Pokazywanie postów oznaczonych etykietą źródło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą źródło. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2026

"Jakie jest znaczenie ludzkich uczuć i emocji...?

 

Nikola Tesla powiedział -
"Nasz świat jest zanurzony w ogromnym oceanie energii, lecimy w nieskończonej przestrzeni z trudną do zrozumienia prędkością. Wszystko wokół wiruje, porusza się – wszystko jest energią.”
"Jakie jest znaczenie ludzkich uczuć i emocji...? • Dlaczego potrzebujemy miłości, radości, szczęścia, współczucia, litości, gniewu, zazdrości i innych emocji...?
Istnieje wersja, że ludzkie emocje są źródłem energii, ale energia życiowa sama w sobie jest neutralna. W chwili urodzenia każdy człowiek otrzymuje jej zapas.
Jej dalsze wydatkowanie i uzupełnianie uzależnione jest od czynników wewnętrznych: charakteru, temperamentu każdego człowieka, celów duchowych, stylu życia i zewnętrznych: różnych bytów świata subtelnego, otaczających ludzi i różnych zjawisk społecznych.
Zmęczenie, niska wydajność, zły nastrój - wszystko to wskazuje na wyczerpanie się rezerw energii. Aby tego uniknąć, należy zidentyfikować źródła energii życiowej i w razie potrzeby czerpać z nich siłę duchową do dalszych działań.
W fizyce kwantowej wszystko jest energią. Jesteśmy stworzeniami zbudowanymi z wibracji. Każda wibracja jest równoznaczna z uczuciem. Każde uczucie powoduje, że emitujemy wibracje. W świecie wibracji istnieją tylko dwa rodzaje wibracji: pozytywne i negatywne. To tutaj następuje wzmocnienie i wymiana subtelnych energii.
„To, co się dzieje, powraca”. „Podobne przyciąga podobne”.
Każda nasza myśl emituje częstotliwość do Wszechświata, a częstotliwość ta powraca do źródła, dlatego jeśli dana osoba ma złe myśli, przygnębienie, smutek, złość, strach, wszystko to powróci do niego wzmocnione.
Ludzie wokół nas wpływają na częstotliwość wibracji danej osoby. Radośni, szczęśliwi ludzie pomogą nam podnieść nasze wibracje. Ludzie narzekający, przeklinający i pesymistyczni obniżą ją.
Ciężka muzyka, która mówi o śmierci, zdradzie, smutku, opuszczeniu, obniża częstotliwość wibracji. Filmy lub programy o kłopotach, śmierci, zdradach zmniejszają częstotliwość wibracji. Wszystko, co mówi się negatywnie o rzeczach i ludziach, obniża częstotliwość wibracji.
Wdzięczność podnosi naszą częstotliwość wibracji.
Energia cierpienia i strachu jest tak potężna, że może nakarmić wiele istot świata subtelnego. Dlatego starają się przeszkodzić człowiekowi w byciu szczęśliwym.
Im bardziej człowiek cierpi, tym więcej energii mu daje. Im mniej ma energii, tym trudniej jest mu oprzeć się jej usunięciu.
Osoba szczęśliwa, osoba kreatywna jest pełna energii. Zakłóca byty i jest niebezpieczna dla matrixa. Im bardziej opierasz się negatywizmowi, tym bardziej jesteś prowokowany i testowany. Pewnie dlatego tak trudno jest być szczęśliwym na tym świecie.
Jeśli potrafisz zapobiec odebraniu energii życiowej, będziesz w stanie stworzyć swoją rzeczywistość według własnego uznania.
Matrix żywi się cierpieniem." 💙

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Miłość ma twarz Matki. To najtrudniejsza lekcja Berta Hellingera.

 


To zdanie wkurza. Budzi opór.
Szczególnie jeśli Twoja relacja z matką jest trudna, chłodna lub pełna żalu.
Jak człowiek, który stworzył Ustawienia Systemowe, mógł powiedzieć coś tak... niesprawiedliwego?
Bert Hellinger nie był terapeutą, który głaskał po głowie. Był obserwatorem praw natury. A w naturze prawo jest proste: Życie przychodzi przez Matkę.
Oto co Hellinger naprawdę mówił o tej fundamentalnej relacji i dlaczego bez jej uzdrowienia stoimy w miejscu:
👉 1. MATKA = BRAMA DO ŻYCIA (Nie ma drogi na skróty)
Dla Hellingera Matka nie jest tylko osobą z jej wadami i zaletami. Jest Archetypem Źródła.
Przez 9 miesięcy Twoje ciało było jej ciałem. Byłaś nią. To połączenie jest absolutne i nierozerwalne.
Hellinger mówił: "Kto nie ma Matki, nie ma Życia".
Jeśli wewnętrznie odwracasz się od matki (gardzisz nią, oceniasz ją, odcinasz się) – energetycznie odwracasz się od samego Życia.
👉 2. PIENIĄDZE I CIESZENIE SIĘ ŻYCIEM
To jest ten słynny cytat: "Sukces ma twarz matki". Dlaczego?
Bo matka to pierwsze karmienie. Pierwsze ciepło. Pierwsze poczucie "jestem bezpieczna i zaopiekowana".
Jeśli ten pierwotny ruch "brania" od matki został przerwany (przez traumę, oddzielenie, chłód):
Masz problem z braniem pieniędzy (zarabiasz i tracisz, boisz się wycenić).
Masz problem z braniem przyjemności (czujesz się winna, gdy odpoczywasz).
Masz problem z ciałem (zaburzenia odżywiania to często walka z matką w sobie).
Sukces w świecie zewnętrznym jest tylko echem tego, czy udało Ci się "wziąć" matkę w świecie wewnętrznym.
👉 3. NAJTRUDNIEJSZE: "AROGANCJA DZIECKA"
To punkt, który boli najbardziej. Hellinger uważał, że jako dzieci nie mamy prawa oceniać rodziców.
Kiedy mówisz: "Moja matka była beznadziejna, ja będę lepsza", stajesz ponad nią. To jest arogancja.
W systemie rodzice są zawsze "DUZI", a dzieci "MAŁE". Miłość płynie z góry na dół. Kiedy stajesz nad matką, by ją pouczać lub oceniać – odcinasz dopływ tej rzeki.
🕊️ CO Z TYM ZROBIĆ? (Jak pracujemy na sesjach?)
Hellinger nie kazał kochać toksycznych matek "słodką" miłością. Nie kazał się z nimi przyjaźnić, jeśli są szkodliwe.
Kazał zrobić coś trudniejszego: Pokłonić się przed faktem przekazania Życia.
Na sesjach pracujemy nad tzw. "Przerwanym Ruchem ku Matce".
To moment, w którym Twoja dusza (często jako niemowlę) chciała sięgnąć po miłość, ale trafiła na chłód lub nieobecność. Wtedy zamroziłaś się w bólu.
Uzdrowienie polega na tym, by – jako dorosła kobieta – mentalnie dokończyć ten ruch. Powiedzieć:
„Mamo, biorę od Ciebie życie za pełną cenę, jaką Ciebie to kosztowało i jaką mnie to kosztuje. To wystarczy.”
Gdy ten ruch się dokona, w Polu dzieje się magia. Puszczają blokady finansowe, wraca zdrowie, a Ty przestajesz walczyć ze światem, bo przestałaś walczyć ze swoim Źródłem.
🗝️ Czujesz, że Twój "ruch do matki" jest zablokowany?

czwartek, 3 lipca 2025

💰🍃 Mudra, pomagająca spłacić długi

 

Ta mudra jest konieczna dla tych ludzi, którzy już wzięli pieniądze, ale nie mogą teraz spłacić swoich długów.
Ta mudra pomaga w przypadkach, gdy pożyczałeś na raz i gdy ciągle brakuje Ci pieniędzy i musisz ciągle pożyczać.
Może być również stosowana, gdy ludzie zaczęli wywierać na Ciebie presję, domagając się spłaty zadłużenia przed terminem lub z wysokim odsetkiem.
Mudra Ci w tym pomoże: łatwo spłacisz swoje długi i już się w nie nie wpadniesz. Ta konfiguracja jogi palców łączy Cię ze źródłem energii, które odpowiada za spłatę długów. Kiedy ten kanał energetyczny zaczyna działać, zaczynają się przyciągać niezbędne kwoty na spłatę długów.
Jeśli jednak zamierzasz wydać te pieniądze nie na spłatę długów, nie przyniosą Ci one nic dobrego.
Mudry również organizują Twoją energię, abyś nie popadał w długi. Ćwicząc jogę na palce poczujesz, że życie stało się łatwiejsze, jest więcej pieniędzy i nie ma już potrzeby spłacania długów.
Jak tylko spłacisz dług, możesz przejść do mudry, aby otworzyć stałe źródło dochodu!
💸 Technika:
Ręce przed klatką piersiową, dłońmi do góry. Opuszki kciuka, małego palca i serdecznego palca lewej ręki są połączone. Środek i indeks razem i wysunięte do przodu. Umieść grzbiet lewej dłoni na prawej dłoni pod kątem 90 stopni. Kciuk prawej ręki leży na drugich paliczkach małego palca i palców serdecznych. Mały palec, środkowy i serdeczny palec prawej ręki ściskają lewą rękę. Zamknij oczy, oddychaj intensywnie i głęboko. Poczuj źródło złotej energii w okolicach serca. Powiedz sobie, że w najbliższej przyszłości spłacisz wszystkie długi.
Mudrę należy wykonywać 5-7 dni z rzędu przez 5-10 minut 4 razy dziennie: rano bezpośrednio po śnie, jeszcze 2 razy po 4 godzinach i wieczorem przed snem.

Księga Cieni

Podobają Ci się moje wpisy? Doceń je i postaw mi motywacyjną kawę 👇😍☕ :
 


niedziela, 23 czerwca 2024

Ludzie tak szybko przyzwyczaili się do tego, że zawsze byłaś na wyciągnięcie dłoni...

 

Ludzie tak szybko przyzwyczaili się do tego, że zawsze byłaś na wyciągnięcie dłoni...

Nauczyłaś ich, że mimo swoich własnych problemów, trosk, zmęczenia, gotowa byłaś pomóc, wesprzeć, rozmawiać, wysłuchać...
Ofiarować swój czas nawet wtedy, gdy dla Ciebie samej miałaś już jego deficyt...
Ludzie przyzwyczaili się do Twojego dobrego serca, empatii, zrozumienia...
Żyjąc w przeświadczeniu, że Ty zawsze jesteś, a Twoje dłonie zawsze pozostają otwarte, że można czerpać i wykorzystywać Ciebie bez końca...
Byłaś taką "studnią bez dna"...
I w czasie, gdy dojrzewa i dociera do Ciebie świadomość, że relacja to nie wyłącznie jednostronne branie, oczekiwanie, wymaganie i żądanie...
A wzajemność, współodczuwanie...
Że gdzieś trzeba postawić w końcu granice...
I nie, Ty nie zaczynasz traktować innych z wzajemnością, z wyzyskiem emocjonalnym, fizycznym, materialnym...których doświadczyłaś...
Bo jesteś ponad to...
Ty po prostu zatrzymujesz się, włączasz hamulec, nie ofiarowujesz już tyle czasu, uwagi, zainteresowania, obecności...
Wprowadzasz do swojego życia zdrowy dystans i pozwalasz świadomości przebić się ponad Twoje współczujące serce...
I nagle jest wielkie boom...
Zdziwienie i niedowierzanie...
Bo jak to tak...
Jak tak możesz...
Przecież Ty zawsze byłaś...
Przecież Ty nie możesz przestać dawać tego co dotychczas, nawet wtedy, gdy nigdy nie otrzymałaś niczego w zamian, żadnego wsparcia, dobrego słowa, a wręcz przeciwnie, wyrzuty i zarzutu, że jesteś marudna, zrzędliwa, itd, gdy tylko choćby słowem napomknęłaś o swoich życiowych zmaganiach...
Nagle w oczach innych stajesz się zimna, zła, arogancka, egoistyczna i oziębła...
Bo nikt nie dostrzegał i nie doceniał Twojej obecności, otwartych dłoni i ramion...
Gdy czerpał z Ciebie, wysysał energię, siły, otrzymywał wsparcie...
Tego nie ujrzał nikt...
Ale natychmiast wszyscy, szeroko otwartymi oczyma widzą Twoją zmianę, głośno szeroko otwartymi ustami nie omieszkają skomentować i przypiąć Tobie etykiety tej złej, wrednej, zimnej, samolubnej i znieczulonej...
I z tą łatką już będziesz utożsamiana dopóki ponownie nie postawisz innych jako priorytet na swojej liście...
Obniżając tym samym znaczenie i miejsce dla samej siebie...
Ludzie najczęściej nie widzą tego co mieli, otrzymali, ale bardzo szybko dostrzegą fakt, gdy odbierzesz, odetniesz im źródło tego, do czego się przyzwyczaili...
Co było dla nich pewnikiem...
A Ty przecież nie żyjesz po to, aby zaspokajać potrzeby i oczekiwania innych ludzi...
I dobrze byłoby, aby każdy miał świadomość, że drugi człowiek to nie źródło wyzysku pod jakimkolwiek względem, to nie przedmiot do zaspokajania swoich potrzeb, a istota, która zasługuje na szacunek, wzajemność i współodczuwanie...
Zasługuje na to, aby traktować go jak Człowieka, tak jak sami chcielibyśmy, aby nas traktowano...
Nic ponad to...

sobota, 28 stycznia 2023

AFIRMACJE💙🫶🦋🥰💫🍀☀️🌍

 

Weź głęboki, ale niesłyszalny oddech po każdej afirmacji, wizualizując wymaganą doskonałość.
JAM JEST zmartwychwstaniem i życiem wiecznej młodości, harmonią i pięknem w moim ciele fizycznym, eterycznym, mentalnym i emocjonalnym;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem mojego doskonałego zdrowia;
 
 
 
 
JAM JEST zmartwychwstaniem i życiem regeneracji moich komórek do stanu początkowej doskonałości;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem mojego doskonałego wzroku, doskonałego słuchu, nieograniczonej siły i wigoru;
JAM JEST zmartwychwstaniem i życiem mojego doskonale funkcjonującego układu oddechowego;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem mojego doskonale funkcjonującego układu krążenia;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem mojego doskonale funkcjonującego układu nerwowego;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem mojego doskonale funkcjonującego układu pokarmowego;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem doskonałego funkcjonowania mojego układu moczowego;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem doskonałości mojego metabolizmu;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem doskonałego funkcjonowania mojego mózgu i moich neuronów;
JAM JEST zmartwychwstaniem i życiem doskonałego zdrowia, miękkości, elastyczności, jędrności mojej skóry;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem w doskonałym zdrowiu w moich mięśniach i kościach, chrząstkach, więzadłach i stawach;
JESTEM zmartwychwstaniem i życiem wypełnienia mojego boskiego planu.
OJCIEC, KTÓRY MIESZKA W MOIM SERCU, PRZYWRÓĆ DOSKONAŁOŚĆ MOJEJ ISTOTY, JAKA BYŁA NA POCZĄTKU, TERAZ, ZAWSZE I NA CAŁĄ WIECZNOŚĆ.
TAK JEST, PONIEWAŻ MÓWIĘ W IMIĘ BOGA JESTEM💙

Przestań szukać odpowiedzi, których szukasz, poza sobą.

 


Przestań szukać odpowiedzi, których szukasz, poza sobą.
Przestań zabiegać o aprobatę innych i zacznij formułować własny plan, własny kod, własną wiarygodność, a następnie przejdź dalej.🌹
Tyle czasu jest marnowane na szukanie odpowiedzi innych, jest to czas, kiedy aniołowie mówią, że to samotna podróż. Nie ma skutecznych wskazówek, gdy patrzysz na zewnątrz siebie. Możesz poprosić innych, aby byli Twoją tablicą rezonansową, ale nie widzisz ich aprobaty dla działania, którego chcesz, musi to pochodzić z wnętrza.🌹
Jest takie cudowne powiedzenie Rumiego „To, czego szukasz, to Cię szuka”.❣
Jakie to piękne słowa, a zatem uświadomienie sobie, że czasami tylko przemiana myśli może zmienić to, co się objawia.
Rumi był XIII-wiecznym perskim mistykiem, poetą i filozofem, który miał piękny sposób patrzenia na świat i nawet dzisiaj jego słowa przynoszą nam wiele refleksji i chwil odkryć.
Szukanie aprobaty innych przed podjęciem działań świadczy o braku wiary we własne możliwości dokonania wyboru.❣
Pamiętaj, że właściwi ludzie w Twoim życiu ułatwiają Ci oddychanie, czujesz się lżej i intensywniej; jeśli pojawia się jakieś inne uczucie, to nie są twoi ludzie.❣
Czyste i stałe przewodnictwo pochodzi od Źródła, od Boga, Stwórcy, lub jakkolwiek chcesz nazwać uniwersalną energię wszystkiego, co istnieje. Jest tam, jest w Tobie i jest zawsze dostępny dla poszukującego.❣
Przewodnictwo aniołów polega na znalezieniu tego, czego naprawdę szukasz.❣
Zdecyduj, że możesz uwolnić rzeczy, które już Ci nie służą. To, czego szukasz, to właśnie Ciebie, więc zdecyduj, czego naprawdę szukasz, aby dodać do swojego życia.❣
Wypowiedz zdanie w stylu:
🌹„Uwalniam wszystkie rzeczy, które spowodowały, że negatywność wkroczyła do mojego życia i które spowodowały jakiekolwiek negatywne przywiązanie. Teraz witam nowe zmiany, nowe lekcje i nowe przygody. Akceptuję nowe możliwości rozwoju i rozwoju potencjału emocjonalnego, psychicznego, fizycznego i duchowego ”.🌹

sobota, 2 stycznia 2021

Moje obrazy charakteryzuje intensywność barw, niepowtarzalność oraz drobiazgowość.

Inside of Angel
Od zawsze tworzyłam. Preferuje malowanie farbami akrylowymi. Tworzę abstrakcje. Malowanie dla mnie to proces oczyszczający. To jak rozmowa z przyjacielem. Przestrzeń w której odkrywam samą siebie. Materializuje na płótno swoje wewnętrzne emocje, duchowe przekazy od źródła. Proces malowania jest dla mnie formą kontaktu z czymś wzniosłym. Jest informacją przekazaną z pola serca, z intencją miłości dla Wszystkich Istot. Moje obrazy charakteryzuje intensywność barw, niepowtarzalność oraz drobiazgowość. W abstrakcji jest wolność, nie ma miejsca na schematy i kontrolę, powstają dzięki energii z głębi, która obiera pewien kształt i barwę.

Uwielbiam stan w którym totalnie odpływam duchowo czując się przy tym wolna i nieskrępowana.
Inspiracją dla moich prac jest życie, ludzie, natura. Natura zainspirowała mnie do tworzenia między innymi luster. W naturze wszystko się odradza i rośnie, nawet jeśli coś jest niby nie potrzebne to przyroda to wykorzysta, przetransformuje bądź zaadoptuje. Daje nam cenne lekcje, z których można czerpać wiele mądrości. W stare ramy okienne "tchnęłam” nowe życie. Przecudowne ramy okienne zostały przeze mnie odnowione i wykorzystane jako inny ekologiczny, magiczny przedmiot.

Moje lustra mają duszę. To siła i moc zaklęta w moich lustrach.Myślę że nadaje im inny wymiar. Moim hasłem bliskim mojemu sercu jest moja sentencja: że: na początku jest marzenie.... żeby mieć dom, a później żeby ten dom miał duszę....” Lustra te pasują do eleganckich wnętrz jak i małych przytulnych mieszkanek w celu optycznego powiększenia pomieszczeń. Są niepowtarzalne, oryginalne.
Moje obrazy i lustra są dla wszystkich ludzi. Dla tych którzy chcą się otworzyć na inność, duchowość. Dla poszukujących wrażeń zmysłowych, lubiących kolor i energię. Ponieważ Jesteśmy ze sobą połączeni myślę że każdy może w nich odnaleźć i poczuć cząstkę siebie. Może moje lustra, obrazy zainspirują kogoś do zmian, do poszukiwania prawdy o sobie, świecie. Może wzruszą lub pobudzą do refleksji :)



Jeśli jesteś zainteresowany jakimś przedmiotem proszę napisz do mnie:
 insideofangel@gmail.com.

Niektóre obrazy można podejrzeć na fb 

 https://www.facebook.com/Inside-of-Angel-123448602900111/

lub w sklepie internetowym
https://www.haloart.pl/?p=projektanci&search=Izabela+Gulgowska

Cena ustalana indywidualnie po bezpośrednim kontakcie mailowym ze mną.



 



piątek, 17 kwietnia 2020

BARKA ... CZYLI O PODRÓŻY OD NIEPRZYTOMNEGO EGO.

BARKA ...

CZYLI O PODRÓŻY OD NIEPRZYTOMNEGO EGO
DO ODKRYWANIA SWEJ BOSKIEJ JAŹNI

Życie to podróż, podczas której szukamy wzrostu.
Życie to podróż, podczas której odkrywamy siebie.
Wchodzimy w doświadczenia, często trudne,
które przyciąga nasza nieprzytomność.

Płyniemy z wiatrem, pod wiatr, często w chaosie, często nie wiedząc dokąd. Rozwiązujemy swoją zagadkę, zagadkę własnego życia.

Nasze nieświadome Ego jest tak zaprogramowane
by spotkać nauczycieli i odebrać lekcje,
których nam potrzeba do rozwoju świadomości.

Kiedy w końcu pojmiemy lekcje
i zaczniemy budzić się do tego
KIM NAPRAWDĘ JESTEŚMY
do naszej duchowej istoty,

kiedy zrozumiemy o co naprawdę chodzi,
mamy szansę określić kurs i przejąć stery.
Zaprowadzić boski charakter własnego życia.

Wszak, jedynie samoświadome życie
ma wolność wyboru własnego kursu,
własnego pola ekspresji.

Samoświadomość to nie tylko zdobywanie wiedzy,
czy tzw. życiowej mądrości.
To przede wszystkim ZMIANA lub raczej
odzyskiwanie siebie i swoich zdolności.

Zdolności kochania.
Bycia MIŁOŚCIĄ.
Błogosławienia każdą myślą,
każdym uczuciem - wszystkiego.

To rozumienie, że Miłość nie rodzi się w umyśle
i nie wynika z braku i potrzeby Ego.

Miłość rodzi się w duchowym sercu
i jest doskonałością naszej Boskiej Jaźni.
Emanuje ze źródła wewnątrz.
Z naszego połączenia z Bogiem
i dostrojenia się do jego wibracji.

Miłość jest ekspansywna i obejmuje wszystko,
Nie podlega transakcjom i wymianom.
Jest bezwarunkowa i wynika z nadmiaru.

Nie ma nic wspólnego z niedowartościowanym ego, obiektem ludzkich uczuć, szukaniem miłości, niedoborem i potrzebą bycia kochanym.

Dla miłości ważne jest by KOCHAĆ.
Trwać w miłości. Wybierać w miłości.
Niczego więcej jej nie potrzeba.

Jest Pełnią.
Jest stanem.
Łącznością z Bogiem.
Jest łaską.

- Justyna Skrzydła Mocy 🦋

sobota, 7 marca 2020

Poranna modlitwa Indian z plemienia Nawaho.




O Wszechmocny Stwórco,
Niechaj zostanie teraz przywrócona powszechna harmonia.
Niechaj cała moja istota zostanie przez Ciebie odnowiona w harmonii i pięknie.

Pozwól mi być oświeconym i chronionym siłą Twojej uniwersalnej harmonii.
Tobie powierzam mój smutek, moje kłopoty i wszystko, co mnie niepokoi.
Niechaj odtąd wszystko będzie harmonijne.
Niechaj wszyscy zanurzą się w pięknie.

O Ty, Stwórco Wszechświatów, jesteś moim jedynym towarzyszem.
Jedynie dzięki Twej woli chodzę.
I dzięki Twojej świętej ścieżce podlegam zmianie i odnowie krocząc w pięknie.

Z pięknem rysującym się przede mną, podążam moją ścieżką.
Dzięki pięknu za plecami, podążam moją ścieżką.
Z pięknem nade mną, podążam moją ścieżką
Z całym pięknem, które mnie otacza, podążam moją ścieżką.

Wszystko znów stało się pięknem,
Wszystko znów stało się harmonią,
Wszystko znów stało się zrównoważone,
Wszystko znów stało się doskonałe.

środa, 8 stycznia 2020

👩‍👧‍👦Błogosławieństwo matki👩‍👧‍👦


👩‍👧‍👦Błogosławieństwo matki👩‍👧‍👦

Dlaczego w naszych czasach matki nie błogosławią swoich dzieci? Wiele kobiet na to pytanie odpowiada: nie wiedziałyśmy, że to tak ważne!
Dając dziecku błogosławieństwo, matka oddaje dziecku całą JEGO energię życiową, którą ono dało jej przy narodzeniu.
Dlatego niektóre matki na poziomie podświadomym nie chcą błogosławić dzieci.
Bo to oznacza, że muszą się odciąć od tego, co je być może całe życie karmiło. Energia ich dzieci.
Wiele kobiet otwarcie przyznaje swoim dzieciom: ty stałeś/aś się sensem mojego życia. I „jadą” na energii dziecka, ile mogą.
Energia życia dziecka to jest to, co pozwala matce nie spać w nocy, kołysząc dziecko.
To siła, dzięki której matka jest na ciągłym „czuwaniu”, ma energię, by karmić, przewijać, słuchać tysiąca takich samych pytań i przeżyć 😉

Przy narodzinach dziecko otrzymuje 100% energii życiowej. Każdy człowiek ma swoją ilość energii, która zależy od jego misji powołania oraz od tego, jak człowiek będzie zarządzał tymi energiami.
Jeśli oddaje energię drugiemu człowiekowi, to nie starczy mu jej, aby móc wypełnić swoją misję.

Dzieci oddają swoją energię, ponieważ są jeszcze za małe, by wziąć odpowiedzialność za swoje życie.
Dziecko zwykle oddaje matce ok 90% swojej energii, zostawiając dla siebie 5-10% po to, by przypominać o sobie. Rosnąc, dziecko uczy się samodzielności i stopniowo „odbiera” energię.

Ok 8 roku życia dziecko jest gotowe, by wziąć odpowiedzialność za swoje życie.
W tym wieku matka powinna dać błogosławieństwo dziecku i w ten sposób oddać mu całkowicie tę energię, która należy do niego.
Do 14 roku życia dziecko się uczy, jak wykorzystywać energię życia i stają się dorośli. Od 14 do 21 roku życia za dziecko większą odpowiedzialność bierze ojciec, to on zna drogę powołania dziecka i wszelka ingerencja matki może się dla losu dziecka skończyć fatalnie.

Jeśli natomiast matka nie oddała odpowiedzialności dziecku, to żyje ona nadal jego życiem, korzystając z jego energii.
Znacie na pewno takie dorosłe dzieci, które praktycznie nie żyją. Oddają energię swojego życia nie tylko rodzicom, ale i wszystkim dookoła.

Dziecko, które nie otrzymało błogosławieństwa matki około 13-14 roku życia zaczyna wchodzić w tzw „trudny wiek”, kiedy zaczynają się kłótnie i nieporozumienia między dziećmi i rodzicami.
Dziecko domaga się bowiem energii, którą oddało przy narodzeniu, a rodzice nie oddają.
Zaczyna się więc dosłownie walka o życie, o energię życia. Dziecko mówi: „ja sam/a!”, matka na to: „nie, jeszcze jesteś za młody/a” W tej walce dziecko skazane jest na porażkę, ponieważ rodzice mają władzę totalną. Tylko rozum i serce matki mogą pomóc w tej sytuacji.

Otrzymać błogosławieństwo mamy oznacza dostać z powrotem energię życia, konieczną do tego, by zaprosić do życia obfitość w każdym przejawie.
Istota błogosławieństwa to stworzenie przez matkę ochronnego kokonu wokół dziecka. Kokonu, dzięki któremu unika ono nieszczęść i kieruje swoje czyny na prawidłowe tory, nie tracąc energii na próżno.
Błogosławieństwo działa niezależnie od odległości i jest najsilniejszym amuletem ochronnym. Uważa się, że człowieka, którego błogosławiła matka nie da się zranić.
Jej miłość chroni go przed wszelkimi negatywnymi wpływami.

Otrzymać/dać błogosławieństwo można na kilka sposobów. Mama może ustnie lub pisemnie pobłogosławić dziecko. Trzeba jednak do tego podejść bardzo odpowiedzialnie i świadomie.
Wszystko bowiem, na co dziecko błogosławicie, spełni się.
Dlatego należy formułować błogosławieństwa tak, by nie ograniczać możliwości dziecka, nie układać jego życia po swojemu. Nie należy życzyć dziecku czegoś konkretnego (na przykład: wykształcenia wyższego czy określonej liczby dzieci).

🙏🏻Błogosławić bez pozbawiania możliwości wyboru można na:

życie w szczęściu i radości

szczęśliwe i spełnione relacje z innymi ludźmi

radowanie się ze swoich sukcesów i sukcesów ludzi dookoła

to, by kochać i być kochaną/ym

to, by być spełnioną/ym w zajmowaniu się swoim twórczym przeznaczeniem

to, by mieć źródło siły i harmonii w swoim sercu i rozumie

to, by być pewną/ym siebie i mieć wolną wolę

to, by mieć łatwość w zarabianiu pieniędzy

to, by mieć zawsze dość siły, energii i mądrości

to, by znajdować się zawsze w dobrym czasie i miejscu

zaufanie do ludzi i Boga

zdrowie i życie w pełni

to, by być spełnieniem marzeń Boga o tobie.


‼️A co jeśli mama nie chce błogosławić dziecka lub nie żyje? Wtedy można zrobić praktykę samodzielnie. Polega ona na napisaniu listu do mamy i spaleniu go. Jeśli mama żyje, nie musi nawet wiedzieć, że ten list powstał.
Niech to będzie praca tylko na poziomach subtelnych.

Przede wszystkim musimy wybrać miejsce i czas, aby w procesie pisania listu nikt nam nie przeszkadzał.
Postaw na stole fotografię swojej mamy lub, jeśli to niemożliwe, wyobraź ją sobie siedzącą naprzeciwko ciebie. Można zapalić świecę.
Możesz zacząć list od słów: „Witaj Mamo. Piszę do Ciebie z wielką prośbą, abyś pobłogosławiła mnie na szczęśliwe życie, na stworzenie kochającej się rodziny, na życie w dostatku i pomyślności…”
I dalej napisz mamie wszystko to, co kiedykolwiek chciałeś/aś jej powiedzieć, ale nie dałeś/aś rady tego zrobić, z różnych przyczyn.

To mogą być wszelkie pretensje, urazy, jakie do niej żywisz, a także niewypowiedziane dotąd słowa miłości i wdzięczności.
Wszystko to, co zechce napisać twoja ręka i serce, powinno być napisane. Taki list nie jest łatwo pisać. Możesz płakać i nie warto tych łez powstrzymywać. To łzy, które przyniosą ulgę.
Możesz napisać mamie o swoim życiu, swoich radościach i trudnościach. Kiedy będziesz pisać, nie zwracaj uwagi na błędy, na swoje pismo czy logikę myśli. Tego listu nikt nigdy nie przeczyta, nawet ty sam/a.

Twoje główne zadanie to przelanie na papier wszystkiego tego, co było niewypowiedziane, tak, aby odrodzić, naprawić relacje z mamą.
Pisz tak długo, aż poczujesz, że myśli się wyczerpały i do momentu, gdy twoja ręka jakby sama napisze: „Błogosławię cię”.
Gdy zakończysz pisać, spal list, nie czytając go i zapisz sobie godzinę i datę napisania listu.

Ale to nie koniec tej praktyki.

Ważne jest, by pamiętać, że błogosławieństwo mamy związane jest bezpośrednio z odpowiedzialnością za swoje życie.

Nie każdy jest gotowy, aby wziąć 100% odpowiedzialność za wszystkie sytuacje życiowe. Najczęściej człowiek unika odpowiedzialności, ponieważ boi się konsekwencje swoich czynów i poczucia winy.
Odpowiedzialność natomiast nie jest związana z pojęciami konsekwencji i winy. Odpowiedzialność jest energią życia, związaną z pewnością siebie i z życiowymi zasobami, które otrzymujemy przy narodzinach.
Od tego, w jaki sposób będziemy nimi zarządzać zależy to, jak będziemy żyć. Jeśli człowiek oddaje tę energię innym ludziom, to nie starczy mu jej, by wypełnić swoje przeznaczenie i swoją misję.

Aby błogosławieństwo matki przyszło do naszego życia należy w ciągu 7 dni bardzo pilnować, by nie tracić niepotrzebnie swojej energii na puste rozmowy, narzekanie, obwinianie i oskarżanie innych.

Co jeszcze warto wtedy zrobić?

1. wypisać wszystkie sprawy, które mamy do zrobienia i robić je po kolei.

2. codziennie głośno powtarzać: jestem całkowicie odpowiedzialna/y za wszystkie sytuacje w moim życiu

3. odrzucić wątpliwości co do swoich wyborów i czynów. Jeśli wątpisz w swoje czyny, jest to spowodowane strachem, poczuciem winy lub krzywdy

4. bardziej ufać ludziom i przestać ich kontrolować. Pomaga zdanie: im mniej się wtrącam, tym lepiej to działa.

Jak rozpoznać, czy błogosławieństwo matki przyszło do naszego życia?

W życiu wszystko opiera się na określonych cyklach. Dlatego będziemy obserwować 3 etapy – 7 dzień, 7 tydzień i 7 miesiąc od dnia napisania i spalenia listu.

☝️Etap pierwszy

Siódmego dnia po napisaniu listu uważnie obserwuj, co się wydarzy w materialnym aspekcie życia. Jeśli mama odpowiedziała na prośbę i dała błogosławieństwo, to w siódmej dobie powinnaś/powinieneś otrzymać jakiś przychód, może być wyrażony pieniędzmi, prezentami itd. Ktoś może oddać ci dług, możesz znaleźć monetkę na ulicy, a może ktoś sprezentuje ci bilety do teatru – wszystko to będzie znakiem, że jest błogosławieństwo.

Ważne jest, by obserwować, co tego dnia pojawiło się jako pierwsze – przychód czy wydatek.
Jeśli tego dnia z rana ktoś poprosi cię o pożyczkę, zgubisz pieniądze itd. to znak, że błogosławieństwo nie przyszło. I nie pomoże tu kombinowanie, by akurat tego dnia na konto wpłynęły jakieś pieniądze.
Jeśli tak się zdarzy to znaczy, że list należy napisać od nowa. I znów obserwować siódmą dobę od napisania i spalenia listu.

✌️Etap drugi

Obserwujemy siódmy tydzień od momentu napisania listu. Jeśli błogosławieństwo otrzymałeś/aś, to w siódmym tygodniu twoje wydatki będą o wiele mniejsze, niż dochody. I znów, nie dlatego, że specjalnie to tak ustawisz, ale tak się wszystko złoży.
Dochód może przekroczyć twoje oczekiwania.
Jeśli natomiast jest odwrotnie, cóż, dość rzadko to się udaje za pierwszym razem. Niektóre mamy niechętnie odpuszczają dziecko do samodzielnego życia. Cierpliwie rozpoczynamy proces od nowa.
I nawet, jeśli list jest już z każdym razem krótszy, to nie takie ważne, ważne, by twoja prośba była zapisana i naprawdę wszystko „wyszło” z ciebie tak, by nie zostało nic przemilczane i zepchnięte do podświadomości. Każdy list musi być spalony bez czytania przez kogokolwiek.

🤟Etap trzeci

Obserwujemy siódmy miesiąc od dnia napisania listu. Może on nie przynieść wielkich pieniędzy, za to, jeśli błogosławieństwo otrzymaliśmy, w tym miesiącu będzie założony jakiś trwały fundament twojej pomyślności.
To może być jakaś znacząca znajomość, korzystna oferta współpracy, awans itd. Coś, co sprawi, że poczujesz, że twardo stoisz na nogach.
To będzie znak, że otrzymałeś/aś błogosławieństwo matki.

Źródło:http://www.сварог-фонд.рф/
Tłumaczenie: Anna Wrzesińska

wtorek, 17 grudnia 2019

Audrey Hepburn i Jej sekrety urody.



Poproszona o ujawnienie swoich sekretów urody, Audrey Hepburn napisała ten piękny tekst, który później odczytano na jej pogrzebie:
"Aby mieć atrakcyjne usta, mów miłe słowa.
Aby wyglądać kochająco, szukaj dobrej strony w ludziach.
Aby wyglądać szczupło, dziel się jedzeniem z głodnymi.
Aby mieć piękne włosy, pozwól dziecku gładzić je palcami.
Aby mieć dobrą postawę, chodź wiedząc, że nigdy nie jesteś sam, ponieważ ci, którzy Cię kochają i kochali, towarzyszą ci.
Ludzie, bardziej niż przedmioty, wymagają naprawy, rozpieszczania, przebudzenia, poszukiwania i uratowania, wiec nigdy się nie poddawaj.
Pamiętaj, że jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować ręki, znajdziesz ją na końcu obu ramion. Kiedy się zestarzejesz, przekonasz się, że masz dwie ręce, jedną dla siebie, drugą dla innych.
Piękno kobiety nie leży w ubraniu, które nosi, na twarzy ani w sposobie układania włosów. Piękno kobiety jest widoczne w jej oczach, ponieważ są to otwarte drzwi do jej serca, źródło jej miłości.
Piękno kobiety nie leży w jej makijażu, ale prawdziwe piękno kobiety odzwierciedla się w jej duszy. To czułość daje miłość, którą wyraża pasja.
Piękno kobiety rośnie z wiekiem".


niedziela, 15 grudnia 2019

Miłość to stan istnienia



Miłość nie jest związkiem z kimś. Miłość to stan istnienia i nie ma nic wspólnego z żadnym innym człowiekiem. Nie jesteś zakochany, jesteś miłością.

Oczywiście, gdy człowiek jest miłością, staje się zakochany - ale jest to tylko rezultat, produkt uboczny, a nie źródło. Źródłem jest to, że człowiek jest miłością.

Kto może być miłością?

Jeśli nie wiesz kim jesteś, to nie możesz być miłością. Będziesz strachem. Strach to całkowite przeciwieństwo miłości. Pamiętaj, przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, jak wydaje się wielu ludziom. Nienawiść to miłość na wspak, nie przeciwieństwo miłości.

Prawdziwym przeciwieństwem miłości jest strach. W miłości człowiek się rozwija, w strachu - kurczy. W strachu człowiek zamyka się, w miłości - otwiera. W strachu człowiek wątpi, w miłości - ufa. W strachu człowiek zostawiony jest sam sobie, w miłości - rozpływa się, nie rozmyśla o samotności. Gdy nie ma człowieka, nie może czuć się samotny. Wtedy te drzewa i ptaki, chmury, słońce i gwiazdy są w Tobie.

Miłość jest wtedy, gdy poznasz swoje wewnętrzne niebo.

~ Osho

sobota, 23 listopada 2019

Do terapeutów - nikogo nie trzeba naprawiać.....

Być może nadszedł czas, żeby przestać próbować „naprawiać” tego, kogo masz przed sobą, przestać próbować udzielać mu rad i rozwiązywać jego problemy. Nie jesteś w tym zbyt dobry, przyjacielu. Twoją naturą nie jest manipulowanie, lecz obecność... nie podział lecz pełnia.

Być może już czas, aby przestać udawać, że jest się wszystkowiedzącym autorytetem, nieomylnym nauczycielem, w pełni uzdrowionym ekspertem. Nawet mając najlepsze intencje, możesz bezwiednie zakłócać czyjś naturalny proces powrotu do zdrowia. Możesz utrzymywać go w zależności od siebie, odsuwając go od głębokiego zaufania w jego własne, osobiste doświadczenie.

Pamiętaj, on czy ona być może musi poczuć się gorzej, zanim poczuje się lepiej. Może musi bardziej poczuć swój ból, nim otworzy się na swoje prawdziwe źródło uzdrowienia. Może ten człowiek musi umrzeć dla tego, kim myślał, że jest, zanim będzie mógł naprawdę żyć. To jest prawdziwe tak samo dla niego jak i dla ciebie.

Więc wyluzuj. Oddychaj. Wyjdź z dramatu. Uznaj swoje pragnienie, żeby go zmieniać, naprawiać, czy nawet uspokajać.

Po prostu słuchaj bez osadzania, i staraj się zrozumieć w jakim miejscu jest teraz ta osoba. Postaw się na jej miejscu. Zobacz jasno kogo i co masz przed sobą.

Być może najlepszą pomocą jaką możesz zaoferować jest twoja klarowność i nieosądzająca uwaga - twoje naturalne współczucie.
Daj taki przekaz - bądź taką obecnością, zaoferuj taką otwartość. Pozostań otwarty na rozwiązania, które jeszcze się nie pojawiły. Zaufaj nieznanym i niesamowitym procesom życia. Bądź milczącą intencją - a wtedy właśnie słowa, działania, interwencje i decyzje nadejdą bez wysiłku.

Uświęć chwilę tego człowieka tym, że nie uciekasz. Bądź zwierciadłem jego własnej zdolności do bycia obecnym. Zaufaj pradawnej tajemnicy uzdrawiania.

Być może prawdziwe lekarstwo może zadziałać dopiero wtedy, kiedy „ty” zejdziesz z drogi. Tak, lekarstwa i dobre rady, mogą uśmierzyć, a nawet usunąć symptomy, ale zaproszenie do głębszego duchowego uzdrowienia, będzie czaić się tuż pod powierzchnią rzeczy.

Jeff Foster

niedziela, 4 listopada 2018

Czas zatrzymania.

W ten czas, kiedy cała natura,
Po burzliwym okresie wzrostu szykuje się do spoczynku,
Żeby nabrać nowych sił,
Nowych inspiracji.

I tkwi w tym cyklicznym śnie,
Aż do Czasu Nowego Słońca.

W ten wyjątkowy Czas Zatrzymania,
Rdzenne kultury Ziemi,
Kontemplowały odwieczne Koło Narodzin i Śmierci.

I my współcześni,
Bez względu na wiarę i przekonania,
Kontynuujemy te tradycje.

Wierząc, że to czas przenikania się świata materialnego i niefizycznego,
W którym możemy obcować z naszymi Przodkami,
Z tymi, którzy przetarli nam Ścieżkę.

Bez ocen, bez interpretacji...
Tego co kto i komu czynił...

Bo my wszyscy z jednego Źródła,
Do którego powrócimy.

W ten czas mamy okazję pokłonić się Przodkom,
Porozmawiać,
Podziękować za cud życia,
Który udało się im nam przekazać.

Obiecać, że na ich pamiątkę,
Na pamiątkę ich nieprostych dróg,
Trudów i wyrzeczeń,
Zrobimy z naszym Życiem coś wspaniałego.

Ucząc się na ich błędach,
Czerpiąc z ich Mądrości.

Bo nikt nie umiera, tylko ciała.

Bo jesteśmy sumą naszych Przodków.

Żeby oni w końcu mogli odpocząć,
Zasłużonym snem.

A my ruszyć ku Życiu.

Bo nigdy nie jest za późno,
Żeby popłynęła Miłość.

Pięknego czasu dla Was.

Joanna Mądrzak

czwartek, 18 października 2018

Mówisz, że szukasz wolności .


Mówisz, że szukasz wolności
i coś staje się gorsze wewnątrz Ciebie. Czemu?
Ponieważ moc, siła, która Ci nie służyła
została zdemaskowana. I jest tak, jakby istniała inna istota
wewnątrz Twojego istnienia, która udaje, że to Ty, albo jest z Tobą.
Ale teraz odkrywasz, że to nie służy Prawdzie
i zostaje odsłonięte a to zaczyna brać odwet przeciw Tobie.
Czy jesteś świadomy tego czy nie?
Każdy kto szuka Prawdy, lub wolności
doświadcza to czego Ty teraz doświadczasz.
Więc pytam was wszystkich,
co zrobisz?
Czy powiesz: "Ok Panie Umyśle będę miły i posłucham Cię.
Będę dobrą osobą. Zostanę z Tobą, tylko mnie nie bij."
Albo powiesz: "Za wszelką cenę będę wolny od tego"?
Następnie zwracasz się do Najwyższej i boskiej energii.
Oddajesz to temu, albo podążasz za tym procesem
i wskazówkami badania-siebie, które Ci pokazuje.
Zaufaj temu. Pracuj z tym, dopóki nie będziesz wolny
od tego molestowania.
Ponieważ w tym życiu musisz przekroczyć głos
węża.
I masz całkowitą przewagę,
ponieważ to, czego szukasz, jest już w Tobie-kompletne.
Nie może być zniszczone. Nie może być zgubione.
Może być tylko przykryte i było przykryte
przez bardzo długi czas
i zastąpione przez przebiegłą grę psychologicznego umysłu.
Czy to czas na zmianę?
Tak. A więc zmiana musi przyjść.
Łaska musi przyjść. Również ogień musi przyjść.
Nie bądź w rozpaczy. Nie zniechęcaj się.
Nie bój się.
Większa jest moc, która przychodzi do Ciebie
niż siła, która walczy przeciwko Tobie.
Zaufaj i zastosuj to, co mówię.

~Mooji

piątek, 12 października 2018

PRZESTAŃ UCIEKAĆ


Jeśli posiedzisz
wystarczająco długo
ze smutkiem, strachem, lub tęsknotą
czy dziwną energią lub pragnieniem, którego nie
potrafisz nazwać
jeśli siedzisz nie oczekując, nie żywiąc nadziei
jeśli w medytacji otworzysz szeroko serce
smutek w końcu mięknie
strach staje się bliski
jego wyimaginowane brzegi i granice rozpływają się w
bezkresne
i ujawnia on swoją głęboką inteligencję i życzliwą
naturę
ponieważ u źródła wszystkiego, od czego uciekamy
jest wszystko to, za czym tęsknimy
ale nigdy tego nie poznamy
jeśli nadal będziemy
uciekać

Jeff Foster

czwartek, 9 sierpnia 2018

Uzdrawianie miłością.


Poniższą modlitwę powinno się wydrukować lub przepisać i odmawiać dwa razy dziennie: po obudzeniu i przed zaśnięciem. Ważne aby zaangażować się emocjonalnie, poczuć wypowiadaną treść i pozwolić jej działać na wszystkich poziomach.
GŁĘBOKO W CENTRUM MOJEJ ISTOTY bije niewyczerpane źródło miłości. Pozwalam jej wypłynąć na powierzchnię. Wypełnić moje serce, moje ciało i moje myśli, moją świadomość, całe wnętrze mojego istnienia i rozprzestrzenić się dookoła i powrócić do mnie ze zwielokrotnioną mocą. Im więcej daję miłości, tym więcej mam jej do dania. Jej źródło jest niewyczerpane. Dzięki miłości CZUJĘ SIĘ DOBRZE. Jest to wyraz mojej wewnętrznej radości. Kocham siebie; dlatego z miłością troszczę się o moje ciało. Z miłością karmię je dobrym jedzeniem i napojami, z miłością pielęgnuję je i odziewam. Moje ciało odwdzięcza mi się miłością, promiennym zdrowiem, żywotnością i energią. Kocham siebie; dlatego stwarzam sobie przytulny dom, który zaspokaja wszystkie moje potrzeby i w którym dobrze jest przebywać. Napełniam wszystkie pomieszczenia wibracją miłości, tak, by wszyscy, którzy tam wejdą, łącznie ze mną, mogli je chłonąć i czuć się nią wzmocnieni.
Kocham siebie; dlatego mam pracę, która sprawia mi prawdziwą radość, w której używam moich twórczych zdolności i umiejętności. Pracuję z ludźmi i dla ludzi, których kocham i którzy mnie kochają, i dobrze zarabiam. Kocham siebie; dlatego myślę i odnoszę się do wszystkich ludzi z miłością, bo wiem, że wszystko, co daję, wraca do mnie pomnożone. Przyciągam do mojego świata tylko ludzi pełnych miłości, gdyż oni są zwierciadłem tego, czym ja jestem. Kocham siebie; dlatego wybaczam i uwalniam się całkowicie od przeszłości i wszystkich przeszłych doświadczeń, i jestem wolny. Kocham siebie; dlatego żyję zawsze w teraźniejszości i doświadczam każdej chwili jak podarunku. Wiem, że moja przyszłość jest jasna, radosna i bezpieczna, bo jestem ukochanym dzieckiem Wszechświata i Wszechświat z miłością troszczy się o mnie, teraz i na zawsze.
I tak jest.

~ Louise Hay, ‘Lecz swoje ciało’
Namaste

czwartek, 19 lipca 2018

Cztery prawa duchowości .


W Indiach nauczamy; "Cztery prawa duchowości".

Pierwszy mówi: "Osoba, która przybywa, jest właściwą osobą", to znaczy, że nikt nie wkracza w nasze życie przez przypadek,
wszyscy ludzie wokół nas, wszyscy,którzy wchodzą z nami w interakcje, są tu z jednego powód,
aby nas uczyć i pomóc nam rozwijać sie we wszystkich sytuacjach.

Drugie prawo mówi: "To, co się stało, było jedyną rzeczą, która mogła się wydarzyć". nic, ale nic,
absolutnie nic z tego, co wydarzyło się w naszym życiu, mogło być inaczej. Nawet najmniejszy szczegół. Nie ma "Gdybym zrobił to,
co się stało inaczej ..." Nie. To, co się wydarzyło, było jedyną rzeczą, która mogła się wydarzyć. W ten sposób uczymy się lekcji i tego,
jak posuwamy się naprzód. Każda z sytuacji, które pojawiają się w naszym życiu,
jest idealna, nawet jeśli nasz umysł i nasze ego są niechętne i nie chcą tego zaakceptować.

Trzeci mówi: "Ta Chwila jest właściwym momentem:" Wszystko zaczyna się we właściwym momencie,
nie za wcześnie ani za późno . Kiedy będziemy gotowi, aby zacząć coś nowego w naszym życiu, wtedy to nastąpi.

Czwarty i ostatni: "Kiedy coś się kończy, to koniec." To wszystko. Jeśli coś jest ukończone w naszym życiu,
to dla naszej ewolucji, więc lepiej zostawić to, isc do przodu i kontynuować wzbogaceni doświadczeniem.

Myślę, że to nie przypadek, że jeśli to czytasz, jeśli ten tekst pojawił się dzisiaj w twoim życiu,
to dlatego, że jesteś gotowy zrozumieć, że żaden płatek śniegu nigdy nie spada w niewłaściwym miejscu. ...

En Inde, on enseigne ; " Les quatre lois de la spiritualité ".

La première dit : " La personne qui arrive est la bonne personne ", c'est-à-dire personne n'entre dans notre vie par hasard, toutes les personnes autour de nous, toutes celles qui interagissent avec nous, sont là pour une raison, pour nous apprendre et progresser dans toutes les situations.

La deuxième loi dit : " Ce qui s’est passé est la seule chose qui aurait pu arriver." rien, mais rien, absolument rien de ce qui s’est passé dans notre vie n’aurait pu être autrement. Même le plus petit détail. Il n'y a pas de " Si j'avais fait ce qui s’était passé autrement ..." Non. Ce qui s'est passé était la seule chose qui aurait pu arriver, et c'est comme ça que nous apprenons la leçon et que nous allons de l'avant. Chacune des situations qui se produisent dans notre vie est l'idéal, même si notre esprit et notre ego sont réticents et non disposés à l'accepter.

La troisième dit : " Le moment où c'est le moment est le bon moment :" Tout commence au bon moment, pas avant ni plus tard. Quand nous sommes prêts à commencer quelque chose de nouveau dans notre vie, c'est alors qu'il aura lieu.

La quatrième et dernière : " Quand quelque chose se termine, c'est fini. " C'est ça. Si quelque chose est terminé dans notre vie, c'est pour notre évolution, donc il est préférable de le laisser, aller de l'avant et continuer désormais enrichis par l'expérience.

Je pense que ce n'est pas un hasard si vous lisez ceci, si ce texte est entré dans nos vies aujourd'hui c'est parce que nous sommes prêts à comprendre qu'aucun flocon de neige ne tombe jamais au mauvais endroit .....

czwartek, 31 maja 2018

Channeling – sesja z Trenerem duchowym.

Channeling (z angielskiego „channel” czyli „kanał” lub „tunel”) – jest metodą kontaktu z mądrością Twoich Opiekunów/Przodków/Twojego Rodu.
Co mogę rozpoznać podczas sesji z trenerem duchowym?
  • gdzie obecnie jestem w życiu?
  • co jest dla mnie teraz ważne?
  • jakie są moje potencjały / wyzwania do realizacji?
  • jakie pojawiają się przede mną możliwości / utrudnienia?
  • jakie podjąć dalsze działania / czy też ich nie podejmować?

Jakie będę mieć z tego korzyści?

  • głębszy kontakt z sercem (możliwe odczucia)
    • większa akceptacja wydarzeń
    • większa akceptacja zachowań ludzi (spojrzenie przez pryzmat przesłanek płynących z ich osobistych historii)
    • współodczuwanie na głębszym poziomie, docieranie do twojej prawdziwej natury
    • otwarcie procesu wybaczania
  • dostęp do „tajemnicy” skrywanej w podświadomości, umożliwiającej wpływ na jakość tu i teraz
  • upewnienie się, dokąd iść dalej by realizować swój potencjał
  • głębsza czujność (uważność) na procesy życiowe, na siebie i swoje odczucia
  • większe zaufanie do swoich odczuć
  • życie z czasem staje się proste, czyli:
    • nie oceniasz,
    • nie szukasz winnych swoich nieszczęść,
    • nie użalasz się nad sobą,
    • nie narzekasz na świat,
    a w zamian:
    • otuli Cię spokój, pojawi się większa akceptacja życia i zrozumienie,
    • zmienisz postrzegania siebie (jaki fajny człowiek ;))
    • masz odwagę w wyrażania siebie i spełniania swoich najgłębszych tęsknot, masz głębszy kontakt z intuicją wspomagając rozwój człowieka.

    Po więcej informacji zapraszam na stronę: www.cudgrochow.pl

    Zapraszam na sesje do Ewy - Istoty pełnej Miłości i Światła.
    Sesje: osobiście, via telefon, via skype/messanger.