tej chwili! Dostałaś od męża kwiatek na Walentynki – Ciesz
się z tej chwili! Kupiłeś sobie fajny breloczek do kluczy – Ciesz się z tej chwili! Ciesz się z każdego drobiazgu, który choć trochę sprawił Ci przyjemność. Te malutkie rzeczy powodują, że stajesz się naprawdę szczęśliwy(-a). Rób sobie więc drobne prezenty, obdarowuj nimi też innych i… ciesz się z tego!
7. Myśl pozytywnie! – to chyba najważniejsza rzecz by stać się szczęśliwszym. Patrzenie na świat pozytywnie powoduje, że łatwiej Ci będzie iść przez życie, które nie szczędzi nam przecież różnych przeciwności.
Myśl pozytywnie! Na każdy problem patrz tylko z jednej, jasnej strony!
Stań się osobą, która patrzy na świat optymistycznie. Niech Twoje życiowe
porażki nie załamują Cię, tylko wzmacniają. Żyj zgodnie z mottem:
“Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni”.
Czy to trudne zadanie? To zależy wyłącznie od tego, czy chcesz coś w swoim życiu zmienić, zmienić na lepsze? Niech Twoja odpowiedź brzmi: TAK!

Darek Malinowski, Artelis