Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 czerwca 2025

MAGIA RĄK BABCI 💫

 

Dlaczego jej dotyk leczył — nawet wtedy, gdy nie było tabletek ani głośnych modlitw...
Pamiętasz to uczucie.
Gdy babcia kładła dłoń na czole — i robiło się lżej.
Gdy obejmowała — i znikał strach.
Gdy w ciszy głaskała po głowie — i jakby cały świat cichł.
To nie była tylko troska.
To była magia, która mieszkała w jej rękach.
✔️ Skąd brała się ta siła?
Nasze babcie nie miały dyplomów, certyfikatów z reikii ani kursów bioenergii.
Ale miały dwie rzeczy, silniejsze niż jakakolwiek nauka:
Bezwarunkową miłość –
taką, która nie potrzebuje słów i „zawsze wie, co robić”.
Dziedzictwo ciepłej magii –
przekazywane przez pokolenia: gesty, dotyki, szeptane słowa, których nikt nie zapisywał — tylko się je czuło.
✔️ Co się dzieje, gdy dotyka babcia?
Z punktu widzenia energii:
▫️ jej ręce wygładzają pole, jak żelazko zagniecenia na koszuli;
▫️ bierze na siebie część bólu, niepokoju, lęku;
▫️ nie osądza — a to już połowa uzdrowienia.
Z punktu widzenia magii:
▫️ dotyk przekazuje intencję: „jestem przy tobie, trzymam cię, nie puszczę”;
▫️ a gdy jeszcze coś szepcze — uruchamia się energetyczny kod zaklęcia, nawet bez rytuału.
Z punktu widzenia duszy:
to powrót do miejsca, gdzie można być słabym i jest to bezpieczne.
✔️ Ręce, w których mieszkała ziemia
Babcie nie pracowały w rękawiczkach.
Ugniatały ciasto, kopały w ziemi, pieliły, karmiły, leczyły, głaskały, szyły. Wszystko — rękami.
To przez nie płynęło połączenie z polem.
Przez palce przepływała energia rodu. Przez dłonie — siła kobiecej miłości, która niczego nie oczekuje w zamian.
I tak — wiedziały, gdzie położyć rękę, by przestało boleć.
Nie znały anatomii. One po prostu czuły.
✔️ Proste gesty, za którymi stała magia:
— Głaskanie po głowie — by uspokoić myśli
— Trzymanie za rękę — by wyrównać energię lęku
— Krzyżyk na czole — by ochronić przed złym okiem
— Dłoń na piersi — by ukoić serce
— Przytulenie z kołysaniem — by przywrócić duszę na miejsce
Nic nadzwyczajnego.
A wszystko — prawdziwe.
✔️ Czy możemy przywrócić tę magię?
Tak.
Bo ona nie zginęła — tylko przycichła.
Magia babcinych rąk żyje w każdym, kto potrafi dotykać z troską, a nie z oczekiwaniem.
To nie technika — to stan serca.
Spróbuj:
▪️ Przytulić — i pomyśleć: „Jesteś bezpieczny”
▪️ Pogłaskać po ręce — i oddychać powoli, razem
▪️ Położyć dłoń na bolącym miejscu — i po prostu pobądź w ciszy
Nie trzeba być czarownicą, by leczyć.
Wystarczy być — naprawdę obecnym.
Magia babcinych rąk to pamięć rodu zapisana w skórze.
To modlitwa bez słów.
To miłość, w której nie ma ani warunków, ani wątpliwości.
To dotyk, który mówi:
„Trzymam cię. Dopóki jestem — jesteś cały.”

niedziela, 18 października 2020

Magiczny napój na podniesienie odporności i rozgrzanie kości ☀️☕️

 



Kociołek Wiedźmy

Magiczny napój na podniesienie odporności i rozgrzanie kości ☀️☕️

Gdy za oknem wieje i leje, Wiedźma lubi sięgnąć po swój ulubiony napój. Złocisty, aromatyczny, o lekko ostrym, wyrazistym smaku, składa się bowiem z przypraw pełnych olejków eterycznych. Ma on wprost zbawienny wpływ na nasze zdrowie.

Aby go przyrządzić Wiedźma wlewa do kociołka wodę i stawia go na ogniu. Wsypuje doń złocistą kurkumę, imbir, kardamon, szczyptę cynamonu, goździki, anyż gwiazdkowy (czyli owoce badianu właściwego) i troszkę pieprzu, który to znacznie moc kurkumy podnosi. Czeka cierpliwie, aż mikstura się zagotuje, jeszcze minut kilka pozwala jej naciągać. Do pięknej czarki nalewa napój przez sitko, by farfolce na zębach się nie osadziły 😉 Do tego pół łyżeczki miodu i czary-mary gotowe...

EDIT: pytacie o dokładniejsze proporcje, a ja to sypię tak na oko Ale będzie to mniej-więcej łyżeczka kurkumy, po pół łyżeczki imbiru, cynamonu, kardamonu, ćwierć łyżeczki pieprzu, kilka goździków i 3-4 skrzydełka anyżu na litr wody

Napój ten odporność podnosi, grasujące wokół mikroby (bakterie, wirusy i grzyby) przegania i ciałko rozgrzewa znakomicie. Dzięki niemu kaszel niknie, gardło, nos i zatoki zdrowe się robią. Co więcej, przeciwzapalne i przeciwbólowe moce ma, więc przewlekłe bóle, migreny, reumatyzm, stany zapalne i nerwobóle łagodzi.

I dba o układ pokarmowy - działa żółciopędnie, rozkurczowo, ułatwia trawienie, wspomaga wątrobę i trzustkę. Pomaga spalać nadmiar tłuszczyku, przyspieszajac przemianę materii. Kurkuma i kadramon niszczą Helicobacter pyroli, który w znacznej mierze odpowiada za wrzody żołądka (ale jeśli je ktoś ma, niech do mieszanki imbiru raczej nie dodaje). Przy profilaktyce chorób nowotworowych ma zastosowanie, gdyż pełen jest przeciwutleniaczy. Działa uspokajająco, ułatwia zasypianie. I co to jeszcze miałam napisać...? Pomaga odbudowywać komórki nerwowe w mózgu i pamięć wzmacnia!!! O!

Fot. Agnieszka Waszak

#kociolekwiedzmy #wiedźma #zioła #kurkuma #cynamon #imbir #anyżgwiazdkowy #goździki #pieprz #zdrowie #odporność

wtorek, 26 lutego 2019

NIE PODTRZYMAM ILUZJI TWOJEGO CIERPIENIA.

Oskarż mnie o bezduszność ale, nie zatopię się z Tobą w Twoim smutku, by zatracić się w morzu cierpienia.

Zamiast tego, powiem Ci - smutek to stan, którym nie jesteś, smutek to stan z którego możesz zrezygnować.

Mogę wejść z Tobą w najgłębszy smutek, towarzyszyć Ci na dnie piekła, ale tylko po to by pokazać Ci, że nim nie jesteś.
Z przyjemnością poprowadzę Cię w głębiny cierpienia, zwątpienia i beznadziei, ale tylko po to, by pokazać Ci iluzję tych stanów.

Wejdę z Tobą w bagno Twoich lęków, ale tylko po to by na ich dnie, zasiać z Tobą ziarno odwagi.

Usiądę z Tobą w środku chaosu, przytrzymam Cię za rękę, byś zobaczył, że jesteś spokojem w oku cyklonu, niezmiennością w środku szaleństwa. Poczekamy , przeczekamy i wyjdziemy tacy jak weszliśmy nienaruszani i niewinni.

Oskarż mnie o bezduszność ale nie podtrzymam Twojej iluzji.
Masz do mnie żal, że widzę Cię poza cierpieniem?
Masz do mnie pretensje, że wiem iż jedynie sekunda dzieli Cię od tego byś zaufał miłości?

Jestem miłością - zaufaj mi.

Grafika: Light by lorency
Źródło: https://www.deviantart.com/lorency/art/Light-91138067

sobota, 10 listopada 2018

MIÓD I OLEJ LNIANY, CZYLI MISKTURA POPRAWIAJĄCA WZROK.

Miód i olej lniany w połączeniu z cytryną i czosnkiem tworzą miksturę, która poprawia wzrok oraz odmładza okolicę oczu. Jest w szczególności polecana osobom, którym wzrok pogorszył się wraz z upływem lat. Jak ją przygotować? Oto odpowiedź.

Żywność a wzrok

Powszechnie wiadomo, że wraz z wiekiem powoli pogarsza się nasz wzrok.
Jednak wiadomo też, że odpowiednia dieta ma ogromny wpływ na poprawę wzroku.
Większość problemów z oczami, w tym zwyrodnienie plamki żółtej, suchość oczu i zaćma, mają związek ze spożywaną przez nas żywnością.

żywność-wzrok.jpg
Dr Hannah Bartlett z Aston University School of Life & Health Sciences w Birmingham podkreśla, że niektóre badania sugerują, iż trzymanie się zdrowej diety, która uwzględnia w posiłkach spożywanie tłustych ryb, orzechów, owoców i warzyw, może zmniejszyć ryzyko chorób oczu w przyszłości.
Dietetycy podkreślają, że korzystna dla oczu dieta powinna uwzględniać produkty bogate w:
  • Witaminy A (np. marchew, pomidory), C (np. porzeczki, truskawki, cytryna, papryka), E (oleje roślinne, orzechy, nasiona).
  • Antocyjany – np. borówki, aronia, wiśnie, żurawina.
  • Składniki mineralne: cynk, miedź, mangan, selen.
  • Luteinę – np. szpinak, jarmuż, sałata.
  • Zeaksantyna – np. pomarańczowe i zielone warzywa, nektarynki, awokado.

Miód i olej lniany

W oleju lnianym ponad 60% wszystkich kwasów tłuszczowych zajmuje kwas alfa-oleinowy, z którego produkowany jest jeden z ważniejszych składników mózgu – kwas tłuszczowy DHA.
Obniżenie poziomu tego kwasu powoduje m.in. problemy ze wzrokiem.
Z kolei miód pomaga złagodzić podrażnienia i choroby oczu, takie jak zapalenie spojówek, rogówki, a także jęczmień.

mikstura-wzrok.jpg
Te dwa składniki w połączeniu z bogatą w witaminę C, antyoksydacyjną cytryną oraz przeciwzapalnym i bakteriobójczym czosnkiem tworzą mieszankę idealną do poprawy wzroku.
Przygotowana z nich mikstura poprawia wzrok, odmładza spojrzenie i okolice oczu oraz pomaga przy krótkowzroczności.
Do tego jest tania, bezpieczna, całkowicie naturalna i bardzo prosta do przygotowania.

Mikstura poprawiająca wzrok

Składniki:
Przygotowanie:
Najpierw obieramy czosnek i cytryny, kroimy na małe kawałki i wrzucamy do szklanego słoika.
Następnie dodajemy olej lniany i miód.
Wszystko dobrze mieszamy drewnianą łyżką.
Gotową miksturę zakręcamy i przechowujemy w lodówce maksymalnie przez tydzień.
Pijemy trzy razy dziennie po łyżce stołowej przed głównymi posiłkami.
WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI
 P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np. lekarza. Wszelkie rady, które są na mojej stronie stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.
https://www.odkrywamyzakryte.com/misktura-poprawiajaca-wzrok/?fbclid=IwAR2JqXDC440WKeAiSerqdhMtmp3JfIOinFsLmm_lRPyfmkWRQTjIKGaOjUY



poniedziałek, 8 maja 2017

Słowiańska Mudra



"SŁOWIAŃSKA MUDRA. FIGA TO TEŻ JEST MUDRA!

Figa jako mudra pozwala zakryć się energetycznie od potencjalnego przeciwnika i jest bardzo skuteczna w konfliktowych i stresowych sytuacjach.
Uważa się, że figi lepiej nie pokazywać wrogowi otwarcie, a chować za plecami albo w kieszeni.

Ta mudra przepięknie ochroni dziecko przed energetycznymi wampirami, złym okiem i zapeszeniem, pomoże ochronić swoje zdanie. Figa może być ochroną. Tylko żeby kciuk był między palcem środkowym i serdecznym.

TAKA METODA JEST JESZCZE WYKORZYSTYWANA, KIEDY NA WAS CHCĄ TO NAPROWADZIĆ ALBO W OGÓLE TWORZYĆ ZAKLĘCIE.
TO OSOBLIWA GAŚNICA.

Figa to uniwersalna mudra. Ale co zadziwia - dzieci małe składają ją we wszystkich stresowych dla siebie sytuacjach. Pamiętam w dzieciństwie bardzo popularne były w kontaktach różne pochodne od figi - i dofiga (wiele), i nafiga (po co?), i nifiga siebie! (proste szlachetne oburzenie), i figle!, i afigiel...! - wiele w sumie było. Potem, z wiekiem, my odcinamy się i nieliczni dorośli posługują się tą intuicją i przeczuciem niedobrego, jakim posługują się nasze małe dzieci.

Jak wykorzystać figę w różnych sytuacjach?

1. ZAGAWOR NA FIGĘ PRZY ZŁYM I NIEDOBRYM CZŁOWIEKU, KTÓRY SZKODZI: "OTO TOBIE FIGA, OTO TOBIE FIGA, ŻEBYŚ NIE TWORZYŁ LICHA. CO TWORZYSZ MNIE - ZABIERZ SOBIE. OM!"

2. Dla ochrony przed energetycznymi wampirami. Taki przykład: jeden klient przychodzi do salonu, jak zajdzie 5 minut pobędzie, tak u wszystkich są bóle głowy, jedna pracownica w ogóle świadomość straciła, i tak za każdym razem. Ja dziewczynkom powiedziałam: "Jak wstąpi, figi pod stołem wykonajcie i powiedzcie - swojego nie oddam - twojego nie wezmę, moje przy mnie ostanie się - twoje przy tobie" - jak wiatrem zdęło, wyleciał z gabinetu i więcej nie przychodzi.

3. Babka od dziecka uczyła pokazywania w kieszeni figi od złego oka, jeśli ktoś skierował we wszystkie oczy lub na głos czegoś pozazdrościł..

4. Figę wykorzystują dla zagaworu od jęczmienia na oku. Prababka jeszcze uczyła.

FIGA (KUKISZ, DULA, GEST ZWIĄZKU) PRZY LECZENIU JĘCZMIENIA NA OKU.

POKAZUJĄ FIGĘ JĘCZMIENIOWI I MÓWIĄ:

"Jęczmień, jęczmień, na ciebie figę, co chcesz, to kupisz. Kup sobie toporek sieknij siebie w poprzek."
"

Namaste

środa, 20 lipca 2016

Lecznicza moc barw.





Chromoterapia, czyli leczenie kolorami, to technika polegająca na kontakcie chorego z poszczególnymi barwami, mająca na celu poprawę stanu zdrowia i wydolności organizmu.
Należy pamiętać, że proces zdrowienia oprócz strony fizycznej dotyczy także w szerokim rozumieniu wymiaru duchowego. Odpowiedni dobór kolorów w naszym otoczeniu może mieć zasadniczy wpływ na nasze zdrowie i dobre samopoczucie.
Historia wykorzystywania kolorów w lecznictwie jest niezwykle długa. Pierwsze wzmianki o niej znajdujemy w Wedach, świętych Indyjskich tekstach. Właśnie z Indii terapia kolorami dotarła do starożytnych Chin i antycznej Grecji, skąd przejęły ją na najdalsze krańce Europy. Również badacze cywilizacji starożytnego Egiptu dowiedli, że jej mieszkańcy znali i wykorzystywali chromoterapię. Swoje źródła chromoterapia znajduje w filozofii ludów Dalekiego Wschodu. Światło słoneczne rozszczepia się na siedem kolorów, które jesteśmy w stanie zobaczyć w tęczy. Są to: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo i fioletowy. Według starożytnych Hindusów, każdy z tych kolorów jest bezpośrednio przypisany do odpowiedniego czakramu, punktu energetycznego w naszym ciele.
Mówiąc językiem naukowym każdy kolor to fala elektromagnetyczna o określonej długości. Nasze nerwy wzrokowe rozpoznają długości fal i w ten sposób możemy widzieć określone barwy i odcienie. Nasze ciało wystawione na działanie fal o odpowiedniej długości, zostaje poddawane drganiom co odzwierciedla się w stanie naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Poszczególne kolory wpływając na punkty energetyczne w naszym ciele, mogą stać się lekarstwem na różne dolegliwości.
Kolor czerwony przypisany do czakry podstawy, ma wpływ na układ krążenia. Podnosi on ciśnienie krwi i stymuluje produkcje hemoglobiny. Łagodzi stany zapalne skóry i oparzenia słoneczne. Oprócz tego wpływa pozytywnie na naszą odwagę, wzmacnia wolę i pomaga w przełamaniu depresji. Czerwień to kolor miłości, który podnosi sprawność seksualną. W przypadku czerwieni należy jednak zachować szczególną ostrożność. Kolor ten może powodować agresję i nadpobudliwość.
Kolor pomarańczowy związany z czakrą sakralną ma podobne właściwości do koloru czerwonego. Odpowiada on za aktywność seksualną i zachowanie wobec płci przeciwnej.  Pomarańczowy odpowiada za regulacje przewodu pokarmowego. Niweluje wzdęcia, wspomaga trawienie i odchudzanie. Skuteczny wobec reumatyzmu, łagodzi objawy astmy i epilepsji. Pomarańcz powoduje entuzjazm i ogólne pobudzenie organizmu.
Kolor żółty w naszym organizmie znajduje się w czakramie splotu słonecznego. Jest to jego centrum energetyczne. Barwa ta wzmacnia układ oddechowy. Wspomaga pracę płuc, oskrzeli i przepony. Stabilizuje również układ odpornościowy oraz działa antybakteryjnie. Oczyszcza skórę i reguluje wydalanie sebum. Żółty wspomaga procesy logicznego myślenia i zwiększa sprawność mózgu. Reguluje system nerwowy i jest najbardziej pozytywnym ze wszystkich kolorów. Działa antydepresyjnie, pobudzająco i odświeżająco. Niweluje niepokój i pomaga przełamać nieśmiałość. Z nadmiernego korzystania z żółtego koloru powinny zrezygnować osoby, cierpiące na schorzenia związane z wątroba i woreczkiem żółciowym.
Kolor zielony umiejscowiony w centrum naszego ciała, jest związany z czarką serca. Barwa ta jest związana z równowagą i oczyszczeniem. Kolor ten jest często używany do leczenie różnego rodzaju narośli, wrzodów i guzów (również nowotworowych). Reguluje pracę serca i ciśnienie krwi. Związany jest z układne immunologicznym i  jest centrum samoleczenia naszego organizmu. Dzięki potencjałowi uzdrawiania, wspomaga gojenie ran. Zieleń dodaje pewności siebie, a także wiąże się z odczuwaniem wyższych uczuć takich jak silna, bezwarunkowa miłość.
Kolor niebieski jest związany z woda, a jego źródło w naszym organizmie odnajdziemy w czakramie gardła. Błękit jest kolorem uspokajającym i oczyszczającym. Działa leczniczo w przypadku anginy i innych chorób gardła i krtani. Zmniejsza łaknienie, wspomagając odchudzanie. Wspomaga produkcje białych krwinek, łagodzi ból i powstrzymuje krwawienie. Skuteczny w walce z reumatyzmem, żółtaczką i rozstrojem żołądka. Niebieski ułatwia koncentracje, sprzyja medytacji i przynosi spokojny sen. Piąta czakra odpowiada również za narząd mowy. Kolor niebieski wspomaga prawidłową i wyraźną wymowę. Niebieski przyspiesza powrót do zdrowia w przypadku zwichnięć i kontuzji, a jego wodne uwarunkowanie sprawia, że jest skuteczny również w przypadku chorób pęcherza i dróg moczowych. Nadmiar niebieskiego koloru może powodować rozdrażnienie i przygnębienie.
Kolor indygo to barwa znajdująca się w czakramie szóstego oka. Jej działanie wspomaga nasz organizm w chorobach wzroku, migrenowych bólach głowy czy stanach zapalnych uszu. Kolor ten wzmacnia koncentracje i aktywność umysłową. Wspomaga pamięć i gospodarkę hormonalną organizmu. Ogromne znaczenie Indygo ma także w przypadku leczenia chorób psychicznych. Odpowiednie wspomaganie szóstej czakry kolorem indygo ma jednak znacznie widoczniejsze skutki w ujęciu duchowym. Kolor indygo wspomaga wyobraźnie i intuicję. Może skutecznie wspomóc umiejętność postrzegania aury człowieka oraz energetycznie wzmocnić cały organizm, co przełoży się na poprawę zdrowia i samopoczucia.
Kolor fioletowy to kolor objawienia i przebudzenia duchowego znajduję się na szczycie naszej głowy w czakramie korony. Fiolet jest barwą mistyczną idealną do medytacji. Jego właściwości łagodzą bezsenność, leczą uzależnienia, migreny oraz blizny naskórne. Fiolet to kolor związany z naszą mentalną egzystencją, życiem duchowym i odkrywaniem Nirvany. Skutki regularnego obcowania z nim mogą być zdumiewające. Fiolet to kolor sfery sacrum. Związany jest z życiem pośmiertnym i aspektami oczyszczenia duszy. Jest on droga pomiędzy światem ziemskim, a metafizycznym. Fiolet symbolizuje jedność wszystkiego w absolucie oraz duchową siłę człowieka.
Dwoma skrajnymi kolorami, które również oddziałują na życie człowieka są czerń i biel.
Kolor czarny jest kolorem tajemnicy i smutku, ale jednocześnie spokoju i wyciszenia. Dlatego może on wspomagać leczenie drobnych nerwic oraz działać uspokajająco i nasennie. Nie powinny go jednak stosować osoby z problemami natury emocjonalnej, ponieważ czerń wywołuje stany depresyjne i melancholijne.
Kolor biały jest idealną synchronizacją wszystkich siedmiu kolorów tęczy. Jego źródłem jest światło słoneczne i samo słońce. Biel działa ochronnie, pomaga odpędzić złe emocje oraz negatywne energie z naszego otoczenia. Biel poprawia samopoczucie i wzmacnia układ odpornościowy. Oznacza ona również gotowość do wprowadzania zmian z życiu. Mimo wszystkich swoich zalet nadmiar bieli może powodować uczucia odizolowania i chłodu.
Stosując kolory do objawowego leczenia różnego rodzaju chorób, możemy przyczynić się do wyzdrowienia i poprawy stanu naszego zdrowia. Należy jednak pamiętać że do pełnego zdrowia naszemu organizmowi niezbędna jest kolorystyczna równowaga. Zdrowy organizm czerpie maksimum energii ze wszystkich barw i odcieni.
Dobierając kolory do naszego stroju lub otoczenia, należy kierować się zarówno wiedzą o danym kolorze jak i również własną intuicją. Nasz organizm sam wie najlepiej jaki kolor czy odcień jest mu w danej chwili potrzebny. Idąc jednocześnie za głosem serca i rozsądku żyjmy w zrównoważonym kolorystycznie świecie, zsynchronizujmy nasze ciała i zmysły z siedmioma kolorami rozszczepionego światła słonecznego, a dzięki temu nasze zdrowie, życie i dobre samopoczucie ulegną gruntownej, pozytywnej zmianie.
Szymon Ż.

http://www.lancuchzycia.pl/zdrowie/lecznicza-moc-barw/

niedziela, 20 września 2015

PRZEBACZENIE-Ojciec zostawił 2-letnią córkę i zrzekł się do niej praw. 9 lat później jej słowa zapierają dech!

 Jest to okrutne doświadczenie dla dziecka, gdy rodzice okazują się być tylko osobami, które przyczyniły się do tego, że zostało poczęte. Jeśli nie ma miłości i emocji na myśl przychodzi wiele pytań i niedopowiedzeń. Ogromnym pocieszeniem w takiej sytuacji staje się fakt, jeśli co najmniej jeden z rodziców umie się zachować i wie na czym polega bycie dorosłym. 

Właśnie taka historia przydarzyła się Jennifer z Nowego Jorku, która opisała relację jej córki (a raczej brak relacji) z biologicznym ojcem i tego, co wydarzyło się, gdy mężczyzna zachorował na nieuleczalną chorobę. 

1

Z jej wpisu na Facebooku kipi złość, gorycz i gniew. Końcówka jednak zaskoczy każdego. 

2

Kobieta o imieniu Jennifer napisała historię o życiu swojej 11-letniej córki. Jej tożsamość została utajniona, ale i tak najważniejsze w tym wszystkim jest przesłanie. 

3

„Moja córka nie widziała swojego biologicznego ojca odkąd skończyła 4 lata. Teraz ma już jedenaście. Kiedy miała dwa latka, jej ojciec zadzwonił do mnie i zapytał, czy pozwoliłabym na to, aby wyrzekł się praw rodzicielskich i tym samym nie musiałby płacić mi alimentów. Ja się na to zgodziłam… Po co w życiu mojej córki ktoś taki?! 

Chciałam oszczędzić jej bólu i cierpienia i sobie przepychanek związanych z proszeniem o alimenty. 

Nigdy nie kłamałam swojego dziecka, gdy pytało o tatę. Zawsze odpowiadałam na pytania i dawkowałam informacje stosownie do jej wieku. 

Kiedy córka skończyła cztery lata, jej biologiczny ojciec zadzwonił do mnie i powiedział, że ma raka i chciałby spotkać się z małą. Zgodziłam się… Spotkaliśmy się w parku. Poprosił o dwie godziny, ale dostał tylko 20 minut, a my nigdy więcej o nim nie słyszałyśmy. 

Tego lata całkiem przypadkiem trafiłyśmy na ludzi, którzy go znają. Oni powiedzieli nam wówczas, jak bardzo moja córka jest podobna do innych jego dzieci. Mówili także, że się w końcu ustatkował i założył rodzinę. Mój żołądek zwijał się, gdy tylko pomyślałam sobie przez co przechodzi w tej chwili moja córka i jak to musi być bolesne. 

Szybko wsiadłyśmy do auta i kątem oka zobaczyłam jej uśmiech. 

Powiedziała wówczas: „Mamo… On się w końcu nauczył, jak być prawdziwym ojcem. To naprawdę cudowna rzecz! Cieszę się, że jego dzieci mają tatę.” 

I to był dzień, w którym moja 11-letnia córka nauczyła mnie, co to znaczy PRZEBACZENIE.”

http://kochanezdrowie.blogspot.com/2015/09/przebaczenie.html

poniedziałek, 17 listopada 2014

Prawdziwe szczęście można znaleźć w rzeczach prostych!

 zdjęcia marzec 10
 
Ilekroć w twoim życiu pojawia się piękno, życzliwość, umiejętność dostrzegania wartości w rzeczach drobnych, poszukaj podłoża tych doświadczeń w sobie. Ale nie szukaj ich tak, jakbyś szukał jakiejś rzeczy. Nie można tego złapać i powiedzieć: „No, nareszcie mam" ani uchwycić tego mentalnie i w jakiś sposób zdefiniować. Przypomina to bowiem bezchmurne niebo. Nie ma żadnej formy. Jest przestrzenią; jest ciszą, słodyczą Istnienia i czymś nieskończenie więcej niż te słowa, które są tylko wskazówką. Kiedy umiesz to w sobie poczuć bezpośrednio, pogłębia się. A więc gdy zachwycasz się czymś prostym – dźwiękiem, widokiem, dotykiem i gdy widzisz piękno, gdy odczuwasz serdeczną życzliwość do innych osób, wówczas czujesz tę przestrzeń wewnętrzną będącą źródłem i podłożem tego doświadczenia.
Na przestrzeni wieków wielu poetów i mędrców zauważało, że prawdziwe szczęście – ja nazywam je radością Istnienia – można znaleźć w rzeczach prostych, zdawałoby się mało znaczących. Większość ludzi w swym niestrudzonym poszukiwaniu czegoś ważnego, co mogłoby się im przydarzyć, ciągle nie docenia rzeczy mało znaczących, które mogą wcale nie być tak mało znaczące. Filozof Nietzsche w rzadkich momentach przeżywania głębokiej ciszy pisał: „Do szczęścia, jakże niewiele do szczęścia potrzeba . . .! to najmniejsze, to najcichsze, to najlżejsze, jaszczurki jednej szmer, jedno tchnienie, jeden mig, oka jedno mgnienie mało, oto przymiot najlepszego szczęścia. Cicho!".
 
Eckhart Tolle, Nowa Ziemia