Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mantra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mantra. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 czerwca 2021

Mantra Wdzięczności ❤

Mantra Wdzięczności ❤

✨DZIĘKUJĘ✨ za życie, które mnie inspiruje, odnawia i daje możliwość codziennego rozwoju.
✨DZIĘKUJE✨za miejsce, w którym jestem tu i teraz, bo to miejsce mnie potrzebuje, a ja tego potrzebuję.
✨DZIĘKUJĘ✨ wszystkim organom mojego ciała, które funkcjonują w pełnej harmonii i perfekcji.
✨DZIĘKUJĘ✨za dom, w którym mieszkam, który służy mi jako schronienie i odpoczynek.
✨DZIĘKUJE✨ za możliwości pracy, osiągnięcia, sukcesu i ewolucję, które otwierają się przede mną każdego dnia. ✨DZIĘKUJĘ✨za każdą otrzymaną wpłatę, ponieważ w ten sposób szanuję swoje imię, szanuję swoje zobowiązania i mnożę moje pieniądze.
✨DZIĘKUJĘ✨za wszystko, co kupuję lub nabywam, bo to jest owoc mojej pracy.
✨DZIĘKUJĘ ✨ wszystkim ludziom, którzy staną na mojej drodze.
✨DZIĘKUJĘ✨ ludziom, którzy życzą mi źle .... bo pomogli mi nabrać odwagi do pójścia naprzód, a także dziękuje tym, którzy życzą mi dobrze, bo dzięki nim poczułem się kochany.
✨DZIĘKUJĘ✨ za wszystkie możliwości osiągnięcia finansowego i osobistego sukcesu, które otrzymuję, identyfikuję i akceptuję.
✨DZIĘKUJĘ✨sobie, który znalazłem wdzięczność we wszystkich ludziach, rzeczach i wydarzeniach.
✨DZIĘKUJĘ✨ całemu Wszechświatowi, który spiskuje na korzyść każdej mojej myśli, dlatego z wielką starannością wybieram to, co myślę, mówię lub życzę...
✨DZIĘKUJE✨ Cudownemu Bogu, który istnieje we mnie, jestem częścią jego boskości, dlatego promieniuję światłem, miłością i pokojem gdziekolwiek jestem ❤
✨DZIĘKUJĘ✨

 

wtorek, 30 maja 2017

PATRZENIE W SŁOŃCE – STAROŻYTNA PRAKTYKA ENERGETYZOWANIA KRWI

Patrzenia w Słońce wraz z globalnym rozwojem świadomości staje się coraz bardziej znana. Tysiące ludzi rano lub wieczorem wychodzi z domu i na te kilka/kilkanaście minut staje wyprostowanym przed naszą gwiazdą, zwyczajnie się w nią wpatrując. Postaramy się przybliżyć, o co chodzi w tym pradawnym rytuale.

Powrót do korzeni.

Dzisiejsze społeczeństwo powraca do wiedzy, która była bardzo pielęgnowana przez naszych przodków.
Ludzie coraz to częściej i otwarciej mówią o wszech otaczającej nas Energii – najczęściej zwanej Praną lub orgonem, ale nie o nazwy tutaj chodzi a o badanie, praktyczne zastosowanie i polepszanie naszego ziemskiego życia.

patrzenie-w-słońce.jpg
fot.depositphotos.com
Wszyscy doskonale pamiętamy, jak to na lekcjach przyrody uczono, że życie na naszej planecie jest możliwe dzięki potężnej, kosmicznej gazowej kuli unoszącej się w bezkresie kosmosu – Słońcu.
Oczywiście nie ma w tym nic złego, jednakże chcę zauważyć, że nasi przodkowie podchodzili do sprawy trochę inaczej.
Słońce nie było tylko gazowym, wybuchającym olbrzymem a Istotą, żywą posiadającą świadomość, do której odnoszono się z respektem, miłością i szacunkiem.
Zauważono, że jak z każdą żywą istotą i ze Słońcem można wchodzić w szczególnego rodzaju interakcje, jedną z nich jest właśnie patrzenie w Słońce.

patrzenie-w-słońce.jpg
fot.depositphotos.com
Z naszej gwiazdy od milionów lat płynie nieprzerwanym strumieniem energia, oczywiście daję nam ona ciepło i światło jednak nie są to jedyny właściwości.
Jeśli będziemy się z nią odpowiednio odnosić, szybko zauważymy budzące się w nas nowe wspomnienia, umiejętności a przede wszystkim wiedzę.
Zmieniamy się.
Czujemy się lżejsi, szczęśliwsi… bezpieczniejsi.
To wszystko za sprawą prostego rytuału dostępnego dla każdego a jedyną cenę, jaką trzeba za niego zapłacić to odpowiednie podejście.
Przejdę teraz do szczegółów patrzenia.

Patrzenie w słońce-praktyczne wskazówki

Najważniejszą kwestią jest odpowiednia pora dnia.
Możemy się patrzeć, tylko jeśli Słońce znajduje się nisko nad horyzontem, najlepiej, jeśli jest to godzinę przed zachodem, lub w trakcie wschodu.

patrzenie-w-słońce.jpg
fot.depositphotos.com
Promienie słoneczne są wtedy przerzedzane przez atmosferę i nie ma ryzyka, że poranimy oczy.
W przeciwnym wypadku możemy trwale uszkodzić wzrok, tak więc nie igrajmy z naturą.
Stajemy bosymi stopami na odkrytej ziemi, robimy parę głębokich oddechów dla wyciszenia umysłu i zaczynamy wpatrywanie w Słońce.
Zaczynamy od 10 sekund i każdego dnia robiąc dokładnie tak samo, dodajemy kolejne 10 sek.
Tak możemy dojść do pełnego nasłonecznienia ciała – krew potrzebuje 45min.
Aby okrążyć organizm.
Podczas patrzenia naświetlamy nasze krwinki i stajemy się dosłownie istotami światła.

patrzenie-w-słońce.jpg
fot.123rf.com
To wszystko jest tak banalne, że człowiek odruchowo szuka jakichś kruczków, mimo to tak to właśnie wygląda.
Nie ma tu jakiś specjalnych mantr, zaklęć, specyficznego ułożenia dłoni czy ciała.
Wystarczy tylko to.
Jednak musimy przy tym rozwijać naszą świadomość.
Nie podchodzimy do Słońca jak do rzeczy, którą można wykorzystać, a dosłownie jak do rodzica, ojca, który zawsze czuwa, zawsze jest i ochrania – właśnie takie jest nasze Słońce.
Przemyślmy to bardzo głęboko naszymi sercami i właśnie z sercem podchodźmy do praktyki.
Co do miejsca to oczywiście najlepsze jest łono natury, ale i również można w butach w środku betonowej dżungli – jednak trudniej tam się wyciszyć.
Zauważmy, że kiedy patrzymy się w tych odpowiednich porach to Słońce, nasza głowa i zawarta w niej szyszynka tworzą linię prostą.

patrzenie-w-słońce-trzecie-oko-szyszynka.jpg
fot.depositphotos.com
Mistyczny organ, który to skutecznie jest neutralizowany przez koncerny farmaceutyczne, pobudza się, regeneruje i odżywa.
Od wieków wiadomo, że ten niewielki narząd w środku naszej głowy jest swoistym okiem na niezwykłą rzeczywistość otaczającą każdego z nas.
Poszerza się nasza świadomość, lepiej czujemy i widzimy.
Stajemy się niesamowicie wyczuleni na piękno otaczającego nas świata.
Lepiej śpimy, stajemy się pogodniejsi i odczuwamy mniejszy pociąg do jedzenia.
Nie ma w tym nic niezwykłego, ponieważ podczas patrzenia przyjmujemy energię w krystalicznie czystej postaci.
Polepsza się widzenie aury, a dla tych, co tego jeszcze nie potrafią, to jest to świetny początek ku widzeniu.
I mógłbym tak pisać w nieskończoność, jednak korzyści płynące z tej praktyki skrócę do tych paru prostych słów: stajemy się szczęśliwsi.

patrzenie-na-słońce.jpg
fot.123rf.com
Wszechświat skrywa niezliczone tajemnice.
Dzisiaj system, który opiewa naszą planetę, robi wszystko, co może abyśmy zapomnieli, kim naprawdę jesteśmy – połączoną ze wszystkim, co jest przepełnioną życiem istotą.
I tak jak ogromna jest przestrzeń kosmiczna, tak i my mamy jeszcze wiele, wiele do odkrycia.
Pamiętajmy, że gorsze od braku wiedzy jest brak chęci do zadawania pytań, a mnie właśnie pytanie „Kim jestem?” – doprowadziło do tego bardzo głębokiego kontaktu z naszą Gwiazdą, do czego Was szczerze i gorąco zachęcam.





Autor: Dariusz Dobrzański youtube: Zwiastun Świtu.

https://www.odkrywamyzakryte.com/patrzenie-w-slonce/


czwartek, 26 stycznia 2017

OSHO -Mantra dla Obrażonych.

"Jestem takim ważnym indorem, że nie mogę pozwolić, aby ktoś postępował zgodnie ze swoją naturą, jeżeli mi się to nie podoba. Jestem takim ważnym indorem, że jeśli ktokolwiek powiedział albo postąpił inaczej, niż się spodziewałem – ukarzę go swoją obrazą. O tak, niech dostrzeże, jak ważna jest moja obraza, niech spadnie ona na niego jako kara za jego zachowanie. Przecież jestem ważnym, bardzo ważnym indorem!
Nie cenię swojego życia.
Do tego stopnia nie cenię swojego życia, że nie jest mi żal tracić jego bezcenne minuty na pielęgnowanie urazy. Zrezygnuję z minuty radości, z minuty zabawy, z minuty śmiechu i oddam te minuty kultywowaniu własnej frustracji. Jest mi obojętne, że z tych minut złożą się godziny, z godzin – dni, z dni – tygodnie, z tygodni – miesiące, a z miesięcy – lata. Nie jest mi żal spędzić lata swojego życia w stanie obrazy – przecież moje życie nie jest wcale cenne.
Nie potrafię spojrzeć na siebie z dystansem.
Do tego stopnia nie potrafię spojrzeć na siebie z boku, ze nigdy nie zobaczę swoich ściągniętych brwi, nadąsanych warg, swojego zbolałego oblicza. Nigdy nie ujrzę, jak bardzo jestem śmieszny w tym stanie i nigdy nie roześmieję się z powodu swojej nieadekwatności. Nigdy. Przecież nie potrafię spojrzeć na siebie z dystansu.
Jestem bardzo urazowy.
Jestem tak bardzo urazowy, że muszę przez cały czas strzec swojego terytorium i reagować obrażaniem się na każdego, kto na nie wkroczył. Powieszę sobie na czole tabliczkę: „Uwaga! Zły pies!” i niech no tylko ktoś spróbuje jej nie zauważyć! Otoczę swoją urazowość wysokim murem i będę miał gdzieś, że przez te mury nie widzę, co dzieje się na zewnątrz – przynajmniej moja urazowość będzie bezpieczna. Przecież jest mi tak bardzo droga.
Zależę od innych.
Tak bardzo zależę od innych, że nie przegapię ani jednego spojrzenia, ani jednego słowa, ani jednego gestu. Będę stale obserwować innych, będę oceniać każde ich zachowanie w stosunku do mnie i jeśli zdecyduję, że nie jest ono właściwe, to natychmiast pokażę im, w jakim stopniu nie mają racji! Obrażę się, by ukryć, jak bardzo jestem zależny od innych.
Jestem niewolnikiem.
Jestem niewolnikiem słów i zachowań innych ludzi. To od nich – moich panów – zależy mój nastrój, moje uczucia, moja samoświadomość. To nie ja – to oni są za to odpowiedzialni. To nie ja – to oni są winni temu, co się ze mną dzieje. To nie ja – to oni powinni coś zrobić, żebym poczuł się lepiej. Tak, lubię być marionetką – przecież jestem niewolnikiem innych.
Zrobię z muchy słonia.
Wezmę tę na wpół zdechłą muchę i zareaguję na nią swoją obrazą. Nie napiszę w pamiętniku, jak piękny jest świat – napiszę, jak podle mnie potraktowano. Nie powiem przyjaciołom, jak bardzo ich kocham – poświęcę cały wieczór na opowiadanie o tym, jak bardzo mnie sponiewierano. Będę musiał wpompować w muchę tyle swoich i cudzych sił, by uczynić z niej słonia. Przecież muchę można łatwo przepędzić, a słonia – nie. Dlatego nadymam muchy do rozmiarów słoni.
Jestem ubogi.
Jestem na tyle ubogi, że nie mogę znaleźć w sobie okruchów wielkoduszności – by wybaczyć, okruchów autoironii – by się roześmiać, okruchów szczodrości – by nie zauważyć, okruchów mądrości – by się nie przyczepić, okruchów miłości – by przyjąć z pokorą. Ja po prostu nie mam tych okruchów, przecież jestem bardzo, bardzo ograniczony i ubogi.
Jestem nieszczęśliwy.
Jestem tak bardzo nieszczęśliwy, ze słowa i uczynki innych ludzi stale dotykają mojego nieszczęścia. Przecież jestem bardzo ważnym indorem, ale nie cenię swojego życia, nie potrafię spojrzeć na siebie z dystansem i kocham nadymać muchy, jestem bardzo urazowy, zależny od innych oraz ubogi. Nie obrażajcie mnie, tylko mi współczujcie. Bo jestem bardzo nieszczęśliwy".

Dla wszystkich zranionych, rozżalonych, obrażonych ofiar :-)...udostępniam, warto przeczytać nagłos... i powtarzać, aż ustąpią objawy .

poniedziałek, 13 lipca 2015

Czy pamiętasz, jaka była dziś twoja pierwsza myśl po przebudzeniu?

Mało komu się to udaje, ale nie musi tak być w twoim przypadku. W moim również, choć na razie jestem przed tym tygodniowym wyzwaniem. Tak. Proponuję tygodniowe wyzwanie, by świadomie zacząć każdy nowy dzień.
By było łatwiej, dzień wcześniej przed spaniem, warto taką myśl sformułować. Jak afirmację, którą można powtarzać przed snem. Może pomóc zasnąć, pozytywnie na stroić na nowy dzień i wpłynąć na jakość snu w nocy.
przeżyć udany dzień
Myśl może być związana z tym, co planujesz w ciągu dnia. Pozytywnie nastawiać, przez co wzrośnie siła wewnętrzna i wiara we własne możliwości. Przykład? Proszę bardzo:
Wszystko sprawy przybieraną dla mnie najdoskonalszy obrót.
Cokolwiek by się działo, bez względu na okoliczności, dam sobie radę.

Może zapytasz: jaki to ma sens? Jak mi to może pomóc w ciągu dnia?
Odpowiedz sobie sam, po tym, jak zastanowisz się nad inną kwestią: czy lepiej ci się myśli, działa, podejmuje decyzje, rozmawia, pracuje, gdy jesteś pozytywnie nastawiony, napełniony wiarą w sukces i korzystny przebieg zdarzeń, sprzyjające okoliczności i szczęście w życiu, czy może czymś przeciwnym: zmartwieniami, niewiarą w swoje możliwości, przekonaniem o pechu i niekorzystnym obrocie spraw plus scenariuszem pełnym negatywnych zwrotów akcji?
Wybór należy do ciebie. Ja już wybrałem i z takim nastawieniem zamierzam udać się dziś na nocny spoczynek. A jutro, od samego rana, wypełniać swój umysł samymi najlepszymi myślami, w tym jedną, która dziś kręcić się będzie w mojej głowie, jak mantra. Pozytywna mantra.

http://takchcezyc.pl/zmiana-myslenia/twoje-ulubione-afirmacje/pierwsza-mysl/

wtorek, 6 stycznia 2015

Najlepsza Mantra ~ Mooji

To specjalny wpis dla Wielkiego Przyjaciela, kogoś, kto nigdy nie przechodzi obojętnie obok krzywdy drugiego człowieka. Maćku oby szczęście, obfitość i wszystko co najlepsze nigdy nie omijało Cię obojętnie i niech dobry Bóg zawsze Cię za rękę trzyma, a słońce niech zawsze dla Ciebie jasno świeci :)
Dziękuję za wszystko. Agnieszka.

wtorek, 8 lipca 2014

Czas. Każdy z nas ma go tyle samo…


beautiful sea view

Każdy z nas ma go tyle samo…
Inne mamy jednak wrażenia, kiedy okazuje się, że jednego dnia udało nam się zrobić bardzo dużo, a kiedy indziej, na wiele spraw nam tego czasu zabrakło. Jakby jeden dzień był dłuższy od drugiego.
Nowy dzień to nowa karta. Żaden nie jest ani dobry, ani zły. To Ty wypełniasz go sobą i tym, co dla Ciebie ważne.
Sporo się podczas jednego dnia dzieje.
Wiele też myśli przepływa wtedy przez Twój umysł…
Jakie to myśli?
Jeśli chcesz:
  • dostrzec je,
  • uświadomić je sobie,
  • przyjrzeć się im z bliska
  • sprawdzić, dokąd Cię prowadzą,
  • jakich uczuć są źródłem
  • na jakie decyzje wpływają
  • i czy pomagają Ci tworzyć takie życie, jakim naprawdę chcesz żyć
- potrzebujesz czasu. Tego wyjątkowego w ciągu dnia, gdy zatrzymasz się na chwilę, usiądziesz – choćby na ławce, czy w kawiarni pijąc ulubiony napój – i pozwolisz sobie być.
To najlepszy sposób, by zaprosić do swojego życia nowe myśli, nowe słowa – takie, które wypełnią Cię spokojem, radością, optymizmem, wiarą, ufnością, miłością i poczuciem szczęścia.

http://mantradnia.afirmacjezycia.pl/czas-czas-czas/

poniedziałek, 30 września 2013

Centrum Światła-Ekowioska Bhrugu Aranya

“Bhrugu Aranya w podtatrzańskim regionie Polski będzie punktem, z którego Światło emanuje na całą Europę, Wschód i Zachód. Jest to święte miejsce. W ogniach tkwi moc. Niech będzie światło.”

Ekowioska Bhrugu Aranya - Międzynarodowa Wspólnota

To jest nasza piękna Ekowioska. Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu o ekowiosce Bhrugu Aranya. Film zawiera pokaz zdjęć ukazujących piękno tutejszej natury, nasz ogród uprawiany z miłością, szczęśliwe dzieci, warsztaty które prowadzimy i wedyjskie uzdrawiające ognie.




HomaTherapyPoland.org - Fundacja Terapia Homa ma swoją siedzibę w Gospodarstwie Ekologicznym "Bhrugu Aranya". Jest to starożytne miejsce położone w Górach Beskidu Wyspowego z widokiem na Tatry. Atmosfera tego miejsca przesycona jest wysokimi wibracjami płynącymi z Ajurwedyjskich uzdrawiających ogni, które są codziennie wykonywane.