poniedziałek, 9 grudnia 2019

Ucieczka od lęku, niepokoju, smutku.

"Kiedyś uciekałem od lęku,
więc lęk kontrolował mnie.
Aż nauczyłem się trzymać go jak noworodka.
Posłuchać, ale nie poddawać się.
Honorować go, ale nie ulegać. Lęk już mnie nie powstrzymywał.
Odważnie wszedłem w burzę.
Nadal mam lęk,
ale lęk nie ma mnie.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.
Zaprosiłem wstyd do mego serca.
Pozwoliłem mu płonąć.
Powiedział mi: „Próbuję tylko chronić Twoją podatność na zagrożenia ”.
Drogocennie podziękowałem wstydowi,
i tak wszedłem w życie,
bezwstydny, ze wstydem jak kochankiem.



Kiedyś miałem wielki smutek
pochowany głęboko w środku.
Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.
Płakałem jak ocean. Moje kanaliki łzowe wyschły.
I znalazłem radość właśnie tam.
W samym sercu mojego smutku.
To złamane serce nauczyło mnie kochać.

Kiedyś miałem niepokój.
Umysł, który się nie zatrzyma.
Myśli, które nie były ciche.
Przestałem więc próbować ich uciszyć.
I wypadłem z głowy,
na Ziemię.
W błoto.
Gdzie byłem silny
jak drzewo, niewzruszony, bezpieczny.

Raz gniew płonął w głębinach.
Oświetliłem gniew swoim światłem.
Czułem jego szokującą moc.
Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się zagotowała.
W końcu go wysłuchałem.
I krzyczał: „Szanuj się teraz!”.
„Mów z pasją swoją prawdę!”.
„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”.
„Idź swoją drogą z odwagą!”.
„Niech nikt nie mówi za ciebie!”
Gniew stał się uczciwym przyjacielem.
Prawdziwym przewodnikiem.
Pięknym dzikim dzieckiem.

Kiedyś samotność głęboko we mnie wniknęła.
Próbowałem się oderwać i odrętwiać.
Biegłem do ludzi, miejsc i rzeczy.
Udawałem nawet, że jestem „szczęśliwy”.
Ale wkrótce nie mogłem już biegać.
i wpadłem do serca samotności.
i umarłem i odrodziłem się
w wyjątkową samotność i bezruch.
To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.
Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.
Moje serce. Jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.
Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi,
i wszystkie mają we mnie dom,
i wszystkie należą i mają godność.
Jestem wrażliwy, delikatny, kruchy,
moje ramiona obejmują wszystkie moje wewnętrzne dzieci.
W mojej wrażliwości jest moc.
W mojej kruchości niezachwiana Obecność.

W głębi moich ran
w czymś, co nazwałem „ciemnością”,
Znalazłem płonące Światło,
które prowadzi mnie teraz w walce.

Zostałem wojownikiem,
kiedy zwróciłem się do siebie.

I zacząłem słuchać."

- Jeff Foster
___________________
Cudownego tygodnia!
Więcej o wewnętrznym dziecku: http://bit.ly/twojewewnetrznedziecko

|

piątek, 6 grudnia 2019

Czarny kot przynosi szczęście! 7 niezwykłych dowodów, które to udowadniają.


Czarny kot uznawany jest za symbol nieszczęścia. Nadal pojawiają się osoby wierzące w zabobony, które wpadają w panikę, gdy mruczek o ciemnym ubarwieniu przekroczy im drogę. Jeżeli jesteście w gronie tych osób, powinniście przeczytać ten artykuł. Udowodnimy, że czarny kot przynosi…szczęście. Mamy na to aż 7 niezwykłych dowodów! 
Kota miała chociażby najpopularniejsza nastoletnia czarownica, Sabrina. Czarny kot najczęściej kojarzy się z czarownicami. Atmosfera Halloween i straszne historie również przywodzą na myśl te niezwykłe istoty o ciemnym umaszczeniu. Najwyższy czas zmienić ten krzywdzący stereotyp i otoczyć czarne koty miłością! (na którą jak najbardziej zasługują) Zapamiętajcie raz na zawsze: czarny kot symbolizuje nieustanną pomyślność!

Jak jest postrzegany czarny kot?

Nasze babcie i prababcie głęboko wierzyły w to, że czarny kot przynosi nieszczęście. Stosowały różne sposoby na to, by przegonić pecha i odwrócić klątwę. Wbrew powszechnej opinii czarne koty przynoszą…szczęście i pomyślność. Będziecie zaskoczeni! Czarny kot wcale nie przynosi pecha, wręcz przeciwnie. Wierzenia i przesądy oparte na przekonaniu o mocach nadprzyrodzonych zwierząt lepiej odrzućmy na bok. Coraz częściej ludzie uznają czarnego kota za wyjątkowego towarzysza życia i bardzo dobrze!
W wielu krajach czarny kot zwiastuje nieszczęście, jednak w niektórych miejscach na ziemi symbolizuje wieczną pomyślność. Przekonajcie się sami!

Odstrasza złe duchy

Japończycy są wielbicielami czarnych kotów i uważają, że są one symbolem dobrobytu. Darzą szczególną sympatią koty o jednolitym, czarnym jak heban umaszczeniu. W tym kraju koty uznawane są za wyjątkowy talizman. W japońskiej kulturze czarny kot przyciąga powodzenie, bogactwo i pomyślność. Tamtejsi malarze, jak choćby Hiroshige Andō, chętnie uwieczniali kruczoczarne czworonogi na swoich dziełach, by oddać im hołd. Również w Chinach wierzono, że czarny kot odstrasza złe duchy.

Przynosi bogactwo

W wielu regionach czarny kot, który przetnie ci drogę jest symbolem pecha, a nawet rychłej śmierci. Zupełnie odwrotnie do tego tematu podchodzą mieszkańcy Szkocji. Jeśli czarny kot przejdzie ci drogę, możesz liczyć na…szczęście! Szkoci są przekonani o tym, że pojawienie się w domu czarnego kota gwarantuje bogactwo i dobrobyt.

Gwarantuje miłość

Anglicy uwielbiają koty i niedzielną herbatkę przy akompaniamencie The Beatles. Ponadto, mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa darzą szczerą sympatią właśnie czarne koty. Powszechnie uznaje się, że panna mieszkająca z czarnym mruczkiem szybciej znajdzie wybranka swego serca. Kot przesyła pozytywną energię i dobre fluidy. Kot w domu gwarantuje wielką miłość i stabilny związek pełen szczęścia. 

Ochroni dom

Posiadanie psa, który chroni cztery ściany odchodzi w zapomnienie. Amerykanie mają zupełnie inny sposób na to, by chronić swoje domy. Uważają, że obecność czarnego kota przyniesie powodzenie i ochroni dom przed ewentualnym pożarem. Jesteście zaskoczeni? 🙂 Nie bez powodu czarne koty występują w bajkach dla dzieci i kreskówkach. Warto wspomnieć chociażby o Sylwestrze, serialowym kocie z kreskówki Sylwester i Tweety na tropie.

Pozwala odzyskać miłość

Jeżeli masz złamane serce i pragniesz odzyskać ukochanego, wystarczy, że wejdziesz w posiadanie czarnego mruczka! Jak odbudować utraconą miłość? Mruczek ci w tym pomoże! Amerykanie uważają, że włożenie kota do koszyka na kilka sekund i wymówienie magicznego zdania: ukochany, wróć do mnie, z zamkniętymi oczami i przy akompaniamencie muzyki instrumentalnej sprawi, że nie zdążysz się obejrzeć, a twój ukochany do ciebie wróci. Nie wiemy, czy ta metoda jest w pełni skuteczna, ale jeśli jesteś zdesperowana, możesz spróbować wszystkich sposobów, nawet tych najbardziej abstrakcyjnych. Kto wie, może zdarzy się cud, a ty do końca życia będziesz wdzięczna swojemu kotu? 🙂

Gwarantuje długowieczność

W wielu kulturach czarne i ciemne kolory kojarzą się ze śmiercią, złymi duchami i czarownicami, a czarny kot uznawany jest za uosobienie zła. Niektórzy sądzą zupełnie odwrotnie, zakładając, że posiadanie czarnego kota jest gwarantem długowieczności i zdrowia. Uwielbiają je marynarze, którzy są niezwykle przesądni i mają sztywno określone zasady co do tego, jakie zwierzęta można trzymać na statku. Ludzie morza są miłośnikami czarnych kotów, bo wierzą, że w ich obecności nic złego im się nie stanie, morze będzie spokojne, a oni pokonają nawet największe fale i szczęśliwie dotrą do celu…w całości i w obecności kotka! 🙂

Zapewnia szczęśliwy związek

Wbrew powszechnej opinii czarny kot może wnieść dużo dobra do naszego życia. W jaki sposób? Niektórzy uznają, że mruczek w kolorze smoły sprawi, że każdy związek stanie się istną idyllą. Jeśli w twoim małżeństwie coś szwankuje i zupełnie nie wiesz, co robić, może warto adoptować czarnego kociaka? Nigdy nie masz pewności co do skuteczności magicznych rozwiązań, ale przecież można spróbować, prawda? 🙂 Wiele osób uważa, że koty mają terapeutyczną moc. Obecność czarnego kota z pewnością nie rozwiąże wszystkich twoich problemów, ale odrobina magii jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Czarny kot — podsumowanie

Powinniśmy porzucić mylne wyobrażenie na temat czarnego kota. Te urocze stworzenia mają w sobie tyle samo miłości, co ich bracia i siostry o innym zabarwieniu sierści. Następnym razem, gdy czarny kot w najmniej spodziewanym momencie przejdzie ci w drogę, nie wpadaj w panikę, nie obmyślaj od razu czarnych scenariuszy i nie wiń go za wszystkie nieszczęśliwe zbiegi okoliczności, które będą miały miejsce w tym konkretnym dniu.
Niektórzy uważają, że w sytuacji, w której kot przetnie ci drogę, powinniśmy splunąć przez lewe ramię lub skrzyżować dwa palce: wskazujący z serdecznym. Inni z kolei zatrzymują się na ulicy w oczekiwaniu, aż ktoś inny przejdzie w tym kierunku, by pech cię ominął. Jeśli jesteś w gronie tych osób, powinieneś diametralnie zmienić myślenie, ponieważ czarny kot przynosi szczęście! Mamy nadzieję, że w tym artykule przytoczyliśmy argumenty, dzięki którym w to uwierzysz! 🙂 Koty to żywe amulety przynoszące dobrobyt!

Wiele osób uważa, że czarne koty mają terapeutyczne moce.

Jaki macie stosunek do czarnych kotów? Uciekacie przed nimi, gdy pojawia się na waszej drodze, czy wręcz przeciwnie — kroczycie dumnie przed siebie?


Zabobony powoli odchodzą w zapomnienie, a czarne koty coraz częściej staje się naszym ulubieńcem i możemy gościć go w wielu domach.

Aktorzy uwielbiają koty. Wielu artystów sądzi, że obecność kota na scenie teatralnej czy na planie filmowym gwarantuje szczęśliwe zakończenie każdego projektu, a także niezmierzoną wenę twórczą.


Nasz strach przed czarnymi kotami nie ma racjonalnego podłoża. Pradawne wierzenie nie powinny wpływać na to, jak postrzegamy te urocze czworonogi. Czarny kot gwarantuje szczęście! 

https://lelum.pl/czarny-kot-31219-szczescie/




czwartek, 5 grudnia 2019

Co dobrego możesz zrobić dla Matki Ziemi, innego Człowieka, czy Istoty.

Ogień

Zapal świeczkę (jakąkolwiek) dla Ziemi i Ludzi
Po prostu zapal i postaw na parapecie lub innym godnym, ale bezpiecznym miejscu.
Poproś aby ten płomień wsparł Matkę Ziemię albo Człowieka czy inną Istotę, która teraz tego światła potrzebuje.
Popatrz w płomień świecy i powiedz: "A skoro mam to ja, Bracie i Siostro, daje Tobie moja wiedzę, miłość i błogosławieństwo dla Twojego dobra i dobra całej Ziemi" - lub coś podobnego.
I potem już nie myśl, nie kombinuj - daj się świecy wypalić do końca.
Twoja intencja z prędkością myśli połączy się z istota lub procesem i pomoże w czymś bardzo dobrym lub pięknym. Nie dociekaj co się zadziało. Po prostu to puść
Takie działania ogromnie wzmacniają moc osobistą i powracają wsparciem, wdzięcznością i cudownymi okolicznościami w chwilach kiedy się zupełnie tego nie spodziewamy.


Od Adrianny, której klaniam się z wdzięcznością .


wtorek, 3 grudnia 2019

Z cyklu OPOWIEŚCI CIEKAWEJ TREŚCI



Przypowieść 5-ciu mędrców o celu i sposobie życia danej osoby

Pięciu mędrców zgubiło drogę w lesie.

Pierwszy powiedział:
- Pójdziemy w lewo - tak podpowiada mi intuicja.

Drugi powiedział:
- Pójdziemy w prawo - nie bez powodu uważa się, że słowo "prawo" pochodzi od słowa "praw".

Trzeci powiedział:
- Zawracamy - przyszliśmy stamtąd, więc na pewno opuścimy las.

Czwarty powiedział:
- Pójdziemy naprzód - musimy iść dalej, las na pewno się skończy i coś nowego się otworzy.

Piąty powiedział:
- Wszyscy się mylicie. Jest lepszy sposób. Poczekajcie na mnie.

Znalazł najwyższe drzewo i wspiął się na nie. Podczas wspinaczki wszyscy się rozproszyli, każdy w swoim własnym kierunku. Z góry widział, gdzie iść, aby szybko opuścić las. Teraz mógł nawet powiedzieć, w jakiej kolejności inni mędrcy dostaną się na skraj lasu. Wspiął się wyżej i był w stanie zobaczyć najkrótszą ścieżkę. Uświadomił sobie, że jest ponad problemem i rozwiązał problem lepiej niż ktokolwiek! Wiedział, że zrobił wszystko dobrze. A inni nie. Byli uparci, nie słuchali go. Był prawdziwym mędrcem!
Ale mylił się ...

Wszyscy postąpili słusznie.

Ten, który poszedł w lewo, wpadł w zarośla. Musiał głodować i ukrywać się przed dzikimi zwierzętami, ale nauczył się jak przetrwać w lesie, stał się jego częścią i mógł nauczyć innych, jak to robić.

Ten, który poszedł w prawo, spotkał złodziei. Zabrali mu wszystko i zmusili do rabowania. Jednak po chwili, stopniowo obudził on w złodziejach to, o czym zapomnieli - ludzkość i współczucie. Niektórzy z nich żałowali tak mocno, że po jego śmierci stali się mędrcami.

Ten, który zawrócił, zrobił ścieżkę przez las, która wkrótce zamieniła się w drogę dla każdego, kto chce cieszyć się lasem, nie ryzykując przy tym zgubienia się.

Ten, który poszedł naprzód, stał się odkrywcą. Odwiedził miejsca, w których nikt nie był i otworzył wspaniałe nowe możliwości dla ludzi, niesamowite rośliny lecznicze i wspaniałe zwierzęta.

Ten, który wspiął się na drzewo, stał się specjalistą w znajdowaniu skrótów. Zwrócili się do niego wszyscy, którzy chcieli jak najszybciej rozwiązać swoje problemy, nawet jeśli nie doprowadziło to do rozwoju.

Tak więc wszyscy mędrcy wypełnili swoje przeznaczenie…

~ z sieci

niedziela, 1 grudnia 2019

Potrzebne wsparcie dla niepełnosprawnego Kociego Taty - Kociego Rycerza !









Każdego, kto chce pomóc zapraszam   do kontaktu ze mną 
pod numerem telefonu  530 355 477

W 2017 roku kiedy jeszcze nie znałam Pana Krzysia inspektorzy OTOZ-u w Zielonej Górze zabierali od niego kotka, który miał koci katar i był bardzo chory- stracił oczka. Pan Krzysztof był w szpitalu i ktoś tam przychodził i karmił koty, ale nie umiał podawać leków i dlatego tak źle było z tym kotkiem.
Na pierwszym zdjęciu ten kotek o którym mowa wyżej - dzięki uprzejmości Pani Edyty- wtedy Inspektora OTOz w Zielonej Górze w dniu 30.11.2019 otrzymałam to zdjęcie !!!!
Kotek był bardzo chory, nie widzi, ale jest zdrowy i  ma najlepszy dom na świecie..Dziękuję 💖💖💖
Pan Krzysztof nie chciał też kastrować kotów, ale to było w roku 2017- od tamtej pory w związku z tłumaczeniami osób z fundacji i prywatnych Pan Krzysztof załatwił. formalności w urzędzie w IŁOWEJ i koty są teraz wykastrowane. Pomaga Mu też Katarzyna Ptasińska z Wałbrzycha 
https://www.facebook.com/katarzyna.ptasinska.73 - zabierała od Niego maluchy, żeby znaleźć im domy, przesyła leki na odrobaczenie,na koci katar itd.
Ponadto było u niego już kilka osób, my też czasem jesteśmy w Iłowej i NIGDY Pan Krzysztof nie dopuścił do tego, żeby koty były w takim stanie jak w 2017 ten mały biedak.
Dlaczego o tym piszę ? Bo jest nagonka ,że Pan Krzysztof nie dba o koty, rozmnaża je i jest po prostu zły, że alkoholik......
Okropni są ci wstrętni ludzie, którzy wypisują te koszmarne rzeczy na Jego temat przy każdej akcji pomocy. Sami nic nie zrobili a oczerniają tego człowieka, który potrafi nie jeść 2-3 dni, bo ostanie 10 zł wydał na lek dla kota........
Pan Krzysztof bardzo przeżywał, że wtedy jak On sam był w szpitalu kot zachorował i sąsiadka, która karmiła koty nie umiała mu podać leków.
U Pana Krzysia było tak wielu moich znajomych i nieznajomych i my sami, że każdy z nas zauważyłby, że kotom dzieje się krzywda i nikt nie zostałby na to obojętny.
Piszę Wam o tym, bo niedobrze się nam wszystkim robi, którzy znamy Pana Krzysztofa i byliśmy u Niego.
Kaziu, który robił Mu łazienkę przez 2 tygodnie od rana do nocy widział ile uwagi i miłości On im daje,.
Pan Krzyś zawsze mówi, że te koty , to jego rodzina i że gdyby nie one, to pewnie już by go nie było.........
Pomyślcie, czy gdy Pan Krzysztof byłby tym złym, czy tyle ludzi pomogłoby Mu ? Czy te osoby, które go odwiedziły nie powiedziałby, że z Nim jest coś nie tak ?
Tam codziennie jest Pani z MOPS-u, więc wszystko widzi i jak myślicie ? Patrzy spokojnie, że Pan Krzysztof "pije", a cała Polska dokłada do tego rękę ......?

Pozdrawiam i dziękuję Wam piękni ludzie za pomoc 💖
.
Pan Krzyś,- samotny, chory niepełnosprawny, opiekuje się 22 bezdomnymi kotami. POMÓŻMY MU ! On NIGDY nie prosi o nic dla siebie, jeśli poprosi o cokolwiek, to o karmę dla kotów......
Koty są wykastrowane- Pani Ania z Żar pomaga Panu Krzysiowi załatwiać formalności w Urzędzie.
Jednak karma i jeszcze raz karma - zwłaszcza mokra jest bardzo potrzebna. Pan Krzyś stara się szukać im domów, ale nie jest łatwo.
W każdym bądź razie oddaje im całe serce. Jakiś czas temu przywiózł z lasu psa, który był bardzo wychudzony- jakoś go odkarmił i oddał w dobre ręce !
Dlatego został nazwany Kocim Rycerzem 💖
Co potrzeba ?
- mokra karma w każdej ilości,
- sucha karma w każdej ilości,
- żywność długoterminowa dla Pana Krzysia,
- środki czystości.

Jak wiecie udało mi się uzbierać środki i zrobić łazienkę Panu Krzysiowi, wyremontować pokój i kuchnię, kupić rower trójkołowy, wykładzinę do pokoju, wymienić okno w kuchni, wyremontować motorek - Jego "nogi".

Tutaj linki do poprzednich akcji :
http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/…/koci-rycerz-oan-krz…
http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/…/koci-rycerz-pan-krz…
http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/…/kochani-wiecie-juz-…
http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/…/bazarek-na-zbiorke-…
Wiele , bardzo wiele udało się już zrobić.

Sprawmy, żeby i te Święta były radosne i szczęśliwe.
Kto ze mną łapka w górę , chętnym podam bezpośredni adres do Pana Krzysia.
Dziękuję 💖Konto do wpłat

PKO B.P 60 1020 5402 0000 0702 0351 1201 

Przelewy z zagranicy  BPKOPLPW 60 1020 5402 0000 0702 0351 1201

środa, 27 listopada 2019

Emocje zapisane w ciele.

Jeżeli ktoś pragnie zdrowia, musi najpierw zadać sobie pytanie, czy gotów  jest pozbyć się przyczyn swojej choroby. Dopiero wówczas można mu pomóc
Hipokrates
Medycyna akademicka oddzieliła ciało od umysłu i duszy.  Co więcej podzieliła się na specjalizacje traktując człowieka jak zlepek organów i tkanek.  Starożytne systemy lecznicze traktowały ciało, ducha i umysł jako całość. Dawni medycy doskonale zdawali sobie sprawę, że psychika i stany emocjonalne znajdują odbicie w stanie zdrowia. Pisaliśmy o tym w artykule Co choroby mówią o Tobie
Bóle w różnych częściach ciała również mogą mieć poza chorobami i urazami podłoże emocjonalne.
Przedłużające się negatywne emocje tworzą bloki energetyczne. Zwiększa się poziom hormonów stresu. Pod wpływem blokad zaburzone zostaje krążenie krwi i wszystkich płynów ustrojowych. Do komórek i tkanek trafia mniej tlenu i składników odżywczych, odkładają się toksyny.  Powstają napięcia w tkankach, mięśniach, powięziach co skutkuje odczuwaniem bólu.
Każdy rodzaj bólu można połączyć z konkretnym stanem emocjonalnym. Ciało w ten sposób manifestuje gdzie może leżeć problem. A mierząc się z emocjami, zamiast od nich uciekać można zaprowadzić równowagę pozbywając się dolegliwości.
emocje zapisane w ciele o czym informuje ból w różnych częściach ciała

Emocje zapisane w ciele – co oznacza ból fizyczny w różnych częściach ciała
Bóle mięśni
Wskazują na trudności poruszania się w życiu
Pokazują brak elastyczności i dystansu emocjonalnego do naszych doświadczeń
w pracy, domu, środowisku i w stosunku do samego siebie.
Bóle stawów
Podobnie jak mięśnie stawy powinny wykazywać się elastycznością.
Otwórz się na nowe sposoby myślenia, nowe lekcje życia i doświadczenia.
Z punktu widzenia żywienia zobacz jak zapobiegać chorobom stawów.
Bóle głowy
Oznaczają ograniczanie, blokady w procesie decyzyjnym.
Migreny zwykle występują, gdy decyzja świadomie lub nie zostanie już podjęta, ale nie ma żadnego działania.
To częsta bezskuteczna próba odcięcia się od obsesyjnych myśli.
Ból karku
Pojawia się u osób, którym trudno „ugiąć kark”.
Chcą postawić zawsze na swoim, nie liczących się z opiniami innych
Upartych, surowych, nieelastycznych lub narzucającym sobie zbytnią samodyscyplinę.
Ból szyi
wskazuje na przesadny opór i brak zgody na odpuszczenie sobie, poddanie się instynktowi.
Nadmierna dominacja racjonalnego umysłu „głowy” nad intuicją i instynktem.
Bóle zębów, dziąseł
Związane są jest z niechęcią do  podjęcia decyzji
Albo brakiem tolerancji do podejmowanych decyzji przez innych i niemożność reakcji
„zaciskanie zębów” lub dyskomfort znalezienia się w punkcie, sytuacji wbrew sobie
Bóle barków
Wskazują na „dźwiganie emocji na ramionach”
Brak kontroli emocjonalnej nad życiem, które staje się ciężarem
Wyolbrzymianie znaczenia problemów, nieumiejętność cieszenia się życiem
Ból fizyczny w różnych częściach ciała i jego emocjonalne podłoże
Bóle kręgosłupa
  • Oznaczają brak  oparcia, wiary w życie przytłoczenie odpowiedzialnością za innych
  • Górna część kręgosłupa: brak wsparcia emocjonalnego, czucie się samotnym, odczuwanie niedostatku miłości
  • Środkowa część kręgosłupa: poczucie winy, niewypowiedziane lęki, tłumione emocje, nienawiść i żal, „zamykanie serca”, uwiezienie w przeszłości
  • Dolna część kręgosłupa : uczucie niepewności, lęk przed brakiem pieniędzy, brak wsparcia finansowego
  • Ból dolnego odcinka lędźwiowego lub kości ogonowej. Tutaj zostały zablokowane nierozwiązane ważne problemy, zaszłości najczęściej rodzinne, które wymagają rozwiązania. Ma to związek z korzeniami, z podstawowym nośnikiem życia
Bóle brzucha
Oznaczają nie „przetrawione” emocje związane z nieprzyjemnym zdarzeniem lub sytuacjami
Które niejako „pozostały” w żołądku lub jelitach, a ten obszar należy do najbardziej wrażliwych na somatyzację.
Mogą to być ocenione negatywnie wydarzenia, sytuacje lub relacje z z otoczeniem.
Ból łokcia
Oporność na konieczne zmiany w swoim życiu’
Brak akceptacji zgody na zmiany, nowe drogi życia
Ból nadgarstka
Nadgarstki bardziej niż w inne  stawy są zaangażowane w relacje międzyludzkie (podawanie rąk)
Oznacza to brak równowagi między sztywnością a elastycznością.
Jedno z nich przeważa powodując brak komfortu w życiu
Bóle w ramionach
Noszenie w sobie dużego ładunku emocjonalnego
Brak odczuwania szczęścia w życiu
Bóle dłoni
Niemożność połączenia się z innymi
Trudności w „docieraniu do innych”
Bóle w biodrach
Strach przed podejmowanie ważnych decyzji
Obawa przed”skręcaniem”na inne ścieżki rozwoju i drogi w życiu
Trwanie w bezruchu
Bóle kolan
Mogą wskazywać na problemy w relacjach z innymi
Niezdolność do przystosowania się do innych,
niezgoda na kompromis, odczuwanie to jako rodzaj upokorzenia
„Niezdolność do przyklęknięcia”
Ból w okolicy kostek
Nie przyznawanie sobie prawa do odczuwania przyjemności,
Brak tolerancji w stosunku do siebie
Bóle stóp
Brak „uziemienia”, solidnej podstawy na której można stanąć
Zakładanie z góry porażek, lęki i stany depresyjne.
Stopy mają ponad 7000 połączeń nerwowych z resztą ciała.
Staraj się jak najczęściej chodzić boso – dlaczego ? przeczytasz TUTAJ
Haluksy
Nieumiejętność doceniania doświadczeń życiowych
Ból w ciele
który powoduje zmęczenie, apatie, znudzenie próbuje Cię otworzyć na nowe doświadczenia. Negatywne emocje psychiczne stymulują fizyczny ból. I odwrotnie relaks, otwartość, akceptacja, przyzwolenie, pogodzenie wpływają na poprawę samopoczucia i stymulują procesy naprawcze.
emocje zapisane w ciele
Ból jest informacją ,że należy zmienić coś w swoim podejściu do życia i myśleniu.
Emocji nie wolno zagłuszać. Trzeba się z nimi zmierzyć  a w tym niezbędna jest dobra komunikacja ze sobą.
Skierowanie się bardziej do wnętrza niż na zewnątrz poprawi z czasem umiejętność rozpoznawania, obserwacji emocji i dostrzeganie ich źródeł.
A jak poznasz ich źródło, same odejdą…odpłyną
Człowiek, który żyje na pełnych obrotach w zewnętrznym świecie warunkuje obiektami i czynnikami  na zewnątrz swoją jakość życie. Poczucie szczęścia, spełnienia, zadowolenia, radości, smutku i czy negatywnych emocji upatruje na zewnątrz. A przecież na nie, nie ma się dużego wpływu.
Dla zachowania równowagi dobrze jest od czasu do czasu odciąć się od gwaru
Usiąść w zupełnej ciszy
Wejść w głąb siebie
Przyjrzeć się własnemu wnętrzu
Porozmawiać z własną duszą i własnym sercem.
Takie praktyki pomagają porzucić stare nawyki, przekonania,puścić w niepamięć traumy, żale, niepowodzenia
Z czasem odnaleźć cud i piękno, które są wewnątrz każdego z nas.. poza snem świadomości.
Hej, nie przejmuj się niczym, nie lękaj się . Nigdy. Ponieważ życie… to tylko krótka przejażdżka…
Bill Hicks 1961-1994


https://sekrety-zdrowia.org/emocje-zapisane-w-ciele/?fbclid=IwAR2xQlZrX6qwkCb-OYC6-A4DGm5Xvfv9YFKb1EmrbTps0rZjFZ5jvLiXPD0

Już niedługo święta .




Już niedługo święta .
W Słowiańskiej kulturze to Szczodre Gody 🌱🌟
Święto tryumfu światła nad ciemnością 🌠
Pamiętajmy skąd wywodzą się nasze tradycje.
Zastanówmy się jakie kiedyś miały znaczenie święta i obrzędy .
Były ściśle związane z cyklami przyrody.
Ludzie teraz nie zastanawiają się skąd się biorą produkty na sklepowych półkach.
A jedzenie nie rośnie w marketach .
Tylko na naszej planecie, o którą trzeba dbać.

Szkoda że teraz przy okazji świąt nie przekazuje się naszym dzieciom jak ważne jest to że np dzień będzie teraz dłuższy, że ziemia zacznie się budzić na wiosnę do życia żeby dać nam pożywienie.
Zamiast tego mamy reniferki i bombki choinkowe.
Albo stare Słowiańskie tradycje, których znaczenie zostało wypaczone i zmienione na katolicką modłę.
Gdzieś to wszystko nam się zagubiło .
Ale właśnie dlatego warto przypominać sobie jakie tak naprawdę mamy korzenie 😊
Warto czytać takie właśnie artykuły. I warto opowiadać dzieciom i bliskim jaki jest prawdziwy sens naszych Tradycji 💚

W linku poniżej super opisane jest To co jest związane z naszym świętem Szczodrych Godów


https://www.slawoslaw.pl/boze-narodzenie-nowego-slonca-szczodre-gody/

niedziela, 24 listopada 2019

Kiedyś uciekałem od strachu.

Kiedyś uciekałem od strachu, więc kontrolował mnie strach, aż nauczyłem się trzymać strach jak noworodka.
Słuchać go, ale mu się nie poddawać.
Czcić go, ale nie współpracować z nim.
Strach już mnie nie powstrzymał.
Odważnie wszedłem w burzę.
Nadal mam strach, ale on nie ma już mnie.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.
Zaprosiłem więc wstyd do mojego serca.
Pozwoliłem mu płonąć.
Powiedział mi -staram się tylko chronić twoją wrażliwość.
Podziękowałem drogiemu wstydowi i tak wszedłem w życie, niezawstydzony, ze wstydem jako kochankiem.




Kiedyś głęboko w moim sercu był wielki palący smutek.
Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.
Przepłakałem z nim oceany.
Wyschły doliny moich łez.
I znalazłem radość właśnie tam.
W samym sercu mojego smutku.
To pęknięcie serca nauczyło mnie kochać.

Kiedyś miałem niepokój.
Myśli które się nie zatrzymywały.
Myśli, które nie były ciche.
Przestałem więc próbować je uciszyć.
I spadłem z poziomu umysłu w objęcia Ziemi.
W błoto, gdzie trzymano mnie silnie jak drzewo, niewzruszonego, bezpiecznego.

Raz gniew płonął w mych głębinach.
Wezwałem gniew przed swoje oblicze.
Czułem jego szokującą moc.
Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się zagotowała.
W końcu go wysłuchałem.
I krzyczał -
„Szanuj się od teraz natychmiast!”
„Mów z pasją swoją prawdę!”
„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”
„Idź swoją drogą z odwagą!”
„Niech nikt nie mówi za ciebie!”
Gniew stał się uczciwym przyjacielem.
Prawdziwym przewodnikiem.
Piękne dzikie dziecko.

Kiedyś samotność cięła mnie głęboko.
Próbowałem się oderwać i odrętwiać.
Uciekłem do ludzi, miejsc i rzeczy.
Udawałem nawet, że jestem szczęśliwy.
Ale wkrótce nie mogłem już biegać.
I wpadłem do serca samotności.
I umarłem i odrodziłem się w niezwykłej samotności i bezruchu.
To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.
Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.
Moje serce jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.
Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi i wszystkie mają we mnie dom, wszystkie do mnie należą i mają godność.

Jestem wrażliwy, miękki, delikatny, z ramionami owiniętymi wokół mojego wewnętrznego dziecka.
I w mojej wrażliwości i w mocy mojej.

W mojej kruchości jest niezachwiane Teraz.
W głębi moich ran, w tym, co nazwałem „ciemnością”, znalazłem płonące Światło, które prowadzi mnie teraz w walce.

Stałem się wojownikiem, kiedy zwróciłem się do siebie. I zacząłem słuchać.

Jeff Foster 💟


sobota, 23 listopada 2019

Do terapeutów - nikogo nie trzeba naprawiać.....

Być może nadszedł czas, żeby przestać próbować „naprawiać” tego, kogo masz przed sobą, przestać próbować udzielać mu rad i rozwiązywać jego problemy. Nie jesteś w tym zbyt dobry, przyjacielu. Twoją naturą nie jest manipulowanie, lecz obecność... nie podział lecz pełnia.

Być może już czas, aby przestać udawać, że jest się wszystkowiedzącym autorytetem, nieomylnym nauczycielem, w pełni uzdrowionym ekspertem. Nawet mając najlepsze intencje, możesz bezwiednie zakłócać czyjś naturalny proces powrotu do zdrowia. Możesz utrzymywać go w zależności od siebie, odsuwając go od głębokiego zaufania w jego własne, osobiste doświadczenie.

Pamiętaj, on czy ona być może musi poczuć się gorzej, zanim poczuje się lepiej. Może musi bardziej poczuć swój ból, nim otworzy się na swoje prawdziwe źródło uzdrowienia. Może ten człowiek musi umrzeć dla tego, kim myślał, że jest, zanim będzie mógł naprawdę żyć. To jest prawdziwe tak samo dla niego jak i dla ciebie.

Więc wyluzuj. Oddychaj. Wyjdź z dramatu. Uznaj swoje pragnienie, żeby go zmieniać, naprawiać, czy nawet uspokajać.

Po prostu słuchaj bez osadzania, i staraj się zrozumieć w jakim miejscu jest teraz ta osoba. Postaw się na jej miejscu. Zobacz jasno kogo i co masz przed sobą.

Być może najlepszą pomocą jaką możesz zaoferować jest twoja klarowność i nieosądzająca uwaga - twoje naturalne współczucie.
Daj taki przekaz - bądź taką obecnością, zaoferuj taką otwartość. Pozostań otwarty na rozwiązania, które jeszcze się nie pojawiły. Zaufaj nieznanym i niesamowitym procesom życia. Bądź milczącą intencją - a wtedy właśnie słowa, działania, interwencje i decyzje nadejdą bez wysiłku.

Uświęć chwilę tego człowieka tym, że nie uciekasz. Bądź zwierciadłem jego własnej zdolności do bycia obecnym. Zaufaj pradawnej tajemnicy uzdrawiania.

Być może prawdziwe lekarstwo może zadziałać dopiero wtedy, kiedy „ty” zejdziesz z drogi. Tak, lekarstwa i dobre rady, mogą uśmierzyć, a nawet usunąć symptomy, ale zaproszenie do głębszego duchowego uzdrowienia, będzie czaić się tuż pod powierzchnią rzeczy.

Jeff Foster

środa, 20 listopada 2019

Rezygnuję z 15 x......

1. Rezygnuję z potrzeby posiadania racji!
Pamiętaj, że potrzeba posiadania racji świadczy o niskim poczuciu własnej wartości i chęci dominacji nad innymi. Świadczy o słabości.

2. Rezygnuję z chęci kontrolowania!
Jeśli kontrolujesz, to dlatego, że się boisz, a w konsekwencji nie ufasz, ani sobie, ani nikomu.
Jak by Ci się żyło z kimś, kto Ci nie ufa?

3. Rezygnuję z obwiniania ludzi!
Przestań obwiniać ludzi za to, co czujesz, za to, co masz lub nie masz.
Weź odpowiedzialność za swoje emocje i życie!

4. Rezygnuję z dawania uwagi destruktywnym dialogom wewnętrznym!
Przestań zawierzać destruktywnym dialogom wewnętrznym. Im częściej dyskutujesz z dialogami wewnętrznymi i dajesz się im pochłaniać, tym więcej czasu tracisz w swoim życiu.
Twój umysł to narzędzie. Ty nim władasz, czy to Ty jesteś narzędziem w ręku umysłu?

5. Rezygnuję z negatywnych przekonań!
Pamiętaj, że Twoje negatywne przekonania ograniczają Ciebie w każdym aspekcie życia. Przekonania kreują Twoją rzeczywistość. Zadbaj o to, by były dobre!

6. Rezygnuję z narzekania!
Narzekasz z własnego wyboru. Świat się nie zmieni na lepsze od narzekania. Narzekanie to kopanie pod sobą dołków!

7. Rezygnuję z nadmiernej krytyki!
Im bardziej krytykuję ludzi, zdarzenia, miejsca, siebie, tym trudniej jest nam dostrzec pozytywne aspekty życia.
Pamiętaj, że krytyka powinna być konstruktywna czuli przynosząca wiedzę, naukę i doświadczenie, a nie więcej negatywizmów!

8. Rezygnuję z potrzeby imponowania innym!
Jedyna osoba, której mam imponować to ja sam! Chcąc imponować innym, uzależniam się od ich opinii.

9. Rezygnuję z oporu przed zmianami!
Zmiany to jedyny pewnik w naszym życiu!

10. Rezygnuję z etykietowania ludzi i zdarzeń!
Nadając etykiety wpadasz w pułapkę stereotypów zamiast konstruować swoje własne zdanie oparte o doświadczania.
Miej otwarty umysł i nigdy nie etykietuj, bo ograniczasz swój punkt widzenia!

11. Rezygnuję z irracjonalnych lęków!
92% lęków jest irracjonalnych. Wystarczy, że zadasz sobie pytanie:
„Czy ta myśl jest prawdziwa?”
aby zacząć się od nich uwalniać.

12. Rezygnuję z wymówek!
Kto szuka wymówek, ten je znajdzie, kropka!

13. Rezygnuję z przeszłości!
Ona już była i nie wróci. Wszystko co się wydarzyło żyje tylko w Twojej głowie! Obudź się!

14. Rezygnuję z nadmiernego przywiązania!
Często jesteśmy nieszczęśliwi pomimo całej dobroci jaką mamy oraz kochających ludzi wokół. Dlaczego?
Bo boimy się to stracić. Ciesz się tym co jest!
Zgódź się na to, że może odejść. Czas i tak zmienia nasz świat i nie da się od tego uciec.
Dając zgodę na to, że możesz już nie mieć tego na czym Ci zależy, dajesz sobie spokój wewnętrzny!

15. Rezygnuję z zaspokajania oczekiwań innych ludzi!
Jeśli będziesz wciąż zaspokajał oczekiwania innych ludzi, to nie będziesz miał czasu żyć swoim życiem!

Nasz czas jest ograniczony!
Żyj wreszcie swoim życiem!

neurointuicja.pl

Zdjęcie: The Nilsen's Way - food fotography


niedziela, 17 listopada 2019

10 Kroków jak pokochać siebie.



1. Powiedz stop wszelkiej krytyce
Powiedz sobie, że nie będziesz krytykować nikogo i niczego, teraz i na zawsze. Krytyka niczego nie zmienia pozytywnie. Akceptuj siebie i świat takim jakim jest. Louise poleca stanąć przed lustrem, spojrzeć w lustro i powiedzieć afirmację:
🌼 „Jestem w porządku taką jaką / takim jakim jestem teraz”.

2. Powiedz stop myślom, które Cię terroryzują
Nie pozwól negatywnym myślom rosnąć w siłę i kierować Tobą. Przestań straszyć samą samego siebie, zacznij akceptować siebie. Kiedy przyjdzie negatywna myśl natychmiast zmień uwagę na to co jest pozytywne. Wybierz myśli dzięki którym czujesz się dobrze.

3. Bądź łagodna/y, delikatna/y, uprzejma/y, dobra/y, życzliwa/y, a nade wszystko cierpliwy wobec siebie
Tutaj Louise siłę cierpliwości porównuje do ogrodu i uprawy w nim roślin. Chwasty to negatywne myśli, które zagłuszają pozytywne myśli. Naucz się nowego sposobu myślenia, zadaj sobie pytanie: „Jak mam kochać siebie?” Louise proponuje afirmację do lustra: 🌼 „Chcę Cię bardziej kochać dzisiaj niż wczoraj”.

4. Bądź wyrozumiały dla swojego umysłu
Krok czwarty oznacza zaprzestanie życia w poczucia winy i obwinianiu się:
„Obwinianie powoduje, że zrobiłaś/łeś coś złego, …. obwinianie powoduje poczucie winy, poczucie winy domaga się kary, a kara powoduje ból”. Gdy przestaniesz obwiniać się wówczas zaakceptujesz odpowiedzialność. Tutaj Louise wskazuje na korzyści z pozytywnej medytacji i wizualizacji.

5. Nagradzaj się
Krytyka burzy, nagroda buduje. Pozwól sobie na nagrodę, należny Ci się nagroda za to co robisz, za to kim jesteś. Louise radzi powiedzieć do lustra: 🌼 „Dobrze sobie radzę, że wszystkim”.

6. Znajdź sposoby i osoby które będą Cię wpierać
Wesprzyj siebie, znajdź wsparcie dla siebie. Przestań być niezadowolona/y ponieważ coś Ci nie wychodzi, ale poproś o pomoc.

7. Zaakceptuj swoje porażki
Zaakceptuj swoją negatywna stronę doświadczeń, przeszkody można polubić, poświęcaj im znacznej mnie uwagi. Cokolwiek mamy teraz w życiu jest spowodowane naszym udziałem. Nigdy się nie mylisz. Złość nie powoduje pozytywnych zmian.

8. Humor
Śmiej się jak najwięcej, oglądaj komedie. Spotykaj się z życzliwymi ludźmi, z takimi przy których dobrze się czujesz, z takimi, którzy wywołują u Ciebie szczery śmiech.

9. Troszcz się o swoje ciało
„Ciało jest domem w którym żyjesz. Uważaj na to co dostaje się do twojego ciała, jedzenie jest paliwem dla ciała. Troszczenie się o swoje ciało jest aktem kochania samego siebie”. Oto jedna z pozytywnych afirmacji którą proponuje Louise: 🌼 „Przebaczam, przebaczono mi. Kocham Cię, Kocham Cię, Kocham Cię. Co mogłabym/mógłbym zrobić, by pokochać Ciebie? Zasługuję tylko na dobro w moim życiu”.

10. Część kochania samego siebie polega na czuciu swoich uczuć. Louise woła do nas: 🌼„Czuj swoje uczucia i żyj czując”. Afirmacje: 🌼 "Gdziekolwiek pójdę prosperuję. Mój dochód się zwiększa. Zawsze jestem bezpieczna/y. Życie jest radością i wypełnione miłością. Kocham i jestem kochana/y. Jestem gotowa/y do pokochania siebie".

~ Louise L. Hay

czwartek, 14 listopada 2019

METODA NA ŁAGODNE PRZEJŚCIE ŻYCIOWEJ BURZY




Był ptak, który mieszkał na pustyni, był bardzo chory, nie miał piór, nie miał co jeść i pić, nie miał schronienia, w którym mógłby mieszkać.

Pewnego dnia przechodziła obok niego gołębica, więc chory nieszczęśliwy ptak zatrzymał ją i zapytał
- „dokąd zmierzasz?"
Odpowiedziała:
- „lecę w odwiedziny do nieba”.
Więc chory ptak poprosił:
- „proszę, dowiedz się ode mnie, kiedy moje cierpienie dobiegnie końca?”
Gołębica zapewniła:
-„jasne, że zapytam”.
Po czym uprzejmie pożegnała się z chorym ptakiem. Gołębica dotarła do nieba i przekazała pytanie chorego ptaka aniołowi kierującemu przy bramie wejściowej. Anioł powiedział:
- „Przez następne siedem lat życia ptak musi cierpieć, do tego czasu nie będzie miał szczęścia”.
Gołębica zmartwiona zapytała:
- „Gdy usłyszy to chory ptak, zniechęci go to do życia. Czy mógłbyś zaproponować jakieś rozwiązanie?”.
Anioł odpowiedział:
- „Powiedz mu, aby wyrecytował ten werset: "Dziękuję Bogu za wszystko. ”
Gołębica po ponownym spotkaniu z chorym ptakiem przekazała mu przesłanie anioła. Po siedmiu dniach gołębica znów przechodziła i zobaczyła, że ​​ptak jest bardzo szczęśliwy, na jego ciele wyrosły pióra, na pustyni wyrosła mała roślina, był też mały staw z wodą, ptak śpiewał i tańczył wesoło. Gołąb był zaskoczony. Przecież Anioł jasno powiedział, że ptak nie będzie miał szczęścia przez następne siedem lat... Mając to na uwadze, gołębica udała się do anioła przy bramie niebios by podzielić się swoim zdziwieniem z Aniołem. Ten jej odpowiedział:
- „tak, to prawda, że ​​ptak nie miał mieć szczęścia przez siedem lat, ale ponieważ ptak recytował wers„ DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO ”w każdej sytuacji, jego życie się zmieniło.
Kiedy ptak upadł na gorący piasek, powiedział „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO”.
Kiedy nie mógł latać, powiedział: „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO”
Kiedy był spragniony, a wokół nie było wody, było powiedziane: „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO”
Bez względu na sytuację ptak powtarzał: „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO” i dlatego siedem lat rozwiązało się w ciągu siedmiu dni.

Kiedy usłyszałam tę historię, poczułam ogromną zmianę w moim sposobie odczuwania, myślenia, akceptowania i oglądania życia. W życiu zastosowałam ten werset. Niezależnie od sytuacji, z którą się spotkałam zaczęłam recytować ten werset „DZIĘKUJĘ BOGU ZA WSZYSTKO”. Pomogło mi to przekierunkować uwagę z tego, czego nie mam na to, co mam w życiu.

Na przykład; jeśli boli mnie głowa, DZIĘKUJĘ BOGU, że reszta mojego ciała jest całkowicie zdrowa i dostrzegam, że ból głowy wcale mi nie przeszkadza. W ten sam sposób zaczęłam używać tego wersetu w moich relacjach (czy to rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, koledzy) biznesach, pracy.

Podzieliłam się tą historią ze wszystkimi, z którymi się skontaktowałam, co przyniosło także wielką zmianę w ich zachowaniu. Ten prosty wiersz naprawdę wywarł głęboki wpływ na moje życie. Zaczęłam odczuwać, jak jestem błogosławiona, jaka jestem szczęśliwy, jak dobre jest życie.

Celem dzielenia się tym przesłaniem jest uświadomienie nam wszystkim, jak potężne jest „ Pole rażenia Wdzięczności”. Może zmienić nasze życie !!! Recytujmy ten werset stale, aby doświadczyć zmian w naszym życiu.
Bądźcie więc wdzięczni i zobaczcie zmianę swojego nastawienia.

Bądźcie pokorni, a nigdy się nie potkniecie. -

ZAPAMIĘTAJ! "DZIĘKUJĘ CI BOŻE ZA WSZYSTKO"

Autor tekstu: @Nita Chhotalal
Tłumaczenie: @ Matryca Życia- Ewa

niedziela, 10 listopada 2019

WYRZUĆ TO CO NIE DZIAŁA

Wyrzuć to, co nie działa
Wyrzuć wszystko, co nie działa. Teraz. Weź i wynieś na śmietnik.
Buty, dajmy na to, w których się potykasz, jest ci niewygodnie – na śmietnik. Talerz ze starego serwisu, na którym już nic nie podasz – wystaw przed drzwiami, może ktoś weźmie.
Karteczkę z dietą, przyczepiona na drzwiach lodówki (to już nawet nie jest śmieszne!!!)
Codzienne wieczorne rozmowy telefoniczne: „wyobrażasz sobie, co za koszmar!”, a ty: „Uhm! Koszmar!”, a sama przestępujesz z nogi na nogę, bo twój ulubiony serial zaraz się zacznie, kąpiel stygnie (pachnąca kąpiel po ciężkim dniu). Twoja znajoma (ta od telefonu) ma codziennie koszmar – po co ci to?
Wyrzuć słowa, które wypowiadasz rano do budzika: „jeszcze pięć minut”. Albo wstań od razu, albo ustaw pobudkę dla siebie, a nie dla sumienia. Nie działa!
Wyrzuć zwyczaj pocierania oczu, gdy są umalowane – albo się nie maluj, albo nie pocieraj – przecież oczy to boli!
Wyrzuty z powodu tego, czego dziś nie zdążyłaś zrobić – won. Nobody is perfect – powieś sobie na lodówce zamiast diety.
Wyrzuty z powodu przeszłych czynów, stosunków, znajomości, wyborów, które kiedyś zrobiłaś… Wyrzuty – won do diabła. Wszystko się zgadza. Co by się nie zdarzyło, to był jedyny prawidłowy wybór wtedy, w tamtej sytuacji. Żadnego żalu – tylko doświadczenie i wdzięczność. Żadnego rozmyślania „co by było, gdyby…” – albo rób, albo nie myśl. Spróbuj – jak się spodoba, to idź dalej. Lodowisko, nauka japońskiego, poznać kogoś, nowa praca, nowa fryzura, teatr… Jutro, dobrze? Choć jedną rzecz, ok? Zamiast rozmyślania, które trzeba wyrzucić.
Wyrzuć zwyczaj przepraszania po kilka razy. Wystarczy jedno szczere „przepraszam”, jeśli jest powód. Reszta to śmieci, balast.
Swetry, sukienki, dżinsy i inne badziewie, które ci nie pasuje, pogrubia, postarza – won! Żadnych „na działkę”, żadnego „do lasu”! Na przemiał! Przecież nie znalazłaś siebie na śmietniku – masz być zawsze piękna!
Wyrzuć „walizkowe relacje”, które są jak walizka bez rączki, co to i nieść ciężko i wyrzucić szkoda. Ręce ci jeszcze nie odpadły? Zdecyduj się i zamień je na eleganckie, z kółeczkami, takie, co same jadą ku radości wszystkich. Zrozumiałaś metaforę? Pięknie, lekko, komfortowo, pewnie.
Resztki kosmetyków, zbędne lekarstwa, przeterminowane kremy – won! Zasługujesz na świeże, dobre, najlepsze.
Obietnice, że „kiedyś” napiszesz, zadzwonisz, zrobisz, zaniesiesz, kupisz – jeśli wiszą ponad tydzień (no dobrze – dwa!) i nikt nie umarł, to znaczy, że są zbędne. Wykreśl.
Słowa „nie umiem”, „nie znam się” – nie działają. Dowiedz się, naucz, poznaj albo zapłać temu, co umie. Przecież nie prowadzisz hodowli kompleksów, tylko chcesz żyć wygodnie, prawda?
Wspomnienia, z powodu których trzęsą ci się ręce i masz łzy w oczach – won! Jak wrócą – ponownie delete. Nie zatruwaj sobie życia. Było – minęło.
Zwyczaj ciągłego ustępowania, bycia „grzeczną dziewczynką”, przemilczania, nawet gdy czegoś bardzo potrzebujesz, ale „co ludzie powiedzą” – wyrwij z korzeniami! Mów, proś, komentuj, wypowiadaj się – grzecznie i taktownie, ale zgodnie z własną wolą i o swoich potrzebach.
Strach przed starością, chorobą, przed nowym, wątpliwości co do swojej urody i wdzięku, brak wiary we własne szczęście – spakuj i spal, a popiół – na wiatr. To nie działa, nie pomaga. Przeszkadza żyć po ludzku.
Zepsute zapalniczki, długopisy, czajnik, kuchenkę – won. Kupisz nowe.
Zwyczaj przepieprzania czasu w internecie – wywal już teraz, zaraz, natychmiast!
Skończysz czytać – idź na spacer. Tam jest dobrze, jest świeży podmuch powietrza, słońce albo deszcz, zieleń albo śnieg. Przejdź się, pooddychaj, popatrz, posłuchaj, powąchaj.
To żyje.
To działa.
Tekst znaleziony w internecie

Ustawienia Systemowe Wojciech Jarczewski

Modlitwa Miłości.


Głęboko w centrum mojej ISTOTY bije niewyczerpane źródło miłości. Pozwalam jej wypłynąć na powierzchnię. Wypełnić moje serce, moje ciało i moje myśli, moją świadomość, całe wnętrze mojego istnienia i rozprzestrzenić się dookoła i powrócić do mnie ze zwielokrotnioną mocą. Im więcej daję miłości, tym więcej mam jej do dania. Jej źródło jest niewyczerpane.

Dzięki miłości CZUJĘ SIĘ DOBRZE.

Jest to wyraz mojej wewnętrznej radości. Kocham siebie, dlatego z miłością troszczę się o moje ciało. Z miłością karmię je dobrym jedzeniem i napojami, z miłością pielęgnuję je i odziewam.

Moje ciało odwdzięcza mi się miłością, promiennym zdrowiem, żywotnością i energią. Kocham siebie, dlatego stwarzam sobie przytulny dom, który zaspokaja wszystkie moje potrzeby i w którym dobrze jest przebywać. Napełniam wszystkie pomieszczenia wibracją miłości, tak, by wszyscy, którzy tam wejdą, łącznie ze mną, mogli je chłonąć i czuć się nią wzmocnieni.

Kocham siebie, dlatego mam pracę, która sprawia mi prawdziwą radość, w której używam moich twórczych zdolności i umiejętności. Pracuję z ludźmi i dla ludzi, których kocham i którzy mnie kochają i dobrze zarabiam.

Kocham siebie, dlatego myślę i odnoszę się do wszystkich ludzi z miłością, bo wiem, że wszystko, co daję, wraca do mnie pomnożone. Przyciągam do mojego świata tylko ludzi pełnych miłości, gdyż oni są zwierciadłem tego, czym ja jestem.

Kocham siebie, dlatego wybaczam i uwalniam się całkowicie od przeszłości i wszystkich przeszłych doświadczeń, i jestem wolny.

Kocham siebie, dlatego żyję zawsze w teraźniejszości i doświadczam każdej chwili jak podarunku. Wiem, że moja przyszłość jest jasna, radosna i bezpieczna, bo jestem ukochanym dzieckiem Wszechświata i Wszechświat z miłością troszczy się o mnie, teraz i na zawsze.

I tak jest.

~ Louise Hay

piątek, 8 listopada 2019

Tarot zmieniający życie.



Współcześnie tarot jest jednym z najbardziej niedocenianych narzędzi magicznych.                       

Tarot ma ogromny potencjał, dlatego traktowanie tego potężnego narzędzia w trywialny sposób jak oto zadawanie pytań typu: „Czy A. mnie poślubi i kiedy to się stanie?" sprawia mi niemal fizyczny ból.

Przede wszystkim pragnę z całą mocą podkreślić, że ja nie przepowiadam przyszłości. Nie ma to najmniejszego sensu gdyż to Ty jesteś sternikiem swojego Życia - to jest pierwsza i najważniejsza wiadomość, którą chcę zakomunikować.

Wiesz jaka jest różnica pomiędzy wróżką a wiedźmą? Wróżka mówi jak będzie, a wiedźma pyta jak chcesz żeby było.

Wiec pytam teraz: jak wygląda Życie Twoich Marzeń? Jak się w nim czujesz, do kogo się uśmiechasz? Czym pachnie i jak smakuje Życie Twoich Marzeń?

Nie jest moją rolą zrobić wszystko za Ciebie. Moim zadaniem jest wyposażyć Cię w wiedzę o Twoich potencjałach i poprowadzić Cię tą drogą, tak żebyś mógł się przełączyć z trybu Obserwacji do trybu Kreacji Życia. I w tym jestem Ci w stanie pomóc, razem z moim Tarotem.

Zapraszam tych kto na poziomie Duszy zdecydował stać się Autorem Własnego Życia!

Ściskam!
Julia Luna Kot z Very Witchy


Konsultacje ze mną są możliwe w następujących językach :
polski, angielski, ukraiński i rosyjski

adres mail : 

soverywitchy@gmail.com

Mój sklep gdzie tez mozna zamawiac konsultacje https://www.etsy.com/shop/VeryWitchy

https://m.facebook.com/verywitchy