Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 stycznia 2024

Budda nauczał, że nawet jeśli nie masz pieniędzy lub rzeczy materialnych, nadal możesz dawać ze swego czystego, jasnego umysłu.

Wymienił siedem rzeczy, które mogą być w ten sposób ofiarowane.
Pierwszą z nich są życzliwe oczy.
Często się mówi, że oczy mówią więcej niż usta. Jeśli odczuwamy jakieś trudności, nasze spojrzenie staje się ostre i skupione na konkretnym punkcie. Jeśli mamy czysty umysł, nasze spojrzenie jest życzliwe i swobodne, zarówno jeśli patrzymy na innych, jak i gdy inni nas obserwują. Życzliwe spojrzenie nic nie kosztuje, i tylko od twojej inwencji i twórczego wysiłku zależy znalezienie sposobów, by dawać właśnie w ten sposób.
Drugą rzeczą, która może być ofiarowana bez pieniędzy i dóbr materialnych jest życzliwa, uśmiechnięta twarz. Nie potrzeba pieniędzy czy dóbr materialnych, by ją komuś ofiarować.
Kolejną rzeczą są miłe, życzliwe słowa —
nie powinno się mówić do kogoś tak, jakby się wyrzucało z siebie słowa czy rzucało je gdzieś obok, ale należy kierować ku innym życzliwe słowa, słowa wsparcia i miłości. To również zależy tylko od twojej własnej pomysłowości, inwencji i także nic nie kosztuje.
Czwartą rzeczą jest przyjazny, współczujący umysł. Kiedy mamy taki umysł, który potrafi dostrzec, w jakim stanie ktoś naprawdę się znajduje, wtedy wszystkie te pozostałe rzeczy przychodzą naturalnie wraz z nim.
Ale potrzebna jest tu zdolność porzucania naszego małego, skoncentrowanego na sobie „ja” i jasnego dostrzegania zmartwień innych ludzi. I właśnie ten współczujący umysł, ujawniający się w słowach czy innych formach, jest najważniejszy.
Ostatnie dwa sposoby być może wydają się dziś anachroniczne, związane są w sposób szczególny z kontekstem czasów, w których żył Budda. Ustąpić komuś miejsca i ugościć go w domu. Oto, co możemy uczynić, szczególnie w naszych czasach, ponieważ dając wszystko, co tylko można, czynimy życzliwość zasadą kontaktowania się z ludźmi.
Siódmym sposobem jest takie wykorzystanie swojego ciała, by pomóc innym, poprzez na przykład pracę w wolontariacie, czyli wspomaganie swoją ciężką pracą, wysiłkiem fizycznym, działań mających na celu zapewnienie komuś pomocy.
Oczywiście te wszystkie sposoby dzielenia się z innymi nie mogą być traktowane rozłącznie.
Twoje oczy, twoja twarz, słowa, umysł, twoje ciało — wszystkie te sposoby okazywania uprzejmości, życzliwości współdziałają, a swoją życzliwość wyrażasz poprzez połączenie ich wszystkich.
☝🏻Ale wszystko to, co bardzo ważne, nie pozostawia ci uczucia: „jak dobrą rzecz zrobiłem” lub jak wiele dobrego zrobiłeś dla innych; nie zostawia też nawet odrobiny samozadowolenia z ofiarowania tych rzeczy.
‼️To bardzo ważne, by osoba, która dzieli się z innymi pielęgnowała poczucie wdzięczności zamiast zadowolenia z tego, że coś daje.
Trzeba być wdzięcznym za szansę działania na rzecz innych, za to, że mamy możliwość dawania — być wdzięcznym za fakt, że możemy działać i dawać, cokolwiek mamy do zaoferowania.
Jeśli pomyślimy o takich okresach w życiu ludzi, w których potrzebują opieki, kiedy mogą tylko brać i brać bez możliwości dania czegokolwiek, wtedy widzimy, jak wielkie mamy szczęście, że możemy coś dać.
Najważniejsze to móc coś ofiarować, nie zastanawiając się nad tym, co i w jaki sposób dajemy." - Shodo Harada Roshi

 

niedziela, 30 czerwca 2019

Rumi – ponadczasowy filozof i poeta, który podpowie wam jak żyć i ukaże priorytety.

Rumi – poznaj osiem ważnych, życiowych lekcji wielkiego myśliciela i zmień swoje życie.
Kim był Dżalal ad-Din Muhammad znany jako Rumi
Dżalal ad-Din Muhammad ar-Rumi, urodził się 30 września 1207 w Wachszu, zmarł 17 grudnia 1273 w Konyi – najwybitniejszy poeta suficki, mistyk perski, teolog islamski; założyciel bractwa „wirujących derwiszy” (maulawijja). Ojciec Rumiego Baha ad-Din Walad był uznanym teologiem, mistykiem i autorem Ma’ārif (Poznania Boga). Dzieło ojca i jego nauki ukształtowały myśli Rumiego i miały znaczący wpływ na jego twórczość.
W 1219 roku, ze względu na groźbę najazdu mongolskiego, rodzina Waladów wyjechała z Balchu i przez pewien czas podróżowała po Bliskim Wschodzie. W tym okresie Rumi miał ponoć okazję spotkać Farida ud- Din Attara z Niszapuru, a potem – w Damaszku – przedstawiciela spekulatywnego sufizmu w islamie, Ibn Arabiego (autora Traktatu o miłości czy Księgi o podróży nocnej do najbardziej szlachetnego miejsca). Ich twórczość była w późniejszych latach inspiracją dla Rumiego. W roku 1225 Maulana poślubił córkę Ibn-Arabiego Samarkandę. Rodzina Waladów żyła wówczas w Armenii, gdzie urodzili się dwaj synowie Rumiego: Sułtan Walad i Alladyn. Cztery lata później Baha ad-Din Walad przyjął zaproszenie sułtana Konii na objęcie stanowiska szejka w szkole dla derwiszy. Od tego czasu Dżalal ad-Din stał się rozpoznawalny jako Rumi tzn. z Rum (od tureckiej nazwy dla prowincji odebranych Rzymianom tj. Cesarstwu Bizantyjskiemu, na których Seldżukowie stworzyli Sułtanat Rum ze stolicą w Konii).
W listopadzie 1244 roku Rumi spotkał wędrownego derwisza z Tabryzu, który wywarł olbrzymi wpływ na jego dalsze życie i twórczość. Shams Ad-Din był oświeconym, charyzmatycznym mistrzem sufickim, podróżującym po Bliskim Wschodzie w poszukiwaniu ucznia godnego przekazu jego nauk duchowych. Opis ich pierwszego spotkania przedstawiany jest w wielu wersjach. Wspólne dla nich wszystkich jest to, że postać Shamsa natychmiast przyciągnęła uwagę Rumiego. Od tamtej pory podróżnik z Tabryzu stał się dla poety najdoskonalszą manifestacją boskości w człowieku. Shams i Rumi żyli w odosobnieniu przez wiele dni i oddawali się mistycznej konwersacji – sobbetowi.
Po około czterdziestu dniach, Szams, ku rozpaczy Dżalal ad-Dina, nagle zniknął. Od tego momentu Rumi zaczął recytować poezję i wprowadzać swoje ciało w szybki obrót wokół słupa w ogrodzie, co następnie dało początek praktyce zakonu wirujących derwiszy. Po trzech latach poszukiwań Rumi odnalazł Szamsa w Damaszku i zaprosił go do swojego domu w Konii. Sprowadziło to na derwisza z Tabryzu nowe fale zazdrości. Pewnej nocy Szams zniknął bezpowrotnie. Uważa się za prawdopodobne, że został zamordowany przez lokalną społeczność z cichym przyzwoleniem syna Maulany – Alladyna. Rumi ponownie pogrążył się w rozpaczy, przez wiele miesięcy wyczekując na jakiekolwiek wieści o swoim mistrzu. W tym czasie stopniowo zachodziła w nim wewnętrzna transformacja, która doprowadziła do uświadomienia sobie przez poetę mistycznej unii z Szamsem. Sułtan Walad zanotował w tym okresie następujące słowa, które wypowiedział Rumi:
„Choć jesteśmy teraz od niego oddzieleni ciałem, oddzieleni w duszy, to w istocie jesteśmy wszyscy jednym i tym samym światłem. Jeżeli chcesz, możesz ujrzeć go we mnie, tak jak ja widzę siebie w tobie. Ja jestem nim, a on jest mną. (…) Wszystko jest nim, a ja zawieram się w nim… Skoro jestem nim, po co mam dalej szukać? Jestem nim teraz, i mówiąc o nim, mówię o sobie“.
Dżalal ad-Din Rumi jest nazywany „poetą miłości“, ponieważ myślą przewodnią jego dzieł jest przeświadczenie, że miłość jest mocą stwórczą istnienia wszechświata, a kochanie i bycie zakochanym w bogu – ostatecznym celem na drodze do absolutu.
Tyle z najważniejszych faktów życiorysu Rumiego.
Rumi
Jakich lekcji życiowych udzielił nam Rumi i jakie rady przekazał nam w swojej twórczości:
LEKCJA I – PODOBNO NAJWAŻNIEJSZA
Tam, gdzie jest cierpienie, pojawia się okazja do wzrostu i zdobycia prawdziwego szczęścia. Nie unikaj złych rzeczy w życiu, bo ominą cię dobre.
  • „Tam, gdzie są ruiny, tam jest nadzieja na znalezienie skarbu”.
  • „Nie bądź zadowolony z opowieści, jak potoczyły się losy innych ludzi. Rozwijaj własną opowieść”.
  • „Jeśli irytuje cię każde potarcie, jak masz zostać wypolerowany?”
  • „Cierpienie może być ogrodem współczucia. Jeśli trzymasz swoje serce otwarte na wszystko, twój ból może stać się najlepszym sojusznikiem w poszukiwaniu życiowej miłości i mądrości”.
  • „Ilekroć ktoś trzepie dywan, jego uderzenia nie są skierowane przeciwko dywanowi, lecz przeciwko brudowi znajdującemu się w dywanie”.
  • „Co cię rani, błogosławi ci. Ciemność jest twoją świecą”.
  • „Niech twoje życie stanie w ogniu. Szukaj ludzi, którzy będą podsycać twoje płomienie”.
  • „Bądź wdzięczny za każdego, kto przychodzi, ponieważ został wysłany jako przewodnik z wieczności”.
  • „Nie odwracaj się. Patrz na to miejsce, gdzie znajduje się opatrzona rana. To jest miejsce, przez które światło wchodzi w ciebie”.
  • „Musisz łamać swoje serce, dopóki się nie otworzy”.
Rumi mówi nam, że zło jest nierozerwalnie połączone z dobrem, i jedno i drugie, jest częścią naszego życia. Uczy nas, że przez cierpienie stajemy się lepsi, rozwijamy się i udoskonalamy jako istoty. Tzw. „złe doświadczenia” wyzwalają w nas dobro i światło. I tak naprawdę są dla nas błogosławieństwem.
LEKCJA II – NAJTRUDNIEJSZA
Nie wystarczy żyć. Sam fakt twojego istnienia to nie wszystko, co ma znaczenie. Liczy się to, w jaki sposób żyjesz.
  • „Pozwólmy pięknu, które kochamy, być tym, co robimy”.
  • „Myślisz, że żyjesz, ponieważ oddychasz powietrzem? Wstydź się, skoro żyjesz w taki ograniczony sposób. Nie pozostawaj bez Miłości, to nie będziesz czuł się martwy. Umrzyj dla Miłości, a żyć będziesz na wieki”.
  • „Bądź latarnią albo łodzią ratunkową, albo drabiną. Pomóż uleczyć czyjąś duszę. Wyjdź z domu niczym pasterz”.
  • „Pozwól się po cichu przyciągnąć temu, co naprawdę kochasz”.
  • „Bądź zajęty więc, przez to, co naprawdę cenisz, i niech złodziej weźmie coś innego”.
Co chciał nam przekazać Rumi w tej lekcji? Mówiąc krótko, mówi nam: żyj z sensem. Mistrz zachęca nas, żebyśmy poświęcali nasz czas czemuś cennemu, czemuś, co lubimy, co kochamy, w czym się zrealizujemy. Rumi zwraca nam uwagę, że życie nie polega na tym, żeby nam czas przeciekał przez palce, ponieważ życie to czyny, uczynki i coraz to nowe wyzwania.
LEKCJA III – NAJBARDZIEJ PRZYDATNA
Nigdy się nie poddawaj. Cokolwiek robisz, jakiekolwiek poniesiesz porażki – nie wątp w siebie i swoje możliwości.
  • „Po przejściu przez trudny okres, kiedy wszystko wydaje ci się przeciwstawiać, kiedy czujesz, że nie wytrzymasz nawet jednej minuty więcej – nigdy się nie poddawaj! Bo to jest czas i miejsce, kiedy kurs się odwróci!”
  • „Nie smuć się. Wszystko, co tracisz, powróci do ciebie w innej formie”.
  • „Tańcz, kiedy jesteś zraniony. Tańcz, kiedy zrywasz opatrunek. Tańcz w środku walki. Tańcz we własnej krwi. Tańcz, gdy jesteś całkowicie wolny”.
  • „Smutek przygotowuje do radości. Gwałtownie wymiata wszystko z twojego domu – więc nowa radość może znaleźć przestrzeń i wejść. Smutek strąca żółte liście z gałęzi twojego serca – więc świeże, zielone liście mogą rosnąć w miejscu starych. Smutek wyrywa gnijące korzenie – więc nowe korzenie ukryte głębiej mają miejsce na to, by rosnąć. Cokolwiek smutek wyrzuca z twojego serca, znacznie lepsze rzeczy zajmą ich miejsce”.
W trzeciej lekcji Rumi uczy nas, że „po nocy zawsze przychodzi dzień, a po burzy, słońce”. Każdy stan ducha ma swój początek i koniec. Po dniach smutku, rozpaczy wrócą dni radości i uśmiechu. To jedno z najstarszych praw wszechświata więc zawsze możemy liczyć na to, że los się odwróci.
LEKCJA IV – NAJBARDZIEJ ZASKAKUJĄCA
Skarby, które można znaleźć w świecie (czyli na zewnątrz siebie), nie mogą się równać ze skarbami, które znajdziesz w sobie.
  • „Gdybyś poznał siebie, chociaż na jedną chwilę, gdybyś mógł dostrzec swoje najpiękniejsze oblicze – być może nie drzemałbyś tak głęboko w tym glinianym domu. Dlaczego nie przeprowadzić się do domu z radości i światła – wypełnić nimi każdą szczelinę? Przecież to ty jesteś tym, który dźwiga sekretny skarb. Ty zawsze byłeś tą właśnie osobą. Nie wiedziałeś?”
  • „Znasz wartość każdego produktu oferowanego przez handlarza, ale jeśli nie znasz wartości swojej własnej duszy, to wszystko głupstwa”.
  • „Dlaczego jesteś tak oczarowany tym światem, skoro prawdziwa kopalnia złota znajduje się w tobie?”
  • „Nie pukaj w przypadkowe drzwi jak żebrak. Wyciągnij swoją długą rękę do innych drzwi, znajdujących się poza ulicami twoich wędrówek; tam, gdzie każdy pyta: Jak się masz? A nikt nie wmawia ci, jak się czujesz”.
  • „W tobie znajduje się fontanna. Nie chodź dookoła z pustym wiadrem”.
  • „Włóczysz się z pokoju do pokoju, szukając diamentowego naszyjnika, który jest już na twojej szyi!”
  • „Wszystko we wszechświecie jest w tobie. Proś o wszystko samego siebie”.
  • „Jedziesz na swoim koniu z wioski do wioski i pytasz wszystkich: Czy ktoś widział mojego konia?”
To zaskakująca lekcja. Dzięki słowom Rumiego dowiadujemy się, że wszystko, co jest dla nas najważniejsze, co jest nam najbardziej potrzebne, jest w nas. Nie ma potrzeby szukać tego w innych ludziach, nie ma sensu szukanie tego gdzieś tam we wszechświecie. Wystarczy tylko zajrzeć do swojego wnętrza i wsłuchać się w swoje serce. W każdym z nas jest cała potrzebna nam wiedza.
LEKCJA V – NAJWZNIOŚLEJSZA
Przestań zachowywać się, jakbyś nic nie znaczył. Jesteś całym wszechświatem. Bóg działa przez ciebie – twoimi rękami buduje, twoim sercem kocha, twoimi oczami obserwuje.
  • „Siedzisz tu bardzo długo, mówiąc, że to dziwna sprawa. Ty jesteś dziwną sprawą. Masz w sobie energię słońca, ale uwięziłeś je u podstawy swojego kręgosłupa. Jesteś jakimś dziwnym rodzajem złota, które chce pozostać stopione w piecu, by nie musieć stać się monetami”.
  • „Stań się nieboskłonem. Użyj siekiery na więziennej ścianie. Uciekaj”.
  • „Urodziłeś się z potencjałem. Urodziłeś się z dobrocią i zaufaniem. Urodziłeś się z ideałami i marzeniami. Urodziłeś się ze wspaniałością. Urodziłeś się ze skrzydłami. Pełzanie nie jest twoim przeznaczeniem, więc nie rób tego. Masz skrzydła. Naucz się ich używać i leć”.
  • „Czy wiesz, czym jesteś? Jesteś rękopisem – boskim listem. Jesteś zwierciadłem odbijającym szlachetną twarz. Ten wszechświat nie znajduje się poza tobą. Spójrz w głąb siebie. Wszystko, czego tylko zapragniesz – już tym jesteś”.
  • „Po cóż mam pozostawać na dnie studni, skoro trzymam w ręku mocną linę?”
W tej lekcji Rumi uczy nas odkrywać swoją wartość. Widzi w istocie ludzkiej dobro, mądrość i doskonałość. Rumi mówi: doceń siebie, jesteś kimś niezwykłym i niepowtarzalnym. Wielki myśliciel uczy nas naszej boskości.
LEKCJA VI – NAJBARDZIEJ OPŁACALNA
Gdy podejmujesz się zrobienia czegoś – zaangażuj się w to całym sercem. Nigdy nie działaj na pół gwizdka.
  • „Kiedy robisz rzeczy z głębi swojej duszy, czujesz, jak rzeka porusza się w tobie – radość. Kiedy twoje postępowanie wynika z innego źródła, to uczucie znika”.
  • „Połowiczne zaangażowanie nie doprowadzi do osiągnięcia prawdziwej wielkości. Wyruszyłeś, by odnaleźć Boga, ale potem zacząłeś zatrzymywać się na dłużej w intrygujących domach przydrożnych”.
  • „Gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz bądź zakochany”.
Ta lekcja mówi o zaangażowaniu. Rumi mówi: skup się, na tym, co robisz, bez względu na to, co to jest, na sto procent, zaangażuj się całym sercem, a wtedy twoja praca przyniesie piękne efekty i da ci radość i zadowolenie.
LEKCJA VII – NAJBARDZIEJ NIEWIARYGODNA 
Na poziomie duchowym, wszyscy jesteśmy jednością. Tak naprawdę nie ma między nami żadnej odrębności. Różnice religijne to iluzja zrodzona z głupoty lub ślepoty.
  • „Wszystkie religie, wszystkie te śpiewy, jedna pieśń. Różnice są tylko złudzeniem i próżnością. Światło słoneczne wygląda nieco inaczej na tej ścianie niż ma to miejsce na tamtej ścianie, a zupełnie inaczej na kolejnej, ale to wciąż to samo światło”.
  • „Milczenie jest językiem Boga, wszystko inne jest jedynie słabym tłumaczeniem”.
  • „Nie jestem Chrześcijaninem, Żydem lub Muzułmaninem ani Hindusem, Buddystą, sufi czy zen”.
  • „Wczoraj byłem sprytny, więc chciałem zmienić świat. Dziś jestem mądry, więc zmieniam siebie”.
  • „Słowa są pretekstem. To wewnętrzna więź przyciąga jedną osobę do drugiej, a nie słowa”.
  • „W milczeniu jest elokwencja. Przestań tkać, a zobaczysz, jak wzór tkaniny staje się lepszy”.
To lekcja o równości i o jedności. To Rumi. jako jeden z pierwszych chciał nam przekazać, że jesteśmy wszystkim we wszystkim. Nawet jeśli spostrzegamy różnice religijne czy kulturowe, są one tylko pozorne i powierzchowne i kiedy przyjrzymy się im sercem, nagle zaczynamy dostrzegać podobieństwa.
LEKCJA VIII – NAJSZCZĘŚLIWSZA
Myśl mniej. Więcej odczuwaj.
  • „Uśpij swoje myśli, nie pozwól im położyć się cieniem na księżycu twojego serca. Odpuść sobie myślenie”.
  • „Zaryzykuj wszystko dla miłości, jeśli jesteś prawdziwym człowiekiem”.
  • „W twoim sercu znajduje się świeca, gotowa, by zapłonąć. Istnieje pustka w twojej duszy, gotowa do wypełnienia. Czujesz to, prawda?”
  • „Rodzimy się z miłości. Miłość jest naszą matką”.
  • „Rozum jest bezsilny w obliczu wyrażania miłości”.
  • „Nieba można sięgnąć tylko przez serce”.
  • „Pozbądź się zmartwień. Pomyśl o tym, kto stworzył myśli! Dlaczego wciąż siedzisz w więzieniu, skoro drzwi są tak szeroko otwarte?”
To przepiękna lekcja. Rumi namawia nas w niej, żebyśmy przestali wszystko analizować rozumem, a spojrzeli na życie z poziomu serca. A wtedy całe nasze życie przeżyjemy z miłością i radością.

Kochani, te wszystkie mądre rady, ubrane w piękne słowa, przekazał nam człowiek, który żył w XIII wieku. Jak bardzo wyprzedzał sobie współczesnych, że każde z tych wypowiedzianych przez niego słów jest dzisiaj aktualne. Poezja Rumiego, cała jego twórczość to ponadczasowy zbiór drogowskazów jak żyć pełnia życia i w zgodzie ze sobą. Warto przeczytać i zadumać się nad jego mądrością i wybrać coś dla siebie.

Marlena Pietruszka
https://akademiaducha.pl/rumi-ponadczasowy-filozof-poeta/?fbclid=IwAR3x_jpBbVHoxGFubMiD-P3H3rla1BZ7128AInGauffg-N5KuQyGg5JbP04

piątek, 3 sierpnia 2018

ALCHEMIA DUCHA NA DZIŚ.

Budda uważał, że trzy postawy szczególnie utrudniają uważne życie:
Pierwszą jest chciwość rozumiana jako zachłanne sięganie po coś, lub kurczowe przywieranie do czegoś. Jest to rodzaj pragnienia, przywiązywanie do pożądanej rzeczy. Jego przeciwieństwem jest hojność lub wyrzeczenie się.
Drugą jest nienawiść rozumiana jako uraza, krytyczne myśli, czy awersja. Jest to odpychanie czegoś, co uznajemy za niepożądane, lub atakowanie tego czegoś. Przeciwieństwem nienawiści jest wzajemna życzliwość, lub rozległa nieobecność nienawiści.
Trzecia niepożądana postawa to łudzenie się, czyli wąskie poznanie nieświadomości, lub pełna pychy wiara we własną wiedzę - przekonanie, że widzimy pełny obraz rzeczywistości, podczas gdy tak naprawdę dostrzegamy tylko niektóre jej aspekty. Przeciwieństwem złudzenia jest mądrość, która wie, jak niewiele wiemy.


 ~ Simon Parke

środa, 9 maja 2018

ODCZUWANIE NIE ZABIJA.

Czy wiesz, że emocje transformują się samoistnie po ok. dziewięćdziesięciu sekundach, jeśli tylko nie usiłujemy ich tłumić?
Zauważ, że tak naprawdę rzadko kiedy pozwalamy sobie W PEŁNI poczuć swoje uczucia. Całymi dniami, tygodniami, miesiącami a nawet latami potrafimy chodzić z emocjami buzującymi gdzieś w tle, ciągle z nimi walcząc, próbując odwrócić od nich uwagę, stłumić i stawiać im opór.
Paradoskalnie one wtedy zaczynają dominować w naszym życiu, a jeśli nie przejmują nad nami kontroli to po prostu pożerają naszą energię.
Pracowałam kiedyś coachingowo-psychologicznie z dziewczyną zmagającą się od lat z silną nerwicą. Zwykle takie osoby klasyfikuje się z miejsca na psychoterapię, ale ona po latach różnych (psycho)terapii czuła się coraz gorzej - coraz bardziej chora, "nienormalna" i "dziwna".
Szybko okazało się, że najbardziej potrzebuje większej uważności na samą siebie. Gdy poczuła, że nie jest problemem do naprawienia i że dzieli z osobą, z którą pracuje te same mechanizmy i podobne problemy, jej umysł otworzył się na zmianę.
Stosowałyśmy różne techniki i część z nich zaadoptowała sobie do swojego codziennego planu dnia i praktykowała samodzielnie. Ale najbardziej pomogła jej jedna konkretna technika, polegająca na tym, że miała sobie wyznaczyć SPECJALNY CZAS NA ZAMARTWIANIE SIĘ DO WOLI. "Na maxa!".
Gdy zaczynały ogarniać ją lęki w ciągu dnia myślała sobie na przykład: "Chwileczkę, o 14 mam całe piętnaście minut żeby zamartwiać się ile wlezie. Teraz pomaluję sobie paznokcie". Doszło do tego, że nie mogła się doczekać tej 14, co samo w sobie nieco ją rozbawiło i zburzyło nieco śmiertelną powagę, z jaką traktowała swoje lęki. Wreszcie nadchodziła wyznaczona godzina zamartwiania, bania się, panikowania i zadręczania się wszystkim do woli. Całe 15 minut. Na początku pochłaniało ją to doświadczenie. Z czasem jednak zauważyła, że panika jakby sama zaczyna ustępować i to całe zadręczanie robi się po chwili.... zwyczajnie nudne!
Pewnego razu zaczęła się nawet z tego wszystkiego śmiać...

A co takiego czai się w tle twojej świadomości? Co cały czas spychasz, z czym cały czas walczysz, co takiego najbardziej boisz się poczuć?
Smutek, rozpacz, wkurw, bezradoność, poczucie, że nie można Ciebie kochać, paniczny lęk, a może poczucie, że nie jesteś wystarczająco dobry? Wszystkim nam wyświetlają się takie "filmy" , emocje i myśli. Taka jest kondycja człowieka.
A moze mama i tata powtarzali Ci całe życie, że jesteś jakiś dziwny, nienormalny, nieżyciowy, głupi, idiota, psychiczny, nie nadający się do niczego, bezwartościowy, nieudolny, chory i nic nie potrafisz zrobić, jak należy, a Ty całe życie walczysz z tymi myślami i próbujesz udowodnić "im" lub samemu sobie, że wcale tak nie jest? A jednocześnie mysli te cały czas czają się gdzieś w tle, gotowe wyskoczyć przy kolejnej "porażce", przy kolejnej sytuacji, która wyciągnie je na wierzch?
A co by się stało, gdybyś usiadł i zamiast użalać się nad tym, co Ci powtarzano i jak bardzo Cię skrzywdzono, bo nikt nie dał Ci bezwarunkowej miłości, zamiast walczyć z tym, co Cię i tak boli i tak i próbować przekonać samego siebie, że wcale tak źle z Tobą nie jest.... zamiast obmyślać, co zrobić, by tak nie było i by udowodnić innym, ze wcale taki nie jesteś... zamiast stawiać opór tym uczuciom.... Co by się stało, gdybyś przez piętnaście minut spróbował puścić wszelki opór i powtarzał sobie w kółko: "Tak, jestem nienormalny, jestem nienormalny, jestem nienormalny", Tak, jestem bezwartościowy, jestem bezwartościowy, jestem bezwartościowy", całkowicie zanurzając się w to doświadczenie, odczuwając je dogłębnie, całym sobą?
Wybierz jedną z tych rzeczy, która najbardziej Cię boli od lat. Albo najbardziej Cię boli DZIŚ.
I powtarzaj. Powtarzaj. Odczuwaj. Zanurz się w tym na maxa. Obiecuję, że to cię nie zabije.
Na warsztatach u Panache Desai, współczesnego nauczyciela duchowego, odnoszący sukcesy biznesmani płaczą jak małe zasmarkane dzieci, powtarzając w kółko zdanie: "Nie można mnie kochać, nie da się mnie kochać, mnie nie można kochać, nie można mnie kochać"....
Są pewne rany, które WSZYSCY nosimy w sobie. Problem polega na tym, że nie chcemy ich poczuć. Nie robimy dla nich przestrzeni. Stawiamy opór. Demony czają się gdzieś w tle, pożerając naszą energię i stopniowo dominując nasze życie, bo zauważ, że organizujemy życie wokół swoich "nieodczutych" ran (np. w taki sposób próbujemy je ułożyć , aby ich nie poczuć albo uniknąć ich na przyszłość, a i tak nieuchronnie je odczujemy...).
Co się dzieje z tymi biznesmanami, którzy przez 15 minut powtarzają: "Nie da się mnie kochać?" (lub "Nie jestem wystarczająco dobry")?
Jak mówi Panache, przy tym ćwiczeniu trzeba pamiętać o opróżnieniu pęcherza, bo pod koniec możesz popuścić ze śmiechu...
Wokół ciebie może po prostu zrobić się luźniej. Po kilkunastu minutach będziesz miał już kompletnie dość czucia się bezwartościowym i niekochanym.
"Uświadamiasz sobie wyraźnie absurdalność tej nienawiści do samego siebie. Powstaje przestrzeń, w której nienawiść ta zostaje zastąpiona miłością." P. Desai

Dziękuję
[Weź to sobie, proszę, jeśli rezonuje, a jeśli nie - olej i rób swoje ]

Karolina Bochenek

piątek, 2 lutego 2018

7 najważniejszych lekcji Buddy.

Od kilkunastu lat Budda jest gwiazdą popkultury, a jego cytaty pojawiają się niemal wszędzie. Niestety co najmniej połowa z nich nigdy nie została wypowiedziana przez Buddę i jest sprzeczna z jego naukami. Czego tak naprawdę nauczał ten żyjący 2500 lat temu mędrzec? Poznaj 7 najważniejszych nauk Buddy.
W lutym tego roku spędziłem dwa niezapomniane tygodnie w Laosie. Razem z Marysią zamieszkaliśmy w Luang Prabang, malowniczym miasteczku położonym nad rzeką Mekong.
Jedną z charakterystycznych cech tego miejsca byli wszechobecni mnisi buddyjscy, którzy swoimi pomarańczowymi szatami rozświetlali zielone uliczki o każdej porze dnia.
two monks infront of mural,laos-X2
Buddyzm praktykuje aż 66% mieszkańców Laosu (pozostałe 34% to głównie tradycyjne religie plemienne).
Pobyt w tym kraju był dla mnie okazją do obcowania z ludźmi, którzy od dziecka praktykują filozofię buddyzmu. Chciałbym tu zaznaczyć, że nie wychodzę z założenia, że ta filozofia jest jedynym i najważniejszym źródłem mądrości. Równie dużo inspiracji czerpię z prac zachodnich filozofów. Jednak buddyzm jest mi szczególnie bliski, bo to w dużej mierze system terapeutyczny. Nauki Buddy to zestaw psychologicznych wskazówek, które dotyczą przede wszystkim natury ludzkiego umysłu.
Wiele osób odrzuca buddyzm ze względu na całą tą kolorową otoczkę, zwyczaje i rytuały, która tworzą wokół tej filozofii religijny klimat. Jednak te barwne tradycje powstawały dopiero po śmierci Buddy i były tylko i wyłącznie dodatkiem do jego nauk. Tak samo jak tradycje w religii chrześcijańskiej, miały one pomóc ludziom praktykować to, co leży u podstaw danej filozofii.
Odkrywając buddyzm w wydaniu laotańczyków z ciekawością podróżnika podziwiałem piękne świątynie, kolorowe stroje i wieczorne chóry mnichów. Nie było to jednak dla mnie niczym więcej niż turystyczną ciekawostką - oddzielam bowiem nauki Buddy od wszystkiego, co je otacza.
Inspirując się jego słowami skupiam się na samym przekazie, który często stanowi dla mnie zupełnie nową perspektywę na to, co się dzieje w ludzkim umyśle.
IMG_5134
Oto więc nadarzyła się okazja na odświeżenie mojego zainteresowania buddyzmem w tym pięknym, odległym kraju. Postanowiłem przebić się przez te wszystkie popkulturowe zniekształcenia nauk Buddy po to, aby dotrzeć do istoty jego słów.
Na dobry początek podzielę się z Tobą 5 cytatami, które choć ładnie brzmią i często niosą w sobie wartościową mądrość, nigdy nie zostały wypowiedziane przez Buddę we własnej osobie (a zwykle to właśnie mu są przypisywane):
"Umysł jest wszystkim. Stajesz się tym, co myślisz."
"Każdy człowiek jest autorem swojego zdrowia lub choroby."
"W konfrontacji między strumieniem i skałą strumień zawsze wygrywa; nie poprzez siłę, ale poprzez wytrwałość."
"Gdybyśmy mogli zrozumieć cud pojedynczego kwiata, zrozumielibyśmy cały Wszechświat."
"Sekret zdrowia dla umysłu i ciała to nie opłakiwać przeszłości, nie martwić się o przyszłość lub oczekiwać problemów, ale żyć mądrze w chwili obecnej."
Jeśli chcesz poznać więcej takich cytatów zajrzyj na świetnego bloga Fake Buddha Quotes, który wytrwale wymienia fałszywe cytaty i wymienia dowody na ich nieprawdziwość.
W tym artykule przedstawię Ci esencję mądrości, którą Budda starał się przekazać ludziom 2500 lat temu.
To 7 prostych lekcji, nad którym warto zastanowić się przez kilka chwil. Głęboko zrozumiane i wprowadzone w życie mogą okazać się dla Ciebie sposobem na osiągnięcie wewnętrznego spokoju i wzbogacenie tego, jak doświadczasz swojej codzienności. Wybór najważniejszych myśli i koncepcji jest oczywiście czysto subiektywny. Pominąłem tutaj kilka kluczowych idei z bardzo prostego powodu - ich wyjaśnienie wymagałoby stworzenia co najmniej kilku długich artykułów.
Moim źródłem była między innymi książka “What the Buddha taught” autorstwa mnicha Walpola Rahula. Dla osób zainteresowanych buddyzmem to pozycja obowiązkowa - autor sięga do samych źródeł i pokazuje istotę nauk Buddy.
Oto 7 najważniejszych lekcji Buddy:

1. Karma to prawo przyczyny i skutku.

Karma jest jednym z najbardziej błędnie rozumianych praw, wykorzystywanych w kulturze masowej na wiele różnych sposobów. Jednak niezależnie od tego, jak atrakcyjnie brzmi idea, że to co robisz, w jakiś magiczny sposób wróci do Ciebie w tym (lub w następnym) życiu - nie ma zbyt wiele  wspólnego z tym, czego nauczał Budda.
Karma to prawo przyczyny i skutku w odniesieniu do działań jednostki. Każdy Twój czyn ma swoje konsekwencje, zarówno w świecie wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Najbardziej dotkliwe są konsekwencje, których doświadczysz w samym sobie.
Przykładowo, “złe” czyny tylko pogłębiają nasze destrukcyjne wzorce zachowań między innymi poprzez powstające w ten sposób poczucie winy czy strach przed konsekwencjami. Wszystko, co robimy ma określony wpływ na nasz świat wewnętrzny i każdym naszym działaniem tworzymy naszą rzeczywistość.
lao_monk_line2

2. Nie polegaj na doktrynach.

Buddyzm jest filozofią antyautorytatywną - podkreśla wagę naszego zaufania do siebie i uczy samodzielności w myśleniu i odkrywaniu swojej własnej prawdy.
Budda odradzał jakiekolwiek poleganie na autorytetach, księgach, doktrynach oraz nakazach i zakazach. Istotą zdobywania mądrości jest refleksja nad wszystkim, czego doświadczamy. Obserwowanie siebie pozwala nam zrozumieć naturę naszego umysłu, emocji i zachowań.

3. “Ja” i dusza nie istnieje.

Dla wielu może być to zaskakujące, ale Budda nauczał, że wewnętrzne, “prawdziwe Ja” oraz dusza nie istnieją. Jednym z podstawowych praw natury jest zmienność i tak samo jak każda inna istota, my pod to prawo podlegamy.
Nasze ciało i nasza psychika to zbiór setek procesów, które nigdy się nie zatrzymują. Nie ma więc w nas żadnej stałego, niezmiennego tworu, który można odkryć i poznać. Nasza wewnętrzna natura jest raczej zbiorem pewnych cech i tendencji (które powoli, ale stale się zmieniają), a nie ukrytym głęboko w podświadomości wewnętrznym “Ja”.
things-to-do-in-savannakhet-laos-monk-offerings

4. Nie zwalczysz nienawiści nienawiścią.

Prowadzenie wojny, której celem jest zaprowadzenie pokoju jest absurdalnym pomysłem. Budda nauczał, że nienawiść można pokonać tylko i wyłącznie miłością.
Ludzie czynią zło z powodu strachu, cierpienia lub ignoracji. Dlatego jeśli będziesz walczył o pokój, tylko wzmocnisz problem, potęgując ich strach, cierpienie lub chęć zemsty. Spojrzenie na swojego wroga z akceptacją i miłością jest dla większości nas czymś niemal niemożliwym do osiągnięcia, ale jest to postawa, która czyni cuda.

5. Podziały istnieją tylko w naszych głowach.

Granice krajów, rasa i kolor skóry to podziały, które zostały stworzone przez nasz umysł. Identyfikujemy się z krajem, w którym się urodziliśmy oceniając mieszkańców pozostałych krajów jako “obcych”. Jednak poza tymi podziałami wszyscy należymy do tego samego gatunku, mamy te same problemy i te same wyzwania przed nami stoją.
Ocenianie ludzi oddziela Cię od nich i oddala od poczucia jedności, które w nowoczesnym świecie powinno być podstawą współczucia i zdrowej współpracy.

6. Spokój i szczęście wymagają dyscypliny.

Budda twierdził, że aby osiągnąć szczęście i spokój wewnętrzny musimy nauczyć się panować nad swoim umysłem. Zgodnie z jego naukami najlepszym sposobem na uzdrowienie swojego umysłu była regularna praktyka medytacji. Dzięki niej możemy bowiem uwolnić się od destrukcyjnych mentalnych programów, które trzymały nas z daleka od naturalnie spokojnego umysłu.
Jednak dla realnych efektów wymagana jest dyscyplina. Nasze mentalne nawyki są z nami od wielu lat i aby się od nich uwolnić, potrzebujemy regularnego treningu uważności.

7. Źródłem cierpienia jest przywiązanie.

"Źródłem cierpienia jest przywiązanie" to jeden z prawdziwych cytatów Buddy. Jak już wcześniej wspomniałem, często on podkreślał, że wszystko w świecie natury jest zmienne.
Ludzie mają jednak tendencję do przywiązywania się do obrazu siebie, innych ludzi i rzeczy materialnych. Zakładamy, że to co mamy teraz i to kim jesteśmy teraz, już na zawsze będzie takie samo. Zaspokajamy w ten sposób naszą potrzebę bezpieczeństwa i unikamy strachu przed nieznanym.
Jednak rzeczywistość zawsze nam przypomni, że nasze przywiązanie jest sprzeczne z naturą rzeczywistości. Prędzej czy później my się zmienimy, nasi bliscy również się zmienią lub od nas odejdą, a rzeczy materialne przestaną być ładne lub się zniszczą. Za każdym razem, gdy to się stanie, my będziemy cierpieć - nadal utrzymując w głowie obraz, do którego byliśmy przywiązani i pragnąć, aby wszystko było po staremu.
Dlatego pozbyć się wszelkiego przywiązania oznacza pozbyć się cierpienia (choć nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać).
To już wszystkie autentyczne nauki Buddy, którymi chciałem się z Tobą podzielić. Które z nich trafiają do Ciebie najbardziej i dlaczego? Daj znać w komentarzach.
A na deser - 6 cytatów, które faktycznie są słowami Buddy. Możesz ich śmiało używać na swoich społecznościowych profilach, nikt nie zarzuci Ci oszustwa! :-)
"Jakiekolwiek święte słowa przeczytasz, jakkolwiek dużo ich wypowiesz, jakie dobro będą one czynić jeśli nie będziesz działać w zgodzie z nimi?"
"Lepsze niż tysiąc pustych słów, jest jedno słowo, które przynosi pokój."
"Łatwo jest zobaczyć wady innych, ale trudno jest ujrzeć swoje wady."
"Jeśli cokolwiek jest warte robienia, rób to z całym swoim sercem."
"Zdrowie jest największym darem, zadowolenie jest największym bogactwem."
"Ucisz wściekłego człowieka miłością. Ucisz człowieka ze złymi intencjami życzliwością. Ucisz skąpca hojnością. Ucisz kłamcę prawdą."

http://michalpasterski.pl/2016/04/7-najwazniejszych-lekcji-buddy/

niedziela, 3 września 2017

BUDDYJSKA MODLITWA PRZEBACZENIA .


Jeżeli skrzywdziłem kogoś, w jakikolwiek sposób,
Świadomie czy nieświadomie
Z powodu mojego własnego zamętu
Proszę o wybaczenie.
Jeżeli ktokolwiek skrzywdził mnie w jakikolwiek sposób,
Świadomie czy nieświadomie
Poprzez ich własny zamęt
Wybaczam im.
I jeżeli istnieje sytuacja,
W której nie jestem jeszcze gotowy przebaczyć,
Wybaczam to sobie.
Za wszelkie momenty, kiedy krzywdzę siebie,
Negowanie siebie, wątpienie w siebie, bagatelizowanie siebie,
Osądzanie siebie lub bycie niemiłym dla siebie
Z powodu mojego własnego zamętu
Wybaczam sobie.


wtorek, 9 maja 2017

ODCZUWANIE NIE ZABIJA.

Czy wiesz, że emocje transformują się samoistnie po ok. dziewięćdziesięciu sekundach, jeśli tylko nie usiłujemy ich tłumić?
Zauważ, że tak naprawdę rzadko kiedy pozwalamy sobie W PEŁNI poczuć swoje uczucia. Całymi dniami, tygodniami, miesiącami a nawet latami potrafimy chodzić z emocjami buzującymi gdzieś w tle, ciągle z nimi walcząc, próbując odwrócić od nich uwagę, stłumić i stawiać im opór.
Paradoskalnie one wtedy zaczynają dominować w naszym życiu, a jeśli nie przejmują nad nami kontroli to po prostu pożerają naszą energię.
Pracowałam kiedyś coachingowo-psychologicznie z dziewczyną zmagającą się od lat z silną nerwicą. Zwykle takie osoby klasyfikuje się z miejsca na psychoterapię, ale ona po latach różnych (psycho)terapii czuła się coraz gorzej - coraz bardziej chora, "nienormalna" i "dziwna".
Szybko okazało się, że najbardziej potrzebuje większej uważności na samą siebie. Gdy poczuła, że nie jest problemem do naprawienia i że dzieli z osobą, z którą pracuje te same mechanizmy i podobne problemy, jej umysł otworzył się na zmianę.
Stosowałyśmy różne techniki i część z nich zaadoptowała sobie do swojego codziennego planu dnia i praktykowała samodzielnie. Ale najbardziej pomogła jej jedna konkretna technika, polegająca na tym, że miała sobie wyznaczyć SPECJALNY CZAS NA ZAMARTWIANIE SIĘ DO WOLI. "Na maxa!".
Gdy zaczynały ogarniać ją lęki w ciągu dnia myślała sobie na przykład: "Chwileczkę, o 14 mam całe piętnaście minut żeby zamartwiać się ile wlezie. Teraz pomaluję sobie paznokcie". Doszło do tego, że nie mogła się doczekać tej 14, co samo w sobie nieco ją rozbawiło i zburzyło nieco śmiertelną powagę, z jaką traktowała swoje lęki. Wreszcie nadchodziła wyznaczona godzina zamartwiania, bania się, panikowania i zadręczania się wszystkim do woli. Całe 15 minut. Na początku pochłaniało ją to doświadczenie. Z czasem jednak zauważyła, że panika jakby sama zaczyna ustępować i to całe zadręczanie robi się po chwili.... zwyczajnie nudne!
Pewnego razu zaczęła się nawet z tego wszystkiego śmiać...

A co takiego czai się w tle Twojej świadomości? Co cały czas spychasz, z czym cały czas walczysz, co takiego najbardziej boisz się poczuć?
Smutek, rozpacz, wkurw, bezradność, poczucie, że nie można Ciebie kochać, paniczny lęk, a może poczucie, że nie jesteś wystarczająco dobry? Wszystkim nam wyświetlają się takie "filmy" , emocje i myśli. Taka jest kondycja człowieka.
A może mama i tata powtarzali Ci całe życie, że jesteś jakiś dziwny, nienormalny, nieżyciowy, głupi, idiota, psychiczny, nie nadający się do niczego, bezwartościowy, nieudolny, chory i nic nie potrafisz zrobić, jak należy, a Ty całe życie walczysz z tymi myślami i próbujesz udowodnić "im" lub samemu sobie, że wcale tak nie jest? A jednocześnie myśli te cały czas czają się gdzieś w tle, gotowe wyskoczyć przy kolejnej "porażce", przy kolejnej sytuacji, która wyciągnie je na wierzch?
A co by się stało, gdybyś usiadł i zamiast użalać się nad tym, co Ci powtarzano i jak bardzo Cię skrzywdzono, bo nikt nie dał Ci bezwarunkowej miłości, zamiast walczyć z tym, co Cię i tak boli i tak i próbować przekonać samego siebie, że wcale tak źle z Tobą nie jest.... zamiast obmyślać, co zrobić, by tak nie było i by udowodnić innym, ze wcale taki nie jesteś... zamiast stawiać opór tym uczuciom.... Co by się stało, gdybyś przez piętnaście minut spróbował puścić wszelki opór i powtarzał sobie w kółko: "Tak, jestem nienormalny, jestem nienormalny, jestem nienormalny", Tak, jestem bezwartościowy, jestem bezwartościowy, jestem bezwartościowy", całkowicie zanurzając się w to doświadczenie, odczuwając je dogłębnie, całym sobą?
Wybierz jedną z tych rzeczy, która najbardziej Cię boli od lat. Albo najbardziej Cię boli DZIŚ.
I powtarzaj. Powtarzaj. Odczuwaj. Zanurz się w tym na maxa. Obiecuję, że to Cię nie zabije.
Na warsztatach u Panache Desai, współczesnego nauczyciela duchowego, odnoszący sukcesy biznesmeni płaczą jak małe zasmarkane dzieci, powtarzając w kółko zdanie: "Nie można mnie kochać, nie da się mnie kochać, mnie nie można kochać, nie można mnie kochać"....
Są pewne rany, które WSZYSCY nosimy w sobie. Problem polega na tym, że nie chcemy ich poczuć. Nie robimy dla nich przestrzeni. Stawiamy opór. Demony czają się gdzieś w tle, pożerając naszą energię i stopniowo dominując nasze życie, bo zauważ, że organizujemy życie wokół swoich "nieodczutych" ran (np. w taki sposób próbujemy je ułożyć , aby ich nie poczuć albo uniknąć ich na przyszłość, a i tak nieuchronnie je odczujemy...).
Co się dzieje z tymi biznesmenami, którzy przez 15 minut powtarzają: "Nie da się mnie kochać?" (lub "Nie jestem wystarczająco dobry")?
Jak mówi Panache, przy tym ćwiczeniu trzeba pamiętać o opróżnieniu pęcherza, bo pod koniec możesz popuścić ze śmiechu...
Wokół Ciebie może po prostu zrobić się luźniej. Po kilkunastu minutach będziesz miał już kompletnie dość czucia się bezwartościowym i niekochanym.
"Uświadamiasz sobie wyraźnie absurdalność tej nienawiści do samego siebie. Powstaje przestrzeń, w której nienawiść ta zostaje zastąpiona miłością." P. Desai
 
Weź to sobie, proszę, jeśli rezonuje, a jeśli nie - olej i rób swoje

Divya Shivya

czwartek, 30 marca 2017

Krytykowanie innych? Weź się lepiej za siebie!

Nie ma na świecie chyba niczego bardziej wyczerpującego i drażniącego, niż konieczność wysłuchiwania kogoś, z kogo ust wypływa nieustające krytykowanie wszystkiego co się rusza, bądź też nie rusza.
Życie w otoczeniu tego szczególnego rodzaju negatywnego środowiska może być naprawdę straszne, ponieważ zarówno słowa, jak i zachowanie, jakimi cechuje się nieprzerwane krytykowanie jest czymś w rodzaju wirusa atakującego nasze umysły i powodującego trudne do wyobrażenia szkody na psychice.
Dotyczy to nie tylko osoby wygłaszającej krytyczne opinie lub obiektu, do którego są one kierowane, ale także (albo i przede wszystkim) osób postronnych. W takim przypadku najlepiej po prostu będzie omijać towarzystwo osoby cechującej się skłonnościami do nadmiernego krytykowania innych.
Jest to o tyle istotne, że może ona stopniowo nas zatruwać swoimi niezwykle „cennymi” przemyśleniami i spowodować u nas utratę równowagi emocjonalnej. Pełen spokój i bezstresowe życie jest czymś naprawdę pożądanym, wręcz bezcennym, nie powinniśmy zatem pozwalać komukolwiek na naruszanie naszej przestrzeni fizycznej i psychicznej.

Jednym z najlepszych wskaźników emocjonalnego wyjałowienia i umysłowej słabości jest ilość czasu i wysiłku przeznaczanego na bezowocne krytykowanie innych.

Krytykowanie innych? Szczęśliwi ludzie tego nie robią, zajmują się własnym życiem.

Ile czasu spędzasz każdego dnia wysłuchując innych osób, których głównym zajęciem jest krytykowanie wszystkiego dookoła? Słuchać krytyki? Trochę? Dużo? O wiele za dużo? Dobrze, że nadszedł w końcu najwyższy czas, aby zakończyć tę sytuację i usunąć ze swojego życia wszystkie sytuacje i osoby, które zagrażają Twojemu dobremu samopoczuciu i zakłócają równowagę emocjonalną.
Poświęć swój czas na poprawę siebie samego i swojego otoczenia. Będzie Ci to zapewniało korzyści na dwa sposoby. Po pierwsze, będziesz w stanie utrzymać zdrowe podejście do życia. A po drugie, to Ty będziesz mógł dawać przykład innym, a nie cały czas starać się naśladować czyjeś postępowanie.
Smutek
Jeżeli zamiast przeznaczania naszego własnego czasu na krytykowanie innych ludzi lub wysłuchiwanie czyichś opinii tego rodzaju zajmiemy się korygowaniem własnych błędów, będziemy w stanie osiągnąć najwyższy poziom emocjonalnego dobrego samopoczucia, jaki tylko istnieje.
Powinniśmy zatem skupić się na doskonaleniu samych siebie na poziomie osobistym. Dzięki czemu będziemy w stanie wypracować w sobie takie cechy, jak szczerość, szacunek, pokora, dobroć i uczciwość.
Nie jesteśmy doskonali i nie powinniśmy starać się takimi być, ale ważna w naszym życiu zawsze będzie chęć do nieustannego doskonalenia samych siebie. W ten sposób wypracujemy w sobie możliwość życia bez zwracania uwagi na różnego rodzaju stany emocjonalne innych osób. W ten sposób szybko dostrzeżesz, że krytykowanie pochodzące z zewnątrz zupełnie Cię nie rusza lub mówiąc bardziej potocznie, „spływa po Tobie jak po kaczce”.

To, co inni ludzie myślą o Tobie, jest ich problemem, a nie Twoim.

Na świecie jest mnóstwo ludzi, których jedynym jak się wydaje celem w życiu jest nieustanne krytykowanie wszystkiego wokół siebie oraz wszystkich. Wiecznie komentują w negatywny sposób wszystkie nasze posunięcia i decyzje, całe nasze życie, naszych znajomych… Dosłownie wszystko.
Z pewnością jesteś w stanie wskazać takie osoby w swoim otoczeniu. Robią to bez przerwy, choć nikt nawet nie zapytał ich o zdanie. Ich jedynym celem wydaje się być chęć szkodzenia innym i siania fermentu. Krytykowanie jest jedynym narzędziem, jakie opanowali, pozwalającym na zakłócanie spokoju innym, wprowadzanie negatywnych emocji i irytowanie.
Ogólnie rzecz biorąc, są to praktycznie zawsze osoby z niską samooceną, które nie akceptują samych siebie. Z tego też powodu jest im zazwyczaj trudno zaakceptować innych. Ci ludzie przypinają innym różnego etykietki, które odzwierciedlają rzeczywistość w taki sposób, w jaki sami go widzą. Poświęcając cały swój czas na bezustanne krytykowanie, nie zważają przy tym na emocjonalne problemy innych osób.
Najbardziej nieszczęśliwymi ludźmi na świecie są ci, którzy martwią się zbytnio o to, co myślą inni.

Emocjonalna szkodliwość, jaką niesie za sobą nadmierne krytykowanie

„Nie zwracaj uwagi na rzeczy, które robią lub nie robią inni ludzie. Koniecznie powinieneś zwrócić uwagę na to, co Ty robisz, albo czego nie robisz”.
–Buddha–
Zacznij leczyć swoje rany emocjonalne, pamiętając przy tym o tym, że każdy z nas jest niepowtarzalny i wyjątkowy. Nie musisz zwracać uwagi na jakiekolwiek opinie innych osób. Po prostu żyj po swojemu podążając wybraną przez siebie ścieżką. Jesteś w końcu osobą dorosłą, która jest w stanie samodzielnie podejmować decyzje. I po prostu korzystaj z możliwości, jakie daje Ci życie oraz użyj do tego własnych zdolności w taki sposób, jaki tylko chcesz.
Pamiętaj o tym, że dla Ciebie najważniejsze są Twoje własne emocje i uczucia. Zatem powinieneś właśnie z nimi się najbardziej liczyć – nie bój się więc myśleć i czuć się tak, jak sobie tego życzysz. Ale pamiętaj przy tym także, że nieustanne krytykowanie i złośliwe docinki mogą dotknąć każdego, nawet jeśli nie dotyczą one Ciebie.
Nie zapominaj o tym, że bezsensowne krytykowanie zdradza po prostu ogromne ubóstwo emocjonalne. Niekiedy także i intelektualne. Jeśli nie potrafisz wzbogacić swojego emocjonalnego świata, jeśli żyjesz zupełnie odcięty od innych w swoim własnym, żalu i nie pozwolisz nikomu sobie pomóc, będziesz na najlepszej drodze do tego, by wkrótce stać się emocjonalnym egoistą. Porzuć wszelkie tego typu zachowania. Staraj się być szczęśliwym i chroń swój wewnętrzny oraz zewnętrzny świat.
A krytykowanie? Zostaw je innym, którzy nie mają niczego lepszego do roboty.

Zdjęcia dzięki uprzejmości Claudii Tremblay

http://pieknoumyslu.com/krytykowanie-innych-wez-sie-za-siebie/

poniedziałek, 28 listopada 2016

Mudry - przykłady, opis ich wykonania oraz działania na nasz organizm.

Witajcie kochani!

W tym artykule podam wam listę różnych mudr razem z ich opisami działania oraz zdjęciami pokazującymi ich prawidłowe wykonanie. Uważam, że temat mudr jest bardzo ciekawy, a ich używanie w życiu codziennym ma pewien potencjał, dlatego gorąco was zachęcam do zgłębiania wiedzy na ich temat.
Zapraszam!



Spis mudr:
1. Mudra wiedzy - pamięć, koncentracja, wewnętrzny nieporządek
2. Mudra ziemi - wzmacnianie poczucia stabilności oraz przeciwdziałanie słabością psychicznym
3. Mudra nieba - zaburzenia słuchu i schorzenia uszu
4. Mudra wody - nadmiar śluzu i innych wydzielin
5. Mudra słońca - w stanach przemęczenia
6. Mudra księżyca - w stanach niepokoju i nadmiaru energii oraz problemów z bezsennością
7. Mudra wiatru - przy reumatyzmie oraz drżeniu ciała i kończyn
8. Mudra 3-go oka - poprawa pracy umysłu oraz pomoc przy rozwoju duchowym
9. Mudra energii - działanie przeciwbólowe oraz oczyszczające organizm
10. Mudra wzmacniająca - przeziębienie, kaszel i zapalenie płuc
11. Mudra życia - przy stanach wyczerpania i zmęczenia, wyrównywanie energii oraz poprawa wzroku
12. Mudra ratująca życie - przy atakach, zawałach i mniej groźnych niedomaganiach serca
13. Mudra spełniająca życzenia - oczyszczanie zatok
14. Mudra muszla - przy dolegliwościach gardła, chrypce oraz utracie głosu
15. Mudra żółw - osłabienie, przemęczenie, zaburzenia układu krążenia
16. Mudra krowa - reumatyzm, schorzenia stawów oraz bóle korzonkowe
17. Mudra głowa smoka - schorzenia płuc, górnych dróg oddechowych i jamy nosowo-gardłowej
18. Mudra ząb smoka - stany splątanej świadomości, zaburzeń koordynacji ruchu, emocjonalna niestabilność oraz stres
19. Mudra świątynia smoka - choroba niedokrwienna serca oraz zaburzenia rytmu serca
20. Mudra schody świątyni niebiańskiej - zaburzenia psychiki oraz depresja
21. Mudra trzy kolumny kosmosu - zaburzenia przemiany materii, spadek odporności oraz potrzeba regeneracji sił witalnych
22. Mudra dziewięć klejnotów - poprawa procesów trawienia oraz oczyszczanie organizmu
23. Mudra szybujący lotos - stany zapalne kobiecych narządów rodnych oraz schorzenia narządów "pustych"
24. Mudra morski grzebień - przy braku łaknienia i zaburzeń wchłaniania w przewodzie pokarmowym
25. Mudra czapka szajka-muni - przy zaburzeniach pracy naczyń mózgowych oraz w stanach przygnębienia
26. Mudra strzała wadżra - przy zaburzeniach układu naczyniowego, nadciśnienia oraz niewydolnością krążenia
27. Mudra flet majtrei - w godzinach porannych przy chorobach płuc i przeziębieniach oraz przy smutku, trosce i tęsknocie
28. Mudra garuda - przy stanach wyczerpania, działanie harmonizujące oraz energetyzujące
29. Mudra tarcza szambały - ochrona zdrowia i życia przed niekorzystnym wpływem obcej energii
30. Mudra muldhara - czarka korzenia i wszystko z nią związane
31. Mudra svadhisthana - czarka sakralna i wszystko z nią związane
32. Mudra manipura - czarka splotu słonecznego i wszystko z nią związane
33. Mudra anahata - czarka serca i wszystko z nią związane
34. Mudra vishuddha - czarka gardła i wszystko z nią związane
35. Mudra kalesvara - zwiększanie zdolności koncentracji i poprawa pamięci oraz osiąganie spokoju duchowego i jasności umysłu.
36. Mudra OM - rozwój duchowy i oświecenie


1. Mudra wiedzy

Jest uniwersalnym środkiem leczniczym przeciwko wewnętrznemu nieporządkowi
i napięciom. Usuwa niepokój, przygnębienie, poprawia myślenie i umiejętność koncentracji, wzmacnia pamięć, doskonale pomaga przy bezsenności i nadmiernej senności oraz depresjach i wysokim ciśnieniu krwi. Podstawą prawie wszystkich naszych problemów zdrowotnych są problemy duchowo-psychiczne, a systematyczne wykonywanie tej mudry bardzo wzmacnia duchowo. Działa ona też regenerująco na organizm i sprzyja podwyższeniu naszego potencjału energetycznego.


Sposób wykonywania:
Palec wskazujący lekko dotyka opuszki kciuka. Pozostałe trzy palce są wyprostowane, lecz nie napięte. Mudrę wykonujemy jednocześnie obiema dłońmi.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

2. Mudra ziemi

Poprawia stan psychofizyczny organizmu. Szczególnie dobrze przeciwdziała słabościom psychicznym i stresom. Dzięki jej stosowaniu można podnieść własną samoocenę, zaufanie do siebie samego, pozbyć się kompleksów oraz wzmocnić poczucie stabilności i pewności. Ułatwia obiektywną ocenę własnej osobowości, a także działa jako obrona wobec wszelkich negatywnych, zewnętrznych wpływów energetycznych.
Sposób wykonywania:
Łączymy opuszkami palec serdeczny i kciuk, lekko je przyciskając. Pozostałe palce są swobodnie wyprostowane.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

3. Mudra nieba

Przeznaczona dla osób cierpiących na zaburzenia słuchu i schorzenia uszu. W niektórych sytuacjach już kilkanaście minut po zastosowaniu tej mudry można polepszyć słuch, a przy systematycznym i długotrwałym praktykowaniu doprowadzić do całkowitego wyleczenia wielu chorób uszu.
Sposób wykonywania:
Środkowy palec zginamy tak, aby opuszką dotknął podstawy kciuka. Kciukiem zaś przyciskamy ten palec w miejscu stawu. Pozostałe palce są wyprostowane i rozluźnione.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

4. Mudra wody

Zalecana dla osób, które w żołądku lub w płucach mają dużo śluzu bądź innych wydzielin. Nadmiar śluzu powoduje poważną energetyczną blokadę całego organizmu. Ćwiczenie tej mudry pomaga też przy schorzeniach wątrobowych, kolkach i wzdęciach.
Sposób wykonywania:
Zginamy mały palec prawej ręki tak, żeby dotykał podstawy prawego kciuka. Kciukiem dociskamy lekko mały palec. Palce: serdeczny, środkowy i wskazujący są wyprostowane, lecz nie napięte. Lewa ręka obejmuje prawą od spodu, przy czym kciuk lewej ręki kładziemy na kciuku prawej.
Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

5. Mudra słońca

Pomaga szybko zwiększyć aktywność. Jest bardzo zalecana w stanach przemęczenia.
Sposób wykonywania:
Kciuk i mały palec prawe dłoni stykają się opuszkami. Pozostałe palce są wyprostowane. W lewej dłoni palce również są wyprostowane, łączymy tylko kciuk i palec wskazujący.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

6. Mudra księżyca

W stanach wewnętrznego niepokoju, nadmiaru energii. Jest wypróbowanym sposobem przeciw bezsenności, zwłaszcza jeśli zaburzenie dotyczy pierwszej fazy – zasypiania (w odróżnieniu od częstego wybudzania w nocy lub zbyt wczesnego budzenia się o świcie).
Sposób wykonywania:
Łączymy opuszkami kciuk i palec wskazujący prawej ręki. W lewej dłoni łączmy opuszki kciuka i małego palce. Pozostałe palce obu dłonie są wyprostowane.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

7. Mudra wiatru

Przy reumatyzmie, rwie kulszowej, drżeniu głowy, szyi i często spotykanym drżeniu rąk. Już po kilkunastu godzinach od ćwiczeń można zauważyć poprawę.
Przy schorzeniach przewlekłych mudra ta powinna być wykonywana na zmianę z mudrą „życia”. Całość ćwiczeń kończymy w chwili ustąpienia objawów choroby.
Sposób wykonywania:
Palec wskazujący zginamy tak, aby opuszką dotknął podstawy kciuka. Kciukiem przyciskamy ów palec lekko w miejscu stawu, a pozostałe palce są wyprostowane, rozluźnione.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

8. Mudra 3-go oka

Poprawia pracę naszego umysłu, niezwykle wzmacnia intuicję i rozwija zdolności parapsychiczne, w tym jasnowidzenie. Pomaga nam doskonalić się duchowo. Leczy choroby nosa, zatok, oczu oraz uszu i związane z nimi bóle głowy. Wpływa pobudzająco na funkcjonowanie przysadki mózgowej.
Sposób wykonywania:
Dłoń trzymamy otwartą, wszystkie palce przylegają do siebie i są wyprostowane. Rękę trzymamy na wysokości nosa.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.
9. Mudra energii

Przeciwdziała bólowi oraz oczyszcza i wydala z organizmu szkodliwe substancje. Zaleca się ją wszystkim ludziom żyjącym w mocno zanieczyszczonym środowisku, ale świetnie sprawdza się ona także w nagłych przypadłościach, jak zatrucie żołądkowe. Leczy schorzenia układu moczowo-płciowego, ale pamiętajmy, że prawidłowe funkcjonowanie nerek ważne jest dla stanu kości - ku naszemu zaskoczeniu może się więc poprawić stan naszego kręgosłupa.
Sposób wykonywania:
łączymy opuszki palców środkowego, serdecznego i kciuk, pozostałe palce są swobodnie wyprostowane.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.
10. Mudra wzmacniająca

Bardzo pomaga przy przeziębieniach, kaszlu i zapaleniu płuc, gdyż mobilizuje siły obronne organizmu. Ćwiczenie mudry pomaga także schudnąć – pod warunkiem, że stosuje się ją z dużą dokładnością, równolegle z następującą dietą: w ciągu dnia pijemy minimum 8 szklanek przegotowanej wody i jemy dużo owoców cytrusowych, bananów, ryżu i jogurtu. Nie wolno zbyt długo stosować tej mudry gdyż może to prowadzić do stanu apatii.
Sposób wykonywania:
Łączymy wewnętrzne powierzchnie dłoni, a palce splatamy. Jeden z kciuków wystaje i jest okrążony przez połączenie wskazującego z kciukiem drugiej ręki.
Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

11. Mudra życia

Wyrównuje potencjał energetyczny organizmu, znacznie wzmacnia naszą witalność i likwiduje objawy senności. Stosowanie jej jest wskazane w stanach wyczerpania i zmęczenia. Ponadto doskonale wpływa na wzrok, polepszając jego ostrość i lecząc wiele chorób oczu. Zalecana jest też osobom niestabilnym emocjonalnie, gdyż korzystnie wpływa na samopoczucie psychiczne.
Sposób wykonywania:
Opuszki palców serdecznego, małego i kciuka są połączone, a pozostałe palce swobodnie wyprostowane.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.
12. Mudra ratująca życie

Stosowanie tej mudry zaleca się przy różnego rodzaju atakach, zawałach i mniej groźnych niedomaganiach serca. Gdy coś takiego nastąpi, należy natychmiast wykonać tę mudrę obiema dłońmi, a przyniesie to natychmiastową ulgę.
Sposób wykonywania:
Palec wskazujący zginamy tak, by czubkiem dotknął podstawy kciuka. Równocześnie łączymy opuszkami palec środkowy, serdeczny i kciuk. Mały palec pozostaje wyprostowany.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.
13. Mudra spełniająca życzenia

Jest niezwykle pomocna w oczyszczeniu zatok. Podczas jej wykonywania należy głęboko oddychać.
Sposób wykonywania:
Kciuk, palec wskazujący i środkowy łączymy opuszkami. Uwaga, mudrę wykonujemy obiema dłońmi.
Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

14. Mudra muszla

Wpływa leczniczo na wszelkie dolegliwości gardła, na chrypkę i bezgłos. Wzmacnia i polepsza brzmienie głosu. Mudra ta jest szczególnie zalecana osobom, których narzędziem pracy jest głos, a więc aktorom, śpiewakom czy nauczycielom.

Sposób wykonywania:
Dwie złączone ręce przypominają muszlę. Cztery palce prawej ręki obejmują kciuk lewej ręki. Kciuk prawej ręki dotyka wystającego środkowego palca lewej ręki.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.
15. Mudra żółw

Osłabienie, przemęczenie, zaburzenia układu krążenia. Wykonywanie tej mudry pomaga nam panować na swoimi emocjami i uczynkami.
Sposób wykonywania:
Palce prawej i lewej ręki splecione ze sobą. Kciuki obu rąk przyciśnięte do siebie opuszkami tworzą głowę żółwia.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.
16. Mudra krowa

Przy pomocy tej mudry można z powodzeniem leczyć dolegliwości reumatyczne, schorzenia stawów oraz bóle korzonkowe.
Sposób wykonywania:
Mały palec lewej ręki dotyka serdecznego palca prawej ręki, a mały palec prawej ręki dotyka serdecznego palca lewej ręki. Równocześnie łączymy palec środkowy prawej ręki z palcem wskazującym lewej ręki, a palec środkowy lewej ręki z palcem wskazującym prawej. Kciuki pozostają rozstawione.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.


czytaj dalej :
http://sumadoswiadczen.blogspot.ru/2016/11/mudry-przykady-opis-ich-wykonania-oraz.html?m=1

niedziela, 14 sierpnia 2016

Bądź światłem dla siebie…


Ostatnie słowa Buddy Gautamy na ziemi brzmiały:
Bądź światłem dla siebie. Nie podążaj za innymi, nie naśladuj, ponieważ naśladowanie, chodzenie czyimiś śladami, prowadzi do głupoty. Rodzisz się z ogromnym potencjałem inteligencji. Rodzisz się ze światłem w so­bie. Słuchaj głosu sumienia, on Cię będzie prowadził. Nikt inny nie może Cię prowadzić, nikt inny nie może się stać wzorem dla Twojego życia, ponieważ jesteś nie­powtarzalny. Nigdy nie było nikogo, kto był dokładnie taki, jak Ty i nikt nigdy nie będzie dokładnie taki, jak Ty. To Twoja chwała, Twoja wielkość – że jesteś całkowicie niezastąpiony, że jesteś sobą i nikim innym.

 
Osho, Inteligencja, Twórcza odpowiedź na nasze czasy.



poniedziałek, 30 listopada 2015

BUDDYJSKA MODLITWA PRZEBACZENIA.

girl decorating the night sky : moon and stars:



 BUDDYJSKA MODLITWA PRZEBACZENIA
Jeżeli skrzywdziłem kogoś, w jakikolwiek sposób,
Świadomie czy nieświadomie
Z powodu mojego własnego zamętu
Proszę o wybaczenie.
Jeżeli ktokolwiek skrzywdził mnie w jakikolwiek sposób,
Świadomie czy nieświadomie
Poprzez ich własny zamęt
Wybaczam im.
I jeżeli istnieje sytuacja,
W której nie jestem jeszcze gotowy przebaczyć,
Wybaczam to sobie.
Za wszelkie momenty, kiedy krzywdzę siebie,
Negowanie siebie, wątpienie w siebie, bagatelizowanie siebie,
Osądzanie siebie lub bycie niemiłym dla siebie
Z powodu mojego własnego zamętu
Wybaczam sobie.

https://hipokrates2012.wordpress.com/2015/11/29/dobranoc-spokojnej-kochani-158/

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Powierzchowność jest niczym .

myszkawszklance “W czasie lodowatej, zimowej nocy lama buddyjski znalazł na progu swych drzwi zziębniętą, prawie nieżywą z zimna myszkę. Podniósł myszkę, ogrzał, pożywił, a potem poprosił, by została i dotrzymywała mu towarzystwa. Od tego momentu życie myszki stało się przyjemne. Mimo tego jednak, zwierzątko nie wyglądało na szczęśliwe. Lama martwił się.
– Co ci jest mały przyjacielu? – pytał.
– Jesteś bardzo dobry dla mnie i wszystko w twoim domu jest dla mnie dobre, za wyjątkiem tego kota…
Lama uśmiechnął się. Nie pomyślał o kocie, zwierzęciu zbyt rozsądnym i zbyt dobrze odżywianym, by chciało mu się polować na myszy. Potem powiedział:
– Ten piękny kocur nie chce ci zrobić nic złego, mój przyjacielu! Nigdy nie wyrządziłby ci krzywdy! Nie musisz się go obawiać, zapewniam cię.
– Wierzę ci, ale to jest silniejsze ode mnie, – popłakiwała myszka. – Tak bardzo boję się kota! Twoja moc jest wielka. Zamień mnie w kota. Nie będę się już bała tej okropnej bestii.
Lama spokojnie pokiwał głową. Nie sądził, by był to dobry pomysł. Myszka jednak błagała go i w końcu zdecydował:
– Niech się stanie tak, jak sobie życzysz, mały przyjacielu!
I nagle myszka zmieniła się w wielkiego kota. Minęła noc, narodził się dzień i piękny kot wyszedł z pokoju lamy. Jednak gdy zobaczył tylko domowego kota, pobiegł ukryć się do pokoju lamy i wśliznął się pod łóżko.
– Co się dzieje, mały przyjacielu? – spytał lama zdumiony, – Chyba nie boisz się kota?
Kot-myszka zawstydziła się bardzo. I błagała:
– Zamień mnie proszę w psa, wielkiego psa o ostrych kłach, który głośno szczeka…
– Jeśli tego chcesz, zadowolę cię. Niech się tak stanie!
Gdy dzień dobiegł końca i zapalono lampy oliwne, wielki czarny pies wyszedł z pokoju lamy. Doszedł do progu domu i spotkał kota domowego, który wychodził z kuchni. Kot prawie zemdlał na widok psa. Pies zaś zląkł się jeszcze bardziej. Skomląc rozpaczliwie pobiegł schronić się do pokoju lamy. Mędrzec spojrzał na biednego, drżącego psa i powiedział:
– Co się dzieje? Spotkałeś innego psa?
Pies-myszka zawstydził się okropnie i poprosił:
– Zmień mnie w tygrysa, proszę cię, w wielkiego tygrysa!
Lama zadowolił go i następnego dnia ogromny tygrys o dzikich oczach wyszedł z pokoju lamy. Tygrys chodził po całym domu, strasząc wszystkich, potem wyszedł do ogrodu. Tam spotkał kota, wychodzącego z kuchni. Gdy ten zobaczył tygrysa, skoczył wystraszony i wdrapał się na drzewo, i zamknąwszy oczy mówił:
– Jestem nieżywym kotem!
Tygrys zobaczywszy kota, zawył okropnie i uciekł jeszcze szybciej niż kot do domu, by schronić się w kącie pokoju lamy.
– Co za straszliwe zwierzę zobaczyłeś? – spytał lama.
– Ja… boję się… kota! – wyszeptał tygrys, trzęsąc się jak galareta.
Lama wybuchnął śmiechem.
– Teraz rozumiesz mały przyjacielu, że powierzchowność jest niczym. Na zewnątrz masz wygląd strasznego tygrysa, ale boisz się kota, gdyż twoje serce pozostało sercem myszki.
Wszelkie zmiany trzeba zawsze zaczynać od przemiany serca”. Willi Hoffsummer

 http://zyjswiadomie.edu.pl/powierzchownosc-niczym/

sobota, 1 lutego 2014

Opowieści buddyjskie dla małych i dużych. Otwierając wrota Twojego serca - Ajahn Brahm

Oto przed Tobą wspaniały zbiór inspirujących legend. Opierają się one na naukach Buddy i ukazują drogę do prawdziwego szczęścia. Znajdziesz tu zarówno przypowieści o nadziei, miłości, przebaczeniu jak również o wolności od strachu i przezwyciężeniu bólu.
Napisana została przez australijskiego, buddyjskiego mnicha, który podczas wielu lat praktyki zebrał usłyszane opowieści i anegdoty w jedną całość przytaczając je na kartkach tej publikacji. Mimo, że u podstaw każdego z tych opowiadań leży tradycyjna filozofia buddyjska, Ajahn Brahm celowo przedstawił je w formie zabawnych historii. Opowiadane z dozą inteligentnego humoru, żartobliwie, bawią, a także skłaniają do refleksji i zadumy kojąc duszę „jak ciepły, letni deszcz”. Czytane dzieciom uczą nie tylko współczucia dla innych, ale rozwijają w nich dobroć, miłość oraz wzmacniają poczucie własnej wartości. Dorośli natomiast odnajdują w nich zrozumienie, spokój, jak również pomoc w rozwiązywaniu codziennych problemów.
Większość historii, zamieszczonych w tej książce wywodzi się ze starych pism i przekazów buddyjskich mimo to ich treść idealnie dopasowuje się do aktualnej rzeczywistości. Znajdziesz tu także współczesne anegdoty, które wzbogacają głębię starożytnych opowieści.
Niech te legendy o prawdziwym szczęściu sprawią Ci mnóstwo radości, tak jak tym, którzy już je usłyszeli. Niech pomogą Ci zmienić życie na lepsze, tak samo, jak pomogły już wielu innym. Rozkoszuj się ich czytaniem i otwórz wrota swojego serca.

Wydane przez Wydawnictwo Studio Astropsychologii