
"Mistrz
poprosił Katarinę, żeby przyszła do kina na dwadzieścia minut przed
seansem. Usiadła obok, a On nie przestawał zajadać popcornu i skrycie
uśmiechał się do siebie, bo widział to już wiele razy. Nie film,
oczywiście - sytuację z Katariną. Po chwili rzekł – Moja droga, co cię
ostatnio niepokoi? Dlaczego jesteś taka zestresowana? Dziewczyna poczuła
zakłopotanie i skrępowanie na myśl, że Mistrz prawdopodobnie czytał w
jej myślach oraz mógł zajrzeć w każdy zakamarek jej życia. Jednakże jej
stres był tak oczywisty, że każdy mógł go dostrzec. Mistrz wiedział
również i to, że podczas zmiany jakiej podlegała, energie są wprawdzie
wysokie, ale równocześnie niezrównoważone i chaotyczne.
Katarina
odpowiedziała – No cóż, mam teraz tyle problemów i zawirowań w życiu, że
nie wygląda na to, żebym potrafiła sobie z czymkolwiek poradzić. Mistrz
zapytał łagodnie - Ale konkretnie, co to takiego? Jakie sprawy są tak
bardzo trudne?
Katarina, bliska łez, wzięła głęboki oddech i
westchnęła. Chciała zachować spokój w obecności Mistrza, ale wiedziała,
że on widzi na wskroś. Było oczywiste, że coś ją gnębi. Drogi Mistrzu –
powiedziała. – Mój największy problem polega na tym, że zaoferowano mi
pracę w innym mieście, prawie 200 kilometrów stąd. To praca, która
prawdopodobnie by mi odpowiadała, i za którą dostawałabym większą
zapłatę niż mam obecnie.
Więc w czym problem? – zapytał Mistrz. No
cóż – odpowiedziała. – Nigdy nie mieszkałam tak daleko od rodzinnego
miasta i nie potrafię sobie wyobrazić tak odległych przenosin. Trudno
byłoby mi funkcjonować w takim dystansie od rodziny i przyjaciół, no i
samo sprzedanie mieszkania oraz znalezienie nowego to dość duże
wyzwanie.
Mistrz spojrzał życzliwie i zapytał – Hm, tylko tak
szczerze, jaki jest prawdziwy problem? Nadal bardzo zdenerwowana i
strapiona Katarina odparła - Bardzo lubię moją obecną pracę, która jest w
porządku. Nie robię czegoś nadzwyczajnego, nie mam jakiegoś ważnego
stanowiska, ale zapłata jest odpowiednia i satysfakcjonująca. Ale tak
naprawdę to w przypadku, gdy przeniosę się do tego nowego miasta, nie
będę mogła uczęszczać do twojej szkoły i uczestniczyć w zajęciach. A
odkrywanie, zgłębianie i poznawanie mojej duchowej Jaźni to było
pragnienie mojego życia. To najważniejsza dla mnie sprawa, a podejmując
nową pracę będę daleko i nie będę mogła uczestniczyć w spotkaniach z
tobą czy innymi uczniami, z którymi dzieliłabym się doświadczeniami i
przemyśleniami. Brakowałoby mi tej przyjaźni jaka nas łączy.
A poza
tym – dodała – przeniesienie się gdzie indziej, to ostatecznie bardzo
ważna decyzja. Skąd mam wiedzieć, czy nowa praca mi się spodoba? Jak
długo tam zostanę? Skąd mam wiedzieć, że ta firma jest warta, żeby dla
niej pracować? Teraz czuję się bezpiecznie, będąc tu gdzie jestem, i
robiąc to, co robię, więc bardzo się boję popełnienia błędu albo
dokonania złego wyboru, ale też przegapienia okazji.
Mistrz
uśmiechnął się ponownie, wiedząc z jakim dylematem mierzy się dziewczyna
i zdając sobie sprawę, jak bardzo się martwi, nie wiedząc co zrobić.
Czy to naprawdę ma znaczenie? – zapytał. Oczywiście, że ma! –
wykrzyknęła – To ważna życiowa decyzja. Co będzie jeśli dokonam złego
wyboru? Co będzie, jeśli obiorę niewłaściwy kierunek? Co będzie, jeśli
wszystko skończy się katastrofą? Przez cały czas biję się z myślami,
zastanawiając się, co robić. Raz wydaje mi się, że najlepiej było by
zostać w tym, co znam i z czym mi wygodnie, a innym razem myślę, że
chętnie podjęłabym się większego wyzwania. Z całą pewnością lepsze
stanowisko i wyższa płaca byłyby pomocne. Jestem dosłownie rozdarta na
dwoje i po prostu nie wiem co robić.
Zamilkła, a po chwili dodała -
Mistrzu, muszę ci wyznać, że zwróciłam się do duchowych przewodników i
anielskich doradców. Nawet do ciebie się zwróciłam w eterycznych
wymiarach, żebyś udzielił mi wskazówki i pomógł znaleźć odpowiedź.
A
czy otrzymałaś jakąś poradę? – zapytał Mistrz. Nie jestem pewna –
odpowiedziała. W jednym momencie, mam wrażenie, jakbym dostawała
podpowiedź od jakiegoś anioła, żeby zrobić to czy tamto, a w następnym
momencie uważam, że sama to sobie wymyślam. Poszłam nawet do dwóch
jasnowidzów, ale problem w tym, że jeden powiedział mi, żebym wzięła tę
nową pracę, a drugi temu zaprzeczył. Próbowałam nawet zapytać wahadełka,
ale ono za każdym razem dawało mi inną odpowiedź. Teraz jestem
całkowicie zdezorientowana. Co energie próbują mi powiedzieć? Co
wszechświat chce mi pokazać?
Mistrz zjadł trochę maślanego popcornu i
spojrzał na zegarek, żeby sprawdzić za ile minut zacznie się film, bo
już nie mógł się go doczekać. Potem powiedział do Katariny – Moja droga,
właściwie to nie ma znaczenia, co zdecydujesz, ponieważ nie możesz
dokonać złego wyboru. Nawet gdybyś „próbowała” źle wybrać, to w końcu
samoczynnie dokonałaby się korekta tego wyboru. To naprawdę nie ma
znaczenia, czy podejmiesz tę pracę czy inną, czy przeniesiesz się do
nowego miasta, czy nie, czy będziesz więcej zarabiała czy nie. Tak
naprawdę nie ma złego wyboru.
Ludzie dają się wciągać właśnie w
takie dramaty! Czynią ze swoich wyborów coś znacznie poważniejszego, niż
jest w rzeczywistości. Zrobią wzgórze z kretowiska, wyolbrzymią coś
niewielkiego do rozmiarów wielkiej góry.
Katarina była coraz
bardziej poirytowana, czując, że Mistrz nie rozumie jej sytuacji. On
oczywiście wyczuł jej myśli i powiedział – Otóż TY uważasz to za bardzo,
bardzo ważną sprawę, jednak wcale taka nie jest. Ważne, żebyś sobie
uświadomiła jedną rzecz: bez względu na to co teraz wybierzesz, będzie
to doskonały wybór. Nie ma wyboru słusznego czy niesłusznego, dobrego
czy złego. Jakiegokolwiek wyboru dokonasz, będzie on absolutnie
doskonały. Co więcej, cokolwiek wybierzesz, wszystkie energie nadal będą
ci służyć. Nie chodzi o to, żeby coś oceniać jako dobre czy złe. Chodzi
o dokonanie wyboru i utrzymywanie tym samym energii w ruchu.
Wszechświat nie próbuje ci powiedzieć niczego specjalnego przez nagłe
przejawienie się potencjału nowej pracy. Nie spiskuje w taki czy inny
sposób, a już z całą pewnością nie ma nic wspólnego z twoim horoskopem.
Wszechświat nie testuje cię w kwestii słuszności lub niesłuszności
podjętej przez ciebie decyzji. On po prostu jest. I gdy tylko zaczniesz
to rozumieć, przestaniesz odczuwać presję, ponieważ uświadomisz sobie,
że TO NIE MA ZNACZENIA.
Możesz podjąć nową pracę i wypróbować ją
przez krótszy lub dłuższy czas. W każdym wypadku potoczy się to jako coś
doskonałego. Możesz pozostać tu, gdzie jesteś, i kontynuować swoją
obecną pracę – i to też będzie doskonałe. Nie chodzi o to, że utknęłaś
albo że boisz się ruszyć dokądkolwiek, ponieważ nawet jeśli zdecydujesz
się pozostać tutaj, energie w naturalny sposób będą się zmieniać i
ewoluować, żeby ci służyć.
Droga Katarino, pora zrozumieć, że
wszystko, co wydarza się w twoim życiu – naprawdę WSZYSTKO – wiąże się z
twoim oświeceniem. Gdy ktoś raz podejmie świadomą decyzję i
zobowiązanie, żeby się przebudzić, żeby stać się Obecnością JA JESTEM w
swoim życiu, gdy raz otworzy drzwi do swojej własnej boskości, to
zmienia wszystko. Zmienia całkowicie sposób życia. Teraz WSZYSTKO, co do
ciebie przychodzi – każda decyzja, jaką podejmujesz, każda energia,
jaka się na ciebie otwiera, każda okazja, którą wykorzystasz bądź nie
wykorzystasz – WSZYSTKO jest związane z twoim oświeceniem. NIE MOŻESZ
popełnić błędu.
Jeśli podejmiesz nową pracę, odsłonią się przed tobą
najkorzystniejsze sytuacje. Czy to w znalezieniu nowego domu czy
zawarciu nowych przyjaźni - wszystko po drodze będzie ci służyć w
doskonały sposób. Jednakże tak samo będzie się działo, jeśli nie
podejmiesz nowej pracy. Cokolwiek wybierzesz - energie będą ci służyły.
Wiem, że się obawiasz, że jeśli nie wykorzystasz tej nowej szansy,
będzie to oznaczało, że prawdopodobnie utknęłaś, albo że nie posuwasz
się naprzód i nie czynisz postępów. Myślisz, że to wszechświat daje ci
znak i powinnaś wziąć tę pracę, żeby się rozwijać, ale to wcale nie
wygląda w ten sposób.
I tak będziesz się rozwijać, bez względu na
wszystko. Zawsze będziesz miała nowe energie i okazje, nowe perspektywy
na życie i nowe sposoby doświadczania JA JESTEM w tym pięknym, ludzkim
wymiarze. Po prostu to zadziała, COKOLWIEK WYBIERZESZ. Wszystko, co ci
się przydarza, dotyczy twojego oświecenia, a więc proszę, żebyś
przestała wywierać na siebie taką presję. Proszę też, żebyś przestała
myśleć, że to jakiś duchowy test na podjęcie słusznej decyzji. To nie ma
znaczenia.
Nie mówię tego metaforycznie, bądź też żeby wygłosić
jakąś elegancką, uniwersalną frazę. Mówię to w sensie dosłownym.
WSZYSTKO jest związane z twoim oświeceniem – każda myśl, każde
doświadczenie. To nie wszechświat, ani nie aniołowie organizują ci
wszystko dla twojego oświecenia - robisz to samodzielnie na wielu, wielu
różnych poziomach. Każda twoja część – twoje ciało, umysł, duch i
świadomość – zdaje sobie sprawę z tego, że przyzwalasz na przyjęcie JA
JESTEM i dlatego wszystko, co ci się przydarza, cię w tym wspiera.
Żaden inny człowiek, grupa czy niefizyczna istota nie może się wtrącić.
Mogą tylko w tym uczestniczyć. Mogą wspierać twoje doświadczenie
wchodzenia w oświecenie, ale nie mogą ci tego odebrać. A ty, moja droga,
nie możesz podjąć złej decyzji.
Katarina słuchała uważnie
wszystkich słów, które wypowiedział Mistrz. Niektórym nie była w stanie
uwierzyć, a niektóre brzmiały dla niej bardziej metaforycznie niż
realnie. Ale w miarę jak mówił, zaczęła chłonąć ich esencję. Na koniec,
westchnąwszy głębokim westchnieniem ulgi, zrozumiała w jak wielkim żyła
napięciu. Uświadomiła sobie, że traktowała całą sprawę jak rodzaj testu,
uważając, że musi w tym być jakiś głębszy duchowy przekaz, którego
jeszcze nie pojęła. Nagle zaczęła zdawać sobie sprawę z prostoty słów
Mistrza. To naprawdę NIE MIAŁO znaczenia - chodziło po prostu o bycie w
życiu i przyzwolenie na to, żeby raczej doświadczać, aniżeli próbować
decydować, które doświadczenie będzie lepsze lub gorsze od innego.
Potężne uczucie ulgi przeniknęło całą jej istotę. Mistrz oczywiście to
zauważył i powiedział – Moja droga, weź głęboki oddech. Czy rzecz
dotyczy nowej pracy czy czegoś tak banalnego, jak choćby co robić w
niedzielę rano - jakikolwiek problem czy wybór pojawia się na drodze, TO
NIE MA ZNACZENIA. Przekroczyłaś dynamikę dokonywania słusznych bądź
niesłusznych decyzji. Owszem, inni ludzie wokół ciebie, zwłaszcza ci,
którzy jeszcze się nie przebudzili, nadal pozostają w świadomości
słuszne-niesłuszne, dobre-złe. Nieustannie muszą mierzyć się ze swoim
moralnym kompasem, żeby decydować, czy są dobrymi czy złymi ludźmi.
Kiedy jednak raz dokonujesz tego głębokiego i odpowiedzialnego wyboru,
czyli oświecenia, to już nic więcej nie ma znaczenia. Wtedy jedyną
rzeczą, która ma znaczenie jest przyzwolenie, żeby czerpać radość z
KAŻDEGO doświadczenia, ODCZUWAĆ je na każdym poziomie, BYĆ w życiu,
zamiast z nim walczyć i wreszcie CIESZYĆ SIĘ nim, zamiast obawiać
wyborów, które ono przed nami stawia.
Mistrz zamilkł, a po chwili
zapytał - A więc, droga Katarino, teraz, kiedy już wiesz, że nie ma
znaczenia co wybierzesz, jak postąpisz?
Dziewczyna prawie
natychmiast poczuła, jak przenika ją nowa fala niepokoju i lęku.
Wydawało się, że potrzebowała czasu, żeby się nad tym zastanowić, trochę
więcej czasu na przemyślenie swojej decyzji, jednak teraz wiedziała, że
to spowoduje tylko powrót napięcia. Wzięła głęboki oddech, ale był
niemiarowy i pełen nerwowości. Mistrz powiedział - To nie ma
znaczenia... po prostu podejmij decyzję. Wybierz jedno albo drugie, ale
musisz to zrobić, zanim zacznie się film. Wiedział, że film zacznie się
za około dziewięćdziesiąt sekund.
Panika i przerażenie stały się
jeszcze silniejsze. Katarina nienawidziła uczucia, że może podjąć złą
decyzję. Mistrz obserwował ją uważnie i powiedział - Moja droga, masz
mniej niż trzydzieści sekund na decyzję, bo jak zacznie się film, mam
zamiar rozsiąść się wygodnie i go oglądać.
Katarina wzięła następny
głęboki oddech i ogarnęło ją przemożne, pozbawione wątpliwości uczucie.
Powiedziała - Zostanę. Właściwie to lubię moją obecną pracę i lubię moje
życie tutaj. Uwielbiam przebywać z tobą i innymi uczniami. Zostanę.
Teraz Mistrz wziął głęboki oddech, doznając wielkiej ulgi ze względu na
nią. Kiedy zgasły światła i zabrzmiała muzyka, szepnął do dziewczyny - A
teraz, kiedy podjęłaś już decyzję, nieważne jaką, energie znowu mogą
zacząć płynąć. Kiedy twoja świadomość nacechowana jest wątpliwościami,
ograniczeniem i strachem, energie nieomal stają w miejscu. Ale obecnie
zdjęłaś z siebie ogromną presję, więc mogą znowu płynąć. Teraz naprawdę
możesz zanurzyć się w życiu.
Katarina uśmiechnęła się i powiedziała -
Drogi Mistrzu, myślałam, że ta praca jest sygnałem, że powinnam się
rozwijać, że powinnam zarabiać więcej pieniędzy i przenieść w inne
miejsce. Ale teraz dociera do mnie, że to była fałszywa presja, ponieważ
tak naprawdę cieszę się moim obecnym życiem. Nie potrzebuję lepszego
stanowiska, lepszej pracy czy więcej pieniędzy. Właściwie bardzo lubię
to, co robię i gdzie jestem.
Podczas gdy muzyka stawała się coraz
głośniejsza, a na ekranie zaczęły pojawiać się wstępne napisy, Mistrz
powiedział - A najbardziej niesamowite jest to, że będzie już tylko
lepiej. To, co w życiu lubisz, będzie się stawać coraz bogatsze,
pełniejsze i głębsze. Pamiętaj, wszechświat nigdy nie próbuje cię
testować. Nigdy nie podsunie okazji, która byłaby pokusą do wybrania
czegoś innego. Wszechświat pragnie wyłącznie twojego szczęścia. Dla
ciebie było w tym istotne, żebyś po prostu się wczuła, jaka decyzja z
twojej strony jest szczera, a to oznaczało przekonanie się, że lubisz
to, co robisz i dlatego nie ma powodu, żeby robić coś innego. Teraz
obserwuj, jak energie zaczną napływać i czynić twoje życie jeszcze
lepszym, bardziej satysfakcjonującym i przynoszącym więcej spełnienia.
Obydwoje wzięli głęboki oddech i usadowili się wygodnie, żeby oglądać
film. I kiedy oczy Mistrza były wpatrzone w ekran, Katarina sięgnęła do
wiaderka z popcornem i zaczerpnęła pełną garść z szerokim uśmiechem na
twarzy."
cyt. z książki "Wspomnienia Mistrza" Adamus Saint-Germain, którą można nabyć poprzez Wydawnictwo Biały Wiatr