Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doskonałość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doskonałość. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2017

Jesteś doskonały taki jaki jesteś .

Wyobraź sobie, że masz pozwolenie na to, by być szczęśliwym i naprawdę cieszyć się swoim życiem.
Twoje życie jest wolne od konfliktów z samym sobą i z innymi.
Wyobraź sobie, że przeżywasz swe życie bez strachu wyrażania swych snów. Wiesz czego chcesz, wiesz czego nie chcesz, i kiedy tego chcesz. Możesz swobodnie zmienić swoje życie na takie, którego naprawdę byś pragnął. Nie boisz się prosić o to, czego potrzebujesz i mówić: “tak" lub “nie" komukolwiek i w odniesieniu do czegokolwiek.
Wyobraź sobie, że żyjesz bez strachu bycia osądzonym przez innych. Już dłużej nie kierujesz swym zachowaniem według tego, co inni mogą sobie o Tobie pomyśleć. Nie jesteś już odpowiedzialny za czyjąś opinię. Nie masz potrzeby kontrolowania kogokolwiek, i nikt inny nie kontroluje również Ciebie.
Wyobraź sobie, że żyjesz nie osądzając innych. Możesz z łatwością im wybaczyć i rozstać się z wszelkimi posiadanymi sądami. Nie masz potrzeby posiadania racji i nie potrzebujesz nikomu udowadniać błędu. Szanujesz siebie i wszystkich innych, a oni szanują Ciebie.
Wyobraź sobie, że żyjesz bez strachu kochania i bycia kochanym. Już nie boisz się odrzucenia i nie masz potrzeby bycia zaakceptowanym. Możesz powiedzieć: “kocham Cię" bez wstydu czy uzasadniania. Możesz kroczyć przez świat z szeroko otwartym sercem i nie obawiać się zranienia.
Wyobraź sobie, że żyjesz bez obawy przed podejmowaniem ryzyka i odkrywaniem życia. Nie boisz się czegokolwiek stracić. Nie boisz się żyć na świecie i nie boisz się umrzeć.
Wyobraź sobie, że kochasz siebie takiego jakim jesteś. Kochasz swoje ciało takim, jakie jest i swoje emocje takimi, jakimi są. Wiesz, że jesteś doskonały taki, jaki jesteś.

Don Miguel Ruiz. Cztery umowy

czwartek, 29 grudnia 2016

Jestem doskonała właśnie taka, jaka jestem.



Nie jestem nadmiarem ani niedostatkiem. Nie muszę udowadniać nikomu ani niczemu, kim jestem. Wiem, że jestem doskonałym wyrazem Jedności Życia. W Nieskończonym Życiu miałam wiele tożsamości, każda z nich była najlepsza na dany okres. Jestem zadowolona z tego, kim i czym jestem obecnie. Jestem doskonała taka, jaka jestem, tu i teraz. Jest mnie tyle, ile trzeba. Stanowię jedno z całym Życiem. Nie muszę się starać być lepsza. Dzisiaj kocham siebie bardziej niż wczoraj. Traktuję siebie jak kogoś, kto jest głęboko kochany. Troszczę się o siebie. Rozkwitam radością i pięknem. Miłość jest moim pożywieniem, które wiedzie mnie do wielkości. Im bardziej kocham siebie, tym bardziej kocham innych. Razem tworzymy jeszcze piękniejszy świat. Z radością uznaję swoją doskonałość Życia! I tak właśnie jest.

Louise L.Hay, Życie!

wtorek, 2 sierpnia 2016

MODLITWA O MIŁOŚĆ DO SIEBIE.



Prosimy Cię dzisiaj, Stworzycielu Świata, pomóż nam zaakceptować siebie takimi, jacy jesteśmy. Pomóż nam nie osądzać siebie i nie sądzić. Pomóż nam pogodzić się z własnym umysłem, takim, jaki jest, ze wszystkimi naszymi uczuciami, wszystkimi nadziejami i marzeniami, naszą niepowtarzalną osobowością. Pomóż nam pogodzić się z naszym ciałem, takim, jakie jest, z całym jego pięknem i doskonałością. Pozwól, aby miłość, jaką żywimy do siebie, była wielka i żebyśmy nigdy się nie odtrącali, nie przeszkadzali własnemu szczęściu, wolności i miłości.
Niech od tej chwili każdy uczynek, każda myśl, każde uczucie wypływa z miłości.
Pomóż nam, Stwórco, pogłębić miłość do nas samych, aż przemieni się cały sen naszego życia, przeistoczy się z lęku i rozpaczy w miłość i radość. Niech siła naszej miłości będzie tak wielka, abyśmy mogli zerwać ze wszystkimi kłamstwami, jakie nam wpojono i podano do wierzenia - że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, wystarczająco silni, wystarczająco inteligentni, abyśmy mogli sobie poradzić. Pomóż nam, aby siła naszej miłości do siebie była tak ogromna, byśmy nie musieli żyć tak, jak ktoś za nas zdecyduje. Pozwól, abyśmy zaufali sobie i sami dokonywali wyborów, jakich musimy dokonać. Z taką miłością nie będziemy się bali stanąć twarzą w twarz z żadnym wyzwaniem, żadną odpowiedzialnością i natychmiast będziemy rozwiązywali swoje problemy. Niech wszystko, co robimy, przenika nasza miłość do siebie.
Począwszy od dzisiaj, pomóż nam kochać siebie tak bardzo, żebyśmy nie robili niczego przeciw sobie. Możemy wieść życie, pozostając sobą i nie udając nikogo innego po to tylko, by nas zaakceptowano. Od tej chwili nie potrzebujemy innych ludzi, by nas akceptowali lub mówili nam, jacy jesteśmy dobrzy, ponieważ już wiemy, jacy jesteśmy. Potęgą naszej miłości pozwól nam się cieszyć, ilekroć popatrzymy w lustro.
Niech na naszej twarzy zawsze gości uśmiech, ozdobiony zewnętrznym i wewnętrznym pięknem. Pozwól odczuwać tak głęboką miłość do siebie, byśmy zawsze cieszyli się samotnością. Pozwól nam kochać siebie bez samooskarżania, ponieważ kiedy się oskarżamy i sądzimy, dźwigamy winę i pragniemy kary, tracimy świadomość Twojej miłości. Wzmocnij naszą wolę wybaczania sobie. Oczyść nasze umysły z emocjonalnej trucizny, abyśmy mogli żyć w idealnym pokoju i miłości.
Pozwól, aby miłość do nas samych stała się siłą, która odmieni sen naszego życia.
Z tą nową siłą w sercach, siłą miłości do siebie, pomóż nam odmienić wszystkie nasze związki, łącznie z tym, jaki mamy z samym sobą.
Pomóż nam uwolnić się od konfliktów z innymi.
Pozwól nam cieszyć się i dzielić szczęściem z tymi, których kochamy, i wybaczyć im każdą niesprawiedliwość, jaką poczujemy naszym umysłem. Pomóż nam kochać siebie tak bardzo, abyśmy przebaczyli każdemu, kto nas kiedykolwiek skrzywdzi.
Daj nam odwagę bezwarunkowo kochać naszą rodzinę i przyjaciół i zmienić nasze związki w jak najlepsze i pełne miłości. Pomóż nam zbudować porozumienie, tak by
w naszych związkach nie było walki o władzę, nie było zwycięzców i pokonanych. Żebyśmy się stali drużyną, która działa razem dla miłości, radości i harmonii.
Niech nasze związki z rodziną i przyjaciółmi zostaną oparte na szacunku i radości
tak, byśmy nigdy nie mówili im, co mają myśleć i robić.
Niech nasz romantyczny związek będzie najdoskonalszym, najwspanialszym związkiem. Pozwól nam czuć radość, ilekroć będziemy się dzielić sobą z naszym partnerem.
Pozwól nam zaakceptować innych takimi, jacy są, bez osądzania, bo kiedy ich odtrącamy, odtrącamy samych siebie. A kiedy odtrącamy siebie, odtrącamy Ciebie.
Dziś jest początek nowego.
Pozwól nam dzisiaj zacząć nasze życie od nowa z potęgą naszej miłości do siebie.
Pomóż nam cieszyć się życiem, cieszyć się naszymi związkami, poznawać życie, podejmować ryzyko, żyć i nie bać się miłości. Pozwól nam otworzyć serca na miłość, która jest naszym przyrodzonym, niezbywalnym prawem. Pomóż nam stać się mistrzami Wdzięczności, Szczodrości i Miłości, tak abyśmy się cieszyli całym Twoim stworzeniem.
Don Miguel de Ruiz - Ścieżka Miłości

sobota, 7 czerwca 2014

Jam Jest.

Za każdym razem, gdy zaczynasz komentować lub mówić o tym, że jesteś chory, biedny lub w niepomyślnej sytuacji, natychmiast zmień te fatalne dla twego rozwoju uwarunkowania, mentalnie oświadcz z całą stanowczością swego "JAM JEST", ponieważ Ono jest całkowitym zdrowiem, obfitością, szczęściem, pokojem i doskonałością. Przestań dawać moc sprawom zewnętrznym, osobom, miejsom a nawet przedmiotom. "JAM JEST" jest mocą kontrolującą i Doskonałością w każdym i wszędzie. Kiedy myślisz o przejawianiu "JAM JEST", oznacza to, że ty już wiesz, iż masz Boga w Działaniu, który przejawia się w twoim życiu. Nie pozwól więc, aby fałszywe wyobrażenia i stwierdzenia tobą rządziły i ograniczały cię. Pamiętaj stale, że "JAM JEST", oznacza jestem BOGIEM w Działaniu; "JAM JEST" Życiem, Obfitością, Prawdą teraz przejawioną...

wtorek, 20 maja 2014

Porażka .

Porażka nie oznacza, że przegrałem
tylko że jeszcze nie osiągnąłem sukcesu.
Porażka nie oznacza, że nic nie zyskałem,
tylko że się czegoś nauczyłem.
Porażka nie oznacza, że jestem głupcem,
tylko że mam dość wiary aby próbować.
Porażka nie oznacza, że mam się wstydzić,
tylko że ośmieliłem się próbować.
Porażka nie oznacza, że mam rezygnować,
tylko że muszę postępować w inny sposób.
Porażka nie oznacza, że jestem gorszy,
tylko że nie jestem doskonały.

Porażka nie oznacza, że straciłem czas,
tylko że mogę zacząć od nowa.
Porażka nie oznacza, że powinienem się poddać,
tylko że muszę bardziej się starać.
Porażka nie oznacza, że nigdy mi się nie uda,
tylko że muszę mieć więcej cierpliwości.

John. C. Maxwell

wtorek, 25 lutego 2014

Piąta umowa. Don Miguel Ruiz, Don Jose Ruiz, Toltecka księga mądrości. Droga do świata prawdy, harmonii i miłości.

Miguel Ruiz urodził się w meksykańskiej wiosce, w rodzinie uzdrowicieli. Jako najmłodszy z trzynaściorga dzieci miał kontynuować starą rodzinną tradycję, ale zamiast tego wybrał studia medyczne i został chirurgiem. Jednak na początku lat siedemdziesiątych, podczas wypadku samochodowego, przeżył doświadczenie z pogranicza śmierci, które zmieniło jego życie, skłaniając go do zgłębienia własnego wnęrza. Postanowił poświęcić siędoskonaleniu starodawnej wiedzy swoich przodków. Do dziś dzieli się tymi naukami na swoich wykładach i warsztatach. Jest autorem światowego bestsellera “Cztery umowy”, przetłumaczonego na 27 języków. Dziś przedstawiamy Państwu książkę Don Miguela, którą napisał ze swoim synem, a zarazem uczniem Don Jose Ruiz, pt. “Piąta umowa”.
Don Miguel wywodzi się z rodu Tolteków, gdzie z pokolenia na pokolenie przekazywano tajemną wiedzę. Nauki te skrywano wiele lat, jednak pradawne przepowiednie głosiły, iż nadejdzie moment, gdy będzie można je objawić całej ludzkości. Don Miguel oraz jego syn, Don Jose Ruiz, otrzymali przekaz, by podzielić się z nami potężnymi naukami Tolteków. Mądrość Tolteków wywodzi się z tego samego źródła, do którego odwołują się wszystkie święte tradycje świata. Nie jest to religia, ale szanuje wszystkich duchowych nauczycieli, którzy kiedykolwiek żyli na Ziemi. Uznaje istnienie duchowości, jednakże opisuje ją jako drogę życiową człowieka, której wyjątkowość polega na natychmiastowym dostępie do szczęścia i miłości.
Na początku książki autor uzmysławia nam, że żyjemy w świecie symboli. Przychodzimy na ten świat jako istoty doskonałe, z własnym programem do przerobienia. Z jakichś powodów nasze dusze wybierają przyjście ze świata nieskończoności na Ziemię, aby urodzić się, mieć dzieci, starzeć się, by potem na nowo powrócić do nieskończoności. Rodzimy się, a nasze otoczenie kształtuje nas według własnych zasad. Zatracamy przy tym nasze prawdziwe Ja. Przychodząc na ten świat dorastamy w konkretnym państwie, mieście, rodzinie. To nasi rodzice narzucają nam konkretne wyznanie, język, uczą nas co jest złe, a co dobre, czasami mają wobec nas konkretne plany. Gdy zaczynamy mówić językiem symboli – w zależnośći od tego, w jakim państwie mieszkamy, wpajane nam są przekonania dorosłych. To nie są nasze przekonania; to świat, rodzice od najmłodszych lat kształtują nas według własnych zasad. Robią tak, ponieważ sami kiedyś zostali tak “oswojeni” ze światem, w którym żyli.
“Tak naprawdę jesteśmy oswajani, jak oswaja się psa lub kota lub każde inne zwierzę: przez system kar i nagród. Mówi się do nas, że jesteśmy “dobrym chłopcem” czy “dobrą dziewczynką”, gdy robimy to, co dorośli chcą, byśmy robili.”
Często w swoim życiu chcemy zadowolić innych, staramy się sprostać cudzym wyobrażeniom o nas samych. Wynika to z lęku lub strachu. Staramy się czynić wszystko to, co zostało nam wpojone od dziecka. Jako dzieci nie mamy możliwości wyboru swoich własnych przekonań, wiary; przyjmujemy zasady jakie obowiązują w naszych rodzinach. Wierzymy w to, co wierzyli nasi rodzice. Widzimy siebie oczami innych. W swoim życiu poznajemy świat symboli polegający na nazywaniu wszystkiego wokół siebie. Słyszymy: “jesteś mądry”, “jesteś gruby”, “jesteś piękny”, “jesteś brzydki”. Jeśli w to uwierzymy, we wnętrzu wielu ludzi zaczyna się dramat.
“Przed oswojeniem, udomowieniem, nie dbamy o to, kim jesteśmy i jak wyglądamy. Głównie chcemy poznawać, wyrażać własną kreatywność, doświadczać przyjemności i unikać bólu. Jako małe dzieci jesteśmy wolni i rozbrykami; biegamy nadzy bez świadomośći tego faktu i bez potrzeby osądzania siebie. Mówimy prawdę, ponieważ żyjemy w prawdzie. Nasza uwaga skupiona jest na danej chwili; nie boimy się przyszłości i nie czujemy wstydu z powodu przeszłości. Po oswojeniu staramy się być dobrzy dla innych, lecz nie jesteśmy już dobrzy dla samych siebie, bo nigdy nie możemy osiągnąć naszego obrazu doskonałości. W procesie oswajania tracimy wszystkie nasze naturalne ludzkie skłonności, a potem rozpoczynamy poszukiwanie tego, co straciliśmy. Próbujemy odnaleźć wolność, gdyż nie czujemy się już na tyle wolni, żeby móc być takimi, jakimi naprawdę jesteśmy; szukamy szczęścia, ponieważ już nie jesteśmy szczęśliwi; chcemy odkryć piękno, bo nie wierzymy już, że jesteśmy piękni.”
Autorzy książki przypominają nam, że każdy umysłto inny świat. Opisują doświadczenie: wyobraźmy sobie ciemną salę kinową, w której jest tylko jeden widz. Siedzisz w kinie i widzisz na ekranie projekcję swojego życia. Widzisz swoje życie dokładnie takie jakie jest, swoimi oczyma. Wychodzisz z tej sali, idziesz do następnej, gdzie tym razem widzisz swoją matkę, która nawet Cię nie zauważa; jest tak pochłonięta oglądaniem swojego filmu z życia. Siadasz więc obok niej, widzisz na ekranie znajome obrazy, by po chwili doznać olbrzymiego szoku, widząc, że mama widzi nas zupełnie inaczej, niż my widzimy siebie. Tak samo dzieje się w sali kinowej, gdzie siedzi nasz ojciec, dziecko, ciotka, wujek, babcia, dziadek. Każdy z nas ma odrębny umysł i swoje własne postrzeganie bliskich, otoczenia, rodziny. Doznajemy olbrzymiego szoku, zdając sobie sprawę, żę każdy widzi jedną i tą samą osobę inaczej. Mama w kinie, podczas projekcji z filmu własnego życia widzi Cię swoimi oczyma. Jakim szokiem jest dla nas fakt, że obraz ten jest daleko inny, niż my się sami postrzegamy. Dzieje się tak, ponieważ nikt inny, nawet nasi rodzice, małżonkowie, nie mają wglądu w nasz umysł. Nikt, poza nami samymi, nie ma dostępu do najgłębszych zakamarków naszej duszy i umysłu.
Po chwili przychdzi refleksja: po co się tak starałem, po co chciałem całę życie sprostać cudzemu wyobrażęniu mojej osoby, skoro każdy człowiek, rodzina, znajomi, widzi mnie według własnej projekcji. Uzmysłowienie sobie tego jest pierwszym krokiem do zrzucenia skorupy i wyjścia na zewnątrz niej, życia w zgodzie z samym sobą, z własnymi przekonaniami. Zaczynamy wówczas rozumieć, że nie żyjemy tylko po to, aby kogoś zadowolić, sprostać wymaganiom, czy też zadowolić cudze oczekiwania. Mamy być prawdziwi i autentyczni. Mamy żyć w zgodzie z samym sobą.
Prawda jest taka, że nie ma na świecie ludzi lepszych czy gorszych. Żyjemy obok milionów ludzi oswojonych w podobny sposób, jak my. Żaden człowiek nie jest lepszy lub gorszy od czegokolwiek, co istnieje we wszechświecie. Podstawą naszego istnienia jest miłość. W pierwszej kolejności miłość do siebie samego, potem miłość do otaczającego nas świata. Gdy kochamy siebie, energia akceptacji naszego Tu i Teraz, bez względu na wygląd naszej ziemskiej powłoki, emanuje na wszystkie inne istoty odgrywające ważne role w naszym życiu. Gdy emanujemy miłością i światłem, inni ludzie odpłacają nam tym samym. Wszystko, czego szukamy, mamy w sobie; miłość i akceptację. Bardzo ważne jest bycie sobą, bycie autentycznym w tym co się robi i mówi, bycie Tu i Teraz ze świadomością pełni szczęścia i otaczającej nas miłości.
“Ci, którzy tego nie zrozumieli, nadal dążą do stanu doskonałości. Poszukują Boga i nieba, wciąż starając się je odnaleźć. Cóż, nie ma czego szukać. Wszystko jest tutaj, ukryte w tobie. Nie musisz szukać nieba, bo sam nim jesteś. Nie musisz szukać szczęśćia, gdyż masz je w sobie.”
tekst: Mariola Witkowska Kajdan

źródło :http://www.samouzdrawianie.pl/piata-umowa-don-miguel-ruiz-don-jose-ruiz-toltecka-ksiega-madrosci-droga-swiata-prawdy-harmonii-milosci/


niedziela, 30 września 2012

Louise Hay - Zdrowy duch i ciało, czyli o wybaczaniu i życiu w TU i TERAZ

Film o terapeutycznym przekazie poruszający rolę myśli, przekonań i dogmatów, które mamy względem siebie i naszego życia. Ukazuje on destruktywne oddziaływanie rzeczy z przeszłości, które ciągle na nowo i na nowo podsycamy w naszym umyśle i nie pozwalamy im odejść. Prowadzi to w dłuższej perspektywie czasu do wytworzenia się w naszym ciele bólów a następnie chorób przewlekłych, uważanych często za nieuleczalne. A jednak można się uzdrowić poprzez pozwolenie odejść przeszłości i pokochanie i zaakceptowanie siebie, bo to właśnie moment TU i TERAZ jest nowym początkiem.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Jeśli chcesz przyciągnąć miłość - kochaj siebie.

Jeśli chcesz przyciągnąć miłość - kochaj siebie. Jeśli chcesz być otoczony prawdą - bądź prawdziwy ze sobą tak, jak tylko możesz. Jeśli chcesz być szanowany przez tych wokół ciebie - najpierw uszanuj siebie. Czy doskonałość jest tym, czego poszukujesz? Zdaj sobie sprawę w twoim całym jestestwie, że wszystko jest doskonałe, chociaż tak może nie wydawać się na powierzchni.