środa, 23 maja 2018

„Nadciśnienie mnie nie dotyczy!” – ale czy jesteśmy tego pewni?


Wiele osób przez lata nie wie o swoim podwyższonym ciśnieniu krwi. Niestety każda powiązana z podwyższonym ciśnieniem krwi choroba ma fatalne skutki. Głównie obserwuje się powikłania sercowo-naczyniowe - prowadzące do zawału, nerkowe - skutkujące niewydolnością nerek, mózgowe - mogące doprowadzić do przemijających napadów niedokrwienia i udaru mózgu.
„Cichy zabójca” to kryptonim nadciśnienia, a zdemaskować je można w prosty sposób. Każdy lekarz rodzinny oraz zdecydowana większość aptek oferuje pomiar ciśnienia krwi całkowicie za darmo. Szczególnie w maju, kiedy przeprowadzana jest akcja „Maj Miesiącem Mierzenia Ciśnienia Tętniczego w Polsce”, warto udać się do pobliskiego punktu opieki medycznej, przebadać się oraz zasięgnąć specjalistycznej porady.
Poza tym istnieje wiele naturalnych metod pozwalających na obniżenie ciśnienia, między innymi regularne, 40 minutowe spacery, jazda na rowerze, pływanie, joga oraz inne ćwiczenia relaksacyjne. Warto również wprowadzić drobne modyfikacje w diecie, a w szczególności wyeliminować sól (konserwy!), spożywać ryby (najlepiej łososia, makrele, sardynki i śledzia, ponieważ są one bogate w kwasy tłuszczone omega-3) oraz ograniczyć spożywanie alkoholu. Należy pamiętać o tym, że wypracowanie lepszego samopoczucie wymaga wprowadzenia dobrych nawyków na stałe do swojego życia.
W natłoku obowiązków łatwo jest zapomnieć o kontroli swojego stanu zdrowia. Współpraca zespołu SmartPatient z wykładowcami-naukowcami dowiodła, że osoby używające ich aplikację znacznie częściej zapisują swoje objawy oraz prawidłowo przyjmują lekarstwa1. Firma rozwinęła program na telefony, który w prosty sposób przypomina o tym, że nadszedł czas na zażycie preparatu, pomiar ciśnienia, codzienną aktywność fizyczną czy fizjoterapię.
Aplikację MyTherapy możesz poprać za darmo w GooglePlay i AppStore.            Sprawdź, czy pomoże Ci w przestrzeganiu zaleceń, przez co Twój stan zdrowia się poprawi.  

1.       Badania przeprowadzone przez grupę badawczą Geriatria Uniwersytetu Medycznego Charité Berlin.
Autor: Michał Ratajewski
Infografika powstała przy współpracy www.mmm18.pl/ oraz www.mytherapyapp.com/pl/ .

Szukajmy pomocy u świadomych lekarzy oraz terapeutów.

wtorek, 22 maja 2018

Domowe sposoby na wszelkie zło w ogrodzie.

Ogrodnikom nie jest obcy temat chorób i szkodników na naszych uprawach. Tak samo nie obce są nam opryski środkami ochrony roślin, które może i są skuteczne, ale mają efekty uboczne odczuwalne w całym ogrodzie z powodu obecności “chemii”. Nie dziwne więc, że tak samo jak przy dbaniu o własne zdrowie, sięgamy często do składników, które są obecne w każdej kuchni, a ich użycie jest bardzo proste.

1. Dlaczego warto sięgnąć po domowe sposoby?

Wykorzystanie naturalnych produktów dostępnych w każdej kuchni to doskonały i niedrogi sposób na pozbycie się chorób i zwalczenie szkodników. Produkty takie jak cebula, czosnek, soda oczyszczona czy drożdże piekarskie to proste, a zarazem skuteczne produkty do zastosowania w ogrodzie. Do tego mamy pewność, ze nasz ogród pozostaje ekologiczny, w którym minimalizujemy interwencje chemicznymi środkami, a wspieramy naturalne procesy wzrostu. Naturalne substancje drzemiące w warzywach i owocach używanych na co dzień w kuchni z reguły są wystarczające aby pozbyć się wielu chorób i szkodników.
Warzywa 2

2. Jakie produkty warto wykorzystać w ochronie roślin?

Jak sprawdzi się czosnek i cebula w ochronie roślin?

Tych dwóch składników chyba nigdy nie zabraknie w domu lub w każdym lokalnym sklepie. Ich właściwości prozdrowotne dla człowieka są doskonale znane, są również świetnymi sprzymierzeńcami w walce z m.in. mszycami, przędziorkami czy mączlikami szklarniowymi. Istotne jest, że zarówno wyciąg z czosnku czy wywar z cebuli są całkowicie nie szkodliwe dla roślin, eliminują szkodniki i wzmacniają nasze uprawy.

W jaki sposób przygotować wyciąg z czosnku?

Na wyciąg z czosnku potrzebujemy około 20 minut. Nie musimy nic gotować, potrzebujemy 25 gram ząbków czosnku i wodę. Ząbki czosnku należy zemleć, zalać litrem wody, wymieszać i pozostawić na 15 minut. W tym czasie, co 5 minut, warto to jeszcze kilkakrotnie przemieszać. Po upływie kwadransu płyn odcedzamy i wyciąg gotowy. Należy go zużyć od razu, po uprzednim rozcieńczeniu z wodą w stosunku 1:1 (czyli do litra naszego wyciągu dolewamy jeszcze jeden litr wody). Wyciągiem z czosnku opryskujemy rośliny zaatakowane przez mszyce, przędziorki, miodówki, skoczki, mączliki czy wciornastki.

Jak walczyć z roztoczem truskawkowym przy użyciu czosnku?

Jeśli na truskawkach występują roztocze, można temu zaradzić stosując czosnek. Wystarczy 10 litrami wrzącej wody (1 wiadro) zalać 700 g roztartego czosnku. Schłodzoną cieczą opryskuje się truskawki. Obecność szkodnika rozpoznaje się po pofałdowaniu i żółknięciu młodych liści. Roztocz występuje przede wszystkim na spodniej stronie liści, dlatego podczas wykonywania zabiegu należy zwrócić szczególną uwagę aby ciecz tam dotarła. Natomiiast rozłogi, dzięki którym truskawki się rozmnażają, można zapobiegawczo zanurzyć w chłodnym wyciągu z czosnku. Zaleca się profilaktyczne wykonanie oprysku przed rozpoczęciem kwitnienia.
cebula

Co zrobić z cebulą aby odstraszyła szkodniki?

Gdy czosnku nam zabraknie, możemy przygotować wywar z cebuli. W tym celu 75g cebuli zalewa się 10 litrami wody i gotuje przez 30 minut. Gdy ostygnie możemy go stosować bez rozcieńczania przeciwko przędziorkom i mszycom. Pomidory warto zaś opryskiwać zapobiegawczo wywarem z cebuli aby uniknąć porażenia zarazą ziemniaczaną. A gdy już nagotowaliśmy te 10 litrów wywaru z cebuli, i wiemy że nie zużyjemy wszystkiego od razu, wówczas warto go na gorąco zamknąć do słoików i wykorzystać w przyszłości, gdy zajdzie taka potrzeba. Można przechowywać przez 3 miesiące, więc na długo będziemy mieć gotowy preparat pod ręką!

Czy sodę oczyszczoną można wykorzystać w ogrodzie?

Soda oczyszczona ma dość szerokie zastosowanie w ogrodnictwie. Za jej pomocą można walczyć ze szkodnikami i chorobami roślin, ograniczać chwasty i wypędzać mrówki. Do tego jest to bardzo powszechny składnik, dostępy w niemal każdym sklepie.

W jaki sposób zastosować sodę do walki ze szkodnikami?

Z sody oczyszczonej warto przygotować macerat, który wykorzystamy do walki przeciwko szkodnikom roślin. Do jego przygotowania potrzebujemy 1 łyżeczkę sody oczyszczonej i 2 litry ciepłej wody. Sodę rozpuszczamy w wodzie i gotowe! Aby uzyskany roztwór lepiej przylegał do liści opryskiwanych roślin, warto jeszcze dodać łyżeczkę oleju jadalnego lub kilka kropli płynu do mycia naczyń. To zwiększy skuteczność oprysku. A opryskiwać preparatem z sody możemy rośliny zaatakowane przez mszyce, mączliki i przędziorki. Opryski powtarza się kilka razy co 3-4 dni.

Jak przygotować preparat z sody przeciwko chorobom grzybowym?

Preparat z sody oczyszczonej przeznaczony do zwalczania chorób grzybowych przygotowuje się w podobny sposób jak do walki ze szkodnikami. Do 1 łyżeczki sody oczyszczonej i 2 litrów wody dodaje się 5ml szarego mydła. Składniki należy wymieszać i wstrząsnąć. Gdy zastosujemy ten preparat do oprysku roślin zaatakowanych przez mączniaka, zobaczymy, że już następnego dnia mączny nalot na roślinach wyraźnie pociemniał. Opryski powtarzamy kilkakrotnie co 3-4 dni.
Warzywa (1)

Jak sprawdzą się drożdże piekarskie w walce z chorobami?

Do przygotowania oprysku przeciwko chorobom roślin można wykorzystać także drożdże piekarskie. Zawierają one w składzie jednokomórkowe grzyby, które nie są groźne dla roślin. Jednak wprowadzone na liście i inne organy roślin konkurują z grzybami chorobotwórczymi. Poprzez tę konkurencję utrudniają dalszy rozwój grzybów chorobotwórczych, dbając tym samym o zdrowie naszych roślin.

W jaki sposób przygotować oprysk z drożdży piekarskich?

Do przygotowania oprysku potrzeba 100 g drożdży piekarskich, 0,5 litra mleka 3,2% oraz 10 litrów wody. Drożdże rozpuszczamy w mleku, a następnie rozcieńczamy wodą. Do roztworu możemy dodać około 1 łyżki płynnego szarego mydła, aby ciecz lepiej utrzymywała się na liściach. Tak przyrządzonym preparatem opryskujemy rośliny raz w tygodniu. Oprysk z drożdży można stosować przeciwko zarazie ziemniaczanej na pomidorach i ogórkach oraz przeciwko szarej pleśni na truskawkach.

Jak działa wywar ze skrzypu?

Ten pospolity chwast jest nie tylko utrapieniem właścicieli ogrodów ale także składnikiem, który można wykorzystać na wiele sposobów w ogrodzie. Przede wszystkim stosuje się go profilaktycznie na wzmocnienie roślin i choroby grzybowe. Aby przygotować wywar ze skrzypu należy 250 g świeżego ziela zagotować w 1 litrze wody przez około 30 minut. Następnie preparat rozcieńcza się wodą w proporcji 1:10. Gotowym preparatem opryskuje się rośliny.
skrzyp

Czy krwawnik pomoże pozbyć się szkodników?

Napar z krwawnika to doskonały preparat, który warto wykorzystać w ochronie roślin przed mszycami, przędziorkami czy gąsienicami. Do przygotowania naparu potrzebne jest około 0,5 kg kwitnącego ziela krwawnika i 5 l wody. Rozdrobnione ziele należy zalać wrzątkiem i odstawić na kilkanaście godzin. Po tym czasie można stosować bez rozcieńczenia na rośliny zaatakowane przez owady.

Jakie zalety ma pokrzywa?

Pokrzywa większości z nas nie kojarzy się dobrze, jednak warto poznać bliżej dobroczynne właściwości rośliny, która rośnie prawie w każdym ogrodzie. Z tego popularnego chwastu przyrządza się gnojówkę, a następnie wykorzystuje na wiele chorób oraz szkodników. Ponadto preparat dostarcza roślinom podstawowych składników pokarmowych. Do przygotowania gnojówki z pokrzywy potrzebne jest około 1 kg rozdrobnionego ziela oraz 10 l wody. Roślinę należy zalać wodą i odstawić na 2-3 tygodnie by sfermentowała (podczas tego procesu wydzielany jest nieprzyjemny zapach). Co pewien czas gnojówkę można wymieszać. Stosuje się ją w rozcieńczeniu 1:10 w formie oprysku bądź podlewania.

Co przyrządzić z mniszka lekarskiego?

Mniszek lekarski zwykle jest utrapieniem właścicieli trawników, którzy regularnie walczą z tym popularnym chwastem. Jednak dzięki swoim dobroczynnym właściwościom warto wykorzystać go do profilaktycznej ochrony przed chorobami i szkodnikami. Wyciąg z mniszka lekarskiego przygotowuje się z 200 g świeżych liści i 5 litrów wody. Mniszek należy zalać wodą i pozostawić na 3-4 godziny. Po tym czasie stosuje się bez rozcieńczenia poprzez podlewanie lub opryskiwanie roślin.
mniszek

https://www.target.com.pl/porady-i-inspiracje/poradniki/domowe-sposoby-na-wszelkie-zlo-w-ogrodzie/?utm_source=facebook.com&utm_medium=post&utm_campaign=post_poradnikowy&utm_content=poradnik_domowe_sposoby_na_wszelkie_zlo_w_ogrodzie


CIAŁO SOMATYZUJE CHOROBY DUCHA.


Nasze ciało somatyzuje w swej materii to, co duch cierpi w całej naszej duszy. To, o czym nasza nieświadomość milczy, wykrzykują nasze choroby, dolegliwości i złe samopoczucie. Choroba jest konfliktem pomiędzy osobowością a duszą.
Kiedy brakuje nam emocjonalnego ciepła, wystarczy tylko minimalny zimny wiatr, a natychmiast łapiemy przeziębienie. Przeziębienie "ścieka", gdy ciało nie płacze. Silne bòle pleców (oczywiście te, ktòre nie są spowodowane kontuzją czy ciężką pracą) mówią nam, że dźwigamy ciężar, traumę lub smutek ponad nasze siły. Bóle gardła są konsekwencją nadmiaru bólu utrzymywanego w naszym wnętrzu, o ktòrym nie mamy komu opowiedzieć, z ktòrego nie możemy się zwierzyć. Kiedy nie potrafimy kogoś tolerować, a skazani jesteśmy na jego towarzystwo, cierpimy na nadkwasotę żołądka. Kolki jelitowe często są nagromadzoną wściekłością, której nie potrafimy rozładować. Cukrzyca atakuje, gdy osacza samotność. Rak pochłania nas jak nienawiść, która rodzi się z braku miłości. Ciało tyje, gdy jesteśmy niezadowoleni lub traci wagę, gdy czujemy się wyczerpani. Obawy, niepewności, niepokoje spędzają nam sen z oczu. Brak sensu życia spowalnia lub przyspiesza pracę serca, stąd niedociśnienie lub nadciśnienie, czyli zmiany, które warunkują nasz nastrój i witalność. Nerwowość zwiększa liczbę oddechów, jakby brakowało nam powietrza, stąd bóle w klatce piersiowej oraz bóle głowy (palacze pobierają dodatkowe powietrze ze śmiercionośnego i efemerycznego dymu, który rozluźnia ich w sposób kompensacyjny, a jednak iluzoryczny). Ciśnienie „wzrasta”, gdy więzi nas strach. Kiedy czujemy się przytłoczeni zbyt wielkim problemem, atakuje nas gorączka i spada odporność naszego organizmy. Kolana bolą, gdy nasza duma jest nieugięta. Artroza pojawia się, gdy nasz umysł nie jest otwarty, gdy jesteśmy zbyt sztywni. Skurcze wskazują na to, że przechodzimy sytuację na granicy wytrzymałości. Zaparcie pokazuje, że istnieją pewne pozostałości w naszej nieświadomości, nasze sekrety nas "zatykają" (ile niepotrzebnych odpadòw trzymamy w naszym wnętrzu?) i nie znajdujemy nikogo, kto by nas rozumiał bez osądzania. Biegunka jest aktem samoobrony naszego organizmu, który chce wyeliminować to, co postrzega jako szkodliwe (podobnie jak wymioty); jej powodem nie są jedynie wirusy, ale także sytuacje, uczucia ... Być może cierpiący na biegunkę nie potrafią ani powstrzymywać się, ani sobie przyswajać.
Choroba nie jest zła. Ostrzega nas przed złą drogą. Słuchajmy naszego ciała i nauczmy się uzdrawiać je naszym duchem. Nie ma takiego lekarstwa, którego twoja własna natura nie może ci dać.
Jest oczywiste, że nie uogólniamy, to nie jest katalog farmakologiczny, ale wytyczna... Kto się zamartwia, somatyzuje zmartwienia w głowie (migrena) albo w żołądku (niestrawność). A dzieci? Chociaż są niewinne, przypominają emocjonalne gąbki i absorbują każdą negatywną energię tych, którzy są wokół nich. Nie przez przypadek najzdrowsze dzieci to te, które dorastają w zjednoczonych i kochających się rodzinach. Miłość jest życiem, dlatego każdy brak miłości rodzi w nas śmierć: psychiczną, umysłową, emocjonalną i ostatecznie fizyczną.

czwartek, 17 maja 2018

Raj to stan świadomości.

Amaru Agnieszka - podróżniczka, szamanka. Pracuje z rodem -Ustawienia Konstelacji Duszy - życie podróżnika - Amaru - córka węża, ta co przynosi mądrość przodków oraz mądrość od świata roślin - żeby latać - trzeba mieć korzenie - wypadek i przebudzenie - spotkanie z szamanem w Ekwadorze - życie na łonie natury - połączyć się z dziką kobietą w nas - ten świat, który widziałaś jako mała dziewczynka naprawdę istnieje - raj to stan świadomości - rozmawiam z medycyną - wchodząc do dżungli, kłaniam się jej z pokorą - obudź w sobie kobietę wojowniczkę - kobieta jest reprezentantką matki Ziemi - poprzez emocje i pozwolenie sobie na czucie wszystkiego - dochodzimy do swojej mocy - dlaczego korzenie są takie ważne - uprawiam psychomagię - przebaczenie - droga miłości - wykrzycz to czego nie mówiłaś przez lata - zacznij mówić, czego tak naprawdę chcesz - jaka jest Twoja relacja z mamą - tak płynie w tobie życie - żeby być kobietą mocy, musisz "przerobić tatę" - co może zrobić mężczyzna, żeby poczuć się lepiej - jak uwolnić się za pomocą rytuału - wdzięczność za wszystko i akceptacja tego co jest - sposoby na rozładowanie emocji - nasi oprawcy tak naprawdę są naszymi przyjaciółmi - warsztaty "Obódź swoją wiedźmę" - nie jesteś swoim smutkiem, nie jesteś swoją depresją - to tylko przechodzi przez ciebie - jestem wszechświatem i pozwalam być innym w swoim wszechświecie - kobieta cykliczna.

NIESAMOWITA MOC POCAŁUNKU W CZOŁO – TWOJE TRZECIE OKO.

Pocałunki są jednym z wielu sposobów okazywania drugiej osobie sympatii, zbliżenia i miłości. Większość uczestników sondaży na temat funkcji pocałunków w romantycznych związkach podkreśla, że całowanie rzeczywiście pomaga wzmocnić partnerskie relacje – zarówno fizyczne, jak i emocjonalne. Ale czy ktoś kiedykolwiek pocałował Cię w czoło? Ta forma pocałunku jest wyjątkowa i niezwykle dla nas korzystna.
Dlaczego?
Zapraszamy do lektury.

 Twoja szyszynka – Twoje trzecie oko

Szyszynka to gruczoł dokrewny wielkości ziarnka grochu dosłownie wciśnięty w rdzeń mózgu między jego prawą i lewą półkulą.
Jest odpowiedzialna za produkcję niektórych hormonów zwłaszcza melatoniny, hormonu pochodzącego od tryptofanu, który odgrywa kluczową rolę w regulacji rytmu dobowego.
Szyszynka odpowiada również za prawidłową pracę przysadki mózgowej, tarczycy i nadnerczy, które są odpowiedzialne za wiele ważnych funkcji w organizmie.

trzecie-oko.jpg
fot.123rf.com

Francuski filozof z XVII wieku, René Descartes oficjalnie twierdził, że szyszynka (często określana w tradycjach duchowych i mistycznych jako „trzecie oko”) była siedzibą duszy, intuicyjnej mądrości i jasnowidzenia.
Przez lata naukowcy z całego świata starali się lepiej zrozumieć funkcje szyszynki lub trzeciego oka.
Dopiero na przełomie lat 1990/1995 dr Rick Strassman przeprowadzał badania kliniczne na Uniwersytecie Nowego Meksyku w trakcie, których odkrył to, co znane już było starożytnym, a mianowicie, że szyszynka jest mistycznym organem, który w określonych sytuacjach naszego życia produkuje znaczne ilości silnie halucynogennego związku o nazwie DMT – tzw. pierwiastka duszy.

Moc pierwiastka duszy

DMT, czyli dimetylotryptamina jest związkiem, który pod względem chemicznym jest bliski serotoninie.
Naturalna produkcja tej substancji jest minimalna i słabo odczuwalna przez organizm.
Jednak, kiedy szyszynka zachoruje, może dojść do zdumiewających reakcji takich jak zaburzenia równowagi, halucynacje, stany euforyczne, nietypowe doznania erotyczne, wymioty, drżenia mięśni lub niebezpieczne skoki ciśnienia i wyrzuty hormonów.
dmt-grzyby.jpg
fot.123rf.com

Dr Rick Strassman w swoich badaniach klinicznych zauważył, że podawane ochotnikom ponadnaturalne ilości syntetycznego DMT wyzwalały u nich stany świadomości niemalże identyczne z pośmiertnymi doświadczeniami ludzi.
Dziś naukowcy wiedzą, że DMT jest bardzo silnie wytwarzane nie tylko podczas snu, ale także w momencie narodzin oraz samej śmierci.
Jednocześnie podkreślane są korzystne właściwości DMT, do których należą:
  • zwiększanie pewności siebie;
  • wzmocnienie poczucia własnej wartości;
  • zmniejszenie negatywnych skutków traumy emocjonalnej lub fizycznej;
  • zredukowanie niepokoju;
  • zmniejszenie objawów i nasilenia depresji;
  • poprawa obrazu ciała i zdrowia emocjonalnego;
  • poprawa radzenia sobie z żalem i stratą.

Umacniające pocałunki w czoło

Co z tym wszystkim wspólnego ma pocałunek w czoło?
Otóż niektórzy twierdzą, że taka forma pocałunku pobudza do pracy szyszynkę, a tradycje duchowe łączą ją przecież z otwarciem trzeciego oka.
Twoje trzecie oko znajduje się między brwiami i jest uśpione duchowo.
Pocałunek w czoło, w sam środek trzeciego oka, stymuluje je.
Pozwala uwolnić w ten sposób melatoninę i DMT, a także zwiększyć wgląd w nieznane percepcje umysłu, poprawia intuicję, łączy z wyższym JA oraz ułatwia dojście do niezwykłej mądrości.
To jak całowanie duszy innej osoby.
Pocałunek w czoło to nie tylko łatwiejsze zasypianie, lepszy sen i głębszy stan świadomości, ale także poczucie niezwykłej bliskości i przypływu miłości z osobą, która złożyła pocałunek w punkcie trzeciego oka.
Dlatego, jeśli chcesz pomóc komuś obudzić jego trzecie oko, po prostu pocałuj go w czoło – w obszar między brwiami.
Kiedy tylko masz okazję, składaj pocałunki na czole bliskich Ci osób, w myślach mając przy tym dobre intencje i wiarę w niesamowitą moc tego gestu.
Im częściej będziesz to robić, tym lepsze będą efekty. Więź między Wami zostanie bardzo wzmocniona, a życie Tej osoby odmieni się, wzbogaci, podniesie, wykorzysta wszelkie możliwości szyszynki i właściwości ofiarowane od DMT.
Spróbuj i przekonaj się!

https://www.odkrywamyzakryte.com/trzecie-oko/



Zielone orzechy włoskie na układ pokarmowy, choroby tarczycy, infekcje.

Zielone orzechy włoskie mają korzystny wpływ na układ pokarmowy, funkcjonowanie tarczycy, zmniejszają stany zapalne, mają działanie bakteriobójcze, przeciwpasożytnicze, odtruwające, poprawiają ogólnie zdrowie.
Są bogatym źródłem jodu, witaminy C – w niedojrzałych orzechach jej zawartość nie jest gorsza niż w czarnej porzeczce, witamin z grupy B, PP i E. Zawierają garbniki, dobrze przyswajalne kwasy tłuszczowe, olejki eteryczne , kwercetynę i inne związki organiczne.
Zarówno niedojrzałe, jeszcze zielone orzechy włoskie jak i liście zbierane do końca czerwca są tradycyjnie używane w medycynie ludowej w leczeniu zaburzeń przewodu pokarmowego, chorób tarczycy, infekcji, poprawie funkcji mózgu, odporności i ogólnego stanu zdrowia.
Zielone orzechy włoskie na układ pokarmowy i choroby tarczycy
Kiedy zbierać zielone orzechy włoskie?
W zależności od pogody i stopnia dojrzewania zielone orzechy do celów leczniczych zbiera się od końca maja do lipca. Orzech musi być miękki, najłatwiej sprawdzić wbijając dużą igłę lub wykałaczkę w owoc – jeśli po przebiciu na wylot zacznie wyciekać sok – orzechy mogą być zbierane.
niedojrzałe orzechy włoskie zastosowanie i przepisy
Zielone orzechy włoskie przepisy
Nalewka z zielonych orzechów włoskich
Składniki:
1 litr alkoholu domowej roboty np. brandy, bimber ew. ½ litra spirytusu i ½ litra przegotowanej wody
30 małych zielonych orzechów włoskich
¾ szklanki brązowego cukru
Posiekać orzechy, zasypać cukrem i odstawić na kilka dni aby puściły soki.
Dodać alkohol, ewentualnie dodatkowo dla smaku można dodać laskę wanilii lub cynamonu, kilka goździków lub skórki pomarańczy, cytryny.
Odstawić do maceracji w słoneczne miejsce na 40 dni.
Przecedzić i przelać do butelek z ciemnego szkła.
Zażywać 1 do 4 łyżek dziennie rozcieńczone w wodzie przy niedoczynności tarczycy, hashimoto, zatruciach, biegunkach, niestrawności, bólach i nieżytach żołądka, wzdęciach, zaparciach, problemach jelitowych, chorobach wirusowych przewodu pokarmowego, cukrzycy, chorobie wrzodowej, pasożytach, infekcjach bakteryjnych, grzybiczych i wirusowych.
Sok z zielonych orzechów włoskich
Orzechy umyć, osuszyć, pokroić w plasterki i włożyć do wysterylizowanych słoików przesypując cukrem. Cukru ma być 2 razy tyle co orzechów. Po puszczeniu soku przechowywać w lodówce.
Sok zawiera dużo jodu, witaminy C i innych składników odżywczych, dzięki czemu może służyć jako środek wzmacniający, zalecany przy niedoczynności tarczycy, szkorbucie. Zażywać 2 x dziennie 1 łyżkę.
Rozcieńczony z wodą zalecany jest do płukania gardła przy anginie i infekcjach.
Sok można dodawać do herbaty zamiast cukru.
Sok z zielonych orzechów włoskich
Syrop z zielonych orzechów włoskich i miodu
Składniki:
1 Litr dobrej jakości miodu
40 małych zielonych orzechów włoskich
Orzechy umyć, osuszyć i zrobić w nich igłą dziurki ewentualnie drobno pokroić.
Czynność należy wykonać w rękawiczkach aby uchronić dłonie przed zabrudzeniem.
Zalać w słoikach miodem, zakręcić i macerować w słonecznym miejscu przez 40 dni od czasu do czasu wstrząsając.
Po czym przecedzić i przelać do butelek.
Przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu, zażywać 1 łyżeczkę dziennie na czczo.
Syrop ma właściwości odtruwające, oczyszczające i uniemożliwiające wchłanianie toksyn.
Pomaga w oczyszczaniu wątroby, układu pokarmowego i krwi.
Syrop daje pozytywne efekty także przy leczeniu anemii, otyłości, przewlekłych chorób układu oddechowego, chorób gardła i zapalenia oskrzeli, chorób układu pokarmowego, łagodzi skutki menopauzy, zwiększa odporność.
Jest idealny dla osób wycieńczonych po przebytych chorobach i słabych, chorych dzieci.
Oliwa z zielonych orzechów włoskich
100 g posiekanych orzechów zielonych zalać w słoiku 500 ml oliwy z oliwek. Szczelnie zamknąć i odstawić w ciepłe, ciemne miejsce na miesiąc, po czym przefiltrować.
Słoik z orzechów i mas odbywa się przez miesiąc w ciemnym ciepłego, po czym olej jest filtrowany.
Oliwa jest znakomitym środkiem przeczyszczającym i przeciwpasożytniczym. Zewnętrznie pomaga przy owrzodzeniach skóry, czyrakach, ropniach, odmrożeniach, wypadaniu włosów, hemoroidach.
zielone orzechy włoskie oliwa
Mikstura na wzmocnienie żołądka
4 zmielone zielone orzechy włoskie zalać 500ml gorącego mleka. Podgrzewać przez 5 minut. Odstawić na 2 godziny. Pić 4 razy dziennie pół godziny przed posiłkiem po pół szklanki. Mleko jest zalecane w nieżycie żołądka i niestrawności osobom, które nie mogą spożywać nalewki na alkoholu.
Mikstura na biegunkę
4 zmielone zielone orzechy włoskie wymieszać z 200 ml miodu. Dodawać 1 łyżkę do herbaty. Dzieciom 1 łyżeczkę. przechowywać w lodówce.
niedojrzałe orzechy włoskie
Napar z liści orzecha włoskiego
1 łyżkę rozdrobnionych liści z orzecha włoskiego zebranych do końca czerwca zalać 2 niecałymi szklankami wrzątku. Pozostawić pod przykryciem na 10 minut. Przecedzić, pić pół szklanki 3 razy dziennie przy nieżycie przewodu pokarmowego, biegunce, zatruciach pokarmowych, wrzodach krwawieniach z przewodu pokarmowego.
Napar z liścia orzecha włoskiego można stosować w profilaktyce cukrzycy oraz leczeniu stanów zapalnych narządów płciowych w postaci nasiadówek i wewnętrznie.
Zewnętrznie skuteczny jest przy leczeniu trądziku, zapaleń ropnych i owrzodzeń skóry, grzybicy, nadmiernej potliwości stóp.

http://sekrety-zdrowia.org/zielone-orzechy-wloskie-nalewki-przepisy/

sobota, 12 maja 2018

Kot – chroni właściciela i jego dom przed duchami i negatywnymi energiami.

kot

Kot jest jednym z najbardziej magicznych zwierząt na ziemi Aura kota jest tak duża, że ​​obejmuje nie tylko swojego właściciela, ale także jego rodzinę, dom i terytorium, któremu kot jest oddany.
Musimy zrozumieć, że kiedy kot ociera się o nogi, robi to nie tylko dlatego, bo próbuje wyprosić trochę jedzenia, oznacza to także, że dzieli się z nami swoją magią i astralną siłą. Ten, który w takiej chwili odpycha kota, mówiąc: „zostaw mnie w spokoju, wynoś się”, po prostu blokuje tę pozytywną energię, którą kot próbował mu dać. Następnym razem to magiczne stworzenie nie podzieli się z nami swoim astralnym polem energetycznym, wręcz może nam jej jeszcze trochę odebrać.
Koty nie tylko chronią dom przed wejściem złych duchów i innych nieprzyjaznych bytów astralnych, ale także uwalniają i chronią go przed negatywnymi energiami, które w nim gościły, zanim się w nim nie pojawił. Jest to szczególnie istotne, gdy wprowadzasz się do domu należącego wcześniej do innych osób lub do domu, w którym miały miejsce złe rzeczy.
Duchy i byty astralne
Kiedy kot wyczuwa ducha w domu, pierwszą rzeczą którą robi, jest podążanie za nim, aby zrozumieć jego intencje. Aby upewnić się, że ta istota astralna nie zagrozi jego terytorium, robi wszystko co możliwe, by zneutralizować jego ewentualne negatywne pole energetyczne. Jeśli to nie zadziała, łapie taką istotę i przytrzymuje w swoim polu energetycznym i wyprowadza ją z domu.
Uważaj więc na swojego kota i obserwuj, czy nie wraca do pewnego konkretnego miejsca w domu, utrzymując napiętą postawę i wyraźnie w coś się wpatrując. Takie zachowanie może być znakiem obecności negatywnego bytu astralnego. Aby pomóc swojemu zwierzęciu pozbyć się złych duchów, wypowiedz odpowiednią modlitwę lub wykonaj rytuał oczyszczający. Jeśli nie znasz żadnych modlitw ani rytuałów, możesz po prostu z intencją oczyszczenia zapalić białą szałwię – to potężny sposób na uwolnienie negatywnych energii.
Pole astralne kota jest tak silne, że może z łatwością oddalić wszelkie negatywne istoty. Z tego powodu ludzie, którzy porozumiewają się z duchami, nie pozwalają kotom przebywać w pokoju, w którym odbywa się seans, bo może wystraszyć istoty astralne. Jednak w niektórych przypadkach, obecność kotów jest bardzo pożądana podczas magicznych rytuałów.

Źródło: pixabay.com
Kot i dom!
Obecność kotów ochroni cię także przed wszelkimi złymi czarami, wampirami energetycznymi i przekleństwami. Jednak aby uchronić się przed takim negatywnym wpływem, podczas rozmowy z osobą, którą podejrzewasz o nieczyste myśli, musisz trzymać ręce na kocie, najlepiej głaszcząc go lewą ręką po szyi, a prawą po grzbiecie i ogonie. W ten sposób będziesz mocno połączony ze swoim zwierzęciem – wasze pola energetyczne połączą się w jednym polu, które zapewni ci bezpieczeństwo nawet przed potężnymi atakami.
Ponieważ koty są kanałami kosmicznej energii, mogą wnieść pozytywną energię do domu, co przyczyni się do dobrobytu całej rodziny. Koty lubią przebywać w miejscach, gdzie energia jest silna, jak w strefach geopatogennych, które dla człowieka mogą być niekorzystne, dla kotów okazują się niezwykle wzmacniające. Często wybierają te miejsca, ponieważ występuje tam silny ujemny przepływ energii lub podziemne żyły wodne.
Rosjanie mieli bardzo ciekawy rytuał: po przeprowadzce do nowego miejsca zamieszkania, najpierw do domu wpuszczali kota. Jeśli dom był stary, kot zatroszczył się o neutralizację całej negatywnej energii pozostawionej po byłych właścicielach. Jeśli dom był nowy, rozsiewał po nim potężny, pozytywny ładunek energetyczny, który był największym darem, jaki mógł ofiarować.
Kot uzdrowiciel!
Największa moc kotów znajduję się jednak w ich zdolnościach uzdrawiania. Koty każdej rasy i koloru mają zdolność leczenia i mogą mimowolnie leczyć swoich właścicieli, leżąc na ich chorych miejscach. Jedna z najłatwiejszych metod leczenia z pomocą kota – to po prostu głaskanie go – które uwalnia ludzi od stresu psychicznego i emocjonalnego. Uzdrawiająca moc kotów jest również wykorzystywana do poprawy widzenia – w tym celu niektórzy uzdrowiciele radzą, by głaskać białego kota.
Pod względem psycho-emocjonalnego oddziaływania na ludzi, koty z wrodzonymi (nie nabytymi!) wyrazistymi, nietypowymi cechami struktury ciała i twarzy (Szkocki, Pers, Bobtail, Sfinks, Munchkin, Rex) mają podwójne magiczne moce!

Źródło: pixabay.com
Wybór koloru kota zależy od potrzeb
Każdy, kto zamierza wykorzystać magiczne właściwości kota, powinien wiedzieć, jakiego wybrać. W niektórych przypadkach idealnie sprawdzi się czarny kot, a w innych rudy. Wybierając kota dla jego magicznych zdolności, bardzo ważne jest, aby wziąć pod uwagę jego kolor.
  • Czarny: czary, moce okultystyczne, ochrona, głęboka magia! Pomimo wszystkich przesądów związanych z kotami tego koloru, to właśnie one wyciągają i neutralizują negatywną energię, oraz obdarzają mądrością i wnikliwością.
  • Rudy: pełen męskiej mocy, moc słońca, energia Yang. Bez względu na płeć kota, koty o tym kolorze są pełne magii bogactwa, pieniędzy, skupienia i wytrwałości.
  • Szary (i odcienie niebieskiego): koty tego koloru przynoszą miłość, szczęście, powodzenie, a także stabilność emocjonalną i psychiczny spokój!
  • Biały: Biały kot wraz z czarownikiem tworzy magię księżycową – razem mają potężne moce uzdrawiające! Biały kot ofiarowuje ludziom poczucie piękna i podziwu, rozładowuje stres, przynosi uleczenie i ładuje energią! W Ameryce uważany za dobry omen.
  • Colorpoint, królewski kolor (Uznawany zarówno za grupę barwną jak i za rasę): Koty w kolorze rozcieńczonych syjamskich świątyń, zazdrośnie strzegące czystości koloru. Koty tego koloru przynoszą sławę i sukces, długowieczność, oraz pomoc w magii słonecznej, wyraża energię Yan!
  • Kaliko (trójbarwny) – najwyższa bogini kotów. Klasyczne, trójkolorowe kombinacje białego (czystość), rudego (rodzic: matka i ojciec), głębokiej czerni (kolor magii). Kolor ten jest związany z potrójną boginią. Trójbarwne koty przynoszą szczęście na lądzie i morzu, chronią dom i rodzinę przed krzywdą, są magnesem powodzenia i dobrobytu.
  • Dwukolorowe (czarno-białe, rudo-białe, szaro-białe): Najbardziej łagodne i przyjazne ze wszystkich kotów, wnoszą do domu łagodność, porozumienie, mądrość, pomagają wyzbyć się dumy i pychy. Udzielają swojego zdrowego rozsądku i pokory.
  • Szylkretowe (kolor żółwiowy): magia kobiet, ponieważ ten wzór kolorystyczny dziedziczą niemal jedynie kocie damy, kocury tej maści zdarzają się niezwykle rzadko. Ten kolor związany jest też dziećmi, czystą magią. Koty tego koloru przynoszą dar jasnowidzenia, uzdrawiają.
  • Złoty, złoty brąz (jak Abisyński): czczony kot świątynny, figlarny, mądry, królewski, który obdarza łaską, pomaga opanować odwieczną mądrość, idealna pomoc w magii słonecznej.
  • Tabby (paski): „uśmiechający się kot z Cheshire”, który ofiarowuje szczęście, lekkość i wesołość. Pomaga zachować zdrowy dystans w trudnych sytuacjach. Ładuje energią poczucia humoru i zabawy.

WSZYSTKIE CHOROBY MAJĄ SWOJE ŹRÓDŁO W NIEWYBACZENIU.


Ilekroć jesteśmy chorzy, poszukajmy w naszych sercach, komu mamy wybaczyć.
Kurs Cudów mówi: „Wszystkie schorzenia mają swoje źródło w niewybaczeniu” oraz: „Ilekroć jesteśmy chorzy, powinniśmy
rozejrzeć się dookoła i poszukać osoby, której trzeba wybaczyć”.
Do tej teorii dorzuciłabym myśl, że tej osobie, której najtrudniej jest nam wybaczyć, musimy WYBACZYĆ PRZEDE WSZYSTKIM.
Wybaczenie oznacza odpuszczenie, puszczenie w niepamięć. To nie ma nic wspólnego z usprawiedliwianiem. Po prostu odpuszcza się tę sprawę. Nie musimy wiedzieć, JAK wybaczyć. Wszystko, co mamy do zrobienia, to CHCIEĆ wybaczyć. Kosmos zatroszczy się o sposoby.
Rozumiemy tak dobrze nasz własny ból. Jak trudno jest jednak zrozumieć, że ONI, którym powinniśmy wybaczyć, kimkolwiek by byli, także cierpieli. Musimy zrozumieć, że czynili, co mogli, zgodnie ze swoimi możliwościami zrozumienia, świadomością i wiedzą, jakie mieli w tamtym okresie.
Gdy ludzie przychodzą do mnie z problemem, nie zwracam uwagi na to, co to jest – nadwyrężone zdrowie, brak pieniędzy, niesatysfakcjonujące związki, zahamowania w normalnej aktywności – koncentruję się na jednej sprawie, którą jest MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.
Sądzę, że kiedy rzeczywiście kochamy i AKCEPTUJEMY SIEBIE TAKIMI, JAKIMI JESTEŚMY, wszystko w życiu udaje się. To tak, jakby dookoła wydarzały się małe cuda. Zdrowie jest lepsze, otrzymujemy więcej pieniędzy, związki emocjonalne są bardziej wartościowe, zaczynamy działać twórczo. I to wszystko dzieje się bez większego wysiłku z naszej strony.
Kochanie i aprobowanie samego siebie, tworzenie wokół siebie klimatu zaufania, bezpieczeństwa i akceptacji sprawia, że umysł staje się uporządkowany, kreuje lepsze związki międzyludzkie, daje możność otrzymania lepszej pracy, mieszkania, a nawet wpływa korzystnie na wygląd zewnętrzny. Ludzie, którzy potrafią kochać samych siebie, nie czynią sobie i innym niczego złego.

Samoaprobata i samoakceptacja to podstawowy klucz do pozytywnych zmian w każdej dziedzinie naszego życia.
Kochanie siebie, według mnie, zaczyna się od niekrytykowania siebie z byle powodu. Nadmierny krytycyzm więzi nas akurat w tym wzorcu, który staramy się zmienić. Zrozumienie samego siebie i właściwe obchodzenie się z własną osobą umożliwia nam zmianę tego wzorca. Pamiętajcie, że proces krytykowania siebie trwał latami i nie dawał żadnych rezultatów. Spróbujcie zaakceptować siebie, a zobaczycie, co będzie się działo.

Louise L. Hay – "Możesz uzdrowić swoje życie"

czwartek, 10 maja 2018

Ułóż dłonie w ten określony sposób. Poczujesz ulgę i przypływ dobrej energii

Prawdopodobnie każdy z nas doświadczył kiedyś fizycznego lub psychicznego bólu. Jak sobie z nim radzić? Oprócz środków przeciwbólowych, specjalnych leków i zastosowań tradycyjnej medycyny, ludzie coraz częściej praktykują jogę. To dzięki niej czują się lepiej!}


Zachodnia medycyna sugeruje, że praktyka jogi wpływa na część układu nerwowego, która jest odpowiedzialna za relaks i odpoczynek. Zaznaczamy, że nie mówimy tutaj o wykonywaniu akrobatycznych pozycji i skręcaniu ciała w pozornie niemożliwe kształty, jak myślą co niektórzy. Chodzi tutaj przede wszystkim o oddech, medytację i proste gesty, które pomagają zwiększyć świadomość swojego ciała.

Mudra gestów, jest metodą, która pochodzi z Indii. Słynie z tego, że pobudza różne części ciała, umysł, a przede wszystkim łagodzi bóle i pomaga walczyć z różnymi dolegliwościami.


W kontekście ezoterycznym, każdy palec odpowiada jednemu elementowi (woda, powietrze, ziemia, ogień, przestrzeń). Zacznij stosować mudry regularnie, a zobaczysz, jak potężny i pozytywny wpływ mogą mieć na Twój organizm.

Oto 8 z najbardziej popularnych mudr, które mogą działać jak silna terapia. Większość z nich może być wykonywana o każdej porze dnia i nocy!

Gyan Mudra – mudra wiedzy


Jak sama nazwa wskazuje, ta mudra pobudza gruczoły przysadki mózgowej, poprawia naszą pamięć i koncentrację, a także pomaga w bezsenności. Dodatkowo pomaga wyzbyć się lenistwa na rzecz twórczego myślenia i entuzjazmu.
By wykonać mudrę, wystarczy złączyć czubek kciuka i palca wskazującego. Pozostałe palce wyprostuj lub lekko je przygnij jeśli taka pozycja jest dla ciebie bardziej komfortowa.

Vayu Mudra – mudra powietrza


Ta mudra jest genialnym sposobem na wyeliminowanie niepokoju ze swojego życia. Dodatkowo pomaga pozbyć się nadmiaru powietrza z żołądka. Korzystnie wpływa na osoby cierpiące z powodu przewlekłych chorób, zapalenia stawów, problemów z kręgosłupem i choroby Parkinsona.
Zegnij palec wskazujący i przyłóż do niego kciuk, tak by poczuć lekki nacisk. Pozostałe trzy palce wyprostuj i rozciągnij tak, jak jest to możliwe.

Shunya Mudra – mudra pustki


Ta mudra przyda się osobom, które mają problemy ze słuchem. Dodatkowo pomaga ulżyć w bólach pochodzących od uszu. Zakończ praktykę, gdy pojawią się pożądane efekty.

Zegnij środkowy palec i dociśnij go kciukiem. Resztę palców wyprostuj na tyle, ile jesteś w stanie.

Prana Mudra – mudra życia


Jeśli Twoje mięśnie są obolałe i czujesz się zmęczony, ten gest może pomóc ulżyć Ci w cierpieniu. Jest to bardzo ważna mudra i równoważy energię organizmu oraz znacząco wpływa na problemy z bezsennością i wzrokiem.
Zegnij mały palec oraz serdeczny. Czubkiem kciuka dotknij ugiętych palców, a pozostałe wyprostuj.

Varun Mudra – mudra wody


Ta prosta mudra pomaga zmniejszyć ból w stawach, który powstaje w skutek chociażby zapalenia. Jest znana również z korzystnego wpływu na skórę.
Delikatnie złącz opuszki małego palca i kciuka. Pozostałe palce wyprostuj.

Jal-shaamak-mudra – mudra wody


Jal-shaamar-mudra redukuje poziom wody w organizmie. Idealne rozwiązanie dla tych, którym doskwiera łzawienia oczu, nadmierna potliwość lub mają katar.
Umieść kciuk na małym palcu tej samej dłoni i delikatnie go przyciśnij. Według wierzeń, woda (mały palec) jest tłumiona przez nacisk ognia (kciuka).

Surya-mudra – mudra ognia


Ta mudra jest jedną z najbardziej znanych. Pomaga w walce z nieprawidłowym funkcjonowaniem tarczycy. Doskonale sprawdza się również w przypadku osób, które chcą stracić zbędne kilogramy. Obowiązkowa dla tych, którzy mają problemy z cholesterolem.
Przytrzymaj kciukiem palec serdeczny, podczas gdy wszystkie pozostałe palce pozostają wyprostowane.

 https://5mdz.pl/relaksujace-dzialanie-mudry-gestow/

środa, 9 maja 2018

ODCZUWANIE NIE ZABIJA.

Czy wiesz, że emocje transformują się samoistnie po ok. dziewięćdziesięciu sekundach, jeśli tylko nie usiłujemy ich tłumić?
Zauważ, że tak naprawdę rzadko kiedy pozwalamy sobie W PEŁNI poczuć swoje uczucia. Całymi dniami, tygodniami, miesiącami a nawet latami potrafimy chodzić z emocjami buzującymi gdzieś w tle, ciągle z nimi walcząc, próbując odwrócić od nich uwagę, stłumić i stawiać im opór.
Paradoskalnie one wtedy zaczynają dominować w naszym życiu, a jeśli nie przejmują nad nami kontroli to po prostu pożerają naszą energię.
Pracowałam kiedyś coachingowo-psychologicznie z dziewczyną zmagającą się od lat z silną nerwicą. Zwykle takie osoby klasyfikuje się z miejsca na psychoterapię, ale ona po latach różnych (psycho)terapii czuła się coraz gorzej - coraz bardziej chora, "nienormalna" i "dziwna".
Szybko okazało się, że najbardziej potrzebuje większej uważności na samą siebie. Gdy poczuła, że nie jest problemem do naprawienia i że dzieli z osobą, z którą pracuje te same mechanizmy i podobne problemy, jej umysł otworzył się na zmianę.
Stosowałyśmy różne techniki i część z nich zaadoptowała sobie do swojego codziennego planu dnia i praktykowała samodzielnie. Ale najbardziej pomogła jej jedna konkretna technika, polegająca na tym, że miała sobie wyznaczyć SPECJALNY CZAS NA ZAMARTWIANIE SIĘ DO WOLI. "Na maxa!".
Gdy zaczynały ogarniać ją lęki w ciągu dnia myślała sobie na przykład: "Chwileczkę, o 14 mam całe piętnaście minut żeby zamartwiać się ile wlezie. Teraz pomaluję sobie paznokcie". Doszło do tego, że nie mogła się doczekać tej 14, co samo w sobie nieco ją rozbawiło i zburzyło nieco śmiertelną powagę, z jaką traktowała swoje lęki. Wreszcie nadchodziła wyznaczona godzina zamartwiania, bania się, panikowania i zadręczania się wszystkim do woli. Całe 15 minut. Na początku pochłaniało ją to doświadczenie. Z czasem jednak zauważyła, że panika jakby sama zaczyna ustępować i to całe zadręczanie robi się po chwili.... zwyczajnie nudne!
Pewnego razu zaczęła się nawet z tego wszystkiego śmiać...

A co takiego czai się w tle twojej świadomości? Co cały czas spychasz, z czym cały czas walczysz, co takiego najbardziej boisz się poczuć?
Smutek, rozpacz, wkurw, bezradoność, poczucie, że nie można Ciebie kochać, paniczny lęk, a może poczucie, że nie jesteś wystarczająco dobry? Wszystkim nam wyświetlają się takie "filmy" , emocje i myśli. Taka jest kondycja człowieka.
A moze mama i tata powtarzali Ci całe życie, że jesteś jakiś dziwny, nienormalny, nieżyciowy, głupi, idiota, psychiczny, nie nadający się do niczego, bezwartościowy, nieudolny, chory i nic nie potrafisz zrobić, jak należy, a Ty całe życie walczysz z tymi myślami i próbujesz udowodnić "im" lub samemu sobie, że wcale tak nie jest? A jednocześnie mysli te cały czas czają się gdzieś w tle, gotowe wyskoczyć przy kolejnej "porażce", przy kolejnej sytuacji, która wyciągnie je na wierzch?
A co by się stało, gdybyś usiadł i zamiast użalać się nad tym, co Ci powtarzano i jak bardzo Cię skrzywdzono, bo nikt nie dał Ci bezwarunkowej miłości, zamiast walczyć z tym, co Cię i tak boli i tak i próbować przekonać samego siebie, że wcale tak źle z Tobą nie jest.... zamiast obmyślać, co zrobić, by tak nie było i by udowodnić innym, ze wcale taki nie jesteś... zamiast stawiać opór tym uczuciom.... Co by się stało, gdybyś przez piętnaście minut spróbował puścić wszelki opór i powtarzał sobie w kółko: "Tak, jestem nienormalny, jestem nienormalny, jestem nienormalny", Tak, jestem bezwartościowy, jestem bezwartościowy, jestem bezwartościowy", całkowicie zanurzając się w to doświadczenie, odczuwając je dogłębnie, całym sobą?
Wybierz jedną z tych rzeczy, która najbardziej Cię boli od lat. Albo najbardziej Cię boli DZIŚ.
I powtarzaj. Powtarzaj. Odczuwaj. Zanurz się w tym na maxa. Obiecuję, że to cię nie zabije.
Na warsztatach u Panache Desai, współczesnego nauczyciela duchowego, odnoszący sukcesy biznesmani płaczą jak małe zasmarkane dzieci, powtarzając w kółko zdanie: "Nie można mnie kochać, nie da się mnie kochać, mnie nie można kochać, nie można mnie kochać"....
Są pewne rany, które WSZYSCY nosimy w sobie. Problem polega na tym, że nie chcemy ich poczuć. Nie robimy dla nich przestrzeni. Stawiamy opór. Demony czają się gdzieś w tle, pożerając naszą energię i stopniowo dominując nasze życie, bo zauważ, że organizujemy życie wokół swoich "nieodczutych" ran (np. w taki sposób próbujemy je ułożyć , aby ich nie poczuć albo uniknąć ich na przyszłość, a i tak nieuchronnie je odczujemy...).
Co się dzieje z tymi biznesmanami, którzy przez 15 minut powtarzają: "Nie da się mnie kochać?" (lub "Nie jestem wystarczająco dobry")?
Jak mówi Panache, przy tym ćwiczeniu trzeba pamiętać o opróżnieniu pęcherza, bo pod koniec możesz popuścić ze śmiechu...
Wokół ciebie może po prostu zrobić się luźniej. Po kilkunastu minutach będziesz miał już kompletnie dość czucia się bezwartościowym i niekochanym.
"Uświadamiasz sobie wyraźnie absurdalność tej nienawiści do samego siebie. Powstaje przestrzeń, w której nienawiść ta zostaje zastąpiona miłością." P. Desai

Dziękuję
[Weź to sobie, proszę, jeśli rezonuje, a jeśli nie - olej i rób swoje ]

Karolina Bochenek

niedziela, 6 maja 2018

Dwupunkt – prosta metoda kreacji wymarzonej rzeczywistości.

dwupunkt

To, co za chwilę przeczytasz, może wydać ci się bajką. Dwupunkt jest metodą, którą ci opiszę, i która jest tak prosta i jednocześnie skuteczna, że wydaje się to niemożliwe. To połączenie kwintesencji współczesnej fizyki kwantowej oraz dorobku tradycji bliskiego Wschodu (i nie tylko).
Trochę historii
Przenieśmy się najpierw do lat 90. Chiropraktyk doktor Richard Barlett zauważa ciekawą zależność. Podczas dotyku i wypowiadania odpowiedniej intencji, potrafi uzdrowić swoich pacjentów. Odkrył to po raz pierwszy podczas wyleczenia swojego syna, któremu nikt inny nie potrafił pomóc. Dalsze badania doprowadzają go do napisania książki pod tytułem “Matryca energetyczna. Innowacyjne uzdrowienie”. Teoria wywodzi się z założenia, że wszystko jest energią. Człowiek jest połączony ze wszystkim, co go otacza. Nasze myśli, emocje, a nawet przekonania mają wibracje energetyczne. I to one kreują naszą rzeczywistość wokół! Wszechświat reaguje na nie i odzwierciedla w naszej rzeczywistości. Od razu przypomina mi się też eksperyment naukowca Masaru Emoto. Wykazał on, że woda magazynuje emocje i stany świadomości. Poddał ją działaniu słów pisanych i mówionych, negatywnych i pozytywnych. Zamarznięta woda pod wpływem dobrych słów układała się w piękne struktury. A ta spod wpływu negatywnych słów, przybierała chaotyczne formy. Pomyśl jaką moc mają słowa na ludzi – składamy się aż z 60 – 70% z wody!
Więcej o wpływie myśli i słów na wodę, przeczytasz w artykule: Zasady duchowego odżywiania
W podobnym czasie, co doktor Barlett, swoje badania prowadził doktor Frank Kinslow. Jest to autor metody synchronizacji kwantowej. To połączenie fizyki kwantowej oraz reguł wschodniej medytacji. Kinslow przez wiele lat podróżował po świecie i uczył się różnych form medytacji. Wszystko po to, aby odnaleźć wewnętrzny spokój i harmonię. W końcu zmęczony, poddał się. Odpuścił. I wtedy zrozumiał – wkładając tak duży wysiłek w poszukiwania spokoju, blokował go! Nie miał czasu zachwyć się pięknem życia i być obecnym tu i teraz. Bo całą energię skupił na brakach i wysiłku.
dwupunkt
Źródło: pixabay.com
Czym jest synchronizacja kwantowa? To taka bezwysiłkowa medytacja, w której skupiasz się… na nic nie robieniu! Po prostu doświadczasz swojej czystej obecności, pustki. Celebrujesz fakt, że jesteś żywą istotą. A spokój i radość są już w tobie! W ten sposób docierasz do czystej świadomości – tak zwanej próżni kwantowej. To właśnie tu, według fizyków kwantowych, jest najwięcej energii, harmonii i moc naszej kreacji. To właśnie z tego miejsca doświadczysz uzdrowienia czy poprawy jakości swojego życia. To tu znajdziesz nowe rozwiązania.
Dwupunkt – jak to działa?
To metoda uzdrawiania zarówno na poziomie duchowym, jak i fizycznym i psychicznym. Może dotyczyć każdej sfery życia – przykładowo związków, zdrowia, kariery zawodowej, finansów. Celem tej metody jest transformacja naszej świadomości, ponieważ każdy z nas znajduje się w Matrycy energetycznej. Zawiera ona informacje o nas, naszym życiu i przekonaniach. To narzędzie, które pozwala dotrzeć do najlepszych dla nas rozwiązań oraz zmienić nasze wzorce i odzwierciedlić je w rzeczywistości. Jest odpowiednia dla każdego – nawet dla roślin i zwierząt. W Matrycy nie istnieje pojęcie czasu i przestrzeni – stąd nie ma tu ograniczeń. Można wykonywać go na odległość – zawsze jednak za zgodą danej osoby. Istotnymi elementami metody są pozytywne nastawienie i nieprzywiązywanie się do rezultatów. Wypowiadasz odpowiednią intencję i odpuszczasz. Wierzysz, że najlepsze rozwiązanie przyjdzie do ciebie, bez przywiązywania się do rezultatów. Inaczej tworzysz ograniczenia dla działania pola. A przecież tego nie chcesz!
Może cię również zainteresować artykuł: Pytania kwantowe, które zmieniają rzeczywistość 
dwupunkt
Źródło: pixabay.com
Jak wykonać dwupunkt krok po kroku
  • Znajdź spokojną i bezpieczną przestrzeń w której nikt nie będzie ci przeszkadzał. Zrelaksuj się. Odpuść natręctwo myśli. Po prostu zanurz się w tu i teraz.
  • Weź głęboki wdech i wydech. Uświadom sobie jednocześnie, że wszystko jest energią. Poczuj energię w sobie. Uświadom sobie, że jesteś połączony ze wszystkim.
  • Przy kolejnym wdechu i wydechu wejdź w pole swojego serca. To właśnie ono jest największym generatorem informacyjnym w ciele człowieka. Już poprzez samo myślenie o nim, wchodzisz w jego przestrzeń. Oczywiście będąc wcześniej w stanie relaksacji.
  • Teraz zdefiniuj intencję. W jaki sposób? Najpierw znajdź zagadnienie, z którym chcesz pracować. To będzie twój pierwszy punkt. Lewą ręką znajdź punkt w swoim ciele lub ciele osoby, z którą pracujesz.
  • Prawą dłoń możesz wyciągnąć w górę lub przed siebie. Zanurzasz ją w Polu i pozwól mu na znalezienie rozwiązań. Poczuj to. Możesz wypowiedzieć konkretną intencję, jak transformacja blokad, czy cieszenie się doskonałym zdrowiem. Zawsze rób jeden dwupunkt dla jednej intencji – i niech będzie sformułowana w pozytywny sposób. Intencją może być również ogólna prośba o najlepsze rozwiązanie dla tej konkretnej sytuacji.
  • Będąc nadal w przestrzeni serca, poczuj obie dłonie jednocześnie. Rozprosz swój wzrok pomiędzy dwoma punktami (dłońmi) i poczuj jak załamuje się fala. Może, choć nie musi wywołać to uczucie osłabienia, możesz polecieć do tyłu. Stąd ważna jest bezpieczna przestrzeń.
  • Na koniec wyraź wdzięczność! Podziękuj. Zaufaj, że bez względu na rezultaty, będzie to najlepsze dla ciebie rozwiązanie. I z radością przyjmij to, co nadejdzie.
To tyle. To niesamowite jak prosta jest ta metoda. Wymaga jednak dotarcia do naszego pola serca., utrzymywania świadomego stanu, pilnowania swoich emocji i myśli. Staraj się każdego dnia podnosić poziom swojej energii na wysokie wibracje. Odejdź od tego, co ci ją obniża. Kochaj siebie i życie, a Wszechświat odpłaci ci z nawiązką!
O metodach podnoszenia wibracji przeczytasz w artykule: Jak wejść na wyższą wibrację? 15 pomysłów
Możesz też zaopatrzyć się w specjalnie przygotowany zestaw minerałów o silnych właściwościach chroniących, m.in. przed niskimi wibracjami. Taki zestaw znajdziesz w sklepie Akademii Ducha: sklep.akademia.ducha.pl
Duuuużo miłości,
Katarzyna Piątek

 http://akademiaducha.pl/dwupunkt-kreacja-rzeczywistosci/

piątek, 4 maja 2018

Nie taka straszna, jak ja malują. Kim jest współczesna Wiedźma?

Wiedźma

Stereotypowa Czarownica, której obraz mamy zakodowany w naszych głowach to stara, a nawet bardzo stara niewiasta, mieszkająca w swojej samotni, zazwyczaj daleko, w głębi lasu. Brzydka, z nieodłącznym haczykowatym nosem, ubrana w mocno zużytą pelerynę i spiczasty kapelusz, roztaczająca wokół siebie zapach ziół, kadzideł wszelakich. Mądra, ale złośliwa, bardziej rzucająca klątwy i uroki, niż służąca radą i pomocą. Jej atrybuty to szklana kula, czarny kot i parujący kociołek z tajemniczą miksturą z ziół. Ten bajkowy obraz Czarownicy, który powstał przed setkami lat, nieco stracił już na aktualności. To kim jest współczesna Wiedźma?
Czy różni się Czarownica od Wiedźmy?

Można by pokusić się o stwierdzenie, ze właściwie niczym. Obydwa określenia miały od wieków wydźwięk negatywny, kojarzone były z czarną magią, z pogańskimi gusłami i mówiąc ogólnie, ze wszystkim, co złe. Dopiero teraz, we współczesnym świecie, określeniom tym przywraca się pozytywne konotacje. Wiedźma stała się postacią, która wie jak pomóc, która zna sposób na pozytywną zmianę czasami trudnej rzeczywistości, i jest po stronie dobra.

Jak wygląda i kim jest współczesna Wiedźma

Od stuleci nie zmieniło się jednak to, co otacza każdą wiedźmę, czy czarownicę, a mianowicie atmosfera tajemniczości i magii. Mówiąc o współczesnych Wiedźmach, nie sposób nie wspomnieć o ruchu, czy może nawet religii wicca.
Wicca – rozpowszechniona w Europie i Stanach Zjednoczonych religia pogańska. Została zainicjowana przez emerytowanego brytyjskiego urzędnika, Geralda B. Gardnera, prawdopodobnie w latach 40-stych XX wieku., ale upubliczniona dopiero od roku 1951. Od tego czasu podzieliła się na kilka dużych i kilkanaście mniejszych gałęzi, zwanych tradycjami.
Wicca celebrowana klasycznie jest religią dualistyczną, zaś przewodnimi bóstwami są Potrójna Bogini oraz Rogaty Bóg. Bóstwa są często postrzegane jako aspekty większej panteistycznej istoty, manifestujące się jako różnorakie bóstwa politeistyczne w różnych kulturach. Niemniej jednak, istnieje wiele odmiennych i równoważnych sposobów celebracji wśród wiccan – od monoteizmu do ateizmu. Nieodłącznym aspektem jest praktykowanie magii ceremonialnej, idącej w zgodzie z kodeksem etycznym znanym jako wiccańska porada (ang. Wiccan Rede). Kolejną charakterystyczną cechą jest obchodzenie świąt związanych z porami roku. Jedni wyznawcy uważają, że religię tę można poznać po wstąpieniu do covenu (wspólnota) i przejściu inicjacji (wicca tradycyjna w Europie, to dwie główne tradycje: gardneriańska i aleksandriańska), inni poznają ją na bazie dostępnych źródeł i praktykują w grupach, rodzinnie lub samotnie.
Współczesny kult wicca do niedawna otaczał tzw. czarny PR. W mediach była wręcz nagonka na współczesne czarownice. Zarzucano im celebrowanie dziwnych obrzędów, składanie krwawych ofiar. A tymczasem Wiedźmy wyszły z ukrycia i stanowczo zaprotestowały przeciw takim pomówieniom. Dzisiejsze Wiedźmy uchyliły rąbka swoich tajemnic i twierdzą, że ani magia, która dzisiaj uprawiają, ani kult czczonych przez nich wyższych bytów, nie wymagają krwawych ofiar. Dzisiejsza magia oparta jest na prostych, jasnych zaklęciach, gestach i rytuałach. Wiedźmy w XXI wieku mają swój kodeks moralnego postępowania. Przede wszystkim nie krzywdzą. Ich celem jest rozwój duchowy, rozwój osobowości, odkrywanie i doskonalenie zdolności paranormalnych, pomaganie innym ludziom na różnych płaszczyznach, leczenie.
Dla dzisiejszych Wiedźm ważny jest rozwój duchowy i magia rytualna, ale mają też i inne priorytety. Mają swoje domy, rodziny i zwykłe, codzienne życie. Nie są już tak wyalienowane ze społeczeństwa, jak ich starsze koleżanki sprzed stuleci.
Jak wygląda dzisiejsza Wiedźma i jak ja rozpoznać? Hmm… co do wyglądu… Pewnie do celebrowania rytuałów i na swoich wiedźmich zlotach nadal zakładają peleryny i dziwne kapelusze, ale na co dzień biegają w szpilkach, albo w conversach Współczesne wiedźmy w większości również wykorzystują rekwizyty znane z bajek, czy starych przekazów, m.in. w kotłach palą kadzidło, miotłami symbolicznie czyszczą świętą przestrzeń przed swoimi rytuałami, różdżkami wzywają duchy, posiadają peleryny, księgi z zaklęciami, magiczne talizmany. W ich domach często mieszkają zaprzyjaźnione zwierzęta. Na pewno jednak większość współczesnych czarownic nie ubiera się tak, jak te bajkowe, czy te sprzed wieków. Wiedźmy idą z duchem czasów i jeśli swobodnie czują się w dżinsach, to je zakładają, a jeśli wolą zwiewne, kwieciste sukienki, to je ubierają. Czasami słuchają rapu i zdarza im się przeklinać. To takie zwykłe dziewczyny z sąsiedztwa, a zarazem niezwykłe istoty
Atrybuty Wiedźmy XXI wieku
Niektóre, nie zmieniły się od stuleci. Ołtarz rytualny, palone zioła, oczyszczający ogień i woda itp.
Pojawiły się jednak całkiem nowe, o których średniowiecznym czarownicom się nawet nie śniło.
Nowoczesna wiedźma zagląda w szklaną kulę i rozkłada Tarota, ale także, często korzysta z laptopa i Internetu. Właśnie tam można bez większego problemu znaleźć informacje, kiedyś strzeżone wiedźmią tajemnicą, teraz odtajnione i wręcz rozpowszechniane. Ludzkość budzi się z letargu w którym tkwiła od tysięcy lat. Ludzie wybierają drogę światła, stawiają na rozwój duchowy i zmianę swoje rzeczywistości. Szukają drogowskazu, pomocy i wsparcia. Jeśli znaleźliście się właśnie w takim punkcie swojego życia, to może pora udać się do Wiedźmy?
Prawdziwa Wiedźma łączy w sobie mądrość swojej starej duszy, zdobytą w czasie wielokrotnych inkarnacji ziemskich, i wiedzę współczesną z wielu dziedzin życia. Jest więc Wiedźma psychologiem, coachem, numerologiem, zielarką, uzdrowicielem. Przede wszystkim jest zawsze po twojej stronie. Najważniejsze dla niej to zrobić pożytek ze swojej wiedzy i pomóc. Prawdziwa Wiedźma nigdy nie wykorzysta swojej mocy przeciwko światłu ani przeciwko żywej istocie. Owszem, zazwyczaj bierze za swoje usługi pieniądze, ale zachowuje w tym rozsądek i nie powinien to być dla niej priorytet.
Jeżeli w twoim otoczeniu znajduje się osoba, w której towarzystwie czujesz się zawsze dobrze, która jest ci życzliwa, która często stara się ci być pomocna, nawet w drobiazgach, istnieje prawdopodobieństwo, że to Wiedźma. Przyjrzyj jej się dyskretnie, bo chociaż wygląda bardzo zwyczajnie, jest kimś niezwykłym. Tak…tak… twoja zaprzyjaźniona życzliwa sąsiadka albo koleżanka z pracy może być całkiem niezwykłą, mądrą Wiedźmą.
Może cię również zainteresować artykuł: Magia – co to właściwie jest?
A jeśli nie dostrzegasz w swoim otoczeniu kogoś takiego, to zapraszam do Akademii Ducha. Tutaj profesjonalnych i dobrych Wiedźm nie brakuje. Z pewnością pomogą w problemach, nauczą zaklęć, pokażą sprawdzone rytuały. I zapewniam… że na co dzień chodzą w szpilkach… albo w trampkach…
Kochani i pamiętajcie, że dobra Wiedźma nigdy nie jest zła
Jeśli chcesz poznać świat Magii głębiej i zacząć praktykować ją w codziennym życiu, to zapisz się na kurs audio „Jak wejść na ścieżkę magiczną”, prowadzony przez bardzo doświadczoną Wiedźmę Anję. Zrobisz to klikając w link: www.ekademia.pl/kurs/JakWejscNaSciezkeMagicznaDwaKursy

Namaste
Marlena Pietruszka

http://akademiaducha.pl/wspolczesna-wiedzma/