piątek, 29 września 2017

Koci Rycerz Pan Krzysztof potrzebuje naszej pomocy !

Uwaga !
Organizuję pomoc dla Pana Krzysztofa- podłączenie zlewu, którego ten Pan nie ma w domu, oraz montaż szafek kuchennych, które już dla Pana Krzysztofa mamy. Wszystko pomoże zrobić Kaziu Kazimierz Waligórski. Akcję koordynuje Pani Edyta Sandra Brychcy. Potrzebujemy jeszcze pomocy w postaci makaronów, kaszy, puszek , mąki, ryżu i co kto mógłby ofiarować oraz karmy dla kotów. Chętnym podaję numer tel. 530 355 477.
Dziękujemy .
Pan Krzysztof jest chory , porusza się na wózku inwalidzkim, a mimo to całym sobą pomaga kotom, zwłaszcza tym chorym , bezradnym. Pomóżmy Mu !<3 br="">

Jakiś czas temu udostępnialiśmy post fundacji OTOZ Animals - Inspektorat Zielona Góra, który opisywał pana opiekującego się kotami. Prosiliśmy o udostępnianie, karmę, odzież - jakąkolwiek reakcje ale POST PRZESZEDŁ BEZ WIĘKSZEGO ECHA.
Mówi się, że jeden obraz mówi więcej niż 1000 słów więc dzisiaj załączamy zdjęcia naszego "kociego rycerza"! Może to obudzi Wasze serca i pomożemy temu panu, który swoje serce poświecił tym małym futrzakom... W sklepie zbieramy karmę, ubrania a także stoi puszka, do której możecie wrzucić drobne albo i mniej drobne, te grubsze też na pewno się przydadzą!







wtorek, 19 września 2017

Czego żałujemy?

Bronnie Ware, australijska pisarka i pielęgniarka, która przez wiele lat opiekowała się umierającymi ludźmi, w książce „The Top Five Regrets of the Dying” opisuje, czego żałują ludzie pod koniec życia.
1. Szkoda, że nie miałem odwagi być wiernym sobie.Rodzice, społeczeństwo, szkoła uczą nas zasad tego świata, wpajają, jak należy myśleć, czuć, działać. A my, zazwyczaj temu ulegamy, tracąc szansę na to, żeby skontaktować się ze sobą i żyć autentycznie. Na progu śmierci zauważmy ten bolesny fakt.

2. Szkoda, że tak ciężko pracowałem.Na łożu śmierci raczej nikt nie rozpacza z tęsknoty za pracą. Jest raczej odwrotnie, dużo osób dochodzi do wniosku, że w ich życiu zbyt dużo było harówki, rutyny, obowiązków. Wówczas widzimy, że praca była raczej uzależnieniem i więzieniem, sposobem na uniknięcie lęku spowodowanego brakiem poczucia bezpieczeństwa.

3. Szkoda, że nie miałem odwagi, aby wyrazić swoje uczucia.
Autentyczne życie w zgodzie ze swoimi uczuciami oznacza, że nie mamy powodu, żeby ich nie wyrażać. Nie musimy się przed tym powstrzymywać. Czujemy i jesteśmy w tym prawdziwi, na bieżąco komunikując w różny sposób nasz stan. Jednak okazuje się, że nie jest to takie proste. Kiedy życie się kończy, żałujemy, że się na to nie odważyliśmy.

4. Szkoda, że nie miałem głębszych relacji.
Najgłębiej możemy doświadczyć siebie w bliskości z inną osobą. Gdy tego brak, życie wydaje się pozbawione głębszego sensu. Ludzie zauważają to często dopiero pod koniec życia.

5. Szkoda, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszym.
Szczęście jest wyborem, świadomym postanowieniem. Owszem, wymaga samodyscypliny, żeby mieć uważność na to, jakie myśli wybieramy, jakie słowa wypowiadamy, jakie działania podejmujemy. Kiedy ludzie są bliscy śmierci uświadamiają to sobie jasno – że nie pozwolili sobie być szczęśliwymi. Spełniali oczekiwania innych, tkwili w toksycznych wzorcach, brakowało miłości własnej. Żałują, że nie walczyli o swoje szczęście.

http://zwierciadlo.pl/psychologia/zrozumiec-siebie/czego-zalujemy

sobota, 16 września 2017

10 przykazań dla opiekuna kota.Czyli co szanujący się kociarz wiedzieć powinien.

1. Żyjąc pod jednym dachem z kotem, oboje myślicie, że w hierarchii domowej jesteście na pierwszym miejscu. Niestety, w tym wypadku, w świecie iluzji żyjesz tylko Ty.
2. Kot potrzebuje Cię tak samo jak król potrzebuje służby. Jesteś mu potrzebny, by dawać mu jeść, pić, zabawiać go i głaskać, kiedy on ma na to ochotę.
3. Kot słyszy Cię zawsze. Jednak między słyszeć a słuchać istnieje przepaść, którą musisz w końcu zrozumieć. Nie wołaj kota. Jeśli coś chce – sam przyjdzie.
człowiek dotyka kota
fot. Shutterstock
4. Kot ma prawo do pieszczot i nie możesz go zmuszać do nich, jednak masz obowiązek głaskać go, jeśli zaaprobuje Twój pomysł mruczeniem. Więcej o mruczeniu czytaj niżej.
5. Mruczenie to Twoje wynagrodzenie za trud włożony w sprawienie kotu przyjemności. Potraktuj to jak dodatkowy bonus i zbieraj punkty na awans. Może kiedyś podskoczysz w kociej hierarchii przed jedną z gorszych zabawek.
niebieskooki kot bawi się
fot. Shutterstock
6. Nie możesz zabronić drapać kotu swojego mieszkania, ale możesz zachęcić go do użycia drapaka. Stan twojego domu będzie proporcjonalny do trudu, jaki włożysz w zapewnienie kotu ciekawszych miejsc do drapania niż Twój dom.
7. Nie możesz narzekać na to, że kot atakuje Cię  znienacka. Gdyby atakował Cię z uprzedzeniem,    Twoje życie byłoby zbyt przewidywalne i pozbawione spontanicznych reakcji.
8. Jakakolwiek próba tresury kota zawsze spotka się z jego aprobatą, dlatego warto próbować to robić. Najlepiej tresuj go i wychowuj, gdy głęboko śpi, żebyś nie przeszkadzał mu swoimi fanaberiami, gdy będzie zajęty wykonywaniem innych czynności.
śpiący kociak
fot. Shutterstock
9. Jeśli Kot przynosi Ci do domu zabite owady, upolowaną mysz lub zdechłego ptaka – pochwal Kota i uszanuj dar, ponieważ w tej sposób Kot uratował Ci życie przed niebezpiecznym intruzem. Kot zdaje sobie sprawę z funkcji obronnych, jakie pełni głowa rodziny, dlatego ciesz się, że Kot stale chroni terytorium, które jest Ci dane z nim dzielić.
10. Jeśli będziesz mieć wrażenie, że Twój Kot Cię pokochał – doceń i pielęgnuj to uczucie, pamiętając, że kilka tysięcy lat temu Koty czczono jako bogów – a one nigdy o tym nie zapomniały.

https://www.koty.pl/przykazania-dla-opiekuna-kota/#

czwartek, 14 września 2017

Przepis na domowy lek na zatkane tętnice – wykorzystaj do tego cebulę!



Przepis na domowy lek na zatkane tętnice, która za chwilę poznasz nie należy do najtrudniejszych w wykonaniu. Nasze babcie stosowali go przez lata! Skuteczność tego leku sprawiła, że receptura zachowała się do dnia dzisiejszego. Jeżeli dbasz o swoje zdrowie, ten przepis jest właśnie dla Ciebie!


Zatkane tętnice oraz niedrożne naczynia krwionośne to groźny problem zdrowotny. Musisz koniecznie skorzystać z tego niesamowitego lekarstwa. Dzięki niemu szybko poradzisz sobie z problemem zatkanych tętnic, niedrożnych naczyń krwionośnych oraz wielu niebezpiecznych dla zdrowia chorób.


Przepis na domowy lek na zatkane tętnice – poznaj prosty przepis
Sposób przygotowania:
Wyciśnij świeżą cebulę. Potrzebnych będzie Ci około 100 ml soku z tego warzywa. Kiedy uda Ci się go uzyskać wymieszaj go z taką samą ilością miodu. Preparat jest już gotowy. Przelej go do szczelnego słoika.



Dawkowanie:

Trzy razy dziennie przyjmuj przygotowany preparat. Rób to zawsze przynajmniej pół godziny przed następnym posiłkiem. Zalecana pojedyncza dawka lekarstwa wynosi tylko jedną łyżkę.
Dzięki temu preparatowi oczyścisz swoje żyły, naczynka włosowate oraz tętnice. W ten sposób poprawisz także pracę swojego mózgu. Od razu zauważysz, że Twoja pamięć jest lepsza. Lepsze odżywienie mózgu sprawi, że jego komórki szybko zaczną się regenerować.

niedziela, 10 września 2017

Koty – dar, który odrzucono.

Oto jest Dar, moi drodzy. Dar Sił Wyższych. Koty leczą dzięki wibracjom oraz specyfice swojego pola elektromagnetycznego. Wibracje kota - tak,...

Na konarze drzewa, które w panujących warunkach było drzewem z horroru, kulił się mały kot. Bardzo mały. Wyrzutek. Ofiara człowieka cywilizowanego.
– Wiesz, że nie możemy go wziąć – powiedziałem do żony.
– Sam nie wierzysz w to, co mówisz – odparła.
Sam nie wierzyłem w to, co mówię.
Zdjąłem kota z drzewa. Nie czułem się herosem marvelowskim, powiadam Wam jednak: jest to akt mistyczny, wnoszący energię radości i połączenia z wszechświatem. Dobrze jest uczynić taki krok. Dobrze jest powiedzieć sobie: chłopie, jesteś dobrym człowiekiem.
Kota wzięliśmy i nazwaliśmy Mela. Nigdy nie zapomnę rozczulającego widoku, jakim było całe nieomal ciało kota zagłębione w kubeczku z maślanką. Pierwszy posiłek ocalonego.
Żona była w ciąży. Nie czekaliśmy długo na głosy życzliwych.
– Niebezpieczeństwo dla dziecka – brzmiał wyrok.
Pobrzmiewał mi średniowieczem.
Rok później Mela przybiegała na każdy jęk czy płacz Jakuba. Nie po to, by atakować, jak to zapowiadali niektórzy wieszcze. Kładła się przy nim i leczyła.
Owszem, oto jest Dar, moi drodzy. Dar Sił Wyższych. Koty leczą dzięki wibracjom oraz specyfice swojego pola elektromagnetycznego. Jak zapewne wszyscy wiecie, pole elektromagnetyczne posiada każde ciało ożywione i nieożywione tego świata. Pola te oczywiście wpływają na siebie nazwajem. Mieć kota znaczy mieć profity. Jest to bowiem unikalne na całym świecie zwierzę. Dziś, gdy żyjemy w gąszczu okablowania, pod ciężkim baldachimem promieniowania telefonów, telewizorów, komputerów i wszelkich gniazd elektrycznych – co znacząco zwiększa zagrożenie rakiem mózgu – dobrze jest mieć kota. Ten boży posłaniec zadziwia skłonnością do ładowania się w epicentrum wspomnianego promieniowania. Wchodzi w kable, tuli się do komputera, śpi na telewizorze. Ano tak, moi drodzy. Ściąga na siebie promieniowanie, ujmując tego cywilizacyjnego nieszczęścia istotom dzielącym z nim dom. Ludziom.
Nie jest oczywiście kot samobójcą ani szaleńcem. Zresztą siły psychicznej niejeden człowiek mógłby akurat kotom pozazdrościć. Kotu promieniowanie elektromagnetyczne służą, co jest osobliwością, wszak nie jedyną, jaką Natura stworzyła. Kot jest odpromiennikiem. I cennym informatorem – nawet żyłę wodną zlokalizuje i na niej przysiądzie. Czego my nie róbmy.
Kot leczy. Gdziekolwiek siądzie kot na Twoim Ciele, nie zrzucaj go, człowieku, lecz dziękuj za leczniczy zabieg. Kot wypowiada walkę komórkom rakowym, schorzeniom, stłuczeniom, nadwyrężeniom i chorobom. Wibracje kota – tak, myślę tu o tych słodkich mruczankach – przyspieszają leczenie złamanej kości o ponad 30%. To nie cud. To Dar.
Który zdaje się być odrzuconym przez tak wielu. Małostkowi, ograniczeni duchem i sercem ludzie nie tylko nie widzą tego daru. Oni ten dar zwalczają. Szykanują. Szerzą jadowitą herezję na temat kotów, "stworzeń zbuntowanych i chorobotwórczych".
Żałosnym ten, co odrzuca dar boży.
Dlaczego tak rzadko patrzymy wstecz? Historia jest żywa. Należy czytać ją nie jak relikt, lecz jak księgę życia. Dlaczego tak niewielu dzisiejszych ludzi zastanawia się, co sprawiało, że Egipcjanie hołubili wręcz koty?
No przecież nie dla urody!
Choć i ta zadziwia.
Koty leczą. Koty strzegą progów domu przed zmorami i poltergeistami. Przed złą energią gości – a często ją wnoszą!
Nawet dobrzy znajomi…
Mahomet oderwał kiedyś rękaw swojej szaty. Nie w przypływie złości czy fanaberii. Nie chciał obudzić kota, który na rękawie spał.
Szata jest tylko materią. Miłość i opieka kota są za to bezcenne.

Nawet, jeśli odrzucić cały ów ezoteryzm kotów, tę mistyczną otoczkę cudownych tych stworzeń, wciąż pozostaje powód, by je szanować, adorować, podziwiać. Przecież urzekają gimnastyczną doskonałością. Wdziękiem. Tajemniczością swej wizji świata.
Autonomią.
Tak właśnie, autonomią. Psy kochamy za bezgraniczne oddanie niewiele oddalone od służalczości. Sam kocham za to psy. Koty zaś budzą mój szacunek i fascynację jako istoty decydujące. Decydują o własnych krokach i często tylko od nich zależy, kiedy i jak długo odwzajemnią pieszczoty z właścicielem.
Przepraszam: nie z właścicielem. Ze współtowarzyszem przestrzeni.
Ale przecież przychodzą. Przytulają się, patrzą nam w oczy. Inspirują. Leczą. Chronią. Kochają.
Koty to DAR.
Kochajmy je.

Tomasz Semik; www.lwynemejskie.pl
O Autorze: Pasjonat pisania i wschodnich sztuk walki, wegetarianin, człowiek rodzinny, przyjaciel zwierząt. "Jestem szczególnie miłośnikiem kotów, które uważam za najdoskonalszych gimnastyków planety, a przy tym stworzenia tajemnicze i uzdrawiające. Piszę opowiadania przede wszystkim w intencji rozbawienia i odprężenia Cię, Czytelniku i mam nadzieję, że tak właśnie będzie."

https://www.koty.pl/koty-dar-ktory-odrzucono/#

niedziela, 3 września 2017

BUDDYJSKA MODLITWA PRZEBACZENIA .


Jeżeli skrzywdziłem kogoś, w jakikolwiek sposób,
Świadomie czy nieświadomie
Z powodu mojego własnego zamętu
Proszę o wybaczenie.
Jeżeli ktokolwiek skrzywdził mnie w jakikolwiek sposób,
Świadomie czy nieświadomie
Poprzez ich własny zamęt
Wybaczam im.
I jeżeli istnieje sytuacja,
W której nie jestem jeszcze gotowy przebaczyć,
Wybaczam to sobie.
Za wszelkie momenty, kiedy krzywdzę siebie,
Negowanie siebie, wątpienie w siebie, bagatelizowanie siebie,
Osądzanie siebie lub bycie niemiłym dla siebie
Z powodu mojego własnego zamętu
Wybaczam sobie.


sobota, 2 września 2017

Odpuść - tylko tyle i aż tyle.


Odpuścić oznacza: pozostawić, żeby przez jakiś czas sprawy mogły przyjąć swój kurs, żeby mogły poruszać się swobodnie bez naszej interwencji, do czasu w którym kierunek ich ruchu spontanicznie się objawi.
Jeżeli rezygnujemy z zamiaru kierowania sprawami, to te, poruszając się, oddalają się od nas. Pozwólmy im na to. Zrezygnujemy z kontroli. Jeżeli pozwolimy temu pójść swoją drogą, zyskamy wolność na rzecz czegoś innego.
Jeżeli uwolnimy się od czegoś, co w szerszej perspektywie stanowi dla nas bardziej ciężar, niż pomoc w pójściu naprzód, to wtedy staniemy się gotowi w otwarciu się na to, co właściwe, istotne i co naprawdę się liczy.
I chociaż czasami, z zewnątrz może nam się to wydawać stratą, z czasem okazuje się to zyskiem. Zyskaliśmy my, oraz inni.

Bert Hellinger