Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wola. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 czerwca 2025

Słabe JELITA = Słaba WOLA.

Nie jesteś człowiekiem o słabym charakterze — Twoje ciało jest w stanie zapalnym. I oto, jak możesz to naprawić:

🔹 1. Ciągła ochota na słodycze
To nie kwestia słabej silnej woli. To efekt działania grzyba Candida albicans, który poprzez nerw błędny wpływa na Twoje odczucia głodu i apetyt.
✅ Już po 3 dniach bez cukru, ochota na słodycze wyraźnie się zmniejsza — to nie psychika, to reakcja mikroorganizmów w Twoim ciele.

🔹 2. To nie lenistwo ani prokrastynacja
Masz przewlekłe stany zapalne, które mózg odbiera jako zagrożenie — nawet jeśli siedzisz bezczynnie.
✅ Podwyższony poziom markerów zapalnych (np. kalprotektyna, CRP powyżej 1 mg/l) może powodować uczucie zmęczenia i braku motywacji.
To nie brak dyscypliny — to reakcja biochemiczna organizmu.

🔹 3. Brak skupienia i motywacji
To może być skutek zaburzonego mikrobiomu jelitowego.
Bakterie jelitowe produkują kluczowe neuroprzekaźniki, takie jak dopamina i GABA, które odpowiadają za koncentrację i spokój.
✅ Badania z 2024 roku pokazują, że probiotyk Lactobacillus rhamnosus zmniejszał lęk i wspierał produkcję GABA i dopaminy.
Źródła: kiszonki, kefir, jogurt naturalny, kimchi.
Nie potrzebujesz motywacyjnych filmików — potrzebujesz zdrowych bakterii i błonnika.

🔹 4. Poranne zmęczenie
Jeśli budzisz się zmęczony, może to oznaczać, że Twoje jelita nie odpoczywały w nocy. Mikroflora mogła wywoływać nocne procesy zapalne.
✅ Objaw: trudności z regeneracją i wyższy poziom zapalnych markerów.
💡 Rozwiązanie:
– Zadbaj o co najmniej 12-godzinny post nocny (np. od kolacji do śniadania)
– Włącz naturalne sorbenty (np. enterosgel)
➡️ Już po kilku dniach jakość snu może się poprawić.

🔹 5. To nie brak inteligencji — to mgła mózgowa
Przy zaburzeniach mikrobiomu dochodzi do tzw. przeciekających jelit (leaky gut).
Toksyny bakteryjne (np. lipopolisacharydy) trafiają do krwiobiegu, wywołując stan zapalny w mózgu.
➡️ Skutek: problemy z pamięcią, apatia, dezorientacja.
To nie Twoja osobowość się psuje — to efekt zapalenia neurologicznego.

🔹 6. Dysbioza = zaburzenie równowagi mikrobioty jelitowej
To stan, w którym „dobre” bakterie są zdominowane przez „złe”.
Nie jesteś zepsuty.
Po prostu Twój organizm jest wewnętrznie zatruwany.

🌀 PODSUMOWANIE:
Twoja siła woli, koncentracja i motywacja nie są tylko kwestią psychiki.
Jelita to Twój drugi mózg.
Zadbaj o ich zdrowie — a Twoje życie zacznie się zmieniać od środka.

Kobiecy szamanizm



 

wtorek, 30 kwietnia 2019

Afirmacje terapeutyczne!

afirmacje
Na temat afirmacji można przeczytać wiele sprzecznych ze sobą informacji. Jedni je chwalą jako świetną metodę zmiany przekonań. Inni uważają, że afirmacje nie działają. Ci drudzy często mają rację. Jednak nie dlatego, że afirmację są nieskuteczne, a dlatego, że są źle stosowane. Jeśli czujesz lęk przed wystąpieniami publicznymi i zaczniesz afirmować sobie np. „jestem odważny i pewny siebie więc występowanie przed innymi jest dla mnie łatwe i przyjemne”, to gwarantuje ci, że nie zadziałają. To tak jakbyś chciał nauczyć się biegać, mając nogi skute łańcuchami. W takim stanie nie mógłbyś nawet chodzić, nie mówiąc o bieganiu. To jednak próbujesz robić niewłaściwie wykorzystując afirmacje. By działały, najpierw musisz uwolnić się z łańcuchów, następnie ponownie nauczyć się chodzić, i dopiero wtedy brać się za naukę biegania. Osiągniesz to dzięki afirmacjom terapeutycznym.
Afirmacje, to niezawodna metoda zmiany ograniczających przekonań, o których przeczytasz w artykule: Czym są przekonania?

Czym są afirmacje?
Afirmacja według „Słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” Władysława Kopalińskiego oznacza potwierdzenie, zgodę, uznanie, aprobatę.
Według Wikipedii :
  1. afirmacja w psychologii – pojęcie to dotyczy zazwyczaj zdań wpływających na poziom samoakceptacji i polega na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby. „Afirmacja jako psychotechnika wykorzystuje mechanizm autosugestii i medytacji w celu wzmacniania poczucia akceptacji u osoby ją stosującej.”
  2. afirmacja w ezoteryce – dotyczy odpowiednio sformułowanych zdań wpływających na ludzką świadomość subiektywną a związanych bezpośrednio z m.in. poziomem samoakceptacji. „W pozytywnym aspekcie afirmacja polega na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej lub innej osoby, co prowadzi do identyfikacji z ich treścią. W aspekcie negatywnym afirmacje mogą być stosowane do wprowadzania negatywnych wartości w życie danej osoby.”
Zasady tworzenia afirmacji:
  1. Pisz, powtarzaj w myślach, mów głośno – także przed lustrem.
  2. Wykorzystaj własne imię. To silnie działa na podświadomość. Pamiętaj też, by zawsze pisać w 1 osobie, tzn.. Ja Bartek… Ja Monika…
  3. Pisz afirmacje w czasie teraźniejszym.
  4. Nie używaj słowa „nie”.
  5. Pisz afirmacje przez minimum 21 dni.
  6. Pisz afirmacje przez minimum 30 minut dziennie.
  7. Pisz maksymalnie 3 afirmacje w jednym czasie.
  8. Musi być zachowana odpowiednia kolejność (więcej w dalszej części).

Afirmacje uwalniające
Afirmacje uwalniające, to pierwszy krok na drodze do zmiany osobistej. Od nich należy zaczynać.
Afirmacje te są dla osób, które borykają się z silnie zakodowanym problemem. Co oznacza, że praktycznie dla wszystkich, bo większość programów jest mocno zakorzeniona, sięgająca korzeniami do dzieciństwa.
To skuteczny sposób na nauczenie podświadomości, żeby uwalniała przywiązanie do tego, co dla nas niekorzystne, po to, by utorować sobie drogę do zmian, które chcemy wprowadzić.
Pisząc afirmacje uwalniające można skorzystać również z tzw. dekretu uwalniającego. Dekret, to jednoczesny zbiór wielu afirmacji uwalniających na różny temat. Pisząc dekret uczymy podświadomość, by uwalniała się praktycznie od wszystkiego, czego doświadczamy w życiu. To bardzo korzystne dla naszego rozwoju, ponieważ uwalniając się od wszystkich ograniczeń, stajemy się wolni i gotowi na zmiany.
Dekret piszemy nieco inaczej niż typowe afirmacje. Piszemy go raz, cały, po kolei każdą afirmację z których się składa, po czym przez 30 minut powtarzamy go w myślach i/lub wypowiadamy na głos.
Poniżej znajduje się przykładowy dekret. Każda afirmacja z niego jest równocześnie typową afirmacją uwalniającą z którą można pracować niezależnie.
Ja… zwracam wolność sobie i wszystkim pozostałym.
Ja… uwalniam się od negatywnych wzorców, ograniczeń (od wiary w zaślepienie, siłę, moc, panowanie nad moim życiem).
Ja… uwalniam się od poczucia winy wobec… za… .
Ja… uwalniam się od uzależnienia od… .
Ja… uwalniam się od żalów i pretensji do…
Ja… uwalniam się od zachłanności na cierpienie i jestem nadal… (np. wartościową osobą).
Ja… uwalniam się od tęsknoty (lub innych negatywnych uczuć).
Ja… uwalniam się od roli ofiary.
Ja… uwalniam się od lęków przed przyszłością, zmianą… .
Ja… uwalniam się od uczucia bezradności w życiu (w pracy, w związkach).
Ja… uwalniam się od potrzeby ciężkiej pracy i zasługiwania na pieniądze.
Ja… uwalniam się od kontrolowania sytuacji, życia, partnera… .
Ja… uwalniam się od odpowiedzialności za życie innych.
Ja… uwalniam się od realizowania oczekiwań wobec innych.
Przykład wykorzystania pojedynczych afirmacji uwalniających w praktyce:
Zwracam wolność sobie i wszystkim pozostałym.
Jest to afirmacja odpowiednia dla osoby, która tkwi w związku w którym godzi się na kontrolowanie siebie przez partnera
Uwalniam się od poczucia winy wobec Magdy po naszym rozstaniu.
Afirmacja dla kogoś, kto mimo rozwodu czy rozstania, czuje się winny wobec byłego partnera.
Uwalniam się od uzależnienia od partnera.
Afirmacja dla osoby która nie „widzi świata” poza swoim partnerem. Nie potrafi się bez niego sama bawić, czy spędzać czasu.

Do afirmacji uwalniających możemy zaliczyć afirmacje wybaczające.
Celem tych afirmacji jest odpuszczenie i przetransformowanie stłumionych, a nawet wypartych emocji, które dotyczą nas i innych ludzi. Utrzymywanie zranienia i gniewu w sobie, niszczy nas od wewnątrz poprzez tworzenie i utrzymywanie blokad, które skutecznie hamują przepływ życiowej energii. W oparciu o stłumione emocje podjęliśmy kiedyś pierwszą niekorzystną decyzję, a następnie ugruntowywaliśmy dany sposób funkcjonowania, kreując kolejne zdarzenia potwierdzające sensowność i prawdziwość danego poglądu.
Stosowanie afirmacji wybaczających jest jednym z kluczy do podniesienia jakości naszego życia, podwyższenia samooceny, poprawy stanu zdrowia i relacji z ludźmi. Stłumione żale i w ogóle wszystkie przykre emocje stanowią skuteczną zaporę dla kreacji pozytywnego życia. Dlatego warto je uwolnić, a w ich miejsce przyjąć to, co Bóg ma dla nas prawdziwego, czyli czystą miłość, radość, zdrową przyjemność i harmonię.
Wybaczając zawsze wybaczamy sobie i ew. oprawcy/oprawcom. Sobie za to, że dane zdarzenie, to jednak nasza, choć zwykle nieświadoma kreacja. Często, gdy tak naprawdę wybaczymy sobie, przestajemy czuć emocje (np. żalu) do osoby która miała współudział w danym zdarzeniu. Dzieje się tak na przykład w sytuacji, w której przyciągnęliśmy daną osobę/sytuację, która odtwarzając własne kody z podświadomości, potwierdziła program z naszego umysłu (była naszym lustrem). Przebaczając sobie, przebaczamy jej. Emocje i relacja przechodzi transformację.
Przykład afirmacji wybaczających:
Wybaczam sobie, że pełniłem rolę ofiary.
Afirmacja dla osoby która nie może poradzić sobie z tym, że przez wiele lat była wykorzystywana przez rodziców, rodzeństwo i kolegów. Wysługiwali się nią, nie liczyli z jej zdaniem.
Wybaczam sobie, że narzucałem własną wolę.
Dla partnera który przez lata nieświadomie kontrolował partnerkę, decydował za nią w kwestiach przyjaciół, odpoczynku, pracy. Uważał, że wie lepiej i dlatego trzeba się go słuchać.
Wybaczam sobie, że nie kochałem i nie szanowałem siebie.
Afirmacja dla kobiety która została zgwałcona w dzieciństwie. W dorosłym życiu uprawiała przygodny seks, dawała się poniżać, wykorzystywać przez mężczyzn. Uważała, że nie jest nic warta, że nie zasługuje na miłość i szacunek.
Ważna wskazówka!
Pisząc afirmacje uwalniające, także fizycznie uwalniaj się od tych przekonań. To znaczy, że po każdej napisanej afirmacji lub po całej sesji, wydychasz mocno powietrze z płuc wyobrażając sobie jednocześnie, że z tym wydechem pozbywasz się tego przekonania, np.:
Ja Wiola uwalniam się od kontrolowania partnera – wydech!
Tym sposobem uwalniasz negatywną energię!

Afirmacje akceptujące
Po uwolnieniu i wybaczeniu, przychodzi moment, kiedy czujemy ulgę i…. oczekujemy cudu. Ludzie z natury są niecierpliwi. Chcemy od razu widzieć efekty naszej pracy. Najlepiej, żebyśmy się teraz stali od razu milionerami, laureatami Nobla, z mnóstwem przyjaciół, z gromadką dzieci, z małżonkiem spełniającym wszystkie nasze marzenia. A tymczasem niewiele się dzieje. Nadal mamy tą samą pracę, szef nadal jest z nas niezadowolony, klienci tak samo niechętni do zakupów, mąż awanturuje się wciąż tak samo, i długi nie chcą się zmniejszyć. „Czy to ze mną jest coś nie tak, czy te afirmację nie działają?” – zachodzimy w głowie. Wszystko jest w porządku. Czas na krok drugi i trzeci.
Gdy usunęliśmy stary niepotrzebny program, umysł może jeszcze nie być gotowy na wprowadzenie przeciwstawnego pozytywnego przekonania. To jest odpowiedni moment w którym należy się zatrzymać, uświadomić sobie w jakim jest się momencie, zaakceptować to, co jest wokół, aby móc przyjąć nowe, które do nas przyjdzie.
Do tego celu służą afirmacje akceptujące, zwane też uświadamiającymi. Działają one jak otwarta furtka, przez którą wkrótce wejdzie nasze nowe życie. Należy pamiętać o wdechu przy ich wypowiadaniu, aby jak najwięcej dobrego mogło przez tę furtkę przejść.
W afirmacjach akceptujących bardzo ważny jest właściwy dobór słów. Charakterystyczne dla nich są wyrażenia takie jak: „akceptuję”, „zgadzam się”, „mam prawo”, „mogę”.
Przykłady wykorzystania afirmacji:
Akceptuję, kocham i szanuje siebie taką, jaka jestem.
Afirmacja dla kobiety, która nie lubiła siebie, uważała się za nieatrakcyjną i szukała dowartościowania w wielu męskich ramionach.
Akceptuję moje obecne życie takim, jakie jest.
Mężczyzna który nie może znaleźć miłości. Do tej pory uważał, że nie jest jej wart i na nią nie zasługuje. Po uwolnieniu się od tych przekonań, przyszedł czas na zaakceptowanie bycie samemu – co jest po prostu w tym momencie faktem, który czas sobie uświadomić.
Akceptuje swoje cele.
Afirmacja dla kogoś w kim tkwi konflikt miedzy tym, czego pragnie, a tym czego chcą od niego rodzice (znajomi, społeczeństwo).

Afirmacje właściwe
Po gruntownych przygotowaniu umysłu, gdy już się uwolniliśmy od programu, być może wybaczyliśmy sobie lub komuś pewne sprawy, oraz gdy w pełni zaakceptowaliśmy nasz aktualny stan, miejsce w którym jesteśmy, i uświadomiliśmy sobie, że świat, rzeczywistość i my, możemy być kimś innym, przychodzi wreszcie czas, kiedy kodujemy go od nowa – na lepsze. Mówiąc językiem komputerowym – oczyściliśmy dysk ze zbędnych danych i wirusów, naprawiliśmy uszkodzone klastry, i w końcu zaczynamy instalować na nim nowe programy.
Służą do tego afirmacje właściwe.
To one, wraz z wdechem, powodują, że nasze życie się zmienia, że powoli w naszym życiu wszystko zaczyna układać się po naszej myśli. Zaczynamy osiągać cele, odnosić sukcesy w życiu prywatnym i zawodowym. To jest czas w którym świadomie wybieramy przekonania, które chcemy mieć, takie, które będą dla nas korzystne i będą nam służyć w odpowiedni sposób.
Afirmacje właściwe, inaczej mówiąc wprowadzające, charakteryzują się takimi słowami jak: „zasługuję”, „cenię siebie”, „jestem godna”, „jestem wystarczająco wartościowy/mądry”,
„jestem w porządku”
Wyrzuciliśmy stary program, wybaczyliśmy sobie i innym, przyznaliśmy sobie prawo do zmiany na lepsze, otworzyliśmy furtkę. Nadszedł wreszcie czas, aby wpuścić szczęście, miłość, radość, dobrobyt, znaleźć wymarzoną pracę, partnera czy kupić wymarzony samochód.
Przykład afirmacji w praktyce:
Doceniam siebie, dlatego moja praca przynosi mi zaspokojenie wszystkich moich pragnień i potrzeb.
Afirmacja dla osoby będącej wolną od ograniczających przekonań na temat pracy. Doceniając siebie możemy znaleźć pracę z której będziemy w pełni zadowoleni.
Cenię siebie, jako partnera.
Zdanie dla osoby, która być może nie była doceniana i sama nie doceniała. Dzięki nowemu programowi ma szansę na związek, który to zapewni.
Jestem wystarczająco wartościowy taki, jaki jestem, we wszystkim co robię.
Afirmacja dla osoby, która nie czuła się ze sobą dobrze, nie wierzyła w siebie, była podatna na krytykę innych. Nowe przekonanie zacznie budować zdrowe poczucie wartości i pewności siebie.
Przy tych afirmacja pamiętaj o oddechu. Tym razem wdychasz powietrze ładując się nową pozytywną energią!

Podsumowując, można zauważyć, że proces zmiany danego przekonania, począwszy od uwolnienia, przez akceptacje, a kończąc na wprowadzeniu nowego programu trwa mniej więcej 63 dni (3×21). Mniej więcej dlatego, że zmiana może nastąpić szybciej, niekiedy też na rezultaty trzeba czekać o wiele dłużej. Wszystko zależy od tego jak silny jest program. Mimo to afirmacje są skuteczne, jeśli tylko poświęcimy im należyty czas i koncentrację.

Bartłomiej Raczkowski
https://akademiaducha.pl/afirmacje-terapeutyczne/?fbclid=IwAR1bs8LKlCjyi71IuOcWQnmHIbgWY9My68Qxw8sHh720402VGE4IP6MudO8

niedziela, 21 sierpnia 2016

5 sposobów na zaprzyjaźnienie się ze swoimi myślami.

„Krytykowałeś siebie przez całe życie i to nie działa.
           Na próbę stań po swojej stronie i zobacz co się stanie.”
To słowa Louise Hay, tylko łatwiej powiedzieć niż zrobić, prawda? Jak, choćby na próbę, stanąć po stojej stronie? – Oto jeden ze sposobów: przyjazny dialog wewnętrzny.
Wiadomości, które wysyłasz sam do siebie, w każdej chwili mają znaczenie. Nie wyrzucasz ich do kosza jak prognozę emerytury z ZUSu. Nie. W tym przypadku otwierasz, siadasz i uważnie czytasz. A żeby tego było mało, wszystko, co w nich wyczytasz (nawet między wierszami) bierzesz za pewnik. Bo skoro przyszło – to znaczy, że to prawda.
„To ja rezygnuję, nie będę do siebie wysyłał żadnych wiadomości” – myślisz sobie w pierwszym odruchu. W końcu mowa jest srebrem a milczenie złotem. Fakt, koncepcja całkiem słuszna, ale zupełnie nierealna. Bo Twój umysł, czy tego chcesz czy nie, musi produkować myśli, został do tego stworzony i nie ma w nim przycisku „wyłącz”. Więc ta opcja to raczej marzenia ściętej głowy.
Ale na szczęście można coś z tym zrobić – zmienić ich treść i wysyłać do siebie takie wiadomości, które będziesz otrzymywał z rozkoszą. Które będą budowały Twoją nadzieję, optymizm i wiarę we własne możliwości.
A jak tego dokonać? – nauczyć się. Tak, jak uczyłeś się chodzić, mówić czy jeździć na rowerze. Czyli powoli, cierpliwie i nie zwracając szczególnej uwagi na zadrapane kolana.
Poniżej składam na Twoje ręce kilka punktów, które mogą Ci tę naukę nieco ułatwić.
Oto i one:
  1. Przyjrzyj się uważniej wiadomościom, które sam do siebie wysyłasz.

    Żeby cokolwiek zmienić, najpierw trzeba to zauważyć. Trudno załatać dziurę w moście, jeśli nie wiesz gdzie ona jest. Dlatego pierwszy i niebagatelny krok to uważność.
    Włącz radary (być może pierwszy raz w życiu) i wsłuchaj się uważniej, niż do tej pory, w wiadomości, które ślesz nagminnie sam do siebie, bez zastanowienia i automatycznie. Zaobserwuj, czy dodają Ci one energii, czy może ją odbierają. Wspierają Twoje wysiłki, czy raczej podrzucają Ci kłody pod nogi.
    Jeśli do tej pory nie przykładałeś do wewnętrznego dialogu większej uwagi, to nie ma co oczekiwać, że będzie pięknie wypielęgnowany. To całkiem zrozumiałe, że kiedy nie dbasz o ogród – zarasta. Z myślami jest bardzo podobnie. Więcej na ten temat pisałam w tekście pt. „Nie wierz w każde słowo, które przyjdzie Ci do głowy”
    Nie ma co się zniechęcać, jeśli na samym początku zauważysz jak bardzo Twoje myśli nie służą Ci pomocą. Spokojnie, to można zmienić, a Ty się właśnie tego uczysz.
  2. Konstruktywnie skrytykuj krytyka.

    Od razu uprzedzam: nie chodzi o wytaczanie wojny własnemu umysłowi. Robienie wroga z siebie samego do niczego dobrego nie prowadzi. To, o co faktycznie chodzi, to podważanie prawdziwości tez, jakie codziennie stawia przed Tobą wewnętrzny komentator.
    Bardzo często owe tezy stoją tak mocno, jak domek z kart. Wystarczy dotknąć, a rozlecą się. Rób to jak najczęściej, a przekonasz się, że duża część negatywnych wiadomości, jakie wysyłasz sam od siebie, nie ma podstaw w rzeczywistości.
    Często to emocjonalne poruszenia, albo oklepane założenia, które ciągną się za Tobą z dzieciństwa. Jeśli spojrzysz na nie konstruktywnie i krytycznie, to okaże się, że dziś już nie mają racji bytu.
  3. Spójrz na to samo inaczej.

    Załóżmy, że masz przed sobą pierwsze wystąpienie publiczne. W takiej sytuacji zapewne zżera Ciebie stres. To, co powiesz sam do siebie na moment przed wyjściem na scenę, będzie miało ogromny wpływ na to, jak Ci pójdzie dalej. Dlatego lepiej przemyśl swoją wypowiedź, zanim otworzysz usta.
    Możesz powiedzieć: „ale się boję, to straszne, nigdy więcej”. Ale możesz także zauważyć swoje pobudzenie i skwitować to tak: „no dobra, trzeba tej energii znaleźć konstruktywne ujście”.
    Oba komentarze opisują jedno i to samo – twoje pobudzenie, czyli stres. Ale pierwsza wiadomość odbierze Ci siły i całkiem możliwe, że przyczyni się do kiepskiej jakości Twojego wystąpienia. Druga zaś przekazuje inną treść: stres to pobudzenie i energia, z której można zrobić dobry użytek. Którą wiadomość wolałbyś usłyszeć?
  4. Mów przyjaźnie.

    Jeśli nie masz doświadczenia albo pomysłu na to, jak sobie pomóc, i po prostu nie wiesz, co mógłbyś sobie powiedzieć, żeby siebie wesprzeć, zwłaszcza w trudnej sytuacji, to jest na to najprostszy sposób pod słońcem.
    Zauważ, że jesteśmy całkiem dobrzy w udzielaniu wparcia bliskim, dzieciom, przyjaciołom. Wtedy najczęściej wiemy co powiedzieć, i nawet jeśli to nie jest profesjonalny komentarz, to na pewno jest ciepły i przyjazny.
    Zrób użytek z tej umiejętności tylko przekieruj ją na siebie samego. Wyobraź sobie co byś w tej samej sytuacji powiedział swojemu przyjacielowi albo 10-letniej siostrzenicy. Innymi słowy, mów do siebie tak, jakbyś mówił do kogoś, kogo kochasz. A na pewno pozytywna wiadomość od razu popłynie w Twój eter.
  5. Przejdź ze sobą na „ty”.

    „Zacznij jeszcze raz.” „Weź głęboki oddech.” „Spokojnie, jesteś dobrze przygotowany.” – jeśli sam sobie udzielasz takich wskazówek, na przykład stojąc na scenie – to bardzo dobrze.
    Okazuje się, że udzielanie sobie instrukcji, rad, albo motywowanie samego siebie, zwracając się do siebie w drugiej osobie, czyli per „ty” – uspokaja, minimalizuje stres i pomaga spojrzeć na siebie w bardziej konstruktywny i obiektywny sposób. W ten sam pomocny sposób działa także mówienie do siebie po imieniu, czyli w osobie trzeciej.
Jeśli zauważyłeś, że Twój umysłowy ogród obrósł chwastami, to można na to spojrzeć na dwa sposoby:
  • Albo widzisz całą masę pracy, której od wstępu się odechciewa i wolisz codziennie chodzić slalomem między pokrzywami.
  • Albo widzisz miejsce, gdzie rosną kolorowe kwiaty, pachnące zioła, soczyste owoce, którymi się pożywiasz i które pielęgnujesz. I gdzie zarazem odpoczywasz, regenerujesz siły, ładujesz swoje energetyczne baterie i budujesz wewnętrzny spokój.
Gdzieś przeczytałam „uważaj, co mówisz do siebie, bo ciągle tego słuchasz.” To naturalne, że na samym początku nauki pozytywnego dialogu ze sobą samym nie będzie lekko. Chwasty nie wyrosły w jedną noc, więc nie pozbędziesz się ich w jeden dzień.
Więc na dobry początek powiedz sobie „Spokojnie, dopiero się uczysz, wiadomość, którą właśnie do siebie wysłałeś, nie pomaga Ci, zacznijmy jeszcze raz…”

http://www.wonderandponder.pl/5-sposobow-na-zaprzyjaznienie-sie-ze-swoimi-myslami/


czwartek, 30 października 2014

Ego i jego defekty.

Aby uwolnić wszystkie defekty naszego ego
- wystarczy ego pokornie obserwować, akceptować i nie stawiać temu oporu !
Bez poczucia winy, wstydu, żalu, czy grania roli małych robaczków !
To Kim jesteś - nie ma nic wspólnego z twoim ego - nie kurcz się ! Bądź Sobą !
Uwolnij iluzję tego, że jesteś bez wartości lub to, że twoja wartość zależy od świata zewnętrznego !
To Kim jesteś - to Wdzięczność, Radość, Spokój - to jest prawdziwa Moc !
Już jesteś tą mocą tu i teraz - przestań jej szukać ! Zacznij BYĆ !
Bądź Sukcesem, bądź Obfitością - a tego doświadczysz coraz więcej !
--> Opcja Radości jest zawsze nam dostępna <--- br=""> w każdej chwili mamy WYBÓR !
- mimo, że przykryta przez warstwy zwątpienia i ignorancji !
Zawsze możesz wybrać radość !
Nie próbuj walczyć z tym co negatywne - ale wybierz to -co pozytywne !
Nie używajmy siły woli -do radzenia sobie ze słabościami ego - gdyż zawsze przegramy ! (walcząc ze sobą - zasilamy ego)
Myślenie wynika z braku ! Spokój to prawdziwa moc !

Adam Krasowski