Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebudzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebudzenie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 listopada 2021

Znaczenie ciszy.

 

My, rdzenni mieszkańcy Północy, znamy ciszę. Nie boimy się jej. W istocie jest ona dla nas potężniejsza niż słowa. Nasi starsi bracia byli wykształceni w sposobach zachowania ciszy i przekazali nam tę wiedzę. Mówili nam: obserwuj, słuchaj, a potem działaj. To jest sposób na życie w przebudzeniu.
💫
Obserwuj zwierzęta, aby zobaczyć, jak dbają o swoje dzieci. Obserwuj osoby starsze, aby zobaczyć, jak się zachowują. Obserwuj białego człowieka, aby zobaczyć, czego chce. Zawsze najpierw obserwuj, z sercem i umysłem, a potem się nauczysz. Kiedy już wystarczająco dużo zaobserwujesz, wtedy możesz działać bez strachu.
💫
Z Tobą jest odwrotnie. Wy uczycie się przez mówienie. W szkole nagradzają dzieci, które więcej mówią. Na ich przyjęciach wszyscy starają się mówić.
W pracy zawsze mają spotkania, na których każdy każdemu przerywa i każdy mówi pięć, dziesięć lub sto razy. I nazywają to "rozwiązywaniem problemu". Kiedy są w pokoju i jest cisza, denerwują się. Muszą wypełnić przestrzeń dźwiękami. Więc mówią impulsywnie, nawet zanim wiedzą, co chcą powiedzieć.
💫
Biali ludzie lubią się kłócić. Nie pozwalają nawet drugiej osobie dokończyć zdania. Zawsze przerywają. Dla nas jest to bardzo lekceważące, a nawet bardzo głupie. Jeśli zaczniesz mówić, nie będę Ci przerywać. Będę Cię słuchać. Mogę przestać Cię słuchać, jeśli nie spodoba mi się to, co mówisz. Ale nie zamierzam Ci przerywać. Kiedy skończysz, podejmę swoją decyzję na temat tego, co powiedziałeś, ale nie powiem Ci, jeśli się nie zgodzę, chyba że jest to ważne. W przeciwnym razie po prostu będę siedzieć cicho i odejdę. Powiedziałeś mi to, co muszę wiedzieć. Nie ma nic więcej do powiedzenia. Ale dla większości białych ludzi to nie wystarczy.
💫
Ludzie powinni myśleć o swoich słowach jak o nasionach. Powinni je zasadzić, a potem pozwolić im rosnąć w ciszy. Nasi starsi bracia nauczyli nas, że ziemia zawsze do nas mówi, ale my musimy być cicho, by jej słuchać…
~ Native Indian via Marek Majchrowski
Namaste 🙏

środa, 7 października 2020

POTRZEBNE JEST ŚWIATŁO ŚWIADOMOŚCI

 

Zasadniczym elementem przebudzenia
jest odkrycie w sobie części nieprzebudzonej,
swojego ego, które myśli, mówi i działa,
jak również zbadanie uwarunkowanych
świadomością zbiorową procesów umysłowych,
które przedłużają ów stan uśpienia.

Jest to istotne z dwóch związanych ze sobą powodów.
Po pierwsze, jeśli nie zna się podstawowych mechanizmów działania ego,
nie można go rozpoznać.

Wciąż będzie Cię podstępnie skłaniać,
byś się z nim utożsamiał. Przejmie nad Tobą
kontrolę jak uzurpator udający Ciebie.

Po drugie już samo rozpoznanie problemu jest jedną
z dróg prowadzących do przebudzenia.
Kiedy odkrywasz w sobie nieświadomość,
czynnikiem umożliwiającym Ci rozpoznanie
jest budząca się świadomość, jest budzenie się.

Nie można walczyć z ego i wygrać,
tak jak nie można walczyć z ciemnością.
Potrzebne jest tylko światło świadomości.

- Eckhart Tolle
 
 

czwartek, 12 marca 2020

Co zasilasz swoją uwagą i obecnością ?



Jeśli uznasz, że COŚ ma na Ciebie wpływ i może określić Twoją drogę, to tym samym uznajesz "zewnętrznego sprawcę".
Nikt taki nie istnieje.
Jeśli poddajesz się presji Obrazów pełnych lęku, wyrażasz zgodę na swoją rolę w tym teatrze marionetek.
Jeśli zasilasz swoją uwagą i energią Akty bezradności, one staną się być może i Twoją opowieścią.
Jednak MOŻESZ, zaufać własnej Kreacji. Ty tworzysz swoje PRZEZNACZENIE wyborami TERAZ.
Nie musisz uciekać przed tym co niechciane, po prostu nie inwestuj w myśli, które ranią i odsuwają od ZAUFANIA, które jest w Sercu.
Możesz wybrać dowolny potencjał zdarzeń i dostroić się do Wymiaru, w którym już nie potrzebujesz generować cierpienia, by się przebudzić.
Sen jest pozorny, opowieść chwilowa, a Ty Jesteś Życiem.
Kto lub co jest potężniejsze od Boga w Tobie?
Przed kim masz uciekać?
I dokąd?
Kiedy drżysz w obawie o jutro, zapominasz, że TERAŹNIEJSZOŚĆ jest najlepszą "ochroną" przed demonami uwarunkowanego Umysłu.
W Tobie jest prawdziwa Moc, słabość to konsekwencja utożsamienia z tym opowieściami, które zaprzeczają Temu, Kim Jesteś tak naprawdę.
Nulina

wtorek, 17 grudnia 2019

Audrey Hepburn i Jej sekrety urody.



Poproszona o ujawnienie swoich sekretów urody, Audrey Hepburn napisała ten piękny tekst, który później odczytano na jej pogrzebie:
"Aby mieć atrakcyjne usta, mów miłe słowa.
Aby wyglądać kochająco, szukaj dobrej strony w ludziach.
Aby wyglądać szczupło, dziel się jedzeniem z głodnymi.
Aby mieć piękne włosy, pozwól dziecku gładzić je palcami.
Aby mieć dobrą postawę, chodź wiedząc, że nigdy nie jesteś sam, ponieważ ci, którzy Cię kochają i kochali, towarzyszą ci.
Ludzie, bardziej niż przedmioty, wymagają naprawy, rozpieszczania, przebudzenia, poszukiwania i uratowania, wiec nigdy się nie poddawaj.
Pamiętaj, że jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować ręki, znajdziesz ją na końcu obu ramion. Kiedy się zestarzejesz, przekonasz się, że masz dwie ręce, jedną dla siebie, drugą dla innych.
Piękno kobiety nie leży w ubraniu, które nosi, na twarzy ani w sposobie układania włosów. Piękno kobiety jest widoczne w jej oczach, ponieważ są to otwarte drzwi do jej serca, źródło jej miłości.
Piękno kobiety nie leży w jej makijażu, ale prawdziwe piękno kobiety odzwierciedla się w jej duszy. To czułość daje miłość, którą wyraża pasja.
Piękno kobiety rośnie z wiekiem".


niedziela, 11 sierpnia 2019

🍁 KOBIETA JEST ŹRÓDŁEM ENERGII DLA MĘŻCZYZNY 🍁



To palenisko, które potrzebuje ognia. Dlatego mężczyzna jest gotów dać kobiecie wszystko, co najcenniejsze dla tego ognia.

Dla kobiety jest tylko jedna najważniejsza rzecz w życiu, której musi się nauczyć od dzieciństwa - absorbować, gromadzić i oszczędzać energię. To jest jej misja - przeznaczenie. Dla mężczyzny jest ona źródłem żywej wody, do którego ciągle powraca, które ma być wypełnione siłą. Zmęczona kobieta nie może pomóc mężczyźnie w wyzdrowieniu. Nie jest w stanie ugasić pragnienia cierpiącego mężczyzny jak wysuszona studnia.

Przypadki powodujące konflikty wewnętrzne i negatywne emocje nie są odpowiednie dla kobiet. Wszystko, co robi kobieta, ma związek z miłością. Dla siebie, dla swojej rodziny, aby wypełnić swoje główne przeznaczenie. Wszystko, co daje kobiecie przyjemność i pozwala jej odnaleźć harmonię - śpiew, rysunek, taniec, muzyka, rękodzieło. Jeśli chce to zrobić, pozwól jej na to. Kobieta ma wielką misję - być niewyczerpanym źródłem energii, radości, optymizmu, piękna i światła dla całej rodziny.

Każda kobieta musi wiedzieć, że jest piękna. Stwarza to uczucie pełności. Delikatne słowa i uznanie piękna sprawiają, że kobieta staje się jeszcze bardziej miękka, delikatna, zabawna i kwitnąca. Mądry mężczyzna wie, jak pomóc ukochanej kobiecie stać się jeszcze piękniejszą. Im bardziej dba o kobietę, tym bardziej kwitnie i napełnia mężczyznę swoją energią.

https://www.facebook.com/przebudzenie7527/?__xts__[0]=68.ARAkZTSD8QocTR46u52eZn0sk1kybQJECAXoDg0zCwsQcFwGW0OqeaT5f0T9WBF0EoNBX-3f8tJdfWoXPUw9UJ5d03xppe8D1w_sao8vieKg3NVns6whdAV8mltgmgmoyK5DwTFp-eU7nq7fJLOliJM21VMkqVKKtbj1qGCO2MsS2K3qMw37J39i8c5C-PRnCeJjtvXIcWVjopyYGP6vTIcAUxM00v-sL8zBtftRUURF9UOTmaCssBNpXUc4w1uyF43TlnWdaEUdggYInCpzBUKJAjytFpOB6DylWbvuXWbdXjz5Tc-IDxjvaxUxy9lPkgaPXpCp0gjPM8_mEhA1K6ZO4UyVS_jw2AKBgWPbr5QaVc8b_nsVIjg&__tn__=k*F&tn-str=k*F

niedziela, 30 grudnia 2018

Nie mów mi o duchowości.

Proszę, nie mów mi o "czystej świadomości" ani "zamieszkaniu w absolucie".
Chcę zobaczyć, jak traktujesz swojego partnera, Twoje dzieci, Twoich rodziców, Twoje cenne ciało.
Proszę, nie pouczaj mnie o "iluzji oddzielnego ja" ani o tym, że nie warto nic oczekiwać ani się przywiązywać, ani o tym, jak osiągnąłeś trwałą błogość w 7 dni.
Chcę poczuć prawdziwe ciepło emanujące z Twojego serca.
Chcę usłyszeć, jak umiesz słuchać, jak przyjmujesz informacje, które nie pasują do Twojej osobistej filozofii.
Chcę zobaczyć, jak radzisz sobie z ludźmi, którzy się z Tobą nie zgadzają.
Nie mów mi, jak jesteś przebudzony, jak wolny jesteś od ego.


Chcę poznać Cię pod słowami.
Chcę wiedzieć, jak się masz, kiedy pojawiają się kłopoty.
Czy możesz w pełni pozwolić sobie na ból i nie udawać, że jesteś niezniszczalny.
Czy potrafisz czuć swój gniew, nie wpadając w przemoc.
Czy smutek może swobodnie przejść przez Ciebie, a Ty nie stajesz się jego niewolnikiem.
Czy możesz czuć wstyd i nie zawstydzać innych.
Czy możesz coś spieprzyć i to przyznać.
Czy możesz powiedzieć "przepraszam" i naprawdę tak myśleć.
Czy możesz być w pełni człowiekiem w swojej chwalebnej boskości.
Nie mów mi o swojej duchowości, przyjacielu, pokaż mi, co zrobisz dla przyjaciół, gdy będą w potrzebie.
Chcę tylko Cię poznać.
Poznać Twoje cenne serce.
Poznać piękną ludzką istotę walczącą o światło.
Przed "duchowym specjalistą".
Przed wszystkimi sprytnymi słowami."

Jeff Foster

niedziela, 18 listopada 2018

Czysta świadomość .

"Proszę, nie mów mi o "czystej świadomości" ani "zamieszkaniu w absolucie".
Chcę zobaczyć, jak traktujesz swojego partnera, Twoje dzieci, Twoich rodziców, Twoje cenne ciało.
Proszę, nie pouczaj mnie o "iluzji oddzielnego ja" ani o tym, jak osiągnąłeś trwałą błogość w 7 dni.
Chcę poczuć prawdziwe ciepło emanujące z Twojego serca.
Chcę usłyszeć, jak umiesz słuchać, jak przyjmujesz informacje, które nie pasują do Twojej osobistej filozofii.
Chcę zobaczyć, jak radzisz sobie z ludźmi, którzy się z Tobą nie zgadzają.
Nie mów mi, jak jesteś przebudzony, jak wolny jesteś od ego.
Chcę poznać Cię pod słowami.
Chcę wiedzieć, jak się masz, kiedy pojawiają się kłopoty.
Czy możesz w pełni pozwolić sobie na ból i nie udawać, że jesteś niezniszczalny.
Czy potrafisz czuć swój gniew, nie wpadając w przemoc.
Czy smutek może swobodnie przejść przez ciebie, a ty nie stajesz się jego niewolnikiem.
Czy możesz czuć wstyd i nie zawstydzać innych:
Czy możesz coś spieprzyć i to przyznać.
Czy możesz powiedzieć "przepraszam" i naprawdę tak myśleć.
Czy możesz być w pełni człowiekiem w swojej chwalebnej boskości.
Nie mów mi o swojej duchowości, przyjacielu.
Naprawdę nie jestem tym zainteresowany.
Chcę tylko Cię poznać.
Poznać Twoje cenne serce.
Poznać piękną ludzką istotę walczącą o światło.
Przed "duchowym specjalistą".
Przed wszystkimi sprytnymi słowami."

- Jeff Foster
obraz Greenss Archenti

czwartek, 15 lutego 2018

Duchowa wyprawa do Egiptu z Soul Body Fusion - 3-10 maja 2018



e-mail: adriana@koloryduszy.pl
 tel: 791 930 350

 Majówka do Esencji Ciebie w Egipcie
Wyprawa duchowa dla Mistrzów Nowej Ziemi.

Serdecznie zapraszamy na niesamowitą wyprawę do Egiptu.

"Każda sekunda to SZANSA by zmienić swoje życie".
Od Twojej decyzji zależy by moment, w którym czytasz ten tekst przekuć w AKCJĘ!

• Jeśli od dawna marzyliście by odwiedzić swój poprzedni DOM,
przypomnieć swoje dziedzictwo ze starożytnego Egiptu
• Pragniesz przebudzić w pełni swoje MISTRZOSTWO i wnieść tą jakość do swojego życia w PRAKTYCE
• Doświadczyć całkowitej integracji Duszy z Ciałem
• Stać się pełnym mocy Twórcą swojego życia, w zgodzie z UNIKATOWOŚCIĄ swojej własnej Duszy, a nie pionkiem w machinie koncepcji innych i schematów społecznych
• Dostąpić swoistego DETOKSU i zanurzyć się w Przygodzie, OTWARCIU i HARMONII Nowego Balansu SIEBIE
• Doświadczyć przemiany na każdym poziomie, by potem dzielić się swoim przebudzeniem z innymi?

Ta wyprawa jest dla Ciebie.

Może być niespodziewana, zaskakująca, nie wiesz tak naprawdę co się zdarzy. My także!
Jesteśmy otwarte na prowadzenie podczas wyprawy, bo wiemy, że kiedy kieruje nami nasz Duch, wszystko dzieje się najlepiej jak może. Zapraszamy Ciebie więc, by otworzyć się na cuda.
INTENCJĄ tego wyjazdu jest by stworzyć ci przestrzeń, w której skontaktujesz się ze swoją Wyższą Jaźnią, by na stałe zagościła w twoim życiu i stała się jedynym głosem, który cię prowadzi.
Wyjazd nie będzie miał komercyjnego wydźwięku. Ten wyjazd jest unikatowo stworzony po to, by zespolić Cię z WYDŹWIĘKIEM swojej własnej Duszy. Zależy nam na wydobyciu z Ciebie esencji prostego Bycia Sobą, umiejętności niestety bardzo zapomnianej przez ogół społeczeństwa. My jesteśmy po to, by stworzyć Ci bezpieczne środowisko, w którym rozkwitniesz bez stagnacyjnych obaw kolektywu. Zaplanowałyśmy całą plejadę barwnych przeżyć w pełnym balansie z wypoczynkiem i medytacjami.

WARSZTATY

Ariana poprowadzi jednodniowe zajęcia z Soul Body Fusion, nauczy cię procesu połączenia Duszy z Ciałem, którego efektem jest przebudzone, spełnione życie w każdym aspekcie, z nieograniczonym potencjałem rozwoju.
Poprzez całkowite zestrojenie się ze swoimi wyższymi aspektami (duszą), otwierasz swojemu ograniczonemu, trójwymiarowemu “ja”, drzwi do doświadczania nowych rzeczywistości, poza czasem i przestrzenią. Pojawiają się zdarzenia, które dla małego “ja” wyglądają zupełnie jak cuda. Gdy na scenę wkracza twoje większe “JA”, zmiany, które z czysto fizycznego punktu widzenia wydają się niemożliwe, albo wymagające dużo czasu i wysiłku, stają się niemal natychmiastowe. Kiedy twoja dusza i ciało funkcjonują jako jednolita całość, niczego nie brakuje.
Kurs daje certyfikowane uprawienia praktyka Soul Body Fusion, po którym możecie pomagać sobie i innym w powrocie do swojej Pełni. By dowiedzieć się więcej o Soul Body Fusion wejdź tutaj. http://koloryduszy.pl/o-soul-body-fusion/

Agata poprowadzi zajęcia z Psycho-SOMAtyki i gruntownego wchodzenia w Świadomość ciała. Celem zajęć jest:
• odblokowania centrów energetycznych w ciele poprzez tonowanie wokalne
• odblokowanie podświadomych programów i emocji poprzez aktywne medytacje ucieleśniania metodą 5 rytmów Osho, Quantum Qi-Gong z elementami swobodnego tańca (Soul Body Motion)
• uzdrawianie i detoks oddechem pranicznym i wiele innych

Pojedziemy na 2 WYCIECZKI.

Odwiedzimy świątynie w Luksorze i Denderze oraz Kair z piramidami i Sfinksem. Celem wypraw jest połączyć się energetycznie z tymi miejscami, wykorzystać ich bardzo wysoką wibrację i w medytacjach przeprowadzić aktywacje uśpionego DNA.
Wszystkie miejsca są związane z magią procesu Soul Body Fusion. Opowiemy ci o tym.

Energie zaczerpnięte z wycieczek przeniesiemy również do zacisza hotelowego i będziemy je w sobie ugruntowywać w czasie relaksu . A następnie w Praktyce wniesiemy do naszego życia po powrocie.
Mamy cała paletę narzędzi, medytacji które pozwolą Ci doświadczyć swojej prawdziwej Jaźni.

Nie ma nic cenniejszego niż przebudzenie i przypomnienie sobie KIM JESTEŚ, zanim świat powiedział Ci, kim masz być. My jako Twoje lustro - chcemy Ci to pokazać, ułatwić dostrzec, SCALIĆ i podawać dalej innym.
Albowiem
JESTEŚ TĄ NA KTÓRĄ CZEKAŁAŚ CAŁE ZYCIE
JESTEŚ TYM NA KTÓREGO CZEKAŁEŚ CAŁE ZYCIE

Odważ się na decyzję, która może zmienić Twoje życie na zawsze. :)
Zapraszamy,
Ariana i Aga


OFERTA

DATA: 03-10.05.2018

03.05.2018 Wrocław godz. 20.30 – Hurghada godz. 00.30 ( 04.05.2018)
10.05.2018 Hurghada godz. 15.00 – Wrocław godz. 19.30
LOT CZARTEROWY - godziny przelotu mogą ulec zmianie

Zakwaterowanie – hotel Regina Swiss Inn Resort & Aqua Park **** w Hurghadzie
Pokoje dwuosobowe w bungalowach, wyżywienie all inclusive

PROGRAM:
03.05 – przylot w nocy
04.05 – wypoczynek, medytacje
05.05 - warsztaty Ariany
06.05 – Luksor, Dendera
07.05 – wypoczynek, medytacje
08.05 – Kair
09.05 – warsztaty Agaty
10.05 - wylot

CENY:
3950 zł zł + 210 USD, w tym :

2750 zł
Cena zawiera :
• przelot Wrocław – Hurghada – Wrocław z bagażem podręcznym i rejestrowanym
• transfer lotnisko – hotel – lotnisko
• noclegi w pokojach dwuosobowych w bungalowach – 7 rozpoczętych dób hotelowych
• wyżywienie all inclusive
• opiekę polskojęzycznego rezydenta
• ubezpieczenie KL i NNW

Cena nie zawiera:
• dopłaty do pokoju jednoosobowego – 115 zł / os / pobyt
• ubezpieczenia od kosztów rezygnacji – opcjonalne - 2,8 % wartości imprezy (56 zł / os )
Cena może ulec zmianie do momentu założenia rezerwacji i wpłaty zaliczki.

1200 zł
Cena zawiera warsztaty i wszelkie inicjatywy przeprowadzone przez Arianę i Agatę

210 USD
Cena zawiera:
• wizę egipską – płatnej na lotnisku po przylocie 25 $ / os
*UWAGA – paszport musi być ważny jeszcze 6 miesięcy od daty zakończenia podróży
• Wycieczki wraz z biletami wstępu do obiektów


Kair jeden dzień – koszt ok 90 $ / os
Muzeum Egipskie w Kairze – zwiedzanie z polskojęzycznym przewodnikiem, obiad, piramidy i sfinks

Dendera + Luksor – koszt ok 95 $ / os
zwiedzanie z licencjonowanym polskojęzycznym przewodnikiem
świątynia Hathor w Denderze, świątynia w Karnaku, świątynia Hatszepsut. W ciągu dnia obiad

Wycieczki zorganizowane są busem, ekskluzywnie dla naszej grupy
Wyjazdy na wycieczki ok 05.00 rano, Kair jeden dzień ok 02.00
Cena skalkulowana dla min. 10 płatnych uczestników
Ceny wycieczek mogą ulec zmianie – w Egipcie jest nowa Minister ds. turystyki, zapowiada podwyżki cen biletów wstępu - wtedy pewnie cena każdej wycieczki wzrośnie o 8- 10 $ / os


REZRWACJA I WPŁATY
Rezerwacja: Adriana Karima, adriana@koloryduszy.pl, 791 930 350
Agata Sierzputowska, quantumleapjourney@gmail.com, 604 927 435
Do założenia rezerwacji niezbędne jest podanie imienia, nazwiska, daty urodzenia, adresu zameldowania
Wpłata zaliczki za pobyt 600 zł na konto Biuro Podróży Vivaldi Alior Bank - 19 2490 0005 0000 4530 7755 9291
Dopłata na pobyt – wpłata 2150 zł na konto Biura,do 25.03.2018
Wpłata 600 zł za warsztaty Ariany na konto Millenium 78 1160 2202 0000 0001 1035 4166
do dnia 25.03.2018
Wpłata 600 zł gotówką na miejscu
Dopłata za wycieczki płatna na miejscu w Egipcie w USD

LACZNA KWOTA BEDZIE W GRANICACH OK 4700 ZL. / Troszke ponad 1000euro - ALL INCLUDED.


O PROWADZĄCYCH

Ariana Karima - przewodniczka duchowa, malarka intuicyjna, nauczycielka Vedic Art, pionierka tej metody w Polsce, uzdrowicielka rekonektywna – Reconnective Healing practitioner, praktyk i nauczycielka Soul Body Fusion, uzdrowiciel Theta Healing, terapeutka kolorami – konsultantka Aura Soma, podróżniczka w głąb siebie i do miejsc mocy na świecie (Indie, Gwatemala, USA, Kambodża, NZ, Australia, Bali, Francja…)

Jest Istotą, której sensem życia było przebudzenie się do swojej prawdziwej, boskiej natury, wyjście z iluzji tego świata i świadome życie z poziomu serca, w połączeniu ze swoją Duszą. Dokonała tego poprzez odważne wybory, stawiała czoła trudom życia, co oznaczało wzięcie pełnej odpowiedzialności za to co doświadcza i tworzy. Zrozumienie sensu ludzkiego istnienia i nieustanne poszukiwania odpowiedzi na pytania “kim jestem?”.

Ariana dla pasji malowania i rozwoju duchowego zostawiła karierę w biznesie i kierownicze stanowiska. Jej intensywne przebudzenie i transformacja zaczęła się od 30 r. życia, kiedy zaczęła malować, podróżować głównie do Indii, przechodząc liczne inicjacje i poznając wszelkie narzędzia uzdrawiania na poziomie, ciała, umysłu i ducha. Podczas duchowych podróży po świecie, uczyła od Oświeconych w Indiach czy starszyzny Majów.

Jej misją jest być częścią przemiany świadomości, przebudzenia ludzi na Ziemi. Może tego dokonać dzięki swojej własnej przemianie oraz będąc przewodnikiem dla innych w ich procesie powrotu do swojej Pełni. Wszystkie metody, którymi się dzieli i uczy mają wspólny mianownik - powrót do równowagi na poziomie ciała, umysłu i duszy czego efektem jest powrót do naszej prawdziwej natury i oświecenie.

Więcej o Arianie i narzędziach jej pracy na www.koloryduszy.pl

Agata Sierzputowska jest właścicielką strony po angielsku www.quantumleapjourney.com co można tłumaczyć na Podróż Przeskoku Kwantowego, facylitatorem procesu głębokiej przemiany - Quantum Leap Change, w którym integruje wszystkie narzędzia, które zebrała podczas ponad 15 letniej podróży poszukiwania Prawdy w holistycznym podejściu do człowieka. Od wczesnych lat skupiona na edukacji, Aktualizacji i Realizacji Świadomości samej siebie.

Po studiach magisterskich od prawie 10 lat mieszkala poza granicami kraju, bazę posiadając w Irlandii, gdzie pracowała i współpracowała z Holistycznym Centrum Irlandzkim, prowadząc swoje warsztaty. Podróżowała i kształciła się m.in. w Europie, USA, Hawaii, Bali. Agata jest certyfikowanym trenerem i Integracyjnym Holistycznym Dietetykiem ( m.in. Certyfikat z New York Integrative Holistic University ), skupiona na detoksie i odbudowie wewnątrzkomórkowej do pełni witalnego zdrowia oraz posiada certyfikaty w wielu dziedzinach po setkach kursów i inicjacji, jakich dostąpiła. Jej pasją jest wykorzystanie jej talentów w przywróceniu Balansu na szczeblu ciała umysłu i ducha każdego człowieka w pojęciu Psycho-Somatycznym.
W swoich warsztatach z pasją uczy m.in. prawidłowości głębokiego Pranicznego Oddechu ( kilka lat temu sama przeszłąm inicjację do bretarianizmu przez Ekwadorskiego bretariana), Quantum Qi Gong z elementami ruchowymi organicznego, integracyjnego tańca 5 rytmów jej techniką - Soul Body Motion (SBM), odblokowywania centrów energii w ciele poprzez Tonowanie Wokalne - uwalnianie energii głosem w konkretny sposób w rezonansie grupy, psychosomatyki skupioną na uwalniania i totalnym zażegnaniu blokad traum i silnego ugruntowywania poprzez Aktywną Medytację 5 elementów Osho - praca z ciałem i emocjami, medytacji "Stillness". Jest również praktykiem Soul Body Fusion.

W życiu nastawiam się do przywracania pełnego balansu i integracji zdefragmentowanych części naszej często postrzępionej nieświadomie ludzkiej natury do Świadomej Pełni i konsekwentnego działania w rezultacie. Co przetacza się na wzięciu odpowiedzialności za swoje życie, otwarciu się na pomoc i pomocy innym ( Złota Zasada) i autentycznym przejawieniu swojego powołania w codziennym życiu oraz wartości czystego, pięknego, autentycznego humanizmu.

Dla osób angielsko-języcznych, dużo więcej informacji o mnie, opis moich narzędzi i oferty można przeczytać : https://quantumleapjourney.com/quantumleapchangebooksession/

sobota, 28 października 2017

Bóg jest Tobą.


Jest taka stara indyjska opowieść o Brahmie, który był bardzo samotny. Nie istniało nic prócz Brahmy i dlatego bardzo się nudził. Postanowił zagrać w jakąś grę, ale nie było nikogo, z kim mógłby zagrać. Stworzył więc piękną boginię, Maję, tylko po to, by mieć z kim się bawić. Ledwie powstała, Brahma powiedział jej, dlaczego powołał ją do życia. I bogini rzekła: „Dobrze, zabawmy się w najpiękniejszą grę, ale musisz robić, co ci powiem”. Brahma zgodził się i wypełniając polecenia Mai, stworzył cały wszechświat, słońce i gwiazdy, księżyc i planety. Potem stworzył życie na ziemi: zwierzęta, oceany, powietrze, wszystko.
Wtedy Maja powiedziała: „Jakże piękny jest ten świat iluzji, który stworzyłeś. Teraz chciałabym, abyś stworzył takie zwierzę, które byłoby dostatecznie mądre, by podziwiać twoje dzieło”. Wtedy Brahma stworzył ludzi, a kiedy skończył, spytał Maję, kiedy zaczną się bawić.
„Zaraz zaczniemy” – odparła i porąbała Brahmę na tysiące maluteńkich kawałeczków. Włożyła po jednej cząstce w każdego człowieka i powiedziała: „Teraz zaczyna się gra! W chowanego. Mam zamiar sprawić, byś zapomniał, kim jesteś, a ty będziesz próbował odnaleźć siebie”. Maja stworzyła Sen, ale nawet dzisiaj Brahma próbuje pamiętać, kim jest. Brahma jest w każdym z nas, a Maja nie pozwala nam przypomnieć sobie, kim jesteśmy.
Kiedy obudzisz się ze Snu, znów staniesz się Brahma i odzyskasz swoją boskość. Potem, jeśli Brahma w tobie powie: „Wspaniale, obudziłem się, lecz gdzie jest reszta mojego ciała?”, zrozumiesz sztuczkę Mai i podzielisz się prawdą z innymi, którzy też pragną się obudzić. Dwoje trzeźwych na przyjęciu bawi się o wiele lepiej. Troje – jeszcze lepiej. Zacznij od siebie. Za twoim przykładem inni też zaczną się zmieniać, aż cały sen, całe przyjęcie wytrzeźwieje.
*
Nauki indyjskie, tolteckie, chrześcijańskie czy starożytnych Greków – narodów całego świata – wypływają z tego samego źródła prawdy. Mówią one o przywróceniu boskości i odnalezieniu Boga w sobie.
Wszystkie zachęcają do otwarcia serca i zdobycia mądrości.
Każdy może to zrobić po swojemu. Nie chodzi o podążanie za tą czy inną ideą. Chodzi o odnalezienie i wyrażenie siebie w swój własny niepowtarzalny sposób.
To dlatego twoje życie jest sztuką.
Żyjesz dzięki boskiej sile, czyli sile Życia.
Ty sam jesteś siłą, która zwie się Życiem, ale ponieważ masz zdolność myślenia na poziomie racjonalnego rozumu, zapominasz, kim jesteś naprawdę.
Poza tym o wiele łatwiej żyć, wmawiając sobie:
„Oto Bóg. On za wszystko odpowiada. Bóg uratuje mnie i zbawi”.
Nie.
Bóg właśnie przyszedł ci powiedzieć – powiedzieć Bogu, który jest w tobie – żebyś był świadomy, żebyś podejmował decyzje, żebyś miał odwagę przedrzeć się przez wszystkie lęki, żebyś je odmienił i przestał się bać miłości.
Lęk przed miłością jest jednym z największych, najstraszniejszych ludzkich lęków.
Pewnie jesteś ciekaw, dlaczego, skoro jesteśmy Życiem /albo Bogiem/, nic o tym nie wiemy.
Dlatego, że zostaliśmy tak wychowani, abyśmy tego nie wiedzieli.
Zaprogramowano nam: „Jesteś człowiekiem i masz określone ograniczenia”.
A potem już sami ze strachu ograniczamy swoje możliwości.
Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś.
Ludzie mają potężną moc. Kiedy wierzysz, że jesteś tym czy tamtym, to właśnie tym jesteś.
Potrafisz to, bo jesteś Życiem, Bogiem, Determinacją.
Masz siłę, by w każdej chwili stać się tym wszystkim. Ale to nie twój rozważny umysł jest tym, co włada tą siłą. Jest nim to, w co wierzysz.
Wszystko bowiem obraca się wokół wiary.
W cokolwiek wierzymy, rządzi ono naszym istnieniem, naszym życiem.
System wierzeń i przekonań, który sobie tworzymy, jest jak maleńkie pudełko, które sami sobie zbudowaliśmy; nie możemy uciec, ponieważ wierzymy, że nie możemy.
Tak wygląda nasza sytuacja. Ludzie sami tworzą swoje ograniczenia. Wiemy, co jest dla człowieka możliwe, a co nie. A potem tylko dlatego, że w to wierzymy, staje się to dla nas prawdą.
Nadchodzi czas, kiedy staniesz się swoim własnym guru. Nie potrzebujesz innych ludzi, aby ci mówili, jaka jest Wola Boża.
Teraz możesz stanąć twarzą w twarz z Bogiem bez żadnych pośredników.
Szukałeś Boga i znalazłeś Go w sobie.
Bóg nie jest już gdzieś w niebie.
Jeśli wiesz, że siła stanowiąca Życie jest w tobie, zaakceptujesz swoją własną boskość.
Mimo to pozostaniesz skromny, ponieważ taką samą boskość dostrzeżesz we wszystkich.
Zobaczysz, jak łatwo zrozumieć Boga, ponieważ wszystko jest Jego przejawem. Ciało umrze, umysł się rozsypie, ale ty nie. Ty jesteś nieśmiertelny. Istniejesz od milionów lat w najprzeróżniejszych postaciach, bo ty jesteś Życiem.
A Życie nie umiera.
Jesteś w drzewach, motylach, rybach, powietrzu, księżycu, słońcu. Gdziekolwiek pójdziesz, już tam jesteś, czekający na siebie samego.
Twoje ciało jest świątynią, żywą świątynią, w której mieszka Bóg.
Twój umysł jest żywą świątynią, gdzie mieszka Bóg.
Bóg mieszka w tobie jako Życie.
Dowodem na istnienie Boga w tobie jest to, że żyjesz.
Twoje życie jest dowodem.
Oczywiście w twoim umyśle pełno różnego śmiecia i emocjonalnej trucizny, ale i Bóg tam jest.
Nie muszę niczego robić, aby sięgnąć Boga, oświecenia, aby się obudzić.
Nie ma nikogo, kto zaprowadzi mnie czy ciebie do Boga. Ktokolwiek mówi, że to potrafi, jest kłamcą, bo ty już tam jesteś. Istnieje tylko jedna żyjąca istota i czy chcesz tego, czy nie, zgadzasz się z tym czy nie, bez najmniejszego wysiłku jesteś już z Bogiem.
Jedno, co zostaje, to cieszyć się życiem, leczyć swoje emocje, tak abyś tworzył życie, w którym otwarcie będziesz się dzielił radością tkwiącą w tobie.
Cały świat może cię kochać, ale ta miłość nie uczyni cię szczęśliwym.
Szczęście da ci miłość wychodząca z twego wnętrza.

– To duża różnica.
Twoja miłość jest twoją połową zadania. Drugą połową może być drzewo, pies, obłok. Ty jesteś jedną połową, a drugą jest to, co widzisz.
Ty jesteś jedną połową jako śniący, a sen jest drugą połową.
Wróć do miłości do samego siebie. Możesz być tak silny i wszechwładny, że dzięki miłości do własnej osoby przemienisz swój osobisty sen z lęku w miłość i z cierpienia w szczęście. Potem niczym słońce przez cały czas będziesz dawać światło, ciepło i miłość, nie stawiając żadnych warunków.
Kiedy kochasz bezwarunkowo, jesteś człowiekiem, jesteś Bogiem, zjednoczonym z migocącym w tobie Duchem Życia.
Cześć pierwsza artykułu : Przestać żyć we władzy demona

Ruiz Don Miguel “Ścieżka miłości”

wtorek, 24 stycznia 2017

4 kroki do wolności i mądrości życiowej wg. Anthony de Mello.

1.Nie można walczyć z nowotworem, jeśli nie został wykryty. Nie wytropisz szkodnika na farmie, jeśli nie będziesz wiedział o jego istnieniu. Po pierwsze zatem, musisz uświadomić sobie samo istnienie owych negatywnych uczuć. Pytasz, jakie to są uczucia? Na przykład jesteś posępny. Posępny i w złym nastroju. Nienawidzisz siebie lub masz poczucie winy. Uważasz, że życie jest bez sensu, czujesz się urażony, nerwowy, spięty. Wejdź najpierw w kontakt z tymi uczuciami.
2.Negatywne uczucia istnieją w Tobie, a nie w innych. Nie trudź się, by ją zmieniać. To przecież szaleństwo! Nie próbuj zmieniać innych. Marnujesz czas i energię. Nie próbuj zmieniać współmałżonka, szefa, przyjaciela, wroga i wszystkich pozostałych. Nie musisz zmieniać niczego. Negatywne uczucia są w Tobie. Nikt na świecie nie jest w stanie Cię uszczęśliwić. Nic na świecie nie jest w stanie zranić Cię lub skaleczyć. Nie ma takiego zdarzenia, takich warunków, sytuacji czy osoby. Nikt Ci tego nie powiedział? Mówili wręcz coś odwrotnego. Teraz wiesz, dlaczego tkwisz w tym chaosie. Teraz możesz zrozumieć, dlaczego pogrążony jesteś we śnie. Nigdy Ci tego nie powiedziano. Ale jest to przecież samo przez się zrozumiałe.
Przypuśćmy, że deszcz przerwał Ci miłą wycieczkę. Kto fakt ten przeżywa negatywnie? Deszcz czy Ty? Co jest przyczyną tego negatywnego uczucia? Deszcz czy Twoje nastawienia? Nic na świecie nie jest w stanie Cię zranić lub unieszczęśliwić, robisz to sam zwalając winę na innych.
3.Wszystko mija, wszystko. Twoje depresje i wzloty nie mają nic wspólnego z Twoim szczęściem. Są punktami na drodze zataczanej przez wahadło Twego losu. Jeśli szukasz silnych wrażeń i dreszczu emocji, przygotuj się na depresję. Czy pragniesz zażyć swego narkotyku? Przygotuj się więc, że po jego zażyciu będziesz miał kaca. Ruch wahadła w jedną stronę nieuchronnie pociąga za sobą ruch w przeciwną.
4.Chcesz zmian? Zmieniaj siebie, rozwijaj się, podążaj wgłąb siebie. Dla siebie i po siebie. Zawsze chcemy, by dla naszego dobrego samopoczucia zmienił się ktoś inny. Ale czy nigdy nie pomyśleliście, co by się stało, gdyby rzeczywiście Twój mąż, Twoja żona się zmienili? Byłbyś równie bezradny jak przedtem, równie nie przebudzony jak dotąd. Ty jesteś tym, który ma się zmieniać, który musi zażyć lekarstwa. Twierdzisz: „Czuję się dobrze, bo świat jest w porządku.” Błąd! Świat jest w porządku, ponieważ ja czuję się dobrze. Tak twierdzą wszyscy mistycy.
To czego potrzebujesz to dać sobie wolność i dać sobie miłość. Nie musisz być pożądany, nie musisz być akceptowany, o ile jednak lepiej byś się czuł będąc wolnym i odpuścić.
Aby być wolnym niczego nie rób, ale coś odrzucaj. Wówczas będziesz wolny.

Anthony de Mello „Przebudzenie”.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Nie karm się lękiem, lecz spokojem i harmonią .


Lęk stanowi doskonałą pożywkę dla wszelkich ograniczeń i blokad. Żyjąc w strachu rezygnujesz z siebie i swoich marzeń. Ulegasz mu i oddajesz swoją moc. Masz poczucie uwięzienia i beznadziei. Żyjesz stratami przeszłości lub oczekiwaniami przyszłości. Nie ma cię w chwili obecnej.

Nie żyjesz tylko wegetujesz.
I nie ważne czy twoja wegetacja ogranicza się tylko do sporadycznych "zrywów" do działania, czy też "pędzisz" nie wiadomo dokąd, nie wiadomo po co. I jak się z tym czujesz?

Ile razy zastanawiałeś się czy zamknąłeś drzwi, wyłączyłeś żelazko? Ile razy wracasz i sprawdzasz czy coś zostało zrobione, bo nawet nie masz świadomości, że to zrobiłeś? Za to w twojej głowie buszuje "sabotażysta" podsuwając ci kolejne frustrujące pomysły na życie, na których skupia się całą twoja uwaga i energia. Nie ma cię tu i teraz. Nie żyjesz świadomie.

Jeżeli odpowiada ci stan i miejsce, w którym jesteś, nie zamierzam ci go burzyć. To TY masz być zadowolony ze swojego życia, bo to jest TWOJE życie. Jednak jeżeli masz ochotę podjąć się wyzwania i przeżyć przygodę zapraszam do cudownego doświadczenia, jakim jest proces świadomego życia, który z każdym krokiem zmienia nas samych i tym samym naszą rzeczywistość.

Nie wiesz od czego zacząć, chętnie pomogę i podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem, jednak nie licz, że zrobię coś za CIEBIE. Nic z tego! Mogę otworzyć drzwi, mogę podać ci szklankę wody, jednak to TY będziesz musiał, jeżeli chcesz coś zmienić, sam przejść przez drzwi do nowego i sam ugasić pragnienie pijąc ze szklanki. Dostaniesz narzędzia, wsparcie, ale to od ciebie i twoich decyzji będzie zależało na ile chcesz coś zmienić w sobie i w swojej codzienności.

Jeżeli jesteś zdecydowany na zmiany, zapraszam do świadomego życia w uważności chwili. Uważność to świadomość tego, gdzie jesteś, gdzie byłeś przed chwilą i dokąd zmierzasz, bez życia uwikłanego w przeszłości czy przyszłości. Dzięki uważności i świadomemu życiu zaczniesz doświadczać życia, smakować go i doceniać, zamiast siedzieć w klatce lub pędzić przez życie waląc co jakiś czas głową w mur.
Uważność, to nie technika czy metoda, to sposób na życie, świadome życie. Świadome życie zakotwicza cię w teraźniejszości, tym samy rozpuszcza strach i lęk, wprowadzając w ich miejsce spokój i harmonię.


Wyjdź z klatki umysłu-sabotażysty i otwórz swoje wewnętrzne okno na świat. Zacznij świadome życie w uważności chwili.

Prosperita


niedziela, 10 lipca 2016

"Rozwój duchowy - Przebudzenie i Oświecenie".


Symptomy przebudzenia duchowego:
Czujesz się tak, jakbyś znajdował się w szybkowarze lub w wirze intensywnej energii. Jesteś zestresowany – to jeden z pierwszych, zazwyczaj występujących, symptomów wzniesienia. Kiedy na początku pojawiają się zmiany energetyczne, niosą one ze sobą Nową i wyższą wibrację. Znikają stare wzorce, sposoby zachowania czy przekonania. Może to się objawiać dużym stresem lub uczuciem przeładowania. Jeśli, na dodatek, wiedziesz typowe życie – z właściwymi mu codziennymi udrękami – wspomniana Nowa energia może sprawić, że symptomy tylko przybiorą na sile. W końcu jednak dostosujesz się do tej wyższej wibracji, a w Twoim wnętrzu zrobi się więcej miejsca dla wyższej energii!
Depresja.
Ten symptom to jeden z trzech najczęściej występujących. Doświadcza go wielu ludzi. Proces wzniesienia powoduje, że ulatują z nas ogromne ilości ciemniejszych i gęstszych energii. Przez jakiś czas czujemy, że one nas osaczają. Możemy mieć wrażenie, iż sytuacja już nigdy nie zmieni się na lepsze. Jakby tego było mało, zewnętrzny świat nie pasuje do nowej, wyższej energii wibrującej w Twym wnętrzu. Wydaje Ci się, że nie ma takiego miejsca, w którym byłoby Ci dobrze. Dlatego całe otoczenie sprawia wrażenie ohydnego i zwyczajnie brzydkiego. Kiedy wibrujemy na wyższym poziomie, czekamy, aż zewnętrzny świat również ukaże nam się z nowej perspektywy. Niewykluczone jednak, że takie czekanie sprzykrzy się nam. Wielu ludzi ogrania wówczas przygnębienie i poczucie, że nic już się nie zmieni. Proces, o którym piszę, zajmuje dużo czasu. Rzeczywistość, świat i ludzie muszą przejść całkowitą metamorfozę. Proces jest długi, ale warto aż tyle wytrzymać. Czeka na nas bowiem wspaniała nagroda. Nie możemy pozwolić, by kierowało nami ego. W każdej sytuacji, bez względu na to, co będzie się działo, musimy być w porządku. Kiedy doznajemy rozczarowania i drażni nas proces oczekiwania, w końcu dociera do nas, że, tak naprawdę, nigdy nie osiągniemy tego, co, według nas, jest dla nas niezbędne. Kiedy już dokonamy swoistego uwolnienia się od tego, co nas ogranicza, zawsze otrzymamy dokładnie to, czego pragniemy. Przypomina to trochę magię, ale stanowi kluczową część procesu wzniesienia. Koniecznie trzeba przeciąć wszelkie ograniczające nas więzy. Gdy już znajdziemy się w tym punkcie, znaczy, że wkrótce wejdziemy w rajską przestrzeń, gdzie staniemy się całkowicie wolni. Spełnimy wszystkie swoje pragnienia, choć przecież, tak naprawdę, nie będziemy niczego pragnęli. Od tej chwili można już zaznać całkowitego spokoju. Jest to prawdziwy symptom spełnienia..
Niepokój.
Niepokój, ataki paniki i histeria. Kiedy zaczynamy odłączać się od swojego ego, ono wszczyna bunt, gdyż wcale nie chce się z nami rozstawać. Niewykluczone, że ogarnie Cię wrażenie, jak gdyby wszystko miało się już ku końcowi (zresztą, w zasadzie rzeczywiście niemal wszystko się kończy!). Twój organizm również jest wówczas przemęczony. Możesz mieć wrażenie, jakbyś ulegał nadmiernemu przewietrzaniu się. Możesz nie rozumieć przydarzających Ci się rzeczy i zachowywać się inaczej, niż to było niezbędne do przetrwania w 3D. Być możesz poczujesz się wówczas bezradny. W wyższych królestwach nie będą Ci już potrzebne stare wzorce i dawny sposób zachowywania się. Kiedy doświadczamy śmierci w trakcie procesu 3D, może nas ogarnąć panika i niepokój – nie wiemy przecież, dokąd zmierzamy. Ja wiedziałem, że dokądś idę. Mój przewodnik od niefizycznego wzniesienia powiedział, bym nie tracił zaufania i odprężył się, gdyż po drugiej stronie jest naprawdę dość spokojnie. Niemniej jednak niepewność tego, co mnie czeka, wcale nie ułatwiała mi zadania. Obecnie ufam całym moim sercem, co, nie ukrywam, bardzo mi pomaga. Kiedy już zakończysz swoją podróż, poczujesz ogromną miłość, bezpieczeństwo i jedność. Bądź wszak cierpliwy! Nie zapominaj także i o tym, że nie jesteś w swym doświadczeniu odosobniony – inni przeżywają dokładnie to samo… nie jesteś sam.
Potrzeba częstego jedzenia.
Towarzyszyć temu może wrażenie niskiego poziomu cukru we krwi oraz pragnienie spożycia białka – to kolejny z pierwszych, często pojawiających się, symptomów. Na potrzeby tego procesu ludzkie ciało zużywa ogromną ilość energii, bowiem funkcjonowanie organizmu zostaje wówczas, dosłownie, wywrócone do góry nogami. Przekonałem się, że najlepiej jest wtedy spożywać białko, w ciszy i spokoju. Od czasu do czasu poziom cukru we krwi obniża się, lecz w miarę jak organizm zaczyna przystosowywać się do wyższych wibracji, samopoczucie ulega znaczącej poprawie.
Dużo ludzi przybiera wówczas na wadze, zwłaszcza w okolicach brzucha. Niezwykle ciekawe jest to, że wiele symptomów wzniesienia do złudzenia przypomina objawy menopauzy, z tą tylko różnicą, iż doświadczają ich także mężczyźni! Warto odnotować, że okolice brzucha chronią splot słoneczny. W miarę jak wewnętrzne wibracje podnoszą się, zewnętrzny świat wydaje się niekiedy obrzydliwy. Ilekroć się w nim znajdę, mój brzuch zdaje się powiększać. Zdaniem niektórych, w miarę osiągania coraz wyższych stanów świadomości brzuch staje się „buddyjski”, co, na dodatek, ma być powodem do dumy! (Ja akurat wolę, gdy jest on płaski). Niejednokrotnie zdarza się, że osoby przybierają na wadze na całym ciele. W miarę jak tracą one coraz więcej gęstości, podświadomie zaczynają się obawiać, że w końcu znikną, więc rekompensują to sobie większą masą ciała. Dodam w tym miejscu, że pojawienie się dodatkowych kilogramów okazuje się całkiem korzystne. Łatwiej nam jest wówczas przetwarzać i zachowywać wspomniane Nowe wyższe wibracje. Poza tym stają się one dla nas swoistym punktem oparcia. A zatem bez względu na to, w jaki sposób będziesz chciał zrzucić zbędne kilogramy, nie uda Ci się. Nadwaga ma Ci pomóc. Ja też w końcu się do niej przyzwyczaiłem, choć zajęło mi to aż dwa lata.
Nietypowe bóle.
Nietypowe bóle występujące w różnych częściach ciała stanowią kolejny najczęstszy symptom wzniesienia. To znak oczyszczenia i uwolnienia zablokowanej energii, wibrującej na poziomie 3D. Pozostałe części ciała wibrują wyżej. Przez kilka tygodni możesz odczuwać ból w różnych okolicach, lecz potem, tak po prostu, przestanie dawać o sobie znać.
Uczucie zagubienia.
Nie wiesz, gdzie jesteś. Chciałbyś znaleźć odpowiedź na pytanie: „Gdzie się znajduję?”. Mówisz: „Do żadnego miejsca nie pasuję. Nic już nie wydaje się właściwe! Nie wiem, gdzie jest moje miejsce. Nie wiem, dokąd zmierzam. Nie wiem, co powinienem robić!”. Czy kiedykolwiek zadawałeś tego typu pytania wszechświatowi? Nastąpiła zmiana energii, która wyrwała Cię z rutyny. Znajdujesz się gdzieś pośrodku obu rzeczywistości. Udało Ci się wejść w nową przestrzeń, ale jeszcze nie przyzwyczaiłeś się do niej. Masz na to jednak mało czasu, gdyż w momencie dostosowania się do nowego miejsca już będziesz kierował się ku następnej, wyżej wibrującej przestrzeni. Dodać trzeba, że zewnętrzny świat ani trochę nie pasuje teraz do Ciebie i Twoich wysokich wibracji.
Utrata przyjaciół.
Nagle okazuje się, że nie ma przy Tobie dawnych przyjaciół. Nie robisz tego, co kiedyś. Interesują Cię inne rzeczy. Jedno z najbardziej powszechnych doświadczeń w wyższych królestwach dotyczy Prawa Przyciągania: przyciągają się te rzeczy, które są do siebie podobne. Odnosi się to także do hierarchii różnych wymiarów. Zawsze dopasujemy się do swoich wibracji oraz sposobu wibrowania. W miarę wznoszenia się opisywane zjawisko rozszerza granice swego działania. Staje się ono niejako rdzeniem naszej rzeczywistości i egzystencji. Dzięki procesowi wzniesienia stajemy się kimś więcej, niż dotychczas byliśmy. Dlatego właśnie ludzie i otaczające nas rzeczy, które już nie pasują do naszej wibracji, opuszczają nas. Czasami następuje to w sposób drastyczny, a niekiedy po prostu nie chcemy już dłużej mieć do czynienia z ludźmi, z którymi nie potrafimy się porozumieć. Kiedy następuje zmiana energii, to tak jakby zrzucono bombę. Wszystko w naszym świecie ulega rozsypce. W końcu jednak na nowo zawieramy przymierze z tym, co jest Nowe. Dzięki temu zaczynamy lepiej się czuć!
Emocjonalne wzloty i upadki.
Płaczemy. Energię niosą właśnie emocje. Kiedy coś w nas pęka (i tak właśnie się dzieje), możemy reagować dość emocjonalnie i płakać z byle powodu. Niekiedy łzy pojawiają się przez smutny film lub melancholijną reklamę telewizyjną, akt życzliwości, uczucie ulgi czy widok cierpienia. Łzy oczyszczają i uwalniają od starych wzorców. Zawsze wiem, kiedy pojawia się kolejna zmiana energii, gdyż wówczas jestem bardziej skłonny do płaczu podczas jazdy samochodem. Wydaje się, że płacz to symptom, na który nie ma lekarstwa. W każdym razie przynajmniej nie powoduje dojmującego bólu!
Żywe, dynamiczne i niekiedy brutalne sny.
Uwalniamy wówczas całe wieki nisko wibrującej energii. Jeśli należysz do osób, które ważne informacje otrzymują za pośrednictwem snów, to prawdopodobnie większość pracy wykonasz właśnie w nocy. Powinieneś się z tego cieszyć, bowiem u niektórych proces uwalniania starych wzorców odbywa się na jawie. Wspomniane sny zazwyczaj są trudne do zrozumienia, ale to wcale nie znaczy, że nie można ich przeanalizować i rozwikłać. Takie psychodeliczne doświadczenia są niezwykle wyraźne i jakby na wyższym poziomie, ponieważ zawierają energię, która już nigdy nie powróci. Dzięki temu procesowi uwalniamy wszystkie poprzednie wcielenia.
Utrata pamięci.
Utrata pamięci i trudności ze znalezieniem właściwego słowa w danym kontekście. Ten symptom występuje tak często, że pozostaje nam się tylko śmiać, próbując porozumieć się z kimś innym. „Piłem właśnie… no, wiesz, o co mi chodzi… to coś białe… ojej… jak to się nazywa?”, „Oglądałeś ten… no… to wydarzenie, gdzie ludzie z całego świata rywalizują ze sobą?”. Niekiedy dzieje się i tak, że w ogóle nie potrafimy wydusić z siebie ani słowa. To oznacza, że przemieszczasz się tam i z powrotem pomiędzy wymiarami. Doświadczasz swoistego „rozłączenia”. Innym tego przykładem jest próba pisania na komputerze i niemożność złożenia właściwego słowa. W takim przypadku nie jesteśmy sprzymierzeni z „czasem”. Stajemy się rozłączeni: część naszej energii pozostaje w jednym miejscu, zaś druga – kieruje się dalej.
Ból i palpitacje serca.
Zdarzają się one bardzo często. Chodzi bowiem o to, że nasze serce próbuje dostosować się do nowej i wyższej częstotliwości. Niekiedy możesz mieć wrażenie, jakby zaczynał się u Ciebie zawał. Kiedy ja doświadczałam tej fazy, musiałam, dosłownie, leżeć nieruchomo. Każdy ruch bowiem jeszcze bardziej nadweręża serce. Byłam nawet na oddziale doraźnej pomocy, ale okazało się, że wszystko jest w porządku. Ja jednak odnosiłam zupełnie inne wrażenie.
Ponadto ilekroć opanowywała mnie wówczas niższa pod względem wibracyjnym myśl o strachu, moje serce dosłownie zaciskało się i przestawało bić. Te stany były gwałtowne, ja jednak przecież na nic nie zachorowałam. W końcu wszystko wróciło do normy. Nasze serce to miejsce, z którego powstaniemy i połączymy się w Nowym Świecie. Ono w takim razie również musi zostać zharmonizowane. – Wrażenie piasku pod powiekami i nieostre widzenie. Nasze oczy po prostu dostosowują się do widzenia w nowy sposób – w wyższym wymiarze i zupełnie nowej rzeczywistości.
Budzenie się w nocy.
Budzenie się w nocy pomiędzy 2 a 4 godziną, zaś w miarę rozwijania się – każdego ranka o 5. Na wyższych poziomach tyle się dzieje, że nie możemy tam przebywać zbyt długo. Musimy powracać do swoich ciał. Uważam, że to wszystko ma wiele wspólnego z dostępem wymiarowym. Na początku budzimy się regularnie pomiędzy 2 a 4 godziną nad ranem. Przez kilka kolejnych godzin jesteśmy bardzo pobudzeni. Wstępujemy wówczas w inne wymiary, a kiedy budzimy się – przechodzimy przez tamtejsze portale. Ponieważ na samym początku uwalniamy bardzo dużo energii i musimy „wracać” do miejsc, w których już kiedyś byliśmy, punktem wyjściowym jest 5. wymiar.
Po postawieniu takiego ogromnego kroku w styczniu, 2006 roku, nie można było mnie dobudzić do 12 w południe! Pewnie niektórzy pomyślą, że jestem leniem, ale z procesem wzniesienia dużo wspólnego ma liczba „3”. Zaczęła ona dominować w moim życiu. Jeśli zmuszałam się do wcześniejszego wstawania, czułam brak harmonii i zmęczenie. Wcześniej w grę wchodziło godzina 10.30. Mam tylko nadzieję, że kiedyś, w przyszłości, zacznę wstawać wcześniej!
Okresy głębokiego snu.
Przy braku ruchu energii zaczynamy odpoczywać. W czasie integracji i przygotowywania się do kolejnej fazy intensywnie poruszającej się energii ogarnia nas letarg. Oczy zamykają się za dnia, a drzemki mogą stać się regularnym i niezbędnym nawykiem. Nawet jeśli wydaje Ci się, że jesteś w stanie coś zdziałać, zazwyczaj okazuje się, że jedynym wyjściem jest sen. Nocne poty i uderzenia gorąca. Podczas określonych faz wzniesienia nasze ciała nagle decydują, że spalą niższe i gęstsze aspekty nas. Niewykluczone, że obudzisz się spocony w środku nocy, lub zrobi Ci się niesamowicie gorąco w ciągu dnia. Na zewnątrz może panować temperatura wynosząca minus 35 stopni, ale Ty czujesz się świetnie w koszulce z krótkim rękawkiem.
Uczucie zimna.
Uczucie zimna przy jednoczesnej niemożności rozgrzania się. Kiedy kierujemy się ku znacznie wyższemu wymiarowi po procesach integracji, detoksykacji i innych, związanych ze wzniesieniem, robi nam się bardzo zimno. Znajdujemy się wówczas gdzieś pomiędzy; przygotowujemy się do wyższych wymiarów. Wtedy bardzo trudno jest się rozgrzać, bez względu na to, co się robi. W takich chwilach zazwyczaj zanurzam się w wannie gorącej wody, po czym kładę się pod ciężką kołdrą.
Problemy z pamięcią.
Trudności w przypominaniu sobie tego, co się robiło lub z kim się rozmawiało poprzedniego dnia lub, choćby, godzinę temu. W wyższych królestwach rzeczywistość jest bardzo osadzona w danej chwili. Jeśli nie przechowujemy czegoś w swojej świadomości, przestaje ono istnieć. Nie jesteśmy przywiązani do niczego i nikogo. Tworzymy własny świat wokół nas dzięki naszym przekonaniom i myślom, a to, czego nie przechowujemy w swojej świadomości, nie istnieje. Na początku wszystko jest nowe. W każdej chwili możemy nawiązać połączenie z tym, z czym chcemy, stworzyć to i tego doświadczyć. Ten stan mija, ale dzięki niemu przygotowujesz się na życie w wyższych królestwach. Kiedy on się pojawia, może przyprawiać o gęsią skórkę. Wspomnieć należy i o tym, że niekiedy nie jesteśmy ani tu, ani tam. Przebywamy pomiędzy wymiarami. Licz się z tym, że i takie zjawisko może się wówczas pojawić.
Trudności z przypomnieniem sobie znaczenia dosłownie wszystkiego. Kiedy znajdowałam się w intensywnym okresie procesu zmiany i przeżywałam trudne chwile wpychania znacznych ilości energii do wyższych królestw, pamiętam, że patrzyłam na kosz na śmieci i nie wiedziałam, do czego on służy. Musiałam wniknąć w pamięć dotyczącą „minionych” rzeczy i wejść w nie głęboko. Wibrowałam w punkcie, w którym wszystko ma jedynie taki sens i tożsamość, które mu nadajemy. W wyższych królestwach energia jest po prostu energią – bez etykietek czy znaczenia. Wszystko jest świeże i nowe. To coś na kształt Kursu cudów, cofającego cały proces, ot tak, po prostu.
Utrata tożsamości.
Spoglądasz w lustro i ogarnia Cię dziwne wrażenie odłączenia. Już nie rozpoznajesz dotychczas znajomej twarzy. Czujesz, jakbyś nie był w swoim ciele. Kiedy pojawia się to zjawisko, nie ma już dla niego końca. Uwolniłeś tyle energii ze swego ego, że nie jesteś już tą samą osobą ani nie łączy Cię już to samo co kiedyś z fizycznym naczyniem. W miarę jak zaczynasz docierać do głębszych pokładów swojej duszy i wyższego ja, odłączasz się od ciała. Możesz nadal mówić w celach komunikacyjnych i wykorzystywać inne aspekty związane z ciałem, ale powoli zaczyna się dla ciecie proces zanikania i uwalniania ludzkiej formy. Ponadto oczyściłeś się już z wielu starych wzorców, zaś Twoje boskie ja jest obecnie jaśniejsze, prostsze i czystsze. Wszystko jest w porządku… i Ty także.
Poczucie „bycia poza własnym ciałem”.
Wyjaśnienie jest identyczne z powyższym. Fizyczne ciało zawsze ma największe problemy z dostosowaniem się do tej nowej sytuacji. Większa część naszej osoby przebywa obecnie w wyższym wymiarze, jeszcze poza ciałem. Ono bowiem jest gęstsze.
Przywidzenia i przesłyszenia.
Ponieważ obecnie możemy dość łatwo docierać do różnych wymiarów, wielu zaczyna widzieć różne rzeczy, wyłaniające się z kącika oka, lub słyszeć coś, czego w ogóle w pobliżu nie ma. U wielu osób pojawia się dzwonienie w uszach. To powszechny symptom przechodzenia przez „tunel” i docierania do wyższego wymiaru. Tego typu rzeczy zdarzają się dość często, w zależności od stopnia wrażliwości Ttwojej osoby i poziomu emocjonalnego. Wielu widzi kule, a także wibrujące plamy kolorów.
Podwyższona wrażliwość na otoczenie.
Ledwo możesz znieść tłum ludzi, hałas, produkty spożywcze, telewizję, inne głosy i czynniki stymulujące. Szybko zaczyna Cię to wszystko przytłaczać. Dostrajasz się! Pamiętaj jednak, że w końcu ten proces minie.
Uczucie niemocy.
Wydaje Ci się, że trwasz w niemocy. Obecnie odpoczywasz, „ponownie załadowujesz się”. Twoje ciało wie, czego potrzebuje. Kiedy już zaczniesz docierać do wyższych królestw, „robienie” rzeczy stanie się niejako przestarzałe. Nowe energie przemawiają bowiem za kobiecym upajaniem się, otrzymywaniem, tworzeniem, troską o siebie i pielęgnację. Poproś wszechświat, aby dał ci to, czego chcesz. Baw się i raduj!
Nietolerancja na rzeczy o niższych wibracjach.
Nietolerancja na rzeczy o niższych wibracjach (3D), które odzwierciedlają się w rozmowach, nastawieniu, strukturach społecznych, modalnościach uzdrawiających itp. One sprawiają, że dosłownie robi Ci się w środku „niedobrze”. Przebywasz na wyższych wibracjach, a Twoim energiom brak harmonii. Coś „pcha” Cię do przodu… aby „stać” się Nowym i wykreować to, co Nowe.
Brak łaknienia.
Twoje ciało dostosowuje się nowego, wyższego stanu bycia. Część Ciebie chce odłączyć się od tego, co Stare.
Pewnych rzeczy już nie jesteś w stanie robić.
Kiedy próbujesz wykonywać rutynowe czynności, stają się one niemal udręką. Patrz powyższe wskazówki. Niekiedy ogarnia Cię ogromne zmęczenie. Twoje ciało traci swoją gęstość; przechodzi ogromne zmiany: od stóp do głów. Pragnienie pójścia do Domu, tak jakby wszystko już się SKOŃCZYŁO, jakbyś już tu nie pasował. Powracamy do Źródła. Wszystko się skończyło. (Jednakże wielu ludzi zostaje, aby doświadczyć Nowego Świata i stworzyć go). Ponadto stare plany uległy realizacji. Czujesz, jakbyś wariował lub jakby rozwijała się u ciebie jakaś choroba psychiczna. W szybkim tempie doświadczasz wielu wymiarów i wielkiego otwarcia. Teraz wiele rzeczy staje się dla Ciebie dostępnych, tyle tylko że jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłeś. Masz zwiększoną świadomość. Nic już Cię nie ogranicza. W końcu poczujesz się tak, jak jeszcze nigdy przedtem. Poczujesz się jak w Domu, bowiem On jest tutaj – w tej chwili.
Plany nagle całkowicie się zmieniają. Twoja dusza zaś równoważy energię. Zazwyczaj budzi to niesamowite uczucia, gdyż dusza wie o wiele więcej od Ciebie! Dokonujesz nowych wyborów i wibrujesz na innym poziomie. Stworzyłeś sytuację, która zdaje się najgorszym koszmarem. Twoja dusza prowadzi Cię do takich aspektów ciebie, których Ci brakowało, lub „tonowania” tych, których masz w nadmiarze. Energia równoważy się. Odnalezienie drogi prowadzącej do spokoju w tej sytuacji stanowi próbę, którą stworzyłeś sobie sam. To TWOJA podróż. Gdybyś nie był na nią gotowy, Twoja dusza nie zorganizowałaby jej. Jesteś jedynym człowiekiem, który odnajduje światełko w tunelu. Kiedy po jakimś czasie spojrzysz za siebie, okażesz wdzięczność za nabyte doświadczenia i staniesz się inną osobą: od stóp do głów.

"Rozwój duchowy - Przebudzenie i Oświecenie"

środa, 13 kwietnia 2016

Anthony de Mello, Przebudzenie -Miłość.

Mówi się, że miłość jest ślepa. Wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. Niczego. Jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. Poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. Nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością.

Anthony de Mello, Przebudzenie

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Tajemniczy list Alberta Einsteina do córki.

albert
Pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, Lieserl, córka Alberta Einsteina przekazała Uniwersytetowi Hebrajskiemu 1400 listów napisanych przez ojca z zastrzeżeniem, aby opublikować je dopiero kiedy minie 20 lat od jego śmierci. Oto jeden z nich.

… Kiedy przedstawiłem światu teorię względności, bardzo niewielu mnie zrozumiało, i to co teraz wyjawię, aby przekazać ludzkości, również spotka się w świecie z brakiem zrozumienia i uprzedzeniem.
Proszę cię, abyś strzegła tych listów tak długo jak to konieczne, przez lata, dekady, aż społeczeństwo będzie na tyle rozwinięte, aby przyjąć to co wyjaśniam poniżej.
Istnieje niezwykle potężna siła, dla której, jak dotąd, nauka nie znalazła oficjalnego wytłumaczenia. Owa siła zawiera w sobie i wpływa na wszystkie inne, stoi ponad wszelkimi zjawiskami działającymi we wszechświecie i do tej pory nie została jeszcze przez nas rozpoznana.
Tą uniwersalną siłą jest MIŁOŚĆ.
Naukowcy, szukając jednolitej teorii wszechświata, zapomnieli o najpotężniejszej, niewidzialnej sile.
imagesMiłość jest Światłem, które oświetla tych, którzy ją dają i przyjmują.
Miłość jest grawitacją, ponieważ sprawia, że ludzie czują się przyciągani do innych.
Miłość jest mocą, ponieważ pomnaża to, co w nas najlepsze i nie pozwala ludzkości zginąć w jej ślepym egoizmie. Miłość rozwija i ujawnia.
Dla Miłości żyjemy i umieramy.
Miłość jest Bogiem, a Bóg jest Miłością.
Ta siła wyjaśnia wszystko i nadaje życiu znaczenie. To czynnik, który zbyt długo ignorowaliśmy, być może dlatego, że boimy się miłości, ponieważ jest jedyną energią we wszechświecie, która nie podlega woli człowieka.
Aby uczynić miłość widzialną, dokonałem prostego podstawienia w moim najsłynniejszym równaniu.
Jeżeli zamiast E=mc2, przyjmiemy, że energia potrzebna do uzdrowienia świata może być otrzymana poprzez miłość pomnożoną przez podniesioną do kwadratu prędkość światła, dojdziemy do wniosku, że miłość jest najbardziej potężną siłą jak istnieje, ponieważ nie ma żadnych ograniczeń.
Po tym jak ludzkość poniosła klęskę, chcąc wykorzystać i kontrolować inne siły wszechświata, co obróciło się przeciwko nam, konieczne jest, abyśmy karmili siebie innym rodzajem energii…
Jeśli chcemy, aby nasz gatunek przetrwał, jeśli mamy znaleźć sens w życiu, jeśli chcemy ocalić świat i każdą czującą istotę, która go zamieszkuje, miłość jest jedyną odpowiedzią.
Może nie jesteśmy jeszcze gotowi, aby stworzyć bombę miłości, wystarczająco potężną, aby całkowicie zniszczyć nienawiść, egoizm i chciwość, które dewastują naszą planetę.
cJednak, każdy człowiek nosi w sobie mały, lecz potężny generator miłości, którego energia czeka na uwolnienie.
Gdy nauczymy się dawać i przyjmować tę uniwersalną energię, moja kochana Lieserl, potwierdzimy, że miłość pokonuje wszystko, jest w stanie wszystko przeniknąć, ponieważ miłość jest kwintesencją życia.
Głęboko żałuję, że nie byłem w stanie wyrazić tego, co jest w moim sercu, które cicho bije dla ciebie przez całe moje życie. Być może za późno na przeprosiny, ale ponieważ czas jest rzeczą względną, muszę ci powiedzieć, że kocham cię i dzięki Tobie dotarłem do ostatecznej odpowiedzi!
Twój ojciec Albert Eintein.
Oryginał listu w języku angielskim przeczytasz na stronie: huffingtonpost.com

środa, 23 grudnia 2015

Wesołych Świąt !

Życzę Wam spełnienia wszystkich marzeń, przychylności wszechświata. Siły w ramionach i czystego ognia w sercu, co zapali wszystko wokół Was szczęściem i radością. Niech wszystko czego się dotkniecie, stanie się pomocne w spełnieniu marzeń, a każda najdrobniejsza nawet czynność przybliża Was do bycia szczęśliwszymi i uśmiechniętymi .

Wesołych Świąt Kochani ! 


piątek, 18 grudnia 2015

Marihuana zmieniła moje życie.

Po pierwsze przejdźmy do rzeczy ­nienawidziłam nawet samej idei legalnej medycznej marihuany. Pochodzę z rodu narkomanów i alkoholików. Nigdy nie byłam wielkim miłośnikiem picia alkoholu. Przez całe życie nie brałam narkotyków, nawet marihuany. Szlag, nigdy nie byłam w więzieniu. Byłam przekonana, że marihuana nie różni się od kwasu. Myślałam, że po jej zażyciu przenosisz się do jakiegoś kreskówkowego, tęczowego świata. Oszalejesz i będziesz krzywdził wszystkich dokoła. Zjesz wszystko, co w zasięgu wzroku. Byłam pewna, że to może zabić. Poważnie, taki był poziom ignorancji, z jaką traktowałam marihuanę. Choruję na chorobę Hashimoto, fibromialgię i endometriozę. Jeśli nie wiesz, jakie to choroby­ są to dolegliwości związane z układem autoimmunologicznym. Mogą powodować bardzo silne, przewlekłe bóle wraz z innymi niedogodnościami.
Przez lata musiałam łykać różne środki przeciwbólowe, by to zwalczyć. Wszystkie leki miały niekorzystne skutki uboczne. Wpływały na mój nastrój, sen, powodowały syndrom jelita drażliwego (ang. IBS), dlatego też lekarze przepisywali mi więcej tabletek, żeby zwalczyć te skutki uboczne, co skutkowało jeszcze większą ilością skutków ubocznych spowodowanych braniem nowych leków. To było błędne koło. Po latach takich praktyk leki zaczęły negatywnie wpływać na pracę mojej wątroby i nerek. Jeden z moich lekarzy nie był zadowolony ze stanu moich narządów. Popatrzył na mnie i powiedział: „Musisz spróbować medycznej marihuany”. Spojrzałam na niego, jakby miał trzy głowy i powiedziałam:„Nigdy”. Odbyliśmy wtedy rozmowę na temat tego, co myślę o marihuanie. Wytłumaczył mi, że nikt nigdy od niej nie umarł. Mówił też, że medyczna marihuana pozwoli mi odstawić ponad połowę dotychczasowych leków i że przede wszystkim może uratować moje organy. Wyjaśnił też, dlaczego wszystkie moje myśli na temat marihuany są nieprawdziwe. Czułam się po tej rozmowie lepiej, ale nie byłam w 100% przekonana.
Poszłam do domu i postanowiłam uporządkować bałagan informacyjny. Byłam zszokowana tym, jak wiele badań mówiło o użyteczności i nieszkodliwości konopi. Właśnie w tamtej chwili zdecydowałam się spróbować medycznej marihuany. Przeszłam przez proces, który umożliwiał mi otrzymanie mojej pierwszej karty medycznej marihuany. Miałam listę udokumentowanych dolegliwości przedstawioną przez mojego lekarza. Dostałam od niego pełną listę leków na receptę, które brałam na te dolegliwości. Mój lekarz dał mi również list rekomendacyjny na medyczną marihuanę i wysłałam to wszystko do stanu Nevada, gdzie medyczna marihuana jest legalna. Kiedy wszystko zostało już zatwierdzone, poszłam do DMV (Nevada Department of Motor Vehicles), aby odebrać oficjalną kartę medycznej marihuany. Byłam zdenerwowana, kiedy pierwszy raz próbowałam medycznej marihuany, ale gotowa na tę próbę. Nie czułam się szalona, ani też nie zwariowałam. Mogłam również wstać i funkcjonować normalnie. Czułam się spokojna, szczęśliwa i odrobinę oszołomiona, ale w 100% wolna od bólu. Spało mi się wspaniale tej nocy i to bez tabletek. Następnego dnia zadzwoniłam do doktora i opowiedziałam mu o tym, co się stało. „Powiem to pierwszy raz od długiego czasu, nie czułam żadnego bólu.” Moja dziewczyna, Niki, była bardzo pomocna przy całym procesie poszukiwania odpowiedniego rodzaju medycznej marihuany i takiego sposobu zażywania, który będzie dla mnie najbardziej odpowiedni w leczeniu.
Osobiście nie preferowałam palenia, więc jedzenie było znacznie bardziej komfortową drogą leczenia. sprzedaje medyczną marihuanę, która nie powoduje efektu „haju”. Nie myślałam, że to możliwe. Dowiedziałam się wtedy, że to odmiany o dużej zawartości THC powodują „haj”, za to te z dużą zawartością CBD nie mają takiego działania. Znalazłam prawidłowy stosunek CBD do THC ­ uśmierzał ból, nie czyniąc mnie zbyt skołowaną. Byłam również bardzo zadowolona, dowiadując się, że większość przychodni Dowiedziałam się również, że medyczna marihuana występuje w wielu formach, takich jak: kawa, herbata, mleczko, olej, słodycze, wyroby piekarnicze, kapsułki, itp. Okazało się, że w przypadku moich dolegliwości efekt uśmierzenia bólu trwa dłużej, jeśli spożywam marihuanę, zamiast ją Naprawdę jestem dłużniczką Niki, bez jej wskazówek i wiedzy na temat tego, co brać i jak się leczyć, nigdy nie podjęłabym wielu dobrych dla mnie decyzji. Jestem jej wdzięczna do końca życia.
Teraz, już rok po rozpoczęciu leczenia, oto gdzie zawędrowałam z moimi dolegliwościami byłam w stanie odstawić 95% moich dotychczasowych leków farmaceutycznych. Moja wątroba i nerki są zdrowe, a mój lekarz jest zadowolony z ich stanu, bo nastąpiła znaczna poprawa. Ciągle mogę mieć problemy ze zdrowiem, ale medyczna marihuana uczyniła moje życie znacznie lepszym. Mogę spać. Jestem znacznie bardziej szczęśliwa. Więcej działam, bo nie siedzę cały dzień pogrążona w wielkim bólu.
Jestem szczęśliwa, mówiąc, że cała moja wcześniejsza wiedza, jaką posiadałam na temat medycznej marihuany, była błędna. Jestem niezwykle szczęśliwa, że zdecydowałam się na przełamanie społecznego tabu. Jestem taka szczęśliwa, że moja rodzina i przyjaciele mnie wspierali. Cieszę się, że wszystko, co myślałam przedtem o marihuanie, było błędne.
Wierzę, że powinna być legalna wszędzie.
­ Valerie Brooks, Las Vegas Nevada

http://chwast.net/marihuana-zmienila-moje-zycie/

środa, 16 grudnia 2015

… 6 zasad życia …




Zawsze warto sobie przypomnieć:
1. ZASADA LUSTRA. Otaczający mnie ludzie – to moje odbicie. Odzwierciedlają wszystkie aspekty mojej osobowości, których sobie często nie uświadamiam. Jeśli ktoś jest dla mnie niemiły, to znaczy, że ja sam wewnętrznie jestem zdolny do bycia niemiłym. Zatem – nie ma na kogo się obrażać.
2. ZASADA WYBORU. Wiem i rozumiem, że wszystko, co dzieje się w moim życiu jest konsekwencją moich własnych wyborów i decyzji, poczynając od moich myśli i emocji. Nie mam zatem do kogo mieć pretensji. Jestem autorem swojego losu.
3. ZASADA ODPOWIEDZIALNOŚCI. Jestem gotów przyjąć odpowiedzialność za swoje decyzje i zrezygnować z wymówek, które są całkowicie zbędne.
4. ZASADA OMYLNOŚCI. Mam świadomość omylności moich sądów i opinii. Przywiązanie do poczucia własnej jedynie słusznej – prędzej czy później prowadzi do osobistej katastrofy. Każdy, kto święcie wierzy w swój obraz świata, nie dostrzega świata rzeczywistego.
5. ZASADA ZGODNOŚCI. Otrzymuję dokładnie tyle, ile potrafię sobie wyobrazić, ani mniej, ani więcej i dotyczy to zarówno moich związków i relacji, jak też dóbr materialnych. Zatem wszelkie pretensje są bezpodstawne. Jeśli jednak zmieniam swój stosunek do okoliczności – zmieniają się okoliczności.
6. ZASADA OBECNOŚCI – „Tu i Teraz”. Przeszłość nie istnieje, ponieważ JUŻ jej nie ma. Przyszłość nie istnieje, ponieważ JESZCZE jej nie ma. Przywiązanie do przeszłości prowadzi do depresji, troska o przyszłość wywołuje rodzi obawy. Dopóki żyję w Teraźniejszości – jestem nieśmiertelny.

KLM magazyn
https://hipokrates2012.wordpress.com/2015/12/16/6-zasad-zycia/

poniedziałek, 14 grudnia 2015

10 przykazań Osho.

10 przykazań Osho.

Kiedyś Rajneesh został zapytany o jego własne "dziesięć przykazań". Osho zauważył, że to trudna sprawa, ponieważ był przeciwny wszelkiego rodzaju przykazaniom. Niemniej "tylko dla zabawy" wymienił następujące:
1. Słuchaj samego siebie, przyjmuj wskazówki z własnego
wnętrza, a nie bądź sługą tego, co jest na zewnątrz.
2. Nie ma Boga innego niż samo życie.
3. Prawda jest w tobie, nie szukaj jej gdzie indziej.
4.Miłość jest modlitwą.
5.Pustka jest drzwiami do prawdy. Sama nicość jest środkiem, celem i osiągnięciem.
6.Życie toczy się tu i teraz.
7.Żyj w pełni obudzony.
8.Nie płyń - po prostu unoś się wraz z prądem.
9.Umieraj w każdej chwili, dzięki czemu będziesz mógł być nowy w każdej chwili
10. Nie szukaj. To, co jest - jest. Zatrzymaj się i patrz.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Co się dzieje z naszym światem?



odpowiedzialny_biznes
Jesteśmy w trakcie przemiany, Zmiany, która oddziałuje i wpływa na każdy aspekt naszej trzywymiarowej (3D) rzeczywistości. Ta Zmiana jest tak dalekosiężna, że nasza ograniczona wyobraźnia nie potrafi pojąć ogromu przemian, których obecnie doświadczamy. Częścią tego procesu jest to, że prawie wszystko, co do tej pory braliśmy za pewnik, rozpada się. Sztywne ramy, które kiedyś wyznaczały sposób w jaki narody, kultury czy jednostki doświadczały samych siebie w naszych trzecio-wymiarowych społeczeństwach przestają istnieć.
10423_banner_700x330
Zmienia się postrzeganie naszego świata. Wielu ludzi odczuwa, że coś jest nie tak, są zdezorientowani, czegoś im brak. W pogoni tworzenia więcej dla siebie, większego domu, lepszego samochodu, wyższego wynagrodzenia, w rzeczywistości tworzymy mniej. Mamy mniej czasu na spędzanie go w tym dużym domu, mniej czasu, aby cieszyć się obecnością rodziny i przyjaciół oraz mniej okazji, żeby podziwiać zachód słońca czy rozkoszować się pięknem natury, która nas otacza. Tym, czego naprawdę brakuje, jest to – bez względu na to, czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie – że utraciliśmy po drodze część swojego „ja”. I pod koniec dnia, więcej, bardziej i lepiej po prostu nie wystarcza. Odłączyliśmy się od rzeczy, które prawdziwie nas karmią i przez to czujemy się fizycznie chorzy, emocjonalnie nieszczęśliwi, umysłowo wyczerpani i nie mamy wewnętrznej jasności co do tego, kim naprawdę jesteśmy.
zmiana
To, jednak, zaczyna się zmieniać.
Im więcej i więcej ludzi zaczyna przechodzić przemianę, zaczynamy przypominać sobie kim jesteśmy. Uświadamiamy sobie brak równowagi w naszym życiu i zadajemy pytanie – Co jest dla mnie naprawdę ważne? Co naprawdę mnie uszczęśliwia? Odpowiedzi nie znajdziemy zdobywając więcej ze świata zewnętrznego, lecz zyskując więcej „siebie” wewnątrz. W pogoni na szczyt, zostawiliśmy za sobą część siebie. Przehandlowaliśmy szacunek za współzawodnictwo, życzliwość za korzyść i dawanie za branie. Utraciliśmy kontakt ze swoim „wewnętrznym przewodnictwem”, które zawsze kieruje nas ku wyższemu, bardziej żywemu i ekscytującemu miejscu. To wyższe miejsce jest tam, gdzie współpraca, wsparcie i zrozumienie tworzą głębsze zaufanie, przyjaźń i współczucie.
Is-Your-Life-Changing
Obecnie dokonuje się zmiana w ludzkich sercach i miliony ludzi zaczynają świadomie się budzić. Odnajdują w sobie nową pasję i rozpoznają, że to kim są ma znaczenie. JESTEM wartościowy, ważny i istotny. Liczę się i mam swój udział do wniesienia! Ta pasja zaczyna rozpalać się na nowo w każdym z nas. Ta zmiana wydarza się na całym świecie, w każdym mieście i wsi, w sercach każdego mężczyzny, kobiety i dziecka. Niezależnie od tego czy chodzi o wykarmienie głodujących, uzdrawianie chorych, tworzenie wspólnot czy troszczenie się o Ziemię, wszędzie dokonuje się wzrost świadomości. To przebudzenie – Zmiana w Świadomości! Łączą się ludzkie serca. W tym połączeniu troski, dzielenia się, dawania i brania, rozpala się iskra w sercu i rośnie.
Den Weg zur Lösung finden - Konzept
TO właśnie mamy na myśli, kiedy mówimy, że trzeci wymiar odchodzi. Mówiąc inaczej – odchodzą stare nawyki myślenia, odczuwania i zachowania, które znamy jako trzeci wymiar.
Zmiana - Wszyscy
Książka Jima jest bezcennym darem. Jego przesłanie dodaje sił, a narzędzia, które proponuje są proste, a mimo to zmieniają życie. To po prostu najlepsza książka o obecnej ‘zmianie’, której wszyscy doświadczamy.
— ROB SPEARS & BRENDA MICHAELS, gospodarze Conscious Talk Radio
Fragmenty pochodzą z książki ZMIANA – co to znaczy, że trzeci wymiar odchodzi, autorstwa Jima Selfa i Roxane Burnett
Księgarnia internetowa – www.bialywiatr.com

http://dobrewiadomosci.net.pl/8986-co-sie-dzieje-z-naszym-swiatem/