Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klątwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klątwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 czerwca 2019

Rojnik cudotwórca. Właściwości lecznicze i zastosowanie rośliny.

Rojnik  [Sempervivum]  należy do rodziny gruboszowatych. Nazwa łacińska składa się z dwóch członów sempre i vivium czyli zawsze żywy.  Jednym z gatunków jest rojnik murowy [Sempervivum tectorum] – roślina o działaniu podobnym do aloesu, która leczy wszystkie rany…. znacznie szybciej.
Rojnik murowy wygląda jak mały kaktusik przypominający różyczkę.
Jest popularną rośliną na skalniaki. Łatwo się rozrasta, często wyrasta na murach, dachach.  Jest bardzo silny, wyrasta w nieprawdopodobnych miejscach i ekstremalnych warunkach. Wystarczy mu szczypta piasku i słońce. Sadzonki rojnika są dostępne w sklepach ogrodniczych za kilka złotych. Warto się postarać., bo wygląda bardzo dekoracyjnie, a jego mięsiste liście są wyjątkowo przydatnym surowcem zielarskim. Rojniki można hodować w doniczkach.

Rojnik  murowy właściwości

rojnik właściwości lecznicze
W starożytności wierzono, że rojnik chroni domostwo przez złymi duchami, klątwami, ogniem i piorunem. Każda gospodyni musiała go mieć w przydomowym ogródku. W razie potrzeby stosowano leczniczo na choroby skóry, rany, wrzody i stany zapalne połączone z gorączką.  Skutecznie, bo rojnik murowy szybko regeneruje i przyspiesza gojenie.  Roślina zawiera m.in kwas jabłkowy, mrówkowy, garbniki, jabłczan wapnia i trochę żywicy.
Chociaż nie ma wiele dowodów naukowych, to rojnik i sok z rojnika są powszechnie stosowane w leczeniu:
  • wszelkich problemów skórnych i błon śluzowych
  • ran, skaleczeń, wysypek, brodawek, oparzeń
  • stanów zapalnych jamy ustnej, aft, ranek, pleśniawek
  • zakażeń dróg moczowych
  • zapalenia okrężnicy,
  • wrzodów, torbieli i hemoroidów
  • ma właściwości bakteriobójcze, ściągające, moczopędne, przeciwzapalne i antyseptyczne.

rojnik leczy

Jak stosujemy rojnik ?

Zerwany listek opłukujemy z kurzu, miażdżymy i przykładamy na chore miejsca. Rany goją się błyskawicznie. Możemy stosować również na problemy skórne zwierząt domowych.
Z listków rojnika wyciska się sok do nacierania owrzodzeń jamy ustnej. Znakomicie leczy afty, ranki, oparzenia, stany zapalne. Wewnętrznie sok można stosować w połączeniu z miodem lub dodawać do herbatek. Kosmetycznie nacierając skórę – działa odmładzająco, zmniejsza zmarszczki i uelastycznia.
W czym pomaga rojnik?
  • Infekcje ucha – zakroplić po 2-3 krople soku
  • Biegunka, rozstrój żołądka
  • Infekcje dróg moczowych
  • Problemy oskrzeli i płuc
  • Dolegliwości trawienne: wzdęcia, zaparcia, bolesne skurcze
  • Hemoroidy
  • Cysty, mięśniaki, brodawki na drogach rodnych
  • Podrażnienia skóry, rany, oparzenia, ukąszenia owadów, wysypki
  • Starzejąca się skóra
rojnik jak stosować
Rojnik przepisy
Herbatka z rojnika
Kilka rozdrobnionych liści zalać 250 ml wody, doprowadzić do wrzenia, gotować 10-15 minut na wolnym ogniu. Pić po 1/4 szklanki 3-4 razy dziennie. Działa uspokajająco na żołądek i jelita, eliminuje skurcze. Pomaga przy dolegliwościach układu moczowego i bolesnym miesiączkowaniu.
Miód rojnikowy
Składniki: 250 gr świeżych liści rojnika i 500 ml dobrej jakości miodu
Oczyszczone, osuszone liście drobno posiekać i wymieszać starannie z miodem. Przelać do słoika, zakręcić i owinąć folią. Przechowywać w lodówce. Przyjmować łyżkę rano pół godziny przed śniadaniem. Wzmacnia odporność, oczyszcza organizm z toksyn, leczy mięśniaki, torbiele, niestrawność, zaparcia i dolegliwości żołądkowe.
Hemoroidy
Poza piciem herbatki wymieszać drobno posiekane liście z oliwą z oliwek. Nakładać na hemoroidy kilka razy dziennie, tak długo jak konieczne.
co leczy rojnik

https://sekrety-zdrowia.org/rojnik-cudotworca-wlasciwosci-lecznicze-i-zastosowanie-rosliny/?fbclid=IwAR0Ju_1f2ImpA0Q_3jphn8jyRdKABMZVTEp8VZn2s8sqnkBGYhT5rruVifE

sobota, 17 lutego 2018

Kot i jego magiczne właściwości.

Kot posiada zdolności pozwalające na odbieranie informacji niedostępnych dla zwykłego śmiertelnika. Koty widzą świat astralny, potrafią przewidywać zagrożenia nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem, a także uzdrawiają dolegliwości występujące u domowników. 17 lutego w Polsce obchodzimy dzień kota, to doskonały czas na to, by zapoznać się z magicznymi właściwościami najlepszego przyjaciela każdej wiedźmy.  
Kocia historia
Na przestrzeni wieków koty były równie mocno wielbione, jak i nienawidzone. Egipcjanie darzyli koty szczególnym szacunkiem, czcili je. Zabicie kota było postrzegane jako świętokradztwo. Kto dopuścił się zabicia zwierzęcia, był skazywany na śmierć. W egipskiej kulturze kot symbolizował płodność, potencję, szczęście i radość. Również islam odnosi się do kotów z ogromnym szacunkiem ze względu na ukochaną kotkę Mahometa, Muezzi. Kotka w czasie głoszonych kazań leżała na kolanach proroka i piła z rytualnej miski. Po dziś dzień mruczenie jest uznawane za modlitwę kierowaną do Allaha.
W średniowieczu nastały gorsze czasy dla naszych kocich towarzyszy. W czasie inkwizycji kot był postrzegany jako odzwierciedlenie diabła.  Na mocy prawa zabijano nie tylko czarownice, ale i ich koty. Wierzenia medycyny ludowej także nie były dla kotów zbyt łaskawe. Uzdrawiające recepty zawierały zachęty do leczenia kręgosłupa skórą zdartą ze zwierzęcia, czy poprawianie wzroku przy pomocy sproszkowanej głowy kota. Napój z kociej krwi miał działać wzmacniająco, natomiast jeżeli ktoś zachorował na cholerę i pragnął żyć dalej, należało spalić kota w piecu chlebowym. Stanowczo odradzam stosowanie tego rodzaju praktyk.
Koty widzą świat astralny
W astrologii kot jest kompilacją energii Księżyca i Uranu. Pierwsza z energii przyczyniła się do ukształtowania przyjaznych aspektów kociego charakteru oraz do wykształcenia zdolności wyczuwania i oczyszczania energii w pomieszczeniu.
Energia Uranu kształtuje kocią niezależności oraz skłonności do samodzielnego podejmowania decyzji przez kota i braku posłuszeństwa. Opisuje również związek z energiami nie z tego świata.
Połączenie tych dwóch energii pozwala kotom na widzenie świata astralnego. Kiedy kot wpatruje się w jeden punkt w którym wydawałoby się nie ma zupełnie nic interesującego, może akurat patrzeć na ducha. Energia naszego towarzysza w subtelny sposób wpływa na otoczenie, przyczyniając się do oczyszczenia energii w pomieszczeniu. Dodatkowo w miejscu w które kot stale się wpatruje możemy postawić kwiat geranium, który usuwa złe energie lub położyć kryształ górski chroniący od klątw i uroków. Kamień napełni pomieszczenie pozytywną energią.
Kocie mruczenie – kot uzdrowiciel
Badania naukowców z Instytutu Komunikacji Zwierząt w Karolinie Północnej dowiodły istnienia uzdrawiającej mocy kotów. Przeprowadzone eksperymenty wykazały:
  • obecność kotów łagodzi stres i wspomaga leczenie depresji;
  • zrastanie złamanych kości u osób posiadających koty jest wzmocnione o 20%;
  • właściciele kotów żyją średnio 4-5 lat dłużej, niż właściciele innych zwierząt;
  • kocie mruczenie pozytywnie wpływa na psychikę i układ nerwowy, stabilizuje rytm serca, normalizuje ciśnienie krwi oraz wspomaga odporność;
  • przebywanie w towarzystwie kotów może wyleczyć m.in. bezsenność, wrzody żołądka, wzdęcia, oziębłość i impotencję.
Uzdrawiająca moc kotów jest coraz szerzej wykorzystywana w zakresie terapii i uzdrawiania. Koto-terapia (Felinoterapia) zakłada, że towarzystwo kota działa korzystnie na zdrowie i psychikę. Terapia polega na spotkaniach z kotem i jego opiekunem. Czas przeznaczony na terapię upływa na głaskaniu kociego terapeuty, przytulaniu i wspólnych zabawach.

Agnieszka Salwa
http://akademiaducha.pl/kot-magiczne-wlasciwosci/


środa, 14 grudnia 2016

Nie uciekaj przed samym sobą. Wszystko czego doświadczasz jest wiedzą.

Kryzys jest motorem rozwoju. Ujawnia wiedzę. Zmusza do zmian i do rozbicia iluzji w jakiej dusza się dusi. Dla człowieka to źródło stresu i niezadowolenia. Musi wyjść z aktualnej sfery komfortu, poszerzyć siebie i swoje rozumienie. Niestety nie ma dojrzewania do dorosłości bez napięć i sytuacji stresujących – inicjacyjnych. Duchowość uczy je rozumieć i opanować, a nie całkowicie usuwać z życia, bo to niemożliwe.
W szukaniu przyczyn kryzysu najogólniej można wyróżnić trzy typy myślenia. Pierwszy typ szuka przyczyn w okolicznościach zewnętrznych  – innych ludziach, obwiniając ich o swoją porażkę. Drugi typ szuka powodu w sobie, obwiniając siebie o niepowodzenie. Trzeci typ łączy powyższe podejścia, szukając przyczyny zarówno w sobie, jak i w otoczeniu. Rozpoznaje blokady w przepływie relacji między światem wewnętrznym a zewnętrznym. Niepowodzenie traktuje jako szansę na przemianę, dalsze hartowanie ducha w materii i samodzielność.
Ludzie emocjonalnie niedojrzali, mają skłonność do zrzucania winy za swoje własne nieszczęścia, decyzje i skutki wyborów na innych. Na tym etapie nie umieją być samodzielnymi, tzn. wziąć odpowiedzialność za swoje życie, emocje i wzorce, którymi się kierują. Są podatni na przesądy. Pomimo dorosłego wieku mogą bać się, że ktoś ich zaatakuje energetycznie, rzuci klątwę itp. Boją się nie tylko ludzi i ich „złych uroków,” ale i „duchów”, których traktują jak wrogów człowieka. Pomimo, że żyjemy w XXI wieku, a psychologia już dawno rozprawiła się z przesądami religijno-ezoterycznymi formułując zasady archetypu cienia.  Dla mnie osobiście te „wrogie byty” nie są niczym odrębnym od człowieka, ale mają też wymiar szerszy niż psychika. To wyparte aspekty boskości, których nie rozumiemy w naturze  Jaźni – ducha i materii, dlatego odbieramy je demonicznie, czyli w zniekształceniu. Jak zaczynamy z nimi pracować, wtedy odbiór się oczyszcza.
Niektórzy ludzie nie tylko zakotwiczają przyczyny problemów w otoczeniu, ale i szukają tam rozwiązania. Oczekują, że drugi człowiek oczyści ich z problemów i złych duchów, uzdrowi, zmieni, usunie lęki, wypełni stanem szczęścia, przebudzi i oświeci. To niemożliwe do spełnienia oczekiwania. Przypominają postawę małego dziecka przyzwyczajonego do zależności od świata zewnętrznego. Jak popełni błąd, to ma skłonność do zwalania winy na misia, lalkę albo koleżankę. Jak pojawia się problem, to jest przekonane, że ktoś inny (np. rodzic) go rozwiąże.
Niestety w dorosłym życiu nikt za drugiego człowieka nie rozwiąże do końca problemów, nie odrobi lekcji, nie zbawi jego demonów, ani nie zintegruje tego, co wyparte z umysłu. Całą robotę musi wykonać człowiek, który ma dorosnąć. Terapeuta może pomóc nazwać pewne stany, emocje, zainspirować do zmian, wskazać przyczyny i skutki wzorca. Ale ostateczne wybory podejmuje dorosły człowiek, bo to on ma być kowalem swojego życia. To w człowieku istnieje jedyny mistrz – boski, któremu warto zaufać i oddać się prowadzeniu. Wtedy można się przekonać, że nie ma przypadków ani zbiegów okoliczności, za to są znaki i synchroniczności, tworzące rzeczywistość duchową i materialną. Wskazujące drogę do dojrzałości.
W duchowym rozumieniu, nic  czego doświadcza człowiek w swojej przestrzeni wewnętrznej i zewnętrznej, nie jest odrębne od niego.  Dlatego nie warto uciekać przed samym sobą – jasnymi i ciemnymi przejawami swojego jestestwa. Nie warto być ich katem ani ofiarą. Za to można nauczyć się je przemieniać, dzięki wydobytej o sobie wiedzy.
Nie istnieją obce byty ani ludzie, którzy mogą ukraść duszę, zniszczyć klątwami, zablokować czakry itd. Wiara w taką iluzję wynika z lęku i poczucia braku wpływu na własną rzeczywistość. Tą rzeczywistość tworzy bowiem nieświadomość, czyli nieznany rejon umysłu, który generuje chaos i cierpienie.  Jest manifestacją ucieczki od odpowiedzialności za życie, efektem niewiedzy o sobie, a także słabego zakorzenienia  w duchu jak i w materii. Wtedy człowiek uzależnia się swoje powodzenie oraz jego brak od czynników zewnętrznych, zamiast wciąć sprawy w swoje ręce.
Warto przyjąć, że doświadczenie jest  ucieleśnieniem programów naszej świadomości i nieświadomości. Człowiek albo byt duchowy może być jedynie katalizatorem i obrazem przyczyny, która i tak jest w naszym  umyśle. Ta przyczyna to potencjał duszy, domagająca się uwagi i przejawienia w życiu. Ta moc,  gdy jest nieuświadomiona, jest naszą powracającą słabością. Dlaczego?
Praktyka w pracy z cieniami pokazuje,  że to czego o sobie nie wiemy, a co jest istotne dla naszego rozwoju, zobaczymy w lustrze otoczenia na zasadzie odwrotności. Dlatego przyciągamy sytuacje kryzysowe oraz agresorów, którzy naszą moc reprezentują w negatywie. Wszystko po to, żebyśmy odwrócili sytuację i nauczyli się z nią radzić. Żebyśmy nie byli ofiarami katów, tak jak to miało miejsce np. w dzieciństwie, i tak jak powtarzamy w późniejszym życiu. Tylko nauczyli korzystać z siły by ochronić siebie. Prowadzi to do partnerskiej, a nie tylko uległej relacji z przestrzenią. Naszą rolą jest rozpoznać i świadomie używać potencjałów zarówno w życiu wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Niestrudzenie przemieniać swoją rzeczywistość na lepsze. A potem inspirować innych do tego samego.

https://ciemnanoc.pl/2016/09/25/nie-uciekaj-przed-samym-soba-wszystko-czego-doswiadczasz-jest-wiedza/