Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dar. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 czerwca 2021

Ból to droga do ważnych rozwiązań.


Nie lubimy bólu, boimy się go, bo ból… boli. Ból od dziecka jest naszym nieprzyjacielem, wrogiem, katem, oprawcą.

Traktujemy go jak wroga, a nie jak drogocennego posłańca. 🙏

Wyobraź sobie, że nie jest to Twój nieprzyjaciel i oprawca. Wyobraź sobie, że to bardzo ważny posłaniec. Konkretny dziennikarz, który przynosi Ci w darze ważne informacje.

W bólu zawarta jest zawsze informacja o tym, jakie wydarzenia z przeszłości torpedują rumieńce na buzi teraźniejszości. Kiedy odczytasz info z ciała - masz dostęp do wszelkich danych o blokadzie - kiedy powstała i jak ją transformować w Happy end. ☺️

Bez tych informacji nie będziesz w stanie określić przyczyn choroby, biedy, samotności, porażek i pustyni. Bo jeśli nie posłuchasz bólu, to się nigdy nie dowiesz, o co chodzi Duszy, w jaki sposób nie realizujesz Jej misji na Ziemi, czyli swojej misji na Ziemi.

I jeśli nie posłuchasz bólu, to nigdy się nie dowiesz, którędy prowadzi Twoja droga do ważnych rozwiązań. ❤️

Foto: IG Nois7

niedziela, 24 lutego 2019

Dr Deepak Chopra - Siedem duchowych praw sukcesu.

Siedem duchowych praw sukcesu
czyli jak spełnić swoje marzenia.
(opr. na podstawie książki DEEPAKA CHOPRY)

Jesteś czystą świadomością, taka jest twoja prawdziwa duchowa natura. Twoja świadomość jest polem nieograniczonej możliwości i nieskończonego tworzenia. Aby móc w pełni z niej korzystać, powinieneś odkryć swoją prawdziwą istotę, którą ponadto cechuje ogromna wiedza, bezgraniczna cisza, doskonała równowaga, prostota i szczęście. Kiedy poznasz, kim naprawdę jesteś, będziesz mógł zrealizować każde swoje marzenie...
Inaczej mówiąc, jest to "prawo jedności", ponieważ wszystko przeniknięte jest jedną energią. Ty także. Jesteś jednym ze wszystkim, co spotykasz na swojej drodze. Ważne jest odpowiednie ukierunkowanie. Jeśli ważne jest dla ciebie, to co na zewnątrz, czyli przedmioty, sytuacje itd. - automatycznie zostajesz pod wpływem tychże. Przejmujesz się wydarzeniami, uzależniasz od opinii innych osób, stajesz się niewolnikiem pragnień posiadania tego czy tamtego. Pozorna moc przemija razem ze stanowiskiem, zdrowiem, pieniędzmi. Wszystko cokolwiek budujesz, oparte jest na lęku, czy inni cię zaakceptują, czy okażesz się wystarczająco wspaniały.
Spróbuj ukierunkować się na JAŹŃ! Twoje wnętrze jest cząstką boskości, jest doskonałe, mądre, dobre, szczęśliwe i wesołe. Staniesz się wówczas wolny i niezależny od innych osób, przedmiotów, zdarzeń. Będziesz niewrażliwy na krytykę, nie będziesz bał się niczego, nie będziesz wchodził w konflikty z innymi, wiedząc, że wszyscy są tym samym duchem w różnych przebraniach. Wejście w kontakt z JAŹNIĄ umożliwi ci czerpanie z pola czystej możliwości.
Metody pracy:
1. Spróbuj codziennie pomedytować chociaż po pół godziny rano i wieczorem. Ta medytacja to siedzenie w ciszy i milczeniu, bycie oderwanym od wszystkiego, co na zewnątrz. Pozwalaj swoim myślom przepływać jak rzece, niech się uspokoją i znikną. Kiedy pojawi się luka między myślami - to właśnie dotykasz swojej JAŹNI.
2. Postaraj się każdego dnia spędzić trochę czasu obcując z przyrodą. Przyroda wycisza i pozwala sięgnąć do samej głębi naszego jestestwa.
3. Nie osądzaj nikogo i niczego. Spróbuj chociaż kilka godzin dziennie nie osądzać, nie wydawać wyroków, nie krytykować. To może być trudne, ale z biegiem czasu... możesz wydłużać okresy nie osądzania.


Trzeba pamiętać, że to BIORCA uruchamia DAWCĘ. Innymi słowy: jeśli przyjmujesz z wdzięcznością, otwierasz przepływ energii dla siebie i dla osoby, która chce cię obdarować. Biorąc - dajesz... Nie wzbraniaj się przed przyjęciem szczerze ofiarowanej pomocy, dobrego słowa czy przedmiotu, ponieważ odmawiając, nie tylko blokujesz przepływ dobrej energii, ale też wysyłasz do Wszechświata informację, że nie zasługujesz na nic dobrego.
Metody pracy:
1. Spróbuj zawsze dać coś każdemu, kogo spotykasz w danym dniu. Nie musi to być wielki prezent, wystarczy kwiat, modlitwa, dobre słowo, komplement...
2. Każdemu kogo spotykasz, życz radości i szczęścia.
3. Z wdzięcznością przyjmuj wszystko, co dostajesz od innych. Z wdzięcznością przyjmuj też słońce, śpiew ptaków, zapach kwiatów.

To powszechnie znane prawo przypomnimy tylko w skrócie. Otóż należy sobie uświadomić, że aby zaznać szczęścia, należy zasiewać ziarna szczęścia. Dokonując w życiu niezliczonej ilości wyborów, podejmujemy decyzje, wykonujemy działania, które wytwarzają pewną określoną wiązkę energii. Wiązka ta powróci do nas w podobnej formie.
Metody pracy:
Zanim dokonasz wyboru, zadaj sobie dwa pytania:
1. Jakie będą konsekwencje?
2. Czy to przyniesie szczęście mnie i ludziom z mojego otoczenia?
Odpowiadając, obserwuj okolicę ciała, a szczególnie rejon serca. Jeśli twoje wrażenia będą nieprzyjemne, to raczej powinieneś tego działania zaniechać.

Polega na osiąganiu wszystkiego jak najmniejszym kosztem. Wystarczy przyjrzeć się przyrodzie, gdzie wszystko po prostu się dzieje. Natura spojona jest w całość energią miłości, dlatego wysiłek jest tam zbędny. Kiedy twoje działanie motywowane jest miłością, energia zostaje zwielokrotniona i można tę nadwyżkę wykorzystać w celu zmaterializowania pragnień. Wystarczy płynąć z falą, nurtem, nie stawiając oporu...
Nie znaczy to, że masz obarczać siebie winą za swoje emocje, czy spowodowanie czegoś. Cokolwiek się wydarza, po prostu się dzieje i nie należy szukać winnych, ani w sobie ani w innych ludziach. Wystarczy pamiętać, że w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji zawarte jest ziarno sposobności, które można twórczo wykorzystać. Można spróbować przekształcić trudny moment tak, aby wynikło z niego coś dobrego. Każda osoba, która zadaje nam ból, może stać się naszym nauczycielem. Każdy problem, który się pojawia, może być niezbędny naszej ewolucji. Zatem wszystko jest dokładnie takie, jak być powinno.
Nie warto też wdawać się w jałowe spory w obronie własnego zdania. Każdy ma prawo do własnych przekonań. Rezygnując z kłótni, odzyskasz spokój i bardzo wyraźnie poczujesz chwilę obecną. 
Metody pracy:
1. Akceptuj wszystko, co cię spotyka, ze świadomością, że tylko od ciebie zależy, jakie uczucia dana sytuacja w tobie wywoła. Weź odpowiedzialność za swoje uczucia.
2. Nie szukaj winnych, nie obwiniaj zwłaszcza siebie.
3. Nie wdawaj się w spory, pozostań otwarty na wszystkie poglądy.


Cały świat składa się z energii i informacji, a człowiek jest częścią energetycznego pola wszechświata. Zatem można świadomie zmienić treść energetyczno-informacyjną siebie i swojego otoczenia. Dzieje się to dzięki uwadze i intencji. Uwaga niesie energię, a intencja przekształca. To o czym stale myślisz - wzmacniasz, to o czym zapominasz - więdnie i rozpada się.
Należy pamiętać, że intencja jest pragnieniem bez przywiązywania się do rezultatów (patrz: następne prawo). Uwagę trzeba skupić na teraźniejszości i tworzyć przyszłość. Skupienie uwagi na celu i nie dopuszczanie do tego, by przeszkody rozpraszały koncentrację sprawia, że przeszkody znikają i cel zostaje osiągnięty.
Metody pracy:
1. Sporządź listę pragnień i noś ją przy sobie. Spójrz na nią przed medytacją, przed pójściem spać, rano zaraz po przebudzeniu. 
2. Wprowadź listę pragnień do twórczego pola możliwości poprzez medytację.
  • w czasie medytacji wejdź w lukę między myślami
  • wychodząc z tego stanu - na granicy - wprowadź intencje
  • pozostań ukierunkowanym na Jaźń.
3. Nie poddawaj się trudnościom, nie pozwalaj im na osłabianie uwagi.


Aby wejść w pole wszelkich możliwości należy wejść w nieznane, zrezygnować z przywiązania do znanego (czyli z przeszłości). Życie tylko wtedy jest naprawdę ciekawe, kiedy zostawiamy w nim miejsce na niespodziankę, przygodę, tajemnicę. Doświadczanie niepewności to właściwa droga, gdyż pozwala chwytać wszelkie sprzyjające okazje. Daje się sobie wtedy największą szansę, bez ograniczeń. Ściśle określając, co ma się wydarzyć, wyklucza się cały zakres możliwości, a ponadto zakłóca się płynność i plastyczność pola wszelkich możliwości. Zastosowanie się do tego prawa przyśpiesza proces ewolucji.
Metody pracy:
1. Zaangażuj się bezstronnie, bez przywiązywania.
2. Niepewność zaakceptuj jako podstawowy element przeżywania świata. Z radością witaj przygody, niespodzianki, pozostając otwarty na nowe szanse. Ciesz się każdą chwilą życia, nawet jeśli nie wiesz, co będzie jutro.
3. Zaufaj mądrości wszechświata, niech on zadba o szczegóły...


Każdy z nas ma specjalny dar, talent, z którym przyszedł na świat i którym powinien dzielić się z innymi. Kiedy twórcze działanie trafi w ten właśnie talent, zaczyna płynąć rzeka bogactwa. Korzystanie z talentu tworzy nieograniczoną obfitość. Skup się na tym, co masz światu do ofiarowania. Aby znaleźć ów talent wystarczy zadać sobie pytanie: Co bym robił, gdybym nie musiał martwić się o pieniądze i  miał mnóstwo czasu? Jeśli nadal robiłbyś to, co robisz w tej chwili, to znaczy, że wypełniasz swoją dharmę, bo praca cię pasjonuje.
Bardzo ważną rzeczą jest także zwrócenie uwagi na to, by odkryć w sobie boską Jaźń. Pytanie "co będę z tego miał?" jest dyktowane przez ego. Jaźń zapyta: "jak mogę pomóc innym?". Realizacja swojego osobistego talentu w oparciu o Jaźń jest drogą do obfitości i sukcesu.
Metody pracy:
1. Odkryj swój niepowtarzalny talent i spróbuj zająć się nim w praktyce.
2. Pomyśl, jak możesz najlepiej służyć ludziom w oparciu o swój talent i zrób to.

Deepak Chopra jest doktorem medycyny, endokrynologiem i twórcą nowych teorii z zakresu medycyny ciała i ducha. Urodził się w New Delhi, a kształcił w Stanach Zjednoczonych. Prowadzi wykłady w obu Amerykach, Indiach, Europie, Japonii i Australii. Jest autorem jedenastu bestsellerów przetłumaczonych na 25 języków oraz wielu programów audiowizualnych.

niedziela, 10 września 2017

Koty – dar, który odrzucono.

Oto jest Dar, moi drodzy. Dar Sił Wyższych. Koty leczą dzięki wibracjom oraz specyfice swojego pola elektromagnetycznego. Wibracje kota - tak,...

Na konarze drzewa, które w panujących warunkach było drzewem z horroru, kulił się mały kot. Bardzo mały. Wyrzutek. Ofiara człowieka cywilizowanego.
– Wiesz, że nie możemy go wziąć – powiedziałem do żony.
– Sam nie wierzysz w to, co mówisz – odparła.
Sam nie wierzyłem w to, co mówię.
Zdjąłem kota z drzewa. Nie czułem się herosem marvelowskim, powiadam Wam jednak: jest to akt mistyczny, wnoszący energię radości i połączenia z wszechświatem. Dobrze jest uczynić taki krok. Dobrze jest powiedzieć sobie: chłopie, jesteś dobrym człowiekiem.
Kota wzięliśmy i nazwaliśmy Mela. Nigdy nie zapomnę rozczulającego widoku, jakim było całe nieomal ciało kota zagłębione w kubeczku z maślanką. Pierwszy posiłek ocalonego.
Żona była w ciąży. Nie czekaliśmy długo na głosy życzliwych.
– Niebezpieczeństwo dla dziecka – brzmiał wyrok.
Pobrzmiewał mi średniowieczem.
Rok później Mela przybiegała na każdy jęk czy płacz Jakuba. Nie po to, by atakować, jak to zapowiadali niektórzy wieszcze. Kładła się przy nim i leczyła.
Owszem, oto jest Dar, moi drodzy. Dar Sił Wyższych. Koty leczą dzięki wibracjom oraz specyfice swojego pola elektromagnetycznego. Jak zapewne wszyscy wiecie, pole elektromagnetyczne posiada każde ciało ożywione i nieożywione tego świata. Pola te oczywiście wpływają na siebie nazwajem. Mieć kota znaczy mieć profity. Jest to bowiem unikalne na całym świecie zwierzę. Dziś, gdy żyjemy w gąszczu okablowania, pod ciężkim baldachimem promieniowania telefonów, telewizorów, komputerów i wszelkich gniazd elektrycznych – co znacząco zwiększa zagrożenie rakiem mózgu – dobrze jest mieć kota. Ten boży posłaniec zadziwia skłonnością do ładowania się w epicentrum wspomnianego promieniowania. Wchodzi w kable, tuli się do komputera, śpi na telewizorze. Ano tak, moi drodzy. Ściąga na siebie promieniowanie, ujmując tego cywilizacyjnego nieszczęścia istotom dzielącym z nim dom. Ludziom.
Nie jest oczywiście kot samobójcą ani szaleńcem. Zresztą siły psychicznej niejeden człowiek mógłby akurat kotom pozazdrościć. Kotu promieniowanie elektromagnetyczne służą, co jest osobliwością, wszak nie jedyną, jaką Natura stworzyła. Kot jest odpromiennikiem. I cennym informatorem – nawet żyłę wodną zlokalizuje i na niej przysiądzie. Czego my nie róbmy.
Kot leczy. Gdziekolwiek siądzie kot na Twoim Ciele, nie zrzucaj go, człowieku, lecz dziękuj za leczniczy zabieg. Kot wypowiada walkę komórkom rakowym, schorzeniom, stłuczeniom, nadwyrężeniom i chorobom. Wibracje kota – tak, myślę tu o tych słodkich mruczankach – przyspieszają leczenie złamanej kości o ponad 30%. To nie cud. To Dar.
Który zdaje się być odrzuconym przez tak wielu. Małostkowi, ograniczeni duchem i sercem ludzie nie tylko nie widzą tego daru. Oni ten dar zwalczają. Szykanują. Szerzą jadowitą herezję na temat kotów, "stworzeń zbuntowanych i chorobotwórczych".
Żałosnym ten, co odrzuca dar boży.
Dlaczego tak rzadko patrzymy wstecz? Historia jest żywa. Należy czytać ją nie jak relikt, lecz jak księgę życia. Dlaczego tak niewielu dzisiejszych ludzi zastanawia się, co sprawiało, że Egipcjanie hołubili wręcz koty?
No przecież nie dla urody!
Choć i ta zadziwia.
Koty leczą. Koty strzegą progów domu przed zmorami i poltergeistami. Przed złą energią gości – a często ją wnoszą!
Nawet dobrzy znajomi…
Mahomet oderwał kiedyś rękaw swojej szaty. Nie w przypływie złości czy fanaberii. Nie chciał obudzić kota, który na rękawie spał.
Szata jest tylko materią. Miłość i opieka kota są za to bezcenne.

Nawet, jeśli odrzucić cały ów ezoteryzm kotów, tę mistyczną otoczkę cudownych tych stworzeń, wciąż pozostaje powód, by je szanować, adorować, podziwiać. Przecież urzekają gimnastyczną doskonałością. Wdziękiem. Tajemniczością swej wizji świata.
Autonomią.
Tak właśnie, autonomią. Psy kochamy za bezgraniczne oddanie niewiele oddalone od służalczości. Sam kocham za to psy. Koty zaś budzą mój szacunek i fascynację jako istoty decydujące. Decydują o własnych krokach i często tylko od nich zależy, kiedy i jak długo odwzajemnią pieszczoty z właścicielem.
Przepraszam: nie z właścicielem. Ze współtowarzyszem przestrzeni.
Ale przecież przychodzą. Przytulają się, patrzą nam w oczy. Inspirują. Leczą. Chronią. Kochają.
Koty to DAR.
Kochajmy je.

Tomasz Semik;
O Autorze: Pasjonat pisania i wschodnich sztuk walki, wegetarianin, człowiek rodzinny, przyjaciel zwierząt. "Jestem szczególnie miłośnikiem kotów, które uważam za najdoskonalszych gimnastyków planety, a przy tym stworzenia tajemnicze i uzdrawiające. Piszę opowiadania przede wszystkim w intencji rozbawienia i odprężenia Cię, Czytelniku i mam nadzieję, że tak właśnie będzie."

https://www.koty.pl/koty-dar-ktory-odrzucono/#

niedziela, 27 sierpnia 2017

Moja prawdziwa historia.



Historia prawdziwa.

Mam Wam do opowiedzenia prawdziwą historię z mojego życia.
Moja dziś 15-letnia córka urodziła się z rozszczepem wargi i obu podniebień . Po zabiegach zeszycia wargi i podniebień, oraz rehabilitacji neurologopedycznej skupiliśmy się na Jej uszach. W związku z wadą urodzeniową  miała Ona mały niedosłuch. Niektóre dźwięki słyszała ciszej.  Nie przeszkadzało Jej to w normalnym funkcjonowaniu. W szkole siedziała w pierwszej ławce, zawsze stała gdzieś bliżej, żeby wszystko dobrze słyszeć.  W wieku 8 lat trafiliśmy do wtedy Międzynarodowego Centrum Zaburzeń Słuchu i Mowy w Kajetanach. (Dziś jest to Światowe Centrum ). Tam po konsultacji medycznej została zakwalifikowana do zabiegu drenażu uszu.  Wyjaśniono  nam, że zbiera się Jej w uszach płyn i tam zalega i to powoduje  ten niedosłuch.
Był kwiecień 2010 r-drenaż  udrożnił uszy i zaczęła słyszeć bardzo dobrze. Powiedziano nam jednak, że dreny „ lubią wypadać”.  No i wypadły, najpierw po około roku jeden a drugi to już nie wiadomo kiedy. Znowu zaczął się niedosłuch.  Znowu wyjazd prawie 400 km na krótką wizytę i znowu bolesna dla nas diagnoza – kwalifikacja do drenażu. Jednak już przed zabiegiem szukałam pomocy alternatywnej. Trafiłam do Pani Ani Mikulskiej . Był maj 2016. Zrobiła Wiktorii zabieg fantomowy a Aron rozświetlił Jej poprzednie wcielenia i tak : miała roztrzaskaną czaszkę – więc nic dziwnego, że urodziła się teraz z wadami i także utonęła , więc  płyn „został . Pani Ania w międzyczasie prosiła, żeby pisać do Instytutu, żeby powiedzieli jaki jest mechanizm dostawania się płynu do uszu, skąd on się tam bierze itd. Napisałam z zapytaniem, czy istnieją inne metody leczenia tego schorzenia u mojego dziecka, bo skoro te dreny są na przysłowiowe 5 minut, to będziemy się tak co chwilę spotykać.  Dostałam odpowiedź od zastępcy dyrektora, który zarzucił mi, że podważam kompetencje, że nie mają  oni odpowiednich kwalifikacji medycznych  i że może  podać mnie za to do sądu. Nie mówiąc o tym, że wysłał mi spis tony  literatury medycznej  – większość w języku angielskim. Nie dostałam  zatem odpowiedzi  czy to jest jedyna metoda leczenia  tylko gburowaty  list „wykształconego” aroganta. Odpisałam oczywiście z pełną kulturą , że w takiej atmosferze korespondować z nim nie zamierzam. 
Wtedy w mojej pracy nad sobą nastąpił przełom . Oddałam całą tą sprawę Bogu. Poprosiłam Go, żeby zajął się córką i żeby wszystko było najlepiej jak jest to możliwe.  Oczywiście pojechaliśmy jeszcze bliżej, bo do Poznania i tam Pan doktor stwierdził, że drenaż jest jak najbardziej wskazany. Zrobiliśmy badanie słuchu w maju 2017 . W Poznaniu  okazało się, że trzeba czekać rok  na zabieg. Mieliśmy wstępny termin ustalony w Kajetanach na sierpień 2017. Mówię Ok., trzymam się tego terminu. Oddałam wszystko w ręce Boga i puściłam to. Czas mijał, mieliśmy już dokładny termin zabiegu. Jeszcze mówię jak to genialnie się ułożyło w lipcu obóz harcerski, w sierpniu też i zaraz po obozie krótki odpoczynek i wyjazd do Kajetan.  W międzyczasie w naszym domu „przybywało „ kotków. Mieliśmy już Maję i adoptowaną Olę, wprowadził się Gucio i Zuzia codziennie przychodzi się najeść. Prowadzimy dom tymczasowy dla maluchów, udało się wyadoptować już ponad 10 kotków do dobrych domków. No i jadąc 29 lipca po kwiaty na mój „ balkonik „ za oknem, wróciłam z kwiatkami i z Piorunem  . Piorun to kotek wyjątkowy w swojej wyjątkowości jeśli tak mogę to ująć.

Cieszyłam się, że córcia mogła pojechać i nad morze i nad jezioro i jeszcze w wakacje będzie miała zabieg, żeby szkoły nie zawalać . Nie wiedziałam wtedy, że Geniusz i Miłość Tatusia w Niebie przerośnie moje i w ogóle nasze najszczersze marzenia. Mieliśmy już wszystkie badania potrzebne do operacji, nadszedł dzień wyjazdu 24.08.2017. Wszystko uszykowane, nawet nieoczekiwanie lepsze auto się znalazło na wyjazd ( nasze oba nie nadawały się na taką długą podróż- chrzestny Wiki pożyczył nam swoje audi ). Najważniejszy był bezpieczny dojazd i żeby zabieg był udany.
 Na dzień przed zabiegiem  trzeba przyjechać na konsultacje przedoperacyjne z anestezjologiem i takie tam normalne procedury w szpitalu- przygotowanie do zabiegu. No więc stawiliśmy się dzień wcześniej. Doktor zaprosił nas do gabinetu. Posadził Córkę na tym samym fotelu co dokładnie rok wcześniej na dokładnie to samo badanie.  Włożył  kamerkę  do jednego ucha i na monitorze pokazuje nam – nie ma w tym uchu płynu, wsadził  kamerkę  do drugiego i mówi- w tym też nie ma płynu. ! Mało tego - wszystko się pięknie zagoiło. Odjęło nam mowę… Takich oszołomionych wysłał nas jeszcze na badanie słuchu  do kabiny dźwiękoszczelnej  i na  tympanometrię oraz audiometrię tonalną  .
 Po powrocie z wynikami doktor potwierdził, to co powiedział wcześniej, że uszy Wiktorii są całkowicie zdrowe!  Może się kąpać w jeziorze, w morzu ( wcześniej było to możliwe jedynie w czepku i to jeszcze z zachowaniem wszelkiej ostrożności , żeby nie zachlapać uszu, dodatkowo przy każdym myciu głowy córka musiała robić sobie kuleczki z waty nasączone parafiną ciekłą i wkładać do uszu, żeby izolować wodę ).
Doktor powiedział jedziecie Państwo do domu - zabieg nie jest potrzebny.  Staliśmy jak wryci , mąż miał całe szklane oczy a ja wtedy doznałam niesamowitego uczucia wdzięczności, wielkiego spokoju, błogości, pewności, że Bóg w swojej doskonałości  ma zawsze Asa w rękawie.


Pozwoliłam Mu działać, przestałam się wtrącać, zawierzyłam, zaufałam, wiedziałam, że zrobi wszystko jak najlepiej jak będzie to możliwe. 
Oczywiście jadąc do Kajetan nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Miałam ufność, że skoro do tego wyjazdu dochodzi to i że zabieg przebiegnie pomyślnie i wróci córka z pełnym słuchem. Dopiero na miejscu zrozumiałam jak wielki CUD przygotował dla nas Bóg. Jak pięknie ułożył to, że ten wyjazd miał być na sam koniec wakacji, tak, żeby córka mogła spędzić czas w obozach harcerskich
w lesie nad morzem i nad jeziorem.  Między obozami przysłał nam jeszcze Pioruna, który leżał Wiktorii na głowie, mruczał jak traktor - wyciągał wszystko co jeszcze miało być uzdrowione.
I na uwieńczenie wakacji  taka niespodzianka :)

Wiele znaków otrzymałam wcześniej-  piękny motyl, który wleciał sobie do pokoju, polatał i odleciał. Budziłam się w  nocy bez powodu o 3 : 33 , 4: 44, 5 :55.
Widziałam cyfry typu 11:11, czy 77, 88 ,55 dosłownie wszędzie –na tablicach rejestracyjnych, księgując dokumenty, na zegarkach oraz chmury w kształcie piór, tekst piosenki typu - nie lękaj się, to tylko złudzenie, masz w sobie moc, możesz wszystko itd.....Wszystko to jest kochani nie do opowiedzenia. To trzeba przeżyć. A  przeżyć miałam bardzo dużo, wiele wstrząsów także.
Dziękuję Eli Krzyżaniak -Smolińskiej za rozmowę w samą Wielkanoc 2017 . Bóg tak to zorganizował, że nie musiałam czekać w kolejkach do Eli, tylko raz , dwa w Dzień Zmartwychwstania "wykombinował" sobie - masz -Zwyciężaj, powstań z kolan, idź, ja Cię prowadzę :). Za Jej  przypomnienie- „ukochaj siebie”, za Jej książkę "W Cudzych Butach ", oraz za wszystkie audycje i medytacje, których mogłam wysłuchać, Dziękuję Elu za Twoją Miłość.
Dziękuję Pani  Ani Mikulskiej za  rozmowy, za nasze operacje fantomowe, za Miłość i Światło  i za niezwykłą charyzmę oraz za pomoc :).
Tutaj Bóg też przesunął czas - operacja fantomowa miała się odbyć jesienią 2016, a odbyła się tydzień po umówieniu - w maju 2016, bo zasugerowałam Pani Ani, że jakby ktoś się "wykruszył" w międzyczasie to chętnie wskoczymy na to miejsce. No i Pani Ania natychmiast sobie przypomniała, że właśnie dzwonił ktoś i odwołał za tydzień zabieg ! Przypadek ? Nie mówiąc już , że dodzwonić się do Pan i Ani graniczy z CUDEM. Jednak te Cuda już się zadziewały i dodzwoniłam się od ręki - to znaczy zadzwoniłam, Pani Ania nie mogła rozmawiać ale oddzwoniła do mnie :). Co to znaczy - kto ma trafić do danej osoby, trafi. Dziękuję Aronowi za rozświetlenie i wszystko co dobrego wyniosłam z Jego audycji - w szczególności to, że nie wiara jest mi potrzebna, już nie wiara, ale PEWNOŚĆ. Tą pewność już mam. Dziękuję Ci :)
Dziękuję mojej  mamie za Jej dar  widzenia przepięknych  jasnych kolorów - najczęściej fioletu i zieleni oraz bieli. Które tylko mnie utwierdzały, że cały czas następuje oczyszczanie  i uzdrawianie.
Po powrocie z Kajetan mama powiedziała, że zobaczyła piękny kolor zielony a w jego środku cudne czerwone róże . Dziękuję Wiktorii za Jej  bezinteresowną  miłość   i naukę tej miłości. Mojej drugiej córce za bardzo trudne doświadczenia, które wciąż jeszcze trwają…. Wiem, że i tym razem Bóg ułoży wszystko jak najlepiej to jest możliwe. Kocham Cię córcia. Dziękuję  Mariuszowi, że nie odszedł i nie oszalał kiedy tylko leżałam i kiedy chodziłam po ścianach. Kiedyś płakałam i krzyczałam do Boga, czemuś mi to uczynił, czemuś mnie opuścił. Dziś Mu dziękuję za te wszystkie doświadczenia dzięki nim jestem teraz takim człowiekiem jakim jestem. Dziękuję każdej osobie, która pojawiła się na mojej drodze, od której mogłam się czegoś nauczyć . Dziękuję moim pieskom i kotkom za wszystko co najlepsze od Was mam, za Waszą miłość, obecność i radość.
Dziękuję sobie, że się nie poddałam i że walczę o siebie. Moją wdzięczność kieruję do każdego człowieka, każdego drzewa, każdego zwierzątka, każdej rośliny , każdej Boskiej Istoty dziękując Wam za współistnienie .  Dziękuję Ci Boże za dar życia.
Pojawiło się w moim życiu tyle cudownych zbiegów okoliczności, tyle  pomocy, że chętnie Wam opowiem, gdyby ktoś chciał .
Kochani, to nie jest pierwszy CUD, którego doświadczam. Jednak CUD najbardziej spektakularny :)


Pozdrawiam Was, moich Kochanych Czytelników mojego bloga i zapraszam do dzielenia się swoimi historiami . Miło mi będzie, gdy zechcecie  współtworzyć tego bloga.
W Świetle i Miłości.
Agnieszka

https://www.youtube.com/watch?v=DRn3KziCwk0&feature=youtu.be&fbclid=IwAR05N0mmCTajqLdLSW05-49c81L9iMdSnoWi-x_JPPwcHxZZk_2RRk7ZQRg







niedziela, 20 marca 2016

Włosy zwiększają świadomość i czuciowiedzę.

ŚWIATŁY WARKOCZ – IM DŁUŻSZY ON BYŁ, TYM LEPIEJ
Dawniej żeńczynie zawsze nosiły długie włosy. I czym dłuższe one były, tym lepiej. Uważano, że energia włosów pomaga nie niszczyć się przy fizycznej bliskości z mężczyzną. I odnawiać swój wewnętrzny balans.
Długie, rozpuszczone włosy często nosiły kołdunie – wiedzące żeńczynie. Jedną z przyczyn rozpuszczenia włosów było łączenie się z energiami żywiołów. Wiedunia, czyli wiedząca, zakręcała włosami energetyczny lejek i tym samym podłączała się do siły Przyrody.
Dla współczesnych żeńczyń ważne jest nie po prostu poznawać się z rytuałami dawnymi, a umieć wykorzystać je dla korzyści i w naszych czasach, na przykład:
- Nie strzyc się przed ważnymi wydarzeniami, na które wy od dawna czekałyście, żeby nie przeszkadzać przebiegowi losu.
- Zawsze pilnować stanu włosów, codziennie je rozczesywać. I nie pośpiesznie, a z uczuciem, podczas rozczesywania mówiąc pozytywne zamowy, afirmacje.
- Od czasu do czasu zbierać włosy w ogon lub warkocz. Chociażby po to, żeby zachować swoją siłę. Pożytecznie nie rozpuszczać włosów, kiedy wyruszacie do miejsca z dużym skupiskiem ludzi – rynki, szpitale, centra handlowe.
- Włosy, ubrane w niski pęczek rozwijają w żeńczyni taką cechę jak łagodność. A „wysoki” ogon lub pęczek dodaje aktywności i dodaje sił.
- Jeśli włosy wypadają to jest ważne i potrzebne by pracować z Rodem. Dlatego zadaniem „kosmyków” [kosmos] jest i posilać nas energią rodową. Dla żeńczyni najczęściej wypadanie włosów oznacza problemy z mężczyznami i ojcem.
- Odnosić się do swoich włosów jak do bezcennego daru. Jeśli rozpuszczacie włosy przed lubym mężczyzną, to czyńcie to z odczuwaniem siebie jako bogini.
- Pamiętacie, że przywracając włosy i pielęgnując je, wy pomagacie dostatkowi przyjść do waszego domu.
- Jeśli was męczy stałe pogorszenia zdrowia i strata sił – zapuszczajcie włosy.
- Jeśli chcecie otrzymać odpowiedź na swoje pytanie czy znak, przed snem zaplećcie warkocz i połóżcie się spać. Rano rozplećcie włosy i zajmijcie się swoimi sprawami. Odpowiedź przyjdzie.
Włosy potrzebują stałej troski. Regularne rozczesywanie, najlepiej dwukrotnie w dzień, ma duże znaczenie. Rozdrażnienie nerwowych zakończeń w skórze przy rozczesywaniu ożywia krwiobieg i sprzyja wzrostowi i ochronie włosów.
Wielu uważa, że jeśli długo rozczesywać włosy szczotką, to nada im blask. W praktyce to prędzej będzie szkodziło włosom, a przy tłustych włosach doprowadzi do tego, że ze skóry na włosy popada dodatkowa ilość skórnego sadła i tłuszczu. Wzmocnione rozczesywanie nie polepszy suchych włosów, ponieważ suchość wynika z braku wilgoci, a nie tłuszczu.
Nie poleca się rozczesywać mokrych włosów: one zbyt łatwo rwą się nawet przy najtroskliwszym rozczesywaniu.
Długie włosy rozczesujcie, zaczynając od samych koniuszków i przytrzymując włosy w przybliżeniu na środku długości, żeby zmniejszyć wyskubywanie.
Czasami zmieniajcie miejsce przedziałka, żeby włosy koło niego nie przerzedziły się.
Każdy człowiek musi mieć indywidualny grzebień i szczotkę. Przekazanie jej innym jest niedopuszczalne, ponieważ z nią mogą przedostawać się mikroby.
Bardzo pożytecznym dla zdrowych włosów jest codziennie masować szczotką przez kilka minut. Przy czym szczotka nie tylko wydala kurz i brud z włosów, ale i wzmacnia krwiobieg skóry głowy, polepsza odżywienie włosów i stymuluje ich wzrost. Zaczynać taki masaż trzeba od karku do czoła, potem we wszystkich kierunkach, starając się trzymać głowę swobodnie, nie naprężając się. Dzięki takiemu rozczesywaniu odchodzi znużenie i ból głowy. Jeśli włosy są bardzo łamliwe, z końcami strzępiącymi się, to rozczesywać ich należy nie szczotką, a grzebieniem.

Fragment z książki "WIEDZA SŁOWIAŃSKA NA TEMAT NATURY MĘSKIEJ I ŻEŃSKIEJ. Część 1".
Cykl "WIEDZA SŁOWIAŃSKA NA TEMAT NATURY MĘSKIEJ I ŻEŃSKIEJ" składa się z czterech części:
https://www.facebook.com/wiedzadrzewiej/photos/a.930891096981223.1073741828.930847686985564/954349501302049/?type=3&theater

niedziela, 26 lipca 2015

Od czego mam zacząć?

Bądź światłością dla świata, i bądź mu łaskaw. I nie burz, ale buduj. Prowadź Mój lud do domu.
W jaki sposób?
Własnym świetlanym przykładem. Szukaj tylko Boskości. Przemawiaj prawdziwie. I działaj z miłością.
Teraz i na wieki wieków żyj Prawem Miłości. Dawaj wszystko, nie łaknij niczego. Unikaj rzeczy przyziemnych. Nie gódź się na to, co niegodziwe. Nauczaj tych, którzy pragną Mnie poznać.
Niech każda chwila twego życia promienieje miłością.
O każdej porze staraj się myśleć najszczytniejszą, myśl, mówić najwznioślejsze słowa, dokonać najszlachetniejszego uczynku. Czyń tak na chwałę swej Świętej Jaźni, i tym samym na Moją chwale.
Ześlij pokój na Ziemie, zsyłając pokój na wszystkich, z którymi się stykasz.
Sam bądź pokojem.
W każdej chwili odczuwaj i wyrażaj swą Boską Wieź z Całością, z każdą osoba, rzeczą, miejscem.
Witaj każdą okoliczność, wyznaj każdy błąd, dziel każdą radość, rozważaj każdą tajemnice, wejdź w położenie każdego człowieka, wybacz wszelką obrazę,

uzdrawiaj każde serce, uszanuj prawdę każdego, oddaj cześć Bogu każdej osoby, broń praw każdego, zachowaj godność każdego, sprzyjaj powodzeniu każdego, uznaj w każdym świętość, obdarzaj każdego tym, co masz najlepszego, błogosław każdemu i głoś każdemu bezpieczna przyszłość w niezawodnej miłości Bożej.
Bądź żywym i tchnącym przykładem Najwyższej Prawdy, która nosisz w sobie.
Mów o sobie skromnie, aby ktoś nie pomylił twej Najwyższej Prawdy z pycha.
Mów cicho, aby ktoś nie pomyślał, iż chcesz tylko zwrócić na siebie uwagę.
Mów łagodnie, aby wszyscy mogli zaznać Miłości.
Mów otwarcie, aby ktoś nie pomyślał, że masz coś do ukrycia.
Mów otwarcie, abyś nie został błędnie zrozumiany.
Mów szczerze, aby twe słowa naprawdę poszły w świat.
Mów z szacunkiem, aby nie znieważyć nikogo.
Mów z miłością, aby każda sylaba goiła.
Nie zapomnij wspomnieć o Mnie w każdej wypowiedzi.
Uczyń ze swego życia dar. Pamiętaj zawsze, że sam jesteś sobie darowany!
Bądź darem dla każdego, kto wkracza w twoje życie, i dla każdego, w czyje życie ty wkraczasz. Pilnuj, abyś nie mieszał się do cudzego życia, jeśli nie możesz być darem.
(Zawsze możesz być darem dla innych, ponieważ zawsze jesteś darem dla siebie – lecz czasami nie dopuszczasz tego do siebie.)
Gdy jakaś osoba niespodziewanie wkracza w twoje życie, pomyśl o tym, po jaki dar do ciebie przyszła.
Pięknie to wyraziłeś.
A po cóż innego by się do ciebie zwracała?
Powiadam ci: każdy, kto do ciebie kiedykolwiek przyszedł, przyszedł po to, aby otrzymać od ciebie dar. W ten sposób obdarza ciebie – daje ci możliwość doświadczenia i spełnienia tego, Kim Jesteś.
Kiedy pojmiesz te prosta prawdę, zrozumiesz też największą prawdę:
POSYŁAŁEM DO CIEBIE SAME ANIOŁY

"Rozmowy z Bogiem" Tom II, Neale Donald Walsch

wtorek, 5 sierpnia 2014

Rozmowy z Bogiem - N. D. Walsch.

"Daję wam narzędzia, z pomocą których możecie odmienić swoje życie. Powtarzam to, co najważniejsze, ponieważ powtarzanie sprzyja rozpoznaniu prawdy w potrzebie. Wszystko, co się dzieje - cokolwiek miało, ma i będzie miało miejsce - stanowi zewnętrzny, fizyczny wyraz waszych najskrytszych myśli, wyborów, zapatrywań odnośnie tego, Kim Jesteście i Kim Pragniecie Być. 
Dlatego też nie potępiaj tego, z czym się nie zgadzasz. Staraj się to zmienić, oraz warunki, które to zrodziły. 
Dostrzegaj ciemność, lecz nie przeklinaj jej. Bądź raczej dla niej światłem, a by ją rozjaśnić. Niech blask twego światła wydobędzie z mroku tych, którzy w nim błądzą, abyście wszyscy mogli wreszcie ujrzeć, Kim Jesteście W Istocie. 
Nie chowaj swego blasku pod korcem, lecz ponieś go w świat. Może on okazać się światłem, które prawdziwie oświeci świat.
Lśnijcie więc, lśnijcie! Niech godzina najczarniejszego zwątpienia stanie się waszym największym darem. A obdarowani w ten sposób, przekażecie innym najcenniejszy dar: Ich samych.
To będzie twoje zadanie, twa radość - zwrócić ludziom ich samych. Nawet w ich najczarniejszej godzinie. Szczególnie wtedy.
Świat na ciebie czeka. Na uzdrowienie. Więc zacznij teraz. Tam, gdzie jesteś. Wiele możesz zdziałać. Moje stado rozproszyło się. Trzeba odnaleźć owce. Przeto jako dobrzy pasterze, przyprowadźcie je do mnie."

Rozmowy z Bogiem, N. D. Walsch

sobota, 28 czerwca 2014

Światłem bądź.

Bądź Światłem-im większa ciemność wokół nas-
Bądź Światłem Rozumu,Światłem
Mądrości,dla tych,którzy tracą drogę.Światłem bądź.Bądż Światłem,im bardziej zimno wokół nas.Bądż Światłem Miłości dla tych,którzy w rozpaczy i w zniechęceniu.Na ile w Tobie darów Bożych.Choćby na mały ogarek.....na ledwo tlące się światełko....A może jak pochodnia ?? Albo jak słoneczny stóg....Na ile Cię stać ???
 /Mieczysław Maliński /

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Bezcenny dar .

Wspaniały film.

Po śmierci swojego dziadka specjalista od funduszy powierniczych, Jason Stevens, spodziewa się sporego spadku. Zamiast tego dziadek przygotował dla niego krótki kurs przygotowawczy do życia zawarty w 12 zadaniach, które sam nazwał "podarunkami". Starszy pan wystawia swojego wnuka na wyszukane próby, nakłania do podróży w głąb siebie i poszukania odpowiedzi na pytanie: co tak naprawdę liczy...

czwartek, 15 maja 2014

Przesłanie 15 - minutowy cud

Jacquelyn Aldana w życiu miała pod górkę. Rodzice biologiczni porzucili ją gdy była mała. Przez większość życia cierpiała z powodu niskiej samooceny, jednak najgorsze przyszło, gdy jej mąż umierał w szpitalu na nowotwór złośliwy, ich 20-letnie małżeństwo rozpadało się, a firma rodzinna tkwiła w długach. Właściwie gorzej już być nie mogło. I wtedy Jacquelyn poczuła nagle, że już nic od niej nie zależy, wszystko w rękach Opatrzności i po prostu poddała się temu, co się działo. W tym momencie spłynął na nią spokój. Poczuła też ochotę, aby zapisać na kartce kilka słów. Od tego czasu wszystko się zmieniło: mąż wyzdrowiał, małżeństwo rozkwitło, a firma zaczęła się rozwijać.
Jacquelyn uważa, że sposób, w jaki to wszystko się stało, to dar niebios i że proces ten został jej przekazany, aby dzielić się nim ze wszystkimi ludźmi na świecie. Zabiera tylko 15 minut, a powoduje niezwykłe zmiany w życiu.
Istota 15-mnutowego cudu polega na tym, że prowadzi on do powstania więzi między Tobą, a Wyższą Mocą czyli pozwala nawiązać kontakt z tym, co boskie w nas samych.
Najskuteczniejszym sposobem zmiany rzeczywistości jest wyrażenie wdzięczności za to, co się już ma. Uświadom sobie jak się czujesz kiedy odczuwasz wdzięczność. Skupiaj myśli tylko na pozytywnych celach, także na tym, co chcesz osiągnąć, lecz nie na tym, czego nie masz lub co może się stać. Koncentruj się na aspektach pozytywnych, w jakiejkolwiek sytuacji się znajdziesz. To świat dualizmów, nic nie jest tylko czarne lub białe, wszystko przecież ma jakieś dobre strony. Jeśli zechcesz, to na pewno uda Ci się je znaleźć. Nie walcz z przeciwnościami, postaraj się dokładnie określić czego chcesz i zrób pierwszy krok w tym kierunku. Wyobrażaj sobie jak będzie wyglądało życie po zaistnieniu tych zmian. Rób to codziennie, poświęcaj 15 minut na wyrażenie wdzięczności i wyobrażenie sobie tego, co chcesz osiągnąć. Zapisz wszelkie pozytywne myśli, które się pojawią. A potem bądź otwarty na to, co się zacznie dziać w życiu. Bywa, że, jak w przypadku Jacquelyn, są to prawdziwe cuda.



Zalecenia Jacquelyn
1. Koncentruj się przede wszystkim na tym, czego CHCESZ doświadczyć.
2. Zaobserwuj, jak wspaniale się czujesz, gdy wyrażasz wdzięczność.
3. Wyobrażaj sobie Życie takim, jakim wolałabyś, żeby wyglądało - przez co najmniej 15 minut dziennie.
4. Odczuwaj wdzięczność za wszystko, co JUŻ masz, zanim poprosisz o więcej.
5. Naucz się współpracować z prawami natury, które rządzą jakością Twojego życia.
6. Zdecyduj, czego chcesz doświadczyć, następnie zrób krok w bok i pozwól Życiu zająć się szczegółami.
7. Pojmij Prawo Magnetycznego Przyciągania, które mówi: "To, o czym myślisz, jest tym, co wywołujesz w życiu".
8. Uwolnij urazy - trzymanie się ich jest jak picie trucizny i oczekiwanie, że umrze kto inny.
9. Pozwól Życiu konsekwentnie i z obfitością napełnić Twoją czarę tak, byś potem Ty mógł pomóc innym napełnić ich naczynia.
10. Pamiętaj, by przyjąć postawę proaktywną: bycie DLA czegoś znacznie Cię wzmocni i przyniesie rozwiązania.
11. Zaakceptuj innych takimi, jakimi są, całkowicie uwalniając chęć ich osądzania i kontrolowania.
12. Zapisz swoje cele na kartce papieru, a wtedy prawdopodobnie osiągniesz je szybciej i łatwiej.
13. Rozpoznaj, jak lubisz się czuć, i poproś o więcej tego rodzaju uczuć.
14. Naśladuj pozytywne cechy, jakie podziwiasz u ludzi, którym się udało.
15. Stwórz określoną intencję przed podjęciem działania.







niedziela, 28 kwietnia 2013

Niebiańska muzyka – uzdrawianie.

Niebiańska Muzyka Joao Cota-Robles – Frederic Delarue – Uzdrawiający Dar dla ludzi i zwierząt.

Częstotliwości tej muzyki komunikują się z Boską Inteligencją ciała na poziomie komórkowym podnosząc świadomość każdej komórki. Zwiększa się zdolność organizmu do samo leczenia. Te dźwięki są kompatybilne i działają w harmonii z każdą metodą uzdrawiania, jako uzupełnienie wielu terapii. Muzyka rozbrzmiewa z dodatkowym błogosławieństwem dla każdego, kto ma do czynienia z jakąkolwiek formą raka. Słuchamy tej muzyki podczas sesji uzdrawiania i medytacji. Bądź kreatywny w wykorzystaniu tego wspaniałego daru muzycznego w procesie leczenia.


link do strony kompozytora: http://fredericdelarue.com/freemusic.html