Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziękuję. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziękuję. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 grudnia 2021

Jak zwracać się do Wszechświata .

Za każdym razem, gdy prosisz o cokolwiek, i nieważne z jaką energią to robisz, w pewnym sensie sugerujesz, że „ nie masz” tego, o co prosisz, i nie mając świadomości wysyłasz do Wszechświata pojęcie „niedoboru” i „braku” (przez nieświadome automatyzmy).

Na to miast kiedy dziękujesz, „wierzysz”, jesteś Wdzięczna/y, bo przyjmujesz za pewnik, że „to już się stało”, a Wszechświat odpowiada na te wibracje …
prawo przyciągania + prawo przyczyny i skutku + prawo rezonansu ... itd ...!
Przyjmij to za pewnik i nie pozwól, aby twój umysł przeszkadzał ci, mówiąc ci, że nie zasługujesz !

Zaufaj są inne Ręce, większe niż Twoja, które zawsze reagują na uczucie Wdzięczności !

Pamiętaj więc, że rzeczy nigdy nie są takie, jakimi się wydają: za rzeczywistością kryje się wspaniały obraz i za każdym razem, gdy dziękujesz sobie z głębi Serca {intencja = niewidzialne} materializujesz tę rzecz, za którą jesteś naprawdę wdzięczna/y.

Kiedy wizualizujesz swoją prośbę jako już zmaterializowaną i jesteś wdzięczna/y, wypełniona/y emocją {niewidzialną : intencją} wypisujesz na papierze,wypowiadasz na głos Wszechświat postrzega to i aktualizuje swój program do „Nowej Wersji".

👉🏻przykład:
Nie proś : „Daj mi spokój, do którego dążę”, a powiedz: „DZIĘKUJĘ za spokój który mnie wypełnia każdego dnia ”.
Nie mów: „Daj mi pracę” powiedz: „DZIĘKUJĘ za wspaniałą prace która daje mi radość i daje radość innym ludziom, i która daje mi pełny przepływ bogactwa”
Nie błagaj życia, aby dało ci partnera, powiedz: „DZIĘKUJĘ za tę Duszę, która napełnia mnie Radością”.
Nie błagaj, by stare poczucie winy zniknęło, powiedz
„DZIĘKUJĘ, bo moje emocje harmonizują się każdego dnia”.
DZIĘKUJĘ za tę Obfitość, która otrzymuje i wypełnia mnie każdego dnia !
DZIĘKUJEMY i ciesze się wspaniałym zdrowiem!
DZIĘKUJĘ za otwarcie moich oczu na wzniosły obraz!
DZIĘKUJĘ za otwarcie mojego serca Wdzięcznością Miłości!

Poczuj że to już się dzieje! Poczuj to duszą i wibracją życia!
Poczuj ten wiatr zmian, który ogarnia Cię i potrząsa!
Poczuj intensywną emocję zakończonej Modlitwy/Programu, gdyż WSZYSTKO przychodzi do tych, którzy są „Wdzięczni”.
Poczuj, że WSZYSTKO przychodzi do Ciebie w czasie i formie, jaka jest najlepsza dla rozwoju twojej duszy ...💖


 

piątek, 12 listopada 2021

Język Polski jest najstarszym językiem na świecie.


 Charakter mojej działalności - wiadomo - odkryłem, że Język Polski pochodzi w prostej linii od najstarszego Języka na świecie a my, Polacy - jesteśmy nieświadomymi spadkobiercami Największego Językowego Skarbu jaki zna ta Ziemia - Języka, który zwiemy dziś Polskim 🙂

Słowa „pozdrawiam” i „uzdrawiam” symbolizują ruch energii jaki zachodzi między ludźmi zaangażowanymi w opisywane przez te wyrazy działania. Tutaj dołożymy jeszcze sformułowanie „PRZEPRASZAM”. W ramach przypomnienia, krótko:
PO(z)D'RA-wiam
PO – PO-daje, PO-pycham, PO-suwam – oznacza ruch skierowany na zewnątrz
D'RA – konstrukcja dwuznaczna – odnośnie opisanego przeze mnie Prawa Biegunowości Liter i Ligatur ( w skrócie – PBLiL ) – oznacza albo dodatek energii (np. D'RA-AS-KA, kolen-D'RA i inne tego typu) albo ubytek, drenaż ( D'RA-pieżnik, D'RA-nica itp. )
RA – omówione szczegółowo w odc. 154 symbolizuje boską energię z której składa się świat, zarówno Duch jak i Materie. Nasz język jest niejako obudowany wokół pojęcia „RA” ( Najwyższej Mocy Sprawczej ) i informuje nas o działaniach związanych z ruchami i przemianą tej energii – na czym zasadza się świat
PO-dsumowując – PO(z)D'RA-wiam oznacza – wysyłam w Twoją stronę cząstkę mojej boskiej energii tak aby połączyła się z Twoją. Sanskryt, bazujący na języku Źródłowym ( po którym w prostej linii dziedziczy Język Polski ) używa analogicznego pojęcia NAMASTE – jednakże pojęcie PO(z)D'RA-wiam jest dużo bardziej energetyczne dzięki „zawartości”... boskiego pierwiastka RA.
U(z)D'RA-wiam – czyli: uzupełniam poziom RA
Przypominam, że omawiana literu U oznacza m.in. U-bytek, U-jmę, U-tratę, U-raz – czyli pewien brak, niedobór, „nie-pełnie” ( patrz – kształt litery ). Odnośnie PBLiL „U” oznacza również coś co możemy „dopełnić” ( a tym samym – „domknąć” U ). Patrz np. U-rozmaicić, U-kwiecić, U-doskonalić, U-lepszyć, U-dogodnić i inne tego typu.
Do tej grupy wyrazów zalicza się również pojęcie „U(z)D'RA-wiam” i oznacza to ni mniej ni więcej jak UZUPEŁNIAM POZIOM RA ( czyli boskiego pierwiastka, Ducha, który gdy całkiem z człowieka uleci to wtedy...wyzionie on Ducha – za to gdy ma go on dużo to cechuje go G'RA-cja i WIT-T'AL-ność ).
Również magiczne słowo PRZEPRASZAM – bazujące na konstrukcji o której było ostatnio wiele ( PR ) mówi nam o przesyłaniu [ PR(z)E ] boskiej energii między stronami.
PR(z)E-PR-RA-AS(z)AM
Samo PR – jeśli ktoś nie zna moich wcześniejszych publikacji - oznacza zmianę pozycji energii względem układu odniesienia, zmianę wektora ruchu – bądź odnośnie PBLiL – coś nieruchomego co jest stałe i niezmienne ( PR-awo, PR-awda )
W zestawieniu z E, które w podstawowym znaczeniu mówi nam o
E-misji, E-rupcji, E-rekcji – czyli ruch na zewnątrz ( proszę pamiętać o PBLiL ), PR(z)E oznacza RUCH ENERGII, patrz np.
PR(z)E-nieść, PR(z)E-słać, PR(z)E-lot, PR(z)E-szłość
Zarówno PR jak i AS oraz RA były omawiane oddzielnie w odcinkach ( odpowiednio ) - 197, 194, 154.
Podsumowując PRZEPRASZAM oznacza:
Przesyłam do Ciebie [ PR(z)E ] w ramach skruchy cząstkę swojej skupionej ( AS ) boskiej energii ( RA ), którą dla Ciebie „ubier-AM” w to słowo ( AM ).
Gdy mówię komuś „przepraszam” i robię to szczerze i z intencją to w ten sposób rekompensuje swoje niewłaściwe postępowanie cząstką swojej boskiej energii. Oddaje intencjonalnie „część siebie” po to aby komuś zrobiło się lepiej po tym jak go U-RA-ziłem ( czyli zabrałem mu...cząstkę jego boskiej energii ).
Nasz język wokół energii jest skupiony a jego Twórcy, przez duże T wiedzieli o świecie więcej niż my, pewne sprawy dopiero odkrywamy a okazuje się, że mamy je pod nosem tylko najzwyczajniej w świecie z bliżej nieokreślonych przyczyn ODUCZYLIŚMY SIĘ CZYTAĆ.
Jednak nigdy nie jest za późno aby nauczyć się czegoś nowego – co jak się okazuje wcale takie nowe nie jest – a w oficjalnej historii naszego świata jakoś się nie zmieściło.
Wiedza, prawdziwa Wiedza wlewa się na powrót do KOŁA ŻYCIA.

czwartek, 14 listopada 2019

METODA NA ŁAGODNE PRZEJŚCIE ŻYCIOWEJ BURZY




Był ptak, który mieszkał na pustyni, był bardzo chory, nie miał piór, nie miał co jeść i pić, nie miał schronienia, w którym mógłby mieszkać.

Pewnego dnia przechodziła obok niego gołębica, więc chory nieszczęśliwy ptak zatrzymał ją i zapytał
- „dokąd zmierzasz?"
Odpowiedziała:
- „lecę w odwiedziny do nieba”.
Więc chory ptak poprosił:
- „proszę, dowiedz się ode mnie, kiedy moje cierpienie dobiegnie końca?”
Gołębica zapewniła:
-„jasne, że zapytam”.
Po czym uprzejmie pożegnała się z chorym ptakiem. Gołębica dotarła do nieba i przekazała pytanie chorego ptaka aniołowi kierującemu przy bramie wejściowej. Anioł powiedział:
- „Przez następne siedem lat życia ptak musi cierpieć, do tego czasu nie będzie miał szczęścia”.
Gołębica zmartwiona zapytała:
- „Gdy usłyszy to chory ptak, zniechęci go to do życia. Czy mógłbyś zaproponować jakieś rozwiązanie?”.
Anioł odpowiedział:
- „Powiedz mu, aby wyrecytował ten werset: "Dziękuję Bogu za wszystko. ”
Gołębica po ponownym spotkaniu z chorym ptakiem przekazała mu przesłanie anioła. Po siedmiu dniach gołębica znów przechodziła i zobaczyła, że ​​ptak jest bardzo szczęśliwy, na jego ciele wyrosły pióra, na pustyni wyrosła mała roślina, był też mały staw z wodą, ptak śpiewał i tańczył wesoło. Gołąb był zaskoczony. Przecież Anioł jasno powiedział, że ptak nie będzie miał szczęścia przez następne siedem lat... Mając to na uwadze, gołębica udała się do anioła przy bramie niebios by podzielić się swoim zdziwieniem z Aniołem. Ten jej odpowiedział:
- „tak, to prawda, że ​​ptak nie miał mieć szczęścia przez siedem lat, ale ponieważ ptak recytował wers„ DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO ”w każdej sytuacji, jego życie się zmieniło.
Kiedy ptak upadł na gorący piasek, powiedział „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO”.
Kiedy nie mógł latać, powiedział: „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO”
Kiedy był spragniony, a wokół nie było wody, było powiedziane: „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO”
Bez względu na sytuację ptak powtarzał: „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO” i dlatego siedem lat rozwiązało się w ciągu siedmiu dni.

Kiedy usłyszałam tę historię, poczułam ogromną zmianę w moim sposobie odczuwania, myślenia, akceptowania i oglądania życia. W życiu zastosowałam ten werset. Niezależnie od sytuacji, z którą się spotkałam zaczęłam recytować ten werset „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO”. Pomogło mi to przekierunkować uwagę z tego, czego nie mam na to, co mam w życiu.

Na przykład; jeśli boli mnie głowa, DZIĘKUJĘ BOGU, że reszta mojego ciała jest całkowicie zdrowa i dostrzegam, że ból głowy wcale mi nie przeszkadza. W ten sam sposób zaczęłam używać tego wersetu w moich relacjach (czy to rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, koledzy) biznesach, pracy.

Podzieliłam się tą historią ze wszystkimi, z którymi się skontaktowałam, co przyniosło także wielką zmianę w ich zachowaniu. Ten prosty wiersz naprawdę wywarł głęboki wpływ na moje życie. Zaczęłam odczuwać, jak jestem błogosławiona, jaka jestem szczęśliwy, jak dobre jest życie.

Celem dzielenia się tym przesłaniem jest uświadomienie nam wszystkim, jak potężne jest „ Pole rażenia Wdzięczności”. Może zmienić nasze życie !!! Recytujmy ten werset stale, aby doświadczyć zmian w naszym życiu.
Bądźcie więc wdzięczni i zobaczcie zmianę swojego nastawienia.

Bądźcie pokorni, a nigdy się nie potkniecie. -

ZAPAMIĘTAJ! "DZIĘKUJĘ CI BOŻE ZA WSZYSTKO"

Autor tekstu: @Nita Chhotalal
Tłumaczenie: @ Matryca Życia- Ewa

poniedziałek, 17 października 2016

Naprawdę magiczne słówko! :)



Pomyśl najpierw o ludziach, z którymi jesteś teraz w kontakcie i o tych, którzy byli dla Ciebie ważni w przeszłości. Wypisz ich imiona na kartce. Napisz następnie, co każdy z nich dla Ciebie specjalnego zrobił.
Nawet jeśli wiele przez nich wycierpiałeś i bardzo ich nie lubisz, napisz, jaki mieli pozytywny wpływ na Twoje życie.  Nawet gdy ktoś nam wyrządził niedźwiedzią przysługę, możemy mu coś podarować.
Któregoś dnia przeprosiłam swojego syna za to, że kiedy się rozwodziłam, byłam zbyt pochłonięta sobą, by zapewnić mu potrzebne emocjonalne oparcie. Byłam zbyt pogrążona we własnym bólu, by mu pomóc w radzeniu sobie z jego bólem. A on mi na to: „Nie przejmuj się mamo, wtedy właśnie nauczyłem się samodzielności, a była to cenna lekcja”.
Umiał mnie przeprosić za moje niedociągnięcia! W kategoriach zdrowia psychicznego wyniósł z tego większe korzyści niż gdyby przez te wszystkie lata żywił do mnie urazę!  Więc nawet jeśli Ci się wydaje, że ktoś Cię skrzywdził, zastanów się, czego Cię to nauczyło i wpisz to na listę.
Kiedy skończysz wypisywać wszystkie dary, jakie od ludzi w życiu otrzymałeś, zacznij im systematycznie dziękować. Jeśli z daną osobą od dawna się nie widziałeś ani nie rozmawiałeś, zaskocz ją wizytą albo po prostu napisz list, w którym dziękujesz jej za to, co dobrego wniosła w Twoje życie. Zobaczysz, jaką jej to sprawi radość  i Tobie też.
W niektórych przypadkach wykonanie tego zadania może być bardzo trudne. Szczególnie trudno jest dziękować byłemu mężowi czy żonie, przyjaciołom, z którymi zerwałeś kontakt, szefowi, rodzicom czy dzieciom, z którymi jesteś skłócony.
Spróbuj najpierw wykonać następujące ćwiczenie, którego sama się nauczyłam wiele, wiele lat temu. Ćwiczenie to bardzo pomaga pozbyć się urazy i gniewu.  Znajdź pusty pokój i wyłącz telefon. Włącz łagodną muzykę.  Usiądź wygodnie i zamknij oczy.
Przywołaj obraz kogoś, kto Cię silnie złości lub boleśnie rani. Wyobraź sobie, że ta osoba stoi przed Tobą. Otocz ją najpierw jasną, leczniczą poświatą i powiedz, że życzysz jej wszystkiego najlepszego  wszystkiego, co jej się tylko zamarzy.
Podziękuj za to wszystko, co dla Ciebie zrobiła.
Rób to dopóki nie poczujesz, że uchodzą z Ciebie negatywne emocje.
Stwierdzić, że nie jest to łatwe, to za mało powiedziane.
„Życzyć jej wszystkiego najlepszego? Czyś Ty oszalała? Chcę widzieć, jak cierpi za to, co mi zrobiła!”
Kiedy wykonywałam to ćwiczenie po raz pierwszy, wybrałam człowieka, który kiedyś dla mnie pracował, a przysporzył wielu kłopotów i cierpień. Zaufałam mu, a on mnie wystawił do wiatru.
Mentalność ofiary w całej okazałości!
Najwyraźniej nie czułam się za swoje życie odpowiedzialna, kiedy to się stało.
Podczas wykonywania tego ćwiczenia targały mną najrozmaitsze emocje.  Byłam wręcz zszokowana widząc, ile we mnie gniewu i urazy.
Nie potrafiłam, nawet w wyobraźni, niczego dobrego mu życzyć.
Czułam gigantyczny gniew. W miarę jak dawałam upust swojej złości, zaczęłam odczuwać ból. To z kolei wyzwoliło złość do samej siebie za to, że dopuściłam do tego co się stało i za to, że przez tyle czasu tłumiłam w sobie gniew.
Uczucia te powoli ustąpiły miejsca przebaczeniu  przebaczyłam sobie i jemu. Zrozumiałam wreszcie, że oboje jesteśmy ludźmi i że każde z nas postąpiło wtedy tak, jak potrafiło najlepiej. I nic już nie stało na przeszkodzie, by otoczyć jego i siebie jasną, leczniczą poświatą.
Cały ten proces trwał mniej więcej godzinę. Kiedy zaczęłam, wydawało mi się, że nic takiego się nie wydarzy.
Nieprawda!  Krzyczałam, płakałam, czułam piekący ból, nienawidziłam, otworzyłam się, wybaczyłam, pokochałam, odzyskałam spokój.
Powtarzałam to ćwiczenie codziennie, dopóki nie uszły ze mnie wszystkie negatywne uczucia do niego i mogłam mu spokojnie życzyć wszystkiego dobrego.
Powtórzyłam ćwiczenie dla wszystkich ludzi z mojego otoczenia, wobec których czułam jeszcze negatywne emocje, od najsilniejszych do najdrobniejszych.
Jedną z tych osób był mój były mąż.
Kiedy doszłam podczas wizualizacji do punktu, w którym bez oporów życzyłam mu samych dobrych rzeczy, zadzwoniłam do niego i zaprosiłam na obiad.
Powiedziałam po prostu, że jest parę rzeczy, których nigdy mu nie mówiłam, a które chciałabym mu teraz powiedzieć. Ucieszył się i spotkaliśmy się na obiedzie.  Wymieniłam wszystkie rzeczy, za które naprawdę go cenię i wszystko, co dla mnie dobrego zrobił, kiedy byliśmy małżeństwem i za co mu jestem wdzięczna. Moja otwartość go ośmieliła i powiedział mi wiele miłych rzeczy o mnie.
Żegnając się z nim wiedziałam, że doprowadziłam do końca, coś czego wcześniej nie dokończyłam  i poczułam się wspaniale.
Dopóki nie uwolnimy się od bólu i gniewu, nie będziemy umieli dopuścić do siebie miłości. Kiedy tłumimy w sobie negatywne uczucia do osób z przeszłości, uczucia te przemieszczają się na ludzi, z którymi jesteśmy teraz.
Co więcej, jak poniektórzy z nas dobrze wiedzą, możemy się wpędzić w chorobę.
Gorąco Ci polecam doskonałą książkę na ten temat, Loise Hay „Możesz uzdrowić swoje życie”. Hay przytacza wiele ćwiczeń pozwalających się uwolnić od gniewu, bólu i ukrytej urazy.
Wielu ludzi nie mówi „dziękuję”, bo nie zdaje sobie sprawy, jakie to ważne.
Pamiętaj: Liczy się Twoje zaangażowanie i Twoja wdzięczność.
Nie przepuść okazji, by komuś podziękować za to, co Ci dał  cokolwiek by to nie było.
Jeśli na razie wydaje Ci się to zbyt trudne, zacznij od sytuacji mało znaczących, na przykład będąc w pracy mów ludziom: „Dziękuję Ci za to”, „Doceniam to”, „Dziękuję Ci za to, że byłeś dzisiaj w dobrym humorze i ja się wtedy lepiej czuję”.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję.
Zacznij świadomie wypowiadać te słowa wszystkim dokoła. Zacznij je rozdawać zamiast czekać, aż ktoś Ci je powie. Z początku będzie Ci trudno, ale z czasem będzie Ci to przychodziło coraz łatwiej.
Rozdawanie wdzięczności na prawo i lewo przypomina rozruszanie sflaczałych mięśni. Im częściej ich używasz, tym stają się silniejsze. Trzeba tylko ćwiczyć.

Jeffers Susan – Nie bój się bać.

 https://zenforest.wordpress.com/2009/03/07/naprawde-magiczne-slowko/

wtorek, 6 stycznia 2015

Najlepsza Mantra ~ Mooji

To specjalny wpis dla Wielkiego Przyjaciela, kogoś, kto nigdy nie przechodzi obojętnie obok krzywdy drugiego człowieka. Maćku oby szczęście, obfitość i wszystko co najlepsze nigdy nie omijało Cię obojętnie i niech dobry Bóg zawsze Cię za rękę trzyma, a słońce niech zawsze dla Ciebie jasno świeci :)
Dziękuję za wszystko. Agnieszka.

piątek, 16 listopada 2012

Paulo Coehlo - Dziękuję .

Dziękuję wszystkim tym, którzy wyśmiewali moje marzenia-
-dodali oni skrzydeł do mojej fantazji.
Dziękuję wszystkim tym, którzy chcieli wepchnąć mnie w swój schemat-
-nauczyli mnie oni jaką wartość ma wolność.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie okłamali-
-pokazali mi siłę prawdy.
Dziękuję wszystkim tym, którzy we mnie nie wierzyli-
-rozbudzili we mnie odwagę, by przenosić góry.
Dziękuję wszystkim tym, którzy spisali mnie na straty-
-obudzili oni moją odwagę.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie opuścili-
-zostawili oni miejsce na nadejście nowego.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie zdradzili i wykorzystali-
-sprawili, że zacząłem wzrastać.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie zranili -
-nauczyli mnie jak rozwijać się mimo bólu.
Dziękuję wszystkim tym, którzy zakłócili mój spokój-
-wyzwolili oni we mnie siłę do tworzenia go.
Przede wszystkim jednak dziękuję tym, którzy
mnie kochają takim jakim jestem -oni mi dają siłę, by żyć.