Pokazywanie postów oznaczonych etykietą troska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą troska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 stycznia 2026

Najkrótsza droga do harmonii w związku prowadzi… przez stopy 😅


Wygląda na to, że naukowcy wreszcie potwierdzili coś, co wiele par podejrzewało od dawna:
najkrótsza droga do harmonii w związku prowadzi… przez stopy 😅

Psychologowie odkryli, że zwykły masaż stóp potrafi zdziałać cuda. Obniża ciśnienie, rozluźnia ciało, zmniejsza napięcie i niepokój, a nawet pomaga łagodzić objawy obniżonego nastroju. A co najważniejsze — daje to poczucie troski i bliskości, które sprawia, że ludzie kochają mocniej.

Wychodzi więc na to, że czasem zamiast poważnej rozmowy w stylu
„musimy pogadać”
lepiej po prostu sięgnąć po krem i zrobić małe, domowe SPA. Atmosfera mięknie, napięcie znika, a uśmiech wraca szybciej, niż się spodziewaliśmy.

Nauka nie ma wątpliwości: masaż stóp to nie domowy obowiązek.
To oficjalny lifehack na dobry, trwały związek.



wtorek, 3 czerwca 2025

MAGIA RĄK BABCI 💫

 

Dlaczego jej dotyk leczył — nawet wtedy, gdy nie było tabletek ani głośnych modlitw...
Pamiętasz to uczucie.
Gdy babcia kładła dłoń na czole — i robiło się lżej.
Gdy obejmowała — i znikał strach.
Gdy w ciszy głaskała po głowie — i jakby cały świat cichł.
To nie była tylko troska.
To była magia, która mieszkała w jej rękach.
✔️ Skąd brała się ta siła?
Nasze babcie nie miały dyplomów, certyfikatów z reikii ani kursów bioenergii.
Ale miały dwie rzeczy, silniejsze niż jakakolwiek nauka:
Bezwarunkową miłość –
taką, która nie potrzebuje słów i „zawsze wie, co robić”.
Dziedzictwo ciepłej magii –
przekazywane przez pokolenia: gesty, dotyki, szeptane słowa, których nikt nie zapisywał — tylko się je czuło.
✔️ Co się dzieje, gdy dotyka babcia?
Z punktu widzenia energii:
▫️ jej ręce wygładzają pole, jak żelazko zagniecenia na koszuli;
▫️ bierze na siebie część bólu, niepokoju, lęku;
▫️ nie osądza — a to już połowa uzdrowienia.
Z punktu widzenia magii:
▫️ dotyk przekazuje intencję: „jestem przy tobie, trzymam cię, nie puszczę”;
▫️ a gdy jeszcze coś szepcze — uruchamia się energetyczny kod zaklęcia, nawet bez rytuału.
Z punktu widzenia duszy:
to powrót do miejsca, gdzie można być słabym i jest to bezpieczne.
✔️ Ręce, w których mieszkała ziemia
Babcie nie pracowały w rękawiczkach.
Ugniatały ciasto, kopały w ziemi, pieliły, karmiły, leczyły, głaskały, szyły. Wszystko — rękami.
To przez nie płynęło połączenie z polem.
Przez palce przepływała energia rodu. Przez dłonie — siła kobiecej miłości, która niczego nie oczekuje w zamian.
I tak — wiedziały, gdzie położyć rękę, by przestało boleć.
Nie znały anatomii. One po prostu czuły.
✔️ Proste gesty, za którymi stała magia:
— Głaskanie po głowie — by uspokoić myśli
— Trzymanie za rękę — by wyrównać energię lęku
— Krzyżyk na czole — by ochronić przed złym okiem
— Dłoń na piersi — by ukoić serce
— Przytulenie z kołysaniem — by przywrócić duszę na miejsce
Nic nadzwyczajnego.
A wszystko — prawdziwe.
✔️ Czy możemy przywrócić tę magię?
Tak.
Bo ona nie zginęła — tylko przycichła.
Magia babcinych rąk żyje w każdym, kto potrafi dotykać z troską, a nie z oczekiwaniem.
To nie technika — to stan serca.
Spróbuj:
▪️ Przytulić — i pomyśleć: „Jesteś bezpieczny”
▪️ Pogłaskać po ręce — i oddychać powoli, razem
▪️ Położyć dłoń na bolącym miejscu — i po prostu pobądź w ciszy
Nie trzeba być czarownicą, by leczyć.
Wystarczy być — naprawdę obecnym.
Magia babcinych rąk to pamięć rodu zapisana w skórze.
To modlitwa bez słów.
To miłość, w której nie ma ani warunków, ani wątpliwości.
To dotyk, który mówi:
„Trzymam cię. Dopóki jestem — jesteś cały.”

piątek, 21 czerwca 2024

Niech Ci się szystko spełnia.


 

Niech Ci się spełnia.
Niech każda ścieżka, nawet ta najtrudniejsza przyniesie cierpliwość, dojrzałość i mądrość życiową.
Niech dobre skrzydła zawsze otulają troską i zrozumieniem.
Niech miłość dodaje sił i ulecza wszelkie rany.
Niech piękno będzie na wyciągnięcie ręki.
Niech prawda nie boli a wyzwala.
Niech każdy dzień będzie jak mały cud, który w Twoich dłoniach wzrasta.
~Elżbieta Bancerz

rys.autor nieznany

niedziela, 17 listopada 2019

10 Kroków jak pokochać siebie.



1. Powiedz stop wszelkiej krytyce
Powiedz sobie, że nie będziesz krytykować nikogo i niczego, teraz i na zawsze. Krytyka niczego nie zmienia pozytywnie. Akceptuj siebie i świat takim jakim jest. Louise poleca stanąć przed lustrem, spojrzeć w lustro i powiedzieć afirmację:
🌼 „Jestem w porządku taką jaką / takim jakim jestem teraz”.

2. Powiedz stop myślom, które Cię terroryzują
Nie pozwól negatywnym myślom rosnąć w siłę i kierować Tobą. Przestań straszyć samą samego siebie, zacznij akceptować siebie. Kiedy przyjdzie negatywna myśl natychmiast zmień uwagę na to co jest pozytywne. Wybierz myśli dzięki którym czujesz się dobrze.

3. Bądź łagodna/y, delikatna/y, uprzejma/y, dobra/y, życzliwa/y, a nade wszystko cierpliwy wobec siebie
Tutaj Louise siłę cierpliwości porównuje do ogrodu i uprawy w nim roślin. Chwasty to negatywne myśli, które zagłuszają pozytywne myśli. Naucz się nowego sposobu myślenia, zadaj sobie pytanie: „Jak mam kochać siebie?” Louise proponuje afirmację do lustra: 🌼 „Chcę Cię bardziej kochać dzisiaj niż wczoraj”.

4. Bądź wyrozumiały dla swojego umysłu
Krok czwarty oznacza zaprzestanie życia w poczucia winy i obwinianiu się:
„Obwinianie powoduje, że zrobiłaś/łeś coś złego, …. obwinianie powoduje poczucie winy, poczucie winy domaga się kary, a kara powoduje ból”. Gdy przestaniesz obwiniać się wówczas zaakceptujesz odpowiedzialność. Tutaj Louise wskazuje na korzyści z pozytywnej medytacji i wizualizacji.

5. Nagradzaj się
Krytyka burzy, nagroda buduje. Pozwól sobie na nagrodę, należny Ci się nagroda za to co robisz, za to kim jesteś. Louise radzi powiedzieć do lustra: 🌼 „Dobrze sobie radzę, że wszystkim”.

6. Znajdź sposoby i osoby które będą Cię wpierać
Wesprzyj siebie, znajdź wsparcie dla siebie. Przestań być niezadowolona/y ponieważ coś Ci nie wychodzi, ale poproś o pomoc.

7. Zaakceptuj swoje porażki
Zaakceptuj swoją negatywna stronę doświadczeń, przeszkody można polubić, poświęcaj im znacznej mnie uwagi. Cokolwiek mamy teraz w życiu jest spowodowane naszym udziałem. Nigdy się nie mylisz. Złość nie powoduje pozytywnych zmian.

8. Humor
Śmiej się jak najwięcej, oglądaj komedie. Spotykaj się z życzliwymi ludźmi, z takimi przy których dobrze się czujesz, z takimi, którzy wywołują u Ciebie szczery śmiech.

9. Troszcz się o swoje ciało
„Ciało jest domem w którym żyjesz. Uważaj na to co dostaje się do twojego ciała, jedzenie jest paliwem dla ciała. Troszczenie się o swoje ciało jest aktem kochania samego siebie”. Oto jedna z pozytywnych afirmacji którą proponuje Louise: 🌼 „Przebaczam, przebaczono mi. Kocham Cię, Kocham Cię, Kocham Cię. Co mogłabym/mógłbym zrobić, by pokochać Ciebie? Zasługuję tylko na dobro w moim życiu”.

10. Część kochania samego siebie polega na czuciu swoich uczuć. Louise woła do nas: 🌼„Czuj swoje uczucia i żyj czując”. Afirmacje: 🌼 "Gdziekolwiek pójdę prosperuję. Mój dochód się zwiększa. Zawsze jestem bezpieczna/y. Życie jest radością i wypełnione miłością. Kocham i jestem kochana/y. Jestem gotowa/y do pokochania siebie".

~ Louise L. Hay

wtorek, 1 października 2019

Trzy zasady działania Prawa Przyciągania.




Zapewne większość osób słyszała o Prawie Przyciągania i stara się na co dzień z niego korzystać z większym lub mniejszym powodzeniem.
Aby materializować w świecie rzeczywistym swoje marzenia należy przestrzegać kilku podstawowych zasad.
Nie wystarczy powiedzieć chcę to i to..
Trzeba troszkę działania z naszej strony, aby rzeczy się zadziały.

Podstawowym błędem jest ograniczanie samego siebie.
I wyrażanie życzeń tylko na miarę swojej obecnej rzeczywistości.
A w marzeniach chodzi właśnie o to, że sięgają dużo dalej niż to, co możemy sobie sami zorganizować.

Dlatego nie ograniczaj swojej fantazji.

Natomiast marzenie powinno się mieścić w ramach twojej obecnej świadomości.
To znaczy nie żądaj od Wszechświata miliona dolarów na koncie, gdy sam śmiejesz się z tego pomysłu.
Twoja podświadomość przyjmie twoje życzenie jako żart i dokładnie w taki sposób będzie podchodziła do tej sprawy.
Jeśli jednak w twoich początkowych założeniach mieści się np; 10, czy 50 tyś.pln. I wiesz, że jest to możliwe do realizacji to zacznij od mniejszych kwot.
Gdy zrealizujesz swoje pierwsze zadanie twoja świadomość zacznie się poszerzać. I będziesz w stanie przyjąć za realną wyższą kwotę, którą możesz zmaterializować.
Ten sam sposób dotyczy każdej innej rzeczy, której pragniesz.



Kolejnym błędem jest zastanawianie się „rozsądnie” , w jaki sposób daną rzecz otrzymamy. 
Zaczynasz dywagacje z samym sobą, że przecież to niemożliwe, tak się nie da..
Jakby pomyśleć o tym logicznie to…
I tak dalej…
W tym momencie sam pogrzebałeś spełnienie przez Wszechświat swojego pragnienia.
Pamiętaj o tym, że myśli i słowa mają ogromną moc.
I jeśli twierdzisz, że coś jest niemożliwe to dokładnie tak będzie.
Dlatego ważne jest, abyś pamiętał o 3 podstawowych zasadach, które powinny ci towarzyszyć, kiedy potrzebujesz zmaterializować swoje pragnienia.

TRZY ZASADY, KTÓRE POMOGĄ MATERIALIZOWAĆ PRAGNIENIA.

Pierwsza zasada – uwierz.
Bez twojej wiary i pewności nic się nie zadzieje.
Mając przekonanie o swojej mocy sprawczej i świadomość, że dana rzecz już znajduje się w twoim polu przyśpieszysz realizację marzenia.
Każda wątpliwość i zawahanie z twojej strony sprawia, że oddalasz od siebie to, czego chcesz.
Im bardziej wierzysz, mówisz i myślisz o danej sytuacji, czy rzeczy tak, jakbyś już ją miał.
Tym szybciej przyciągniesz do siebie w formie materialnej swoje pragnienia.

Obfitość Wszechświata jest niezmierzona.

Zasada druga – zaufaj.
Zaufaj Wszechświatowi, że przyniesie to, co dla ciebie najlepsze. I w najlepszy dla ciebie sposób.
Nie sprawdzaj, nie kontroluj, nie zastanawiaj się, w jaki sposób otrzymasz pieniądze, samochód, czy wyjazd na wakacje.
To już nie twoja sprawa.
Ty wysłałeś do Świata swoją intencję wzmocnioną wizualizacją, wiarą i zaufaniem.
Teraz to Wszechświat zajmuje się realizacją twoje zamówienia.
I to on sprawi, żebyś otrzymał upragnioną rzecz, w jak najlepszej dla siebie formie.

Trzecia zasada – odpuść.
Kiedy już wierzysz bezgranicznie i masz zaufanie kolejnym krokiem jest odpuszczenie.
To bardzo ważne ponieważ najczęściej nie możemy doczekać się, kiedy nastąpi materializacja naszego marzenia.
Jeżeli nie jesteś w stanie odpuścić możesz od razu przyjąć za pewnik , że to co chcesz przyjdzie z dużym opóźnieniem.
Albo nie przyjdzie wcale.

Co to znaczy odpuścić?
To znaczy nie kontrolować, nie myśleć ciągle kiedy „TO” dostanę.
Dlaczego ten wymarzony samochód nie stoi już przed domem..?
Kiedy wreszcie ten Wszechświat przyniesie mi prezent..?
Kontrola sposobu i czasu działania to brak zaufania nie tylko do Wszechświata, ale również do siebie.
W związku z tym sam pod sobą kopiesz dołek bo najprawdopodobniej nie otrzymasz NIC.

Dlatego PAMIĘTAJ!
1.UWIERZ.
2. ZAUFAJ.
3.ODPUŚĆ.

Te trzy zasady pozwolą Ci kreować swoje życie tak, jak chcesz.
I cieszyć się z obfitości Wszechświata!
Małgorzata Sasinowska

http://www.krainalilli.pl/trzy-zasady-dzialania-prawa-przyciagania/?fbclid=IwAR0IA5jeG_ByzF-vW6Rkuid0K5YVH8rD57V4jEErHLQUSjZf3ZZrIUU3GuQ

sobota, 10 sierpnia 2019

SZANUJ SWÓJ CIEŃ !



Wszystko jest boskością, tak więc istnieje także taka jej część, która tak bardzo Nas umiłowała, że wybrała być dla Nas Cieniem, abyśmy mogli wzrastać, rozwijać sie i rozszerzać bez granic. To jak światło skrywające się w mroku, któremu zakazano mówić, a jednocześnie wyraża tak wiele. Jeżeli Cień na najgłębszym poziomie jest Światłem, to staje się jasne, że jest dla Nas boskim posłańcem - kochającym Nas Aniołem Miłości. Pozwól pojawić się w Tobie własnemu Cieniowi. Naucz się go szanować.
Jesteś zarówno tym, kto odprowadza Cień z powrotem do Światła, jak i tym, kto jest inicjowany do Światła przez Cień. Jedyną rzeczą jakiej Cień domaga się od Ciebie, to:
TERAZ MNIE SZANUJ !
Kochaj to, co się pojawia. Miłość jest aromatem szacunku. A kiedy posmakujesz upajającej natury szacunku, znaczy, że odkryłeś miłość. Cień chce, żeby jego moc była szanowana. Chce empatii i uznania.
A Ty mówisz - no cóż, najpierw powinien zasłużyć na uznanie. Ale to tak nie działa.
Wczuj się w swoje ciało, a zobaczysz, jak szybko rzeczy mogą się zmienić. W chwili, gdy zaczynasz traktować swój Cień z szacunkiem, wszystko od razu ulega zmianie. Wszystkie poziomy bólu, żalu, rozpaczy, i winy, złości, gniewu czy Twojego strachu, mogą być natychmiast przemienione, przez jedną kroplę... ŻYCZLIWOŚCI i TROSKI.
A ponieważ, Jesteś tylko Światłem, powitaj z miłością w sobie - swój własny Cień. Kiedy kontaktujesz się z własnym Cieniem, zawierasz pokój z cieniami innych ludzi i wtedy przestajesz obawiać się świata. W ten sposób zaczynasz żyć w świecie budzących się mistrzów.

,,Wszyscy macie przekonanie, że Bóg ukazuje się tylko na jeden sposób. To bardzo ograniczające przekonanie. Nie pozwala Wam dostrzegać Boga w Waszym Cieniu, który jest Światłością w Was".
Neale Donald Walsch

Tam gdzie pojawia się Cień, oznacza, że gdzieś w pobliżu zawsze jest Światło. Bo tylko Światło rodzi Cień.
Pokój zaczyna się w Nas.
Z Miłością Ponad Wszelkie Zrozumienie ❤️🙏
Ania Nalu Niżyńska




sobota, 12 maja 2018

WSZYSTKIE CHOROBY MAJĄ SWOJE ŹRÓDŁO W NIEWYBACZENIU.


Ilekroć jesteśmy chorzy, poszukajmy w naszych sercach, komu mamy wybaczyć.
Kurs Cudów mówi: „Wszystkie schorzenia mają swoje źródło w niewybaczeniu” oraz: „Ilekroć jesteśmy chorzy, powinniśmy
rozejrzeć się dookoła i poszukać osoby, której trzeba wybaczyć”.
Do tej teorii dorzuciłabym myśl, że tej osobie, której najtrudniej jest nam wybaczyć, musimy WYBACZYĆ PRZEDE WSZYSTKIM.
Wybaczenie oznacza odpuszczenie, puszczenie w niepamięć. To nie ma nic wspólnego z usprawiedliwianiem. Po prostu odpuszcza się tę sprawę. Nie musimy wiedzieć, JAK wybaczyć. Wszystko, co mamy do zrobienia, to CHCIEĆ wybaczyć. Kosmos zatroszczy się o sposoby.
Rozumiemy tak dobrze nasz własny ból. Jak trudno jest jednak zrozumieć, że ONI, którym powinniśmy wybaczyć, kimkolwiek by byli, także cierpieli. Musimy zrozumieć, że czynili, co mogli, zgodnie ze swoimi możliwościami zrozumienia, świadomością i wiedzą, jakie mieli w tamtym okresie.
Gdy ludzie przychodzą do mnie z problemem, nie zwracam uwagi na to, co to jest – nadwyrężone zdrowie, brak pieniędzy, niesatysfakcjonujące związki, zahamowania w normalnej aktywności – koncentruję się na jednej sprawie, którą jest MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.
Sądzę, że kiedy rzeczywiście kochamy i AKCEPTUJEMY SIEBIE TAKIMI, JAKIMI JESTEŚMY, wszystko w życiu udaje się. To tak, jakby dookoła wydarzały się małe cuda. Zdrowie jest lepsze, otrzymujemy więcej pieniędzy, związki emocjonalne są bardziej wartościowe, zaczynamy działać twórczo. I to wszystko dzieje się bez większego wysiłku z naszej strony.
Kochanie i aprobowanie samego siebie, tworzenie wokół siebie klimatu zaufania, bezpieczeństwa i akceptacji sprawia, że umysł staje się uporządkowany, kreuje lepsze związki międzyludzkie, daje możność otrzymania lepszej pracy, mieszkania, a nawet wpływa korzystnie na wygląd zewnętrzny. Ludzie, którzy potrafią kochać samych siebie, nie czynią sobie i innym niczego złego.

Samoaprobata i samoakceptacja to podstawowy klucz do pozytywnych zmian w każdej dziedzinie naszego życia.
Kochanie siebie, według mnie, zaczyna się od niekrytykowania siebie z byle powodu. Nadmierny krytycyzm więzi nas akurat w tym wzorcu, który staramy się zmienić. Zrozumienie samego siebie i właściwe obchodzenie się z własną osobą umożliwia nam zmianę tego wzorca. Pamiętajcie, że proces krytykowania siebie trwał latami i nie dawał żadnych rezultatów. Spróbujcie zaakceptować siebie, a zobaczycie, co będzie się działo.

Louise L. Hay – "Możesz uzdrowić swoje życie"

sobota, 7 kwietnia 2018

Przekaz od Marii Magdaleny dla zakochanych, małżenstw i bratnich dusz.


Jestem Maria Magdalena i przychodzę do Was dzisiaj, by porozmawiać z Wami o Miłości – uczuciu, które łączy dwoje zakochanych w sobie ludzi.
Jest to przekaz pełen nadziei i pokrzepienia dla Was.
Dużo mówi się o wartościach, takich jak pokój i równość. Są one oczywiście bardzo ważne, jednak zbyt rzadko podkreśla się rolę, jaką odgrywa miłość. Tymczasem temat miłości jest niezmiernie ważny, ponieważ dla istoty ludzkiej jest ona priorytetem.
Kiedy w związku wszystko się układa, wszystkie pozostałe dziedziny życia układają się pomyślnie. Kiedy mężczyzna jest spełniony w związku z kobietą, powodzi mu się w pracy i interesach, jest on pełen zapału i dopisuje mu również zdrowie. Wszystko układa mu się jak najlepiej!
Jego serce wypełnione jest uczuciem szczęścia i tym szczęściem wprost promienieje na całe swoje otoczenie.
Wyobraźcie sobie jak by to było gdyby każdy mężczyzna doświadczał podobnych uczuć!
Każdy z nich byłby niczym Słonce, z którego promieniuje energia miłości na inne „słońca”.
I podobnie, jeśli kobieta czuje się spełniona w miłości wszystko w jej życiu układa się pomyślnie.
Miłość, której doświadcza emanuje z niej i jest odczuwalna przez całe jej otoczenie i każdą osobę, z którą ma do czynienia.
Jeśli kobieta jest szczęśliwa w związku, cała jej rodzina jest również szczęśliwa: zarówno dzieci jak i pozostali członkowie rodziny wliczając w to zwierzęta domowe.
Jej promieniejąca miłością aura wpływa także na jej prace i finanse.
Kobiety – z racji swojej natury są bardziej odpowiedzialne za szczęście innych. Nawet nie będąc tego świadomą, kobieta sprawia, że inni są szczęśliwi, jeśli tylko ona jest szczęśliwa.
Dotyczy to także kobiet współczesnych.
Jeśli jest coś, co nie zmieniło się od czasów, w których żyłam, to jest to właśnie rola, jaką odgrywa w życiu miłość w związku. Natomiast uległ zmianie sposób, w jaki spędzacie czas przeznaczony na bycie razem i pielęgnowanie Waszego szczęścia.
Prawdą jest, że żyjecie w czasach wielkiego pośpiechu. Ciągle do czegoś dążycie i macie wiele obowiązków. Musicie dbać o dom i utrzymać go, sprostać obowiązkom zawodowym i macie wiele innych zajęć i obowiązków.
W dzisiejszych czasach dysponujecie jednak technologią, która pomaga Wam w życiu codziennym, dzięki czemu możecie mieć więcej wolnego czasu dla siebie.
Dysponujecie urządzeniami, które pomagają Wam w pracach domowych. Macie pojazdy, którymi możecie przemieszczać się na dalekie odległości i komputery, dzięki którym możecie pracować szybciej. Posiadacie mnóstwo narzędzi pomocniczych, mających na celu uproszczenie Wam życia. Jednak przyglądając się temu z bliska, okazuje się, ze Wasze życie jest dużo bardziej skomplikowane niż mogłoby się to wydawać.
W tym przekazie chciałabym poradzić Wam, abyście lepiej wykorzystywali czas, który spędzacie razem.   Niech będzie on przeznaczony tylko i wyłącznie dla Was.
W czasie przeznaczonym na Waszą intymność, nie myślcie o troskach dnia codziennego, nie myślcie o dzieciach, które mają lekcje pływania czy piłki nożnej nazajutrz, nie myślcie o kłopotach w pracy czy zakupach, jakie macie zrobić nastepnego dnia. Skupcie się tylko i wylacznie na sobie i na tej osobie, która właśnie znajduje się obok Was.
Rozumiem, ze może to się wydawać trudne. Sądzicie też może, że w moich czasach nie mieliśmy tego rodzaju zmartwień, ale nic bardziej mylnego.  Mimo wszystko,
w tych momentach bliskości trzeba nauczyć się nie mysleć o wszystkich troskach dnia codziennego, które stoją na drodze do Waszego szczęścia.
Problemy istnieją własnie po to, abyście nauczyli się nie skupiać na nich swojej uwagi wtedy, kiedy czas ku temu nie jest odpowiedni i byście nauczyli się być szczęśliwymi mimo wszystko.
Oczywiscie nie znaczy to, że problemy znikną, jeśli przez pewien czas nie będziecie o nich myśleć.
Ale dzieki temu czasowi wyłączenia się i skupieniu się tylko na tym, co dzieje się w danej chwili między Wami, nabierzecie do nich dystansu i zaczną się one wydawać nieistotne – niezależnie od tego jak bardzo wydawały się wczesniej absorbujące.
Nie będzie już dla Was żadnego problemu, którego nie dałoby się rozwiazać. Będziecie mieli siłę do pokonania wszelkich trudności, dzięki szczęściu, które razem dzielicie i które z Was emanuje.
W jaki sposób można odłączyc się od trosk dnia codziennego w czasie, kiedy jesteście razem?
Mówiliśmy Wam często o „odpuszczaniu”. To jest doskonała okazja by zacząć  wcielać w życie tę umiejetność. Kiedy decydujecie się uwolnić troski i wszelkie napięcia z nimi związane, zaczynacie, doceniać chwilę obecną oraz szczęście, które właśnie razem dzielicie i zaczynacie czerpać siłę ze Światla, które istnieje w Waszym wnętrzu?
I w takim stanie „bycia” wszystko wydaje się prostsze. Nic już nie wydaje się trudne, ponieważ jesteście wypełnieni szczęściem i miłościa. A światło tej miłości rozświetla Wasze troski i czyni je lżejszymi.
Czy rozumiecie teraz, dlaczego tak ważna jest umiejętność doświadczania pełni szczęścia w chwili obecnej? Czy rozumiecie już, dlaczego tak ważne jest spędzanie czasu z Waszym partnerem najlepiej, jak to możliwe i skupienie się tylko i wyłacznie na sobie i osobie, którą kochacie wtedy, kiedy jesteście razem?
Posyłam więc dziś wszystkim zakochanym parom, małżeństwom i bratnim duszom ten przekaz Światła dla Miłosci. Szczęście nie bierze się z powietrza, ale sprawia, że zaczynacie się unosić w powietrzu jak motyle. Jeśli stworzycie miłosci sprzyjające warunki, może wznieść Was ona bardzo wysoko.
A sposób na to, jak pielegnować miłość i szczęście właśnie został Wam objawiony.  Do Was należy teraz stworzenie wspólnego, szczęśliwego życia.
Kochajcie i bądzcie kochani, moi drodzy bracia i siostry. Pozostańcie wszyscy w Świetle i bądzcie Światłem!
Przesyłam Wam moją miłość. Kocham Was.
Wasza Siostra Maria Magdalena

Tłumaczenie z języka francuskiego: Dallia Rossa
Oryginał tekstu: olesiamedium.wordpress.com/2012/09/05/lespoir-dans-lamour-entre-amoureux/
źródło grafiki: www.pixabay.pl

http://akademiaducha.pl/przekaz-od-marii-magdaleny-dla-zakochanych-malzenstw-i-bratnich-dusz/

piątek, 23 grudnia 2016

Jak uzdrowić relacje rodzinne w święta, gdy jesteś bardziej świadomy od innych.



Większość osób na naszej planecie jest jeszcze nieświadomych. Nadchodzi czas świąt, a Ty zastanawiasz się jak uzdrowić relacje rodzinne i jak postępować z głęboko śpiącymi członkami swojej rodziny. Dobra wiadomość jest taka, że prędzej czy później każdy się przebudzi! Problem polega na tym, że każdy z nas budzi się w różnym tempie. Jest to szczególnie trudne, gdy następuje w obrębie rodziny.
Jeśli czytasz ten tekst, to prawdopodobnie jesteś bardziej przebudzony niż inni członkowie twojej rodziny, a to może stanowić pewien problem podczas świąt. Trudno może Ci się rozmawiać z rodzicami, rodzeństwem, teściami czy nieświadomym partnerem, którzy jeszcze śpią zwłaszcza, że nasze nawykowe, zapożyczone od innych reakcje powodują ponowne pogrążanie się w otchłaniach nieświadomości.
Nie próbuj ich obudzić, ale raczej sam bądź obecny. Jest to klucz do uzdrowienia wszelkich relacji.
Jeśli jesteś zadowolony, że jesteś osobą bardziej świadomą od innych, musisz jeszcze wiedzieć co trzeba zrobić, aby nie „zasnąć w obecności osób pogrążonych we śnie”. A nie jest to zawsze wcale takie proste jak mogłoby się zdawać.

Jaki jest Twój haczyk?

Wszyscy posiadamy emocjonalne haki, których pociągnięcie może spowodować powrót na stare utarte ścieżki, skutkujące cofaniem się z powrotem wgłąb snu i zapominaniem o tym kim naprawdę jesteśmy. Hakiem może być zarówno stary jak i bieżący problem, a kiedy sprawa ta jest uaktywniona jesteś podpięty do reakcji. Jeśli można zidentyfikować swoje haczyki, można również świadomie wybrać trzymanie się z dala od tych tematów, a jeśli ktoś zaczyna o nich mówić, można świadomie wybrać swoją reakcję. Spróbuj zatem wziąć głęboki oddech, pójść na spacer, czy zrobić cokolwiek, co utrudni Ci złapanie się na przynętę.

Nie zarzucaj przynęty na nikogo innego.

Bądźmy szczerzy – wszyscy znamy słabe punkty członków naszych rodzin i wiemy jak w nie uderzyć. W rzeczywistości, aktywując rany kogoś innego, aby uzyskać poczucie władzy czy zemsty, czy po prostu utrwalając stary zwyczaj, utrzymujesz się w stanie uśpienia. Kiedy jesteś obudzony nie czujesz takiej potrzeby.

Jak uzdrowić relacje rodzinne – 12 sposobów

Oto 12 sposobów na rozpoznanie naszych haków i uzdrowienie naszych relacji:

Niezaspokojone potrzeby emocjonalne.

Większość z nas przenosi w dorosłość niezaspokojone potrzeby emocjonalne z dzieciństwa. Wielu nadal szuka zaspokojenia tych potrzeb u rodziców czy rodzeństwa, a pomimo upływu lat nadal nie tracą one dla nas na ważności. Jeśli nadal wypatrujesz na zewnątrz aprobaty, wyrazów uznania czy potwierdzenia własnej wartości – możesz narazić się na doznanie rozczarowania. Aby temu zapobiec kluczowa jest Twoja pełna obecność, a nie grzęźnięcie w otchłaniach pogmatwanego, zaprogramowanego przez innych umysłu.
Jeśli jesteś dorosły i nadal oczekujesz na przykład akceptacji ze strony swojego ojca, jesteś prawdopodobnie uwikłany w dynamizm utrzymujący was oboje w uśpieniu. Budząc się uwalniasz się od potrzeby aprobaty z jego strony. W tym stanie sami zaspokajamy nasze własne potrzeby emocjonalne. Nie potrzebujemy, żeby kto inny robił to za nas.

Twoje świadome (nie nabyte) reakcje.

Kiedy negatywnie reagujesz na członka rodziny, ponieważ „nic się nie zmienił” lub „nadal niczego nie rozumie”, natychmiast pogrążasz się znowu we śnie. Nie jest możliwa negatywna reakcja na drugą osobę bez obniżania swoich wibracji do poziomu osądzanej jednostki. Reagujemy zazwyczaj w ten sposób, ponieważ w kimś innym dostrzegamy coś czego w sobie nie chcemy zaakceptować. Określając rzeczywisty, tkwiący w nas problem, mamy dostęp do uleczenia samych siebie bez projekcji na drugą osobę.

Uwolnij się od oczekiwań.

Za każdym razem, gdy mamy ukryte lub jawne oczekiwania tworzymy w relacjach konflikty. Jeśli chodzi o naszą rodzinę często są one wyniesione z dzieciństwa i choć nie jesteśmy już dziećmi nadal je żywimy. Mają one negatywny wpływ na nasze zachowanie. Uwolnienie się od oczekiwań jest jak otwarcie więziennych drzwi od środka. Nie jest to łatwe, ale daje wolność.

Uwolnij się od poczucia odpowiedzialności.

W większości rodzin panuje przekonanie, że jesteśmy odpowiedzialni za siebie nawzajem. Dopóki bierzesz odpowiedzialność za członka swojej rodziny, a nawet za młodsze rodzeństwo, dopóty będziesz zakłócał równowagę w tej relacji i tworzył spory (również wewnętrzne). Nie masz wpływu na to co myślą o Tobie ludzie, ale możesz zwolnić się z poczucia odpowiedzialności za innych w swojej rodzinie. Nie jesteś odpowiedzialny za swoich rodziców i dorosłe rodzeństwo. Ta zmiana perspektywy ma moc zmienić dynamikę rodziny.

Osądzając nie troszczysz się o innych.

Ponieważ najczęściej chcemy wszystkiego co najlepsze dla naszych bliskich, przejawiamy o nich troskę – krytykując ich i wydając osąd na temat ich postępowania. Ale to nie jest jedno i to samo. Bez względu na to, jak bardzo kogoś kochasz, to tak naprawdę nie możesz wiedzieć, co jest dla niego najlepsze. Każdy jest na innym poziomie świadomości i potrzebuje innych doświadczeń na drodze rozwoju. Czasami również tych brutalnych. Nie można również oczekiwać, aby inni uczyli się na naszych błędach, więc nie narzucaj się im i pozwól popełniać własne. Osądzanie jest najszybszym sposobem na oddzielenie się od innych i tworzenie konfliktów. Zaufaj, że ta sama siła, która obudziła Ciebie, przebudzi również tych, których kochasz.

Nie walcz o władzę.

W niektórych rodzinach występuje pewna forma walki o władzę i dominację nad pozostałymi członkami rodziny. Z tej gry wywodzi się wiele konfliktów i cierpienia. Jeśli nadal walczysz o władzę w rodzinie, to jest to obszar, w którym nadal jesteś uśpiony. Dobrą wiadomością jest to, że tylko jedna osoba musi zrezygnować z walki o władzę, aby się to zakończyło. Przezwyciężysz to poprzez wzięcie swojej mocy we własne ręce. Nie oddawaj jej nikomu, ani nie próbuj też nikomu odebrać ich mocy. Porzuć zawody przeciągania liny, a każdy będzie wygrany.

Przestań żyć przeszłością

Nie można być obecnym tu i teraz, a zarazem tkwić w przeszłości jednocześnie. Jeśli trapią Cię problemy rodzinne z przeszłości to tylko dlatego, że nie zostały one z Twojego punktu widzenia pomyślnie dla Ciebie rozwiązane. Gdy znowu wypłyną na powierzchnię, będzie to Twoja szansa, by się obudzić i je uleczyć. Tkwienie w przeszłości powoduje jedynie zgorzkniałość.

Przebaczenie jako droga do wyzwolenia.

Uwolnienie się od przeszłości i praca w obszarach, w których jeszcze śpisz wymaga pewnego poziomu przebaczenia. Przebaczenie nie oznacza akceptacji czyjegoś złego zachowania. Oznacza po prostu, że jesteś gotów odpuścić i być ponad tym. Dla własnego dobra – nie ma to nic wspólnego z osobą, której przebaczamy. Jak to się mówi „nienawiść do kogoś to jak picie trucizny z nadzieją, że zaszkodzimy temu do kogo żywimy te toksyczne uczucia, podczas, gdy szkodzimy tylko i wyłącznie sobie”. Nieumiejętność wybaczenia jest podstawą twojego problemu. Zajmij się nim, a wybaczenie przyjdzie o wiele łatwiej. Z wyższego stanu świadomości wiemy, że nie chodzi tu o nikogo innego poza Tobą samym. Trudno jest dźwigać taki ciężar na plecach przez całe życie. Zrzuciwszy go możemy wreszcie z lekkością iść do przodu.

Wyrazy uznania.

Łatwo skupiać się na rzeczach, które irytują nas w innych, ale istnieje też wiele rzeczy, za które możemy ich doceniać. Gdy Twoją intencją jest docenianie tych których kochasz, Twoja uwaga automatycznie kierowana jest na ich pozytywne strony. To na czym się koncentrujesz determinuje wynik wszystkich interakcji. Będąc w stanie uśpienia koncentrujemy się na tym co jest złe. Będąc obecnym zauważamy pozytywy.

Pozwól innym być tym kim są.

Wbrew powszechnemu przekonaniu nie musisz niczego akceptować u innych. W rzeczywistości kiedy zmuszamy się, by akceptować innych zawsze występuje element nie akceptacji, z którym próbujemy walczyć. Więc zamiast wymuszania akceptacji, wystarczy pozwolić innym po prostu być. To tak jak godzić się na wschody i zachody słońca. Nic nie można zrobić w tej materii, nawet jeśli byś bardzo chciał. To jest proces, który każdy przejdzie w swoim czasie. W najbardziej właściwym i odpowiednim dla siebie. Poprzez umożliwienie innym bycie tym kim są, nie próbując ich zmieniać, opór słabnie, a energia pomiędzy wami oczyszcza się – podnosząc was oboje zarazem na wyższy poziom połączenia. Taki świadomy wybór całkowicie i trwale przekształci wasz związek. Jedyną osobą, która ma się obudzić jesteś Ty.

Odpuść.

Kiedy zastanawiasz się jak uzdrowić relacje rodzinne, a wszystko inne zawiedzie, po prostu odpuść. Puść wszystkie swoje poglądy, lęki, osądy, ciężar przeszłości i wszystko co ściąga Cię w dół. To umożliwi Ci pobyt w teraźniejszości. Gdy jesteś obecny w teraźniejszości, jesteś przebudzony i wtedy nie ma znaczenia, co ktoś robi lub mówi. To harmonia i doskonałość.

Nie schodź w dół, ciągnij w górę.

Gdy spotykamy kogoś złego albo zdenerwowanego szybko dopasowujemy do niego swoją energię. Co by się stało, jeśli dokonalibyśmy świadomego wyboru, aby utrzymać wysoką energię, a nie pobierali jej chaotycznie od nikogo ani niczego bez zastanowienia? Innymi słowy, co by się stało, gdybyś wzrósł ponad to wszystko, aż do osiągnięcia stanu miłości, pokoju i uznania i zobowiązał się przed samym sobą, by utrzymać taki stan rzeczy?
Kiedy wibracje innych są niższe od Twoich, poprzez nabyte reakcje zniżasz się do ich poziomu. Dochodzi do tego, gdy ich osądzasz lub próbujesz zmieniać. Utrzymaj swój wysoki stan i zainspiruj do podążania w górę. Całkiem możliwe, że nie skorzystają z tego zaproszenia (i to jest w porządku), gdyż bycie obecnym przez dłuższy czas musi być ich świadomym wyborem. Tak czy inaczej to jak się czujesz, nie będzie zależne od nikogo i niczego, a ty utrzymasz przebudzony stan bez pójścia na żaden kompromis.
Jeśli konsekwentnie będziesz się tego trzymał w końcu dojdziesz do takiego progu energetycznego, gdzie otaczający Cię ludzie będą dopasowywać się do Twojej wysokiej wibracji. Jest to przejaw życia w przebudzonym stanie i największy dar dla tych, na których Ci zależy.

Źródła:
http://wakeup-world.com