Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wewnętrzne dziecko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wewnętrzne dziecko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 grudnia 2025

🌿 Uzdrowienie Wewnętrznego Dziecka — najprostsze wyjaśnienie, jakie kiedykolwiek przeczytasz

 


Każdy z nas nosi w sobie wewnętrzne dziecko.
To ta część, która kiedyś czuła wszystko głębiej — radość, strach, samotność, wstyd, zachwyt, nadzieję.
I niezależnie od tego, jak dorosłe jest Twoje ciało…
to dziecko wciąż tam jest.
Czasem uśmiechnięte.
Czasem zranione.
Czasem porzucone.
I dlatego każdy z nas — absolutnie każdy — prędzej czy później musi się z tym zmierzyć, bo:
👉 Niewyleczone dziecko rządzi dorosłym życiem.
✨
🌸 Dlaczego to takie ważne?
Bo większość naszych dorosłych problemów tak naprawdę nie pochodzi z dorosłości.
• Złość pochodzi z dziecięcego poczucia niesprawiedliwości.
• Samotność — z braku bliskości, której zabrakło.
• Perfekcjonizm — z lęku, że „muszę zasługiwać”.
• Lęki — z chwil, gdy nikt nas nie przytulił, kiedy baliśmy się najbardziej.
• Problemy w relacjach — z momentów, gdy nasze emocje były ignorowane, wyśmiane albo karane.
Dorosły człowiek powtarza to, czego nauczył się jako dziecko — nawet jeśli dziś tego nie chce.
✨
🌸 Skąd wiemy, że nasze wewnętrzne dziecko jest zranione?
Jeśli zdarza Ci się:
• reagować „za mocno” na drobiazgi,
• obrażać się, wycofywać albo chować emocje,
• bać się odrzucenia, nawet jeśli nic mu nie grozi,
• czuć, że nie jesteś „wystarczający”,
• mieć problem z zaufaniem, bliskością, granicami,
• czuć wstyd bez powodu,
• pragnąć miłości, ale jednocześnie bać się jej…
…to nie jest wina dorosłego Ciebie.
To Twoje wewnętrzne dziecko próbuje coś powiedzieć.
✨
🌸 Jak uzdrawia się wewnętrzne dziecko? (Najprościej)
Nie terapią 20 lat.
Nie trudną psychologią.
Nie „pracą nad sobą”, która wywołuje presję.
Leczy się je RELACJĄ.
A dokładnie — Twoją relacją z samym sobą.
Wewnętrzne dziecko potrzebuje tylko:
• uwagi,
• obecności,
• zrozumienia,
• bezpieczeństwa,
• i miłości bez warunków.
Takiej, jaką powinno dostać wtedy, dawno temu.
✨
🌸 Jak rozmawiać ze swoim wewnętrznym dzieckiem?
Prosto, delikatnie, bez mądrowania się.
Tak, jak rozmawiałbyś z prawdziwym dzieckiem.
Możesz zamknąć oczy i powiedzieć w myślach:
• „Widzę Cię.”
• „Masz prawo czuć to, co czujesz.”
• „Przepraszam, że tak długo Cię ignorowałem.”
• „Już jestem.”
• „Nie zostawię Cię.”
• „Jesteś dla mnie ważne.”
• „Jesteś bezpieczne.”
Odczuj te słowa bardziej sercem niż głową.
To wystarczy.
Serio.
Nie musisz robić wielkich rytuałów.
Twoje wewnętrzne dziecko nie potrzebuje cudów.
Ono potrzebuje Ciebie.
✨
🌸 Najprostszy przykład uzdrowienia
Powiedzmy, że często reagujesz złością, choć tego nie chcesz.
👉 Złość dorosłego to najczęściej wołanie dziecka: „Nikt mnie nie słyszy.”
Usiądź, oddychaj i powiedz:
„Kochanie, słyszę Cię. Już nie musisz krzyczeć. Jestem z Tobą.”
Efekt?
Napięcie schodzi.
Złość znika.
A w środku robi się cicho i miękko.
✨
🌸 Drugi przykład
Boisz się odrzucenia?
To oznacza, że Twoje wewnętrzne dziecko kiedyś poczuło, że:
„Nie jestem ważne.”
Powiedz mu:
„Jesteś ważne.
Jesteś kochane.
Nie musisz walczyć o uwagę.
Nie zostawię Cię.”
I nagle dorosły Ty zaczynasz czuć spokój.
✨
🌸
Nie możesz stać się szczęśliwym dorosłym, jeśli Twoje wewnętrzne dziecko jest samotne.
Koniec. Kropka.
Dlatego ta praca nie jest duchowa.
Nie psychologiczna.
Nie filozoficzna.
Ona jest ludzka.
Prosta.
I konieczna.
✨
🌸 A co się dzieje, kiedy je uzdrowisz?
• Znika lęk.
• Znika wstyd.
• Znika gniew, który nie jest Twój.
• Znika potrzeba kontroli.
• Znika sabotowanie siebie.
• Pojawia się lekkość.
• Pojawia się kreatywność.
• Pojawia się radość — taka prawdziwa, dziecięca.
• Pojawia się wolność.
🌸 KROK 1 — Codzienna mikro-chwila dla Was dwóch (30 sekund)
Nie medytacja.
Nie rytuał.
Dosłownie 30 sekund w ciągu dnia.
Po prostu połóż dłoń na sercu i powiedz w myślach:
„Jesteśmy razem.”
To wystarcza, by Twoja dziewczynka/ chłopiec czuła/y stałą więź.
Ból z dzieciństwa znika nie przez wielkie procesy, tylko przez stałą dostępność.
✨
🌸 KROK 2 — Nadaj jej imię, ale takie lekkie, jak iskra
Imię, które nie jest ciężkie ani poważne.
Coś miękkiego, krótkiego, co uśmiecha się samo w sobie.
To nie jest obowiązek — to zaproszenie.
Imię jest kodem bezpieczeństwa:
kiedy je wypowiadasz, twoje dziecko wie, że DO NIEGO mówisz, nie do wspomnień.
✨
🌸 KROK 3 — Jedna codzienna mini-rzecz tylko dla radości
Dla dorosłego Ciebie to drobiazg.
Dla dziecka — to wszystko.
Może to być:
• łyk ciepłej herbaty wypity świadomie
• zatańczenie jednym ruchem ramienia
• pozwolenie sobie powiedzieć „mmmm” jak coś smacznego
• założenie miękkich skarpetek
• 5 sekund słuchania ulubionej melodii
To sygnał:
„Twoje potrzeby są ważne.”
✨
🌸 KROK 4 — Gdy pojawią się lęki, mów tylko jedno zdanie
Nie dyskutuj z rozumem.
Nie uspokajaj się na siłę.
Powiedz tylko:
„Jestem z Tobą.”
To działa jak wyłączenie alarmu.
Małe dziecko nie potrzebuje rozwiązań — tylko obecności.
✨
🌸 KROK 5 — Raz w tygodniu zróbcie coś głupiego
Tak!
Coś kompletnie nielogicznego, nieproduktywnego i lekkiego.
Może to być:
• skakanie, taniec , ruch
• śmianie się do siebie w lustrze
• taniec 10 sekund
• zrobienie miny do telefonu
• dotknięcie czegoś miękkiego i powiedzenie „mmm”
To uzdrawia szybciej niż 100 analiz.
✨
🌸 KROK 6 — Kiedy dziecko się schowa, nie gonisz go
Tylko mówisz:
„Wrócisz, kiedy będziesz gotowe. Nigdzie nie idę.”
To jest miłość, którą powinno było dostać od początku.
A teraz dajesz ją sobie sam.
I dlatego to działa natychmiast.
Twoje wewnętrzne dziecko właśnie pierwszy raz uwierzyło, że ma dom.

Piąty zasiew


niedziela, 8 listopada 2020

Jak zrozumieć drugiego człowieka


 

Z wykształcenia jestem psychologiem, z pasji - poszukiwaczem odpowiedzi na to pytanie. Na zewnątrz jesteśmy całkowicie różni, niepowtarzalni jak linie papilarne, wewnątrz - jak w atlasie anatomii - tacy sami. Dotyczy to nie tylko ciała, ale także umysłu. Działa on w taki sam sposób u wszystkich ludzi, ale ponieważ zarządza różną treścią, trudno to zauważyć. Trudno zrozumieć samego siebie, a co dopiero innych.

 

Jeśli chcesz lepiej poznać i zrozumieć siebie,

jeśli inni ludzie są dla Ciebie zagadką,

jeśli często czujesz negatywne emocje,

jeśli doświadczasz krzywdy od innych,

jeśli nie lubisz siebie,

jeśli nie radzisz sobie z innymi ludźmi,

jeśli wydaje Ci sie, że jesteś jak z innej planety,

albo wszyscy inni urwali się z choinki….

 

…chętnie podzielę się z Tobą swoją wiedzą, zebraną przez 28 lat wnikliwych obserwacji, własnych doświadczeń i rozmów z bardzo różnymi ludźmi, którzy mi zaufali i otworzyli przede mną świat swoich myśli i emocji.

Jeżeli interesuje Cię konkretny problem, możesz wyszukać odpowiednią kategorię na moim blogu: https://alicjazdankowska.blog

Jeżeli chcesz od czasu do czasu poczytać coś na ten temat, zapraszam Cię na swoją stronę na Fb: https://www.facebook.com/AMZpsycholog/

 Jeżeli lubisz ładne zdjęcia i krótkie, jedno- czy dwuzdaniowe teksty, które skłaniają do refleksji, zajrzyj na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/alicjazdankowska/

 


Jeżeli jesteś rodzicem i potrzebujesz wsparcia w zrozumieniu swojego dziecka (albo chcesz lepiej zrozumieć swoich rodziców) polecam Ci moją książkę - niedużą, kolorową, ilustrowaną rysunkami mojej córki, opisującą rafy, o które najczęściej rozbijają się rodzice, kierując się własnym wewnętrznym kompasem w wychowaniu swoich dzieci. Możesz kupić książkę w dowolnej ksiegarni internetowej (Empik, Tania Książka, Matras, Świat Książki itp.) lub serwisie (Allegro, Amazon) albo za pośrednictwem Wydawnictwa Borgis:

- w wersji papierowej

https://ksiegarnia.borgis.pl/pl/p/Jak-wychowac-nieszczesliwe-dziecko.-Terapeutnik-dla-nieswiadomych-rodzicow/200

- lub jako e-book https://ksiegarnia.borgis.pl/pl/p/e-book-Jak-wychowac-nieszczesliwe-dziecko.-Terapeutnik-dla-nieswiadomych-rodzicow/208

 Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników bloga Agnieszki,

Alicja Zdańkowska



sobota, 18 stycznia 2020

Odpuszczam wszystko.....

 Odpuszczam wszystko, co już mi nie odpowiada

Odpuszczam moje stare przekonania oparte na strachu lub winie

Odpuszczam wszystkie smutki i rozczarowania mojego zranionego dziecka

Odpuszczam każdego, kto nie wibruje już na tej samej częstotliwości co ja

Odpuszczam pozory i udawanie (moje i innych)

Odpuszczam nadzieję, że „jutro” będzie lepiej i akceptuję, że to, czego szukam, jest już w „teraz”


Odpuszczam każdą część mnie, która jest zraniona, zniszczona i cierpiąca

Odpuszczam swoją ciemność i zamiast tego wpuszczam uzdrawiające światło

Odpuszczam wszystkie nadzieje, które zbudowałem, i wszystkie projekty, które nigdy nie działały, aby otworzyć mnie na nowe propozycje bardziej dostosowane do tego, czym się stałem

Odpuszczam wszelkie zniekształcenia i chore części we mnie,

Odpuszczam smutek wszystkich moich przodków, który zaprosiłem, aby trzymać go we mnie, niosąc w swoim własnym ciele, jak mogiłę, ich rozdarte wspomnienia w imię słynnej „lojalności rodzinnej”

Odpuszczam poczucie winy moich starych karm, ponieważ wybaczam sobie zamiast karać siebie

Odpuszczam niepokój i lęk mojego wewnętrznego dziecka, dbając o to, by dać mu to, czego nigdy nie otrzymało

Odpuszczam smutek, by zastąpić go radością

Odpuszczam rozpacz, aby żywić się nadzieją

Odpuszczam nietolerancje i niecierpliwość i zastępuję i je mądrością i dystansem

Odpuszczam wszystkie moje obawy by
zastąpić je całą Miłością, która we mnie żyje ..

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

POZWÓL SOBIE OPUŚCIĆ STARĄ TOŻSAMOŚĆ.




POZWÓL SOBIE OPUŚCIĆ STARĄ TOŻSAMOŚĆ
Ona jest nasiąknięta starą ideologią, starymi dogmami, starymi oczekiwaniami i kompromisami napełnionymi strachem.

Uszanuj tą drogę, którą przeszedłeś do tej pory. Teraz stoisz przed czymś nieznanym. Twoje serce bije z radości, Twoja dusza odpoczywa. Twój strach wie, że musi powoli odejść .
Nieświadoma część w Tobie denerwuje się, próbuje na siłę utrzymać stare mury.
Lecz w Twojej zbroi jest coraz więcej rysów. Twoja maska zamienia się powoli w proch.

W środku wszystko boli. Wysokie fale emocji rozbijają się o skały Twojej przeszłości, a Ty coraz bardziej uświadamiasz sobie, że nie możesz tego zatrzymać . Każdy dalszy opór, każde NIE do zmian, każda próba utrzymania starych wzorców odpowiadają bólem i utratą energii.

Usiądź, zamknij oczy. Poczuj Twój ból i emocje. One czekają byś je przyjął z całą miłością i pożegnał . Nie bój się tego pożegnania, które nastąpi na wielu poziomach.

To będzie początek czegoś Nowego. Napełniony miłością i uzdrowieniem.
Znajdź ten czas dla siebie. Twoje serce wymaga teraz tego od Ciebie.
Połącz się ze swoją intuicją. Nie walcz więcej. Nie szukaj więcej na zewnątrz. Nie próbuj stać się kimś innym niż jesteś .
Napełnij się sam tym, czego szukasz i wiedz, że życie bardzo Ciebie kocha.

Połącz się ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Weź go na ręce. Pozwól by wypłakało się i opowiedziało o swoim strachu. Pozwól by przytuliło się mocno do Ciebie i wyszeptało „ tak bardzo stęskniłem się za Tobą. Przytul mnie. Kocham Ciebie”.

Opuść swoją starą tożsamość z wdzięcznością za to co było i jest. Idź z podniesioną głową i wiedz, że jesteś chroniony na całej swojej drodze.

Ty, wspaniałe dziecko wypełnione światłem boskiej iskierki.

Jesteś wieczny i nieskończony.

Tekst: Markus Everdikin
Tłumaczenie: Elżbieta Jonscher

środa, 6 lutego 2019

"List do Anthony'ego de Mello"


Dzień dobry, Panie de Mello.

Z tej strony Kobieta.
Widzę Pana mądrość. Chętnie czytam Pana bajki i inne teksty. Niektóre z nich mnie zachwycają. Inne zaciekawiają albo wprawiają w zadumę lub przywołują smutek. Są też takie, które sprawiają, że czuję złość i budzi się we mnie ogromny protest.
Dzisiaj przeczytałam fragment Pana "Wezwania do miłości": "Dlaczego chcesz być dla kogoś kimś wyjątkowym i poddać się tym samym jego akceptacji i osądowi? Dlaczego nie zadawala Cię to, kim po prostu jesteś?
Nie jesteś ani zły, ani wspaniały. Ty jesteś Ty. Jeśli pozwolisz się wciągnąć w osądy otaczających Cię ludzi, to jednocześnie zjadasz owoce napięcia, nieprawości i lęku, gdyż jeśli dzisiaj nazywają Cię wspaniałym i żyjesz w zachwyceniu, to jutro nazwą Cię złym i wpadniesz w depresję."

Pyta Pan dlaczego chcę być dla kogoś kimś wyjątkowym? Bo jestem po prostu Człowiekiem. Bo jestem Kobietą. Bo pragnę wybrać kogoś, kto będzie mi bliższy niż inni i sama pragnę być wybrana.
Wiem, że jest Pan bardzo mądry, ale myli się Pan: bycie kimś wyjątkowym dla kogoś nie musi wcale oznaczać poddania się jego akceptacji i osądowi. Nie musi oznaczać poddania, bo może być wzajemnym dzieleniem się, wsparciem i zachwytem. Może być potwierdzeniem prostego człowieczego, niedoskonałego, przemijającego i tym bardziej przez to wartościowego piękna. Nie musi być osądem, bo w zachwycie nie ma osądu, jest przeżycie.
W pełni zadowala mnie to kim jestem i chcę się tym dzielić, obdarowywać tym innych. W pełni zadowala mnie to, kim są inni i dlatego mogę się na nich otwierać, przyjmować to, co mają mi do zaoferowania i obdarzać ich wdzięcznością i miłością za ich prostą, ludzką, niedoskonałą, ulotną i śmiertelną miłość.

Nie jestem ani zła, ani wspaniała. Ale bywam i taka i taka. Ja to Ja. Cała paleta barw. Cała gama dźwięków. I tego, co pomiędzy nimi. To składa się na moje Człowieczeństwo. I nie zaprzecza mojej Boskości, tej, która jest poza ciałem, uczuciami, odczuciami, dobrem i złem, lękiem i gniewem, radością i smutkiem. Uzupełnia ją i pomnaża. Scala Miłością.

Czując i odczuwając, pozwalając sobie kochać i tracić, zachwycać się i zniesmaczać, śmiać i płakać, otwierać i zamykać, jestem w przepływie życia. Mieszkam w Ciele. Korzystam z Daru, który otrzymałam. Czy zjadam owoce nieprawości? Nie ma we mnie nieprawości. Jest otwartość na doświadczenie, zgoda na uczenie się siebie i innych, na robienie i naprawianie błędów. Pragnienie wybaczania sobie i innym.

Czy jest we mnie lęk? Tak, jest we mnie lęk, bo otwarcie się na Zwykłą, Ludzką Miłość niesie lęk, bo Człowiek, a więc i ja, jest omylny, niedoskonały, śmiertelny. Moje Człowieczeństwo zasadza się na tym, że potrafię przekraczać ten lęk. Że potrafię wciąż na nowo otwierać zranione serce.

Czy jestem przez to Wspaniała? Tak, jestem. Nie jestem Boginią, ale jestem wspaniała, bo moja wartość wynika z odwagi bycia Człowiekiem. Z odwagi bycia Kobietą. Istotą przemijającą i kochającą wbrew czasowi i śmierci.
Czy muszę wpadać w depresję, gdy ktoś - lub ja sama - pomniejszy mnie, zrani, oceni? Nie, nie muszę. Mogę poczuć smutek i pozwolić mu płynąć. Mogę ukoić się sama lub poprosić o ukojenie tych, których pokochałam i którzy pokochali mnie. To jest dar Człowieczeństwa.

I jeszcze na koniec, mam kilka pytań, Panie de Mello:
- Czy kiedykolwiek trzymał Pan z czułością w ramionach drżące ciało Drugiego Bliskiego Człowieka przenikniętego bólem i rozpaczą?
- Czy kiedykolwiek pozwolił Pan na to, aby Drugi Bliskiego Człowiek zrobił to dla Pana?
- Czy kiedykolwiek zapomniał się Pan i poddał namiętności w ramionach Bliskiej Kobiety czy Mężczyzny?
- Czy kiedykolwiek kołysał Pan i ogrzewał sobą Malutkie Ciałko Własnego Dziecka?
- Czy kiedykolwiek patrzył Pan z drżeniem serca na to, jak Własne Dziecko poznaje świat i zmierza się z jego pułapkami?
- Czy kiedykolwiek wypuszczał Pan to Dziecko w dorosłość?
- Czy kiedykolwiek trzymał Pan w ramionach Dziecko swojego Dziecka widząc w nim Odrębną Osobę a zarazem kontynuację wielopokoleniowej Miłości?
- Czy kiedykolwiek trzymał Pan z akceptacją i oddaniem dłoń umierającego Bliskiego Człowieka?

Bo wie Pan, Panie de Mello, to jest właśnie Miłość.

Z poważaniem

Aneta

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Wewnętrzne dziecko: obejmij je i ulecz.

Nasze wewnętrzne dziecko nadal w nas jest. Nie odeszło wraz z procesem dorastania. To jest właśnie ten głos, który słyszymy w chwilach kiedy pozwalamy sobie na odrobinę swobody i ekscytujemy się różnymi rzeczami. To właśnie ten głos, który pyta nas czasami, jak wyleczyć różnego rodzaju emocjonalne rany z przeszłości…
Często słyszymy o „konieczności uzdrowienia naszej psychiki”. Można w uproszczeniu potraktować ją jako dziecko, które ciągle w nas tkwi. Nasze pierwsze lata życia i doświadczenia, jakich nabywamy będąc dziećmi będą kształtować przeważającą część naszej osobowości, naszych wartości, równowagi emocjonalnej i poczucia własnej wartości.
Te wczesne wspomnienia mogą stać się jednak także pełne lęków i niepokoju rzucającego cień na naszą dorosłość. Ale mogą to także być jedynie miłe i pozytywne wspomnienia pełnego i szczęśliwego dzieciństwa, które towarzyszą nam w miarę tego, jak stajemy się dorośli.
Szczęśliwa mama i dziecko
To właśnie tam, w środku niezwykle dobrze ukrytego zakątka naszej duszy kryje się nasze wewnętrzne dziecko. Wszyscy udają, że są dojrzałymi ludźmi, niezwykle pewnymi siebie.
Każdy z nas chciałby widzieć siebie jako dobrze chronionego masywną zbroją wielkiego wojownika, który bez trudu jest w stanie zmierzyć się ze skomplikowanym światem na zewnątrz.
Jednak wiele razy po zamknięciu oczu zdajemy sobie sprawę z tego, że czegoś nam brakuje. Że coś nas boli. Coś powoduje różne rany psychiczne, które nie występują na zewnątrz ciała, ale w środku, w naszym umyśle.
Wewnątrz każdego z nas znajduje się dziecko o różnym stopniu rozwoju i niezaspokojonych potrzebach. Pora je odkryć i podać mu pomocną dłoń. I o tym właśnie porozmawiamy w naszym dzisiejszym artykule.

Moje wewnętrzne dziecko i jego emocjonalna przeszłość

Możliwe, że słysząc stwierdzenie typu “wewnętrzne dziecko”, większość osób uśmiecha się ironicznie, widząc coś absurdalnego w tym określeniu. Dla wielu zwrot ten kojarzy się jednoznacznie ze słabością, niewinnością i naiwnością.
Myślą oni kategoriami typu „dorośli wiedzą wszystko, natomiast dzieci nie wiedzą absolutnie niczego”. I dalej: „dzieciństwo to etap beztroskiego życia i absolutnego szczęścia”. Jest to mniemanie bardzo powszechne, niestety jednak całkowicie błędne.
Symbolika - dziecko wewnętrne
Dzieciństwo to wstępny etap naszego życia. To właśnie wtedy na naszej drodze pojawiają się nasze pierwsze pytania, na które samodzielnie zdobywamy odpowiedzi.
Jeśli to, co nas otacza jest bez znaczenia, smutne i pełne rezygnacji, to tym samym po latach okaże się, że miało to znaczący wpływ na to, że jako dorośli jesteśmy emocjonalnie jałowi i nie potrafimy cieszyć się życiem.
Aby rozwijać się w atmosferze przepełnionej dojrzałością i szczęściem, każde dziecko musi poznać czym jest szczera miłość. Dowiedzieć się, że oferuje ona bezpieczeństwo na każdym kroku, wsparcie przy każdym upadku, a także towarzyszy każdemu naszemu oddechowi, przy każdym z kolejnych doświadczeń życiowych.
Jeśli więź taka zapewniana przez naszych rodziców nie jest zupełna i wystarczająca, wszystkie te wczesne doświadczenia wpłyną na nas w taki czy inny sposób w późniejszych latach.

Dziecko i jego pierwsze kroki w świecie

Dzieciństwo nie zawsze jest synonimem szczęścia czy bezpieczeństwa. Nikt nie gwarantuje ani dobrego zdrowia fizycznego, ani też zdrowego emocjonalnie samopoczucia zaraz po samym tylko przyjściu na świat. Wiemy doskonale, że pierwsze kroki stawiane przez dziecko nigdy nie są łatwe.
Wszyscy bez wyjątku na początku potrzebują wsparcia kogoś, aby zacząć chodzić samodzielnie. Ktoś musi słuchać gdy zaczynamy wymawiać nasze pierwsze sylaby. Ktoś taki musi również wiedzieć o tym, że nasze lęki i niepokoje mogą być uspokajane poprzez przytulanie i odpowiednio dobrane słowa.
Ale pamiętaj także, że szukanie kogoś w celu zrzucenia na niego całej winy powoduje jedynie zwykłe marnotrawstwo energii. Naprawdę ważną kwestią jest nauczenie się tego, aby z jednej strony pozwolić sobie na odrobinę frustracji, a z drugiej wybaczyć samemu sobie.
Jeśli chcesz wyleczyć swoje wewnętrzne dziecko nie możesz myśleć o przejściu przez życie, ukrywając przy tym swoje prawdziwe ja.

Wymagania i oczekiwania naszego wewnętrznego dziecka

Jest już jasne, że wszyscy powinniśmy zaakceptować, że tkwi w nas nasze własne wewnętrzne dziecko. W tym momencie dochodzimy do kolejnej ważnej kwestii. A mianowicie, o co może ono nas zapytać lub o co poprosić. Oto kilka możliwości:
  • Twoje wewnętrzne dziecko może poprosić Cię o rozwiązanie pewnych ciążących mu aspektów z przeszłości.
  • Być może trzeba będzie wyjaśnić sobie kilka zdarzeń z dzieciństwa. Być może któreś z nich wymaga uzyskania przebaczenia lub zaoferowania go komuś innemu?
  • Jeśli natomiast nie masz żadnego emocjonalnego problemu z przeszłości, który wciąż pozostaje nierozwiązany. Wtedy nasze wewnętrzne dziecko wymaga od nas nieco więcej fantazji, swobody i wolności, byśmy byli mniej podatni na różne ograniczenia w naszym codziennym życiu.
  • Trzeba pozwolić sobie na uczynienie swojej rzeczywistości nieco bardziej kolorową i atrakcyjną. W tym celu należy odrzucić wszelkie swoje obawy i stres.
  • Powinniśmy być bardziej spontaniczni. Pozwólmy sobie na trochę więcej śmiechu, odzyskajmy część utraconej niewinności i wraz z nią poznajmy ponownie swoje emocje.
  • Nasze wewnętrzne dziecko oczekuje również miłości. Kochajmy i bądźmy kochani. Pokonajmy swoje obiekcje, wstyd lub swój szary i bezbarwny wizerunek jako osoby dorosłej. Po prostu pozwólmy sobie na trochę emocjonalnej wolności.

Jak wyleczyć nasze wewnętrzne dziecko?

Cały proces uzdrawiania emocjonalnego wymaga pełnego i prawdziwego przekonania o słuszności podjętej decyzji z naszej strony. Nikt nie może stać się wolny, jeśli będziemy chcieli go do tego zmusić.
Odrzuć swoją maskę, za którą się kryjesz, nie oceniaj siebie, ani nie krytykuj swojego zachowania. Po prostu wyłóż wszystko co masz przed siebie i obiecaj sobie, że wyleczysz swoje wewnętrzne dziecko.
Możesz zmienić swoje nastawienie w ciągu jednego dnia, ale może to potrwać całe miesiące lub nawet lata. Idealna sytuacja polega na tym, że będziesz w stanie powiedzieć sobie: „Dobrze, dusiłem w sobie wolność i swobodę z powodów takich i takich, ale teraz nadszedł najwyższy czas, aby uwolnić moje wewnętrzne dziecko”.
Dzięki temu zdasz sobie sprawę, że znalazłeś się na właściwej drodze, a cel znajdujący się na jej końcu dostarczy Ci odpowiednio silnej motywacji do ruszenia w podróż, w trakcie której uświadomisz sobie, że nie masz już niczego do ukrycia.
Jak wyleczyć dziecko w Tobie
Ale najpierw powinno być dla Ciebie całkowicie jasne, że nie możemy rozwiązać konkretnego problemu, jeśli najpierw nie przekonamy się, że on rzeczywiście istnieje. Pomyśl na przykład o swoim życiu codziennym…

Wprowadź zmiany…

Czy zmagasz się nieustannie ze zbyt wysokim poziomem stresu? Czy straciłeś już nadzieję? Czy czujesz, że Twój partner lub partnerka, niezależnie od tego, jak się stara, nie czyni Cię szczęśliwą osobą? Czy jest jakiś rodzaj miłości, której Ci brakuje, a której nie potrafisz zdefiniować?
To proste i niewielkie, opisane poniżej ćwiczenie obejmujące wizualną i emocjonalną rekonstrukcję wydarzeń mogącą pomóc Ci na wiele sposobów.
  1. Weź swoje zdjęcie z okresu, gdy byłeś małym dzieckiem, w wieku 7 lub 8 lat.
  2. Skup się. Niech wspomnienia wrócą do Ciebie. W ciszy i skupieniu wywołuj z zakamarków pamięci te właśnie lata i czuj się swobodnie. Już po chwili emocje i obrazy przyjdą do Ciebie.
  3. Teraz wyobraź sobie siebie z tym właśnie dzieckiem. Będzie Was wtedy dwoje. Ty jako osoba „dorosła” i Ty jako „dziecko”, twarzą w twarz.
  4. Możesz teraz zapytać go lub jej, co czuje, co myśli, czego jej brakuje, czego potrzebuje. Zapytaj, co to dziecko będące Tobą chciałoby mieć lub dostać, aby czuć się w pełni swobodnie i pewnie.
Zastanów się nad tym. Bez cienia wątpliwości takie ćwiczenie okaże się dla Ciebie nieocenioną pomocą.

https://pieknoumyslu.com/wewnetrzne-dziecko-obejmij-ulecz/

sobota, 3 grudnia 2016

Uzdrowienie Wewnętrznych Rodziców.



Większości ludzi znany jest fakt, że każdy z nas nosi w sobie aspekt zranionego wewnętrznego dziecka. To zranione dziecko to emocjonalny ból, cierpienie, zadane nam kiedyś i nie uleczone mocą uzdrawiającego wglądu, nie rozpuszczone przez Miłość. 
Znalazło sobie ono schronienie w naszym wnętrzu, w atomach czterech naszych ciał (fizycznego i trzech ciał subtelnych), by stamtąd z ukrycia, od czasu do czasu dawać o sobie znać poprzez trudne emocje, jak: złość, smutek, poczucie niższości, strach, wstyd, poczucie winy, etc.
Aspekt ten nazywa się "dzieckiem", ponieważ jest to część nas, która nie dojrzała, która wciąż znajduje się w lęku a ten jak wiemy jest brakiem Miłości. Wewnętrzne dziecko w nas potrzebuje naszej własnej uwagi i naszej własnej opieki. Dopiero wtedy, gdy otulimy światłem zrozumienia i zasilimy uwagą cały  ból, który w sobie nosimy, mamy szansę stać się prawdziwie Dorosłymi Ludźmi , emocjonalnie dojrzałymi.
Nasze pierwotne zranienia płyną najczęściej od rodziców, których nieuzdrowione aspekty, fobie i bazujące na lęku przeświadczenia, neagtywnie zaprogramowały naszą podświadomość.
Wszystkie przekonania, które żywimy, a także wszystkie zapisane w ciałach nieuzdrowione emocje emitują odpowiednie częstotliwości w atmosferę. Nasze częstotliwości formują określony wzór, energetyczną matrycę,  wchodzącą w rezonans z podświadomością i świadomością osób, z którymi się kontaktujemy. Każde spotkanie z drugim człowiekiem jest dialogiem, który odbywa się na dwóch poziomach: świadomym i podświadomym. Ludzie podświadomie reagują na nasze wzorce i bardzo często dzieje się tak, że odzwierciedlają nam swoim zachowaniem to, co w nas nieuzdrowione. 
Mniej lub bardziej świadomie używają słów, gestów, tonu głosu, emocji, które boleśnie nas dotykają, urażają nasze ego, sprawiają, że jest nam przykro, że wpadamy  w złosć, smutek, żal, poczucie winy, etc. 
Najbardziej typowe reakcje na takie zdarzenia to obwinianie osoby, która zadała nam ból, obgadywanie jej, żeby wyrzucić z siebie napięcie lub duszenie emocji w sobie i dołowanie się lub wypieranie bólu, zamiatanie go pod dywan poprzez na przykład odwrócenie uwagi i zajęcie się czymś innym. Często również zajadamy emocje, gdy nasze wewnętrzne dziecko nie czuje się bezpiecznie.
Wszystkie powyższe reakcje tworzą odpowiednią karmę, co sprawia, że ból którego nie uzdrowiliśmy wróci do nas ponownie, najczęściej zwielokrotniony.
Aby tego uniknąć, możemy  pomóc sobie, poprzez skontaktowanie się z własnym wnętrzem i uzdrowienie, ukojenie bezbronnego, cierpiącego dziecka w nas. 
Wizualizacja, którą opisuję poniżej dotyczy ran, które zostały nam zadane przez rodziców. Osoby, które miały psychopatycznych, znęcających się nad nimi opiekunów, powinny najpierw uzdrowić większość swojego bólu w inny sposób, ponieważ ta wewnętrzna praca będzie dla nich na początek zbyt dużym wyzwaniem. Jeżeli gros traumy takich ludzi zostało uzdrowione poprzez wyrzucenie, wykrzyczenie, wypłakanie emocji, mogą oni sięgnąć po tą wizualizację.
Zasadza się ona na zrozumieniu, że ranimy innych cieniem w nas, czyli tym, co w nas samych jest zranione. Rodzic, który rani Cię brakiem zrozumienia, opieki, docenienia, krytyką, etc. nosi w sobie niedocenione, niezrozumiane, krytykowane. etc. dziecko.
Poniższą wizualizację najlepiej jest zastosować w sytuacji, w której czujemy się zranieni przez naszego rodzica (lub inną osobę, którą znamy, z którą często wchodzimy w kontakt). Gdy odczujemy empatycznie ból drugiego człowieka, łatwiej jest nam nie wchodzić w ego, w emocje i zachowywać się z Miłością.
Wizualizacją jest bardzo prosta ale skuteczna :)
 

 WIZUALIZACJA
Połóż się wygodnie, najlepiej w ciemnym, cichym pomieszczeniu. Przykryj się, żeby Ci było ciepło. Zamknij oczy. Rozpocznij od rozluźnienia wszystkich mięśni w ciele. Jeżeli to potrzebne, puść sobie łagodną, czułą, relaksującą muzykę.
  
Wczuj się w swoje ciało i zlokalizuj, która jego część daje o sobie znać poprzez ucisk, ból, napięcie, dyskomfort. Jeżeli to możliwe i nie wymaga od Ciebie wykonywania skomplikowanych wygibasów ;), połóż dłoń na tym miejscu. W ten sposób nawiązujesz wstępny kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem.

Teraz poczuj je, zobacz oczyma wyobraźni, usłysz co mówi, skoncentruj uwagę na tym, co czuje. Nazwij te emocje w myślach. 
Następnie zobacz, że przed Tobą znajduje się wewnętrzne dziecko osoby, z którą masz problem.
Przyjrzyj jej się dokładnie swoim "wewnetrznym okiem". Wczuj się w jej uczucia, zobacz, jakie emocje zdradza jej postawa. Jaki ból może się za tym kryć? Jakie emocje, nieuzdrowione aspekty?

W zalezności od tego, co odkryjesz, odpowiednio zadziałaj w sposób, który podpowiada Ci intuicja. Pamiętaj o tym, że najlepszym lekarstwem jest miłość. 

Jeżeli czujesz, że to potrzebne, możesz porozmawiać za pośrednictwem swojego wewnętrznego dziecka z dzieckiem danej osoby.


Zranione dzieci potrzebują utulenia, ukojenia, poczucia bezpieczeństwa, czułości, docenienia,  dobrej zabawy i humoru. Jak możesz sprawić, zeby wewnętrzne dziecko drugiego człowieka poczuło się bezpiecznie w Twoim towarzystwie?

Pamiętaj jak ważne jest okazanie szacunku sobie i drugiemu człowiekowi.
Utul swoje wewnętrzne dziecko i dziecko drugiej osoby. Zobacz, jak nawiązuje się między nimi nić sympatii i wzajemnego zaufania.


Wykonuj tę wewnętrzną pracę tak długo, jak to konieczne, czyli do momentu, w którym poczujesz ulgę, miłość i zrozumienie. 

http://transformacjaswiadomoscignosis.blogspot.com/2016/12/uzdrowienie-wewnetrznych-rodzicow.html


sobota, 11 czerwca 2016

Obudź w sobie „wewnętrzne dziecko”.



2
Jednym z najważniejszych aspektów nas jest wewnętrzne dziecko, czyli to dziecko, które mieszka w naszym wnętrzu. Tak naprawdę mamy w sobie wiele dzieci; mamy w sobie dzieci w różnym wieku, ze wszystkich okresów swojego dzieciństwa – od wewnętrznego niemowlęcia aż do wieku dojrzewania.
Mamy w sobie bardzo wrażliwe, emocjonalne dziecko. To właśnie czujące wrażliwe dziecko jest bazą naszych emocji. Żeby więc nawiązać kontakt ze swoimi emocjami i móc je zaakceptować, musimy pozostawać w kontakcie z tym właśnie dzieckiem. Jest też dziecko rozbawione. To dziecko chce się bawić. Umie to czynić, bo wszyscy jako małe dzieci umieliśmy to wspaniale robić. Radosne, rozpromienione, rozbawione dziecko rozgląda się za okazją do dobrej zabawy.
Mamy w sobie także magiczne dziecko – naturalnie połączone z magią wszechświata. Niestety, większość z nas traci to połączenie w procesie dorastania. Będąc dziećmi mieliśmy bezpośredni dostęp do innych wymiarów. Niektórzy z nas widzieli elfy, duchy natury, rozmawiali z krasnoludkami lub niewidzialnymi przyjaciółmi. Nasz magiczny wymiar pochodzi właśnie od tego dziecka. Jest w nas także mądre dziecko. To ten aspekt nas, który wszystko wie i widzi. Zna prawdę i mówi tylko prawdę. Wie, co czuje i co czują inni. Potrafi się przebić przez fasadę sztuczności, tak popularną w świecie dorosłych.
Tak jak z innymi naszymi „podosobowościami”, z którymi chcemy nawiązać kontakt, dobrze jest zacząć od kontaktu z zewnętrznymi, prawdziwymi dziećmi. Wielu z nas doświadczyło wszechogarniającego porozumienia podczas kontaktu wzrokowego z małym dzieckiem. Wielu, obserwując bawiące się dzieci, miało ochotę się pobawić. Niekiedy dziecko na ulicy czy w sklepie powie do nas coś tak mądrego i głębokiego, iż mamy wrażenie, że to dziecko wie o nas dużo więcej niż my sami. Dzieci odzwierciedlają nasze wewnętrzne dziecko.

Źródło: Ewa Foley
http://dobrewiadomosci.net.pl/11423-obudz-w-sobie-wewnetrzne-dziecko/