Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mruczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mruczenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2026

🐈 Koci strażnicy snu: sekret mruczenia, wibracji i ochrony nocnej 11 najlepszych obserwacji + starożytne wyobrażenia.

Kot przy śpiącej osobie to nie tylko „słodka obecność”. W starych domach mówiono: kot nie śpi przy człowieku przez przypadek. Urządza nocny porządek, w którym niepokój traci moc, a dom staje się cichszy od środka.
A najbardziej zagadkowym w tym procesie jest jej mruczenie.
🌙 11 sposobów, jak kot „działa” podczas snu człowieka
1. Mruczenie jako wibracyjny krąg spokoju
Mruczenie kota to wibracje o niskiej częstotliwości (około 25-50 Hz).
W popularnych obserwacjach uważano, że te dźwięki "bujają" przestrzeń i sprawiają, że jest ona delikatniejsza, jakby wygładzały wewnętrzne napięcie człowieka.
2. Wibracje, które "podnoszą" niepokój
Kiedy kot mruczy w pobliżu, tworzy się rytm, który działa jak kotwica: ludzka uwaga i ciało zaczynają synchronizować się z tym równym tłem.
3. Usuwanie wewnętrznego napięcia przez ciało
Zauważono, że gdy mruczenie spowalnia oddychanie, mięśnie się rozluźniają, a wewnętrzny niepokój zmniejsza się - nawet we śnie.
4. Ciepło + wibracje = głęboko uspokajające działanie
Ciało kota daje ciepło, a jego mruczenie nadaje rytm.
Razem tworzy efekt, który w starych domach nazywano kiedyś "kołem śpiącym".
5. Kot "trzyma sen"
Uważano, że podczas gdy kot mruczy w pobliżu, ludzki sen staje się głębszy i mniej narażony na niepokojące sny.
6. Kładzie się tam, gdzie ciało prosi o powrót do zdrowia
Jeśli kot wybiera piersi lub brzuch, wiązało się to z odczuciem wewnętrznego napięcia lub zmęczenia w tych miejscach.
7. Ustawianie przestrzeni domu
Mruczenie było postrzegane jako „żywe tło”, które sprawiło, że dom stał się cichszy i ciaśniejszy – jakby przestrzeń stała się bardziej bezpieczna.
8. Wyłącza ludzki układ nerwowy
Współczesne obserwacje potwierdzają: tak niskie wibracje pomagają organizmowi przejść w tryb regeneracyjny
9. Emocjonalna reszta dnia
Po konfliktach, stresie czy przeciążeniu często przychodzi kot i leży obok Ciebie - jakby "uwalniał" zgromadzone napięcie.
10. Pilnuję granicy snu i czujności.
Dawne wierzenia mawiały: kot zapobiega niepokój przed wejściem do snu mężczyzny, pozostając pomiędzy światami ciszy i zjawiska.
11. Murly jako "kotwica życia"
W domu, gdzie brzmi mruczenie kota, odczuwalna jest obecność żywego ciepła. Przywraca człowiekowi poczucie bezpieczeństwa i uziemionego.
🌙 Co właściwie wiadomo o mruczeniu
Jeśli usuniesz mistycyzm, pozostaje ciekawostka:
mruczenie naprawdę ma niskie wibracje (25-50 Hz)
Częstotliwości te w badaniach są związane z procesami odzyskiwania tkanek i redukcją stresu
osoby, które są w pobliżu kota często obniżają poziom lęku, a ich puls się normalizuje
praca kontaktowa i rytmiczna dźwiękowa jako delikatna terapia sensoryczna
Kot w ludzkim śnie to połączenie ciepła, rytmu i obecności.
Jej mruczenie działa jak cicha sceneria świata:
gdzie niepokój staje się mniejszy, oddychanie głębiej, a noc bezpieczniejsza
I może dlatego kot zawsze kładzie się obok Ciebie nie bez powodu - ale tam gdzie człowiek najbardziej potrzebuje ciszy.
 

Piąty zasiew

sobota, 25 października 2025

😺😺Kot to nie tylko zwierzę, to terapeuta, strażnik energii i mistrz zen w jednym.



Oto najważniejsze korzyści z posiadania kota, bez owijania w bawełnę:

🧘‍♀️ 1. Redukuje stres i napięcie

Mruczenie kota działa jak naturalny antydepresant. Naukowo udowodnione – wibracje o częstotliwości 25–150 Hz wpływają na układ nerwowy, obniżają ciśnienie krwi i pomagają się uspokoić. W praktyce: po ciężkim dniu wystarczy, że kot położy się na tobie i zacznie mruczeć – i nagle życie staje się prostsze.

❤️ 2. Poprawia zdrowie fizyczne

Osoby mające koty mają niższe ryzyko zawału i udaru.

Koty pomagają w regulacji rytmu serca.

Mruczenie wspomaga gojenie się kości i tkanek – to zjawisko jest naprawdę badane w medycynie.

🧿 3. Oczyszcza energię w domu

Z duchowego punktu widzenia kot to strażnik przestrzeni. Czuje, gdzie jest zła energia, i unika tych miejsc lub je neutralizuje. Czasem kot nagle zaczyna się gapić w pusty kąt — to nie przypadek. W wielu tradycjach uważa się, że kot widzi to, czego człowiek nie dostrzega.

🧍‍♂️ 4. Uczy niezależności i spokoju

Kot nie jest psem — nie skacze, nie prosi, nie błaga o uwagę. On bierze i daje, kiedy chce. Obserwując kota, człowiek uczy się szacunku do granic, spokoju i życia w swoim rytmie. To zwierzę, które uczy cię mówić „nie”.

😺 5. Poprawia nastrój i poczucie sensu

Opieka nad kotem daje poczucie celu, szczególnie osobom samotnym lub pracującym zdalnie. To cicha obecność, która daje ciepło bez słów. Kot potrafi rozpoznać twój nastrój i po prostu być obok, bez gadania.

🌙 6. Chroni przed duchowym wyczerpaniem

W ezoteryce mówi się, że kot śpi tam, gdzie jest energetyczne pęknięcie. Wyrównuje przestrzeń, „czyści” ją z negatywów. Jeśli kot lubi spać na twoich kolanach – znaczy, że cię energetycznie leczy.

Karty Na Miłość


sobota, 17 lutego 2018

Kot i jego magiczne właściwości.

Kot posiada zdolności pozwalające na odbieranie informacji niedostępnych dla zwykłego śmiertelnika. Koty widzą świat astralny, potrafią przewidywać zagrożenia nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem, a także uzdrawiają dolegliwości występujące u domowników. 17 lutego w Polsce obchodzimy dzień kota, to doskonały czas na to, by zapoznać się z magicznymi właściwościami najlepszego przyjaciela każdej wiedźmy.  
Kocia historia
Na przestrzeni wieków koty były równie mocno wielbione, jak i nienawidzone. Egipcjanie darzyli koty szczególnym szacunkiem, czcili je. Zabicie kota było postrzegane jako świętokradztwo. Kto dopuścił się zabicia zwierzęcia, był skazywany na śmierć. W egipskiej kulturze kot symbolizował płodność, potencję, szczęście i radość. Również islam odnosi się do kotów z ogromnym szacunkiem ze względu na ukochaną kotkę Mahometa, Muezzi. Kotka w czasie głoszonych kazań leżała na kolanach proroka i piła z rytualnej miski. Po dziś dzień mruczenie jest uznawane za modlitwę kierowaną do Allaha.
W średniowieczu nastały gorsze czasy dla naszych kocich towarzyszy. W czasie inkwizycji kot był postrzegany jako odzwierciedlenie diabła.  Na mocy prawa zabijano nie tylko czarownice, ale i ich koty. Wierzenia medycyny ludowej także nie były dla kotów zbyt łaskawe. Uzdrawiające recepty zawierały zachęty do leczenia kręgosłupa skórą zdartą ze zwierzęcia, czy poprawianie wzroku przy pomocy sproszkowanej głowy kota. Napój z kociej krwi miał działać wzmacniająco, natomiast jeżeli ktoś zachorował na cholerę i pragnął żyć dalej, należało spalić kota w piecu chlebowym. Stanowczo odradzam stosowanie tego rodzaju praktyk.
Koty widzą świat astralny
W astrologii kot jest kompilacją energii Księżyca i Uranu. Pierwsza z energii przyczyniła się do ukształtowania przyjaznych aspektów kociego charakteru oraz do wykształcenia zdolności wyczuwania i oczyszczania energii w pomieszczeniu.
Energia Uranu kształtuje kocią niezależności oraz skłonności do samodzielnego podejmowania decyzji przez kota i braku posłuszeństwa. Opisuje również związek z energiami nie z tego świata.
Połączenie tych dwóch energii pozwala kotom na widzenie świata astralnego. Kiedy kot wpatruje się w jeden punkt w którym wydawałoby się nie ma zupełnie nic interesującego, może akurat patrzeć na ducha. Energia naszego towarzysza w subtelny sposób wpływa na otoczenie, przyczyniając się do oczyszczenia energii w pomieszczeniu. Dodatkowo w miejscu w które kot stale się wpatruje możemy postawić kwiat geranium, który usuwa złe energie lub położyć kryształ górski chroniący od klątw i uroków. Kamień napełni pomieszczenie pozytywną energią.
Kocie mruczenie – kot uzdrowiciel
Badania naukowców z Instytutu Komunikacji Zwierząt w Karolinie Północnej dowiodły istnienia uzdrawiającej mocy kotów. Przeprowadzone eksperymenty wykazały:
  • obecność kotów łagodzi stres i wspomaga leczenie depresji;
  • zrastanie złamanych kości u osób posiadających koty jest wzmocnione o 20%;
  • właściciele kotów żyją średnio 4-5 lat dłużej, niż właściciele innych zwierząt;
  • kocie mruczenie pozytywnie wpływa na psychikę i układ nerwowy, stabilizuje rytm serca, normalizuje ciśnienie krwi oraz wspomaga odporność;
  • przebywanie w towarzystwie kotów może wyleczyć m.in. bezsenność, wrzody żołądka, wzdęcia, oziębłość i impotencję.
Uzdrawiająca moc kotów jest coraz szerzej wykorzystywana w zakresie terapii i uzdrawiania. Koto-terapia (Felinoterapia) zakłada, że towarzystwo kota działa korzystnie na zdrowie i psychikę. Terapia polega na spotkaniach z kotem i jego opiekunem. Czas przeznaczony na terapię upływa na głaskaniu kociego terapeuty, przytulaniu i wspólnych zabawach.

Agnieszka Salwa
http://akademiaducha.pl/kot-magiczne-wlasciwosci/


niedziela, 10 września 2017

Koty – dar, który odrzucono.

Oto jest Dar, moi drodzy. Dar Sił Wyższych. Koty leczą dzięki wibracjom oraz specyfice swojego pola elektromagnetycznego. Wibracje kota - tak,...

Na konarze drzewa, które w panujących warunkach było drzewem z horroru, kulił się mały kot. Bardzo mały. Wyrzutek. Ofiara człowieka cywilizowanego.
– Wiesz, że nie możemy go wziąć – powiedziałem do żony.
– Sam nie wierzysz w to, co mówisz – odparła.
Sam nie wierzyłem w to, co mówię.
Zdjąłem kota z drzewa. Nie czułem się herosem marvelowskim, powiadam Wam jednak: jest to akt mistyczny, wnoszący energię radości i połączenia z wszechświatem. Dobrze jest uczynić taki krok. Dobrze jest powiedzieć sobie: chłopie, jesteś dobrym człowiekiem.
Kota wzięliśmy i nazwaliśmy Mela. Nigdy nie zapomnę rozczulającego widoku, jakim było całe nieomal ciało kota zagłębione w kubeczku z maślanką. Pierwszy posiłek ocalonego.
Żona była w ciąży. Nie czekaliśmy długo na głosy życzliwych.
– Niebezpieczeństwo dla dziecka – brzmiał wyrok.
Pobrzmiewał mi średniowieczem.
Rok później Mela przybiegała na każdy jęk czy płacz Jakuba. Nie po to, by atakować, jak to zapowiadali niektórzy wieszcze. Kładła się przy nim i leczyła.
Owszem, oto jest Dar, moi drodzy. Dar Sił Wyższych. Koty leczą dzięki wibracjom oraz specyfice swojego pola elektromagnetycznego. Jak zapewne wszyscy wiecie, pole elektromagnetyczne posiada każde ciało ożywione i nieożywione tego świata. Pola te oczywiście wpływają na siebie nazwajem. Mieć kota znaczy mieć profity. Jest to bowiem unikalne na całym świecie zwierzę. Dziś, gdy żyjemy w gąszczu okablowania, pod ciężkim baldachimem promieniowania telefonów, telewizorów, komputerów i wszelkich gniazd elektrycznych – co znacząco zwiększa zagrożenie rakiem mózgu – dobrze jest mieć kota. Ten boży posłaniec zadziwia skłonnością do ładowania się w epicentrum wspomnianego promieniowania. Wchodzi w kable, tuli się do komputera, śpi na telewizorze. Ano tak, moi drodzy. Ściąga na siebie promieniowanie, ujmując tego cywilizacyjnego nieszczęścia istotom dzielącym z nim dom. Ludziom.
Nie jest oczywiście kot samobójcą ani szaleńcem. Zresztą siły psychicznej niejeden człowiek mógłby akurat kotom pozazdrościć. Kotu promieniowanie elektromagnetyczne służą, co jest osobliwością, wszak nie jedyną, jaką Natura stworzyła. Kot jest odpromiennikiem. I cennym informatorem – nawet żyłę wodną zlokalizuje i na niej przysiądzie. Czego my nie róbmy.
Kot leczy. Gdziekolwiek siądzie kot na Twoim Ciele, nie zrzucaj go, człowieku, lecz dziękuj za leczniczy zabieg. Kot wypowiada walkę komórkom rakowym, schorzeniom, stłuczeniom, nadwyrężeniom i chorobom. Wibracje kota – tak, myślę tu o tych słodkich mruczankach – przyspieszają leczenie złamanej kości o ponad 30%. To nie cud. To Dar.
Który zdaje się być odrzuconym przez tak wielu. Małostkowi, ograniczeni duchem i sercem ludzie nie tylko nie widzą tego daru. Oni ten dar zwalczają. Szykanują. Szerzą jadowitą herezję na temat kotów, "stworzeń zbuntowanych i chorobotwórczych".
Żałosnym ten, co odrzuca dar boży.
Dlaczego tak rzadko patrzymy wstecz? Historia jest żywa. Należy czytać ją nie jak relikt, lecz jak księgę życia. Dlaczego tak niewielu dzisiejszych ludzi zastanawia się, co sprawiało, że Egipcjanie hołubili wręcz koty?
No przecież nie dla urody!
Choć i ta zadziwia.
Koty leczą. Koty strzegą progów domu przed zmorami i poltergeistami. Przed złą energią gości – a często ją wnoszą!
Nawet dobrzy znajomi…
Mahomet oderwał kiedyś rękaw swojej szaty. Nie w przypływie złości czy fanaberii. Nie chciał obudzić kota, który na rękawie spał.
Szata jest tylko materią. Miłość i opieka kota są za to bezcenne.

Nawet, jeśli odrzucić cały ów ezoteryzm kotów, tę mistyczną otoczkę cudownych tych stworzeń, wciąż pozostaje powód, by je szanować, adorować, podziwiać. Przecież urzekają gimnastyczną doskonałością. Wdziękiem. Tajemniczością swej wizji świata.
Autonomią.
Tak właśnie, autonomią. Psy kochamy za bezgraniczne oddanie niewiele oddalone od służalczości. Sam kocham za to psy. Koty zaś budzą mój szacunek i fascynację jako istoty decydujące. Decydują o własnych krokach i często tylko od nich zależy, kiedy i jak długo odwzajemnią pieszczoty z właścicielem.
Przepraszam: nie z właścicielem. Ze współtowarzyszem przestrzeni.
Ale przecież przychodzą. Przytulają się, patrzą nam w oczy. Inspirują. Leczą. Chronią. Kochają.
Koty to DAR.
Kochajmy je.

Tomasz Semik;
O Autorze: Pasjonat pisania i wschodnich sztuk walki, wegetarianin, człowiek rodzinny, przyjaciel zwierząt. "Jestem szczególnie miłośnikiem kotów, które uważam za najdoskonalszych gimnastyków planety, a przy tym stworzenia tajemnicze i uzdrawiające. Piszę opowiadania przede wszystkim w intencji rozbawienia i odprężenia Cię, Czytelniku i mam nadzieję, że tak właśnie będzie."

https://www.koty.pl/koty-dar-ktory-odrzucono/#

czwartek, 17 listopada 2016

Kocie mój, ty jesteś jak zdrowie….


O tym, że życie bez kota jest pozbawione sensu i staje się wtedy tylko błahą egzystencją wiemy doskonale i nie trzeba nas do tego przekonywać. Ale te subiektywne racje stają się jeszcze bardziej wiarygodne kiedy uzyskają status udowodnionych naukowo. Zdrowie to jedna z najważniejszych wartości w ludzkim życiu – wiadomo, że nic tak nie jest potrzebne do szczęśliwego istnienia jak właśnie ono. Dlatego wielu ludzi szuka przeróżnych środków aby jak najdłużej móc żyć w dobrym zdrowiu – wydają na to fortuny, jeżdżą w najdalsze zakątki świata, dają się oszukiwać hochsztaplerom – ale rozwiązanie jest w zasięgu naszej ręki i każdy kociarz może to potwierdzić. A teraz dodatkowo poświadcza to nauka – KOT TO ZDROWIE!!! A jeśli w to nie wierzycie, to mamy na to kilka dowodów wprost od słynnych amerykańskich naukowców ;-)
600px-woman-kissing-therapy-cat

Na uniwersytecie w Minnesocie przez 10 lat badano grupę 4.5 tysiąca osób pod względem zachorowalności na zawały serca i udary. 3/5 z nich było właścicielami futrzaków. Wyniki zadziwiły wszystkich – ci, którzy mieli koty byli o 30 procent mnie narażeni na ryzyko śmierci wskutek tych sercowo-naczyniowych chorób! Kolejny fenomen zdrowotny, który wpadł „pod szkiełko” naukowców to krótkie, około półgodzinne drzemki w ciągu dnia. To, że są one bardzo dobre dla naszego zdrowie to oczywiste od wielu lat, ale okazało się, że kociarze o wiele częściej z nich korzystają. Wynika to z tego, że…. naśladują swoje zwierzaki, znane z tego stylu odpoczynku. Kolejna sprawa, dzięki której możemy być w lepszej kondycji, to kocie mruczenie. Mechanizm tego elementu kociej komunikacji nie został jeszcze dokładnie poznany, ale wiadomo jaki jest jego wpływ na ludzi. Mruczenie w częstotliwościach od 20 do 140 Hz poprawia nastrój, stabilizuje ciśnienie krwi oraz pomaga przy rehabilitacjach po złamaniach i innych kontuzjach. Koty oprócz pomocy przy fizycznych problemach ze zdrowiem, są niezastąpione przy psychoterapiach. Przebywanie z kotami uczy wyciszenia, uspokaja, skłania do opanowania, relaksu i spojrzenia na problemy z dystansu. Uczeni z Kalifornii udowodnili, że oglądanie śmiesznych filmów z kotami powoduje spadek hormonu stresu we krwi oraz poprawia pamięć krótkotrwałą. Koty nadają się doskonale na terapię z osobami autystycznymi – podczas głaskania zwierzaka zwiększa się poziom oksytocyny czyli hormonu szczęścia. Są również wykorzystywane w terapiach i polecane osobom z depresją.



max_eli_w
Wiele osób na pewno słyszało o wykorzystaniu do leczenia ludzi z różnymi problemami zdrowotnymi zwierząt. Dogoterapia i hipoterapia czyli wspomaganie dochodzenia do optymalnej kondycji zdrowotnej przez kontakt z psami i końmi stały się uznanymi przez fachowców metodami.  Dają one wspaniałe rezultaty w pracy terapeutycznej, zwłaszcza z dziećmi z problemami psychicznymi, osobami starszymi, a nawet z więźniami. A jak jest z naszymi ulubieńcami czyli kotami? Oczywiście kontakt z nimi również pomaga ludziom z różnymi zaburzeniami, a ten rodzaj kuracji nosi nazwę felinoterapii.
Badania naukowców i praktyków leczenia dowodzą niezaprzeczalnie, że kontakt z niektórymi zwierzętami wpływa na polepszenie komfortu życia. Na pewno w sposób pozytywny, o ile nie jesteśmy uczuleni na sierść, działa obcowanie z kotami. Samo głaskanie zwierzaka potrafi uspokoić, pomaga odreagować stres. Mruczenie kota jest pomocne w uspokajaniu osób nerwowych,  wspomaga także zrastanie się połamanych i pękniętych kości. We Francji odbywają się nawet specjalne „mruczane terapie” dla osób z takimi problemami. Zdaniem naukowców wibracje powstałe podczas mruczenia nie do końca są odbierane przez ludzki zmysł słuchu, ale odczuwają je nasze zakończenia nerwowe i przekazując do mózgu wspomagają procesy zrastania się kości. Mruczenie jest nagrywane, a następnie pacjenci mogą sobie posłuchać go podczas wspólnych sesji. W Japonii korporacyjne „szczury” mogą wyskoczyć na chwilę w czasie przerwy do specjalnego baru, gdzie w ramach relaksu mają szansę na pogłaskanie kota i posłuchanie jego „śpiewów”.
maxresdefault
Ale prawdziwa felinoterapia to przede wszystkim praca z dziećmi autystycznymi, z ADHD oraz z innymi problemami psychicznymi. Szczególnie z tymi pierwszymi daje lepsze rezultaty niż np. dogoterapia – koty są po prostu mniej ruchliwe i bezpośrednie – co jest przez autystyczne dziecko odbierane negatywnie. Również dla osób starszych bliskość z miękkim futrzakiem daje szansę na lepsze samopoczucie i radość życia.
W naszym kraju felinoterapia dopiero raczkuje – ale w wielu krajach, a szczególnie w USA, jest traktowana bardzo serio i rozwija się. Mamy nadzieję, że także u nas zostanie doceniona i z naszymi pupilami będziemy mogli razem zamruczeć, bez dwuznaczności, – NA ZDROWIE ;-).
meg-and-frank-visit-cat-cafe-5


http://www.kochamkoty.org/kocie-ty-jestes-jak-zdrowie/








czwartek, 3 listopada 2016

24 powody, dla których każdy powinien mieć kota.

1. Koty są doskonałymi terapeutami.


Służą jako doskonałe wsparcie w ciężkich chwilach, takich jak np. strata bliskiej osoby. Pomagają ludziom szybciej otrząsnąć się po stracie. Rozmowa z kotem, który nie odpowiada, ani nie osądza pomaga w dojść do siebie.

2. Właściciele kotów są mądrzejsi niż właściciele psów.


Uniwersytet Carroll w Wisconsin przeprowadził badania, porównujące właścicieli psów i kotów. Okazało się, że właściciele kotów są mądrzejsi od właścicieli psów. Jeden z psychologów uważa, że bardziej introwertyczny charakter właścicieli kotów jest powodem takich wyników.

3. Koty przyczyniły się do pokonania największych imperiów w historii.


W 525 roku p.n.e. podczas ataku na egipskie miasto Pelezjum, król perski, Kambyzes II, wypuścił koty przed swoje wojsko, a na tarczach żołnierzy namalowane były również koty. Egipcjanie, w obawie przed zranieniem zwierząt i rozgniewaniem bogini Bastet, szybko opuścili swoje pozycje i uciekli.

4. Koty redukują ryzyko zawału serca.


10-letnie badania przeprowadzana na Uniwersytecie w Minnesocie wykazały, że redukcja stresu, wynikająca z posiadania kota, przyczynia się do zmniejszenia ryzyka zawału o 40%.

5. Koty oferują swoje towarzystwo.


Przekonanie, że koty są gorszymi towarzyszami od psów, teraz uważane jest za nieprawdziwe. Zwłaszcza dla kobiet. Szwajcarskie badania wykazały, że posiadanie kota wiąże się z podobnym poziomem szczęścia, co posiadanie partnera.

6. Miłośnicy kotów są bardziej otwarci, wrażliwi i zbuntowani, od miłośników psów.


Badanie przeprowadzone w San Francisco wykazało że właściciele kotów i psów mają bardzo różne osobowości i dobierają sobie pupili na podstawie tych właśnie różnic. Właściciele kotów okazali się być bardziej otwarci, wrażliwsi, a także zbuntowani.

7. Koty mają mniejszy negatywny wpływ na środowisko niż psy.


Zasoby niezbędne do karmienia i opieki nad psem, przez całe jego życie mają taki sam wpływ na środowisko jak Hummer. Koty, które jedzą mniej i częściej jedzą ryby niż zboże i wołowinę, wpływają na środowisko tak samo jak Volkswagen Golf.
8. Kot może być najlepszym przyjacielem dziecka i mieć pozytywny wpływ na jego rozwój.
81% dzieci mieszkających z kotami, woli rozmawiać z nimi niż z rodzicami. 87% dzieci, stwierdziło, że koty mogą być najlepszymi przyjaciółmi.

9. Dzieci mieszkające z kotami rzadziej opuszczają szkołę.


Dzięki większej odporności na choroby, dzieci mieszkające z kotami, opuszczają szkołę o 9 dni rocznie mniej, niż ich rówieśnicy nie posiadający kotów.

10. Koty obniżają cholesterol.


Kanadyjscy naukowcy twierdzą, że posiadanie kota pomaga obniżać poziom trójglicerydów, powodujących wysoki cholesterol. Pomimo tego, posiadanie kota nie jest wcale wymówką, aby się dobrze nie odżywiać i nie ćwiczyć.

11. Koty potrafią ocalić życie człowieka.


Psycholog zwierzęcy Roger Mugford twierdzi, że koty są tak samo zdolne do wykrycia choroby u ludzi jak psy. W 2012 roku, kot uratował życie swojej właścicielki, Amy Jung, która w nocy dostała ataku cukrzycy. Dzięki temu, że ją szturchał odzyskała przytomność. Następnie pobiegł do pokoju jej syna, obudził go i dzięki temu chłopak mógł zadzwonić po pogotowie.

12. Koty pomagają leczyć depresję.


Miłość kota jest bezwarunkowa, i to właśnie ta miłość, doprowadziła naukowców do przypuszczenia, że koty mogą pomóc uleczyć zarówno umiarkowaną i ciężką depresję wśród ludzi. Wiedza, że ktoś Cię kocha, nawet kot, okazuje się zwalczać depresję.

13. Koty pomagają dzieciom z autyzmem.


Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Queensland pokazały, że dzieci z autyzmem częściej się uśmiechają i są bardziej skore do rozmowy jeśli posiadają kota. Spokojny charakter typowego kota lepiej na nie wpływa niż energiczny charakter psa.

14. Głaskanie kota sprawia, że jesteś szczęśliwszy.


Głaskanie kota podwyższa poziom oksytocyny, „hormonu miłości” wytwarzanego podczas dotyku w organizmie.

15. Mruczenie ma działanie lecznicze.


Koty mruczą z częstotliwością 20-140 Hz. Ten zakres jest może mieć lecznicze działanie w przypadku niektórych chorób. Mruczenie obniża też stres, zmniejsza objawy duszności oraz obniża ciśnienie krwi.

16. Koty zmniejszają stres.
240 małżeństw zostało poddanych badaniu, podczas którego wykonywali zadania wywołujące stres. Ci którzy mieli przy sobie swojego pupila stresowali się o wiele mniej.

17. Koty zwiększają „siłę przyciągania” u mężczyzn.


Badania wykazały, że ponad 90% samotnych kobiet uważa, że mężczyźni, którzy lubią koty są bardziej atrakcyjni.

18. Posiadanie kota może zapobiec astmie i alergiom u dzieci.


Dzieci żyjące z kotami od wczesnych lat, mają bardzo dobrze rozwiniętą odporność na astmę. Niektóre dzieci, dzięki styczności z kotami, wytwarzają nawet specjalne przeciwciała, zapobiegające chorobie.

19. Właściciele kotów rzadziej mają udary.


Choć naukowcy nie są pewni dlaczego, właściciele kotów są mniej narażeni na udary. Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że koty obniżają ciśnienie krwi, zmniejszają stres i poziom cholesterolu, to łatwo zrozumieć dlaczego.

20. Właściciele kotów są bardziej empatyczni.


Dzieci dorastające z kotami, są bardziej wrażliwe na uczucia innych i liczą się z tym co myślą inni.

21. Koty pomagają właścicielom pozbierać się po odrzuceniu przez bliską osobę.


Studenci z Uniwersytetu w Miami zostali poproszeni o opisanie sytuacji, w której zostali odrzuceni przez bliską osobę. Następnie zostali poproszeni o opisanie swojego kota i swojego najlepszego przyjaciela. Myślenie zarówno o kocie jak i o przyjacielu, pomagało zwalczyć poczucie odrzucenia.

22. Koty mogą być dobrymi opiekunami dla osób z Alzheimerem.


Ludzie z Alzheimerem są o wiele spokojniejsi kiedy posiadają kota. Koty o wiele lepsze niż psy, bo wymagają mniej opieki.

23. Koty mogą się zachowywać jak przybrane dzieci.


Potrafią tworzyć bliską więź z właścicielami, zwłaszcza z kobietami. Koty, tak samo jak małe dzieci, potrafią kontrolować kiedy są karmione i brane na ręce.

24. Koty obniżają ciśnienie krwi.


Centrum Badań Veterinary Medicine Uniwersytetu w Missouri udowodniło, że poświęcanie uwagi kotu, zmniejsza poziom hormonu o nazwie kortyzol, który stabilizuje ciśnienie krwi.

http://filing.pl/24-powody-dla-ktorych-kazdy-powinien-miec-kota/

wtorek, 18 października 2016

Co dzieje się z Twoim ciałem, kiedy leży na Tobie kot i mruczy...

Kocie mruczenie jest nieocenionym lekarstwem na wiele ludzkich chorób!
Obecność kota w domu ma korzystny wpływ nie tylko zdrowie psychiczne, ale również fizyczne człowieka!
Gdy kot siedzi na Twoich kolanach i cicho mruczy, oboje czujecie się błogo. To jasne, że towarzystwo kotów działa na nas relaksująco.
Jednak, jak się okazuje, kluczowe znaczenie dla naszego zdrowia ma ich mruczenie! Koty mruczą, gdy są szczęśliwe i zadowolone. To wprowadza w domu atmosferę spokoju.
Ostatnie badania wykazały, że kocie mruczenie łagodzi stres i napięcie emocjonalne człowieka. Koty domowe mruczą na częstotliwości około 25 Hz, co współgra z biorytmem ludzkiego organizmu.
Poznaj wszystkie korzyści, które niesie ze sobą kocie mruczenie:

Redukcja stresu.

 


Dzięki niskiej częstotliwości mruczenia, czujemy się zrelaksowani. To obniża poziom hormonów stresu w naszym organizmie.

Obniża ciśnienie krwi

To niesamowicie korzystne dla naszego organizmu, ponieważ nadciśnienie tętnicze może być bardzo niebezpieczne w swoich skutkach.

Oddychanie staje się coraz lżejsze...

Osoby, które cierpią na duszności, potwierdzają, że mruczenie pomaga im prawidłowo oddychać.

Kości zrastają się...

Badania dowodzą, że mruczenie przyspiesza leczenie złamań kości. Tak bowiem działają akustyczne fale wibracyjne z częstotliwością od 25 do 50 Hz! Jak już wiesz, koty mruczą z częstotliwością od 15 do 25 Hz. Dlatego pomagają osobom po przebytych urazach kości.

Serce zyskuje ochronę przed chorobami.

 




Badania przeprowadzone przez University of Minnesota wykazały, że ryzyko wystąpienia chorób serca u właścicieli kotów jest o 40% niższe, niż innych osób. Ludzie mieszkający z kotami są mniej obciążeni ryzkiem wystąpienia zawału serca. Eksperci uważają, że ma to związek z obniżaniem stresu i nadciśnienia.

Uszkodzone mięśnie zdrowieją…

Dokładnie taki sam efekt jak w przypadku połamanych kościach, mruczenie wywiera również na rozdarte mięśnie. Powoduje, że szybciej się goją.

Działa przeciwzapalnie.

Jakby nie było wystarczającej ilości pozytywnych aspektów mruczenia, pomaga ono nawet w przypadku stanów zapalnych! Zmniejsza obrzęk stawów i ścięgien.


piątek, 22 lipca 2016

Koty lepiej się czują w dwupaku.

Większość kandydatów do adopcji kota idzie do schroniska z zamiarem przygarnięcia jednego pupila. A może warto zastanowić się na podarowaniem nowego domu dwóm zwierzakom?
Autorka: Anna Celińska – Mysław



Adopcja zwierzęcia to ogromne wydarzenie dla całej rodziny. Na początku wszyscy są zaaferowani nowym przybyszem. Każdy chce się z nim bawić, głaskać, spędzać każdą minutę w jego towarzystwie. Z czasem jednak życie wraca na stare tory. Po całym dniu pracy marzymy tylko o odpoczynku. Wreszcie możemy zająć się sobą, usiąść z książką, pooglądać telewizję, zrelaksować się w wannie albo po prostu wyjść z domu i spędzić czas z przyjaciółmi. Tymczasem nasz kot, który nudził się jak mops, przespał większość dnia i teraz jest spragniony towarzystwa. W końcu przyszedł podajnik jedzenia i umilacz jego czasu, musi to wykorzystać! W takim momencie dla kota książka to najwygodniejsze na świecie posłanie, więc się na niej kładzie. Pilot od telewizora – przecież nikomu niepotrzebny – idealnie nadaje się do podgryzania. Kąpiel najlepsza jest we dwoje, a przy okazji można się zabawić, wrzucając do wanny trochę kosmetyków. Co to ma wspólnego z adopcją od razu dwóch kotów?



Przyjęcie pod dach dwóch zwierząt, najlepiej takich, które już się znają (np. rodzeństwa), ma ogromny wpływ na proces adaptacyjny. Towarzysząc sobie w eksploracji nowego terenu, koty dodają sobie otuchy. W grupie zawsze raźniej. Odłączenie od matki, braci, sióstr jest dla kociaka ogromnym przeżyciem. Jeśli jest to typ „wszystkiego się boję”, wsparcie pobratymcy będzie miało duże znaczenie. Koty bardzo dużo uczą się przez naśladownictwo. Jeśli mój kompan coś zrobił, to dlaczego ja mam nie spróbować?
Przede wszystkim koty żyjące razem są lepiej zsocjalizowane, bardziej otwarte na otaczający je świat. Lepiej dogadują się z człowiekiem, chętniej poznają nowe rzeczy, zdecydowanie mniej się boją. A przede wszystkim nie będą nas traktować jak zastępczą matkę, bez której nie są wstanie się obejść.



Dwa koty w jednym domu o wiele więcej się też ruszają. Jeden zachęca drugiego do zabawy. Codzienne gonitwy, zapasy, wspinaczki po meblach wpływają korzystnie na ogólną kondycję zwierząt. Więcej ruchu to mniejsze problemy z nadwagą i wynikającymi z niej problemami zdrowotnymi. Kot aktywny fizycznie rzadziej choruje, a jeśli nawet, to silniejszy organizm jest w stanie dużo szybciej poradzić sobie z chorobą.
Często powtarza się opinię, że kot jest samotnikiem. Po części można się z nią zgodzić, gdyż koty w naturze na przykład polują w pojedynkę. Nasz wychodzący mruczek również – na polowanie raczej nie będzie zabierał swojego kompana, ale to nie znaczy, że w codziennym życiu również pragnie być sam jak palec.
Każdy kot dla lepszego rozwoju potrzebuje pobratymcy, który będzie mu dostarczał nowych wrażeń. Już pierwsze tygodnie życia mają ogromne znaczenie dla prawidłowego rozwoju. Kociaki boksując, gryząc w zabawie z matką, uczą się, jakiej siły mogą używać, nie robiąc przy tym nikomu krzywdy. Taka nauka za młodu da wiele korzyści w późniejszym życiu. Bawiąc się z naszym pupilem, nie zaznamy podrapań i ciężkich ugryzień. Dlatego tak ważne jest aby nie odłączać kociaka zbyt wcześnie od rodzeństwa i matki. Przyjmuje się, że odpowiedni moment przypada na 12.–13. tydzień życia kociaka. Adoptując parkę, czas ten można orobinę skrócić, gdyż kociaki w nowym domu nadal będą socjalizować się w obrębie swojego gatunku. To dobre dla nich, a dla nas, opiekunów, nie ma nic cudowniejszego niż widok dwóch w pełni socjalizowanych kotów, które razem spędzają czas na zabawie, kocich zapasach, wzajemnej toalecie czy wspólnym relaksie na słońcu na parapecie.
Każde zwierzę ma swój niepowtarzalny zapach. Koty żyjące w grupie myją się wzajemnie, zamieniając swoją indywidualną woń na zapach grupy. Czy takie zachowanie nie powinno nam dać do myślenia? Czy koty w ten sposób nie pokazują nam, jak ważne jest dla nich towarzystwo osobnika tego samego gatunku?



Części z Was wydaje się zapewne, że im więcej kotów w domu, tym więcej zniszczeń i większe wydatki codzienne. Otóż nic bardziej mylnego. Przygarnięcie jednocześnie dwóch kotów pozwoli oszczędzić meble i różne bibeloty. W końcu zawsze gotowy do harców pobratymca jest dużo bardziej atrakcyjniejszy niż noga od stołu czy zabawa w zrzucanie rzeczy ze stołu. Wydatki na dwa koty są nieznacznie większe niż na jednego, o ile zwierzęta są zdrowe. Jest cała lista rzeczy, które i tak trzeba kupić niezależnie od liczby kotów. W domu, w którym znajdują się dwa zaprzyjaźnione ze sobą koty, wystarczy jedna kuweta. Oczywiście jest złota zasada „tyle kuwet, ile kotów plus jedna”, jednak to dotyczy raczej sytuacji wprowadzania nowego kota lub gdy koty razem mieszkające nie w pełni się akceptują. Przy dobrze socjalizowanych kotach jedna (przynajmniej dwa razy dziennie sprzątana) kuweta w zupełności wystarczy.
Tak samo jest z kupnem drapaka czy zabezpieczeniem okna. I tak trzeba to zrobić!
A co z pożywieniem i żwirkiem? Tak naprawdę kupując jednorazowo większą ich ilość, wydajemy mniej na jedną sztukę. Zwróćcie uwagę, że kupując w sklepach internetowych 10–15 saszetek mokrej karmy, uzyskujemy niższą cenę jednostkową. Dodatkowo każdy opiekun wie, że koty są dość wybredne. Rano otwarta saszetka niekoniecznie może przypaść do gustu naszemu mruczkowi wieczorem. I tak postoi otwarta parę godzin, po czym jest wyrzucana. Owszem, trzeba kupić więcej pokarmu, ale też aż tyle go się nie marnuje. Przy dwóch kotach, które na pewno będą konkurować przy misce, ilość jedzenia wyrzucanego do kosza się zmniejsza.



Wyjazdy również nie stanowią większego problemu: i tak musimy zaangażować sąsiada czy kogoś z rodziny, żeby wpadł do naszego pupila. Dla takiej osoby nie ma specjalnej różnicy, czy opiekuje się jednym czy dwoma kotami. Poświęcony czas jest taki sam. Także korzystając z pomocy petsittera, płaci się taką samą stawkę niezależnie od liczby zostawianych w domu zwierząt.
Prawdziwym dodatkowym wydatkiem będzie pokrycie kosztów opieki weterynaryjnej. Jak jednak już wspomniałam, dwa koty w domu mają więcej ruchu i ogólnie są w lepszej kondycji, choć oczywiście zawsze może się przydarzyć, że któryś zachoruje i będzie trzeba udzielić mu pomocy. Tak więc większość argumentów przemawia za przygarnięciem od razu dwóch kotów, ale zawsze trzeba pamiętać, że w razie choroby koszty się podwajają.

http://vege.com.pl/2016/07/18/zwierzeta-lepiej-sie-czuja-w-dwupaku/