Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmęczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmęczenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2026

Nerki - głęboka pamięć lęku i życiowego zmęczenia.

Nerki to nie tylko fizyczny filtr dla ciała.
To także filtr naszych emocji – cichy świadek lat przeżytego strachu, walki o przetrwanie i tego, co nigdy nie zostało wypowiedziane.
Gdy nerki zaczynają słabnąć, często nie chodzi tylko o dietę, zimno czy infekcję.
Chodzi o to, czego w życiu było za dużo – a czego nigdy nie pozwoliliśmy sobie poczuć do końca.
Co noszą w sobie nerki?
W tradycyjnym spojrzeniu nerki są powiązane z żywiołem wody, w której zapisują się lęki egzystencjalne, niepewność, chroniczny stres i głęboka bezsilność.
To emocje sprzed słów – te, które były z nami, zanim jeszcze nauczyliśmy się mówić.
Kiedy człowiek zbyt długo żyje w napięciu, w lęku o jutro, w stanie ciągłej gotowości i braniu odpowiedzialności za innych – nerki zaczynają wołać. Cicho, ale wyraźnie.
Często przychodzą osoby, które mówią:
– Jestem wykończona, ale muszę.
– Boję się, ale nie pokażę tego nikomu.
– Trzymam to w sobie, bo nie chcę nikogo obciążać.
– Wszystko biorę na siebie, nawet jeśli nikt mnie o to nie prosił.
Co może stać za problemami z nerkami?
W pracy z systemami rodzinnymi często za schorzeniami nerek pojawia się:
przejęcie lęków i ciężaru z wcześniejszych pokoleń,
nieprzeżyta trauma rozdzielenia (od matki, bliskich, domu),
ciągła kontrola jako sposób na uniknięcie straty,
wewnętrzny zakaz na odpoczynek i regenerację.
Nerki bardzo cierpliwie znoszą nasze napięcia. Aż w końcu wysyłają sygnały:
bóle w lędźwiach, stany zapalne, przewlekłe zmęczenie, uczucie zimna, częste oddawanie moczu w stresie, kamienie, obrzęki, problemy z ciśnieniem.
To nie jest kara. To wołanie o troskę.
O powrót do siebie. O pozwolenie na odpoczynek, którego nigdy wcześniej nikt nam nie dał.
O odłożenie ciężarów, które dźwigaliśmy za mamę, tatę, rodzeństwo, partnera czy dzieci.
Czego potrzebują nerki?
Poczucia bezpieczeństwa.
Czułości.
Usłyszenia w sobie: „Już nie muszę się bać. Już nie jestem sama. Mogę zaufać życiu".
Jak zacząć wspierać swoje nerki?
Pij ciepłą wodę i pozwól sobie wyciszyć się wieczorem – bez ekranów, bez poczucia, że coś jeszcze musisz zrobić.
Ogrzej plecy termofotem – niech to ciepło przypomni ci, że jesteś ważna i zasługujesz na komfort.
Zapytaj siebie: „Czego się boję? Kogo pocieszałam przez lata zamiast siebie?"
Usiądź i przytul swoje plecy. Dosłownie – z czułością, jakiej mogło nigdy nie było w twoim życiu.
Powiedz sobie: „Moje ciało jest domem, a nie polem walki. Moje nerki mogą odetchnąć".
Bo uzdrowienie zaczyna się nie od lekarstwa.
Ale od decyzji, że już nie chcesz żyć w nieustannym lęku.
ĆWICZENIA NA WSPARCIE NEREK I UWOLNIENIE LĘKU
1. Ćwiczenie ciepła i obecności
Usiądź wygodnie, połóż dłonie na plecach – tam, gdzie czujesz nerki (okolica lędźwi).
Zamknij oczy i poczuj ciepło swoich dłoni.
Oddychaj spokojnie.
Powiedz w myślach lub na głos:
„Dziękuję wam za to, że mnie niosłyście. Przepraszam, że było tak ciężko. Teraz możecie odpocząć".
Zostań tak przez kilka minut. Oddychaj głęboko, kierując każdy wydech w stronę pleców.
2. Oddech do nerek
Połóż się na plecach, ugięte kolana oprzyj o podłogę.
Połóż dłonie na brzuchu.
Wdychaj nosem, wyobrażając sobie, że powietrze spływa aż do okolicy nerek – ciepłe, kojące, jak fala wody.
Wydychaj ustami, wypuszczając napięcie, strach, zmęczenie.
Powtórz 10-15 razy, z czułością i bez pośpiechu.
3. „Odłożenie ciężaru"
Weź kartkę i wypisz:
„Co niosę, co nie jest moje?"
Mogą to być lęki rodziców, poczucie winy za rodzeństwo, odpowiedzialność za partnerstwo, które dawno się skończyło, strach przed samotnością przejęty od babci.
Przeczytaj głośno.
A potem powiedz:
„To nie moje. Oddaję to z szacunkiem. Ja zostanę ze sobą".
Możesz spalić kartkę, zakopać ją lub po prostu rozerwać – symbolicznie odseparować się od tego, co zbyt długo dźwigałaś/dźwigałeś.
4. Wizualizacja wody
Zamknij oczy.
Wyobraź sobie spokojną, czystą wodę – jezioro, strumień, ocean.
Widzisz, jak twoje nerki spoczywają w tej wodzie – obmywane, oczyszczane, wspierane.
Woda zabiera z nich cały strach, napięcie, smutek.
Oddychaj w tym obrazie przez 5-10 minut.
Możesz wrócić do niego zawsze, gdy poczujesz lęk.
5. Delikatne rozciąganie lędźwi
Klęknij na czworakach.
Łagodnie zaokrąglaj kręgosłup w górę (jak kot), a potem delikatnie uginaj w dół (jak krowa).
Rób to bardzo powoli, z pełną uwagą na oddech i plecy.
To rozluźnia mięśnie wokół nerek i wspiera przepływ energii.
Powtórz 8-10 razy.
6. Afirmacje wsparcia
Codziennie rano lub wieczorem powiedz do siebie (najlepiej patrząc w lustro):
„Jestem bezpieczna/bezpieczny".
„Mogę odpoczywać".
„Moje ciało mnie wspiera, a ja wspieram je z troską".
„Ufam, że życie mnie niesie".
„Nie muszę kontrolować wszystkiego, żeby być bezpieczna/bezpieczny".
7. Rytuał ciepłej kąpieli
Raz w tygodniu przygotuj sobie ciepłą kąpiel.
Dodaj sól z Morza Martwego lub zwykłą sól kuchenną (約 2 szklanki), kilka kropel olejku lawendowego lub drzewa herbacianego.
Kąpiel w ciepłej, słonej wodzie symbolicznie oczyszcza i chroni – przypomina nerkom, że mogą się rozluźnić.
Zostań w wannie 15-20 minut. Oddychaj. Płacz, jeśli przyjdzie. Pozwól sobie poczuć.
8. Dialog z nerkami (dla odważnych)
Usiądź w ciszy.
Zamknij oczy i zapytaj swoje nerki:
„Czego potrzebujecie ode mnie?"
„Co chcecie mi powiedzieć?"
Pozwól, by odpowiedź przyszła – może w formie obrazu, uczucia, zdania, wspomnienia.
Nie oceniaj. Zapisz to, co przyszło.
A potem odpowiedz im z serca – jak bliskiej przyjaciółce, która prosi o pomoc.
Pamiętaj: te ćwiczenia to nie zadania do „odrobienia". To zaproszenie do bycia ze sobą inaczej – z troską, cierpliwością i szacunkiem dla tego, co niesie twoje ciało.
EFT NA WSPARCIE NEREK I UWOLNIENIE LĘKU
EFT (Emotional Freedom Techniques) to technika opukiwania punktów meridianów energetycznych, która pomaga uwolnić emocje zapisane w ciele – w tym lęk, napięcie i chroniczny stres noszony przez nerki.
JAK DZIAŁA EFT?
Delikatnie opukujesz konkretne punkty na ciele, jednocześnie wypowiadając na głos to, co czujesz – zarówno trudne emocje, jak i afirmacje wsparcia. To pozwala ciału „przeprocesować" to, co było zamrożone w napięciu.
SEKWENCJA EFT DLA NEREK
KROK 1: Oceń natężenie emocji (skala 0-10)
Zanim zaczniesz, zapytaj siebie:
„Jak silnie czuję teraz lęk/napięcie/zmęczenie w okolicy nerek?"
Oceń to w skali od 0 (wcale) do 10 (bardzo mocno).
KROK 2: Przygotowanie – punkt karate (bok dłoni)
Opukuj delikatnie bok dłoni (punkt karate – mięsista część między nadgarstkiem a małym palcem) i powtarzaj 3 razy:
„Mimo że czuję ogromny lęk i napięcie w moich nerkach,
mimo że niosę ciężar, który nie jest mój,
mimo że boję się odpuścić i odpocząć –
głęboko i całkowicie akceptuję siebie i swoje ciało".
(Możesz dostosować słowa do tego, co faktycznie czujesz)
KROK 3: Sekwencja opukiwania punktów
Teraz opukuj kolejne punkty (każdy około 5-7 razy), wypowiadając przy każdym krótkie zdanie przypominające, czego dotyczy to uwolnienie:
1. Punkt na czubku głowy
„Ten lęk w moich nerkach"
2. Początek brwi (przy nosie)
„To napięcie, które noszę od lat"
3. Skroń (przy kąciku oka)
„Ten ciężar, który przejęłam/przejąłem"
4. Pod okiem (na kości)
„Ten strach, że coś się stanie"
5. Pod nosem (nad górną wargą)
„Ta bezsilność, którą czułam/czułem"
6. Dołek pod dolną wargą
„Ta walka o przetrwanie"
7. Obojczyk (przy mostku)
„To zmęczenie, które siedzi głęboko"
8. Pod pachą (około 10 cm poniżej pachy)
„Ten zakaz odpoczynku"
9. Punkt na żebrach (pod biustem)
„Ta odpowiedzialność za wszystkich"
KROK 4: Druga runda – afirmacje uwalniające
Teraz opukuj te same punkty, ale z innymi słowami – bardziej łagodnymi, otwierającymi:
Czubek głowy: „Moje nerki mogą odetchnąć"
Brwi: „Pozwalam sobie poczuć się bezpiecznie"
Skroń: „Oddaję to, co nie jest moje"
Pod okiem: „Ufam, że życie mnie niesie"
Pod nosem: „Mogę odpocząć i to wystarczy"
Dołek: „Moje ciało jest po mojej stronie"
Obojczyk: „Zasługuję na troskę i ciepło"
Pod pachą: „Już nie muszę walczyć sama/sam"
Żebra: „Moje nerki są wspierane i chronione"
KROK 5: Głęboki oddech i ponowna ocena
Zatrzymaj się. Weź głęboki oddech.
Zapytaj siebie ponownie:
„Jak silnie czuję teraz to napięcie? (0-10)"
Jeśli liczba spadła – świetnie. Jeśli wciąż jest wysoka – powtórz sekwencję jeszcze raz, dostosowując słowa do tego, co teraz czujesz.
WARIANT EFT SPECJALNIE DLA NEREK – „ROZMOWA Z CIAŁEM"
Połóż jedną dłoń na plecach (okolica nerek), drugą na sercu.
Opukuj punkt karate (bok dłoni) i powiedz:
„Moje drogie nerki, przepraszam, że nosiłam/nosiłem w was tyle lęku.
Przepraszam, że nigdy nie pozwoliłam/pozwoliłem wam odpocząć.
Dziękuję wam za to, że mnie niosłyście przez całe życie.
Teraz mogę was wspierać. Teraz możemy być razem w bezpieczeństwie".
Następnie opukuj kolejne punkty, za każdym razem mówiąc spokojnie:
„Kocham was. Przepraszam. Dziękuję. Puszczam to".
(To połączenie EFT z Ho'oponopono – hawajską praktyką przebaczenia)
JAK CZĘSTO STOSOWAĆ EFT?
Codziennie przez 7-14 dni – jeśli czujesz silne napięcie lub przewlekłe dolegliwości.
W momentach lęku – gdy poczujesz strach, zimno w plecach, ból.
Wieczorem przed snem – by uspokoić układ nerwowy i dać nerkom sygnał bezpieczeństwa.
WSKAZÓWKI
✨ Mów szczerze – nawet jeśli słowa brzmią surowo. Ciało rozpoznaje prawdę.
✨ Nie oceniaj, co czujesz – po prostu opukuj i wypowiadaj.
✨ Może się pojawić płacz, ziewnięcie, westchnienie – to znak uwalniania. Pozwól temu być.
✨ Jeśli nie pamiętasz wszystkich punktów – opukuj te, które pamiętasz. Intencja jest ważniejsza niż perfekcja.
EFT to prosty, delikatny sposób, by powiedzieć ciału: „Widzę cię. Słyszę cię. Jestem tu dla ciebie".

POST EDUKACYJNY NIE ZASTĘPUJE LEKARZA!!!
 

 

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Ocet – biedny lek bogatych czasów

Ocet – biedny lek bogatych czasów
Zanim pojawiła się nowoczesna medycyna, ludzie uważnie obserwowali ciało, naturę i reakcje organizmu. Wiedzieli, że wiele dolegliwości nie bierze się „znikąd”, lecz z przegrzania, przeciążenia, zastoju lub nadmiaru napięcia.
Jednym z najczęściej używanych domowych środków był właśnie ocet — prosty, tani i zawsze dostępny.

Dlaczego był tak ceniony?

• Na zmęczenie całego ciała
Ocet stosowano po ciężkiej pracy fizycznej lub długim dniu. Nacierano nim stopy, dłonie i kark albo robiono chłodne okłady. Wierzono, że „ściąga” zmęczenie, przywraca świeżość i pomaga szybciej odzyskać siły.

• Na bóle głowy i napięcie w skroniach
Przy bólach głowy przykładano octowe kompresy na czoło lub skronie. Szczególnie polecano go wtedy, gdy ból pojawiał się po stresie, zdenerwowaniu albo długim przebywaniu na słońcu. Ocet miał „wyciągać” nadmiar ciepła i napięcia z głowy.

• Na gorączkę i „rozpalone ciało”
Podczas gorączki ocet był jednym z podstawowych środków domowych. Nacierano nim łydki, stopy, ręce i kark. Uważano, że pomaga obniżyć temperaturę i przywrócić naturalną regulację organizmu bez gwałtownego ingerowania w jego rytm.

• Na ciężkie nogi i zastoje
Po całym dniu chodzenia, stania lub pracy w polu robiono kąpiele stóp z dodatkiem octu albo okłady na łydki. Wierzono, że pobudza krążenie, zmniejsza obrzęki i przynosi uczucie lekkości w nogach.

• Na przegrzanie organizmu
W dawnych czasach mówiono, że ciało może być „zbyt gorące” — nie tylko fizycznie, ale i energetycznie. Ocet traktowano jako środek chłodzący, który przywraca równowagę po nadmiarze emocji, stresu czy wysiłku.

• Na nagłe osłabienie i zawroty głowy
Przy zasłabnięciach podawano wodę z kilkoma kroplami octu lub nacierano nim skronie. Wierzono, że pobudza organizm i pomaga „wrócić do siebie”.

• Dlaczego ocet był zawsze pod ręką?
Bo był uniwersalny. Nie służył do jednej dolegliwości — był traktowany jako środek przywracający balans. Używano go wtedy, gdy ciało było przeciążone, przegrzane lub „zablokowane”.

Dawna ludowa mądrość nie polegała na walce z objawami, lecz na obserwacji i równoważeniu organizmu.
Ocet był symbolem tej wiedzy — prosty, skromny, ale niezwykle skuteczny w codziennym życiu.

 

niedziela, 16 listopada 2025

🤔 🔥 Ból pleców, który znika … ALE ZAWSZE WRACA.

 

Ten ból to nie przypadek.
To nie postawa.
To nie materac.
To nie „Źle spałem”.
Ten ból to pamięć ciała.
Dolna część pleców to schowek, w którym przechowujesz to, czego nie potrafisz udźwignąć:
Zmartwienia, o których nie mówisz.
Obowiązki, które spadają wyłącznie na ciebie.
Zmęczenie, od którego nie odpoczywasz.
Złość, której nie dajesz upustu.
Smutek, którego nie wykrzykujesz.
Kiedy boli cię dolna część pleców, twoje ciało mówi:
„Nie mogę udźwignąć tego, do czego się zmuszasz”.
Tak, możesz wziąć tabletki.
Tak, możesz pozbyć się bólu na kilka godzin.
Ale ból powróci, ponieważ nie pozbyłeś się ciężaru, który go powoduje.
CO NAPRAWDĘ SIĘ DZIEJE?
Mięsień jest twardy jak deska od nagromadzonego napięcia.
Nerwy są zaognione.
Krążenie jest spowolnione.
Brakuje prawdziwego odpoczynku, nie tylko godzin snu.
A ciało wykonuje pracę twojego umysłu.
Czego głowa nie zniesie,
niesie plecy.
I dźwiga, aż się złamie.
LECZENIE UWALNIAJĄCE (To nie maskuje bólu, a go rozbraja)
Składniki
Bardzo gorąca woda
2 garście gruboziarnistej soli
1 łyżka octu
1 garść rozmarynu lub epazote (jeśli masz)
Olej (dowolny, ale najlepiej oliwa z oliwek lub sezam)
Sposób wykonania
1. Napełnij wysoki pojemnik lub małą wannę gorącą wodą.
2. Wymieszaj sól, ocet i rozmaryn.
3. Usiądź i pozwól, aby para otuliła dolną część pleców.
4. Następnie nałóż olej na dolną część pleców, wykonując powolne, a nie szybkie ruchy okrężne. 5. Zatrzymaj się w miejscu, w którym odczuwasz największy ból.
To tam tkwi ciężar emocjonalny i napięcie fizyczne.
Kiedy?
Każdej nocy przez 7 dni.
Nie tylko wtedy, gdy sobie przypomnisz.
Zaangażowanie jest kluczowe, inaczej jest bezużyteczne.
ZNAKI, ŻE DZIAŁA
Głębokie, swobodne wydechy.
Głęboki sen.
Ból zmienia się z ostrego na tępy.
W plecach czujesz ciepło.
Budzisz się lżejszy, nawet jeśli nie spałeś idealnie.
To się nazywa prawdziwe fizyczne uwolnienie.
Dolna część pleców nie boli od noszenia rzeczy.
Boli od noszenia życia, poczucia winy, odpowiedzialności i ciszy.
Kiedy twoje ciało nie może już znieść tego, do czego się zmuszasz, powstrzymuje cię.
Nie po to, by cię ukarać.
Aby cię uratować.
Twoje plecy mówią to, co twoje usta milczą.
Jeśli nie odpuścisz, twoje ciało cię złamie.
Posłuchaj, zanim ono cię do tego zmusi.
Jeśli posty które publikuje są dla Ciebie wspierające, wesprzyj mnie również proszę, stawiając mi kawę ☕ a może nawet i ciastko 🍨🍦🍰
Bardzo Wdzięczna za Szczodrość Twego Serca 😁🙏♥️





poniedziałek, 2 czerwca 2025

Słabe JELITA = Słaba WOLA.

Nie jesteś człowiekiem o słabym charakterze — Twoje ciało jest w stanie zapalnym. I oto, jak możesz to naprawić:

🔹 1. Ciągła ochota na słodycze
To nie kwestia słabej silnej woli. To efekt działania grzyba Candida albicans, który poprzez nerw błędny wpływa na Twoje odczucia głodu i apetyt.
✅ Już po 3 dniach bez cukru, ochota na słodycze wyraźnie się zmniejsza — to nie psychika, to reakcja mikroorganizmów w Twoim ciele.

🔹 2. To nie lenistwo ani prokrastynacja
Masz przewlekłe stany zapalne, które mózg odbiera jako zagrożenie — nawet jeśli siedzisz bezczynnie.
✅ Podwyższony poziom markerów zapalnych (np. kalprotektyna, CRP powyżej 1 mg/l) może powodować uczucie zmęczenia i braku motywacji.
To nie brak dyscypliny — to reakcja biochemiczna organizmu.

🔹 3. Brak skupienia i motywacji
To może być skutek zaburzonego mikrobiomu jelitowego.
Bakterie jelitowe produkują kluczowe neuroprzekaźniki, takie jak dopamina i GABA, które odpowiadają za koncentrację i spokój.
✅ Badania z 2024 roku pokazują, że probiotyk Lactobacillus rhamnosus zmniejszał lęk i wspierał produkcję GABA i dopaminy.
Źródła: kiszonki, kefir, jogurt naturalny, kimchi.
Nie potrzebujesz motywacyjnych filmików — potrzebujesz zdrowych bakterii i błonnika.

🔹 4. Poranne zmęczenie
Jeśli budzisz się zmęczony, może to oznaczać, że Twoje jelita nie odpoczywały w nocy. Mikroflora mogła wywoływać nocne procesy zapalne.
✅ Objaw: trudności z regeneracją i wyższy poziom zapalnych markerów.
💡 Rozwiązanie:
– Zadbaj o co najmniej 12-godzinny post nocny (np. od kolacji do śniadania)
– Włącz naturalne sorbenty (np. enterosgel)
➡️ Już po kilku dniach jakość snu może się poprawić.

🔹 5. To nie brak inteligencji — to mgła mózgowa
Przy zaburzeniach mikrobiomu dochodzi do tzw. przeciekających jelit (leaky gut).
Toksyny bakteryjne (np. lipopolisacharydy) trafiają do krwiobiegu, wywołując stan zapalny w mózgu.
➡️ Skutek: problemy z pamięcią, apatia, dezorientacja.
To nie Twoja osobowość się psuje — to efekt zapalenia neurologicznego.

🔹 6. Dysbioza = zaburzenie równowagi mikrobioty jelitowej
To stan, w którym „dobre” bakterie są zdominowane przez „złe”.
Nie jesteś zepsuty.
Po prostu Twój organizm jest wewnętrznie zatruwany.

🌀 PODSUMOWANIE:
Twoja siła woli, koncentracja i motywacja nie są tylko kwestią psychiki.
Jelita to Twój drugi mózg.
Zadbaj o ich zdrowie — a Twoje życie zacznie się zmieniać od środka.

Kobiecy szamanizm



 

wtorek, 28 lipca 2020

❤️ JEŚLI SIĘ ZGUBIŁEŚ...



❤️ JEŚLI SIĘ ZGUBIŁEŚ...

Jeśli nic już nie ma sensu.

Jeśli wszystkie Twoje punkty odniesienia upadły.

Jeśli stare życie się rozpada.

Jeśli umysł jest zamglony, zmęczony, zajęty.

Jeśli organizm jest wyczerpany i pragnie odpocząć.

❤️ ŚWIĘTUJ. ZAUFAJ.

To jest rytuał przejścia, a nie błąd.

Uzdrawiasz się na swój własny, oryginalny sposób.

❤️ SKONTAKTUJ SIĘ TERAZ Z ZIEMIĄ.

Oddychaj.

Zrób miejsce dla odwiedzających: smutku, zwątpienia, strachu, gniewu.

Po prostu chcą być odczuwane. Chcą tylko przejść.

Jesteś naczyniem, a nie odrębnym ja.

Jesteś niebem, a nie przemijającą pogodą.

Stare życie zanika.

❤️ RODZI SIĘ NOWE ŻYCIE.

Inni mogą nie rozumieć.

Ale i tak ufaj.

Świętuj.

Skontaktuj się z Ziemią.

~ Jeff Foster

Namaste 🙏

środa, 26 września 2018

Kochana moja wariatka.


Poznałyśmy się kilka lat temu, niespodziewanie. Myślę, że przez wiele lat uważnie mnie obserwowała, zaglądała przez okna, sprawdzała, czy się nadaję na jej znajomą. Ona już wiedziała, ja jeszcze nie. Trochę była jak gaz, który niepostrzeżenie ulatnia się z niedokręconego kurka. Zabiera tlen, wnika z każdym oddechem, lekko poddusza, a na koniec zamyka powieki na dłużej albo na zawsze. Wszystko zależy od czujności – mojej własnej i otoczenia. Jedno jest pewne – funduje stan, który zmienia świadomość i życie raz na zawsze.
Moja zawitała na dobre ponad trzy lata temu. Nienasycona, zagarniająca sen, apetyt, siły witalne, pracę, pomysły, uśmiech. Co jej tylko wpadło w ręce.
Najgorsze było nie spać. Wieczór był najbardziej stresujący. Zasypiałam ponad godzinę po to, by wstać po dwóch średnio przespanych godzinach i snuć się po domu zatopionym w ciemnościach. Ciało fizyczne domagało się snu i jednocześnie nie umiało odpaść i poddać się.
Brak apetytu nie był najstraszniejszy ( w końcu jestem kobietą i ulegam ogólnemu trendowi posiadania szczupłej sylwetki ), ale moment, w którym moje piersi obwisły jak dwa małe kasztanki, a rysy twarzy biegły bardziej ku starości niż modelowym konturom, hmm … patrzyłam i widziałam, że coś we mnie umiera w galopującym tempie.
Nie potrafiłam też zrozumieć, dlaczego odebranie telefonu od przyjaciółki było dla mnie Mount Everestem. Dlaczego mi – osobie zazwyczaj nadaktywnej, zdarza się siedzieć bezczynnie kilka godzin dziennie na kanapie i gapić się na ścianę upstrzoną kupami much.
- Pani wie, co to jest? – psychiatra był naprawdę troskliwy.
Oczywiście, że wiedziałam, w końcu tak głośno o depresji. Że to nie wymówka, że rozejrzyj się wokół, że przekaźniki serotoniny, brak słońca, zmęczenie życiem. Tylko milej się o tym czyta, gorzej gdy się doświadcza.
Leki. Zestaw pierwszy. Za słaby. Zestaw drugi – już lepiej. A życia obok mnie nie dało się wyłączyć. Dzieci dzieci dzieci. Obiad obiad obiad. Pranie pranie pranie. Lekcje lekcje lekcje. I to wszystko obok, chociaż nadal moje. Nieobjęte, niezaopiekowanie, w rozsypce.
Bo najpierw ja sama po zejściu do swojej najgłębszej (mam nadzieję) piwnicy – własnych strachów i niemocy, najpierw ja sama musiałam się rozsypać, a następnie pozbierać. Poczekać spokojnie, aż leki zaczną działać. Wyleżeć się w łóżku z tą wariatką. Poznać ją. Zobaczyć, kiedy mi włazi przez sny i przez okna do mojego życia. Zrozumieć, że kiedy gubię siebie, zapraszam ją do swojego życia. Wielka lekcja dla mnie.
Potem selekcja w rodzinie i wśród przyjaciół.
- Ale sobie wymyśliła. Robić jej się nie chce.
- Depresja? Ale to się chyba nie myje przez tydzień albo dwa, a ty masz nawet makijaż na sobie.
- Przesadzasz. Każdemu jest czasem smutno.
- Ja też dużo płaczę i nie latam od razu do psychiatry!
- Co ty wiesz o depresji? Dwubiegunowa postać, to jest depresja!
- Akceptuję cię z twoją chorobą. Jesteś nadal wspaniała! (to mnie rozwaliło – znaczy się bez choroby jestem do kitu?)
- Ale Majusiu, to trzeba troszkę się poruszać, wyjść na słonko i zjeść kawałek czekolady. Wszystko minie, zobaczysz!
- Słuchaj, ty chyba zapomniałaś, że masz dzieci, dom, rodzinę. Weź się za życie wreszcie, to ci przejdą te głupie pomysły. Depresja? Ale sobie wymyśliłaś.
- A próbowałaś się pomodlić? Pomodlić się za ciebie? Wiara czyni cuda, zobaczysz.
Wow! Dobrze, że część leków, które brałam, ograniczały moją zdolność przyjmowania i przeżywania bodźców. Myślę, że sporo mnie ominęło. W ogóle sporo mnie ominęło – wyjazdów, filmów, spotkań. Ale spotkałam wreszcie siebie. Zrozumiałam, jak dobrze jest rozmawiać ze sobą, słyszeć siebie, zauważać, mówić, że coś pasuje albo nie pasuje. Widzieć depresję w stanie zalążkowym, wyczuwać na własnym karku jej pierwszy oddech. A przede wszystkim mówić o niej na głos. Do dzieci, do męża, do bliskich, do znajomych. I wyjmować wszystkie swoje emergency, nawet jeśli widzę ją daleko daleko, na końcu naszej ulicy. Bo kiedy leki już działają, działa też wszystko inne – świece, spacery, słońce, towarzystwo, ciasto marchewkowe, dobry film. Dobrze, jeśli wszystko to mogę dać sobie wcześniej, zanim trafię do psychiatry, dużo wcześniej, zanim przyjdzie bez zapowiedzi i zagarnie mój cały świat.
De Presja. Życie bez presji. Bez pędu. Zatrzymać się i dowiedzieć, gdzie jest źródło presji w moim życiu– to najlepszy prezent od siebie dla siebie, bo to wreszcie wiem.
Kochana moja Wariatka… W tym roku zabieram ją do ciepłych krajów. Może ją tam wysuszę na wiór i zakopię pod Drzewem Życia, czego tej jesieni życzę sobie gorąco.

Maja , wrzesień 2018

wtorek, 6 lutego 2018

Tarczyca – wylecz ją za pomocą pysznego napoju!

Ze względu na właściwości poszczególnych składników napój na bazie żurawiny zmieszanej z przyprawami i sokiem z cytryny ma korzystny wpływ na funkcjonowanie wielu narządów, takich jak tarczyca, a także pomaga zwalczyć niektóre z objawów chorobowych tego organu.
Warto przy tym mieć na uwadze to, że tarczyca znacznie częściej wykazuje różnego rodzaju nieprawidłowości w swojej pracy u kobiet, niż u mężczyzn.
Na ogół zakłócenia funkcjonowania tego ważnego organu może powodować wiele różnych przyczyn, ale niekiedy trudno jest zdać sobie sprawę z tego, że akurat w Twoim wypadku tego rodzaju zaburzenia występują.

Typowe objawy nieprawidłowej pracy tarczycy obejmują na przykład zmęczenie, apatię i inne zmiany chorobowe, takie jak wypadanie włosów czy przybieranie na wadze – ale równie często są one związane z jakimś zaburzeniem emocjonalnym, a nawet depresją.
Zanim jednak zdecydujesz się na jakiekolwiek leczenie na własną rękę, koniecznie musisz udać się do lekarza specjalisty celem uzyskania jednoznacznej diagnozy i porady.
Schemat budowy tarczycy
Gdy Twoja tarczyca pracuje w nieprawidłowy sposób, z reguły oznacza to dwie możliwości – niedoczynność lub nadczynność tego narządu. Każdy człowiek jest jednak inny, dlatego też będziesz musiał uzyskać pomoc specjalisty w celu określenia optymalnego sposobu leczenia dla Twojego indywidualnego przypadku.
Będziesz musiał również zmienić swoje codzienne nawyki w takim przypadku, a jedną z takich zmian może być dodanie pysznego, opartego o naturalne składniki napoju do swojej diety, który może okazać się bardzo pomocny w walce z nieprawidłową funkcjonowaniem tak kluczowego narządu, jakim jest Twoja tarczyca.
Pora więc poznać skład tego napoju.

Tarczyca – korzystne właściwości oferowane przez nasz napój

Musimy na początek jasno sobie powiedzieć, że opisywany przez nas w tym artykule napój na bazie naturalnych składników nie leczy ani niedoczynności, ani nadczynności tarczycy.
Problem z tarczycą
Może on natomiast stanowić użyteczny dodatek do codziennej diety, dzięki czemu Twoja tarczyca otrzyma lepiej zbilansowaną dawkę składników odżywczych, a sam napój pomoże Ci skuteczniej uporać się z typowymi objawami zaburzeń w pracy tego narządu, takimi jak:
  • Zmęczenie
  • Sucha skóra
  • Nagłe spadki nastroju
  • Utrata energii
  • Złe samopoczucie
  • Zatrzymanie płynów w organizmie
  • Słabe włosy lub paznokcie
  • Uczucie zimna lub gorąca!
Opisywany przez nas napój będzie zawierał wyłącznie naturalne składniki, poniżej zaprezentujemy korzyści oferowane przez każdy z nich:

Żurawina

Żurawina zalicza się do produktów spożywczych cechujących się jednymi z najsilniejszych właściwości przeciwutleniających znanych człowiekowi. Nie tylko to stanowi o jej roli w naszym napoju, ale także wysoka zawartość niezwykle przydatnego dla ludzkiego organizmu jodu.
Jeśli więc Twoja tarczyca produkuje nadmierną ilość hormonów, a więc cierpisz z powodu jej nadczynności, to najlepiej starać się unikać tych owoców .
Ale jeśli ten rodzaj problemów z tym narządem Cię nie dotyczy, to żurawina ogólnie rzecz biorąc może okazać się niezwykle cenną pomocą pozwalającą uniknąć zaburzeń związanych z tarczycą.
Żurawina

Po prostu wśród naturalnych produktów nie ma w tym momencie niczego lepszego, niż pół szklanki naturalnego soku z żurawiny (100 gramów) wypijanego dziennie.

Sok z cytryny

Nie zapomnij o codziennym wypiciu szklanki wody z sokiem z cytryny. Umożliwia on łatwiejsze trawienia spożytego pokarmu i reguluje działanie wielu narządów Twojego ciała, do których zalicza się także tarczyca.
Ze względu na obecność licznych kwasów, witamin i składników mineralnych w soku z cytryny nie tylko pozwala on skutecznie oczyścić organizm z toksyn, ale również stymuluje naturalne mechanizmy obronne Twojego ciała zwiększając ich skuteczność.

Gałka muszkatołowa

Gałka muszkatołowa spożywana w małych, regularnych dawkach stymuluje procesy metaboliczne i poprawia wydajność licznych funkcji organizmu oraz narządów, takich jak między innymi tarczyca.
Jest to także bardzo silny i skuteczny środek pozwalający zwalczać stany zapalne i zjawisko zatrzymania płynów. Zapobiega o n tworzeniu się zakrzepów krwi i pomaga zadbać o skórę, zapobiegając jej nadmiernemu przesuszaniu lub utracie elastyczności.

Cynamon

Naturalne przyprawy to małe, lecz niezwykle cenne skarby oferowane nam przez Matkę Naturę, które mogą zostać wykorzystane nie tylko do urozmaicania smaku potraw, ale także być stosowane w terapiach leczniczych opartych o składniki naturalnego pochodzenia.
Nie tylko cukier lub sól nadają się do poprawiania jedzenia, inne przyprawy mogą znacznie bardziej wzbogacić jego smak oraz aromat. Upewnij się zatem, że dodasz choć odrobinę cynamonu do swoich napojów, ponieważ oferuje on naprawdę niezliczone cenne właściwości dla Twojego zdrowia, z których korzyści może także czerpać tarczyca.
Cynamon pomaga przyspieszyć metabolizm. Jest to naprawdę dodająca sporo energii przyprawa, która także stymuluje pracę tarczycy.
Cynamon stabilizuje także poziom cukru we krwi, a tym samym może również pomóc w dążeniu do wymarzonej figury i przyczynić się do poprawny Twojego ogólnego stanu zdrowia.

Imbir

Czy w Twoim domu znajduje się świeży imbir w domu? Jeśli tak, to dysponujesz produktem o niesamowitych wręcz właściwościach leczniczych, z których najwięcej będzie w stanie wykorzystać Twoja tarczyca.
Imbir skutecznie zwalcza stany zapalne i ból, a także stanowi niezły zastrzyk energii. Ma on działanie antyoksydacyjne, które doskonale nadaje się do pielęgnacji skóry i poprawienia funkcjonowania układu pokarmowego.
Jeśli często cierpisz na bóle głowy lub gdy często dopada Cię zmęczenie, upewnij się, że pijesz regularnie napary z imbiru. Potrafią one znakomicie złagodzić tego typu dolegliwości, a nawet niekiedy zastąpić silniejsze leki przeciwbólowe.

Jak należy przygotować opisywany napój?

Napój na bazie żurawiny
Składniki
  • Sok z 1 cytryny
  • 1/2 szklanki świeżej żurawiny (100 gramów)
  • 2 szklanki wody (400 ml)
  • 1/2 łyżeczki startego imbiru (2 gramy)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu (2 gramy)
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej (2 gramy)
Sposób przygotowania
  • Po pierwsze należy bardzo dokładnie umyć żurawinę, a następnie przełożyć ją do blendera. Ważne jest przy tym, aby korzystać z wszystkich składników w postaci świeżej i nieprzetworzonej. Szczególnie ważne jest to w przypadku imbiru.
  • Zetrzyj korzeń imbiru na tarce, dopóki nie uzyskasz go w ilości około pół łyżeczki do herbaty.
    Wyciśnij sok z cytryny.
  • Następnie dodaj żurawinę, sok z cytryny, jedną szklankę wody, a następnie wszystkie przyprawy do blendera.
  • Miksuj wszystko tak długo, aż otrzymasz mieszaninę o jednorodnej konsystencji, a następnie przelej do szklanego naczynia. Dodaj do niego jedną szklankę wody.
  • Najlepiej od razu wypić pełną szklankę tak przyrządzonego napoju z samego rana, zaraz po wstaniu z łóżka. Oczywiście na czczo. Drugą należy wypić około 15 minut przed głównym posiłkiem dnia.
Jeśli uda Ci się przyzwyczaić do picia tego opartego o naturalne składniki napoju 2 lub 3 razy w tygodniu, możesz w ten sposób poprawić swoje zdrowie, a Twoja tarczyca będzie Ci naprawdę wdzięczna.
Dlaczego zatem nie spróbować go przyrządzić jeszcze dzisiaj?

https://krokdozdrowia.com/tarczyca-wylecz-pomoca-pysznego-napoju/


wtorek, 7 listopada 2017

Kurt Tepperwein „Twórcza moc myślenia”.


Każdy z nas ma wolny wybór, zacząć kształtować swoje życie według istniejących praw albo pozwolić losowi, aby zapanował nad nami i tym samym zmarnować szansę.
Wielu ludzi doskonale zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, ale odkładają zajęcie się swoim rozwojem na później, kiedy będą mieli więcej czasu. Nie ma jednak nic ważniejszego od Twojej życiowej pomyślności, nie wolno Ci odkładać jej na później!
Moja książka nie wpadła Ci do ręki przez przypadek, mam nadzieję, że postanowiłeś zrobić z niej użytek, wkraczając na ścieżkę duchowego rozwoju i życiowego powodzenia. Może pragniesz poprawy sytuacji zawodowej lub masz jakiś inny wymagający niezwłocznego rozwiązania problem. A może chcesz po prostu, by Twe życie stało się pełniejsze, do tej pory jednak nie wiedziałeś, jak się do tego zabrać.
Napisałem tę książkę pragnąc zachęcić Cię do tego, byś został panem swego losu. Aby tak się stało, nie musisz rezygnować z rodziny, zawodu, dotychczasowego miejsca zamieszkania i podążyć za jakimś hinduskim guru, który wprowadzi Cię w tajniki istnienia. Gdyby tak miała wyglądać Twoja droga, przyszedłbyś na świat w Indiach.
Twórcą własnego życia można zostać wszędzie, bo wszędzie i zawsze możesz nauczyć się panować nad złością, strachem, zawiścią, próżnością i nienawiścią, a więc nad swoim życiem.
Być panem swego losu, to czynić to, co według nas jest słuszne i ważne, i żyć tą wiedzą na co dzień.
Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i Twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej.
Trening umysłu stanowi uniwersalną metodę rozwiązywania problemów oraz urzeczywistnienia celów i pragnień. Dopiero kiedy zaczniesz go regularnie uprawiać – uruchomisz siły, które skierują Twe życie na nowe tory. Klucz do aktywnego kształtowania losu trzymasz zatem w swoich rękach.
Błędy, od których musisz się uwolnić
Jeżeli chcesz, aby bieg Twojego życia wyznaczały energie pozytywne –
– musisz bezwarunkowo rozstać się ze starymi przyzwyczajeniami.
Oto moje rady:
1. Wykreśl ze swego słownika wszelką negację.
Łatwo metodą trenowania pozytywnego myślenia jest zastępowanie każdego negatywnego słowa, jakie Ci się tylko wymknie w ciągu dnia, pozytywnym. Język, którego używasz, jest wyrazem uczuć, odzwierciedla Twoje życie uczuciowe. Możesz wpływać słowami na swoje uczucia, ponieważ nowy sposób mówienia spowoduje nowy sposób myślenia, a tym samym pozytywnie zmieni towarzyszące myśleniu uczucia.
2. Unikaj słowa: „gdyby…”
Wielu ludzi spędza czas na narzekaniu i zastanawianiu się, co by było gdyby. To strata energii! Przeszłości nie da się zmienić! Nie zadręczaj się sprawami przeszłymi, myśl o teraźniejszości i przyszłości. Samooskarżenia są trucizną dla duszy i hamulcem na drodze do celu, zastąp „gdybanie” na przykład takimi zdaniami: „teraz zaczynam..” albo „Następnym razem…” Myśleć pozytywnie to przekształcić daną sytuację w jak najlepszą, uczynić optimum z tego co jest!
3. Przestań się usprawiedliwiać.
Każdy z nas ma w pogotowiu różne usprawiedliwienia, za pomocą których próbuje się rozgrzeszyć z tego, czego nie zrobił, a zwłaszcza wytłumaczyć się przed sobą z lenistwa. Poniżej podaję przykłady najczęściej używanych wymówek służących do samookłamywania się.
Jestem tak zajęty, że nie mam czasu zaprzątać sobie głowy problemem sensu istnienia.
Odpowiedź: dlaczego chcesz spędzić resztę życia na martwieniu się i narzekaniu, jeżeli wystarczy tylko zmienić myślenie, aby wkroczyć na ścieżkę duchowego rozwoju i materialnej pomyślności? Jeśli jesteś tak niezadowolony ze swego życia, że doczytałeś książkę do tego miejsca, to już zrobiłeś pierwszy krok ku zmianom. Nie zamierzam Cię namawiać do rezygnacji z kariery zawodowej, wręcz przeciwnie, rozwijaj ją, spróbuj jednak potraktować swoje zajęcia z trochę mniejszą powagą[…].
Jestem za stary, żeby się zmienić.
Odpowiedź: owszem, w pewnym wieku trudniej jest zerwać ze starymi nawykami, ale to ciągle jeszcze nie znaczy, że jest to całkiem niemożliwe. Jeśli mimo zaawansowanego wieku uznasz się dostatecznie młodym, by zacząć od nowa, zrealizujesz to, czego pragniesz. Znam osiemdziesięcioletniego mistrza karate i równie sędziwego spadochroniarza. Szanse i możliwości istnieją zawsze, dopóki żyjesz. Jeżeli jednak założysz z góry, że za późno na sukces, nie zaznasz jego smaku. Gdy natomiast z energią i wiarą przystąpisz do pracy, to niezależnie od tego, ile masz lat, doświadczysz spełnienia. O jedno Cię tylko proszę: nie spiesz się i nie wyznaczaj sobie żadnych ostatecznych terminów!
Rodzina i przyjaciele radzą mi, bym odstąpił od moich planów.
Odpowiedź: jednym z najważniejszych celów treningu umysłu i punktem odniesienia w myśleniu pozytywnym jest uniezależnienie się od różnych wpływów. Być może Twoi bliscy pokpiwają sobie z podejmowanych przez Ciebie wysiłków. Niech Cię to nie odwiedzie od tych planów! Jeżeli będziesz myślał i czuł pozytywnie oraz dążył do celu praktykując trening umysłu, osiągniesz to, do czego zmierzasz.
Konsekwentne dążenie do celu nie powinno naturalnie oznaczać, że z obawy przed tym, co powiedzą ludzie, nagle zaczniesz ich unikać i wieść życie odludka. Pamiętaj jednak, że niezależność od cudzych opinii pozostaje jednym z warunków sukcesu.
Nie potrafię uwierzyć w powodzenie moich planów.
Odpowiedź: nie chodzi o to, abyś ślepo wierzył w sukces, ważne jest, żebyś robił wszystko co niezbędne dla osiągnięcia celu zarówno na poziomie duchowym, jak i rzeczywistym. Ponieważ Twoja wiara ma wielkie znaczenie, spróbuj najpierw uwierzyć „z góry” i „na zapas”. Szybko pozbędziesz się resztek wątpliwości, gdy osiągniesz sukces!
Nie jestem w stanie się zmobilizować.
Odpowiedź: oczywiście trudno jest całkowicie zmienić przyzwyczajenia i zacząć na nowo kształtować życie. Jeśli jednak Ty nie podejmiesz próby, nikt tego za Ciebie nie zrobi. Nikt nie wyciągnie Cię z marazmu i szarzyzny codzienności. Sam musisz się wziąć za swoje życie, jesteś do tego najbardziej odpowiednią osobą!
Kiedy chcesz coś zmienić, zacznij od małych, wręcz najmniejszych kroków. Sukces w drobnych sprawach zachęci Cię i upewni co do słuszności obranej drogi. Nikt nie uwolni Cię od zadania rozwoju własnej osobowości, nawet osoba najbardziej Ci życzliwa. Zawsze, w każdej chwili możesz jednak zacząć od nowa, a Twoja szansa nadania życiu innego kształtu będzie większa dziś niż jutro.
Po całym dniu jestem tak zmęczony, że na nic już nie mam ochoty.
Odpowiedź: trening umysłu pomoże Ci uporać się ze stresem i nauczy lepszego gospodarowania czasem. nawet gdy cały dzień pracujesz, powinieneś wygospodarować kilkanaście minut wyłącznie dla siebie. Oczywiście decydujące znaczenie będzie miała motywacja, czyli to, jak bardzo pragniesz osiągnąć swój cel.
Jeśli twój cel jest dla Ciebie czymś niezmiernie ważnym, będziesz go oglądać najpierw w duchu, a potem obserwować, jak nabiera kształtów w rzeczywistości. Z każdą sesją medytacyjną będziesz go widział wyraźniej, aż w końcu stanie się on rzeczywistością. Zobaczysz, jak szybko się przyzwyczaisz i jak polubisz swoje mentalne spotkania ze spełnioną upragnioną sytuacją; nawet nie zauważysz, kiedy zapomnisz o zmęczeniu!
Twój język wyraża twoje pozytywne myśli.
Słowo mówione ma większą moc niż cicha myśl. Dlatego zachęcam Cię, abyś zdanie definiujące cel wypowiadał głośno. Zwróć uwagę na podkreślanie i akcentowanie podczas mówienia elementów pozytywnych. W ten sposób dasz w mowie wyraz pozytywnym myślom i zasilisz je dodatkową siłą i energią. Unikaj słów negatywnych, takich jak złość, bieda, choroba, bezsens itd. Słowa wyrażające jakiś brak uwalniają energie szkodzące witalności i utrwalają niepożądany stan.
Wiesz już, jak ważne dla osiągnięcia sukcesu jest konsekwentne zastępowanie negatywnych myśli pozytywnymi oraz korygowanie w wyobraźni błędnych zachowań po to, by w przyszłości ich uniknąć. Podobnie każde słowo oznaczające sytuację braku, nieopatrznie wypowiedziane, powinieneś czym prędzej zastąpić słowem wyrażającym ufność w powodzenie.
Otaczaj się ludźmi myślącymi pozytywnie.
Powiedz mi, z kim przestajesz, a powiem Ci, kim jesteś!
Ludzie, z którymi przestajesz na co dzień, mają wielki wpływ na Ciebie i Twoje zachowanie. Zaobserwuj, jak zachowujesz się w towarzystwie ludzi myślących pozytywnie, a jak w towarzystwie osób myślących negatywnie i jakie zmiany zauważyłeś potem u siebie.
Kto cierpi na depresję, nie powinien przebywać w gronie ludzi o podobnym stanie ducha, ponieważ następuje wówczas nagromadzenie i co za tym idzie, spotęgowanie działania negatywnych energii. Najkorzystniejsze dla człowieka, który czuje się nieszczęśliwy, byłoby przebywanie wśród ludzi myślących pozytywnie, wesołych, afirmujących życie i korzystających z każdej jego chwili, pracujących nad rozwojem i dynamicznie kształtujących własny los. Także osoba bojaźliwa powinna unikać kontaktu z podobnymi sobie, towarzystwo ludzi pasywnych nie skłoni jej bowiem do usunięcia stanu braku i do rozpoczęcia zmian wokół siebie.
Zrób zatem w myśli przegląd swoich znajomości i zastanów się, które mają na Ciebie dobry wpływ, a które cię wewnętrznie blokują. Które osoby wpływają na Ciebie dobrze, a które sprawiają, że czujesz się dosłownie pusty w środku? Zdobądź się na odwagę i zakończ te destrukcyjne znajomości, staraj się przebywać w otoczeniu, w którym możesz optymalnie rozwinąć własne możliwości.
Charakter człowieka przejawia się także w kontaktach towarzyskich, to znaczy w umiejętności dobierania sobie przyjaciół i znajomych, oddziałujących przecież na naszą osobowość. W miarę możliwości zatem przebywaj z ludźmi, którzy potrafią Cię „zarazić” swoim optymizmem i afirmującym stosunkiem do życia!

Fragmenty z: Kurt Tepperwein „Twórcza moc myślenia”

niedziela, 5 czerwca 2016

Co się z nami dzieje? - Grzegorz Sławicki.

Grzegorz Sławicki w swoim wystąpieniu skoncentrował się na pojawiających się ostatnio u różnych osób symptomach złego samopoczucia, zmęczenia, depresji czy wewnętrznego rozdarcia, a nawet myśli samobójczych. Ilość tego typu doniesień napływających do autora skłoniło go do powiedzenia publicznie na antenie NTV o tym problemie. Wiele wskazuje na to, że ma to związek z ostatnimi fluktuacjami ziemskiego pola magnetycznego.




niedziela, 19 lipca 2015

Przypomnijmy sobie działanie miodu i cynamonu.

Cynamon i miód aż taki cudowny!!

miodc i cynamonFakt o miodzie i cynamonie na pewno niespodoba się farmaceutom!!
Mieszanka miodu i cynamonu leczy większość chorób!
Miód jest wytwarzany w większości krajów na świecie. Obecnie naukowcy uznają, ze miód jest bardzo skutecznym lekiem na każdego rodzaju schorzenia. Miód może być stosowany bez skutków ubocznych przy każdego rodzaju chorobie. Obecnie naukowcy podają, ze chociaż miód ma słodki smak, jeśli przyjmowany we właściwej dawce jako lekarstwo, nie zaszkodzi on pacjentom cierpiącym na cukrzycę. Kanadyjskie pismo Weekly World News w wydaniu z 17 stycznia 1995 r. podaje listę schorzeń, które można leczyć miodem i cynamonem według badań przeprowadzonych przez naukowców z krajów zachodnich:
CHOROBY SERCA
Z miodu i cynamonu zrób pastę, nałóż na chleb zamiast dżemu i jedz codziennie na śniadanie. Obniża ona cholesterol i chroni przed atakiem serca. Również osoby po zawale przy codziennym jedzeniu miodu z cynamonem są chronione przed kolejnym zawałem. Regularne stosowanie łagodzi zadyszkę oraz wzmacnia uderzenia serca. Wiele domów opieki w Ameryce i Kanadzie leczyło z powodzeniem pacjentów i według nich, wraz z wiekiem arterie i żyły tracą elastyczność i zatykają się. Miód i cynamon uaktywnia arterie i żyły.
ZAPALENIE STAWÓW
Osoby cierpiące na zapalenie stawów mogą przyjmować codziennie rano i wieczorem szklankę cieplej wody z 2 łyżkami miodu i 1 łyżeczką cynamonu. Przyjmując je regularnie nawet chroniczne zapalenie stawów może być wyleczone. Ostatnie badania przeprowadzone przez Copenhagen University podają, że u pacjentów, którym podawano mieszankę: 1 łyżeczka miodu i pół łyżeczki cynamonu przed śniadaniem w przeciągu tygodnia spośród 200 pacjentów u 73 z nich zniknął ból, a w przeciągu miesiąca prawie wszyscy pacjenci, którzy nie mogli chodzić lub poruszać się ze względu na zapalenie stawów zaczęli chodzić bez oznak bólu.
INFEKCJE PĘCHERZA
Rozpuść 2 łyżeczki cynamonu i 1 łyżeczkę miodu w szklance letniej wody i wypij. Taka mieszanka niszczy drobnoustroje pęcherza.
CHOLESTEROL
2 łyżeczki miodu i 3 łyżeczki cynamonu wymieszane z 16 uncjami wody, podane pacjentom z podwyższonym cholesterolem obniżają poziom cholesterolu we krwi o 10% w ciągu 2 godzin. Jak w przypadku pacjentów cierpiących na zapalenie stawów przyjmowane trzy razy dziennie może wyleczyć każde chroniczne podwyższenie cholesterolu. Jak podaje wspomniane wcześniej pismo, codzienne jedzenie miodu ogranicza problemy z cholesterolem.
PRZEZIĘBIENIE
Osoby cierpiące na przeziębienie o różnym nasileniu powinny przyjmować codziennie przez 3 dni 1 łyżeczkę letniego miodu z ? łyżki cynamonu. Wyleczy on większość chronicznego kaszlu, przeziębienia oraz przeczyści zatoki.
ROZSTRÓJ ŻOŁĄDKA
Miód i cynamon łagodzą ból brzucha oraz usuwają wrzody żołądka.
WZDĘCIA
Jak podają; badania przeprowadzone w Indiach i Japonii miód przyjmowany wraz z cynamonem łagodzi wzdęcia.
UKŁAD ODPORNOŚCIOWY
Codzienne przyjmowanie miodu i cynamonu wzmacnia układ odpornościowy i chroni organizm przed bakteriami i wirusami. Naukowcy podają, że miód zawiera dużo witamin oraz żelaza. Regularne stosowanie miodu wzmacnia białe krwinki do walki z bakteriami i chorobami wirusowymi.

NIESTRAWNOŚĆ
2 łyżeczki miodu posypane cynamonem przed jedzeniem obniżają kwasowość i ułatwiają trawienie ciężko strawnych potraw.
GRYPA
Naukowcy z Hiszpanii dowiedli, że miód zawiera pewien naturalny składnik, który zabija drobnoustroje grypy i chroni przed tą chorobą.
DLUGOWIECZNOŚĆ
Regularne picie herbaty z miodem i cynamonem zatrzymuje zniszczenia organizmu spowodowane procesem starzenia. Weź 4 łyżki miodu,1 łyżkę cynamonu i 3 szklanki wody, wszystko razem wymieszaj. Pij szklankę, 3-4 razy dziennie. Dzięki temu twoja skora będzie świeża, a proces starzenia zatrzymany. Również długość życia wydłuża się bardzo!
PIEGI
Zrób papkę z 3 łyżeczek miodu i 1 łyżeczki cynamonu. Nałóż ja na piegi przed snem i zmyj następnego dnia rano ciepłą wodą. Codzienne stosowanie przez 2 tygodnie, całkowicie usunie piegi.
INFEKCJE SKÓRNE
Nałóż równomiernie miód i cynamon na chore miejsce. Można leczyć wypryski, grzybice oraz wszystkie rodzaje infekcji skórnych.
UTRATA WAGI
Pij wymieszany w szklance wody miód i cynamon, codziennie rano pół godziny przed śniadaniem na pusty żołądek i wieczorem przed snem.
Przyjmowane regularnie obniżają wagę nawet u bardzo otyłych ludzi. Nie  pozwalają na gromadzenie się tłuszczu w organizmie nawet przy wysokokalorycznej diecie.
NOWOTWÓR
Ostatnie badania przeprowadzone w Japonii i Australii wykazały, że udało się wyleczyć zaawansowane stadium raka żołądka i kości. Osoby cierpiące na tego rodzaju nowotwory powinny przyjmować 1 łyżeczkę miodu z 1 łyżeczką cynamonu przez jeden miesiąc trzy razy dziennie.
ZMĘCZENIE
Badania wykazały, że cukier zawarty w miodzie ma działanie dobroczynne, a nie szkodliwe dla organizmu. Starsze osoby, przyjmujące miód i cynamon w takich samych ilościach są bardziej ożywione i sprawniejsze. Dr Milton, autor badania, zaleca pół łyżeczki miodu na szklankę wody i troszkę cynamonu. Codzienne picie po umyciu zębów i po południu ok. 15.00, kiedy obniża sięaktywność organizmu, a w ciągu tygodni odzyskamy witalność.
NIEŚWIEŻY ODDECH
Ludzie w Południowej Afryce codziennie rano płuczą gardło taką mieszanką: 1 łyżeczka miodu i cynamonu z ciepłą woda, a ich oddech pozostaje świeży przez cały dzień. Rzecz jasna, przegrzanie miodu niszczy wrażliwe na ciepło witaminy i enzymy. Dorze przypomnieć sobie o tym, słodząc miodem gorący napój.

http://www.biznesnetworking.pl/przypomnijmy-sobie-dzialanie-miodu-i-cynamonu/

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Jak uzupełnić niedobór witamin – domowy suplement witaminowy.

Wiemy, że witaminy są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niedobór witamin objawia sie zazwyczaj w sezonie wiosennym ponieważ jemy mniej świeżych owoców i warzyw, Brak światła słonecznego powoduje także zmniejszoną produkcję witaminy D. Niezbędne dla organizmu składniki najlepiej uzupełnić zdrową dietą lub suplementami. Na rynku są dostępne syntetyczne preparaty witaminowe, lecz organizm z nich czerpie dużo mniej korzyści, z kolei naturalne suplementy są zwykle bardzo drogie i nie każdego na nie stać.
Tanio i domowym sposobem można przygotować suplement, który usunie wiosenne zmęczenie i jego objawy spowodowane brakiem witamin takie jak osłabienie organizmu, spadek koncentracji, senność, brak energii, słabe wyniki morfologii krwi. Preparat ten można stosować w okresie zimowo-wiosennym, a także w czasie rekonwalescencji.
Składniki:
– 4 buraki
– 4 marchewki
– 3 jabłka
– 1 seler
– 1 cała cytryna
– Sok z 2 cytryn
– 6 łyżek miodu organicznego
Przygotowanie:
Warzywa starannie umyć, obrać i drobno pokroić, umyte cytryny zmielić lub zetrzeć na tarce. Dodać sok z cytryn i miód, dokładnie wymieszać. Włożyć do słoików. Przechowywać w chłodnym miejscu, najlepiej w lodowce. Z tej ilości składników uzyskamy 2 słoiki preparatu witaminowego, który wyeliminuje wiosenne zmęczenie, podniesie odporność, odżywi tkanki i poprawi morfologię krwi.

Dawkowanie:
1 łyżka 3 razy dziennie, 30 min przed posiłkiem.

http://sekrety-zdrowia.org/jak-uzupelnic-niedobor-witamin-domowy-suplement-witaminowy/



domowy suplement witaminowy