Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizualizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizualizacja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 grudnia 2021

Jak zwracać się do Wszechświata .

Za każdym razem, gdy prosisz o cokolwiek, i nieważne z jaką energią to robisz, w pewnym sensie sugerujesz, że „ nie masz” tego, o co prosisz, i nie mając świadomości wysyłasz do Wszechświata pojęcie „niedoboru” i „braku” (przez nieświadome automatyzmy).

Na to miast kiedy dziękujesz, „wierzysz”, jesteś Wdzięczna/y, bo przyjmujesz za pewnik, że „to już się stało”, a Wszechświat odpowiada na te wibracje …
prawo przyciągania + prawo przyczyny i skutku + prawo rezonansu ... itd ...!
Przyjmij to za pewnik i nie pozwól, aby twój umysł przeszkadzał ci, mówiąc ci, że nie zasługujesz !

Zaufaj są inne Ręce, większe niż Twoja, które zawsze reagują na uczucie Wdzięczności !

Pamiętaj więc, że rzeczy nigdy nie są takie, jakimi się wydają: za rzeczywistością kryje się wspaniały obraz i za każdym razem, gdy dziękujesz sobie z głębi Serca {intencja = niewidzialne} materializujesz tę rzecz, za którą jesteś naprawdę wdzięczna/y.

Kiedy wizualizujesz swoją prośbę jako już zmaterializowaną i jesteś wdzięczna/y, wypełniona/y emocją {niewidzialną : intencją} wypisujesz na papierze,wypowiadasz na głos Wszechświat postrzega to i aktualizuje swój program do „Nowej Wersji".

👉🏻przykład:
Nie proś : „Daj mi spokój, do którego dążę”, a powiedz: „DZIĘKUJĘ za spokój który mnie wypełnia każdego dnia ”.
Nie mów: „Daj mi pracę” powiedz: „DZIĘKUJĘ za wspaniałą prace która daje mi radość i daje radość innym ludziom, i która daje mi pełny przepływ bogactwa”
Nie błagaj życia, aby dało ci partnera, powiedz: „DZIĘKUJĘ za tę Duszę, która napełnia mnie Radością”.
Nie błagaj, by stare poczucie winy zniknęło, powiedz
„DZIĘKUJĘ, bo moje emocje harmonizują się każdego dnia”.
DZIĘKUJĘ za tę Obfitość, która otrzymuje i wypełnia mnie każdego dnia !
DZIĘKUJEMY i ciesze się wspaniałym zdrowiem!
DZIĘKUJĘ za otwarcie moich oczu na wzniosły obraz!
DZIĘKUJĘ za otwarcie mojego serca Wdzięcznością Miłości!

Poczuj że to już się dzieje! Poczuj to duszą i wibracją życia!
Poczuj ten wiatr zmian, który ogarnia Cię i potrząsa!
Poczuj intensywną emocję zakończonej Modlitwy/Programu, gdyż WSZYSTKO przychodzi do tych, którzy są „Wdzięczni”.
Poczuj, że WSZYSTKO przychodzi do Ciebie w czasie i formie, jaka jest najlepsza dla rozwoju twojej duszy ...💖


 

niedziela, 31 stycznia 2021

🤎🤎🤎🤎🤎 C Y N A M O N 🤎🤎🤎🤎🤎

 

Dawno, dawno temu handlarze przypraw opowiadali, że w krajach Arabii żyją cudowne ptaki, które budują gniazda z gałązek cynamonowców, przynoszonych w dziobach z nieznanej krainy.
Znaleźli się wówczas „ciekawscy”, którzy próbowali wykraść im ten egzotyczny surowiec, ale ptaki były tak agresywne, że nikomu się to nie udało.

Legenda ma wiele zakończeń.
Jedna wersja mówi, że tubylcy używali podstępu – w pobliżu gniazd rozrzucali mięso zarżniętego wołu. Gdy Cynamonowe Ptaki wyczuły zapach krwi, nadlatywały, porywały mięsiwo i zanosiły je w szponach do gniazd położonych na wierzchołkach najwyższych drzew.
Nadmiernie obciążone gniazda spadały z hukiem na ziemię, na co miejscowi tylko czekali. Zbierali kawałki cynamonowca i jako cenną przyprawę wysyłali do Egiptu i Europy.
Wedle innego przekazu – poszukiwacze cynamonu musieli ptaki po prostu zabijać. Skutek był taki, że było ich coraz mniej –
i to dlatego cynamon był taki drogi.
🤎 Cynamon pochodzi z Cejlonu, więc w Indiach używano go od zawsze. Był też znany w Chinach, ale tam stosowano mniej szlachetną jego odmianę – zwaną kasją.
Kasja to gorszy i tańszy gatunek cynamonu, więc częściej używany w masowym przemyśle spożywczym, jako aromat w deserach czy gumach do żucia. W USA kasję sprzedaje się pod nazwą „cynamon”, w Europie tego zakazano. Nazwa „cynamon” jest zastrzeżona dla gatunku Cinnamomum verum.
🤎 Kiedy posypujemy ciastka, słodycze, kawę brązowym pachnącym proszkiem, nie myślimy o tym, że właśnie używamy przyprawy, która według starożytnych chińskich mędrców jest pokarmem bogów, bo daje nieśmiertelność.
W Indiach potłuczona na miazgę laska cynamonu wchodziła w skład eliksiru, który miał zapewniać boski, złoty kolor skóry oraz równie boską siłę.
Dawni magowie twierdzili, że jego słodkawo-pikantna woń rozjaśnia myśli, wyostrza zmysły i dzięki temu można sprawy widzieć lepiej i dogłębniej. A to przydaje się w podejmowaniu decyzji. Cynamon wzmacnia energię kryształów, dodaje siły nie tylko ciału, rozgrzewając komórki organizmu, ale też rozjaśnia aurę. Na dworach królów #cynamon był lekiem na dolegliwości ze strony układu pokarmowego i środkiem zapobiegającym częstym infekcjom. Leczono też nim kaszel, bezsenność, reumatyzm, bóle miesiączkowe, bóle zębów i stosowano jako środek przyspieszający gojenie ran.
Współczesne już badania wskazują, że cynamon wspomaga leczenie cukrzycy. Wiadomo też, że aldehyd cynamonowy (składnik cynamonowego olejku eterycznego) przeciwdziała sklejaniu się płytek krwi. To z kolei pośrednio przyczynia się do zahamowania procesów zapalnych w naczyniach i zmniejsza ryzyko powstawania zakrzepów. Być może więc regularne używanie cynamonu zarówno obniża poziom glukozy we krwi, jak i przeciwdziała zmianom miażdżycowym.
🤎 Nieodmiennie używa się cynamonu jako wsparcia w leczeniu rozmaitych dolegliwości trawiennych, w tym biegunek. Gorący napój z dodatkiem cynamonu porządnie rozgrzewa, wywołuje poty i dzięki temu łagodzi objawy przeziębień. Z kolei wąchanie cynamonu poprawia pamięć i usprawnia procesy myślowe.
Cynamon jest też silnym antyoksydantem zwalczającym wolne rodniki skuteczniej niż witamina E. Zawarte w nim aldehydy i kwas cynamonowy działają przeciwbakteryjne.
Olejek i kora cynamonowa są więc dobrym orężem do walki ze zmianami trądzikowymi – likwidują ropne wypryski, rozjaśniają cerę, zapobiegają plamom trądzikowym.
Poza tym mało który naturalny składnik tak dobrze rozgrzewa skórę, co wykorzystuje się w kosmetykach przeznaczonych do jej ujędrniania. Cynamon pomaga również zmierzyć się z cellulitem. Dzięki swoim właściwościom rozgrzewającym poprawia napięcie i elastyczność skóry oraz usprawnia przepływ krwi.
⚠️ Uwaga! W każdej beczce miodu jest łyżka dziegciu. W cynamonie tę rolę pełni kumaryna. To naturalna substancja zapachowa. Niestety, bardzo szkodliwa, może przyczynić się do marskości wątroby. W cynamonie pochodzącym z Chin, kasji, jest jej o wiele więcej niż w cynamonie cejlońskim. Dlatego jeśli chcemy leczyć się cynamonem, szukajmy tego drugiego! Jak go rozpoznać?
‼️Laski chińskiego cynamonu są ciemnobrązowe, zwinięte w pojedynczą rurkę i mają lekko stęchły zapach. Laski cejlońskiego są jasnobrązowe, pachną ładniej i są zwinięte w podwójne rurki.
🤎🧙🏼‍♀️ CYNAMONOWA MAGIA 🧙🏼‍♀️🤎
Cynamon wzmacnia energię kryształów, dodaje siły nie tylko ciału, ale też rozjaśnia aurę.
👉🏻Magiczne moce Cynamonu to: ochrona, miłość, pieniądze, pożądanie, uzdrawianie, sukces, moce psychiczne.
Cynamon stosowany jest przy rytuałach związanych z sukcesem, działaniem i koncentracją. Cynamon przynosi pomyślność i uzdrawia. Wzmacnia też moce psychiczne oraz przyciąga miłość.
Zapach tej niezwykłej rośliny wywiera też dobroczynny wpływ na męskie siły witalne.
Ochronne woreczki z cynamonem noszone przy sobie przyciągają i chronią pieniądze. Podobnie jak wsypanie szczypty cynamonu do portfela!
Stosujemy go do obtaczania świec czy do magicznych kręgów przy rytuałach związanych z ochroną, uzdrawianiem, pożądaniem czy miłością.
🤎 ELIKSIR SIŁY I MĄDROŚCI
W dzień pełni Księżyca do 2/3 szklanego, półlitrowego słoika wlej źródlaną wodę, wrzuć trzy kamienie – czerwony jaspis, bursztyn i różowy kwarc – a także kawałek laski cynamonu cejlońskiego (około 0,5 cm).
Słoik (niezamknięty, najwyżej przykryty szklanym spodeczkiem) postaw na cały dzień i noc na parapecie okna.
Następnie weź go w obie dłonie i nasyć mocą własnej energii duchowej. Zamknij oczy, weź kilka głębokich oddechów i zwizualizuj kulę białego światła nad swoją głową. To światło symbolizuje boską mądrość i miłość.
Wyobraź sobie, jak promień tego światła spływa w dół i przedostaje się przez czubek twojej głowy, wypełniając czaszkę, potem wnika głębiej – do gardła, rozdziela się na dwa strumienie, spływając do twoich ramion i dłoni, a poprzez nie wnika do słoika z eliksirem. Być może poczujesz, jak twoja klatka piersiowa pęcznieje, ciało się rozgrzewa – to twoje czakry się otwierają.
Pozwól, aby energia przepływała z białej kuli do słoika przez kilka minut, cały czas wizualizuj ten proces. Kiedy już dłużej nie będziesz w stanie podtrzymywać wizualizacji, znaczy, że energetyzowanie się zakończyło.
Codziennie wypijaj 50 g eliksiru, aż napój się skończy.
🤎 RATUNEK NA PRZEJEDZENIE
1 łyżeczkę sproszkowanego cynamonu zalej szklanką wrzącej wody i parz pod przykryciem 15-20 minut. Pij 2 razy dziennie po pół szklanki do ustąpienia dolegliwości żołądkowych.
🤎 Gdy masz WRAŻLIWY ŻOŁĄDEK Cynamon może być dla ciebie szczególnie cenny, jeśli cierpisz na dolegliwości żołądkowo-jelitowe.
Do szklanego naczynia włóż kawałek kory cynamonowej, 8 g zmielonego cynamonu
i 150 g brązowego cukru.
Całość zalej litrem winiaku.
Naczynie szczelnie zamknij, żeby alkohol nie wietrzał, potrząśnij, by zawartość dokładnie zmieszała się ze sobą.
Odstaw na kilka dni, codziennie wstrząsając. Następnie płyn zlej, przecedzając przez bibułę, i rozlej do małych butelek. Zakorkuj i odstaw w ciemne miejsce na pół roku.
Pij po łyżce dziennie albo bezpośrednio, albo rozpuszczając w szklance wody.
🤎 ODŚWIEŻAJĄCA PASTA DO ZĘBÓW
Zmieszaj 3 łyżeczki sody oczyszczonej, łyżeczkę cynamonu i około łyżeczki wody, tak aby uzyskać konsystencję pasty do zębów. Efekt będzie zaskakujący – soda wybieli zęby, a cynamon zapewni przyjemny oddech.
🤎 ŚRODEK NA MOLE
Do moździerza włóż 4 połamane pałeczki cynamonu, po pół szklanki goździków i ziaren pieprzu. Całość utłucz, tak by przyprawy rozdrobnić, ale nie ścierać na proszek.
Weź bawełnianą szmatkę i wysyp na nią mieszankę. Mocno zwiąż i powieś w szafie na ubrania.

środa, 29 kwietnia 2020

Woda i praca z deszczem.

Znam cztery żywioły.


Ziemia = Ciało
Woda = Emocje
Wiatr = Myśl
Ogień = Wola

Praca z sercem doskonale współgra z emocjami i wodą. Wszelkie zanieczyszczenia w polu emocji człowieka mają odzwierciedlenie w zanieczyszczeniu wody. Pozbawione uczuć i zamknięte serce, to susza. Analogicznie sprawy mają się z pozostałymi żywiołami. Zanieczyszczenia powietrza to złe myśli. Skażenie ziemi zaś dotyczy naszych ciał fizycznych. Myśli i emocje tworzą rzeczywistość. Pracując na subtelnych poziomach w celu oczyszczenia i uzdrowienia, możemy to w miarę łatwo zmienić. Pracując od drugiej strony, czyli skupiając się głównie na materii, jest dużo trudniej. Czasem wręcz jest to syzyfowa praca. Dlatego moim zdaniem najlepiej pracować na mniej gęstych poziomach. Większość uzdrowicieli tak właśnie robi. Dodam tutaj, że manifestacja odbywa się zawsze z opóźnieniem. Taka jest natura tej gęstości, że stawia duży opór. Tak więc, nie można spodziewać się natychmiastowych efektów. Zwykle jest tak, że przez jakiś czas jest "po staremu" albo gorzej, zanim coś drgnie. Nie należy się tym zrażać ale działać uparcie dalej. Kiedy pojawią się pierwsze efekty, działaj dalej z wyczuciem.

Każdy organizm potrafi sam się zrównoważyć. Jeśli nierównowaga jest mała, zrobi to bez problemu. Im większa, tym więcej czasu to zajmuje. Jeśli dojdzie do stanu jej poważnego zaburzenia, pojawia się choroba. Choroba jest już ostatnim momentem, w którym należy wdrożyć leczenie. Jeśli choroba postępuje, to kolejnym etapem jest śmierć. Leczenie polega na rozpoznaniu przyczyny choroby i jej usunięciu oraz wspomaganiu organizmu w powrocie do równowagi.

Susza to stan braku równowagi. Lecz susza nie jest tego przyczyną, ale objawem, jednym z wielu. Równowaga ziemi jest zaburzona w bardzo wielu aspektach i na bardzo wielu planach. Co z tego, że przyślę jedną chmurę deszczu gdzieś tam? To jest jak podlewanie kubkiem ogrodu. A jeśli zbierze się grupa w tym celu? To wtedy podlewamy ogród wężem. Co z tego, że podlewamy ogród, skoro nadal jest susza? To jest działanie na skutek a nie na przyczynę. Działanie na skutek jest kompletnie bez sensu, niczego nie rozwiązuje i prowadzi do marnowania energii. Tą energię należy skierować na uzdrowienie przyczyny. Susza nadal będzie dopóki ludzie jako kolektyw nie zaczną pracować nad sobą. Ja nie mówię o wąskim gronie ludzi, którzy pracują nad sobą już od dawna. Zapytam ile osób z Twojej rodziny to robi? Jaka to jest proporcja? Z innej strony patrząc, czasem jest tak, że susza i brak chmur są potrzebne. Gdy nie ma chmur, ziemia otrzymuje więcej słonecznego światła. Susza może też spowodować, że ludzie będą cierpieć. Cierpienie jest bardzo dobrym środkiem do przebudzenia najbardziej opornych. I tu pojawia się pytanie, na ile mamy prawo ingerować? Zawsze mam tego typu dylematy zanim cokolwiek zrobię, jeśli chodzi o działania wysłane "na zewnątrz". W obecnej sytuacji wydaje mi się, że kluczowym aspektem jest przebudzenie kolektywnej świadomości.

W szamnizmie, jeśli ktoś wchodzi na ścieżkę transformacji, nie można już zatrzymać tego procesu ani go odwrócić. Dlatego nie należy działać w ten sposób. Ci którzy wiedzą co trzeba teraz robić, będą pracować nad sobą i podnosić swoją wibrację tak, aby ten proces pchnąć w odpowiednim kierunku. Część z nas ma tutaj tylko być i swoją wibracją ten proces wspomagać. Im więcej nas jest, tym bardziej gładko to pójdzie.

Jeśli chodzi o pracę z energią wody i wysyłaniem "chmur" - jest to praktyka zaawansowana. Rzadko używam tej metody i tylko w naprawdę wyjątkowych przypadkach takich jak np gaszenie pożaru, gdy widzę że wymyka się spod kontroli. Nie mogę się nią dzielić przez internet, nie mam na to pozwolenia. Taką wiedzę przekazuje się tylko ustnie i tylko osobom, które są do tego typu pracy odpowiednio przygotowane. Jest to praca z żywiołem. Mam nadzieję, że rozumiesz, co oznacza pojęcie żywioł? Nieodpowiednie jego używanie może doprowadzić do niszczących efektów. Osobiście mam podejście takie, żeby jak najmniej ingerować a bardziej harmonizować poprzez pracę ze sobą. Każdy pracę ze sobą musi wykonać sam. Nikt za niego tego nie zrobi. Pracujemy samodzielnie, każdy jako element większej całości. Ta praca jest bardzo prosta. Trzeba posprzątać, potem doprowadzić do równowagi, harmonii by na koniec podnieść wibrację i utrzymywać ją. Dlatego, jeśli chcesz pomóc nawodnić ziemię podczas suszy, pracuj nas harmonią elementu wody w sobie. Mogę podać Ci takie wskazówki:

- zacznij od siebie
- użyj uniwersalnej praktyki: https://shamania.wixsite.com/shamania/post/praktyka- prosta-najbardziej-uniwersalna-i-podstawowa-metoda
- pracuj z intencją deszczu
- wizualizuj deszcz
- utrzymuj swoje emocje w równowadze
- jeśli chcesz deszczu, stań się deszczem
- pracuj z energią nad morzem lub innym zbiornikiem wodnym, idealnie jeśli znajdziesz tam drzewo. Jeśli nie ma w pobliżu wody, to pracuj z drzewem lub miejscem, które dostarczy ci zastrzyku energii
- poproś swoje zwierzę mocy (opiekuna) o pomoc
- poproś wodę ze zbiornika lub duchy natury o pomoc, powiedz im o swojej intencji opadu deszczu
- wylewaj na ziemię wodę z intencją deszczu
- użyj misy grającej
- dbaj o swoje nawodnienie poprzez dbanie o jakość wody którą pijesz:
(unikaj plastiku, używaj szkła, miedzi lub srebra do przechowywania, filtruj, włóż do niej kryształ, znajdź swoją metodę)

https://shamania.wixsite.com/shamania/post/woda-i-praca-z-deszczem?fbclid=IwAR0N_be6KJHF_zJtgqdpTzyuRMZVaMnnYfxmSzS0IApbaangcO9Zb9MWJSE

sobota, 3 grudnia 2016

Uzdrowienie Wewnętrznych Rodziców.



Większości ludzi znany jest fakt, że każdy z nas nosi w sobie aspekt zranionego wewnętrznego dziecka. To zranione dziecko to emocjonalny ból, cierpienie, zadane nam kiedyś i nie uleczone mocą uzdrawiającego wglądu, nie rozpuszczone przez Miłość. 
Znalazło sobie ono schronienie w naszym wnętrzu, w atomach czterech naszych ciał (fizycznego i trzech ciał subtelnych), by stamtąd z ukrycia, od czasu do czasu dawać o sobie znać poprzez trudne emocje, jak: złość, smutek, poczucie niższości, strach, wstyd, poczucie winy, etc.
Aspekt ten nazywa się "dzieckiem", ponieważ jest to część nas, która nie dojrzała, która wciąż znajduje się w lęku a ten jak wiemy jest brakiem Miłości. Wewnętrzne dziecko w nas potrzebuje naszej własnej uwagi i naszej własnej opieki. Dopiero wtedy, gdy otulimy światłem zrozumienia i zasilimy uwagą cały  ból, który w sobie nosimy, mamy szansę stać się prawdziwie Dorosłymi Ludźmi , emocjonalnie dojrzałymi.
Nasze pierwotne zranienia płyną najczęściej od rodziców, których nieuzdrowione aspekty, fobie i bazujące na lęku przeświadczenia, neagtywnie zaprogramowały naszą podświadomość.
Wszystkie przekonania, które żywimy, a także wszystkie zapisane w ciałach nieuzdrowione emocje emitują odpowiednie częstotliwości w atmosferę. Nasze częstotliwości formują określony wzór, energetyczną matrycę,  wchodzącą w rezonans z podświadomością i świadomością osób, z którymi się kontaktujemy. Każde spotkanie z drugim człowiekiem jest dialogiem, który odbywa się na dwóch poziomach: świadomym i podświadomym. Ludzie podświadomie reagują na nasze wzorce i bardzo często dzieje się tak, że odzwierciedlają nam swoim zachowaniem to, co w nas nieuzdrowione. 
Mniej lub bardziej świadomie używają słów, gestów, tonu głosu, emocji, które boleśnie nas dotykają, urażają nasze ego, sprawiają, że jest nam przykro, że wpadamy  w złosć, smutek, żal, poczucie winy, etc. 
Najbardziej typowe reakcje na takie zdarzenia to obwinianie osoby, która zadała nam ból, obgadywanie jej, żeby wyrzucić z siebie napięcie lub duszenie emocji w sobie i dołowanie się lub wypieranie bólu, zamiatanie go pod dywan poprzez na przykład odwrócenie uwagi i zajęcie się czymś innym. Często również zajadamy emocje, gdy nasze wewnętrzne dziecko nie czuje się bezpiecznie.
Wszystkie powyższe reakcje tworzą odpowiednią karmę, co sprawia, że ból którego nie uzdrowiliśmy wróci do nas ponownie, najczęściej zwielokrotniony.
Aby tego uniknąć, możemy  pomóc sobie, poprzez skontaktowanie się z własnym wnętrzem i uzdrowienie, ukojenie bezbronnego, cierpiącego dziecka w nas. 
Wizualizacja, którą opisuję poniżej dotyczy ran, które zostały nam zadane przez rodziców. Osoby, które miały psychopatycznych, znęcających się nad nimi opiekunów, powinny najpierw uzdrowić większość swojego bólu w inny sposób, ponieważ ta wewnętrzna praca będzie dla nich na początek zbyt dużym wyzwaniem. Jeżeli gros traumy takich ludzi zostało uzdrowione poprzez wyrzucenie, wykrzyczenie, wypłakanie emocji, mogą oni sięgnąć po tą wizualizację.
Zasadza się ona na zrozumieniu, że ranimy innych cieniem w nas, czyli tym, co w nas samych jest zranione. Rodzic, który rani Cię brakiem zrozumienia, opieki, docenienia, krytyką, etc. nosi w sobie niedocenione, niezrozumiane, krytykowane. etc. dziecko.
Poniższą wizualizację najlepiej jest zastosować w sytuacji, w której czujemy się zranieni przez naszego rodzica (lub inną osobę, którą znamy, z którą często wchodzimy w kontakt). Gdy odczujemy empatycznie ból drugiego człowieka, łatwiej jest nam nie wchodzić w ego, w emocje i zachowywać się z Miłością.
Wizualizacją jest bardzo prosta ale skuteczna :)
 

 WIZUALIZACJA
Połóż się wygodnie, najlepiej w ciemnym, cichym pomieszczeniu. Przykryj się, żeby Ci było ciepło. Zamknij oczy. Rozpocznij od rozluźnienia wszystkich mięśni w ciele. Jeżeli to potrzebne, puść sobie łagodną, czułą, relaksującą muzykę.
  
Wczuj się w swoje ciało i zlokalizuj, która jego część daje o sobie znać poprzez ucisk, ból, napięcie, dyskomfort. Jeżeli to możliwe i nie wymaga od Ciebie wykonywania skomplikowanych wygibasów ;), połóż dłoń na tym miejscu. W ten sposób nawiązujesz wstępny kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem.

Teraz poczuj je, zobacz oczyma wyobraźni, usłysz co mówi, skoncentruj uwagę na tym, co czuje. Nazwij te emocje w myślach. 
Następnie zobacz, że przed Tobą znajduje się wewnętrzne dziecko osoby, z którą masz problem.
Przyjrzyj jej się dokładnie swoim "wewnetrznym okiem". Wczuj się w jej uczucia, zobacz, jakie emocje zdradza jej postawa. Jaki ból może się za tym kryć? Jakie emocje, nieuzdrowione aspekty?

W zalezności od tego, co odkryjesz, odpowiednio zadziałaj w sposób, który podpowiada Ci intuicja. Pamiętaj o tym, że najlepszym lekarstwem jest miłość. 

Jeżeli czujesz, że to potrzebne, możesz porozmawiać za pośrednictwem swojego wewnętrznego dziecka z dzieckiem danej osoby.


Zranione dzieci potrzebują utulenia, ukojenia, poczucia bezpieczeństwa, czułości, docenienia,  dobrej zabawy i humoru. Jak możesz sprawić, zeby wewnętrzne dziecko drugiego człowieka poczuło się bezpiecznie w Twoim towarzystwie?

Pamiętaj jak ważne jest okazanie szacunku sobie i drugiemu człowiekowi.
Utul swoje wewnętrzne dziecko i dziecko drugiej osoby. Zobacz, jak nawiązuje się między nimi nić sympatii i wzajemnego zaufania.


Wykonuj tę wewnętrzną pracę tak długo, jak to konieczne, czyli do momentu, w którym poczujesz ulgę, miłość i zrozumienie. 

http://transformacjaswiadomoscignosis.blogspot.com/2016/12/uzdrowienie-wewnetrznych-rodzicow.html


poniedziałek, 17 października 2016

Naprawdę magiczne słówko! :)



Pomyśl najpierw o ludziach, z którymi jesteś teraz w kontakcie i o tych, którzy byli dla Ciebie ważni w przeszłości. Wypisz ich imiona na kartce. Napisz następnie, co każdy z nich dla Ciebie specjalnego zrobił.
Nawet jeśli wiele przez nich wycierpiałeś i bardzo ich nie lubisz, napisz, jaki mieli pozytywny wpływ na Twoje życie.  Nawet gdy ktoś nam wyrządził niedźwiedzią przysługę, możemy mu coś podarować.
Któregoś dnia przeprosiłam swojego syna za to, że kiedy się rozwodziłam, byłam zbyt pochłonięta sobą, by zapewnić mu potrzebne emocjonalne oparcie. Byłam zbyt pogrążona we własnym bólu, by mu pomóc w radzeniu sobie z jego bólem. A on mi na to: „Nie przejmuj się mamo, wtedy właśnie nauczyłem się samodzielności, a była to cenna lekcja”.
Umiał mnie przeprosić za moje niedociągnięcia! W kategoriach zdrowia psychicznego wyniósł z tego większe korzyści niż gdyby przez te wszystkie lata żywił do mnie urazę!  Więc nawet jeśli Ci się wydaje, że ktoś Cię skrzywdził, zastanów się, czego Cię to nauczyło i wpisz to na listę.
Kiedy skończysz wypisywać wszystkie dary, jakie od ludzi w życiu otrzymałeś, zacznij im systematycznie dziękować. Jeśli z daną osobą od dawna się nie widziałeś ani nie rozmawiałeś, zaskocz ją wizytą albo po prostu napisz list, w którym dziękujesz jej za to, co dobrego wniosła w Twoje życie. Zobaczysz, jaką jej to sprawi radość  i Tobie też.
W niektórych przypadkach wykonanie tego zadania może być bardzo trudne. Szczególnie trudno jest dziękować byłemu mężowi czy żonie, przyjaciołom, z którymi zerwałeś kontakt, szefowi, rodzicom czy dzieciom, z którymi jesteś skłócony.
Spróbuj najpierw wykonać następujące ćwiczenie, którego sama się nauczyłam wiele, wiele lat temu. Ćwiczenie to bardzo pomaga pozbyć się urazy i gniewu.  Znajdź pusty pokój i wyłącz telefon. Włącz łagodną muzykę.  Usiądź wygodnie i zamknij oczy.
Przywołaj obraz kogoś, kto Cię silnie złości lub boleśnie rani. Wyobraź sobie, że ta osoba stoi przed Tobą. Otocz ją najpierw jasną, leczniczą poświatą i powiedz, że życzysz jej wszystkiego najlepszego  wszystkiego, co jej się tylko zamarzy.
Podziękuj za to wszystko, co dla Ciebie zrobiła.
Rób to dopóki nie poczujesz, że uchodzą z Ciebie negatywne emocje.
Stwierdzić, że nie jest to łatwe, to za mało powiedziane.
„Życzyć jej wszystkiego najlepszego? Czyś Ty oszalała? Chcę widzieć, jak cierpi za to, co mi zrobiła!”
Kiedy wykonywałam to ćwiczenie po raz pierwszy, wybrałam człowieka, który kiedyś dla mnie pracował, a przysporzył wielu kłopotów i cierpień. Zaufałam mu, a on mnie wystawił do wiatru.
Mentalność ofiary w całej okazałości!
Najwyraźniej nie czułam się za swoje życie odpowiedzialna, kiedy to się stało.
Podczas wykonywania tego ćwiczenia targały mną najrozmaitsze emocje.  Byłam wręcz zszokowana widząc, ile we mnie gniewu i urazy.
Nie potrafiłam, nawet w wyobraźni, niczego dobrego mu życzyć.
Czułam gigantyczny gniew. W miarę jak dawałam upust swojej złości, zaczęłam odczuwać ból. To z kolei wyzwoliło złość do samej siebie za to, że dopuściłam do tego co się stało i za to, że przez tyle czasu tłumiłam w sobie gniew.
Uczucia te powoli ustąpiły miejsca przebaczeniu  przebaczyłam sobie i jemu. Zrozumiałam wreszcie, że oboje jesteśmy ludźmi i że każde z nas postąpiło wtedy tak, jak potrafiło najlepiej. I nic już nie stało na przeszkodzie, by otoczyć jego i siebie jasną, leczniczą poświatą.
Cały ten proces trwał mniej więcej godzinę. Kiedy zaczęłam, wydawało mi się, że nic takiego się nie wydarzy.
Nieprawda!  Krzyczałam, płakałam, czułam piekący ból, nienawidziłam, otworzyłam się, wybaczyłam, pokochałam, odzyskałam spokój.
Powtarzałam to ćwiczenie codziennie, dopóki nie uszły ze mnie wszystkie negatywne uczucia do niego i mogłam mu spokojnie życzyć wszystkiego dobrego.
Powtórzyłam ćwiczenie dla wszystkich ludzi z mojego otoczenia, wobec których czułam jeszcze negatywne emocje, od najsilniejszych do najdrobniejszych.
Jedną z tych osób był mój były mąż.
Kiedy doszłam podczas wizualizacji do punktu, w którym bez oporów życzyłam mu samych dobrych rzeczy, zadzwoniłam do niego i zaprosiłam na obiad.
Powiedziałam po prostu, że jest parę rzeczy, których nigdy mu nie mówiłam, a które chciałabym mu teraz powiedzieć. Ucieszył się i spotkaliśmy się na obiedzie.  Wymieniłam wszystkie rzeczy, za które naprawdę go cenię i wszystko, co dla mnie dobrego zrobił, kiedy byliśmy małżeństwem i za co mu jestem wdzięczna. Moja otwartość go ośmieliła i powiedział mi wiele miłych rzeczy o mnie.
Żegnając się z nim wiedziałam, że doprowadziłam do końca, coś czego wcześniej nie dokończyłam  i poczułam się wspaniale.
Dopóki nie uwolnimy się od bólu i gniewu, nie będziemy umieli dopuścić do siebie miłości. Kiedy tłumimy w sobie negatywne uczucia do osób z przeszłości, uczucia te przemieszczają się na ludzi, z którymi jesteśmy teraz.
Co więcej, jak poniektórzy z nas dobrze wiedzą, możemy się wpędzić w chorobę.
Gorąco Ci polecam doskonałą książkę na ten temat, Loise Hay „Możesz uzdrowić swoje życie”. Hay przytacza wiele ćwiczeń pozwalających się uwolnić od gniewu, bólu i ukrytej urazy.
Wielu ludzi nie mówi „dziękuję”, bo nie zdaje sobie sprawy, jakie to ważne.
Pamiętaj: Liczy się Twoje zaangażowanie i Twoja wdzięczność.
Nie przepuść okazji, by komuś podziękować za to, co Ci dał  cokolwiek by to nie było.
Jeśli na razie wydaje Ci się to zbyt trudne, zacznij od sytuacji mało znaczących, na przykład będąc w pracy mów ludziom: „Dziękuję Ci za to”, „Doceniam to”, „Dziękuję Ci za to, że byłeś dzisiaj w dobrym humorze i ja się wtedy lepiej czuję”.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję.
Zacznij świadomie wypowiadać te słowa wszystkim dokoła. Zacznij je rozdawać zamiast czekać, aż ktoś Ci je powie. Z początku będzie Ci trudno, ale z czasem będzie Ci to przychodziło coraz łatwiej.
Rozdawanie wdzięczności na prawo i lewo przypomina rozruszanie sflaczałych mięśni. Im częściej ich używasz, tym stają się silniejsze. Trzeba tylko ćwiczyć.

Jeffers Susan – Nie bój się bać.

 https://zenforest.wordpress.com/2009/03/07/naprawde-magiczne-slowko/

niedziela, 20 lipca 2014

10 sposobów na przyciągnięcie pozytywnej energii.

Jesteśmy jak magnesy. Kiedy emitujemy pozytywną energię (myśli, emocje i wibracje) przyciągamy do nas więcej tego, co pozytywne.
Kiedy trzymamy się tego, co negatywne przyciągamy to, co negatywne; to, co odbiera nam energię i siłę.
Jeśli chcemy do siebie przyciągnąć zdrowie, dobrostan i witalność musimy przestać rozprowadzać toksyczne, negatywne myśli i uczucia.

Oto 10 sposobów na przyciągniecie pozytywnej energii do życia:
1) Kochaj i akceptuj siebie taką / takim jaką / jakim jesteś teraz. Stwórz listę, na której wypiszesz wszystkie swoje cudowne cechy. Każdego dnia dodawaj kolejny punkt do tej listy.
2) Uwolnij się od przeszłych urazów i rozczarowań związanych z tym, kim byłaś / byłeś wczoraj. Przestań angażować się w obwinianie siebie i poczucie winy związane z przeszłymi czynami i przeoczeniami. Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego życia. Uczcij to.
3) Pozwól odejść wszystkim urazom, które odczuwasz w stosunku do innych ludzi, sytuacji, zdarzeń, rzeczy. Przestań szukać powodów do krytykowania i obwiniania innych za ich czyny i przeoczenia. Pozbądź się potrzeby kontrolowania innych.
4) Przestań oddawać swoją siłę. Mądrze używaj czasu, energii i sił witalnych. Za każdym razem gdy skupiasz się na tym, co negatywne pozbywasz się rezerw energii i nie ładujesz ich ponownie.
5) Używaj kreatywnej wizualizacji i wyobraźni dla swojej korzyści, a nie dla swojej szkody. Zamiast wyobrażać sobie najgorsze scenariusze zobacz rzeczy takimi jakie chciałabyś / chciałbyś, aby były.
6) Nie rozmawiaj z innymi o chorobach. Im więcej uwagi poświęcasz temu, czego nie chcesz tym więcej energii to absorbuje. Usuń swoją energię ze swych chorób. Skup się na rzeczach, które sprawiają, że czujesz się dobrze.
7) Miłość to antidotum na strach. Jeśli doceniasz swoje błogosławieństwa i jeśli wyrażasz wdzięczność za wszystkich ludzi i wszystko, co obecne  w twoim życiu wtedy zaczynasz pławić się w uzdrawiającej kąpieli (zamiast słabnąć w toksynach). Rozwiń uczucie wdzięczności stwarzając listę rzeczy, za które jesteś wdzięczna / wdzięczny, wliczając w to lepsze zdrowie i większą witalność.
8) Rozpoznaj, że masz moc uzdrowienia siebie. Uzdrawiająca siła płynie od twoich myśli. Pozwól pozytywnym myślom, by krążyły, eliminowały stres i wzmacniały twój system immunologiczny.
9) Bądź szczęśliwa / szczęśliwy. Doceń moment obecny. Niczemu się nie opieraj. Kochaj siebie i innych. Bądź wdzięczna / wdzięczny za małe błogosławieństwa. Uczyń ze szczęścia swój priorytet numer jeden.
10) Śmiej się! Oglądaj zabawne filmy i przywołuj wspomnienia, które cię rozśmieszają. Gdy już uzyskasz dostęp do radości, którą nosisz w sobie pozwól, by ona się rozszerzyła i wypełniła całą twoją istotę i usunęła każde niedomaganie.

To wszystko działa, ale musisz pamiętać, by stosować te zasady w życiu. Nie raz, nie dwa. KAŻDEGO DNIA!
Te zasady nie zadziałają jeśli się poddasz i powrócisz do negatywnych przekonań marudząc: "To za trudne".
Na początku faktycznie może być to trudne, ale na pewno warto to zrobić.
Zapanuj nad swoimi myślami, zapanuj nad swoim życiem.

http://anielskiswiat.blox.pl/2014/07/10-sposobow-na-przyciagniecie-pozytywnej-energii.html

czwartek, 21 marca 2013

Metoda na uwolnienie natrętnych, pełnych emocji myśli :) ♥

Czy zdarzyło Ci się po przeżyciu jakiegoś trudnego doświadczenia, konfliktu z kimś, przykrej sytuacji rozpamiętywać to wciąż i wciąż bez końca? Umysł męczył Cię ciągle i cały czas kierował myśli w jedną stronę, przywołując trudne emocje i sprawiając, że przeżywałeś je ciągle na okrągło? Jeżeli zdarzają Ci się takie sytuacje, pomocna może być ta wizualizacyjna metoda: wyobraź sobie ten problem jako ciężki, ponury latawiec, który przyczepiony do Ciebie cienką ale silną niteczką zaczyna unosić się do góry. Wieją silne, piękne, mistyczne wichry, które zaczynają go owiewać ze wszystkich stron, sprawiając, że staje się taki lekki i wdzięcznie porusza się w rytm podmuchów powietrza. Wiejące wiatry transformują latawiec i sprawiają, że przybiera on pełną lekkości formę. Zza chmur wygląda Słońce, które opromienia latawiec swoim światłem. Rozświetlony nabiera kolorów i zaczyna świecić własnym ciepłym światłem. Czujesz jak wraz z przemianą latawca zmieniają się Twoje myśli i odczucia dotyczące tej sytuacji lub człowieka, z którym masz problem. To, co negatywne i ciężkie zostało przetransformowane na wzbogacającą Cię mądrość, uwalniającą lekkość i piękno. Nad Tobą unosi się piękny ciepły pełen światła balonik wypełniony dobrą energią Twojego wybaczenia. Gdy tylko umysł nakierowuje myśli na tą sytuację, natychmiast przywołuj obraz latawca. Oddychaj, uśmiechaj się i uwalniaj :)
AUTOR: Emilia Wróblewska-Ćwiek