sobota, 31 marca 2018

Ostara – święto wiosennej równonocy.

W tym roku równonoc wiosenna będzie mieć miejsce 20 marca o godzinie o 23:46. Dziś rozpoczyna się nowy rok astrologiczny, a także astronomiczna wiosna! Równonoc wiosenna to wiccańskie święto Ostara, które swoją nazwę przyjęło od imienia bogini Ostary, Bogini Wiosny. Tego dnia świętuje się nadejście Bogini, która przynosi ze sobą odrodzenie i odnowę całej przyrody po zimowym uśpieniu.
Doreen Foster - Solstice HareOstara związana jest z takimi pojęciami, jak narodziny, nowy początek, odmłodzenie, odnowienie, płodność i urodzajność, równowaga, światło, zmiana. Celebrowanie Ostary łączy się z takimi czynnościami, jak:
  • Oczyszczanie i ochrona domu oraz jego wszystkich mieszkańców łącznie ze zwierzętami;
  • Palenie ognisk;
  • Planowanie i tworzenie czarodziejskich, kwiatowych i warzywnych ogrodów;
  • Przewidywanie przyszłości skupione na na wprowadzaniu równowagi życiowej.
Zwierzęta, które powiązane są z Ostarą to między innymi:
  • Królik – symbol płodności, z uwagi na to, że króliki rozmnażają się szybko. Jest on też symbolem dobrobytu i obfitości.
  • Motyle – symbolizują odrodzenie, ponieważ wychodzą z kokonów gąsienic w zupełnie innej postaci.
  • Pisklęta – reprezentują narodziny nowego pokolenia i to, co ma dopiero nadejść.
  • Koń – symbolizuje żeńską moc i witalność, powrót z zaświatów Bogini, która sprowadza wiosnę.
  • Baran – symbolizuje męską moc, zwłaszcza pożądliwość i zdolność do prokreacji. Jest to również zwierzęcy symbol znaku zodiakalnego Barana.
Symbole łączone z Ostarą to:
  • Jajka – oznaczające kreatywność i płodność;
  • Koszyki – gromadzenie oraz pobudzanie do wzrostu i obfitości;
  • Nasiona – symbolizujące płodność, nowy początek i nowe cele;
  • Zając – symbol bogini Ostary.
W okolicach wiosennej równonocy mają miejsce słowiańskie Jare Gody. To kilkudniowy cykl obrzędowy pożegnania zimy i powitania wiosny. Tak jak z zimą kojarzona była bogini Marzanna, której podobiznę spalano i lub tylko topiono, z wiosną kojarzeni byli Jaryło i Jarowit.  Mężczyźni rozpalali ogniska na wzgórzach, by przywołać w ten sposób możliwie najwięcej ciepła i słońca, w domach pieczono tradycyjne kołacze. Zwyczaje Jarych Godów są nam dobrze znane, bo kto z nas nie pamięta palenia Marzanny z młodych lat szkolnych, albo nie robi uników w czasie Śmingusa Dyngusa w Lany Poniedziałek. Z tym, że Śmigus polegał na smaganiu się nawzajem rozkwitłymi witkami, zaś Dyngus na polewaniu się wodą. To rytuały oczyszczające, które również przynoszą siłę i zdrowie. Ważną częścią obchodów Jarych Godów było malowanie jajek. Jajka symbolizują energię, radość życia i urodzaj. Jednego wieczora wspominano zmarłych, udawano się na ich mogiły i zostawało im się jadło.
Życzymy Wiosennego Odrodzenia!

go_ostara



http://www.blog.czarymary.pl/2015/03/20/ostara-swieto-wiosennej-rownonocy-2/

Rodzice i dzieci - samospełniająca się przepowiednia.....

LABELING
Nie wiem czy wiesz ale istnieje w psychologii takie zjawisko jak labeling. Jego istotą jest fakt, że jeśli komuś przykleimy etykietkę(label) i tak będziemy tą osobę nazwać to taki człowiek zacznie się zachowywać zgodnie z tą etykietą. Często przychodzą do nas osoby, które były przez rodziców przezywane od głupców (i rzeczywiście wchodzą w taki program, gdzie zachowują się mało rozsądnie), nieudaczników, brzydali. Dorosły człowiek jak i przede wszystkim dziecko to co słyszy kilkukrotnie na swój temat traktuje jako prawdę. Niesamowitą szkodę na poczuciu własnej wartości wyrządza dziecku stwierdzenie, że było wpadką - taki człowiek bez przerwy wchodzi w życiu w sytuacje, które potwierdzają mu, że jest niechciany. To co rodzice przekażą dziecku o jego początku często staje się programem (samospełniającą się przepowiednią)na całe życie.
Mów dobrze o swoim dziecku zwłaszcza do niego samego. Nazywaj go szczęściarzem, inteligentem, dobrym człowiekiem a takim się stanie
Mów dziecku, że może, że potrafi, że jest całe z miłości.

czwartek, 29 marca 2018

Sól – biała moc i ochrona.


sól
Sól znana była ludzkości od zawsze. Informacja o miejscach jej wydobywania była tak ważna, że przekazywano ją nawet między ludami koczowniczymi. Była tak cenna, że używano jej jako środka płatniczego. Jest ważnym elementem praktyk magicznych, którym posługiwały się wszystkie kobiety. Stosowanie soli w magii i obrzędy z nią związane przetrwały jako przesądy, o których zapewne słyszeliście z ust swoich babek.
Jako składnik chemiczny jest człowiekowi niezbędna do odpowiedniej gospodarki minerałami, przemiany materii i pracy mięśni, a ponadto jest jednym z głównych składników soku żołądkowego. W jadłospisie naszych przodków pojawiła się, kiedy zaczęliśmy wieść osiadły tryb życia i w przeciwieństwie do koczowników nie jedliśmy mięsa od razu po upolowaniu, a zaczęliśmy je przechowywać. Zanurzenie mięsa w solance lub obtoczenie go grubą warstwą soli powstrzymuje proces psucia się. Na tej samej zasadzie opierał się proces… mumifikacji, podczas którego również korzystano z dobrodziejstwa natury.
sól
Wydobywanie dzięki Aniołom
Prehistoryczne wydobywanie soli opierało się na pozyskiwaniu jej z solanek ze słonych źródeł. W Polsce znanych było pięć takich ujęć solanki: w Małopolsce – Wieliczka i Bochnia, w Wielkopolsce – Białobrzegi i Pyzdry, na Kujawach – Otłoczyn, Słońska i Zgłowiączka, a na Pomorzu – Kołobrzeg. Taki sposób pozyskiwania soli przetrwał nawet do XVIII wieku na Rusi Czerwonej. Był jednak niesamowicie czasochłonny i wymagał dużego nakładu nie tylko pracy, ale i materiałów, których trzeba było użyć, by uzyskać tak zwane bałwany lub chlebki solne. W Polsce najstarszy ślad wydobywania tego minerału pochodzą aż z 3500 roku p.n.e.
Wszyscy znamy legendę o św. Kindze, która wrzuciła swój pierścień do szybu. Nie wszyscy są jednak świadomi tego, że to właśnie za czasów, w których żyła Kinga i jej mąż – Bolesław Wstydliwy – w Polsce rozpoczęła się era soli kopalnej. Bolesław Wstydliwy nadał zakonowi cystersów z Wąchocka przywilej wolności górniczej. Oznaczało to, że mogli od tej pory nie tylko bez żadnych regulacji poszukiwać i wydobywać minerały spod ziemi, ale również uzyskali wieczystą dziesięcinę z dochodów pozyskanych na sprzedaży wydobywanych dóbr ziemi. Rocznik kapitulny krakowski poinformował z datą 1251 roku: sól twarda została odkryta w Bochni, której nigdy wcześniej nie było.
sólNie bez powodu wspominam o tym, jak wyglądał początek wydobycia soli spod ziemi. Zachowały się bowiem przekazy niejakiego Joachima Wadiana, profesora uniwersytetu wiedeńskiego, który długo nie mógł wyjść z podziwu, gdy po raz pierwszy zobaczył kopalnię spod Krakowa i gdy pierwszy raz pozwolono mu zejść pod ziemię. Przekazy naukowca dowodzą, jak wyjątkowym miejscem była kopalnia i że już wtedy otaczano ją swego rodzaju nabożnym szacunkiem, zaś wydobyciu soli towarzyszyły przedziwne zjawiska. Możemy przeczytać: „Nigdy więcej i w sposób bardziej oczywisty nie myślałem o śmierci, niż wtedy, gdy wiedziony pragnieniem poznania bogactwa natury, zstąpiłem do owej bocheńskiej otchłani.” lub „Panuje tak głęboka cisza, że gdy ustanie praca, zdaje ci się, że w tym miejscu przebywają duchy”. Inni odwiedzający relacjonują: „ W kopalni wielickiej pojawiają się niekiedy widziadła, ale tylko wówczas, gdy w niedługim czasie ma się wydarzyć jakieś nieszczęście […] Widziadła te, niby Proteusz lub Wetumnus, przybierają tak różnorodne postacie, że mógłby ktoś wymienić bądź kota, bądź świnię, człowieka lub coraz to inny rodzaj istoty żywej, biegającej bez przerwy tu i tam […]”.
Magia ukryta w soli
Ze względu na to, jak kiedyś była cenna i jak dużo działo się pod ziemią podczas jej wydobywania, prości ludzie zaczęli doszukiwać się w soli ukrytych właściwości. Uczeni tylko pobudzili te przemyślenia, podając, że sól odłupana od bałwana, przez który przechodziła tak zwana żyła, zmieszana z winem, była dobrym środkiem przeczyszczającym.
sól
Prawdopodobnie fakt, że według legendy sól na ziemiach Polski została wskazana św. Kindze przez Anioła, szybko skojarzono ukryte moce soli z właściwościami ochronnymi dla domu i ludzi. To, że dzięki niej tak dobrze konserwowano mięso, skłoniło poszukujących wyższej prawdy do przebadania solnych zdolności medycznych.
Wedle starych polskich wierzeń sól zapewniała domostwu spokój i dostatek, chroniła przed złem, dawała siłę i żywotność. By gospodarstwo domowe cieszyło się dostatkiem i omijały je wszelkie nieszczęścia, niepowodzenia i kłótnie, należy rozrzucić po domu, w jego kątach lub wkoło budynku odrobinę soli (możecie o tym przeczytać w artykule „10 metod szeptuch do stosowania na co dzień”).
By zapewnić noworodkowi dobre zdrowie, siłę i zdrowy rozwój, nacierało się je solą zaraz po urodzeniu. Natomiast, gdyby zależało nam na zagwarantowaniu małemu dziecku bezpieczeństwa i ochrony przed złymi duchami, wkładano maluchom odrobinkę soli do ust podczas chrztu.
Praktyczne zastosowanie w magii
Czy znacie przesądy i porzekadła mówiące o tym, że przesolona przez kobietę zupa świadczy o tym, że jest zakochana, a gdy panna nie posoli posiłku odpowiednio, lub zapomni na stół ustawić solniczki, niechybnie długo jeszcze pozostanie panną? Ten przesąd, tak jak powiedzenie o zjedzeniu razem beczki soli zostały nawet zbadane przez naukowców.
Przerzucenie szczypty soli przez ramię przed podróżą ma chronić wyruszającego od przeszkód i niepowodzeń w drodze.
Kiedy prosisz o podanie, podarowanie lub pożyczenie soli – uważaj. Nasze babki mawiały, że przynosi to kłopoty na nasze własne życzenie.
Rozsypana przypadkowo sól zapowiada kłótnie w rodzinie. Jest jednak sposób, by wyratować się z tej sytuacji – przerzucenie zebranej soli przez lewe ramię.
Jeśli nie wiedziałeś o ochronnym zastosowaniu soli i nie rozsypałeś jej wkoło domu podczas jego budowy, nic straconego! Wystarczy, że powiesisz nad drzwiami woreczek soli.
wolf-1341881_1280W duchowym aspekcie sól pełni rolę operatora zmian, dzięki niej przekształca się rzeczywistość i wpływa na nią znacząco. Mięso zanurzone w solance lub obłożone solą nie psuje się, a dla mądrości ludowych było to przeciwstawienie się naturalnemu tokowi życia i śmierci. Sól to również symbol nieśmiertelności, niezniszczalności, zdrowia, płodności, oczyszczenia, mądrości, przyjaźni, dowcipu, elegancji i gościnności, bogactwa, życia ale również bezpłodności, zniszczenia, jałowości i śmierci.
Jako operator zmiany jest wykorzystywana w obrzędach przejścia, gdzie traktuje się ją jako element oczyszczający, który ma przygotować do przeprowadzanych zmian. Stąd też sól przedostała się do ludowych obrzędów witania nowożeńców podczas ślubu i wesela. W końcu wchodząc w związek małżeński zaczyna się zupełnie nowe życie, nową rodzinę, a to jest początkiem kolejnej nowości – dzieci w małżeństwie. Sól „wręczano” również osobom zmarłym, czemu towarzyszyła zasada, według której zmarły przez jakiś czas pozostawał w zawieszeniu między życiem, a przyszłością w życiu pośmiertnym. Podarunek taki zapewniał powodzenie zmarłemu w tym, co czekało go po uwolnieniu Duszy z ciała.
sól
Bywały również momenty, w których użycie soli było wręcz zakazane. Szeptuchy nie podawały jej kobiecie w ciąży, ponieważ według wierzeń znajdowała się w trakcie procesu przemiany: w jej ciele rozwijało się nowe życie, ale mimo wszystko jeszcze się nie narodziło, a zakłócenie tego procesu mogłoby prowadzić do problemów z ciążą, porodem lub zdrowiem dziecka.
Dzisiaj powszechnie wiadomo, że bydło i inne zwierzęta hodowlane potrzebują soli i podawanie im lizawek jest normalne. Dla nas jest to wiedza wyniesiona ze szkoły z chemii i biologii, ale pamiętajmy, że kiedyś nie był to temat tak zbadany i robiono to intuicyjnie. Jednocześnie należy zauważyć, jak cenne dla gospodarza były krowy, które utrzymywały całą rodzinę. Gdyby zwierzę zdechło, uznano by to za wielką szkodę. My, współcześni, wiemy już, że sól potrzebna jest do prawidłowego funkcjonowania ciała, ale dla naszych prapradziadów było oczywistym, że to złe moce atakowały stodołę.
Rytuałem ochronnym może być kąpiel w soli. Do wanny wypełnionej wodą wsypujemy łyżeczkę soli i zanurzamy się w niej cali, łącznie z głową. Jeżeli nie dysponujemy wanną, możemy przygotować solny peeling, który ma takie same właściwości.
Czarna sól
W wielu działaniach magicznych wykorzystuje się również czarną sól, zwaną inaczej solą czarownic. Nie możemy jej kupić, ponieważ nie jest tym samym co czarna sól himalajska. Tym niemniej możemy sami ją przygotować. Do przygotowania soli czarownic potrzebujemy Księżyca w nowiu, oraz trzech części soli, jednej części popiołu ze spalonych ziół ochronnych, jednej części węgla drzewnego lub węgielka trybularzowego i jedną część czarnego pieprzu, który samodzielnie zetrzemy na popiół.
Do moździerza wsypujemy najpierw sól, którą musimy porządnie rozetrzeć, po czym po kolei dodajemy kolejne składniki, nadal intensywnie trąc. Jeśli takie macie życzenie, możecie przy tym zapalić białą świecę. Kiedy utrzecie już całość, poświęćcie swoją pracę i jej efekt bóstwom, które wyznajecie lub siłom, w które wierzycie. Ważne jest, by przechowywać ją w szczelnym pojemniku. Soli takiej używajcie w rytuałach ochronnych, mających na celu usuwanie klątw, uroków, złorzeczeń i złego oka.
***
A jeśli szukacie innych metod do zabezpieczania energetycznego samych siebie, ochrony rytuałów magicznych, swych domów, ważnych miejsc lub najbliższych, zapraszamy do Sklepu Akademii Ducha.
Adriana Jamrozińska
http://akademiaducha.pl/sol-biala-moc-i-ochrona/

środa, 28 marca 2018

Jeździec wielorybów.

Paikea jest jedyną wnuczką wodza Maorysów i spadkobierczynią tradycji plemienia.
Konserwatywne poglądy dziadka utrudniają dziewczynce uzyskanie należnego miejsca
w społeczności.

https://www.cda.pl/video/63365700/vfilm

Kiełki lucerny – właściwości i zalety.

W medycynie ludowej od dawna wykorzystywano właściwości lecznicze lucerny, powszechnie jednak kojarzonej raczej z rośliną pastewną. Badania naukowe potwierdzają, że kiełki lucerny zawierają znaczne ilości prowitaminy A, witamin B, C, D, E i K oraz soli mineralnych, potasu, żelaza, wapnia i fosforu.
Lucerna siewna jest kwitnącą byliną. To ozima roślina strączkowa osiągająca do 1 metra wysokości, żyjąca od trzech do dwunastu lat, w zależności od odmiany i klimatu.  Przypomina koniczynę z pękami małych purpurowych kwiatów. Kiełki lucerny coraz częściej pojawiają się w naszych domach.

Kiełki lucerny jako źródło witamin

Nasiona lucerny są wykorzystywane od 1500 lat w medycynie chińskiej i indyjskiej. Obecnie coraz popularniejsze staje się spożywanie jej kiełków. I słusznie, bo zawierają prowitaminę A (51 IU/33g), witaminę C (2,7 mg/33g), witaminy z grupy B i witaminę K (ok. 10 mcg/33g). Żelazo w 33 gramach kiełków to 0,3 mg (2 proc. dziennego zapotrzebowania według diety 2000 kalorii). Taka porcja kiełków w podobnym stopniu spełnia zapotrzebowanie organizmu na magnez, fosfor, cynk, miedź, mangan. W kiełkach lucerny mnóstwo jest łatwo przyswajalnego białka, kwasów omega-3 oraz omega-6.
Aby mieć pewność, że nasze kiełki będą zdrowe i nieskażone bakteriami, kupujmy je z pewnego źródła. Najlepsze są przebadane i certyfikowane nasiona. Gotowe kiełki koniecznie płuczmy przed spożyciem. Jeśli uprawiamy kiełki sami, to pilnujmy też, by nie doszło do rozwoju szkodliwych pleśni.

Właściwości zdrowotne i zastosowanie nasion lucerny.

Biolog, Frank Bouer, nazywał lucernę wielkim uzdrowicielem. Sugerował nawet kurację wzmacniającą dla dzieci z zastosowaniem preparatu witaminowo-mineralnego na bazie lucerny. Leczył także żołnierzy z problemami ze strony układu moczowego.
Nie bez powodów, bo jej zastosowanie lecznicze jest bardzo szerokie. Lucerna może być stosowana jako suplement diety dla osób z anemią (wspomaga przyswajanie składników mineralnych i witamin dzięki zawartości niezbędnych dla człowieka enzymów) oraz w obniżaniu poziomu cukru u diabetyków.
Lucerna ponadto:
  • przyczynia się do przyrostu wagi poprzez pobudzenie apetytu,
  • leczy wzdęcia i wrzody, poprawia mikroflorę jelit, utrudnia rozwój grzybów (candidia),
  • jest wykorzystywana jako środek moczopędny i w przypadku długotrwałych zaburzeń pęcherza moczowego i prostaty,
  • obniża gorączkę,
  • zapobiega powiększaniu się wola w chorobie tarczycy,
  • poprawia laktację,
  • działa przeciwzapalnie między innymi dzięki dużej zawartości witaminy A i chlorofilu,
  • łagodzi syndrom napięcia przedmiesiączkowego dzięki fitoestrogenom,
  • obniża poziom cholesterolu we krwi (dzięki saponinom), co potwierdzają badania medyczne,
  • pobudza układ odpornościowy,
  • zmniejsza bóle reumatyczne,
  • wzmacnia siły witalne u osób starszych.
Medycyna konwencjonalna uważa, że odpowiednia dawka lucerny dla obniżenia cholesterolu to 5-10 gramów ziela dziennie w naparze (pić go należy trzy razy dziennie).

Ważne ostrzeżenia przed zastosowaniem lucerny

Jak wszystkie leki, także naturalne, lucerna może mieć skutki uboczne, zwłaszcza jeśli jest stosowana bez umiaru i przy niektórych schorzeniach. Lepiej unikać lucerny w ciąży, bo może spowodować skurcze macicy. Nie zaleca się przyjmować lucerny i jej wyciągów dłużej niż 3 miesiące, ponieważ ze względu na dużą ilość witamin rozpuszczalnych w tłuszczach może nastąpić ich zbytnia kumulacja w organizmie. Przerwa w kuracji po tym czasie jest wręcz konieczna. Nie wolno stosować lucerny w chorobach układu odpornościowego, stwardnieniu rozsianym, toczniu rumieniowatym i przy przyjmowaniu leków immunosupresyjnych, bo może osłabić ich działanie.

Małgorzata Górska

http://biokurier.pl/jedzenie/lucerna-nieznane-wlasciwosci-i-zalety/

Chata wspaniała książka i film .

Dla Mackenziego Allena Philipsa wspaniałe wakacje w rodzinnym gronie stają się początkiem koszmaru. Jego najmłodsza córka Missy zostaje uprowadzona. Wkrótce w położonej na odludziu chacie w Oregonie zostają odkryte ślady, świadczące o tym, że dziewczynka padła ofiarą brutalnego morderstwa.

Kilka lat po dramatycznych wydarzeniach pogrążony w żałobie ojciec Missy otrzymuje tajemniczy list – zaproszenie do chaty, w której odebrano życie dziewczynce. Mack przypuszcza, że nadawcą listu jest sam…Bóg. Wbrew wszelkiej logice zrozpaczony ojciec podejmuje decyzję o wyjeździe i zmierzeniu się ze swoimi największymi koszmarami. Weekend w opuszczonej chacie na zawsze odmienia jego życie. Mack spotyka w niej Boga, który przybiera różne postaci i przydomki. Nazywa się Tatuśkiem, Jezusem i ukazuje się jako żydowski robotnik oraz Sarayu, Azjatka uosabiająca Ducha Świętego. Czas spędzony w chacie staje się dla mężczyzny czymś na kształt terapii z udziałem Boga.

„Chata” to niezwykła opowieść o tym, że Bóg zjawia się obok nas wtedy, kiedy najbardziej go potrzebujemy. Książka Wm. Paula Younga okazała się wielkim sukcesem wydawniczym, wspinając się na szczyty list bestsellerów na całym świecie.

LINK do filmu
https://www.cda.pl/video/2067981e3

poniedziałek, 26 marca 2018

10 metod szeptuch do stosowania na co dzień.




Pewne rytuały wykonywane są w wielu kulturach ludowych na całym świecie. Kulturach, które nigdy nie mały prawa się spotkać i przenikać. Kulturach, które nawet dziś są na tyle od siebie odległe, że nieznane dla siebie w pełni. To na przykład obrzędowość ludów Amazonii i nasza ludowa tradycja z Podlasia, gdzie jak wiadomo, prężnie działają szeptuchy. Zaskakujące jest to, że w obu przytoczonych przypadkach jak i w wielu innych ludowych ośrodkach, podobne gesty i zachowania są remedium na te same problemy.
Na szczęście obecnie wielu z Was odwołuje się do wiedzy czarownic i do wiedzy praprababek, które posługiwały się, często nieświadomie, tymi samymi sposobami, co szeptuchy. Czemu? Ponieważ Magia i Moc na całym świecie są takie same. To jedna siła, która występować może pod różnymi nazwami, a jej składowe mogą być inaczej tłumaczone bądź rozumiane w zależności od codziennego życia i kultury danego ludu. W każdej obrzędowości ludu lub plemienia występuje pierwiastek zła, który sprowadza nieszczęścia, choroby i problemy. Jednocześnie istnieje pierwiastek jasności i miłości, który – odpowiednio wspomagany i ukierunkowany intencją – pokonuje wszelkie przeciwności.
sposoby szeptuch
Każda z szeptuch wybierała u schyłku życia adeptkę, której przekazywała swoją wiedzę. Nigdy nie powstało coś takiego, jak szkoła magii ludowej, rzadko też spisywano przekazy doświadczonych czarownic. Odkąd na ziemiach Słowian zagościło chrześcijaństwo, kościół z okropną stanowczością próbował wyplenić te praktyki, skazując je na miano demonicznych i zakazanych. Mądrość jednak przetrwała, a my nie możemy pozwolić sobie na to, by zniknęła. Akademia Ducha powstała po to, by pomagać w zbieraniu i rozumieniu wiedzy, która ma uzdrawiać świat. Zatem podajemy kilka sprawdzonych szeptuchowych metod na niektóre dolegliwości losu.
1. Oddawanie zła do ziemi
Kiedy czujemy się gorzej, mamy wrażenie, że ktoś lub coś wyciąga z nas energię, najlepiej położyć się na ziemi (wystarczy też dotknąć ziemi rękoma i stopami) i wyszeptać w nią trzykrotnie szeptuchowe zaklęcie: A wszystko, co złe niech wsiąknie do ziemi. A wszystko co złe, niech się w dobre zamieni.
2. Zlizywanie klątwy z czoła
Kiedy chorowało dziecko, babki miały w zwyczaju zlizywać lub wysysać z ciała chorobę i wszystko to, co uważały za sprawców złego stanu zdrowia. Koniecznym było, by po każdym zebraniu złej energii z ciała wypluć ją i nie kumulować w sobie. W ten sam sposób zlizywało się z czoła rzuconą klątwę.
sposoby szeptuch
3. Klon i ostrożeń na klątwy

Najlepszym sprawdzianem na to, czy osoba ma na sobie klątwę, jest zapalenie w jego obecności suchych liści klonu. Jeśli dym klonowy dusi delikwenta, jest to znak, że trzeba wykonać rytuał na zdjęcie klątwy. Domowym sposobem na klątwy jest także kąpiel w wywarze z ostrożenia. Wlewamy do kąpieli wywar z tego ziela (dostępny w sklepach zielarskich) i zanurzamy się w wannie. Jeśli na powierzchni wody zrobił się kożuszek, wiadomo, że mieliśmy na sobie klątwę. Jeśli nie jest mocna, działanie ostrożenia czyści ją od razu podczas kąpieli.
4. Celowy hałas
Dzwonienie, krzyczenie, piszczenie, trąbienie, ogólne robienie hałasu w koło człowieka miało nie tyle wygnać z niego choroby i demony, co nie pozwolić im się zbliżyć. Tradycja była tak silna, że przeniknęła do ludowej codzienności. Zaczęto stosować ją na weselach, by zapewnić młodej parze powodzenie w życiu.
5. Pozbywanie się zła
Zło, uroki, klątwy i związane z tym choroby szeptuchy wyciągały z człowieka na kilka sposobów. Można było przewlec delikwenta przez dziurę w ziemi lub pod drzewem pochylonym w dół. Z jednej strony pozbywano się w ten sposób zła, które klinowano w dziurze, z drugiej ciało pacjenta przejmowało siły witalne od ziemi lub drzewa. Inny sposób to odstraszenie niegodziwości poprzez wymachiwanie przy ciele pacjenta ostrymi przedmiotami takimi jak sierpy lub noże, ewentualnie kije i baty. Z kolei bicie gałązkami wierzbowymi służyło odpędzeniu choroby. Dziś raczej ta rytualna czynność zapewnia, że choroba się nie pojawi.
sposoby szeptuch
6. Jajcowanie

Popularne było wykorzystywanie podczas rytuałów jajek. Toczono je po ciele chorego, by wnętrze jajka wyciągnęło z niego chorobę. Po oczyszczeniu wyrzucano jajko. Obecnie popularne jest jajcowanie, gdzie również wyciąga się wszelkie blokady i cienie z ciała, ale jajko na koniec rytuału rozbija się w szklance, by zobaczyć czy jakiekolwiek podpięcia energetyczne nadal działają. Jajo toczono też po polu, by jako symbol płodności zapewniło dobry plon. W tym samym celu jajko toczono też po brzuchach kobiet mających problem z zajściem w ciążę lub jej donoszeniem. Wykorzystane do rytuału jajko nie może być jajkiem kupionym w sklepie. Trzeba znaleźć takie, które zostało zniesione w dzień rytuału przez kurę żyjącą na wsi.
7. Sól na ochronę
Wiadomo, że sól działa bardzo ochronnie, dlatego szeptuchy zawsze jej używały. Przy oczyszczaniu mieszkań i domostw sypały solą na cztery strony świata lub sypały ją w cztery rogi domu i na próg. Częstowały nią także krowy i konie oraz cały inwentarz zwierzęcy u gospodarza, by nie spotkały ich choroby i nieszczęścia.
8. Ochrona domostw
W tym przypadku przydatny jest pięciornik gęsi, który sypie się na zewnątrz domu lub – jeśli mamy mieszkanie – na parapety i progi. Do oczyszczenia podłogi w domu szeptuchy stosowały bylicę lub werbenę, które mają właściwości oczyszczające.
sposoby szeptuch
9. Odprowadzanie dusz

Szeptuchy zwykle zaprzyjaźniają się z duchami, które odprowadzają. Działa tu zasada zasługa za zasługę. Szeptuchy kładły kromkę chleba posypaną solą na grobie. Zjadały połowę, a drugą połowę zostawiały dla duszy. Zapalały zieloną lub niebieską świecę (znicz). Po odmówieniu trzykrotnie modlitwy „Wieczny odpoczynek” wypowiadały zaklęcie Nie strasz, a pomóż, nie strasz, a zaprzyjaźnij się ze mną. Uwolniony duch chętnie, z wdzięczności, asystował w rytuałach szeptuchy, kiedy był potrzebny. Uwaga, to już magia zaawansowana i nie radzimy bawić się w nią podczas halloween. Poprzez brak szacunku dla dusz zmarłych można dostać mocną nauczkę.
10. Sypanie nowożeńców ryżem
Ta tradycja jest odpowiednikiem obsypywania przez babki ziarnem, co dawało żywotność temu, co zostało obsypane. Miało też służyć jako ofiara dla bóstw, które tak obłaskawione miały opiekować się nowożeńcami.
Jeśli interesuje Was temat szeptuch oraz ich sposoby na zdrowie i dobre samopoczucie, polecamy Wam książkę „Sekrety szeptuch. Ludowe sposoby uzdrawiania”, którą znajdziecie w Sklepie Akademii Ducha.
Dora Rosłońska / Ada Jamrozińska

http://akademiaducha.pl/10-metod-szeptuch-do-stosowania-na-co-dzien/

niedziela, 25 marca 2018

Rude koty są jakieś inne. Poznaj ich ukryte tajemnice.

Należą do najbardziej pożądanych kotów. To o nie pytają głównie osoby chętne przygarnąć mruczka. Rude koty są bardziej popularne niż rasowe rasowce. Moda na kolor czy na inność? Bo rude koty są jakieś inne. I wcale nie chodzi tu o kolor futerka.

Skąd wzięła się moda na rude koty?

Od dobrych kilku lat rude koty są po prostu hot. Prawdziwy boom na rudzielce zapoczątkował słynny komiks, a potem film, o kocie Garfieldzie. Garfield jest gruby, leniwy, złośliwy, a jednak wszyscy go kochają. Bo choć Garfield bardzo się stara, by to jemu było dobrze na tym świecie, ba, najwygodniej i najlepiej, dziwnym zrządzeniem losu ostatecznie okazuje się, że czyni dobro, a jego niecne plany mają zaskakująco pozytywne dla wszystkich  zakończenia. Pod pręgowanym rudym futrem kryje się złote serce. Być może podświadomie odnajdujemy się w nim – bywamy snobistyczni, samolubni, leniwi, ale w gruncie rzeczy potrafimy zrobić wiele dla innych ludzi i dla zwierząt. Nie jesteśmy tacy źli. Uwielbiamy okazywać się wielkoduszni. W sposób szczery i nieszczery, inteligentnie. Całkiem jak Garfield.

rudy kot leży na drapaku
fot. Shutterstock

9 zaskakujących faktów o rudych kotach

1. 80% rudych kotów to kocurki.
2. Rude koty najczęściej mają oczy bursztynowe o różnym nasyceniu lub zielone.
3. Zielonookie rude kotki spotyka się ekstremalnie rzadko.
biało-rudy kot z zielonymi oczami
fot. Shutterstock
4. Rude futro jest dziedziczone w specjalny sposób. Aby kotka urodziła się z rudą sierścią, musi otrzymać gen rudości zarówno od matki, jak i od ojca, czyli jej ojciec musi być rudy, a matka ruda lub szylkretowa. Rudemu kocurkowi wystarczy gen rudości w jednym chromosomie X otrzymanym od matki (nie ma drugiego X, zamiast tego ma chromosom Y, z allelem non-orange). To dlatego synowie rudej kotki zawsze będą rudzi.
5. Ginger, Imbir, Biszkopt i Cynamon to najczęściej nadawane imiona rudym kotom.
6. Rudy kolor sierści związany jest z obecnością pigmentu feomelaniny, odpowiadającej za kolor żółty bądź rudy. W zależności od ilości zgromadzonego w sierści pigmentu, rudość może mieć różne nasycenie, od bardzo jasnego kremowo-biszkoptowego po ciemnobursztynowy.
rude koty
fot. Shutterstock
7. Charakter rudzielców jest tak samo zmienny, jak charakter kotów o innym umaszczeniu. Według niektórych są bardziej inteligentne, według innych – bardziej złośliwe. Ale nauka nie potwierdza tych teorii. Więcej – zaprzecza, by koty mogły być złośliwe – to cecha typowo ludzka. Jedno jest pewne – rude koty są bardzo towarzyskie i świetnie nadają się na przyjaciół.
8. Naukowo nie udało się do tej pory potwierdzić teorii, jakoby rude koty były bardziej delikatne i chorowite od kotów o innym umaszczeniu.
rudy kot
fot. Shutterstock
9. Rude koty mają inną mapę pól mózgowych niż koty o innym umaszczeniu i ich reakcje na te same bodźce lub testowane preparaty odbiegają od wyników uzyskiwanych w przypadku kotów „normalnych”. Rudych kotów jest niewielki odsetek wśród kociej populacji, stąd do badań używa się kotów o innym umaszczeniu – najpopularniejszym. Zabłąkane do próby kontrolnej rudzielce mogłyby wypaczyć końcowe wyniki badań. Średnia statystyczna to nie to samo co żywy organizm.
W praktyce oznacza to tyle, że opiekunowie rudych kotów i lekarze weterynarii powinni pamiętać, by zwracać uwagę na rude koty – mogą reagować inaczej niż inaczej umaszczone  koty na szczepionki, leki czy narkozę.
Autor: Joanna Nowakowska

https://www.koty.pl/rude-koty-sa-jakies-inne-poznaj-ukryte-tajemnice/

piątek, 23 marca 2018

Stewia niszczy patogeny boreliozy lepiej niż antybiotyki.


Borelioza, zwana także chorobą z Lyme jest niezwykle podstępnym wrogiem. Co roku atakuje coraz liczniejszą grupę ludzi- w 2017 roku w Polsce było to ponad 21 tysięcy osób.
To najczęstsza choroba odkleszczowa, a patogenem ją wywołującym jest bakteria zwana krętkiem boreliozy (z łac. Borrelia burgdorferi). Jej objawy potrafią udawać postacie innych chorób i są nieswoiste: chroniczne zmęczenie, bóle kostno-stawowe, zdarzają się porażenia nerwów czy zapalenie mięśnia sercowego, a nawet objawy psychiatryczne. W diagnostyce oprócz specjalistycznych testów znaczenie ma także zaobserwowanie tzw. rumienia wędrującego – wykwitu na skórze sugerującego zarażenie. Dotychczas główną formą leczenia było podawanie antybiotyków przez okres od 2 do 4 tygodni (doksycyklina i amoksycylina), które działały w ok. 80% przypadków. Pozostałe 20% to chorzy przechodzący formę przewlekłą, niewrażliwą na antybiotykoterapię.
Patogeny przechodzą wtedy w stan uśpienia, przyjmując przeróżne formy, zanurzają się w tzw. biofilmie, który chroni je przed substancjami mogącymi im zagrozić. I tu pojawia się szansa: stewia. Ta roślina z rodziny astrowatych znana jest ze swoich licznych właściwości leczniczych, świetnie wpasowuje się w dietę cukrzycową oraz reguluje ciśnienie tętnicze. To zamiennik cukru, coraz popularniejszy słodzik. Na jego działanie antybakteryjne zwrócono uwagę podczas badań laboratoryjnych na Uniwersytecie w West Haven w stanie Connecticut. Jak przytacza periodyk European Journal of Microbiology and Immunology wyciąg z liści stewii jest aktywny biologiczne wobec wszystkich form przetrwalnikowych bakterii Borrelia burgdorferi, w tym właśnie wobec tak opornego na działanie antybiotyków biofilmu. Konieczne są jeszcze badania kliniczne, ale obecne wnioski są obiecującą szansą dla chorych, którzy przez lata bezskutecznie walczą z boreliozą.

http://dobrewiadomosci.net.pl/23145-stewia-niszczy-patogeny-boreliozy-lepiej-niz-antybiotyki/

Wrzos zwyczajny, pospolity .

Wrzos zwyczajny inaczej wrzos pospolity, jest to jedyny gatunek wieloletniej rośliny z rodzaju wrzosowatych i występuje on niemal w całej Europie, również w Polsce, gdzie jest on gatunkiem pospolitym. Wrzos charakteryzuje się pięknym kwiatostanem, kwitnie z końcem lata i początkiem jesieni, często wykorzystywany jest jako roślina ozdobna w ogrodach.
W naturze wrzos jest wykorzystywany jako roślina miododajna oraz jako roślina lecznicza. Miód wrzosowy jest zaliczany do najlepszych miodów kwiatowych i wykorzystywany jest do leczenia stanów zapalnych gardła i jamy ustnej. Działa również dobroczynnie na oczy i serce, a jego wyrazisty smak i aromat może być wykorzystywany do przygotowania rozgrzewających herbat.
Dzięki dużej zawartości garbników, które maja właściwości bakteriobójcze z wrzosu możemy wykonać leczniczy napar, dobry na wszelakie dolegliwości żołądkowe, łagodzący stany zapalne przewodu pokarmowego. Duża zawartość kwasów organicznych powoduje, że wrzos wpływa na pobudzenie apatytu, nie jest więc wskazany dla osób stosujących dietę odchudzającą.
Wrzos dzięki zawartości flawonoidów dba o młody wygląd naszej skóry. Olejek wrzosowy przywraca elastyczność naszej skórze, a także przyśpiesza gojenie ran. Wrzos działa też moczopędnie i może być stosowany w dolegliwościach i stanach zapalnych układu moczowego.
Nieliczni wiedzą, że wrzosom przypisuje się właściwości magiczne. Już Celtowie wykorzystywali wrzos do dekorowania miejsca zaślubin ponieważ wierzyli, że jest on rośliną, która zapewnia szczęście w związku, ale przede wszystkim zabezpiecza trwałość uczuć i zapewnia wierność dla młodej pary.
Wrzos zapewni nam dobrą energię w pomieszczeniu poprzez harmonizowanie naszego otoczenia, będzie również odbijał ludzką zawiść, agresję oraz złość. Energia wrzosu poprawia samopoczucie wpływając na nas uspokajająco i wzmacniająco na naszą kondycję zarówno psychiczna jak i fizyczną. Jest to roślina idealna dla osób które borykają się z depresją wyzwalając w nich energię siły i spokoju. Wrzos ukoi nasze nerwy i pomoże nam osiągnąć głęboki sen. Kąpiele wrzosowe zapewnią nam doskonały relaks, zmniejszą napięcie nerwowe i zadbają o naszą skórę łagodząc stany zapalne.
Ponieważ nie wymaga specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych idealnie nadaje się do hodowli domowej czy ogródkowej jako roślina ozdobna, która pięknie komponuje się na rabatkach i skalniakach.
W domu, w którym znajduje się wrzos łatwiej o zachowanie równowagi emocjonalnej i spokoju, pomaga zwalczać drobne konflikty usuwając niedomówienia między partnerami, wyzwalając w ludziach umiejętność okazywania uczuć, wpływa na stabilizację w związku i wprowadza energie harmonii i życzliwości.
Jeśli mamy jakiś problem, możemy posiedzieć przy wrzosie i skupić się na jego kwiatach, a przyjdzie nam do głowy najlepsze rozwiązanie naszego problemu, wrzos przyśpieszy również nasze działania, aby doprowadzić je do pomyślnego zakończenia.
Gdy mamy problemy z podjęciem decyzji i z obroną swojego zdania i zbyt łatwo ustępujemy, obecność wrzosu pomoże nam nabrać silnej woli i rozwinie naszą osobowość w dobrym kierunku, budząc nasza asertywność. Staniemy się również osobami bardziej wrażliwymi i empatycznymi.
Z wrzosów możemy wykonać magiczny wianek ochronny, który należy zawiesić na drzwiach wejściowych naszego mieszkania czy domu, po to aby odbijał negatywną energię z zewnątrz i będzie nas w ten sposób ochraniał zarówno przed chorobami jak i przed tzw. złym okiem oraz przed urokami.
Możemy również samodzielnie wykonać z wrzosu magiczną miotełkę, która będzie służyła do wymiatania z naszego otoczenia wszelkich negatywnych wibracji i energii.

czwartek, 22 marca 2018

Przepis na nadciśnienie i wysoki cholesterol od Amiszów.

Jeśli masz wysoki cholesterol lub nadciśnienie, wypróbuj ten przepis Amiszów. Efekty zobaczysz już po 7 dniach.

Amisze nie korzystają z najnowszych wynalazków również medycznych. Zamiast tego opierają się na starych, sprawdzonych metodach. Ich przepisy na kuracje są przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Przy nadciśnieniu używają sprawdzonej i skutecznej receptury, która zyskała dużą popularność wśród miłośników medycyny alternatywnej. Składniki są całkowcie naturalne i bezpieczne, a sama mikstura nie tylko obniża ciśnienie i poziom cholesterolu, ale również wzmacnia odporność organizmu.


Wystarczy, że będziesz ją pić przez 7 dni, a że rezultaty Cię zadziwią. Miksturę bardzo łatwo przygotować, gdyż wszystkie składniki są łatwodostępne.

Składniki:
  • 1 starty ząbek czosnku
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 1 łyżka startego świeżego imbiru
  • 1 łyżka domowego octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka naturalnego miodu
Przygotowanie:
Wymieszać wszystkie składniki (można również dokładnie zblendować, tak aby powstała jednolita masa). Przecedzić i przechowywać w lodówce. Z tej ilości składników otrzymamy płyn na 7 dni stosowania.

Sposób użycia:
Lek należy przyjmować codziennie rano i wieczorem po jednej łyżeczce. Warto pamiętać, aby stosować minimum 30 minut przed posiłkiem.
Kuracja daje świetne rezultaty w postaci obniżenia ciśnienia krwi i redukcji poziomu cholesterolu. Poza tym zyskujemy więcej energii i lepszą odporność.
Należy pamiętać, że odstawienie tradycyjnych lekarstw należy każdorazowo skonsultować z lekarzem prowadzącym.

http://lolmania.eu/jesli-masz-wysoki-cholesterol-lub-nadcisnienie-wyprobuj-ten-przepis-amiszow-efekty-zobaczysz-juz-po-7-dniach/

sobota, 17 marca 2018

Rady dla synów.


1. Gdy poznasz dziewczynę, pamiętaj, że ona jest czyjąś córką, a nie Twoją dupą. Jesteś w służbie czegoś większego niż Ty sam.
2. Jeśli będziesz miał wybrać między podziwem a honorem, pamiętaj, że lepiej jest być wiernym ideałom, niż być idealną dziwką.
3. Podróżuj sam w dalekie strony, bo dopiero wtedy nauczysz się na sobie polegać.
4. Szanuj mądrzejszych i silniejszych od siebie i pracuj tak, by kiedyś osiągnąć więcej, niż oni.
5. Ćwicz jakiś sport bez wytchnienia i pokonuj swoje słabości, startując do ostatniego powtórzenia nawet wtedy, gdy nie mogłeś zrobić dwóch poprzednich. Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawaj.
6. Niezależnie, czy masz z kimś do czynienia przez minutę czy 10 lat, upewnij się, że po spotkaniu Ciebie będzie lepszym człowiekiem. Jeśli zobaczysz kogoś samotnego, powiedz mu coś miłego, a gdy ktoś źle się czuje, pomóż mu poczuć się dobrze.
7. Ustępuj miejsca osobom starszym, słabszym, kobietom i dzieciom.
8. Nie śmiej się z innych ani nie buduj się ich kosztem, bo tak robią ludzie mali i zakompleksieni.
9. Postępuj etycznie, kieruj się dobrem człowieka, nie wykorzystuj go jako środka do osiągania własnych celów.
10. Nigdy nie pozwól, by innym dookoła Ciebie działa się krzywda, i stawaj w ich obronie.
11. Osiągaj wielkie rzeczy, by stać się przykładem tego, co jest możliwe, piękne, odpowiednie.
12. Jeśli kiedyś Twoje dziecko o coś Cię poprosi, natychmiast przestań robić to, co robiłeś, i się nim zajmij. Musi wiedzieć, że jest najważniejsze.
13. Nigdy nie bój się zakochać gdy spotkasz właściwą kobietę, bo mężczyzna bez miłości staje się tyranem.
14. Bądź asertywny, ale nie uparty. Bądź pewny siebie, ale nie arogancki. Toleruj, ale bez pobłażliwości. Wybaczaj, ale nie zapominaj. Dawaj uznanie, ale się nie podlizuj.
15. Nigdy nie zadowalaj się przeciętną pensją, przeciętną dziewczyną, przeciętnym nastrojem, przeciętną imprezą.
16. Jeśli w jakimś miejscu wszyscy Cię idealizują, to znaczy że czas poszukać ludzi, którzy będą wyzwaniem.
17. Uwolnij się od swojej matki i ojca emocjonalnie, intelektualnie, finansowo.
18. Ceń każdą pracę – czasem będziesz nosił cegły, a czasem doradzał prezydentowi – ale zawsze wykonuj ją z takim samym zaangażowaniem i szacunkiem.
19. Oddaj samochód z pełnym bakiem i prezentem z podziękowaniem dla właściciela.
20. Jeśli napiszesz komentarz w złości, przeczytaj go, wyciągnij wnioski, a następnie przeproś w myślach i go skasuj.
21. Głośno chwal tych, którym coś zawdzięczasz i zawsze pamiętaj, że masz prosty kręgosłup, bo stoisz na ramionach tytanów.
22. Gdy będziesz przewodził rodzinie, firmie, drużynie, to pamiętaj, że MY jest zawsze ważniejsze niż JA.
23. Napisz swoją biografię tak, jakbyś miał niedługo umrzeć, i zastanów się, co powinieneś zmienić w swoim życiu.
24. Jeśli nie możesz odłożyć telefonu, patrzeć komuś w oczy i powtórzyć sensu tego, co ktoś Ci powiedział, to nie trać jego czasu na rozmowę.
25. Weź odpowiedzialność za swoje życie i stań się kowalem swego losu. A gdy tego dokonasz, nauczaj tego innych.
Ten świat jest wypełniony leniwymi ciulami obrażającymi ludzki potencjał, mocnymi w gębie cieniasami, którzy nigdy nie odważą się w twarz powiedzieć Ci tego, co mówią za Twymi plecami, damskimi bokserami tak zakompleksionymi, że biorą się za słabszych od siebie, uciekającymi w używki słabeuszami niegotowymi do konfrontacji z emocjami, tanimi bawidamkami i zakochanymi w lustrzanym odbiciu gówniarzami, wujkami dającymi rady do których nie dorośli i agresywnymi prostakami, którzy nie rozumieją, co to znaczy być Mężczyzną.
Ale Ty, Synu, to zrozumiesz. Zrozumiesz.
Więc pracuj ciężko.
Pomagaj innym.
Dawaj przykład.
Ucz się stale.
A zaśmiejesz się przeznaczeniu w twarz.
Ściskam,
Tata

Mateurz Grzesiak

piątek, 16 marca 2018

Pomagamy Kociemu Rycerzowi - Panu Krzysztofowi.

Kochani wiecie już, że w zrobieniu od podstaw łazienki Panu Krzysztofowi z Iłowej pomogli ludzie dobrej woli, firma Cubato z Pogorzeli  https://www.facebook.com/cubato/, oraz wolontariusze OTOZ. Dzięki naszym wspólnym zbiórkom i oddanej pracy Kazimierza, który robi tą łazienkę charytatywnie Pan Krzyś już za kilka dni będzie mógł nareszcie porządnie zadbać o swoją higienę.
Teraz chcemy pomóc wyremontować Mu kuchnię i łazienkę.
KONTAKT DO MNIE : Agnieszka 530 355 477
                                 
Kochani mam deklarację od Krystian Cichocki na remont kuchni i pokoju u Pana Krzysztofa Krzysztof Balcerowski. Przypominam - Pan Krzyś jest niepełnosprawny. Jeździ na wózku. Robimy co możemy, żeby usprawnić funkcjonowanie Pana Krzysia, który jest bardzo dzielny. Ponadto jest naszym "Kocim Rycerzem"- daje dom 20 -30 bezdomnym kotom.
Krystian jest w stanie przeprowadzić ten remont jeśli uzbieramy środki  czy materiały.
Termin tego remontu to wstępnie czerwiec  2018.

Kochani jeśli jesteście w stanie dołożyć się, to potrzebujemy następujących materiałów na KUCHNIĘ :
1.Tynk maszynowy MP75 5 worków - 30 kg
2.Kątowniki aluminiowe 10 sztuk- 2,5 m
3.Gips szpachlowy 2 worki - 25 kg
4.Gładź szpachlowa 2 worki -Atlas Omega lub Fast G1
5.Unigrunt 10 litrów
6.Siatka elewacyjna 15 m2
7.Płytki na ścianę 20 m2
8.Wykładzina podłogowa 15 m2 / lub płytki na podłogę 10m2
9.W przypadku płytek - wylewka samopoziomująca Atlas SMS 30 15 worków.
10.Klej do płytek 6 worków - 25kg Atlas zaprawa uelastyczniająca lub Geofleks Atlas.
Reasumując na remont kuchni i pokoju potrzebujemy 4000-5000 tys.
Jeśli zostaną pieniądze lub uzbieramy  ich więcej - kupię karmę dla kotów i żwirek, oraz przeznaczę je na kastrację.
Wiem, że to dużo i niedużo. Wierzę, że kto ma pomóc, to pomoże i wiem, że to się uda Dziękuję Krystian i dziękuję Wam       Może jest jeszcze jakaś dobra Dusza, która pomogłaby Krystianowi ?

Konto do wpłat : z dopiskiem dla Pana Krzysztofa

PKO B.P 60 1020 5402 0000 0702 0351 1201 

przelewy z zagranicy :
BPKOPLPW 60 1020 5402 0000 0702 0351 1201

czwartek, 15 marca 2018

Rady dla córek.



1. Jeśli ktoś Ci kiedyś powie, że coś jest z Tobą nie tak, to się z nim pożegnaj. Jestem Twoim ojcem i wiem lepiej - wszystko jest z Tobą ok.
2. Dopóki będziesz się bała odejść, dopóty nie będziesz wolna.
3. Zachowania należy zmieniać, ale Ty jako osoba jesteś niekwestionowalnie dobra, godna, wartościowa, ważna.
4. Jeśli inni Cię nie rozumieją, to albo nie umiesz tego przekazać albo wybrałaś niewłaściwego odbiorcę.
5. Jeśli komuś czegoś zazdrościsz, to znaczy, że czas zacząć realizować bardziej ambitne plany i podnieść sobie poprzeczkę.
6. Nie musisz być grzeczna. Możesz być taka, jaka chcesz.
7. Nie przestawaj być księżniczką, ale wraz z mijającymi latami zamień się w królową.
8. Nigdy nie kupuj społecznych bajek mówiących Ci, jaka masz być, bo one służą jednostkom kontrolującym masy.
9. Po każdym rozstaniu, obojętnie, jak bolesnym, zawsze pojawia się miejsce na nowy związek. Gwarantuję Ci, że ten będzie lepszy od poprzedniego.
10. Jeśli imponuje Ci koleżanka, która ma największe powodzenie wśród chłopaków, zmień wzorzec do naśladowania.
11. Zaczniesz dojrzewać, gdy zobaczysz, że nie chcesz być taka jak Twoja matka.
12. Nie musisz się słuchać rodziców. To oni mają obowiązek merytorycznie Cię do czegoś przekonać, a jeśli nie umieją tego zrobić, to pokonaj ich kolejnym tupnięciem nogi.
13. Nikogo nie zawiodłaś, bo nigdy nie byłaś narzędziem realizowania czyichś planów.
14. Możesz być, kim zechcesz. Planuj, motywuj się, realizuj, wyciągaj wnioski. Nie musisz się nikomu ani niczemu poświęcać.
15. Jeśli ktoś Ci kiedyś powie, że musisz być bardziej twarda, to przytul ją mocno i doradź, by wybaczyła swemu ojcu.
16. Nie potrzebujesz innych do budowania poczucia własnej wartości. Potrzebujesz kompetencji, które mają wartość rynkową.
17. Nie ma czegoś takiego jak idealny moment albo idealna praca. Jedno i drugie się tworzy.
18. Słuchaj swojej intuicji. Badania zostaną obalone, rady się zmienią, ale to, co mówi Ci serce, pozostanie na zawsze Twoje.
19. Miłość nie jest magiczną siłą, która przychodzi i odchodzi. Można się jej nauczyć, a potem ją świadomie dawać i brać.
20. Jeśli będziesz się porównywać do innych kobiet, to pamiętaj, że każda może mieć tyłek i piersi przykryte modnymi ciuchami oraz przypudrowane policzki, ale żadna nie ma takiego umysłu, jak Twój.
21. Jeżeli żonaty facet będzie Ci mówił, że jest w trudnym związku i nie może odejść od żony, odejdź od niego jak najszybciej jeśli nie chcesz być narzędziem do uzupełniania jego braków.
22. Jak usłyszysz, że: za krótka sukienka, faceci tak mają, wyglądasz jak szkielet, nie jedz tyle, sama się prosiłaś, zimna się zrobiłaś, masz się uśmiechać, wciągnij brzuch, bądź cicho, nie pokazuj za dużo, nie przeklinaj, ściągasz na siebie uwagę, kiedy dzieci, feministka, nie płacz... To weź głęboki oddech i uświadom tę osobę, bo nie wie.
23. Zawsze szukaj w ludziach dobra. Gdy poznasz cierpienie, przez które przechodzili, zrozumiesz, dlaczego są tacy, jacy są.
24. Zarabiaj swoje pieniądze, rób swoje wykształcenie, miej swoje kompetencje, realizuj własne marzenia.
25. Ty zarządzasz swoim życiem: nie los, nie religia, nie rodzice, nie kultura. Ty, Ty, Ty, Ty.
I choćby się waliło i paliło, choćby nie wiadomo jak było trudno, to chcę, byś pamiętała, że jesteś tak ważna, tak kochana, tak niepowtarzalna, że jest ktoś, kto bez sekundy zawahania mógłby dla Ciebie oddać swoje życie.
To święte prawo.
Zapamiętaj je na zawsze.
Tata

Mateusz Grzesiak

środa, 14 marca 2018

Mistrz, uczeń i cel .

"- Mistrzu, - zapytał uczeń, - dlaczego ciągle napotykam przeszkody w drodze do celu, które sprowadzają mnie na manowce i każą pochylać głowę nad własnymi słabościami.
- To, co nazywasz przeszkodami, - odpowiedział mistrz, - to, w istocie, część twojego celu. Przestań z tym walczyć. Po prostu pomyśl o tym i weź pod uwagę, gdy wybierasz drogę. Wyobraź sobie, że strzelasz z łuku. Tarcza jest daleko i nie możesz jej zobaczyć, ponieważ jest gęsta mgła. Czy będziesz walczył z mgłą? Nie, będziesz czekał, aż przyjdzie wiatr i rozwieje mgłę. Teraz już widzisz tarczę, ale wiatr znosi twoje strzały. Czy walczysz z wiatrem? Nie, określasz kierunek wiatru i korygujesz ustawienie łuku, wypuszczając strzałę pod innym kątem. Twój łuk jest ciężki i oporny. Czy walczysz z łukiem? Nie, ćwiczysz swoje mięśnie i coraz mocniej naciągasz cięciwę.
- Ale przecież są ludzie, którzy mają lekki, giętki łuk, a gdy strzelają – pogoda jest piękna i bezwietrzna, - powiedział oburzony uczeń. – Dlaczego tylko moje działania napotykają tyle przeszkód? Czy wszechświat sprzysiągł się przeciwko mnie?
- Nigdy nie oglądaj się na innych, - uśmiechnął się mistrz. – Każdy ma swój łuk, swoją tarczę i swój własny czas, by wypuścić strzałę. Jedni czynią swoim celem trafienie w środek tarczy, inni – możliwość nauczenia się łucznictwa.
Mistrz pochylił się do ucznia i dodał:
- Powierzę ci jeszcze jedną straszną tajemnicę, mój chłopcze. Mgła nie spowija ziemi po to, by przeszkodzić twojemu strzelaniu z łuku. Wiatr nie wieje po to, by zmienić kierunek twojej strzały. Twardy łuk nie został zrobiony po to, byś zdał sobie sprawę ze swoich słabości. To wszystko dzieje się niezależnie od ciebie i twoich zamiarów. To była twoja decyzja, by w takich warunkach precyzyjnie trafić do tarczy. Przestań więc się skarżyć i albo zacznij strzelać, albo okiełznaj swoją dumę i wybierz sobie łatwiejszy cel".

niedziela, 11 marca 2018

JAKI WYKLUCZONY OJCIEC TAKI WYKLUCZONY SYN.



-No to synuś twoje zdrowie.
Powiedział ojciec nalewając trzeciego kielonka swojemu synowi.
Chluśniem, bo uśniem.
Synuś posłuchaj, my to musimy pić, w tym jest nasza siła.
Za zdrowie dziadka i pradziadka, za tych co na wojnie zginęli.
Nie szanują nas, te kobity, nic, a nic.
Przestrzeni nam nie dają, ich wściekłość wciska nas w ściany,
z pola wywala.
Jak tu żyć synuś, jak tu żyć?
A jak tak sobie popijesz i z alkoholizmem do domu przyjdziesz.
To już nie sam wracasz, a w męskim towarzystwie,
wtedy wracamy my, wszyscy mężczyzni z rodu, wracamy razem z tobą.
Ze mną wracał do domu ojciec, dziadek i pradziadek, a z tobą, jeszcze ja będę wracał,bośmy wszyscy w tym piciu połączeni.
No i wtedy synuś one nas widzą. Ojciec szeroko się uśmiechnął.
Tak, synuś, kobiety nas wtedy widzą.
Raptem stajesz na środku pokoju i czujesz,
że jesteś, że jesteś ważny i się liczysz.
Baba woła: znowu piłeś, obiecałeś, że nie będziesz.
Śmierdzisz alkoholiku jeden!
Uwierz, nie ważne co mówi, ważne, że ciebie widzi.
No, może wtedy śmierdzisz to fakt,ale przynajmniej zrobiłeś po swojemu,
a nie jak ci powiedziała.
Pamiętaj synku, prawdziwy mężczyzna potrzebuje zrobić po swojemu,
tak po męsku..
A że za dużo nie może zrobić po swojemu,
to się chociaż napije po swojemu.
Ojciec nalał następny kieliszek wódki i podał go synowi
-Synuś zdrowie mojego ojca, a twojego dziadka i zdrowie pięknych kobiet,
co by bardziej były uśmiechnięte, a nie wkurzone i na cały świat skrzywione,
a my zróbmy to po swojemu.
-Tato, ale przecież można inaczej po męsku, po swojemu.
-Synuś, to nie takie proste. Próbowałem, uwierz mi.
Chciałem inaczej, ale kiedy przestawałem pić, byłem niewidziany,wszyscy byliśmy niewidziani. Potrzeba było się odnowa pojawić, przypomnieć, oto jesteśmy! Synuś inaczej nie szło.
Wkurzona matka twoja, przynajmniej jawnie mnie odrzucała i wyrzucała.
Wściekła krzyczała i upokarzała.
A nie potajemnie, po cichu, wieczne nie widzę cię, nie widzę cię.
No to przyszliśmy do domu ja z alkoholem, wspierał mnie i podpierał.
Dobry z niego gość.
Synuś nie dało rady inaczej, uwierz.
Co mogło nas bardziej wesprzeć? Nic.
Raz nie piłem dwa lata, tak żeśmy do siebie tęsknili.
Ojciec, dziadek i pradziadek śnili mi się po nocach,
razem piliśmy, a oni mówili:
-Nie odrzucaj nas, alkoholem wszyscy jesteśmy połączeni.
Nie odrzucaj nas, nie odrzucaj siebie, nie odrzucaj swojej męskości.
Tylko taką mamy. Upadniesz, nie będą się z tobą liczyli.
Nie daj się, bądz mężczyzną.
Synuś to tak boli, kiedy ciebie nie widzą...to taki ból...taki ból synuś...
że musisz się napić.
Ojciec nalał następnego kielonka.
-Tato, a może można inaczej...
-Może i można synuś...ach, żebym ja wiedział jak...
W tym momencie ojcu po policzkach zaczęły płynąć łzy.
-Tato, ja widzę ile bólu w sobie nosisz.
-Tak, synu, nawet nie wiesz jak dużo...ale co rozpłaczę się przy matce,
to już w ogóle nie uzna mojej siły, powie, że jestem mięczak.
Lepiej było się napić i uśpić ten ból i być mężczyzną.
Ojciec rozpłakał się .Płakał, a łzy spływały do kieliszka z wódką.
-Tato, kocham ciebie bardzo.
-Ja też kocham ciebie synku.
Przytulili się do siebie i płakali długo, połączeni w męskim bólu odrzucenia,
w męskich łzach, w tym wszystkim czego nie mogli wypłakać długimi latami,
nie mógł wypłakać dziadek i pradziadek.
Tyle bólu męskiego, odrzuconego w nich, gdzieś głęboko zakopanego.
Tylko oni, ojciec i syn, mogli poczuć co to znaczy męski ból i brak przestrzeni na niego. Tylko oni mogli siebie zobaczyć w swojej nagości i prawdzie o bólu tak bardzo przed światem i innymi mocno skrywanym,
w lęku przed swoją słabością nie dotykany i nie ujawniany.
-Synuś ja nie umiałem inaczej...nie umiałem...
Nie pij jak ja, dziadek i pradziadek...oni też nie umieli inaczej...radziliśmy sobie,
jak umieliśmy najlepiej...Synu, innych dróg męskich szukaj...i chociaż będziesz upadał i potykał, ja będę tym pierwszym, który ciebie na nowej męskiej drodze wesprze. Robisz to dla siebie, dla innych mężczyzn z naszego rodu.
My nie mieliśmy szansy inaczej...sami siebie odrzuciliśmy...
ale ty możesz...po męsku...po swojemu...prawdziwie...nie odrzucając
żadnej części siebie...swojego bólu, słabości i łez.
Takim się jawi prawdziwy mężczyzna, w odwadze w spotkaniu
z samym sobą, z tym co wrażliwe i miękkie.
Nie uciekaj synu od siebie, jak ja to robiłem.
Nie uciekaj, ja musiałem, a ty już nie.
tekst Agnieszka Dziewanna

czwartek, 1 marca 2018

Doceniajmy w życiu to co pozytywne.

Czy gdy zaczniemy doceniać wszystko co pozytywne w naszym życiu oraz zaczniemy życzyć innym ludziom tylko tego co najlepsze, dobre i pozytywne - nasze życie ulega transformacji bez walki, bez zmagania - bez wysiłku ?
Co jest cenniejsze w budowaniu pozytywnych relacji z ludźmi - abyśmy krytykowali innych - czy raczej abyśmy wnosili POCZUCIE HUMORU do życia innych ? Czyż nie jesteśmy świadomi, że większość ludzi cierpi poprzez to, że ich własne ego wciąż ich krytykuje w myślach ? Po co im kolejny ego-nic-nie-wiem-a-powiem krytyk ?
Co jeżeli największa MOC we wszechświecie jest pozytywna - ale aby jej doświadczyć - trzeba STAĆ się - BYĆ - taką samą energią jak ta, którą chcemy doświadczyć ?
Co jeżeli INTENCJA : Pozwolić i akceptować przyniesie znaczące i szybkie, pozytywne zmiany w naszym życiu - niż intencja : zmieniać, walczyć, kontrolować?
Czy posiadamy realny wpływ na to co doświadczamy w życiu - czy raczej to co się dzieje jest wynikiem przypadku i zbiegów nic nie znaczących okoliczności ?
Na świecie istnieje wiele filozofii. Celem większości z nich nie jest wolność - lecz ukryta kontrola nad tym co mamy myśleć, co robić, czego jeść i czego nie jeść, jak postępować itp.
Dlatego większość z nas szuka już wolności.
Myślimy na początku, że szukamy wolności na zewnątrz. Gdy jej doświadczymy, okaże się, że prawdziwa wolność jest tym, co szukamy w naszym własnym umyśle.
Bo co z tego, że będziemy na drugim końcu świata, na wymarzonych wakacjach, jeżeli nawet tam nie odczuwamy spokoju ani szczęścia - bo zniewolony negatywnością umysł wciąż zasila tysiące myśli o tym, ża na tej wyspie obok byłoby lepiej. Tak odkrywamy, że wolność której szukamy jest w naszym własnym umyśle.
Gdy uwolnimy umysł z ograniczeń - możemy być szczęśliwi zawsze i wszędzie. Na wakacjach i bez wakacji - nie uzależniamy naszego szczęścia od niczego i nikogo na zewnątrz nas !
Jest jednak coś, co każdy z nas może doświadczyć samodzielnie i sprawdzić w swoim życiu - bez konieczności trzymania się żadnego punktu widzenia innych.
Mowa tutaj o tym JAK CZUJEMY SIĘ KAŻDEGO DNIA - o naszej energii - nastawieniu do świata, innych ludzi oraz wobec siebie.
O tym, jak stan akceptacji, radości i szczęścia wpływa na nasze działania i ich konsekwencje.
O tym jak zmienia się cała jakość naszego życia - gdy jesteśmy źródłem tylko pozytywnej energii w życiu innych.
Świadomie wybieramy to co dobre i pozytywne i następnie całe nasze życie staje się tego przykładem.
Każdy z nas ma prawo dokonać wyboru tego jaką energią będziemy emanować do życia i dokładnie taka energia do nas wróci.
Świadome i uważne życie wymaga wiele dyscypliny - stawienia czoła prawdzie i wzięcia odpowiedzialności.
Odpowiedzialności za własny umysł, własne samopoczucie, własne zdrowie, własne finanse, jakość relacji z ludźmi, jakość życia ogółem.
Zycie na autopilocie - unikanie wolności i wolnego wyboru - i wiążących sie z nimi konsekwencji jest oczywiście o wiele prostsze i łatwiejsze.
Cena , którą płacimy za brak uważności co do tego – co umieszczamy w naszym umyśle – sprawia, że pozwalamy mu funkcjonować jak automatyczny system naprowadzania na porażki i błędy.
Zawsze w stanie negatywnych emocji – ludzie zachowują się jakby byli w stanie „autopilota” – popełniają te same błędy co w przeszłości.
To my decydujemy jak się czuć w każdej chwili naszego życia, o czym myśleć – oraz o tym co mówić i co robić. Na tym polega dyscyplina własnego umysłu.
Dyscyplina to radość ! Dlaczego ? Uczymy się korzystać z narzędzia, które posiadamy – a które decyduje o naszym całym życiu i wszystkim co doświadczamy.
Gdy nie nauczymy się korzystać z umysłu – jego mechanizmy będą działały za nas.
Gdy zmienimy nasz umysł (uwolnimy wszelkie stłumione uczucia braku, niedostatku, poczucia winy, lęku itd ) – NASZE CAŁE ŻYCIE SIĘ ZMIENI. Bez wysiłku. Bez walki. Bez zmagania się.
Akceptacja własnej wartości
Fundamentem dostatku i obfitości jest wnoszenie jak największej wartości do życia jak największej ilości osób – ponieważ świat działa jak lustro – dopóki nie zaakceptujemy naszej własnej wartości ( bez lęku czy poczucia winy ) – nie zrozumiemy, ze nasza wartość nie zależy od tego co mamy lub co robimy – lecz jest konsekwencja duchowej prawdy, że wszyscy jesteśmy równi - a osądzanie siebie w negatywny sposób jest pułapką ego. Konsekwencją wiary w brak i niedostatek jest to, że ludzkość (ego) programuje siebie w kontekście "zasługiwania". To fałsz.
Największym darem jest właśnie nasze życie ! Pytanie brzmi - czy uważasz, że Twoje życie jest wartościowe ?
Jeżeli tak, czy warto marnować choć jedną chwilę tego daru - na negatywność ?
Pozdrawiam bardzo ciepło - życząc tego co najlepsze ! !

Adam