środa, 19 czerwca 2019

Rojnik cudotwórca. Właściwości lecznicze i zastosowanie rośliny.

Rojnik  [Sempervivum]  należy do rodziny gruboszowatych. Nazwa łacińska składa się z dwóch członów sempre i vivium czyli zawsze żywy.  Jednym z gatunków jest rojnik murowy [Sempervivum tectorum] – roślina o działaniu podobnym do aloesu, która leczy wszystkie rany…. znacznie szybciej.
Rojnik murowy wygląda jak mały kaktusik przypominający różyczkę.
Jest popularną rośliną na skalniaki. Łatwo się rozrasta, często wyrasta na murach, dachach.  Jest bardzo silny, wyrasta w nieprawdopodobnych miejscach i ekstremalnych warunkach. Wystarczy mu szczypta piasku i słońce. Sadzonki rojnika są dostępne w sklepach ogrodniczych za kilka złotych. Warto się postarać., bo wygląda bardzo dekoracyjnie, a jego mięsiste liście są wyjątkowo przydatnym surowcem zielarskim. Rojniki można hodować w doniczkach.

Rojnik  murowy właściwości

rojnik właściwości lecznicze
W starożytności wierzono, że rojnik chroni domostwo przez złymi duchami, klątwami, ogniem i piorunem. Każda gospodyni musiała go mieć w przydomowym ogródku. W razie potrzeby stosowano leczniczo na choroby skóry, rany, wrzody i stany zapalne połączone z gorączką.  Skutecznie, bo rojnik murowy szybko regeneruje i przyspiesza gojenie.  Roślina zawiera m.in kwas jabłkowy, mrówkowy, garbniki, jabłczan wapnia i trochę żywicy.
Chociaż nie ma wiele dowodów naukowych, to rojnik i sok z rojnika są powszechnie stosowane w leczeniu:
  • wszelkich problemów skórnych i błon śluzowych
  • ran, skaleczeń, wysypek, brodawek, oparzeń
  • stanów zapalnych jamy ustnej, aft, ranek, pleśniawek
  • zakażeń dróg moczowych
  • zapalenia okrężnicy,
  • wrzodów, torbieli i hemoroidów
  • ma właściwości bakteriobójcze, ściągające, moczopędne, przeciwzapalne i antyseptyczne.

rojnik leczy

Jak stosujemy rojnik ?

Zerwany listek opłukujemy z kurzu, miażdżymy i przykładamy na chore miejsca. Rany goją się błyskawicznie. Możemy stosować również na problemy skórne zwierząt domowych.
Z listków rojnika wyciska się sok do nacierania owrzodzeń jamy ustnej. Znakomicie leczy afty, ranki, oparzenia, stany zapalne. Wewnętrznie sok można stosować w połączeniu z miodem lub dodawać do herbatek. Kosmetycznie nacierając skórę – działa odmładzająco, zmniejsza zmarszczki i uelastycznia.
W czym pomaga rojnik?
  • Infekcje ucha – zakroplić po 2-3 krople soku
  • Biegunka, rozstrój żołądka
  • Infekcje dróg moczowych
  • Problemy oskrzeli i płuc
  • Dolegliwości trawienne: wzdęcia, zaparcia, bolesne skurcze
  • Hemoroidy
  • Cysty, mięśniaki, brodawki na drogach rodnych
  • Podrażnienia skóry, rany, oparzenia, ukąszenia owadów, wysypki
  • Starzejąca się skóra
rojnik jak stosować
Rojnik przepisy
Herbatka z rojnika
Kilka rozdrobnionych liści zalać 250 ml wody, doprowadzić do wrzenia, gotować 10-15 minut na wolnym ogniu. Pić po 1/4 szklanki 3-4 razy dziennie. Działa uspokajająco na żołądek i jelita, eliminuje skurcze. Pomaga przy dolegliwościach układu moczowego i bolesnym miesiączkowaniu.
Miód rojnikowy
Składniki: 250 gr świeżych liści rojnika i 500 ml dobrej jakości miodu
Oczyszczone, osuszone liście drobno posiekać i wymieszać starannie z miodem. Przelać do słoika, zakręcić i owinąć folią. Przechowywać w lodówce. Przyjmować łyżkę rano pół godziny przed śniadaniem. Wzmacnia odporność, oczyszcza organizm z toksyn, leczy mięśniaki, torbiele, niestrawność, zaparcia i dolegliwości żołądkowe.
Hemoroidy
Poza piciem herbatki wymieszać drobno posiekane liście z oliwą z oliwek. Nakładać na hemoroidy kilka razy dziennie, tak długo jak konieczne.
co leczy rojnik

https://sekrety-zdrowia.org/rojnik-cudotworca-wlasciwosci-lecznicze-i-zastosowanie-rosliny/?fbclid=IwAR0Ju_1f2ImpA0Q_3jphn8jyRdKABMZVTEp8VZn2s8sqnkBGYhT5rruVifE

Zasady udanego związku miłości.



1. Szczęście nigdy nie przychodzi z zewnątrz.

Kiedy szczęście pochodzi z twego wnętrza jest rezultatem twojej miłości, ty sam jesteś za nie odpowiedzialny.
Nigdy nie zdołamy przerzucić na kogoś odpowiedzialności za własne szczęście.

Jeśli swoje szczęście złożysz w dłoniach drugiej oso­by, ona wcześniej czy później je potłucze. Jeśli dasz jej swoje szczęście, może je odrzucić. Natomiast kiedy szczęście pochodzi z twego wnętrza i jest rezulta­tem twojej miłości, ty sam jesteś za nie odpowiedzial­ny. Nigdy nie zdołamy przerzucić na kogoś odpowie­dzialności za własne szczęście, tymczasem pierwsze, co robimy podczas ślubu w kościele, to wymiana obrączek. Kładziemy gwiazdę na cudzej dłoni, spodziewając się, że partner nas uszczęśliwi. Nie ma zna­czenia, jak bardzo kogoś kochasz i tak nigdy nie bę­dziesz taki, jakim chciałby cię widzieć twój partner. To błąd, który większość z nas popełnia na począt­ku każdego związku. Budujemy poczucie szczęścia w oparciu o partnera, a szczęście nie na tym polega. Składamy obietnice, których nie możemy dotrzymać i z góry skazujemy się na niepowodzenie.
2. Szanujmy odmienność partnera
Każdy człowiek ma swój własny sen o życiu, który całkowicie różni się od snów innych ludzi. Śnimy zgod­nie z naszymi przekonaniami i modyfikujemy owe sny zgodnie z tym, jak się osądzamy, wyrokujemy i ponosimy karę. Dlatego dwoje ludzi nigdy nie śni o tym samym. Pozostając w związku, udajemy, że jesteśmy tacy sami, że myślimy to samo, czujemy to samo, śnimy o tym samym, ale to nigdy nie stanie się prawdą. Zawsze jest dwoje śniących dwa odrębne sny. Każdy śni na własny sposób. Dlatego musimy akceptować różnice, jakie istnieją pomiędzy dwojgiem lu­dzi, musimy szanować cudze sny. Możemy wchodzić w tysiące związków równocześnie, ale każdy związek do­tyczy dwojga ludzi i nigdy więcej niż dwojga. Nawiązu­ję nić porozumienia z każdym z moich przyjaciół, z każdym z osobna, i nić ta łączy tylko nas dwoje.

3. Miłość nie zawiera w sobie przymusu.

Lęk jest prze­pełniony przymusem. Na ścieżce lęku wszystko, co­kolwiek by to było, robimy, bo musimy. Spodziewa­my się, że inni zachowają się w określony sposób, także dlatego że muszą. Mamy pewne obowiązki, a ponieważ to przymus, opieramy się. Im więcej opo­ru, tym więcej cierpienia. Wcześniej czy później pró­bujemy wywinąć się od obowiązków. Z drugiej strony miłość nie budzi sprzeciwu. Cokolwiek robimy, chce­my to robić. I znajdujemy w tym przyjemność. To jest jak gra. Bawi nas.
4. Miłość nie ma żadnych oczekiwań.
Strach jest pe­łen oczekiwań. Robimy coś ze strachu, bo przypuszczamy, że musimy. I spodziewamy się, że inni będą postępować tak samo. Dlatego strach rani, a miłość nie. Spodziewamy się czegoś i jeśli to nie następuje, czujemy się zranieni – to niesprawiedliwe. Obwinia­my innych za niespełnienie naszych oczekiwań. Kie­dy kochamy, nie spodziewamy się niczego. Kochamy, bo chcemy. Jeśli inni kochają lub nie, to dlatego, że chcą lub nie chcą kochać. Nie bierzemy tego do sie­bie. Kiedy nie oczekujemy, że coś się zdarzy, i to rze­czywiście się nie zdarza, nie ma to znaczenia. Nie czu­jemy się zranieni, bo wszystko jest w porządku. Dla­tego prawie nic nie jest w stanie nas zranić, kiedy się zakochamy. Nie oczekujemy, że nasz kochanek coś zrobi i nie odczuwamy przymusu.
5. Miłość opiera się na szacunku.

Lęk sprawia, że nie szanujemy niczego, nawet siebie. Jeśli się nad tobą rozczulam, to znaczy, że cię nie szanuję, a ty nie mo­żesz dokonywać swoich własnych wyborów. Jeśli wy­bieram za ciebie, nie szanuję cię w tym momencie. Skoro cię nie szanuję, staram się tobą rządzić i kontrolować cię. W większości przypadków, kiedy mówi­my naszym dzieciom, jak mają przeżyć swoje życie, okazujemy im brak szacunku. Litujemy się nad nimi i próbujemy robić za nich to, co powinni zrobić dla siebie sami. Kiedy brakuje mi szacunku do siebie sa­mego, rozczulam się nad sobą, czuję, że nie jestem wystarczająco dobry, aby poradzić sobie w skompli­kowanym świecie. Jak rozpoznać, kiedy się nie szanujesz? Kiedy ciągle sobie powtarzasz: „Jestem bardzo nieszczęśliwy, nie jestem wystarczająco silny, wystar­czająco inteligentny, wystarczająco piękny, nie pora­dzę sobie…” Użalanie się nad sobą samym pochodzi z braku szacunku.
Miłość szanuje. Kocham cię, więc
w ciebie wierzę. Wiem, że jesteś
wystarczająco silny, mądry, dobry, żebyś
dokonywał własnych wyborów. Nie
muszę za ciebie decydować.
Sam to potrafisz.

6. Miłość jest bezwzględna.

Nie lituje się nad nikim, choć potrafi współczuć.
Lęk jest pełen litości, lituje się nad każdym. Litujesz się nade mną, kiedy mnie nie szanujesz, kiedy sądzisz, że nie jestem wystarcza­jąco silny, aby sobie poradzić. Z drugiej strony mi­łość szanuje. Kocham cię, więc w ciebie wierzę. Wiem, że jesteś wystarczająco silny, mądry, dobry, żebyś dokonywał własnych wyborów. Nie muszę za ciebie decydować. Sam to potrafisz. Jeśli upadniesz, podam ci rękę, pomogę ci wstać, mogę powiedzieć: „Wszyst­ko będzie dobrze, idź naprzód!” To jest współczucie, ale to nie jest to samo, co użalanie się. Współczucie wynika z szacunku i miłości. Litość – z braku szacun­ku i z lęku.
7. Miłość jest absolutnie odpowiedzialna.
Lęk unika odpowiedzialności, co nie znaczy, że nie jest odpowiedzialny. Unikanie odpowiedzialności jest jednym z największych błędów, jakie popełniamy, ponieważ każde działanie ma swoje konsekwencje. Wszystko, co myślimy i robimy, ma jakieś następstwa. Jeśli dokonamy wyboru, uzyskamy wynik lub reakcję. Rezul­taty naszych działań odbiją się na naszym życiu w bliż­szej lub dalszej przyszłości. Dlatego każdy człowiek jest absolutnie odpowiedzialny za swoje uczynki, na­wet jeśli tego nie chce. Inni ludzie płacą niekiedy za twoje błędy, ale ty sam zapłacisz za nie na pewno, i to podwójnie. Jeśli inni próbują być odpowiedzial­ni za ciebie, to tylko pogłębia dramat.
8. Miłość jest zawsze przyjazna, lęk – zawsze wrogi.
Lęk przytłacza nas przymusem, obowiązkami, oczekiwaniami, nie ma w nim szacunku, jest unikanie odpowiedzialności i litość. Jak możemy się czuć dobrze, skoro cierpimy z powodu paraliżującego lęku? Czuje­my się ofiarami, jesteśmy źli, smutni, zazdrośni lub opuszczeni.
Złość jest tylko lękiem w przebraniu.
Smutek to też lęk w masce.
I zazdrość również.

Z pomocą tych wszystkich emocji wypływających z lęku i z całym to­warzyszącym mu cierpieniem możemy najwyżej udawać, że jesteśmy przyjaźni. Nie jesteśmy przyjacielsko nastawieni do otoczenia, ponieważ nie czujemy się dobrze, nie jesteśmy szczęśliwi. Jeśli jesteś na ścieżce miłości, nie masz obowiązków i oczekiwań. Nie litu­jesz się ani nad sobą, ani nad partnerem. Jesteś szczęśliwy i uśmiech zawsze gości na twej twarzy. Czu­jesz się dobrze ze sobą, nie martwisz się o siebie, je­steś szczęśliwy i przyjazny. To powoduje, że jesteś szczodry i szlachetny, i otwiera ci wszystkie drzwi. Miłość jest wspaniałomyślna, a lęk egoistyczny, troszczy się tylko o siebie. Egoizm zamyka wszystkie drzwi.

9. Miłość jest bezwarunkowa.

Lęk stawia mnóstwo warunków. Na ścieżce lęku będę cię kochać, jeśli pozwolisz mi sobą rządzić, jeśli będziesz dla mnie do­bry, jeśli dopasujesz się do wizerunku, jaki ci stwo­rzę. Ja zdecyduję, jaki masz być, a ponieważ nigdy taki nie będziesz, uznam, że to właśnie ty jesteś temu wi­nien.
Nieraz będę się za ciebie wstydzić, bo nie jesteś taki, jak sobie życzę. Jeśli nie wciśniesz się w te ram­ki, które ci wykreślę, będziesz mi zawadzać, drażnić, stracę do ciebie cierpliwość.
Ja tylko udaję uprzejmość.
10. Na ścieżce miłości nie ma żadnych jeśli, nie ma warunków.
Kocham cię bez powodu, bez uzasadnienia. Kocham cię takim, jaki jesteś. Jeśli nie podoba mi się, jaki jesteś, lepiej związać z kimś innym, kto będzie mi odpowiadał. Nie mamy prawa nikogo zmie­niać i nikt nie ma prawa zmieniać nas. Jeśli mamy zamiar się zmienić, to dlatego, że sami tego chcemy, dlatego że nie chcemy cierpieć ani chwili dłużej.
*
Większość ludzi przeżywa całe swoje życie na ścież­ce lęku. Pozostają w swoich związkach, ponieważ uważają, że muszą. Zmagają się z bezlikiem oczekiwań, jakie mają względem partnera i siebie. Cały ten dra­mat, całe cierpienie wynika stąd, że posługujemy się kanałami komunikacyjnymi, które powstały jeszcze przed naszymi narodzinami. Ludzie sądzą i są sądze­ni, plotkują na siebie, plotkują z przyjaciółmi i z każ­dym, kto ma na to ochotę. Sprawiają, że poszczegól­ni członkowie rodziny nienawidzą się nawzajem. Gro­madzą emocjonalną toksynę i przelewają ją na swoje dzieci. „Popatrz tylko na swego ojca, na to, co mi zrobił! Nie bądź taki jak ojciec! Wszyscy mężczyźni są tacy! Takie są wszystkie kobiety!” To właśnie robimy ludziom, których powinniśmy kochać najbardziej – naszym dzieciom, przyjaciołom, rodzicom.
Na ścieżce lęku istnieje tak wiele warunków, ocze­kiwań i obowiązków, że tworzymy mnóstwo reguł, tylko po to, by osłonić się przed emocjonalnym bó­lem. Tymczasem nie powinno być żadnych reguł. Wszelkie prawidła wpływają i zakłócają jakość odbio­ru naszych kanałów komunikacyjnych. Jest tak dlate­go, że kiedy się boimy – kłamiemy. Jeśli się spodzie­wasz, że będę taki, jakim chciałbyś mnie widzieć, poczuwam się do obowiązku, żeby spełnić to oczeki­wanie. Tymczasem wcale taki nie jestem. Kiedy jestem szczery, kiedy jestem taki, jaki jestem, nie akceptu­jesz mnie, czujesz się zraniony. Więc następnym ra­zem skłamię, ponieważ boję się odrzucenia. Boję się, że mnie zbesztasz, oskarżysz, uznasz za winnego, uka­rzesz. A ty ciągle o tym pamiętasz i wymierzasz mi karę znowu i znowu, i znowu – za ten sam błąd.
Na ścieżce miłości jest sprawiedliwość. Jeśli popeł­nisz błąd, zapłacisz za niego tylko raz, a jeśli napraw­dę siebie kochasz, będziesz się uczyć na błędach. Na ścieżce lęku nie ma sprawiedliwości. Za ten sam błąd płacisz tysiące razy. Tak się rodzi poczucie niespra­wiedliwości, które otwiera mnóstwo emocjonalnych ran. I oczywiście potem z góry nastawiasz się na niepowodzenie. Ludzie robią dramat ze wszystkiego, na­wet z rzeczy bardzo prostych i mało istotnych. Postrzegamy te dramaty jako normalne związki, ponie­waż pary kroczą ścieżką lęku.

Dwie połówki w związku

W każdym związku są dwie połówki. Jedną połówką jesteś ty, a drugą twój syn, twoja córka, twój ojciec, matka, przyjaciel czy partner. Z tych dwóch połówek odpowiadasz tylko za swoją połowę. Nie odpowiadasz za tę drugą. To nieważne, na ile bliska, jak ci się wydaje, jest ci ta osoba, czy jak bardzo ją kochasz. Po prostu nie ma możliwości, abyś mógł odpowiadać za coś, co jest w głowie drugiej osoby. Nigdy nie wiesz do końca, co ona czuje, w co wierzy, z jakich wychodzi założeń. Nie wiesz o niej niczego. Nie potrafimy zrozumieć takiej prostej i w gruncie rzeczy oczywistej prawdy. Ciągle próbujemy przejąć odpowiedzialność za drugą połowę i dlatego związki w piekle są oparte na lęku, nieszczęściu, walce o władzę.
Jeśli walczymy o sprawowanie kontroli, wynika to z braku szacunku. Tak naprawdę wcale nie kochamy. To egoizm, a nie miłość. Chodzi nam tylko o te małe dawki, które sprawiają, że czujemy się dobrze. Kiedy nie mamy szacunku, zaczyna się wojna o władzę, ponieważ każdy chce odpowiadać, czyli decydować za drugiego. Muszę cię kontrolować, ponieważ cię nie szanuję. Muszę odpowiadać za ciebie, bo jeśli coś ci się stanie, zrani to i mnie, a ja nie chcę bólu. Zresztą jeśli zobaczę, że jesteś nieodpowiedzialny, będę cię przez cały czas poszturchiwać, żeby przypomnieć ci o odpowiedzialności. Odpowiedzialności z mojego punktu widzenia. Choć to wcale nie oznacza, że mam rację.
Oto co się dzieje, kiedy przychodzimy ze ścieżki lęku. Ponieważ nie mam dla ciebie szacunku, postępuję tak, jakbyś nie był wystarczająco dobry albo wystarczająco inteligentny, żeby wiedzieć, co jest dla ciebie dobre, a co złe. Wychodzę z założenia, że nie jesteś wystarczająco silny, aby podjąć wyzwanie i zadbać o siebie. Muszę przejąć kontrolę, więc mówię: „Pozwól, że zrobię to za ciebie” albo: „Nie rób tego”. Staram się podporządkować sobie twoją połowę związku i zapanować nad całością. Jeśli przejmę kontrolę nad całym naszym związkiem, co się stanie z twoją rolą? Zniknie.
Tylko z drugą połową możemy dzielić się przeżyciami, cieszyć się, tworzyć razem najpiękniejszy sen.
Tymczasem druga połowa ma zawsze swój własny sen, swoją własną wolę, nigdy nie zawładniemy owym snem, choćbyśmy nie wiem jak się starali. Mamy więc wybór: możemy działać przeciwko sobie i walczyć o władzę albo stworzyć drużynę. W drużynie zawsze gra się ze sobą, a nie przeciwko sobie.
Jeśli grasz w tenisa, masz partnera i jesteście drużyną. Nigdy nie występujecie przeciwko sobie. Nigdy. Nawet jeżeli różnicie się stylem gry, macie ten sam cel: bawić się razem, razem grać, być kumplami. Jeśli masz partnera, który narzuca ci swój styl gry i mówi: Nie, nie graj w ten sposób, graj tak! Nie, źle to robisz!” – gra przestaje być dla ciebie zabawą. W końcu w ogóle nie chcesz grać z takim partnerem. Zamiast tworzyć drużynę, twój partner chce ci narzucić sposób gry. Brak myślenia zespołowego zawsze powoduje konflikty. Jeśli popatrzysz na swoje partnerstwo, swój romantyczny związek, jak na drużynę, wszystko samo się naprawi. W związku, tak jak w grze, nie chodzi o wygrywanie i przegrywanie. Chodzi o samą grę. Grasz, ponieważ chcesz się bawić.

Uświadomiwszy sobie, że nikt nie
może sprawić, że będziesz szczęśliwy,
ponieważ szczęście jest rezultatem
miłości emanującej z ciebie,
posiądziesz wiedzę o Sztuce Miłości
i staniesz się Mistrzem.

Na ścieżce miłości dajesz więcej, niż bierzesz. I oczywiście kochasz siebie samego na tyle, by nie pozwolić wykorzystywać się egoistom. Nie szukasz odwetu, ale podajesz jasne komunikaty. Możesz powiedzieć: „Nie podoba mi się, że próbujesz mnie wykorzystywać, że mnie nie szanujesz, że jesteś dla mnie niegrzeczny. Nie potrzebuję kogoś, kto mnie będzie obrażał słownie, emocjonalnie, fizycznie. Nie muszę bez przerwy słuchać twoich narzekań. Nie chodzi o to, że jestem lepszy od ciebie, lecz o to, że kocham piękno. Kocham śmiać się. Kocham bawić się. Kocham kochać. To nie znaczy, że jestem egoistyczny, po prostu nie potrzebuję obok siebie kogoś, kto czuje się ofiarą. To nie znaczy, że cię nie kocham, ale nie mogę brać na siebie odpowiedzialności za twój sen. Jeśli zwiążesz się ze mną, będzie to bardzo trudne dla twojego Demona, ponieważ w ogóle nie będę reagować na twój „balast ran”. To nie jest egoizm, to miłość i szacunek dla nas samych. Egoizm, władczość i lęk zniszczą niemal każdy związek. Szlachetność, wolność i miłość są zaczynem najpiękniejszych związków – niekończącego się romansu…

Ruiz Don Miguel – Ścieżka Miłości. Sztuka budowania związków.

https://zenforest.wordpress.com/2007/12/25/zasady-udanego-zwiazku-milosci/

niedziela, 16 czerwca 2019

Zadbaj o swoje zęby już dziś . Żegnajcie implanty !


Żegnajcie implanty! Dentyści wynaleźli zęby, które wyrastają w zaledwie 9 tygodni!
Jeśli kiedykolwiek miałeś tego pecha i straciłeś ząb, z pewnością zastanawiałeś się na implantem. Przeżyłeś niemałe zaskoczenie, kiedy dowiedziałeś się, ile może kosztować jeden (nie wspominając o kilku). Kolejnym zaskoczeniem był fakt, że do ich użycia stosowane jest srebro lub… rtęć.
A co jeśli Twoje zęby mogłyby z powrotem wyrosnąć? Na szczęście, zupełnie nowy wynalazek w dziedzinie stomatologii może okazać się prawdą!
Dr Jeremy Mao i jego zespół z Uniwersytetu Columbia w Stanach Zjednoczonych, są w stanie sprawić, że zęby odrosną dzięki komórkom macierzystym wykorzystując je jako budulec dla nowych zębów.
Dr Mao wyjaśnia: „Brakujący ząb zostanie zastąpiony przez komórki macierzyste z Twojego organizmu i ząb zacznie się scalać z otoczeniem poprzez nowe tkanki. Proces regeneracji „załącza się”, co sprawia, że nowy ząb wyrasta w ekspresowym tempie.” To oznacza koniec drogich, bolesnych operacji stomatologicznych lub wymianę zepsutych zębów już w niedalekiej przyszłości.   
Byłaby to wielka, wspaniała zmiana dla stomatologicznego środowiska ponieważ obecne implanty niosą ze sobą duże ryzyko:
·         Badania pokazują, że wzrasta podatność na różnego rodzaju choroby w przyszłości, takie jak: zawały serca, a także choroby nerek czy wątroby;
·         Obecnie, implanty robione są bez żadnych biokompatybilnych testów, co skutkuje niepewnością co do tego, czy implanty są w 100% nieszkodliwe dla naszego organizmu.
„Nowe” zęby będą miały zapewnione testy, dzięki czemu będziemy mogli być świadomi ich bezpieczeństwa dla naszego ciała!
·         Choroby autoimmunologiczne bardzo często rozwijają się po otrzymaniu implantów. Ponadto, przyczyniają się do wielu innych problemów zdrowotnych.
Chociaż proces odrastania nowych zębów trwa 9 tygodni, bez wątpienia można twierdzić, że ludzie wolą otrzymać nowy ząb zrobiony z własnego DNA, niż zagrażające zdrowiu szkodliwe substancje, używane często do obecnych implantów.
Pamiętajmy, że zdrowie jamy ustnej zaczyna się od ogólnego stanu zdrowia więc zadbaj o siebie już dziś!


Tłumaczenie dzięki uprzejmości Asi Braun

piątek, 7 czerwca 2019

Królewski syrop z kwiatów bzu czarnego.

Bez czarny (Sambucus nigra) to apteczka i kuchnia polowa w jednym. Karmi i leczy. W wielu kulturach uznawany był za roślinę świętą. Wierzono, że na każdego, kto ośmieli się wykarczować krzew bzu spadnie sroga kara. Dożywotnie bóle rąk i nóg, a nawet śmierć.
Jeszcze przed wojną, w niektórych rejonach Polski mieszkańcy wsi mijając krzak bzu uchylali nakrycia głowy. Dzisiaj raczej wycinają tę wszędobylską roślinę i traktują niczym zawalidrogę.
Mnie, gdy przechodzę obok rosnących wokół domu bzów za każdym razem zalewa ciepła fala wdzięczności.
kwiaty bzu czarnego
Kwiaty bzu czarnego są stałymi bywalcami mojej kuchni przez cały okres kwitnienia. Zgodnie z zasadą – jedz sezonowo. Przetwarzam je na różne sposoby. Smażę w cieście naleśnikowym, dodaję do konfitur, robię napoje gazowane i na bazie mleka.
Jednak nic nie może równać się ze smakiem syropu z kwiatów bzu z dodatkiem cytrusów. Bzowa ambrozja. Każdego roku robię kilka litrów tego złocistego, pełnego niepowtarzalnego aromatu napoju. Popijam już w trakcie przygotowań. A w całym domu roznosi się intensywny zapach pomarańczy, cytryn i wanilii. Z nutką kwiatową.
składniki na syrop z kwiatów bzu czarnego
Baldachy gwiazdkowatych, kremowobiałych kwiatków zbiera się w dni suche, słoneczne. Luźno układamy je w koszu, bo łatwo się gniotą i ciemnieją.

Królewski syrop z kwiatów bzu czarnego

  • 2 litry wody
  • 250 ml soku pomarańczowego
  • 250 ml białego półwytrawnego wina
  • sok z 2 cytryn
  • 1 kg nierafinowanego cukru (możesz dać więcej, jeśli jesteś łasuchem)
  • 1-2 laski wanilii
  • 30 dużych baldachów bzu czarnego
  • 5 pomarańczy
  • 4 cytryny
Sposób przygotowania:
Wodę, sok pomarańczowy i cytrynowy oraz wino wlewamy do garnka. Dodajemy cukier i laski wanilii. Doprowadzamy do wrzenia często mieszając.
Z baldachów za pomocą nożyczek odcinamy kwiatki. Dodajemy do syropu.
Pomarańcze i cytryny sparzamy wrzątkiem i dokładnie szorujemy. Jeśli masz to szczęście i uda Ci się kupić cytrusy organiczne wystarczy je tylko umyć. Owoce kroimy w plastry i wrzucamy do syropu. Całość ponownie zagotowujemy. Odstawiamy na dwa dni w zacienione miejsce, po czym dokładnie przecedzamy. Syrop doprowadzamy do wrzenia i gorący wlewamy do wyparzonych słoiczków. Aby uniknąć niemiłych niespodzianek pasteryzujemy około 15 minut.
składniki na syrop z kwiatów bzu czarnego
Syrop ma niesamowity, do niczego nieporównywalny smak. I zniewalający zapach.
Jak na syrop królewski przystało mi służy do wspólnego świętowania i ucztowania z przyjaciółmi. A czasem po prostu do celebrowania codzienności.
Latem pijemy go w formie lemoniady – rozcieńczamy schłodzoną, gazowaną wodą mineralną.
Zimą dodajemy do herbaty, która oprócz pięknego aromatu i wybornego smaku chroni przed przeziębieniem. I na tym właśnie polega potęga bzu czarnego. Karmi i leczy.
syrop z kwiatów bzu czarnego
A Ty co przygotowujesz z kwiatów bzu czarnego?
Podzielisz się przepisem?
Bibliografia:
Skarżyński A., Magia ziół, Wydawnictwa „Alfa”, Warszawa 1991.


https://ziolawpelni.pl/krolewski-syrop-z-kwiatow-bzu-czarnego/?fbclid=IwAR3Ex2Pn9xIYM-xzk3sD_NhcKdHUhxUX0MD6-W0gFAO7aB2XLfhaAViOYnk

Wszystko o cebuli.

Warzywo, to znane kazdemu. Jest aromatyczna, bogata w substancje odżywcze, olejki eteryczne i masę dobroci, o których za moment. Nie każdy jest miłośnikiem tego warzywa (ja, osobiście uwielbiam), ale każdy z pewnością spróbował choć raz w życiu, słyszał o tym, że jest zdrowa i chyba niemal każdy posiada w domu. Ma mnóstwo zastosowań. Nie tylko kulinarnych, postaram się, przynajmniej część ich przybliżyć.
1. ZDROWIE : Właściwości zdrowotne tego warzywa są znane od wieków. Zawiera min. Potas, Magnez, Fosfor, Żelazo, Sód, Cynk, a także witaminy A, E, K, C, B1, B2, B3, B6 I Kwas Foliowy
*Na przeziębienie-syrop z cebuli (ja do tego syropu dodaje cutryny, wtedy mogą go spożywać nawet osoby o wrażliwych żołądkach)
* Zatkany nos - wachanie cebuli
*stany reumatyczne - wywar z cebuli
*Regularne spożywanie cebuli i czosnku zmniejsza ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory, jak dowodzą naukowcy (np:rąk jelita grubego, jamy ustnej, gardła, nerek, jajników i trzustki )
*Rozrzedza krew i przeciwdziała zakrzepom
*Dzięki wysokiej zawartości Potasu, może się przyczynić do obniżenia ciśnienia tętniczego

*Regularne spożycie cebuli wspomaga wzrost dobrego cholesterolu, przy jednoczesnym obniżeniu złego.*Surowa lub duszona na wodzie poprawia trawienie, działa przeciw zaparciom. W postaci surowej nie jest wskazana dla osób cierpiących na ostre dolegliwości wątroby lub woreczka żółciowego.
*Zjadanie przez kilka dni porcji tego warzywa szczególnie wskazane jest po kuracji antybiotykami, ponieważ cebula ma działanie grzybobójcze. Aby ją przygotować, wystarczy zalać wodą pokrojoną cebulę i wolno dusić. Doprawiona solą, pieprzem, smakuje doskonale, zwłaszcza gdy dodamy jeszcze 2 łyżki oliwy i wbijemy jajko.
*Zupa cebulowa jest sprawdzonym sposobem na kaca, gdyż doskonale poprawia funkcjonowanie nadwyrężonej alkoholem wątroby.
*Zawarty w cebuli hormon roślinny (glukokinina) zapobiega pojawieniu się i rozwojowi cukrzycy u osób znajdujących się w grupie ryzyka. Ponadto surowa cebula obniża poziom cukru we krwi i pozwala zmniejszyć dawkę insuliny, w związku z tym bez obaw mogą po nią sięgać diabetycy.
*Bezsenność :Cierpisz na brak snu? Umieść połówkę cebuli w słoiku i połóż go obok swojego łóżka. Wdychanie soku z cebuli pomoże Ci zasnąć.
*Wrzody na skorze:oklad z rozgotowanej cebuli. (Wystarczy obraną, pokrojoną cebulę włożyć do małego garnuszka, zalać wodą i gotować na wolnym ogniu przez 15-20 minut, zwracając uwagę, by się nie przypaliła. Rozgotowaną zmiksować, chłodną masę nałożyć na chore miejsce i umocować opatrunek. Niekiedy terapia powinna trwać kilka dni, aż wrzód się wygoi. Istotny jest fakt, że po takim leczeniu nie zostają blizny.)
*podobne okłady można stosować przy stanach zapalnych żylaków, okostnej, odmrożeniach, oparzeniach, czyrakach, także trądziku. Wprowadzenie takiej masy doodbytniczo leczy hemoroidy.
*Odrobina rozgotowanej cebuli wkłada a na waciku do ucha zmniejsza szumy w uszach
*Blonka między listkami cebuli jest świetnym opatrunkiem antyseptycznym.
*Łagodzi ból po ukąszeniach owadów.
*Herbatka z cebuli łagodzi bóle menstruacyjne, a to za sprawą zawartej w niej kwercyny. (można dla smaku dodać miodu-Zagotuj wodę z łupinkami cebuli, kiedy woda osiągnie temperaturę wrzenia, wyciągnij łupki i odczekaj aż woda delikatnie przestygnie. Następnie wypij wywar. Najlepiej stosować proporcje 1 szklanka wody do 1 łupinki z połowy cebuli.)

*Łagodzi ból po poparzeniu.
*Przy zapaleniu spojówek łagodzi dolegliwości i przyspiesza gojenie – warto więc czasem nad nią popłakać.
*Działanie moczopędne cebuli pomaga w albuminurii (obecność białka w moczu) a także w uremii (zwiększona obecność mocznika)
*Cebula usuwa nadmiar wody, dlatego polecana jest osobom chorującym na artretyzm i reumatyzm.
*Nudności :Jeśli masz zawroty głowy i dokuczają ci nudności, pod nosem umieść kawałek cebuli. Po kilku minutach dolegliwości ustaną.
*Zwiększa Popęd płciowy (Cebula zwiększa poziom testosteronu, a tym samym zwiększa libido u kobiet i u mężczyzn.)
2. URODA :
*Pomaga w leczeniu trądziku I zapobiega bliznom(Wymieszaj sok pomidorowy z sokiem z cebuli i nakładaj na problematyczne obszary. Leczenie miejscowe zmniejszy zaczerwienienia, wyleczy wypryski i rozjaśni blizny.)
*Nadaje blask włosom (Spryskuj włosy sokiem z cebuli zmieszanym z wodą, by twoje włosy były zawsze jedwabiście gładkie.)
*Pomaga zwalczyć brodawki (Wymieszaj aspirynę z wodą i plasterkiem cebuli. Roztwór umieść na brodawce, który pomoże ją skurczyć.)
*Odstrasza insekty-można użyć jej zamiast różnego typu sprajow.
*Tonik na przebarwienia. Obierz średnią cebulę, zblenduj, wyciśnij przez gazę sok. Dodaj do niego taką samą ilość naturalnego płynnego jogurtu (np. jeśli otrzymasz 1/4 szklanki soku z cebuli, użyj tyle samo jogurtu). Płynem delikatnie masuj skórę przez 10-15 minut. Możesz też zmoczyć w płynie płatki do demakijażu i przykładać je do przebarwionych miejsc na skórze na 15 minut (ale nie dłużej).
*Maseczka ujędrniająco- -rozjaśniająca. Zmieszaj łyżeczkę soku cebuli z łyżeczką oliwy z oliwek. Posmaruj nią twarz. Po 20 minutach zmyj ciepłą wodą.
*Maska hamująca wypadanie i przetłuszczanie się włosów. Połącz 4 łyżki soku wyciśniętego z cebuli z łyżką oliwy. Wetrzyj w skórę głowy, pozostaw 30 min. Włosy umyj szamponem dla dzieci. Stosuj 8 tygodni.
*Cebula świetnie sprawdza się także w przypadku przebarwień. Dwie średnie cebule trzemy na tarce i wyciskamy sok. Następnie dodajemy łyżkę octu jabłkowego i mieszamy. Smarujemy piegi i przebarwienia. Kurację stosujemy aż do uzyskania zadowalającego rezultatu. Warto sokiem z cebuli przecierać też paznokcie. Zostaną wzmocnione i przestaną się łamać.
3. DOM I OGRÓD :
Używamy w kuchni-jak kto lubi, ale POZA TYM :
*Uratuje spalony ryż. (Umieść połówkę cebuli na wierzchu ryżu. Zapach i smak spalenizny zostanie usunięty, a obiad uratowany.)
*Nadaje się do polerowania srebra. (Posiekaj cebulę i umieść w wodzie. Odczekaj kilka minut i zanurz szmatkę w mieszance. Teraz poleruj srebro, by lśniło jak nowe.)
*Czyści spalone garnki.(Przypalony garnek napełnij ciepłą wodą i umieść w nim połówkę cebuli. Pozwól cebuli zadziałać i po kilku minutach umyj garnek. Spalenizna zejdzie z łatwością.)
*Pomaga walczyć ze szkodnikami. (Pokrojoną w plastry cebulę włóż do garnka z wodą i odczekaj. Mieszanką spryskaj ogród, by szkodniki przestały być zmartwieniem.)
*Nadaje się do czyszczenia grilla. (Kawałkiem cebuli pocieraj ruszt, by pozbyć się spalenizny i tłuszczu.)
*Sposób na rdzę. (Zardzewiałą powierzchnię pocieraj kawałkiem cebuli. Gdy rdza zejdzie, przemyj ją wodą i gotowe.)
*Przegoni nieproszonych gości np z rabatki. (Jeśli chcesz odstraszyć futrzanych gości, kilka plasterków cebuli ci w tym pomoże. Wystarczy położyć je w miejscu, gdzie zwierzaki nie powinny przebywać. Czworonożni przyjaciele nienawidzą zapachu cebuli-nie chodzi tylko o zwierzęta domowe. Działa również na szopy, wiewiórki i inne.)
*Posmaruj cebula szybę samochodu w zimie, by uniknąć jej zamarzaniu.
*Poloż plasterek cebuli na(lub użyj soku z cebuli), by uratować awokado przed zbrazowieniem.
*Sposób na intensywne zapachy w pomieszczeniach np. Farby, kleju, czy lakieru - umieść kilka plastrów cebuli w misce z Wodą i zostaw w pomieszczeniu na noc.
*Sposób na gąsienice-spray z cebuli - namocz cebulę przez noc, następnie ta woda Spryskuj rośliny.
*Wywar z łusek cebuli jest skutecznym i trwałym barwnikiem.
4.MAGIA:
"Używaj tej wielowarstwowej rośliny, aby
"obrać się" z kłopotów i rozwiać złość. Cebula jest także warzywem miłosnym,dodaje męskości.

Dodana do jedzenia czerwona cebula wzmaga pożądanie. Cebula biała usuwa przeszkody, jeśli ją obierzemy do samego rdzenia. Używaj purpurowe do uwodzenia i mocy. Żółta łagodzi gniew między przyjaciółmi. W żółtej cebuli wytnij imiona skłóconych osób i trzymaj, dopóki nie wypuści korzeni. Do tego czasu dwóch przyjaciół lub członków rodziny powróci do pozytywnych korzeni ich znajomości i pozwoli, by wzajemny gniew przeminął. Nie wyrzucaj cebuli, dopóki przeprosiny nie zostaną przyjęte. Możesz złożyć cebulę Ziemi w ofierze, jako podziękowanie. "

LEXA ROSEAN
" Encyklopedia magicznych ingrediencji. "

Jest to roślina solarna zapewniająca Dobrobyt i płodność. Jako roślina magiczna działa skutecznie w tym uzdrawia, chroni, dodaje namiętności i korzystnie wpływa na finanse. Doskonale wpływa na psychikę, dodaje odwagi, energii i wigoru, wzmacnia odporność fizyczną i psychiczną. Mogą ją wykorzystać ci, którym dokucza apatia i smutek. Poza tym pozwala bronić swoich racji i poglądów. W celu ochrony domu lub pomieszczenia warto ułożyć w rogach pokrojoną cebulę. Osoby chore powinny kłaść cebule pod łóżkiem, a wyciągnie ona choroby. Oczywiście nie można takiej cebuli jeść. Wianek z cebuli powieszony w kuchni pozwoli chronić przed złem. Łupiny z cebuli można spalić lub zakopać w żyznej ziemi, a przyciągnie to pieniądze. Noszenie w portfelu łupinki cebuli chroni przed rozrzutnością.

Z FB

środa, 5 czerwca 2019

Sposoby na skołatane nerwy.

Skołatane nerwy to efekt  współczesnego stylu życia na wysokich obrotach przy jednoczesnym braku umiejętności reakcji na stres, czego wynikiem jest życie w nieustannym napięciu i psychicznym przeciążeniu. Odbija się to nie tylko na pogorszeniu komfortu życia, ale osłabieniu odporności co jest otwartą furtką do chorób i dysfunkcji różnych narządów.
Stresu bądź co bądź nie da się uniknąć, jednak można nauczyć się skutecznie sobie z nim radzić przy pomocy różnych prostych technik, o których wkrótce napiszemy, po to by ponownie nauczyć się relaksować co jest niezbędnym czynnikiem zachowania lub powrotu do zdrowia.
Sposoby na skołatane nerwy
Dziś przedstawimy kilka sprawdzonych i skutecznych przepisów na skołatane nerwy
Ziółka dla żyjących w napięciu
100g owoców głogu
40g ziela melisy
30g koszyczków rumianku
20g ziela dziurawca
10g korzenia kozłka lekarskiego
Zioła dokładnie wymieszać w misce, przesypać do szczelnie zamykanego naczynia. 1 łyżkę mieszanki zaparzać 5 minut pod przykryciem w 1 szklance wrzątku. Pić po ½ szklanki ciepłego naparu 2 razy dziennie między posiłkami. Napar wycisza i uspakaja, wzmacnia serce ale oprócz tego łagodnie obniża ciśnienie krwi, dlatego nie polecany jest osobom z za niskim ciśnieniem.
Syrop kojący nerwy
Wziąć po 10g: kozłka lekarskiego, koszyczków rumianku, owoców głogu i kocimiętki, wymieszać i zalać ½ litra spirytusu i odstawić na 14 dni. Gotową nalewkę przecedzić i wymieszać z 200ml miodu i 200ml roślinnej gliceryny. Przelać do butelek szkła , przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu.
Przy atakach lęku, histerii, paniki zażywać po 1 łyżce 2 razy dziennie.
Syrop przywraca równowagę w momentach złego samopoczucia, huśtawki nastroju, stanach depresyjnych. Ma działanie uspokajające, wyciszające i lekko nasenne.
Herbatka na nerwicę
Wziąć w równej ilości korzenia kozłka lekarskiego, kwiatu lawendy, kwiatu nagietka, kory kaliny, ziela melisy, koszyczków rumianku.
1łyżkę mieszanki zalać szklanką wrzątku, parzyć pod przykryciem 5 minut. Pić po 1 szklance naparu raz lub 2 razy dziennie przez kilka do kilkunastu dni.
Napar z ogórecznika i bazylii na melancholię
1 łyżkę suszonego ziela ogórecznika i 1 łyżkę liści bazylii zalać szklanką wrzątku. Zaparzać pod przykryciem 5 minut. Pić najlepiej rano na czczo. Ogórecznik pobudza korę nadnerczy, koi nerwy i odpręża, odpędza melancholię. Bazylia redukuje stres.
Wino melisowe na skołatane nerwy
50g liści melisy
10g kwiatu lawendy
5g suszonych czarnych porzeczek
1 litr białego wytrawnego lub półwytrawnego wina
50ml spirytusu
Zioła wsypać do słoika, zalać spirytusem i winem, macerować 3 dni, przefiltrować i przelać do czystych butelek.
Pić raz lub 2 razy dziennie po 25ml winka.skołatane nerwy
Herbatka z suszonych obierek jabłka
Obierki z jabłek, pokroić, wysuszyć w przewiewnym miejscu lub piekarniku. Aby nie marnować jabłek, z miąższu można tego dnia zrobić np. szarlotkę lub kompot. Do kuracji nadają się dowolne jabłka –  słodkie, kwaśne, dzikie – to nie ma znaczenia. Ważne, aby nie były pryskane.  Gotowy susz trzymać w papierowej torebce. Codziennie wieczorem zalać 2 łyżki suszonych obierek 250-300ml wody i gotować na małym ogniu przez 5 minut.  Wypić przed snem gorący lub wystudzony napój.
Herbatka  przyniesie ukojenie skołatanym nerwom, zapewni dobry sen, wzmocni organizm, a nawet pomoże przy przeziębieniu, kaszlu i anginie.
W przezwyciężeniu stresu i napięcia pomogą olejki eteryczne szczególnie różany, lawendowy, z bergamotki i drzewa cedrowego, które można używać do masażu, inhalacji, relaksującej kąpieli lub skropić kilkoma kroplami poduszkę.
Świadomy oddech
W chwilach dużego stresu i napięcia nie ma lepszego sposobu na uspokojenie niż wykonanie kilku głębokich wdechów i wydechów w sposób świadomy tzn skupieniu całej uwagi umysłu na pokonywaniu drogi przez wdychane i wydychane powietrze i obserwację ciała podczas tego procesu np. pracującej przepony i mięśni, doznania i odczucia podczas przepływu powietrza przez kolejne narządy nos, gardło, płuca.
Po 3 krotnym prawidłowym wykonaniu ćwiczenia nastąpi momentalne wyciszenie, odprężenie i odpędzenie gonitwy myśli.
Nie na darmo mistrzowie ZEN i tybetańscy mnisi powtarzają, że umysł jedzie na oddechu jak na koniu.

https://sekrety-zdrowia.org/sposoby-skolatane-nerwy/?fbclid=IwAR20_xJIBTWUX8K0XrGmSf2TpmaCNXDY1dC8HDbeNqnVy5VQMRGoF1VqsS0