Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teraz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teraz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 marca 2025

12 przykazań optymisty .

1. Nie zapominaj wyrzucać śmieci: … z kosza … z głowy … ze swojego życia!
2. Kiedy sprawy idą źle – po prostu przestań za nimi chodzić.
3. Jeśli błąd da się naprawić – to znaczy, że jeszcze go nie popełniłeś.
4. Najlepszym nauczycielem w życiu jest doświadczenie. Bierze co prawda drogo, ale tłumaczy dosadnie.
5. Dziękuję ludziom, którzy weszli w moje życie i uczynili je piękniejszym.

I dziękuję tym, którzy z niego wyszli – i sprawili, że jest jeszcze lepsze.
6. Zawsze znajdzie się ktoś, komu nie podoba się to, co robisz. I to jest w porządku. Każdemu podobają się tylko kotki.
7. Jeśli ktoś na ciebie krzyczy, złości się lub obraża – „przyduś” go swoim optymizmem.
8. Trzeba urządzać swoje życie tak długo, aż ono samo zacznie cię urządzać.
9. Nie chcę cię martwić, ale… u mnie wszystko w porządku!
10. Na grabie już nie wchodzę – ja na nich tańczę! I z każdą rundą coraz bardziej widowiskowo.
11. Przepis na młodość: ciesz się z każdej drobnostki i nie przejmuj każdą kanalią.
12. Najlepszy dzień to DZIŚ!

 

piątek, 17 września 2021

KRÓTKA MEDYTACJA NA BÓL I DYSKOMFORT…

 


Zamiast myśleć o swoim bólu lub dyskomforcie w tej chwili (i jak się go pozbyć), czy możesz zamknąć oczy i bezpośrednio doświadczyć swojego bólu lub dyskomfortu w ciele?
❤️
Czy możesz wyjść z narracji o przeszłości i przyszłości, z Twoich opowieści o tym, co się wydarzy, z Twoich poszukiwań "rozwiązań" i zająć się tym, co dzieje się właśnie teraz, tam gdzie jesteś?
❤️
Czy jest napięcie w karku, napięcie w ramionach?
❤️
Czy zauważasz ucisk w głowie, trzepoczące, bezpodstawne uczucie w żołądku?
❤️
Czy w obszarze serca czujesz skurcze, zamknięcie lub związanie?
❤️
Nie myśl o tych doznaniach, po prostu obserwuj, słuchaj, zauważaj, pozwalaj. Czy te doznania są drżące, pulsujące itp?
❤️
Czy bole są kolczaste, miękkie, ostre, obolałe, surowe, poszarpane?
❤️
Czy są ruchome, szybkie czy wolne?
❤️
Gdzie mają swoje centrum ? gdzieś się kończą lub zaczynają?
❤️
Czy są gorące, ciepłe czy zimne?
❤️
Jak głęboko w ciało sięgają te doznania?
❤️
Zaproś teraz swój oddech do tych doznań; napełnij je i pobłogosław boskim tlenem.
❤️
Wdychanie przez - obszar wrażliwości, bólu, jest aktem ogromnej miłości. Zanurz te doznania swoim delikatnym oddechem, w tej chwili, jedynej chwili, jaka istnieje.
❤️
Powiedz do tych odczuć: "Możesz być tutaj, Teraz".
❤️
Zamiast próbować naprawić lub zatrzeć swój ból lub dyskomfort w tej chwili, czy możesz wnieść do niego kochającą ciekawość, poczucie łagodnego powitania?
❤️
Być może Twój ból lub dyskomfort jest po prostu miejscem w Tobie, które tęskni za miłością, empatią, pozwoleniem, akceptacją.
❤️
Spróbuj nawet porzucić słowa "ból" i "dyskomfort", ponieważ nawet one są tylko osądami, wyobrażeniami a bezpośrednio uczestniczą w surowych, żywych, ciągle zmieniających się doznaniach w żywym ciele.
❤️
Nie oczekuj, że odejdą; pozwól im zostać, jeśli tego chcą. Pozwól im się poruszać, stać się bardziej intensywne, lub mniej, lub rozpraszać, lub rozszerzać. Odsuń od siebie nacisk na kontrolowanie ciała i zanurz je w fascynacji.
❤️
Gratulacje
! Jesteś teraz głęboko w medytacji, bez żadnego wysiłku. Nie walczysz już z życiem, nie szukasz już "rozwiązania", ponieważ zwracasz uwagę na surowe doświadczenie, pozostając blisko życia, gdy pulsuje, nasila się, odpręża. I nawet jeśli zauważysz w sobie poczucie walki, nie ma potrzeby, aby walczyć.
❤️
Błogosławcie tą walkę, pozwólcie nawet na nią, ponieważ ona także jest życiem. Nawet ta część Ciebie, która chce być wolna, sama jest wolna, by być i ukochana przez Twoje Serce.
❤️
Co jest gorsze, Twój dyskomfort, czy Twoja wyczerpująca walka z nim?
❤️
Czy możesz przyjąć tę chwilę dokładnie taką, jaka jest, zamiast toczyć z nią wojnę?
❤️
Czy możesz porzucić wszelkie wyobrażenia o tym, jak ta chwila „powinna” wyglądać?
❤️
Czy widzisz, że to "powinno" jest kłamstwem?
- Jeff Foster

Namaste 🙏

czwartek, 19 lipca 2018

Cztery prawa duchowości .


W Indiach nauczamy; "Cztery prawa duchowości".

Pierwszy mówi: "Osoba, która przybywa, jest właściwą osobą", to znaczy, że nikt nie wkracza w nasze życie przez przypadek,
wszyscy ludzie wokół nas, wszyscy,którzy wchodzą z nami w interakcje, są tu z jednego powód,
aby nas uczyć i pomóc nam rozwijać sie we wszystkich sytuacjach.

Drugie prawo mówi: "To, co się stało, było jedyną rzeczą, która mogła się wydarzyć". nic, ale nic,
absolutnie nic z tego, co wydarzyło się w naszym życiu, mogło być inaczej. Nawet najmniejszy szczegół. Nie ma "Gdybym zrobił to,
co się stało inaczej ..." Nie. To, co się wydarzyło, było jedyną rzeczą, która mogła się wydarzyć. W ten sposób uczymy się lekcji i tego,
jak posuwamy się naprzód. Każda z sytuacji, które pojawiają się w naszym życiu,
jest idealna, nawet jeśli nasz umysł i nasze ego są niechętne i nie chcą tego zaakceptować.

Trzeci mówi: "Ta Chwila jest właściwym momentem:" Wszystko zaczyna się we właściwym momencie,
nie za wcześnie ani za późno . Kiedy będziemy gotowi, aby zacząć coś nowego w naszym życiu, wtedy to nastąpi.

Czwarty i ostatni: "Kiedy coś się kończy, to koniec." To wszystko. Jeśli coś jest ukończone w naszym życiu,
to dla naszej ewolucji, więc lepiej zostawić to, isc do przodu i kontynuować wzbogaceni doświadczeniem.

Myślę, że to nie przypadek, że jeśli to czytasz, jeśli ten tekst pojawił się dzisiaj w twoim życiu,
to dlatego, że jesteś gotowy zrozumieć, że żaden płatek śniegu nigdy nie spada w niewłaściwym miejscu. ...

En Inde, on enseigne ; " Les quatre lois de la spiritualité ".

La première dit : " La personne qui arrive est la bonne personne ", c'est-à-dire personne n'entre dans notre vie par hasard, toutes les personnes autour de nous, toutes celles qui interagissent avec nous, sont là pour une raison, pour nous apprendre et progresser dans toutes les situations.

La deuxième loi dit : " Ce qui s’est passé est la seule chose qui aurait pu arriver." rien, mais rien, absolument rien de ce qui s’est passé dans notre vie n’aurait pu être autrement. Même le plus petit détail. Il n'y a pas de " Si j'avais fait ce qui s’était passé autrement ..." Non. Ce qui s'est passé était la seule chose qui aurait pu arriver, et c'est comme ça que nous apprenons la leçon et que nous allons de l'avant. Chacune des situations qui se produisent dans notre vie est l'idéal, même si notre esprit et notre ego sont réticents et non disposés à l'accepter.

La troisième dit : " Le moment où c'est le moment est le bon moment :" Tout commence au bon moment, pas avant ni plus tard. Quand nous sommes prêts à commencer quelque chose de nouveau dans notre vie, c'est alors qu'il aura lieu.

La quatrième et dernière : " Quand quelque chose se termine, c'est fini. " C'est ça. Si quelque chose est terminé dans notre vie, c'est pour notre évolution, donc il est préférable de le laisser, aller de l'avant et continuer désormais enrichis par l'expérience.

Je pense que ce n'est pas un hasard si vous lisez ceci, si ce texte est entré dans nos vies aujourd'hui c'est parce que nous sommes prêts à comprendre qu'aucun flocon de neige ne tombe jamais au mauvais endroit .....

środa, 9 listopada 2016

„Proste KOCHAM CIĘ“



Pragnę podzielić się z Wami czymś tak bardzo prostym, że będziecie zaskoczeni tym wszystkim co nagle pojawi się w Waszej przestrzeni.
Być może od razu, może w ciągu paru dni, lub tygodni. Nie wiem.
U mnie działa natychmiast i nie jestem zdziwiona :)
Pewnie pomyślicie, że chcę Wam coś sprzedać :) Nie!
Chcę się podzielić tym z Wami, bo Was kocham :) i pragnę, abyście wszyscy żyli na co dzień w przestrzeni Miłości.
A więc :) To jest tak proste i Wam znane na pewno, ale z pewnością nie stosujecie na co dzień :)
Od dzisiaj przez cały czas powtarzacie w myślach KOCHAM CIĘ.
Cały czas, w każdej sytuacji, podczas każdej rozmowy, po myśli na każdy temat i na temat kogokolwiek. Już po 3 godzinach pojawi się taka przestrzeń, że będziecie się śmiali.
To jest jak magia, a jest naturą naszą.
Kochani proszę dołącznie do tego projektu
„Proste KOCHAM CIĘ“ i przez 30 dni
niech te słowa nieustannie w Was śpiewają i przekazujcie je dalej.
Jest coś w tym tak niesamowitego, że po paru godzinach czujesz, że musisz to na głos mówić :) i inni chętnie się z Tobą bawią. Czy jesteście w stanie ze mną to robić przez 30 dni i dzielić się z innymi obserwacjami? :)
Zapraszam Cię do projektu „Proste KOCHAM CIĘ“
DOŁĄCZ
zaproś innych i patrzmy co ta nasza wspólna wibracja uczymi w naszym TERAZ :)
Kto gotowy i konsekwentny, ten poczuje wiatr :)
Ważne:
nie zrażaj się niczym, pierwsze chwile mogą niczego nowego od razu Ci nie namalować, ale taka cicha niestrudzoność w KOCHAM CIĘ, bardzo szybko rozświetli wszystkie pozorne ciemności. Obojętne jakiego rodzaju masz teraz problem, obiecaj, że na każdą myśl o nim, automatycznie przejdziesz do naszych słów
kocham cię, kocham cię, kocham cię, kocham cię
Na 30 dni zapomnij o innych słowach w Twoim umyśle, niech Twoje serce Teraz tylko te słowa wypowiada. Bez oczekiwań, z entuzjazmem by doświadczyć tego w swym życiu.
Wstajesz rano-kocham cię, zasypiasz- kocham cię, jesteś w pracy-kocham cię. jesz-kocham cię, kąpiesz się-kocham cię, zakupy-kocham cię, jedziesz samochodem-kocham cię,biegasz, ćwiczysz-kocham cię, rozmawiasz, płaczesz, śmiejesz się-kocham cię :) ♥
Kocham Cię
Nulina

P.S JEDNA OSOBA BĘDĄCA ŚWIADOMIE W STANIE MIŁOŚCI, MA WPŁYW NA PONAD 200 TYS OSÓB :)
https://www.facebook.com/events/464923910376847/


Nulina Raw

piątek, 14 października 2016

Zaufaj temu, gdzie jesteś, a Łaska będzie z Tobą.


W momencie,kiedy identyfikujesz się z umysłem,
myślami, emocjami,
z czymkolwiek, co pojawia sie w przestrzeni
czystej świadomości, to tak jakbyś otworzył
drzwi złemu towarzystwu.

Kiedy pod powierzchnią oceanu jest trzęsienie ziemi,
wiele bąbelków wypływa na powierzchnię.
Wypływają, pękają i znikają.
Nie oglądaj ich mówiąc: "o nie! Ten jest naprawdę spory!"
Nie angażuj się i nie mieszaj z tym co powstaje,
wychodzi na wierzch.
Detoksykujesz się. Po prostu bądź w miejscu wyłaniania się.


Nie bądź przy śmietniku.
Nie podnoś rzeczy,
badając je a potem wkładając do torby.
Po prostu zwymiotuj. Wyrzuć to z siebie teraz.
Nie wchodź w historię z tym związaną.
Ta skłonność badania wszystkiego, "ach, kiedy byłem dzieckiem...",
jest prawie jak usprawiedliwienie, dlaczego stare zmory zostały.
Nie upieraj się, żeby spróbować wyjaśnić, co działo się
w przeszłości.
Po prostu wyrzuć to z siebie teraz. Nie analizuj.
Kiedy zwymiotujesz to, przyjrzysz się temu,
nie będziesz mógł sobie przypomnieć, że jadłeś
cokolwiek z tych rzeczy!
Zawsze w tej mieszance znajdujesz jakieś marchewki.

Umysł zawsze próbuje analizować,
ale to co Ci mówię - to żebyś tego nie robił.

Łaska zajmie się wszystkimi tymi rzeczami.
Zaufaj temu, gdzie jesteś, a Łaska będzie z Tobą.

~ Mooji

poniedziałek, 15 lutego 2016

Cel – czy naprawdę jest potrzebny, by być szczęśliwym człowiekiem?

Cel
Siedzę i myślę:
Co takiego jest w dążeniu do celu, że trudno bez tego żyć? Czemu nudzimy się, gdy nie dążymy?
Jest jak narkotyk. Osiągasz cel – masz wizje, stan euforii itp. przeżycia na haju. Potem to mija i budzisz się znów w chwili obecnej.
Gdy osiągasz cel, zdobywasz coś, niekoniecznie materialnego, w krótkim czasie przyzwyczajasz się do tego i uznajesz za normalne,  że to masz, że jestem tym człowiekiem sukcesu, czy jakim tam chciałeś. Jesteś człowiekiem z celem.
Łatwo to porównać do mniejszych celów: marzyłem kiedyś o lepszym komputerze i monitorze. Potem kupiłem go i stał się czymś normalnym. Czasem chciałbym mieć lepszy, szybszy itp. I do tego też bym się przyzwyczaił. I tak przez całe życie.
I w tym wszystkim istotne jest to, że to wszystko nie jest w stanie napełnić nas szczęściem, bo w tym nie ma szczęścia. To są same aktywatory, mnożniki, mające właściwości potęgujące. Ale potęgują tylko to, co już istnieje w nas. Bez tego są jak fajerwerki – chwila rozbłysku, zachwyt pięknem kolorów i układów na niebie, po czym znów nastaje ciemność, szarość życia. Tylko na głowę lecą szczątki po fajerwerkach, przypominając nam niedawne doświadczenia zachwytu nad…. osiągniętym celem.
W takim rozumieniu dążenie do celu by stać się szczęśliwym człowiekiem, nie ma najmniejszego sensu. Sensu należy szukać w chwili obecnej. W każdej sekundzie, w każdej minucie. W każdym ruchu ciała, spojrzeniu, dźwięku, zdarzeniu. W tym, co jest teraz. Tylko to ma w sobie iskrę życia. Cała reszta to śmierć i obrazy pisane patykiem na wodzie przyszłości.
Wciąż wracają do mnie dwa pytania, które się pojawiły jakiś czas temu:
  • Dlaczego to robię?
  • Po co to robię?
Mogą mieć działanie oczyszczające dla wszelkich naszych intencji działań, marzeń, celów itp.
Odpowiedzi na nasze pytania kryją się w chwili obecnej. Tego samego doświadczył Tolle. Odkrył że wszystko, czego całe życie szukał jest tu i teraz. Jest w nim i w chwili, która właśnie trwa.
Może trzeba przestać szukać odpowiedzi, a skupić się na sekundzie, każdej, która tyka na zegarze liniowego czasu życia?
Może to klucz do połączenia ze Źródłem wszelkich możliwości, wariantów, które same się pojawią w chwili, gdy my zsynchronizujemy się z TERAZ?

http://jasnastronazycia.pl/zycie-marzen/eckhart-tolle/cel-czy-naprawde-jest-potrzebny-by-byc-szczesliwym-czlowiekiem/

niedziela, 20 grudnia 2015

Optymizm masz w sobie!



Być może nieraz dziwiliśmy się, widząc osoby doświadczające choroby czy cierpienia, które mimo to potrafią cieszyć się życiem. Znamy też ludzi, którzy pomimo posiadanego zdrowia i dostatku żyją w ciągłym poczuciu niezadowolenia, niepokoju wewnętrznego i frustracji.


W zaskakujący sposób różnimy się między sobą sposobem patrzenia na tę samą rzeczywistość. Jest więc coś w nas, w naszej psychice, co sprawia, że tak, a nie inaczej widzimy świat.

Między pesymizmem a optymizmem…

Osoby, u których dominuje optymistyczne podejście do życia, widzą w świecie nowe szanse dla siebie, potencjalne źródła radości, dobro. Zauważają oczywiście zagrożenia oraz to, co trudne i złe, jednak nie koncentrują się na nich. Nie wyszukują nowych przeciwności. Te zaś, które dostrzegają, wykorzystują jako siłę napędową do działania. Osoby takie mają w sobie głębokie przekonanie, że są w stanie przezwyciężać trudności. We wszystkim, co ich spotyka, dostrzegają dobrą stronę oraz szansę na rozwój.

Ci zaś, u których przeważa pesymizm, koncentrują swoją uwagę na mniej lub bardziej realnych obawach i zagrożeniach. Odczuwają przy tym lęk o siebie, najbliższych, przyszłość. Nie prowadzi ich to jednak do podejmowania konkretnych działań, by temu, co trudne, odpowiednio zaradzić. Jeżeli zaś poczynią w tym kierunku pewne kroki, to często zamartwiają się przy tym możliwymi niepowodzeniami. Nie mogą przez to dostatecznie skupić się na zamierzonym celu.

Jak to się dzieje, że jedni z nas są bardziej pesymistami, a drudzy bardziej optymistami? Widzimy świat i samych siebie poprzez pryzmat posiadanych przekonań. Przekonania to nic innego jak nasze wewnętrzne sądy o rzeczywistości. Niektóre z nich są szczególnie ważne, to tak zwane przekonania kluczowe. Kształtują się one w okresie dzieciństwa pod wpływem atmosfery domu rodzinnego, relacji z rodzicami i rodzeństwem, trudnych sytuacji, których doświadcza dziecko. Dotyczą między innymi otaczającego nas świata - tego, czy jest bezpieczny, przewidywalny, czy mamy na niego wpływ, czy mamy prawo go zmieniać itd. Korzystając z tej głęboko zakorzenionej w nas wiedzy, odbieramy rzeczywistość w określony sposób. Na fundamencie tych właśnie przekonań kształtują się w nas tendencje do optymistycznego lub pesymistycznego podejścia do życia.

W stronę optymizmu…


Co z tego wynika? Sposób widzenia i interpretowania tego, co dzieje się wokół nas, ma istotny wpływ na jakość naszego życia. Kierowanie się optymizmem sprawia, że czujemy się szczęśliwsi i z pogodą ducha patrzymy w przyszłość. Doświadczamy też więcej sukcesów i radości. Łatwiej znosimy przeciwności i chętniej podejmujemy nowe inicjatywy. Nawet w obliczu tego, co bolesne i nieuchronne, potrafimy nie poddawać się rozpaczy.

Czy można coś zmienić? Jednym z nas łatwiej przychodzi cieszenie się teraźniejszością i patrzenie z nadzieją w przyszłość, innym trudniej. Nie jest jednak tak, że ludzie dzielą się na pesymistów i optymistów, a podział ten jest niezmienny. Każdy z nas ma w sobie predyspozycje zarówno do jednego, jak i do drugiego sposobu patrzenia na świat. Możemy świadomie wypracowywać w sobie daną tendencję. A więc każdy z nas może stać się większym optymistą, niż był do tej pory. Jak to uczynić? Poniżej prezentujemy trzy kroki, które pomogą nam odszukać w sobie to, co kieruje ku optymizmowi.

Praktycznie…

Narzekaniu mówimy nie. Jest ono dziś mocno obecne w naszych domach i środowiskach. I choć doraźnie zdaje się pomagać, obniża bowiem poziom napięcia i stresu w danej chwili, to jednak w dłuższej perspektywie czasowej nie jest korzystne. Narzekanie zazwyczaj nie pociąga za sobą konkretnego działania, które miałoby doprowadzić do zmiany na lepsze. Wzmacnia tym samym poczucie braku wpływu danej osoby na otaczającą ją rzeczywistość.

Ćwiczymy się w okazywaniu wdzięczności. Kiedy zaczynamy doceniać to, co mamy, wtedy w naszym sercu rodzi się głęboka wdzięczność za samych siebie, życie i najbliższych. Warto codziennie podejmować refleksję nad dobrem, które spotyka nas każdego dnia, i za to dobro dziękować. Takie proste ćwiczenie się w odkrywaniu dobra w naszym życiu sprawi, że zaczniemy zauważać go coraz więcej i będzie nam to przychodziło z większą łatwością. A w sercu wypełnionym wdzięcznością nie będzie miejsca na głęboki smutek i rozpacz.

Zauważamy dobre strony. Nawet trudne, bolesne doświadczenia mogą sprawić, że nasze życie będzie piękniejsze i pełniejsze. Czasem to właśnie napotykane trudności motywują nas do działania, większego zawierzenia Bogu, skoncentrowania się w życiu na tym, co naprawdę ważne. Warto nawet w tym, co niełatwe dostrzegać przyszłe dobro, które może stać się naszym udziałem.

Wychodząc ku innym…

A kiedy już sami odnajdziemy w sobie pogodę ducha, warto przekazywać ją dalej. Wtedy ci, z którymi się spotykamy, będą mieli szansę przy nas odpocząć, nabrać sił, spojrzeć łaskawiej na siebie i świat. I może przy kolejnym spotkaniu, zamiast narzekać, opowiedzą o tym, co dobrego i pięknego ich spotkało.

http://www.deon.pl/inteligentne-zycie/psychologia-na-co-dzien/art,477,optymizm-masz-w-sobie.html

sobota, 13 września 2014

Najważniejsza relacja.

“Jaka jest Twoja relacja z chwilą obecną?” – pyta Eckhart Tolle w jednej ze swoich książek.
Jeśli uważasz ją za swojego wroga, nie zgadzasz się na nią, walczysz z nią – odwzajemni Ci tym samym. Twoje życie będzie polem walki. Taka jest Twoja chwila obecna i taka będzie Twoja przyszłość, która też składa się z chwil obecnych.
Zawsze bowiem jest tylko TERAZ.
Dla wczoraj, chwila obecna była przyszłością, z którą wiązałeś jakieś nadzieje: że będzie inna, lepsza, przyjemniejsza, bogatsza, zdrowsza.
A jaka jest?
Zawsze taka, jaką ją postrzegasz. Zawsze taka, jaki masz do niej stosunek. Do chwili obecnej, nie do przyszłości, która jawi się w Twojej głowie jak z bajki. Nie ma chwili przyszłej. Jest tylko teraźniejsza.
Kiedy dobrze się nad tym zastanowisz, przyznasz rację każdemu, kto mówi o wielkiej wadze relacji z chwilą obecną.
Życie jest lustrem. Stań dziś przed nim i zacznij wyzywać odbicie, które tam dostrzeżesz. To jest dokładnie to, co być może robisz każdego dnia, nie zgadzając się na to, co widzisz w każdej chwili obecnej swojego życia. Nie zmienisz swojego życia, przeklinając chwilę obecną, która jest jego częścią. Możesz je zmienić tylko wtedy, gdy tę chwilę pokochasz; gdy się na nią zgodzisz, zaakceptujesz, przyjmiesz, niezależnie od tego, w jakim przebraniu do Ciebie przychodzi.
Przemyśl to dobrze, zanim kolejny raz strzelisz focha, bo znów coś poszło niezgodnie z tym, czego się spodziewałeś, a dokładnie: czego spodziewał się Twój wszechwiedzący umysł.

http://takchcezyc.pl/zmiana-myslenia/najwazniejsza-relacja/#more-10850

poniedziałek, 24 lutego 2014

Abraham Hicks - Moc chwili obecnej


Jeśli znane są Wam przekazy Abraham, wiecie, że używają różnych zakręconych, dziwnie brzmiących analogii ;) W tym klipie wykorzystują dwie. Najpierw mowa jest o Wirze, czyli stanie harmonii ze Źródłem/Wszechświatem/Boskością/cokotowo
­li. Natomiast Wibracyjna/Emocjonalna struktura, lub Punkt Przyciągania to podstawa, którą budujemy wczuwając się w upragnione przez nas emocje i którą potem Wszechświat wypełnia inspiracjami i manifestacjami. Struktura jest zawsze ogólna i emocjonalna a jej wypełnienie konkretne i często fizyczne.