Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnica. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2026

♏ 6 cech Skorpiona, o których milczą horoskopy.



I właśnie dlatego większość ludzi nigdy go naprawdę nie rozumie.

Skorpion jest zwykle opisywany bardzo schematycznie. Tajemniczy. Seksualny. Zazdrosny. Mściwy. Intensywny. Trudny.

To tylko fragment prawdy.

Skorpion jest jednym z najbardziej spłycanych znaków zodiaku. Wiele osób widzi jego mocne spojrzenie, ale nie widzi wrażliwości. Widzi kontrolę, ale nie widzi lęku przed zdradą. Widzi siłę, ale nie widzi, ile razy musiał się odrodzić po cichu.

A właśnie te ukryte cechy sprawiają, że Skorpion często jest znacznie głębszy, niż ludzie zakładają.

1. Skorpion widzi więcej, niż pokazuje

To jedna z najbardziej niezwykłych cech tego znaku. Skorpion bardzo rzadko bierze ludzi tylko za słowa. Obserwuje ton głosu, reakcje, spojrzenia, zmiany zachowania, mikrogesty, momenty zawahania.

Potrafi wyczuć, kiedy ktoś gra rolę, kiedy coś ukrywa albo kiedy mówi jedno, a myśli drugie.

I najczęściej nic o tym nie mówi.

Właśnie dlatego wiele osób czuje się przy nim lekko nieswojo. Bo intuicyjnie wyczuwają, że ten człowiek zauważa więcej, niż powinien.

Skorpion często zna prawdę o sytuacji dużo wcześniej, zanim pojawią się dowody.

2. Skorpion jest bardziej wrażliwy, niż chce przyznać

Ludzie często mylą twardość Skorpiona z brakiem emocji. To jeden z największych błędów.

Skorpion czuje bardzo mocno. Problem polega na tym, że nie chce pokazywać, co go boli. Woli zamknąć się, zdystansować, zniknąć na chwilę albo obrócić ból w chłód, niż pokazać słabość niewłaściwej osobie.

To znak, który często cierpi w ciszy.

Dlatego bywa niezrozumiany. Ludzie widzą opanowanie, a nie widzą burzy pod powierzchnią.

3. Skorpion nie ufa szybko, ale gdy ufa – daje wszystko

Ten znak nie wchodzi lekko w relacje. Skorpion bardzo długo obserwuje człowieka, testuje spójność zachowań, patrzy, czy ktoś jest prawdziwy.

Nie imponują mu słowa. Imponuje mu konsekwencja.

Kiedy już komuś zaufa, daje ogrom lojalności, ochrony i zaangażowania. Potrafi stanąć za bliską osobą w sytuacji, w której inni znikają.

Problem w tym, że jeśli raz poczuje zdradę, bardzo trudno wrócić do poprzedniego poziomu.

Bo Skorpion może wybaczyć. Ale rzadko zapomina, co zobaczył.

4. Skorpion przechodzi transformacje, których nikt nie widzi

To znak, który wielokrotnie kończy pewne wersje siebie i zaczyna od nowa.

Zmienia ludzi wokół siebie. Zmienia priorytety. Odcina stare życia. Znika z miejsc, które mu nie służą. Przestaje być tym, kim był kilka lat wcześniej.

Wiele osób spotyka Skorpiona po czasie i ma wrażenie, że rozmawia z zupełnie innym człowiekiem.

To dlatego, że ten znak potrafi umrzeć symbolicznie wiele razy… i wrócić silniejszy.

5. Skorpion jest bardzo strategiczny w sprawach pieniędzy i bezpieczeństwa

Horoskopy lubią mówić o namiętności Skorpiona, a za mało mówi się o jego pragmatyzmie.

Wiele Skorpionów ma silny instynkt zabezpieczania się. Potrafią analizować ryzyko, myśleć długoterminowo, nie ufać łatwym obietnicom i działać ostrożniej niż się wydaje.

Nie zawsze chwalą się planami. Często budują coś po cichu.

To znak, który może długo wyglądać niepozornie, a później okazuje się, że ma więcej kontroli nad swoim życiem niż osoby dużo głośniejsze.

6. Skorpion ma bardzo mocny radar na fałsz

Nie chodzi tylko o kłamstwa. Chodzi o energię niespójności.

Skorpion wyczuwa ludzi, którzy udają dobroć. Wyczuwa uprzejmość podszytą interesem. Wyczuwa sympatię, która jest tylko grą.

I właśnie dlatego czasem reaguje chłodno na osoby, które „wszystkim wydają się miłe”.

On nie zawsze umie to od razu logicznie wytłumaczyć. Po prostu czuje, że coś się nie zgadza.

Wielu Skorpionów miało sytuacje, w których ostrzegali przed kimś, a prawda wychodziła dopiero później.

Największy błąd w ocenianiu Skorpiona polega na tym, że ludzie widzą siłę i zakładają brak serca.

A prawda jest odwrotna.

Skorpion jest tak silny właśnie dlatego, że czuje głęboko.


czwartek, 9 maja 2024

Baba to kobieta, która daje życie innej kobiecie, która w przyszłości da życie także innej osobie.

Po urodzeniu pierwszego dziecka Słowianie nazywali zamężną kobietę „młodą kobietą” lub „kobietą” - w zależności od płci dziecka. Jeśli urodził się chłopiec, jego matka automatycznie stawała się „młodą kobietą”, tj. młoda matka.
Kobietę, która urodziła dziewczynkę, nazywano „babą”. Słowo to miało u Słowian zupełnie inne znaczenie niż obecnie. Cząstka „ba” oznaczała „być”, „istnieć”, „być tu i teraz”, dosłownie „żyć”. Inne znaczenie słowa „ba” jest bardziej starożytne – „brama życia”.
Tysiące lat temu boskie miasto Babilon (Babelon) nazywało się Babel, co oznaczało „Brama Boża”… Jeśli kobieta stała się bramą do innej bramy (dziewczynka, która dorośnie, a także urodzi nowe życie), potem dwukrotnie „ba-ba”. To słowo kryje w sobie pewną tajemnicę.
Baba to kobieta, która daje życie innej kobiecie, która w przyszłości da życie także innej osobie. To krótkie, ale tak pojemne słowo symbolizuje pewien ciągły cykl narodzin.
Baba jest szanowaną kobietą, dzięki której rodzina i całe życie na ziemi nie są zakłócane.
Z tego powodu starsi rodzice nazywani są „babciami” - założycielkami całego klanu.

 

Kobiecy szamanizm

piątek, 15 stycznia 2021

Po prosu lubię malować i sprawia mi to autentyczną radość.


 

Mam na imię Wioleta , tworzę obrazy abstrakcyjne.
Dla mnie malarstwo to coś więcej niż pasja.
Wierzę w swój instynkt bo jest niezawodny i prawdziwy.



Zapraszam na swoją stronę na fb
gdzie możesz zobaczyć moje obrazy :)
https://www.facebook.com/wioletaart

Jeśli jesteś którymś zainteresowany napisz j-f@o2.pl

bądź zadzwoń 508 341 371
















niedziela, 4 listopada 2018

Nieskończoność...

Szczególny dzień. Zapalmy Światło dla naszych bliskich. Oddajmy im szacunek i uznanie za to co wnieśli w nasze życie. Za ich miłość i opiekę.
Zapalmy Światło dla naszych przodków - żadne życie nie było po nic. Każdy z nas nosi część życia swoich przodków w sobie, w swoim sercu. Zapalmy Światło tam, gdzie jest ciemność.
Uczcijmy tych, którzy nie są już przy nas, ale ich energia dalej istnieje i nigdy nie przeminie.
Nieskończoność...
Jest strażniczką największej tajemnicy.
Do niej dochodzimy i od niej wracamy.
Jest początkiem i końcem, narodzeniem i śmiercią,startem i metą .
Wszystko jest wiecznym rytmem kosmicznego powracania, zbiorem tysiąca dróg. Czy widzisz swoją wartość? Czy widzisz wartość swoich przodków ?
Spotkanie mienionej przeszłości i wieczności w mistrzostwie doskonałej nieskończoności.
Pierwotna potęga i siła która mieszka w Tobie w każdym człowieku.
Nie możesz zasłużyć sobie na Niebo, ponieważ Niebo jest na Ziemi.
Tworzysz sobie swoje tak zwane niebo lub tak zwane piekło Tutaj i Teraz w każdej minucie swojego życia- poprzez każdą decyzję,którą podejmiesz.
Światło, Miłość, Uznanie dla Tych którzy są po tamtej stronie ....
Pomiędzy światami i z tamtej strony czasu powstaje most tęczy po to byś nigdy już nie czuł się sam.
Niebo na Ziemi Niebo w Nas.

niedziela, 18 lutego 2018

Woda = Życie



Od Ani ;)
Hej! Tak, Ty. Weź w dłonie jedną kropelkę Wody. Zaprzyjaźnij się z nią. Powiedz jej o swoim pragnieniu. Pozwól, by wsiąkła w Ziemię. Opowie o nim każdej kropli, którą spotka. A to, czego pragniesz, przypłynie do Ciebie w nurcie okoliczności. Rzeką bieżącego Czasu. A może nawet zrodzi ocean możliwości w Twoim życiu...? Powodzenia!
P.S. Zrób to szeptem.
*****
Hey! Yes, You. Take one single drop of Water. Befriend her. Tell her about Your dream. Let her soak into the ground. She will tell about that every droplet she'll meet. And everything what You told her gonna flow toward You in a stream of circumstances. With a River of current Time. And maybe, just maybe, gonna start an Ocean of Chances in Your life....? Good luck!
P.S. make it with whisper.


Polecam zapoznać się z:



wtorek, 25 października 2016

Jak Motyl.



Twoja bezmierna głębia, Matka wszystkich rzeczy 
pochodzi z Centrum Wszechświata. 
To wielka brama do twojego życia i twojej mądrości 
jest nieskończoną głębią... 
którą trudno opisać... 
trudno znaleźć dla niej nazwę... 
ale możesz zobaczyć tą ukrytą tajemnicę... 
uwolnij się tylko od pożądań tego świata... 
żyj na tym globie spokojnie, 
ale puść umysł wolno, 
czerp z dobroci natury i światła,
ale ucz się mądrości i od tych ciemnych stron nocy, 
to twoje pomyłki bywają twoim najlepszym nauczycielem... 
tylko wolny umysł może popłynąć do wszystkich zakątków Wszechświata... 
i tylko świadomy umysł może się zanurzyć w ciemności i świetle... 
może je badać i w ten sposób szybko pojmie, 
co jest Prawdziwym światem Prawdy, 
gdzie nie ma czarnoksiężników, naciągaczy, 
manipulatorów i krzywych zwierciadeł... 
gdzie nie ma strachu, lęku i rozpaczy... 
i budzisz się szczęśliwy 
bo już rozumiesz transformacje wszystkich rzeczy... 
budzisz się jak motyl 
i rozpoczynasz nowe życie... 
i piszesz swoją księgę... 
świętą księgę o tajemnicy swojego bytu... 
byłeś człowiekiem a jesteś motylem 
i fruwasz razem z Aniołami na bezkresnym niebie... 
i możesz być tu i tam, 
nie ma już dla ciebie granicy Nieba i Ziemi... 
już wiesz, co jest Prawdą 
i czujesz jak tyka Serce Wszechświata... 
jesteś wolny!
Namaste
Vancouver
17 Oct. 2016
WIESŁAWA

http://kochanezdrowie.blogspot.com/2016/10/jak-motyl.html


poniedziałek, 11 stycznia 2016

Tajemniczy list Alberta Einsteina do córki.

albert
Pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, Lieserl, córka Alberta Einsteina przekazała Uniwersytetowi Hebrajskiemu 1400 listów napisanych przez ojca z zastrzeżeniem, aby opublikować je dopiero kiedy minie 20 lat od jego śmierci. Oto jeden z nich.

… Kiedy przedstawiłem światu teorię względności, bardzo niewielu mnie zrozumiało, i to co teraz wyjawię, aby przekazać ludzkości, również spotka się w świecie z brakiem zrozumienia i uprzedzeniem.
Proszę cię, abyś strzegła tych listów tak długo jak to konieczne, przez lata, dekady, aż społeczeństwo będzie na tyle rozwinięte, aby przyjąć to co wyjaśniam poniżej.
Istnieje niezwykle potężna siła, dla której, jak dotąd, nauka nie znalazła oficjalnego wytłumaczenia. Owa siła zawiera w sobie i wpływa na wszystkie inne, stoi ponad wszelkimi zjawiskami działającymi we wszechświecie i do tej pory nie została jeszcze przez nas rozpoznana.
Tą uniwersalną siłą jest MIŁOŚĆ.
Naukowcy, szukając jednolitej teorii wszechświata, zapomnieli o najpotężniejszej, niewidzialnej sile.
imagesMiłość jest Światłem, które oświetla tych, którzy ją dają i przyjmują.
Miłość jest grawitacją, ponieważ sprawia, że ludzie czują się przyciągani do innych.
Miłość jest mocą, ponieważ pomnaża to, co w nas najlepsze i nie pozwala ludzkości zginąć w jej ślepym egoizmie. Miłość rozwija i ujawnia.
Dla Miłości żyjemy i umieramy.
Miłość jest Bogiem, a Bóg jest Miłością.
Ta siła wyjaśnia wszystko i nadaje życiu znaczenie. To czynnik, który zbyt długo ignorowaliśmy, być może dlatego, że boimy się miłości, ponieważ jest jedyną energią we wszechświecie, która nie podlega woli człowieka.
Aby uczynić miłość widzialną, dokonałem prostego podstawienia w moim najsłynniejszym równaniu.
Jeżeli zamiast E=mc2, przyjmiemy, że energia potrzebna do uzdrowienia świata może być otrzymana poprzez miłość pomnożoną przez podniesioną do kwadratu prędkość światła, dojdziemy do wniosku, że miłość jest najbardziej potężną siłą jak istnieje, ponieważ nie ma żadnych ograniczeń.
Po tym jak ludzkość poniosła klęskę, chcąc wykorzystać i kontrolować inne siły wszechświata, co obróciło się przeciwko nam, konieczne jest, abyśmy karmili siebie innym rodzajem energii…
Jeśli chcemy, aby nasz gatunek przetrwał, jeśli mamy znaleźć sens w życiu, jeśli chcemy ocalić świat i każdą czującą istotę, która go zamieszkuje, miłość jest jedyną odpowiedzią.
Może nie jesteśmy jeszcze gotowi, aby stworzyć bombę miłości, wystarczająco potężną, aby całkowicie zniszczyć nienawiść, egoizm i chciwość, które dewastują naszą planetę.
cJednak, każdy człowiek nosi w sobie mały, lecz potężny generator miłości, którego energia czeka na uwolnienie.
Gdy nauczymy się dawać i przyjmować tę uniwersalną energię, moja kochana Lieserl, potwierdzimy, że miłość pokonuje wszystko, jest w stanie wszystko przeniknąć, ponieważ miłość jest kwintesencją życia.
Głęboko żałuję, że nie byłem w stanie wyrazić tego, co jest w moim sercu, które cicho bije dla ciebie przez całe moje życie. Być może za późno na przeprosiny, ale ponieważ czas jest rzeczą względną, muszę ci powiedzieć, że kocham cię i dzięki Tobie dotarłem do ostatecznej odpowiedzi!
Twój ojciec Albert Eintein.
Oryginał listu w języku angielskim przeczytasz na stronie: huffingtonpost.com

piątek, 11 grudnia 2015

Siła płynie ze zgody na rzeczywistość.


RELIGIA HARMONII

Istnieje religia, którą nazywam religią w zgodzie ze światem. Gdy mówię, że jestem w zgodzie ze światem, to znaczy:
"Jestem zadowolony ze świata takiego, jaki jest, i jak się pokazuje. Jestem zadowolony z siebie takiego, jaki jestem, jestem zadowolony z innych ludzi. Jestem pojednany z tym, co przerażające, na przykład ze śmiercią, winą, losem. Jestem w zgodzie i w harmonii".
To prawdziwa postawa religijna.

Przyjmując taką postawę, zostawiam siebie i otwieram się na coś większego, nie próbując tego pojąć. Widzę szerzej, robię kilka kroków i zatrzymuję się. Otwieram się na tajemnicę, na przykład na śmierć, winę albo los, jednak bez chęci interweniowania. W tym momencie stoję skupiony w obliczu całości.To postawa pełna pokory, ponieważ ja niczego nie chcę.Nie próbuję wywierać wpływu, lecz pozwalam wpływać na siebie temu, co się pokazuje i co do mnie przychodzi. Dlatego też nie tworzę sobie żadnego obrazu Boga. Staję wobec tajemnicy i staram się w tym wytrwać, wytrzymać pustkę.
Dzięki tej postawie jestem ze wszystkim na jednej płaszczyźnie. Jestem jednym z wielu, a każdy jest tak samo wartościowy.

Każdy jest w tej samej sytuacji - nie wie, a mimo to otwiera się na coś większego, nie usiłując tego pojąć. Taką postawę nazywam pokorą: nie chcieć wiedzieć, lecz wytrwać. Kto przyjmuje taką postawę - łatwo to zaobserwować - zyskuje siłę.
Siła ta płynie ze zgody. Ktoś taki nie przeciwstawia się rzeczywistości, która się pokazuje, lecz jest przez nią niesiony i znajduje w niej ostoję.

Bert Hellinger


http://epokamilosciserca.blogspot.com/2015/12/sa-pynie-ze-zgody-na-rzeczywistosc.html



środa, 25 listopada 2015

O odwadze i konfrontowaniu się z własnym lękiem …



Pewien mężczyzna bał się, że ma w szafie kościotrupa. Więc zamknął szafę na klucz. Ale to nie pomogło. Zamknął więc pokój, w którym szafa stała, a potem – cały dom. Ponieważ nie miał się gdzie podziać, poszedł do baru. Tam spotkał kogoś, kto go wysłuchał i  powiedział: „chodźmy zobaczyć, czy ten kościotrup tam naprawdę jest”. Poszli. Najpierw otworzyli dom, potem pokój, a na koniec szafę. No i faktycznie był w niej kościotrup…
– Ta przypowieść wskazuje na bardzo ważny wymiar odwagi, jakim jest mierzenie się z rzeczywistością. „Kościotrup w szafie” to metafora tych spraw i tajemnic, które budzą w nas lęk. Jeśli się jednak z nimi odważnie skonfrontujemy, okaże się, że nie są one niczym strasznym. Ta przypowieść zachęca, by przed samym sobą nie uciekać. W przeciwnym razie będzie to nas kosztowało ogromne ilości energii, a lęk i tak będzie potężniał.

Beata Szczygieł        coach
https://hipokrates2012.wordpress.com/2015/11/25/o-odwadze-i-konfrontowaniu-sie-z-wlasnym-lekiem/

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Koty - tajemnicze stworzenia które leczą, uczą i relaksują.



0
Sama obecność kota w domu jest już formą skutecznej terapii. Tymczasem nauka przekonuje, że zwierzęta te mają znacznie więcej i to nieograniczonych właściwości leczniczych.
Tam, gdzie kot czuje się dobrze, także człowiek ma lepsze samopoczucie – twierdzi szwedzki psycholog Jens Loenneker. – Bo koty mają bezcenną właściwość, której nie posiadają inne zwierzęta, a jest nią mruczenie. Nie dotyczy to jednak tych wielkich – lwy, gepardy i tygrysy, ze względu na inną strukturę krtani, nie mruczą, a produkują dźwięki oscylujące wokół spółgłoski „f”. Jak powstaje?
Hipotez o tym, gdzie w kocim organizmie rodzi się owo mruczenie, jest wiele i właściwie nikt do dzisiaj nie wyjaśnił zasad jego powstawania. Podejrzewanych jest kilka miejsc: krtań i jej mięśnie posiadające zdolność drgania; język i prawdopodobieństwo tarcia powietrza o jego tylną część podczas wdechu i wydechu; „fałszywe struny głosowe” leżące poza prawdziwymi, wprawiane w drgania podczas oddychania; przepływ krwi powodujący ruch mięśni w obrębie krtani i oskrzeli.
Niewątpliwym faktem jest tylko to, że koty mruczą zaraz po urodzeniu, kiedy po raz pierwszy ssą mleko matki i jest to dla niej sygnałem, że są zadowolone i syte. Ona sama też cicho burczy, uspokajając w ten sposób siebie i potomstwo. Wiele kotów mruczy także pod wpływem silnego stresu – uspokajają w ten sposób same siebie…
Skuteczniejsze od muzykoterapii
1
Co jeszcze wiemy o kocim mruczeniu? Na przykład to, że usuwa wszelkie blokady w organizmie człowieka, aktywizuje przepływ energii, wpływa, i to dość silnie, na przemianę materii. Mruczenie niesie olbrzymi ładunek uzdrawiającej energii. Poprawia samopoczucie i wprawia w dobry, pogodny nastrój. Wywołuje u człowieka pozytywne stany emocjonalne, ponieważ kojarzy się ze spokojem, przytulnością, wyciszeniem. Tym samym staje się naturalną terapią. Z badań wynika, że nawet bardziej skuteczną niż muzykoterapia.
Koty leczą się mruczeniem
2
Ale koty mruczą także w sytuacjach stresowych – na przykład kiedy się boją lub odczuwają ból. To je uspokaja, a przede wszystkim łagodzi cierpienie i leczy. I ta właściwość najbardziej zainteresowała przed laty naukowców. Zaczęto obserwować koty, które mruczeniem kurowały się same i uśmierzały ból przy uszkodzeniach kości i mięśni. Jak wynika z badań, „leczą” się one za pomocą mruczenia o częstotliwości w przedziale pomiędzy 27 a 44 herców. Dzisiaj, po latach eksperymentów wiemy, że złamania i pęknięcia podlegające wibracji o częstotliwości od 20 do 50 herców szybciej się zrastają, zaś stany zapalne i napięcia mięśni ulegają złagodzeniu. Podczas badań okazało się, że koty domowe wytwarzają wibrujące mruczenie o małej częstotliwości, czyli od 25 do 150 herców. Weterynarze już dawno zauważyli, że złamania u kotów zrastają się o wiele szybciej niż u psów. Zaś u psów zrost następuje prędzej, gdy mają zapewnione towarzystwo kota… To samo dotyczy ludzi.
– Jest bardzo prawdopodobne, że w czasie procesu ewolucyjnego koty wytworzyły w sobie tę akustyczną cechę, bo przynosiła im korzyści w walce o przetrwanie – stwierdza Elisabeth von Muggenthaler z Fauna Communications Research Institute w Północnej Karolinie (USA). – Mruczenie leczyło je, pomagało przejść przez najcięższe chwile. Tezę tę potwierdzają wyniki prowadzonych przez nas badań; wiemy już na pewno, że zdecydowanie poprawia ono stan zdrowia kotów. Konkretnie: jeśli wibracja ma częstotliwość pomiędzy 20 a 50 herców, to powoduje gęstnienie kości, szybszy ich wzrost i skraca czas trwania leczenia złamań i wszelkich okaleczeń.
Nie tylko złamania
4
Kilka lat temu w Berlinie rozpoczęto realizowanie pierwszych programów badawczych dotyczących działania kociego mruczenia na ludzki organizm. Dzisiaj w kilku ośrodkach uniwersyteckich na świecie prowadzone są kolejne projekty i nikt już nie wyraża zdziwienia, słysząc, co jest przedmiotem ich badań. Sprawdzane jest między innymi różnorodne spektrum częstotliwości mruczenia i jego oddziaływanie na organizmy żywe. Dotychczasowe odkrycia wskazują na to, że mruczenie kota leczy u ludzi bóle mięśni, stawów, stany zapalne tkanki kostnej, łagodzi napięcie mięśniowe. Jest szczególnie pomocne przy uszkodzeniach i schorzeniach mięśni oraz stawów. Łagodzi bóle kręgosłupa w obrębie klatki piersiowej oraz w schorzeniach chrząstki międzykręgowej. By na nas oddziaływało, dobrze jest mieć kota blisko siebie, a jeśli warunki pozwalają, to i spać razem z nim, bo zapewnimy sobie tym samym zdrowy odpoczynek. Koty zresztą instynktownie wyczuwają osobę potrzebującą ich pomocy i bywa, że same kładą się obok niej. Świadczą o tym liczne relacje pacjentów z USA, biorących udział w programach badawczych sprawdzających wpływ obecności kotów na ludzi.
Kocie wibracje na osteoporozę i płuca
5
Interesujące rezultaty osiąga również prof. Clinton Rubin z Nowego Jorku, koncentrujący się w swoich badaniach na gęstości kości u astronautów. Długi pobyt w kosmosie w stanie nieważkości kończy się zmniejszeniem ich spoistości, a jak wynika z dotychczasowych prób przeprowadzonych z wykorzystaniem kociego mruczenia, pod jego wpływem kości powracają do swego pierwotnego stanu. Rubin wykazał również, że wibracje o wyższych częstotliwościach działają terapeutycznie np. w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc. „Journal of the American Veterinary Medical Association” regularnie zamieszcza raporty z prowadzonych aktualnie eksperymentów. Warto w tym miejscu przypomnieć, że od kilku lat w rosyjskiej medycynie do rozładowywania napięcia mięśniowego u sportowców stosuje się drgania pomiędzy 18 a 35 herców oraz między 2 a 100 herców.
Ta częstotliwość drgań jest wykorzystywana z sukcesem także w leczeniu osteroporozy u kobiet. Wiadomo, że nasz kręgosłup i cały układ kostny utrzymamy w dobrym stanie pod warunkiem ogólnej aktywności ruchowej. Dla niektórych osób jest to problem, więc w przypadku niskiego poziomu wapna i zmniejszenia gęstości kości ultra-dźwiękowe mruczenie jest najlepszym lekarstwem.
Mruczenie elektroniczne
6
Kolejnym ośrodkiem badającym wpływ obecności kota na człowieka jest instytut naukowy w Grazu, w Austrii. Po latach studiowania tego tematu jeden z tamtejszych naukowców, prof. Fritz Florian, skonstruował aparat terapeutyczny KST-2010, imitujący naturalne mruczenie, wzmocnione elektronicznie i przenoszone bezpośrednio na ludzki organizm. Witalizuje on mięśnie i poprawia pracę układu krążenia; może być również wykorzystywany do wprowadzania w stan relaksu. Jak wynika z ostatnich doniesień, KST-2010 odnosi spore sukcesy w uśmierzaniu bólu pleców u pacjentów biorących udział w testowaniu mruczącej maszyny.
Niezależne badania związane z owym aparatem prowadzi również dr Kurt Pinter. Testuje ochotników i osiąga bardzo dobre wyniki. Pierwsze widome oznaki poprawy występują już po kilku sesjach. – Dlaczego człowiek nie miałby wykorzystać tego, co stworzyła natura? – pyta. – Kiedy tylko odkryto, że koty mrucząc, leczą się z pozytywnym skutkiem, pomyślałem, że warto zastosować podobną metodę w leczeniu ludzi. Dzięki badaniom wiemy, że określone poziomy częstotliwości mruczenia uśmierzają ból, a także mają określone właściwości terapeutyczne.
Co jeszcze leczy kot?
7
Warto wyliczyć schorzenia, które poddają się leczeniu kocim mruczeniem. Są to: uszkodzenia mięśni stawów, chroniczne bóle stawów (także palców) i miednicy, pleców, wszelkie mniej lub bardziej zaawansowane stany artretyczne kolan i rąk, zwyrodnienia stawów rąk i palców, bóle przegubów u rąk, dolegliwości stawu skokowego i kolanowego. Słowem – wszelkie schorzenia aparatu ruchowego człowieka. Wibracja mruczenia pomaga także w chorobach mięśnia sercowego, płuc (na przykład przy zapaleniu), dróg oddechowych. Leczy astmatyków i diabetyków. Na częstotliwość mruczenia pozytywnie reaguje również system ogólnego ukrwienia. Poprawie ulega przemiana materii, a choroby skóry powstałe na tle nerwowym powoli, ale systematycznie ustępują. Aktywizuje się przepływ życiowej energii i znikają wszelkie blokady. – W ten sposób – podkreślają badacze – można znacząco zredukować udział wielu leków w terapiach. Dotychczasowe badania dobrze rokują na przyszłość i wszystko wskazuje na to, że jeśli wprowadzimy ten system leczenia, to będzie on funkcjonować z pożytkiem dla chorych.
Uczmy się od kotów
 9



Obserwujmy swoje koty – ich zachowanie i przyzwyczajenia. Uczmy się od nich i naśladujmy pod niektórymi względami.
Koty znają tajemnicę zdrowego snu. Sypiają około szesnastu godzin na dobę. Zauważmy, że większość z nich bardzo lubi popołudniową krótką drzemkę. My również powinniśmy tak postępować. Dzięki poobiedniej sjeście zmniejsza się ryzyko zawału, poprawia koncentracja i zwiększa wydolność myślenia. Idealna drzemka trwa do 30 minut. Kładźmy się spać zawsze wtedy, gdy jesteśmy bardzo zmęczeni. A kiedy nie możemy zasnąć, nie zmuszajmy się, wstańmy i zajmijmy się czymkolwiek. Tak robią koty…
Zauważmy też, jak koty polują i cierpliwie czekają na odpowiedni moment, by sięgnąć po zdobycz. Nigdy nie trwonią niepotrzebnie energii. Nauczmy się i my nie kierować emocjami, czekać cierpliwie, aż w naszym życiu pojawi się odpowiednia osoba, przedmiot, okazja. I „polujmy” tylko na to, czego naprawdę potrzebujemy.
Koty są geniuszami w nawiązywaniu kontaktów. Dorosłe nie porozumiewają się między sobą za pomocą dźwięków, lecz mimiki. Mają bardzo bogatą mowę ciała, przy czym uszy i ogon odgrywają w niej główną rolę. Z tychże powodów są znakomitymi obserwatorami.
Opanujmy tę sztukę – podczas rozmowy patrzmy na wyraz twarzy, gesty. Z nich wyłowimy intencje i charakter rozmówcy; nauczmy się odczytywać mowę ciała innych.
Koty nie mają sobie równych w dbaniu o zachowanie zdrowia i dobrego samopoczucia. Codziennie ponad dwadzieścia procent czasu przeznaczają na higienę. Dlatego są idealnie czyste i rzadko można u nich spotkać pasożyty. Kąpmy się i my jak najczęściej, nie żałujmy na to czasu. Codzienne kąpiele oczyszczają, uspokajają duszę, dodają energii i radości życia.
Koty się gimnastykują. Obserwujmy zwierzę zaraz po tym, jak się obudzi. Odnotujmy, że najpierw ziewa, potem się rozciąga i to z taką precyzją oraz starannością, że aktywizuje każdy mięsień. Stretching to koci wynalazek, a dla nas to idealna metoda na zachowanie sprawności fizycznej i dobrego samopoczucia. Regularna gimnastyka rozciągająca zwiększa giętkość i sprawność stawów. Uprawiając ją, szybko zauważymy poprawę kondycji.
Koty są urodzonymi dyplomatami. Wyznaczają własne rewiry, do których nie mają wstępu inne istoty, a także tereny, gdzie prowadzą życie towarzyskie. I na ogół przestrzegają reguły nieingerowania w sprawy innych czworonogów.
My również potrzebujemy takiego intymnego terytorium w domu, miejsca, w którym lubimy być sami, a także osobnego „terenu”, gdzie prowadzimy życie towarzyskie. W życiu rodzinnym starajmy się przestrzegać zasad bezkonfliktowego zachowania i funkcjonowania. Jak przekonują naukowcy, tę właściwość przejęliśmy od kotów, ale nie chcemy się do tego przyznać.

środa, 9 kwietnia 2014

Magiczne właściwości drzew .

Człowiek, który potrafi rozmawiać z drzewem, nie potrzebuje psychiatry. Niestety, sporo ludzi uważa inaczej.” – stwierdził nieżyjący już flamandzki pisarz i duchowny Phil Bosmans”
O tym, że drzewa wpływają zbawiennie na nasz organizm, wiedzieli już starożytni. Z ich uzdrawiającej mocy korzystała bardzo często medycyna ludowa i dzieliła drzewa na dobre i złe. Do pierwszych zaliczano lipę, brzozę, kasztanowiec, dąb, jarzębinę i czarny bez. Topolę, osikę i olchę uznano za „wampiry”, które pozbawiają nas energii.
Także i dziś coraz więcej lekarzy zaleca swoim pacjentom, by jak najczęściej przebywali w otoczeniu drzew, które są naturalnym źródłem tlenu i wchłaniają z powietrza pyły, sadze i toksyny. Olejki eteryczne wydzielane przez drzewa leczniczo wpływają na nasze organizmy. Zaś badania przeprowadzone w Rosji wykazały, że gałązka jodły syberyjskiej umieszczona w szpitalnej sali spowodowała zmniejszenie o połowę liczby zarazków w powietrzu!
Drzewa wytwarzając jony ujemne neutralizują – niekorzystne dla organizmu – jony dodatnie, powstające w wyniku chorób lub emitowane przez otaczający nas ze wszystkich stron sprzęt elektroniczny. Niemiecki przyrodnik i badacz Manfred Himmel, zajmujący się drzewoterapią od ponad 20 lat, uważa, że każdy człowiek może przez dotyk doświadczyć dobroczynnego promieniowania drzew i leczyć dolegliwości zarówno psychiczne, jak i fizyczne: stresy, depresje, bóle głowy, zaburzenia krążenia, schorzenia reumatyczne. Jeśli więc mamy tego typu problemy, powinniśmy wybrać się do najbliższego parku czy lasu, znaleźć odpowiednie dla siebie drzewo i mocno się do niego przytulić (oprzeć się o drzewo plecami i tyłem głowy, równocześnie dotykając pnia gołymi rękami lub stanąć przodem do pnia drzewa, przyłożyć do niego czoło i objąć gołymi rękami albo położyć się pod drzewem, opierając o nie bose stopy).
AKACJA – Na tle innych drzew, które zielenią się z pierwszymi promieniami wiosennego słońca, akacja wygląda, jakby zeschła. Według ludowych wierzeń dzieje się tak na znak żałoby, że zaginęła Arka Przymierza, która wykonana była z akacjowego drewna.
Akacja wywiera magiczny wpływ na podświadomość: wzmacnia siłę woli, wyzwala dar jasnowidzenia, zsyła prorocze sny. Daje dużo energii, pomaga zebrać siły i napełnia ochotą do pracy. Polecana tym, którzy czują zniechęcenie, są osłabieni, zbyt długo się zastanawiają i przepuszczają dobre okazje.
BRZOZA – obdarza dobrym samopoczuciem, uspokaja i pociesza w kłopotach. Medytując w jej cieniu, poczujesz przypływ dobrych pomysłów i wyraźne rozbudzenie intuicji. Przynosi ulgę w bólach wynikających z napięć, przyspiesza gojenie się ran, leczy reumatyzm i choroby kobiece. Sok brzozowy bogaty w sole mineralne, potas, magnez, wapń i witaminy z grupy B oczyszcza organizm, wspomaga leczenie chorób dróg moczowych, wątroby, płuc i nadczynności tarczycy.
Dawniej z drewna brzozowego wykonywano kołyski, dzięki czemu rodzice mogli spać spokojnie wiedząc, że dziecku nic złego stać się nie może, gdyż ma solidną ochronę przed złymi duchami. Magiczne właściwości brzozowych amuletów skupiają się na ochronie przed czarami i złymi mocami.
BUK – łagodzi napięcia i poprawia humor. Potrafi oczyścić z bólu po ciężkich przejściach i zasilić chęcią do życia. Uczy dystansu do świata. Polecane są osobom narażonym na stresy, choroby układu krążenia, gardła i nerek. Liść tego drzewa przyłożony na czoło złagodzi ból głowy.
CZARNY BEZ – Przebywanie w jego pobliżu działa na organizm moczopędnie, rany szybciej się goją, poprawia się stan psychiczny. Herbata z jego kwiatów jest skuteczna w leczeniu przeziębień, wzmacnia system immunologiczny.
CZEREŚNIA – drzewo kobiet, szczególnie pomocne dla tych, które czują się stare i niepotrzebne. Pomaga odnaleźć kobiecość, uwierzyć w siebie oraz w to, że życie niezależnie od wieku może być twórcze i piękne.
DĄB – uosobienie sił witalnych. Aktywizuje, dodaje energii, wzmacnia psychikę. Polecany przy rekonwalescencji, bowiem przyspiesza powrót do zdrowia. Niezastąpiony dla przemęczonych nadmiarem obowiązków lub długotrwałą pracą. Dąb pobudza do pracy naczynia limfatyczne i krążenie krwi. Wywar z jego kory leczy choroby skórne, a stosowany do nasiadówek łagodzi stany zapalne narządów rodnych.
Stare okazy dębów czczone były przez pierwotne ludy europejskie jako przybytki bóstw. Zaś Celtowie do grobów zmarłych wkładali dębowe amulety, które miały przynieść im powodzenie w zaświatach.
JABŁOŃ – symbol obfitości. Dzięki niej odnajdziesz nowe sposoby materialnego zabezpieczenia lub nauczysz się doceniać to, co już posiadasz. Dobra na kłopoty w kontaktach z młodzieżą.
JARZĘBINA – poszerza świadomość, pozwala dostrzec niedostrzegalne. Uczy korzystać z własnej intuicji. Dzięki jarzębinie życie staje się zrozumiałe, rzadziej popełnia się pomyłki i szybciej podejmuje istotne decyzje.
JESION – dla przepracowanych, smutnych i zniechęconych. Poprawia nastrój i dodaje ochoty do rozpoczynania nowych przedsięwzięć lub kontynuowania szczególnie trudnych obowiązków.
JODŁA – ułatwia radzenie sobie z emocjami, szczególnie negatywnymi, które zagłuszają głos rozsądku. Leczy z zazdrości. Wycisza, koi, wspiera, kiedy musisz poradzić sobie z nowym doświadczeniem. Pomaga pozbyć się seksualnych zahamowań i odnaleźć radość w intymnym pożyciu. Reguluje pracę układu oddechowego i układu pokarmowego (dobra zwłaszcza dla wrzodowców).
Z jej drewna, igieł i żywicy otrzymuje się ekstrakty do lekarstw przeciw schorzeniom reumatycznym i artretycznym. Nasiadówka w wodzie z wygotowanych gałęzi pomaga w stanach zapalnych pęcherza i przy upławach.
KASZTANOWIEC – koi dolegliwości duszy w chwilach załamania, poprawia nastrój w depresji. Pomaga odnaleźć w sobie siłę do przezwyciężenia przeszkód, zwalczyć lęki i niepokoje. Kora wykorzystywana jest do wytwarzania maści leczących hemoroidy i żylaki. Jego właściwości uszczelniające naczynia krwionośne wykorzystuje przemysł kosmetyczny do produkcji kremów na „pajączki”. Herbata z kwiatów kasztanowca leczy kaszel i wzmacnia tkanki mięśniowe.
LESZCZYNA – ma niezwykłą moc radiestezyjną, dlatego jest dobrym materiałem na różdżki. Pomaga odzyskać równowagę po przeżyciach miłosnych, ułatwia podejmowanie decyzji związanej z uczuciami.
LIPA – drzewo ochronne. Pomaga ukoić lęk o dom, rodzinę, bliskich. Rozjaśnia myśli, podnosi na duchu, pozwala poczuć siłę. Inspiruje, jest źródłem natchnienia. Odpręża, uspokaja. Pod lipą można pisać wiersze, raporty i scenariusze. Przebywanie w jej pobliżu uspokaja, koi nerwobóle.
Kwiaty lipy zawierają niewielkie ilości olejku eterycznego, związki flawonowe i śluzowe, kwasy organiczne, pektyny, sole mineralne i substancje działające podobnie jak witamina P. Ten skład powoduje, że herbata z nich działa napotnie i wykrztuśnie, łagodzi kaszel, katar i bronchit. Stosuje się ją w gorączce, przeziębieniach i stanach wyczerpania. Odwar z kwiatów lipy jest stosowany do płukania gardła, okładów na rany i wrzody.
MODRZEW – pozwala dokonać wyboru tego, co jest istotne w naszym życiu i odrzucić to, co niepotrzebne. Pożegnać się bez cierpienia i rozpaczy ze starymi przebrzmiałymi historiami oraz związkami. Inspiruje twórczo.
ORZECH – wzmacnia siły fizyczne (daje wytrwałość i odporność) i psychiczne (zapewnia upór i nieustępliwość). Obdarza sprytem, błyskotliwością, mądrością. Wyostrza inteligencję. Pomaga rozwiązywać problemy.
OLCHA – chroni przed negatywnymi energiami. Pomaga w odróżnianiu dobra od zła. Przynosi piękne sny i pozwala oddać się marzeniom.
SOSNA – żyjąc na nieurodzajnej ziemi, pokazuje, jak właściwie gospodarować energią, aby osiągnąć zabezpieczenie materialne. Przyciąga pieniądze i uczy właściwego inwestowania. Wzmacnia inteligencję. Pozwala odzyskać wewnętrzną równowagę. Przeciwdziała zmęczeniu i depresji. Olejek z pączków sosnowych działa bakteriobójczo (pomaga w leczeniu chorób skórnych), moczopędnie i wykrztuśnie. Stosuje się go do inhalacji przy nieżytach górnych dróg oddechowych, bo ułatwia oczyszczanie się oskrzeli.
ŚWIERK – dodaje pewności siebie. Pomaga przezwyciężyć lęk i nieśmiałość, zastanowić się nad swoimi mocnymi stronami. Zachęca do podjęcia ryzyka, aby osiągnąć sukces. Uczy obiektywizmu i pozwala zachować realizm we wszystkich poczynaniach.
TOPOLA – odpowiada za uczucia wyższe (miłość, litość, przyjaźń), za rozwój wewnętrzny. Kieruje ku szlachetnym celom. Pokazuje nowe ścieżki w życiu. Pomaga odnaleźć prawdziwą miłość i przyjaźń. Leczy z samotności.
WIĄZ – drzewo pojednania. Pod nim odnajdziesz zrozumienie i tolerancję dla drugiego człowieka. Nauczy cię wybaczania. Pozwoli ci inaczej spojrzeć na tych, których dotąd uważałeś za swoich wrogów. Życzliwie nastawia do ludzi i świata.
WIERZBA – jedno z najbardziej tajemniczych drzew, było uważane za drzewo czarownic. Daje dużą moc, pomaga pojąć to co niezwykłe – magię i prawa rządzące wszechświatem.
WIŚNIA – drzewo seksu i zmysłowości. Pomaga odnaleźć na nowo przyjemności życia intymnego. Wspaniale działa na pary, które wybiorą się na piknik i rozłożą koc w cieniu jej gałęzi. Uruchamia nowe bodźce, pobudza zmysły, zachęca do zabawy. Uczy poznawania własnego ciała i niweluje niepotrzebne psychiczne zahamowania.
Najlepszym sposobem wybrania odpowiedniego dla nas drzewa jest ich dotykanie i obserwowanie własnych odczuć. Na pewno przy niektórych drzewach odczujecie rozdrażnienie, a przy innych przyjemne ukojenie. Należy również zwrócić uwagę na swój oddech: jego głębokość i częstotliwość. Dobrze wybrane drzewo może go uregulować.
Kiedy już znajdziemy to najwłaściwsze dla siebie i nasz wybór jest prawidłowy, po kilkunastu minutach powinny ustąpić np. bóle pleców, głowy, dolegliwości żołądkowe. Na wyciszenie emocji musimy poczekać nawet godzinę. Bywa, że likwidowanie czy łagodzenie innych problemów zdrowotnych wymaga o wiele więcej czasu. Nie należy się zrażać, gdy po kilku tygodniach nie nastąpi radykalna poprawa. Terapia ta, jest przeznaczona przede wszystkim dla ludzi wytrwałych. Warto również stosować ją profilaktycznie i jak najczęściej spacerować wśród drzew, każda pora roku jest dobra, lecz najlepsze wyniki uzyskuje się wiosną i latem. W tym bowiem okresie lecznicza siła drzew jest największa.

źródło:http://www.dobrewiadomosci.net.pl/historie/191-magiczne-wlasciwosci-drzew-2

sobota, 7 stycznia 2012

"Fenomen" - fragment filmu (Nie jesteśmy oddzieleni)

Film opowiada o prostym mechaniku samochodowym z prowincjonalnego kalifornijskiego miasteczka, który w dniu swoich 37. urodzin przeżywa niezwykłą iluminację; po ujrzeniu na niebie tajemniczego światła jego intelektualne możliwości ulegają zwielokrotnieniu, a prostaczek zamienia się w Einsteina... W roli głównej John Travolta

Tu fragment filmu. Szczerze polecam obejrzeć cały film !

piątek, 30 lipca 2010

Tajemnica szczęścia tkwi w dostrzeganiu wszystkich cudów świata.


Pewien młodzieniec zapytał najmądrzejszego z ludzi o tajemnicę szczęścia.
Mędrzec poradził młodzieńcowi,
by obszedł pałac i powrócił po dwóch godzinach.

Proszę cię jedynie o jedno - powiedział mędrzec,
wręczając mu łyżeczkę, na której umieścił dwie krople oliwy.

W czasie wędrówki nieś tę łyżeczkę tak, by nie wylała się oliwa.

Po dwóch godzinach młodzieniec wrócił i mędrzec zapytał go :

Czy widziałeś wspaniale ogrody? Czy zauważyłeś piękne pergaminy?

Młodzieniec ze wstydem wyznał, że nie widział niczego.
Troszczył się jedynie o to, by nie wylać kropel oliwy.

Wróć i spójrz na cuda mego świata -powiedział mędrzec.

Młodzieniec wziął łyżeczkę i znów zaczął wędrówkę,
ale tym razem obserwował wszystkie dzieła sztuki.
Zobaczył też ogrody, góry i kwiaty.
Powrócił do mędrca i szczegółowo zdał sprawę z tego, co widział.

Gdzie są te dwie krople oliwy, które ci powierzyłem? - spytał mędrzec.

Spojrzawszy na łyżeczkę, chłopak zauważył, że ich nie ma.
Oto jedyna rada, jaką mogę ci dać, powiedział mędrzec :

Tajemnica szczęścia tkwi w dostrzeganiu wszystkich cudów świata,
przy jednoczesnej dbałości o dwie krople oliwy na łyżeczce.