Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obojętność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obojętność. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Miłość ma twarz Matki. To najtrudniejsza lekcja Berta Hellingera.

 


To zdanie wkurza. Budzi opór.
Szczególnie jeśli Twoja relacja z matką jest trudna, chłodna lub pełna żalu.
Jak człowiek, który stworzył Ustawienia Systemowe, mógł powiedzieć coś tak... niesprawiedliwego?
Bert Hellinger nie był terapeutą, który głaskał po głowie. Był obserwatorem praw natury. A w naturze prawo jest proste: Życie przychodzi przez Matkę.
Oto co Hellinger naprawdę mówił o tej fundamentalnej relacji i dlaczego bez jej uzdrowienia stoimy w miejscu:
👉 1. MATKA = BRAMA DO ŻYCIA (Nie ma drogi na skróty)
Dla Hellingera Matka nie jest tylko osobą z jej wadami i zaletami. Jest Archetypem Źródła.
Przez 9 miesięcy Twoje ciało było jej ciałem. Byłaś nią. To połączenie jest absolutne i nierozerwalne.
Hellinger mówił: "Kto nie ma Matki, nie ma Życia".
Jeśli wewnętrznie odwracasz się od matki (gardzisz nią, oceniasz ją, odcinasz się) – energetycznie odwracasz się od samego Życia.
👉 2. PIENIĄDZE I CIESZENIE SIĘ ŻYCIEM
To jest ten słynny cytat: "Sukces ma twarz matki". Dlaczego?
Bo matka to pierwsze karmienie. Pierwsze ciepło. Pierwsze poczucie "jestem bezpieczna i zaopiekowana".
Jeśli ten pierwotny ruch "brania" od matki został przerwany (przez traumę, oddzielenie, chłód):
Masz problem z braniem pieniędzy (zarabiasz i tracisz, boisz się wycenić).
Masz problem z braniem przyjemności (czujesz się winna, gdy odpoczywasz).
Masz problem z ciałem (zaburzenia odżywiania to często walka z matką w sobie).
Sukces w świecie zewnętrznym jest tylko echem tego, czy udało Ci się "wziąć" matkę w świecie wewnętrznym.
👉 3. NAJTRUDNIEJSZE: "AROGANCJA DZIECKA"
To punkt, który boli najbardziej. Hellinger uważał, że jako dzieci nie mamy prawa oceniać rodziców.
Kiedy mówisz: "Moja matka była beznadziejna, ja będę lepsza", stajesz ponad nią. To jest arogancja.
W systemie rodzice są zawsze "DUZI", a dzieci "MAŁE". Miłość płynie z góry na dół. Kiedy stajesz nad matką, by ją pouczać lub oceniać – odcinasz dopływ tej rzeki.
🕊️ CO Z TYM ZROBIĆ? (Jak pracujemy na sesjach?)
Hellinger nie kazał kochać toksycznych matek "słodką" miłością. Nie kazał się z nimi przyjaźnić, jeśli są szkodliwe.
Kazał zrobić coś trudniejszego: Pokłonić się przed faktem przekazania Życia.
Na sesjach pracujemy nad tzw. "Przerwanym Ruchem ku Matce".
To moment, w którym Twoja dusza (często jako niemowlę) chciała sięgnąć po miłość, ale trafiła na chłód lub nieobecność. Wtedy zamroziłaś się w bólu.
Uzdrowienie polega na tym, by – jako dorosła kobieta – mentalnie dokończyć ten ruch. Powiedzieć:
„Mamo, biorę od Ciebie życie za pełną cenę, jaką Ciebie to kosztowało i jaką mnie to kosztuje. To wystarczy.”
Gdy ten ruch się dokona, w Polu dzieje się magia. Puszczają blokady finansowe, wraca zdrowie, a Ty przestajesz walczyć ze światem, bo przestałaś walczyć ze swoim Źródłem.
🗝️ Czujesz, że Twój "ruch do matki" jest zablokowany?

poniedziałek, 13 stycznia 2025

Szacunek dla siebie , to również odchodzenie od tego , co bezwartościowe.

Trzeba wszystko poukładać. Uporządkować myśli. Zdecydować się, na czym ci zależy, a co najwyższy czas sobie odpuścić. Postawić na te relacje, które są szczere, a nie te, które stały się bezwartościowe. Ustalić, kto chce być przy Tobie, a kogo warto sobie odpuścić.
Są takie momenty, gdy stajesz w miejscu i dochodzisz do wniosku, że to, czego się trzymasz już dawno przeminęło. Że ludzie, na których stawiasz, nie stawiają na Ciebie. Że zbyt długo tracisz czas na to, co już dawno trzeba było zostawić za sobą.
Czas ruszyć z miejsca. Zmienić niektóre priorytety. Ruszyć swoją drogą. To, co ma pozostać, pozostanie, a to, co ma odejść, odejdzie. Na spokojnie. Nic na siłę. Swoim tempem. Z reguły zbyt długo wierzymy w tych, którzy na to nie zasługują. Jednak pod naporem obojętności każde serce w końcu pęka.
Dojrzałość pozwala ci zrozumieć, że w tym miejscu nie znajdziesz już szacunku, obecności, zainteresowania i ciepła. To moment, który pozwala ci zrozumieć, że coś nie jest dla ciebie. Moment, w którym zaczynasz szanować siebie i odpuszczasz. W życiu czasem trzeba zrobić porządek. Przemyśleć, co naprawdę jest ważne, a co można odpuścić. Skupić się na relacjach, które są wartościowe, i zrezygnować z tych, które nam nie służą. Czasami trzeba uznać, że niektóre rzeczy już się skończyły, a ludzie, na których liczyliśmy, nie są już obecni w naszym życiu tak, jakbyśmy tego chcieli.
Ważne jest, aby iść do przodu i zmieniać swoje priorytety. Trzymać się tego, co dobre, a pozbyć się tego, co nas ciągnie w dół. Zrozumieć, że czasami trzeba po prostu puścić i iść dalej. Nie tracić czasu na ludzi i sytuacje, które nie przynoszą nic pozytywnego. Niektóre rzeczy po prostu nie są dla nas i czasem najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić dla siebie, jest po prostu odpuścić. To nie porażka, a mądrość i szacunek dla samego siebie. To krok w stronę lepszego życia.
DOJRZAŁOŚĆ TO ZROZUMIENIE, ŻE NIE WSZYSTKO JEST DLA CIEBIE
Odpuszczanie to klucz do prostszego życia. Kiedy coś Cię ciągnie w dół, lepiej to zostawić. Skup się na tym, co Cię buduje, a nie na tym, co Cię niszczy. Ważne jest, aby nie bać się zmian. Czasami musisz zamknąć jedne drzwi, aby otworzyć inne.
Nie musisz trzymać się przeszłości. Jeśli coś nie działa, czas to zmienić. To nie oznacza, że jesteś słaby – to znaczy, że jesteś mądry i dbasz o siebie. Pamiętaj, że nie wszystko od razu się ułoży, ale każdy krok do przodu jest ważny. Prostsze życie zaczyna się, gdy przestajesz walczyć z rzeczami, które nie mogą być zmienione.

- Rafał Wicijowski, fragment z mojej książki NIE PRZECZYTASZ O TYM W BAJKACH ❤️

 

poniedziałek, 8 maja 2017

Kiedyś zrozumiesz, że…

…życie to zbieranie doświadczeń, a nie rzeczy. Że kilkoro przyjaciół jest ważniejszych niż tłumy nieznanych osób. Że jeden partner na stałe jest lepszy niż wielu od czasu do czasu. Że pieniądze szczęścia nie dają dopiero wtedy, gdy się je ma. Że większość problemów pochodzi z kultury, w której się wychowałeś i nie ma nic z Tobą wspólnego. Że największą inwestycją są umiejętności. Że 99% Twoich zmartwień nigdy się nie urzeczywistni. Że to, co czujesz, jest ważniejsze niż społeczne zasady. Że świadomość myśli, zachowań i emocji jest potrzebna w każdej dziedzinie życia. Że wszyscy przechodzą przez podobne etapy w życiu. Że wcale nie byłeś taki mądry, jak myślałeś. Że nie doceniałeś tego, co miałeś, i przeceniałeś to, czego nie miałeś. Że najwięcej do powiedzenia o Tobie mają ci, którzy Cię nie znają.
               



Że ludziom jest źle, bo nie umieją zrobić, aby było inaczej. Że jakość życia jest tym lepsza, im bardziej jesteś sobą. Że mając dobry pomysł i determinację oraz ciężko pracując, można osiągnąć wszystko. Że fajnie jest, gdy pomagasz innym. Że wszystko, co się wydarzyło w Twoim życiu, było potrzebne, byś dziś był tu, gdzie jesteś. Że intuicja jest równie ważna jak wiedza. Że to, co kiedyś Cię martwiło, było nic niewartą błahostką. Że chcesz pomagać innym bardziej niż sobie i że bez pomocy sobie nie można pomóc innym. Że z każdego, nawet najgorszego, wydarzenia można wyciągnąć wnioski. Że dopóki nie wybaczysz, nie uwolnisz się od przeszłości. Że ludzi poznaje się w momentach kryzysowych, a nie wtedy, gdy wszystko dobrze idzie. Że masz gorsze zdanie o sobie niż inni o Tobie. Że mało kto Cię tak naprawdę zna. Że nikt za Ciebie nie rozwiąże Twoich problemów. Że nie można uciec od siebie. Że oszukiwałeś siebie bardziej niż inni Ciebie. Że bałeś się przyznać, że się bałeś, i że wstydziłeś się wstydu. Że miłość jest bezpieczniejsza niż udawana obojętność. Że straciłeś czas na wymówki. Że częściej wygrywałeś dzięki swojej pracy niż szczęściu. Że zrobiłeś w życiu rzeczy, dzięki którym innym jest lepiej. Że jesteś OK.

Mateusz  Grzesiak


środa, 8 czerwca 2016

Słowa zamknięte w sobie.


Mówisz; kocham, tęsknię, ale co masz na myśli?
Mówisz; obiecuję, chcę się zmienić, będę lepszy, ale ile jesteś w stanie z tych obietnic spełnić? Najpierw słowa, a później stare nawyki i skrzywione pojęcia. Próba zmiany, a jednak zbyt ciężko żeby coś zmienić.

Zwykle zaczyna się od słów, one dają nadzieję na lepsze. Na to, że się spełni, bo jeśli się o tym mówi, to można przypuszczać, że to coś znaczy. Być pewnym wypowiadanych słów. Dać im siłę na spełnienie. Szanować raz dane słowo. Nie manipulować, nie zmieniać znaczenia. Nie poddawać ich tak szybko zwątpieniu, dwa kroki do przodu a potem jeden do tyłu.
Wtedy nie byłoby tyle rozczarowań. Nie spełnionych nadziei. Bólu zadanego bezmyślnie, rzuconym słowem. A później mieszają się emocje ze łzami, bo nie spełnia się obietnic. Zawiodło. Zostawiło. Ile więc znaczą dzisiaj słowa? Może milczenie od którego, cisza krzyczy jest bardziej zdrowe?
Słowa te piękne, prawdziwe popadają w zapomnienie. Nie pasują do dzisiejszych czasów. Lepsze są te, co oszukują, zwodzą, wyrwane z kontekstu, szukają swego. Słowa tak wiele mogą, tylko problem leży w ich poprawnym wyrażaniu. Podszyte są podekstem, którego nie widać na pierwszy „rzut oka”.
Jeśli nie pytasz, nigdy nie dostaniesz odpowiedzi. Będziesz snuł własne domysły. Jeśli nie mówisz co czujesz, nikt sam się nie domyśli. Jeśli nie mówisz dobrych słów do swoich bliskich, nigdy nie będą wiedzieć, że są dla Ciebie wszystkim. Jeśli milczysz, to znaczy że rezygnujesz, nie mając żadnych słów do dodania. Milczenie może ranić, skazując czekaniem na wieczną odpowiedź.
Najpiękniejsza jest bliskość drugiego człowieka. Co nie rani słowem, a nim wspiera. Wyraża najskrytsze myśli, dzieląc się nimi z Tobą, a Ty wiesz że są prawdziwe. Nadajesz im bezcenne znaczenie, zapisując je, po cichu gdzieś w pamięci jako obietnicę.
Miłość nie zna pory dnia. Nadzieja nie ma końca, a wiara nie zna granic. Jedynie ludzki umysł skrępowany jest barierami, manipulując słowami, zapomina o czynach. I gubi się na prostych rzeczach. Słowa zamknięte w sobie, z których nic dobrego nie potrafi wypłynąć. 

http://blizej-nieba.blog.onet.pl/2016/05/29/slowa-zamkniete-w-sobie/

czwartek, 9 stycznia 2014

Piękno naszego życia i naszego świata.

Życie jest pełne cudownych momentów i widoków. Świat przynosi nam piękno każdego dnia. Wystarczy rozejrzeć się dookoła siebie i nauczyć się wybierać to, co nas zachwyca. Wszystko, czego doświadczamy jest jaka wielka karta dań - znajdujemy tam pyszności, rzeczy obojętne i to, co niekoniecznie nam smakuje. Naszym zadaniem jest skupiać się na tym, co dobre dla nas, zasilać to myślą, wypełniać miłością i w ten sposób dokonywać wyboru.