Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybaczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybaczenie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Miłość ma twarz Matki. To najtrudniejsza lekcja Berta Hellingera.

 


To zdanie wkurza. Budzi opór.
Szczególnie jeśli Twoja relacja z matką jest trudna, chłodna lub pełna żalu.
Jak człowiek, który stworzył Ustawienia Systemowe, mógł powiedzieć coś tak... niesprawiedliwego?
Bert Hellinger nie był terapeutą, który głaskał po głowie. Był obserwatorem praw natury. A w naturze prawo jest proste: Życie przychodzi przez Matkę.
Oto co Hellinger naprawdę mówił o tej fundamentalnej relacji i dlaczego bez jej uzdrowienia stoimy w miejscu:
👉 1. MATKA = BRAMA DO ŻYCIA (Nie ma drogi na skróty)
Dla Hellingera Matka nie jest tylko osobą z jej wadami i zaletami. Jest Archetypem Źródła.
Przez 9 miesięcy Twoje ciało było jej ciałem. Byłaś nią. To połączenie jest absolutne i nierozerwalne.
Hellinger mówił: "Kto nie ma Matki, nie ma Życia".
Jeśli wewnętrznie odwracasz się od matki (gardzisz nią, oceniasz ją, odcinasz się) – energetycznie odwracasz się od samego Życia.
👉 2. PIENIĄDZE I CIESZENIE SIĘ ŻYCIEM
To jest ten słynny cytat: "Sukces ma twarz matki". Dlaczego?
Bo matka to pierwsze karmienie. Pierwsze ciepło. Pierwsze poczucie "jestem bezpieczna i zaopiekowana".
Jeśli ten pierwotny ruch "brania" od matki został przerwany (przez traumę, oddzielenie, chłód):
Masz problem z braniem pieniędzy (zarabiasz i tracisz, boisz się wycenić).
Masz problem z braniem przyjemności (czujesz się winna, gdy odpoczywasz).
Masz problem z ciałem (zaburzenia odżywiania to często walka z matką w sobie).
Sukces w świecie zewnętrznym jest tylko echem tego, czy udało Ci się "wziąć" matkę w świecie wewnętrznym.
👉 3. NAJTRUDNIEJSZE: "AROGANCJA DZIECKA"
To punkt, który boli najbardziej. Hellinger uważał, że jako dzieci nie mamy prawa oceniać rodziców.
Kiedy mówisz: "Moja matka była beznadziejna, ja będę lepsza", stajesz ponad nią. To jest arogancja.
W systemie rodzice są zawsze "DUZI", a dzieci "MAŁE". Miłość płynie z góry na dół. Kiedy stajesz nad matką, by ją pouczać lub oceniać – odcinasz dopływ tej rzeki.
🕊️ CO Z TYM ZROBIĆ? (Jak pracujemy na sesjach?)
Hellinger nie kazał kochać toksycznych matek "słodką" miłością. Nie kazał się z nimi przyjaźnić, jeśli są szkodliwe.
Kazał zrobić coś trudniejszego: Pokłonić się przed faktem przekazania Życia.
Na sesjach pracujemy nad tzw. "Przerwanym Ruchem ku Matce".
To moment, w którym Twoja dusza (często jako niemowlę) chciała sięgnąć po miłość, ale trafiła na chłód lub nieobecność. Wtedy zamroziłaś się w bólu.
Uzdrowienie polega na tym, by – jako dorosła kobieta – mentalnie dokończyć ten ruch. Powiedzieć:
„Mamo, biorę od Ciebie życie za pełną cenę, jaką Ciebie to kosztowało i jaką mnie to kosztuje. To wystarczy.”
Gdy ten ruch się dokona, w Polu dzieje się magia. Puszczają blokady finansowe, wraca zdrowie, a Ty przestajesz walczyć ze światem, bo przestałaś walczyć ze swoim Źródłem.
🗝️ Czujesz, że Twój "ruch do matki" jest zablokowany?

niedziela, 13 października 2024

"Miednica to kolebka Życia"

 


"Miednica to kolebka Życia.
To kołyska przez wszystkie wcielenia każdej ludzkiej pesteczki.
Z miednicą ściśle łączą się kręgi lędźwiowe i to właśnie w tym obszarze jest obecna energia poczętego dziecka - do porodu, a czasem i dłużej.
Jeżeli po poczęciu dojdzie do aborcji, poronienia, obumarcia płodu lub urodzenia martwego dziecka, w miednicy i kręgach lędźwiowych zatrzymuje się energia żalu, rozpaczy,straty oraz niekiedy poczucia winy matki. I ta energia jest w niej obecna poprzez wcielenia skutkując bólem lub różnego rodzaju uszkodzeniami kręgosłupa.
A wystarczy zaakceptować te zdarzenia jako Plan Duszy dziecka i matki, podziękować dziecku i sobie, przeprosić siebie za trwające poczucie winy i wybaczyć to sobie. A potem wypełnić miednicę i kręgi lędźwiowe Światłem i Miłością.
To wszystko.
Bóle kręgosłupa zmniejszą się lub całkowicie ustaną.
I to jest cała tajemnica."

~ Sława Rudnicka

czwartek, 11 lipca 2024

Nie stawiaj oporu. Stań się nietykalny.


 

 Nie stawiaj oporu. Stań się nietykalny. 

Ktoś odzywa się do Ciebie grubiańsko albo uszczypliwie - zamiast reagować nieświadomie i negatywnie - atakiem, obroną lub oddaleniem - pozwalasz, żeby usłyszane słowa przepłynęły przez Ciebie. Nie stawiaj najmniejszego oporu. Zachowuj się tak, jakby nie istniał już w Tobie nikt, kogo można zranić. Na tym właśnie polega zdolność wybaczania. Dzięki niej stajesz się nietykalny. Jeśli zechcesz, możesz, owszem, powiedzieć rozmówcy, że jego zachowanie jest nie do przyjęcia, ale nie ma on już władzy nad Twoim stanem ducha. Tylko ty sam sprawujesz tę władzę - nie kto inny ani nie Twój umysł. Dopóki zaś stawiasz opór, jego mechanizm zawsze działa tak samo - niezależnie od tego, czy bodźcem będzie alarm samochodowy, czyjeś grubiańskie zachowanie, powódź, trzęsienie ziemi lub utrata całego majątku.

~Eckhart Tolle

czwartek, 29 lutego 2024

Odpuszczam wszystko, co już mi nie odpowiada.

Odpuszczam wszystko, co już mi nie odpowiada.
Odpuszczam moje stare przekonania oparte na strachu lub winie.
Odpuszczam wszystkie smutki i rozczarowania mojego zranionego dziecka.
Odpuszczam pozory i udawanie... moje i innych.
Odpuszczam nadzieję, że jutro będzie lepiej i akceptuję, że to, czego szukam, jest już w TERAZ.
Odpuszczam każdą część mnie, która jest zraniona, zniszczona i cierpiąca.
Odpuszczam swoją ciemność i zamiast tego wpuszczam UZDRAWIAJĄCE ŚWIATŁO.
Odpuszczam wszystkie nadzieje, które zbudowałem i wszystkie projekty, które nigdy nie działały... odpuszczam, aby otworzyć się na nowe propozycje bardziej dostosowane do tego, kim się stałem.
Odpuszczam wszelkie zniekształcenia i chore części we mnie.
Odpuszczam poczucie winy moich starych karm, ponieważ WYBACZAM SOBIE, ZAMIAST KARAĆ SIEBIE.
Odpuszczam niepokój i lęk mojego wewnętrznego dziecka, dbając o to, by dać mu to, czego nigdy nie otrzymało.
Odpuszczam smutek, by zastąpić go RADOŚCIĄ.
Odpuszczam rozpacz, aby żywić się NADZIEJĄ.
Odpuszczam nietolerancje i niecierpliwość, zastępuję je MĄDROŚCIĄ I DYSTANSEM.
Odpuszczam wszystkie moje obawy, by zastąpić je całą MIŁOŚCIĄ, KTÓRA WE MNIE ŻYJE!
Mario Wiśniewski
💫
ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI
📸 autor nieznany


 

środa, 30 września 2020

Zdobycie tych atrybutów jest częścią waszej duchowej ewolucji.


 


1. Naucz się milczeć w chwilach największych zawirowań.
Spokój i cierpliwość to najlepsi sprzymierzeńcy w sytuacjach kryzysowych. Zdobycie tych atrybutów jest częścią waszej duchowej ewolucji.
2. Unikaj oceniania innych ludzi. Twoje postrzeganie świata zewnętrznego jest częścią twojego świata wewnętrznego. Kiedy źle mówisz o innych, źle mówisz o sobie. Ranisz ich i ranisz siebie. Więc kochaj ich i kochaj siebie.
3. Skoncentruj swoją uwagę na rzeczach, które lubisz najbardziej - na czym się opierasz, to trwa. Jeśli skupiasz się na negatywie, sprawiasz, że będzie to rosło. Jeśli skupisz się na pozytywach, sprawisz, że będą rosły.
Więc co wybierasz?
4. Częściej odpuszczaj i nie reaguj.
Nie jest tak, że każda walka jest zła, ale pamiętaj, że to tylko test - często spłacasz stare długi za stare działania. Przyjmij to i pozwól temu płynąć. Im bardziej będziesz stał, spokojny i akceptujący, tym bardziej oczyścisz swoją karmę.
5. To, co wydaje ci się realne, to po prostu twoja wyobraźnia.
Zrozum, że myśli są rzeczami. Rzeczywistość jest tworzona przez twoje myślenie i innych zbiorowe myślenie. Zmień zdanie, a zmienisz swoją rzeczywistość.
6. Wybacz, odpuść i wypuść - może to być trudne, ale konieczne.
Te negatywne uczucia podtrzymują cykl karmy. Ktoś musi to zatrzymać, więc zacznij to robić ty sam.
7. Zawsze mów pozytywnie - słowa tworzą także rzeczywistość, twoją i innych. Uważaj, co mówisz, bądź pozytywny i bardzo dobrze wybieraj każde słowo.
8. Medytuj co najmniej dwa razy dziennie - 5 minut byłoby bardzo dobrym początkiem. Jest to najlepszy sposób na uspokojenie umysłu i nawiązanie kontaktu ze swoim wnętrzem.
9. Wizualizuj przyjemne sytuacje dla siebie i wszystkich swoich bliskich.
To, co istnieje w twoim umyśle, przejawi się w twojej rzeczywistości. Stwórzcie tę rzeczywistość dla siebie i swoich bliskich, będziecie tworzyć szczęście i poprawicie swoje przeznaczenie.
10. Okaż miłość bez względu na to, co otrzymasz.
Miłość buduje. Miłość leczy. Miłość przywraca. Miłość to wybór, nie reakcja. Dawaj miłość, będziesz szczęśliwszy robiąc to i zawsze wygrasz.

Znalezione w sieci

Hevina

 



 

niedziela, 21 czerwca 2020

KOCHAĆ SIEBIE TO...



Chwalić siebie i głośno wyrażać dla siebie uznanie.

Akceptować wszystkie swoje działania.

Mieć zaufanie do swoich możliwości.

Sprawiać sobie przyjemności bez poczucia winy.

Kochać swoje ciało i zachwycać się swoim pięknem.

Dawać sobie to, czego pragniesz z poczuciem, że na to zasługujesz.

Pozwalać sobie na wygrywanie.

Dopuszczać do siebie innych, zamiast godzić się na samotność.

Kierować się swoją własną intuicją.

Odpowiedzialnie tworzyć swoje własne zasady.

Dostrzegać własną doskonałość.

Przypisywać sobie zasługi za to, co się zrobiło.

Otaczać się pięknem.

Pozwolić sobie na zamożność, zamiast żyć w biedzie.

Otoczyć się mnóstwem przyjaciół i ludźmi, których obecność Ci służy.

Nagradzać się i nigdy nie karcić.

Mieć do siebie zaufanie.

Karmić się dobrym pożywieniem i dobrymi myślami.

Czerpać radość z aktywności seksualnej.

Często dawać sobie robić masaż.

Uważać siebie za równego innym.

Wybaczać sobie.

Pozwalać na czułość.

Być dla siebie autorytetem, zamiast cedować to na kogoś innego.

Rozwijać swoje twórcze impulsy.

Cały czas dobrze się bawić.

Przemawiać do siebie naprawdę łagodnie i czule.

Stać się własnym akceptującym rodzicem wewnętrznym.

Simone Ray

Pozdrawiam Was i życzę wspaniałego dnia


Sens Istnienia


czwartek, 27 lutego 2020

Twoja siła i Twoja odwaga.

Jesteś silny, kiedy bierzesz swój żal i uczysz go uśmiechać się.
Jesteś odważny, kiedy przezwyciężysz swoje lęki i pomagasz innym, aby zrobili to samo.
Jesteś szczęśliwy, kiedy widzisz kwiat i jesteś wdzięczny za jego istnienie.
Kochasz, kiedy twój własny ból nie zaciemnia ci cierpienia innych.
Jesteś mądry, gdy wiesz, że wciąż się uczysz.
Jesteś prawdziwy, kiedy podążasz za głosem swego Serca.
Żyjesz, gdy jutrzejsza nadzieja oznacza dla ciebie więcej niż wczorajsze błędy.
Wznosisz się, kiedy wiesz, kim jesteś, ale nie wiesz, czym się staniesz.
Jesteś wolny, gdy nie kontrolujesz siebie i nie chcesz kontrolować innych.
Jesteś honorowy, gdy zrozumiesz, że twój honor to znalezienie honoru w innych.
Jesteś hojny, kiedy możesz wziąć tak dobrotliwie, jak tylko dajesz.
Jesteś pokorny, kiedy nie wiesz, jak skromny jesteś.
Jesteś miłością, kiedy widzisz mnie takim, jakim jestem i traktujesz mnie, tak jak siebie.
Jesteś miłosierny, kiedy wybaczasz innym winy, które sam w sobie akceptujesz.
Jesteś piękny, kiedy nie potrzebujesz lustra, żeby ci to powiedziało.
Jesteś bogaty, kiedy nigdy nie potrzebujesz więcej niż to, co masz.
Jesteś sobą, kiedy jesteś w pokoju z tym, kim już nie jesteś.

Solar Jaguar

wtorek, 18 lutego 2020

21.02.2020 w Klubie nowe szkolenie "MOC PODŚWIADOMOŚCI I JEJ POTĘGA".






 

Oczywiście w głównej mierze skupimy się na zdrowiu ❤️, ale nie tylko, bo poruszymy takie tematy jak:

  • uzdrowienia w dawnych czasach i współcześnie
  • podświadomość a inne aspekty życia (bogactwo, relacje międzyludzkie)
  • podświadomość a lęki
  • jak wybaczać
  • jak pracować z podświadomością
  • ćwiczenia, przykłady
Dodatkowo uczestnicy otrzymają dodatkowe materiały do samodzielnej pracy w tematach:
  1. Koniec ze zmartwieniami. Jak wypędzić zmartwienia z Twojego umysłu.



  2. Przebaczenie cudem uzdrowienia i wolności.
Szkolenie poprowadzi autorka kursów i strony
Dotyk Życia - Agnieszka Kołodziejska-Martoś.
Start: piątek, 21 lutego, godz. 18:00

Jak uczestniczyć?

Szkolenie odbędzie się w ramach Klubu Rewolucji Zdrowia, więc jego członkowie z subskrypcją Mam Wszystko nie płacą nic 😲. Oczywiście może do szkolenia dołączyć każdy chętny za... jedyne 39zł‼️ Ktoś słyszał o szkoleniach za 39zł? Takie rzeczy tylko w Klubie Rewolucji Zdrowa. 😄
Jeśli nie możesz uczestniczyć na żywo to otrzymasz nagranie z powtórki oraz wspomniane wyżej materiały. ➡️➡️

Zarezerwuj sobie miejsce:
https://rewolucjazdrowia.pl/klub-rewolucji-zdrowia/


niedziela, 10 listopada 2019

Modlitwa Miłości.


Głęboko w centrum mojej ISTOTY bije niewyczerpane źródło miłości. Pozwalam jej wypłynąć na powierzchnię. Wypełnić moje serce, moje ciało i moje myśli, moją świadomość, całe wnętrze mojego istnienia i rozprzestrzenić się dookoła i powrócić do mnie ze zwielokrotnioną mocą. Im więcej daję miłości, tym więcej mam jej do dania. Jej źródło jest niewyczerpane.

Dzięki miłości CZUJĘ SIĘ DOBRZE.

Jest to wyraz mojej wewnętrznej radości. Kocham siebie, dlatego z miłością troszczę się o moje ciało. Z miłością karmię je dobrym jedzeniem i napojami, z miłością pielęgnuję je i odziewam.

Moje ciało odwdzięcza mi się miłością, promiennym zdrowiem, żywotnością i energią. Kocham siebie, dlatego stwarzam sobie przytulny dom, który zaspokaja wszystkie moje potrzeby i w którym dobrze jest przebywać. Napełniam wszystkie pomieszczenia wibracją miłości, tak, by wszyscy, którzy tam wejdą, łącznie ze mną, mogli je chłonąć i czuć się nią wzmocnieni.

Kocham siebie, dlatego mam pracę, która sprawia mi prawdziwą radość, w której używam moich twórczych zdolności i umiejętności. Pracuję z ludźmi i dla ludzi, których kocham i którzy mnie kochają i dobrze zarabiam.

Kocham siebie, dlatego myślę i odnoszę się do wszystkich ludzi z miłością, bo wiem, że wszystko, co daję, wraca do mnie pomnożone. Przyciągam do mojego świata tylko ludzi pełnych miłości, gdyż oni są zwierciadłem tego, czym ja jestem.

Kocham siebie, dlatego wybaczam i uwalniam się całkowicie od przeszłości i wszystkich przeszłych doświadczeń, i jestem wolny.

Kocham siebie, dlatego żyję zawsze w teraźniejszości i doświadczam każdej chwili jak podarunku. Wiem, że moja przyszłość jest jasna, radosna i bezpieczna, bo jestem ukochanym dzieckiem Wszechświata i Wszechświat z miłością troszczy się o mnie, teraz i na zawsze.

I tak jest.

~ Louise Hay

wtorek, 30 kwietnia 2019

Afirmacje terapeutyczne!

afirmacje
Na temat afirmacji można przeczytać wiele sprzecznych ze sobą informacji. Jedni je chwalą jako świetną metodę zmiany przekonań. Inni uważają, że afirmacje nie działają. Ci drudzy często mają rację. Jednak nie dlatego, że afirmację są nieskuteczne, a dlatego, że są źle stosowane. Jeśli czujesz lęk przed wystąpieniami publicznymi i zaczniesz afirmować sobie np. „jestem odważny i pewny siebie więc występowanie przed innymi jest dla mnie łatwe i przyjemne”, to gwarantuje ci, że nie zadziałają. To tak jakbyś chciał nauczyć się biegać, mając nogi skute łańcuchami. W takim stanie nie mógłbyś nawet chodzić, nie mówiąc o bieganiu. To jednak próbujesz robić niewłaściwie wykorzystując afirmacje. By działały, najpierw musisz uwolnić się z łańcuchów, następnie ponownie nauczyć się chodzić, i dopiero wtedy brać się za naukę biegania. Osiągniesz to dzięki afirmacjom terapeutycznym.
Afirmacje, to niezawodna metoda zmiany ograniczających przekonań, o których przeczytasz w artykule: Czym są przekonania?

Czym są afirmacje?
Afirmacja według „Słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” Władysława Kopalińskiego oznacza potwierdzenie, zgodę, uznanie, aprobatę.
Według Wikipedii :
  1. afirmacja w psychologii – pojęcie to dotyczy zazwyczaj zdań wpływających na poziom samoakceptacji i polega na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby. „Afirmacja jako psychotechnika wykorzystuje mechanizm autosugestii i medytacji w celu wzmacniania poczucia akceptacji u osoby ją stosującej.”
  2. afirmacja w ezoteryce – dotyczy odpowiednio sformułowanych zdań wpływających na ludzką świadomość subiektywną a związanych bezpośrednio z m.in. poziomem samoakceptacji. „W pozytywnym aspekcie afirmacja polega na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej lub innej osoby, co prowadzi do identyfikacji z ich treścią. W aspekcie negatywnym afirmacje mogą być stosowane do wprowadzania negatywnych wartości w życie danej osoby.”
Zasady tworzenia afirmacji:
  1. Pisz, powtarzaj w myślach, mów głośno – także przed lustrem.
  2. Wykorzystaj własne imię. To silnie działa na podświadomość. Pamiętaj też, by zawsze pisać w 1 osobie, tzn.. Ja Bartek… Ja Monika…
  3. Pisz afirmacje w czasie teraźniejszym.
  4. Nie używaj słowa „nie”.
  5. Pisz afirmacje przez minimum 21 dni.
  6. Pisz afirmacje przez minimum 30 minut dziennie.
  7. Pisz maksymalnie 3 afirmacje w jednym czasie.
  8. Musi być zachowana odpowiednia kolejność (więcej w dalszej części).

Afirmacje uwalniające
Afirmacje uwalniające, to pierwszy krok na drodze do zmiany osobistej. Od nich należy zaczynać.
Afirmacje te są dla osób, które borykają się z silnie zakodowanym problemem. Co oznacza, że praktycznie dla wszystkich, bo większość programów jest mocno zakorzeniona, sięgająca korzeniami do dzieciństwa.
To skuteczny sposób na nauczenie podświadomości, żeby uwalniała przywiązanie do tego, co dla nas niekorzystne, po to, by utorować sobie drogę do zmian, które chcemy wprowadzić.
Pisząc afirmacje uwalniające można skorzystać również z tzw. dekretu uwalniającego. Dekret, to jednoczesny zbiór wielu afirmacji uwalniających na różny temat. Pisząc dekret uczymy podświadomość, by uwalniała się praktycznie od wszystkiego, czego doświadczamy w życiu. To bardzo korzystne dla naszego rozwoju, ponieważ uwalniając się od wszystkich ograniczeń, stajemy się wolni i gotowi na zmiany.
Dekret piszemy nieco inaczej niż typowe afirmacje. Piszemy go raz, cały, po kolei każdą afirmację z których się składa, po czym przez 30 minut powtarzamy go w myślach i/lub wypowiadamy na głos.
Poniżej znajduje się przykładowy dekret. Każda afirmacja z niego jest równocześnie typową afirmacją uwalniającą z którą można pracować niezależnie.
Ja… zwracam wolność sobie i wszystkim pozostałym.
Ja… uwalniam się od negatywnych wzorców, ograniczeń (od wiary w zaślepienie, siłę, moc, panowanie nad moim życiem).
Ja… uwalniam się od poczucia winy wobec… za… .
Ja… uwalniam się od uzależnienia od… .
Ja… uwalniam się od żalów i pretensji do…
Ja… uwalniam się od zachłanności na cierpienie i jestem nadal… (np. wartościową osobą).
Ja… uwalniam się od tęsknoty (lub innych negatywnych uczuć).
Ja… uwalniam się od roli ofiary.
Ja… uwalniam się od lęków przed przyszłością, zmianą… .
Ja… uwalniam się od uczucia bezradności w życiu (w pracy, w związkach).
Ja… uwalniam się od potrzeby ciężkiej pracy i zasługiwania na pieniądze.
Ja… uwalniam się od kontrolowania sytuacji, życia, partnera… .
Ja… uwalniam się od odpowiedzialności za życie innych.
Ja… uwalniam się od realizowania oczekiwań wobec innych.
Przykład wykorzystania pojedynczych afirmacji uwalniających w praktyce:
Zwracam wolność sobie i wszystkim pozostałym.
Jest to afirmacja odpowiednia dla osoby, która tkwi w związku w którym godzi się na kontrolowanie siebie przez partnera
Uwalniam się od poczucia winy wobec Magdy po naszym rozstaniu.
Afirmacja dla kogoś, kto mimo rozwodu czy rozstania, czuje się winny wobec byłego partnera.
Uwalniam się od uzależnienia od partnera.
Afirmacja dla osoby która nie „widzi świata” poza swoim partnerem. Nie potrafi się bez niego sama bawić, czy spędzać czasu.

Do afirmacji uwalniających możemy zaliczyć afirmacje wybaczające.
Celem tych afirmacji jest odpuszczenie i przetransformowanie stłumionych, a nawet wypartych emocji, które dotyczą nas i innych ludzi. Utrzymywanie zranienia i gniewu w sobie, niszczy nas od wewnątrz poprzez tworzenie i utrzymywanie blokad, które skutecznie hamują przepływ życiowej energii. W oparciu o stłumione emocje podjęliśmy kiedyś pierwszą niekorzystną decyzję, a następnie ugruntowywaliśmy dany sposób funkcjonowania, kreując kolejne zdarzenia potwierdzające sensowność i prawdziwość danego poglądu.
Stosowanie afirmacji wybaczających jest jednym z kluczy do podniesienia jakości naszego życia, podwyższenia samooceny, poprawy stanu zdrowia i relacji z ludźmi. Stłumione żale i w ogóle wszystkie przykre emocje stanowią skuteczną zaporę dla kreacji pozytywnego życia. Dlatego warto je uwolnić, a w ich miejsce przyjąć to, co Bóg ma dla nas prawdziwego, czyli czystą miłość, radość, zdrową przyjemność i harmonię.
Wybaczając zawsze wybaczamy sobie i ew. oprawcy/oprawcom. Sobie za to, że dane zdarzenie, to jednak nasza, choć zwykle nieświadoma kreacja. Często, gdy tak naprawdę wybaczymy sobie, przestajemy czuć emocje (np. żalu) do osoby która miała współudział w danym zdarzeniu. Dzieje się tak na przykład w sytuacji, w której przyciągnęliśmy daną osobę/sytuację, która odtwarzając własne kody z podświadomości, potwierdziła program z naszego umysłu (była naszym lustrem). Przebaczając sobie, przebaczamy jej. Emocje i relacja przechodzi transformację.
Przykład afirmacji wybaczających:
Wybaczam sobie, że pełniłem rolę ofiary.
Afirmacja dla osoby która nie może poradzić sobie z tym, że przez wiele lat była wykorzystywana przez rodziców, rodzeństwo i kolegów. Wysługiwali się nią, nie liczyli z jej zdaniem.
Wybaczam sobie, że narzucałem własną wolę.
Dla partnera który przez lata nieświadomie kontrolował partnerkę, decydował za nią w kwestiach przyjaciół, odpoczynku, pracy. Uważał, że wie lepiej i dlatego trzeba się go słuchać.
Wybaczam sobie, że nie kochałem i nie szanowałem siebie.
Afirmacja dla kobiety która została zgwałcona w dzieciństwie. W dorosłym życiu uprawiała przygodny seks, dawała się poniżać, wykorzystywać przez mężczyzn. Uważała, że nie jest nic warta, że nie zasługuje na miłość i szacunek.
Ważna wskazówka!
Pisząc afirmacje uwalniające, także fizycznie uwalniaj się od tych przekonań. To znaczy, że po każdej napisanej afirmacji lub po całej sesji, wydychasz mocno powietrze z płuc wyobrażając sobie jednocześnie, że z tym wydechem pozbywasz się tego przekonania, np.:
Ja Wiola uwalniam się od kontrolowania partnera – wydech!
Tym sposobem uwalniasz negatywną energię!

Afirmacje akceptujące
Po uwolnieniu i wybaczeniu, przychodzi moment, kiedy czujemy ulgę i…. oczekujemy cudu. Ludzie z natury są niecierpliwi. Chcemy od razu widzieć efekty naszej pracy. Najlepiej, żebyśmy się teraz stali od razu milionerami, laureatami Nobla, z mnóstwem przyjaciół, z gromadką dzieci, z małżonkiem spełniającym wszystkie nasze marzenia. A tymczasem niewiele się dzieje. Nadal mamy tą samą pracę, szef nadal jest z nas niezadowolony, klienci tak samo niechętni do zakupów, mąż awanturuje się wciąż tak samo, i długi nie chcą się zmniejszyć. „Czy to ze mną jest coś nie tak, czy te afirmację nie działają?” – zachodzimy w głowie. Wszystko jest w porządku. Czas na krok drugi i trzeci.
Gdy usunęliśmy stary niepotrzebny program, umysł może jeszcze nie być gotowy na wprowadzenie przeciwstawnego pozytywnego przekonania. To jest odpowiedni moment w którym należy się zatrzymać, uświadomić sobie w jakim jest się momencie, zaakceptować to, co jest wokół, aby móc przyjąć nowe, które do nas przyjdzie.
Do tego celu służą afirmacje akceptujące, zwane też uświadamiającymi. Działają one jak otwarta furtka, przez którą wkrótce wejdzie nasze nowe życie. Należy pamiętać o wdechu przy ich wypowiadaniu, aby jak najwięcej dobrego mogło przez tę furtkę przejść.
W afirmacjach akceptujących bardzo ważny jest właściwy dobór słów. Charakterystyczne dla nich są wyrażenia takie jak: „akceptuję”, „zgadzam się”, „mam prawo”, „mogę”.
Przykłady wykorzystania afirmacji:
Akceptuję, kocham i szanuje siebie taką, jaka jestem.
Afirmacja dla kobiety, która nie lubiła siebie, uważała się za nieatrakcyjną i szukała dowartościowania w wielu męskich ramionach.
Akceptuję moje obecne życie takim, jakie jest.
Mężczyzna który nie może znaleźć miłości. Do tej pory uważał, że nie jest jej wart i na nią nie zasługuje. Po uwolnieniu się od tych przekonań, przyszedł czas na zaakceptowanie bycie samemu – co jest po prostu w tym momencie faktem, który czas sobie uświadomić.
Akceptuje swoje cele.
Afirmacja dla kogoś w kim tkwi konflikt miedzy tym, czego pragnie, a tym czego chcą od niego rodzice (znajomi, społeczeństwo).

Afirmacje właściwe
Po gruntownych przygotowaniu umysłu, gdy już się uwolniliśmy od programu, być może wybaczyliśmy sobie lub komuś pewne sprawy, oraz gdy w pełni zaakceptowaliśmy nasz aktualny stan, miejsce w którym jesteśmy, i uświadomiliśmy sobie, że świat, rzeczywistość i my, możemy być kimś innym, przychodzi wreszcie czas, kiedy kodujemy go od nowa – na lepsze. Mówiąc językiem komputerowym – oczyściliśmy dysk ze zbędnych danych i wirusów, naprawiliśmy uszkodzone klastry, i w końcu zaczynamy instalować na nim nowe programy.
Służą do tego afirmacje właściwe.
To one, wraz z wdechem, powodują, że nasze życie się zmienia, że powoli w naszym życiu wszystko zaczyna układać się po naszej myśli. Zaczynamy osiągać cele, odnosić sukcesy w życiu prywatnym i zawodowym. To jest czas w którym świadomie wybieramy przekonania, które chcemy mieć, takie, które będą dla nas korzystne i będą nam służyć w odpowiedni sposób.
Afirmacje właściwe, inaczej mówiąc wprowadzające, charakteryzują się takimi słowami jak: „zasługuję”, „cenię siebie”, „jestem godna”, „jestem wystarczająco wartościowy/mądry”,
„jestem w porządku”
Wyrzuciliśmy stary program, wybaczyliśmy sobie i innym, przyznaliśmy sobie prawo do zmiany na lepsze, otworzyliśmy furtkę. Nadszedł wreszcie czas, aby wpuścić szczęście, miłość, radość, dobrobyt, znaleźć wymarzoną pracę, partnera czy kupić wymarzony samochód.
Przykład afirmacji w praktyce:
Doceniam siebie, dlatego moja praca przynosi mi zaspokojenie wszystkich moich pragnień i potrzeb.
Afirmacja dla osoby będącej wolną od ograniczających przekonań na temat pracy. Doceniając siebie możemy znaleźć pracę z której będziemy w pełni zadowoleni.
Cenię siebie, jako partnera.
Zdanie dla osoby, która być może nie była doceniana i sama nie doceniała. Dzięki nowemu programowi ma szansę na związek, który to zapewni.
Jestem wystarczająco wartościowy taki, jaki jestem, we wszystkim co robię.
Afirmacja dla osoby, która nie czuła się ze sobą dobrze, nie wierzyła w siebie, była podatna na krytykę innych. Nowe przekonanie zacznie budować zdrowe poczucie wartości i pewności siebie.
Przy tych afirmacja pamiętaj o oddechu. Tym razem wdychasz powietrze ładując się nową pozytywną energią!

Podsumowując, można zauważyć, że proces zmiany danego przekonania, począwszy od uwolnienia, przez akceptacje, a kończąc na wprowadzeniu nowego programu trwa mniej więcej 63 dni (3×21). Mniej więcej dlatego, że zmiana może nastąpić szybciej, niekiedy też na rezultaty trzeba czekać o wiele dłużej. Wszystko zależy od tego jak silny jest program. Mimo to afirmacje są skuteczne, jeśli tylko poświęcimy im należyty czas i koncentrację.

Bartłomiej Raczkowski
https://akademiaducha.pl/afirmacje-terapeutyczne/?fbclid=IwAR1bs8LKlCjyi71IuOcWQnmHIbgWY9My68Qxw8sHh720402VGE4IP6MudO8

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Wszystko co .....



Wszystko, co Cię denerwuje, jest po to, by nauczyć Cię cierpliwości. 🌿
Wszystko, co Cię opuszcza, jest po to, by nauczyć Cię jak stanąć na własnych nogach . 🌿
Wszystko, co Cię złości jest po to, by nauczyć Cię wybaczania i współczucia.🌿
Wszystko, co ma nad Tobą moc, jest po to, by pokazać Tobie jak przywrócić sobie moc. 🌿
Wszystko, co nienawidzisz uczy Cię bezwarunkowej miłości. 🌿
Wszystko, czego się boisz uczy Cię odwagi. 🌿
Wszystko, czego nie możesz kontrolować uczy Cię tego, by puścić i zaufać Wszechświatowi . 🌿
💚🌷💚🌷💚

Tekst: Jackson Kiddard
Tłumaczenie: Elżbieta Jonscher

niedziela, 3 marca 2019

Kodeks etyczny Indian Północnoamerykańskich.



1. Wstawaj wraz ze wschodem słońca, aby się pomodlić. Módl się w samotności, módl się często. Wielki Duch będzie słuchał, jeśli tylko będziesz mówił.
2. Bądź tolerancyjny dla tych, którzy są zagubieni na swojej ścieżce. Ignorancja, zarozumiałość, gniew, zazdrość i chciwość wynikają z zagubienia duszy. Módl się o prowadzenie dla nich.
3. Poszukuj siebie i dla siebie. Nie pozwól innym tworzyć twojej ścieżki dla ciebie. To twoja droga i tylko twoja. Inni mogą iść z tobą, ale nie przejdą jej za ciebie.
4. Przyjmuj gości z szacunkiem. Daj im najlepsze jedzenie, najlepsze posłanie i traktuj z szacunkiem.
5. Nie bierz tego, co nie twoje od innej osoby, społeczności czy natury. Nie zostało ci to podarowane, ani na to nie zapracowałeś, nie jest więc twoje.
6. Szanuj wszystko, co istnieje – czy to ludzi czy rośliny czy zwierzęta.
7. Szanuj myśli innych ludzi, ich słowa i pragnienia. Nigdy nie przerywaj, nie kpij i niegrzecznie nie przedrzeźniaj. Pozwól każdemu wyrazić się na jego własny sposób.
8. Nigdy nie mów w zły sposób. Negatywna energia, którą wysyłasz we wszechświat powróci pomnożona do ciebie.
9. Wszyscy popełniają błędy. Wszystkie błędy da się wybaczyć.
10. Złe myśli powodują, że umysł, ciało i dusza chorują. Praktykuj optymizm.
11. Natura nie jest dla nas, jest częścią nas. Jest ona częścią twojej globalnej rodziny.
12. Dzieci są nasionami nas w przyszłości. Posiej miłość w ich sercach i podlewaj mądrością i naukami życia. Kiedy rosną, daj im przestrzeń na ten wzrost.
13. Unikaj krzywdzenia serc innych. Trucizna bólu, jaki zadałeś wróci do ciebie.
14. Zawsze bądź prawdomówny. Szczerość jest testem woli w tym wszechświecie.
15. Utrzymuj się w równowadze. Twój intelekt, duchowość, emocje i ciało – one wszystkie muszą być silne, czyste i zdrowe. Trenuj ciało by umocnić umysł. Rozwijaj ducha, aby uzdrowić bolesne emocje.
16. Podejmij świadomą decyzję o tym, kim chcesz być i jak reagować. Bądź odpowiedzialny za swoje własne czyny.
17. Respektuj prywatność i osobistą przestrzeń innych. Nie dotykaj własności innych – zwłaszcza świętych lub religijnych przedmiotów. Jest to zakazane.
18. Bądź prawdziwy w stosunku do siebie. Nie możesz pomagać innym, jeśli nie potrafisz pomóc sobie.
19. Szanuj wierzenia religijne innych. Nie nakłaniaj innych siłą, aby podzielali twoje wierzenia.
20. Dziel się swoim szczęściem z innymi, udzielaj się i pomagaj.




 

czwartek, 27 grudnia 2018

Wybaczenie pachnie miłością, wybacz sobie.


Kiedy żale i bóle osadziły się w Tobie, zamieszkały w Twoim sercu, żale zbierane latami od początku życia. Żal za nieodwzajemniony uśmiech, żal za porzucenie, żal za brak utulenia, żal za szydzenie z Ciebie, z Twojej wrażliwości, Twojego strachu, Twoich marzeń, umniejszanie Ci i chęć pozbawienia Cię wszystkiego co piękne i dobre, co mogłoby w Tobie rozkwitnąć.
Żal do tych najbliższych, że zadawali śmiertelne rany, które krwawiły całe życie, za to, że stale je jątrzyli, za to, że karmili się naszym zniszczeniem, żal za to, że zostawili, że sama musiałaś iść w życiową tułaczkę dźwigając ogromny ciężar, który ciągnął do ziemi całe życie z poczuciem przegrania, odrzucenia i tego, że cała jesteś ulepiona z jakiegoś błędu, żal za wyśmiewanie Twoich próśb i pierwszych wizji życia i ludzi, niezgoda na Twoją odrębność, na sam fakt, że jesteś. Nie było wyciągniętych rąk, nie było gdzie szukać schronienia, ile żali za krzywdy, które podarowali Ci najbliżsi Ci co mieli być z Tobą, wspierać, dodawać skrzydeł, to właśnie oni najczęściej je łamali, pozbawiali Cię Twego blasku, mądrości i siły, ich słowa pełne pogardy i milczenia odruchy, unieważnienia, szydzenia, kompletna obcość, lodowate pokoje bez troski, bez czułego spojrzenia, bez zainteresowania na które tak czekałaś, słowa, które dźgają jak noże, porzucenie, które jest śmiercią, brak empatii, zdrada najbliższych, ich zimność i martwość wobec nas, znieczulenie na krzywdę, ból.
Przemoc, którą rodzi zło, przemoc psychiczną, emocjonalną, która zabija bez śladów, zabija tak samo jak uderzenie, upokorzenie, gwałt, kopnięcia w brzuch, żale kiedy działo się zło a inni milczeli, nie reagowali, śmieli się z tego, odwrócił się świat… Ty.
Kula różnych krwawych drzazg mieszka w naszym sercu, porozkładana w różnych fragmentach ciała, tkanek, komórek, złamania, naciekach, naroślach, bliznach, wykrzywieniach. Bolesne kolce są wspomnieniami bolesnej krzywdy, czasem niewyobrażalnej, nieludzkiej, niezrozumiałej… znam takie zło. Pielęgnowane, hołubione zamieniają się w zatwardziałość, cynizm, znieczulenie, zawziętość, chorobliwą rolę ofiary, osobę o skrajnie rozdętym ego, kisimy się w tych toksynach, które zawsze prowadzą do śmierci, jak każda trucizna podawana przez lata. Zabijają wrażliwość, uczciwość, otwartość na drugiego człowieka, ciekawość do świata, pokorę do życia, szacunek, wdzięczność, dar mądrości, roztropności, współodczuwania z bliźnim, światem, czy wreszcie zanurzenia się w miłości. Zatwardziałe, zgorzkniałe serca stają się domem, agresji, jadowitych żmij, strachu, zazdrości, poczucia wyższości i życia w chorej iluzji, które wyrządziło kiedyś jedno małe zranienie, karmione urosło, by stać się pulsującą zgniłą raną, poczuciem samotności, które trzeba zakryć posiadaniem wszystkiego, drogiego, dużo i żeby było ważne, znaczące, żeby budowało nas, zakryć alkoholem, innym nałogiem, obojętnością, egoizmem, ciałem martwej kukły, powierzchownością życia, relacji, i siebie.
Nie znam innego remedium na wyjście z kręgu zło niż wybaczenie. Jak pachnie wybaczenie ? Wybaczenie ma zapach miłości, pachnie prawdą, łzami, bólu, które wypływają ze wszystkich korytarzy ciała, otwartą przestrzenią na świat, ludzi, zdarzenia, siebie. Wybaczenie mieszka w sercu, tam są drzwi do jego ogrodu, musisz je tylko otworzyć. Nie musisz nic wiedzieć, rozumieć, ktoś Cię skrzywdził ? Ma zamknięte horyzonty, jest ograniczony, ciasny, pełen zawiści, sam czuje się bardzo mały, niepewny,,jest w kompletnych ciemnościach życia, nie musisz tego rozumieć, jesteśmy na różnych etapach rozwoju , niektórzy są jeszcze przed spotkaniem ze sobą, otworzeniem oczu, inni jeszcze przecierają bielma, świadomość otwiera się w nas różnomiernie, każdy ma swój proces, swoją drogę do światła, niektórzy potrzebują do niej wielu żyć.

Każde zranienie, które się nam przytrafia, każda krzywda czegoś nas uczy, coś nam pokazuje, miejsca wciąż nieuleczone, nieukochane, nieodkryte, niedocenione przez… Ciebie. Kat i ofiara, to uzdrawiający taniec, tak długo jak będziesz tańczyła ofiarę, kat będzie zabijał, prowadzi zawsze do Twojego uzdrowienia, wzrostu. Jeśli przyjmiesz z pokorą tą lekcję, ona wiele Ci  pokaże, nauczy, to są właśnie nasi najważniejsi mistrzowie. Jeśli tkwisz w takiej relacji, sytuacji, jeśli niszczysz siebie to bądź wdzięczna, bo to chce Cię nauczyć tego kim jesteś. Chce Cię zaprowadzić do spotkania z samym sobą i stanięcia ze sobą twarzą w twarz. Mistrzowie nauk o cudzie życia, przebudzenia do życia, do siebie, uczą o jego niezwykłości, o tym zachwycie, po który każdy z nas przyszedł tu na ziemię. Miłość do samego siebie, do uznania swojej wyjątkowości, piękna, odkrycia cząstki boskiej w sobie, zgody na świat, na to co płynie z niego. To jest dla nas najtrudniejsze. Nie umiemy zaopiekować się sobą, docenić tego, co otrzymaliśmy, być wdzięcznym za te dary, którymi jesteśmy. Nie wierzymy, że my sami swoją tylko obecnością jesteśmy wartością najwyższą tego świata, ciągle musimy zasługiwać na wszystko, żebrać, walczyć, kupować sobie uwagę, uznanie.
Zostaw to wszystko. Wybaczenie jest cudownym darem, kiedy w nim spotykasz swoich oprawców, w tym siebie i widzisz jak wiele Ci dali, jak wiele dzięki nim się nauczyłaś, dowiedziałaś o sobie, odkryli Ci siebie dla siebie. Dzięki nim właśnie dojrzałaś, wyszlachetniałaś, wypiękniałaś, jesteś pełna, otworzyłaś oczy na nowo. Wybaczenie nie rozlicza, nie jest tym, ja Ci wybaczę, wtedy, gdy Ty to albo tamto, lub wybaczę Ci, ale nigdy więcej nie chcę Cię widzieć, znać, to nie jest wybaczenie.
Wybaczenie patrzy miłością z pobłażliwością mądrości, wybaczenie nie ocenia, niczego nie oczekuje w zamian, daje wolność, początek, wyczekiwany głęboki oddech do nowej drogi. To wcale nie znaczy, że Twoje zranienie i krzywdy są nieważne, że masz teraz być w przyjaźni z kimś kto życzy Ci źle, kto Cię ogranicza, jest egoistyczny, niszczy, zabija, to znaczy, że szanujesz siebie i dar życia który otrzymałaś, wybierasz ludzi, myśli, zdarzenia, emocje, uczucia, które Cię rozwijają, harmonizują z Tobą, spełniają, rozwijają i niosą dobro. To bardzo często oznacza koniec relacji, czy pewnej drogi z kimś, właśnie z miłości do siebie, by się chronić i dać sobie prawo i przestrzeń w życiu do spełnienia i życia w zgodzie z prawdą serca, źródłem życia, które zawsze prowadzi na wyżyny i sprawia, że latasz.
Wybaczenie takie głębokie uwalnia bardzo dużo z Ciebie, płyną łzy, łzy miłości, tłamszone, święte łzy, robi się bardzo dużo przestrzeni w środku, pola na nowe, które trafi na niezwykle życiodajną glebę. Kiedy spojrzysz z lotu na daną sytuację, relację, coś, co wydawało Ci się być złem, widzisz, że zwróciło Twoją uwagę na prawdziwy problem, na głębokie rany w tobie, które krwawiły i czekały na Twoją uwagę, miłość jak na kojące maści. To głęboka rana w Tobie, to bolesne, ograniczające cię przekonanie, jakaś małość, która wrosła w Ciebie, przywołuje sytuację, ludzi, zdarzenia, byś stale ją czuła, czeka na Ciebie na Twoje ukochanie, szczera, mądra, dobra, bezwarunkowa, dzielna i silna kobieta, która odtąd zawsze będzie stała na straży w Tobie, gdy przyjdzie zło.
Wybacz przede wszystkim sobie, że byłaś mała w czymś bardzo, że byłaś dla siebie okrutna, że świadomie siebie zabijałaś, że pozwalałaś, by robili to inni, by ranili Cię śmiertelnie, bo grzebiąc siebie dałaś im do tego pełne prawo, bo czułaś się gorszą, nie chcianą, niekochaną, lekceważoną, odrzuconą, ciągle niewystarczająco dobrą, brzydką, nie taką. Wybacz sobie, że nie umiałaś postąpić inaczej, wybacz, że biegłaś zawinięta w ogień, by płonąć. Wybacz słowa, które powiedziałaś raniąc bardzo kogoś, wybacz słowa, które na zawsze uwięzły w gardle, gdy krzyczeć chciałaś, wybacz te wulkany gniewu, które stale podchodziły i wybuchały wewnątrz Ciebie gorącą lawą, których nie umiałaś zatrzymać. Wybacz sobie swoją bezradność, naiwność, że zaufałaś niewłaściwym ludziom. Wybacz sobie swoją niewiedzę, może tak tylko wtedy mogłaś postąpić. Świat nie kończy się w tej chwili a Ty nie masz potępienia na wieki. Wybacz sobie wszystkie grzechy, niedopatrzenia i zdrady, których na sobie się dopuściłaś, podziękuj temu co było, Ty również poproś o wybaczenie Ci nieświadomości, tępoty pewnych poczynań i uczuć, działania z pola najprymitywniejszych, instynktownych pchnięć, brudnych wibracji.
Ho’oponopono jest wspaniałym hawajskim narzędziem do wybaczania, zawiera się w czterech słowach: Przepraszam, Proszę wybacz mi, Dziękuję, Kocham Cię. Nie wiem czy jest potężniejsza energia niż połączenie tych słów, zanurzenie się w tych uczuciach i przepuszczeniu ich przez siebie, zmieniają natychmiastowo energię, błyskawicznie uzdrawiają nas, relacje, sytuacje, są jak odkurzacz do brudnej, mętnej energii, która w nas krąży, i chce zawłaszczyć nas sobie i nasze życie. Polecam.
Podaruj sobie w ten ważny czas coś najwspanialszego, morze miłości, wyrozumiałości, dobroci, opieki, czułości, ważności, przestań myśleć co pomyślą inni, nie uzależniaj od innych swego życia, bądź dla siebie sercem i ukojeniem. Ty jesteś ważna dokładnie taka jaka jesteś w tej chwili, właśnie teraz, masz w sobie nieprawdopodobny potencjał do uleczenia siebie i upiększenia, wzbogacenia świata. Te dary są w Tobie, dobroć jest w Tobie, piękno jest w Tobie, szlachetność jest w Tobie, empatia jest w Tobie, ciekawość, szacunek, wdzięczność, mądrość to wszystko mieszka w Tobie, zdolność do kreowania życia o jakim marzysz również i masz do tego nieograniczony dostęp, jeżeli uznasz siebie jako cud i sobie wybaczysz, czyż to nie wspaniałe ? Jeśli otworzysz tę tamę a z niej wypłyną śmieci, rozpacze, żale, za każdy podziękuj, on ubrał Cię w taką niezwykłość jaką teraz jesteś, pięknem, rozeznaniem, wskazał Ci takie obszary, Ciebie, świata o jakich nie myślałaś.
Wybaczenie jest zawsze początkiem procesu uzdrowienia. Wybaczanie ma ogromną moc, Twoje oczy w odbiciu powiedzą Ci gdzie jest to miejsce w sobie, które musisz puścić, uwolnić. Wybaczanie daje wielką wolność, doświadczanie każdego kroku, smakowanie każdej chwili, daje odwagę by sięgnąć do worka z napisem Moje Marzenia, Ja, Niemożliwe jest Możliwe, bo kocham, bo wierzę. Wybaczanie w relacjach, w tym również tej ze sobą otwiera ogromny kanał świetlistej energii, która zmienia, w zależności od głębokości poziomu, dzieją się cuda. Oprawca składa broń, budzi się w nim czułość, empatia, prośba o uwagę, my czujemy się wolni, lżejsi, bardzo blisko Boga, siebie, budujemy dobro. Wybaczenie to całkowita akceptacja siebie, świata, uznanie części boskiej w nas, zgoda na dobro, na popełnianie błędów, zgoda na uszanowanie wolności każdego z nas i wszystkiego co jest na ziemi. Wybaczenie chce tworzyć piękno, chce uzdrawiać, to co płynie jest dobre, ponieważ my otworzyliśmy portal miłości, szacunku i wdzięczności dla tego co jest, przynosi nam największe skarby i ukojenie życia.
Wybacz sobie i zacznij żyć dla siebie z miłością, Idź na spacer, wykrzycz się, wyzłość, wypłacz, wyśpiewaj, wytańcz swoje złości, bóle, niesprawiedliwości i puść wolno, popatrz na magię świata w której wciąż jesteś. Podziękuj, spójrz jak jest pięknie. Spójrz jak piękna, ważna, wspaniała, jesteś Ty, wolna, odważna, pełna, idąca ścieżką serca i marzeń, z pochodnią światła w dłoni, podziękuj sobie za wszystkie cuda, błędy, i rany, co były, to one uczyniły Cię teraz Królową, Boginią życia i śpiewaj z wiatrem, że wszystko o czym marzysz, wszystko się może zdarzyć.
Kamila Wojciechowicz


https://skrzydladuszy.pl/wybaczenie-pachnie-miloscia-wybacz-sobie/?fbclid=IwAR1loStwrOVZQfnpXfU-pBXbm8qKRqrYI0_he4GwXu_UBHBJCB4tZ-ZJZIw

czwartek, 17 maja 2018

Raj to stan świadomości.

Amaru Agnieszka - podróżniczka, szamanka. Pracuje z rodem -Ustawienia Konstelacji Duszy - życie podróżnika - Amaru - córka węża, ta co przynosi mądrość przodków oraz mądrość od świata roślin - żeby latać - trzeba mieć korzenie - wypadek i przebudzenie - spotkanie z szamanem w Ekwadorze - życie na łonie natury - połączyć się z dziką kobietą w nas - ten świat, który widziałaś jako mała dziewczynka naprawdę istnieje - raj to stan świadomości - rozmawiam z medycyną - wchodząc do dżungli, kłaniam się jej z pokorą - obudź w sobie kobietę wojowniczkę - kobieta jest reprezentantką matki Ziemi - poprzez emocje i pozwolenie sobie na czucie wszystkiego - dochodzimy do swojej mocy - dlaczego korzenie są takie ważne - uprawiam psychomagię - przebaczenie - droga miłości - wykrzycz to czego nie mówiłaś przez lata - zacznij mówić, czego tak naprawdę chcesz - jaka jest Twoja relacja z mamą - tak płynie w tobie życie - żeby być kobietą mocy, musisz "przerobić tatę" - co może zrobić mężczyzna, żeby poczuć się lepiej - jak uwolnić się za pomocą rytuału - wdzięczność za wszystko i akceptacja tego co jest - sposoby na rozładowanie emocji - nasi oprawcy tak naprawdę są naszymi przyjaciółmi - warsztaty "Obódź swoją wiedźmę" - nie jesteś swoim smutkiem, nie jesteś swoją depresją - to tylko przechodzi przez ciebie - jestem wszechświatem i pozwalam być innym w swoim wszechświecie - kobieta cykliczna.

NIESAMOWITA MOC POCAŁUNKU W CZOŁO – TWOJE TRZECIE OKO.

Pocałunki są jednym z wielu sposobów okazywania drugiej osobie sympatii, zbliżenia i miłości. Większość uczestników sondaży na temat funkcji pocałunków w romantycznych związkach podkreśla, że całowanie rzeczywiście pomaga wzmocnić partnerskie relacje – zarówno fizyczne, jak i emocjonalne. Ale czy ktoś kiedykolwiek pocałował Cię w czoło? Ta forma pocałunku jest wyjątkowa i niezwykle dla nas korzystna.
Dlaczego?
Zapraszamy do lektury.

 Twoja szyszynka – Twoje trzecie oko

Szyszynka to gruczoł dokrewny wielkości ziarnka grochu dosłownie wciśnięty w rdzeń mózgu między jego prawą i lewą półkulą.
Jest odpowiedzialna za produkcję niektórych hormonów zwłaszcza melatoniny, hormonu pochodzącego od tryptofanu, który odgrywa kluczową rolę w regulacji rytmu dobowego.
Szyszynka odpowiada również za prawidłową pracę przysadki mózgowej, tarczycy i nadnerczy, które są odpowiedzialne za wiele ważnych funkcji w organizmie.

trzecie-oko.jpg
fot.123rf.com

Francuski filozof z XVII wieku, René Descartes oficjalnie twierdził, że szyszynka (często określana w tradycjach duchowych i mistycznych jako „trzecie oko”) była siedzibą duszy, intuicyjnej mądrości i jasnowidzenia.
Przez lata naukowcy z całego świata starali się lepiej zrozumieć funkcje szyszynki lub trzeciego oka.
Dopiero na przełomie lat 1990/1995 dr Rick Strassman przeprowadzał badania kliniczne na Uniwersytecie Nowego Meksyku w trakcie, których odkrył to, co znane już było starożytnym, a mianowicie, że szyszynka jest mistycznym organem, który w określonych sytuacjach naszego życia produkuje znaczne ilości silnie halucynogennego związku o nazwie DMT – tzw. pierwiastka duszy.

Moc pierwiastka duszy

DMT, czyli dimetylotryptamina jest związkiem, który pod względem chemicznym jest bliski serotoninie.
Naturalna produkcja tej substancji jest minimalna i słabo odczuwalna przez organizm.
Jednak, kiedy szyszynka zachoruje, może dojść do zdumiewających reakcji takich jak zaburzenia równowagi, halucynacje, stany euforyczne, nietypowe doznania erotyczne, wymioty, drżenia mięśni lub niebezpieczne skoki ciśnienia i wyrzuty hormonów.
dmt-grzyby.jpg
fot.123rf.com

Dr Rick Strassman w swoich badaniach klinicznych zauważył, że podawane ochotnikom ponadnaturalne ilości syntetycznego DMT wyzwalały u nich stany świadomości niemalże identyczne z pośmiertnymi doświadczeniami ludzi.
Dziś naukowcy wiedzą, że DMT jest bardzo silnie wytwarzane nie tylko podczas snu, ale także w momencie narodzin oraz samej śmierci.
Jednocześnie podkreślane są korzystne właściwości DMT, do których należą:
  • zwiększanie pewności siebie;
  • wzmocnienie poczucia własnej wartości;
  • zmniejszenie negatywnych skutków traumy emocjonalnej lub fizycznej;
  • zredukowanie niepokoju;
  • zmniejszenie objawów i nasilenia depresji;
  • poprawa obrazu ciała i zdrowia emocjonalnego;
  • poprawa radzenia sobie z żalem i stratą.

Umacniające pocałunki w czoło

Co z tym wszystkim wspólnego ma pocałunek w czoło?
Otóż niektórzy twierdzą, że taka forma pocałunku pobudza do pracy szyszynkę, a tradycje duchowe łączą ją przecież z otwarciem trzeciego oka.
Twoje trzecie oko znajduje się między brwiami i jest uśpione duchowo.
Pocałunek w czoło, w sam środek trzeciego oka, stymuluje je.
Pozwala uwolnić w ten sposób melatoninę i DMT, a także zwiększyć wgląd w nieznane percepcje umysłu, poprawia intuicję, łączy z wyższym JA oraz ułatwia dojście do niezwykłej mądrości.
To jak całowanie duszy innej osoby.
Pocałunek w czoło to nie tylko łatwiejsze zasypianie, lepszy sen i głębszy stan świadomości, ale także poczucie niezwykłej bliskości i przypływu miłości z osobą, która złożyła pocałunek w punkcie trzeciego oka.
Dlatego, jeśli chcesz pomóc komuś obudzić jego trzecie oko, po prostu pocałuj go w czoło – w obszar między brwiami.
Kiedy tylko masz okazję, składaj pocałunki na czole bliskich Ci osób, w myślach mając przy tym dobre intencje i wiarę w niesamowitą moc tego gestu.
Im częściej będziesz to robić, tym lepsze będą efekty. Więź między Wami zostanie bardzo wzmocniona, a życie Tej osoby odmieni się, wzbogaci, podniesie, wykorzysta wszelkie możliwości szyszynki i właściwości ofiarowane od DMT.
Spróbuj i przekonaj się!

https://www.odkrywamyzakryte.com/trzecie-oko/



sobota, 12 maja 2018

WSZYSTKIE CHOROBY MAJĄ SWOJE ŹRÓDŁO W NIEWYBACZENIU.


Ilekroć jesteśmy chorzy, poszukajmy w naszych sercach, komu mamy wybaczyć.
Kurs Cudów mówi: „Wszystkie schorzenia mają swoje źródło w niewybaczeniu” oraz: „Ilekroć jesteśmy chorzy, powinniśmy
rozejrzeć się dookoła i poszukać osoby, której trzeba wybaczyć”.
Do tej teorii dorzuciłabym myśl, że tej osobie, której najtrudniej jest nam wybaczyć, musimy WYBACZYĆ PRZEDE WSZYSTKIM.
Wybaczenie oznacza odpuszczenie, puszczenie w niepamięć. To nie ma nic wspólnego z usprawiedliwianiem. Po prostu odpuszcza się tę sprawę. Nie musimy wiedzieć, JAK wybaczyć. Wszystko, co mamy do zrobienia, to CHCIEĆ wybaczyć. Kosmos zatroszczy się o sposoby.
Rozumiemy tak dobrze nasz własny ból. Jak trudno jest jednak zrozumieć, że ONI, którym powinniśmy wybaczyć, kimkolwiek by byli, także cierpieli. Musimy zrozumieć, że czynili, co mogli, zgodnie ze swoimi możliwościami zrozumienia, świadomością i wiedzą, jakie mieli w tamtym okresie.
Gdy ludzie przychodzą do mnie z problemem, nie zwracam uwagi na to, co to jest – nadwyrężone zdrowie, brak pieniędzy, niesatysfakcjonujące związki, zahamowania w normalnej aktywności – koncentruję się na jednej sprawie, którą jest MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.
Sądzę, że kiedy rzeczywiście kochamy i AKCEPTUJEMY SIEBIE TAKIMI, JAKIMI JESTEŚMY, wszystko w życiu udaje się. To tak, jakby dookoła wydarzały się małe cuda. Zdrowie jest lepsze, otrzymujemy więcej pieniędzy, związki emocjonalne są bardziej wartościowe, zaczynamy działać twórczo. I to wszystko dzieje się bez większego wysiłku z naszej strony.
Kochanie i aprobowanie samego siebie, tworzenie wokół siebie klimatu zaufania, bezpieczeństwa i akceptacji sprawia, że umysł staje się uporządkowany, kreuje lepsze związki międzyludzkie, daje możność otrzymania lepszej pracy, mieszkania, a nawet wpływa korzystnie na wygląd zewnętrzny. Ludzie, którzy potrafią kochać samych siebie, nie czynią sobie i innym niczego złego.

Samoaprobata i samoakceptacja to podstawowy klucz do pozytywnych zmian w każdej dziedzinie naszego życia.
Kochanie siebie, według mnie, zaczyna się od niekrytykowania siebie z byle powodu. Nadmierny krytycyzm więzi nas akurat w tym wzorcu, który staramy się zmienić. Zrozumienie samego siebie i właściwe obchodzenie się z własną osobą umożliwia nam zmianę tego wzorca. Pamiętajcie, że proces krytykowania siebie trwał latami i nie dawał żadnych rezultatów. Spróbujcie zaakceptować siebie, a zobaczycie, co będzie się działo.

Louise L. Hay – "Możesz uzdrowić swoje życie"

czwartek, 3 maja 2018

OPOWIEŚĆ O DOKTORZE OD DUSZY

- Do widzenia, kochanieńka i proszę pamiętać: wybaczać, wybaczać i jeszcze
raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu! Zdrowia życzę! Następny!
- Dzień dobry, panie doktorze…
- Niech i dla pani będzie dobry. Co pani dolega?
- Boli dusza. Pan jest przecież doktorem od duszy?
- Od duszy. Taką mam specjalizację. Co się stało z pani duszą? Coś ją zraniło?
- Nie wiem, Chyba tak. Jakoś jej nie czuję, drętwieje ciągle. I w ogóle źle się
czuję. Nie potrafię wymawiać „lubię” ani „kocham”.
- O, to bardzo powszechna choroba. Proszę mi powiedzieć, jak się pani odżywia.
- Odżywiam? Zupy jadam, warzywa, owoce. Lubię czasem coś sobie
przygotować smacznego. Uwielbiam pomarańcze, kocham lody, czekoladę też
kocham.
- To jednak potrafi pani mówić „kocham”?
- Nie zrozumiał mnie pan. Ludziom nie potrafię tego powiedzieć.
- Rozumiem. Proszę oddychać. Głębiej! Po co się pani tak napina?
- Nie potrafię głębiej. Zatyka mnie.
- Dobrze, zapisuję: „nie pozwala sobie na oddychanie pełną piersią”. Teraz
proszę nie oddychać. Nie oddychać, nie oddychać… Już, może pani oddychać.
To chyba już pani nawyk – nie oddychać?
- Dlaczego pan pyta? Przecież jakby oddycham…
- No właśnie – jakby. A w rzeczywistości tylko pani udaje. Boi się pani otworzyć
drzwi. Zamknęła pani wszystkie uczucia w komórce i je tam więzi. Pilnuje pani,
żeby nie wylazły. Zaciska je pani coraz bardziej.
- Ale przecież uczuć nie powinno się pokazywać. Dławię je w zarodku.
- No to ma pani przyczynę kłopotów z oddechem. Nazbierała pani zarodków, całe
płuca zajęte. Dławienie uczuć to zbrodnia wobec własnego organizmu.
- To co mam z nimi robić?
- Uznać, że istnieją. Nazwać je po imieniu. I pozwolić im być. Zaprzyjaźnić się z
nimi.
- Potem się nimi zajmę, a teraz przyszłam do pana, bo nie umiem mówić
„kocham”.
- Proszę się wyprostować. Opukam panią.
- Ojej! Auć! Proszę nie dotykać! Boję się!
- Ach tak, znaczy, że tym stukaniem obudziliśmy obawy. Bardzo dobrze! Ale
przecież to panią nie boli, więc czego się pani boi?
- Bólu. Nie chcę, żeby bolało!
- A kiedy boli?
- Jak się uderzę albo oparzę, albo przewrócę… Dużo jest takich możliwości, żeby bolało…
- Kochanieńka, to pani się boi miłości!
- Ja? Boję się? A co miłość ma do rzeczy…
- Przecież miłość to właśnie wzloty i upadki, ostre zakręty, stłuczki, płomienie i
fale.Miłość nie może być ostrożna!
- Wiem, doktorze… Zdarzało mi się…
- I teraz się pani boi?
- Tak. Boję się. Odrzucenia, zdrady, kłamstwa. Porzucenia też się boję.
- Dlatego więzi pani swoje uczucia, ochrania je pani z każdej strony, ratuje przed
bólem. A one gniją w niewoli, cierpią… Pani choroba jest uleczalna, ale musi
pani pokochać siebie. Wówczas nie pozwoli pani, aby ktokolwiek panią zranił –
to nie będzie możliwe. Będzie pani bezbłędnie dokonywać najlepszych dla
siebie wyborów.
- To znaczy, że teraz siebie nie kocham?
- Przecież pani do mnie przyszła, więc jakiś początek już jest. Zaczęła się pani o
siebie troszczyć, a to oznacza rozpoczęcie kuracji.
- A jak to jest kochać siebie?
- Proszę zacząć siebie słuchać. Swoich życzeń, swoich odczuć. Przecież o co
bym pani nie zapytał, to pani mówi „nie wiem”, „nie czuję”… Jeżeli sama pani
się do siebie odnosi z takim lekceważeniem, to czemu inni mieliby panią
traktować poważnie?
- To co ja mam robić? Jak nauczyć się miłości do siebie?
- Proszę się oszczędzać, wspierać, pochwalić siebie czasami… Nie przeciążać
się, nie forsować. Robić tylko to, na co pani ma ochotę. Nie na wszystko ma
pani ochotę? Tak zrobić, żeby ochota była, żeby radość była w każdym pani
działaniu… Nie obrażać się.
- Dobrze, spróbuję… kochać siebie, radość, być sobie życzliwą…
- To tyle. Niedługo poczuje pani, że w środku zwolniło się miejsce na miłość.
Myślę, że możemy się już pożegnać. Medycyna zrobiła swoje, teraz wszystko w
pani rękach.
- Panie doktorze, ale jak się to miejsce ma zwolnić, jak tam tyle tego
wszystkiego?
- Tak, to prawda, nagromadziła pani sporo. Kamienie… zarodki… połknięte
urazy… Dużo tego.
- To co ja mam z tym zrobić?
- Wybaczać, wybaczać i jeszcze raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu!
Zdrowia życzę! Następny!"

Autor nieznany

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Zamiast Roku 2017 jest Rok 2018


Witaj Roku 2018
W 2018 zamiast żywić urazę, wybaczam.
Zamiast pretensji do losu, mam kontrolę nad swym życiem.
Zamiast toksycznych ludzi, wybieram tych przy których rosnę.
Zamiast mieć nadzieję, biorę sprawy w swoje ręce.
Zamiast z góry zakładać, pytam drugą stronę.
Zamiast zauważać co nie działa, daję feedback.
Zamiast się wkurzać, odpuszczam.
Zamiast tylko marzyć, planuję i realizuję.
Zamiast podziwiać, samemu staję się lepszym.
Zamiast uderzać w siebie, buduję swoją wartość.
Zamiast być politycznie poprawnym, mówię co czuję.
Zamiast pilnować, pozwalam odchodzić.
Zamiast poddawać się emocjom, pozostaję obecny.
Zamiast myślenia w kategorii porażek, wyciągam wnioski.
Zamiast trudności, widzę okazje.
Zamiast wspominać przeszłość, tworzę lepszą przyszłość.
Zamiast tego co znam, szukam wyzwań.
Zamiast czekania co życie przyniesie, sięgam po to co chcę.
Zamiast przeciekania czasu przez palce, koncentruję się.
Zamiast unikania problemów, stawiam im czoło.
Zamiast zadowalaniem się normą, mierzę wysoko.
Zamiast czekania na pomoc innych, totalnie się motywuję.
Zamiast ulegania słabościom, buduję nowe nawyki.
Zamiast przypadków, wyznaczam cele i je osiągam.
Zamiast życia dla innych, żyję też dla siebie.
Zamiast rad wszystkich dookoła, słucham siebie.

Bo zamiast 2017 teraz jest 2018.
2018 uczyń Najlepszym Rokiem Swojego Życia

M.G

środa, 6 grudnia 2017

Mikołajki- Prezent o Joasi :)

A oto mój prezent na Mikołaja dla Was: kilka praktycznych zasad jak w chaosie naszym codziennym pozostać pozytywnym.
Taki dekalog optymisty😀

1. Zaakceptuj swoją przeszłość! Wybacz tym, którzy Cię skrzywdzili, ponieważ nie byli oni świadomi. Wybacz też sobie, że pod wpływem tamtego zła tworzyłeś go jeszcze więcej. Ty także nie byłeś wtedy świadomy. Jeśli nie rozstaniesz się z przeszłością, będzie ona nadal wpływała na Twoją teraźniejszość i nie pozwoli ci iść do przodu.

2. Nie martw się o przyszłość! 90 % naszych lęków i powstałych pod ich wpływem wizji nigdy się nie wydarza. Opanuj swoje czarnowidztwo i staraj się koncentrować na dniu dzisiejszym. Żyj tu i teraz! Nie planuj za dużo, wyznacz sobie cel i radośnie oczekuj na jego spełnienie wykorzystując okazje jakie podsuwa ci życie. Precyzyjne planowanie ogranicza tylko jego możliwości.

3. Weź odpowiedzialność za swoje życie! Niezależnie jak trudny był twój start, TERAZ jesteś dorosłym i świadomym człowiekiem. Nikt nie jest zobowiązany do budowania Twojego szczęścia. To Twoje zadanie.

4. Nie porównuj się do nikogo! Nikt nie jest ani lepszy ani gorszy od Ciebie. Każda istota ma takie same znaczenie we Wszechświecie i wnosi swój indywidualny wkład w jego rozwój. Nie przejmuj się zatem co myślą o Tobie inni i rób swoje! Jeśli ktoś Cię krytykuje lub obraża wystawia świadectwo samemu sobie a nie Tobie. Szczęśliwi ludzie tak nie postępują.

5. Idź swoją drogą, we właściwym dla siebie tempie! Nie pozwalaj by ktoś Tobą kierował lub Cię popędzał, tylko Ty wiesz co dla Ciebie jest najlepsze. Słuchaj zatem rad ale kieruj się swym wewnętrznym głosem.

6. Staraj się znaleźć czas tylko dla siebie! To ważne dla równowagi Twojej duszy, ciała i umysłu. Naucz się mówić „NIE”! Być może unieszczęśliwisz tym parę osób z Twojego otoczenia, jednak życie tylko dla innych i nieustanne spełnianie ich próśb, na dłuższą metę unieszczęśliwi Ciebie.

7. Miej marzenia, w każdym wieku! Ludzie bez marzeń to ludzie martwi. Dlatego ucz się, rozwijaj, wyznaczaj sobie cele i realizuj je, nieustannie podążaj przed siebie. Taka postawa zachowuje umysł młodym, dodaje zdrowia i radości życia.

8. Bądź wdzięczny za wszystko co otrzymujesz! Jak najczęściej dziękuj, nawet za najdrobniejsze rzeczy, niech modlitwa dziękczynna stanie się Twoją główną modlitwą. W ten sposób okazujesz szacunek wszelkiemu dobru, które istnieje w Twoim życiu, dodajesz mu pozytywnej energii i powodujesz, że wzrasta.

9. Nie zamartwiaj się wszystkimi problemami świata! Na pewne pytania w tej chwili nie ma odpowiedzi a wielu sytuacji obecnie nie można rozwiązać. Energia do zmian potrzebuje czasu i my ludzie nie mamy na to wpływu. Odpuść sobie zatem, zaufaj, że wszystko będzie dobrze i pozwól działać Uniwersum.

10. Kochaj i ciesz się życiem! Bądź radosny, śmiej się, żartuj, rób często coś bez sensu i śmiej się z samego siebie. Rozejrzyj się wokół, obserwuj naturę a szczególnie zachowanie zwierząt. Ich życie jest jeszcze trudniejsze niż życie człowieka a mimo to, kiedy tylko mogą są pełne miłości i radości. Postępuj tak samo.

Pozdrawiam Was
Joanna Sanders

sobota, 2 grudnia 2017

Mistrzowie wewnętrznego spokoju? Hawajczycy mają własny sposób na harmonijne i pogodne życie.


Dzisiejsze czasy nie sprzyjają temu, by w miarę stale odczuwać poczucie harmonii i głębokiego relaksu. Towarzyszy nam raczej pośpiech, napięcie, nadmiar obowiązków i bodźców, co nie sprzyja odczuwaniu spokoju, a przy okazji – ogranicza nasz poziom zadowolenia z życia. Jak utrzymać poczucie wewnętrznej harmonii? Czy bez zamykania się w klasztorze zen można stać się mistrzem wewnętrznego spokoju?
Szukając inspiracji i wskazówek dotyczących tego tematu, trafiłam na filozofię życia Aloha, która oznacza w praktyce harmonijne życie w stanie jedności umysłu i serca z doskonałością natury. Rdzenni mieszkańcy Hawajów od tysięcy lat znają sposoby na to, jak zadbać o swój spokój wewnętrzny.
Pierwsza z naczelnych zasad Aloha głosi: dla poczucia wewnętrznej harmonii niezbędna jest akceptacja rzeczywistości takiej, jaka jest, i zaufanie, że wszystko się dzieje w odpowiednim momencie, jest nam do czegoś potrzebne i generalnie takie, jak być powinno.
To trudna zasada do przestrzegania w kulturach zachodnich. Wciskasz w windzie guziki, które są już wciśnięte? A może klikasz kilka razy w ten sam przycisk, gdy komputer wolniej działa? Denerwują cię ludzie, którzy się powoli poruszają, wolno mówią i myślą? Poganiasz swoje dziecko, niecierpliwisz się w korkach? Te wszystkie zachowania świadczą o tym, że nie żyjesz w Aloha, a co za tym idzie – doświadczasz stresu i wytracasz niepotrzebnie energię.

Hawajczycy zdecydowanie preferują spokojne przyjmowanie teraźniejszości, życie tu i teraz bez pośpiechu. Mówią też: „wy macie zegarki, a my mamy czas” – dla nich chwila obecna jest jedynym miejscem, w którym istnieje rzeczywistość, brak cierpliwości oznacza brak zaufania, że to, co jest, jest takie, jakie ma być. Zaufanie w Aloha to nie zaufanie czemuś zewnętrznemu, tylko sobie i swojemu sercu oraz temu, że wszechświat zsyła nam tylko takie doświadczenia, które są nam potrzebne. O tym, jak istotna dla poczucia spokoju wewnętrznego jest akceptacja rzeczywistości, pisze ciekawie Eckhart Tolle w książce „Potęga teraźniejszości”.
Tolle zauważa, że nasz permanentny brak spokoju wewnętrznego bierze się z tego, że przez większość życia albo analizujemy przeszłość, albo myślimy o przyszłości, i to najczęściej w kontekście niezadowolenia z błędów, które popełniliśmy, i obawy przed tym, czy sprostamy temu, co się wydarzy. Rzadko jesteśmy obecni w chwili teraźniejszej, która jest dla nas najmniej stresująca z tego względu, że ma w sobie największą dozę pewności, co się dokładnie dzieje, i daje nam największą możliwość adekwatnego działania i kontrolowania sytuacji, a także faktycznego doświadczania pozytywnych emocji – takich jak radość, zadowolenie i głęboki spokój.
Ciągłe analizowanie błędów przeszłości (bądź wspominanie z rozrzewnieniem tego, co było, ale już się skończyło) powoduje tylko rosnące niezadowolenie. Z kolei nadmierne tworzenie scenariuszy przyszłych wydarzeń powoduje albo lęk przed tym, co się może stać (mimo że obecnie wszystko jest OK i prawdopodobieństwo, że czarne scenariusze się sprawdzą, jest małe), albo bujanie w obłokach i brak kontaktu z chwilą obecną, z tym, co może nas cieszyć teraz.
(…)
Podsumowaniem istoty wewnętrznego spokoju jest  reguła hawajskiej filozofii życia zwana Ho´oponopono (w wolnym tłumaczeniu: bycie w harmonii ze sobą i światem), która mówi o tym, że wszystko we wszechświecie jest ze sobą połączone i w ciągłej interakcji. Jeśli jesteśmy „pono” – w równowadze – to cały nasz świat też jest „pono”.
Jeżeli zaś jesteśmy wściekli albo przestraszeni – to taka jest też rzeczywistość, której doświadczamy. Zdaniem Hawajczyków – świat zewnętrzny jest odbiciem naszego świata wewnętrzne-go. Ho´oponopono mówi, że nie możesz na zewnątrz doświadczyć niczego, czego nie doświadczasz w sobie. Jeżeli twoje odbicie – twoja rzeczywistość – ci się nie po-doba, to jesteś odpowiedzialny za to, by to zmienić. Zmienić w sobie, bo bez tego w lustrze nic się nie zmieni (nie ma sensu robić makijażu na lustrze lub zmieniać lustra, bo nie podoba nam się nasza twarz). Ho´oponopono podkreśla, że jesteśmy odpowiedzialni za swoje myśli, emocje, zachowania i reakcje. Za to, jak interpretujemy rzeczywistość. Ta odpowiedzialność daje wolność – wychodzimy z roli ofiary okoliczności.
Ho´oponopono mówi też, że każdy człowiek i cała rzeczywistość są idealne takie, jakie są. Trudne emocje to wewnętrzne dziecko, którym się trzeba zaopiekować, by odczuwać spokój. Jak to zrobić? Poprzez cztery magiczne zwroty wypowiadane do siebie: przepraszam, wybacz mi, kocham cię i dziękuję.


Czytaj więcej na: focus.pl
Autorka tekstu: Małgorzata Smoczyńska