Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pewność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pewność. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 września 2017
BUDDYJSKA MODLITWA PRZEBACZENIA .
Jeżeli skrzywdziłem kogoś, w jakikolwiek sposób,
Świadomie czy nieświadomie
Z powodu mojego własnego zamętu
Proszę o wybaczenie.
Jeżeli ktokolwiek skrzywdził mnie w jakikolwiek sposób,
Świadomie czy nieświadomie
Poprzez ich własny zamęt
Wybaczam im.
I jeżeli istnieje sytuacja,
W której nie jestem jeszcze gotowy przebaczyć,
Wybaczam to sobie.
Za wszelkie momenty, kiedy krzywdzę siebie,
Negowanie siebie, wątpienie w siebie, bagatelizowanie siebie,
Osądzanie siebie lub bycie niemiłym dla siebie
Z powodu mojego własnego zamętu
Wybaczam sobie.
czwartek, 14 lipca 2016
Otwieranie się na Miłość – Decyzja.
Miłość to jedyne istniejące szczęście!
Ale nie w tym sensie, że to ciebie ma ktoś kochać. Choćby kochało ciebie tysiąc osób, a w tobie nie byłoby Miłości, to i tak nic to nie zmieni...
To ty masz być Miłością... ale jak otworzyć się na Nią?
Nie czekaj na cud, oświecenie lub wspaniałą osobę, w której możesz się zakochać.
Wystarczy po prostu twoja decyzja.
Postanów z całą stanowczością i pewnością, że od teraz ważna jest tylko Miłość.
Już żadnego znaczenia nie mają przekonania, poglądy, wiedza i nawyki – czyli całe twoje „ja” jest nieważne.
Oddaj siebie i swoje życie Miłości – bez reszty i bez żadnych „ale”.
Jeżeli cokolwiek będzie ważniejsze od Miłości, to ego wygra i utkniesz w piekle, które sobie tworzysz.
Wybierając Miłość odnajdziesz spokój, spełnienie i wolność.
Jednak na początku nie jest łatwo zmienić dotychczasowe nawyki. Trzeba przestać żyć pod dyktando ego, a zacząć z pokorą wszystko akceptować, pragnąc tylko Miłości... ufając tylko Miłości... działając tylko w zgodzie z Miłością.
Stanie się Miłością to długotrwały proces, w trakcie którego musimy uwolnić się od skutków przeszłości, przestać martwić się o przyszłość i nauczyć się czuć Miłość bez względu na sytuację.
To trudna droga, ale tak naprawdę to jedyna droga jaką mamy do przejścia.
https://niechwszystkobedziemiloscia.blogspot.com/2016/07/otwieranie-sie-na-miosc-decyzja.html
piątek, 27 marca 2015
Atak to wołanie o pomoc.
Kiedy ktoś nas atakuje, albo się bronimy, albo uciekamy, albo kontratakujemy. Jeśli zrozumiemy, że atak jest wołaniem o miłość, i zareagujemy otwartością oraz wyjściem atakującemu naprzeciw, stanie się on dzięki temu jednym z naszych największych sprzymierzeńców.
Kiedy ktoś nas atakuje, to znaczy, że ma bardzo duże problemy, a ponieważ boi się, nie liczy na to, że ktoś wyciągnie do niego rękę.
Jednak wyciągnąć do niego rękę można tylko wtedy, gdy ma się w sobie choć trochę miłości i pewności siebie. Kiedy wychodzimy naprzeciw, by udzielić mu wsparcia, czuje on miłość, nawet jeśli nic innego się nie dzieje. Jeśli po prostu wysyłamy mu miłość, kiedy nas atakuje, to przy następnym spotkaniu zauważymy, że wspólnie zrobiliśmy postępy i że czuje się on silniej z nami związany, bliższy nam.
Atak to doskonała sposobność, by zacieśnić więzi z tym, kto nas
atakuje.
~ Chuck Spezzano "Miłość nie rani" ~
Kiedy ktoś nas atakuje, to znaczy, że ma bardzo duże problemy, a ponieważ boi się, nie liczy na to, że ktoś wyciągnie do niego rękę.
Jednak wyciągnąć do niego rękę można tylko wtedy, gdy ma się w sobie choć trochę miłości i pewności siebie. Kiedy wychodzimy naprzeciw, by udzielić mu wsparcia, czuje on miłość, nawet jeśli nic innego się nie dzieje. Jeśli po prostu wysyłamy mu miłość, kiedy nas atakuje, to przy następnym spotkaniu zauważymy, że wspólnie zrobiliśmy postępy i że czuje się on silniej z nami związany, bliższy nam.
Atak to doskonała sposobność, by zacieśnić więzi z tym, kto nas
atakuje.
~ Chuck Spezzano "Miłość nie rani" ~
środa, 16 kwietnia 2014
8 Magicznych Rzeczy, Które Zaczynają się Dziać, Jak Zaczniesz Kochać Samego Siebie.
“Kocham siebie… Kocham cię. Kocham cię… Kocham
siebie.” ~ Rumi
Nie ma większej miłości niż miłość do samego
siebie.
Jak tylko zaczniesz przyjmować i akceptować w pełni siebie, takim jakim jesteś, będziesz w stanie przyjąć i zaakceptować w pełni świat, który jest wokół Ciebie.
Dajemy to, co mamy. Więc im więcej miłości masz dla samego siebie, tym więcej miłości będziesz mógł dać ludziom dookoła .

Bo prawdziwa miłość zaczyna się od Ciebie. Jeśli wypływa Ciebie obficie, powróci z równie wielką obfitością .
Dziś chciałabym podzielić się z Tobą listą 8 magicznych rzeczy, które zaczynają się dziać, kiedy zaczniesz prawdziwie kochać siebie:
1. Autentyczność
Gdy naprawdę zaczęłam kochać siebie odkryłam, że cierpienie i towarzyszące mu emocje są tylko znakami ostrzegawczymi – że żyłam wbrew swoim przekonaniom i wartościom. Dziś jest na odwrót i wiem, że to jest “AUTENTYCZNOŚĆ”.
2. Szacunek
Gdy zaczęłam kochać siebie zrozumiałam, jak bardzo mogę zranić i obrazić człowieka, jeśli na siłę staram się go zmienić. Tym bardziej, iż tą osobą… byłam ja sama. Dziś kocham i akceptuję siebie taką jaką jestem. I nazywam to “SZACUNKIEM” .
3. Dojrzałość
Gdy zaczęłam kochać siebie, zaczęłam doceniać obecne życie. Zobaczyłam, że wszystko, co mnie otacza, zapraszało mnie do dalszego rozwoju. Dziś nazywam to “DOJRZAŁOŚCIĄ”.
4. Pewność siebie
Gdy zaczęłam kochać siebie zrozumiałam, że w każdej sytuacji jestem “w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie”. Wszystko dzieje się w dokładnie odpowiednim momencie. Więc jestem spokojna. Dziś nazywam to “PEWNOŚCIĄ SIEBIE”.
5. Prostota
Gdy zaczęłam kochać siebie przestałam kraść mój własny czas. Przestałam planować w detalach wielkie projekty na przyszłość, przestałam się nimi stresować. Dziś robię tylko to, co przynosi mi radość i szczęście. Robię je we odpowiednim dla mnie czasie i rytmie. Dziś nazywam to “PROSTOTĄ”.
6. Skromność
Gdy zaczęłam kochać siebie przestałam próbować zawsze mieć rację. Odkąd tak się stało, okazuje się, że miewam ją częściej niż przedtem
. Dziś nazywam to “SKROMNOŚCIĄ”.
7. Spełnienie
Gdy zaczęłam kochać siebie odmówiłam życia w przeszłości i przestałam ciągle obawiać się o przyszłość. Teraz żyję w danej chwili, w tu i teraz . Żyję każdego dnia, dzień po dniu. Nazywam to “SPEŁNIENIEM”.
8. Mądrość serca
Gdy zaczęłam kochać siebie zrozumiałam, że mój umysł może mi przeszkadzać. Może mi wmawiać, że nie czuję się dobrze. Kiedy podłączyłam się do mojego serca, także mój umysł stał się moim sprzymierzeńcem. Dziś nazywam to połączenie “MĄDROŚCIĄ SERCA”.
Jak wygląda Twój związek z samym sobą? Czy jesteś gotowy i chętny do tego, aby kochać siebie bardziej i bardziej każdego dnia? Co możesz zrobić DZIŚ, aby ruszyć w tym kierunku? Pomóż innym nieśmiałym duszom i podziel się swoją inspirującą historią lub komentarzem w sekcji komentarzy.
źródło: http://www.omsica.pl/blog/milosc-do-samego-siebie/
Jak tylko zaczniesz przyjmować i akceptować w pełni siebie, takim jakim jesteś, będziesz w stanie przyjąć i zaakceptować w pełni świat, który jest wokół Ciebie.
Dajemy to, co mamy. Więc im więcej miłości masz dla samego siebie, tym więcej miłości będziesz mógł dać ludziom dookoła .
Bo prawdziwa miłość zaczyna się od Ciebie. Jeśli wypływa Ciebie obficie, powróci z równie wielką obfitością .
Dziś chciałabym podzielić się z Tobą listą 8 magicznych rzeczy, które zaczynają się dziać, kiedy zaczniesz prawdziwie kochać siebie:
1. Autentyczność
Gdy naprawdę zaczęłam kochać siebie odkryłam, że cierpienie i towarzyszące mu emocje są tylko znakami ostrzegawczymi – że żyłam wbrew swoim przekonaniom i wartościom. Dziś jest na odwrót i wiem, że to jest “AUTENTYCZNOŚĆ”.
2. Szacunek
Gdy zaczęłam kochać siebie zrozumiałam, jak bardzo mogę zranić i obrazić człowieka, jeśli na siłę staram się go zmienić. Tym bardziej, iż tą osobą… byłam ja sama. Dziś kocham i akceptuję siebie taką jaką jestem. I nazywam to “SZACUNKIEM” .
3. Dojrzałość
Gdy zaczęłam kochać siebie, zaczęłam doceniać obecne życie. Zobaczyłam, że wszystko, co mnie otacza, zapraszało mnie do dalszego rozwoju. Dziś nazywam to “DOJRZAŁOŚCIĄ”.
4. Pewność siebie
Gdy zaczęłam kochać siebie zrozumiałam, że w każdej sytuacji jestem “w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie”. Wszystko dzieje się w dokładnie odpowiednim momencie. Więc jestem spokojna. Dziś nazywam to “PEWNOŚCIĄ SIEBIE”.
5. Prostota
Gdy zaczęłam kochać siebie przestałam kraść mój własny czas. Przestałam planować w detalach wielkie projekty na przyszłość, przestałam się nimi stresować. Dziś robię tylko to, co przynosi mi radość i szczęście. Robię je we odpowiednim dla mnie czasie i rytmie. Dziś nazywam to “PROSTOTĄ”.
6. Skromność
Gdy zaczęłam kochać siebie przestałam próbować zawsze mieć rację. Odkąd tak się stało, okazuje się, że miewam ją częściej niż przedtem
7. Spełnienie
Gdy zaczęłam kochać siebie odmówiłam życia w przeszłości i przestałam ciągle obawiać się o przyszłość. Teraz żyję w danej chwili, w tu i teraz . Żyję każdego dnia, dzień po dniu. Nazywam to “SPEŁNIENIEM”.
8. Mądrość serca
Gdy zaczęłam kochać siebie zrozumiałam, że mój umysł może mi przeszkadzać. Może mi wmawiać, że nie czuję się dobrze. Kiedy podłączyłam się do mojego serca, także mój umysł stał się moim sprzymierzeńcem. Dziś nazywam to połączenie “MĄDROŚCIĄ SERCA”.
Jak wygląda Twój związek z samym sobą? Czy jesteś gotowy i chętny do tego, aby kochać siebie bardziej i bardziej każdego dnia? Co możesz zrobić DZIŚ, aby ruszyć w tym kierunku? Pomóż innym nieśmiałym duszom i podziel się swoją inspirującą historią lub komentarzem w sekcji komentarzy.
źródło: http://www.omsica.pl/blog/milosc-do-samego-siebie/
Etykiety:
autentyczność,
dojrzałość,
dusza,
inspiracja,
magia,
mądrość,
miłość,
nadzieja,
omsica,
pewność,
prostota,
serce,
skromność,
spełnienie,
szacunek,
zmiana
czwartek, 6 lutego 2014
Charlie Chaplin -Szacunek do samego siebie.
Charles Chaplin
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie...
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie,
że emocjonalny ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie,
żebym nie żył wbrew własnej prawdzie.
Dziś wiem, że to się nazywa
AUTENTYCZNOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem,
jak żenujące jest dla innych, gdy narzucam im własne pragnienia,
wiedząc, że ani nie nadszedł odpowiedni czas,
ani tamta osoba nie jest na to gotowa,
nawet jeśli byłem nią ja sam.
Dziś wiem, że to się nazywa
SZACUNKIEM DO SAMEGO SIEBIE.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem tęsknić za innym życiem i mogłem dostrzec,
że wszystko wokół mnie stanowi zaproszenie do rozwoju.
Dziś wiem, że to się nazywa
DOJRZAŁOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem,
że zawsze i we wszystkich okolicznościach
jestem we właściwym momencie i we właściwym miejscu
i że wszystko, co się dzieje, jest właściwe.
Od tamtej pory mogłem być spokojny.
Dziś wiem, że to się nazywa
WEWNĘTRZNĄ PEWNOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem ograbiać się z wolnego czasu
i przestałem tworzyć kolejne wielkie plany na przyszłość.
Dziś robię tylko to, co sprawia mi radość i przyjemność,
co kocham i co sprawia, że moje serce się uśmiecha.
I robię to na swój sposób i we własnym tempie.
Dziś wiem, że to się nazywa
RZETELNOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uwolniłem się
od tego wszystkiego, co nie było dla mnie zdrowe.
od potraw, ludzi, przedmiotów, sytuacji i od wszystkiego,
co wciąż odciągało mnie ode mnie samego.
Na początku nazywałem to "zdrowym egoizmem"
Ale dziś wiem, że to
MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem chcieć zawsze mieć rację.
Dzięki temu rzadziej się myliłem.
Dziś wiem, że to się nazywa
SKROMNOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
wzbraniałem się przed życiem w przeszłości
i troską o własną przyszłość.
Teraz żyję chwilą, w której dzieje się WSZYSTKO.
Żyję więc teraz każdym dniem i nazywam to
DOSKONAŁOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie,
że moje myślenie może uczynić ze mnie chorego nędznika.
Kiedy jednak zwróciłem się do sił mojego serca,
mój rozum zyskał ważnego wspólnika.
Ten związek nazywam dziś
MĄDROŚCIĄ SERCA.
Nie musimy już się obawiać sporów,
konfliktów i problemów z samymi sobą i z innymi,
ponieważ nawet gwiazdy wpadają na siebie, tworząc nowe światy.
Dziś wiem, że
TO JEST WŁAŚNIE ŻYCIE!
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie...
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie,
że emocjonalny ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie,
żebym nie żył wbrew własnej prawdzie.
Dziś wiem, że to się nazywa
AUTENTYCZNOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem,
jak żenujące jest dla innych, gdy narzucam im własne pragnienia,
wiedząc, że ani nie nadszedł odpowiedni czas,
ani tamta osoba nie jest na to gotowa,
nawet jeśli byłem nią ja sam.
Dziś wiem, że to się nazywa
SZACUNKIEM DO SAMEGO SIEBIE.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem tęsknić za innym życiem i mogłem dostrzec,
że wszystko wokół mnie stanowi zaproszenie do rozwoju.
Dziś wiem, że to się nazywa
DOJRZAŁOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem,
że zawsze i we wszystkich okolicznościach
jestem we właściwym momencie i we właściwym miejscu
i że wszystko, co się dzieje, jest właściwe.
Od tamtej pory mogłem być spokojny.
Dziś wiem, że to się nazywa
WEWNĘTRZNĄ PEWNOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem ograbiać się z wolnego czasu
i przestałem tworzyć kolejne wielkie plany na przyszłość.
Dziś robię tylko to, co sprawia mi radość i przyjemność,
co kocham i co sprawia, że moje serce się uśmiecha.
I robię to na swój sposób i we własnym tempie.
Dziś wiem, że to się nazywa
RZETELNOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uwolniłem się
od tego wszystkiego, co nie było dla mnie zdrowe.
od potraw, ludzi, przedmiotów, sytuacji i od wszystkiego,
co wciąż odciągało mnie ode mnie samego.
Na początku nazywałem to "zdrowym egoizmem"
Ale dziś wiem, że to
MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem chcieć zawsze mieć rację.
Dzięki temu rzadziej się myliłem.
Dziś wiem, że to się nazywa
SKROMNOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
wzbraniałem się przed życiem w przeszłości
i troską o własną przyszłość.
Teraz żyję chwilą, w której dzieje się WSZYSTKO.
Żyję więc teraz każdym dniem i nazywam to
DOSKONAŁOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie,
że moje myślenie może uczynić ze mnie chorego nędznika.
Kiedy jednak zwróciłem się do sił mojego serca,
mój rozum zyskał ważnego wspólnika.
Ten związek nazywam dziś
MĄDROŚCIĄ SERCA.
Nie musimy już się obawiać sporów,
konfliktów i problemów z samymi sobą i z innymi,
ponieważ nawet gwiazdy wpadają na siebie, tworząc nowe światy.
Dziś wiem, że
TO JEST WŁAŚNIE ŻYCIE!
Etykiety:
autentyczność,
Charlie Chaplin,
miłość,
nadzieja,
pewność,
przyjemność,
rozwój,
spokój,
szacunek,
transformacja,
zrozumienie,
życie
Subskrybuj:
Posty (Atom)



