Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 marca 2026

Drzewa mają swoją „rodzinę” i opiekują się sobą nawzajem.

 

🌳 1. Drzewa mają swoją „rodzinę” i opiekują się sobą nawzajem
Drzewa w lesie nie są samotnikami. Tworzą całe społeczności, w których współpracują i wspierają się nawzajem. Badania pokazują, że drzewa potrafią rozpoznawać osobniki swojego gatunku, a nawet „własne potomstwo”. W trudnych warunkach – podczas suszy czy choroby – silniejsze drzewa pomagają słabszym, przekazując im wodę i składniki odżywcze.
🌱 2. Starsze drzewa dokarmiają młodsze przez system korzeniowy
Pod ziemią znajduje się rozbudowana sieć korzeni. Starsze, duże drzewa – często nazywane „drzewami matkami” – przekazują młodym sadzonkom cukry i substancje odżywcze. Dzięki temu młode drzewa mają większą szansę przetrwać w cieniu i rozwinąć silny system korzeniowy. To trochę jak naturalne przedszkole w lesie!
🍄 3. Komunikują się pod ziemią przez sieć grzybni (Wood Wide Web)
Korzenie drzew łączą się z grzybami tworząc mikoryzę – niezwykłą symbiozę. Sieć grzybni działa jak podziemny internet, przez który drzewa mogą przesyłać sobie informacje i składniki odżywcze. Jeśli jedno drzewo zostanie zaatakowane przez szkodniki, może „ostrzec” inne, aby zaczęły wytwarzać substancje obronne. Ten system nazywany jest czasem „Wood Wide Web”.
🌿 4. Wydzielają substancje hamujące rozwój bakterii
Drzewa produkują naturalne związki chemiczne, które chronią je przed bakteriami, grzybami i owadami. To właśnie dlatego wiele roślin i drzew ma właściwości lecznicze. Na przykład olejki eteryczne wydzielane przez drzewa iglaste oczyszczają powietrze i działają przeciwbakteryjnie. Spacer po lesie naprawdę może poprawić zdrowie!
🌳🍄 5. Żyją w niesamowitej symbiozie z grzybami
Grzyby i drzewa współpracują ze sobą od milionów lat. Grzyby pomagają drzewom pobierać wodę i minerały z gleby, a w zamian otrzymują cukry wytwarzane w procesie fotosyntezy. Bez tej współpracy wiele lasów nie mogłoby istnieć. To doskonały przykład tego, jak w naturze wszystko jest ze sobą połączone.

piątek, 19 lipca 2024

„Czarne owce” rodziny powinny nazywać się „lwami rodziny”

✨Mówił Bert Hellinger, „czarne owce” rodziny (powinni się nazywać „lwami rodziny”) są w rzeczywistości urodzonymi poszukiwaczami dróg wyzwolenia dla drzewa genealogicznego

„Ci, którzy od najmłodszych lat nieustannie dążyli do rewolucjonizowania przekonań, wychodząc z dróg wyznaczonych przez tradycje rodzinne, ci krytykowani, osądzani, a nawet odrzucani, są zazwyczaj powołani do uwolnienia drzewa powtarzających się historii, które frustrują całe pokolenia. ”
„Ci, którzy się nie dostosowują, ci, którzy krzyczą o buncie, odgrywają podstawową rolę w każdym systemie rodzinnym; naprawiają, detoksykują i tworzą nową, kwitnącą gałąź w drzewie genealogicznym. Dzięki tym członkom nasze drzewa odnawiają swoje korzenie. Jego bunt to żyzna ziemia, jej szaleństwo to woda, którą odżywia, jej upór to nowe powietrze, jej pasja to ogień, który rozpala serca przodków. ”
„Niech nikt nie da Ci wątpliwości, zadbaj o swoją „rarytas” jak najcenniejszy kwiat na Twoim drzewie.
„Jesteś spełnionym marzeniem wszystkich swoich przodków.

 

piątek, 6 stycznia 2023

Pamiętam, gdy pierwszy raz usłyszałam, że słowa mają moc, pomyślałam sobie, że to głupota.

 

Pamiętam, gdy pierwszy raz usłyszałam, że słowa mają moc, pomyślałam sobie, że to głupota.
Jak słowa mogą mieć moc?
To tylko słowa.
Powtarzałam.
A jednak.
To stwierdzenie
Słowa mają moc, w jakiś niewytłumaczalny sposób, przemawiało do mnie.
Dlatego zaczęłam zwracać uwagę, na to, co mówię do kogoś.
Zaczęłam słuchać tego, co mówię sama do siebie.
Zaczęłam zwracać uwagę na to, co inni ludzie mówią do mnie.
Zaczęłam słuchać siebie i ludzi tak między wierszami.
I nagle zrozumiałam, że słowa naprawdę mają moc.
Co mówimy, to mamy.
Co ciągle powtarzamy, to w tym naszym życiu zaczyna się dziać.
Jak?
Spróbujmy popatrzeć na kogoś, kto cały czas narzeka. To źle, tamto źle, słychać. Narzeka, mimo że obiektywnie rzecz biorąc, nie ma powodu.
Rodzina, dziecko, dobra praca, zdrowie.
Żyć nie umierać.
Nic tylko się cieszyć.
A jednak.
On ciągle narzeka. Ciągle jest mało.
Po jakimś czasie spotykamy go i cóż widać?
Jakiś zgarbiony.
Taki stłamszony.
Taki smutny człowiek.
Inna sytuacja.
Widzimy kogoś, kto mimo kłopotów idzie przez życie z uśmiechem.
Stara się nie narzekać.
Stara się doceniać.
Doceniać to, co ma.
Tak mimo wszystko. Tak na przekór temu złemu.
Po jakimś czasie spotykamy go i słyszymy, że z problemami sobie poradził. Że spotkał Miłość. Że zmienił pracę. Że jego życie stało się lepsze.
Że jest szczęśliwy.
Dwoje ludzi.
Co ich różni?
Nastawienie.
No i te słowa, co puszczają w świat.
Tak sobie myślę.
W życiu
nie zawsze jest nam do śmiechu. Jednak po mojemu, zawsze jest coś, za co możemy podziękować.
I chodzi o to, by tak mimo tego złego, co próbuje nas dopaść, doceniać to, co jest w tym naszym życiu dobre.
Skupiać się na tym.
Dostrzegać to.
Radość nas wzmacnia.
Smutek ciągnie w dół.
Ktoś kiedyś powiedział:
Zmień nastawienie, a zmieni się Twoje życie.
Myślę sobie, że miał rację.
Dziś wiem, że nasze nastawienie, kreuje nasze życie jutro.
Że słowa, co są wyrazem tego naszego nastawienia, te słowa, które puszczamy w świat, tworzą to nasze jutro.
Tworzą, bo mają moc.
Tę Moc nadajemy im my sami.
Tym, co w nas.
Naszymi emocjami.
Tak dzień po dniu.
Dlatego dziś życzę Ci tego dobrego nastawienia.
Tak mimo wszystko.
Życzę Ci dnia pełnego dobrych słów.
Tak mimo wszystko.
Kto wie.
Może jedno z tych dobrych słów, wypowiedzianych przez Ciebie z tym dobrym nastawieniem, przyciągnie do Ciebie to, czego chcesz....
Z całego serca Ci tego życzę.
 
Edyta Maria Bożydar
Z cyklu 365 okazji, by być szczęśliwą.

środa, 4 stycznia 2023

Dwa domy- Sergiej Łazariew.


 "Stoją obok dwa domy, w jednym cały czas krzyki, awantury, a w drugim cisza.

Gdy po raz kolejny mąż z żoną kłócą się, ona mówi do niego:
„Czy słyszałeś kiedyś, żeby w sąsiednim domu się kłócili? Nie? Idź i dowiedz się, jak tam żyją".

Mężczyzna schował się obok okna sąsiedniego domu i obserwuje.
W domu każdy robi coś swojego, żona na kuchni, mąż przy stole coś pisze.
Zadzwonił telefon, mąż poderwał się, poleciał do pokoju i zahaczył o wazon, który spadł i się potłukł.
Mężczyzna klęknął i zaczął zbierać kawałki.
Do pokoju wbiegła żona, też uklękła i zaczęła mu pomagać.

Mąż mówi do niej:
"Przepraszam kochanie, biegłem do telefonu, zahaczyłem o wazon i go stłukłem."

Żona odpowiada:
"Nie kochanie, to moja wina, postawiłam go tak, że zahaczyłeś."

Pocałowali się, pozbierali kawałki i każdy powrócił do swoich spraw.
Mężczyzna wrócił do domu, a żona pyta go, czy poznał tajemnicę tego cichego domu.

"Tak, poznałem. W ich rodzinie obydwoje są winni, a u nas obydwoje zawsze mają rację."

*Sergiej Łazariew

niedziela, 19 września 2021

Anna Hamela - wokalistka, malarka, autorka tekstów i muzyki.

 

 

Z równą pasją tworzy wysokoenergetyczne piosenki jak maluje wysokowibracyjne obrazy.
Cóż to znaczy? To znaczy, że jest kolorowym, wolnym ptakiem, piewczynią Miłości, Światła i Radości. 
Sama zmienia nieustannie swoje życie, a tym samym świat na lepszy i mówi, że wszystko jest w naszych Sercach.




Okładki albumów muzycznych "Światło" i "Marshal"  oraz grafika na płytach to również obrazy Ani.
Pomysły niezwykłych "malunków" zdobiących Jej twarz i dłonie mają swoje źródło w twórczości malarskiej artystki, 
która przenika się z tworzoną i graną przez Nią muzką. 
To nie tylko wizerunek i scena, to przede wszystkim niezwykle barwna, wielowymiarowa osobowość 
w ciągle zmieniającej się codzienności.







Najnowszy projekt Ani - MARSHAL, to poza albumem muzycznym obraz Marszal, który "zawędrował" do Dubaju oraz książka dla dzieci pod tym samym tytułem, która jest w trakcie pisania.

Marshal jest jak sen zapraszający w niezwykłą podróż. To podróż życia przez wszystkie czasy, światy i wymiary o których istnieniu pojęcie mogła mieć tylko dusza. Tej muzyki słucha się sercem. Ta muzyka jest biciem serca, jest oddechem i dotykiem, jest magią od pierwszego do ostatniego dźwięku. Zamknij oczy i oddaj się Jej ... nic już nigdy nie będzie takie samo...





Teledysk do singla Marshal, zaśpiewany tak jak wszystkie utwory na płycie Marshal - w Jej własnym, Księżycowym Języku, 
do którego wymyśliła również pismo, jest do obejrzenia tutaj:
Premiera płyty planowana jest na początek 2022 roku ale już teraz można ją nabyć w sprzedaży przedpremierowej:
a składanka fragmentów wszystkich utworów z tej płyty jest do posłuchania pod tym linkiem:




Wcześniejsze dokonania artystki to między innym albumy:
De-Ja-Vu - francuskojęzyczny
Cosmic Circle - gościnnie wokalizy do muzyki relaksacyjnej Krzysztofa Pawczuka
Światło - autorski album Anny Hameli, na który składa się dziesięć utworów po polsku i jeden po francusku

Link do teledysku z numerem Ptak z autorskiego, polskojęzycznego albumu Światło:

Warto również nadmienić, że Ania w niezrównany sposób śpiewa utwory francuskich artystów: Edith Piaf, Joe Dassin, Salvatore Adamo.
Jej koncerty "W klimacie Paryża" każdorazowo przenoszą słuchaczy nad Sekwanę i na zawsze pozostają w pamięci:
Non Je Ne Regrette Rien Edith Piaf w wykonaniu Anny Hameli:  https://youtu.be/8XmvfzJUmDE

Co można zrobić z Anią albo co Ania może zrobić dla Ciebie?

Może to być koncert - firmowy albo prywatny. Zarówno na dużej scenie jak również kameralny, 
nawet w domowym zaciszu dla przyjaciół czy bliskich lub dalszych krewnych.
Rodzinne wydarzenie, czy spotkanie towarzyskie staje się wtedy wyjątkowe i niepowtarzalne.





Podobnie na tak zwanym firmowym evencie albo festiwalu. Tak samo na gali, ceremoni czy przy okazji warsztatów rozwojowch.
Masz lub znasz fajną knajpkę, restaurację, pałacyk, salę gdzie jest kawałek sceny albo po prostu trochę miejsca?
Ania zagra praktycznie wszędzie. Wystarczy, że znajdą się zainteresowani przeżyciem wyjątkowych wzruszeń nieodłącznie towarzyszących obcowaniu z pięknem sztuki lub chętni do zrobienia sobie lub innym nietypowego prezentu.
Występ może być solo lub z gitarzystą, a może jeszcze akordeon. Nie masz swojego nagłośnienia? To nie problem. Mamy - zabierzemy swój.
Wszystko, włącznie z ceną jest do domówienia, Nie obawiaj się zapytać. Ania Kocha to co robi i Kocha śpiewać dla ludzi - a to robi różnicę.


Życzysz sobie kawałek muzyki Ani na własność? Proszę bardzo. Do kupienia są zarówno płyty CD jak i w wersje cyfrowe do pobrania na telefon lub komputer. Płyty, oczywiście mogą być opatrzone dedykacją i autografem:


Chcesz komuś sprawić prezent z okazji lub tak po prostu? A może potrzebujesz podniesienia na duchu, czegoś dla Siebie?
Muzyczna pocztówka lub Telefon z Pieśnią na Ustach - wiesz co to? Pomysł zrodzony z potrzeby serca w tych "fioletowych" i dla wielu trudnych czasach.
Wspierająca rozmowa, serdeczne życzenia i indywidualne wykonanie jednej z pieśni na żywo - to zawsze są niezapomniane wrażenia, często okraszone łzami wzruszenia.

Podobają Ci się obrazy? Chcesz cieszyć oczy i serce paletą wyczarowanych przez artystkę kolorów i kształtów? 
Zadzwoń i zamów. Większość obrazów malowanych jest na zamówienie, ale co jakiś czas pojawia się egzemplarz gotowy na sprzedaż.


Potrzebujesz więcej energii, poprawy zdrowia, lepszej sprawności psychofizycznej. Zapisz się na Rytuały Hameli on line lub umów na warsztaty.
Ania ćwiczy Rytuały Tybetańskie już dziewiętnasty rok i to kim jest, a zwłasza jak się teraz czuje w dużym stopniu zawdziecza tym prostym "ćwiczeniom".
Na tych zajęciach nie tylko nauczysz się ich prawidłowego wykonywania ale dostaniesz również potężny zastrzyk energii i wiedzy podanej w niekonwencjonalny sposób z ogromną dawką dobrego humoru.



Coraz więcej osób czuje i potwierdza, że zarówno muzyka jak i obrazy Ani mają na nich wręcz uzdrawiający wpływ.
Biorąc pod uwagę serce i energię w wibracjach Jej głosu oraz w tworzonych przez Nią obrazach staje się to czywiste. 
Zwłaszcza, że mamy coraz większą wiedzę o tym, jak naprawdę jest zbudowany nasz świat.

Dane kontaktowe:

Janusz Wiśniewski +48 514523115
Manager Organizacyjny
Anna Hamela +48 533212770
Strona internetowa:
Kanał na YouTube:
Fanpage:
Sprzedaż płyt:
https://annahamela.pl/muzyka/

wtorek, 24 sierpnia 2021

Skrzaty z duszą .


Witam serdecznie.
Zajmuje się Tworzeniem Skrzatów. Zainspirowana Legendarnymi Skrzatami w które niegdyś wierzono,postanowiłam obudzić ciut wiary i uchylić rąbka dawnej magii naszemu pokoleniu, zwłaszcza w tych trudnych czasach. Pamiętajmy, że legendarne Skrzaty były opiekunami swoich domostwach... przyciągały dobrobyt, szczęście i bogactwo, oczywiście w zamian oczekując tylko niewielkiego zainteresowania ze strony domowników. Moje Skrzatki z duszą cieszą już wiele domostw, są strażnikami szczęścia i dobrobytu wielu rodzin. Uwierzcie w siłę magii i dajcie ponieść się legendarnej fantazji. Zamieńcie się na chwilę w dzieci i wejdźcie do magicznej krainy moich Skrzatków spełniających marzenia❤


 

 


 

Przedstawiam kilka zdjęć,moich Jegomości,które od razu poprawią Wam humor . A jeśli ktoś zechciałby mieć takiego Skrzata z duszą serdecznie zapraszam ❤


Wykonam z największą przyjemnością.
Ania.


Zapraszam również na moją stronę, gdzie można obejrzeć więcej moich prac.
https://www.facebook.com/AnnaWikroria/


Cena od 250 do 300zl plus 30zł kw. Wys. Ok 60cm. 

Czas oczekiwania na tą chwilę oczekiwania ok.5 tyg
Więcej informacji zapraszam nas priv


poniedziałek, 21 września 2020

Użycie drobnych monet .


 

 
Niektórzy zbierają monety groszowe i czasem pytają co z nimi można zrobić tak… po wiedźmińsku…. Czy to się do czegoś nada? Ada odpowiada…. Nada się nada…
W najbliższych tygodniach podzielę się z Wami kilkoma praktycznymi wiedźmiństwami z użyciem drobnych monet.
Oto pierwsze z nich...
Czar na zabezpieczenie finansów rodziny i domostwa
Przygotuj 12 monet, mogą to być 1, 2 lub 5 groszówki, wyczyść i wypoleruj pieniążki, posmaruj olejem, jaki uznajesz za odpowiedni (ulubiony eteryczny lub choćby dobra oliwa z oliwek), możesz posypać cynamonem, cukrem lub kawą. Następnie zakop monety tak, a by utworzyły mniej więcej krąg dookoła Twojego domu – możesz się oprzeć na planie tarczy zegara. Zakopując monety powiedz:
„Przez 12 miesięcy i 12 godzin
z wszystkich kierunków macie tu przychodzić,
pieniądze, dobra wszelkie, cuda wspaniałości
darzcie mnie, moją rodzinę i wszelakich gości”





czwartek, 20 lutego 2020

DZIADKU, CZYM JEST FEMINIZM?



Wiesz wnusiu, przy silnym mężczyźnie zawsze stała silna kobieta.

Mężczyzna był tarczą kobiety, ale na przestrzeni lat coś dziwnego stało się z mężczyznami.

Szacunek zaczęliśmy mierzyć siłą, przez co kobieca miłość przemieniała się w strach, w poczucie winy, w poczucie obowiązku, że to ona musi zadbać o mężczyznę: o ojca, o męża, o syna.

Aż w końcu dzisiejszy mężczyzna zdaje się być tylko chłopcem z brodą, za którym stoi babka, matka, siostra, żona.

Oddaliśmy dzieci kobiecie i zrezygnowaliśmy z ich wychowania, a przecież wszyscy jesteśmy równi. Kobiety zaczęły ciężko pracować bo straciły męskie wsparcie.

Najtańszą siłą roboczą są samotne kobiety, z dziećmi.

Matka dla dziecka zrobi wszystko, nie będzie spała, będzie pracowała żeby je utrzymać. Nie będzie jadła, ale nakarmi dziecko.

A wcześniej kobieta nie była siłą roboczą, była córką, która miała ojca; była siostrą, która miała brata; była żoną, która miała męża; była matką, która miała syna.

I jak ktoś chciał skrzywdzić kobietę, od razu pojawiali się wszyscy jej mężczyźni.

Bo kobieta to zaszczyt mężczyzny i honor rodziny.

Kiedyś tak było.

I nadal w każdej normalnej kulturze i każdej normalnej rodzinie kobieta, to córka, siostra, żona, matka i babcia.

Ona nie jest sama.

Jej mężczyźni są za nią, jej rodziną. I może pracować wtedy, gdy sama tego chce, ale nigdy nie musi..

I to my mężczyźni przez swój egoizm i bezczynność spowodowaliśmy feminizm, a przynajmniej w dużej mierze przyczyniliśmy się do jego powstania.

A to nie wina, a obowiązek mężczyzny opiekować się kobietą.

Poczucie winy jest dla niedojrzałych dzieci z brodą, a dla mężczyzn istnieje KONCEPCJA HONORU I OBOWIĄZKU.

To mężczyzna zawsze był odpowiedzialny za rodzinę, a kobieta zawsze go w tym wspierała.

I to mężczyzna winien swoją siłę zamienić na powrót w szacunek, a wtedy feminizm zaniknie.

Słowiański Włóczykij


sobota, 16 września 2017

10 przykazań dla opiekuna kota.Czyli co szanujący się kociarz wiedzieć powinien.

1. Żyjąc pod jednym dachem z kotem, oboje myślicie, że w hierarchii domowej jesteście na pierwszym miejscu. Niestety, w tym wypadku, w świecie iluzji żyjesz tylko Ty.
2. Kot potrzebuje Cię tak samo jak król potrzebuje służby. Jesteś mu potrzebny, by dawać mu jeść, pić, zabawiać go i głaskać, kiedy on ma na to ochotę.
3. Kot słyszy Cię zawsze. Jednak między słyszeć a słuchać istnieje przepaść, którą musisz w końcu zrozumieć. Nie wołaj kota. Jeśli coś chce – sam przyjdzie.
człowiek dotyka kota
fot. Shutterstock
4. Kot ma prawo do pieszczot i nie możesz go zmuszać do nich, jednak masz obowiązek głaskać go, jeśli zaaprobuje Twój pomysł mruczeniem. Więcej o mruczeniu czytaj niżej.
5. Mruczenie to Twoje wynagrodzenie za trud włożony w sprawienie kotu przyjemności. Potraktuj to jak dodatkowy bonus i zbieraj punkty na awans. Może kiedyś podskoczysz w kociej hierarchii przed jedną z gorszych zabawek.
niebieskooki kot bawi się
fot. Shutterstock
6. Nie możesz zabronić drapać kotu swojego mieszkania, ale możesz zachęcić go do użycia drapaka. Stan twojego domu będzie proporcjonalny do trudu, jaki włożysz w zapewnienie kotu ciekawszych miejsc do drapania niż Twój dom.
7. Nie możesz narzekać na to, że kot atakuje Cię  znienacka. Gdyby atakował Cię z uprzedzeniem,    Twoje życie byłoby zbyt przewidywalne i pozbawione spontanicznych reakcji.
8. Jakakolwiek próba tresury kota zawsze spotka się z jego aprobatą, dlatego warto próbować to robić. Najlepiej tresuj go i wychowuj, gdy głęboko śpi, żebyś nie przeszkadzał mu swoimi fanaberiami, gdy będzie zajęty wykonywaniem innych czynności.
śpiący kociak
fot. Shutterstock
9. Jeśli Kot przynosi Ci do domu zabite owady, upolowaną mysz lub zdechłego ptaka – pochwal Kota i uszanuj dar, ponieważ w tej sposób Kot uratował Ci życie przed niebezpiecznym intruzem. Kot zdaje sobie sprawę z funkcji obronnych, jakie pełni głowa rodziny, dlatego ciesz się, że Kot stale chroni terytorium, które jest Ci dane z nim dzielić.
10. Jeśli będziesz mieć wrażenie, że Twój Kot Cię pokochał – doceń i pielęgnuj to uczucie, pamiętając, że kilka tysięcy lat temu Koty czczono jako bogów – a one nigdy o tym nie zapomniały.

https://www.koty.pl/przykazania-dla-opiekuna-kota/#

niedziela, 6 sierpnia 2017

Rok bez spodni- rok cudów i nowych przygód !

 Pouczająca opowieść z życia dla kobiet.

..." Rok temu wyrzuciłam ostatnie spodnie i temu zdarzeniu poświęciłam niniejszy artykuł- artykuł nie całkiem zwyczajny. Chcę po prostu podzielić się z Wami odkryciami tego roku. Decyzje dokonania zmiany na spódnice podjęłam już 2 lata temu - gdy byłam w ciąży starałam się nosić tuniki i sukienki. Stopniowo przestałam po prostu kupować sobie dżinsy i inne spodnie. Ale po porodzie pozostał mały problem- te dżinsy, które miałam już przed ciążą zwyciężyły ze wszelka pozostałą odzieżą. O wiele prościej jest naciągnąć dżinsy i sweter oraz sportowe buty i kurtkę - szczególnie gdy jest małe dziecko. A jeśli jest dwójka małych dzieci... szczególnie gdy ma się "lenia" na myślenie o swoim wyglądzie zewnętrznym. Ale zdarzył się cud i dżinsy były porwane. Wtedy stanął przede mną wybór: kupić nowe dżinsy czy też pójść drogą jaką już obrałam. W ogóle zamiast dżinsów kupiłam 2 sukienki. Potem jeszcze dwie ... i jeszcze...

  Chcę się z Wami podzielić tym co dał mi ten rok. Mi, mojej rodzinie i dzieciom.

 1. W sukience o wiele prościej zrezygnować z męskich zadań. Taszczyć ze sklepu ciężkie torby będąc w długiej sukni jest co najmniej niewygodne a ponadto nieładnie. I w ogóle nie ma potrzeby bo najprawdopodobniej ktoś przyjdzie z pomocą.

 2. Nakładając sukienkę i buty od razu zauważam jak zmienia się moja postawa i sposób chodzenia. Wydawało by się z zewnątrz, że jest to nie tak wielka zmiana ale wewnątrz zmiany są olbrzymie. To zaledwie inne ubranie ale odczucia są zdecydowanie różne.

 3. Dzieci są szalenie zachwycone długimi spódnicami. Starszy bawi się w nich w chowanego a maleńki nieustannie bawi się pod nią w domek.

 4. Ubierając suknię ma się chęć od razu zrobić porządek z włosami i zrobić makijaż. To wymusza dbałość o siebie. Potrzeba poświęcić więcej czasu i sił na wyjście z domu ale to jest tego warte.

 5. Mężowi bardzo podobam się w sukienkach i o ile dawniej musiałam długo prosić o nowy sweter to dziś on nieustannie się pyta: "nie kupić mi jeszcze jednej sukienki? A może potrzebujesz nowy naszyjnik?" 

 6. Mamy o wiele mniej sprzeczek a kłótnie bywają wiele lżejsze i szybciej mijają. Teraz o wiele łatwiej jest mi płakać podczas kłótni a nie krzyczeć tak jak dawniej. Pojednanie też przychodzi znacznie szybciej niż wcześniej.

 7. W ogóle stałam się mniej drażliwa, zła i marudna. Przestałam złorzeczyć i doświadczać innych nieprzyjemnych uczuć. Ogólnie sytuacji dla ich doświadczania jest mniej.

 8. Wokół mnie zaczęły się wydarzać małe cuda. Na przykład odnalazłam linię rodową mojego ojca- mam nadzieję niebawem ich poznać i odwiedzić jego mogiłę. Szukałam ich ponad 5 lat.

 9. Mąż o wiele częściej przynosi mi kwiaty i wręcza podarunki. W ostatnim roku podarował mi wszystko to o czym marzyłam przez ostatnie 7 lat. Może dlatego, że nauczyłam się prosić, być natchnieniem i obdarzać błogością?

 10. Jest m i o wiele prościej prosić - prosić o pomoc, prosić o podarunki, prosić o pieniądze, prosić o uwagę - tak po prostu, po dziewczęcemu - miło i z uśmiechem.

  11. Przez ten rok mąż co najmniej dwukrotnie powiększył dochody i swoje zarobki a przy tym zrezygnował z tych projektów, które ciągnęły z niego energię i zaczął rozwijać te, które dawno już chciał rozwijać. To daje mu jeszcze więcej sił i radości.

 12. Wraz z sukienkami przybyło mi wszelkiego innego wyposażenia. Dziś rozumiem, że w dużym stopniu kobiecości dodają te różnorakie kolczyki, naszyjniki, szaliczki... Wyłącznie z ich pomocą można nieustannie przeobrażać swój wizerunek.

 13. Zaczęto mi ustępować miejsca w komunikacji - nie dlatego, że jestem w ciąży czy z dzieckiem ale dlatego, że wyglądam jak kobieta. I co zadziwiające - miejsca ustępują mężczyźni. 

 14. W sukience jest cieplej zimą bo noszę wysokie buty i długi płaszcz. Jest o wiele cieplej niż w dżinsach, kurtce i bucikach.

 15. Zmieniło się moje tło hormonalne. O wiele mniej rosną mi na przykład włosy na nogach. Dużo mniej boleśnie mijają "kobiece dni". Stan skóry i włosów w zasadzie idealny.

 16. Tym razem nie mam problemów z karmieniem piersią. Ileż to było zastojów mlecznych i podobnych głupot w ciąży ze starszym synem, którego też długo nie mogłam karmić! A tym razem, żadnych obrzęków, żadnych problemów.

 17. Polubiłam rękodzieło - dawniej miałam przekonanie, że moje ręce wyrastają nie z tego miejsca a dziś plotę mandale, trochę też szyję i haftuję - a wszystko przy pomocy tych samych rąk, którymi dawniej nie mogłam wykonać nawet drobnej naszywki.

 18. Prościej mi zajmować się kobiecymi zajęciami. Ubieram sukienkę- - i dawaj do kuchni albo do sprzątania. Zadania te wychodzą prościej i z większą radością.

 19. Jest mi o wiele prościej rozwijać cechy kobiece. Łatwiej być czułą i dobrą kiedy na tobie lekka suknia. Praktycznie niemożliwe jest bycie posłuszną i łagodną będąc w grubych dżinsach.

 20. Przestałam się rwać do pracy. O ile dawniej wiele czyniłam w sprawach pracy zarobkowej - pomagałam mężowi tu i tam, robiłam za niego to i tamto i wyczerpywałam się przy tym kompletnie to dziś zajmuję się tylko tym co należy do mnie - ponadto tym co mi się podoba. Nawet nie pojawia się myśl by "nawalić na siebie kupę pracy" i ciągnąć to za wszystkich.    

 21. Widzę jak podziwiają mnie na ulicach - zarówno mężczyźni jak i kobiety a nawet babcie a szczególnie gdy idę ... nie - płynę w długiej sukni z dwójką dzieci....

 22. Jest niewiele kobiet na ulicach w spódnicach i sukniach dlatego faktycznie się wyróżniam biorąc pod uwagę fakt, że nie noszę krótkich mini lecz eleganckie długie spódnice, które tak miło szeleszczą i układają się podczas chodzenia.  

 23. U mnie nie pojawia się nawet myśl aby kupić spodnie - w sklepach mijam te działy nawet nie zauważając co tam jest.

 24. Rzeczywiście pojawiło się u mnie więcej energii i sił nawet pomimo tego, że dzieci mam teraz dwójkę. Udaje mi się więcej dokonać - o wiele więcej.  Przy tym gromadzi się we mnie energia księżycowa - zupełnie inna niż kiedyś.

 25. Zaczynam wyczuwać płynność żeńskiej energii - jej łagodność i delikatność. Dużo łatwiej jest zaufać życiu i płynąć z jego nurtem.


źródło: https://vk.com/lubaslava?w=wall6028714_12210%2Fall Jest to najprawdopodobniej zapisek Olgi Waliajewej. Pod linkowanym wpisem jest nazwisko i imię mężczyzny ale pamiętam taki film, gdzie Olga wygłasza bardzo podobne argumenty. U niej czas bez spodni to już ponad 5 lat - będzie na pewno cały rozdział poświęcony  tej sprawie w jej książce.

https://michalxl600.blogspot.ca/2015/07/rok-bez-spodni-rok-cudow-i-nowych.html?spref=fb

piątek, 7 października 2016

RADY MĄDRYCH STARCÓW. O CZYM NIE NALEŻY MÓWIĆ!

  1. Pierwsze, co należy trzymać w tajemnicy, mówią mędrcy – to nasze dalekosiężne plany. Milczeć trzeba do czasu, dopóki te plany nie zrealizują się. Wszelkie nasze plany są nie tylko niedoskonałe, jest w nich ogromna ilość słabych miejsc, w które można łatwo uderzyć i wszystko zniszczyć.

  1. Drugie, co zalecają mędrcy, to nie dzielić się tajemnicą swojej dobroczynności. Dzieło dobroczynne – to wielka rzadkość w tym świecie i właśnie dlatego należy go strzec, jak źrenicy oka. Nie chwalcie siebie za dobre dzieła, uczynki. Duma natychmiast zobaczy i zabierze całe to dobro, które przyszło w wyniku tej dobroczynności.

  1. Trzecie, o czym nie zalecają opowiadać mędrcy, – to nasza asceza. Nie należy mówić na lewo i na prawo o naszych ograniczeniach w jedzeniu, spaniu, etc. Asceza fizyczna przynosi korzyści tylko wtedy, gdy łączy się ona ze składową emocjonalną.

  1. Czwarte, o czym należy przemilczeć – to mówienie o swojej odwadze, bohaterstwie. Ktoś dostaje doświadczenia zewnętrzne, a ktoś inny – wewnętrzne. Zewnętrzne doświadczenia są widoczne, więc za nie ludzie dostają nagrody, ale pokonania wewnętrznych doświadczeń nikt nie zauważa, dlatego i nagród za nie żadnych nie przyznają.

  1. Piąte, o czym nie należy rozpowszechniać, – to wiedza duchowa. Duchowa wiedza ma różne poziomy i powinna być ujawniana dopiero po osiągnięciu pewnego poziomu czystości świadomości. Podstawowym błędem początkującego nosiciela prawdy jest chęć podzielenia się zbyt wysoką wiedzą duchową, która zamiast tego, aby przynieść dobro człowiekowi, jeszcze bardziej zbija go z tropu i nawet straszy.

  1. Szóste, o czym szczególnie nie należy dzielić się z innymi – to nie mówić o swoich konfliktach domowych i w ogóle o swoim życiu rodzinnym. Pamiętajcie: im mniej mówicie o problemach w swojej rodzinie, tym będzie ona bardziej silna i bardziej stabilna. Kłótnia – jest to pozbywanie się negatywnej energii, która zgromadziła się w procesie współżycia.

  1. Siódme, o czym nie należy mówić, to brzydkie słowa, które usłyszeliśmy od kogoś. Można zabrudzić buty na ulicy, ale też można zabrudzić świadomość. A człowiek, który po przyjściu do domu, opowiada wszystko, co usłyszał od głupiego po drodze, niczym nie różni się od człowieka, który przyszedł do domu i nie zdjął butów.

    https://bractvospasa.wordpress.com/2016/09/27/rady-madrych-starcow-o-czym-nie-nalezy-mowic/

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Zrób coś dla siebie.

Wiele lat temu, kiedy mój świat zaczął się walić i próbowałam utrzymać przy sobie to, co i tak nie było do utrzymania, bo musiało odejść (teraz to wiem) robiłam wszystko aby zatrzymać... pozorne szczęście. Nie wiedziałam wówczas, że nic co nie jest szczere i oparte na prawdziwej miłości nie ma prawa bytu...

Za oknem piękna pogoda i świeci słońce. Rodziny z dziećmi spacerują uśmiechając się do siebie... A ja w domu zapłakana i nieszczęśliwa, bo rozlatuje się moje małżeństwo. Koło mnie maleństwo, które prawdopodobnie będzie się wychowywać w niepełnej rodzinie. Tego nie chciałam i robiłam wszystko, jak mi się wówczas wydawało, aby utrzymać razem naszą rodzinę. Teraz wiem, że moje wysiłki były daremne, bo były to tylko kolejne lekcje życia do przepracowania.

W tym trudnym dla mnie momencie, ktoś mi powiedział:
" Kochana, męża nie zmienisz, ale możesz zrobić coś dla siebie."

Jakież było moje oburzenie na te słowa.  Nie chciałam ich przyjąć do wiadomość. Czułam się niezrozumiana i zlekceważona przez profesjonalnego rozmówcę, do którego zwróciłam się o pomoc. Nie, nie tego oczekiwałam po rozmowie. Jak mam zrobić coś dla siebie, kiedy życie wali mi się na głowę. Jak mam w takim momencie myśleć o sobie, no jak? Stawianym pytaniom i wyrzutom nie było końca, a moja frustracja i zdenerwowanie się pogłębiły z braku zrozumienia powagi mojej trudnej sytuacji życiowej...

Musiało minąć trochę czasu nim zrozumiała, że wówczas otrzymałam... najlepszą radę jaką mogłam na dany moment otrzymać. Ale wówczas nie wiedziałam jeszcze co z nią zrobić...
Jak się okazało, była to najlepsza rada nie tylko na dany moment, ale na całe życie. Od tego momentu minęło już... upsss jakieś piętnaście lat, a ja pamiętam do dzisiaj to jedno jakże mądre zdanie. Ono ciągle przy mnie jest pomimo zmieniających się okoliczności.

Innych nie zmienimy, ale możemy zrobić coś dla siebie.

Dzisiaj dodałabym jeszcze...
robiąc coś dla siebie zmieniamy się,
zmieniając się zmieniamy innych.

Każdego dnia możemy zrobić coś dla siebie pomimo, a może dzięki życiowym wydarzeniom. I nie chodzi o spektakularne czyny, ale o drobiazgi, które mają jednak ogromna moc.

http://epokamilosciserca.blogspot.com/search?updated-min=2014-01-01T00:00:00%2B01:00&updated-max=2015-01-01T00:00:00%2B01:00&max-results=46

środa, 4 marca 2015

15 Wiadomości, Jakie Wysyła Ci Twoje Prawdziwe „Ja”.


“Człowiek podróżuje po całym świecie w poszukiwaniu tego, czego najbardziej potrzebuje w życiu. A potem wraca do domu, żeby odnaleźć to, czego całe życie szukał”. George Moore
Jest takie miejsce w Tobie, gdzie panuje wieczny pokój. To miejsce, w którym strach nie istnieje. Miejsce, w którym czujesz miłość, bezpieczeństwo i czujesz się jak w domu. Gdzie znajduje się to przepiękne miejsce?
Jest ono tym, kim naprawdę jesteś Ty…
jak być szczęśliwym
Jeśli pozwolisz Twojemu prawdziwemu „ja” na zabranie głosu w Twoim życiu, zaczniesz żyć piękniejszym życiem, w szczęśliwszy i zrozumiały sposób. Poszukaj w sobie swojego wewnętrznego głosu, który poprowadzi Cię we właściwym kierunku.

1. Nie bierz życia zbyt poważnie

Życie jest darem, więc się nim ciesz! I proszę: „Porzuć myśl, że jesteś Atlasem dźwigającym na barkach cały świat. Świat sobie poradzi, nawet bez Ciebie. Nie bierz życia zbyt poważnie”– Norman Vincent Peale.

2. Pielęgnuj swoją boskość

Naucz się cenić siebie i swoją boskość. Bądź w stanie zaakceptować siebie w pełni. Bądź wdzięczny, miły, dziki, dziwny, a przede wszystkim, bądź wierny sobie.

3. Rozwijaj dobre myśli, twórz dobre życie

Twórz swoje życie za pomocą swoich myśli. Jak będziesz myślał, tak właśnie będzie.
Myśląc myślami pełnymi miłości, będziesz doświadczać miłości do życia. Wykorzystuj swój umysł do dobrych celów, a nie pozwalaj, by to on wykorzystał Ciebie. Oczyść swoje myśli i pozwól, by oczyściły Twoje życie.

4. Odpuść i bądź szczęśliwy

Puść wszystkie bezcelowe konflikty, uwolnij się od niepotrzebnych dramatów, toksycznych relacji, myśli i zachowań obecnych w Twoim życiu. Zrzuć ten ciężar ze swoich ramion i zdecyduj się na podróż bez nich. Przywołaj swój umysł do chwili obecnej, bądź tu i teraz. Stwórz swoje życie z punktu niekończących się możliwości, czyli z chwili obecnej. Miejsce strachu i ograniczeń, to Twoja przeszłość. Przenieś swoją uwagę ze zła na dobro i obserwuj, jak Twoje życie się odmienia.

5. Daj sobie i innym dar przebaczenia

Wybacz i uwolnij się od jakichkolwiek negatywnych emocji, nienawiści i żalu, który obecnie zatruwa Ci życie. Pozwól, by o cisza i spokój rządziły w Twoim sercu. Przebacz tym, którzy Cię zranili, nie dlatego, że na to zasługują, ale dlatego że nie chcesz trzymać się negatywnych i destrukcyjnych emocji. Wybacz sobie i nie pozwól sobie na trzymanie się trujących myśli. Otwórz się na szczęście i miłość.
„Prawdziwe przebaczenie to wtedy, gdy możesz powiedzieć: „Dziękuję za to doświadczenie” – Oprah Winfrey

6. Buduj mosty zamiast murów

Bez względu na to, jak bardzo zostałeś zraniony w przeszłości i ile razy jeszcze będziesz zraniony w przyszłości, nie daj się przekonać do tego, by zamknąć drzwi do swego serca. Miłość jest niezbędna do tego, by poczuć, że się żyje. Pozbawiając innych swoich uczuć, sam siebie pozbawiasz wielu pięknych rzeczy, które pochodzą z miłości.
„Celem twojego życia nie jest szukanie miłości, ale znalezienie wszystkich barier, które Cię od niej dzielą” – Rumi.

7. Doceniaj zarówno dobre, jak i złe

Naucz się kochać i doceniać zarówno swoje sukcesy, jak i porażki; szczęśliwe doświadczenia, ale także te nieszczęśliwe. Spójrz na nie jak na lekcję, której nie chcesz zmarnować i przegapić. Dobre i złe doświadczenia przyczyniają się do rozwoju i ekspansji.

8. W przyjaźni, postaw na jakość, nie na ilość

Zbuduj swoje przyjaźnie na zdrowym i silnym fundamencie. Zawsze lepiej wybrać jakość, niż ilość. O wiele lepiej mieć kilku prawdziwych przyjaciół, niż wielu nieprawdziwych.

9. Bądź dobry dla wszystkich żywych istot

Traktuj wszystkie żywe istoty z miłością, dobrocią i współczuciem. Pamiętaj, że ziemia to nie tylko nasz dom, ale również ich.
„Kto jest okrutny dla zwierząt, staje się trudny także w kontaktach z człowiekiem. Serce człowieka możemy ocenić na podstawie jego podejścia do zwierząt” – Immanuel Kant

10. Bądź dobry dla swojego ciała

Twoje ciało jest świątynią, a to, jak czujesz się wewnątrz, odzwierciedla się na zewnątrz. Ćwicz w miarę możliwości, dbaj o to, by pić dużo wody, bo woda jest życiem. Jedz tak zdrowo, jak to tylko możliwe.

11. Żyj z otwartym sercem

Pozwól miłości rządzić Twoim życiem. Odłóż wszystkie swoje obawy na bok i pozwól przejąć stery miłości. Oswój się ze swoją autentycznością i odważ się przejść swoje życie zawsze z wysoko podniesioną głową. Nie zgadzaj się nigdy na mniej, niż miłość. Spróbuj wlać miłość do wszystkiego co robisz: kochaj w swoich związkach i relacjach, kochaj swoją pracę i przede wszystkim kochaj siebie.

12. Nadaj sens swojemu życiu

Rób to, co kochasz najbardziej, podążaj za głosem serca, pasją i marzeniami. Zapytaj samego siebie, co może sprawić, byś poczuł prawdziwą miłość do życia w autentyczny sposób. Znajdź swój cel i pozwól sobie na to, by naprawdę narodzić się na nowo – w świecie, w którym robisz właśnie to, co kochasz. Tylko tak rozwiniesz prawdziwą, dojrzałą ambicję.
„Życie nie staje się nie do zniesienia przez trudne okoliczności, ale tylko i wyłącznie z powodu braku jego sensu i celu”. – Viktor E. Frank

13. Kochaj wszystko lecz nie przywiązuj się do niczego

Nic nie należy do Ciebie tak naprawdę: ani Twoi przyjaciele, ani rodzina, ani ukochany/a, ani Twoje dobra materialne, ani młodość i witalność. Nawet Twoje życie nie jest czymś, co posiadasz na własność. Rzeczy, ludzie i doświadczenie – słowem: wszystko – przychodzą i odchodzą. Wszystko się zmienia, a nic nie pozostaje takie samo. Kochaj więc to wszystko, ale do niczego się nie przywiązuj.
„Twoje dzieci nie są Twoimi dziećmi. Są synami i córkami tęsknoty do życia dla siebie. Przybyli dzięki Tobie, ale nie dla Ciebie, i chociaż są jeszcze z Tobą, do Ciebie nie należą” – Khalil Gibran

14. Jesteś duszą, która ma ciało

Jesteś duszą w ciele. Nie jesteś ciałem, a ciało nie jest Tobą. Twoje ciało to pojazd Twojej duszy na tym świecie. Służy temu, aby pomóc osiągnąć Ci rzeczy, które zostały postawione na Twojej drodze – nie jesteś pojazdem – jesteś tym, który go prowadzi.

15. Jesteś jednym ze wszystkich

Na poziomie duszy jesteś podłączony do wszystkich istot żywych. Nie ma rozróżnienia między Tobą i innymi ludźmi. Jesteś częścią tego wszystkiego, co istnieje. Zapytaj swojej duszy o prawidłowy kierunek i staniesz się całością tego, czego częścią jesteś w tej chwili.

wtorek, 25 lutego 2014

Piąta umowa. Don Miguel Ruiz, Don Jose Ruiz, Toltecka księga mądrości. Droga do świata prawdy, harmonii i miłości.

Miguel Ruiz urodził się w meksykańskiej wiosce, w rodzinie uzdrowicieli. Jako najmłodszy z trzynaściorga dzieci miał kontynuować starą rodzinną tradycję, ale zamiast tego wybrał studia medyczne i został chirurgiem. Jednak na początku lat siedemdziesiątych, podczas wypadku samochodowego, przeżył doświadczenie z pogranicza śmierci, które zmieniło jego życie, skłaniając go do zgłębienia własnego wnęrza. Postanowił poświęcić siędoskonaleniu starodawnej wiedzy swoich przodków. Do dziś dzieli się tymi naukami na swoich wykładach i warsztatach. Jest autorem światowego bestsellera “Cztery umowy”, przetłumaczonego na 27 języków. Dziś przedstawiamy Państwu książkę Don Miguela, którą napisał ze swoim synem, a zarazem uczniem Don Jose Ruiz, pt. “Piąta umowa”.
Don Miguel wywodzi się z rodu Tolteków, gdzie z pokolenia na pokolenie przekazywano tajemną wiedzę. Nauki te skrywano wiele lat, jednak pradawne przepowiednie głosiły, iż nadejdzie moment, gdy będzie można je objawić całej ludzkości. Don Miguel oraz jego syn, Don Jose Ruiz, otrzymali przekaz, by podzielić się z nami potężnymi naukami Tolteków. Mądrość Tolteków wywodzi się z tego samego źródła, do którego odwołują się wszystkie święte tradycje świata. Nie jest to religia, ale szanuje wszystkich duchowych nauczycieli, którzy kiedykolwiek żyli na Ziemi. Uznaje istnienie duchowości, jednakże opisuje ją jako drogę życiową człowieka, której wyjątkowość polega na natychmiastowym dostępie do szczęścia i miłości.
Na początku książki autor uzmysławia nam, że żyjemy w świecie symboli. Przychodzimy na ten świat jako istoty doskonałe, z własnym programem do przerobienia. Z jakichś powodów nasze dusze wybierają przyjście ze świata nieskończoności na Ziemię, aby urodzić się, mieć dzieci, starzeć się, by potem na nowo powrócić do nieskończoności. Rodzimy się, a nasze otoczenie kształtuje nas według własnych zasad. Zatracamy przy tym nasze prawdziwe Ja. Przychodząc na ten świat dorastamy w konkretnym państwie, mieście, rodzinie. To nasi rodzice narzucają nam konkretne wyznanie, język, uczą nas co jest złe, a co dobre, czasami mają wobec nas konkretne plany. Gdy zaczynamy mówić językiem symboli – w zależnośći od tego, w jakim państwie mieszkamy, wpajane nam są przekonania dorosłych. To nie są nasze przekonania; to świat, rodzice od najmłodszych lat kształtują nas według własnych zasad. Robią tak, ponieważ sami kiedyś zostali tak “oswojeni” ze światem, w którym żyli.
“Tak naprawdę jesteśmy oswajani, jak oswaja się psa lub kota lub każde inne zwierzę: przez system kar i nagród. Mówi się do nas, że jesteśmy “dobrym chłopcem” czy “dobrą dziewczynką”, gdy robimy to, co dorośli chcą, byśmy robili.”
Często w swoim życiu chcemy zadowolić innych, staramy się sprostać cudzym wyobrażeniom o nas samych. Wynika to z lęku lub strachu. Staramy się czynić wszystko to, co zostało nam wpojone od dziecka. Jako dzieci nie mamy możliwości wyboru swoich własnych przekonań, wiary; przyjmujemy zasady jakie obowiązują w naszych rodzinach. Wierzymy w to, co wierzyli nasi rodzice. Widzimy siebie oczami innych. W swoim życiu poznajemy świat symboli polegający na nazywaniu wszystkiego wokół siebie. Słyszymy: “jesteś mądry”, “jesteś gruby”, “jesteś piękny”, “jesteś brzydki”. Jeśli w to uwierzymy, we wnętrzu wielu ludzi zaczyna się dramat.
“Przed oswojeniem, udomowieniem, nie dbamy o to, kim jesteśmy i jak wyglądamy. Głównie chcemy poznawać, wyrażać własną kreatywność, doświadczać przyjemności i unikać bólu. Jako małe dzieci jesteśmy wolni i rozbrykami; biegamy nadzy bez świadomośći tego faktu i bez potrzeby osądzania siebie. Mówimy prawdę, ponieważ żyjemy w prawdzie. Nasza uwaga skupiona jest na danej chwili; nie boimy się przyszłości i nie czujemy wstydu z powodu przeszłości. Po oswojeniu staramy się być dobrzy dla innych, lecz nie jesteśmy już dobrzy dla samych siebie, bo nigdy nie możemy osiągnąć naszego obrazu doskonałości. W procesie oswajania tracimy wszystkie nasze naturalne ludzkie skłonności, a potem rozpoczynamy poszukiwanie tego, co straciliśmy. Próbujemy odnaleźć wolność, gdyż nie czujemy się już na tyle wolni, żeby móc być takimi, jakimi naprawdę jesteśmy; szukamy szczęścia, ponieważ już nie jesteśmy szczęśliwi; chcemy odkryć piękno, bo nie wierzymy już, że jesteśmy piękni.”
Autorzy książki przypominają nam, że każdy umysłto inny świat. Opisują doświadczenie: wyobraźmy sobie ciemną salę kinową, w której jest tylko jeden widz. Siedzisz w kinie i widzisz na ekranie projekcję swojego życia. Widzisz swoje życie dokładnie takie jakie jest, swoimi oczyma. Wychodzisz z tej sali, idziesz do następnej, gdzie tym razem widzisz swoją matkę, która nawet Cię nie zauważa; jest tak pochłonięta oglądaniem swojego filmu z życia. Siadasz więc obok niej, widzisz na ekranie znajome obrazy, by po chwili doznać olbrzymiego szoku, widząc, że mama widzi nas zupełnie inaczej, niż my widzimy siebie. Tak samo dzieje się w sali kinowej, gdzie siedzi nasz ojciec, dziecko, ciotka, wujek, babcia, dziadek. Każdy z nas ma odrębny umysł i swoje własne postrzeganie bliskich, otoczenia, rodziny. Doznajemy olbrzymiego szoku, zdając sobie sprawę, żę każdy widzi jedną i tą samą osobę inaczej. Mama w kinie, podczas projekcji z filmu własnego życia widzi Cię swoimi oczyma. Jakim szokiem jest dla nas fakt, że obraz ten jest daleko inny, niż my się sami postrzegamy. Dzieje się tak, ponieważ nikt inny, nawet nasi rodzice, małżonkowie, nie mają wglądu w nasz umysł. Nikt, poza nami samymi, nie ma dostępu do najgłębszych zakamarków naszej duszy i umysłu.
Po chwili przychdzi refleksja: po co się tak starałem, po co chciałem całę życie sprostać cudzemu wyobrażęniu mojej osoby, skoro każdy człowiek, rodzina, znajomi, widzi mnie według własnej projekcji. Uzmysłowienie sobie tego jest pierwszym krokiem do zrzucenia skorupy i wyjścia na zewnątrz niej, życia w zgodzie z samym sobą, z własnymi przekonaniami. Zaczynamy wówczas rozumieć, że nie żyjemy tylko po to, aby kogoś zadowolić, sprostać wymaganiom, czy też zadowolić cudze oczekiwania. Mamy być prawdziwi i autentyczni. Mamy żyć w zgodzie z samym sobą.
Prawda jest taka, że nie ma na świecie ludzi lepszych czy gorszych. Żyjemy obok milionów ludzi oswojonych w podobny sposób, jak my. Żaden człowiek nie jest lepszy lub gorszy od czegokolwiek, co istnieje we wszechświecie. Podstawą naszego istnienia jest miłość. W pierwszej kolejności miłość do siebie samego, potem miłość do otaczającego nas świata. Gdy kochamy siebie, energia akceptacji naszego Tu i Teraz, bez względu na wygląd naszej ziemskiej powłoki, emanuje na wszystkie inne istoty odgrywające ważne role w naszym życiu. Gdy emanujemy miłością i światłem, inni ludzie odpłacają nam tym samym. Wszystko, czego szukamy, mamy w sobie; miłość i akceptację. Bardzo ważne jest bycie sobą, bycie autentycznym w tym co się robi i mówi, bycie Tu i Teraz ze świadomością pełni szczęścia i otaczającej nas miłości.
“Ci, którzy tego nie zrozumieli, nadal dążą do stanu doskonałości. Poszukują Boga i nieba, wciąż starając się je odnaleźć. Cóż, nie ma czego szukać. Wszystko jest tutaj, ukryte w tobie. Nie musisz szukać nieba, bo sam nim jesteś. Nie musisz szukać szczęśćia, gdyż masz je w sobie.”
tekst: Mariola Witkowska Kajdan

źródło :http://www.samouzdrawianie.pl/piata-umowa-don-miguel-ruiz-don-jose-ruiz-toltecka-ksiega-madrosci-droga-swiata-prawdy-harmonii-milosci/


sobota, 24 marca 2012

Anielski sklep.


Pewnemu chłopcu śniło się, że wszedł do ogromnego sklepu, w którym za ladą stał anioł.
- Co tutaj sprzedajecie? – zapytał chłopiec.
- Wszystko, czego pan sobie zażyczy – odparł uprzejmie anioł.
Chłopiec zaczął więc wymieniać:
- Chciałbym zakończenia wszystkich wojen na całym świecie, więcej sprawiedliwości dla wykorzystywanych, tolerancji i życzliwości dla obcych, więcej miłości w rodzinie, pracy dla bezrobotnych, głębszego poczucia wspólnoty w Kościele i… i…
Anioł przerwał:
- Przykro mi proszę pana, ale widocznie źle mnie pan zrozumiał. My nie sprzedajemy owoców, lecz jedynie nasiona.