Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dyskomfort. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dyskomfort. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 października 2025

Jeżeli robię coś, co wyzwala we mnie ból.

Jeżeli "przyciągnęłam" kogoś/coś, kto sprawił/co sprawiło mi ból,
jeżeli podjęłam decyzję, która przyniosła mi ból,
to nie tak, że ja to sobie robię, bo mam destrukcyjne skłonności.
To nie tak, że coś we mnie chce cierpieć i leci jak ćma do tego cierpienia.
To nie tak, że ja to przyciągam, bo jestem ofiarą, albo to demon mojego złego ego chce karmić się cierpieniem...
Nie....
To wszystko dzieje się, ponieważ
każdy ból we mnie (i każdym z nas, w tej jednej wspólnej połączonej sieci informacji)
dąży do tego,
by zostać dożyty
uszanowany,
uznany i uhonorowany,
i doceniony,
aby z ducha "złej" przeszłości stał się bogactwem, mądrością, mocą, pięknem i siłą.
Wszelka trauma we mnie dąży do tego, by zostać
zobaczona,
domknięta
i uzdrowiona.
.
Wszystkie energie we mnie pragną zostać zobaczone, usłyszane, uszanowane,
uhonorowane,
odnaleźć dom w moim sercu i mi służyć.
Wszystko - absolutnie wszystko we mnie pracuje i pragnie pracować dla moich korzyści i wzrostu.
Każdy mój "błąd", każde potknięcie, każdy konflikt prowadzą mnie jeszcze głębiej w ramiona Miłości, którą jestem.
Wszystko co się wyłania we mnie, domagając się dożycia, uszanowania i przyjęcia, jest mile widziane, ponieważ ufam, że energie dążą do rozwiązania,
rany do zagojenia,
a traumy do domknięcia.
Nie muszę niczego przełamywać, z niczym walczyć w sobie i niczego przekraczać, bo samo uznanie dowolnego dyskomfortu czy bólu we mnie prędzej czy później (gdy będę na to gotowa!), pozwoli mi zostać przez niego poprowadzoną.
.
Gdy pozwolę sobie poczuć i gdy uznam głęboko - uzyskam ukojenie, potrzebne wskazówki, odpowiedzi, rozwiązania, uwolnienia.
Uznaję, przyjmuję, daję sobie czas, aby dożyć, co niedożyte, aby pozwolić wybrzmieć temu, co wybrzmieć nie mogło.
.
Cokolwiek wyłania się we mnie - PRZYJMUJĘ, a im jest to silniejsze, tym lepiej dla mnie.
Tym większą moc z tego uzyskam, mądrość i bogactwo, bo uznany ból w korzyści się przemienia - dla mnie i dla świata.


Kłaniam Ci się z wdzięcznością 🙏❤🙏

 

piątek, 17 września 2021

KRÓTKA MEDYTACJA NA BÓL I DYSKOMFORT…

 


Zamiast myśleć o swoim bólu lub dyskomforcie w tej chwili (i jak się go pozbyć), czy możesz zamknąć oczy i bezpośrednio doświadczyć swojego bólu lub dyskomfortu w ciele?
❤️
Czy możesz wyjść z narracji o przeszłości i przyszłości, z Twoich opowieści o tym, co się wydarzy, z Twoich poszukiwań "rozwiązań" i zająć się tym, co dzieje się właśnie teraz, tam gdzie jesteś?
❤️
Czy jest napięcie w karku, napięcie w ramionach?
❤️
Czy zauważasz ucisk w głowie, trzepoczące, bezpodstawne uczucie w żołądku?
❤️
Czy w obszarze serca czujesz skurcze, zamknięcie lub związanie?
❤️
Nie myśl o tych doznaniach, po prostu obserwuj, słuchaj, zauważaj, pozwalaj. Czy te doznania są drżące, pulsujące itp?
❤️
Czy bole są kolczaste, miękkie, ostre, obolałe, surowe, poszarpane?
❤️
Czy są ruchome, szybkie czy wolne?
❤️
Gdzie mają swoje centrum ? gdzieś się kończą lub zaczynają?
❤️
Czy są gorące, ciepłe czy zimne?
❤️
Jak głęboko w ciało sięgają te doznania?
❤️
Zaproś teraz swój oddech do tych doznań; napełnij je i pobłogosław boskim tlenem.
❤️
Wdychanie przez - obszar wrażliwości, bólu, jest aktem ogromnej miłości. Zanurz te doznania swoim delikatnym oddechem, w tej chwili, jedynej chwili, jaka istnieje.
❤️
Powiedz do tych odczuć: "Możesz być tutaj, Teraz".
❤️
Zamiast próbować naprawić lub zatrzeć swój ból lub dyskomfort w tej chwili, czy możesz wnieść do niego kochającą ciekawość, poczucie łagodnego powitania?
❤️
Być może Twój ból lub dyskomfort jest po prostu miejscem w Tobie, które tęskni za miłością, empatią, pozwoleniem, akceptacją.
❤️
Spróbuj nawet porzucić słowa "ból" i "dyskomfort", ponieważ nawet one są tylko osądami, wyobrażeniami a bezpośrednio uczestniczą w surowych, żywych, ciągle zmieniających się doznaniach w żywym ciele.
❤️
Nie oczekuj, że odejdą; pozwól im zostać, jeśli tego chcą. Pozwól im się poruszać, stać się bardziej intensywne, lub mniej, lub rozpraszać, lub rozszerzać. Odsuń od siebie nacisk na kontrolowanie ciała i zanurz je w fascynacji.
❤️
Gratulacje
! Jesteś teraz głęboko w medytacji, bez żadnego wysiłku. Nie walczysz już z życiem, nie szukasz już "rozwiązania", ponieważ zwracasz uwagę na surowe doświadczenie, pozostając blisko życia, gdy pulsuje, nasila się, odpręża. I nawet jeśli zauważysz w sobie poczucie walki, nie ma potrzeby, aby walczyć.
❤️
Błogosławcie tą walkę, pozwólcie nawet na nią, ponieważ ona także jest życiem. Nawet ta część Ciebie, która chce być wolna, sama jest wolna, by być i ukochana przez Twoje Serce.
❤️
Co jest gorsze, Twój dyskomfort, czy Twoja wyczerpująca walka z nim?
❤️
Czy możesz przyjąć tę chwilę dokładnie taką, jaka jest, zamiast toczyć z nią wojnę?
❤️
Czy możesz porzucić wszelkie wyobrażenia o tym, jak ta chwila „powinna” wyglądać?
❤️
Czy widzisz, że to "powinno" jest kłamstwem?
- Jeff Foster

Namaste 🙏

wtorek, 2 lipca 2019

SŁUCHAJ SWOICH EMOCJI.

Gorycz pokazuje Ci, co musisz uzdrowić, mówi że wciąż osądzasz innych i siebie.

Uraza pokazuje Ci, że żyjesz w przeszłości i nie pozwalasz, by teraźniejszość była taka jaka jest.

Dyskomfort pokazuje, żeby zwracać uwagę na to, co się dzieje, ponieważ masz możliwość zmiany, zrobienia czegoś innego, niż zwykle to robisz.

Gniew pokazuje Ci, Twoje pasje, gdzie są Twoje granice i co Twoim zdaniem musi zmienić świat. Gniew jest wynikiem strachu. Czego się boisz?

Rozczarowanie pokazuje, że próbowałeś czegoś, że nie poddałeś się apatii, że nadal troszczysz się o siebie.

Wina pokazuje, że nadal żyjesz oczekiwaniami innych ludzi, ukazuje, co powinieneś zrobić.

Wstyd pokazuje, że realizujesz przekonania innych ludzi o tym, kim powinieneś być (lub kim jesteś), i że musisz ponownie połączyć się ze sobą.

Niepokój pokazuje, że musisz się obudzić, właśnie teraz, i że potrzebujesz być obecny, że utknąłeś w przeszłości i żyjesz w strachu przed przyszłością.

Smutek pokazuje głębię Twoich odczuć, głębię opieki dla innych i tego świata.


wtorek, 29 grudnia 2009

Witam Ciebie na moim blogu

Podobno żyjemy w ciekawych czasach, które jednak powodują, że przestajemy nadążać za własnym życiem. Coraz częściej czujemy się zagubieni, wpadamy w depresję, przestajemy panować nad nerwami, poddajemy się frustracji. Szukamy sposobu na rozładowanie napięcia, odnalezienie sensu życia, naprawienie zaburzonych więzi partnerskich lub po prostu odczuwania zwykłej ludzkiej radości.Czasem sami odkrywamy, ze jest nam źle. Nie potrafimy niczym się cieszyć. Odczuwamy dyskomfort psychiczny. Nie umiemy poradzić sobie z codziennymi sprawami, z rolą matki lub ojca, szefa lub partnera. Zazwyczaj nasze odczucia pokazują, że jest coś do uzdrowienia. Najczęściej jakiś stary chory wzorzec, który tkwi w nas od dzieciństwa. To jest ten moment, kiedy możesz wszystko zmienić.

Zapraszam na kursy, konsultacje i warsztaty.

http://dotykzycia.pl/warsztaty.html