piątek, 24 maja 2019

Picie wody z naczynia miedzianego niesie za sobą długą listę korzyści.


Picie wody z naczynia miedzianego niesie za sobą długą listę korzyści. Już w czasach starożytnych wiedziano, że przekształcona przez noc woda w takim naczyniu poprawia system trawienny człowieka, wzmacnia kości, działa silnie przeciwzapalnie, oraz skutecznie eliminuje groźne mikroorganizmy, takie jak pleśnie, grzyby oraz bakterie odpowiadające za wiele groźnych chorób, między innymi przewodu pokarmowego. Nie sposób pominąć fakt, że picie wody z naczynia miedzianego przynosi nam jeszcze inną ważną korzyść, a mianowicie zdolność wypierania z organizmu przez jony miedzi pierwiastków metali ciężkich, takich jak ołów, rtęć czy kadm, które stanowią poważny problem dla współczesnej cywilizacji.
Koncepcja wody pitnej przechowywanej w naczyniu miedzianym jest odwieczną praktyką w zakresie polepszania zdrowia i urody, o której mówią starożytne skrypty. Dziś, jest ona poparta licznymi badaniami naukowymi i ma coraz więcej zwolenników w świecie zachodnim.
W marcu ubiegłego roku na łamach czasopisma Joga i Ajurweda przedstawiłem pierwszą część materiału, dotyczącą licznych korzyści wynikających z picia wody z naczynia miedzianego. Dziś, w drugiej odsłonie tego tematu, chciałbym rzucić nieco więcej światła na ten pewien, można powiedzieć, rodzaj fenomenu z ajurwedy, w kontekście współczesnych badań i analiz porównawczych wody z naczynia miedzianego z wodą ogólnie dostępną na rynku. Nie sposób jednak w tym miejscu nie przypomnieć czytelnikowi, co tak naprawdę czyni dla nas woda, która przechowywana była w naczyniu wykonanym z miedzi. W tradycji różnych kultur na świecie niezmiennie kultywowany jest, po dzień dzisiejszy, zwyczaj picia wody nie ze szkła, czy ceramiki, ale właśnie z naczynia miedzianego. Niniejszy artykuł jest szerszym rozwinięciem tego tematu.
Starożytny świat Indii pozostawił naszej współczesnej cywilizacji wspaniałe formuły w zakresie zdrowia i urody, jak również liczne instrukcje w kwestii codziennej rutyny dotyczącej pielęgnacji ciała. Jedną z wielkich instrukcji, o której mówi Ajurweda w zakresie urody i piękna, a którą współcześnie nadal uważa się za klucz do zdrowia i piękna cielesnego, jest terapia wodą przechowywaną w naczyniu miedzianym, która określana jest terminologią Tamra Jal Ushapan; znana ludzkości od ponad 5000 lat.
Picie wody z naczynia miedzianego niesie za sobą długą listę korzyści. Już w czasach starożytnych wiedziano, że przekształcona przez noc woda w takim naczyniu poprawia system trawienny człowieka, wzmacnia kości, działa silnie przeciwzapalnie, oraz skutecznie eliminuje groźne mikroorganizmy, takie jak pleśnie, grzyby oraz bakterie odpowiadające za wiele groźnych chorób, między innymi przewodu pokarmowego. Nie sposób pominąć fakt, że picie wody z naczynia miedzianego przynosi nam jeszcze inną ważną korzyść, a mianowicie zdolność wypierania z organizmu przez jony miedzi pierwiastków metali ciężkich, takich jak ołów, rtęć czy kadm, które stanowią poważny problem dla współczesnej cywilizacji. Dzbanek miedziany na wodę, czy kubek z miedzi, jest w wielu domach na świecie nie tylko pięknym elementem dekoracyjnym w kuchni. Główną jego zaletą jest to, że woda w takim dzbanku po upływie około 16-u godzin zostaje nasycona jonami miedzi i staje się wówczas cudownym eliksirem dla skóry, o wręcz idealnym pH (7,5). Ten magiczny sekret znały dobrze w przeszłości kobiety. Współczesne badania kosmetyczne i kliniczne prowadzone przez amerykańską komórkę dermatologiczną Mount Sinal w Nowym Jorku dokumentują, że miedź pomaga w powstawaniu kolagenu i elastyny, co przyczynia się do utrzymania skóry w dobrej kondycji. Ponadto, jony miedzi odgrywają kluczową rolę przy produkcji kwasu hialuronowego. W efekcie tego procesu nasza skóra staje się bardziej zdrowa, elastyczna i pozbawiona zmarszczek. Miedź działa silnie przeciwzapalnie, co w efekcie przekłada się na szybsze leczenie wszelkiego rodzaju ran na ciele, czy trądziku. Pomaga ona także w produkcji melaniny, odpowiedzialnej za kolor skóry, czy włosów.
Zlecone przez nas badania w trzech krajowych laboratoriach, dokumentują w jaskrawy i niepodważalny sposób, że zwykła woda z kranu wlana do naczynia miedzianego i przechowywana w nim przez okres 16-u godzin, nabiera szczególnie pozytywnych cech. Nagromadzone w takiej wodzie jony stanowią swoiste antidotum wobec toksycznego wpływu wolnych rodników, uznawanych przez współczesny świat za źródło wielu poważnych chorób. Nasze badania pokazują, że poziom stężenia jonów miedzi w wodzie po 16-u godzinach wynosi 1,5 mg/ litr i znajduje się na całkowicie bezpiecznym poziomie. Aktualne normy zakładają poziom stężenia miedzi bezpieczny dla człowieka, na poziomie 3 mg w okresie doby. Możemy więc bezpiecznie wypić 2 litry takiej wody dziennie. Zaskakujące jest jednak to, że badania wody po 16-u godzinach ukazały zdumiewająco niski poziom chloru, który został zredukowany o ponad 90%, natomiast poziom ołowiu znalazł się poniżej laboratoryjnej granicy oznaczania.
Używając terminologii ajurwedyjskiej, woda przetworzona przez noc w naczyniu miedzianym nabiera charakteru tzw. satwicznego. Innymi słowy znaczy to, że posiada doskonałe cechy równoważące organizm. Woda ta jest po prostu wielkim dobrodziejstwem w dziedzinie urody. Ajurweda przekazuje nam prostą zasadę, polegającą na tym, aby każdego dnia przemywać twarz wodą z dzbanka miedzianego. Czynności pielęgnacyjne z udziałem wody miedzianej powinny być wykonane przynajmniej dwa razy dziennie: rano i wieczorem. Ta prosta procedura z biegiem czasu z pewnością polepszy nasze zdrowie i urodę. Ze starożytnych skryptów dowiadujemy się, że woda miedziana posiada pewną jeszcze szczególną cechę, a mianowicie chłodzi komórki. Silnie przesuszona skóra jest nie tylko wynikiem działania czynników zewnętrznych, takich jak na przykład warunki atmosferyczne. Czynnikiem, który silnie wysusza i niszczy skórę, a więc i naszą urodę, jest nadmiar energii cieplnej w organizmie. Przegrzewane tkanki szybciej się starzeją i szybciej postępuje proces ich utleniania. Woda miedziana odgrywa więc niezwykle ważną rolę w zakresie utrzymania naszego piękna cielesnego. Skóra naszej twarzy stopniowo staje się zdrowsza, lepiej nawilżona i jędrniejsza. Korzyść odnoszą przy tym również i nasze oczy, które przemywane systematycznie wodą miedzianą, są po prostu zdrowsze, piękniejsze i bardziej wypoczęte.
Patrząc z innego punktu widzenia na naczynie miedziane, warto zwrócić uwagę na jeszcze inne korzyści. Większość z nas sięga po wodę mineralną lub źródlaną w plastikowej butelce, ponieważ uważa, że jest ona zdrowa i tania. Jednak fakty są zupełnie inne. Warto wiedzieć, że normy jakości dla źródlanych wód butelkowanych są identyczne jak dla wody kranowej. Jednak woda z plastikowych butelek potrafi poważnie zagrozić naszemu zdrowiu, ponieważ plastikowe opakowania wykonywane są z poliwęglanu, który najczęściej zawiera bardzo szkodliwy związek bisfenol A (BPA). Niestety plastik, zwłaszcza w wysokiej temperaturze, np. wystawiony na oddziaływanie promieni słonecznych, może diametralnie wpłynąć na jakość wody, czyniąc ją wręcz toksyczną dla naszego organizmu. Dodajmy jeszcze, iż same butelki plastikowe rozkładają się w przyrodzie przez ok. 500 lat, stanowiąc ogromne zagrożenie dla fauny i flory.
W skali pięciu lat, średni koszt picia wody butelkowanej przez czteroosobową rodzinę wynosi około 3.300 zł. Koszt picia dużo zdrowszej wody z naczynia miedzianego jest ponad dziesięciokrotnie mniejszy i wynosi około 300 zł. Natomiast woda filtrowana w filtrach dzbankowych jest nie tylko skutecznie oczyszczana z drobnoustrojów, ale również z minerałów naturalnie w niej występujących. A sole mineralne nie są przecież zanieczyszczeniem. Tak więc, woda taka staje się zupełnie bezwartościowa, a
żeby zachować równowagę elektrolityczną organizmu, konieczne jest zadbanie o właściwe zbilansowanie diety. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ minerały występujące w wodzie są znacznie łatwiej wchłaniane przez nasz organizm niż te występujące w pożywieniu, czy suplementach. Niewskazane jest również zmiękczanie tzw. wody twardej, ponieważ eliminuje się z niej w ten sposób bardzo istotny dla człowieka magnez i wapń. Zagrożeniem podczas stosowania filtrów są także liczne bakterie, z których woda
zostanie oczyszczona. Zatrzymują się one bowiem na filtrze, gdzie mają świetne warunki do rozwijania się i rozmnażania. Konkluzja jest taka, że stosowanie filtrów dzbankowych może skutkować niedoborem ważnych dla zdrowia minerałów, ale także zakażeniem groźnymi bakteriami, które gromadzą się i namnażają w górnej ich części. W skali pięciu lat, średni koszt picia wody filtrowanej przez czteroosobową rodzinę to około 4.500 – 12.000 zł w przypadku domowej instalacji uzdatniania wody, i około 2.200 zł w przypadku filtrów dzbankowych.
Naczynie miedziane, w którym przechowywana jest woda, odnawia jej witalność, jonizuje ją i energetyzuje, oraz równoważy jej pH. Dzięki temu procesowi pijemy wodę „żywą”, która jest skuteczniej wchłaniana przez komórki; bardziej nas nawilża i pomaga neutralizować toksyny w organizmie. Jej silne właściwości przeciwzapalne pomagają także przy bólach stawów. Reguluje proces wchłaniania się żelaza w organizmie oraz pomaga w tworzeniu się nowych komórek. Pierwiastek ten, wraz z aminokwasami i witaminami, umożliwia przebieg normalnego procesu metabolicznego. Wiele enzymów może działać prawidłowo tylko w obecności miedzi. Organizm wówczas lepiej absorbuje wszystkie składniki odżywcze z żywności oraz łatwiej wydala produkty przemiany materii. Naukowo potwierdzono, iż miedź bierze udział w syntezie fosfolipidów, czyli pomaga w tworzeniu osłonek mielinowych, które są rodzajem przewodnika, dzięki któremu nasz mózg działa szybciej.
Na co dzień używamy filtrów do wody, które instalujemy w domach za duże pieniądze. Pijemy też wodę z plastikowych butelek, co stanowi zagrożenie dla naszego zdrowia, jak też dla środowiska. Tymczasem w prosty i tani sposób możemy pozyskać wodę, która przywróci nam zdrowie i oczyści nasz organizm z toksyn. Odpowiedzią jest woda przechowywana w miedzianych naczyniach. Dodatkowych informacji na temat naczyń miedzianych można zasięgnąć na stronie:
Michał Machura
 
 
 

czwartek, 23 maja 2019

Unikaj ludzi, którzy na każde rozwiązanie mają problem.

"Stado wielkich, dobrych ptaków zbierało się do odlotu. Do ciepłych krajów. Gdy już wielkie, dobre ptaki miały wzlecieć podfrunęła maleńka ptaszyna.
- Wy sobie odlatujecie, a ja tu zemrę z chłodu….
- westchnął ptaszek.
- Leć więc z nami - zaproponowały wielkie, dobre ptaki.
- Ale wy macie duże skrzydła, a ja maleńkie…
- Gdy ustaniesz w locie, pomożemy ci - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki, szykując się do wzlotu.
- Ale wy macie duże żołądki, a mnie zabraknie pokarmu i umrę z głodu…
- Gdy będzie potrzeba, damy ci jeść - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki, przestępując z nóżki na nóżkę, bo czas odlotu już był przekroczony.


- Ale wy macie…
- A idźżeż w cholerę! - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki.
I poleciały".

Czasami, kiedy nie jesteśmy gotowi na zmianę, szukamy tzw.dziury w całym...
Zatem unikajmy tych, którzy na każde rozwiązanie, mają problem.

wtorek, 21 maja 2019

Nie bój się rozczarować innych ludzi.



Tym jaka jesteś, czego pragniesz i co lubisz.
Oni już mają swoją historie i na Twój temat.
Pozwól im, opowiadać ją sobie.
Nie bój się, że powiedzą "nie" - temu jaka jesteś, co myślisz i co robisz.

Popatrz na nich, na ich Życie. I sama zobaczysz, jak wielu jest tych, którymi się rozczarowali. I, że w ogóle tam nie chodzi o Ciebie. Popatrz i zobaczysz, że oni "nie", już dawno powiedzieli tak naprawdę TYLKO sobie i najbardziej sobą są rozczarowani.

Nie bój się rozczarować innych ludzi. Pozwól im mieć swoją prawdę, na Twój temat. A zobaczysz, jak łatwo będzie Ci żyć własną Prawdą i we własnej Mocy.

"Lew nie ogląda się za siebie, gdy psy na niego szczekają".


czwartek, 9 maja 2019

Prośba do Boga.

„Prosiłem Boga, by odebrał mi moja pychę,
a Bóg powiedział: "Nie".
Powiedział mi, że to nie On ma mi ją zabrać,
ale ja mam ją odrzucić.

Prosiłem Boga, by uzdrowił moje niepełnosprawne dziecko,
a Bóg powiedział: "Nie".
Odpowiedział, że dusza dziecka jest zdrowa,
a jego ciało tymczasowe.

Prosiłem Boga, by obdarzył mnie cierpliwością,
a Bóg powiedział: "Nie".
Powiedział, że cierpliwość jest ubocznym rezultatem wielkich trudności
i nie można jej otrzymać,
ale można na nią zasłużyć.

Prosiłem Boga, by dał mi szczęście,
a Bóg powiedział: "Nie".
Powiedział, że On daje błogosławieństwa,
a szczęście jest w moich rękach.

Prosiłem Boga, by oszczędził mi cierpienia,
a Bóg powiedział: "Nie".
Powiedział, że "cierpienie odrywa cię od światowych trosk
i przybliża do Mnie'.

Prosiłem Boga, by sprawił, żeby mój duch wzrastał,
a Bóg powiedział: "Nie".
Powiedział, że sam muszę wzrastać,
a On będzie mnie korygował.

Prosiłem Boga, by pomógł mi kochać innych tak,
jak On kocha mnie.
i Bóg powiedział: ,,Ach, nareszcie zaczynasz rozumieć!'

Prosiłem o siłę
i Bóg dał mi trudności, by uczynić mnie silnym.

Prosiłem o mądrość
i Bóg dał mi problemy do rozwiązania.

Prosiłem o odwagę
i Bóg dał mi niebezpieczeństwa do pokonania.

Prosiłem o miłość
i Bóg dał mi nieszczęśliwych ludzi, bym im pomagał.

Prosiłem o przysługę,
a On dał mi sposobność.

Nie otrzymałem nic, czego pragnąłem.
Dostałem wszystko, czego potrzebowałem.
Moja modlitwa została wysłuchana”.

[Bruno Fererro]

sobota, 4 maja 2019

Rumianek pierwsza pomoc w domowej apteczce.

Rumianek pospolity był znany ludzkości od zawsze. Starożytni Egipcjanie uważali rumianek za święte ziele boga Słońca, wyrabiali z niego leczniczy olejek.  Łacińska nazwa Matricaria chamomilla wywodzi się od słowa matka i wskazuje na jego uniwersalne działanie.
Rumiankiem leczono wiele chorób od niestrawności po nerwicę. Uważano za lekarza ludzi, zwierząt i roślin. Dawniej mawiano” jeśli w ogrodzie rośliny chorują posadź w pobliżu rumianek a on je wyleczy”.  Dziś rumianek pospolity jest jedną z najpopularniejszych roślin leczniczych na świecie.  Może ze względu tę popularność wyrosło przekonanie, że to takie delikatne ziółko dla dzieci. Nic bardziej mylnego, to zioło dużej mocy.

Jak rozpoznać rumianek pospolity

Rumianek pospolity można go spotkać na polach, przydrożach, nieużytkach, ugorach. Ma delikatne, lekko wcinane listki. Kwiaty zebrane w koszyczki pojedynczo na szczytach rozgałęzień. Odchylają się do dołu w miarę przekwitania.  W warunkach naturalnych spotyka się inne gatunki o podobnych koszyczkach, które łatwo pomylić.
Aby zidentyfikować roślinę trzeba przeciąć koszyczek wzdłuż. Rumianek pospolity ma zawsze dno kwiatowe puste i wydziela bardzo przyjemny zapach. W żadnym innym gatunku rumianku te cechy nie występują razem. Koszyczki rumianku zbieramy w słoneczne południa od maja do sierpnia. Suszymy zawieszone w bukietach w zacienionym miejscu. Same koszyczki rozłożone na papierze. Napary z rumianku zebranego z dzikich stanowisk mają intensywniejszy kolor, silniejszy aromat i dużo większą moc niż kupne.

rumianek zastosowanie właściwości lecznicze

Rumianek pospolity właściwości lecznicze

W średniowieczu wierzono, że rumiankiem można wyleczyć większość schorzeń. Rzeczywiście tak jest.  Substancje aktywne zawarte w koszyczkach mają właściwości przeciwzapalne, antyseptyczne, uspokajające, przeciwbólowe, rozkurczowe i przeciwalergiczne.
  • Rumianek działa odkażająco i przeciwzapalnie szczególnie na błony śluzowe
  • Potrafi niszczyć wiele bakterii
  • Jest skutecznym antidotum na alergie
  • Działa rozkurczowo, przeciwbólowo, wiatropędnie
  • Reguluje trawienie
  • Wspomaga funkcje wątroby i nerek
  • Działa uspokajająco
  • Pobudza system immunologiczny
  • Wzmacnia kondycję fizyczną i psychiczną
  • Ma szerokie zastosowanie wewnętrzne i zewnętrzne do okładów i przemywań.

Rumianek pospolity  przepisy lecznicze i zastosowanie

Herbatka z koszyczków rumianku
Najpopularniejszy sposób użycia rumianku to napar. Łyżkę koszyczków rumianku zalewamy szklanką wrzątku, parzymy 10 minut. Pijemy po pół szklanki 3, 4 razy dziennie między posiłkami. Stosujemy w stanach zapalnych przewodu pokarmowego, bolesnych skurczach, kwaśnym odbijaniu. Chorobie wrzodowej i zniszczonej śluzówce jelit. Dolegliwościach wątroby, nerek i infekcji dróg moczowych. W stresie i zdenerwowaniu. Napar z rumianku korzystnie wpływa na przewód pokarmowy noworodków i niemowląt. Ułatwia trawienie, znosi kolki i wzdęcia.
Herbatka z rumianku ukoi skołatane nerwy i pomoże zasnąć. Złagodzi bóle miesiączkowe, objawy menopauzy i nudności w ciąży. Zewnętrznie przemywamy podrażnioną skórę, spojówki oczu. Przy chorobach jamy ustnej i gardła robimy płukanki.

Rumianek pierwsza pomoc w domowej apteczce. Zapomniane przepisy

Rumianek parzymy pojedynczo lub z innymi ziołami.
  • Przy wrzodach żołądka i dwunastnicy mieszamy w równych ilościach rumianek, krwawnik i prawoślaz. 3 łyżki mieszanki zagotowujemy w 2 szklankach wody i zaparzamy 15 minut. Trochę odwaru wlewamy do szklanki  i dopełniamy gorącą wodą. Pijemy po trochu przez cały dzień.
  • Na uspokojenie rumianek łączymy z męczennicą lub chmielem
  • Z glistnikiem, mniszkiem lub miętą w chorobach wątroby
  • Na żołądek z miętą lub wiązówką
  • Przy wzdęciach  z kminkiem i koprem włoskim
  • Dolegliwości wątroby i pęcherzyka żółciowego, bolesne skurcze żołądka i jelit: Mieszamy krwawnik, rumianek i miętę. Pijamy 3 razy dziennie herbatkę z łyżeczki mieszanki parzonej 15 minut w szklance wrzątku
  • Ostre zaparcia: mieszamy 2 części kwiatu bzu czarnego i po 1 części rumianku, kopru włoskiego i senesu.  2 łyżeczki mieszanki parzymy 10 minut w 1/4 litra wrzątku. Pijemy filiżankę niesłodzonego naparu wieczorem przed snem.  Efekty pojawiają się następnego ranka.
Olejek rumiankowy
Dawnej to skuteczne lekarstwo miała w domu każda gospodyni.  Olejek rumiankowy pomaga na nerwy, zaparcia i skórę. Zmniejsza rozstępy, blizny, przebarwienia i odmładza. Pomaga przy bólach głowy, kończyn, zatok. Uśmierza łamanie w kościach.  Systematyczne masowanie olejkiem rumiankowym sparaliżowanych kończyn po wylewach i udarach przywraca im zdolność ruchu. Pomaga przy stwardnieniu rozsianym i zaniku mięśni.
Litrową butelkę albo słoik zapełniany do połowy suszonymi kwiatami rumianku. Świeżymi prawie do pełna.  Zalewamy oliwą z oliwek lub olejem lnianym. Szczelnie zamknięte naczynie odstawiamy na 3 tygodnie w ciepłe, słoneczne miejsce. Codziennie wstrząsamy. Przecedzamy przez gazę mocno odciskając zioła. Przechowujemy w chłodnym ciemnym miejscu. Olejek rumiankowy można zrobić szybciej. Wkładany naczynie do garnka z wodą, zagotowujemy i ogrzewamy przez godzinę na małym ogniu. Odstawiamy na kilka godzin aż woda wystygnie.

Olejek rumiankowy zastosowania: 
  • Zaparcia, stany zapalne przewodu pokarmowego, wyczerpanie nerwowe – przyjmować 1 łyżkę 3 x dziennie
  • Zaparcia, hemoroidy, świąd odbyty. Stosować lewatywę z 100-200 ml olejku podgrzanego do temperatury 38°C
  • Zmęczone nogi, niedowład kończyn – smarować codziennie do uzyskania poprawy. Tak samo przy bólach głowy, zatok, łamaniu kości
  • Rozstępy, blizny – smarować 2 x dziennie
  • Włosy osłabione, delikatne.  Podgrzany olejek nakładać na włosy, trzymać pod folią i ręcznikiem przez godzinę.

Olejek rumiankowy na bazie olejku ze słodkich migdałów ma właściwości odmładzające. Zmniejsza zmarszczki, nawilża i uelastycznia skórę.  Bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. Jest bardzo delikatny.  Bezpieczny dla kobiety w ciąży i niemowląt. Można go stosować do pielęgnacji zamiast kremów.

rumianek właściwości lecznicze

Domowe przetwory ziołowe z rumianku

Łagodny ziołomiód rumiankowy
Świeże lub suszone koszyczki rumianku umieścić w słoiku.  Zalać wybranym miodem, tak by były przykryte. Odstawić na 2 tygodnie codziennie mieszając. Podawać dzieciom powyżej 1 roku życia od 1 do 3 łyżeczek dziennie. Dorosłym 3 łyżki. Rumiankowy miód łagodzi dolegliwości trawienne, kolki, wzdęcia. Korzystnie wypływa na serce, układ krążenia, nerwowy i poprawia odporność. Można dodawać do herbatek.
Nalewka rumiankowa na trawienie i infekcje
50 g świeżych lub suszonych koszyczków rumianku, 250 ml wódki. Rumianek zalać w słoiku wódką, odstawić na miesiąc, często wstrząsając. Do przecedzonej nalewki dodać 200 ml przegotowanej wody wymieszanej z 2 łyżkami miodu. Przelać do butelki. Zażywać 20-40 kropli nalewki dziennie przy przewlekłych stanach zapalnych zatok, przewodu pokarmowego, infekcjach, przeziębieniach lub na trawienie. Można stosować do płukania gardła i nacierania.
Galaretka rumiankowa na niestrawność i biegunkę
1 łyżkę żelatyny zalać 350 ml wrzątku, mieszając doprowadzić do rozpuszczenia. Do gorącego płynu wlać 6 łyżek świeżych lub suszonych koszyczków rumianku, zagotować, wymieszać, przelać do słoika. Słoik przenieść w zimne miejsce by galaretka się związała a masa roślinna opadła na dno. Spożywać 2-4 razy dziennie po 1-2 łyżki przy niestrawności, biegunkach, wrzodach i krwawieniach przewodu pokarmowego.

Rumianek na dolegliwości kobiece


Mieszanka melisa rumianek
Przeznaczona jest dla młodych dziewcząt, które w przewrażliwiony sposób reagują na pojawienie się okresu.
Mieszamy kwiat rumianku i liść melisy w proporcji 2:1 2 łyżeczki mieszanki parzymy 10 minut pod przykryciem w 1/4 litra wrzątku.
Tuż przed i w trakcie miesiączki pijemy po 2-3 filiżanki bardzo gorącego, niesłodzonego naparu.
Mieszanka na PMS
Mieszamy rumianek, krwawnik i melisę w proporcji 2:2:1. Stosujemy jak wyżej.

rumianek jak stosować

Rumianek zastosowanie zewnętrzne

Okład na bolące oczy, stany zapalne
Kopiastą łyżkę koszyczków rumianku zalewamy szklanką wrzącego mleka. Po naciągnięciu robimy ciepłe okłady.
Kąpiel rumiankowa 
Napar z 50 g suszu po przecedzeniu wlewamy do wanny. Czas kąpieli 20 minut. Pomaga przy atopowym zapaleniu skóry, stanach zapalnych skóry, świądzie, odparzeniach.
Na zmęczoną i zwiotczałą cerę
4 łyżki rumianku zalewamy litrem wrzątku. Nakrywamy głowę ręcznikiem i robimy parówkę 10 minut. Po zabiegu wcieramy w skórę emulsję z świeżego jajka ubitego z 1 łyżeczką ciepłej wody. Po zaschnięciu zmywamy maseczkę wywarem z siana i otrąb. Robimy zabieg przez 5 kolejnych wieczorów. Skóra odzyska sprężystość i nabierze blasku.
Wilgotny namiot
Do miski wody nalewamy szklankę przecedzonego naparu z rumianku i tymianku. Namaczamy w nim prześcieradło. Wyciśnięte wilgotne wieszamy nad łóżkiem lub dziecinnym łóżeczkiem jak namiot. Stosujemy podczas infekcji, gdy błony śluzowe bardzo pieką i dokucza suchy kaszel. Pod wilgotną kopułą bardzo dobrze się śpi.  Bóle i kaszel szybko ustępują, łatwiej jest oddychać. Wilgotny namiot poprawia również rozkład ładunków elektrycznych w powietrzu. Poprawia samopoczucie.
Katar, zatkane zatoki
2 czubate łyżeczki kwiatu rumianku parzymy pod przykryciem 10 minut w 1/4  litra wrzątku. Odcedzamy. Trochę letniego płynu wlewamy na dłoń i wciągamy nosem by dostał się do gardła.
Zabieg robimy od 3 do 5 razy dziennie, aż znikną dolegliwości. Najpóźniej po 2 dniach choroba ustąpi.
Poparzenia słoneczne
2-3 łyżki gęstej śmietany 36% mieszamy z łyżką naparu rumiankowego. Nakładamy na skórę.

https://sekrety-zdrowia.org/rumianek-przepisy-pierwsza-pomoc/?fbclid=IwAR3flKiA8ddt02muzwPtZHSI5IEg9k35io-el8nxacBnRti6nPqXg6taEIU




czwartek, 2 maja 2019

Naturalny sposób na komary i piękna dekoracja w jednym.

Wkrótce lato. Zima nie była zbyt mroźna, więc wraz z nadejściem cieplejszych grozi nam inwazja komarów i krwiopijczych insektów. Zamiast toksycznych środków chemicznych proponujemy oryginalne rozwiązanie: naturalny środek, który łączy w sobie kilka zalet:
  • skutecznie odstrasza komary i latające insekty
  • rozsiewa piękny zapach
  • służy jako dekoracja zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz
Szczególnie ładnie prezentuje się na stoliku w ogrodzie, balkonie czy werandzie przy wieczornych biesiadach. Przygotowanie nie zajmuje więcej niż 5 minut.

Sposób na komary i piękna dekoracja w jednym

Naturalny skuteczny sposób na komary i piękna dekoracja w jednym
Potrzebne akcesoria
  • Słoik, wazonik lub inne szklane naczynie
  • Rozmaryn (zioło odstraszające insekty)
  • Kilka, kilkanaście kropli ulubionych olejków eterycznych o działaniu odstraszającym owady np. lawendowy czy z trawy cytrynowej
  • Cytryna lub limonka
  • Niewielka świeczka pływająca (opcjonalnie)
Sposób wykonania
  • Zwinięte gałązki rozmarynu umieścić w słoiku
  • Napełnić w ¾ lub nieco więcej wodą
  • Dodać po kilka kropli olejków eterycznych
  • Dorzucić 3-4 plasterki cytryny, limonki lub obu
  • Na wierzchu ostrożnie umieścić świeczkę
Przez 3-4 dni utrzymuje się piękny zapach odstraszający  komary i owady, ale rozmaryn zachowuje intensywną barwę do 24 godzin.
domowy srodek na komary i insekty
Komary nie lubią zapachu rozmarynu, lawendy, kocimiętki i ziół o intensywnym zapachu. Uciekają od cytrusów, zwłaszcza cytryny i limonki.
Artykuł powstał dzięki  serwisowi:  cucchiaio.it

https://sekrety-zdrowia.org/naturalny-skuteczny-sposob-komary-piekna-dekoracja-jednym/?fbclid=IwAR0yk36m-M7zJ7hDBFJLh8w7dgeWUf9yVXU6JAOlFWjzpU8cpVrJDdTWdTE