Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozczarowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozczarowanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2026

Oddal się od krewnych, którzy nieustannie Cię ranią.


Możesz ich kochać, a jednocześnie trzymać się na bezpieczną odległość. Nie każda matka potrafi dawać wsparcie. Nie każdy ojciec umie chronić. Nie każda rodzina jest miejscem, w którym można znaleźć spokój. Są takie domy i takie relacje, w których dystans staje się nie ucieczką, lecz początkiem zdrowienia.

Są ciotki i wujkowie, którzy przerzucają na innych własne rozczarowania, gniew i żal. Są rodzice, którzy nigdy nie byli naprawdę obecni — ani kiedyś, ani dziś. Są rodzeństwa, które zamiast wspierać, krytykują, wykorzystują lub próbują kontrolować.

Są też krewni, którzy plotkują, zazdroszczą, podważają nasze sukcesy i potrafią mówić o nas źle za plecami. Tacy, którzy życzą nam dobrze, ale tylko do momentu, gdy nie zaczynamy radzić sobie lepiej od nich. Tacy, którzy tworzą własne wersje wydarzeń, szukają winnego i próbują zrobić z jednej osoby „czarną owcę” rodziny, by samym poczuć się lepiej.

Bywają również dzieci, które nie okazują szacunku swoim rodzicom, kontaktują się z nimi wyłącznie wtedy, gdy czegoś potrzebują, a rodzinne więzi traktują jak wygodne narzędzie do osiągania własnych celów.

Dlatego warto przestać idealizować rodzinę tylko dlatego, że łączą nas więzy krwi. Warto spojrzeć na nią uczciwie — z jej pięknem, ale także z jej cieniem. Dorastanie oznacza czasem zrozumienie, że nie każda relacja zasługuje na dostęp do naszego życia bez granic.

Potrzebujemy się rozwijać, dojrzewać, leczyć stare rany i uczyć się stawiać zdrowe granice.

Czasem największą odwagą jest uznanie, że niektóre osoby, choć są rodziną, nie są dla nas dobre. Można im wybaczyć, można życzyć im dobrze, ale nie trzeba uczestniczyć w ich dramatach, manipulacjach, pretensjach czy niekończących się konfliktach.

Nie jesteś odpowiedzialny za cudzy gniew, rozczarowanie ani niespełnione oczekiwania.

Jesteś odpowiedzialny za własne życie, własny spokój i własne zdrowie.

Kocham Was wszystkich.

Ale dziś wybieram również siebie.

Bo potrzebuję spokoju.

Potrzebuję wolności.

Potrzebuję być zdrowa.

piątek, 8 sierpnia 2025

Najlepsza życiowa dieta... "Odpuść sobie wszystko, co ci szkodzi"

 



Odpuść sobie ludzi, którzy Cię nie doceniają, nieustannie krytykują i nie potrafią cieszyć się z Twojej obecności.
Odpuść sobie rzeczy, które zagracają Twoje mieszkanie i utrudniają swobodny przepływ energii.
Odpuść sobie jedzenie i używki, które zatruwają Twoje ciało i sprawiają, że masz coraz mniej siły życiowej.
Odpuść sobie sytuacje, które powodują Twoje przygnębienie i pozbawiają Cię radości życia.
Odpuść sobie myśli, które Cię ograniczają i emocje, które obciążają Twoje serce.
Daj sobie spokój z poczuciem winy, rozczarowaniem i pretensjami.
Odsuń od siebie wszystko co Cię przygniata i nie wibruje na tym samym poziomie. Zrób miejsce na nowe, lepsze, bardziej dopasowane do Ciebie.
Ponieważ, kiedy odpuścisz...
Będziesz mogła posortować swoje życie na nowo i wyrzucić wszystko, co Cię ogranicza i nie pozwala iść do przodu.
Będziesz mogła wreszcie pogodzić się z tym, co Cię zabolało, rozczarowało i rozgniewało. I zaplanować swoją przyszłość na nowo, bez trzymania się przeszłości.
Będziesz mogła porzucić wszystko, co nie jest przeznaczone dla Ciebie, czego nie czujesz, do czego się zmuszasz i co nie jest Twoje.
Będziesz mogła cieszyć się tym co jest teraz i tym, co jeszcze przed Tobą.
I będziesz mogła być wreszcie sobą!
A Twoja Dusza będzie mogła płynąć lekko przed siebie i swobodnie realizować swój plan, tu na Ziemi. 

- Joanna Sanders

Jeśli materiały tutaj publikowane mają dla Ciebie wartość możesz postawić mi kawę 😃
https://buycoffee.to/nadziejadlaciebie

Każdą wpłatą chętnie podzielę się z futrzakami, które dokarmiam od lat.
Wszystkiego dobrego !

Pozdrawiam i Dziękuję 💓
Agnieszka

sobota, 6 lipca 2024

Najlepsza życiowa dieta..... "Odpuść sobie wszystko, co Ci szkodzi"...

 


Odpuść sobie ludzi, którzy Cię nie doceniają, nieustannie krytykują i nie potrafią cieszyć się z Twojej obecności.....

Odpuść sobie rzeczy, które zagracają Twoje mieszkanie i utrudniają swobodny przepływ energii....

Odpuść sobie jedzenie i używki, które zatruwają Twoje ciało i sprawiają, że masz coraz mniej siły życiowej....

Odpuść sobie sytuacje, które powodują Twoje przygnębienie i pozbawiają Cię radości życia....

Odpuść sobie myśli, które Cię ograniczają i emocje, które obciążają Twoje serce....

Daj sobie spokój z poczuciem winy, rozczarowaniem i pretensjami....

Odsuń od siebie wszystko co Cię przygniata i nie wibruje na tym samym poziomie....

Zrób miejsce na nowe, lepsze, bardziej dopasowane do Ciebie....

Ponieważ, kiedy odpuścisz...

Będziesz mogła posortować swoje życie na nowo i wyrzucić wszystko, co Cię ogranicza i nie pozwala iść do przodu....

Będziesz mogła wreszcie pogodzić się z tym, co Cię zabolało, rozczarowało i rozgniewało....

I zaplanować swoją przyszłość na nowo, bez trzymania się przeszłości....

Będziesz mogła porzucić wszystko, co nie jest przeznaczone dla Ciebie, czego nie czujesz, do czego się zmuszasz i co nie jest Twoje...

Będziesz mogła cieszyć się tym co jest teraz i tym, co jeszcze przed Tobą....

I będziesz mogła być wreszcie sobą!

A Twoja Dusza będzie mogła płynąć lekko przed siebie i swobodnie realizować swój plan, tu na Ziemi....

💫💕🫂💕💫

~Joanna Sanders 🥀

niedziela, 23 czerwca 2024

Ludzie tak szybko przyzwyczaili się do tego, że zawsze byłaś na wyciągnięcie dłoni...

 

Ludzie tak szybko przyzwyczaili się do tego, że zawsze byłaś na wyciągnięcie dłoni...

Nauczyłaś ich, że mimo swoich własnych problemów, trosk, zmęczenia, gotowa byłaś pomóc, wesprzeć, rozmawiać, wysłuchać...
Ofiarować swój czas nawet wtedy, gdy dla Ciebie samej miałaś już jego deficyt...
Ludzie przyzwyczaili się do Twojego dobrego serca, empatii, zrozumienia...
Żyjąc w przeświadczeniu, że Ty zawsze jesteś, a Twoje dłonie zawsze pozostają otwarte, że można czerpać i wykorzystywać Ciebie bez końca...
Byłaś taką "studnią bez dna"...
I w czasie, gdy dojrzewa i dociera do Ciebie świadomość, że relacja to nie wyłącznie jednostronne branie, oczekiwanie, wymaganie i żądanie...
A wzajemność, współodczuwanie...
Że gdzieś trzeba postawić w końcu granice...
I nie, Ty nie zaczynasz traktować innych z wzajemnością, z wyzyskiem emocjonalnym, fizycznym, materialnym...których doświadczyłaś...
Bo jesteś ponad to...
Ty po prostu zatrzymujesz się, włączasz hamulec, nie ofiarowujesz już tyle czasu, uwagi, zainteresowania, obecności...
Wprowadzasz do swojego życia zdrowy dystans i pozwalasz świadomości przebić się ponad Twoje współczujące serce...
I nagle jest wielkie boom...
Zdziwienie i niedowierzanie...
Bo jak to tak...
Jak tak możesz...
Przecież Ty zawsze byłaś...
Przecież Ty nie możesz przestać dawać tego co dotychczas, nawet wtedy, gdy nigdy nie otrzymałaś niczego w zamian, żadnego wsparcia, dobrego słowa, a wręcz przeciwnie, wyrzuty i zarzutu, że jesteś marudna, zrzędliwa, itd, gdy tylko choćby słowem napomknęłaś o swoich życiowych zmaganiach...
Nagle w oczach innych stajesz się zimna, zła, arogancka, egoistyczna i oziębła...
Bo nikt nie dostrzegał i nie doceniał Twojej obecności, otwartych dłoni i ramion...
Gdy czerpał z Ciebie, wysysał energię, siły, otrzymywał wsparcie...
Tego nie ujrzał nikt...
Ale natychmiast wszyscy, szeroko otwartymi oczyma widzą Twoją zmianę, głośno szeroko otwartymi ustami nie omieszkają skomentować i przypiąć Tobie etykiety tej złej, wrednej, zimnej, samolubnej i znieczulonej...
I z tą łatką już będziesz utożsamiana dopóki ponownie nie postawisz innych jako priorytet na swojej liście...
Obniżając tym samym znaczenie i miejsce dla samej siebie...
Ludzie najczęściej nie widzą tego co mieli, otrzymali, ale bardzo szybko dostrzegą fakt, gdy odbierzesz, odetniesz im źródło tego, do czego się przyzwyczaili...
Co było dla nich pewnikiem...
A Ty przecież nie żyjesz po to, aby zaspokajać potrzeby i oczekiwania innych ludzi...
I dobrze byłoby, aby każdy miał świadomość, że drugi człowiek to nie źródło wyzysku pod jakimkolwiek względem, to nie przedmiot do zaspokajania swoich potrzeb, a istota, która zasługuje na szacunek, wzajemność i współodczuwanie...
Zasługuje na to, aby traktować go jak Człowieka, tak jak sami chcielibyśmy, aby nas traktowano...
Nic ponad to...

środa, 10 kwietnia 2024

Odpuść sobie ludzi, którzy Cię nie doceniają, nieustannie krytykują i nie potrafią cieszyć się z twojej obecności.

 

Odpuść sobie ludzi, którzy Cię nie doceniają, nieustannie krytykują i nie potrafią cieszyć się z Twojej obecności.
Odpuść sobie rzeczy, które zagracają Twoje mieszkanie i utrudniają swobodny przepływ energii.
Odpuść sobie jedzenie i używki, które zatruwają Twoje ciało i sprawiają, że masz coraz mniej siły życiowej.
Odpuść sobie sytuacje, które powodują Twoje przygnębienie i pozbawiają Cię radości życia.
Odpuść sobie myśli, które Cię ograniczają i emocje, które obciążają Twoje serce.
Daj sobie spokój z poczuciem winy, rozczarowaniem i pretensjami.
Odsuń od siebie wszystko co Cię przygniata i nie wibruje na tym samym poziomie. Zrób miejsce na nowe, lepsze, bardziej dopasowane do Ciebie.
Ponieważ, kiedy odpuścisz...
Będziesz mogła posortować swoje życie na nowo i wyrzucić wszystko, co Cię ogranicza i nie pozwala iść do przodu.
Będziesz mogła wreszcie pogodzić się z tym, co Cię zabolało, rozczarowało i rozgniewało. I zaplanować swoją przyszłość na nowo, bez trzymania się przeszłości.
Będziesz mogła porzucić wszystko, co nie jest przeznaczone dla Ciebie, czego nie czujesz, do czego się zmuszasz i co nie jest Twoje.
Będziesz mogła cieszyć się tym co jest teraz i tym, co jeszcze przed Tobą.
I będziesz mogła być wreszcie sobą!
A Twoja Dusza będzie mogła płynąć lekko przed siebie i swobodnie realizować swój plan, tu na Ziemi.
Joanna Sanders 💟
Art Johanna Wright 👐
Dzień dobry kochani 🌞😍❤️
---------------------------------
Patrycja #szyszuchna 🌞

wtorek, 2 lipca 2019

SŁUCHAJ SWOICH EMOCJI.

Gorycz pokazuje Ci, co musisz uzdrowić, mówi że wciąż osądzasz innych i siebie.

Uraza pokazuje Ci, że żyjesz w przeszłości i nie pozwalasz, by teraźniejszość była taka jaka jest.

Dyskomfort pokazuje, żeby zwracać uwagę na to, co się dzieje, ponieważ masz możliwość zmiany, zrobienia czegoś innego, niż zwykle to robisz.

Gniew pokazuje Ci, Twoje pasje, gdzie są Twoje granice i co Twoim zdaniem musi zmienić świat. Gniew jest wynikiem strachu. Czego się boisz?

Rozczarowanie pokazuje, że próbowałeś czegoś, że nie poddałeś się apatii, że nadal troszczysz się o siebie.

Wina pokazuje, że nadal żyjesz oczekiwaniami innych ludzi, ukazuje, co powinieneś zrobić.

Wstyd pokazuje, że realizujesz przekonania innych ludzi o tym, kim powinieneś być (lub kim jesteś), i że musisz ponownie połączyć się ze sobą.

Niepokój pokazuje, że musisz się obudzić, właśnie teraz, i że potrzebujesz być obecny, że utknąłeś w przeszłości i żyjesz w strachu przed przyszłością.

Smutek pokazuje głębię Twoich odczuć, głębię opieki dla innych i tego świata.


wtorek, 21 maja 2019

Nie bój się rozczarować innych ludzi.



Tym jaka jesteś, czego pragniesz i co lubisz.
Oni już mają swoją historie i na Twój temat.
Pozwól im, opowiadać ją sobie.
Nie bój się, że powiedzą "nie" - temu jaka jesteś, co myślisz i co robisz.

Popatrz na nich, na ich Życie. I sama zobaczysz, jak wielu jest tych, którymi się rozczarowali. I, że w ogóle tam nie chodzi o Ciebie. Popatrz i zobaczysz, że oni "nie", już dawno powiedzieli tak naprawdę TYLKO sobie i najbardziej sobą są rozczarowani.

Nie bój się rozczarować innych ludzi. Pozwól im mieć swoją prawdę, na Twój temat. A zobaczysz, jak łatwo będzie Ci żyć własną Prawdą i we własnej Mocy.

"Lew nie ogląda się za siebie, gdy psy na niego szczekają".


środa, 16 listopada 2016

Miej odwagę rozczarować rodzinę i najbliższych, i pozostań sobą.


Czasami zdarza się, że podejmując decyzje na tematy związane z rodziną, zachowujemy się w bardzo dziwny i nieprzewidziany sposób. Jest coś takiego w nas i naszym zachowaniu, co pozwala nam myśleć, że zdradzenie siebie i własnych przekonań jest lepsze, niż rozczarowanie rodziny. Że w porządku jest zejście z obranej drogi, zrezygnowanie z własnego szczęścia – dla ich szczęścia.

Czy zdarza Ci się takie zachowanie i czujesz wewnętrzne rozdarcie?
Zastanawiasz się, czy dobrze robisz? (...)

„Nie interesuje mnie, czy opowiadasz mi prawdziwą historię.Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarowywać innych, aby pozostać wiernym sobie; czy umiałbyś znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy.” ~ Oriah Mountain Dreamer

Kiedy podejmujesz się wykonania czynności, które nie współgrają z tym, kim na prawdę jesteś, mówiąc “tak”, kiedy gdzieś głęboko czujesz, że powinieneś powiedzieć “nie”, tylko, ponieważ nie chcesz rozczarować swoich najbliższych. Nie chcesz również ryzykować utraty ich miłości i uczucia. Kiedy jednak traktujesz szczęście innych, jako ważniejsze od swojego własnego – stajesz się przyczyną własnej zagłady. Wtedy też zapominasz, kim tak naprawdę jesteś, jakie są Twoje wartości, oraz co tak naprawdę jest ważne dla Twojego serca i duszy.

Jeśli czujesz, że powyższa sytuacja może dotyczyć również i Ciebie – nie przejmuj się, ponieważ przytrafia się ona osobom na całym świecie. Wszystkie oczekiwania, które kierują ku nam najbliżsi a także społeczeństwo, własne przekonania na temat zachowania wobec rodziny i odgrywanych ról – matka, córka, ojciec, mąż itd.; sprawiają, że w bardzo subtelny sposób, powoli zatracamy poczucie prawdziwego „ja”. Zapominamy, czego chcemy, czego potrzebujemy oraz kim tak naprawdę jesteśmy i płyniemy na autopilocie oczekiwań. Świadomie lub nie, zaczynamy zachowywać się w sposób, który przestaje być prawdziwy i autentyczny, zapominając o sobie, naszych marzeniach, potrzebach i pragnieniach, stając się tym, – kim świat od nas oczekuje, zamiast być sobą w 100%.

“Kiedy poświęcasz siebie, dając i pomagając innym, czynisz z nich nikogo innego, jak złodziei.”~ Iyanla Vanzant

Każdy z nas pragnie poczucia przynależności oraz akceptacji ze strony rodziny oraz najbliższych. Nawet, jeśli jest to piękne, jeszcze piękniejszym jest otrzymywanie miłości pełnej akceptacji tego, kim naprawdę jesteś. Jeszcze piękniejsze jest bycie kochanym i bycie szczerym z tymi, których kochasz i pozostawanie w zgodzie z samym sobą. Może wydawać Ci się, że zadowolenie rodziny oraz spełnianie ich życzeń jest ważniejsze, niż Twoich własnych, ale jeśli ten proces sprawia, że zapominasz o własnym szczęściu, znika cała szlachetność.

Co jest takiego szlachetnego w zdradzaniu własnej duszy i własnych przekonań, aby zadowolić innych? Co jest szlachetnego w czynieniu ważniejszym szczęścia innych, a zapominaniu o własnym? Oraz co jest szlachetnego w zdradzaniu siebie, aby nie rozczarować ludzi wokół?

„Za długo już kuszono nas, aby podążać drogą, która nie prowadzi nas ku sobie samym. Za długo mówiliśmy tak, kiedy chcieliśmy powiedzieć nie. I za długo mówiliśmy nie, kiedy z desperacją pragnęliśmy powiedzieć tak… Kiedy nie podążamy za naszą intuicją, opuszczamy nasze dusze. A opuszczamy nasze dusze, ponieważ boimy się, że jeśli tego nie zrobimy – inni opuszczą nas.” ~ Terry Tempest Williams

Każdy z nas ma swoją własną ścieżkę, którą powinien kroczyć. Jest to droga do pełnego uzdrowienia i samo-poznania. Szczęście naszych rodziców, braci i sióstr, partnerów, dzieci i innych najbliższych jest bardzo ważne, nigdy jednak nie powinno być ważniejsze od własnego szczęścia i poczucia prawdy.

„Ty jesteś źródłem wszelkiej czystości i nieczystości. Nikt nie może oczyścić kogoś innego. Nigdy nie zbaczaj ze swojej ścieżki dla kogoś, niezależnie od wielkości jego potrzeby. Twoją pracą jest odkrycie własnej ścieżki i wtedy, wraz z całym sercem oddanie się jej i podążanie nią.” ~ Gautama Buddha

Zatrząś trochę własnym światem. Miej odwagę “rozczarować” rodzinę, aby pozostać szczerym ze sobą. Wybierz krótkotrwały dyskomfort, aniżeli długotrwałą urazę. Związki, w których jesteś prowadź zgodnie z własną duszą, ponieważ Twoja droga i Twój cel, są najważniejszymi związkami w Twoim życiu. Zawsze poszukuj, aby żyć zgodnie z własną prawdą. Tylko w ten sposób, troszcząc się najpierw o siebie, możesz uczynić innych szczęśliwymi.

„Jeśli jesteś szczęśliwy, możesz szczęściem obdarować innych. Jeśli nie kochasz siebie i jesteś sam ze sobą nieszczęśliwy, nie możesz dać im nic innego, niż właśnie to.” ~ Gisele Bundchen

Jeśli pragniesz pomagać osobom, które kochasz I uczynić ich życia piękniejszymi, szczęśliwszymi I bardziej prawdziwymi, zadbaj najpierw o siebie. Stawiając siebie na pierwszym miejscu i mając odwagę żyć w sposób zgodny z wewnętrznym przekonaniem, nie tylko dajesz rodzinie pozwolenie na poznanie Cię takiego, jakim jesteś, ale również pozwalasz im czerpać prawdziwą i piękną inspirację i pokazujesz im, w jaki sposób stąpać ścieżką prawdy i integralności.

Życie jest zbyt krótkie, aby być nieszczęśliwym.

Zbyt krótkie, aby żyć cudzymi przekonaniami i kroczyć cudzymi ścieżkami. Pozwól sobie być sobą w 100%. Rób rzeczy, które czujesz, że są prawdziwe i z którymi wewnętrznie się zgadzasz. Nigdy nie zdradzaj własnej duszy, aby zadowolić rodzinę lub kogokolwiek innego. Jeśli to uczynisz, niezależnie od tego jak wiele miłości od nich otrzymasz, nigdy nie będziesz czuł się wystarczająco kochany. Nigdy nie odzyskasz spokoju umysłu.

W jaki sposób możesz być spokojny, wiedząc, że nie jesteś kochany za to, kim tak naprawdę jesteś, ale za to, kim udajesz, że jesteś. Jak możesz żyć w pokoju, wiedząc, że zyskałeś świat, zdradzając własną duszę?

Źródło.
Znalezione na: Omsica.pl

niedziela, 20 lipca 2014

10 sposobów na przyciągnięcie pozytywnej energii.

Jesteśmy jak magnesy. Kiedy emitujemy pozytywną energię (myśli, emocje i wibracje) przyciągamy do nas więcej tego, co pozytywne.
Kiedy trzymamy się tego, co negatywne przyciągamy to, co negatywne; to, co odbiera nam energię i siłę.
Jeśli chcemy do siebie przyciągnąć zdrowie, dobrostan i witalność musimy przestać rozprowadzać toksyczne, negatywne myśli i uczucia.

Oto 10 sposobów na przyciągniecie pozytywnej energii do życia:
1) Kochaj i akceptuj siebie taką / takim jaką / jakim jesteś teraz. Stwórz listę, na której wypiszesz wszystkie swoje cudowne cechy. Każdego dnia dodawaj kolejny punkt do tej listy.
2) Uwolnij się od przeszłych urazów i rozczarowań związanych z tym, kim byłaś / byłeś wczoraj. Przestań angażować się w obwinianie siebie i poczucie winy związane z przeszłymi czynami i przeoczeniami. Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego życia. Uczcij to.
3) Pozwól odejść wszystkim urazom, które odczuwasz w stosunku do innych ludzi, sytuacji, zdarzeń, rzeczy. Przestań szukać powodów do krytykowania i obwiniania innych za ich czyny i przeoczenia. Pozbądź się potrzeby kontrolowania innych.
4) Przestań oddawać swoją siłę. Mądrze używaj czasu, energii i sił witalnych. Za każdym razem gdy skupiasz się na tym, co negatywne pozbywasz się rezerw energii i nie ładujesz ich ponownie.
5) Używaj kreatywnej wizualizacji i wyobraźni dla swojej korzyści, a nie dla swojej szkody. Zamiast wyobrażać sobie najgorsze scenariusze zobacz rzeczy takimi jakie chciałabyś / chciałbyś, aby były.
6) Nie rozmawiaj z innymi o chorobach. Im więcej uwagi poświęcasz temu, czego nie chcesz tym więcej energii to absorbuje. Usuń swoją energię ze swych chorób. Skup się na rzeczach, które sprawiają, że czujesz się dobrze.
7) Miłość to antidotum na strach. Jeśli doceniasz swoje błogosławieństwa i jeśli wyrażasz wdzięczność za wszystkich ludzi i wszystko, co obecne  w twoim życiu wtedy zaczynasz pławić się w uzdrawiającej kąpieli (zamiast słabnąć w toksynach). Rozwiń uczucie wdzięczności stwarzając listę rzeczy, za które jesteś wdzięczna / wdzięczny, wliczając w to lepsze zdrowie i większą witalność.
8) Rozpoznaj, że masz moc uzdrowienia siebie. Uzdrawiająca siła płynie od twoich myśli. Pozwól pozytywnym myślom, by krążyły, eliminowały stres i wzmacniały twój system immunologiczny.
9) Bądź szczęśliwa / szczęśliwy. Doceń moment obecny. Niczemu się nie opieraj. Kochaj siebie i innych. Bądź wdzięczna / wdzięczny za małe błogosławieństwa. Uczyń ze szczęścia swój priorytet numer jeden.
10) Śmiej się! Oglądaj zabawne filmy i przywołuj wspomnienia, które cię rozśmieszają. Gdy już uzyskasz dostęp do radości, którą nosisz w sobie pozwól, by ona się rozszerzyła i wypełniła całą twoją istotę i usunęła każde niedomaganie.

To wszystko działa, ale musisz pamiętać, by stosować te zasady w życiu. Nie raz, nie dwa. KAŻDEGO DNIA!
Te zasady nie zadziałają jeśli się poddasz i powrócisz do negatywnych przekonań marudząc: "To za trudne".
Na początku faktycznie może być to trudne, ale na pewno warto to zrobić.
Zapanuj nad swoimi myślami, zapanuj nad swoim życiem.

http://anielskiswiat.blox.pl/2014/07/10-sposobow-na-przyciagniecie-pozytywnej-energii.html

sobota, 12 lipca 2014

Jak odpuszczać w sytuacjach bez wyjścia …

Jeżeli jesteś w sytuacji “bez wyjścia”, tak naprawdę zawsze masz jeszcze dwie opcje – polepszyć albo zdecydowanie pogorszyć swoją pozycję. Przeczytaj 5 poniższych wskazówek i sprawdź, co możesz zrobić, aby było lepiej, gdy zdaje się, że jest beznadziejnie.
Nie Na Drogi Do Szczęścia. Szczęście Jest Drogą.

1. Nie biegaj, nie krzycz, nie szamocz się. Usiądź i zamknij oczy.

Postępuj dokładnie odwrotnie do tego, na co masz w danej chwili automatyczną ochotę. Chcesz walić pięściami w ścianę? Połóż się na ziemi (lub usiądź) i rozprostuj palce, a następnie rozluźnij dłonie. Chcesz biegać po domu? Usiądź na krześle. Chcesz pozwolić ciału bezwładnie opaść w akcie rozpaczy? Zacznij chodzić podskakując wokół domu.
Jest taka kultowa scena w filmie z Brucem Lee „Wejście smoka” gdy złapany w pułapkę Bruce, widząc, że nie ma wyjścia z sytuacji, siada w lotosie i zamyka oczy. Oszczędzając energię i oczekując na dalszy ciąg. Ty zrób dokładnie to samo. Stwórz w sobie przestrzeń do refleksji i koncentracji. Bądź jak wielki głaz w rzece, a rzeczywistość, niczym woda, niech Cię powoli opływa.

2. Zrób 10 minutową sesję przeponowego oddychania.

To uniwersalna i niezawodna metoda. Nie da się wściekać i oddychać przeponowo w zwolnionym rytmie w tej samej chwili. Oddech działa niczym subtelna membrana między umysłem a ciałem – to piękno i magia naszej konstrukcji. Jeśli zatem w trudnym momencie — właśnie wtedy, gdy chcesz wybuchnąć i poustawiać wszystkich wokół, albo zacząć płakać i bezradnie wyć — zastosujesz tę prostą technikę oddechową, Twój umysł, poprzez impuls z ciała otrzyma komunikat: „wszystko dobrze. Szef ma wszystko pod kontrolą!” i w cudowny sposób poczujesz napływający relaks. Myślisz, że to bzdury? Spróbuj, a sam/-a się przekonasz.
Instrukcja do oddechu: Przymknij na chwilę oczy. Zaczerpnij powoli przez nos potężny haust powietrza, niech wypełnią się całe Twoje płuca aż po najgłębsze partie, tak że Twój rozluźniony brzuch stanie się jak piłka. Poczuj jak skóra na brzuchu się napręża, aż do granic możliwości… Następnie powoli (także przez nos) wypuszczaj powietrze; wspomóż nieco wydech za pomocą mięśni brzucha, tak by opróżnić do końca płuca. Powtórz operację kilkakrotnie.

3. Przekieruj swoją uwagę na coś innego.

Jak to? Niewykonalne! Gdy jestem wściekły/-a, przerażony/-a, zdenerwowany/-a? Właśnie wtedy zajmij się czymś innym – byle konstruktywnym. Odciągnij swoją uwagę od sytuacji. Niech twój umysł i ciało odpoczną. Zbuduj w sobie dystans, możesz wyobrazić sobie, jak ty i Twoja sytuacja wyglądają teraz z lotu ptaka, z samolotu, z satelity, z kosmosu… A jak będzie wyglądać z perspektywy 5, 10, 15 lat?
Tak, takie przeniesienie uwagi wymaga energii, ale o to właśnie chodzi! Gdy spojrzysz na sytuację po chwili przerwy – zauważysz, że pojawią się pomysły rozwiązań albo… nie będzie już nic do rozwiązywania. Potraktuj trudną sytuację jak lekcję. Zapytaj siebie: czego życie chce mnie nauczyć? Nas nasza sytuacja z samochodem nauczyła co najmniej trzech rzeczy: cierpliwości, odpuszczenia, zatrzymania w biegu.

4. Pomyśl co najgorszego może się wydarzyć, wyobraź to sobie i pogódź się z tym.

W momencie gdy zdobędziemy się na odwagę i na podstawie dostępnych faktów wyobrazimy sobie a następnie pogodzimy się z najgorszym możliwym rozwiązaniem, napięcie spadnie. Stoisz w korku? Pomyśl: „najwyżej nie dojadę, przeproszę; zezłoszczą się, po jakimś czasie zapomną”. Może jednak dojedziesz — miłe zaskoczenie. Masz kłopoty ze spłatą kredytu czy z utrzymaniem pracy, pomyśl: „Najwyżej będę musiał się wyprowadzić i zacząć od początku w innym miejscu”. Jeśli z uzyskanym dzięki temu dystansem zajmiesz się swoimi sprawami, znów czeka Cię miłe zaskoczenie (strategię tę stosuję z powodzeniem od kilku lat). Stresujesz się wystąpieniem — pomyśl „najwyżej nie wszystkim się spodoba, nie musi!”. Wystąp na luzie — i poczekaj na efekty…

5. Na koniec: Pamiętaj. Twoje zdrowie i spokój są najważniejsze.

Ilekroć mam ochotę przejmować się błahostkami, myślę sobie „Sprawa ta nie jest aż tak ważna, by stracić dla niej teraz zdrowie lub życie”.

http://hipokrates2012.wordpress.com/2014/07/03/jak-odpuszczac-w-sytuacjach-bez-wyjscia/

wtorek, 8 kwietnia 2014

CZTERY UMOWY: Praktyczny Przewodnik do Wolności Osobistej.

CZTERY UMOWY. Księga Mądrości Tolteków. Praktyczny Przewodnik do Wolności Osobistej.



BĄDŹ NIESKAZITELNY W SŁOWACH.

Mów spójnie. Mów tylko to, co myślisz. Unikaj| używania słowa przeciwko sobie tub by plotkować o innych. Wykorzystaj moc Twoich słów tak, by prowadziły do prawdy i miłości.

NIE BIERZ NIC DO SIEBIE.

Nic co robią inni, nic dzieje się z Twojego powodu. To co inni mówią bądź robią, jest projekcją ich własnej rzeczywistości, ich własnego snu. Jeśli będziesz odporny na opinie i działania innych, nie staniesz się ofiarą niepotrzebnego cierpienia.

NIE ZAKŁADAJ NIC Z GÓRY.

Znajdź odwagę, by zadawać pytania i wyrazić to czego naprawdę pragniesz. Porozumiewaj się z innymi tak jasno, jak tylko potrafisz, aby uniknąć nieporozumień, smutku i rozczarowań. Stosując się tylko do tej jednej zasady, możesz całkowicie odmienić swoje życie.

RÓB WSZYSTKO NAJLEPIEJ JAK POTRAFISZ.

Twoje „najlepiej" będzie stale ulegać zmianie. Będzie inne kiedy jesteś zdrowy i inne, gdy jesteś chory, W każdych okolicznościach po prostu rób wszystko najlepiej jak potrafisz, a unikniesz samoosądzania się, potępiania siebie i żalu.



Jest też PIĄTA UMOWA :
http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2014/02/piata-umowa-don-miguel-ruiz-don-jose.html